Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00086 006780 13591958 na godz. na dobę w sumie
Macierzyństwo to łatwizna... i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy - książka
Macierzyństwo to łatwizna... i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy - książka
Autor: Liczba stron: 208
Wydawca: Septem Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2133-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> życie rodzinne
Porównaj ceny (książka, ebook (-86%), audiobook).

Co to jest macierzyństwo?

Zaznacz właściwą odpowiedź:

Macierzyństwo to łatwizna... i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy
Claudine Wolk
Świeże! Praktyczne! Rzeczowe! Jeżeli takich właśnie rad na temat macierzyństwa szukasz, przeczytaj tę książkę. Książka Claudine Wolk nie ma nic wspólnego z babskim gadaniem, ale znajdziesz w niej najbardziej przydatne wskazówki na naprawdę interesujące Cię tematy
Suzanne Zoglio, doktor psychologii
Świat pełen jest kobiet niemile zaskoczonych nieustającymi trudami macierzyństwa, ciągle zdumionych tym, jak ich praca może być wspaniała i męcząca.
Anna Quindlen

Nie da Ci ojciec (dziecka), nie da sąsiadka tego, co wie tylko inna matka! Przetrwaj ciążę, potem będzie łatwiej! Najgorszy jest pierwszy roczek, potem będzie łatwiej! Jak tylko pójdzie do szkoły, będzie łatwiej! I tak w koło Macieju. Kobieta, która rodzi dziecko, nie wypycha jednocześnie przez macicę swojego mózgu! Nie daj się nabrać! Nie słuchaj rad ludzi, którzy rodzicami byli w epoce głębokiego PRL-u, a tym bardziej tych, którzy są genialnymi teoretykami, bo dzieci widują głównie w telewizyjnych reklamach.

Dowiedz się prawdy na temat blasków i cieni bycia matką -- z książki okraszonej sporą dawką humoru i górą bezcennych, niezwykle praktycznych porad. Oddzielaj mity od faktów. Bądź świadoma tego, co jest najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. Zostań Matką Roku, nie przestając być jednocześnie sobą i nie rezygnując całkowicie ze swojego dotychczasowego życia. Kiedy Ty jesteś szczęśliwa, szczęśliwa jest też Twoja pociecha!

Dodatki specjalne:
Harmonogram karmienia dziecka dla świeżo upieczonych mam
Dziesięć praktycznych rad dla świeżo upieczonej matki
Przydatne lektury i strony WWW

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy Autor: Claudine Wolk T³umaczenie: Anna Kanclerz ISBN: 978-83-246-2133-0 Tytu³ orygina³u: It Gets Easier! And Other Lies We Tell New Mothers Format: A5, stron: 208 Zaznacz w³aœciw¹ odpowiedŸ: Co to jest macierzyñstwo? • Najbardziej frustruj¹ca praca pod s³oñcem • Najlepsza praca, o jakiej mog³abyœ marzyæ • Wieczne zmêczenie, stres i brak czasu • Okres wielkiego przewartoœciowania • Najlepsze lata Twojego ¿ycia Macierzyñstwo to ³atwizna... i inne k³amstwa, które s³ysz¹ œwie¿o upieczone mamy Claudine Wolk Œwie¿e! Praktyczne! Rzeczowe! Je¿eli takich w³aœnie rad na temat macierzyñstwa szukasz, przeczytaj tê ksi¹¿kê. Ksi¹¿ka Claudine Wolk nie ma nic wspólnego z babskim gadaniem, ale znajdziesz w niej najbardziej przydatne wskazówki na naprawdê interesuj¹ce Ciê tematy Suzanne Zoglio, doktor psychologii Nie da Ci ojciec (dziecka), nie da s¹siadka tego, co wie tylko inna matka! Przetrwaj ci¹¿ê, potem bêdzie ³atwiej! Najgorszy jest pierwszy roczek, potem bêdzie ³atwiej! Jak tylko pójdzie do szko³y, bêdzie ³atwiej! I tak w ko³o Macieju. Kobieta, która rodzi dziecko, nie wypycha jednoczeœnie przez macicê swojego mózgu! Nie daj siê nabraæ! Nie s³uchaj rad ludzi, którzy rodzicami byli w epoce g³êbokiego PRL-u, a tym bardziej tych, którzy s¹ genialnymi teoretykami, bo dzieci widuj¹ g³ównie w telewizyjnych reklamach. Dowiedz siê prawdy na temat blasków i cieni bycia matk¹ — z ksi¹¿ki okraszonej spor¹ dawk¹ humoru i gór¹ bezcennych, niezwykle praktycznych porad. Oddzielaj mity od faktów. B¹dŸ œwiadoma tego, co jest najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. Zostañ Matk¹ Roku, nie przestaj¹c byæ jednoczeœnie sob¹ i nie rezygnuj¹c ca³kowicie ze swojego dotychczasowego ¿ycia. Kiedy Ty jesteœ szczêœliwa, szczêœliwa jest te¿ Twoja pociecha! Dodatki specjalne: Harmonogram karmienia dziecka dla œwie¿o upieczonych mam Dziesiêæ praktycznych rad dla œwie¿o upieczonej matki Przydatne lektury i strony WWW Spis treści Wstęp: Czy jest łatwiej? .......................................................................... 9 Rozdział 1: Sekrety macierzyństwa „od podszewki” ............................. 15 Rozdział 2: Przygotowania a rzeczywistość .......................................... 21 Rozdział 3: Nieocenzurowane rady do wykorzystania przy porodzie i po porodzie ............................................................. 35 Rozdział 4: Najlepsza pierś ................................................................... 45 Rozdział 5: Nie zobaczysz tego w telewizji ........................................... 55 Rozdział 6: Ciało — nowy normalny wizerunek .................................. 67 Rozdział 7: Przykazania dla mam ........................................................ 75 Rozdział 8: Harmonogram karmienia .................................................. 87 Rozdział 9: Powrót do pracy ................................................................. 99 Rozdział 10: Jak się w to wpakowałam? ............................................. 111 Rozdział 11: Kto to jest gospodyni domowa i jak się stałam jedną z nich? ........................................................ 129 Rozdział 12: Najbardziej frustrująca praca pod słońcem ................... 145 Rozdział 13: Czego mi brakuje? .......................................................... 161 Rozdział 14: Najlepsza matka ............................................................ 169 Podziękowania .................................................................................... 185 Pomocne źródła .................................................................................. 187 Słowniczek .......................................................................................... 191 O autorce ............................................................................................ 197 Harmonogram karmienia dziecka dla świeżo upieczonych mam ....... 199 Dziesięć praktycznych rad dla świeżo upieczonej matki ..................... 203 Harmonogram karmienia dziecka ....................................................... 207 Rozdział piąty Nie zobaczysz tego w telewizji C zy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego w programie A Baby Story, emitowanym na kanale edukacyjnym TLC, rodzice nigdy nie są pokazywani w dniu powrotu ze szpitala? Dla- czego? Co się dzieje w tych pierwszych dniach, kiedy noworodek jest w domu? Nic ekscytującego, mogę Cię zapewnić. Oczywiście każde dziecko jest inne, ale może w tym rozdziale znajdziesz pewne wspólne cechy, które rozwieją Twoje obawy dotyczące tego, co jest „normalne”. Po urodzeniu trzeciego dziecka dokładnie spisałam wydarzenia, jakie miały miejsce w pierwszych dniach po powrocie ze szpitala. Jeżeli musiałam już przez to przejść, to chciałam, żeby ktoś z tego skorzystał. Zachowałam przytomność umysłu, by to zrobić, ponie- waż zaczęłam już pisać tę książkę. Jedna przestroga: istnieje ogromna różnica między uczuciami towarzyszącymi urodzeniu pierwszego dziecka a trzeciego. Dlatego w książce zamieściłam kilka wspomnień 55 Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy z pierwszych dni po urodzeniu mojego pierwszego syna, Josepha. Będziesz miała okazję się przekonać, że te wspomnienia są ciągle bardzo świeże. Dzień pierwszy Mój mąż przyjechał po nas do szpitala ze starszymi dziećmi. Popro- siłam wcześniej pielęgniarkę, aby z nimi porozmawiała, więc obser- wowałam, jak im oczy wychodzą z orbit podczas tej rozmowy. Po tym, jak moja starsza córka i syn zostali pouczeni przez pielęgniarkę, że będę potrzebowała ich pomocy, ruszyliśmy korytarzem do wyjścia. Siedziałam na wózku z noworodkiem na rękach i pamiętam, że ludzie na korytarzu uśmiechali się na widok matki dwójki dzieci i nowo- rodka. Dotarliśmy do samochodu — usiadłam na przednim siedze- niu z mężem, a najmłodsza córeczka siedziała przygarbiona w nowym foteliku samochodowym, o wiele dla niej za dużym. Ułożyłam złożone kocyki na dole fotelika, żeby ją trochę podeprzeć. Dalej siedziała krzywo. Poprawiłam jej zagłówek, ale nadal „zjeżdżała” w głąb fotelika. Czasy się zmieniły. Kiedy zabieraliśmy do domu pierwsze dziecko, siedziałam z tyłu wraz z nim i przytrzymywałam jego główkę w pionie podczas jazdy do domu. Trzecie dziecko nie miało tego luksusu. Pozwoliłam, żeby było zgarbione, a sama siedziałam na przednim fotelu. To się nazywa syndrom trzeciego dziecka. Mądrość przycho- dzi wraz z doświadczeniem. Do domu dotarliśmy około godziny pierwszej po południu. Dziecko położyliśmy do łóżeczka, a ja usiadłam na kanapie z nogami do góry. Prawie natychmiast zjawiły się dzieci sąsiadów wraz ze swoją mamą, żeby zobaczyć nowe dziecko. Wizyta była miła, ponieważ na koniec sąsiadka zabrała moje dzieci do siebie, by tam wspólnie bawiły się z jej dziećmi. Mieszkaliśmy wtedy w mieszkaniu przejściowym, ponieważ dopiero budowaliśmy nasz nowy dom. Byłam „chora” na myśl o powrocie do ciasnego mieszkania wraz z nowym dzieckiem, ale okazało się, że miało to swoje zalety. 56 Rozdział piąty: Nie zobaczysz tego w telewizji Wspólnie z mężem przygotowaliśmy obiad — włożyliśmy do piekarnika zamro- żonego kurczaka oraz mrożone warzywa. Córka przesypiała większość dnia, budzi- łam ją co cztery godziny do karmienia. W tym czasie moje dziecko zjadało w trak- cie jednego posiłku około 30 ml mleka. (Wiem, te informacje nie sprawią, że będziesz czytała książkę jednym tchem, ale to, ile zjada Twoje dziecko, jest nie- zwykle ważne, uwierz mi! Teraz wiem, dlaczego tego rodzaju informacje nie były zamieszczone w czytanych przeze mnie książkach — są po prostu nudne!). To łatwe… zobaczysz! Zapisuj sobie w notatniku, o jakich porach Twoje dziecko je i śpi. Zanotuj również te sytuacje, kiedy przez dłuższy czas jest marudne. Notatnik pomoże Ci zapamiętać niektóre wydarzenia i umożliwi jasność myślenia, zdarzeń. gdy wszystkie dni i noce zaczną Ci się zlewać w jeden ciąg Czułam się dobrze. Starałam się pa- miętać o utrzymywaniu mojej rany w czy- stości i pielęgnowaniu jej. Ze szpitala przy- niosłam plastikową butelkę, którą dało się wycisnąć, i napełniałam ją ciepłą (ale nie gorącą!) wodą, aby przemyć krocze po skorzystaniu z toalety. Było mi głupio, kiedy to robiłam, i miałam nadzieję, że nikt nie wejdzie i nie przyłapie mnie na tym, jak się podmywam. Plastikowa butelka do podmywania jest kolejną rzeczą, o której nikt Ci nie powie. Starałam się chodzić ostrożnie i odpoczywałam z nogami unie- sionymi ku górze. Pod względem emocjonalnym czułam się spokojna. Jednak, gdy wróciłam do domu z moim pierwszym dzieckiem, wcale tak nie było. Wspomnienie: w dniu powrotu ze szpitala z moim pierwszym dzieckiem czułam się niepewnie. Chcąc nam pomóc, wieczorem moi rodzice przynieśli nam steki serowe1 (jestem ich wielką fanką). 1 Steki serowe, z których słynie Filadelfia, to kanapki z długiej bułki wypełnione pokrojonym w cienkie plastry stekiem oraz stopionym serem — przyp. tłum. 57 Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy Plastikowa „ściskana” butelka jest Twoim To łatwe… zobaczysz! Zaledwie dotarłam do drzwi, żeby im otworzyć, a już wybuchłam płaczem. To widok mojego ojca wywołał u mnie ten niekontrolowany odruch. Ojca to jednak nie speszyło. Popatrzył na mojego męża i obejmując mnie, powiedział: „Tak już przez jakiś czas będzie”. Czułam, że w ogóle nie panuję nad emocjami. Myślę, że jakaś część mnie chciała, aby moi rodzice zabrali mnie ze sobą do domu, żebym nie musiała zostawać z maluchem i się nim zajmować. Te niekontrolowane wybuchy płaczu zdarzały mi się przez kilka następnych dni. Potem płakałam już z praw- dziwych powodów, na przykład dlatego, że „wszyscy mogą wycho- dzić z domu i świetnie się bawić, a ja siedzę w domu z wrzeszczą- cym dzieckiem!”. sprzymierzeńcem. Używaj jej w domu po wizycie w toalecie. Kiedy pierwszego dnia po powrocie do domu z trzecim dzieckiem nadszedł wieczór, położyłam na stole kuchennym koc i w ten sposób przygotowałam prowizoryczne miejsce do przewijania. Później korzy- stałam z niego w środku nocy. Nasze mieszkanie miało tę zaletę, że nie było w nim schodów. Wszystko znajdowało się w zasięgu kilku kroków. Mogłam zmienić dziecku pieluszkę i równocześnie podgrze- wać butelkę z mlekiem. Tej nocy mój mąż wniósł łóżeczko dla noworodka do naszej sy- pialni, więc mogłam spędzić noc w łóżku. W końcu przez dwie noce spaliśmy osobno i stęskniłam się za Joe. Zaproponowałam mu, że zostanę z maluszkiem w dużym pokoju, ale mój mąż nalegał na bycie razem. Około godziny 23, właśnie gdy położyliśmy się do łóżka, dziecko się obudziło (pamiętam, że akurat zrobiłam wydech w obję- ciach męża). Dziecko nie spało i było trochę marudne, ale jadło godzinę wcze- śniej, więc nie byłam pewna, co robić. Wyjęłam je z łóżeczka i zaczę- 58 Rozdział piąty: Nie zobaczysz tego w telewizji łam z nim chodzić po gościnnym pokoju. Niektórzy nazywają to „chodzeniem w kółko”. Płacz córeczki nie przeszkadzał w śnie moim starszym dzieciom. Co za ulga! Kiedy jeszcze byłam w szpitalu, podejrzewałam, że będzie płakała w nocy. Poprzedniej nocy około 22 zaczęła maru- dzić, więc powiedziałam pielęgniarce, żeby ją zabrała do pokoju noworodków. To łatwe… zobaczysz! Po porodzie staraj się jeść dużo pokarmów bogatych w błonnik. Naprawdę dużo. Dzięki temu Twoje wizyty w toalecie nie będą takie trudne. Wieczorny płacz okazał się jej rytu- ałem. To często się zdarza. Ludzie mówią, że dziecku myli się dzień z nocą. Nie wiem, czy to jest prawdziwy powód płaczu, ale brzmi sensownie. Gdy jesteś w ciąży, dziecko bywa bardziej aktywne w nocy. W ciągu dnia kobieta rzadko odczuwa ruchy płodu, ponieważ zwykle jej co- dzienna aktywność go usypia. Z kolei w nocy dziecko jest bardziej aktywne i może swoim kopniakiem wyrwać Cię ze snu. Dlaczego nagle po narodzinach zwyczaje mojej córeczki miałyby się zmienić? To był czas jej aktywności, czy to mi się podobało, czy nie. Najgorzej radziłam sobie z brakiem snu. W ciągu dnia byłam tak zajęta moimi starszymi dziećmi, opieką nad noworodkiem oraz obowiązkami domowymi, że około 22 czułam się bardzo zmęczona. Musiałam zmienić strategię! Wróćmy jednak do mojego pierwszego dnia… Po jedzeniu, około 22, Ally stała się bardziej aktywna, niż była w ciągu całego dnia, i oczywiście zaczęła marudzić. Próbowałam ją uspokoić na wszelkie sposoby. Mimo że właśnie została nakarmiona, wydawała się niespokojna. Sprawdziłam jej pieluszkę — była czysta. Ponieważ właśnie ją nakarmiłam, wahałam się, czy znowu ją karmić. Sprawdziłam, czy jest ciasno owinięta kocykiem w taki sposób, w jaki robiły to pielęgniarki w szpitalu. Stałam i trzymając ją na rękach w pozycji pionowej (brzuszkiem do brzucha), delikatnie ją kołysałam. 59 Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy Usiadłam w fotelu bujanym — ułożyłam ją na piersi i bujałam. Próbowałam ją również kołysać, leżąc na kanapie i trzymając na piersi. Wszystkie te sposoby były dobre tylko na chwilę, bo po jakimś czasie córeczka znowu zaczynała płakać. Wydawało się, że zadowolił ją smoczek, ale również tylko na chwilę. Po jakiejś godzinie zmieniania pozycji, chyba około 23.30, znowu spróbowałam ją nakarmić. Oczywiście było to złamaniem mojej głów- nej zasady (karmienia co trzy, cztery godziny), ale stwierdziłam, że w przypadku noworodków (Ally ważyła około 3 kilogramów) można im podawać nieco więcej jedzenia, jeżeli nic innego nie jest ich w sta- nie uspokoić. Tym razem wydawała się głodna i zjadła około 30 ml mleka. W ciągu tych dwóch godzin kilkakrotnie próbowałam odłożyć ją do łóżeczka, chcąc sprawdzić, czy potrafi samodzielnie zasnąć. Dzień drugi Około pierwszej w nocy Ally z powrotem zasnęła. Obudziła się o 3.30 w nie najgorszym humorze. Zmieniłam jej pieluszkę i znowu ją nakarmiłam. Zasnęła w trakcie karmienia i spała do 6.30 rano. Ponownie zmieniłam jej pieluszkę i podałam butelkę z mlekiem, a ona znowu zasnęła w trakcie jedzenia. Odłożyłam ją do łóżeczka; spała do 9 rano. Czułam się dobrze, ale byłam zmęczona. Za każdym razem, kiedy odkładałam śpiącą Ally do łóżeczka, szłam do toalety z moją plastikową butelką i po jej zastosowaniu zmieniałam pod- paskę (stosując wszystkie kremy wspomagające gojenie się rany). Następnego dnia, w niedzielę, odwiedziła nas szwagierka z ro- dziną, przynosząc ze sobą dwudaniowy obiad. Wszystko przygotowali i posprzątali po posiłku. Wręczyli prezenty dziecku i mnie. Przynie- sienie prezentu dla matki jest również bardzo miłe. To byli dobrze ułożeni goście! Tego dnia sporo odpoczywałam, kiedy Ally spała, ale dalej bu- dziłam ją co trzy, cztery godziny na karmienie. Rodzina Joe zaba- 60 Rozdział piąty: Nie zobaczysz tego w telewizji Kiedyś będziesz musiała napisać podziękowania ich ofiarodawcom. To łatwe… zobaczysz! Zapisuj w notatniku prezenty ofiarowane Tobie lub dziecku. wiała starsze dzieci, ja siedziałam z no- gami ułożonymi wysoko, a reszta towa- rzystwa po kolei trzymała Ally na rękach. Gdy nadszedł wieczór, zmieniłam stół kuchenny na zestaw do przewijania. W dalszym ciągu pielęgnowałam pępek patyczkiem higienicznym nasączonym alkoholem. Nie bój się dokładnie przemyć miejsce pod kikutem — z tą czynnością wiąże się moje kolejne wspomnienie. Gdy Joseph był noworodkiem, muskałam tylko patyczkiem koniec kikuta. Kiedy poszłam po sześciu tygodniach na wizytę lekarską, lekarz poprosił mnie, żebym mu pokazała, w jaki sposób pielęgnuję pępek dziecka (nie jest dobrze, jeżeli personel medyczny prosi Cię o zaprezentowanie jakiejś czynności). Następ- nie wziął patyczek i, podnosząc do góry kikut pępowiny, przemył nim dokładnie okolicę jego podstawy, gdzie skóra była zaczerwie- niona i niezagojona. Po przemyciu pępka we wskazany przez leka- rza sposób nie zauważyłam żadnego grymasu na twarzy syna, więc zmieniłam sposób pielęgnacji, a kikut pępowiny odpadł dwadzieścia cztery godziny później. Drugiego dnia Ally powtórzyła swój popis z poprzedniego dnia, marudząc po wieczornym karmieniu o godzinie 22. Tak jak poprzed- niej nocy, próbowaliśmy ją kołysać i zmieniać pozycje. Kiedy nie pomagało kołysanie, zaczęłam ją bujać, nosząc na rękach. Zasnęła na dobre około północy. Dałam jej butelkę o 22 i kolejną o północy. Za każdym razem zjadła tylko 30 ml. Myślałam, że zrobiła się głodna po tym całym marudzeniu. Jakimś cudem, gdy obudziła się o 3 nad ranem, znowu zasnęła przy butelce. 61 Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy Dzień trzeci Tego dnia przyszła z wizytą położna, obejrzała Ally i zważyła ją około 10 rano. Powiedziałam jej, ile Ally zjada podczas każdego karmienia. Położna wyjaśniła mi, że moja córka ciągle jeszcze ma żółtaczkę i że muszę ją karmić co dwie godziny. I tyle było z mojej zasady! Zapytałam ją, czy powinnam się martwić żółtaczką Ally, ale pielęgniarka zaprzeczyła. Wytłumaczyła jednak, że im więcej dziecko je, tym więcej wydala, i tym samym szybciej pozbywa się żółtaczki. Zorganizowałam mój dzień w taki sposób, żeby budzić córeczkę na karmienie co trzy godziny (wiem, wiem, nie zastosowałam się do rady pielęgniarki). W ciągu dnia ciągle przesypiała porę karmienia, ale budziłam ją. Przypuszczam, że budzenie noworodka może wyglądać na idiotyzm, ponieważ „nie budzi się śpiących dzieci”, ale ja to robiłam. Chciałam mieć pewność, że w ciągu dnia jest wystarczająco najedzona, a jej posiłki są regularne. Miałam nadzieję, że dzięki moim staraniom będzie dłużej spała w nocy. Tego dnia, w poniedziałek, odwiedziła mnie moja mama, ofiaro- wując mi swoją pomoc. Mojego syna trzeba było odwozić do szkoły i na szczęście przyjaciółka, która pracuje w szkole, zaoferowała się, że w ten pierwszy tydzień będzie go zawoziła i przywoziła do domu. Nawet nie musiałam jej o to prosić. Tak się złożyło, że dla mojej star- szej córki Casey był to pierwszy dzień w przedszkolu (co za wyczucie czasu!). Moja mama zawiozła mnie i dziewczynki do przedszkola, abyśmy razem z Ally mogły towarzyszyć Casey pierwszego dnia w przedszkolu. Już czułam stres wynikający z posiadania trójki dzieci w tak różnym wieku; zdałam sobie sprawę, jak wielkim wyzwaniem będzie dla mnie udzielenie uwagi każdemu z nich. 62 Rozdział piąty: Nie zobaczysz tego w telewizji Casey chciała, żebym to ja dla niej wszystko robiła. Kiedy nadeszła pora ką- pieli, zażądała, żebym to ja ją wykąpała, ale moja mama wyjaśniła jej, że to ona ją wykąpie. Mama wytłumaczyła Casey, że ja jestem jej dzieckiem, a ponieważ chce się o mnie zatroszczyć, wykąpie Casey i zrobi wszystko, żeby ułatwić mi życie. Pamiętam ten moment, ponieważ na- prawdę potrzebowałam pomocy, a babcie często stoją po stronie wnuków i oferują zajęcie się najmłodszym. To ja chciałam zajmować się niemowlakiem! Chciałam również, żeby moje dzieci zrozumiały, że potrzebuję pomocy. Nie tylko one miały swoje potrzeby! To łatwe… zobaczysz! Poproś kogoś o pomoc. Każda matka po porodzie jej potrzebuje. Jeżeli przyjaciółka zaoferuje Ci przyniesienie posiłku albo zajęcie się dzieckiem, żebyś mogła się trochę wyspać, nawet nie myśl o odrzuceniu takiej propozycji. Po kąpieli moja mama zabrała Casey do innego pokoju, żebyśmy mogły się z Ally zdrzemnąć. Mama przyniosła również obiad i zosta- wiła go nam, abyśmy później mogli zjeść razem, jak rodzina. Następ- nego dnia wróciła do nas gotowa pomóc i zrobić wszystko, co było trzeba. Była do mojej dyspozycji. Przyszła również kolejnego dnia. To tego rodzaju pomocy potrzebujesz. Kiedy towarzystwo oczekuje, że będziesz ich zabawiać, robiąc z siebie klauna — to NIE jest pomoc. Trochę więcej snu Zrób wszystko, co w Twojej mocy, żeby się wyspać. Gdy tylko mogłam, stosowałam różne sposoby, by wygospodarować sobie dodatkową chwilę na sen. Zaczęłam przygotowywać się do snu już o 19.30 (o tej porze Ally zwykle ucinała sobie drzemkę). Zakładałam piżamę, myłam zęby i twarz. Dzieci również przebierałam w piżamy i przygotowywa- łam do spania. O godzinie 20 Joseph i Casey kładli się do łóżek. 63 Macierzyństwo to łatwizna… i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy Zabierałam wtedy poduszkę i koc, i spałam do momentu, kiedy budziła się Ally, zwykle o 21 albo 22. Trudno było mi się do tego przyzwyczaić, ponieważ normalnie chodziłam spać o 22 albo 23. Jednak dodatkowa godzina lub dwie snu wydawały mi się dobro- dziejstwem. Późnym wieczorem i w nocy staraliśmy się z mężem zmniejszać oświetlenie i mówić ciszej. Niektórzy radzą również wyłączać tele- wizor podczas nocnego karmienia, aby dziecko dostrzegało różnicę między nocą a dniem. Próbowałam to stosować z moim pierwszym dzieckiem, ale zdałam sobie sprawę z tego, że była to raczej forma kary dla mnie niż nauki rozróżniania dnia od nocy dla malucha. Zaczęłam więc przeglądać program telewizyjny, aby sprawdzić, co jest nadawane o drugiej w nocy. „O, dzisiaj leci Ojciec chrzestny!” — wykrzykiwałam. Od tego momentu w długie, samotne noce dotrzy- mywali mi towarzystwa bohaterowie filmowi, podczas gdy cała oko- lica i reszta rodziny smacznie sobie spała. Trzeba jednak pamiętać o tym, żeby nie dać się wciągnąć w fabułę i nie oglądać filmu dalej, kiedy dziecko z powrotem zaśnie. Pewnego razu zignorowałam tę zasadę, oglądając w nocy babski film wszech czasów Co się wydarzyło w Madison County. Oglądałam film jeszcze długo po tym, jak Casey zasnęła, chcąc się dowiedzieć, czy Francesca postanowiła zostać z mężem, czy odejść. Pamiętam, że wtedy byłam za jej odejściem. Nie daj się, głupia, wciągnąć, póki jeszcze możesz. Kiedy wszyscy śpią Brak snu pozwala Ci otworzyć oczy na pewne sprawy, gra słów w tym miejscu jest niezamierzona. Zaczynasz myśleć, że jesteś jedyną osobą na świecie, która nie śpi. Pamiętam, że patrzyłam przez okno, rzucając przekleństwa w ciemne okna sąsiadów: „Wszyscy sobie smacznie śpią, cholerni szczęściarze!”. Nie martw się, Ty też jesz- cze się wyśpisz. 64 Rozdział piąty: Nie zobaczysz tego w telewizji Myślę, że opis moich pierwszych dni po powrocie ze szpitala da Ci pojęcie o tym, czego możesz się spodziewać. Być może zmęczy- łam Cię zbyt dokładnymi informacjami, jednak są to szczegóły, które mogą okazać się w tych pierwszych dniach przytłaczające. Pamię- taj, że każde doświadczenie jest inne. Najważniejsze, żeby być ela- stycznym i nie oczekiwać, że noworodek od razu będzie w nocy spał. Nie bądź też zaskoczona, jeśli Twoje dziecko prześpi cały dzień. Zadbaj o siebie. Wyegzekwuj czas potrzebny do powrotu do zdrowia i odpoczywaj, odpoczywaj, odpoczywaj… 65
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Macierzyństwo to łatwizna... i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: