Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00191 007813 15712792 na godz. na dobę w sumie
Mała flota bez mitów - ebook/pdf
Mała flota bez mitów - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 441
Wydawca: Alma - Press Sp. z o.o. Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7020-486-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> słowniki
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Ta książka na długo przed ukazaniem się (w 1999 roku) wzbudziła olbrzymie kontrowersje w kraju i za granicą, zwłaszcza w środowisku kombatanckim. Stanowi ona zbiór kilkudziesięciu szkiców o okrętach i ludziach morza w latach 1939-1945, naświetlając wybrane zagadnienia, które w minionych latach były słabo zweryfikowane, ukrywane lub przemilczane. Autor ujawnił mało znane dotychczas fakty, nieznane relacje świadków, tuszowane i ukrywane: bunty załóg, dezercje, nadużycia, demoralizację, kolizje okrętów, przypadki nieudolnego dowodzenia i wstydliwe epizody. Niniejsza książka jest wyborem rozdziałów z dwutomowego opracowania pod tym samym tytułem (pozostałe teksty znalazły się w książce „Plamy na banderze”), które cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem sympatyków historii Polskiej Marynarki Wojennej. Przypomnianych przez autora zdarzeń nie da się wymazać z pamięci czy przemilczeć – nawet jeśli burzą mity i stereotypy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

. Waldemarowi Kiełbowskiemu, mojemu pierwszemu nauczycielowi historii, ksia˛z˙ke˛ te˛ dedykuje˛. Redaktor Andrzej Zasieczny Redaktor techniczny Włodzimierz Kukawski Projekt okładki Stefan Drewiczewski/Foqs Korektor Elz˙bieta Wygoda Copyright © Mariusz Borowiak, Warszawa 2010 Copyright © for the Polish edition Oficyna Wydawnicza „Alma-Press” Warszawa 2010 Z˙aden z fragmento´w tej publikacji nie moz˙e byc´ reprodukowany w z˙aden sposo´b ani w z˙adnej formie – graficznej, elektronicznej lub mechanicznej, wła˛cznie z reproduk- cja˛ fotograficzna˛, nagraniem, przepisaniem na maszynie, przekazywaniem lub kopio- waniem elektronicznym, bez uprzedniej zgody wyraz˙onej na pis´mie przez wydawce˛. Oficyna Wydawnicza „Alma-Press” jest zainteresowana nowymi pomysłami wydaw- niczymi. Wszystkich autoro´w zapraszamy do wspo´łpracy. ISBN 978-83-7020-486-0 Wydanie II (I w tej edycji). Oficyna Wydawnicza „Alma-Press” Sp. z o.o. ul. Le˛dzka 44a, 01-446 Warszawa tel./fax (22) 837-10-84, tel. 877-27-04 e-mail: alma@almapress.com.pl, www.almapress.com.pl Spis tres´ci Mała flota bez mito´w... jedenas´cie lat po´z´niej ............................................ 9 1. Operacja „Peking” ................................................................................ 12 2. Lew bez pazuro´w .................................................................................. 29 3. S´miercionos´ne krypy na Zatoce Puckiej ............................................. 40 4. ORP GENERAŁ HALLER – kłopotliwy balast w dywizjonie trałowco´w? ..................................................................... 55 5. Flotylla Pin´ska w wojnie z Rosja˛ Sowiecka˛ ....................................... 69 6. Na tropie zbrodni w Mokranach .......................................................... 98 7. Powrzes´niowe losy jednostek rzecznych Oddziału Wydzielonego „Wisła” ....................................................... 117 8. Niedoszły kra˛z˙ownik pomocniczy PIŁSUDSKI ..................................... 122 9. Demoralizuja˛ce wyste˛pki na BŁYSKAWICY ......................................... 128 10. Zgina˛ł bez wies´ci? .............................................................................. 139 11. Marynarze w Katyniu ......................................................................... 144 12. Wielki blef Romanowskiego? ............................................................. 158 13. Niezasłuz˙ona chwała ........................................................................... 170 14. Patrolowce pomocnicze MÉDOC i POMEROL ....................................... 183 15. Poddany kro´lowej brytyjskiej ............................................................. 197 16. Udane łowy SOKOŁA? .......................................................................... 208 17. Misji Marynarki Wojennej złudne nadzieje ...................................... 216 18. Dywersyjny wypad na Wyspy Lofockie ............................................ 231 19. Kłopoty mechanika z GARLANDA ........................................................ 241 20. Fatalna pomyłka sojuszniko´w ............................................................. 248 21. Waleczny okre˛t KRAKOWIAK ............................................................... 262 22. Zapomniana kolizja ............................................................................. 272 23. Historia jednego nalotu ....................................................................... 277 24. Rosyjskie złoto na PIORUNIE ............................................................... 283 25. W pojedynke˛ przeciwko stadu E-Booto´w ......................................... 290 26. Adiutant Naczelnego Wodza .............................................................. 300 27. Kra˛z˙ownik lekki ORP DRAGON .......................................................... 306 28. Ostatni rok wojennej epopei GARLANDA ............................................ 319 29. Ostatnie ofiary z BŁYSKAWICY ............................................................ 333 30. Samokrytyka godna oficera ................................................................ 339 31. Trudne powroty ................................................................................... 345 Bibliografia ................................................................................................. 356 . Mała flota bez mito´w... jedenas´cie lat po´z´niej jednak, z˙e jest Ta ksia˛z˙ka (w pierwotnej wersji) jeszcze na długo przed ukazaniem sie˛ wzbudziła olbrzymie kontrowersje (wydanie pierwsze pojawiło sie˛ w 1999, wydanie drugie w 2001 roku) w kraju i za granica˛. Wzbudziła do tego stopnia wiele emocji, z˙e najpierw na jej promowanie na Okre˛cie-Muzeum ORP BŁYSKAWICA nie zgodziła sie˛ Marynarka Wojenna (podobno ksia˛z˙ka pod- waz˙ała autorytet MW). O´ wczesny wydawca Gdan´ski Dom Wydawniczy chciał ja˛ bowiem wodowac´ na okre˛cie 1 wrzes´nia w szes´c´dziesia˛ta˛ rocznice˛ wybuchu II wojny s´wiatowej. Marynarze tłumaczyli to niemoz˙liwe, bo tego dnia odbywa sie˛ na BŁYSKAWICY inna impreza. Kilka dni po 1 wrzes´nia okazało sie˛ jednak, z˙e z˙adnej konkurencyjnej imprezy na pokładzie legendarnego niszczyciela nie było. Takz˙e Centralne Muzeum Morskie w Gdan´sku nie chciało promowac´ ksia˛z˙ki na DARZE POMORZA tłumacza˛c, z˙e nie pasuje ona do profilu publikacji promowanych na z˙aglowcu. Przeciw jej wydaniu protestowali tez˙ kombatanci ze Stowarzyszenia Mary- narki Wojennej w Anglii (uwaz˙ali, z˙e autor szarga s´wie˛tos´ci). Z o´wczesnym redaktorem pisma SMW w Londynie „Nasze Sygnały”, s´p. komandorem podporucznikiem w stanie spoczynku Mariuszem Ołdakowskim, odbyłem długa˛ rozmowe˛ telefoniczna˛, kto´ra miała swo´j finał na łamach prasy, w dzien- niku „Z˙ycie” (7 lipca 1999 roku, wydanie gdan´skie). Nie kryłem, o czym wielokrotnie mo´wiłem w wywiadach, z˙e z˙ycie Marynarki Wojennej w czasie II wojny s´wiatowej miało blaski, ale i cienie. Do tej pory pokazywano gło´wnie blaski. Promocja ksia˛z˙ki odbyła sie˛ w kon´cu 4 listopada 1999 roku w gdyn´- skiej Ksie˛garni Literackiej, kto´ra˛ oblegali miłos´nicy spraw wojennomorskich, ale takz˙e przeciwnicy (historycy, dziennikarze i oficerowie MW) zarzucaja˛cy autorowi, z˙e temat został potraktowany ogo´lnikowo i płytko. Byłem na to przygotowany. W słowie od autora napisałem (tom 1), z˙e przedstawiłem udział Polskiej Marynarki Wojennej w działaniach morskich podczas II wojny s´wiatowej w sposo´b fragmentaryczny. W z˙aden sposo´b nie moz˙na traktowac´ ksia˛z˙ki jako historii PMW w latach 1939–1947. Stanowi ona zbio´r kilkudziesie˛ciu opowiadan´ o okre˛tach i ludziach morza, nas´wietlaja˛c wybrane zagadnienia, kto´re w minionych latach były słabo zweryfikowane, ukrywane lub otaczane murem milczenia. Nie było moim zamiarem zdyskredytowanie pie˛knej i tra- gicznej historii naszej floty morskiej podczas ostatniej wojny s´wiatowej. Zdawałem sobie sprawe˛, z˙e po wydaniu ksia˛z˙ki naraz˙e˛ sie˛ na zarzuty, z˙e 9 przedstawione fakty nie zawsze odpowiadaja˛ prawdzie historycznej, a przy- najmniej tej wpajanej nam przez długie lata. Byłem tego w pełni s´wiadomy, przyste˛puja˛c do gromadzenia literatury, a po´z´niej juz˙ do pisania... Dwa lata po premierze publikacji ukazał sie˛ kolejny tom – Mała flota bez mito´w cz. 2. W szes´c´dziesie˛ciu jeden rozdziałach (dotyczy całego cyklu ksia˛z˙ek) po prostu zakwestionowałem w wielu opisanych przeze mnie histo- riach, ale nie tylko, heroiczna˛ wersje˛ dokonan´ Polskiej Marynarki Wojennej w latach 1939–1947. Ujawniłem wstrza˛saja˛ce fakty, kto´re były poparte materiałami archiwalnymi przechowywanymi m.in. w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie, Instytucie Hoovera w Stan- ford w Kalifornii, ale takz˙e w zbiorach archiwalnych Jerzego Pertka, najbar- dziej znanego pisarza marynisty i popularyzatora spraw wojennomorskich w ostatnim pie˛c´dziesie˛cioleciu w Polsce. Do tych dokumento´w nikt wczes´niej nie dotarł albo historie opowiedziane przez innych autoro´w nie były poparte s´wiez˙a˛ wiedza˛ i kolejnymi z´ro´dłami archiwalnymi. Ujawniłem mało znane dotychczas fakty, nieznane relacje s´wiadko´w, tuszowane i ukrywane: bunty zało´g, dezercje, naduz˙ycia, demoralizacje˛, kolizje okre˛to´w, przypadki nieudol- nego dowodzenia i wstydliwe epizody. W latach 1999–2001 w ro´z˙nych czasopismach, gazetach i pismach fachowych ukazało sie˛ kilkadziesia˛t recen- zji, opinii i wypowiedzi (takz˙e bardzo krytycznych) na temat owych ksia˛z˙ek. Do niekto´rych historie stały sie˛ tematem moich innych ksia˛z˙ek. 1 Jedenas´cie lat od wydania Małej floty bez mito´w oddaje˛ do ra˛k Czytel- niko´w ksia˛z˙ke˛, kto´ra jest kompilacja˛ dwo´ch pozycji pod tym samym tytułem. Od wielu lat owe publikacje ciesza˛ sie˛ niesłabna˛cym zainteresowaniem młodych i starszych sympatyko´w historii PMW. Ksia˛z˙ki sa˛ che˛tnie czytane i... trudno je kupic´ (mimo dwo´ch wznowien´). Ceny obu pozycji na ro´z˙nych aukcjach ksie˛garskich (gło´wnie internetowych), niestety, sa˛ bardzo wysokie, odstraszaja˛c potencjalnych nabywco´w. Odpowiedzia˛ na głosy moich respondento´w, kto´rzy oczekiwali na kolejna˛ publikacje˛ o PMW obalaja˛ca˛ narosłe i powtarzane przez ostatnie siedemdzie- sia˛t lat mity o niekto´rych dokonaniach wojennej biało-czerwonej bandery na frontach wojny, była ksia˛z˙ka Plamy na banderze (spos´ro´d 47 rozdziało´w tej ksia˛z˙ki tylko kilkanas´cie, cze˛s´ciowo uzupełnionych o nowe fakty, zamies´ci- łem wczes´niej w dwo´ch cze˛s´ciach Małej floty bez mito´w). Niniejsze, jednoto- mowe wydanie Małej floty bez mito´w jest reakcja˛ Oficyny Wydawniczej Alma-Press na głosy czytelniko´w, kto´rzy podczas spotkan´ z autorem i wydaw- ca˛ na Targach Ksia˛z˙ki Historycznej i spotkan´ autorskich lub pisza˛c listy, apelowali o wznowienie moich ksia˛z˙ek, kto´rych nakłady zostały wyczerpane. 1 Patrz m.in.: Westerplatte. W obronie prawdy (wyd. 2001, 2007, 2008); Admirał. Biografia Jo´zefa Unruga (2004), Stalowe drapiez˙niki. Polskie okre˛ty podwodne w wojnie (2005), Zapomniana flota. Mokrany (2006), Plamy na banderze (2007, 2008), ORP WILK. Okaleczony drapiez˙nik (2008), Admirał Unrug 1884–1973 (2009) i ORP GRYF. Najwie˛kszy okre˛t bojowy Polskiej Marynarki Wojennej (2010). 10 Ksia˛z˙ki Mała flota bez mito´w i Plamy na banderze to cykl publikacji o tematach tabu w PMW w latach 1918–1947. Oczywis´cie, nie wspominam tylko o sprawach przykrych. Opisuje˛ ro´wniez˙ epizody, kto´re ze wzgle˛du na znikomy materiał dokumentacyjny traktowano dotychczas marginesowo. Na wiele pytan´ cia˛gle brak jednoznacznych odpowiedzi. Ponawiam zatem pyta- nie: – Czy naszym obowia˛zkiem jest pisac´ wyła˛cznie o heroizmie PMW? Trudne do odnalezienia i rzetelnego opisania, a przy tym kontrowersyjne i mało popularne tematy ogłoszone drukiem nie moga˛ byc´ traktowane gorzej tylko z racji budza˛cej niesmak tres´ci... Mariusz Borowiak Gniezno-Cielimowo, kwiecien´ 2010 1. Operacja „Peking” Jeszcze w 1938 roku kontradmirałowie Jerzy S´wirski, szef Kierownictwa i Jo´zef Unrug, dowo´dca Floty, doszli do Marynarki Wojennej (KMW), porozumienia w kwestii ewentualnego odesłania czterech niszczycieli OORP WICHER, BURZA, GROM i BŁYSKAWICA do porto´w jednego z naszych sojusz- niko´w na zachodzie w razie wybuchu, jak sie˛ zdawało nieuniknionej, wojny z Niemcami. Nalez˙y w tym miejscu zaznaczyc´, z˙e owe uzgodnienia pozostały wo´wczas w sferze rozmo´w prywatnych. 2 W tym okresie projekt ten nie został jeszcze przedstawiony marszałkowi Edwardowi Rydzowi-S´migłemu, general- nemu inspektorowi Polskich Sił Zbrojnych. tej samej klasy, a nawet z kra˛z˙ownikami Dla tych dwo´ch dos´wiadczonych oficero´w było jasne, z˙e wobec przewagi flot powietrznej (Luftwaffe) i morskiej (Kriegsmarine) nieprzyjaciela nasze najbardziej nowoczesne okre˛ty nawodne, kto´re m.in. wybudowano z mys´la˛ o eskortowaniu transportowco´w na Morzu Bałtyckim, be˛da˛ bezsilne i szybko zostana˛ wyeliminowane z walki. Mimo z˙e mogły one prowadzic´ ro´wnorze˛dny bo´j z okre˛tami lekkimi, przy wprowadzeniu do działan´ wojennych silniejszych jednostek (kra˛z˙owniki cie˛z˙- kie, pancerniki lub okre˛ty liniowe) z go´ry były na straconej pozycji. Wniosek ten był tym bardziej przykry, z˙e wszystkie niszczyciele i stawiacz min ORP GRYF, najwie˛kszy okre˛t bojowy II Rzeczypospolitej, zostały wybudowane w latach 30. dzie˛ki ogromnemu wysiłkowi i staraniom kontradmirała (19 sty- cznia 1941 roku mianowany na stopien´ wiceadmirała) Jerzego S´wirskiego. Te okolicznos´ci sprawiły, z˙e została zahamowana rozbudowa innych rodza- jo´w sił morskich, np. lotnictwa morskiego czy sił morskiej obrony wybrzez˙a. Jedna˛ ze słabych stron obrony wybrzez˙a, w razie ataku z morza, był brak na Po´łwyspie Helskim cie˛z˙kich baterii artylerii nadbrzez˙nej. 3 2 Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie s´wiatowej, t. I, cz. 5, Kampania wrzes´- niowa 1939. Marynarka Wojenna i obrona polskiego Wybrzez˙a, Londyn 1962, s. 57; T. Skinder-Suchcitz, Rok 1939. Polsko-brytyjska polityka morska, Warszawa – Lon- dyn 1997, s. 128; list Jo´zefa Unruga do Bohdana Wron´skiego z 18 lutego 1961 roku, Instytut Polski i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie (dalej IPMS), sygn. MAR.A.V.1/8. 3 Szerzej na ten temat pisza˛: E. Kosiarz, Obrona Helu w 1939 r., Warszawa 1971; M. Kułakowski, Marynarka Wojenna Polski Odrodzonej, t. 2, Toronto 1988; S. Ordon, Polska Marynarka Wojenna w latach 1918–1939. Problemy prawne i ekonomiczne, Gdynia 1966; J. Pertek, Wielkie dni małej floty, Poznan´ 1987; Polskie Siły Zbrojne..., t. I, cz. 5; A. Rzepniewski, Obrona Wybrzez˙a w 1939 r. na tle rozwoju 12 Bez wsparcia ogniowego tych baterii nie moz˙na było wykorzystac´ naszych najwie˛kszych okre˛to´w nawodnych do obrony polskiej z˙eglugi na Bałtyku. Niewa˛tpliwie okre˛ty pozbawione dodatkowej osłony zostałyby zatopione, w najlepszym razie naraz˙one na powaz˙ne niebezpieczen´stwo. By tego unik- na˛c´, kontradmirał Unrug liczył na pomoc silnych zespoło´w sojuszniczych. Takim oparciem mogły byc´ okre˛ty Francji (Marine Nationale) i Wielkiej Brytanii (Royal Navy). Gdy w kwietniu 1939 roku nasi zachodni sojusznicy zadeklarowali Polsce pomoc na wypadek bezpos´redniego lub pos´redniego zagroz˙enia, akt ten był dobrze skalkulowanym posunie˛ciem politycznym. 4 Po dos´c´ mglistych gwa- rancjach dla Polski przyszedł czas na bardziej szczego´łowe uzgodnienia. 15–17 maja 1939 roku w Paryz˙u odbyła sie˛ mie˛dzysztabowa konferencja polsko-francuska. Merytoryczne rozmowy toczyły sie˛ od drugiego dnia kon- ferencji i były prowadzone ze strony polskiej pod przewodnictwem generała dywizji Tadeusza Kasprzyckiego, ministra spraw wojskowych, oraz pułkow- niko´w Jo´zefa Jaklicza, Stanisława Karpin´skiego, Wojciecha Fyde, Zygmunta Łojko i podpułkownika Pinin´skiego; ze strony francuskiej przez szefa Sztabu Generalnego Obrony Narodowej generała Maurice’a Gamelina, a takz˙e wice- admirała Jeana François Darlana, generało´w Vuillemina, Musse, Dentza i pułkownika Ayme. 5 Zadaniem polskiej delegacji było omo´wienie zagadnien´ wojskowych i uzyskanie konkretnych zapewnien´ o sojuszniczej pomocy na podstawie starej konwencji z 1921 roku (gwarantuja˛cej, z˙e w razie agresji niemieckiej na Polske˛ pomoc Francji miała nasta˛pic´ szybko i przy uz˙yciu wszystkich dyspozycyjnych sił). Generał Kasprzycki, po wczes´niejszych konsultacjach z szefem KMW, został upowaz˙niony do reprezentowania spraw marynarki wojennej. 16 maja spotkał sie˛ z Darlanem, szefem Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej. Moz˙e budzic´ zdziwienie fakt, z˙e w składzie delegacji polskiej zabrakło chociaz˙by jednego przedstawiciela floty wojennej. W zapi- sie protokolarnym z pierwszego posiedzenia, na kto´rym poruszono sprawe˛ wspo´łdziałania Marine Nationale, maja˛cego na celu utrudnianie komunikacji morskiej mie˛dzy Rzesza˛ a Prusami Wschodnimi, czytamy: marynarki wojennej Polski i Niemiec, Warszawa 1970; W. Tym, Przygotowania do obrony i la˛dowa obrona polskiego wybrzez˙a morskiego (1–19.9.1939), „Wojskowy Przegla˛d Historyczny”, 1957, nr 2–4; R. Witkowski, Hel na straz˙y Wybrzez˙a 1920–1939, Warszawa 1974. 4 K. Klochowicz, Cztery niedotrzymane pakty, Londyn b.r.w., s. 125. 5 J. Ciałowicz, Polsko-francuski sojusz wojskowy 1921–1939, Warszawa 1970, s. 267–276; T. Jurga, Obrona Polski 1939, Warszawa 1990, s. 111–112; E. Kosiarz, Salwy nad Zatoka˛, Gdan´sk 1980, s. 60–63; M. Kułakowski, Marynarka Wojenna Polski odrodzonej, t. 2..., s. 554–555; S.M. Piaskowski, Kroniki Polskiej Marynarki Wojennej 1918–1946, t. 2, Albany N.Y. 1987, s. 28–29. 13 Gen. Kasprzycki przyste˛puje do spraw morskich i zapytuje o zdanie szefa sztabu generalnego marynarki. Wiceadm. Darlan wywodzi, z˙e dla komunikacji mie˛dzy Polska˛ i za- chodem Bałtyk be˛dzie trudny do wykorzystania. Chodzi o zaatakowanie Niemiec od południa; tylko opanowanie Morza S´ro´dziemnego pozwoli na okra˛z˙enie pan´stw totalitarnych. Akcja morska poprzez wody niemiec- kie byłaby mało wydajna; Bałtyk jest jeziorem zamknie˛tym. Gen. Kasprzycki stawia pytania, czy Polska moz˙e spodziewac´ sie˛ dzia- łania na Bałtyku. Wiceadm. Darlan odpowiada, z˙e wspo´łdziałania takiego nalez˙y szukac´ z marynarka˛ brytyjska˛, kto´rej bazy sa˛ bliz˙sze aniz˙eli bazy francuskie i kto´ra ma sobie powierzone teatry operacyjne kanału La Manche i Morza Po´łnocnego. Gen. Kasprzycki zapytuje, czy wobec tego, jes´li transporty przez Morze S´ro´dziemne be˛da˛ moz˙liwe, to be˛da˛ one mogły do pewnego stopnia zasta˛pic´ transporty, kto´rych nie da sie˛ zorganizowac´ na Morzu Bał- tyckim. Wiceadm. Darlan sa˛dzi, z˙e be˛dziemy mieli przewage˛ na Morzu S´ro´d- ziemnym. Gen. Gamelin obstaje przy waz˙nos´ci tej przewagi, aby wyła˛czyc´ Włochy. W wysiłkach polskich na la˛dzie trzeba bacznie uwaz˙ac´, aby zachowac´ gros własnych sił dla podje˛cia rozstrzygaja˛cego wysiłku, gdy pan´stwa Centralne zaczna˛ trzeszczec´. Gen. Kasprzycki przedstawia, z˙e Gdyni brak wyposaz˙enia w materiał niezbe˛dny do obrony. Wiceadm. Darlan jest zdania, z˙e obrona ta powinna polegac´ na opl. [obrona przeciwlotnicza] i minach. Marynarka francuska moz˙e odsta˛pic´ działa okre˛towe [kal.] 305 mm, kto´rych zainstalowanie na la˛dzie moz˙e byc´ dos´c´ szybkie. Gen. Kasprzycki wyraz˙a z˙yczenie, aby zagadnienie dział i min, podobnie jak i inne kwestie dotycza˛ce wspo´łdziałania na morzu były przedmiotem kontakto´w bezpos´rednich mie˛dzy oficerami rzeczoznawcami obu stron. 6 Z tres´ci tego pisma wynika jednoznaczny wniosek. W momencie wybuchu wojny Polska Marynarka Wojenna byłaby zdana na własne siły. Tym samym Francja, nasz długoletni sojusznik, skazywała polska˛ flote˛ wojenna˛ na znisz- czenie. Jedynym optymistycznym akcentem tych rozmo´w była obietnica wiceadmirała Darlana odsta˛pienia PMW pewnej liczby min morskich i dział morskich kal. 305 mm, zdemontowanych ze starych pancerniko´w. Po majo- wych uzgodnieniach w lipcu wyjechali do Paryz˙a przedstawiciele Marynarki Wojennej: komandor porucznik Eugeniusz Pławski i kapitan marynarki Boh- dan Wron´ski. Mimo trudnych negocjacji załatwiono dla marynarki wojennej 6 Polskie Siły Zbrojne..., t. I, cz. 5, s. 55–56. 14 kilkadziesia˛t torped, przecinaki do trało´w min, dwa działa przeciwlotnicze dla trawlero´w (trałowco´w) i aparaty podsłuchowe dla okre˛to´w podwodnych. Nierozstrzygnie˛tym zagadnieniem pozostała sprawa cie˛z˙kiej artylerii dla Helu. Okazało sie˛, z˙e zainstalowanie dział, nawet bez dokonania jakichkol- wiek poprawek, potrwa do kon´ca marca 1940 roku. Dla S´wirskiego i Unruga termin ten był zbyt odległy i nierealny. 7 Po przeprowadzonych uzgodnieniach polsko-francuskich realizacja wczes´- niejszego zamysłu naszych admirało´w o odesłaniu niszczycieli poza Bałtyk wydawała sie˛ koniecznos´cia˛. S´wirski na spotkaniu z Rydzem-S´migłym zre- ferował mu sytuacje˛ i przedstawił argumenty przemawiaja˛ce za celowos´cia˛ przeprowadzenia tej operacji. Marszałek z oburzeniem przyja˛ł propozycje˛ szefa KMW, uwaz˙aja˛c, z˙e nie po to zbudowano najbardziej nowoczesne i wartos´ciowe okre˛ty nawodne, by w przededniu wojny opuszczały Bałtyk. Twierdził wre˛cz, z˙e ze wzgle˛du na opinie˛ publiczna˛ byłoby lepiej, gdyby wspomniane jednostki bojowe zostały zatopione w obronie kraju! Kontrad- mirał Jerzy S´wirski z uwaga˛ wysłuchał wyjas´nien´ Naczelnego Wodza, przypomniał jednak swojemu przełoz˙onemu o znikomej pomocy morskiej zaoferowanej przez Francje˛, niedostatecznym wsparciu własnej artylerii nad- i braku bezpiecznej bazy dla okre˛to´w wojennych. Proponuja˛c brzez˙nej odesłanie niszczycieli do Wielkiej Brytanii w celu prowadzenia działan´ u boku floty francusko-angielskiej, kontradmirał widział moz˙liwos´c´ skutecz- nej walki i udział w konwojowaniu do porto´w rumun´skich statko´w wioza˛cych materiały wojenne przeznaczone dla Polski. Dzie˛ki logicznym argumentom S´wirskiego marszałek Rydz-S´migły wyraził zgode˛ na odesłanie trzech nisz- czycieli (OORP BŁYSKAWICA, GROM i BURZA). Nie zaakceptował jednak doła˛czenia WICHRA, kto´rego postanowił pozostawic´ w Gdyni jako jednostke˛ niezbe˛dna˛ w razie interwencji sił zbrojnych w Gdan´sku i do osłony stawiacza min GRYF w czasie stawiania zagro´d minowych. S´wirski pro´bował jeszcze odwies´c´ marszałka od tego pomysłu, ale wobec silnego oporu nie podja˛ł juz˙ w tym kierunku z˙adnych staran´. O tym wydarzeniu tak pisze (2 wrzes´nia 1946 roku mianowany wiceadmirałem) Jo´zef Unrug: Stało sie˛ inaczej, nie z winy marynarki woj., tylko [z] pobudek natury uczuciowo-politycznej [...]. Głe˛boko z˙ałowałem swego czasu, z˙e WICHER nie został odesłany do Anglii razem z innymi kontrtorpedowcami [nisz- czycielami]. 8 Wie˛cej szczego´ło´w dotycza˛cych decyzji marszałka o pozostawieniu WICH- RA na Wybrzez˙u podaje komandor (od 3 maja 1945 roku w stopniu kontrad- mirała) Karol Korytowski: 7 Ibidem, s. 56–57. 8 List Jo´zefa Unruga do Bohdana Wron´skiego... 15 Z osobistych rozmo´w w tym czasie z naszym ministrem Spraw Zagr.[anicznych], jego wyz˙szymi urze˛dnikami ze sferami wojska, jak i z tych pocia˛gnie˛c´ słuz˙bowych nie odnosiłem wraz˙enia, z˙eby sfery te przypuszczały, z˙e Rzesza [...] sprowokuje wojne˛ oficjalna˛. Odnosiłem wraz˙enie, z˙e liczy sie˛ z konfliktem o Gdan´sk, w kto´rym Rzesza wez´mie udział nieoficjalny najwyz˙ej. Z˙e wbrew temu p. Admirał przeforsował decyzje˛ przewiduja˛ca˛ praw- dziwy konflikt zbrojny z Niemcami decyzje˛ optycznie niepopularna˛, dało mi powo´d do przypuszczenia, z˙e uzyskanie tej decyzji ułatwione zostało włas´nie ta˛ niewiara˛ w jej faktyczna˛ realizacje˛. 9 Chociaz˙ Edward Rydz-S´migły przystał na sugestie S´wirskiego, sobie pozostawił decyzje˛ w kwestii wyznaczenia terminu odesłania okre˛to´w. Wspo- mniane ustalenia uwarunkowane były wynikami rozmo´w polsko-angielskich w sprawie udzielenia Polsce pomocy przez Wielka˛ Brytanie˛. Do tego czasu akcja ta miała byc´ utrzymana w całkowitej tajemnicy. W dniach 23–30 maja 1939 roku w Warszawie odbyła sie˛ polsko- -angielska konferencja sztabowa. 10 Jeszcze przed wyjazdem do Polski dele- gaci angielscy zostali poinstruowani przez Komitet Obrony Imperium, by nie ujawniac´ własnych brako´w w planowaniu i nie składac´ obietnic na temat charakteru i zakresu pomocy Wielkiej Brytanii. Stosunek Brytyjczyko´w do sojuszniczych powinnos´ci wobec Polski oparty był na ich wczes´niejszych ustaleniach z Francuzami: Ze wzgle˛du na trudnos´ci komunikacyjne nie jest moz˙liwa z˙adna pomoc bezpos´rednia dla Polski ze strony sił francuskich lub brytyjskich. Nie- mniej jednak gdziekolwiek francuskie lub brytyjskie siły la˛dowe lub powietrzne be˛da˛ wykorzystane, stanowic´ one be˛da˛ w sposo´b pos´redni pomoc dla Polski przez wia˛zanie sił nieprzyjaciela. 11 9 Relacja K. Korytowskiego na temat wydarzen´ z wrzes´nia 1939 roku, spisana w 1940, IPMS, sygn. MAR.A.V.1/2. 10 J.W. Dyskant, PEKING czy PEKIN, „Biuletyn Historyczny Muzeum Marynarki Wojennej”, Gdynia 1989, nr 11, s. 15–17; idem, PEKING czy PEKIN, „Morze”, 1989, nr 9, s. 5; T. Jurga, Obrona Polski..., s. 113–114; K. Klochowicz, Cztery niedo- trzymane pakty..., s. 131–143; E. Kosiarz, Flota Białego Orła, Gdan´sk 1984, s. 30–31; idem, Salwy nad Zatoka˛..., s. 63–66; idem, Wojna na Bałtyku 1939, Gdan´sk 1988, s. 79–80; W.T. Kowalski, Ostatni rok Europy 1939, Warszawa 1989, s. 232–233; M. Kułakowski, Marynarka Wojenna Polski Odrodzonej, t. 2..., s. 558–559; S.M. Piaskowski, Kroniki Polskiej Marynarki Wojennej 1918–1946, t. 2..., s. 29–30; Polski Czyn Zbrojny w II wojnie s´wiatowej. Wojna obronna Polski 1939, Warszawa 1979, s. 300; Polskie Siły Zbrojne..., t. I, cz. 5, s. 56–62; W. Szczerkowski, ORP BŁYSKAWICA, Gdan´sk 1979, s. 37–39; Wojna obronna Polski 1939. Wybo´r z´ro´deł, Warszawa 1968, s. 280–283. 11 W.T. Kowalski, Ostatni rok Europy 1939..., s. 231. 16
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Mała flota bez mitów
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: