Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00129 009786 7505779 na godz. na dobę w sumie
Manewry w porcie krok po kroku - ebook/pdf
Manewry w porcie krok po kroku - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 75
Wydawca: Wydawnictwo Nautica Język publikacji: polski
ISBN: 978-83943159-8-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Każdy żeglarz musi umieć manewrować jachtem w dowolnej marinie czy porcie.
Książka zawiera wszystko, co trzeba wiedzieć na ten temat. Podczas testów każdy manewr został dokładnie obfotografowany z lotu ptaka. Z pomocą zdjęć autorzy krok po kroku przedstawiają poszczególne czynności – kolejność użycia lin, ustawienie płetwy sterowej, liczbę potrzebnych obrotów silnika, czy rozmieszczenie załogantów.
Najważniejsze zagadnienia poruszane w książce to:


Cumowanie i odchodzenie od wszelkiego rodzaju nabrzeży – pływających pomostów, kamiennych ścian, z muringami lub bez  przestanie ci sprawiać trudności. Niezależnie od tego czy użyjesz silnika, czy żagli i jak liczną załogę masz na pokładzie..

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

OVERHOLUNG – PRZY KEI WIATR 1 Do tego manewru potrzeba dużo miejsca przy kei. Przy cumowaniu zakładamy dodatko- wą, krótką cumę dziobową. Przy wietrze odpychającym – dodatko- wo długą linę z rufy, którą jako szpring prowadzi się wzdłuż burty. Następnie powinniśmy oddać wszystkie pozostałe liny. WIATR OVERHOLUNG – PRZY KEI 1 Liny manewrowe zakładamy jak pokaza- no na zdjęciu. Pracujemy najpierw szprin- giem dziobowym, prowadząc go w stronę rufy. Do zapoczątkowania obrotu jachtu ko- nieczna jest dźwignia, która powstaje wskutek zamocowania liny poza pokładem, na innej jednostce. Dodatkowo mocno odpycha się dziób od kei. 2 Przy wietrze odpychającym oraz wszystkich kierunkach wiatru między odpychającym a równoległym do kei jacht sa- moistnie łukuje od kei, a następ- nie w linii wiatru zawisa na cumie dziobowej. Przy wietrze wieją- cym równolegle do kei rufę trze- ba nieznacznie odstawiać od kei. Z pomocą wiatru Czasem konieczne jest obróce- nie jachtu przy kei – jeśli, na przykład, wiatr wieje w zej- ściówkę, to trzeba obrócić jed- nostkę dziobem pod wiatr. Po- dobnie gdy trzeba odejść od kei pod żaglami. Często za- chodzi konieczność wykonania jakichś prac na zewnątrz burty. Jeśli nie możemy użyć silnika, ponieważ go nie mamy albo jest zepsuty, wykonujemy over- holung z użyciem lin. Pomoże nam w tym wiatr, który musi być odpychający lub równoległy do kei, tak aby ułatwiał obracanie. 84 Z użyciem lin Przy wietrze dopychającym (niezależnie od kierunku) overholung jest trudny, ponie- waż brak jest punktu mocowania po na- wietrznej. Mogłaby nim być rzucona ko- twica, co jednak jest bardzo kłopotliwe. Pokazana metoda sprawdza się, jeśli jest mało miejsca, lecz niesie ze sobą ryzyko uszkodzenia jachtu. 2 Dziób prowadzimy coraz da- lej wokoło, a rufę ciągniemy za pomocą cumy rufowej. Część rufową zabezpieczamy odbija- czami najlepiej jak to możliwe. Działa na nią teraz bardzo duża siła, która może spowodować uszkodzenie kadłuba. 3 Przy wietrze równoległym jacht łukuje aż do kei i wystarczy go przycumować. Przy kierunkach wia- tru od równoległego do odpychają- cego włącznie jacht musi być przy- ciągnięty na podanej uprzednio cu- mie rufowej. 3 Na koniec manewru jacht trzeba właściwie ustawić i przycumować. OBRÓT NA SILNIKU – PRZY KEI OVERHOLUNG – W NAROŻNIKU WIATR 1 Podajemy szpring dziobowy, a wszystkie inne liny oddajemy. Ster wykładamy w stronę kei, w tym wypadku mocno na lewą burtę. Powoli zwiększamy obroty naprzód, napinając szpring dziobo- wy, aż rufa zacznie odsuwać się od lądu. Prędkość obrotu jachtu za- leży od obrotów silnika. N W Na silniku Jest to klasyczna metoda obrócenia jachtu przy kei dzięki wsparciu ze strony silnika, jeśli wiatr jest bardziej dopychający niż równoległy do kei. W innych przypadkach można też użyć metody opisanej na stronie 82. Korzyścią w stosunku do odejścia i ponownego podejścia jest to, że nie trzeba rezygnować z raz utworzonego połączenia z keją, co zapewnia większe bezpieczeństwo. 2 Dziób trzeba maksymalnie obłożyć odbijaczami, gdyż im dalej jacht łukuje, z tym większą siłą jest dopychany do kei. Gdy jednostka ustawi się z wiatrem, na chwilę trzeba odsunąć ją od kei, dając wolno wstecz. Śruba napędowa obracająca się podczas ru- chu wstecz w prawo będzie wspomagać obrót, zaś obracająca się w lewo – przeciwdziałać mu. Zało- gant na lądzie lub na pokładzie (w tym przypadku przez kabestan) wybiera szpring dziobowy, peł- niący teraz funkcję cumy dziobowej. Dzięki temu jacht wróci później na pierwotne miejsce. Do- datkowo należy podać nowy szpring dziobowy w kierunku przeciwnym do poprzedniego. N W N W 3 Krok 2 można też pominąć, gdyż służy on przede wszyst- kim odciążeniu strefy dziobowej. Po podaniu nowego szpringu dziobowego, również się go wy- biera. Jednocześnie pierwszy szpring luzuje się z wyczuciem tak długo, aż jacht wróci na pier- wotne stanowisko. 86 W narożniku Metoda jest zasadniczo taka sama, jak opisana na stronie 85 – różni się tylko tym, że keja służy tutaj jako punkt mocowania po nawietrznej. Ten rodzaj overholungu jest przydatny na przy- kład podczas odejścia pod żaglami przy wietrze dopychającym. Obrót udaje się bez trudu, więc wystarczy tylko zapobiegawczo wyłożyć odbija- cze. Nie grozi tu praktycznie żadne tarcie między kadłubem a keją. 1 Na drugą stronę kei podajemy długi szpring dziobowy, a oprócz tego szpring rufowy na keję wyjściową i cumę rufową na keję docelową. Obie te liny może obsługiwać z pokładu jedna osoba. 2 Wspólnymi siłami przesuwa się dziób na na- wietrzną, przy czym trzeba powoli skracać cumę rufową, żeby odciągnąć jacht od kei wyjścio- wej. Szpring rufowy również lekko wybieramy, żeby wspomóc obrót i odsunąć rufę jachtu od kei doce- lowej. Jeśli nie ma dość pomocników do przecią- gnięcia dziobu lub nie udaje się to z powodu silne- go wiatru, można poprowadzić linę na kabestan ru- fowy i tam ją wybierać. 87 FERHOLUNG – PRZY KEI WIATR WIATR FERHOLUNG – PRZY DALBACH Popychać zamiast ciągnąć Pomagamy sobie linami, jeśli trzeba przemieścić jacht na inne stanowisko bez pomocy silni- ka, ponieważ manewr odejścia ma być wykonany na żaglach, lub gdy odległość jest na tyle niewielka, że nie ma potrzeby denerwowania załóg sąsiednich jednostek uruchamianiem sil- nika. Często ciągnie się jacht tak, jak robili to kiedyś burłacy, nie jest to jednak optymalne rozwiązanie. Poniżej przedstawiamy trzy warianty ferholungu wzdłuż kei. Od dalby do dalby Konieczne może się okazać przeprowadzenie ferholungu, również wzdłuż rzędu sta- nowisk cumowniczych z dalbami, jeśli jacht trzeba na przykład przemieścić na drugi koniec basenu, skąd nastąpi odejście pod żaglami. Może się też zdarzyć, że kilka metrów dalej zwolni się stanowisko obok jachtu znajomych, a skiper nie chce ryzyko- wać powtórnego podejścia, na przykład ze względu na silny wiatr. 1 Jacht jest przesuwany na szpringu rufowym. Wskutek tego rufa odsuwa się od kei, powstaje mniej punktów tarcia, jest to więc metoda bar- dzo bezpieczna. W tym przy- padku potrzebna jest jednak dodatkowa osoba do obsługi cumy dziobowej, na tej cumie dziób będzie przesuwany w stronę kei. 2 Do ciągnięcia jachtu na cumie dziobowej w większości sytuacji wystar- czy jedna osoba. Jako że jed- nocześnie przyciąga się go również w stronę kei, ko- nieczne jest lepsze zabezpie- czenie kadłuba odbijaczami. Przy wietrze odpychającym dodatkowa osoba musi za- bezpieczać rufę przed dryfo- waniem od kei. 3 Jest to wariant odpo- wiedni przede wszystkim dla samotnych żeglarzy. Jachtem manewruje się z kokpitu, pracując na zmia- nę cumą dziobową i szprin- giem rufowym poprowadzo- nymi przez kabestany. Przy wietrze odpychającym jacht zatacza przy tym lekki łuk, co jest efektem dryfowania. 2 Jacht pokonał już po- łowę drogi, jaką moż- na przebyć, w tym przy- padku na szpringu rufo- wym. Droga ta zależy od długości jachtu i odle- głości między dalbami. Liny z dziobu i szpring ru- fowy raz już przełożono. 1 Szpring rufowy po- nownie przejmuje funkcję napędu naprzód. Zakłada się go na możli- wie jak najbardziej na- wietrznie położoną dalbę, a następnie z kokpitu wy- biera przez kabestan. Wcześniej założone liny, tu w kolorze zielonym, służą tylko do stabilizacji jachtu przy bocznych podmu- chach wiatru. 88 3 Jeśli szpring rufowy wybrano maksymal- nie, jacht trzymany jest na linach z dziobu i rufy, a szpring rufowy prze- kłada się na kolejną do- stępną dalbę nawietrz- ną. Następnie cała ope- racja zaczyna się od nowa. 89 ODEJŚCIE NA SILNIKU – OD KEI Z DALBAMI WIATR 1 Na dziobie zakładamy długą cumę dziobową, a obie dotychczasowe cumy dziobowe oddajemy. Jeśli znajdzie się ktoś do pomocy, może następnie oddać tę linę – w przeciwnym przypadku należy założyć ją na biegowo. Samotny żeglarz obsługuje cumę z kokpitu. Cumę tę powinno się luzo- wać do momentu, gdy rufa znajdzie się między dalbami. Wtedy należy oddać cumy rufowe. 2 Nadal trzeba powoli luzować cumę dziobową, aż mniej więcej dwie trzecie jachtu minie dalby. Teraz należy szybko ją oddać i skierować jacht we właściwą stro- nę, dając „kopnięcie” silnikiem wstecz oraz odpowiednio wykładając ster. Nawet jeśli okaże się, że cuma dziobowa zasu- płała się lub o coś zahaczyła, zawsze można jacht przytrzymać przy dalbie inną cumą, aby sklarować tę założoną na biegowo. Można też przerwać ma- newr i przestawić jacht w przód za po- mocą silnika, a następnie rozpocząć odejście od nowa. Jeśli dziób po odda- niu cumy dziobowej zacznie dryfować, nie stanowi to problemu – jest on ogra- niczany przez dalby. Trzeba wtedy od- pychać jacht z kosza dziobowego. WIATR Odejście Przy silnym wietrze dopy- pod wiatr chającym pro- blemem po mi- nięciu dalb może być skręt, zwłaszcza jeśli przestrzeń manewrowa jest ograni- czona. W tej sytuacji należałoby po- dejść do naprzeciwległego rzędu dalb, jednocześnie maksymalnie skręcając. Podczas następującego potem ruchu naprzód istnieje jednak niebezpieczeń- stwo zbyt mocnego zdryfowania jachtu na rząd dalb po zawietrznej. Bezpiecz- niejsze są zatem poniższe warianty. N W N W N W N W Obrót Odejście z wiatrem ze stano- wiska cu- mownicze- go przy wietrze odpychającym jest jednym z najprostszych manewrów, zwłaszcza jeśli nie wieje zbyt mocno. Wystarczy oddać cumy dziobowe, prze- ciągnąć jacht wstecz na cumach rufo- wych, po dotarciu do dalb oddać cumy rufo- we i, dając silnik wolno wstecz, opuścić stano- wisko. Przy silnym wietrze ten manewr może być utrudniony, ponieważ dziób zacznie dryfować. Nie ucieszy to raczej właściciela sąsiedniego jachtu. Można temu przeciwdziałać, pracując silnikiem wstecz, co z kolei stwarza ryzyko dotarcia zbyt daleko na zawietrzną, a więc do następnego rzędu dalb. Jeśli którejś cumy nie uda się oddać, grozi nam utrata kon- troli nad jachtem. Tak więc dziób powinien być jednak trzymany na cumie dziobowej, a potem obrócony zgodnie z kierunkiem wiatru. Jak widać na tym przy- kładzie, manewr może wykonać nawet samotny że- glarz. Wystarczy, żeby oddał cumę dziobową i nie musi już zajmować się linami. 90 3 Gdy dziób jest już wolny, a rufa obróci- ła się we właściwym kierunku, po- wstrzymujemy ruch wsteczny, dając silnik wolno naprzód i maksymalnie wykładając ster w kierunku obrotu. Dzięki biegowi na- przód rufa się obróci, a jednocześnie wiatr będzie działał na dziób. Gdy dziób jachtu wykonał już wystarczający obrót, można opuścić tor podejściowy, płynąc naprzód. 1 Oddajemy obie cumy dziobo- we i jedną rufową. Jedną linę na rufie przygotowujemy do zało- żenia na biegowo. Włączamy bieg wsteczny i opuszczamy stanowi- sko, oddając jednocześnie ostat- nią cumę. 2 Po dotarciu do naprzeciw- ległego rzędu dalb jedną cu- mę rufową zakładamy na biego- wo na najbliższą dostępną dal- bę. W stronę tej burty, z której zakłada się cumę, wykonuje się następnie obrót. N W N W 91 3c Jacht można obrócić również za pomocą szpringów z dziobu i rufy. Najpierw oddaje się szpring rufo- wy, potem dziobowy i odpływa się naprzód. N W W przypadku jachtów o wąskiej 3b rufie i przy braku dźwigni lub gdy załoga jest niezbyt liczna, zamiast cu- my rufowej można założyć na biego- wo szpring ze śródokręcia. Obrót wy- maga wówczas mniejszej pracy silni- kiem. Obrócenie jachtu poprzez na- prężenie cumy rufowej jest do- 3a brym wariantem dla samotnego żegla- rza oraz w przypadku jachtów o szero- kiej rufie. Gdy jacht obróci się dosta- tecznie mocno, opuścimy basen rufą naprzód. Wówczas w dowolnym mo- mencie można ponownie przycumo- wać do jednej z kolejnych dalb, jeśli dziób zacznie dryfować w sposób nie- kontrolowany. Można też dać mocno naprzód, żeby jacht nabrał prędkości i osiągnął zdolność manewrową. Ina- czej istnieje niebezpieczeństwo po- o- nownego zdryfowania dziobu. stwo p ze wa nia ODEJŚCIE NA SILNIKU – OD KEI Z DALBAMI WIATR WIATR ODEJŚCIE NA SILNIKU – OD KEI Z DALBAMI 1 Wykonując manewr odejścia od kei, sa- motny żeglarz zakłada długą nawietrzną cumę dziobową na biegowo i jej koniec pro- wadzi do kokpitu. W innych przypadkach przejmuje ją członek załogi na dziobie. Jeśli ma się pomocnika na lądzie, a jeszcze lepiej na sąsiednim jachcie stojącym po nawietrz- nej, nie trzeba zakładać cumy na biegowo. Oddajemy obie stare cumy dziobowe i wy- prowadzamy jacht ze stanowiska na cumach rufowych. Oddajemy zawietrzną cumę rufo- wą, a nawietrzną zakładamy na biegowo i przechodzimy z nią po pokładzie w kierun- ku dziobu. W ten sposób kadłub będzie się trzymał nawietrznej. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy na pokładzie jest tylko jeden żeglarz. W tym czasie równomiernie luzuje się cumę dziobową. Całkiem bezpiecznie jest teraz po- zwolić wiatrowi zepchnąć jacht 2a na zawietrzną, zwłaszcza na bardzo małej przestrzeni. Uda się to jednak tylko z po- mocą sąsiada lub członka załogi. Gdy dziób znajdzie się na wysokości rzędu dalb, trzeba na chwilę zatrzymać jacht i na dalbę nawietrzną założyć cumę dzio- bową na biegowo. Jeśli jest taka potrze- ba, można odepchnąć dziób. Gdy jacht się obróci, może opuścić marinę dzio- bem naprzód. Samotny żeglarz ułatwi sobie manewr, przyjmując za oś obrotu dalbę zawietrzną. Udaje się to jednak tylko wtedy, gdy kosz dziobowy nie wy- staje poza dziób. Cuma dziobowa na biegowo oddawana zdalnie: lina z dwiema pętlami zaczepio- nymi na knadze biegnie wo- kół liny manewrowej. Bliższa dziobu pętla jest połączona z liną prowadzącą do kokpitu. 2 Dzięki powolnemu napinaniu założone- go na biegowo szpringu rufowego jacht wychodzi ze stanowiska, a jednocześnie rufa nie dryfuje. Kiedy dziób znajdzie się między dalbami, trzeba oddać cumę dziobową lub wyznaczyć do tego zadania członka za- łogi. Dziób obraca się teraz z wiatrem, a rufa pod wiatr. N W N W 2c Jeśli przestrzeń manewrowa jest dosta- tecznie duża, można też podejść do na- V R przeciwległego rzędu dalb. Duże obroty silnika na biegu naprzód przy maksymalnie wyłożo- nym sterze powinny naprowadzić jacht na kurs. Przy bardzo silnym wietrze i w sytuacji, gdy cji iebezp dziób silnie dryfuje, istnieje jednak niebezpie- czeństwo, że jednostka dotrze ponownie do rzędu dalb, zanim zakończy się obrót. Wówczas można zastoso- wać metodę ać 2a. 2 e jednak n b, an stka d W n za Wyjście rufą naprzód zaleca się tylko wtedy, jeśli 2b efekt boczny śruby pomaga w tym manewrze lub przynajmniej mu nie przeciwdziała. Śruba prawo- skrętna przy ruchu wstecz nadrzucałaby rufę na lewą burtę, dziób dryfowałby w tym samym kierunku, więc obrót byłby niemożliwy. Rozwiązaniem jest wówczas manewr przedstawiony na następnej stronie. Jeśli nato- miast jacht wychodziłby z jednego z dolnych stanowisk, efekt boczny śruby przesuwałby rufę na nawietrzną lub trzymał ją w miejscu, podczas gdy dziób dryfowałby lekko na zawietrzną, co stanowiłoby pomoc w wykona- niu obrotu. N W 92 Na cumie dziobowej d Przy silnym bocznym wie- trze jacht pozbawiony steru strumieniowego można w sposób kontrolowany wy- prowadzić ze stanowiska je- dynie za pomocą lin. Ważne jest utrzymanie dystansu od dalby zawietrznej, gdyż wiatr przyciska do niej jacht. Przedstawiono tu trzy warianty odejścia, odpo- wiednie do zastosowania w zależności od znosu od śruby, liczebności załogi i odległości między rzędami stanowisk cumowniczych. N W N W 1 Oddajemy wszystkie cumy z wyjątkiem na- wietrznej cumy rufowej. Lina z dziobu założona na biego- wo uniemożliwia dryfowanie dziobu. Po dotarciu do dalby nawietrznej zakładamy na nią na biegowo szpring rufowy. N W Z liną pomocniczą i na szpringu rufowym Wariant ten pokazuje, jak można obrócić rufę do wiatru na szpringu rufowym i następnie, z wiatrem, wyjść dziobem naprzód (a więc w lewo). Dodatkowo prowadzi się linę po- mocniczą od dalby nawietrznej do pomostu. Wówczas manewr ten staje się odpowiedni dla samotnego żeglarza. Nie używa on tu dłu- giej cumy dziobowej, więc nie potrzebuje niczyjej pomocy. 3 Kiedy dziób obróci się już w dostatecz- nym stopniu, oddaje się szpring rufowy. Można teraz opuścić marinę rufą lub dzio- bem naprzód. Szpring rufowy jest też po- mocny w sytuacji, gdy nie wieje boczny wiatr, a trzeba obrócić jacht w bardzo wą- skim miejscu lub w narożniku. N W 93 WIATR Kiedy dziób odsunie się 2 już dostatecznie da- leko, przełączamy silnik na bieg na- przód, dajemy wolno naprzód i jednocześ- nie oddajemy cumę rufową. N W WIATR 2 Dzięki działaniu dźwigni dziób wykonuje obrót. Gdy jest już dostatecznie daleko od kei, przełą- czamy silnik na bieg naprzód przy sterze w pozycji zero, żeby rufa nie była dociskana do kei. Po odkle- jeniu się rufy ster wykładamy mocno od kei, żeby skierować dziób na wiatr. ODEJŚCIE NA SILNIKU – BURTĄ DO KEI Z wiatrem Jest to jeden z łatwiejszych manewrów, ponieważ to wiatr wykonuje całą pracę. Manewr ten jest odpowiedni dla wszyst- kich typów jachtów przy wszystkich kierunkach wiatru, od wiejącego od dziobu równo- legle do kei do odpychającego. Rufę trzeba obłożyć odbijacza- mi. Jeśli rufa jest dostatecznie szeroka, zamiast odpychać dziób, można go też odstawić na cumie rufowej, która później przejmie funkcję szpringu. Oddajemy wszystkie liny cumownicze z wyjątkiem 1 cumy rufowej lub brestu rufowe- go. Wspomnianą cumę lub brest zakładamy na biegowo lub zlecamy jej oddanie osobie znajdującej się na kei. Odstawiamy dziób od kei – nie wymaga to wcale siły i jest koniecz- ne tylko przy wietrze od dziobu. N W Odstawienie dziobu na szpringu rufowym Manewr ten jest odpowiedni przy wszystkich kierunkach wiatru, od wiejącego równolegle do kei do dopychające- go. Powinno się go jednak wykonywać tylko jachtem o szerokiej rufie, gdyż zakłada on działanie dźwigni i tyl- ko w takim przypadku jest naprawdę skuteczny. Nadaje się również dla samotnych żeglarzy. 1 Szpring rufowy zakładamy na biegowo (jeśli na lądzie nie mamy pomocni- ka, który odda go po odejściu jachtu), a rufę dokładnie obkładamy odbija- czami od strony kei. Włączamy bieg wsteczny i stopniowo zwiększamy obroty silnika. Położenie steru nie ma znaczenia, ponieważ płetwa sterowa podczas ruchu wstecz nie jest opływana przez strumień wody. N W 94 N W N W ODEJŚCIE NA SILNIKU – BURTĄ DO KEI Odstawienie dziobu na cumie rufowej kiej rufie – jest wówczas praktycznie idealny. Kierunek wiatru: od dopychającego do równoległego do kei. Wystarczy obłożyć rufę odbijaczami i włączyć silnik na bieg naprzód. Unika się stresującego nieraz momentu zmiany kierunku pracy śruby. Manewr jest bardzo wygodny dla samotnego żeglarza. 1 Manewr ten po- winno się wyko- nywać tylko jachtem o szero- Zakładamy cumę rufową na biegowo z burty przeciwnej do kei. Ster wykła- damy mocno w stronę kei i dajemy całą naprzód. Strumień wody opływający płe- twę sterową spowoduje odstawienie rufy, a efekt dźwigni obróci dziób. N W N W 2 Kiedy tylko rufa odklei się od kei, należy powoli przełożyć ster na pozycję zero i opcjonalnie, w za- leżności od siły wiatru, zmniejszyć obroty silnika. Oddajemy i wybieramy na pokład cumę rufową. Odstawienie rufy na szpringu dziobowym Przy dopychających kierunkach wiatru jest to jedyna metoda odstawienia rufy od kei bez pomocy osób trzecich. Nadaje się w przypadku starszych jachtów o wąskiej rufie, niewyposażonych w ster strumienio- wy. Dziób trzeba dokładnie obłożyć odbi- jaczami, gdyż jest on silnie dociskany do kei. WIATR Kształt dziobu decyduje, że przy ustawieniu pod pewnym kątem do kei nie jest już możliwa jego ochrona. Wówczas trzeba szybko dać całą wstecz, żeby jacht nie zdryfował z powrotem na keję. Wydajemy następnie uzgodnioną uprzednio komendę oddania cumy dziobowej i wybieramy linę na pokład. Jeśli osoba na lą- dzie nie zareaguje natychmiast, manewr się nie uda. Cuma dzio- bowa założona na biegowo zawsze niesie ze sobą ryzyko zaha- czenia się przy oddawaniu. Skiper musi wziąć to pod uwagę. N W N W 95 ODEJŚCIE NA SILNIKU – PROSTOPADLE DO KEI 1 Cumy rufowe zakłada się na biegowo: nawietrzną na krzyż na zawietrzną burtę, żeby móc z kokpitu kontro- lować dryfowanie rufy, a zawietrzną cumę normalnie, żeby przeciwdziałała napinaniu się muringu. Oprócz tego na knagę dziobową sąsiada zakłada się linę manewrową na biegowo. Musi ona mieć długość co najmniej dwukrotnie większą od długości naszego jachtu. Najpierw trzeba oddać zawietrzną cumę rufową. Dzięki temu muring nieco odciągnie jacht od kei, a rufa obróci się lekko na nawietrzną. Oddajemy muring, co jest łatwiejsze dzięki jego mniejszemu napięciu. Gdy jest już w wodzie, do odstawienia rufy wystarczy krótkie zapracowanie silnikiem naprzód. W tym czasie w sposób kontrolowany luzujemy nawietrzną cumę rufową założoną na krzyż na zawietrzną burtę. Załogant na dziobie luzuje jednocześnie szpring dziobowy. Po przesu- nięciu jachtu o kilka metrów kąt pracy cumy rufowej staje się zbyt ostry, a rufa nie jest już chroniona przed dryfowaniem. Oddajemy i wybieramy cumę na pokład, a rufę obkładamy od- bijaczami od strony sąsiada. Ruch można wspomóc lekkim wyłożeniem steru w przeciwną stronę, dzięki czemu rufa prze- sunie się na wiatr. Tam też muszą wisieć odbijacze. N W N W N W N W 1 Przy obu cumach założonych na bie- gowo pozwalamy jachtowi na lekkie przesunięcie się do przodu, co zmniejsza naprężenia muringu. Oddajemy cumę za- wietrzną. 2 Sternik odchodzi, lekko napinając i jed- nocześnie luzując cumę nawietrzną, 3 Kiedy muring opadnie na dno, dajemy silnikiem „cała naprzód” i oddajemy przy sterze wyłożonym w przeciwną stronę, a załogant na dziobie oddaje muring. cumę nawietrzną. WIATR Standardowy manewr odejścia Odejście od kei jest często trudniejsze niż opuszczenie stanowiska cumowniczego z dalbami, które przy bocznym wietrze utrzymują jacht z dala od sąsiadów odpowiednio długo, a poza tym są dobrym miejscem do zakładania szpringów. Dlatego podczas podejścia i odejścia z uży- ciem muringu lub kotwicy dryfowanie na sąsiada nie jest niczym dziw- nym i nikt nie weźmie nam tego za złe – przynajmniej wówczas, kiedy burty jachtu są dobrze zabezpieczone, a załoga dodatkowo jeszcze od- pycha go od listwy odbojowej lub burty sąsiada, trzymając się kosza dziobowego, rufowego lub want. Nigdy nie należy odpychać się od pod- pórek lub linek sztormrelingu sąsiedniego jachtu, gdyż można je wyrwać z pokładu. Podczas odejścia bardzo ważne jest, żeby sternik czekał z ruszeniem ostro naprzód, aż załogant na dziobie zasygnalizuje, że muring opadł już dostatecznie głęboko. Jeśli bowiem wkręci się on w śrubę, spowodu- je to problemy. I jeszcze jedna rada: nie można zapomnieć o trzeciej cu- mie (kablu elektrycznym)! Obrót na szpringu dziobowym W ciasnych śródziemnomorskich marinach przestrzeń między rzędami stanowisk jest często węższa niż długość przycumowanych jachtów, więc tradycyjne odejście dziobem naprzód jest niemożliwe, gdyż przed uwolnie- niem rufy spomiędzy sąsiednich jachtów, dziób staranowałby jacht stojący naprzeciw- ko. Nawet wykonanie obrotu jachtem wyposa- żonym w ster strumieniowy może być trudne, jeśli wieje zbyt silny dla niego boczny wiatr. W takiej sytuacji dobrze jest użyć szpringu dzio- bowego, który mocuje się na dziobie sąsiednie- go jachtu. Jacht obraca się wtedy bezpośrednio wokół niego. Oczywiście trzeba uprzednio zapy- tać o pozwolenie skipera. Przeważnie będzie nawet skłonny do pomocy i chętnie odda linę manewrową, więc nie trzeba zakładać jej na biegowo. Ułatwieniem jest w tym wypadku fakt, że muringi zwisają do wody niemal pionowo, a więc nie ma niebezpieczeństwa zaha- czenia o nie kilem, płetwą sterową lub śrubą. N W WIATR 2 Obrót jachtu jest już teraz kontrolowa- ny tylko luzowaniem szpringu dziobo- wego i niewielkimi obrotami silnika. Uwaga na dziób sąsiada: trzeba chronić go odbi- jaczami i utrzymywać dystans! Wystająca często z dziobu kotwica może bez trudu uszkodzić kadłub lub zahaczyć się o nasz sztormreling. Kiedy dziób jest już skiero- wany we właściwym kierunku, można od- dać szpring dziobowy i wybrać go na po- kład. Sternik przejmuje kontrolę nad jach- tem, posługując się sterem i silnikiem. 96 97 SEEMANNSCHAFT HAFENMANÖVER SEESEESEESEESSEESEESEESESESES EESSSSSSSSSSS MANMANMANMANMANMANMANMANMANMANMANMANNMANANNMANNMANMMMMM NSCNSCNSCNSCNSCNNNSCNSCSCSCSCNNSCSCNSCNNNSCNNSCSSSS HAFHAFHAFHAFHAFAHHAFHAFHAFAAHAHAHAAHAHAAFTTTTTTTTTTTTTTTTTT HAFHAFHAFHAFHAHAFHAFHAFHAFHAFAFAFHAFHAFFHAFFFFH FFENMENMENMENMENMENMENMMENMENMNMNME MMMNMENMEENMMENENMENNNMNMANÖANÖANÖANÖANÖAANÖANÖANÖANÖANÖANÖANANÖANÖANÖAANÖAANNAANÖNNNA VERVERVERVERVERVERVERVERVEVEVERERRVEREERVV ODEJŚCIE NA SILNIKU – PROSTOPADLE OD KEI 1 Szpring podajemy na jacht sąsiadujący od nawietrznej, oddajemy zawietrzną cumę rufową oraz muringi. Silnik przełącza- my na bieg wsteczny, powoli luzujemy cumę nawietrzną. Jeśli kąt względem cumy nawietrznej stanie się zbyt ostry, by mogła ona działać skutecznie, należy ją oddać. Dziób, który teraz zaczyna wędrować na za- wietrzną, mocno odpychamy od sąsiednie- go jachtu i obkładamy odbijaczami. Temu ruchowi nie da się przeciwdziałać położe- niem steru. N W 2 Szczególną uwagę należy teraz zwrócić na muring jachtu sąsiadującego od na- wietrznej, gdyż wyjście następuje płetwą ste- rową naprzód. Lepiej więc wysunąć się tro- chę dalej, zanim obłoży się szpring i roz- pocznie obrót. Gdy rufa obróci się już dosta- tecznie daleko, zwiększamy nieco obroty, żeby jacht nabrał prędkości, jednocześnie oddajemy szpring. Obrót na szpringu rufowym Odejście rufą przy silnym bocznym wietrze jest łatwiejsze niż dziobem. Dryfujący silniej od rufy dziób zachowuje się niczym chorągiewka na wie- trze i pomaga w obrocie na nawietrzną. Mimo to dla większej kontroli można użyć szpringu rufowe- go. Jego działanie jest tu znacznie słabsze niż szpringu dziobowego, ponieważ dźwignia po- wstająca między źródłem napędu a punktem zamo- cowania szpringu jest wyraźnie mniej korzystna. Przebieg manewru nie różni się niczym od opisane- go w przykładzie na poprzedniej stronie. WIATR N W ODEJŚCIE NA SILNIKU – PROSTOPADLE OD KEI 1 Cuma zawietrzna została oddana, a nawietrzna założona na biegowo (nie na krzyż). Załogant na dziobie oddaje muring. Sternik odchodzi, dając wolno naprzód. Można to wykonać utrzymując napię- tą cumę rufową i wykładając ster w przeciwną stronę, aby jednostka nie zdryfowała na sąsiedni jacht. Wskutek działania dźwigni na szeroką rufę i położe- nia steru cały jacht przesuwa się na nawietrzną. Kie- dy dziób sąsiedniego jachtu po zawietrznej znajdzie się mniej więcej na wysokości śródokręcia, można oddać i wybrać na pokład cumę rufową. N W N W N W 2 Teraz jacht dryfuje nieuchronnie na za- wietrzną – trzeba go z tej strony dobrze za- bezpieczyć odbijaczami, chronić burtę, a także uważać na sąsiednie muringi. 3 Gdy jacht całkiem się już obróci, należy dać mocno wstecz, żeby skompenso- wać chwilową utratę manewrowości. Rufą naprzód Ten wariant jest odpowiedni w sytuacji, kiedy nie można podać szpringu dziobowego na sąsiedni jacht, gdyż (co należy do rzad- kości) właściciel się nie zgadza lub wykluczają to inne okolicz- ności, na przykład siatka na sztormrelingu. Również budowa jachtu może uniemożliwiać obrót wokół jego dziobu. Dzieje się tak na przykład, gdy okucie dziobu jest bardzo daleko wysunięte w przód albo przy wystającym genakerbomie lub bukszprycie. Metoda ta może pomóc również wtedy, gdy przestrzeń między jachtami z naprzeciwka jest bardzo wąska, więc brakuje miejsca do wykonania bezpośredniego obrotu. Ma ona też jedną zaletę: wskutek efektu chorągiewki występującego w nowoczesnych jachtach jednostka prostuje się samoistnie, więc znacznie łatwiej można przepłynąć basen portowy rufą naprzód niż dziobem. Ten manewr odejścia ma zastosowanie jednak tylko wtedy, gdy muringi opadają bardzo stromo. Inaczej kil zaczepiłby o muring jachtu sąsiadującego od zawietrznej. 98 99
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Manewry w porcie krok po kroku
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: