Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00311 007779 14244366 na godz. na dobę w sumie
Masaż niemowlęcia - ebook/pdf
Masaż niemowlęcia - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 129
Wydawca: Astrum Media Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7277-307-4 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jakie korzyści przynosi stosowanie masażu? Czy można masować noworodka? Jak często należy masować niemowlę? Masaż shantala, o którym mowa w tej książce, sprzyja nawiązaniu bardzo bezpośredniego, zarówno fizycznego, jak i uczuciowego, kontaktu z dzieckiem. Uspokaja malucha, rozluźnia, zmniejszając niepokój i napięcie, pozytywnie wpływa na stan skóry, poprawia ukrwienie, pobudza układ odpornościowy, przyspiesza rozwój ruchowy.

Autorka, Joanna Kaczara, prostym i zrozumiałym językiem omawia techniki masażu i zasady jego wykonywania, z możliwością wzbogacenia i uatrakcyjnienia jego przebiegu za pomocą piosenek i wierszyków. Przedstawia również podstawowe wiadomości na temat rozwoju niemowlęcia, jego zmysłów i odruchów, a także kwestie związane z wykorzystaniem masażu w przypadkach szczególnych: kolki, stanów gorączkowych, u dzieci urodzonych przedwcześnie, z wadami słuchu, wzroku, z dziecięcym porażeniem mózgowym.

Mamy nadzieję, że niniejszy poradnik przekona wszystkich młodych rodziców do tej, w gruncie rzeczy, prostej metody i zachęci do jej wypróbowania w codziennych kontaktach z ich pociechami.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

W ksi(cid:266)garniach szukaj pi(cid:266)knie ilustrowanych bajek i komiksów z doł(cid:261)czonymi płytami CD autorstwa Lecha Tkaczyka: (cid:384) O m(cid:261)drym je(cid:298)yku i chytrym lisie (cid:384) O pracowitym osiołku i królu lwie (cid:384) O Zaj(cid:261)cu Szybkim i Je(cid:298)u Ku(cid:286)nierzu (cid:384) Jak Pan Alfabet do przedszkola maszerował (oprawa broszurowa i oprawa twarda) (cid:384) Mama uczy cyferek (cid:384) Bajka O Panu Zegarze (cid:384) Wizyta (cid:285)wi(cid:266)tego Mikołaja (cid:384) Kominiarz (cid:384) Stra(cid:298)ak (cid:384) Jak bocian Klekot cyferek si(cid:266) uczył (komiks) (cid:384) O podst(cid:266)pnym kocie Miau-Miau i uczciwym psie Hau-Hau (komiks) (cid:384) Jak Pan Alfabet do przedszkola maszerował (komiks) (cid:384) Poznajemy zawody. Stra(cid:298)ak. Doktor (komiks) W dobrych sklepach muzycznych szukaj słuchowisk słowno-muzycznych: (cid:384) O m(cid:261)drym je(cid:298)yku i chytrym lisie (cid:384) O pracowitym osiołku i królu lwie (cid:384) O Zaj(cid:261)cu Szybkim i Je(cid:298)u Ku(cid:286)nierzu (cid:384) Jak Pan Alfabet do przedszkola maszerował (cid:384) Mama uczy cyferek (cid:384) Bajka O Panu Zegarze (cid:384) Kominiarz (cid:384) Bajkowe piosenki, na płycie 13 piosenek Zapraszamy na nasze strony internetowe: www.sluchowiska.com www.ksiazki-dla-dzieci.com www.wydawnictwo-astrum.pl Zach(cid:266)camy tak(cid:298)e do bezpo(cid:286)redniego kontaktu z Autorem: tel. (071) 328-61-31 – 3 – © Copyright by Wydawnictwo ASTRUM Sp. z o.o. Wrocław 2006 Wszelkie prawa zastrze(cid:298)one Redakcja techniczna CEZARY JANKOWSKI Korekta BARBARA MAJEWSKA Demonstracja masa(cid:298)u mgr fizjoterapii EDYTA SZCZUKA Zdj(cid:266)cia WOJCIECH KOWALSKI Projekt okładki Gra(cid:297)yna Małkiewicz Wydanie IV (cid:297)adna cz(cid:266)(cid:286)ć tej pracy nie mo(cid:298)e być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, wł(cid:261)cznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na ta(cid:286)my lub przy u(cid:298)yciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy Zamówienia na ksi(cid:261)(cid:298)ki mo(cid:298)na składać na kartach pocztowych lub przez Internetow(cid:261) Ksi(cid:266)garni(cid:266) Wysyłkow(cid:261) http://www.astrum.wroc.pl Nasz adres Wydawnictwo ASTRUM Sp. z o.o. 50-950 Wrocław 2, skr. poczt. 292 e-mail: astrum@astrum.wroc.pl tel. (071) 328-19-92, fax (071) 372-18-34 Napisz do nas lub zadzwo(cid:276)! ISBN 978-83-7277-307-4 Słowo wst(cid:266)pne Ksi(cid:261)(cid:298)ka, któr(cid:261) bior(cid:261) pa(cid:276)stwo do r(cid:266)ki, wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniom rodziców niemowl(cid:266)cia, którzy cz(cid:266)sto staj(cid:261) bezradni wobec problemów zwi(cid:261)zanych z piel(cid:266)gnacj(cid:261) i wła(cid:286)- ciwym podej(cid:286)ciem do swego dziecka. Autorka zajmuje si(cid:266) mało w Polsce znanym problemem masa(cid:298)u niemowl(cid:266)cia zdrowego, a tak(cid:298)e porusza wiele innych spraw wa(cid:298)nych dla młodej matki i młodego ojca. Zmysł dotyku jest najlepiej rozwini(cid:266)tym zmysłem niemow- l(cid:266)cia, co autorka doskonale wykorzystuje, polecaj(cid:261)c wszech- stronny masa(cid:298) od pierwszych dni po jego urodzeniu. Sprzyja to nawi(cid:261)zaniu bardzo bezpo(cid:286)redniego, izycznego, jak równie(cid:298) uczuciowego, kontaktu z dzieckiem. Autorka nie poprzestaje na bardzo dokładnym instrukta(cid:298)u dotycz(cid:261)cym masa(cid:298)u, wyko- rzystuj(cid:261)c najnowsze zdobycze wiedzy medycznej, ale zajmuje si(cid:266) te(cid:298) wieloma innymi problemami, z którymi spotykaj(cid:261) si(cid:266) młodzi rodzice w trakcie wychowywania dziecka. W poszcze- gólnych rozdziałach wyja(cid:286)nia w(cid:261)tpliwo(cid:286)ci, jakie mog(cid:261) nur- tować rodziców zdrowego, jak równie(cid:298) chorego niemowl(cid:266)cia. Przedsta wione tu zostały tak(cid:298)e metody post(cid:266)powania w naj- cz(cid:266)(cid:286)ciej wyst(cid:266)puj(cid:261)cych niedyspozycjach dzieci(cid:266)cych, oparte na naturalnych sposobach leczenia. W sposób przyst(cid:266)pny i zrozumiały tłumaczy reakcje nie- mowl(cid:266)cia na otoczenie i jednocze(cid:286)nie radzi to, co chyba ka(cid:298)da matka czuje pod(cid:286)wiadomie, i stara si(cid:266) realizować, niekiedy na przekór dominuj(cid:261)cym w ostatnich latach zaleceniom. Niemo- wl(cid:266) potrzebuje najbardziej serca matki, i to w jak najszerszym poj(cid:266)ciu tego słowa. Potrzebuje jej czuło(cid:286)ci, pieszczot, spokoju i melodyjnego głosu. I te objawy uczuć, które jeszcze niedaw- no uwa(cid:298)ano za niepotrzebne i niewskazane, na podstawie współczesnych bada(cid:276) okazuj(cid:261) si(cid:266) ze wszech miar niezb(cid:266)dne – 5 – do harmonijnego rozwoju. To, co matki pod(cid:286)wiadomie reali- zowały tul(cid:261)c, głaszcz(cid:261)c i pieszcz(cid:261)c swoje dzieci, autorka wy- artykułowała w sposób wyra(cid:296)ny i jednoznaczny, wskazuj(cid:261)c na pozytywny wpływ takiego wła(cid:286)nie post(cid:266)powania na rozwój dziecka. Ksi(cid:261)(cid:298)ka uzupełniona została opisem masa(cid:298)u przy mózgo- wym pora(cid:298)eniu dzieci(cid:266)cym, kiedy to wczesne postawienie roz- poznania i odpowiednio wcze(cid:286)nie rozpocz(cid:266)ty masa(cid:298) leczniczy odgrywaj(cid:261) decyduj(cid:261)c(cid:261) rol(cid:266) w post(cid:266)pach leczenia. Rozmowa z dr Krystyn(cid:261) Gomulsk(cid:261) z Wrocławskiego O(cid:286)rodka Pora(cid:298)e(cid:276) Dzieci(cid:266)cych jest doskonałym uzupełnieniem, wskazuj(cid:261)cym na mo(cid:298)liwo(cid:286)ci diagnozowania i leczenia takich dzieci. „Masa(cid:298) niemowl(cid:266)cia” napisany jest prostym i jasnym j(cid:266)zy- kiem, podane opisy masa(cid:298)u, uzupełnione czytelnymi zdj(cid:266)cia- mi, znakomicie ułatwiaj(cid:261) przyswojenie sobie poszczególnych, podanych w tek(cid:286)cie technik i metod. Korzystanie z ksi(cid:261)(cid:298)ki powinno przynie(cid:286)ć po(cid:298)ytek rodzi- com, a wykorzystanie podanych w niej metod sprawi na pew- no wiele rado(cid:286)ci i przyjemno(cid:286)ci dzieciom. KRZYSZTOF WRONECKI dr hab. nauk medycznych Od autorki Kiedy młoda matka wraca nareszcie ze swym dzieckiem ze szpitala do domu, czeka j(cid:261) cz(cid:266)sto przykre zaskoczenie. Za- miast uspokojenia i wyciszenia po tych chwilach pełnych na- pi(cid:266)cia, zamiast niezm(cid:261)conego szcz(cid:266)(cid:286)cia i radosnej blisko(cid:286)ci, jak(cid:261) spodziewała si(cid:266) prze(cid:298)ywać razem z m(cid:266)(cid:298)em i najmłod- szym członkiem ich rodziny, ogarniaj(cid:261) j(cid:261) tysi(cid:261)ce w(cid:261)tpliwo(cid:286)ci, l(cid:266)k, a nawet panika. Zachowanie noworodka bardzo cz(cid:266)sto mo(cid:298)e wywołać niepokój u niedo(cid:286)wiadczonej matki – w szpi- talu wszelkie w(cid:261)tpliwo(cid:286)ci mo(cid:298)na było natychmiast wyja(cid:286)nić, w domu, zdana na własn(cid:261) wiedz(cid:266) i intuicj(cid:266), czuje si(cid:266) bezradna i niekompetentna. Dlatego czeka niecierpliwie na wizyt(cid:266) bab- ci oseska lub bardziej do(cid:286)wiadczonej w tych sprawach siostry, słucha pilnie jej rad, zazdro(cid:286)ci wprawy i pewno(cid:286)ci, z jak(cid:261) ta k(cid:261)pie i przewija niemowl(cid:266). Jej samej wydaje si(cid:266) ono niebez- piecznie kruche. A tymczasem to wła(cid:286)nie ona mo(cid:298)e dać swe- mu dziecku co(cid:286), czym zmieni nie tylko jego tera(cid:296)niejszo(cid:286)ć, ale i wpłynie na przyszłe jego losy. Dosłownie w zasi(cid:266)gu r(cid:266)ki ma ona lek na dzieci(cid:266)ce problemy, a tak(cid:298)e na własne poczucie niemo(cid:298)no(cid:286)ci i bezradno(cid:286)ci. Ten lek to po prostu dotyk. To nie- skomplikowane oddziaływanie potrai odmienić (cid:298)ycie całej rodziny: uspokaja i leczy dzieci, uodparnia je na stresy, mode- luje ich postawy, czyni z nich ludzi w przyszło(cid:286)ci (cid:286)miałych, ufnych, mało agresywnych i niezbyt gwałtownych. A jedno- cze(cid:286)nie zaspokaja potrzeb(cid:266) blisko(cid:286)ci, pogł(cid:266)bia wi(cid:266)zy pomi(cid:266)- dzy rodzicami a dzieckiem, spaja ich jako rodzin(cid:266). Masa(cid:298), o którym mowa w tej ksi(cid:261)(cid:298)ce, nie jest bynajmniej wynalazkiem medycyny dwudziestowiecznej. Wykorzystuje on tradycj(cid:266) masa(cid:298)u niemowl(cid:266)cia znan(cid:261) w wielu kulturach i prze- kazywan(cid:261) z pokolenia na pokolenie. Do USA masa(cid:298) ten przy- był z Indii i znany jest tam jako tzw. masa(cid:298) shantala. Jedn(cid:261) – 7 – z jego entuzjastów i gor(cid:261)c(cid:261) propagatork(cid:261) jest Vimala Schneider McClure, autorka popularnej na rynku angloj(cid:266)zycznym ksi(cid:261)(cid:298)- ki Infant massage, w której omawia go szczegółowo i sys- tematycznie. W Polsce do tej pory masa(cid:298) shantala wykorzysty- wany jest w zakresie bardzo ograniczonym, przede wszystkim przy leczeniu dzieci(cid:266)cego pora(cid:298)enia mózgowego, dlatego wi(cid:266)k- szo(cid:286)ci matek jest całkowicie nie znany. Mam nadziej(cid:266), (cid:298)e ksi(cid:261)(cid:298)- ka, któr(cid:261) maj(cid:261) Pa(cid:276)stwo przed sob(cid:261), przekona ich do tej w grun- cie rzeczy prostej metody i zach(cid:266)ci do jej wypróbowania. W kolejnych rozdziałach znajd(cid:261) Pa(cid:276)stwo nie tylko szcze- gółowe omówienie technik masa(cid:298)u shantala i zasady jego wy- konywania, ale równie(cid:298) mo(cid:298)liwo(cid:286)ci wzbogacenia i uatrakcyj- nienia jego przebiegu za pomoc(cid:261) piosenek i wierszyków. S(cid:261) tam te(cid:298) informacje wyja(cid:286)niaj(cid:261)ce mechanizm oddziaływania masa(cid:298)u na dziecko, podstawowe wiadomo(cid:286)ci na temat rozwo- ju niemowl(cid:266)cia, jego zmysłów i odruchów, a tak(cid:298)e kwestie zwi(cid:261)zane z wykorzystaniem masa(cid:298)u w przypadkach szcze- gólnych: kolki, stanów gor(cid:261)czkowych, u dzieci urodzonych przedwcze(cid:286)nie, z wadami słuchu, wzroku i z dzieci(cid:266)cym pora- (cid:298)eniem mózgowym. Trzeba podkre(cid:286)lić, (cid:298)e masa(cid:298) ten nie jest przeznaczony wył(cid:261)cznie dla niemowl(cid:261)t, znakomicie wpływa równie(cid:298) na dzieci starsze – omówienie tego zagadnienia znaj- d(cid:261) Pa(cid:276)stwo w ko(cid:276)cowej partii ksi(cid:261)(cid:298)ki. Pragn(cid:266) tu podzi(cid:266)kować dr Krystynie Gomulskiej z Wroc- ławskiego O(cid:286)rodka Pora(cid:298)e(cid:276) Dzieci(cid:266)cych; wywiad poruszaj(cid:261)- cy zagadnienia praktycznego wykorzystania masa(cid:298)u shantala przy leczeniu tych dzieci znajduje si(cid:266) w rozdziale 12. Jeszcze raz zach(cid:266)cam Pa(cid:276)stwa do wykorzystania masa(cid:298)u shantala w ich codziennych kontaktach z dziećmi – tymi du(cid:298)ymi i tymi całkiem malutkimi. Nie podchod(cid:296)cie do niego ze (cid:286)mierteln(cid:261) powag(cid:261) – masa(cid:298) ma dać nie tylko zdrowie, ale te(cid:298) rado(cid:286)ć i odpr(cid:266)(cid:298)enie tak rodzicom, jak i dziecku. Rozdział 1 Czym jest masa(cid:298) niemowl(cid:266)cia Czym s(cid:261) te codzienne zabiegi, które ka(cid:298)da matka wykonu- je przy swoim niemowl(cid:266)ciu? Przewija je, k(cid:261)pie, smaruje, ubiera i rozbiera, karmi, tuli do snu i kołysze, gdy chce uspo- koić. Sens tych zabiegów wykracza daleko poza ich znacze- nie piel(cid:266)gnacyjne. Otó(cid:298) wszystkie one zaspokajaj(cid:261) potrzeb(cid:266) kontaktu dotykowego, potrzeb(cid:266) odczuwan(cid:261) tak przez matk(cid:266), jak i dziecko – i to jest wła(cid:286)nie prawdziwy psychologiczny motyw matczynego post(cid:266)powania, motyw w naszej kulturze zwykle nieu(cid:286)wiadamiany. Młoda matka wie na ogół, ile po- winno wa(cid:298)yć jej dziecko w drugim miesi(cid:261)cu (cid:298)ycia, ale wci(cid:261)(cid:298) nie jest pewna, czy post(cid:266)puje „wła(cid:286)ciwie” przytulaj(cid:261)c noc(cid:261) płacz(cid:261)ce niemowl(cid:266). Matki chc(cid:261) oczywi(cid:286)cie jak najlepiej dla swego dziecka, cz(cid:266)sto s(cid:261) jednak zupełnie zdezorientowane i na prawd(cid:266) nie wiedz(cid:261), kogo maj(cid:261) słuchać. Oto kochane bab- cie, chc(cid:261)ce niew(cid:261)tpliwie równie(cid:298) jak najlepiej, grzmi(cid:261): „Nie rozpieszczaj dziecka! Zostaw, nie no(cid:286), bo si(cid:266) przyzwyczai! Niech sobie popłacze!”, a na poparcie tych rad podsuwaj(cid:261) nam swoj(cid:261) ukochan(cid:261) broszurk(cid:266) autorstwa dr. Sroczy(cid:276)skiego (1948 r.), według której nas wychowywały, i na kartkach któ- rej niemowl(cid:266) przekonuje rodziców: Przede wszystkim nie lu- bi(cid:266) noszenia mnie na r(cid:266)ku. Ja si(cid:266) sam potrai(cid:266) bawić. Mnie nie potrzeba nosić, kiedy nie jestem głodny i nic mnie nie dolega, czuj(cid:266) si(cid:266) wspaniale i nie pragn(cid:266) (cid:298)adnych rozrywek. Oczywi- (cid:286)cie jest mi bardzo przyjemnie, kiedy ze mn(cid:261) rozmawiasz, lu- bi(cid:266) te(cid:298), kiedy mi dajesz zabawki, ale (...) Nie lubi(cid:266) noszenia na r(cid:266)ku ani te(cid:298) kołysania. Dla mnie nie jest to wcale potrzeb- ne, a mog(cid:266) si(cid:266) łatwo do takiego nałogu przyzwyczaić i tylko b(cid:266)dziesz miała pó(cid:296)niej du(cid:298)e kłopoty, kiedy b(cid:266)d(cid:266) ci(cid:266)(cid:298)ki. Nie za- czynaj wi(cid:266)c, Mamusiu, a b(cid:266)dziemy obydwoje zadowoleni. Na szcz(cid:266)(cid:286)cie instynkt ka(cid:298)e nam łamać takie zakazy, nawet je(cid:286)li – 9 – wpajano nam je bardzo systematycznie. „Na szcz(cid:266)(cid:286)cie”, bo – wbrew popularnym wcze(cid:286)niej teoriom – nie wychowamy wcale „dzielnego człowieka”, je(cid:298)eli w dzieci(cid:276)stwie nie b(cid:266)dzie- my mu okazywać uczuć i pozwolimy, by zanosił si(cid:266) płaczem przez długie kwadranse, a nawet godziny. Najnowsze badania dowodz(cid:261), (cid:298)e to wcale nie nadmiar uwagi, ale wła(cid:286)nie jej brak i zaniedbanie „psuj(cid:261)” dziecko. Wzorów w tej dziedzinie nale(cid:298)ałoby szukać raczej poza kr(cid:266)giem kultury europejskiej, w którym zachowania z czasem coraz łatwiej poddawały si(cid:266) odkryciom i nakazom „nieomyl- nej nauki”. Tymczasem np. w Gabonie (Afryka) matka ka(cid:298)de- go dnia masuje niemowl(cid:266) w (cid:286)ci(cid:286)le okre(cid:286)lony sposób, stosuj(cid:261)c ten zabieg a(cid:298) do siódmego roku (cid:298)ycia. Podobny, w mniejszym lub wi(cid:266)kszym stopniu skodyikowany, zespół dotkni(cid:266)ć dzie- cka spotyka si(cid:266) równie(cid:298) w innych kulturach, np. w Indiach, gdzie od wieków znana jest sztuka masa(cid:298)u shantala. Niezale(cid:298)- nie od tego, czy wykonuj(cid:261)cy potrai(cid:261) podać jego naukowe uzasadnienie, czy wyja(cid:286)niaj(cid:261) go w innych kategoriach (np. magii), czy te(cid:298) stosuj(cid:261) go zupełnie bezreleksyjnie, na zasa- dzie odwiecznej tradycji – istot(cid:266) masa(cid:298)u widz(cid:261) przede wszyst- kim w jego oddziaływaniu na psychik(cid:266) dziecka, a dopiero na drugim miejscu stawiaj(cid:261) wpływ na jego ustrój izyczny. Jed- nak współczesna nauka idzie ju(cid:298) w sukurs młodym matkom, daje im do r(cid:266)ki or(cid:266)(cid:298) przeciw „wypróbowanym metodom” ma- tek i babek – odkrywa zwi(cid:261)zek pomi(cid:266)dzy samopoczuciem dzieci a kondycj(cid:261) całego (pó(cid:296)niejszego) społecze(cid:276)stwa, przy- wraca do łask zapomniane zwyczaje rodzinne. Badania nad kulturami ró(cid:298)nych narodów wykazały, (cid:298)e w społecze(cid:276)stwach, w których dzieci s(cid:261) masowane, tulone, kołysane, noszone na r(cid:266)kach i karmione piersi(cid:261), doro(cid:286)li s(cid:261) mniej gwałtowni i agre- sywni, wykazuj(cid:261) wi(cid:266)ksz(cid:261) gotowo(cid:286)ć do współpracy i s(cid:261) bar- dziej skłonni do okazywania współczucia. Tak wi(cid:266)c masa(cid:298) to o wiele wi(cid:266)cej ni(cid:298) tylko rozkoszne doznanie zmysłowe – jego ró(cid:298)norodny wpływ na (cid:298)ycie dziecka wybiega daleko w przy- szło(cid:286)ć. Rodzicom za(cid:286) daje poczucie pewno(cid:286)ci siebie i (cid:286)wia- domo(cid:286)ć, (cid:298)e oto jest jeszcze co(cid:286) wa(cid:298)nego, co mog(cid:261) dla swego dziecka zrobić. – 10 – Stymulacja dotykowa i jej dobroczynny wpływ Jednym z najwcze(cid:286)niej rozwini(cid:266)tych zmysłów jest dotyk. Ma on fundamentalne znaczenie dla całego organizmu i wpły- wa tak na izyczny, jak i psychiczny rozwój dziecka. Psycho- logiczna problematyka kontaktu r(cid:261)k matki z ciałem dziecka zaczyna docierać do (cid:286)wiadomo(cid:286)ci Europejczyka drog(cid:261) okr(cid:266)(cid:298)- n(cid:261) – jako wynik bada(cid:276) nad zachowaniami i rozwojem ró(cid:298)- nych ssaków. Okazuje si(cid:266) bowiem, (cid:298)e pomi(cid:266)dzy zachowania- mi i reakcjami zwierz(cid:261)t a kolejnymi etapami rozwoju dzieci istnieje wiele analogii. W(cid:286)ród ssaków mo(cid:298)na wyró(cid:298)nić dwa typy zachowa(cid:276) osob- ników dorosłych wobec młodych; według nich dzielimy zwie- rz(cid:266)ta na „łowców” i „gniazdowniki”. Zwierz(cid:266)ta z pierwszej grupy, chc(cid:261)c zdobyć po(cid:298)ywienie, zostawiaj(cid:261) swoje młode na długi czas bez opieki. Pozostawione w legowisku młode mu- sz(cid:261) przez cały ten czas zachowywać si(cid:266) bardzo cicho, aby nie przyci(cid:261)gn(cid:261)ć uwagi drapie(cid:298)ców: nie płacz(cid:261), a nawet nie oddaj(cid:261) moczu. Mleko karmicielki jest bardzo tre(cid:286)ciwe: zawiera du(cid:298)o białka i tłuszczu, dzi(cid:266)ki czemu młode (które zawsze jedz(cid:261) bar- dzo pr(cid:266)dko) mog(cid:261) si(cid:266) szybko nasycić. Temperatur(cid:266) ciała mło- dych utrzymuj(cid:261) odpowiednio wykształcone mechanizmy. Z kolei „gniazdowniki” zawsze maj(cid:261) dziecko przy sobie, wi(cid:266)c mog(cid:261) je karmić cz(cid:266)(cid:286)ciej. Młode ss(cid:261) powoli, cz(cid:266)sto odda- j(cid:261) mocz, na nieznane bod(cid:296)ce lub nieobecno(cid:286)ć matki reaguj(cid:261) płaczem, a odpowiedni(cid:261) temperatur(cid:266) ciała utrzymuj(cid:261) wył(cid:261)cz- nie dzi(cid:266)ki izycznemu kontaktowi z matk(cid:261); mleko karmi(cid:261)cej charakteryzuje niska zawarto(cid:286)ć tłuszczów i białka. Człowieka, ze wzgl(cid:266)du na jego zachowanie wobec dzieci, zaliczyć mo(cid:298)na do „gniazdowników”. Dzieciom, podobnie jak młodym małp- kom, niezb(cid:266)dny jest bezpo(cid:286)redni kontakt izyczny z matk(cid:261), a mleko kobiety i małpy człekokształtnej jest praktycznie identyczne pod wzgl(cid:266)dem zawarto(cid:286)ci tłuszczów i białka. Znaczenie kontaktu dotykowego dla młodych małp wyka- zał H.F. Harlow. W jego słynnym do(cid:286)wiadczeniu pozosta- wiono małpkom wybór pomi(cid:266)dzy dwiema sztucznymi „matka- mi”: drucian(cid:261) i futrzan(cid:261). Oba rodzaje „matek” mogły karmić – 11 – małe za pomoc(cid:261) specjalnie skonstruowanych „piersi”. Obser- wuj(cid:261)c klatk(cid:266), w której znajdowały si(cid:266) obie „matki”, Harlow stwierdził, (cid:298)e małpki znacznie ch(cid:266)tniej wybieraj(cid:261) „matk(cid:266)”, do której mogły si(cid:266) tulić – pokryt(cid:261) materiałem przypominaj(cid:261)cym futro – ni(cid:298) „matk(cid:266)” drucian(cid:261). Nawet je(cid:298)eli tylko ta druga do- starczała im pokarm, małpki przebywały przy „matce” drucia- nej tylko tyle czasu, ile było potrzeba do zaspokojenia głodu, po czym natychmiast przenosiły si(cid:266) do „matki” futrzanej, przy której sp(cid:266)dzały nawet do 18 godzin na dob(cid:266). U ludzi masa(cid:298) niemowl(cid:266)cia spełnia funkcj(cid:266) analogiczn(cid:261) do tej, jak(cid:261) wylizywanie pełni u zwierz(cid:261)t – zapewnia potomstwu bardzo bliski kontakt dotykowy. Zwierz(cid:266)ta, które były w mło- do(cid:286)ci takiego kontaktu pozbawione, nie były pieszczone, wy- lizywane i nie miały do kogo lub czego przylgn(cid:261)ć, wyrastaj(cid:261) na osobniki słabe i znacznie łatwiej poddaj(cid:261)ce si(cid:266) negatyw- nym skutkom stresu. Cz(cid:266)sto te(cid:298) walcz(cid:261) mi(cid:266)dzy sob(cid:261), a własne młode zaniedbuj(cid:261). Lizanie pobudza prac(cid:266) systemów izjo- logicznych i decyduje o powstawaniu wi(cid:266)zi pomi(cid:266)dzy młody- mi i matk(cid:261). Mama-kotka sp(cid:266)dza ponad połow(cid:266) czasu na wyli- zywaniu swoich młodych. Okazuje si(cid:266), (cid:298)e taka stymulacja pomaga „uruchomić” system trawienno-wydzielniczy i kon- troluje jego funkcjonowanie – bez tego rodzaju masa(cid:298)u ma- łe kotki po prostu umieraj(cid:261) (w(cid:286)ród kotków dorastaj(cid:261)cych przy mamie nie spotkasz takiego, który cierpiałby na kolk(cid:266)!). O tym, jak powszechna jest zale(cid:298)no(cid:286)ć pomi(cid:266)dzy rozwojem organizmów a zaspokojeniem ich potrzeby cielesnego kon- taktu z matk(cid:261), (cid:286)wiadcz(cid:261) zachowania bardzo wielu zwierz(cid:261)t, np. szczurów, psów, koni czy delinów. Delikatny dotyk i głaskanie poprawia działanie wła(cid:286)ciwie wszystkich systemów decyduj(cid:261)cych o prawidłowym funkcjo- nowaniu organizmu (oddechowego, kr(cid:261)(cid:298)enia, trawiennego, wy- dalniczego, nerwowego oraz gruczołów wydzielania wewn(cid:266)trz- nego). Zmienia te(cid:298) wyra(cid:296)nie wzory zachowa(cid:276) zwierz(cid:261)t: zmniej- sza si(cid:266) ich l(cid:266)kliwo(cid:286)ć i pobudliwo(cid:286)ć, staj(cid:261) si(cid:266) delikatniejsze i bar- dziej przyjazne w kontaktach z innymi osobnikami. Ów bliski kontakt izyczny okazuje si(cid:266) niezb(cid:266)dny nie tylko dla (cid:298)ycia i zdrowia młodych, ale tak(cid:298)e dla matki i jej zdolno(cid:286)ci – 12 – do odpowiedniej piel(cid:266)gnacji potomstwa. Badania nad szczu- rami wykazały, (cid:298)e je(cid:286)li przeszkadzać ci(cid:266)(cid:298)arnej samicy w zwy- kłym zabiegu wylizywania si(cid:266), jej odruchy macierzy(cid:276)skie za- nikaj(cid:261) niemal zupełnie. Kiedy natomiast codziennie delikatnie j(cid:261) masowano, jej potomstwo charakteryzowały wy(cid:298)sza waga urodzeniowa i mniejsza pobudliwo(cid:286)ć, a ona sama wykazywa- ła znacznie wi(cid:266)ksze zainteresowanie młodymi; tak(cid:298)e jej po- karm był obitszy i warto(cid:286)ciowszy. Istnienia podobnych zale(cid:298)no(cid:286)ci w(cid:286)ród ludzi (pomi(cid:266)dzy ja- ko(cid:286)ci(cid:261) kontaktów matki i dziecka a jego rozwojem) dowodz(cid:261) niektóre badania. Podczas eksperymentu przeprowadzonego w Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Miami (USA), dwadzie(cid:286)cioro wcze(cid:286)niaków masowano trzy razy dziennie po pi(cid:266)tna(cid:286)cie minut. Okazało si(cid:266), (cid:298)e w porównaniu z grup(cid:261) kon- troln(cid:261) przybierały prawie o połow(cid:266) wi(cid:266)cej na wadze, były bar- dziej aktywne i czujne, a ich system nerwowy dojrzewał szyb- ciej. W rezultacie opuszczały szpital całe 6 dni wcze(cid:286)niej! Jak mo(cid:298)na wyja(cid:286)nić te ró(cid:298)nice? Có(cid:298) tak niezwykłego za- chodzi pomi(cid:266)dzy dło(cid:276)mi matki a male(cid:276)kim ciałkiem dziecka? Wiadomo, (cid:298)e powstanie i rozwój schematów czynno(cid:286)ciowo- -poznawczych wymaga odpowiedniego napi(cid:266)cia w korze móz- gowej, ten za(cid:286) uzale(cid:298)niony jest od dopływu dostatecznej licz- by bod(cid:296)ców emocjonalnych. Aby wi(cid:266)c dziecko rozwijało si(cid:266) prawidłowo, potrzeba nie tylko odpowiedniego pokarmu, temperatury i powietrza, ale równie(cid:298) – i to wcale nie w mniej- szym stopniu – zespołu bod(cid:296)ców pochodz(cid:261)cych od bliskiej osoby (matki, ojca, babci), jej pieszczotliwie brzmi(cid:261)cego gło- su, dotyku, podnoszenia, przytulania i kołysania. Badania wy- kazały, (cid:298)e rozwój dzieci, które przez cały dzie(cid:276) nie trac(cid:261) bli- skiego kontaktu z matk(cid:261), jest pod ka(cid:298)dym wzgl(cid:266)dem znacznie szybszy. W my(cid:286)l teorii przywi(cid:261)zania, której twórc(cid:261) jest psycholog angielski John Bowlby, małe dziecko jest ukierunkowane na kontakt z jedn(cid:261) wybran(cid:261) osob(cid:261). Wszystkie jego reakcje s(cid:261) zwrócone monotropowo w jej kierunku. Reakcje te, nazwane przez Bowlby’ego „społecznymi wyzwalaczami”, to: krzyk, (cid:286)miech, płacz, przywieranie i nieodst(cid:266)powanie wzrokiem. – 13 –
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Masaż niemowlęcia
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: