Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00079 006357 11244949 na godz. na dobę w sumie
Metody przygotowania debiutowego - ebook/pdf
Metody przygotowania debiutowego - ebook/pdf
Autor: , , , , , , , Liczba stron: 304
Wydawca: RM Język publikacji: polski
ISBN: 9788377737873 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> gry, zabawy, sport
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

„Metody przygotowania debiutowego” to druga książka z cyklu „Szkoła przyszłych mistrzów”. Jej celem jest przedstawienie młodym szachistom właściwych metod pracy nad początkowym stadium partii. Autorzy kładą nacisk nie tylko na pamięciowe opanowanie wariantów, ale przede wszystkim na ogólne, całościowe podejście do idei debiutowych. W książce tej prezentują szereg praktycznych porad, które mogą być przydatne zarówno dla amatorów, jak i szachistów grających na poziomie turniejowym.

W książce omówiono:

- zasady przygotowania własnych nowinek oraz radzenia sobie z nowinkami zastosowanymi przez przeciwnika,

- zasady doboru własnego repertuaru debiutowego,

- idee całościowego podejścia do partii (wyjaśniają związki między debiutem a grą środkową, a nawet końcówką),

- wyszukiwanie analogicznych idei w różnych debiutach,

- przykłady szczególnych analiz konkretnych wariantów i partii.

Książka zawiera przeanalizowane partie uczniów szkoły M. Dworeckiego i A. Jusupowa oraz liczne testy, dzięki którym Czytelnik sam będzie mógł przećwiczyć omawiane zagadnienia. Oprócz tekstów dwóch głównych autorów, książka zawiera artykuły znanych rosyjskich arcymistrzów, którzy współtworzyli „Szkołę przyszłych mistrzów”, m.in. S. Dołmatowa i J. Razuwajewa. O skuteczności porad zawartych w tej książce świadczy fakt, że młodzi szachiści ze szkoły Dworeckiego i Jusupowa już w latach 90. odnosili znaczne sukcesy turniejowe.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Metody przygotowania debiutowego Mark Dworecki Artur Jusupow T³umaczenie: Bogdan Zerek Copyright © 2006 by Wydawnictwo RM Original Russian edition: Secrety debiutnoi podgotovki Copyright © 1996 by Mark Dvoretsky and Artur Yusupov All rights reserved Wydawnictwo RM, 03-808 Warszawa, ul. Miñska 25 00-987 Warszawa 4, skr. poczt. 144 rm@rm.com.pl www.rm.com.pl ¯adna czêœæ tej pracy nie mo¿e byæ powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jaki- kolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) w³¹cznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taœ- my lub przy u¿yciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy. Wszystkie nazwy handlowe i towarów wystêpuj¹ce w niniejszej publikacji s¹ znakami towarowymi zastrze¿onymi lub nazwami zastrze¿onymi odpowiednich firm odnoœnych w³aœcicieli. Wydawnictwo RM do³o¿y³o wszelkich starañ, aby zapewniæ najwy¿sz¹ jakoœæ tej ksi¹¿ce, jednak¿e nikomu nie udziela ¿adnej rêkojmi ani gwarancji. Wydawnictwo RM nie jest w ¿adnym przypadku odpowiedzialne za jak¹kolwiek szkodê bêd¹c¹ nastêpstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeœli Wydawnictwo RM zosta³o zawiadomione o mo¿liwoœci wyst¹pienia szkód. ISBN 978-83-7243-502-6 ISBN 978-83-7773-641-8 (e-Pub) ISBN 978-83-7773-642-5 (mobi) ISBN 978-83-7773-787-3 (pdf) Edytor: Tomasz Zajbt Redaktor prowadz¹cy: Justyna Mrowiec Redakcja: Bartosz Dzia³oszyñski Projekt graficzny ok³adki: Gra¿yna Jêdrzejec Koordynator produkcji wersji elektonicznej: Tomasz Zajbt Sk³ad: Marcin Fabijañski Druk i oprawa: Oficyna Wydawnicza READ ME – Drukarnia w £odzi, Olechowska 83, (42) 649-33-91, druk@readme.pl, http://druk.readme.pl W razie trudnoœci z zakupem tej ksi¹¿ki prosimy o kontakt z wydawnictwem: rm@rm.com.pl Spis treœci Spis treœci . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5 Mark Dworecki Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 CZÊŒÆ I Artur Jusupow Ogólne zasady gry w debiucie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Mark Dworecki Logika w debiucie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34 Artur Jusupow Niespodzianki w debiucie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50 Siergiej Do³matow Twórcze rozwi¹zywanie irracjonalnych problemów w debiucie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 70 Mark Dworecki Praktyczne zajêcia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 94 CZÊŒÆ II Mark Dworecki Tworzenie debiutowego repertuaru . . . . . . . . . . . . . . . . 107 Mark Dworecki Otwarcie królewsko-indyjskie (z punktu widzenia bia³ych) . . 141 Artur Jusupow Przygotowanie do partii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171 Jurij Razuwajew Pan ma racjê, panie La Bourdonnais . . . . . . . . . . . . . . . . 187 CZÊŒÆ III Borys Z³otnik Jak powstaj¹ debiutowe nowinki . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 Aleksy Kosikow Ruch ...g7-g5 w obronie francuskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . 211 W³adimir Wulfson Debiutowe poszukiwania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 222 CZÊŒÆ IV Mark Dworecki Problemy gry œrodkowej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 232 Aleksiej Kosikow Zwi¹zek debiutu z koñcówk¹ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 246 Mark Dworecki Œladami jednej partii (praktyczne rozwa¿ania) . . . . . . . . . 257 CZÊŒÆ V Artur Jusupow O twórczoœci s³uchaczy szko³y . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 281 Mark Dworecki Przedmowa Inicjuj¹c jakieœ powa¿ne przedsiê- wziêcie zawsze staramy siê, aby by³o jak najlepiej zaplanowane. Je¿eli projekt okazuje siê dobry, to wszystko przebiega pomyœlnie. Razem z arcymistrzem Jusupowem dok³adnie przedyskutowaliœmy cel i zasady pracy szko³y dla utalentowa- nych m³odych szachistów, któr¹ za- mierzaliœmy organizowaæ. Teraz z za- dowoleniem mogê zauwa¿yæ, ¿e na- sze podstawowe za³o¿enia wytrzy- ma³y próbê czasu. Œwiadcz¹ o tym sukcesy s³uchaczy naszej szko³y. Wie- lu z nich ju¿ sta³o siê silnymi szachi- stami, zwyciêzcami i medalistami mi- strzostw juniorów kraju, Europy i œwiata. W samym tylko 1992 roku a¿ czworo naszych uczniów: I³acha Kady- mowa, Inna Gaponienko, Aleksiej Ale- ksandrow i Wadim Zwiagincew, zwy- ciê¿a³o w mistrzostwach Europy lub œwiata. Nasze podstawowe za³o¿enia by³y oparte na wczeœniej sprawdzonych w³asnych doœwiadczeniach. Dok³ad- nie zdawaliœmy sobie sprawê z tego, ¿e nie powinniœmy zajmowaæ siê prze- kazywaniem s³uchaczom specjali- stycznych szachowych wiadomoœci – przez dwie dziesiêciodniowe sesje w roku nie mo¿na wiele pokazaæ, przy czym nie jest to takie istotne przy nau- ce szachów. Du¿o wa¿niejsze jest: a) poznanie ogólnych idei i mo¿liwoœ- ci prowadzenia walki – maj¹ one uni- wersalne znaczenie; b) odkrycie ra- cjonalnych sposobów pracy nad sza- chami, przyswojenie ogólnych idei, jak równie¿ zdobywanie konkret- nych informacji; c) analizowanie bra- ków w grze s³uchaczy i pomoc w ich usuniêciu. Innym uzasadnionym za³o¿eniem by³o przeprowadzanie tematycznych sesji. Ka¿de nasze spotkanie by³o po- œwiecone jakiejœ jednej ukierunkowa- nej pracy nad szachami. Skoncentro- wanie siê na jednym temacie – lekcje, praktyczne zajêcia, uzupe³niaj¹ce ma- teria³y, w które zaopatrywaliœmy uczniów – dawa³o silny impuls dla do- skonalenia w danej szachowej dzie- dzinie. Chcieliœmy pomóc ka¿demu sza- chiœcie, który chce graæ silniej i który gotów jest do powa¿nej pracy nad swoim szachowym rozwojem. Jednak iloœæ s³uchaczy naszej szko³y by³a ograniczona. Dlatego od pocz¹tku za- mierzaliœmy przygotowaæ podrêczni- ki szkoleniowe, zawieraj¹ce wyk³ady wyg³oszone na sesjach i najbardziej interesuj¹ce artyku³y na ten temat. Pierwsza ksi¹¿ka z cyklu „Szko³a przysz³ych mistrzów”, bazuj¹ca na pierwszej sesji naszej szko³y, wysz³a w 1991 roku. Po 6 latach ukaza³o siê 8 Metody przygotowania debiutowego nowe, znacznie rozszerzone jej wyda- nie – „Metody treningu szachowe- go”*. Przeanalizowano w niej najogól- niejsze problemy szachowego trenin- gu – znalezienie i usuniêcie s³aboœci w grze, technika analizy swoich i ob- cych partii, oraz wyszukanie w nich korzystnych informacji, rola klasycz- nego dorobku itd. Teraz macie w rêku drug¹ ksi¹¿kê z cyklu „Szko³a przysz³ych mistrzów”. Jest poœwiêcona debiutowi. Có¿ no- wego mo¿emy czytelnikowi zapropo- nowaæ? O tym trzeba podyskutowaæ bardziej dok³adnie. Na pewno monografie szachowe, analizuj¹ce jakiœ konkretny wariant lub ca³y system, maj¹ swoj¹ dobr¹ stronê. W rzeczywistoœci s¹ to porad- niki. Do nich czasami zagl¹da siê, ale przyswojenie teorii debiutów tylko przy ich pomocy jest bardzo trudne. Zawieraj¹ zbyt wiele informacji, które w znacznym stopniu s¹ niepotrzebne, a ma³o jest w nich ogólnych idei, które s¹ charakterystyczne dla analizowa- nych wariantów. W³aœnie dlatego de- biutowe monografie szybko siê sta- rzej¹. Dla szachowych amatorów, którzy chc¹ szybko nauczyæ siê jakiegoœ de- biutu, napisano odpowiednie ksi¹¿ki, analizuj¹ce tylko minimum niezbêd- nych wariantów. Te ksi¹¿ki rzeczywiœ- cie s¹ bardzo przydatne. Jednak osi¹gniêcie prawdziwego mistrzo- stwa w rozgrywaniu debiutów jest niemo¿liwe, je¿eli bêdziemy bazowaæ tylko na gotowych receptach. Ko- nieczne jest opanowanie debiutów w ca³oœci, przemyœlenie typowych problemów, które wyst¹pi³y w par- tiach innych szachistów, samodzielne przeanalizowanie interesuj¹cych nas debiutowych systemów. Nasza ksi¹¿ka pomo¿e wam w ta- kiej pracy. Przeznaczona jest dla sza- chistów (przede wszystkim – m³o- dych), którzy chc¹ powa¿nie pog³êbiæ swoje rozumienie szachów w ca³oœci, a szczególnie w debiucie, oraz nau- czyæ siê samodzielnej pracy nad de- biutem. przy Pierwsza czêœæ ksi¹¿ki mówi o tym, z jakimi problemami spotykamy siê przy rozgrywaniu debiutu i co trzeba zrobiæ, aby je pomyœlnie rozwi¹zaæ bezpoœrednio szachownicy. Sk³ada siê w wiêkszoœci z wyk³adów pretendentów do tytu³u mistrza œwia- ta A. Jusupowa i S. Do³matowa (Sier- giej Do³matow aktywnie wspó³praco- wa³ z nasz¹ szko³¹). Wed³ug mnie, szczególnie interesuj¹ce jest przeœle- dzenie toku myœlenia wybitnych arcy- mistrzów, szczerze mówi¹cych o tym, czym siê zajmuj¹ w czasie partii, jak znajduj¹ najlepsze ruchy i dlaczego czasami robi¹ b³êdy. Aby nauczyæ siê podejmowania w³aœciwych decyzji nie wystarczy nau- czenie siê tylko „teorii”. Potrzebny jest jeszcze praktyczny trening. Pod- czas ka¿dej sesji szko³y obowi¹zkowo organizowaliœmy ró¿norodne zawo- dy, konkursy itp. Jeden z takich trenin- gów opisywany jest w pierwszej czê- œci ksi¹¿ki. * Wydawnictwo RM, Warszawa 2006 r. – przyp. red. Przedmowa 9 Druga czêœæ poœwiêcona jest two- rzeniu debiutowego repertuaru, przy- gotowaniu do partii lub do gry z kon- kretnym przeciwnikiem. Ten temat kontynuowany jest w trzeciej czêœci – w niej omówiona jest samodzielna analiza debiutowych pozycji i technologia znajdowania no- winek. W czwartej czêœci badany jest zwi¹zek debiutu z innymi stadiami szachowej partii i pokazane s¹ skutki dzia³ania szachowych idei. Podkreœlo- na jest w niej g³ówna myœl, która prze- wija siê przez ca³¹ ksi¹¿kê – droga do waszych sukcesów wiedzie nie przez mechaniczne zapamiêtywanie infor- macji, a poprzez przyswojenie idei, które s¹ bogactwem szachów, po- przez wzrost szachowej kultury. Poza tym, chocia¿ to nie by³o na- szym podstawowym zadaniem, czytel- nik znajdzie wiele konkretnych, korzy- stnych dla siebie informacji – debiuto- we nowinki (niektórych z nich jeszcze nie zastosowano w praktyce), reko- mendacje dotycz¹ce rozgrywania naj- ró¿norodniejszych pozycji, przegl¹d wielu debiutowych systemów (obrony za- królewsko-indyjskiej, wariantu mkniêtego partii hiszpañskiej, przyjê- tego gambitu hetmañskiego i innych). Na koniec, zgodnie z tradycj¹, umieœciliœmy fragmenty twórczoœci s³uchaczy naszej szko³y, przeanalizo- wane przez arcymistrza Jusupowa. S¹ to przyk³ady prawdziwej debiutowej walki na dosyæ wysokim poziomie i pouczaj¹cych debiutowych b³êdów. W swoich komentarzach do tych partii Jusupow zwraca uwagê na te ogólne problemy rozgrywania debiu- tu, o których mówi³ na wyk³adzie roz- poczynaj¹cym ksi¹¿kê. Rzeczywiœcie, podczas przerabiania jego lekcji, mo¿na przechodziæ do ostatniego rozdzia³u i rozpatrywaæ te dwa teksty równolegle. jest prac¹ Ksi¹¿ka zbiorow¹. Oprócz autora tej przedmowy, arcy- mistrzów Jusupowa i Do³matowa, za- wiera prace arcymistrza J. Razuwaje- wa, oraz mistrzów B. Z³otnika, A. Kosi- kowa i W. Wulfsona. Jestem im wszyst- kim niezmiernie wdziêczny. Mam na- dziejê, ¿e porównanie pogl¹dów ró¿- nych specjalistów na ten sam problem oka¿e siê interesuj¹ce dla czytelni- ków i nada ksi¹¿ce pewn¹ polifonicz- noœæ. Jeœli nasza praca zmusi czytelnika do zastanowienia siê nad nie³atwym, ale pasjonuj¹cym problemem debiu- towego przygotowania, podpowie mu nowe idee, to autorzy bêd¹ uwa- ¿ali, ¿e wype³nili swoje zadanie. CZÊŒÆ I Artur Jusupow Ogólne zasady gry w debiucie Zadajmy sobie pytanie: na czym polega strategia walki w debiu- cie? Jeœli przejrzycie partie sil- nych mistrzów, to zobaczycie, ¿e przeciwnicy d¹¿¹ przede wszystkim do szybkiego rozwoju si³, co mo¿na uzasadniæ nastêpuj¹co: im wiêcej jest figur w grze, tym wiêksze s¹ atakuj¹ce mo¿liwoœci. Szybki rozwój jest pod- staw¹ rozgrywania debiutu. Druga wa¿na rzecz – od pierw- szych ruchów rozwija siê walka o cen- trum. Centrum jest jakby wy¿yn¹ do- minuj¹c¹ na szachownicy. Kto j¹ opa- nuje, ten bêdzie mia³ lepsze perspek- tywy. Rzeczywiœcie, pola e4, e5, d4 i d5 od samego pocz¹tku s¹ w cen- trum uwagi obydwu stron. Na ogó³ szachiœci d¹¿¹ do opanowania cen- trum pionkami lub do rozwoju figu- rowego nacisku na centrum. Oprócz tego, partnerzy próbuj¹ przeszkodziæ zamiarom przeciwnika. Je¿eli nadarzy siê mo¿liwoœæ opóŸ- nienia rozwoju przeciwnika, utrud- nienia jego gry, to „strata tempa” wkrótce oka¿e siê uzasadniona. Nie trzeba ¿a³owaæ tempa na to, by po- zbawiæ go roszady, poniewa¿ w³aœnie w ten sposób wzmocnicie swoj¹ prze- wagê w rozwoju. Zatem trzecia zasa- da gry w debiucie to: walka z po- mys³ami przeciwnika, aby utrudniæ jego rozwój i przeszkodziæ mu w przejêciu kontroli nad centrum. Zapytacie, co jest wa¿niejsze: same- mu siê rozwijaæ, czy przeszkodziæ roz- wojowi przeciwnika? Oczywiœcie, ideal- nie jest, gdy udaje siê po³¹czyæ jedno z drugim. Je¿eli macie wybór, to w ka¿- dym konkretnym przypadku trzeba po- stêpowaæ w zale¿noœci od sytuacji – uniwersalnej recepty nie ma. Jednak nie nale¿y zapominaæ o swoim rozwoju. Na co jeszcze powinien szachista zwracaæ uwagê podczas gry w debiu- cie? Oczywiœcie, na budowanie pion- kowej struktury. Nie powinno byæ przypadkiem, ¿e ju¿ we wczesnym stadium partii udaje siê wam wywo³aæ os³abienie pionkowej struktury prze- ciwnika, jak to siê mówi, zepsuæ mu pionki. Zapamiêtajcie: bardzo wiele zale¿y od uzyskanej struktury pion- kowej, poniewa¿ wp³ywa ona na dal- szy przebieg walki. Chcia³bym na koniec dodaæ – od pierwszych ruchów walczcie o inicja- tywê, poniewa¿ jest to podstawo- wym sensem gry w debiucie. Bo czy mo¿na w naszych czasach wyobraziæ sobie partiê, w której przeciwnicy przez pewien czas po prostu wypro- wadzaj¹ figury, a dopiero po tym za- 12 Metody przygotowania debiutowego czynaj¹ patrzeæ na to, co uzyskali i co teraz nale¿y zrobiæ? Nie, taka sytuacja na pewnym poziomie nie ma miejsca. Bia³e, maj¹ce prawo rozpoczêcia gry, na ogó³ d¹¿¹ w debiucie do wyprze- dzenia przeciwnika w rozwoju, opa- nowania centrum i jak najszybszego stworzenie gróŸb. Przed przejœciem do konkretnych dzia³añ, zwrócê uwagê na jeszcze jedn¹ istotn¹ rzecz. Wspó³czesny de- biut jest nierozerwalnie zwi¹zany z planem gry w grze œrodkowej (a cza- sami trzeba braæ pod uwagê nawet kontury przysz³ej koñcówki!). Obec- nie trudno przeprowadziæ dok³adn¹ granicê miêdzy debiutem i gr¹ œrod- kow¹, tym bardziej, ¿e wszystkie wy- mienione zasady debiutowej strate- gii, ale w trochê innej formie, s¹ tak¿e stosowane w grze œrodkowej. Teraz dok³adnie rozpatrzê pierw- sz¹ zasadê (szybka mobilizacja si³). Przypomnê kilka prostych regu³: 1) nie chodŸcie dwa razy t¹ sam¹ fi- gur¹ (takie ruchy powinny mieæ powa- ¿n¹ motywacjê); 2) nie traæcie czasu na profilaktyczne ruchy bandowymi pionkami, wa¿niej- szy jest szybki rozwój figur; 3) nie wyprowadzajcie zbyt wczeœnie hetmana, poniewa¿ wybór miejsca dla niego jest wyj¹tkowo odpowiedzial- nym zadaniem. Bardzo czêsto od ustawienia hetmana zale¿y charakter dalszej walki; 4) nie rzucajcie siê do przedwczesne- go, nieprzygotowanego ataku; 5) nie zajmujcie siê pionko¿erstwem, szczególnie w otwartych pozycjach, gdzie przewaga w rozwoju ma ogrom- ne znaczenie; zapamiêtajcie – tempo w debiucie jest czasami wa¿niejsze od pionka. Przeanalizujê moj¹ partiê z arcymi- strzem B. Gulko. Myœlê, ¿e po jej prze- robieniu si³ i w ogóle gra w debiucie stanie siê bar- dziej zrozumia³a. zasada mobilizacji Obrona królewsko-indyjska E62 Jusupow – Gulko Reykjavik 1990 1. d2-d4 2. c2-c4 3. ng1-f3 4. g2-g3 5. bf1-g2 6. 0-0 ng8-f6 g7-g6 bf8-g7 0-0 d7-d6 nb8-c6 Widzimy, ¿e z ka¿dym ruchem do gry wstêpuj¹ nowe si³y. Bia³e opano- wuj¹ centrum pionkami, a czarne przygotowuj¹ siê do stworzenia na nie figurowego nacisku. 7. nb1-c3 bc8-f5 Jest to rzadko spotykany, ale ca³kiem mo¿liwy ruch. Czarne rozwi- jaj¹ goñca i bior¹ pod kontrolê pole e4, oraz zamierzaj¹ zagraæ 8...ne4. 8. d4-d5 W tej pozycji mo¿liwe s¹ inne kon- tynuacje – 8.re1, 8.b2-b3, 8.ne1. Wykonany ruch jest tak¿e wystarcza- j¹co logiczny – bia³e z tempem zwiêk- szaj¹ swoj¹ przewagê w centrum. 8. . . . nc6-a5 Czarne po raz drugi w debiucie cho- dz¹ skoczkiem. Jednak w danym przy- padku jest to uzasadnione, poniewa¿ by³y do tego zmuszone, a ruchem 8...na5 atakuj¹ jeszcze pionka c4. Ogólne zasady gry w debiucie ! # $t+-W-Tl+ $OoO-OoVo $-+-O-Mo+ $M-+p+v+- $-+p+-+-+ $+-N-+nP- $pP-+pPbP $R-Bq+rK- /(((((((() Powstaje pytanie, jak maj¹ graæ bia³e? 9. nf3-d2?! Ten wykonany w partii ruch ma swo- je s³abe strony. Skoczek d2 przeszka- dza w rozwoju goñca c1. Mia³em na- dziejê, ¿e groŸba 10.b4 zmusi Gulko do zamkniêcia pozycji na hetmañskim skrzydle ruchem c7-c5. Wtedy zdobê- dê tempo, przesuwaj¹c pionka na e4, a nastêpnie skoñczê rozwój, graj¹c qc2, b2-b3, bb2 itd. Niestety, wyda- rzenia potoczy³y siê zupe³nie inaczej. Bardziej logicznie i naturalnie wy- gl¹da 9.nd4!. Goniec f5 jest atakowa- ny, a pionek c4 poœrednio broniony: po 9...n:c4? nast¹pi 10.n:f5 gf 11.qd3 i bia³e odbijaj¹ pionka uzy- skuj¹c lepsz¹ pionkow¹ strukturê. Po 9...bd7 10.qd3 bia³e maj¹ perspek- tywiczn¹ pozycjê. 9. . . . c7-c6! Czarne uzyska³y pewn¹ przewagê w rozwoju i zdecydowanie otwieraj¹ grê. Teraz powsta³ nowy problem: jak wyhamowaæ uwidaczniaj¹c¹ siê ini- cjatywê czarnych? Nie uda³o mi siê rozwi¹zaæ tego zadania i wpad³em w szereg k³opotów. Logicznym nastêpstwem ruchu 9.nd2 by³oby energiczne 10.b4!?. Podstawowa idea, której nie wi- 13 dzia³em w czasie partii, polega³a na tym, ¿eby po 10...n:d5 11.cd b:c3 zagraæ 12.e4! (rozpatrywa³em tylko 12.ba3? b:d2). Prawdopodobnie bia³ym uda siê uzyskaæ dwie figury za wie¿ê, ale czarne bêd¹ mia³y w za- mian kilka pionków. Bardzo trudno jest oceniæ tak¹ sytuacjê. Jest ca³kiem mo¿liwe, ¿e mamy do czynienia z po- zycj¹ dynamicznej równowagi. W partii bia³e zagra³y szablonowo. 10. e2-e4?! bf5-g4! Tym chytrym ruchem czarne pro- wokuj¹ nowe os³abienia: ruch f2-f3, który daje czarnym taktyczne mo¿li- woœci zwi¹zane z qb6+; lub wyjœcie hetmana na c2, gdzie po otwarciu linii „c” bêdzie on nara¿ony na nieprzy- jemny nacisk czarnej wie¿y c8. 11. qd1-c2 12. c4:d5 c6:d5 Bicie pionkiem „e” by³oby jeszcze gorsze. W tym przypadku goniec czar- nych uzyskiwa³ wspania³e pole f5. 12. . . . ra8-c8 Zwróæcie uwagê, jak Gulko konse- kwentnie wprowadza do gry nowe si³y i stopniowo wzmacnia nacisk. Czarne, wykorzystuj¹c szablonow¹ grê bia- ³ych, prowadz¹c¹ do ich opóŸnienia w rozwoju, ju¿ przechwyci³y inicjaty- wê. Teraz powinny postêpowaæ zgod- nie z zasad¹, któr¹ sformu³owa³ jesz- cze Steinitz – obowi¹zkiem posiada- j¹cego przewagê jest atak (aktywna gra), poniewa¿ w przeciwnym razie grozi utrata tej przewagi! 13. rf1-e1 Bia³e próbuj¹ w jakiœ sposób stwo- rzyæ wspó³dzia³anie miêdzy swoimi fi- gurami. Chc¹ kontynuowaæ rozwój, 14 Metody przygotowania debiutowego graj¹c 14.nf1 i jednoczeœnie prze- szkodziæ przerzutowi czarnego goñca przez e2 na a6, sk¹d wywiera³by nie- bezpieczny nacisk. 13. . . . b7-b5 W tym momencie czarne mia³y in- ne mo¿liwoœci: na przyk³ad, 13...qb6. Zas³ugiwa³o te¿ na uwagê 13...bd7, co zwalnia³o pole g4 dla przerzutu skoczka na e5 i przygotowywa³o od- powiedŸ 14.nc4, po 14...nf1. 14. a2-a3 Teraz te¿ mo¿na by³o zagraæ 14...bd7!? 15.nf1 nc4 16.ne3 ng4. Jednak Gulko, opieraj¹c siê na ogólnej ocenie pozycji, znalaz³ znacznie bar- dziej interesuj¹c¹ kontynuacjê: czar- ne wyprzedzi³y przeciwnika w rozwo- ju i dlatego korzystne jest dla nich otworzenie gry. ! # $-+tW-Tl+ $O-+-OoVo $-+-O-Mo+ $Mo+p+-+- $-+-+p+v+ $P-N-+-P- $-PqN-PbP $R-B-R-K- /(((((((() 14. . . . e7-e6! Po wymianie pionków na d5 goniec czarnych uzyska pole f5, co dla bia³ych jest bardzo nieprzyjemne. Jeœli odpo- wiem 15.h3?!, to nast¹pi 15...ed 16.hg d4 i moja pionkowa struktura bêdzie beznadziejnie Czarne przetransformuj¹ jeden rodzaj prze- wagi w inny: przewagê w rozwoju – w lepsz¹ pionkow¹ strukturê. os³abiona. Zosta³em zmuszony do spróbowa- nia sposobu obrony, który mo¿na w przybli¿eniu okreœliæ nastêpuj¹co: kiedy wszystko jest z³e, to nie ma siê czego baæ! 15. qc2-d3 A co mam robiæ? Ju¿ pogodzi³em siê, ¿e w normalny sposób nie zakoñ- czê rozwoju i spróbujê jak najbar- dziej skomplikowaæ grê. Taka taktyka mo¿e czasami daæ niez³e praktyczne rezultaty, chocia¿ przy prawid³owej grze przeciwnika prawdopodobnie powinienem przegraæ. Mniejszym z³em by³o spokojne 15.nf1 (15...ed 16.ed). . . . 15. 16. nc3:b5 e6:d5 teraz Bia³e jeszcze nie zakoñczy³y debiu- tu, a czarne ju¿ s¹ w g³êbokiej grze œrodkowej. Mog³y zagraæ 16...qb6!?, zapewniaj¹c goñcowi odejœcie na d7. Wyeksponowana po- zycja goñca g4 jest chyba jedynym de- fektem ich pozycji (przy nadarzaj¹cej siê okazji goniec mo¿e byæ odciêty od swoich si³). Jednak z punktu widzenia walki o inicjatywê Gulko prawdopodobnie znalaz³ najlepsze posuniêcie. 16. . . . rf8-e8!? Jeszcze jedna czarna figura wcho- dzi do gry. Od tego momentu, balansuj¹c na skraju przepaœci, za ka¿dym razem znajdowa³em nowe sposoby konty- nuowania walki. Po prostu mia³em szczêœcie, poniewa¿ pozycja by³a tak skomplikowana, ¿e nie wiadomo by- ³o, czym to wszystko siê zakoñczy. 17. h2-h3 bg4-f5 Ogólne zasady gry w debiucie 15 Jest to kusz¹cy ruch. Tak¿e mo¿li- we by³o 17...be6, na co w odpowie- dzi nast¹pi³oby 18.ed bf5 19.r:e8+ q:e8 20.qf1. Bia³e maj¹ przewagê pionka, a czarne siln¹ kontrgrê. 18. g3-g4 Jedyny ruch. Bia³ym, chocia¿ za ce- nê pionka, udaje siê zakoñczyæ rozwój. . . . 18. 19. nd2:e4 bf5:e4 W koñcu skoczek opuœci³ pole d2! 19. . . . nf6:e4 Teraz odbicie pionka – 20.b:e4?!, z uwagi na opóŸnienie w rozwoju, by³oby równoznaczne z kapitulacj¹: 20...de 21.q:d6 qh4!. Tak¿e z³e jest 20.qd5? z uwagi na siln¹ odpowiedŸ 20...re5!. 20. nb5:a7!? W tej partii bia³e dzia³aj¹ niezgod- nie z wszelkimi zasadami i przy dok³adnej grze przeciwnika powinny by³y przegraæ. Jednak zdawa³em sobie sprawê, ¿e przy „normalnym” rozwo- ju wydarzeñ nie mia³em na co liczyæ. 20. . . . rc8-b8 przyk³ad: W przypadku 21.q:d5?! narzuca siê taktyczne uderzenie 21...n:f2!?, 22.r:e8+ q:e8 na 23.k:f2 nb3 24.nc6 z niejasn¹ gr¹. Jednak w³¹czenie ruchu 21...re5! stawia bia³e przed zupe³nie nieroz- wi¹zywalnymi problemami, poniewa¿ ich figury ustawione s¹ Ÿle, a ci¹gle grozi to samo straszliwe uderzenie na f2 (22.qd3 n:f2 23.k:f2 qh4+!). Oczywiœcie, trzeba wykorzystaæ nadarzaj¹c¹ siê okazjê i wprowadziæ do gry stoj¹cego Ÿle goñca. 21. bc1-e3 22. ra1-b1 bg7:b2 Po 22.rad1 nieprzyjemne jest 22...nc3, na przyk³ad: 23.rd2 d4 24.r:b2 r:b2 25.q:d4 ne2+ 26.r:e2 r:e2 i jeœli 27.bh6, to po prostu 27...r8e5 i czarne przes³ania- j¹ niebezpieczn¹ przek¹tn¹, zostaj¹c z du¿¹ materialn¹ przewag¹. 22. . . . rb8-b3 Gulko gra z planem i znajduje kon- kretny sposób zwiêkszenia swojej przewagi. 23. qd3:d5 Szybko przegrywa³o 23.qc2 qb8 24.nc6 n:c6 25.q:c6 rc8. 23. . . . ne4-c3 ! # $-+-Wt+l+ $N-+-+o+o $-+-O-+o+ $M-+q+-+- $-+-+-+p+ $PtM-B-+p $-V-+-Pb+ $+r+-R-K- /(((((((() Teraz powsta³ interesuj¹cy oblicze- niowy problem – jak znaleŸæ kontynu- acjê, która obiecuje bia³ym najlepsze praktyczne szanse? W rzeczywistoœci, s¹ trzy mo¿liwoœci: 1) 24.q:b3 n:b3 25.r:b2 nc5. Wed- ³ug mnie, czarne maj¹ przewagê (cho- cia¿ nieraz bywa tak, ¿e takie oddanie materia³u pomaga polepszyæ pozycjê); 2) 24.nc6 – obiektywnie rzecz bior¹c, to kontruderzenie jest praw- dopodobnie najsilniejsze. Jednak po 24...n:d5 25.n:d8 n:e3 czarne maj¹ wyraŸn¹ przewagê (na przyk³ad, 26.r:e3 rb:e3 27.fe b:a3); 16 Metody przygotowania debiutowego 3) Ruch wykonany w partii, w którym pok³ada³em swoje nadzieje. 24. be3-g5!? Teraz czarne musia³y rozwi¹zaæ ostatnie skomplikowane zadanie, po czym uzyska³yby zas³u¿ony punkt. Prawid³ow¹ reakcj¹ by³o 24...qd7!. Jednak Gulko nie zauwa¿y³, ¿e w wa- riancie 25.q:a5 n:b1 26.r:b1 jest niesamowite uderzenie 26...bc3!. Bia³e musia³yby kontynuowaæ „m¹ce- nie wody”, graj¹c 26.bc6 (nie jest lepsze 26.r:e8+ q:e8 27.bc6 qb8), ale nie starcza³o to na d³ugo, poniewa¿ po 26...r:e1+ 27.q:e1 q:a7 28.qe8+ kg7 29.be7 rb8 czarne wygrywaj¹. Jednak, na moje szczêœcie, Gulko wybra³ ofiarê hetma- na. . . . 24. nc3:b1? 25. bg5:d8 re8:e1+ 26. bg2-f1 Powsta³a zupe³nie niejasna pozy- cja, w której groŸby obydwu stron prawdopodobnie równowa¿¹ siê. 26. . . . nb1-c3 ! # $-+-B-+l+ $N-+-+o+o $-+-O-+o+ $M-+q+-+- $-+-+-+p+ $PtM-+-+p $-V-+-P-+ $+-+-TbK- /(((((((() 27. qd5-d2! Z³e jest 27.q:a5? ne2+ 28.kg2 nf4+ 29.kg1 n:h3+ 30.kg2 nf4+ 31.kg1 bc3 i dlatego bia³e bior¹ pod kontrolê pole f4. Przy czym mo¿liwy jest te¿ ruch 27.qa8!?. Po 27...ne2+? nast¹pi nie 28.kg2? nf4+, a 28.kh2! kg7 29.be7 be5+ 30.f4!; w przypadku 27...re8 bia³e maj¹ wspania³¹ odpowiedŸ 28.nc8!, a 27...kg7 28.kg2! (ale nie 28.b:a5? ne2+) pozwala bia³ym na pozbycie siê we w³aœciwym czasie nieprzyjem- nego zwi¹zania na pierwszej linii. 27. . . . nc3-e2+ wariant Interesuj¹cy jest znaleziony przez 27...rd1!? Dworeckiego 28.qe3 nc4 29.qe8+ kg7. Teraz bia³e mog¹ zagraæ 30.be7 ne2+ 31.kg2 nf4+ 32.kh2 ne6 33.bf8+! (do mata prowadzi 33.b:c4? be5+) 33...n:f8 34.b:c4 rb7 lub 30.kh2!? r:f1 31.be7 r:f2+ 32.kg1 h6 33.bf8+! (ale nie 33.k:f2? ne4+) 33...kh7 34.k:f2 – w obu przy- padkach ze wzajemnymi szansami. 28. kg1-g2 bb2-c3 29. qd2-h6 Mo¿liwe jest te¿ 29.q:d6. na5-c4 . . . 29. Do remisu prowadzi³o 29...bg7 30.qd2 bc3. 30. na7-c6 bc3-g7 31. nc6-e7+ kg8-f8? Ten ruch jest b³êdem. Prawid³owe by³o 31...kh8! 32.n:g6+! fg 33.bf6! rb7 34.b:e2 r:e2 35.b:g7+ r:g7 36.qf4! z równymi szansami. 32. qh6:h7 ne2-f4+ 33. kg2-h2 kf8-e8? Arcymistrz Igor Zajcew uwa¿a³, ¿e czarne ci¹gle jeszcze zachowywa³y wspania³e szanse na remis graj¹c 33...r:e7! 34.b:e7+ k:e7 35.q:g7 ne5 (lub 35...nd2) 36.bg2 r:a3. Ogólne zasady gry w debiucie 17 34. qh7-g8+! B³êdne jest 34.q:g7? r:f1 i na- stêpnie 35...r:h3x . 34. . . . bg7-f8 Te¿ nie ratowa³o 34...kd7 35.q:f7 r:f1 36.nc6+! k:c6 37.q:c4+ kd7 38.q:b3. ! # $-+-BlVq+ $+-+-No+- $-+-O-+o+ $+-+-+-+- $-+m+-Mp+ $Pt+-+-+p $-+-+-P-K $+-+-Tb+- /(((((((() 35. ne7:g6! Dystans od wygranej do przegranej okaza³ siê bardzo krótki. Po tym ude- rzeniu ju¿ nie mo¿na obroniæ pozycji czarnych (w przypadku 35...n:g6 nast¹pi proste 36.b:c4). . . . 35. 36. qg8:c4 37. qc4:f4!? f7:g6 re1:f1 Korzystne dla bia³ych by³o te¿ 37.q:b3 k:d8 38.qc4 (38.h4!?) 38...r:f2+ 39.kg3 n:h3!. . . . 37. 38. bd8-h4? rb3:a3 44.qh8+ kf7 40...rhg1+ 41.kf3. 45.qh7+ kf6) . . . 39. ke8-f7 40. qe4-f3+ kf7-g8 41. qf3-d5+ kg8-g7 42. qd5-b7+ kg7-g8 43. bh4-g3 Bia³e przygotowuj¹ h3-h4. Czarne nie chc¹ wpaœæ pod atak i decyduj¹ siê na przejœcie do trudnej goñcowej koñ- cówki. . . . 43. rf1-h1+ 44. qb7:h1 ra1:h1+ 45. kh2:h1 kg8-f7 46. kh1-g2 kf7-f6 Lepsze jest 46...ke6. d6-d5 bf8-d6 kf6-e6 bd6-e7! be7-b4! bb4-e1+ 47. f2-f4 48. bg3-f2 49. kg2-f3 50. bf2-d4 51. kf3-g3 52. h3-h4 53. kg3-h3 be1-d2 54. kh3-g3 bd2-e1+ 55. bd4-f2 56. kg3-f3 be1-c3 bc3-g7 Bardziej uporczywe by³o 56...bf6!? 57.h5 gh 58.f5+ kf7 59.gh, ale i wte- dy czarne na pewno nie utrzymaj¹ po- zycji. Bia³e gra³yby wtedy be3, kg4, bg5 i nastêpnie kf3-e2-d3-c2-b3-a4, po czym ginie pionek d5. Dok³adniejsze by³o 38.bf6! z kon- 57. bf2-e1!? ra3-a1 towuj¹ce ke3 i bd4. Dobre jest te¿ 57.bb6!?, przygo- trol¹ pola a1. . . . 38. 39. qf4-e4+ Tak¿e niez³e jest 39.qf6 rh1+ 40.kg3! (po 40.kg2 bia³e musz¹ siê liczyæ z 40...rag1+ 41.kf3 r:h3+ 42.ke2 42...kd7? 43.bg5, a 42...r:h4! 43.q:h4 be7 teraz nie i . . . 57. 58. be1-c3 59. f4-f5+! 60. g4-g5 bg7-f8?! bf8-h6?! g6:f5 Czarne podda³y siê z uwagi na 60...bf8 61.h5 kf7 62.kf4. 18 Metody przygotowania debiutowego Chcia³bym jeszcze raz zwróciæ uwa- gê na konsekwentn¹ grê arcymistrza Gulko w tej partii, a¿ do fatalnego b³êdu w 24. ruchu. Ju¿ w debiucie zacz¹³ wal- kê o inicjatywê, a po uzyskaniu przewa- gi w rozwoju planowo, nie cofaj¹c siê przed przejœciowymi ofiarami, zwiêk- sza³ j¹, wprowadzaj¹c do walki coraz to nowe figury. W zwi¹zku z tym mo¿na wyró¿niæ ruchy 14...e6! i 16...re8! Gdy chodzi o grê bia³ych, to naru- szy³y jedn¹ z g³ównych pozycyjnych zasad (szybki rozwój figur) i po odda- niu inicjatywy, powinny przegraæ. Jed- nak ta partia zas³uguje na uwagê z te- go powodu, ¿e pokazuje sens konty- nuacji walki w ka¿dych warunkach. Oczywiœcie, bia³e znalaz³y siê w gor- szej pozycji. Jednak nie upad³y na du- chu i spróbowa³y zawi¹zaæ kontrgrê, przechwyciæ inicjatywê. W koñcu uda³o im siê postawiæ przeciwnikowi trudne praktyczne zadania. Gulko nie wytrzyma³ napiêcia walki i nie znalaz³ prawid³owego sposobu gry. Nastêpny przyk³ad jest prawdopo- dobnie prostszy. W odró¿nieniu od partii z Gulko, do spotkania z B. Spas- skim przygotowa³em siê pomyœlnie. Partia hiszpañska C77 Spasski – Jusupow Linares 1990 e7-e5 nb8-c6 a7-a6 1. e2-e4 2. ng1-f3 3. bf1-b5 4. bb5-a4 ng8-f6 5. nb1-c3 Spasski czêsto stosuje ten staro- œwiecki wariant, który kiedyœ by³ jed- nym z podstawowych w partii hiszpañ- skiej, a potem prawie wyszed³ z u¿ytku. Ze zdrowego punktu widzenia wy- daje siê, ¿e w ruchu 5.nc3 nie ma nic z³ego, poniewa¿ bia³e wyprowadzaj¹ figurê do centrum. Jednak ten, kto studiowa³ hiszpañsk¹ partiê, wie, ¿e mimo wszystko najlepsze jest 5.0-0, aby póŸniej stworzyæ pionkowe cen- trum ruchami c2-c3 i d2-d4 (w czym przeszkadza skoczek c3). 5. . . . b7-b5 Mo¿liwe jest te¿ 5...bc5!?. 6. ba4-b3 bf8-e7 7. d2-d3 8. nc3-d5 d7-d6 Oczywiœcie, kusz¹ce jest wzmocnie- nie kontroli nad wa¿n¹ przek¹tn¹ i w szczególnoœci nad centralnym polem d5. Jednak ruch 8.nd5 prowadzi do upro- szczeñ i praktycznie do wyrównania gry. . . . nc6-a5 8. 9. nd5:e7 qd8:e7 10. 0-0 0-0 Trochê zaskakuj¹ce, ale jest to no- winka. Na ogó³ graj¹ 10...c5. 11. bc1-d2 Ten ma³o aktywny ruch Spasski sto- sowa³ w innych partiach. . . . 11. 12. a2:b3 na5:b3 ! # $t+v+-Tl+ $+-O-WoOo $o+-O-M-+ $+o+-O-+- $-+-+p+-+ $+p+p+n+- $-PpB-PpP $R-+q+rK- /(((((((() Ogólne zasady gry w debiucie 19 Zastanówcie siê chwilê nad pozy- cj¹. Jak chcecie rozwi¹zaæ debiutowe problemy czarnych? 12...c5? Có¿, jest to ca³kiem mo¿li- wy ruch, który wzmacnia kontrolê nad centrum. Jakie s¹ inne propozycje? 12...nd7, przygotowuj¹ce f7-f5? Jest to dobry pomys³. Rozwin¹æ goñca na b7? Tak, ten ruch te¿ rozpatrywa³em. Jednak nie chcia- ³em od razu tak graæ z uwagi na siln¹ odpowiedŸ 13.nh4. Figury trze- ba wyprowadzaæ bardzo dok³adnie, ca³y czas œledz¹c mo¿liwoœci przeciwni- ka. Podsumujmy. Rzeczywiœcie, w tym momencie narzuca siê poderwanie centralnego pionka e4 ruchem f7-f5. To posuniêcie po prostu wynika ze struktury pozycji. Gdyby czarnym uda³o siê wykonaæ ruchy bb7, nd7 i f7-f5, to mia³yby lepsz¹ grê. Ale trze- ba dzia³aæ tak, aby nie dopuœciæ do nieprzyjemnego wypadu skoczka na h4. Dlatego podczas przygotowania do partii postanowi³em rozpocz¹æ od odejœcia skoczkiem. 12. . . . nf6-d7! Czarne pomyœlnie rozwi¹za³y de- biutowe problemy. Nie trac¹ czasu na c7-c5, ruch ogólnie rzecz bior¹c ko- rzystny, ale niekonieczny. Teraz bia³e powinny byæ ostro¿ne i przygotowaæ siê do dzia³añ przeciwnika w centrum. Jednak Spasski nie wyczu³ zawczasu niebezpieczeñstwa. Rzeczywiœcie, trudno sobie w tym momencie wyo- braziæ, ¿e sytuacja mo¿e siê tak nagle zmieniæ dos³ownie w ci¹gu kilku ru- chów. 13. rf1-e1?! Do równowagi prowadzi³o pokaza- ne póŸniej przez Spasskiego 13.ba5 c5 14.nd2. 13. . . . bc8-b7 Wszystko jest przygotowane do ru- chu f7-f5. Teraz bia³e powinny pomyœ- leæ o obronie, a one jeszcze zaostrzaj¹ pozycjê. 14. d3-d4? Lepsze by³o 14.bg5 f6 15.bh4 z ide¹ 16.nd2 i czarne maj¹ tylko mi- nimaln¹ przewagê. 14. . . . f7-f5! W tym momencie bia³e mog³y wzi¹æ na e5, ale warianty s¹ korzyst- ne dla czarnych, na przyk³ad: 15.de 17.bc3 rae8 fe 18.ng5 q:f2+ 19.kh1 e3 20.qg4 h5 21.qg3 cd i czarne maj¹ przewa- gê. 16.ed qf7! Po d³ugim namyœle Spasski zagra³ inaczej. 15. e4:f5 16. d4:e5 rf8:f5 ! # $t+-+-+l+ $+vOmW-Oo $o+-O-+-+ $+o+-Pt+- $-+-+-+-+ $+p+-+n+- $-PpB-PpP $R-+qR-K- /(((((((() 16. . . . rf5:f3! Narzucaj¹ce siê uderzenie. Za akty- wizacjê goñca b7 nie ¿al jest oddaæ na- jakoœæ. Prymitywne 16...b:f3 wet prowadzi³o do niejasnych nastêpstw: 17.gf r:e5 (z³e jest 17...n:e5? 18.f4 20 Metody przygotowania debiutowego qh4 19.fe r:f2 20.bf4!) 18.r:e5 q:e5 19.qe1. 17. g2:f3 18. bd2-f4 nd7:e5 Szybko przegrywa³o 18.f4 z uwagi na 18...qf7 lub 18...qh4. 18. . . . ne5:f3+?! Teraz przejawi³em pewien brak charakteru, postanowi³em z pionkiem wiêcej przejœæ do koñcówki, której mog³em nawet nie wygraæ. Oczywiœ- cie, trzeba by³o kontynuowaæ atak, lecz jak na z³oœæ pomyli³em siê w swo- ich obliczeniach. Wydawa³o mi siê, ¿e po 18...rf8 19.b:e5 de 20.qd4 po- wstaje nie ca³kiem jasna pozycja. Jed- nak wystarczy³o tylko troszeczkê przed³u¿yæ wariant, aby przekonaæ siê, ¿e jest inaczej – 20...qf6 21.qg4 b:f3 i czarne maj¹ groŸny atak. [Po 22.qg3 e4 23.q:c7 – czarne jeszcze powinny wykazaæ jego skutecznoœæ – Dworecki.] Niestety, w partii wszystko prze- biega³o bardziej prozaicznie. qe7:e1+ 19. qd1:f3 20. ra1:e1 bb7:f3 21. re1-e7 ra8-c8 Za cenê ogromnych wysi³ków uda³o mi siê wygraæ koñcówkê, ale tyl- ko dziêki powa¿nemu b³êdowi prze- ciwnika. Partia pokazuje, ¿e nastawienie siê na kontrolê centrum i ci¹g³e œledze- nie analogicznych dzia³añ przeciwni- ka pomaga w rozwi¹zywaniu wielu debiutowych problemów. Inna wa¿na rzecz – konkretne plany stron wyni- kaj¹ z pionkowej struktury ju¿ we wczesnym stadium partii. Rozwijaj¹c figury starajcie siê pomyœleæ o tym, co bêdziecie robiæ przez kilka ruchów, w jakim kierunku rozwinie siê gra. Tyl- ko nie nale¿y pojmowaæ tego dos³ow- nie, ¿e ju¿ w debiucie trzeba zastano- wiæ siê i wypracowaæ plan, który bez- poœrednio doprowadzi do zwyciêstwa gdzieœ w koñcówce. Oczywiœcie, ¿e nie. Myœlê o wystarczaj¹co krótkich operacjach, na trzy-cztery ruchy, skie- rowanych na polepszenie swojej po- zycji i pogorszenie pozycji przeciwni- ka. W rzeczywistoœci, ca³a partia jest po³¹czeniem minioperacji, pod- porz¹dkowanych ogólnej strategicz- nej idei, która jest za³o¿eniem wybra- nego przez was debiutu. W nastêpnej partii zobaczycie, jak planuje siê takie krótkie operacje. Gambit hetmañski D37 Jusupow – Lubojeviæ Tilburg 1987 ng8-f6 e7-e6 d7-d5 1. d2-d4 2. c2-c4 3. ng1-f3 4. nb1-c3 bf8-e7 5. bc1-f4 6. e2-e3 0-0 Powsta³a znana teoretyczna pozy- cja. Lubojeviæ wybiera mniej zbadan¹ kontynuacjê w porównaniu ze stoso- wanym 6...c5. . . . b7-b6 6. Normalny ruch, który sprzyja roz- wojowi i odpowiada idei walki o cen- trum. Od nastêpnego posuniêcia bia³ych bêdzie w znacznym stopniu zale¿a³ ca³y charakter dalszej walki. Spróbujmy ustaliæ po kolei, jakie s¹ ruchy kandydaty. 7.cd, 7.be2 i 7.rc1.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:


Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: