Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00522 010456 17906276 na godz. na dobę w sumie
Melanże z Żyletką - ebook/pdf
Melanże z Żyletką - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 200
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-89143-94-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
„Melanże z żyletką” to świat kłamstw, złudzeń i niespełnionych pragnień. Seks, alkohol, punk rock oraz wielka, niespełniona miłość, którymi autor książki „Xenna moja miłość” karmi bohaterów swojej drugiej powieści. Ta znacznie bliższa niż poprzednia prozie Charlesa Bukowskiego, z którym autor był porównywany.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Jirafa Roja Warszawa 2008 © Copyright by Łukasz Gołębiewski, 2008 © Copyright by Jirafa Roja, 2008 Korekta: Magdalena Rejnert Projekt okładki: Agnieszka Herman Zdjęcie autora na IV stronie okładki: Anna Gołębiewska Łamanie: Tatsu Druk i oprawa: Drukarnia Naukowo-Techniczna Oddział PAP S.A. ISBN 978-83-89143-94-5 www.melanze.com.pl Wydanie I Warszawa 2008 Współistotne฀jest฀mi฀wszystko,฀co฀sprawia,฀że฀jestem฀w฀niezgodzie ze฀światem.฀Bardzo฀niewielu฀rzeczy฀nauczyłem฀się฀przez doświadczenie.฀Zawsze฀wyprzedzały฀mnie฀moje฀rozczarowania. Można฀sobie฀wszystko฀wyobrazić฀i฀wszystko฀przewidzieć z฀wyjątkiem฀tego,฀jak฀nisko฀można฀upaść. Przeznaczeniem฀każdego฀jest฀realizacja฀kłamstwa,฀jakie฀ucieleśnia,฀ osiągnięcie฀stanu,฀w฀którym฀jest฀się฀już฀tylko฀zużytym฀złudzeniem. (Émile฀Cioran) Wołali฀na฀nią฀Zuzka Gruby฀mężczyzna฀szczupła฀dziewczyna W฀domu฀grubego Ona฀zdejmuje฀swoje฀ryże฀rajstopy A฀on฀śliniąc฀się฀pyta: Do฀której฀chodzisz฀szkoły? Ile฀masz฀lat? Jak฀masz฀na฀imię? Ona฀nie฀mówi฀nic* Wołali฀na฀nią฀Zuzka,฀ale฀ja฀wolę฀ksywkę฀Żyletka,฀bo฀lubiła฀ się฀chlastać.฀Jak฀jej฀się฀nudziło,฀brała฀nóż฀i฀cięła฀sobie฀ręce,฀ nogi,฀piersi,฀brzuch.฀Dobrze,฀że฀nie฀chlastała฀się฀na฀twarzy.฀ Cięła฀się฀delikatnie,฀tak฀żeby฀nie฀zrobić฀sobie฀krzywdy.฀Po฀ prostu฀lubiła฀mieć฀ciało฀w฀pajęczynach฀strupów฀i฀szram.฀ Jedni฀robią฀sobie฀tatuaże,฀inni฀się฀tną.฀Taki฀świat. Nic฀nie฀wiedziałem฀o฀tej฀chorej฀pasji.฀Kiedy฀pierw- szy฀raz฀ją฀zobaczyłem฀zakrwawioną฀na฀kanapie,฀serio฀się฀ przejąłem. —฀ Po฀chuj฀to฀zrobiłaś? —฀ Bo฀ja฀tak฀lubię. *฀ „Gloria”,฀Van฀Morrison;฀tekst฀polski:฀Grabaż฀i฀Marcin฀Świetlicki. 7 —฀ Lubisz?฀To฀rób฀to฀gdzie฀indziej,฀nie฀w฀moim฀miesz- kaniu! Trzasnąłem฀drzwiami฀i฀zszedłem฀na฀dół฀do฀monopo- lowego.฀Kupiłem฀pół฀litra฀bolsa฀i฀paczkę฀czerwonych฀spi-฀ ke’ów.฀Najbardziej฀lubiła฀to฀pić.฀Najbardziej฀lubiła฀to฀pa- lić.฀Dzień฀jej฀upływał฀na฀paleniu฀papierosów฀i฀piciu฀gorza- ły.฀Chlastała฀się฀tylko฀w฀nocy.฀Wróciłem฀do฀mieszkania,฀ wsadziłem฀do฀lodówki฀pół฀litra,฀rzuciłem฀paczkę฀szlugów,฀ powiedziałem฀„cześć”฀i฀ponownie฀trzasnąłem฀drzwiami.฀ Po฀chwili฀przyszedł฀sms.฀„Czemu฀mi฀na฀to฀pozwalasz?฀ Na฀zabijanie…”.฀Tylko฀spokojnie,฀pomyślałem.฀„Bo฀to฀twoje฀ życie,฀więc฀decyduj฀o฀nim฀sama”฀—฀odpisałem฀i฀wsiadłem฀ do฀samochodu.฀Odpaliłem฀silnik,฀kiedy฀przyszedł฀następ- ny฀sms.฀„Sama฀rady฀nie฀dam…฀A฀ty฀mogłeś฀mnie฀wziąć฀ za฀łeb฀chociaż…฀”.฀Ciekawe฀jak?฀—฀tak฀też฀jej฀napisałem.฀ „Normalnie…฀ale฀łatwiej฀mi฀wódkę฀kupić…฀”.฀Z฀lekka฀ się฀wkurwiłem.฀Nie฀lubię฀jak฀mi฀ktoś฀tak฀wywala฀praw- dę฀prosto฀w฀oczy,฀w฀dodatku฀prawdę,฀którą฀świadomie฀od฀ siebie฀odpycham฀od฀wielu฀dni.฀Pognałem฀z฀powrotem฀do฀ mieszkania. Leżała฀tak฀jak฀ją฀zostawiłem,฀tylko฀z฀petem฀w฀dłoni. —฀ Wczoraj฀wypiłaś฀ostatnią฀butelkę,฀więc฀kupiłem฀ następną.฀Nie฀zmarnuje฀się. —฀ Nie฀chcę฀wódki. —฀ Teraz฀nie฀chcesz,฀ale฀co฀będzie฀za฀godzinę? —฀ Dzisiaj฀nie฀piję. Ha,฀ha.฀Mieszkaliśmy฀razem฀od฀kilku฀miesięcy฀i฀nie฀ było฀dnia,฀żeby฀nie฀piła. —฀ Powodzenia.฀Dać฀ci฀jakieś฀plastry,฀bandaże?฀—฀ wskazałem฀na฀krwawe฀szramy. —฀ Po฀co?฀Umyję฀się,฀to฀wystarczy. 8 —฀ Pewnie฀wystarczy.฀Zrobiłaś฀to฀na฀złość?฀—฀zada- łem฀głupie฀pytanie. —฀ Może฀po฀to,฀żeby฀cię฀zranić,฀może,฀żeby฀sprawdzić,฀ ile฀sama฀wytrzymam,฀a฀może,฀by฀się฀ukarać?฀Wybierz฀ właściwą฀odpowiedź,฀a฀niepotrzebne฀skreśl. Chyba฀każda฀z฀tych฀opcji฀była฀możliwa.฀Ukarać฀mnie฀ za฀to,฀że฀miałem฀wrócić฀o฀drugiej฀w฀nocy฀do฀domu,฀a฀nie฀ wróciłem.฀O฀2.40฀wysłała฀mi฀smsa:฀„nie฀ma฀cię฀chuju”.฀ O฀2.50฀zaczęła฀się฀chlastać,฀systematycznie,฀rana฀przy฀ ranie.฀A฀czy฀coś฀sobie฀udowodniła?฀W฀to฀wątpię.฀Do฀bólu฀ była฀przyzwyczajona. Poszła฀do฀wanny,฀ja฀wyszedłem.฀Zawsze฀wychodzi- łem. Ma฀19฀lat I฀biegnie฀skrajem฀lata Próbuje฀dogonić฀swój฀cień Zamieszkała฀ze฀mną฀tuż฀przed฀maturą.฀Od฀tamtej฀pory฀ z฀łóżka฀wstawała฀tylko฀do฀kibla,฀lodówki,฀no฀czasami฀też฀do฀ knajpy.฀Do฀szkoły฀już฀nie฀wróciła.฀Kupiłem฀jej฀telewizor,฀że- by฀się฀nie฀nudziła.฀Siedziała฀i฀gapiła฀się฀na฀westerny.฀Twier- dziła,฀że฀uwielbia฀filmy฀z฀Clintem฀Eastwoodem฀i฀książki฀ Charlesa฀Bukowskiego.฀Lubiła฀mocnych฀facetów. Kiedy฀następnym฀razem฀pocięła฀sobie฀nadgarstki฀har- cerską฀finką,฀nie฀zwracałem฀na฀to฀uwagi.฀Była฀czwarta฀ nad฀ranem.฀Porządni฀ludzie฀o฀tej฀porze฀śpią.฀Po฀potężnej฀ dawce฀alkoholu฀spałem฀od฀dwóch฀godzin.฀Zazwyczaj฀cho- dziłem฀spać฀przed฀nią,฀z฀zatyczkami฀w฀uszach,฀żeby฀nie฀ słyszeć฀jak฀tłucze฀kolejne฀kieliszki.฀Co฀tydzień฀trzeba฀było฀ kupować฀nowy฀komplet฀szkła. 9 Przyszła฀mnie฀obudzić. —฀ Zobacz,฀co฀sobie฀zrobiłam. —฀ Spadaj,฀chcę฀spać. Nie฀poszła.฀Zaczęła฀wycierać฀zakrwawioną฀rękę฀o฀mój฀ policzek.฀Odwróciłem฀się฀twarzą฀do฀poduszki.฀Wyszła.฀ Spałem฀dalej. Po฀pewnym฀czasie฀wróciła฀z฀wielkim฀nożem฀w฀dłoni.฀ Jezu,฀jeszcze฀mi฀utnie฀kutasa,฀pomyślałem฀i฀próbowałem฀ jej฀odebrać.฀Była฀pijana,฀zła,฀nieobliczalna.฀Uderzyłem฀ją฀ w฀twarz.฀Zaśmiała฀się.฀—฀Uderz฀jeszcze฀raz,฀wycedziła.฀ Prask.฀—฀Jeszcze.฀Prask.฀—฀A฀teraz฀weź฀mnie฀od฀tyłu. Na฀to฀nie฀miałem฀ochoty.฀Rozpłakała฀się.฀Była฀już฀piąta฀ rano.฀Przytuliłem฀i฀zacząłem฀uspokajać.฀Zasnęła฀z฀głową฀ wtuloną฀w฀moje฀ramię.฀Zostawiłem฀ją฀i฀poszedłem฀sprzą- tać฀potłuczone฀kieliszki. Ojciec฀wyszedł฀zarabiać฀pieniądze Matka฀wyszła฀wydawać฀pieniądze Ojciec฀biologiczny฀siedział฀w฀więzieniu,฀odszedł,฀kiedy฀ miała฀pięć฀lat฀i฀na฀szczęście฀już฀nie฀wrócił.฀O฀dzieciń- stwie฀opowiadała฀różne฀smutne฀historie.฀Jak฀się฀upiła,฀to฀ zaczynała฀płakać฀i฀wciąż฀na฀nowo฀relacjonować฀swoje฀ży- cie.฀Nie฀było฀przyjemnie฀tego฀słuchać.฀Czasem฀ludzie฀na- prawdę฀mają฀przesrane. Mówiła,฀że฀ma฀dobry฀kontakt฀z฀ojczymem,฀że฀traktu- je฀ją฀jak฀własną฀córkę.฀Wielki฀kościsty฀facet,฀z฀długimi฀ włosami,฀w฀różowych฀okularach.฀Stary฀hipis.฀Wesoły,฀ łagodny,฀tyle฀że฀nie฀często฀miał฀pracę.฀Tyrał฀dorywczo฀na฀ budowach,฀naprawiał฀samochody,฀robił฀co฀popadnie.฀Nawet฀ nie฀popijał฀za฀często.฀Mieszkała฀z฀dziadkami,฀rodzicami฀ 10 i฀dwójką฀rodzeństwa,฀w฀siedem฀osób฀plus฀królik฀w฀trzech฀ pokojach.฀Matka,฀atrakcyjna฀blondynka,฀równie฀rzadko,฀ co฀skutecznie,฀ingerowała฀w฀życie฀córki.฀Z฀czego฀żyli?฀ Głównie฀z฀emerytury฀dziadków฀i฀rozmaitych฀zasiłków฀ oraz฀z฀tego,฀co฀zarobił฀ojczym.฀Rzecz฀jasna,฀na฀wiele฀tego฀ nie฀wystarczało.฀Chciała฀uciec฀ze฀swojego฀małego฀pokoju,฀ chciała฀zobaczyć฀wielki฀świat.฀Za฀wszelką฀cenę฀chciała฀ być฀kimś฀innym.฀Tylko฀nie฀bardzo฀wiedziała฀kim?฀Po- trzeba฀odmienności,฀jak฀nałóg,฀zabójcza,฀chorobliwa,฀de- strukcyjna.฀Dla฀każdego฀inna฀twarz,฀nowa฀bajka฀przygo- towana฀na฀każdy฀kolejny฀dzień. Moja฀mała฀Żyletka,฀dziewczynka฀pędząca฀ku฀prze- paści.฀Raniła฀z฀uśmiechem,฀płakała,฀gdy฀głaskałem฀jej฀ włosy.฀Wroga฀każdemu,฀kto฀jej฀dobrze฀życzył.฀Ciepła฀ unikała฀jak฀zarazy.฀—฀W฀domu฀nikt฀mnie฀nigdy฀nie฀ przytulał฀—฀powiedziała฀mi฀kiedyś,฀jakby฀tłumacząc฀ dlaczego฀się฀odsuwa.฀Moja฀mała฀Żyletka฀nie฀przyjmo- wała฀miłości,฀wystarczał฀jej฀alkohol฀i฀dach฀nad฀gło- wą.฀Tolerowała฀mnie,฀bo฀dawałem฀jedno฀i฀drugie.฀Ko- lejne฀dni฀z฀pełną฀lodówką฀alkoholu.฀To฀był฀jej฀świat.฀ A฀z฀nudów฀tworzyła฀nowe฀światy,฀wymyślała฀życio- rysy฀i฀zdarzenia.฀Czasem฀jej฀się฀to฀wszystko฀mieszało,฀ fantazja฀z฀rzeczywistością.฀Sama฀nie฀łapała฀się฀w฀tym,฀ co฀wcześniej฀mówiła,฀sama฀nie฀łapała฀się฀w฀tym,฀kim฀ naprawdę฀jest. Zróbmy฀to฀szybciej Podejrzewam,฀że฀zrobisz฀we฀mnie฀więcej฀dziur Niż฀jakikolwiek฀mężczyzna Ona฀tak฀myśli฀ale฀nic฀nie฀mówi 11 Nie฀wiem฀które฀z฀nas฀miało฀bardziej฀niszczący฀wpływ฀ na฀drugie.฀Ja฀jej฀dawałem฀alkohol,฀ona฀mi฀swoje฀młode฀cia- ło.฀Pożerałem฀je฀łakomie.฀Piękne฀młode฀ciało.฀Mężczyźni฀ to฀kanibale. Pochowałem฀wszystkie฀noże฀i฀żyletki,฀nawet฀nożyczki,฀ tak฀na฀wszelki฀wypadek.฀Zapomniałem฀jednak฀o฀młotku.฀ W฀furii฀zaczęła฀nim฀kiedyś฀rozwalać฀drzwi. —฀ Po฀co฀to฀robisz?฀—฀spytałem,฀głupio฀jak฀zwykle. —฀ Zamek฀się฀zacina. Każda฀odpowiedź฀jest฀dobra.฀Odebrałem฀młotek฀i฀wy- rzuciłem฀do฀śmieci.฀Wiedziałem,฀że฀za฀kilka฀dni฀znowu฀ coś฀wymyśli,฀wciąż฀dostarczała฀nowych฀atrakcji. —฀ Powinnaś฀się฀leczyć. —฀ Już฀to฀robiłam. —฀ I? —฀ Psychiatrzy฀to฀idioci. Podobała฀mi฀się฀jej฀lakoniczność.฀Po฀co฀mówić฀za฀dużo. Ma฀krótkie฀i฀szalone฀linie฀papilarne Nosi฀obcisłe฀dżinsy฀pali฀popularne Jak฀ją฀poznałem,฀opowiadała,฀że฀gra฀w฀punk฀rockowym฀ zespole.฀Jak฀ją฀poznałem,฀opowiadała฀wiele฀niestworzonych฀ historii.฀Lubiła฀zmyślać.฀Olewałem฀to.฀Sam฀lubię.฀Jej฀ty- łeczek฀ślicznie฀wyglądał฀w฀czarnych฀obcisłych฀dżinsach.฀ Leżała฀półnaga,฀z฀butelką฀piwa฀przy฀ustach,฀z฀potargany- mi฀włosami,฀świadoma฀ponętnego฀ciała,฀świadoma฀tego,฀ że฀narasta฀we฀mnie฀pożądanie. Mówiła,฀że฀gra฀na฀wiolonczeli.฀Mówiła,฀że฀gra฀na฀gi- tarze.฀Mówiła,฀że฀jest฀wokalistką.฀Nigdy฀nie฀słyszałem,฀ żeby฀choćby฀cokolwiek฀nuciła.฀Przyniosła฀do฀mnie฀gitarę฀ 12 i฀nigdy฀nie฀otworzyła฀pokrowca.฀Czasem฀na฀niej฀spała.฀ Spała฀gdziekolwiek.฀Tam฀gdzie฀akurat฀upadła. Kiedy฀patrzę฀się฀na฀nią Ona฀leży฀koło฀mnie Tak฀swobodna฀i฀wolna Mruży฀oczy฀do฀słońca Wokół฀niej฀gęstnieje฀tłum Miała฀cholernie฀dużo฀wdzięku.฀Przyciągała฀samców฀ swoim฀niewinnym฀uśmiechem.฀Lecieli฀jak฀ćmy฀do฀świa- tła.฀Wisiało฀mi฀to.฀Młodość฀ma฀swoje฀prawa.฀A฀ją฀mo- ja฀obojętność฀wkurzała.฀Chciała,฀żebym฀był฀zazdrosny.฀ Chciała,฀żebym฀bił฀ją฀po฀twarzy.฀Szukała฀wciąż฀zwady.฀ Za฀stary฀jestem฀na฀to. Trzasnęła฀drzwiami฀z฀całej฀siły.฀Wypadła฀klamka.฀Po฀ chwili฀wróciła. —฀ Pozwalasz฀mi฀tak฀wychodzić฀w฀nocy? —฀ Wiem,฀że฀daleko฀nie฀dojdziesz. —฀ A฀gdyby฀mi฀się฀coś฀stało? —฀ W฀każdej฀minucie฀coś฀się฀dzieje. —฀ Nie฀kochasz฀mnie. —฀ Nie. —฀ Dlaczego? —฀ Bo฀po฀co฀mam฀kochać? —฀ Bo฀tak฀chcę. —฀ A฀ja฀chcę฀spać. —฀ Jak฀pójdziesz฀spać,฀to฀rano฀już฀mnie฀nie฀będzie. —฀ Aha. Znowu฀trzasnęła฀drzwiami.฀Miałem฀nadzieję,฀że฀nie฀ wróci.฀Była฀z฀powrotem฀po฀dwóch฀minutach. 13 —฀ Nadal฀cię฀nie฀obchodzę? —฀ Obchodzi฀mnie,฀żeby฀się฀wyspać. —฀ Chcę฀żebyś฀mnie฀kochał. —฀ Będę฀cię฀kochał฀jutro฀rano,฀jak฀mi฀teraz฀pozwolisz฀ spać. Wróciła฀do฀łóżka฀i฀cichutko฀zasnęła฀wtulona.฀Wiem,฀ że฀pewnej฀nocy฀znowu฀wyjmie฀nóż. Dudek฀zachował฀czyste฀konto Spotkałem฀ją฀pierwszy฀raz฀w฀barze Gdy฀siedziała฀samotnie฀przy฀kuflu฀piwa Od฀tamtej฀pory฀już฀nic฀nie฀jest฀takie฀samo Gdy฀wciąż฀widzę฀na฀jawie฀i฀we฀śnie Dziewczynę฀w฀koszulce฀Discharge* Wiosna.฀Zimno฀jak฀cholera.฀Patrzę฀jak฀idzie฀dumnym฀kro- kiem.฀Czarne฀spodnie,฀czarna฀kurtka,฀czarne฀włosy,฀czarna฀ piękność.฀Drapieżna,฀widać฀to฀na฀pierwszy฀rzut฀oka. —฀ Masz฀ochotę฀na฀piwo?฀—฀zaczepiłem.฀—฀Stawiam. —฀ Mogę฀mieć. Ręką฀wskazałem฀bar฀po฀drugiej฀stronie฀ulicy,฀lekko฀się฀ skrzywiła.฀Powiedziała,฀że฀wczoraj฀skończyła฀dziewięt- naście฀lat.฀Zatem฀byłem฀o฀piętnaście฀lat฀starszy,฀spory฀ dystans.฀Wyglądałem฀jak฀żul.฀Nieogolony,฀z฀posklejanymi฀ włosami,฀w฀podartej฀wojskowej฀kurtce,฀ale฀to฀nie฀prze- szkadzało.฀Ważne,฀że฀ja฀płaciłem.฀W฀knajpie฀gęsto฀było฀ od฀dymu. —฀ Piwo฀czy฀wódkę? —฀ Duże฀piwo. *฀ „Dziewczyna฀w฀koszulce฀Discharge”,฀Wiewiórczaki. 15 Piliśmy,฀nie฀odzywając฀się฀do฀siebie.฀W฀rogu,฀nad฀ba- rem฀grał฀telewizor.฀Liverpool฀prowadził฀1:0฀w฀rewanżo- wym฀meczu฀Ligii฀Mistrzów;฀z฀Dudkiem฀na฀bramce.฀Po- stanowiłem฀przesiedzieć฀do฀końca฀meczu. —฀ Jak฀masz฀na฀imię?฀—฀spytałem,฀kiedy฀piłka฀była฀ w฀środku฀pola. —฀ A฀jakie฀to฀ma฀znaczenie? —฀ W฀sumie฀nie฀ma. —฀ To฀po฀co฀pytasz? —฀ Po฀nic. —฀ To฀oglądaj฀dalej฀mecz. To฀oglądałem,฀zamawiając฀kolejne฀piwa.฀Wypiliśmy฀po฀ sześć฀i฀mecz฀się฀skończył.฀Dudek฀zachował฀czyste฀kon- to.฀Liverpool฀mógł฀świętować฀awans฀do฀następnej฀rundy฀ rozgrywek. —฀ Idziemy฀stąd฀—฀powiedziałem. —฀ Dokąd? —฀ Do฀mnie. —฀ Po฀co? —฀ Pić฀dalej. —฀ Może฀być. Zamówiłem฀taksówkę.฀Mieszkałem฀w฀pobliżu,฀jakieś฀ trzy฀czy฀cztery฀przystanki฀tramwajowe฀od฀knajpy.฀Sie- dzieliśmy฀bez฀słowa฀na฀tylnim฀siedzeniu,฀gapiąc฀się฀bez- myślnie฀przez฀boczne฀szyby฀na฀rozświetlone฀latarniami฀ ulice.฀Mżył฀wiosenny฀deszcz,฀światło฀odbijało฀się฀od฀kro- pli฀na฀szkle. Weszła฀rozglądając฀się฀ciekawie,฀ale฀bez฀słowa.฀Też฀nic฀ nie฀mówiłem,฀otworzyłem฀wino,฀nastawiłem฀płytę฀Beru- rier฀Noir,฀jeden฀kieliszek,฀drugi,฀trzeci,฀wkręcam฀korkociąg,฀ 16 otwieram฀następną฀butelkę.฀Podoba฀mi฀się.฀Pije฀uśmiech- nięta,฀czarująca,฀milcząca.฀Nie฀lubię฀gadać฀bez฀potrzeby.฀ Ona฀też฀nie฀lubiła.฀Fajnie฀się฀milczało. —฀ Czym฀się฀zajmujesz?฀—฀spytała฀wreszcie. —฀ Jestem฀pisarzem. —฀ Dasz฀mi฀swoją฀książkę? —฀ Jasne. Z฀regału฀zdjąłem฀„Xennę”,฀powieść฀o฀niespełnionej฀mi- łości฀do฀młodej฀kobiety฀i฀spełnionej฀miłości฀do฀alkoholu.฀ Bez฀większego฀zainteresowania฀schowała฀do฀plecaka. —฀ Muszę฀już฀iść. —฀ Dokąd? —฀ A฀co฀za฀różnica? —฀ W฀sumie฀żadna. —฀ Mój฀chłopak฀na฀mnie฀czeka. —฀ Zawołam฀ci฀taksówkę. —฀ Nie฀stać฀mnie฀na฀taksówki. —฀ Domyślam฀się,฀dlatego฀zapłacę฀za฀nią. —฀ Miło฀z฀twojej฀strony. Zostawiła฀mi฀swój฀numer฀telefonu฀i฀po฀dziesięciu฀mi- nutach฀już฀jej฀nie฀było.฀W฀samotności฀dalej฀słuchałem฀Be- rurier฀Noir,฀uwielbiam฀francuskiego฀punk฀rocka.฀Odkor- kowałem฀kolejną฀butelkę฀czerwonego฀bordoux. Zadzwoniłem฀po฀kilku฀dniach. —฀ Masz฀ochotę฀na฀piwo? —฀ Mogę฀mieć. —฀ Przyjadę฀po฀ciebie. Podała฀adres฀jakiejś฀pętli฀autobusowej,฀której฀długo฀szu- kałem฀na฀planie฀miasta.฀Gdy฀przyjechałem,฀już฀czekała.฀ Ubrana฀tak฀samo฀jak฀poprzednio.฀Tak฀samo฀ładna. 17 —฀ Uczę฀się฀w฀liceum฀plastycznym฀—฀powiedziała,฀za- mykając฀drzwi฀samochodu. —฀ Pięknie฀—฀odpowiedziałem.฀—฀Która฀klasa? —฀ Za฀miesiąc฀mam฀maturę. —฀ Pięknie. —฀ Przeczytałam฀twoją฀książkę. —฀ Lepiej฀było฀uczyć฀się฀do฀matury. —฀ To฀wszystko฀prawda,฀co฀tam฀napisałeś? —฀ Zależy฀co฀rozumieć฀przez฀prawdę.฀ —฀ Jesteś฀podobny฀do฀bohatera฀swojej฀książki. —฀ Fizycznie฀na฀pewno. —฀ Mówisz฀tak,฀jak฀on. —฀ Nie,฀to฀on฀mówi฀tak,฀jak฀ja. —฀ A฀ta฀dziewczyna,฀o฀której฀napisałeś? —฀ To฀co? —฀ Czy฀naprawdę฀ją฀kochałeś? —฀ Jak฀pisałem฀powieść,฀to฀na฀pewno฀tak.฀Inaczej฀nie฀ pisałbym฀o฀miłości. —฀ Wierzysz฀w฀miłość? —฀ Nie. —฀ A฀ja฀tak. —฀ Pięknie. —฀ Zawsze฀jesteś฀taki฀oszczędny฀w฀słowach? —฀ Staram฀się. Dojechaliśmy฀do฀domu.฀Otworzyłem฀wino.฀Włączy- łem฀Berurier฀Noir. —฀ Nie฀masz฀innej฀płyty? —฀ Nie฀chce฀mi฀się฀zmieniać. —฀ Czy฀ona฀była฀naprawdę? —฀ Kto? —฀ Ta฀dziewczyna฀z฀książki? 18 —฀ Gdyby฀była฀naprawdę,฀to฀bym฀jej฀nie฀kochał. —฀ Zatem฀kochasz฀fikcję? —฀ Tak฀można฀powiedzieć. —฀ Ile฀masz฀lat? Nie฀cierpię฀takich฀pytań. —฀ Dwadzieścia฀dziewięć฀—฀skłamałem. —฀ To฀stary฀jesteś. —฀ Niestety. Wyjąłem฀płytę฀Exploited.฀Otworzyłem฀następne฀wino.฀ Miała฀mocną฀głowę. —฀ Mówią฀na฀mnie฀Zuzka. —฀ Miło฀mi. —฀ Mam฀coś฀dla฀ciebie. Wyjęła฀z฀plecaka฀oprawiony฀w฀antyramę฀rysunek.฀Na- wet฀ładny. —฀ Masz฀talent. —฀ Nie฀żartuj.฀Dopiero฀się฀uczę฀rysować. —฀ To฀nieźle฀ci฀ta฀nauka฀wychodzi. —฀ Bohaterka฀twojej฀książki฀nosi฀koszulkę฀z฀napisem฀ Discharge. —฀ Wiem฀o฀tym. —฀ Też฀bym฀chciała฀taką฀nosić.฀Szukałam,฀ale฀nigdzie฀ nie฀było.฀ —฀ To฀z฀piosenki฀o฀dziewczynie฀w฀koszulce฀Discharge. —฀ To฀taki฀zespół? —฀ Tak.฀Raczej฀niezbyt฀popularny. —฀ Muszę฀już฀iść,฀może฀wpadnę฀później. Wpadła฀po฀trzech฀godzinach฀ze฀swoim฀chłopakiem,฀Ka- rolkiem.฀Obydwoje฀pijani.฀On฀z฀długimi฀włosami,฀w฀ko- szulce฀z฀napisem฀Motorhead.฀Twierdziła,฀że฀jest฀studentem฀ 19 sinologii.฀Potem฀opowiadała฀jeszcze฀wiele฀różnych฀historii.฀ Żadna฀nie฀była฀prawdziwa.฀Po฀kolejnym฀kieliszku฀wzięła฀ mnie฀za฀rękę฀i฀wyprowadziła฀do฀drugiego฀pokoju. —฀ Znam฀cię฀dopiero฀od฀kilku฀dni,฀a฀wydaje฀mi฀się,฀że฀ całe฀moje฀życie฀się฀zmieniło฀—฀wyszeptała. Jej฀oczy฀błyszczały,฀tak฀jakby฀zaraz฀miała฀się฀rozpła- kać.฀Przeraziłem฀się.฀Nie฀byłem฀przygotowany฀na฀takie฀ wyznania.฀W฀pierwszym฀odruchu฀chciałem฀pocałować฀ją฀ w฀usta,฀ale฀powstrzymałem฀się.฀Pogłaskałem฀tylko฀jej฀krót- kie฀czarne฀włosy. —฀ Zastanów฀się,฀co฀mówisz,฀a฀teraz฀wróćmy฀do฀twojego฀ chłopaka,฀zanim฀zacznie฀być฀zazdrosny฀—฀szybko฀odpo- wiedziałem฀i฀wyszedłem.฀Podreptała฀za฀mną. Karolek฀nie฀był฀zazdrosny.฀Nalewał฀sobie฀kolejny฀kie- liszek฀wódki,฀który฀natychmiast฀popił฀piwem.฀Też฀otwo- rzyłem฀puszkę฀żywca,฀za฀to฀Zuzka,฀którą฀później฀zaczą- łem฀nazywać฀Żyletką,฀nie฀potrzebowała฀piwa.฀Wypiła฀ pod฀rząd฀trzy฀pięćdziesiątki,฀coś฀koniecznie฀chciała฀nam฀ powiedzieć,฀ale฀zasnęła฀w฀połowie฀niedokończonego฀zda- nia.฀Chwilę฀pogadałem฀z฀Karolkiem฀o฀muzyce,฀zostawiłem฀ im฀klucze฀i฀wyszedłem฀z฀domu.฀Noc฀była฀orzeźwiająca,฀ udałem฀się฀w฀kierunku฀sklepu฀nocnego.฀Lubię฀powietrze฀ po฀deszczu,฀zwłaszcza฀gdy฀to฀początek฀wiosny,฀kiedy฀jest฀ jeszcze฀zimno,฀lecz฀wiadomo,฀że฀z฀każdym฀dniem฀będzie฀ więcej฀słońca.฀Pod฀nocnym฀nie฀zastałem฀nikogo.฀Na฀rogu฀ złapałem฀taksówkę฀i฀pomknąłem฀obudzić฀Monikę.฀Ona฀ zawsze฀gotowa฀jest฀przyjąć฀mnie฀bez฀zapowiedzi฀w฀środku฀ nocy,฀objąć฀zachłannymi฀ramionami,฀a฀na฀koniec฀utulić฀do฀ snu.฀Dobrze,฀że฀są฀na฀świecie฀takie฀kobiety,฀niczym฀tanie฀ hostele,฀bez฀większej฀przyjemności,฀ale฀i฀bez฀zażenowania฀ można฀co฀jakiś฀czas฀spędzić฀tam฀noc. 20 Zbudził฀mnie฀kac฀i฀nieświeży฀oddech฀Moniki.฀Czmych- nąłem฀do฀siebie,฀Zuzkę฀i฀Karolka฀zastałem฀śpiących.฀Na฀ podłodze.฀Zamówiłem฀im฀pizzę.฀Była฀godzina฀dziesiąta.฀ W฀lodówce฀znaleźli฀piwo,฀nie฀wyglądało฀na฀to,฀że฀chcą฀ sobie฀pójść. —฀ Odwiozę฀was฀—฀zaproponowałem. —฀ Nie฀spieszy฀nam฀się฀—฀odpowiedział฀Karolek฀i฀się- gnął฀po฀mojego฀papierosa. —฀ Ale฀mi฀się฀spieszy,฀wypal฀i฀idziemy. Zwlekli฀się฀ociężale,฀zabierając฀jeszcze฀po฀puszce฀piwa฀ na฀drogę.฀Podrzuciłem฀ich฀pod฀jakieś฀blokowisko. Zadzwoniłem฀po฀kilku฀dniach. —฀ Masz฀ochotę฀pójść฀do฀zoo? —฀ Po฀co? —฀ Zobaczyć฀mrówkojady. —฀ Mogę฀chcieć. Mrówkojady฀spały.฀Wymyśliliśmy฀im฀imiona.฀Ona฀—฀ Izolda,฀on฀—฀Morgan.฀Wcale฀nie฀byliśmy฀pewni฀ich฀płci.฀ W฀zoo฀było฀pusto.฀Dzień฀wcześniej฀umarł฀papież. —฀ Twój฀chłopak฀nie฀ma฀ci฀za฀złe,฀że฀się฀ze฀mną฀spo- tykasz? —฀ Nie฀ma,฀bo฀mu฀o฀tym฀nie฀mówię.฀Poza฀tym฀on฀ni- gdy฀nie฀zaproponowałby฀wycieczki฀do฀zoo. Czułem,฀że฀mam฀przewagę,฀tylko฀nie฀bardzo฀wiedzia- łem,฀co฀z฀tym฀fantem฀zrobić.฀Czułem,฀że฀mogę฀ją฀mieć,฀tyl- ko฀nie฀bardzo฀wiedziałem,฀czy฀na฀pewno฀tego฀chcę?฀Wyda- wała฀mi฀się฀za฀młoda.฀Romans฀z฀licealistką?฀Ponętne,฀ale฀ i฀przerażające.฀To฀inny฀świat,฀myślałem.฀Brnąłem฀jednak฀ dalej,฀jak฀zwykle฀napędzany฀ciekawością. 21 Wymyśliłem฀następną฀wycieczkę.฀Tym฀razem฀nie฀pa- dało,฀był฀pierwszy฀tego฀roku฀naprawdę฀miły฀dzień.฀Ziemia฀ oddychała฀słońcem,฀nic฀tylko฀się฀zakochać.฀Pojechaliśmy฀ nad฀Wisłę.฀Stała฀na฀brzegu,฀paląc฀papierosa฀za฀papierosem,฀ a฀ja฀leżałem฀na฀trawie฀i฀gapiłem฀się฀na฀jej฀tyłek.฀Cholernie฀ mi฀się฀podobał,฀czuła฀to.฀Nie฀rozmawialiśmy.฀Potem฀zno- wu฀zabrałem฀ją฀do฀siebie฀na฀wino.฀Poszło฀kilka฀butelek.฀ Dobrze,฀że฀mam฀zawsze฀zapas฀alkoholu. —฀ Chcę฀z฀tobą฀zostać฀na฀zawsze. —฀ Nie฀ma฀mowy. —฀ Dlaczego? —฀ Jesteś฀pijana. —฀ Na฀trzeźwo฀powiem฀to฀samo. —฀ To฀poczekajmy฀z฀tym฀„na฀zawsze”฀do฀jutra. —฀ Nie฀chcę฀czekać. —฀ A฀ja฀nie฀chcę฀iść฀z฀tobą฀do฀łóżka.฀Może฀jak฀wytrzeź- wiejesz,฀to฀zmienię฀zdanie฀—฀powiedziałem฀wbrew฀sobie,฀nie฀ wiem฀skąd฀ta฀nagła฀przyzwoitość฀się฀we฀mnie฀obudziła. —฀ A฀ja฀nie฀mówię฀o฀łóżku,฀tylko฀o฀tym,฀że฀coś฀do฀cie- bie฀czuję. —฀ Co? —฀ Nie฀wiem. —฀ To฀poczekajmy฀z฀tym,฀aż฀się฀dowiesz. —฀ Nigdy฀czegoś฀takiego฀nie฀czułam. —฀ Aha. —฀ Nie฀chcę฀wracać฀do฀rodziców,฀do฀Karolka.฀Rozu- miesz? —฀ Niestety,฀gdzieś฀musisz฀wrócić,฀bo฀tu฀nie฀zosta- niesz. —฀ A฀jeśli฀jutro฀rano฀powiem฀to฀samo?฀Wówczas฀po- zwolisz฀mi฀zostać? 22
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Melanże z Żyletką
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: