Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00060 002967 18776207 na godz. na dobę w sumie
Michał Strogow. Od Moskwy do Irkucka. Część 1 - ebook/pdf
Michał Strogow. Od Moskwy do Irkucka. Część 1 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 136
Wydawca: Jamakasz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65753-69-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży >> młodzieżowe
Porównaj ceny (książka, ebook (-16%), audiobook).

Tatarskie hordy chana Feofara najeżdżają Syberię. Ich wojskowy szef, renegat Iwan Ogarew, eks-pułkownik armii cesarskiej, dąży do ostatecznego celu: zdobyć Irkuck, by zemścić się na wielkim księciu zablokowanym w tym mieście. Ponieważ komunikacja telegraficzna zostaje odcięta, car wysyła Michała Strogowa, swego najlepszego kuriera, by ten dostarczył wielkiemu księciu polecenia. Oficer będzie musiał pokonać przestrzeń liczącą ponad pięć tysięcy kilometrów i poruszać się pod fałszywym nazwiskiem, w przebraniu kupca. W czasie podróży Strogow bierze pod swą opiekę Nadię Fedor, która także udaje się do Irkucka, by połączyć się ze swym ojcem. Podczas przeprawy przez góry Ural, z pomocą przychodzą mu dwaj dziennikarze: Francuz Jolivet i Anglik Blount, którzy relacjonują operacje wojskowe dla dzienników swych krajów.


Seria wydawnicza 'Biblioteka Andrzeja' zawiera ponad 40 powieści Juliusza Verne'a i z każdym miesiącem się rozrasta. Publikowane są w niej tłumaczenia utworów dotąd niewydanych, bądź takich, których przekład pochodzący z XIX lub XX wieku był niekompletny. Powoli wprowadzane są także utwory należące do kanonu twórczości wielkiego Francuza. Wszystkie wydania są nowymi tłumaczeniami i zostały wzbogacone o komplet ilustracji pochodzących z XIX-wiecznych wydań francuskich i przypisy. Patronem serii jest Polskie Towarzystwo Juliusza Verne'a.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

~ 1 ~ ~ 2 ~ Okładka Strona tytułowa Juliusz Verne Michał Strogow Od Moskwy do Irkucka Część pierwsza Przełożył i przypisami opatrzył Andrzej Zydorczak Pięćdziesiąta szósta publikacja elektroniczna wydawnictwa JAMAKASZ Strona redakcyjna Tytuł oryginału francuskiego: Michel Strogoff. De Moscou à Irkoutsk © Copyright for the Polish translation by Andrzej Zydorczak, 2018 93 ilustracje, w tym 8 kolorowych i dwie mapki mapki: Jules-Descartes Férat (zaczerpnięte z XIX-wiecznego wydania francuskiego) Redakcja: Maciej Milach Korekta: Kacper Gładych Konwersja do formatów cyfrowych: Mateusz Nizianty Patron serii „Biblioteka Andrzeja”: Polskie Towarzystwo Juliusza Verne’a  Wydanie I  © Wydawca: JAMAKASZ Ruda Śląska 2018 ISBN 978-83-65753-68-7 (całość) ISBN 978-83-65753-69-4 (część pierwsza) ~ 7 ~ Wstęp Francuzi mają względem Rosji ambiwalentne uczucia – boją się jej i są nią zafascynowani. Tak jest co najmniej od czasów napoleońskich, kiedy to najpierw poddani cesarza Bonapartego poszli pod Moskwę, a później armia cara Aleksandra weszła do Paryża. Ten europejski kontredans odcisnął silne piętno na późniejszych relacjach francu- sko-rosyjskich. Jego ślady widać też w twórczości Juliusza Verne’a. Początkowo pisarz widział w Rosjanach srogich ciemięzców Polaków, co próbował odzwierciedlić w powieści „20000 mil podmorskiej żeglugi”. Chciał uczynić jej bohaterem Polaka, „którego żona padła martwa pod knutem, a dzieci pomarły na Syberii”. Pomysł ten wybił mu jednak z głowy Pierre-Jules Hetzel, jego wydawca, który z Rosją prowadził interesy i nie zamierzał narażać ich na szwank. Verne uległ i już więcej nie próbował obsadzać poddanych cara w roli czarnych charakterów. Jednego zaś uczynił nawet superbohaterem, co polskim czytelnikom nie do końca mogło się podobać. Mowa tu o Michale Stro- gowie, carskim kurierze przemierzającym Syberię i ryzykującym życie, by ostrzec brata monarchy przed grożącym mu niebezpieczeństwem ze strony pewnego buntownika. Widzimy więc, że sympatia pisarza, a wraz z nim czytel- ników, była teraz po stronie rosyjskiego imperium, a nie tych, którzy próbowali obalić samodzierżawie. Zostawmy jednak politykę i przyjrzyjmy się bibliografii. Powieść „Michał Strogow” po raz pierwszy trafiła do rąk czytelników w 1876 r. Ukazywała się na łamach francuskiego „Magasin d’Éducation et de Récréation” od 1 stycznia do 15 grudnia (od vol. 23, nr. 265 do vol. 24, nr. 288). W tym samym roku opublikowana została w formie książkowej – pierwszy tom wyszedł 14 sierpnia, a drugi 6 listopada. W tym ostatnim zamieszczone zostało także opowiadanie „Dramat w Meksyku”. Oba tomy ukazały się w wydaniu popularnym, bez ilustracji, natomiast edycja ekskluzywna, z 91 rycinami Jules’a Férata oraz w ozdobnych okładkach, pojawiła się na rynku 13 listopada 1876 r. Ona również zawierała wspomniane wcześniej opowiadanie. Polacy, choć może nie do końca utożsamiali się z wymową tej powieści, to jednak z całą pewnością pokochali ją tak samo mocno jak inne utwory Czarodzieja z Nantes za wszystkie jej walory, takie jak wyrazisty i dzielny bohater, wartka akcja i duża porcja wiedzy geograficznej. Nad Wisłę „Michał Strogow” trafił równolegle z francu- ską edycją w odcinkach. Już od nr. 3 drukował go w 1876 r. w anonimowym przekładzie dwutygodnik dla dzieci i młodzieży „Świat”. Ostatni fragment ukazał się w nr. 282 w 1877 r. Na wydanie książkowe przyszło nam poczekać niestety aż do 1925 r., kiedy to nakładem Księgarni Dra Maksy- miljana Bodeka we Lwowie powieść ta ukazała się w dwóch tomach pod tytułem „Wśród dzikich plemion Buchary”, w tłumaczeniu Zbigniewa Zaturskiego, którego to pseudonimu używał Leon Sternklar (1866-1937), tłumacz i literat żydowskiego pochodzenia, autor bardzo swego czasu popularnych przewodników po Włoszech i przekładów takich dzieł jak „Bajki” Hansa Christiana Andersena oraz „Serce” Edmunda de Amicisa. Jego spolszczenie „Michała Strogo- wa” musiało przypaść do gustu czytelnikom, bowiem w tymże 1925 r. ukazały się w lwowskiej oficynie aż cztery nie- malże identyczne wydania. Już rok później powieść ta wyszła w Warszawie nakładem wydawnictwa „Biblioteka Gro- szowa” w przekładzie Leo Belmonta i z fotosami z francusko-niemieckiego filmu, który wyprodukowany został także w 1926 r. Nosiła tytuł „Kurier carski”, z dopiskiem „Michał Strogow – od Moskwy do Irkucka”, i mieściła się w jednym tomie. Dodajmy, że i tym razem tłumacz używał pseudonimu twórczego. Był nim Leopold Blumental (1865-1941), pochodzący z żydowsko-polskiej rodziny prozaik, eseista, poeta i tłumacz, założyciel Polskiego Związku Esperanty- stów. Jego przekład powieści Verne’a o dzielnym carskim kurierze także cieszył się popularnością, o czym świadczą aż trzy wydania w owym 1926 r. i jeszcze jedno w 1939 r., które wyszło nakładem „Kuriera Polskiego”. Po wojnie musieliśmy czekać aż do 1987 r., kiedy to Wydawnictwo „Śląsk” wypuściło na rynek jednotomowy przekład Marii i Marcina Leśniewskich pod tytułem „Michał Strogow”. Ukazał się on jeszcze w latach 1989, 2006 i 2008, zaś w latach 1992, 2000 i 2015 trafiały do księgarń mniej lub bardziej zakamuflowane edycje starego tłuma- czenia Leo Belmonta lub Zbigniewa Zaturskiego, nieco tylko językowo odświeżonego. Niniejsza edycja jest na ich tle wzorcowa – nie tylko zawiera najnowszy, pełny przekład z francuskiego oryginału, ale też jest pierwszą w tak wnikliwym opracowaniu i, co nie mniej ważne, z kompletem dziewiętnastowiecznych rycin. Barwna przygodowa powieść szybko przeniesiona została na ekran. Pierwszą adaptacją filmową był wspo- mniany wyżej obraz z 1926 r. Kolejne weszły do kin w latach 1935, 1956, 1970 i 1999. Był jeszcze miniserial z 1975 r., do którego muzykę napisał rumuński kompozytor Vladimir Cosma (ur. 1940). Fragment tej ścieżki dźwięko- wej, tzw. temat Nadii (głównej, obok Strogowa, bohaterki powieści i filmu), zyskał ponadczasową sławę i grany jest z upodobaniem do dziś, przede wszystkim w aranżacji na akordeon. dr Krzysztof Czubaszek prezes Polskiego Towarzystwa Juliusza Verne’a Część pierwsza ~ 9 ~ Rozdział I Uroczystość w Pałacu Nowym1 – Najjaśniejszy Panie, nadeszła nowa depesza. – Skąd? – Z Tomska2. – Czy linia za Tomskiem jest przerwana? – Przerwana od wczoraj. – Generale, należy co godzinę wysyłać depeszę do Tomska, i dokładnie mnie o wszystkim powiadamiać. – Tak jest, Najjaśniejszy Panie – odparł generał Kiszow3. Taka rozmowa miała miejsce o godzinie drugiej w nocy, w chwili, gdy bal wydawany w Pałacu Nowym doszedł do kulminacyjnego punktu. W czasie tego wieczornego balu orkiestry Pułku Preobrażeńskiego i Pawłowskiego4 nieustannie wyko- nywały najpiękniejsze polki, mazury, écossaises5 i walce, najładniejsze utwory ze swojego repertuaru. Pary tancerzy i tancerek niekończącym się sznurem przesuwały się po wspaniałych salonach pałacu, wzniesione- go zaledwie o kilku kroków od „starego kamiennego domu”6, gdzie niegdyś wydarzyło się tyle strasznych dramatów, których echa rozbudziły się właśnie tej nocy, by wtórować melodiom kadryli7. Oczywiście wielki marszałek dworu miał odpowiednią pomoc w pełnieniu swych delikatnych zadań. Wielcy książęta i ich adiutanci, dyżurni szambelanowie oraz oficerowie pałacowi sami prowadzili w tańcach. Wielkie księżne, obsypane diamentami, damy dworu, ubrane w odświętne stroje, dawały przykład żonom wysokich urzędników wojskowych i cywilnych tego „białokamiennego miasta”8. Toteż kiedy dano sygnał do poloneza, goście o różnej pozycji społecznej wzięli udział w tym rytmicznym spacerze, który w czasie wielkich uroczystości przybiera rangę tańca narodowego; długie suknie ozdobione koronkami mieszały się z szamerowanymi mundurami, ozdobionymi orderami, co przy światłach stu żyrandoli, dziesięciokrotnie wzmocnionych odbiciami w lustrach, przedstawiało doprawdy wspaniały widok. Było w tym coś olśniewającego. Wielki salon, najwspanialszy ze wszystkich jakie znajdowały się w tym pałacu, stanowił dla orszaku dostojników i pysznie wystrojonych kobiet odpowiednią oprawę godną ich świetności. Sklepienie sali, bo- gato ozdobione złoceniami, pokrytymi już nieco patyną czasu, z rozmieszczonymi punktami świetlnymi wyglądało jak rozgwieżdżone niebo. Brokaty portier i firan, udrapowanych we wspaniałe plisy, mieniły się czerwonymi, ciepłymi barwami, łamiącymi się gwałtownie na fałdach ciężkiej materii. Przez szyby, umocowane w pełnołukowych ościeżnicach, nieco przytłumione lekkimi oparami świa- tło, którym były nasycone salony, wydostawało się na zewnątrz jak odblask pożaru, tworząc żywy kontrast z ciemnościami nocy, od kilku już godzin otaczającymi ten rozświetlony pałac. Zwracało to uwagę gości, nie uczestniczących w tańcach. Zatrzymując się we wnękach okiennych mogli dojrzeć kilka stojących w tu 1 Pałac Nowy – w oryg. Palais-Neuf; chodzi tu o Wielki Pałac, wybudowany w latach 1837-1851, znajdujący się w obrębie Kremla w Moskwie. 2 Tomsk – miasto w południowo-zachodniej Syberii, nad rzeką Tom, założone w roku 1604, od 1804 stolica guberni, początkowo mia- ło się znaleźć na trasie Kolei Transsyberyjskiej, którą ostatecznie przeprowadzono przez leżący na południe od Tomska Nowosybirsk, co zahamowało rozwój miasta; obecnie ok. 525 tys. mieszkańców. 3 Kiszow – w oryg.: Kissoff. 4 Pułk Preobrażeński – właśc. Lejb-Gwardyjski Preobrażeński Pułk Jego Wysokości, pułk piechoty okresu Imperium Rosyjskiego, sformowany w 1687 za panowania cara Piotra I Wielkiego; brał udział w działaniach zbrojnych epoki napoleońskiej, a także w okresie I wojny światowej; rozformowany w 1918 roku; Pułk Pawłowski – właśc.: Lejb-Gwardyjski Pawłowski Pułk Jego Wysokości (od 1801 roku: Pawłowski Pułk Grenadierów), pułk piechoty okresu Imperium Rosyjskiego, sformowany 15 maja 1790, rozformowany w 1918; brał udział w działaniach zbrojnych epoki napoleońskiej, a także w okresie I wojny światowej. 5 Écossaise (ekoséz) − dawny taniec szkocki w takcie 2/4, w XIX wieku stał się modnym tańcem salonowym; był popularny we Francji i Wielkiej Brytanii pod koniec XVIII wieku i na początku XIX wieku jako forma muzyczna; taniec ten został również przyjęty przez niektórych kompozytorów. 6 Chodzi tu o Pałac Tieriemny, wybudowany w połowie XVII wieku na zlecenie cara Michała I Romanowa (1596-1645); nazwa pochodzi od słowa „terem”, najwyższej kondygnacji mieszkalnej w pałacach carskich i bojarskich na Rusi, charakteryzującej się malow- niczym spiczastym dachem. 7 Kadryl – figurowy taniec salonowy, który powstał w XVII wieku na bazie wcześniejszego kontredansa, modny za czasów Napoleona. 8 Białokamienne miasto – nazwa wzięła się stąd, że początkowo mury okalające Kreml były zbudowane z białego kamienia, a późnej te ceglane bielono. ~ 10 ~ i ówdzie dzwonnic, ledwie zarysowanych w pomroku nocy. Widzieli też pod rzeźbionymi balkonami prze- chadzających się w milczeniu licznych wartowników z karabinami na ramieniu, których spiczaste hełmy rozbłyskiwały płomiennymi pióropuszami od świateł padających z budynku. Słyszeli także kroki patroli, wy- bijających takt na płytach kamiennych, może dokładniej, niż nogi tancerzy na parkietach salonów. Od czasu do czasu okrzyki wartowników były powtarzane przez kolejne posterunki, a niekiedy granie trąbki mieszało się z akordami orkiestry i wplatało swe czyste tony w ogólną harmonię dźwięków. Jeszcze dalej, przed fasadą, w wielkich stożkach świateł rzucanych przez okna Pałacu Nowego poruszały się wielkie bryły. Były to statki spływające w dół rzeki, której wody, dotykane niepewnym, chwiejnym świa- tłem kilku latarń, oblewały kamienne podmurowania tarasów. Najważniejsza osobistość tej uroczystości, wydająca ten bal, do której generał Kiszow zwracał się w spo- sób, jaki jest zarezerwowany tylko dla władców, była ubrana w zwyczajny mundur oficera strzelców gwardyj- skich. Nie była to z jego strony fałszywa skromność, ale przyzwyczajenie człowieka obojętnego na przepych i wystawność. Jego ubiór wyraźnie odcinał się od przepysznych strojów osób, kręcących się wokół niego, a nawet, jak można było zauważyć, od ludzi z pośród jego eskorty złożonej z Gruzinów, Kozaków, Lezginów9, wspaniale wystrojonych w błyszczące stroje kaukaskie. Człowiek ów, wysokiego wzrostu, o twarzy przyjemnej i spokojnej, jednak obecnie z zachmurzonym czołem, przechodził kolejno od jednej grupki do drugiej, ale mówił niewiele, a nawet zdawał się nie zwracać prawie uwagi tak na wesołe pogawędki zaproszonej młodzieży, jak też na poważniejsze rozmowy wysokich dygnitarzy lub członków korpusu dyplomatycznego, reprezentujących w  jego pałacu główne mocarstwa Europy. Dwóch czy trzech z tych biegłych polityków – fizjonomistów z powołania – zdołało zauważyć na twarzy gospodarza jakiś objaw niepokoju, którego przyczyny nie potrafili wytłumaczyć, ale żaden z nich nie odważył się indagować go w tej kwestii. W każdym razie nie ulegało wątpliwości, że oficer strzelców gwar- dyjskich w najmniejszym stopniu nie zamierzał swymi ukrytymi myślami zakłócić uroczystości, a ponieważ należał do nielicznych władców, których prawie wszyscy przyzwyczaili się słuchać, nawet w myślach, zabawy i wesołość ani na chwilkę nie osłabły. Tymczasem generał Kiszow czekał, że oficer, któremu oddał depeszę nadesłaną z Tomska, rozkaże mu się oddalić, lecz ten pozostawał w milczeniu. Wziął depeszę, przeczytał i jego czoło zachmurzyło się jeszcze bardziej. Nawet mimowolnie ujął ręką rękojeść szpady, a następnie podniósł ją do twarzy i na chwilę zasłonił oczy. Można było sądzić, że rażą go błyski świateł i że poszukuje ciemności, aby móc lepiej zajrzeć w głąb samego siebie. – Tak więc – powiedział, zaprowadziwszy generała Kiszowa do wnęki okiennej – od wczoraj nie może- my się porozumieć z Wielkim Księciem, moim bratem? – Tak jest, Najjaśniejszy Panie. Należy się obawiać, że wkrótce depesze nie będą mogły już przedostać – Ale oddziały wojskowe z guberni amurskiej i jakuckiej, a także z Zabajkala11, otrzymały rozkaz natych- się przez granicę Syberii10. miastowego wymarszu do Irkucka12? – Rozkaz ten został przekazany w ostatniej depeszy jaką udało nam się przesłać za jezioro Bajkał13. – Jeśli chodzi o gubernie: jenisejską, omską, semipałatyńską i tobolską, to utrzymujemy stałą łączność z nimi od początku inwazji? przekroczyli jeszcze ani Irtyszu, ani Obu15. – Tak, Najjaśniejszy Panie, nasze depesze dochodzą do nich i obecnie mamy pewność, że Tatarzy14 nie 9 Lezgini – lud kaukaski zamieszkujący północny Azerbejdżan i południowy Dagestan, wyznający islam od VIII w., wojowniczy, nigdy nie utworzył własnego państwa, podlegał Turkom, Persom, a od początku XIX w. Rosji, obecnie ogółem niecały milion ludzi. 10 Granica Syberii (nazywana także przez autora granicą rosyjską) – jako taka, nigdy nie istniała; można mówić tylko o granicy admi- nistracyjnej lub geograficznej. 11 Zabajkale (Zabajkalje) – górska kraina w azjatyckiej części Rosji (Kraj Zabajkalski, obwód irkucki oraz Buriacja), rozciąga się ponad 1000 km między jeziorem Bajkał na zachodzie a środkowym biegiem Olekmy i połączeniem Szyłki i Argunia na wschodzie. Irkuck – miasto w Rosji, na Nizinie Irkucko-Czeremchowskiej, przy ujściu rzeki Irkut do Angary, 66 km na zachód od Bajkału; 12 stolica obwodu irkuckiego; powstał jako zimowisko kozackie, od roku 1686 miasto; od początków XVIII w. miejsce zesłań politycznych. 13 Bajkał – jezioro w azjatyckiej części Rosji, w obwodzie irkuckim i Buriacji, w górach południowo-wschodniej Syberii. 14 Tatarzy – lud zamieszkujący dawniej północną Mongolię i Zabajkale, stanowili dużą część wojsk mongolskich Czyngis Chana, osie- dli w różnych częściach Europy i Azji; dzielą się na różne grupy, obecnie główne to Tatarzy kazańscy (z Tatarstanu w Rosji) i krymscy; jest ich ok. 6 mln. 15 powstaje z połączenia rzek Bija i Katuń, wypływających z lodowców Ałtaju; dł. 3650 km, uchodzi do Morza Karskiego. Irtysz – rzeka w Kazachstanie i azjatyckiej części Rosji, najdłuższy (lewy) dopływ rzeki Ob.); Ob – rzeka w azjatyckiej części Rosji, – Nie ma żadnej wiadomości o tym zdrajcy Ogarewie16? – Żadnej – odpowiedział generał Kiszow. – Naczelnik policji nie może potwierdzić czy przekroczył on ~ 11 ~ granicę, czy też nie. – Jeśli chodzi o jego rysopis, to należy natychmiast wysłać go do Niżnego Nowogrodu, Permu, Jekate- rynburga, Kaszynia, Tiumenia, Iszymu, Omska, Jelanskoje, Koływania17 i Tomska, a także do wszystkich posterunków telegraficznych, z którymi mamy jeszcze łączność. – Rozkazy Waszej Wysokości zostaną natychmiast wykonane – odparł generał Kiszow. – Nikomu o tym ani słowa! Generał stanął w postawie pełnej szacunku, potem skłonił się i wmieszał się w tłum gości, by po pewnym czasie, przez nikogo nie zauważony, opuścić salony pałacu. Tymczasem oficer stał przez chwilę zamyślony, a gdy w końcu zaczął przechadzać się wśród grupek dyplomatów i wojskowych, które utworzyły się w różnych punktach salonów, na jego obliczu malował się znowu, utracony jedynie na kilka chwil, całkowity spokój. Jednakże o ważnym wydarzeniu, które spowodowało tę szybką wymianę zdań, wiedziano znacznie wię- cej, niż mogli sądzić oficer strzelców gwardyjskich i generał Kiszow. Prawdę mówiąc, nie rozmawiano o tym oficjalnie, ani nawet nieoficjalnie, ponieważ języki były jeszcze związane „rozkazami”, lecz kilku wysokich dygnitarzy było mniej lub bardziej szczegółowo poinformowanych o zdarzeniach, jakie miały miejsce poza granicą. W każdym razie to, o czym inni wiedzieli może nawet mniej niż więcej, o czym nie dyskutowa- li nawet członkowie korpusu dyplomatycznego, stanowiło przedmiot rozmowy dwóch gości, niemających ani mundurów ani odznaczeń upoważniających do przebywania w Pałacu Nowym. Osobnicy ci rozmawiali przyciszonymi głosami i zdawali się posiadać dość dokładne informacje. W jaki sposób, jaką drogą, dzięki jakim znajomościom, ci dwaj zwykli śmiertelnicy wiedzieli to, czego zaledwie domyślały się inne, nawet wysoko postawione osobistości? Nic na ten temat nie można było po- wiedzieć. Był to u nich dar przewidywania czy też objawienie? Może posiadali oni dodatkowy zmysł, który pozwalał im sięgnąć wzrokiem poza horyzont, ograniczony dla innych spojrzeń ludzkich? Czy posiadali może jakiś nadzwyczajnie wyczulony węch, pozwalający wytropić im największe sekrety? Czyżby dzięki tej właściwości – która stała się ich drugą naturą – życia z informacji i dla informacji, ich charakter tak się zmienił? Można było tak przypuszczać. Jeden z tych dwóch mężczyzn był Anglikiem, drugi Francuzem. Obaj szczupli, wysokiego wzrostu. Je- den był brunetem, jak południowcy z Prowansji18, drugi rudzielcem jak prawdziwy dżentelmen z Lanca- shire19. Anglonorman20, sztywny, zimny, flegmatyczny, oszczędny w ruchach i słowach, wydawał się mówić i gestykulować jak pod naciskiem sprężyny, działającej w równych odstępach czasu. Gallo-Rzymianin21 prze- ciwnie – żywy, niepohamowany w ruchach, jednocześnie mówiący ustami, wzrokiem, rękoma, posiadający sto sposobów na odmalowanie jednej swej myśli, podczas gdy jego rozmówca zdawał się mieć tylko jeden, stereotypowy, po wsze czasy wyryty w jego mózgu. 16 Ogarew – w oryg.: Ogareff. Jekaterynburg (Jekatierinbụrg, 1924-91 Swierdłowsk) – miasto w Rosji, na wschodnich stokach Uralu Środkowego, nad rzeką Iset’ 17 (dorzecze Obu); stolica obwodu swierdłowskiego; Kaszyn – miasto w Rosji (obw. twerski), nad rzeką Kaszynką; 16,4 tys. mieszk. (2005); przemysł elektrotechniczny, lekki, spożywczy; Tiumeń – miasto w azjatyckiej części Rosji, na Nizinie Zachodniosyberyjskiej, nad Turą (dopływ Tobołu); stolica obwodu tiumeńskiego; pierwsze rosyjskie miasto na Syberii, zbudowane w roku 1586 na miejscu tatarskiego miasta Czyngis-Tura, znanego od XIV w. i zdobytego 1581 przez Jermaka; ośrodek kolonizowania Syberii, od XVII w. punkt tranzytowy na szlaku handlowym do Chin; Iszym – miasto w Rosji (obw. tiumeński), nad rzeką Iszym; 68 tys. mieszk. (2005); przemysł maszynowy, lekki, spożywczy, mineralny; port lotniczy; Jelanskoje – u J. Verne’a: Elamsk, obecnie osada Jelanka w obwodzie Nowosybirskim; Omsk – miasto w Rosji, na południowym zachodzie Syberii, nad Irtyszem i uchodzącą do niego rzeką Om; stolica obwodu omskiego; zało- żony w roku 1716 jako warownia w celu obrony przed Kirgizami; od roku 1782 miasto; Koływań – miejscowość w Rosji, na Syberii, na lewym brzegu rzeki Ob; liczy ponad 10 tys. mieszkańców (2008) i stanowi ośrodek administracyjny rejonu koływańskiego w obwodzie nowosybirskim. 18 Prowansja – kraina historyczna w południowo-wschodniej Francji, nad Morzem Śródziemnym, na wschód od dolnego biegu Rodanu. 19 Lancashire – hrabstwo ceremonialne i niemetropolitalne w północno-zachodniej Anglii, w regionie North West England, położone nad Morzem Irlandzkim i zatoką Morecambe. 20 Anglonormanowie – rycerze normandzcy, którzy po podboju Anglii (w roku 1066) otrzymali tam nadania jako lennicy Wilhelma I Zdobywcy, oraz ich potomkowie zachowujący odrębność (zwłaszcza językową) od podbitej ludności anglosaskiej; stopniowo (do XIII w.) stopili się z nią; uczestniczyli w podboju Walii i Irlandii. 21 Gallo-Rzymianin – mieszkaniec Galii (w starożytności nazwa nadana przez Rzymian obszarowi zamieszkanemu przez plemiona celtyckie), poddany wpływom rzymskim. ~ 12 ~ Owe odmienności fizyczne nie uszłyby uwadze najmniej spostrzegawczego z ludzi, lecz fizjonomista22, przypatrzywszy się bliżej tym dwom cudzoziemcom, zdecydowanie scharakteryzowałby ich kontrast fizjolo- giczny, mówiąc, że jeżeli Francuz „cały był wzrokiem” to Anglik „cały był słuchem”. Faktycznie, aparat wzrokowy jednego z nich, wskutek częstego używania, był szczególnie udoskonalony. Wrażliwość siatkówki jego oka musiała być tak samo wielka, jak owych prestidigitatorów, rozpoznających kartę, niedostrzegalną dla innych, jedynie w krótkiej chwili zbierania, albo po prostu z ułożenia kart taroka23. Ten Francuz posiadał więc w najwyższym stopniu dar, nazywany „pamięcią wzrokową”. Anglik, przeciwnie, zdawał się być specjalnie skonstruowany do tego, by słuchać i słyszeć. Kiedy jego na- rząd słuchu uderzony został dźwiękiem jakiegoś głosu, już nie mógł go więcej zapomnieć i po dziesięciu, po dwudziestu latach rozpoznawał go wśród tysiąca innych. Uszy jego nie posiadały, ma się rozumieć, zdolności poruszania się jak uszy zwierząt, które są wyposażone w wielkie małżowiny, ale skoro uczeni stwierdzili, że uszy ludzkie są tylko „mniej więcej” nieruchome, można by sądzić, że uszy wspomnianego Anglika, prostu- jąc się, skręcając w prawo i lewo, wyginając się, starały się wychwycić dźwięki w sposób mało zrozumiały dla przyrodnika. Należy tutaj powiedzieć, że ta doskonałość wzroku i słuchu u tych dwóch ludzi służyła im wybornie przy wykonywaniu ich zawodów, bowiem Anglik był korespondentem „Daily Telegraph”24, a Francuz korespon- dentem… Jakiego dziennika lub jakich dzienników, tego nie mówił nigdy, a kiedy go o to pytano, odpowia- dał żartobliwie, że korespondował ze swoją „kuzynką Madeleine25”. W gruncie rzeczy, ów Francuz z pozoru tak płochy, był bardzo przebiegły i sprytny. Cały czas mówiąc, plotąc czasami różne androny26 i gadając bez zastanowienia, być może dla ukrycia chęci dowiedzenia się czegoś, nigdy się nie zdradzał. Sama jego gadatli- wość służyła mu doskonale jako parawan, choć wydawało się, że był on prawdopodobnie bardziej milczący i bardziej skryty od swego kolegi po fachu z „Daily Telegraph”. Jeżeli w nocy z piętnastego na szesnastego lipca byli obecni na balu wydawanym w Pałacu Nowym, to jedynie w charakterze dziennikarzy, dla tym większego zaspokojenia ciekawości swoich czytelników. Zbytecznie byłoby dodawać, że ci dwaj ludzie całkowicie oddawali się swojej misji, jaką mieli do speł- nienia na tym świecie. Uwielbiali rzucać się jak szpicle śladem najbardziej zaskakujących nowin. Nic ich nie odstraszało ani nie mogło powstrzymać przed osiągnięciem celu, gdyż posiadali niezmiernie zimną krew i rzeczywistą odwagę ludzi z ich fachu. Można by powiedzieć, że byli prawdziwymi dżokejami w owym wy- ścigu z przeszkodami, łowcami polującymi na wiadomości, przeskakującymi ogrodzenia, przebywającymi rzeki, biorącymi przeszkody z niezrównanym żarem wyścigowców czystej krwi, co chcą dobiec jako pierwsi do mety lub umrzeć! Zresztą ich czasopisma nie żałowały im pieniędzy – najlepszego, najpewniejszego i najdoskonalszego środka zdobywania wiadomości, znanego światu po dziś dzień. Należy także zaliczyć do ich plusów, że ani jeden ani drugi nigdy nie zaglądali i nie wdzierali się za mury prywatnego życia a zabierali się do działania jedynie wtedy, kiedy w grę wchodziły interesy polityczne lub społeczne. Krótko mówiąc, zajmowali się tym, co od kilku lat nazywa się „wielkim reportażem politycznym i militarnym”. Jedynie podążając za nimi przekonamy się, jak często w ciągu tego czasu zapatrywali się w osobliwy sposób na rzeczy, a także na konsekwencje z nich wynikające. Każdy z nich posiadał własny punkt widzenia, z którego mógł patrzeć i oceniać. Ale w końcu, ponieważ grali fair, dobrze płacili i nie oszczędzali się w żad- nej sytuacji, trzeba było mieć złą wolę, aby ich za to ganić. Korespondent francuski nazywał się Alcide Jolivet. Harry Blount – tak brzmiało nazwisko reportera angielskiego. Spotykali się po raz pierwszy na uroczystości w Pałacu Nowym, z której mieli przesłać spra- wozdanie do swoich dzienników. Niezgodność charakterów, połączona z niejaką zazdrością dziennikarską sprawiła, że jeden do drugiego nie pałał zbytnią sympatią. Jednakże nie unikali się, a raczej szukali, pragnąc wysondować jeden drugiego w sprawie nowinek dnia. Byli to dwaj myśliwi, z jednakową ostrożnością po- 22 Fizjonomista – zwolennik teorii wiążącej z rysami twarzy charakter i uzdolnienia człowieka. 23 Tarok (tarot, wł.) – rodzaj wróżby z kart oraz popularna w Europie, zwłaszcza w okresie odrodzenia, gra w karty, do której używano talii złożonej z 56 (tarok wł.) lub 32 (tarok austr.) kart podobnych do tradycyjnych oraz 22 specjalnych kart atutowych, stosowanych także do stawiania kabały; w Polsce zyskała znikome i późne (XIX w.) zainteresowanie. 24 The Daily Telegraph – poranny dziennik brytyjski o konserwatywno-liberalnym profilu, założony przez pułkownika Arthura B. Sleigha w 1855 roku w Londynie. 25 Madeleine (fr., ang.) – Magdalena. 26 Androny – słowa niewiarygodne lub niemające sensu. ~ 13 ~ lujący na tym samym terenie. To, co umknęło jednemu, z korzyścią mogło być wyciągnięte przez drugiego, zatem we wspólnym interesie musieli przebywać w zasięgu swego wzroku i słuchu. Dlatego więc tej nocy obydwaj czatowali. Istotnie, coś wisiało w powietrzu. – Choćby to nawet był tylko przelot kaczek – mówił do siebie Alcide Jolivet – to i tak jest wart jednego strzału! Kilka chwil po wyjściu generała Kiszowa obaj korespondenci byli zmuszeni porozmawiać ze sobą i uczy- nili to, starając się trochę nawzajem wybadać. – Doprawdy, mój panie, ten wieczór jest wprost cudowny! – odezwał się Alcide Jolivet z miłym uśmie- chem na twarzy, rozpoczynając rozmowę tym prawdziwie francuskim zwrotem. – Już tak zadepeszowałem: splendid27! – odparł chłodno Harry Blount, używając tego wyrażenia prze- znaczonego do wyrażania podziwu przez jakiegokolwiek obywatela Zjednoczonego Królestwa28. – Jednakże – dodał Alcide Jolivet – poczułem się w obowiązku jednocześnie oznajmić mojej kuzynce… – Pańskiej kuzynce? – powtórzył Harry Blount zdziwionym tonem, przerywając koledze po fachu. – Tak… – mówił dalej Alcide Jolivet – mojej kuzynce Madeleine. Z nią właśnie koresponduję! Moja kuzynka lubi być dobrze i szybko powiadamiana! Poczułem się więc w obowiązku donieść jej, że podczas tej uroczystości coś w rodzaju chmurki zdawało się przyćmiewać czoło władcy. 27 Splendid (ang.) – wspaniały, świetny. 28 Zjednoczone Królestwo (ang. United Kingdom) – nazwa Wielkiej Brytanii stosowana od roku 1707, gdy Akt Unii ustanowił zjedno- czenie Królestwa Anglii i Królestwa Szkocji, pełna nazwa: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii (United Kingdom of Great Britain). ~ 14 ~ – Mnie zaś wydawał się promieniejący – odrzekł Harry Blount, być może pragnąc ukryć swoje myśli – I naturalnie kazał pan mu „promienieć” na szpaltach „Daily Telegraph”! – Rozumie się. – Czy przypomina pan sobie, panie Blount – spytał Alcide Jolivet – co zdarzyło się w Zakrecie29, w 1812 w tej kwestii. roku? – Tak panie, przypominam sobie, jakbym był przy tym – odpowiedział angielski korespondent. – Zatem pan wie – mówił dalej Alcide Jolivet – że podczas balu wydanego na cześć Aleksandra I do- niesiono mu, że Napoleon30 ze swoją przednią strażą przekroczył Niemen31. Mimo wiadomości tak wielkiej wagi, która mogła pozbawić go cesarstwa, cesarz nie opuścił uroczystości i nie okazał niepokoju tak jak… – Tak jak nasz gospodarz, kiedy generał Kiszow zawiadomił go, że pomiędzy granicą a gubernią irkucką zostały przecięte druty telegraficzne. – Ach! To pan już wie o tym szczególe? – Wiem. – Co do mnie, trudno mi byłoby go nie zauważyć, skoro moja ostatnia depesza dotarła aż do Niżnie- udińska32 – zauważył z pewnym zadowoleniem Alcide Jolivet. 29 Zakret – prawdopodobnie chodzi tu o część Wilna położoną na Wilczej Łapie. 30 Napoleon I (Napoleon Bonaparte, 1769-1821) – francuski wódz i mąż stanu, cesarz Francuzów w latach 1804-1814 i 1815 oraz król Włoch w latach 1805-1814. 31 Niemen – rzeka na Białorusi i Litwie, w dolnym biegu (na dł. 99 km od ujścia) wyznacza granicę między Litwą a Rosją (obwód kaliningradzki), w środkowym – między Litwą a Białorusią (17 km); dł. 937 km. 32 Niżnieudińsk – u J. Verne’a: Udińsk, miasto w Rosji (obw. irkucki), nad Udą (dorzecze Jeniseju); 38 tys. mieszk. (2003); fabryka płytek mikowych, przemysł drzewny, materiałów budowlanych (wyroby żelbetowe). ~ 15 ~ – A moja tylko do Krasnojarska33 – powiedział nie mniej zadowolony Harry Blount. – A zatem musi pan także wiedzieć o rozkazach wysłanych do oddziałów w Nikołajewsku34? – Tak, mój panie, w tym samym czasie wysłano kolejną depeszę nakazującą koncentrację oddziałów kozackich w guberni tobolskiej. – Nie ma nic prawdziwszego, panie Blount, ale o tym też wiedziałem, a proszę mi wierzyć, że moja miła kuzynka już jutro będzie o tym poinformowana. – To samo będą także wiedzieć czytelnicy „Daily Telegraph”, panie Jolivet. – Otóż to! Kiedy widzi się wszystko, co się zdarzyło…! – I kiedy słucha wszystkiego, co się mówi…! – Interesująca, warta odbycia wyprawa, panie Blount. – Toteż wyprawię się na nią, panie Jolivet. – Zatem niewykluczone, że spotkamy się na terenie być może mniej bezpiecznym niż parkiet w tym salonie! – Owszem, mniej bezpiecznym, ale… – Ale też i mniej śliskim! – dodał Alcide Jolivet, podtrzymując swego kolegę w chwili, kiedy ten, cofając się, omal nie stracił równowagi. Po tej rozmowie reporterzy rozeszli się, w sumie dość zadowoleni, ponieważ dowiedzieli się, iż jeden nie dał się prześcignąć drugiemu. Rzeczywiście, obaj pozostawali jeszcze w grze. W tej chwili zostały otwarte drzwi prowadzące do sal sąsiadujących z wielkim salonem. Ukazały się dłu- gie i obszerne stoły, przepięknie zastawione kosztowną porcelaną i złoconymi naczyniami. Na centralnym stole, zarezerwowanym dla książąt, księżnych i członków korpusu dyplomatycznego, błyszczał niezmiernej wartości półmisek, sprowadzony z fabryk londyńskich, a naokoło tego arcydzieła sztuki złotniczej lśniły w blasku świateł wieloramiennych świeczników tysiące sztuk najcudowniejszego serwisu, jaki kiedykolwiek wyszedł z manufaktury porcelany w Sèvres35. Goście Pałacu Nowego zaczęli kierować się do sal jadalnych. W tym momencie generał Kiszow, który już powrócił, szybko podszedł do oficera strzelców gwardyjskich. – I cóż? – zapytał ten żywo, tak samo jak za pierwszym razem. – Depesze już nie przechodzą przez Tomsk, Najjaśniejszy Panie. – Natychmiast kuriera! Oficer opuścił wielki salon i wszedł do obszernego, przyległego pokoju. Był to gabinet pracy, bardzo skromnie umeblowany starym dębem, położony w rogu Pałacu Nowego. Na ścianach wisiały liczne obrazy, między innymi kilka płócien podpisanych przez Horace’a Verneta36. Oficer szybko otworzył okno, jakby jego płucom zabrakło nagle tlenu i wyszedł na obszerny balkon odetchnąć orzeźwiającym powietrzem pięknej nocy lipcowej. Przed jego oczami, oświetlone promieniami księżycowymi, rozciągały się potężne mury, w obrębie któ- rych wznosiły się dwie cerkwie, trzy pałace i arsenał. Na zewnątrz murów rysowały się trzy odrębne miasta: Chiński Gród, Biały Gród, Ziemny Gród37, ogromne dzielnice: chińska, europejska i tatarska38, nad który- 33 Krasnojarsk – miasto w Rosji, na południu Syberii Środkowej, na przedgórzu Sajanu Wschodniego, nad Jenisejem; stolica Kraju Krasnojarskiego; zbudowany podczas kolonizacji Syberii w roku 1626 jako fort Krasnyj i port rzeczny. 34 Nikołajewsk (od 1926 roku Nikołajewsk nad Amurem) – miasto w Rosji (Kraj Chabarowski), nad Amurem; 27 tys. mieszk. (2005); port rzeczny i lotniczy; przemysł spożywczy (rybny), stocznia remontowa; muzeum. 35 Sèvres – miasto we Francji, w departamencie Hauts-de-Seine, nad Sekwaną, w zespole miejskim Paryża; rozwój miasta po roku 1756 w związku z przeniesieniem z Vincennes manufaktury porcelany, odznaczającej się bardzo wysokim poziomem wykonania; do roku 1770 Sèvres specjalizowało się w produkcji przedmiotów z porcelany miękkiej, później także twardej; porcelanę sewrską cechowały wy- szukane barwy (szafirowe, zielone, czerwone), dekoracje malarskie (kwiaty, sceny rodzajowe); najwyższy poziom artystyczny osiągnęły naczynia i przedmioty dekoracyjne z okresu rokoka i klasycyzmu. 36 Horace Vernet (1789-1863) – malarz i grafik specjalizujący się m.in. w scenach historycznych i balistycznych z epoki napoleońskiej. 37 Chiński Gród – historyczna dzielnica miasta Moskwy, od Kremla oddziela ją Plac Czerwony; od lat 1536-1539 otoczona murami obronnymi zbudowanymi przez włoskiego architekta; mury posiadały 13 baszt i 6 bram; podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1610 roku dzielnica została obsadzona przez polskich żołnierzy z pułku Aleksandra Zborowskiego; Biały Gród – znajdował się niegdyś w centrum rosyjskiej stolicy, Moskwy; nazwa pochodziła od koloru murów, którymi otoczony był ten fragment miasta, wybudowanymi w latach 1585-1593 na rozkaz carów Fiodora I i Borysa Godunowa; Ziemny Gród – historyczny obszar w Moskwie położony między Ziemnym Wałem i ścianami otaczającymi Biały Gród; obecnie przez tereny Ziemnego Grodu przebiegają trasy Pierścienia Ogrodowego i Pierście- nia Bulwarowego. 38 Tatarska – w Moskwie nigdy nie było tatarskiej dzielnicy. ~ 16 ~ mi wznosiły się wieże, dzwonnice, minarety, sklepienia trzystu cerkwi o zielonych kopułach zakończonych srebrnymi krzyżami. W rzece płynącej krętym korytem gdzieniegdzie odbijały się promienie księżyca. Cały ten zespół tworzył urozmaiconą mozaikę wielobarwnych budynków, oprawioną w olbrzymie dziesięcioligo- we39 ramy. Tą rzeką była Moskwa, miastem – Moskwa, umocnioną fortyfikacją – Kreml, a oficerem strzelców gwar- dyjskich, który ze skrzyżowanymi ramionami i zachmurzonym czołem słuchał uważnie odgłosów docho- dzących do Pałacu Nowego z dawnej stolicy państwa moskiewskiego – był car. 39 Liga (z fr. lieue) – dawna francuska miara odległości, po wprowadzeniu miar metrycznych uznana za odpowiednik dokładnie 4 km. ~ 17 ~ Rozdział II Rosjanie i Tatarzy Jeżeli car tak nagle opuścił salony Pałacu Nowego, w chwili kiedy uroczystość wydana dla władz cywil- nych i wojskowych oraz najważniejszych notabli40 moskiewskich kipiała w całym swym blasku, to dlatego, że po drugiej stronie Uralu doszło do wydarzeń, mogących nieść bardzo poważne konsekwencje. Nie ulegało już wątpliwości, iż straszliwa inwazja groziła oderwaniem się guberni syberyjskich od państwa rosyjskiego. Rosja azjatycka, czyli Syberia, zajmuje obszar pięciuset sześćdziesięciu tysięcy lig i liczy około dwóch milionów mieszkańców. Rozciąga się ona od łańcucha górskiego Uralu, oddzielającego ją od Rosji europej- skiej, aż do wybrzeży Oceanu Spokojnego. Na południu jej zasięg określają niezbyt wyraźne granice z Tur- kiestanem41 i cesarstwem chińskim; na północy Ocean Lodowaty od Morza Karskiego do Cieśniny Beringa42. Syberia dzieli się na następujące gubernie, czyli prowincje: tobolską, jenisejską, irkucką, omską i jakucką43; obejmuje dwa obwody: ochocki i kamczacki oraz posiada dwa kraje, podległe dziś panowaniu Moskwy: kraj Kirgizów i kraj Czukczów44. Ten olbrzymi obszar stepów, rozciągający się z zachodu na wschód na przestrzeni ponad stu dziesięciu stopni geograficznych, jest zarazem miejscem deportacji dla kryminalistów i krainą wygnania dla tych, któ- rzy carskim ukazem45 zostali skazani na wypędzenie. W tym rozległym kraju najwyższą władzę cara reprezentują dwaj generał-gubernatorowie. Jeden z nich rezyduje w Irkucku, stolicy Syberii Wschodniej, drugi w Tobolsku46, stolicy Syberii Zachodniej. Te dwie części Syberii przedziela rzeka Czuna, jeden z dopływów Jeniseju47. Żadna droga żelazna48 nie przecina jeszcze tych olbrzymich równin, pomiędzy którymi znajdują się tak- że bardzo urodzajne ziemie. Żaden tor kolejowy nie dociera do bezcennych kopalń, sprawiających, iż wielkie przestrzenie ziemi syberyjskiej są bogatsze w głębi niż na powierzchni. Latem podróżuje się tam tarantasami i telegami49, natomiast zimą saniami. Jedynym połączeniem, ale za to elektrycznym, między zachodnią a wschodnią Syberią jest linia telegra- ficzna mająca ponad osiem tysięcy wiorst50 długości. Rozpoczyna się na Uralu, a dalej biegnie przez Jekate- rynburg, Kaszyn, Tiumeń, Iszym, Omsk, Jelanskoje, Koływań, Tomsk, Krasnojarsk, Niżnieudińsk, Irkuck, Jakucką – w XIX wieku nie było guberni jakuckiej; autor ma na myśli okręg jakucki. 40 Notabl – wybitny obywatel danego miasta, regionu; znakomitość. 41 Turkiestan – nazwa używana w XIX i XX w. na określenie obszarów Azji Środkowej, zamieszkanych przez plemiona pochodzenia tureckiego; obejmował tereny należące do Rosji, Afganistanu i Chin. 42 Morze Karskie – przybrzeżne morze Oceanu Arktycznego, u północnych wybrzeży Azji, między wyspami Nowa Ziemia, Ziemia Franciszka Józefa i Ziemia Północna; Cieśnina Beringa – cieśnina Oceanu Spokojnego między Półwyspem Czukockim w Azji a półwys- pem Seward w Ameryce Północnej, w Arktyce; łączy Morze Czukockie z Morzem Beringa; szerokość 86-198 km, głębokość 36 m; Ocean Lodowaty (Morze Arktyczne, Ocean Arktyczny) – najmniejszy ocean, rozciągający się wokół bieguna północnego, między Ameryką Północną a Eurazją. 43 44 Kirgizi – pod tą nazwą J. Verne rozumie Kazachów – naród zaliczany do ludów tureckich, zamieszkujący północną część Azji Środkowej, głównie Kazachstan, ale również Chiny, Uzbekistan, Rosję, Mongolię i w rozproszeniu wszystkie republiki byłego ZSRR, niegdyś słynących z polowań z sokołami i niezwykłej zręczności podczas jazdy konnej; ok. 14 mln; Czukcze – rdzenny lud syberyjski zamieszkujący w okręgu autonomicznym Czukotka, częściowo Jakucję i Kraj Kamczacki w Rosji; ok. 16 tys. (lata 90. XX w.). 45 Ukaz (ros.) – nazwa aktu prawnego wydawanego przez cara Rosji; oprócz manifestu, ordynacji, dekretu, ustawy jedna z form dzia- łalności prawodawczej władców Rosji. 46 Tobolsk – miasto w azjatyckiej części Rosji, w obwodzie tiumeńskim, nad Irtyszem, w pobliżu ujścia Tobołu; założony w roku 1587 jako warownia kozacka i ośrodek kolonizowania Syberii; od XVII w. głównie wojskowo-administracyjne centrum kraju i miejsce zesłań; przemysł chemiczny, stoczniowy, drzewny, materiałów budowlanych, spożywczy, produkcja dywanów; rzemiosło artystyczne (wyroby z kości); zabytki. 47 Umowną granicę stanowi Jenisej; Czuna – w górnym biegu Uda, rzeka w azjatyckiej części Rosji, w obwodzie irkuckim i Kraju Krasnojarskim, po połączeniu z Biriusą tworzy Tasiejewę (dopływ Angary – nie Jeniseju); dł. 1203 km; Jenisej – rzeka w azjatyckiej części Rosji, gł. w Kraju Krasnojarskim, uchodzi do Morza Karskiego; dł. 3487 km (od połączenia Małego i Wielkiego Jeniseju, od źró- deł Wielkiego Jeniseju – 4130 km; główne dopływy: Kan, Angara, Tunguzka, Podkamienna, Tunguzka, Dolna, Kurejka, Abakan, Sym, Turuchan. 48 Kolej Transsyberyjska, czyli sieć linii kolejowych, głównie w azjatyckiej części Rosji, wybudowana została dopiero w latach 1891- 1916; główna trasa która prowadzi z Moskwy do Władywostoku, przez: Niżny Nowogród, Perm, Jekaterynburg, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk, Irkuck, Ułan Ude i Czytę; najdłuższa linia kolejowa na świecie (9288,8 km). 49 Tarantas (ros.) – czterokołowy powóz o nadwoziu w kształcie pudła, z budą zakrywającą tylną część, bardzo popularny w Rosji w XIX w.; telega – dawny prosty czterokołowy wóz gospodarski, używany głównie w Rosji. 50 Wiorsta – dawna rosyjska miara długości, od roku 1835 licząca 1066,78 metra. ~ 18 ~ Nerczyńsk, Sreteńsk, Ałbazin, Błagowieszczeńsk, Radde, Orłowskij, Aleksandrowskie51 i Nikołajewsk. Za każdy wyraz wysłany z jednego krańca na drugi należy zapłacić sześć rubli dziewiętnaście kopiejek. Z Ir- kucka, jej odgałęzienie dociera do Kiachty52 na granicy mongolskiej, i stąd, po trzydzieści kopiejek za wyraz, poczta w ciągu czternastu dni przesyła depesze do Pekinu. Ta właśnie linia z Jekaterynburga do Nikołajewska została przerwana najpierw przed Tomskiem, a w kil- ka godzin później między Tomskiem a Koływaniem. Dlatego car po drugim meldunku przekazanym mu przez generała Kiszowa, wyrzekł tylko te słowa: „Natychmiast kuriera!”. Car już od paru chwil stał nieruchomo przy oknie swego gabinetu, kiedy znów odźwierni otworzyli drzwi. Na progu stanął główny naczelnik policji. – Wejdź, generale – rzekł car rozkazująco. – Powiedz mi wszystko, co wiesz o Iwanie Ogarewie. – Jest to niezwykle niebezpieczny człowiek, Najjaśniejszy Panie – odpowiedział główny naczelnik policji. – Był w randze pułkownika? – Tak, Najjaśniejszy Panie. – Czy jest to inteligentny oficer? – Bardzo inteligentny, lecz niemożliwy do poskromienia, z niepohamowaną ambicją, niecofający się przed niczym. Swego czasu wdał się w tajemnicze intrygi i dlatego został zdegradowany przez Jego Wysokość Wielkiego Księcia, a następnie wygnany na Syberię. – Kiedy to było? – Dwa lata temu. Po sześciu miesiącach wygnania został ułaskawiony przez Waszą Wysokość i powrócił do Rosji. – Czy od tego czasu bywał na Syberii? – Tak, Najjaśniejszy Panie, powrócił tam, lecz tym razem dobrowolnie – odrzekł główny naczelnik po- licji i dodał, zniżając nieco głos: – Był taki czas, Najjaśniejszy Panie, kiedy, nikt zesłany na Syberię, nigdy już stamtąd nie wracał! – A więc dopóki ja żyję, Syberia jest i będzie krajem z którego się powraca! Car miał prawo wygłaszać te słowa z prawdziwą dumą, ponieważ niejednokrotnie dowiódł swą łaskawo- ścią, że rosyjska sprawiedliwość potrafi wybaczać. Główny naczelnik policji nic nie odpowiedział, ale było oczywiste, że nie jest zwolennikiem półśrodków. Według niego każdy człowiek, który przekroczył góry Ural prowadzony przez żandarmów, nie powinien ni- gdy powrócić. Otóż, niestety, nie było już tak za nowego panowania i główny naczelnik policji szczerze nad tym ubolewał! Jak to być może! Nie ma już dożywotnich wyroków za inne przestępstwa niż kryminalne?! Jak to, wygnańcy polityczni wracają z Tobolska, Jakucka53, Irkucka?! Doprawdy, główny naczelnik policji, przy- zwyczajony do autokratycznych decyzji zawartych w ukazach carskich, które nigdy nie wybaczały, nie mógł się pogodzić z nowym sposobem rządzenia. Jednak mimo to milczał, oczekując, że car zada kolejne pytania. Takie pytania wkrótce się pojawiły. – Czy Iwan Ogarew – spytał car – nie powrócił po raz drugi do Rosji po swej podróży do guberni sybe- ryjskich, wyprawie, której prawdziwy cel pozostaje nieznany? – Wrócił. – I w czasie tego pobytu policja zgubiła jego ślad? – Nie, Najjaśniejszy Panie, ponieważ skazaniec dopiero wtedy staje się naprawdę niebezpieczny, gdy zostanie ułaskawiony! 51 Sreteńsk – miasto w Rosji (obw. czytyjski), nad rzeką Szyłką; 8 tys. mieszk. (2003); fabryka obuwia filcowego; założone w roku 1689; w latach 1783-98 i od 1926 miasto; Ałbazin – wioska leżąca w Rosji, nad Amurem w Syberii, na terenie obwodu amurskiego; kilka- set osób (2005); stacja kolejowa kolei transsyberyjskiej; w XVII wieku miejscowość była stolicą niewielkiego państewka Jaxa (Jaksa) założonego przez polskiego zesłańca Nicefora Czernichowskiego; w latach 1685-1686 Ałbazin stał się przedmiotem wojny granicznej pomiędzy Rosją a Chinami; Błagowieszczeńsk – miasto w Rosji, stol. obwodu amurskiego, na lewym brzegu Amuru, przy ujściu Zei; założone w roku 1856, od roku 1858 miasto; przemysł maszynowy, elektrotechniczny, stoczniowy, papierniczy, drzewny, spożywczy; port rzeczny i lotniczy; Radde – wioska nad Amurem w strefie przygranicznej z Chinami, na płd.-wsch. od Błagowieszczeńska; zało- żona w 1858 roku przez osadników kozackich; Orłowskij – wieś na prawym brzegu Amuru, naprzeciw obecnego miasta Amursk (Kraj Chabarowski); Aleksandrowskie – osiedle nad Amurem, obecnie wieś Marinskoje (Kraj Chabarowski). 52 Kiachta – miasto w Rosji, w Buriacji, na południe od Ułan Ude, przy granicy z Mongolią; 18,4 tys. mieszk. (2005); założona w roku 1727 jako faktoria handlowa na szlaku karawan do Chin razem z pobliską twierdzą nowotroicką. Jakuck – miasto w azjatyckiej części Rosji, nad Leną, stolica Jakucji; powstał wokół kozackiego gródka warownego założonego 53 w roku 1632; od XVIII w. miejsce zesłań politycznych; od 1922 roku stolica Jakucji; rejon łagrów, przemysł odzieżowy, drzewny, skórza- ny, spożywczy, maszynowy, materiałów budowlanych; port lotniczy i węzeł drogowy. ~ 19 ~ Oblicze cara zachmurzyło się na chwilę. Być może główny naczelnik policji posunął się za daleko – choć jego upieranie się przy swoich racjach dorównywało bezgranicznemu oddaniu swemu panu – lecz car puścił mimo uszu zarzuty wobec swojej polityki wewnętrznej i rozpoczął na nowo serię krótkich pytań. – Ostatnie miejsce w którym był Ogarew? – Gubernia permska. – W jakim mieście? – W samym Permie54. – Co tam robił? – Nie wydaje się, by się czymś zajmował, a jego postępowanie nie miało w sobie nic podejrzanego. – I nie był pod specjalnym nadzorem policji? – Nie, Najjaśniejszy Panie. – W jakim czasie opuścił Perm? – Mniej więcej w marcu. – Gdzie pojechał…? – Tego nie wiadomo. – I od tego czasu nie wiemy co się z nim działo? – Tego nie wiemy. – Otóż ja to wiem – odparł car. – Wiem z otrzymanych anonimów, do mnie adresowanych, które nie przeszły przez biuro policji. Wobec zaistniałych faktów, które miały miejsce po tamtej stronie granicy, mogę całkowicie wierzyć w ich prawdziwość! – Czy Najjaśniejszy Pan chce powiedzieć – wykrzyknął główny naczelnik policji – że Iwan Ogarew ma- czał palce w tatarskiej inwazji? – Tak, generale, i zaraz rozwieję pańskie wątpliwości. Iwan Ogarew, po opuszczeniu guberni permskiej, przekroczył góry Ural, a następnie ruszył na Syberię, w stepy kirgiskie i tam próbował, nie bez sukcesów, podburzyć miejscowe koczownicze plemiona. Następnie udał się na południe, aż dotarł do wolnego Turkie- stanu. Tam, w chanatach Buchary, Kokandu i Kunduzu55, znalazł przywódców gotowych rzucić swe tatar- skie hordy na gubernie syberyjskie i wywołać ogólne powstanie przeciw panowaniu imperium rosyjskiego w Azji. Ruch rozwijał się skrycie, lecz wybuchł jak uderzenie gromu i teraz wszystkie drogi i linie komuni- kacyjne między Syberią Zachodnią a Syberią Wschodnią zostały przerwane! Co więcej, Iwan Ogarew, żądny zemsty, chce pozbawić życia mego brata! Car był bardzo ożywiony, mówił i chodził szybko po pokoju. Główny naczelnik policji nic nie odpowie- dział, lecz pomyślał sobie, że w czasach, kiedy carowie Rosji nie ułaskawiali zesłańców, plany Iwana Ogarewa nigdy nie doszłyby do skutku. Upłynął jakiś czas, podczas którego w pokoju panowała cisza. Potem car usiadł w fotelu, a naczelnik zbliżył się do niego i spytał: – Wasza Wysokość wydał z pewnością rozkazy jak najszybszego zlikwidowania tej inwazji? – Tak – odrzekł car. – Ostatnia depesza, która dotarł do Niżnieudińska, musiała poruszyć oddziały stacjonujące w guberni jenisejskiej, irkuckiej i jakuckiej, a także z prowincji amurskiej i znad jeziora Bajkał. Jednocześnie pułki z Permu i Niżnego Nowogrodu56 oraz oddziały Kozaków nadgranicznych ruszyły for- sownym marszem w kierunku gór Ural, ale, niestety, minie kilka tygodni zanim będą mogły stanąć twarzą w twarz z oddziałami tatarskimi! 54 Perm – miasto w Rosji, na Przeduralu, nad Kamą, stolica Kraju Permskiego; powstał jako osada wokół założonej w roku 1723 huty miedzi; od roku 1781 miasto, a od roku 1796 stolica guberni i miejsce zesłań na Uralu; od poł. XIX wielki ośrodek handlowy i port na Kamie; od roku 1938 stolica obwodu, od XII 2005 Kraju Permskiego; duży ośrodek gospodarczy, kulturalny i naukowy. 55 Chanat Buchary – powstał na początku XVI w., kiedy wódz Uzbeków Muhammad Szejbani podbił ziemie należące do dynastii Timurydów, zajmował tereny między Amu-darią i Syr-darią w dzisiejszym Uzbekistanie, w I połowie XVIII w. (do roku 1747) pod- legał Persji, w roku 1785 został przekształcony w Emirat Buchary, w roku 1868 (a nie 1864) przegrał wojnę z Rosją, która przyłączyła większą część emiratu, łącznie z Samarkandą, reszta w roku 1873 została protektoratem rosyjskim i przetrwała do roku 1920; chanat Kokandu – państwo w Azji Środkowej w latach 1710-1876, założone w Kotlinie Fergańskiej przez Szahruch-beja z uzbeckiego plemienia Ming, który uniezależnił się od chanatu bucharskiego; największe i najgęściej zaludnione państwo Azji Środkowej; po wojnie krymskiej w latach 1853-56 cel ekspansji rosyjskiej, 1865 zmuszony do przyjęcia protektoratu Rosji; w roku 1876 przyłączony do Rosji; stanowił odtąd obwód fergański generalnego gubernatorstwa turkiestańskiego; chanat Kunduzu – niezależne państwo istniejące od 1649 do 1888 na terenie dzisiejszego Afganistanu. 56 Niżny Nowogród (w latach 1932-1991 Gorki) – miasto w Rosji, przy ujściu Oki do Wołgi; stolica obwodu niżnienowogrodzkiego, je- den z największych ośrodków przemysłowych i kulturalno-naukowych Rosji; rozwinięty przemysł środków transportu (samochodowy, stoczniowy, lotniczy), maszyn., zbrojeniowy, hutnictwo żelaza i metali kolorowych, przemysł elektrotechniczny (m.in. telewizory). ~ 20 ~ nie ma bezpośredniego połączenia z Moskwą? – Nie. – Musiał się jednak dowiedzieć z ostatnich depesz jakie środki zaradcze zostały podjęte przez Waszą Wysokość i jakiej pomocy może się spodziewać z guberni leżących w okolicach Irkucka? – Wie o tym – odrzekł car – lecz nie wie tego, że Iwan Ogarew oprócz roli buntownika, gra także rolę zdrajcy i że ma w nim zawziętego osobistego wroga. To właśnie Wielkiemu Księciu zawdzięcza on swą pierw- szą niełaskę i, co jest bardziej niepokojące, jest człowiekiem, którego on osobiście nie zna. Iwan Ogarew za- mierza udać się do Irkucka i tam, pod fałszywym nazwiskiem, zaoferować swoje usługi Wielkiemu Księciu. Następnie, gdy już zyska jego zaufanie, kiedy Tatarzy zaatakują Irkuck, wyda im miasto, a wraz z nim i mego brata, którego życie jest prawdziwie zagrożone. Oto co ja wiem z raportów, oto czego nawet nie domyśla się Wielki Książę, i jest to właśnie to, o czym się musi się dowiedzieć! – A więc, Najjaśniejszy Panie, inteligentny i odważny kurier… – Oczekuję go. – I musi się spieszyć – dodał główny naczelnik policji – ponieważ pozwolę sobie zauważyć, Najjaśniejszy – A brat Waszej Carskiej Mości, Jego Wysokość Wielki Książę, w tej chwili odcięty w guberni irkuckiej, Panie, że jedyną ziemią przychylną rebeliantom jest ziemia syberyjska! – Chcesz powiedzieć, generale, że wydaleni z kraju skazańcy przyłączą się do najeźdźców? – wykrzyknął car, który w tej chwili nie mógł się opanować wobec insynuacji głównego naczelnika policji. – Proszę mi wybaczyć, Wasza Wysokość…! – wybełkotał główny naczelnik policji. – Prawda jest taka, że to mój niespokojny i nieufny umysł podsunął mi tę niefortunną myśl. ~ 21 ~ – Wierzę w skazańców a jeszcze bardziej w ich patriotyzm – rzekł car. – Na Syberii przebywają także inni skazańcy, oprócz politycznych – zauważył główny naczelnik policji. – Złoczyńcy! Och, generale, ich zostawiam tobie! To są odpadki rodzaju ludzkiego. Oni nie należą do żadnego kraju, ale powstanie, albo raczej inwazja, nie jest skierowana przeciw imperatorowi, lecz przeciw Rosji, przeciw temu krajowi, którego wygnańcy nie zapomnieli i do którego z taką mocą chcą wrócić… i do którego wrócą…! Nie, nigdy ani jeden Rosjanin nie sprzymierzy się z Tatarami by osłabić, choćby na godzi- nę, potęgę moskiewską! Car miał rację wierząc w patriotyzm tych, których jego polityka czasowo wygnała z kraju. Łaskawość, która była podstawą jego sprawiedliwości, przynosząca jemu osobiście korzyści, poważne złagodzenia, które zostały wprowadzone do paragrafów ukazów, kiedyś tak straszliwych, gwarantowały, że nie mógł się mylić. Lecz oprócz tego czynnika sukcesu – przeciwwagi wobec tatarskiej inwazji, sytuacja mimo to była poważna, ponieważ obawiano się, że znaczna część ludności kirgiskiej przyłączy się do najeźdźców. Kirgizi dzielą się na trzy ordy: Wielką, Małą i Średnią, i liczą około czterysta tysięcy „namiotów”, co oznacza dwa miliony dusz. Z tych rozmaitych plemion jedne są niepodległe, drugie uznają władzę bądź Ro- sji, bądź chanów Chiwy57, Kokandu i Buchary, to jest, najgroźniejszych wodzów Turkiestanu. Orda Średnia 57 Chanat Chiwy – historyczne państwo w środkowej Azji, istniejące w latach 1515-1920; po rozpadzie Imperium Timurydów, Szejba- nidzi, lokalna dynastia uzbecka, utworzyła Chanat Chiwy; w roku 1873 armia rosyjska zdobyła Chiwę i narzuciła zwierzchność chana- towi; w roku 1918 wybuchło inspirowane przez bolszewików powstanie antymonarchistów i plemion turkmeńskich przeciwko chanowi ~ 22 ~ jest najbogatsza i zarazem najliczniejsza, bowiem jej obozowiska zajmują całą przestrzeń między rzekami Sara-Su, Irtysz, górny Iszym, jeziorem Chadisan58 i jeziorem Aksakał59. Orda Wielka, zajmująca tereny po- łożone na wschód od Ordy Średniej, ciągnie się aż do guberni omskiej i tobolskiej. Gdyby więc plemiona kirgiskie zbuntowały się, to doszłoby do najazdu Rosji azjatyckiej, a przede wszystkim do oderwania się części Syberii na wschód od Jeniseju. Prawdą jest, że Kirgizi, niezbyt doświadczeni w sztuce wojennej, są raczej nocnymi rabusiami i ludźmi napadającymi na karawany, niż żołnierzami stanowiącymi regularne wojsko. Tak, jak to powiedział pan Le- wszyn60: „zwarty front lub czworobok dobrej piechoty może stawić czoło dziesięciokrotnie większej liczbie Kirgizów, a jedna armata może zabić przerażającą ich liczbę”. Zgoda, ale potrzeba jeszcze, by ten czworobok dobrej piechoty dotarł do zbuntowanego kraju, a ziejąca ogniem paszcza opuściła park artyleryjski usytuowany w guberniach europejskich, oddalonych o dwa do trzech tysięcy wiorst. Otóż pomijając bezpośrednią drogę łączącą Jekaterynburg z Irkuckiem, stepy, często bagniste, nie są łatwe do przebycia i niewątpliwie upłynęłoby kilka tygodni, zanim wojska rosyjskie znalazły- by się na takich pozycjach, by odepchnąć hordy tatarskie. Omsk jest ośrodkiem organizacji wojskowej w Syberii Zachodniej, przeznaczonej do utrzymania w po- słuszeństwie ludności kirgiskiej. Tu właściwie przebiega granica, którą ci koczownicy, niezbyt ulegli, naru- szali wielokrotnie i ministerstwo wojny miało podstawy by uważać, że Omsk stanął już w obliczu wielkiego zagrożenia. Linia kolonii wojskowych, to znaczy posterunków kozackich, porozmieszczanych od Omska aż do Semipałatyńska61, została w kilku miejscach przerwana. Oprócz tego należało się obawiać, aby „wielcy sułtani”, zarządzający obwodami kirgiskimi, nie przyjęli dobrowolnie lub przymusowo zwierzchnictwa Ta- tarów, tak jak oni, muzułmanów, i że do nienawiści spowodowanej zaborczością Rosji dołączy nienawiść wynikająca z antagonizmów pomiędzy religią prawosławną a muzułmańską. Istotnie, już od dawna Tatarzy z Turkiestanu, a szczególnie ci z chanatów Buchary, Kokandu i Kunduzu, usiłowali zarówno siłą jak i namawianiem, uwolnić hordy kirgiskie spod dominacji państwa moskiewskiego. Teraz kilka słów o tych Tatarach. Tatarzy należą głównie do dwóch odrębnych ras – rasy kaukaskiej i mongolskiej. Rasa kaukaska to ta, jak twierdzi Abel de Rémusat62 „która postrzegana jest w Europie jako wzór piękno- ści naszego gatunku, bowiem wszystkie ludy tej części świata od niej pochodzą”. W obrębie tej samej nazwy zalicza się do nich też Turków i tubylców pochodzenia perskiego. Do rasy czysto mongolskiej zaliczają się Mongołowie, Mandżurowie i Tybetańczycy63. Tatarzy zagrażający podówczas imperium rosyjskiemu, należeli do rasy kaukaskiej i prawie wyłącznie zamieszkiwali Turkiestan. Ten rozległy kraj dzieli się na różne państewka, rządzone przez chanów, stąd na- zwa „chanaty”. Do najważniejszych chanatów należą: Buchara, Chiwa, Kokand i Kunduz. W tym czasie najpotężniejszym i najgroźniejszym był chanat Buchary. Rosja już kilkakrotnie prowadziła wojny z jego przywódcami, którzy we własnym interesie – dla narzucenia im swego panowania – popierali dążenia do niezależności Kirgizów wobec dominacji imperium moskiewskiego. Obecny wódz, chan Feofar, szedł śladami swoich poprzedników. Sajjidowi Abdullahowi; 2 lutego 1920 roku chan abdykował i do Chiwy wkroczyła Armia Czerwona, a 2 miesiące później utworzono Chorezmijską LRR. 58 Chadisan – u J. Verne’a: Hadisang, nie odnaleziono większego jeziora o takiej nazwie. 59 Aksakał – może chodzi o  jezioro Aksuat położone w  centrum grupy rozproszonych zbiorników wodnych zlokalizowanych na lewym brzegu środka górnej części doliny rzeki Iszym w północno-zachodnim Kazachstanie, w centralnej części Bramy Turgajskiej; powierzchnia – 50 do 150 km², głębokość – do 3 m. 60 Lewszyn – może tu chodzić o Dmitrija Siergiejewicza Lewszyna (1801-1871) – generała piechoty armii carskiej. 61 administracyjny regionu, miejsce zesłań; około 300 tys. mieszkańców (2009). Jean-Pierre Abel-Rémusat (1788-1832) – francuski lekarz i sinolog, autor wielu ważnych prac sinologicznych; w roku 1822 roku 62 wraz z Silvestrem de Sacy założył Société Asiatique, którego był wieloletnim sekretarzem i prezydentem; wraz z Juliusem Klaprothem wydawał Journal asiatique i Mélanges asiatiques. 63 Mandżurowie – lud zamieszkujący południową Mandżurię w północno-wschodnich Chinach; ok. 7 mln (pocz. XXI w.); w XVI w. utworzyli silny związek rodowo-plemienny, w XVII w. podbili Chiny, zakładając dynastię Qing; Mandżurowie asymilowali się z ludno- ścią chińską (język mandżurski przetrwał do XX w. w 2 wioskach), zachowali jednak poczucie odrębności etnicznej; w religii ludowej występuje kult przodków i szamanizm; utrzymują się podziały rodowe; Tybetańczycy – rdzenni mieszkańcy Tybetu, mieszkają także w Indiach, Nepalu, Bhutanie; ok. 6,5 mln; język tybetański; od VII w. wyznają buddyzm tybet.; zajmują się rolnictwem, część – koczow- niczym lub półkoczowniczym pasterstwem; przed chińską aneksją Tybetu (1951) byli społeczeństwem stanowym, złożonym z mni- chów (ok. 20 ludności), arystokracji oraz warstw kupców, rolników i koczowniczych pasterzy; rozwinięta sztuka, m.in. jubilerstwo, malarstwo i rzeźba religijna. Semipałatyńsk – do 2007 roku nazwa miasta Semej, położonego w Kazachstanie przy granicy z Rosją; od 1854 główny ośrodek ~ 23 ~ Chanat Buchary rozciąga się z północy na południe, pomiędzy trzydziestym siódmym a czterdziestym pierwszym równoleżnikiem, a ze wschodu na zachód pomiędzy sześćdziesiątym pierwszym a sześćdziesią- tym szóstym stopniem długości geograficznej64, to znaczy zajmuje powierzchnię około dziesięciu tysięcy lig kwadratowych. Państwo to liczy dwa miliony pięćset tysięcy mieszkańców, posiada sześćdziesięciotysięczną armię, któ- rej wielkość potraja się w czasie wojny, i trzydzieści tysięcy jeźdźców. Jest to kraina bogata w różnorodne produkty zwierzęce, roślinne, mineralne, powiększona dzięki przyłączeniu się terytoriów Bałchaszu, Akkoli i Meimaneh. Posiada dziewiętnaście znaczniejszych miast. Buchara65, otoczona wysokim murem obron- nym66 o długości ośmiu mil angielskich67, najeżonym basztami, sławna dzięki Avicennie68 i innym uczo- nym z X wieku, uważana jest za ośrodek nauki muzułmańskiej i zaliczona do najsławniejszych miast w Azji Środkowej, do których można jeszcze zaliczyć: Samarkandę69 z grobowcem Tamerlana70 i sławnym pała- cem, gdzie przechowuje się ów niebieski kamień71, na którym musi usiąść każdy chan po dojściu do władzy i broniony przez niezwykle silną twierdzę; Karszy72, opasane potrójnym murem, leżące w oazie otoczonej bagnami, przepełnionymi żółwiami i jaszczurkami, jest prawie n
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Michał Strogow. Od Moskwy do Irkucka. Część 1
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: