Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00369 007928 18424790 na godz. na dobę w sumie
Medycyna holistyczna. Tom VIII Układ rozrodczy - ebook/pdf
Medycyna holistyczna. Tom VIII Układ rozrodczy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 178
Wydawca: Vital Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8168-368-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Ósmy z dwunastu tomów serii Medycyna holistyczna odkryje przed Tobą naturalne metody uzdrawiania żeńskich i męskich narządów płciowych. Dowiesz się jakie są przyczyny powstawania torbieli jajników, raka jajników i pochwy, zapalenia sutka i jak je pokonać. W dzisiejszych czasach również mężczyźni są narażeni na szereg dolegliwości. Dzięki temu poradnikowi dowiesz się, jak pozbyć się bolesnych, zbyt skąpych czy przedwczesnych wytrysków, impotencji, torbieli, guzów czy raka prostaty. Odkryjesz naturalne metody, takie jak homeopatia czy fitoterapia, które są pomocne w pokonywaniu wielu dolegliwości miejsc intymnych. Poznasz moc ćwiczeń oddechowych i masażu tantrycznego oraz dowiesz się wszystkiego o higienie intymnej. Zdrowe organy, zdrowy seks.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

M E D YC Y N A H O L I S T YC Z N A TOMVIII dr Rosina Sonnenschmidt Układ rozrodczy Płodność, atrakcyjność, zdrowe libido Układ rozrodczy M E D YC Y N A H O L I S T YC Z N A TOMVIII dr Rosina Sonnenschmidt Układ rozrodczy Płodność, atrakcyjność, zdrowe libido Redakcja: Irena Kloskowska Skład: Krzysztof Remiszewski Projekt okładki: Krzysztof Remiszewski Tłumaczenie: Piotr Lewiński Wydanie I Białystok 2020 ISBN 978-83-8168-369-2 Tytuł oryginału: Weibliche und männliche Sexualorgane – Selbstverwirklichung Copyright © 2010 Narayana Verlag GmbH Blumenplatz 2, 79400 Kandern, Germany © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Vital, Białystok 2018 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy żadna część tej książki nie może być powielana w jakimkolwiek procesie mechanicznym, fotograficznym lub elektronicznym ani w formie nagrania fonograficznego. Nie może też być przechowywana w systemie wyszukiwania, przesyłana lub w inny sposób kopiowana do użytku publicznego lub prywatnego – w inny sposób niż „dozwolony użytek” obejmujący krótkie cytaty zawarte w artykułach i recenzjach. Książka ta zawiera porady i informacje odnoszące się do opieki zdrowotnej. Nie powinny one jednak zastępować porady lekarza ani dietetyka. Jeśli podejrzewasz u siebie problemy zdrowotne lub wiesz o nich, powinieneś skonsultować się z lekarzem, zanim rozpoczniesz jakikolwiek program poprawy zdrowia czy leczenia. Dołożono wszelkich starań, aby informacje zaprezentowane w tej książce były rzetelne i aktualne podczas daty jej publikacji. Wydawca ani autor nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki dla zdrowia, mogące wystąpić w wyniku stosowania zaprezentowanych w książce metod. 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.vitalni24.pl – detal strona wydawnictwa: www.wydawnictwovital.pl Więcej informacji znajdziesz na portalu www.odzywianie24.pl PRINTED IN POLAND Spis treści O serii Medycyna holistyczna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 1. Myśli o zdrowiu i chorobie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27 2. Kobieta – rytmiczna zasada karmiąca . . . . . . . . . . . 51 2 .1 . Narządy kobiece . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 55 2 .2 . Konflikty związane z żeńskimi narządami płciowymi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 66 2 .2 .1 . Jajniki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 66 2 .2 .2 . Jajowody . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 69 2 .2 .3 . Macica . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 70 2 .2 .4 . Szyjka macicy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71 2 .2 .5 . Pochwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 72 2 .2 .6 . Gruczoły sutkowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75 2 .2 .7 . Przewody mleczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79 2 .3 . Rozwiązywanie kobiecych konfliktów przy użyciu homeopatii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85 2 .4 . Moc fitoterapii dla kobiet . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 2 .4 .1 . Przywrotnik pospolity (Alchemilla vulgaris) . . . . . . . 109 2 .4 .2 . Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis) . . . . . . . 109 2 .4 .3 . Nawłoć pospolita (Solidago virgaaurea) . . . . . . . . . . 110 2 .4 .4 . Kozłek lekarski (Valeriana officinalis) . . . . . . . . . . . . 110 2 .4 .5 . Pięciornik gęsi (Potentilla anserina) . . . . . . . . . . . . . 112 2 .4 .6 . Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale) . . . . . . . . 114 2 .4 .7 . Tasznik pospolity (Capsella bursa pastoris lub Thlaspi bursa pastoris) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 2 .4 .8 . Jasnota biała (Lamium album) . . . . . . . . . . . . . . . . . 116 2 .4 .9 . Dzięgiel litwor (Angelica archangelica) . . . . . . . . . . . 117 2 .4 .10 . Trędownik bulwiasty (Scrophularia nodosa) . . . . . . . 119 2 .4 .11 . Krwawnik pospolity (Achillea millefolium) . . . . . . . . 122 2 .4 .12 . Zioła szwedzkie (gorzkie) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 122 2 .4 .13 . Skrzyp polny (Equisetum arvense) . . . . . . . . . . . . . . 123 3. Mężczyzna – statyczna zasada prokreacyjna . . . . . 125 3 .1 . Męskie narządy płciowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 129 3 .2 . Powstawanie plemników (spermiogeneza) . . . . . . . 132 3 .3 . Długa droga plemników . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 3 .4 . Zaopatrzenie energetyczne plemników . . . . . . . . . . 141 4. Konflikty związane z męskimi narządami płciowymi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 147 4 .1 . Prostata i pęcherz moczowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . 150 4 .2 . Gruczoły płciowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 4 .3 . Jądra . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 157 4 .4 . Penis . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 174 4 .5 . Rozwiązanie męskich konfliktów przy użyciu homeopatii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 177 4 .6 . Moc fitoterapii dla mężczyzn . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 4 .6 .1 . Serdecznik pospolity (Leonurus cardiaca) . . . . . . . . 188 4 .6 .2 . Męczennica cielista (Passiflora incarnata) . . . . . . . . 189 4 .6 .3 . Pietruszka zwyczajna (Petroselinum sativum), Seler zwyczajny (Apium graveolens), Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale) . . . . . . . . 190 4 .6 .4 . Wierzbownica drobnokwiatowa (Epilobium parviflorum) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 192 4 .6 .5 . Widłak goździsty (Lycopodium clavatum) . . . . . . . . 193 5. Oddech a siła twórcza narządów płciowych . . . . . . 197 6. Wewnętrzna i zewnętrzna pielęgnacja narządów płciowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 6 .1 . Pielęgnacja przy użyciu olejku i wody . . . . . . . . . . . 212 6 .2 . Nocna regeneracja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 220 Erotyzm a przepływ energii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 225 7. Dodatek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235 Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 238 Spis rycin i tabel . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 243 Curriculum Vitae dr Rosiny Sonnenschmidt . . . . . 246 Przedmowa Umyślnie wybrałam dla tego tomu numer 8, ponieważ żaden znak nie oddaje bardziej wyraziście zdolności inte gracji niż ten ustawiony pionowo matematycz­ ny symbol nieskończoności (∞) . Jest on elementem znaku yin­yang i ucieleśnia rytm życia . Życie nie wyklucza, chociaż za­ kreśla wyraźne granice . Życie jednoczy nawet najbardziej skrajne przeciwieństwa w syntezę i synergię . W moich oczach żadne przeciwieństwa nie są bardziej wyraźne niż te ucieleśniane przez nas, ludzi, w naszych dwóch postaciach . Kiedy jednoczą się męż­ czyzna i kobieta, może w efekcie powstać nowe życie . Zarów­ no mężczyzna, jak i kobieta noszą w sobie energię drugiej płci, nawet na płaszczyźnie fizycznej jako pozostałości embrionalne z okresu, kiedy byliśmy jeszcze androgyniczni . Kiedy już nastąpi zróżnicowanie na dziewczynki i chłopców, struktury płci prze­ ciwnej zostają zredukowane do minimum . Niemniej jednak tę sytuację odzwierciedla pomysłowy znak yin­yang: część męska, czyli yang, jest tu częścią wielkiego yin zasady kobiecej, a część kobieca, czyli yin, należy do wielkiego yang zasady męskiej . 17 UKŁAD ROZRODCZY W tym tomie skupiam się zasadniczo na narządach płcio­ wych, jednak okazjonalnie pojawią się nawiązania do gruczołów płciowych . Przedstawiono je już z perspektywy fizycznej i du­ chowej w tomie siódmym poświęconym gruczołom dokrewnym . Ten tom prezentuje holistyczne spojrzenie na kobiece i męskie pierwszo­ i drugorzędowe narządy płciowe . Stąd też całkiem świadomie poruszam wiele delikatnych kwestii stłumionych w trakcie jedynej w swoim rodzaju somatofobicznej fazy histo­ rii kulturalnej świata Zachodu . Historia kultury jest ostatecznie zawsze historią tego, jak ludzie traktują męską siłę prokreacji i kobiecą płodność . Możemy zdefiniować to jeszcze precyzyj­ niej, cytując jednego z najbardziej znanych badaczy moralno­ ści Edouarda Fuchsa: historia kultury jest historią moralności, a ostatecznie opiera się na sposobie, w jaki traktuje się kobiecość . Wymowne jest to, że nie tylko w świecie Zachodu, ale też w in­ nych zaawansowanych cywilizacjach oraz kulturach plemien­ nych w dziejach ludzkości istniały fazy somatofobii i tłumienia siły kobiecej . Widać to zwłaszcza w społeczeństwach, gdzie panują religie monoteistyczne (chrześcijaństwo, islam, judaizm) . Jednak to in­ stytucjonalnym Kościołom chrześcijańskim przypadł wątpliwy zaszczyt zajęcia pierwszego miejsca w systematycznym wykorze­ nianiu kobiecych sił okultystycznych i naturalnego uzdrawiania, jak również w systematycznej kastracji chłopców . Ta systematy­ zacja wyrażała się z jednej strony przez powołanie w 1231 roku inkwizycji, którą kierowali głównie dominikanie i jezuici, przez publikację w 1486 roku przez dominikanina Heinricha Krame­ ra książki Młot na czarownice (Malleus Maleficarum)*, z drugiej * To haniebne dzieło ludzkiego umysłu miało do XVII wieku 29 wydań . Wywołało ono „holocaust” trwający ponad 400 lat (do XIX w .) – w porów­ naniu z 12 latami Holocaustu w Trzeciej Rzeszy, która miała być tysiącletnią . 18 PRZeDMOwA strony przez próbę stworzenia płci nijakiej – bezpłciowych męż­ czyzn, czyli kastratów – dzięki kastracji sankcjonowanej przez Kościół w latach 1450­1856 (według danych oficjalnych) . Ukryte procesy czarownic i sekretne kastracje miały miejsce aż do końca dziewiętnastego wieku . To, czy działo się to dziesięć czy dwa­ dzieścia lat dłużej lub krócej, nie gra większej roli wobec fak­ tu, że w rozwoju kultury Zachodu konsekwentnemu tłumieniu seksualności towarzyszyła brutalna przemoc . Absurdalne proce­ sy czarownic i szalony pomysł zastąpienia śpiewaczki kastratem nie były przypadkami chorej pychy analogicznymi do podobnych okazjonalnych wykolejeń kulturowych w krajach Bliskiego i Da­ lekiego Wschodu Azji, ale określały życie ludzi przez stulecia! Wymiar paranoicznego lęku przed kobiecością z powodu jej nie­ przewidywalnej siły twórczej oraz przed męską siłą rozrodczą staje się widoczny dopiero wtedy, gdy weźmiemy pod uwagę, że średniowiecze dzieli od czasów współczesnych okres tysiąca lat . Jakkolwiek niewiarygodne wydają się istnienie inkwizycji, pa­ lenie ludzi i kotów jako czarownic oraz mania kastracji, ważne jest włączenie tego w naszą świadomość historyczną, a nie – jak jest niestety ogólnie w zwyczaju – redukowanie zajęć z historii do wy­ liczania imion wodzów oraz dat kampanii i podbojów . Jeśli ludzie otworzą się na fakt, że historia kulturalna Zachodu obejmowała realizację przez wiele pokoleń tego szaleństwa, to pęta, z których się uwolniliśmy, także staną się wyraźniej widoczne . Nie chodzi o samo zło . Głęboko poruszająca jest też wiedza o tym, jak ludzie przetrwali ten okres terroru i jak nie można zniweczyć życia za pomocą tak absurdalnego odwoływania się do przemocy . Ludzie wywołują wojny, podczas których dominuje prawo zabijania, oraz funkcjonują w okresach pokoju, kiedy panuje prawo pokoju, in­ tegracji i inteligentnego rozwiązywania konfliktów międzyludz­ kich . Jeśli pogodzimy się z naszą historią, zostanie uwolniona 19 UKŁAD ROZRODCZY energia pozwalająca w przyszłości spojrzeć w bardziej kreatyw­ ny sposób na temat mężczyzna/kobieta, bardziej nastawić się na znajdowanie rozwiązań i wykazać bardziej wyrozumiałe podej­ ście wobec prowadzonych obecnie eksperymentów: uniformizacji mężczyzny i kobiety, prób ze strony kobiet uczynienia mężczyzn zbędnymi, unikania głęboko zakorzenionych problemów w rela­ cjach między płciami czy gloryfikacji życia singla . W obliczu tego, od czego wciąż próbujemy się uwolnić – świadomości grzechu oraz demonizacji kobiecości i seksualności – nasze eksperymenty przypominają dziecięce igraszki . Liczy się standard, jaki przykła­ damy do naszego współczesnego, pomieszanego wzorca relacji mężczyzny i kobiety . Na podstawie prowadzonych od dziesięcio­ leci badań nad miazmą jako zbiorową świadomością* uważam, że faza eksperymentowania musi potrwać dłużej, aż modne prądy wyczerpią się same z siebie, a my w naturalny sposób odnajdzie­ my nową harmonię między męską i kobiecą energią, aby wspólnie urządzić sobie życie . Omawianie narządów płciowych i seksualności w oddzielnym tomie wynika też z faktu, że – mimo całej naszej intelektualnej wolności – przeżywamy drastyczny wzrost liczby przypadków poważnych i niszczycielskich chorób, co zmusza do zrozumienia archaicznych konfliktów . W trakcie rozwoju racjonalnej nauki w sposób niezauważony ukształtował się dogłębnie materiali­ styczny obraz człowieka i świata, który aktywował w organizmie program ratunkowy kontrolowany przez stary mózg . Znajduje­ my się wciąż zbyt blisko tego zjawiska, aby wyrobić sobie ogólny pogląd, jakie czynniki i prądy intelektualne się do tego przy­ czyniły . Ludzie chorują, ponieważ ciągną za sobą nierozwiązane konflikty z przeszłości, to samo dotyczy świadomości zbiorowej; * Patrz: praca mojego życia Miasmen und Kultur . 20 PRZeDMOwA to z kolei może wpływać na świadomość jednostki . Po stuleciach surowych ekscesów patriarchatu wahadło historii przesuwa się w przeciwną stronę: poszukiwania utraconego matriarchatu . Jed­ nak w nadchodzących dziesięcioleciach przekonamy się, iż tylko współpraca między mężczyzną a kobietą może doprowadzić do rozwiązania naszych życiowych problemów . Wówczas biologiczne programy ratunkowe przeciw choro­ bom nie będą dłużej determinować naszego życia . Zamiast nich możemy wybrać rozwiązania inteligentne – które i dawniej były możliwe . Zawsze w historii występowały zarazy i poważne cho­ roby przewlekłe, ale liczba ich przypadków nigdy nie rosła tak jak obecnie, jeśli uwzględnimy znacznie wyższy standard życia . Rak „przegryza się” przez wszystkie układy narządowe, wszyst­ kie klasy społeczne i wszystkie stadia życia, jakby nie istniały ru­ chy prozdrowotne i niezliczone książki na temat zdrowia! Co daje mu taką autonomię? Dlaczego przejmuje kontrolę nad na­ szą świadomością? Dlaczego jest mu obojętne, czy prowadzimy zdrowy czy niezdrowy tryb życia? Są to niewygodne pytania, po­ nieważ kwestionują naszą koncepcję zdrowia . Mimo panującego od trzydziestu lat przekonania, że dieta wegetariańska zapewnia ochronę przed rakiem, stało się jasne, że rak i inne chroniczne choroby rozwijają się także u ludzi z ruchu zielonych, u stosu­ jących diety wegetariańskie i wegańskie, pracujących w studiach fitnessu, a także uprawiających medytację, sztukę i sporty . Nie chodzi tu o ledwie kilka pojedynczych przypadków, zdarza się to zbyt często w relacji do ich zaangażowania w zdrowy styl życia . Odpowiedzi znajdziemy, jeśli przyjrzymy się konfliktom biolo­ gicznym związanym z poważnymi chorobami przewlekłymi – przede wszystkim z rakiem . Wszystkie badania takich zagadnień zawdzięczamy tej epidemii naszych czasów, więc znamy teraz wszystkie typy guzów i lokalizację ich konfliktów biologicznych . 21 UKŁAD ROZRODCZY W kategoriach diagnostyki stanowi to dla onkologii biologicznej ogromny krok naprzód . Ale jeśli chodzi o rozwiązania, natych­ miast pokazuje się miazma kancerogenna: wykluczenie i obrona przed wszystkim, co nie pasuje do naszego małego obrazu świata . A jedyna holistyczna i wspaniała sztuka uzdrawiania, jaką wy­ dał umysł Zachodu – homeopatia, potwierdzona przez miliony przypadków wyleczenia – jest marginalizowana przez medycy­ nę głównego nurtu, a nawet w ramach homeopatii wykluczone jest wszystko, co nie odpowiada szaleństwu „tylko jednego leku” . Gdzie nie spojrzeć, wznoszą się egomaniackie wieże z kości sło­ niowej . A rak po prostu mówi: „Inteligentnie czy nie, przetrwać za każdą cenę – oto moja dewiza . W razie potrzeby nawet bez tlenu albo w bardzo prymitywny sposób dzięki fermentacji” . Co tak sprymitywniało u współczesnego człowieka epoki no­ woczesnych technologii? Nie ma ani intelektualnej, ani odgór­ nie nakazanej odpowiedzi na to pytanie . Historia kultury uczy nas, że dalszy rozwój rozpoczyna się często dopiero, kiedy lu­ dzie spauzują i zadadzą sobie pewne pytania . Pozytywne i uro­ cze w naszym gatunku wydaje mi się to, że najpierw stwarzamy ogromny problem, a następnie wysilamy całą naszą inteligencję i zdolności mediumiczne, artystyczne i uzdrowicielskie dla znale­ zienia rozwiązań . Problem naszych czasów i dominującej w nich miazmy przejawia się szczególnie w tym, iż wiele rzeczy, które w życiu powinny stanowić wyjątek, zmieniło się w codzienną ru­ tynę . Dopiero kiedy nasze zmysły przebudzą się i przyjrzymy się innym, możemy odkryć tendencję do przechytrzania natury i jej praw, naruszania ich oraz „odgrywania Boga” i wynoszenia się ponad naturę w myśl dewizy: jestem mądrzejszy, więc potrafię zrobić to lepiej . Nieszczęście w tym, że nasz organizm nie tra­ ci swojej mądrości, więc za pomocą wielu chronicznych chorób komunikuje nam, jakie i gdzie popełniamy błędy . Inteligentnym 22 PRZeDMOwA krokiem byłoby wysłuchanie własnego ciała zamiast cudzych opinii, ale zbyt małą uwagę zwracamy na ten wehikuł naszej du­ szy . Kiedy jednak stajemy w obliczu śmierci, istnienie ciała bo­ leśnie przenika do naszej świadomości . Teraz nie chcemy oddać go naturze i czepiamy się znikającej „pozostałości” materialnej . Oto typowy przykład pokazujący, jak nasz duch czasów w pra­ wie nierozpoznawalny sposób objawia swoje materialistyczne ob­ licze . Wspominałam już o godnej pochwały pracy wielu lekarzy i medyków nad rozpoznaniem konfliktów biologicznych w mani­ festacjach narządowych, a przez to stawianiem bardziej zróżnico­ wanej diagnozy . Ale wkradło się tu coś, co można łatwo przeoczyć . Już od około piętnastu lat badacze nowotworów uznają nie­ mal za rzecz oczywistą, że konflikt lęku/zmartwienia/walki może doprowadzić do raka piersi, a poważny konflikt straty – wywołać raka jądra, gdyż potwierdziły to badania ankietowe przeprowadzo­ ne wśród setek pacjentów z rakiem piersi i jądra . Brzmi to prze­ konująco . Jakie jednak wyciągnięto z tego wnioski? Pozostano na tym samym poziomie obserwacji i po dziś dzień prawie nikt nie waży się wystąpić z pomysłem, że konflikt lęku/zmartwienia/walki albo utraty bliskiej osoby można rozwiązać w zupełnie inny spo­ sób – a mianowicie naturalny (inteligentny) . Zamiast tego owe bez wątpienia wartościowe wglądy budzą tylko lęk: „Jeśli występuje u ciebie taki konflikt, uważaj, bo możesz dostać raka!” . Rak stał się „ucieleśnieniem lęku”, ponieważ takie obserwacje zakładają przyję­ cie postawy unikania albo opracowania przeciw niemu broni . Uwa­ ga skupia się zazwyczaj na raku, a nie na tworzącej go świadomości . Nawet rozważając strategie leczenia poważnych chronicznych chorób, często zadaję sobie pytanie: czego nas to uczy? Jakie fun­ damentalne zmiany muszą zajść w naszej świadomości? Szeroko rozpowszechniony jest następujący pogląd: jeśli wiemy, który gen albo który mikrob powoduje daną chorobę, to możemy ją pokonać . 23 UKŁAD ROZRODCZY Czy ludzkość naprawdę pokonała w przeszłości chociaż jedną epi­ demię? Co by się stało, gdybyśmy uznali rzecz oczywistą: każda choroba epidemiczna nadal jest tu obecna . Po prostu pojawia się w innym przebraniu . Naiwnością jest sądzić, że jeśli coś zostało stłumione, to zniknęło i zostało wyleczone . Od czasu wynalezienia „bojowych” środków przeciw drobnoustrojom i chorobom nasza nauka medyczna ulega złudzeniu, że należy tłumić zamiast leczyć . Kiedy ktoś nosi w sobie materialistyczny obraz człowieczeń­ stwa i świadomie lub nieświadomie postrzega partnera, dzieci lub innych członków rodziny jako swoją własność i skupia uwagę tyl­ ko na tym życiu od narodzin aż do śmierci, strata musi zebrać poważne żniwo . Ale kiedy mamy wewnątrz nas holistyczny obraz człowieka i świata, śmierć ukochanej osoby wyzwoli najbardziej naturalną reakcję – a mianowicie żałoby – ale niekoniecznie raka! Jeśli w głębi duszy jesteśmy zakotwiczeni we wszechobecnej sile twórczej i mamy ufność w naturę, wielkiego stwórcę, to strata nie musi wyzwalać w organizmie wszystkich tych archaicznych strategii przetrwania . Strata jest czymś naturalnym, a zrozumie­ nie tego wymaga orientacji duchowej, która niesie nas przez ży­ cie . Ale stając wobec faktu, że apoptoza (zaprogramowana śmierć komórki) oraz permanentna sympatykotonia dominują w coraz częstszych poważnych niszczycielskich chorobach przewlekłych archaicznego układu odpornościowego, musimy zadać sobie py­ tanie, jakie siły świadomości ego pozwalają organizmowi jedynie na aktywację jego programów ratunkowych! Skoro w naszej epoce kobieca seksualność nie jest już zasadni­ czo tłumiona, to co powoduje taką mnogość poważnych chorób przewlekłych? Odpowiada się na to nadal w ramach materiali­ stycznego podejścia do życia . Ludzie wciąż próbują z wyjątku uczynić regułę, a mianowicie nauczyć się czegoś o życiu na pod­ stawie ludzkich zwłok . Nie ulega wątpliwości, że doświadczamy 24 PRZeDMOwA ważnych liniowych relacji funkcjonalnych, ale nic ponadto . Życie tylko w części jest funkcją, a wymaga głównie odmiennego po­ strzegania i miłości żywych ludzi . Chociaż w  dawnych czasach jako zagrożenie postrzegano „czarownice” (wiedźmy) – kobiety znające medycynę ludową – na początku dziewiętnastego wieku ich miejsce zajęły mikroor­ ganizmy . Nowym wrogiem stały się i pozostają do dzisiaj bakterie i wirusy . Dlatego tępi się je, promując od ponad stulecia manię szczepień . Nawet jeśli rozwój przemysłu i techniki przybrał dziś inne kształty i barwy, materialistyczne spojrzenie na człowieka i świat wciąż pozostaje . I chociaż kastracja, palenie ludzi i zwie­ rząt jako czarownic oraz inkwizycja przestały mieć znaczenie, dawny światopogląd nie zaakceptował osiągnięć ludzkiego umy­ słu w dziedzinie holistycznego myślenia . Nie ulega wątpliwości, że badania medyczne wzbogaciły medycynę ostrych przypadków i sztukę chirurgii stanowiące niezastąpiony element medycyny holistycznej . Ale nie rozwinęła się żadna gałąź możliwych terapii niezwykłej liczby chorób przewlekłych . Jesteśmy za to zalewani przez leki, dla których lista działań niepożądanych jest znacznie dłuższa niż efektów leczniczych . W terapii holistycznej musimy zatem wziąć pod uwagę dwa destrukcyjne aspekty: z  jednej strony pozostałości tłumienia kobiecej samorealizacji oraz paranoiczny lęk przed zainfeko­ waniem przez mikroorganizmy, z drugiej zaś – zupełnie dotąd nierozwiązany temat „cierpienia mężczyzny dla idei” . Chwaleb­ ne jest to, że Sigmund Freud poświęcił się badaniu kompleksu Edypa i lęku przed kastracją . Ale tym, czego w końcu zakazano właśnie w jego epoce – kastracją chłopców na przyszłych śpie­ waków – nie zajęto się jeszcze jako istotnym tematem . Freud w żaden sposób nie pomógł nam jako zbiorowości przetrawić tych potworności mających już podówczas pięćsetletnią tradycję . 25 UKŁAD ROZRODCZY Skutki tego możemy rozpoznać, jeśli w końcu rozważymy mę­ skie choroby z całkiem odmiennej perspektywy duchowej . Żaden inny układ narządowy nie stanowi dla nas większego wyzwania w kategoriach puszczenia tego, co stare – zwłaszcza wobec dewizy inkwizycji „co nie powinno być, nie może być” – niż narządy płciowe kobiety i mężczyzny . Istoty ludzkie repre­ zentują biegunowość praw naturalnych dzięki cyklom, synergiom i rytmom . Poczęcie i płodność stanowią podstawową matrycę ży­ cia . Nasza świadomość może użyć tych pierwotnych sił dla uzy­ skania zdrowego potomstwa i duchowego postępu . Żadne inne osiągnięcia nie są możliwe bez kobiecej i męskiej energii twórczej gruczołów płciowych i ich „owoców”! Podczas tej podróży przez magiczny świat „warsztatów twórczych” zawartych we wnętrzu organizmu mężczyzny i kobiety poruszymy tematy delikatne, tra­ giczne i dające nadzieję . Celem jest zaufanie naszym kreatywnym energiom i przyswojenie sobie wielu pomysłów, jak holistycznie uzdrawiać narządy męskie i kobiece . Jak zawsze podczas pisania inspirują mnie siły natury . W tym tomie wykorzystałam cytaty z pełnej poezji niemieckiej książki (i płyty CD audio) autorstwa Haralda Knaussa Inspirationen von Naturgeistern . Uzupełniłam je fotografiami naszego ogrodu . Męs­ kie i kobiece energie współdziałają tam w doskonałej synergii, a przez to stale kreują coś nowego – trzecią siłę, nieśmiertelną zasadę życiową, która zawsze stwarza się od wewnątrz . 26 UKŁAD ROZRODCZY Męskie konflikty można zdefiniować jako te, które ma­ nifestują się w gruczołach płciowych (jądrach i na­ jądrzach), prostacie, pęcherzu moczowym i penisie . Choć mogą się różnić w szczegółach, zawsze wiążą się z naturą męskości, siłą prokreacyjną i – nade wszystko – bardzo archaicz­ ną zasadą siły męskiej, czyli terytorium mężczyzny . Toteż oprócz prostaty trzeba też brać pod uwagę pęcherz – zwłaszcza że rak prostaty i pęcherza stał się częstą chorobą naszego wieku . 4.1. Prostata i pęcherz moczowy Problemy z prostatą, co zasadniczo oznacza jej powiększenie, uwa­ żano za typową oznakę podeszłego wieku u mężczyzn . Jednak drastyczny wzrost liczby przypadków takich schorzeń jak obrzęk, gruczolak i rak prostaty nawet u młodszych ludzi każe wnikliwiej przyjrzeć się temu zagadnieniu . To prowadzi nas do archaicznych wzorców życiowych kontrolowanych przez stary mózg, co jasno pokazuje, iż naturalne potrzeby i zachowania współczesnego czło­ wieka są poważnie zaburzone, więc musimy ponownie zastanowić się nad początkami męskiej i kobiecej egzystencji . Do problemów z prostatą dochodzą kłopoty z pęcherzem . O co tutaj chodzi? Prostatę kojarzy się początkowo z „brzydkim konfliktem ge­ nitalnym”, który można łatwo zrozumieć: starszy mężczyzna uważa, że jego sprawność seksualna nie wystarcza już partner­ ce . Uwaga skupia się tutaj na potencjale erekcyjnym zamiast na aspekcie orgastycznym, który obdarza człowieka trwającym przez całe życie płodnym stanem kreatywności . Prostata obrzmiewa i w efekcie uciska cewkę moczową . Strumień moczu staje się słabszy i podzielony, opróżnianie pęcherza trwa więc dłużej, po czym może nastąpić kapanie . Terapeuci zwykle ignorują te oznaki 150 KOnfliKtY ZwiąZAne Z MęsKiMi nARZąDAMi PŁCiOwYMi jako powszechnie znane objawy podeszłego wieku . Ale kiedy sta­ ją się one przewlekłe, ujawniają głęboką degradację mężczyzny . Konflikt genitalny przechodzi w dodatkowy konflikt oznaczania terytorium, kiedy na przykład partnerka odmawia współżycia . Degradacja siły męskiej zaczyna się też od złego obyczaju – który o dziwo wkradł się za pośrednictwem ruchu zielonych – zmuszania mężczyzny do oddawania moczu na siedząco . Ar­ gument, że jest to konieczne ze względów higienicznych, w prze­ ciwnym razie bowiem zabrudzi się toaleta, świadczy o braku wyobraźni . Jest to równie niedorzeczne, jak domaganie się od kobiety, aby oddawała mocz na stojąco bezpośrednio do wąskie­ go pojemnika, niczego przy tym nie brudząc . Zamiast wymagać od mężczyzny usuwania wszelkich śladów korzystania przezeń z toalety i pozostawiania jej w niezmienionym stanie, „kastru­ je się” go takim żądaniem . Świadomie wybrałam ten termin, gdyż kastrowanie mężczyzn „w dobrym celu” ma długą historię . Chociaż nie obcina się im już jąder, aby mogli śpiewać wysokim głosem, jak to było w zwyczaju w latach 1490­1860, niektóre kobiety wymagają od swoich synów, mężów i partnerów odda­ wania moczu w nienaturalnej pozycji . Argument higieniczności jest raczej wątły – już wiele razy byłam zdumiona tym, w jakim stanie kobieta potrafi zostawić toaletę . Często świadczy to o bra­ ku dobrych manier . To niezwykłe, jak bardzo można zapaskudzić sedes moczem i kałem, mimo że korzysta się z niego na siedząco . Nawet budowa anatomiczna mężczyzny wymaga, aby pęcherz był opróżniany na stojąco . Ułatwia to wówczas siła grawitacji oraz skłonność do lekkiego przechylania miednicy do przodu . Musia­ łam uczyć wielu pacjentów mężczyzn, jak „sikać na stojąco” – cho­ ciaż jako kobieta mogę przekazać to tylko w ograniczonym stopniu . • Stojąc, przesuń nieco ciężar ciała na kłęby paluchów . • W tej pozycji pohuśtaj się lekko na przedniej części stóp . 151 UKŁAD ROZRODCZY • Najważniejszy punkt meridianu nerki (N1) umiejscowio­ ny jest pod kłębem palucha . Powinien zostać aktywowany podczas oddawania moczu . • Lekko przechyl oś ciała do przodu, co ułatwi wypływ moczu . Jak wszyscy wiemy, u mężczyzny cewka moczowa jest dłuż­ sza niż u kobiety . Nawet minimalne przesunięcie ciężaru ciała na pięty wywołuje u niego napięcia w rejonie miednicy . Chodzi o to, aby mocz wypływał obfitym, mocnym strumieniem i nic nie pozostało w pęcherzu . Ale podczas siedzenia napięcie znika, a oddawanie moczu traci swoje głębsze znaczenie . Aby ułatwić zrozumienie tej kwestii, w następnym fragmencie książki zasa­ da męska zostanie rozważona z perspektywy duchowej . Jak to często bywa, najbardziej wyraziste i robiące największe wrażenie przedstawienie plastyczne pochodzi z dawnych Indii . Boski aspekt, przedstawiony tutaj jako Śiwa, posiada wszyst­ kie atrybuty siły męskiej . Pozycja taneczna oznacza, że poczę­ cie jest możliwe tylko dzięki rytmicznemu ruchowi . Płomienie ognia reprezentują siłę prokreacji zasilaną przez element powie­ trza, czyli oddychanie . Siła prokreacyjna potrzebuje przeciwne­ go bieguna siły kobiecej, symbolizowanego przez żywioły wody i ziemi . Tylko wilgoć połączona z gorącem rodzi życie . Śiwa jed­ ną nogę wspiera symbolicznie na ziemi . Pod jego stopą znaj­ duje się symboliczna postać Ignorancji reprezentująca ziemski dualizm, w który wciela się człowiek i który trzeba w tym życiu przezwyciężyć dzięki samoświadomości . Odpowiada to rytmicz­ nemu wyrzuceniu do przodu nasienia, które napotyka czekającą komórkę jajową . Najważniejszy męski symbol na przedstawieniach Śiwy uka­ zuje się często jako ozdobne rekwizyty: krąg płomieni, w którym 152 KOnfliKtY ZwiąZAne Z MęsKiMi nARZąDAMi PŁCiOwYMi bóg tańczy . Format kosmiczny dostosowany do naszych ziem­ skich wymiarów ujawnia zakres, w jakim siła męska może zo­ stać optymalnie urzeczywistniona: jasno wytyczone terytorium . Przyjrzyjmy się z tej archaicznej perspektywy, jak jej prawa po­ zostają wciąż aktualne . Ryc. 27. Śiwa Męskie terytorium (łowieckie) jest zdefiniowane przez jego granice – nierozerwalnie związane z obrazem własnym męż­ czyzny . To dlatego dla mężczyzny ważne jest z jednej strony 153 UKŁAD ROZRODCZY stanowisko, a z drugiej – identyfikacja z jakąś aktywnością . Za­ wód, który można porównać do określonego terytorium łowiec­ kiego w dawnych czasach, otrzymuje w efekcie wyraźne granice, zarówno widzialne, jak i niewidzialne . Z perspektywy starego mózgu mężczyzna porusza się wewnątrz granic terytorium i znaczy je w sensie przenośnym własnym moczem . Dystans między aktywnością zawodową a domem prywatnym nie jest ważny: decydującym czynnikiem jest to, że wykonuje on swo­ je aktywności w sposób regularny w określonym miejscu albo w imieniu określonej firmy . „Pole” zawodowe jest ciągle wyty­ czane przez jego obecność . Może to oczywiście ulec zmianie w ramach warunków określanych z zewnątrz, takich jak nowe zadania, sposobności awansu i dalszy rozwój jego własnych po­ mysłów . Ale zabezpieczenie tych granic przed potencjalnym ry­ walem jest ważne dla jego egzystencji . Ryc. 28. Męskie terytorium 154 KOnfliKtY ZwiąZAne Z MęsKiMi nARZąDAMi PŁCiOwYMi 4.2. Gruczoły płciowe Konflikty męskie, podobnie jak kobiece, są zasadniczo bardziej rozległe, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie narządy rozrodcze oraz seksualność jako całość . W mikrokosmosie jąder manife­ stują się dramaty bardzo blisko związane z obrazem świata i lu­ dzi, który wypełnia życie mężczyzny . Podobnie jak w przypadku kobiet, utrata rytmu życia i skłonność do pracoholizmu fatalnie wpływają na subtelny rytm jąder . Jak już wspomniano, istnieją różne stopnie dojrzałości, a w pewnym momencie niedojrzały jeszcze plemnik ma wybór . Albo oddziela się od „opiekuńczych” komórek Sertolego, aby jako w pełni dojrzała męska komórka rozrodcza podążyć na dro­ gę zjednoczenia z kobiecym jajeczkiem . Albo też zlewa się na miejscu z komórką Sertolego, która następnie rozpada się, a jej fragmenty wnikają do komórek śródmiąższowych Leydiga, aby przekształcić się w hormony . Zatem mężczyzna ma wybór: albo zrealizuje swoją płodność na poziomie fizycznym, albo wykorzy­ sta przekształconą energię plemników i hormonów w procesach duchowych/twórczych . Niezależnie od tego, jaką podejmie de­ cyzję, dojrzałość i transformacja wymagają czasu, a także rów­ nowagi między aktywnością (dwie trzecie) a  odpoczynkiem/ snem (jedna trzecia) . Jeśli delikatna równowaga stopni dojrza­ łości podczas spermatogenezy zostanie zaburzona i spowodu­ je rozwój na przykład guza z komórek Sertolego (zwanego też androblastomą), musimy poszukać w życiu mężczyzny rodzajów zachowań, czynników stresu i nierozwiązanych najwyraźniej kon­ fliktów, które przenikają aż do kanalików nasiennych i wywierają destrukcyjny wpływ na ogólną strukturę funkcji jąder i najądrza . Coś w mężczyźnie nie chce pozwolić plemnikom dojrzeć, ale też 155 UKŁAD ROZRODCZY nie chce on stać się dojrzały w sensie przenośnym z powodu nad­ miernej presji na sukces i nierozwiązanych konfliktów z okresu dojrzałości . Od młodego człowieka oczekuje się dzisiaj posiadania zdol­ ności, wiedzy i zawodowego doświadczenia pięćdziesięciokilku­ latka, doznaje on też ogromnej presji, aby pracować do upadłego . Szaleństwo traktowania 25­latka jako „starca” w swoim zawodzie widoczne jest już nie tylko w show­biznesie . Fakt, że młodym lu­ dziom nie daje się odpowiedniego czasu, by mogli dojrzeć, można też zauważyć w świecie technologii i przedsiębiorczości . Oczy­ wiście dotyczy to również kobiet . Jednak ta obsesja na punkcie młodości ma bardziej katastrofalny wpływ na mężczyzn, ponie­ waż w naturalny sposób męskość kojarzy się z bezpieczeństwem, tożsamością i ochroną, a nabycie tych właściwości wymaga czasu i doświadczenia życiowego . W zawodach, gdzie kariera polega na szybkim awansie, równie szybkim wzbogaceniu się i „szyb­ kich pieniądzach”, młodzi mężczyźni są bez litości eksploatowa­ ni . Każdy, kto narzeka, słyszy, że na jego miejsce czeka już długa kolejka następców, może nawet młodszych i bardziej chętnych do pracy . Czego by nie robili, zawsze będzie za mało . Krytykuje się ich tylko za braki, niedobory, za wszystko, czego jeszcze nie osią­ gnęli . Stwarza to straszliwy poziom stresu, przed którym młodsi, niedoświadczeni mężczyźni nie potrafią po prostu uciec . W pro­ cesie edukacji nie uczy się radzenia sobie z takim problemami . Opierając się na wiedzy o konflikcie dojrzałości, łatwiej zro­ zumieć dwa inne męskie konflikty . Potworniak (nowotwór komórek zarodkowych) to choroba występująca coraz częściej . Chodzi tutaj o konflikt poważnej straty: śmierć ukochanych rodziców, ukochanego dziecka, przy­ jaciela czy najwierniejszego zwierzęcia domowego . 156 Polecamy: Dr Rosina Sonnenschmidt – jest najbardziej znaną holi- styczną terapeutką w Niemczech. W swojej pracy łączy homeo patię, naturopatię, odżywianie i ćwiczenia umysło- we. Opracowała kinezjologię terapeutyczną dla pacjen- tów w śpiączce oraz osób cierpiących na demencję czy w zaawansowanym stanie chorób. Jest uznaną i cenioną prelegentką seminariów oraz autorką wielu specjalistycz- nych publikacji na temat homeopatii i sztuki uzdrawiania. W VIII tomie serii Medycyna holistyczna Autorka opisuje naturalne meto- dy dbania o narządy płciowe, zarówno żeńskie jak i męskie. Dowiesz się: • jak przezwyciężyć bezpłodność, • jakie choroby nękają współczesnych partnerów i poznasz sposoby na pokonanie: bolesnej, zbyt skąpej ejakulacji, impotencji, niezstąpienia lub powiększenia jąder, torbieli, guzów czy raka prostaty, • jak prawidłowo wykonać irygację pochwy, • jakie są przyczyny powstawania torbieli jajników, raka jajników i pochwy, zapalenia sutka i jak je wyeliminować, • dlaczego homeopatyczne sposoby pokonywania kobiecych dolegliwości, na przykład menstruacyjnych, są najskuteczniejsze, • jakimi naturalnymi metodami możesz wyeliminować: PMS, afty, torbiele, nowotwory narządów kobiecych, polipy, krwotoki, mięśniaki, • jaka jest prawidłowa technika sikania na stojąco – porada dla mężczyzn, • przy jakich dolegliwościach możesz stosować borax, • wszystkiego o metodach pielęgnacji narządów płciowych. Zdrowe organy, zdrowy seks Patroni: B I GR AT L EJ ZŻI D R O W I A S K L E P Z E Z D R O W I E M

Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Pobierz darmowy fragment (epub)

Gdzie kupić całą publikację:

Medycyna holistyczna. Tom VIII Układ rozrodczy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: