Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00319 007926 11008025 na godz. na dobę w sumie
Magia w działaniu. Sesje NLP Richarda Bandlera - książka
Magia w działaniu. Sesje NLP Richarda Bandlera - książka
Autor: Liczba stron: 256
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-0857-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> perswazja i nlp
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Transkrypcje spotkań terapeutycznych prowadzonych przez twórcę NLP

Fascynująca książka dla odważnych
Bandler w akcji!

Raz, dwa, trzy... Twoje powieki stają się coraz cięższe... oddech spokojny... zapadasz się w fotelu i zaczynasz wędrówkę po świecie swojej podświadomości... wracasz do czasów dzieciństwa... Większość z nas tak właśnie wyobraża sobie seanse hipnozy. Tymczasem oddziaływać na podświadomość własną oraz innych osób możesz bez użycia kozetki, łagodnej muzyki i monotonnego odliczania.

Zacznijmy od NLP - neurolingwistycznego programowania, skutecznego sposobu wpływania na poglądy, zachowania i decyzje ludzi z wykorzystaniem tajemniczych kotwic, przeramowania czy linii czasu tylko za pomocą odpowiednich słów, gestów i modelowania głosu.

To właśnie Richard Bandler, autor książek Czas na zmianę. Podręcznik hipnotycznego wywierania wpływu oraz Struktura magii. Kształtowanie ludzkiej psychiki, czyli więcej niż NLP (oba tytuły wydane przez Onepress) jest głównym twórcą NLP. Bandler jest postacią kontrowersyjną, pozostającą w opozycji do większości przedstawicieli społeczności NLP i bardzo ekscentryczną. Dwóch rzeczy na pewno jednak nie można mu odmówić -- poczucia humoru i niesamowitej skuteczności.

Trzymasz w ręku zapis z sesji terapeutycznych prowadzonych przez Richarda Bandlera. Wczytaj się w tekst uważnie, by prawie usłyszeć głos Mistrza. Analizuj po kolei zawarte w książce ćwiczenia, a wzniesiesz się na wyżyny wpływania na umysły innych. Nauczysz się sprawiać, by ich problemy rozpływały się jak po wypowiedzeniu magicznego zaklęcia. To bardzo potężna wiedza, ale - wbrew pozorom - zaskakująco prosta. Jeśli umysł ludzki jest w stanie karmić się samodzielnie wygenerowaną fobią, nic nie stoi na przeszkodzie, by ten pędzący pociąg szaleńczych myśli skierować na inne tory. I wreszcie dotrzeć na stację z napisem SPOKÓJ.

Jeśli jesteś laikiem, nie powinieneś uczyć się robić tych rzeczy z książki; na razie naucz się tego, co możliwe. Chcę, by twoja nieświadomość zrozumiała, że skoro osoby biorące udział w tych sesjach w ciągu kilku chwil zmieniły kierunek swojego życia, równie szybko mogą zniknąć wszystkie Twoje problemy. Możesz zacząć koncentrować się na przyszłych możliwościach. Ponieważ bez względu na to, jaka była twoja przeszłość, zawsze masz przed sobą przyszłość.
Richard Bandler
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Magia w dzia‡aniu. Sesje NLP Richarda Bandlera Autor: Richard Bandler T‡umaczenie: Anna Zawadzka ISBN: 978-83-246-0857-7 Tytu‡ orygina‡u: Magic in Action Format: A5, stron: 256 oprawa twarda Transkrypcje spotkaæ terapeutycznych prowadzonych przez tw(cid:243)rcŒ NLP (cid:149) Leczenie silnych lŒk(cid:243)w, fobii i obsesji (cid:149) NLP a wywo‡ywanie b‡yskawicznej zmiany (cid:149) Sposoby na zwiŒkszanie mo¿liwo(cid:156)ci umys‡u (cid:149) Kontrola nad nastrojami (cid:151) w‡asnymi i innych ludzi (cid:149) Sekrety najwiŒkszego mistrza neurolingwistycznego programowania Fascynuj„ca ksi„¿ka dla odwa¿nych Bandler w akcji! Raz, dwa, trzy(cid:133) Twoje powieki staj„ siŒ coraz ciŒ¿sze(cid:133) oddech spokojny(cid:133) zapadasz siŒ w fotelu i zaczynasz wŒdr(cid:243)wkŒ po (cid:156)wiecie swojej pod(cid:156)wiadomo(cid:156)ci(cid:133) wracasz do czas(cid:243)w dzieciæstwa(cid:133) WiŒkszo(cid:156)(cid:230) z nas tak w‡a(cid:156)nie wyobra¿a sobie seanse hipnozy. Tymczasem oddzia‡ywa(cid:230) na pod(cid:156)wiadomo(cid:156)(cid:230) w‡asn„ oraz innych os(cid:243)b mo¿esz bez u¿ycia kozetki, ‡agodnej muzyki i monotonnego odliczania. Zacznijmy od NLP (cid:151) neurolingwistycznego programowania, skutecznego sposobu wp‡ywania na pogl„dy, zachowania i decyzje ludzi z wykorzystaniem tajemniczych kotwic, przeramowania czy linii czasu tylko za pomoc„ odpowiednich s‡(cid:243)w, gest(cid:243)w i modelowania g‡osu. To w‡a(cid:156)nie Richard Bandler, autor ksi„¿ek Czas na zmianŒ. PodrŒcznik hipnotycznego wywierania wp‡ywu oraz Struktura magii. Kszta‡towanie ludzkiej psychiki, czyli wiŒcej ni¿ NLP (oba tytu‡y wydane przez Onepress) jest g‡(cid:243)wnym tw(cid:243)rc„ NLP. Bandler jest postaci„ kontrowersyjn„, pozostaj„c„ w opozycji do wiŒkszo(cid:156)ci przedstawicieli spo‡eczno(cid:156)ci NLP i bardzo ekscentryczn„. Dw(cid:243)ch rzeczy na pewno jednak nie mo¿na mu odm(cid:243)wi(cid:230) (cid:151) poczucia humoru i niesamowitej skuteczno(cid:156)ci. Trzymasz w rŒku zapis z sesji terapeutycznych prowadzonych przez Richarda Bandlera. Wczytaj siŒ w tekst uwa¿nie, by prawie us‡ysze(cid:230) g‡os Mistrza. Analizuj po kolei zawarte w ksi„¿ce (cid:230)wiczenia, a wzniesiesz siŒ na wy¿yny wp‡ywania na umys‡y innych. Nauczysz siŒ sprawia(cid:230), by ich problemy rozp‡ywa‡y siŒ jak po wypowiedzeniu magicznego zaklŒcia. To bardzo potŒ¿na wiedza, ale (cid:151) wbrew pozorom (cid:151) zaskakuj„co prosta. Je(cid:156)li umys‡ ludzki jest w stanie karmi(cid:230) siŒ samodzielnie wygenerowan„ fobi„, nic nie stoi na przeszkodzie, by ten pŒdz„cy poci„g szaleæczych my(cid:156)li skierowa(cid:230) na inne tory. I wreszcie dotrze(cid:230) na stacjŒ z napisem SPOK(cid:211)J. Je(cid:156)li jeste(cid:156) laikiem, nie powiniene(cid:156) uczy(cid:230) siŒ robi(cid:230) tych rzeczy z ksi„¿ki; na razie naucz siŒ tego, co mo¿liwe. ChcŒ, by twoja nie(cid:156)wiadomo(cid:156)(cid:230) zrozumia‡a, ¿e skoro osoby bior„ce udzia‡ w tych sesjach w ci„gu kilku chwil zmieni‡y kierunek swojego ¿ycia, r(cid:243)wnie szybko mog„ znikn„(cid:230) wszystkie Twoje problemy. Mo¿esz zacz„(cid:230) koncentrowa(cid:230) siŒ na przysz‡ych mo¿liwo(cid:156)ciach. Poniewa¿ bez wzglŒdu na to, jaka by‡a twoja przesz‡o(cid:156)(cid:230), zawsze masz przed sob„ przysz‡o(cid:156)(cid:230). Richard Bandler SPIS TREļCI WstÚp ................................................................................... 7 Rozdziaï 1. Spodziewana strata ......................................... 15 Rozdziaï 2. Agorafobia ....................................................... 45 Rozdziaï 3. Strach przed osobami reprezentujÈcymi wïadzÚ .............................................. 73 Rozdziaï 4. Czekolada i dĝdĝownice ............................... 101 Rozdziaï 5. Poza przekonania .......................................... 161 Rozdziaï 6. Utrata wagi .................................................... 201 Dodatek. Model Miltona ................................................. 245 Bibliografia ...................................................................... 253 ROZDZIA¦ 2. AGORAFOBIA ChoÊ Lee figuruje jako osoba z agorafobiÈ, nie jest to standar- dowy przykïad tej przypadïoĂci. Lee moĝe wychodziÊ z domu; po prostu nie jest w stanie opuszczaÊ miasta, w którym miesz- ka. Zwykïa myĂl o wyjeědzie powoduje u niego reakcjÚ silniej- szÈ od ataku paniki (omawianego w poprzednim rozdziale). Ten problem staï siÚ tak uciÈĝliwy, ĝe Lee podjÈï tylko kilka prób opuszczenia miasta w ciÈgu ïadnych paru lat. Zaburzenie Lee byïo juĝ leczone psychiatrycznie i nadano mu mnóstwo róĝnych etykiet. Trzeba jednak zaczÈÊ od tego, ĝe ten problem nie jest zaburzeniem. Jest to przykïad jego zdolnoĂci do nauki. Bez wzglÚdu na to, co doprowadziïo do tego, by Lee kojarzyï wyjazd z Huntington w Zachodniej Wir- ginii z uczuciem wszechogarniajÈcego przeraĝenia — a osoby, które byïy w Huntington, wiedzÈ, ĝe jest to miejsce oferujÈce bardzo ograniczone moĝliwoĂci — wystarczy tylko seria dyso- cjacji, by zmniejszyÊ wpïyw reakcji semantycznej na przekaz neurosynaptyczny. Obniĝy siÚ w ten sposób intensywnoĂÊ jego odczuÊ do punktu, w którym bÚdzie umiaï sobie z nimi poradziÊ, wywoïujÈc w tym samym momencie dobry na- strój i podniecenie. Te nowe odczucia sÈ nastÚpnie ïÈczone z myĂlÈ o wyjeědzie z miasta. Po piÚtnastu minutach Lee bÚdzie mógï wyjeĝdĝaÊ nie tylko poza granice Huntington, ale nawet stanu. 46 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU W sytuacjach gdy odczucia stajÈ siÚ obezwïadniajÈce, NLP ma na celu najpierw zmniejszyÊ ich intensywnoĂÊ, po czym zastÈpiÊ je czymĂ bardziej odpowiednim. Ujmowanie kaĝdej trudnoĂci w kategoriach problemu psy- chiatrycznego lub koncentrowanie siÚ na tym, co poszïo nie tak w czyjejĂ przeszïoĂci, niweczy zdolnoĂÊ tej osoby do przy- swajania pozytywnych i uĝytecznych rzeczy równie ïatwo co zupeïnie bezsensownych. W Ărodowisku komputerowym obowiÈzuje pewna zasada, która w jÚzyku angielskim brzmi: garbage in garbage out, czyli Ămieci na wejĂciu — Ămieci na wyjĂciu lub bïÚdne dane — bïÚdne wyniki. W przypadku ludzi jest podobnie. SzesnaĂcie lat terapeutycznego przetwarzania bïÚdnych danych nie wywoïaïo ĝadnego satysfakcjonujÈcego wyniku, zaĂ piÚtnaĂcie minut NLP umoĝliwiïo Lee wykorzy- stanie swej umiejÚtnoĂci szybkiego i ïatwego uczenia siÚ. To nie byï problem, który naleĝaïo rozwiÈzaÊ, tylko coĂ nowego, czego powinien siÚ nauczyÊ. W tym sensie sesja nie uleczyïa wcale fobii. Byïa raczej czÚĂciowym modelem, który w rze- czywistoĂci dotyczyï uczenia siÚ. _______________________ Bill: Jest to jeden z serii filmów wideo przed- stawiajÈcych Richarda Bandlera, twórcÚ i wspóïzaïoĝyciela ruchu Programowania Neu- rolingwistycznego. Obok mnie siedzi Michael Saggese, który bÚdzie dziĂ pomagaï przy narra- cji filmu. Michael, to rzeczywiĂcie niezwykïe szczÚĂcie, ĝe w tej serii filmów uczestniczyï dr Bandler i pracowaï z trzema bardzo waĝnymi i odwaĝnymi klientami, którzy stanÚli przed kamerÈ i do pewnego stopnia ujawnili swój AGORAFOBIA _______________________________________________ 47 problem. Jednak w wielu przypadkach okazaïo siÚ, ĝe dr Bandler potrafi pracowaÊ w sytuacjach, w których nie musimy wcale wiedzieÊ, co siÚ naprawdÚ dzieje. ByÊ moĝe jest to wskazówka, jak niepowtarzalne jest podejĂcie programowa- nia neurolingwistycznego, jeĂli chodzi o sposób radzenia sobie z luděmi. Czy chciaïbyĂ coĂ do tego dodaÊ? Michael: Chciaïbym rozwinÈÊ dwie wspomniane przez ciebie myĂli. NiepowtarzalnoĂci tej sytuacji powoduje, ĝe jest ona dla mnie bardzo ekscy- tujÈca. Dr Bandler siedzÈcy w studiu i pracujÈcy na ĝywo z luděmi. MoĝliwoĂÊ przeprowadzenia z nimi póěniejszego podsumowania. Obser- wowanie, jak w jego wykonaniu nawet praca z bardzo skomplikowanymi problemami staje siÚ ïatwa. Jest to prawdopodobnie równieĝ jedna z rzeczy, która do pewnego stopnia stwarza niebezpie- czeñstwo. Niektóre osoby po obejrzeniu filmu mogïyby dojĂÊ do wniosku, ĝe moĝe tego doko- naÊ kaĝdy. Jednak wykonywanie tego rodzaju pracy wymaga najpierw odbycia odpowiedniego szkolenia. Bill: Michael: Caïkowicie siÚ z tobÈ zgadzam. WracajÈc do dru- giej czÚĂÊ twojego pytania, tematem dzisiejszego filmu jest praca z fobiÈ, co na wiele sposobów jest w NLP niepowtarzalne, poniewaĝ pracuje siÚ nad strukturÈ doĂwiadczenia, a w szczególnoĂci 48 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU strukturÈ doĂwiadczenia wewnÚtrznego. Nie muszÚ wcale znaÊ zawartoĂci materiaïu. Nie muszÚ spÚdzaÊ mnóstwa czasu na zadawaniu komuĂ kïopotliwych pytañ na temat spraw, o które trudno pytaÊ. Bill: Czyli rzeczywiĂcie koncentrujesz siÚ na proce- sie, a nie zawartoĂci. Michael: Rozmawiam o procesie, rozmawiam o struktu- rze. Dla mnie NLP jest tak niepowtarzalne, po- niewaĝ daje moĝliwoĂÊ zrozumienia struktury czyjegoĂ wewnÚtrznego doĂwiadczenia. A struk- tura, o której mówiÚ, to obrazy lub wizualizacje. DěwiÚki lub Ăcieĝka děwiÚkowa, wewnÚtrzne odczucia kinestetyczne danej osoby, które skïa- dajÈ siÚ na jego doĂwiadczenia wewnÚtrzne i wpïywajÈ na zachowanie zewnÚtrzne. Bill: Jak siÚ to wykorzystuje w pracy z osobÈ cierpiÈcÈ na fobiÚ, co za chwilÚ obejrzymy w wykonaniu dr. Bandlera? Michael: NLP jest dla mnie niepowtarzalne takĝe dlatego, ĝe jest to pierwszy model, który daï mi prawdziwÈ wskazówkÚ co do tego, co dzieje siÚ z osobÈ, która ma fobiÚ. Taka osoba doĂwiadczyïa w pewnym momencie jakiegoĂ przeĝycia, którego wcale nie musi pamiÚtaÊ i które jest najlepszym przykïadem ekspresowego nabywania wiedzy. JeĂli nigdy nie widzieliĂcie osoby, która boi siÚ windy, wejdě- cie do windy i zapomnijcie o fobii. Ona przeszïa AGORAFOBIA _______________________________________________ 49 przez to jedno doĂwiadczenie i od tego czasu zawsze, gdy znajdzie siÚ blisko tego, co wywo- ïuje lÚk lub nieprzyjemne odczucie, wytwarza to niemiïe uczucie. LubiÚ w tym miejscu uĝy- waÊ analogii do kolejki górskiej. GdybyĂmy sie- dzieli i patrzyli na wspinajÈcÈ siÚ na pierwsze wzniesienie kolejkÚ, moglibyĂmy sïyszeÊ děwiÚk turkoczÈcych po torach kóï. MoglibyĂmy sïy- szeÊ gïosy podekscytowanych ludzi. Mieliby- Ămy zwiÈzane z tym jakieĂ odczucia. GdybyĂmy jednak mieli zmieniÊ pozycjÚ w momencie, gdy wagonik dotarï do wierzchoïka pierwszego wznie- sienia i znaleěli siÚ w pierwszym wagoniku trzy- majÈc siÚ kurczowo porÚczy siedzenia, gdy wszystko rusza z impetem w dóï, to sÈ to dwa caïkowicie odmienne doĂwiadczenia. Bill: Tak. Michael: A w przypadku osób z fobiÈ, one zawsze sÈ na przednim siedzeniu. Po prostu masz pewne wspomnienia i myĂlisz o nich, te wspomnienia… przypominajÈ oglÈdanie filmu, w którym widzisz siebie. Bill: Bandler chce wiÚc zmieniÊ perspektywÚ Lee… Michael: W tym doĂwiadczeniu. Od bycia kimĂ, kto ak- tywnie uczestniczy w niemiïym doĂwiadczeniu, chce pomóc mu w wykonaniu czegoĂ, co nazy- wamy dysocjacjÈ, aby mógï spojrzeÊ na to do- Ăwiadczenie w inny sposób. 50 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Bill: Michael: Bill: Wyleczenie kogoĂ z fobii czÚsto zajmuje duĝo czasu. Trwa od dziesiÚciu do osiemnastu sesji. Programowanie neurolingwistyczne jest tu nie- powtarzalne, poniewaĝ dr Bandler bÚdzie za chwilÚ pracowaï z takÈ osobÈ i jak dobrze pój- dzie, doprowadzi do zmiany w ciÈgu okoïo dwudziestu minut. SÈdzÚ, ĝe potrafi tego dokonaÊ dziÚki zrozumieniu struktury doĂwiadczenia. Moĝna wybraÊ okre- ĂlonÈ dyscyplinÚ i spróbowaÊ odkryÊ, kiedy coĂ siÚ zaczÚïo, co w zwiÈzku z tym czuje pacjent i jak przez to przechodzi. Moĝna teĝ uchwyciÊ strukturÚ tego doĂwiadczenia. JeĂli dokona siÚ jego restrukturyzacji lub zmieni w okreĂlony sposób, na pewno wpïynie siÚ na to, co pacjent odczuwa w zwiÈzku z tym doĂwiadczeniem. Do- konanie restrukturyzacji lub zmiany pozycji tej osoby z takiej, która budzi obezwïadniajÈce emo- cje, do takiej, która dziÚki cofniÚciu siÚ umoĝliwi spojrzenie z innej perspektywy, na pewno po- woli zmieniÊ sposób, w jaki dana osoba myĂli o sobie i o doĂwiadczeniu. Widzom oglÈdajÈcym ten film chciaïbym przy- pomnieÊ, ĝe jest do niego doïÈczona instrukcja zawierajÈca wiele cennych wskazówek, czego szukaÊ i jak rozumieÊ oglÈdane doĂwiadczenie. MógïbyĂ jednak, Michael, nam teraz powiedzieÊ, na co widzowie powinni zwróciÊ szczególnÈ uwagÚ? AGORAFOBIA _______________________________________________ 51 Michael: Uwaĝam, ĝe powinni poszukaÊ i wsïuchaÊ siÚ w kilka rzeczy. Po pierwsze, warto zwróciÊ uwa- gÚ na sposób, w jaki dr Bandler dowiaduje siÚ, co dokïadnie dzieje siÚ we wnÚtrzu Lee. Jak on wywoïuje swój lÚk lub reakcjÚ lÚkowÈ. NastÚp- nie warto zauwaĝyÊ, co robi dr Bandler, aby zmieniÊ to wewnÚtrzne doĂwiadczenie. Jak juĝ wspominaliĂmy przy okazji wczeĂniejszych fil- mów, patrzÈc na dr. Bandlera w akcji wydaje siÚ, ĝe wszystko, czego dokonuje, jest niesamowicie proste. Jednak usilnie zalecamy, by widzowie po zrozumieniu i zapoznaniu siÚ z modelem nie zapominali, ĝe tego modelu moĝna uĝywaÊ na- prawdÚ skutecznie dopiero po odpowiednim przeszkoleniu pod okiem certyfikowanego tre- nera NLP, aby na pewno wiedzieÊ, co siÚ robi. To niezwykle skuteczna technika. Bill: To prawda. A teraz spójrzmy, jak tÚ potÚĝnÈ technikÚ wykorzystuje Richard Bandler. Richard: Jak siÚ nazywasz? Lee: Lee. Richard: Lee. To twoje imiÚ? Lee: Tak. Richard: Dobrze. Jak do tej pory to twoja pierwsza popraw- na odpowiedě. Czego sobie ĝyczysz, Lee? Dopiero co widziaïeĂ, jak przechodziïa przez to twoja poprzedniczka. 52 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Lee: Cóĝ… mam coĂ, co chyba nazywasz atakami paniki. Richard: Co jest? Co tu tak wszystkich przeraĝa? Co siÚ tutaj dzieje? Lee: Fobia lub, jeĂli wolisz, atak paniki. Mam problem z wyjeĝdĝaniem z miasta. Kiedy prowadzÚ sa- mochód… Richard: Z wyjeĝdĝaniem czy wjeĝdĝaniem? Lee: Nie, wiÚkszoĂÊ zdarza siÚ, gdy próbujÚ wyje- chaÊ. NajczÚĂciej. Richard: To co innego. Ja panikujÚ, kiedy wjeĝdĝam do miasta. To chyba wiÈĝe siÚ z prawdziwymi przeĝyciami. OczywiĂcie ja jeĝdĝÚ do takich miast jak Nowy Jork, San Francisco, a to mogïo- by wywoïaÊ panikÚ u kaĝdego. MajÈ tam takie wzgórza, ĝe trudno uwierzyÊ. Musisz siÚ przy- zwyczaiÊ do jazdy w tamtych rejonach. Ale, jak sÈdzÚ, to jest trochÚ co innego. Czy dzieje siÚ dokïadnie na granicy miasta czy teĝ dochodzisz do tego powoli? Czy stoi tam jakiĂ znak, który mówi, wyjeĝdĝasz z miasta — panikuj! Lee: Nie, chyba po prostu sobie mówiÚ… kiedy przy- gotowujÚ siÚ do wyjazdu, to zaczyna siÚ pojawiaÊ. Richard: Jeszcze przed wyjĂciem z domu? Lee: Wystarczy, ĝe o tym pomyĂlÚ. AGORAFOBIA _______________________________________________ 53 Richard: Wystarczy, ĝe o tym pomyĂlisz? Kiedy o tym myĂlisz, tworzysz obrazy, czy teĝ o tym rozma- wiasz ze sobÈ? Lee: Kiedy ktoĂ tylko wspomni o jakimĂ wyjeědzie, zaczynam… Richard: Nie mów ogólnikowo, nasz czas jest ograniczony. Lee: Kiedy ktoĂ wspomni o wyjeědzie z miasta, jecha- niu gdziekolwiek, to mojÈ pierwszÈ reakcjÈ jest odmowa. Nie potrafiÚ, wymawiam siÚ. Richard: Czy coĂ dzieje siÚ w twojej gïowie, czy ta reak- cja jest bezwiedna? Lee: Teraz to chyba jest juĝ gïównie reakcja. Po pro- stu mówiÚ, ĝe mam takie ataki paniki i mi to przeszkadza, wiÚc nie jadÚ. Richard: Gdybym wiÚc zasugerowaï, ĝe po wyjĂciu stÈd pojedziemy na wieĂ, zaczynasz panikowaÊ, gdy o tym pomyĂlisz? Lee: Gdybym wiedziaï, ĝe muszÚ to zrobiÊ, tak. Richard: Musisz. Sprawdzam rezultaty mojej pracy. Lee: NaprawdÚ? Richard: Tak. ¿yjemy w realnym Ăwiecie. Jedyna rzecz, która mogïaby wywoïaÊ u ciebie wiÚkszÈ panikÚ, jest mój gniew na ciebie — mojego klienta, gdy zechcÚ sprawdziÊ rezultat. WciÈgaïem 54 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU wrzeszczÈcych i kopiÈcych ludzi do windy, ĝe- by przetestowaÊ ich fobiÚ. Kiedy juĝ weszli, od- krywali, ĝe jedynÈ rzeczÈ , której siÚ naprawdÚ bojÈ, to ja. Nic im nie jest. ChcÚ tylko wiedzieÊ, jak dochodzisz do paniki. Czy moĝesz zrobiÊ to teraz? PomyĂl o wyjeĝdĝaniu…1 Lee: Nie za bardzo. Gdybym byï w samochodzie przygotowujÈcym siÚ do… Richard: Spróbuj. Zamknij oczy i wyobraě sobie, co byĂ widziaï, gdybyĂ wsiadaï do samochodu. PomyĂl, jak wyglÈda jazda w kierunku… Lee: Otwartych przestrzeni. Tak. Tylko lekkie uczucie mrowienia. Nic, co mam zazwyczaj. Richard: Czy wyobraĝajÈc sobie to widzisz siebie? Tak. W samochodzie. WyglÈdam przez okno. Lee: 1 Kiedy kazaïem mu pomyĂleÊ o wyjeĝdĝaniu, na skórze wystÈpiïy mu krople potu. Przeraĝenie malujÈce siÚ na jego twarzy byïo nie- samowite. Nie potrafiï o tym myĂleÊ; neurony zwiÈzane z fenome- nem wyjeĝdĝania z miasta sÈ bardzo naïadowane. SÈ w rzeczywistoĂci fizycznie aktywne w jego mózgu i od razu wywoïujÈ przeraĝenie. Stosowana przeze mnie technika nie ma prawdziwego sensu, ale zmniejsza to napiÚcie. Dysocjacja nie jest fenomenem kognitywnym, tylko zdarzeniem fizycznym. Po wyrównaniu naïadowania próbujÚ spowodowaÊ, by coĂ siÚ w rzeczywistoĂci wydarzyïo. Odwracam bieg rzeczy, poniewaĝ klient nigdy nie robiï tego w ten sposób. To tworzy nowÈ ĂcieĝkÚ do poczucia humoru, poniewaĝ to przypomina film z Charlie Chaplinem. Dlatego nastÚpnym razem, gdy taka osoba znajdzie siÚ w sytuacji wywoïujÈcej fobiÚ, podÈĝy w nowym kierunku. AGORAFOBIA _______________________________________________ 55 Richard: WyglÈdasz. WyjeĝdĝaïeĂ kiedyĂ na wieĂ? Lee: Tak. Richard: Czy moĝesz siÚ cofnÈÊ i sobie to przypomnieÊ? Lee: Tak. Richard: I gdy sobie to przypominasz, czy moĝesz zoba- czyÊ, co wtedy widziaïeĂ? Lee: Kiedy miaïem atak paniki? Richard: Tak! ZrozumiaïeĂ. Lee: OK. MyĂlaïem, ĝe chodziïo ci o to, co byïo przed atakami. Richard: Nie, masz daÊ z siebie wszystko. Widzisz, ja nie wiem. Czasami przychodzÈ ludzie i kïamiÈ, ĝe majÈ takie problemy. Lee: Nie. PamiÚtam pierwszÈ sytuacjÚ. Richard: PierwszÈ. Zaskoczyïa ciÚ? Lee: Tak. Po prostu zrobiïem siÚ biaïy, serce zaczÚïo mi waliÊ 150 km na godzinÚ i wydawaïo mi siÚ, ĝe zaraz zejdÚ. Prawie zemdlaïem. Richard: Byï jakiĂ powód? Lee: Nic, o czym bym wiedziaï. Richard: ¿adnych psychologicznych podtekstów? 56 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Lee: Nic, o czym bym wiedziaï. Richard: Po prostu twój mózg zaczÈï krzyczeÊ aaach, mam doĂÊ. Nieěle ciÚ przeraziïo? Lee: Tak. Richard: Taki jest juĝ nasz umysï. Mam nawet teoriÚ dla- czego. SïyszaïeĂ kiedyĂ mojÈ teoriÚ? Lee: Nie. Richard: Wedïug mojej teorii to dlatego, ĝe oĂ Ăwiata jest przechylona o dwadzieĂcia stopni, wiÚc w rze- czywistoĂci mamy mózg innej osoby, co go wkurza. Lee: (Ămiech) Rozumiem. Richard: To tyle, jeĂli idzie o teoriÚ i moje teoretyczne pod- teksty. W porzÈdku. MógïbyĂ cofnÈÊ siÚ w czasie i zobaczyÊ i usïyszeÊ to, co widziaïeĂ i sïyszaïeĂ, gdy po raz pierwszy doĂwiadczyïeĂ ataku paniki? Lee: WïaĂnie wyszedïem z domu mojego wuja i wsia- dïem do samochodu. Ruszyïem w kierunku autostrady i zanim siÚ obejrzaïem… Richard: ChcÚ, byĂ zrobiï to od wewnÈtrz. Zobacz to samo, co widziaïeĂ w tamtym momencie, i usïysz te same děwiÚki. (pauza) AGORAFOBIA _______________________________________________ 57 Lee: W porzÈdku. (pauza) Richard: Dojdě do chwili, gdy zaczynasz mieÊ atak. (pauza) Lee: W porzÈdku. (pauza) Richard: Czy czujesz go, gdy to (zniĝajÈc gïos) robisz? Lee: Nie tak samo, ale coĂ odczuwam. Richard: Dobrze. Czy jest intensywne? Lee: Tak. Richard: W porzÈdku. Po prostu chciaïem, ĝebyĂ siÚ upew- niï, ĝe wciÈĝ masz ten problem. Czasami proble- my znikajÈ. SÈ caïe ĝycie i nagle bum — i znikajÈ. Lee: Jest trochÚ inaczej. Nie tak jak bycie tam w rze- czywistoĂci. To takie dziwne uczucie. Czujesz, jak coĂ ci tam mówi. Richard: Co masz na myĂli mówiÈc, ĝe coĂ ci mówi? Lee: Mówi mi, przez co przeszedïem i przez co przejdÚ ponownie, jeĂli zrobiÚ to jeszcze raz. Richard: ByÊ moĝe. Kto wie? Co myĂlisz po obejrzeniu poprzedniej sesji? 58 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Lee: Bardzo interesujÈce. Niezwykle pouczajÈce. Za- czynasz w to wierzyÊ… tak. Richard: Widzisz… chodzi o to, ĝe mam bardzo dobre ukïady z ludzkÈ nieĂwiadomoĂciÈ. W wiÚkszoĂci przypadków nie za dobrze radzÚ sobie z ich Ăwiadomymi umysïami. Wiem wiele o tym, jak uczÈ siÚ ludzie. Gdy wyciÈgnÚ rÚkÚ na powitanie, twoja rÚka bÚdzie wiedzieÊ, jak to wykonaÊ. Po pewnym czasie robi to automatycznie. Co to byïby za kïopot, gdybyĂ musiaï pamiÚtaÊ uĂcisk dïoni. W porzÈdku… prawa rÚka do góry… jeĂli musiaïbyĂ nauczyÊ siÚ od nowa, to po prostu psss… dziaïa automatycznie. LubiÚ, gdy rzeczy sÈ automatyczne. GdzieĂ w pewnym momencie twój mózg nauczyï siÚ panikowaÊ poza granicami miasta. Teraz jeĂli twój mózg potrafiï nauczyÊ siÚ takiej rzeczy, moĝe… próbuje ciÚ tu zatrzymaÊ. Moĝe ma dobry powód. Ale równie dobrze sÈ inne sposoby robienia takich rzeczy. Wydaje siÚ, ĝe to byïoby doĂÊ niewygodne. Zwïaszcza tutaj. Prawdopodobnie poza granicami miasta jest wiele ïadnych miejsc. Co leĝy za miastem? Lee: PiÚkna wieĂ. Praca. W której trzeba podróĝowaÊ. Richard: Praca? Cóĝ… moĝe jakaĂ czÚĂÊ ciebie wolaïaby byÊ biedna i siedzieÊ w mieĂcie. Lee: Moĝe… AGORAFOBIA _______________________________________________ 59 Richard: Nie. Nie wierzÚ w te bzdury. Nie kupujÚ tego. Wiem, ĝe uczymy siÚ przeróĝnych rzeczy. ByÊ moĝe kiedyĂ to miaïo jakÈĂ funkcjÚ, ale po pew- nym czasie sÈdzÚ, ĝe te funkcje… pomyĂl, ilu rzeczy ludzie uczÈ siÚ bezsensownie, poniewaĝ kiedyĂ peïniïy jakÈĂ funkcjÚ, ale teraz juĝ jej nie majÈ. Nie zapomnÚ, jak na jedno z moich semi- nariów szkoleniowych uczÚszczaï przez dziewiÚÊ miesiÚcy pewien uczestnik, który miaï okoïo dwóch metrów wzrostu. Byï wielkim czïowie- kiem, a to seminarium odbywaïo siÚ w pokoju, gdzie byïy tylko trzy krzesïa, a reszta to byïy poduszki i tym podobne rzeczy. To byïo jedno z tych miejsc, gdzie prowadzono grupy otwarcia, i wynajÈïem od nich tÚ salÚ. Musiaïem siedzieÊ na krzeĂle. Nie lubiÚ siedzieÊ na podïodze. Pew- nego dnia podszedï wiÚc do mnie, spojrzaï i po- wiedziaï: „Rany, zawsze sÈdziïem, ĝe jest pan ode mnie wyĝszy”. Poniewaĝ wewnÈtrz nie czuje, ĝe ma dwa metry. Czuje siÚ znacznie mniejszy. Jakby zapomniaï. Ludzie z ïatwoĂciÈ zapominajÈ o ta- kich sprawach. CzÚsto nie wiedzÈ, ĝe uroĂli. W Ărodku czujÈ siÚ wiÚc niscy, mali i tym podob- ne. Ale ty to nabyïeĂ, to naprawdÚ doĂÊ zdumie- wajÈce, ĝe pamiÚtasz, iĝ masz spanikowaÊ. Ile razy wyjechaïeĂ poza granice miasta i miaïeĂ taki atak? PamiÚtasz, ile razy siÚ to wydarzyïo? Lee: Chyba od piÚciu do oĂmiu razy. Richard: Jak dawno temu to byïo? 60 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Lee: Po raz pierwszy dwa, dwa i póï roku temu. Richard: PróbowaïeĂ tylko osiem razy. Ile dróg prowadzi z miasta? Lee: Pewnie szeĂÊ lub osiem. Richard: WyglÈda na to, ĝe ja bardziej lubiÚ ekspery- mentowaÊ. Spróbowaïbym wszystkich dróg, aby zobaczyÊ, czy mogÚ uciec. To moĝe cho- dziÊ o samochód. Lee: Mam ten sam samochód. Richard: Czy za kaĝdym razem obieraïeĂ tÚ samÈ drogÚ? Lee: Nie. Richard: To dobrze. Poniewaĝ byÊ moĝe stoi tam znak mówiÈcy: „Nie panikuj!”, czy coĂ równie miïego. Miaïem przyjaciela, który wyksztaïciï w sobie coĂ cudownego, poniewaĝ gdy byï mïody, ktoĂ zwiÈzany z medycynÈ powiedziaï mu, ĝe bÚdzie musiaï siÚ nauczyÊ ĝyÊ z czymĂ, co byïo z nim nie tak, lub skoczyÊ z mostu Golden Gate. Cud nad cudy, po piÚciu latach wynaleziono na to lek. Wtedy odkryï, ĝe bez ĝadnego powodu chodzi w tÚ i we w tÚ w San Francisco w pobliĝu mostu Golden Gate, walczÈc z samobójczymi myĂlami. Jestem pewny, ĝe intencje tego lekarza byïy wtedy dobre, ale wypowiedě byïa na tyle sugestywna, ĝe mu po prostu utkwiïa w pamiÚci. Lee: Po prostu nie mógï jej zapomnieÊ. AGORAFOBIA _______________________________________________ 61 Richard: Dla niego byïa to powaĝna sprawa. W kaĝdym razie powiem ci, co masz zrobiÊ. Twój problem jest prosty. Zgodny z moimi zainteresowaniami. Nikt ci nie powiedziaï, co jest moim konikiem… moim konikiem sÈ fobie, poniewaĝ nie mam… nie zostaïem obdarzony dobrÈ pamiÚciÈ. W pewnym stopniu jak dureñ, wiÚkszoĂÊ mojego ĝycia spÚ- dzam szukajÈc czegoĂ, co gdzieĂ odïoĝyïem. ChcÚ, byĂ teraz zrobiï… chcÚ, byĂ po prostu cofnÈï siÚ w myĂlach i przypomniaï sobie moment, w któ- rym wyszedïeĂ z… to byï dom twojego wuja? Lee: Tak. Richard: W porzÈdku. Dom wuja i wiesz, co byĂ zobaczyï, gdybyĂ jechaï. Jak jest daleko? Lee: Chyba z 10 kilometrów. Richard: DziesiÚÊ kilometrów. W porzÈdku. I wtedy ïup i, no wiesz, kiedy wpadïeĂ w panikÚ. Poniewaĝ potrafisz zrobiÊ to bardzo szybko w swojej gïowie. Zobacz to, co wtedy widziaïeĂ i tego typu rzeczy. Tylko tym razem masz jedynie szybko to prze- winÈÊ, aby upewniÊ siÚ, ĝe to pamiÚtasz. ChcÚ, ĝebyĂ zobaczyï siÚ w tym wspomnieniu. Innymi sïowy, oglÈdaj to, jakbyĂ leciaï obok samochodu i widziaï wyraz swojej twarzy. ChcÚ, byĂ oglÈdaï siÚ poprzez to doĂwiadczenie. (dïuga przerwa) Lee: W porzÈdku. 62 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Richard: Teraz, gdy siÚ oglÈdasz, czy masz jakiekolwiek z tego samego typu odczuÊ? Lee: Niezupeïnie. NaprawdÚ nie wiem. WyglÈdam jak wrak nerwowy. Richard: Nie naleĝy uĝywaÊ takich sïów, gdy siÚ mówi o prowadzeniu samochodu. Lee: Wiem. Taki byïem. Nerwowy wrak. Richard: Nie rozbiïeĂ samochodu? Lee: Nie, dotarïem do domu. Richard: Ale gdybyĂ siÚ nie denerwowaï, nie musiaïbyĂ… w istocie, jeĂli siÚ zdenerwujesz, sugerujÚ, byĂ siÚ uspokoiï. Czy kiedykolwiek o tym pomyĂlaïeĂ? Lee: Próbowaïem sobie tïumaczyÊ: „Uspokój siÚ”. Ale kiedy jesteĂ w trakcie napadu, to raczej trudno siÚ z niego wydostaÊ. Richard: Tak. To prawda. Tym razem chcÚ, byĂ zrobiï… chcÚ, byĂ zrobiï to ponownie. Tym razem zrób to od Ărodka. Lee: Mam siÚ znaleěÊ tam, gdzie byïem? Richard: Tak, tylko tym razem wejdziesz do Ărodka i zro- bisz to od wewnÈtrz. ZaczÈïbyĂ wiÚc mieÊ te odczucia, które mówiÈ ci, ĝe… (pauza) WciÈĝ je odczuwasz? AGORAFOBIA _______________________________________________ 63 Lee: Nie. NaprawdÚ. MogÚ o tym myĂleÊ. MogÚ wyobraziÊ siebie, jak wsiadïem do samochodu i zaczÈïem jechaÊ, gdy mnie to trafiïo. Ale ja nie miaïem tego lekkiego mrowienia, które pojawia siÚ, gdy o tym myĂlÚ. Richard: NaprawdÚ? Cóĝ… ¿eby siÚ upewniÊ, zrobimy co nastÚpuje. ChcÚ, byĂ tym razem ponownie spojrzaï na to z ze- wnÈtrz. ChcÚ, byĂ przewinÈï to w bardzo szybkim tempie i kiedy dojdziesz do koñca, do punktu zaraz po tym, jak panikujesz, koñca tego okre- Ălonego wspomnienia, chcÚ, byĂ to zatrzymaï w formie slajdu. NastÚpnie masz wpïynÈÊ do oglÈdanego z zewnÈtrz samochodu obrazu, masz wpïynÈÊ do Ărodka, aby zobaczyÊ to, co byĂ widziaï w tej sytuacji. ChcÚ, byĂ puĂciï ten film wstecz, aĝ wrócisz do domu swojego wuja. Musisz cofnÈÊ siÚ do tego punktu. Koniecznie musisz odtwarzaÊ go wstecz. (pauza) Lee: W porzÈdku. Richard: Dobrze. Teraz chcÚ, byĂ obejrzaï to ponownie. Zobacz, czy uda ci siÚ odnaleěÊ czÚĂÊ tej paniki. Czy nie byïoby szkoda, gdyby to byïo tak ïatwo zmieniÊ? A spÚdziïeĂ dwa lata… Lee: Na terapii. 64 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Richard: Wiesz co? To dlatego, ĝe nikt ci nie powiedziaï co zrobiÊ. Widzisz, chodzÈ do szkoïy i nawet robiÈ to tam czasami. MówiÈ ci, ĝe musisz umieÊ literowaÊ. Ale nie mówiÈ ci jak. WiÚc wiele osób pisze fonetycznie. UczyïeĂ siÚ w szkole fonetyki? Lee: Nie. Richard: Nie moĝna fonetycznie przeliterowaÊ sïowa „fonetyka” (ang. phonetics).2 ZastanawiaïeĂ siÚ kiedyĂ nad tym? Ktokolwiek tak nazwaï ten system, nie traktowaï siÚ zbyt powaĝnie. Kiedy chodziïem do szkoïy, uczyli mnie literowaÊ fonetycznie. A jest mnóstwo sïów, w których nie da siÚ tego zrobiÊ. Nawet sami nauczyciele nie potrafiÈ dobrze literowaÊ. Podchodzisz i py- tasz: „Jak siÚ pisze to sïowo?”. Zawsze uciekajÈ siÚ do starej wymówki: „Idě i zajrzyj do sïownika”. Gdybym wiedziaï, jak siÚ to pisze, od razu zaj- rzaïbym do sïownika. Ale wiÚkszoĂÊ osób wy- obraĝa sobie sïowa w postaci obrazków. NastÚpnie je kopiujÈ. Nie wiedziaïem, ĝe ludzie to robiÈ. Lee: Ja teĝ nie. Richard: Tak robiÈ osoby dobre z ortografii. Dlaczego nie mówiÈ o tym w szkole? W szkole nie mówiÈ ci, ĝe w razie paniki naleĝy siÚ zatrzymaÊ, spojrzeÊ na siebie od zewnÈtrz, odtworzyÊ caïÈ sytuacjÚ, 2 Jest to spowodowane wystÚpowaniem děwiÚku f , który w pisowni przyjmuje postaÊ ph. LiterujÈc sïowo phonetics musimy oddziel- nie wymówiÊ po angielsku litery p oraz h. Fonetycznie sïyszy- my f — przyp. tïum. AGORAFOBIA _______________________________________________ 65 zmieniÊ w slajd i odtworzyÊ wstecz. Tego nie mó- wiÈ. Gdyby ktoĂ przyszedï i to zrobiï… MyĂlaïem o napisaniu ksiÈĝki na temat sztuki przetrwania. Poniewaĝ stwierdziïem, ĝe ĝycie jest powodem Ămierci, a egzystencja przysparza wielu trudnoĂci. Lee: Tak. Richard: GdybyĂ nie ĝyï, nie miaïbyĂ ĝadnych problemów. Lee: Nie da siÚ ukryÊ. Richard: Samobójcy o tym pomyĂleli. Mieli problem, który by ich nie drÚczyï, gdyby go nie byïo… nie mieliby z nim do czynienia, gdyby siÚ w ogóle nie uro- dzili. Cofnij siÚ i zrób to od nowa. Zobaczmy, czy uda siÚ nam wywoïaÊ w tobie trochÚ paniki. Masz kïopoty, zaczynam siÚ rozgrzewaÊ. Lee: Nie, mogÚ teraz o tym myĂleÊ i nie mam tego lekkiego uczucia mrowienia, które zazwyczaj temu towarzyszy. Richard: Nie ma nawet mrowienia? Musisz siÚ lepiej po- staraÊ. Dojdziesz do mrowienia. Lee: SpróbujÚ. Nie, nie potrafiÚ. Richard: No, dalej. Chcesz mieÊ pewnoĂÊ. Lee: Tak. 66 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Richard: W porzÈdku. To moĝe pojedziemy na wycieczkÚ za miasto? Lee: MogÚ spróbowaÊ. Richard: Zatrzymaj siÚ i przemyĂl to. JeĂli jesteĂ gotów spróbowaÊ. (pauza) Lee: Tak. Jak powiedziaïem… jestem gotów spróbowaÊ. Richard: To róĝnica. Na wycieczkÚ wyruszymy za chwilÚ. MuszÚ jeszcze zrobiÊ kilka rzeczy, a potem przejedziemy siÚ na wieĂ. WïaĂciwie, jeĂli to tylko 12 kilometrów, moĝe poproszÚ kogoĂ, by pojechaï z tobÈ i wróciï. Moĝesz potem opowie- dzieÊ tamtym ze Ăwiata wideo… Lee: Jak siÚ czuïem. Kiedy siÚ naprawdÚ skoncentrujÚ, mogÚ wywoïaÊ to wraĝenie. Ale to nie przypomi- na prawdziwego wsiadania do samochodu i jazdy. Richard: Tak, wiem. Lee: Nie potrafiÚ siÚ zmusiÊ do… Richard: Ale mówiïeĂ mi, ĝe gdy ktoĂ zapraszaï ciÚ na wyjazd, zawsze mówiïeĂ: „Nie mogÚ”. Lee: Tak. Richard: Nie powiedziaïeĂ tego, poniewaĝ przestaïo to byÊ prawdÈ. Zrobimy wiÚc to. Moĝe teraz zro- bimy przerwÚ i przetestujemy to. ___________________________ AGORAFOBIA _______________________________________________ 67 Bill: MinÚïa juĝ godzina od czasu, gdy Lee wyszedï z sesji z dr. Bandlerem, ĝeby sprawdziÊ, co siÚ stanie z jego lÚkowÈ reakcjÈ po wyjeědzie poza granice miasta. Wraca wïaĂnie do studia, aby podzieliÊ siÚ z nami swoim wraĝeniami. Richard: W porzÈdku. Lee wïaĂnie wróciï. Stwierdziïem, ĝe mógïbyĂ nam zïoĝyÊ raport z tego, co siÚ wy- darzyïo. Lee: Wyjechaïem poza granice miasta i stanu. Richard: WyjechaïeĂ poza granice stanu! Lee: Tylko przez most. StÈd to okoïo 3, 4 kilometrów. Richard: Jaki most? Lee: Most na Sixth Street w Huntington, Chesapeake w Ohio. Richard: ByïeĂ na wsi? Lee: Wyjechaïem poza granice miasta, to gwarantujÚ. To maïe miasteczko. Nawet myĂlaïem o tym, przejeĝdĝajÈc przez most. Richard: Jak dawno temu przejeĝdĝaïeĂ przez ten most? Lee: Cztery i póï roku temu. Richard: Cztery i póï roku temu. Co o tym sÈdzisz? 68 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Lee: Po prostu trudno w to uwierzyÊ. To jak wyjĂcie z wiÚzienia. Czy to siÚ dzieje naprawdÚ? Wszyst- ko sprowadza siÚ do tego. Zawsze przed próbÈ wyjechania poza granice miasta czekaïem na atak paniki. Czasami nadchodziï, w wiÚkszoĂci przypadków nie. Tym razem nawet nie… nawet go nie oczekiwaïem. Po prostu przejechaïem i wróciïem. Richard: Jak dawno temu byïeĂ na wakacjach? Lee: Przynajmniej szeĂÊ, siedem lat temu. NaprawdÚ chciaïbym wziÈÊ urlop, ale nie mogÚ. Chciaïem jechaÊ z rodzinÈ na Targi MiÚdzynarodowe… Richard: Teraz moĝesz. Lee: Tak. Richard: Czy tam wïaĂnie pojedziesz, na Targi ¥wiatowe? Lee: JeĂli nie zostanÈ zamkniÚte, zanim tam dotrÚ. Richard: Kiedy siÚ koñczÈ? Lee: Chyba w… Richard: Czy nie trwajÈ caïy rok? Lee: Nie, chyba tylko do paědziernika. Richard: To lepiej wsiÈdě w samochód i ruszaj. Lee: Istotnie. AGORAFOBIA _______________________________________________ 69 Richard: Gdzie jeszcze? Jak sÈdzisz… co siÚ zdarzy, gdy wrócisz do domu? Lee: Nie uwierzÈ mi. WiÚc ich gdzieĂ zabiorÚ. MojÈ rodzinÚ. Richard: Zabierzesz ich gdzieĂ dziĂ wieczorem? Lee: Tak sÈdzÚ. Richard: Zabierz ich na przejaĝdĝkÚ. Pewnie bÚdziesz musiaï to zrobiÊ, ĝeby ich przekonaÊ. Lee: Na pewno. Richard: Wtedy bÚdziesz musiaï im pewnie powiedzieÊ, ĝe przywiÈzano ciÚ do sïupa i wbijano w gïowÚ gwoědzie. Ludzie sÈdzÈ, ĝe zmiana nie moĝe byÊ za prosta. Lee: Tak. Nie sÈdziïem, ĝe to bÚdzie takie proste. Richard: Jak ty odczuwasz tÚ prostotÚ? Lee: Po prostu trudno uwierzyÊ. CiÚĝko pojÈÊ, ĝe w rzeczywistoĂci moĝna tego dokonaÊ. Richard: DziÚkujÚ. Lee: To ja dziÚkujÚ. Richard: Nie ma za co. Miïej zabawy. ¥wiat stoi otworem. Lee: Tak, tak przypuszczam i wykorzystam to. 70 _________________________________ MAGIA W DZIA’ANIU Richard: Moĝe za jakiĂ czas ruszysz na zachód. Ale nie jedě tam, gdzie mieszkam. Lee: To byïoby zbyt trudne, prawda? Richard: WïaĂnie. To dïuga jazda przez ocean. Wnioski W przypadku Lee niepotrzebne byïo podsumowanie po sze- Ăciu miesiÈcach, by znaÊ wynik sesji. Wystarczyïa wycieczka poza miasto, aby przekonaÊ go, ĝe mógï robiÊ coĂ, co uwa- ĝaï za nieosiÈgalne. Jego gotowoĂÊ do wejĂcia do samochodu i wyruszenia na wycieczkÚ byïa wïaĂciwie waĝniejsza niĝ sam fakt, ĝe tego dokonaï. WczeĂniej nie mógï o tym myĂleÊ; jego umysï nie pozwalaï mu nawet tego rozwaĝaÊ. Teraz byï podekscyto- wany wycieczkÈ. To byïa zmiana. Nie powiedziaï: „To bar- dzo trudne”. Nie byïo ĝadnego zawahania. Kluczowy jest tu brak wysiïku. Nie odwróciï siÚ i stawiï czoïa swojemu pro- blemowi; po prostu wyjechaï ze stanu i napiï siÚ coli. MajÈc to na uwadze, wiedziaïem, ĝe reakcja lÚkowa Lee nie powróci. Teraz potrzebowaï sposobu, by radziÊ sobie z pro- blemami, które zrodzÈ siÚ z tej nowej sytuacji. Potrzebowaï sposobu, by wytïumaczyÊ swojej rodzinie i przyjacioïom szyb- kÈ zmianÚ i korzystajÈc z okazji stworzyÊ nowe moĝliwoĂci, zamiast zajmowaÊ siÚ analizowaniem starych problemów. W NLP mówimy o tym jako o „ekologii”. To po prostu nor- malne, ĝe kaĝdy po przejĂciu przez nagïÈ zmianÚ, której pró- bowaï dokonaÊ od lat, bÚdzie sïyszeÊ mnóstwo: „Mówiïem ci”. AGORAFOBIA _______________________________________________ 71 To kolejny waĝny powód, by skierowaÊ ludzi w przyszïoĂÊ. W przeciwnym razie wrócÈ do przeszïoĂci i bÚdÈ ĝaïowaÊ wszystkich straconych lat. Czasami mówiÚ moim klientom, by po prostu mówili, ĝe uleczyï ich Pan i nie dodawali nic wiÚcej. WiÚkszoĂÊ ludzi nie bÚdzie siÚ kïóciÊ z boskÈ zdolnoĂciÈ tworzenia szybkich i wszechogarniajÈcych zmian.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Magia w działaniu. Sesje NLP Richarda Bandlera
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: