Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00053 007210 12429704 na godz. na dobę w sumie
Mali mogą więcej - ebook/pdf
Mali mogą więcej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 172
Wydawca: Placet Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7488-031-2 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> ekonomia, biznes, finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Drogi Przedsiębiorco. Stajesz u progu kolejnej z miliona decyzji, jakich wymaga od ciebie na co dzień prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Skoro nosisz się z zamiarem sięgnięcia po ten poradnik, to albo walczysz już na konkurencyjnym rynku, albo właśnie zamierzasz się w wir tej walki rzucić, zakładając własną firmę. Gratuluję! Jeśli stale jesteś w biegu i nie lubisz czytać – doskonale trafiłeś. Ten poradnik powstał w wyniku mojej pracy jako doradca marketingowy dla małych przedsiębiorstw. Każdy dzień i każde spotkanie przynosi mi kolejne doświadczenie i niespodzianki – nie mogę się nadziwić, jak wielki potencjał i wola przetrwania tkwi we właścicielach małych firm. Wiem, że nie masz ani czasu, ani ochoty na studiowanie kolejnych, teoretycznych porad i wielkich słów. Potrzebujesz konkretnych i sprawdzonych metod, przykładów i narzędzi, które mogą pomóc ci wyróżnić się i zacząć naprawdę zarabiać! Dlatego nie zamierzam zamęczać cię długimi wywodami, a tym bardziej nudnawym wstępem. Poradnik ten to czysta praktyka i konkret. Jeśli zechcesz poświęcić kilka chwil i przejrzeć jego zawartość, a następnie wypróbować przynajmniej część z proponowanych w nim chwytów, to twoje szanse na przetrwanie i wygraną walkę z konkurencją na pewno wzrosną! Zapraszam!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Gabriela Antczak jest doświadczonym praktykiem w dziedzinie marketingu i zarządzania, absolwentką Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Od lat związana jest z marketingiem, który jak sama mówi, traktuje jak szczerą pasję. Opracowuje i wdraża strategie marketingowe w przedsiębior- stwach. Doradza także małym i najmniejszym fir- mom jak skutecznie wprowadzać zasa- dy profesjonalne- go marketingu, z uwzględnieniem ograniczeń i trudności jakie napotykają początkujący przedsię- biorcy w obecnych realiach. Kontakt z autorką możliwy jest przez www.gabrielaantczak.pl Mali mogą więcej! Projekt okładki: Adam Zienkowicz Ilustracje: Adam Zienkowicz z wykorzystaniem materiałów ze strony www.istockphoto.com copyright © istockphoto.com HazMax Redakcja: Leszek Plak Copyright by Wydawnictwo Placet, 2010 Wydanie ebook Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja ani jej części nie mogą być w żadnej formie i za pomocą jakichkolwiek środków technicznych re- produkowane bez zgody właściela copyright. Wydawca: Wydawnictwo PLACET 01-517 Warszawa ul. Mickiewicza 18a/1 tel. (22) 8393626; fax (22)8396761 Księgarnia internetowa http://www.placet.pl email: redakcja@placet.pl ISBN 978-83-7488-031-2 Skład i łamanie: Placet Druk:Nexto Spis treści 31 9 21 I SPÓJNOŚĆ DZIAŁANIA 69 O CO WALCZĘ? POMYSŁ I PASJA WIZJA I PLAN DZIAŁANIA ROZSTAWIENIE WOJSK PRZED BITWĄ 43 KONSEKWENCJA SYSTEMATYCZNOŚĆ PRZYCIĄGA KLASYCZNE NARZĘDZIA WALKI 95 NARZĘDZIA NOWOCZESNE 111 WSPÓŁPRACA KOMPLEKSOWOŚĆ I UROZMAICENIE 139 DEFILADA I PRZEGLĄD SIŁ 151 OKAZJE 8 1 127 5 Drogi Przedsiębiorco. Stajesz u progu kolejnej z miliona decy- zji, jakich wymaga od ciebie na co dzień prowadzenie własnej działalności gospo- darczej. Skoro nosisz się z zamiarem się- gnięcia po ten poradnik, to albo walczysz już na konkurencyjnym rynku, albo wła- śnie zamierzasz się w wir tej walki rzucić, zakładając własną firmę. Gratuluję! Jeśli stale jesteś w biegu i nie lubisz czy- tać – doskonale trafiłeś. Ten poradnik powstał w wyniku mo- jej pracy jako doradca marketingowy dla małych przedsiębiorstw. Każdy dzień i każde spotkanie przynosi mi kolejne do- świadczenie i niespodzianki – nie mogę się nadziwić, jak wielki potencjał i wola przetrwania tkwi we właścicielach ma- łych firm. Wiem, że nie masz ani czasu ani ochoty na studiowanie kolejnych, teoretycznych porad i wielkich słów. Potrzebujesz kon- 7 kretnych i sprawdzonych metod, przy- kładów i narzędzi, które mogą pomóc ci wyróżnić się i zacząć naprawdę zarabiać! Dlatego nie zamierzam zamęczać cię długimi wywodami, a tym bardziej nud- nawym wstępem. Poradnik, nad którym właśnie się zastanawiasz to czysta prak- tyka i konkret. Jeśli zechcesz poświęcić kilka chwil i przejrzeć jego zawartość, a następnie wypróbować przynajmniej część z proponowanych w nim chwytów, to twoje szanse na przetrwanie i wygraną walkę z konkurencją na pewno wzrosną! Zapraszam! Gabriela Antczak 8 O CO WALCZĘ? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się po co chcesz prowadzić własną firmę? Wszystkie fachowe stwier- dzenia i terminy zostawiamy w tej chwili na kartach poważnych (a może i nieco nadętych) podręczników. Czytając ten poradnik odłóż to, co gdzieś, kiedyś sły- szałeś o prowadzeniu własnej firmy. Zastanów się ra- czej dlaczego chcesz prowadzić działalność, czy jesteś na to gotowy i co cię po drodze czeka? Powiedz- my sobie szczerze – twoja wiedza prak- tyczna, zdobyta w codziennej walce podczas zakładania lub prowadzenia firmy jest bez- cenna! I żadne poradniki nie wystarczą – mogą jedynie ją uporządkować i uzupełnić! Walka, do jakiej w tej chwili się przygotowujesz idzie o wysoką stawkę. Masz przed sobą nie lada wyzwanie. Zapytałam przedsiębiorców, z którymi pracuję czy warto mieć własną firmę – przytłaczają- 9 ca większość z nich stwierdziła, że mimo wszystkich trudności – warto. Swoboda, niezależność, większe pieniądze – to głównie wymieniane argumenty „za”. Jest jednak warunek – można zaobserwować pewien konkretny typ osobowości ludzi, którzy prą i dążą do posiadania własnego biznesu. Przebojowość, czę- sto niepokorność i upodobanie do podniesionego poziomu adrenaliny – są niezbędnymi składowymi sukcesu, podobnie jak cierpliwość, konsekwencja i determinacja. Cechy urodzonego przedsiębiorcy skutecznie można określić analizując jego przeci- wieństwo – czyli zadowolonego pracownika etato- wego. To, co dla przedsiębiorcy jest atrakcyjne i dzia- ła mobilizująco, dla pracownika na etacie jawi się jak koszmar i odwrotnie. Stabilizacja, rutyna, powtarzal- ność, bezpieczeństwo finansowe, mniejsza odpowie- dzialność, itp. – dokładnie tych elementów brakuje w prowadzeniu własnej działalności – i to uwielbiają ryzykanci – przedsiębiorcy! Jest również grupa ludzi, którzy po prostu mają nietu- zinkowe umiejętności i nie mogą ich realizować w przy- padku tradycyjnego zatrudnienia. Jeśli jesteś, np. księ- gową z boskim talentem do układania kwiatów, to zdecydowanie warto, aby ta umiejętność pozostawa- 10 ła w cieniu kolumn, tyle żeby nie były to kolumny cyfr, a raczej własnej pracowni florystycznej. Z całą pew- nością warto założyć działalność, jeśli będzie ona w stanie spełnić oczekiwania, marzenia i uczynić nas szczęśliwszymi. Życie pełne jest przykładów pozornych desperatów, którzy pozostawili prestiżowe stanowiska w korporacjach i założyli własną firmę, realizującą kom- pletnie, na pierwszy rzut oka, szalony pomysł, a te- raz są zadowolonymi i dumnymi z siebie, spełnionymi ludźmi interesu. Własna firma zapewnia niezależność i swobodę. Jednocześnie pamiętaj, że jest też jak przy- bysz z innej planety – opanowuje mózg absolutnie; nie ma mowy o trzaśnięciu drzwiami i zapomnieniu o pro- blemach zawodowych zaraz po przekroczeniu progu domu – bo praca jest w …domu! Myśli o kolejnych kro- kach, zleceniach i obowiązkach prześladują w każdej chwili i czają się zarówno w szafie, jak i lodówce. Praca na własny rachunek jest o prostu bardziej absorbują- ca – i to również należy wziąć po uwagę. Przedsiębior- ca sukcesu okazje widzi wszędzie, a tam, gdzie ktoś in- ny nawet by nie przystanął, analizuje przyszłe przycho- dy, wiedząc, że znalazł kolejną szansę. Walczysz o poprawę i unormowanie swo- jej sytuacji finansowej. Będzie cię to niestety 11 (paradoksalnie) sporo kosztowało, bowiem nieter- minowe i przedłużane wręcz w nieskończoność płat- ności są dzisiaj rzeczywiście zmorą wszystkich firm. To przerażające, jak wiele przedsiębiorstw staje na skraju przepaści z tego powodu! I co najgorsze, nie widać na takie praktyki prawdziwie skutecznego roz- wiązania! Krążą wielorakie mity na temat windykacji, wyroków sądowych, komorników i wreszcie Krajo- wego Rejestru Długów. Oto pokrótce najważniejsze i najczęściej stosowane metody walki z powszech- nym brakiem płatności. 1. Windykacja w wydaniu własnym – mo- żesz prowadzić ją samodzielnie (niezwykle uciążliwe, ale niezbędne i dość skuteczne zajęcie). Po prostu na- leży cierpliwie i monotonnie przypominać się dłużni- kom, aby przypadkiem nie zapomnieli, że mają zobo- wiązania. A muszę przyznać, że w takich przypadkach pamięć jest bardzo ulotna! Telefonicznie, mailowo, listownie – wszelkie metody dozwolone prawem, są dopuszczalne. Z moich doświadczeń wynika, że jest to typowa metoda „na zmęczenie” – dłużnik będzie się w końcu liczył z tym, że nie podarujesz mu należ- nego zobowiązania. Metoda skuteczna, ale bardzo czasochłonna i męcząca, zwłaszcza, jeśli masz więcej 12 kandydatów do załatwienia… Ale z czasem, jak sta- niesz się liczącym się partnerem, płatności też będą spływały w ustalonych terminach. 2. Windykacja profesjonalna – prowadzona przez wyspecjalizowane w tej dziedzinie firmy. Nie- stety, często opierająca się jedynie na powtarzaniu wezwań i kontakcie telefonicznym. Wielu dłużników uodporniło się już na tę formę. Powiedzmy sobie szcze- rze – firma windykacyjna nie ma mocy wykonawczej i nic poza upominaniem i przesyłaniem wezwań zro- bić nie może. Są jednak reprezentanci branży, bardzo konsekwentni w swoim działaniu i profesjonalnie przygotowani. Służą pomocą w przygotowywaniu pozwów do sądu i generalnie opieką prawną lub wy- stępują do sądu w imieniu klienta. Dzięki temu ich działania są dość skuteczne. Windykator musi mieć upoważnienie do kontaktów z dłużnikiem i występu- je w twoim imieniu. Co ważne, a często mylone – nie ma uprawnień podobnych do komornika. Może tyl- ko negocjować i upominać – na tym jego możliwości się kończą. Większość firm pobiera opłatę tylko od faktycznie ściągniętych kwot, po otrzymaniu przez ciebie przelewu. 13 3. Wyrok sądowy – najczęściej opcja ostatecz- na, po wykorzystaniu wszystkich narzędzi polubow- nego załatwienia sprawy. Wyrok otrzymuje się dość szybko. Upoważnia on do działań komorniczych. Warto pamiętać, że początkowe koszty sądowe (kil- ka procent od wartości długu) to ty musisz uiścić składając pozew. W przypadku przegranej dłużnika, otrzyma on nakaz do ich zwrotu, wraz ze zobowią- zaniem. Zależnie od wartości długu, te początkowe obciążenia mogą być niestety dość znaczne. 4. Krajowy Rejestr Długów. System, o któ- rym krąży chyba najwięcej mitów i plotek. Nie jest prawdą, że aby dopisać do niego dłużnika, trzeba mieć wyrok sądowy – wystarczą dokumenty potwier- dzające należność (czyli najczęściej po prostu faktu- ry). Nie jest też prawdą, że raz dodany wpis, zostaje w systemie na zawsze – zostanie usunięty (przez cie- bie) po uregulowaniu zobowiązania. Jaka jest sku- teczność KRD? W moim odczuciu znaczna. Nadal jeszcze nierzetelni płatnicy obawiają się konsekwen- cji w postaci poważnych utrudnień w otrzymaniu kredytu, czy podpisaniu umowy telekomunikacyjnej. Niestety są również tacy, którzy jako „recydywiści” nic sobie nie robią z kolejnych wpisów. Jeśli jednak 14 miałabym porównywać skuteczność przekazu i od- działywania informacji o korzystaniu np. z usług firmy windykacyjnej, a o możliwości dodania dłużnika do KRD – to ta druga opcja jest znacznie skuteczniejsza. Możliwość korzystania z systemu generuje dodat- kowe koszty miesięczne, ale w dzisiejszych czasach, noszących wyraźne znamię niewypłacalności, są to koszty stosunkowo nieznaczne i warte rozważenia. Zajrzyj na www.krd.pl. Walczysz o niezależność, swobodę i moż- liwość decydowania o własnym rozwoju. Ale walczysz nie tylko „o”, ale również „z”. Przedsię- biorcy, których zapytałam o to co jest dla nich obec- nie najbardziej uciążliwe, odpowiedzieli że: urzędy i urzędnicy (75 ), a także brak dostępu do precyzyj- nej informacji, skomplikowane procedury, podatki i wysokie koszty funkcjonowania. No i bałagan – wła- żący wszędzie, zagarniający dokumenty, opóźniający realizację zadań, skutecznie skracający dobę. Bała- gan jest wszechobecny i tak jak zielsko w ogrodzie – najłatwiej zdobywa swoją pozycję, nie wymagając pielęgnacji. No oczywiście są też tacy, którzy mu po- magają (świadomie, lub nie – to inna sprawa), dostar- czają mu nawozu, kolekcjonując, np. tony makulatury 15 i dziwiąc się po czasie jak się pięknie i skutecznie roz- rosła… Walka z bałaganem stanowi jeden z podsta- wowych problemów codzienności. Trzeba być trochę pedantem, ale bardzo niewielu z nas jest. Bałagan widać wszędzie – nie tylko w dokumentacji, lecz również w realizacji początkowych założeń, dbałości o klienta, pomysłach na dalszy rozwój. Nie pozwól się przytłoczyć bałaganowi, bo skutecznie i szybko cię zdominuje tak bardzo, że nie będziesz mógł od- dychać. A w firmie trudniej jest o generalne porządki „raz na jakiś czas” – tutaj potrzebne jest ogarnięcie spraw codziennych, aby kurz nie przykrył całości i nie spowodował, że wraz z nim całość przed- sięwzięcia pójdzie w nie- pamięć. Wielką plagą są również plotki i mity. Ile ja już słyszałam opowieści nie mających nic wspólnego z rzeczywistością! Niekiedy myślę sobie, że to ich autorzy powinni zdecydowanie pisać książki… ale science fiction! Mity rosną, przechodząc z ust do ust. Każdy lubi delikatnie je ubarwić. Wszyscy doskona- le wiemy, jak działa plotka. No i teraz na ten prosty 16 i sprawdzony dokładnie mechanizm nałóż sobie in- formacje przydatne w prowadzeniu firmy. Spotykasz się ze znajomym, który z absolutnym przekona- niem tłumaczy ci jakiś mechanizm, czy sposób pra- cy pewnej firmy, instytucji, itd. Jest tak stanowczy i pewny swego, że ulegasz magii i nawet nie przyjdzie ci do głowy, aby tę in- formację sprawdzić. No i tu zaczyna się problem! Nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się samodziel- nie i sprawdzić absolutnie wszystko. Właśnie po to korzystamy z profesjonalnych porad, ale również konsultujemy się z innymi, którzy w danej dziedzi- nie mają coś do powiedzenia. Tyle tylko, że słyniemy z powiedzenia: „Polak potrafi”, które w tym kontek- ście nie jest akurat najszczęśliwsze, bo nawet jeśli nie „potrafi”, to zmyśli, ale sprawi wrażenie, że doskona- le wie co mówi. Generalnie wielu zna się na wszyst- kim i skutecznie wprowadza innych w błąd. Uważaj, bo z tym zjawiskiem również będziesz wal- czył każdego dnia! 17 A że dana sytuacja stwarza okazję do rozwoju mi- tów, to zależnie od okoliczności, pewne historie roz- wijają się silniej, niż inne. To, że nie jesteśmy w sta- nie zweryfikować wszystkich, przedstawianych nam faktów, to często spory problem. Kwestię dostępu do wiarygodnej informacji spróbujemy częściowo rozwiązać wspólnie. W treści poradnika znajdziesz sugestie i pomysły, wraz z namiarami na firmy, ludzi i instytucje, które będą w stanie udzielić ci fachowej porady, lub zapewnić profesjonalne usługi. Oszczę- dzisz czas i zyskasz dodatkową wiedzę. No i wreszcie pamiętaj! Zawsze walczysz o najlepsze miejsce w świadomości klienta! Tylko ono gwarantuje ci sukces i możli- wość dalszego rozwoju. Twój klient chce wie- dzieć jaką korzyść przyniesie mu współpraca z tobą. Oprócz wyjątkowych przypad- ków indywidualnych i prywatnych, przy- chodzi do twojej firmy, ponie- waż chce sko- rzystać z jej usług i zakłada, że będzie z nich zadowolony. 18 Dlatego do klienta mówisz pokazując mu korzyści, a nie sam produkt czy usługę. Przyjmijmy, że to ty kupujesz nowy samochód do swojej firmy. Wybierasz spośród wielu propozycji. Co tobą kieruje? Czy zdajesz sobie sprawę, że mnóstwo różnych marek posiada te same komponenty od tych samych dostawców, że wiele modeli jest niemalże identycznych, a ich zasadniczą różnicą są znaczki na masce? Kupujesz korzyści i skojarzenia! Kon- kretne auta wzbudzają u ciebie konkretne odczucia. Do tego dochodzą umiejętności sprzedawcy – który prezentuje ci plusy, jakie uzyskasz kupując samochód akurat od niego. W efekcie nabywasz wizerunek da- nej marki i korzyści, jakie konkretnie tobie daje. Nie kupujesz fizycznie tylko czterech kółek i kilku metrów blachy – bo wtedy mogłaby to być blacha „bezmar- kowa”  – ale cały wizerunek, jaki za sobą pocią- gają. To o taki wizerunek w świadomości własnych klientów będziesz walczył. Albo inaczej: Do kawiarni młodego biznesmena, który podzieli się z nami swoimi doświadczeniami przychodzą bar- dzo różni ludzie. Czy zaglądają tam, żeby po prostu 19 usiąść i wypić kawę (co mogą z powodzeniem zrobić w domu albo w pierwszej lepszej knajpce), czy raczej szukają innych, podobnych do siebie ludzi; chcą od- sapnąć od obowiązków w klimatycznym wnętrzu; chcą się poczuć dobrze i spokojnie w zgiełku codzien- ności? Zapraszając ich do nastrojowej kawiarni, nie podasz im po prostu „atrakcyjnych” cen ciastek – bo te mogą dostać w milionie innych miejsc. Powiesz im, jak wspaniale się poczują i doskonale odpoczną. Po- dasz im jakie korzyści osiągną tylko dlatego, że zajrzą do środka. No i najprościej: Dlaczego kupujesz pralkę? Czy dlatego, że ma silnik, bęben i miejsce do wsypywania proszku; oraz dlate- go, że ładnie wygląda? Czy może po prostu dlatego, że piorąc oszczędza twój czas i siły? No właśnie… Najtrudniejsza walka jaką stoczysz, wymagająca największej konsekwencji, cierpliwości i systematycz- ności – to walka o miejsce w świadomości klienta! Naprawdę możesz ją skutecznie wygrać, musisz się tylko trochę postarać. No to zaczynamy! 20 Z entuzjazmem i prawdziwym przekonaniem polecam ten po- radnik wszystkim ambiitnym i ceniącym profesjonalizm, przy- szłym i teraźniejszym przedsię- biorcom! Potrzebujesz mądrego przewodnika na początku swojej przygody z prywatnym bizne- sem?... Ta książka to wiarygodne kompendium wiedzy dla Ciebie!... Karolina Grabowska Właścicielka SJO Open Mind
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Mali mogą więcej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: