Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00049 007285 12250745 na godz. na dobę w sumie
Między folklorem a folkiem. Muzyczna konstrukcja nowych tradycji we współczesnej Polsce - ebook/pdf
Między folklorem a folkiem. Muzyczna konstrukcja nowych tradycji we współczesnej Polsce - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1047-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Marta Trębaczewska przedstawia w perspektywie socjologicznej pracę wykonywaną przez muzyków nad tradycją muzyczną w różnych miejscach Polski jako proces dowartościowania swojej 'małej ojczyzny' w rywalizacji o uznanie w ramach globalnej fusion międzykulturowej. 'Nowa tradycja' była kiedyś oksymoronem, dzisiaj wyraża twórcze ambicje zmierzającego do tworzenia tego, co nowe, ze starych elementów kuchni, stroju i, oczywiście, muzyki.

Książka Marty Trębaczewskiej dotyczy konstrukcji tradycji muzycznej. Herder i romantycy wynieśli na piedestał kulturę ludową, doszukując się w niej wiecznych wartości przeciwstawianych coraz szybszym zmianom w kulturze uprzemysławiającego się Zachodu. Socjologia przypomina jednak, że tradycja nie jest odwieczna. Na przykład blues powstał dopiero pod koniec XIX wieku (i grano go wtedy na skrzypcach). Ma swoją historię i zmienia się też muzyka podhalańska, o czym świadczy m.in. spór o to, na ile w jej ramach ogólnych pozostają Trebunie Tutki. Na naszych oczach rozwija się muzyka kaszubska.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

cyanmagentayellowblack 0 15 25 75 95 100 0 15 25 75 95 100 0 15 25 75 95 100 0 15 25 75 95 100 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== cyanmagentayellowblack ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Recenzenci Anna Czekanowska-Kuklińska Andrzej Szpociński Projekt okładki Anna Sadowska Redaktor prowadzący Ewa Wyszyńska Redaktor Krzysztof Zadros Redaktor techniczny Zofia Kosińska Korektor Elwira Wyszyńska Skład i łamanie Barbara Obrębska Publikacja dofinansowana przez Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2011 ISBN 978-83-235-0631-7 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 http://www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl Dział Handlowy: tel. (0 48 22) 55 31 333 e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: http://www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie I ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści SŁOWO OD AUTORKI .............................................................. 7 WSTĘP TRADYCJA MUZYCZNA JAKO KONSTRUKCJA KULTUROWA ...... 1. Tradycja w muzyce ................................................................................. 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji ............................................ 3. Metodologia badań własnych ............................................................... 3.1. Przedmiot i cel badań ................................................................ 3.2. Charakterystyka metod i technik badawczych ....................... 3.2.1. Wywiad ............................................................................. 3.2.2. Obserwacja ...................................................................... 3.2.3. Analiza dokumentów ...................................................... 3.3. Opis terenu badań ....................................................................... 3.3.1. Mazowsze ........................................................................... 3.3.2. Kaszuby ............................................................................. 3.3.3. „Małopolska śląska” ......................................................... 3.3.4. Podhale .............................................................................. 4. Nowa tradycja w muzyce? ..................................................................... 11 11 18 41 41 41 44 47 50 50 51 51 53 56 58 67 CZĘŚĆ I WSPÓŁCZESNA FOLKKULTURA MUZYCZNA W POLSCE ............... 1. Folklor, factlore, fakelore, folkloryzm, folk… Problematyka 69 terminologiczna ................................................................................... 77 2. Folkloryzm w Polsce .............................................................................. 77 2.1. Nurt purystyczny ........................................................................ 89 2.2. Nurt postępowy ........................................................................... 90 2.2.1. Wiejskie kapele i zespoły śpiewacze ............................. 93 2.2.2. Zespoły pieśni i tańca ..................................................... 2.2.3. Festiwale .......................................................................... 99 2.2.4. Muzyka folkowa .............................................................. 107 2.3. Stylizacje wysokoartystyczne ................................................... 118 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 6 Spis treści CZĘŚĆ II WSPÓŁCZESNE PONADREGIONALNE FORMY MUZYKI LUDOWEJ .................................................................................. 123 1. Muzyka ludowa w społeczeństwie ....................................................... 125 1.1. Podstawowe funkcje folkloru muzycznego w społeczeństwie ........................................................................ 125 1.2. Cechy muzyki ludowej ................................................................. 137 1.3. Współczesne formy muzyczne o cechach i funkcjach muzyki ludowej ........................................................................... 144 2. Muzyka lekka, łatwa i przyjemna ........................................................ 149 2.1. Muzyka biesiadna ....................................................................... 149 2.2. Muzyka chodnikowa, czyli disco polo ....................................... 153 2.3. Folklor miejski – muzyka uliczna i podwórkowa ..................... 161 3. Hip hop .................................................................................................... 166 3.1. Hip hop – muzyka czy styl życia? .............................................. 166 3.2. Historia powstania hip hopu ..................................................... 176 3.3. Hip hop polo ................................................................................ 179 CZĘŚĆ III FUNKCJONOWANIE LOKALNYCH TRADYCJI MUZYCZNYCH W POSZCZEGÓLNYCH REGIONACH POLSKI ...................................... 181 1. Mazowsze ................................................................................................. 183 2. Kaszuby .................................................................................................... 202 3. „Małopolska śląska” ............................................................................... 232 4. Podhale ..................................................................................................... 253 WNIOSKI ....................................................................................................... 289 BIBLIOGRAFIA ............................................................................................. 303 1. Publikacje książkowe ......................................................................... 303 2. Publikacje w czasopismach ............................................................... 307 3. Publikacje internetowe ....................................................................... 309 4. Strony internetowe .............................................................................. 311 5. Inne materiały ..................................................................................... 312 INDEKS OSÓB ........................................................................................... 315 INDEKS MIESCOWOŚCI ......................................................................... 323 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Słowo od autorki Umiejscowienie tak kontrowersyjnego zagadnienia, jakim jest konstruowanie tradycji, w centrum moich zainteresowań badaw- czych zawdzięczam promotorowi, profesorowi Jackowi Kurczew- skiemu, na którego życzliwość, wiedzę, przenikliwość i intuicję za- wsze mogłam liczyć i któremu składam serdeczne podziękowania. Podziękowania należą się również recenzentom niniejszej pracy – profesorowi Andrzejowi Szpocińskiemu oraz profesor Annie Cze- kanowskiej-Kuklińskiej, której nieocenione uwagi, udzielane mi w trakcie przygotowywania tego tekstu, istotnie wpłynęły na jego ostateczny kształt. Dziękuję także profesorowi Piotrowi Dahligowi za poświęcony mi czas oraz możliwość uczestnictwa w jego semina- riach, doktor Weronice Grozdew-Kołacińskiej za cenne teoretyczne i praktyczne wskazówki oraz wszystkim moim rozmówcom i respon- dentom. Książka ta nie powstałaby, gdyby nie pomoc i wsparcie naj- bliższych mi osób, dlatego szczególne podziękowania za wsparcie, wyrozumiałość i cierpliwość kieruję do Patryka Królikowskiego. Między folklorem a folkiem. Muzyczna konstrukcja tradycji we współczesnej Polsce porusza problematykę konstruowania trady- cji, stając w opozycji do powszechnego przekonania o jej trwałości i niezmienności, biorąc za przykład wybrane tradycje muzyczne. We Wstępie i w Rozdziale 1 wyjaśniam, czym jest tradycja w ogó- le i tradycja muzyczna oraz wymieniam postawy współcześnie wo- bec niej przyjmowane. Rozdział 2 to przedstawienie zastosowanej w pracy metody interpretacji, jaką jest konstrukcjonizm społeczny, ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 Słowo od autorki z uwzględnieniem ewolucji poglądów na ten temat. Rozdział 3 za- wiera opis zastosowanych metod badawczych oraz wybranych do badań regionów, wraz z ich krótką charakterystyką. Rozdział 4 to szczegółowy zapis uczestnictwa w festiwalu o znamiennej nazwie „Nowa Tradycja”, który stanowi egzemplifikację realizacji założeń omówionych w Rozdziale 2, a także przykład konstruowania tradycji muzycznej. W Części I wprowadzam nazwę „folkkultura” i próbuję zmierzyć się z problematyką terminologiczną. Wskazuję w niej rów- nież, jak współcześnie kanon/rdzeń może być wykorzystywany, ada- ptowany, a także jaką może stanowić inspirację dla współczesnych twórców, oraz przedstawiam dwa najbardziej rozpowszechnione stanowiska wobec tradycyjnego materiału muzycznego – tzw. nurt postępowy i nurt purystyczny. W Części II traktuję muzykę funkcjo- nalnie i wskazuję, że z punktu widzenia funkcji, jakie pełniła w spo- łeczeństwie muzyka ludowa, powszechnie uważana za tradycyjną polską muzykę, można stwierdzić, że muzyką ludową jest współcześ- nie także muzyka biesiadna, disco polo, a także muzyka podwórko- wa i uliczna oraz hip hop. Część III jest częścią empiryczną, w której przedstawiam wyniki badań terenowych, przeprowadzonych w wy- branych regionach Polski i ukazuję, jak obecnie wygląda w nich kul- tura muzyczna oraz na ile funkcjonujące w nich tradycje są wyni- kiem rekonstrukcji, dekonstrukcji, albo konstrukcji zupełnie nowej. Podsumowanie tych badań zostało przedstawione w części zatytu- łowanej Wnioski. Okazuje się, że mimo powszechnie prorokowanej utraty tożsamości narodowej w związku z zanikaniem tradycji, nie tylko nie powinniśmy nad zanikiem tradycji muzycznej ubolewać, ale nawet nie możemy o nim wnioskować. Tradycja jest dynamiczna i jeżeli w procesie jej ewolucji giną jakieś elementy, to dzieje się to na korzyść innych i jest naturalną konsekwencją rozwoju. Nie sta- rajmy się więc rozpaczać nad „tradycją utraconą”, starając się ją na siłę wskrzesić. Mając świadomość znaczenia tradycji muzycznej, po- winniśmy raczej edukować kolejne pokolenia tak, żeby konstruując własną tradycję, opierały się na wykalibrowanym kanonie i wybie- rały z tradycji zastanej to co najważniejsze, co pozwoli im pamiętać o korzeniach nawet wtedy, kiedy nie będą chciały do nich wrócić. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Słowo od autorki 9 Tradycja muzyczna pozwala tworzyć wspólnoty oparte na ta- kim samym jej pojmowaniu i jednocześnie zaspokaja takie potrzeby człowieka, jak poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Ale auten- tyczna muzyka ludowa, występująca w swoim pierwotnym otoczeniu i pełniąca pierwotne funkcje, należy do rzadkości i zapewne nieba- wem zniknie z polskiego krajobrazu, choć za sprawą nowoczesnych technologii pozostanie utrwalona, stając się częścią kanonu polskiej kultury. Powinnością nauki, a więc też i niniejszej pracy, jest uka- zywanie tej muzyki jako ogólnonarodowej wartości oraz utrwalenie jej w świadomości społecznej. Poznanie i zrozumienie własnych tra- dycji jest niezmiernie ważne, ale dopiero wspólne ich konstruowanie daje nam poczucie trwałości, ciągłości i celowości. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== WSTĘP Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa 1. Tradycja w muzyce Pojęcie tradycji muzycznej, czyli tego, co uważamy za tradycyj- ną muzykę polską, wydaje się oczywiste i łatwe do sprecyzowania. Przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się jednak, że nie jest ono jed- noznaczne, bo dla każdego oznacza co innego. Szukając definicji tradycji w muzyce, lub też tradycyjnej muzy- ki polskiej, należy najpierw udzielić odpowiedzi na pytanie, co to w ogóle jest tradycja oraz czy jest potrzeba, by o niej mówić i ją badać. Szukanie odpowiedzi na te pytania wydaje się jeszcze bar- dziej potrzebne w obliczu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, w której nacisk jest położony raczej na wspólną, ujednoliconą przy- szłość niż na odrębną dla każdego państwa przeszłość, i w której to przyszłości należy wznieść się ponad historycznie uwarunkowane podziały, czyli przezwyciężyć przeszłość. Jak słusznie zauważa Jan Bernad, „można zaobserwować, że wobec przewartościowania wagi problemów, pytania o polską tradycję, a jeszcze bardziej tu i ówdzie zgłaszane programy powrotu do tradycji, budzą u części Polaków, w tym dominującej części elit, zniecierpliwienie i poirytowanie. W znacznej mierze pragną widzieć oni siebie Europejczykami lub po prostu obywatelami otwartego świata, którym polityczna, gospodar- cza i kulturalna otwartość daje szansę osobistego spełnienia poza ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa wąskimi schematami narodowych tradycji”1. Aby jednak móc tę tra- dycję we współczesnej Polsce świadomie odrzucić bądź zaakcepto- wać, należy najpierw wiedzieć, czym ona jest i co ją stanowi. Na początek warto za Jerzym Szackim2 wprowadzić rozróżnienie na „tradycję” i „dziedzictwo”, które to pojęcia bywają często używa- ne zamiennie. Zależność między tradycją a dziedzictwem przedsta- wia się następująco: dziedzictwo to wszystko to, co w kulturze sensu largo pozostawiły po sobie wcześniejsze pokolenia. Tradycja nato- miast to ta część owego dziedzictwa, która przez obecnie żyjących ludzi jest świadomie przejmowana jako przekaz przeszłości i która może być negatywnie lub pozytywnie wartościowana3. Ta zależność stanowi dobry punkt wyjścia do dalszych rozważań. Jeżeli bowiem tradycja jest świadomym wyborem elementów przeszłości, oznacza to, że tworzymy ją my dziś i tworzyli ją zawsze współcześnie (co dla każdego pokolenia oznacza inny czas historyczny) żyjący. Jeżeli jest to kwestia świadomego wyboru, oznacza to, że dokonania po- przedników są przez każde pokolenie weryfikowane i poddawane krytyce. Ta za każdym razem inna weryfikacja i wybieranie tylko tych elementów tradycji, które z jakiegoś powodu warto zatrzymać i przekazywać dalej, prowadzą do wyodrębnienia istotnej dla proble- matyki niniejszej pracy cechy tradycji, jaką jest omawiana przez Ro- cha Sulimę dynamika4. Oznacza ona, że tradycja powinna być stale rewidowana, co jednak może sprowadzić się do niepokojącego zjawi- ska wykorzystywania jej przez współczesność, będącego przejawem wszechobecnego konsumpcjonizmu. Uznając dynamikę za podstawowy czynnik definiujący, należy, za o. Leonem Dyczewskim, przytoczyć taką definicję tradycji, któ- 1 Wypowiedź wygłoszona podczas VI Międzynarodowego Festiwalu „Naj- starsze pieśni Europy” 4 XII 2004, opublikowana w: Czy Polacy potrzebują tra- dycji?, pod red. M. Mamińskiej, Fundacja Muzyka Kresów, Lublin 2005, s. 3–4. 2 O tym zagadnieniu szerzej w: Szacki J., Tradycja. Przegląd problematy- ki, PWN, Warszawa 1971; oraz Zań P., Czy Polacy potrzebują tradycji, „Gadki z Chatki”, nr 54/55 (5/6), 2004. 3 Tradycja polska jest zwykle wartościowana pozytywnie, choć zauważalny jest pewien rozdźwięk w zależności od dziedziny – np. tańce ludowe zwykle są odbierane pozytywnie, ale już sposób uprawy roli, medycyna czy też kuchnia (uznawana za tłustą i niezdrową) – nie. 4 Więcej w: Sulima R., Głosy tradycji, DiG, Warszawa 2001. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 1. Tradycja w muzyce 13 ra została przyjęta dla celów niniejszej pracy: „Tradycja to pamięć zbiorowa i zgodne z nią zachowania społeczne żyjących, tzn. społecz- ne zachowania żyjącego pokolenia generalnie odpowiadają ideom, wierzeniom, wartościom, normom, wydarzeniom, wytworom arty- stycznym, znaczącym postaciom, stanom psychospołecznym pokoleń poprzednich, czyli pokolenia żyjące w różnym czasie łączy wspólny dorobek duchowy i materialny, stąd i ich zachowania są jednocześ- nie podobne do siebie i nieco się różnią. Tradycja zatem występuje wówczas, kiedy «coś» jest przekazywane z pokolenia na pokolenie, kiedy to «coś» jest podobnie interpretowane i przeżywane przez po- kolenia żyjące w długiej perspektywie czasowej, jest ono darzone przez różne pokolenia podobnym szacunkiem i obudowują je one właściwymi dla swojego czasu zachowaniami”5. To „coś” powinno być stałe i niezmienne – powinno stanowić podstawę, kanon-rdzeń kulturowy, dla każdego następnego pokolenia6. A zadaniem każdego pokolenia jest jego poznanie i utrwalenie, ale także dekonstrukcja dawnej tradycji i konstrukcja nowej, z zachowaniem tegoż niezmien- nego kanonu (rdzenia). Pytanie, czy obecne pokolenie jest w stanie w oparciu o kanon skonstruować coś, co dziś nazwać by można „nową tradycją”, pozostaje otwarte. Najpierw bowiem należałoby wyróżnić 5 Wypowiedź wygłoszona podczas VI Międzynarodowego Festiwalu „Naj- starsze pieśni Europy” 4 XII 2004, opublikowana w: Czy Polacy potrzebują tradycji?, pod red. M. Mamińskiej, Fundacja Muzyka Kresów, Lublin 2005, s. 32–33. 6 Wydaje się, że wyrażenie „rdzeń kulturowy” jest bardziej poprawne, gdyż „kanon” bywa często rozumiany jako okresowo zmienny, zależny od epo- ki i wzbudza wątpliwości co do swojej stałości. Na potrzeby tej pracy przyję- to twierdzenie Andrzeja Szpocińskiego, który utrzymuje, że „Rdzeń stanowi kanon – zbiór elementów szczególnej wagi, podtrzymywany i upowszechniany przez różnego rodzaju instytucje: szkołę, media, autorytety”, [w:] Tożsamość narodowa w perspektywie kulturalistycznej, wystąpienie podczas ogólnopol- skiej konferencji naukowej przed Kongresem Kultury Polskiej 2000, „Kultura wobec kręgów tożsamości”, Poznań 19–21 X 2000. Inną definicję kanonu po- daje Herbert Lindenberger, który definiuje go jako „sztandary, dzięki którym poszczególne ruchy społeczne, narody i regionalne twory (…), ustanawiają swój rodowód, określają tożsamość i prezentują się światu”, [w:] Lindenberger H., The History in Literature: On Value, Genre, Institutions, New York 1990, s. 2, [cyt. za:] Lanoux A., Od narodu do kanonu. Powstawanie kanonów pol- skiego i rosyjskiego romantyzmu w latach 1815–1865, Wyd. Instytutu Badań Literackich PAN, Warszawa 2003. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa te fragmenty naszego dziedzictwa, które odróżniają nas od innych narodów jednoczącego się świata. Zanim współczesne pokolenie po- dejmie trud stworzenia czegoś na miarę polskiej kiełbasy, góralskie- go oscypka czy polskiej wódki, musi przede wszystkim zdefiniować dla siebie pojęcie ojczyzny. Optymizmem napawa obserwowalny, związany z globalizacją, proces zacierania granic, na rzecz powsta- jącej geografii „emocjonalnej” – takiej, w której poprzez odniesienia do przeszłości i związane z nią emocje, wyrażające przywiązanie do korzeni, tworzą się tak zwane „małe ojczyzny”. To właśnie w tych „małych ojczyznach” istnieje baza dla starej-nowej tradycji. To stam- tąd czerpie się podstawy, na których można zbudować coś nowego, co, osadzone w przeszłości, będzie rozumiane przez współczesnych i będzie stanowić obraz aktualnej rzeczywistości. Taką konstrukcją może stać się muzyka. Chociaż dynamika tradycji, czyli nieustający proces jej rekon- strukcji–dekonstrukcji–konstrukcji, wydaje się bezsprzeczna, to jednak Andrzej Bieńkowski podważa tę teorię, powołując się na spo- sób konstruowania tradycji muzycznej na polskiej wsi. „Obawiam się, że gdyby tradycja składała się z samej dynamiki, to nie byłoby tradycji. Bo jakim cudem te pieśni przetrwałyby tysiąc lat, jakim cudem ta muzyka przetrwałaby setki lat? Nie przetrwałaby. Trady- cja była niezmienna, bo kłócono się o każdą zgłoskę w tekście, każdą nutę (…). Ta tradycja wcale nie była dynamiczna, co nie znaczy, że była ona nieruchomym jeziorem”7. Wskazując na „wypadanie z obie- gu” tych muzyków, których wariacje nie były akceptowane społecz- nie, autor owego stwierdzenia sam jednak wskazuje na konieczność akceptacji zmian, co oznacza, że zmiany zachodziły, a niektóre jed- nak akceptowano i wcale nie powodowało to odejścia od kanonu. Tradycja muzyczna była i jest tradycją rozwojową. „Zalążki rozwo- ju, zmian, dają się widzieć w najbardziej tradycyjnych przejawach kultury ludowej. Nowy element w tradycji muzycznej, nowy rodzaj repertuaru, tańca, instrumentów, najpierw zwraca uwagę swoją nie- typowością, potem się ewentualnie przyjmuje, wreszcie utrwala lub 7 Wypowiedź wygłoszona podczas VI Międzynarodowego Festiwalu „Naj- starsze pieśni Europy” 4 XII 2004, opublikowana w: Czy Polacy potrzebują tra- dycji?, pod red. M. Mamińskiej, Fundacja Muzyka Kresów, Lublin 2005, s. 50. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 1. Tradycja w muzyce 15 zanika, ustępując miejsca nowej modzie muzycznej”8. Co jednak, jeżeli, mimo rozwojowości i dynamiki, tradycja muzyczna nie trafi na podatny grunt? Co, jeżeli trafi na społeczeństwo, które w obliczu znaczących przemian społeczno-gospodarczych częściowo lub cał- kowicie zatraciło zdolność do przekazywania i rozumienia dorobku poprzednich pokoleń lub też negatywnie go wartościuje?9 Wtedy, jak wskazuje o. Leon Dyczewski, możemy mieć do czynienia z dwiema skrajnymi postawami, i obydwie rzeczywiście daje się współcześnie obserwować, chociaż zauważyć też należy inne sposoby podejścia do zagadnienia: Postawa pierwsza to zachwyt nad przeszłością i adorowanie jej niemal na klęczkach przez określone grupy, czyli pozostawanie w miejscu, bowiem na klęczkach daleko się nie zajdzie. Jeżeli taka postawa stanie się w społeczeństwie dominująca, społeczeństwo to skazuje się na stagnację. Nie funkcjonuje w nim tradycja w pełnym rozumieniu tego pojęcia, bo brakuje jej owej dynamiki, wypychają- cej do przodu tych, którzy nią żyją. Postawa druga to patrzenie tylko w przyszłość. Przeszłość nie jest poznawana, a jeżeli już, to bardzo wybiórczo i generalnie osądza się ją negatywnie, odcina się od niej, a nawet celowo ją zniekształca. Jest to typowa postawa rewolucjonistów wobec przeszłości10. Pierwszą postawę obserwować można w działalności niektórych środowisk tzw. purystycznych, które, wielbiąc cechy tradycyjnej muzyki wsi, skupiają się na ich odwzorowywaniu/rekonstrukcji i ar- chiwizowaniu, zapominając o czynniku społecznym, ludzkim, który tę muzyczną tradycję dynamizował. Nie oznacza to jednak, że owa postawa przekreśla dokonania tych środowisk – wręcz przeciwnie. 8 Dahlig P., Muzyka ludowa we współczesnym społeczeństwie, WSiP, War- szawa 1987, s. 38. 9 Według niektórych wypowiedzi młodzieży licealnej, udzielonych podczas warsztatów tanecznych „Hiphopmania 2006”, muzyka wsi polskiej to: „obciach”, „kicha”, „wiocha”, „disco polo”, „trepy” (o muzykantach), „ciasnota lub skostnie- nie umysłowe”. Dało się też usłyszeć wypowiedzi o zabarwieniu pozytywnym, jednak było ich o wiele mniej: „fajne dziadki, fajnie, że im się chce”, „to na- sze korzenie, tak?”, „moja prababcia śpiewa kolędy z sąsiadkami, to jest jazda”, „chciałbym posłuchać na żywo, bo na żywo znam tylko «Mazowsze»”. 10 Dyczewski L., Tradycja w nowoczesności, 2005, www.janski.edu.pl/Za- kladDZ/artykuly/dyczewski. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa Takie materiały mogą być punktem wyjścia do tworzenia „małej oj- czyzny” lub „małych ojczyzn”, a ponadto tak silne zaangażowanie samo może przerodzić się w tradycję – tradycję rekonstrukcji mu- zyki. Z postawą drugą w chwili obecnej mamy do czynienia głównie w polityce, z jej determinacją w odcinaniu się od przeszłości, ale podobne zjawisko zaobserwować można także w muzyce. Kojarzo- na z przyszłością minimalizacja obecna jest i w muzyce – prostota i oszczędność środków bawią dziś młodzież podczas techno party, gdzie każdy tańczy osobno, bo taniec w parach to przeżytek. W obec- nych czasach zachowanie nowoczesne to takie, które z tradycji mu- zycznej czerpie wtedy, kiedy przynosi to materialne korzyści11. Najważniejszą jednak jest taka postawa, której wyznawcy nie tylko starają się walczyć ze stereotypami tradycyjnej muzyki ludo- wej, ale usiłują ją również organizować w sposób pozwalający na przetrwanie. Znamienny przykład pojmowania folkloru muzycznego we współczesnym społeczeństwie podaje Andrzej Bieńkowski: „Dwa lata temu z okazji Roku Reymontowskiego odbyły się z wielką pompą uroczystości na Zamku Królewskim, z udziałem prezydenta i innych oficjeli. Proszę sobie wyobrazić moje zdumienie, kiedy zobaczyłem cztery dziewoje, umalowane jak z agencji towarzyskiej, śpiewają- ce oj dzi ridzi um pa pa. I to miał być przykład muzyki wiejskiej! Właśnie to w świadomości społecznej funkcjonuje jako folklor”12. Dlatego też każda postawa i każda inicjatywa, wprowadzająca żywą pamięć muzyki tradycyjnej dla przyszłych pokoleń, jest niezmiernie cenna. Każdy bodziec do ponownego skonstruowania tego pojęcia jest istotny. Niniejsza praca ma ukazać, jak przebiega taki proces konstruk- cji, jak pojęcie tradycji muzycznej jest definiowane i co lub kto wpły- 11 Nowoczesność wypiera tradycję z każdej dziedziny życia. Takie warto- ściujące rozumienie tradycji, jako symbolu staroci, zacofania i stagnacji, można spotkać u K. Marksa, E. Durkheima, L. Krzywickiego czy u M. Webera. Trady- cja do dziś bywa w ten sposób rozumiana, a konsekwencją tego faktu jest przeko- nanie o konieczności uwalniania się od przeszłości. Tych, którzy ją podtrzymują, określa się pejoratywnymi mianami tradycjonalistów lub fundamentalistów. 12 Wypowiedź wygłoszona podczas VI Międzynarodowego Festiwalu „Naj- starsze pieśni Europy” 4 XII 2004, opublikowana w: Czy Polacy potrzebują tra- dycji?, pod red. M. Mamińskiej, Fundacja Muzyka Kresów, Lublin 2005, s. 53. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 1. Tradycja w muzyce 17 wa na jej kształt. Tradycja muzyczna, tak jak każdy element świata, jest postrzegana subiektywnie, a postrzeganie to jest zinstytucjona- lizowane przez interakcje między ludźmi. Rezultatem tego proce- su jest pewien konsensus, a konsensus ten – wbrew powszechnemu przekonaniu o stałości tradycji – za każdym razem jest inny. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji Podejmując się badań nad muzyką, należy zawsze mieć na uwa- dze twierdzenie Pierre’a Bourdieu13, że pojęcia, wykorzystywane w myśleniu o dziełach muzycznych, odznaczają się nieokreślonością najwyższego stopnia14. Z tego też powodu trudno jest jednoznacznie zakwalifikować wyniki badań nad muzyką – wydaje się, że sposób badania tradycji muzycznych oraz sposób interpretacji zebranego materiału oscylują między dwoma współczesnymi ujęciami socjo- logicznych badań nad muzyką, zaproponowanymi przez Andrzeja Klocka15. Są to: „ujęcie interakcjonizmu symbolicznego” i „muzyka jako czynnik identyfikacji społecznej”. Według ujęcia pierwszego „punktem wyjścia jest założenie, że badanie odniesień, zachodzą- cych między wykonawcą a odbiorcą muzyki na poziomie małych grup społecznych, może być odkrywcze w dziedzinie badania funda- mentalnych zjawisk, zachodzących w procesie komunikacji społecz- nej”16. W tym ujęciu świat sztuki, czyli także świat społeczny muzyki, konstytuowany jest poprzez społeczne interakcje. „Wytwory świata muzyki [a więc także tradycja muzyczna], zmienność i trwałość jego 13 Bourdieu P., Reguły sztuki. Geneza i struktura pola literackiego, Univer- sitas, Kraków 2001, s. 450. 14 W podobnej konwencji wypowiada się Claude Lévi-Strauss, stwierdzając, że muzyka jest szczególnym językiem – jednocześnie zrozumiałym i nieprzetłu- maczalnym. W: Sullivan L.E. (red.), Enchanting powers. Music in the world’s religions, Cambridge 1997, s. 1. 15 Klocek A., Orientacje badawcze socjologii muzyki lub socjologicznie na- kierowanej muzykologii, „Przegląd Socjologiczny”, t. LV/2, 2006, s. 97–110. 16 Tamże, s. 102. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 19 form, są właśnie wytworem tychże społecznych interakcji”17. Ujęcie drugie odnosi się do społecznego kontekstu muzyki, gdzie „interpre- tuje się różne gatunki muzyki w kluczu afirmacji przez twórców i od- biorców produkcji muzycznych swojego społecznego status quo”18. Interpretacja muzyki odbywa się w taki sposób, „że różne sposoby organizacji substancji muzycznej stają się znakami przynależności do określonych grup czy subkultur. Z określonym gatunkiem mu- zycznym muzyki popularnej związany jest także specyficzny sposób zachowania, ubierania, określona grupa idoli, itd. Muzyka interpre- towana jest w tym ujęciu również jako czynnik identyfikacji i eks- presji swojej tożsamości, przynależności (…)”19. Punktem wyjścia do rozważań nad tradycją muzyczną we współ- czesnym społeczeństwie jest konstrukcjonizm (zwany także kon- struktywizmem)20 społeczny – teoria socjologiczna rozwinięta przez Petera L. Bergera i Thomasa Luckmanna21. Metoda ta charaktery- zuje się tendencją do przedstawiania rzeczywistości społecznej jako stającego się w każdej chwili wytworu działalności jednostek, nie zaś czegoś gotowego i zewnętrznego wobec nich. 17 Tamże. 18 Tamże, s. 103. 19 Tamże. 20 Wydaje się, że nazwa „konstrukcjonizm” jest właściwsza, ze względu na zakres, który obejmuje. Konstrukty można wtedy traktować jako społecznie wy- tworzone elementy, które składają się (budują, tworzą) na jakąś konstrukcję. I tak np. wcześniejsze osobiste doświadczenia, wrażenia, emocje itp. stanowią konstrukty tworzące konstrukcję, np. tradycję. Źródłosłowem powinna być tu więc „konstrukcja”, co doprowadzi do powstania słowa „konstrukcjonizm” – jak- kolwiek w literaturze określeń tych używa się często zamiennie, nie wprowa- dzając tego typu rozróżnień, za wyjątkiem wskazania, że być może „konstruk- tywizm” byłby właściwszy dla filozofii matematyki. „Konstrukcjonizmu nie należy mylić z tzw. konstruktywizmem w filozofii matematyki, tj. stanowiskiem, dotyczącym czynności poznawczych (i ich rezultatów) w naukach formalnych. (…) Za konstruktywizm w filozofii matematyki, którego początki sięgają lat 70. XIX w., uznaje w naukach formalnych tylko tzw. operacje konstruktywne i obiekty konstruowalne”. Za: Przywara P., Konstrukcjonizm – hasło encyklo- pedyczne Polskiej Powszechnej Encyklopedii Filozofii, http://www.ptta.pl/pef/ czym_jest.html. 21 W tym samym czasie, kiedy Berger i Luckmann opublikowali swoją książ- kę Social construction of reality, Penguin, Harmondsworth, 1967, pracę o po- dobnym (niemal identycznym) tytule opublikował Burkhart Holzner: Reality construction of society, Schenkman Publishing Company, Cambridge 1969. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa Dla uzupełnienia, doprecyzowania i uzyskania pełniejszego ob- razu badań w oparciu o teorię społecznego konstrukcjonizmu, warto korzystać z innych źródeł i odnieść się także do teorii interakcjoni- zmu symbolicznego, czyli teorii, według której kluczowym mecha- nizmem kształtowania się, a więc konstruowania, struktur społecz- nych, jest ciągła wymiana i ewolucja znaczeń symboli, odbywająca się w trakcie wszelkich procesów i oddziaływań, zachodzących mię- dzy ludźmi. Podstawowe założenie społecznego konstrukcjonizmu jest takie, że świat zawsze postrzegany jest w sposób subiektywny, a rzeczy- wistość społeczna jest kreowana w procesie jej nieustannej inter- pretacji. W centrum zainteresowania konstrukcjonizmu leży więc odkrywanie sposobów, za pomocą których jednostki i grupy biorą udział w tworzeniu postrzeganej przez siebie rzeczywistości spo- łecznej. Wymaga to spojrzenia na sposoby, w jakie zjawiska społecz- ne są przez ludzi tworzone, instytucjonalizowane i przekształcane w tradycję. Społecznie skonstruowana rzeczywistość postrzegana jest jako ciągły, dynamiczny proces – jest powielana przez ludzi, działających w oparciu o swoje interpretacje i swoją wiedzę o tej rzeczywistości. Jak już wcześniej wspomniano, konstrukcjonizm społeczny „ob- jawił się” za sprawą Petera L. Bergera i Thomasa Luckmanna, po publikacji ich wspólnej książki, która miała miejsce w roku 1966 w USA. Berger i Luckmann przekonują w niej, że cała wiedza – łącz- nie z najbardziej podstawową wiedzą zdroworozsądkową, płynącą z codziennego doświadczania rzeczywistości – jest czerpana i utrzy- mywana przez społeczne oddziaływania. Kiedy ludzie wchodzą we wzajemne interakcje, to robią to, rozumiejąc, że ich indywidualne sposoby odbierania (percepcji) rzeczywistości są ze sobą powiąza- ne. Kiedy ich działania oparte są na tym rozumieniu, ich ogólna wie- dza o rzeczywistości ulega wzmocnieniu. Ponieważ ta ogólna wiedza zdroworozsądkowa jest negocjowana przez ludzi, ludzkie typizacje22, 22 Typizacja to proces szeregowania przez jednostkę elementów rzeczywi- stości w pewne typy, dzięki czemu może ona je ze sobą porównywać. Typizacja jest dla człowieka ważna w życiu codziennym, bo dzięki niej może on interpre- tować otaczającą go rzeczywistość według wytworzonych przez siebie czy prze- jętych od innych kodów. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 21 znaczenia i instytucje zaczynają być w jej świet le ukazywane jako część obiektywnej rzeczywistości. Można więc powiedzieć, że rze- czywistość jest społecznie konstruowana. Z dzieła Bergera i Luck- manna nie wynika jednak, że są oni twórcami czy też odkrywcami konstrukcjonizmu. Jeżeli bowiem przyjmiemy, że ludzkie poznanie ma głównie charakter aktywny, spontaniczny i polega na syntetycz- nym porządkowaniu pewnych elementów (np. fenome nów, treści wrażeniowych, danych zmysłowych, „czystych wrażeń”, itp.), na umysłowym ich formowaniu, czyli na konstruowaniu obiektów (po- znania)23, to będziemy mieć do czynienia z tzw. konstrukcjonizmem formalnym, za którego prekursora uważa się Immanuela Kanta. W przeciwieństwie do wcześniejszej filozofii, której podstawą było rozróżnienie na podmiot i przedmiot, u Kanta podmiot poznania stał się warunkiem istnienia jego przedmiotu. Tym, co poznajemy, są fenomeny – konstrukty, wywodzące się z wrażeń zmysłowych, któ- re zostają ujęte w czasoprzestrzenne, a następnie pojęciowe formy. Kant twierdził, że na pewną „chmurę wrażeń”, których człowiek doznaje, nakładane są tzw. intelektualne czy też transcendentalne kategorie, jak substancja, przyczyna czy jedność, które syntetyzu- ją poznawczo zjawiska, dając w rezultacie takie a nie inne obiekty percepcji24. Gdybyśmy natomiast odnieśli się do samego przedmio- tu poznania, to mielibyśmy do czynienia z konstrukcjonizmem ma- terialnym. Zgodnie z tym poglądem, nasze poznanie dotyczy sfery konstruktów, a nie realnych rzeczy. Człowiek jest w rzeczywistości konstruktorem tego, co poznaje, a jego wypowiedzi dotyczą sfery idealnej, a nie realnej25. Jeżeli chodzi o ideę konstrukcjonizmu społecznego, to należy wskazać, że dostrzegali i dyskutowali (oraz dostrzegają i dyskutują) 23 Przywara P., Konstrukcjonizm – hasło w Polskiej Powszechnej Encyklo- pedii Filozofii, http://www.ptta.pl/pef/czym_jest.html. 24 Więcej w: Kant I., Krytyka czystego rozumu, Wyd. Antyk, Kęty 2001. 25 Konstrukcjonizm materialny wiąże się często z idealistycznym rozumie- niem języka. „Idealizm lingwistyczny może mieć przynajmniej dwie postaci, gdyż może dotyczyć: 1) referencji języka (jest ona sferą bytów idealnych), lub 2) struktury samego języka (jest ona bytem idealnym) (czasami występują rów- nocześnie oba typy idealizmu lingwistycznego (…))”. Za: Przywara P., Konstruk- cjonizm – hasło w Polskiej Powszechnej Encyklopedii Filozofii, http://www.ptta. pl/pef/czym_jest.html. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa ją także inni myśliciele. Na przykład Marvin Carlson26 wierzy, że nasze „życia” są ustrukturalizowane i uporządkowane zgodnie z po- wtarzalnymi, usankcjonowanymi społecznie sposobami zachowań, a to zwiększa prawdopodobieństwo, że wszystkie zachowania ludzkie są lub mogą być potencjalnie uznane za przedstawienie. Dotyczy to (włącza ją) także idei konstrukcji społecznej – to jest nienaturalne- go sposobu, w jaki ludzie się zachowują, w celu dostosowania się do szerszej społeczności27. W tradycji socjologii wiedzy twierdzi się, że to, co wydaje się rzeczywiste dla członków klasy społecznej, wypływa z sytuacji tej klasy – na przykład klasy kapitalistycznej czy robotniczej, zwłasz- cza w odniesieniu do fundamentów ekonomicznych, które wpływają na tę klasę. Na przykład Karl Mannheim28 sformułował klasyczne teorie socjologii wiedzy, w których twierdził, że intelektualiści zaj- mują szczególną pozycję, która jest do pewnego stopnia wolna od in- telektualnych barier („zaślepiaczy”), narzuconych przez społeczną pozycję innych klas29. Z kolei teoria hegemonii Antonio Gramscie- go jednocześnie współgra z dyskursem współczesnych społecznych konstrukcjonistów i wzbogaca go. Jako marksista, Gramsci był zain- teresowany sposobami utrzymywania nierówności między klasami oraz rolą wiedzy w tym procesie. Już sam Marks dostrzegał ważną rolę wiedzy w utrzymywaniu struktury klasowej, zauważając, że wiodącą ideologią w społeczeństwie wydaje się być ideologia klasy rządzącej, i stwierdzając, że proletariat jest wstrzymywany przez strukturę społeczną, która dała „fałszywą świadomość”. Podczas 26 Profesor teatrologii i literatury porównawczej, urodzony w 1935 r. Jego zainteresowania badawcze skupiają się na teorii dramatu i historii teatru oraz dramatu zachodnioeuropejskiego ostatnich trzech stuleci. Najbardziej znane książki tego autora to: Theories of the theatre: a historical and critical survey fromthe greeks to the present (Cornell University Press, 1984) oraz Perfor- mance: a critical introduction (Routledge, 1996). 27 Carlson M., Performance: a critical introduction, Routledge 1996, s. 83–86 (tłum. własne). 28 Karl Mannheim (1893–1947) – niemiecki socjolog i profesor uniwersytetu we Frankfurcie nad Menem oraz Uniwersytetu Londyńskiego; twórca socjologii wiedzy i badacz ideologii. Autor książki Ideology and Utopia (1929, wyd. polskie: Ideologia i utopia, 1992). 29 http://www.zeppelin-university.de/deutsch/lehrstuehle/kulturwissen- schaften/ (tłum. własne). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 23 gdy myśliciele marksistowscy rozumieli hegemonię jako polityczne i ideologiczne przywództwo, Gramsci brał ideę hegemonii za ideolo- giczne zwierzchnictwo i rozszerzył je do wiedzy zdroworozsądkowej dnia codziennego30. W spojrzeniu Gramsciego, zainteresowania kla- sy rządzącej są nie tylko odzwierciedlane w polityce i ideologiach, lecz także w wiedzy, uznanej za naturalną i oczywistą, która jawi się jako zdrowy rozsądek. Akceptując wersję zdrowego rozsądku, która chroni interesy burżuazji, i uznając to za naturalne i nieuniknione, proletariat przyzwala na dominację: w ten sposób zapobiega się re- wolucji i porządek społeczny zostaje utrzymany31. Poza wyżej przytoczonymi myślicielami, swój wkład w obecne postrzeganie konstrukcjonizmu społecznego mieli także: Michel Fo- ucault, którego idea dyskursu i tworzenia dyskursywnego może być postrzegana jako istotna dla rozwoju konstrukcjonizmu, oraz Talcot Parsons, który użył koncepcji „blasku”, aby rozważyć możliwość, że rzeczywistość jest konstruowana i że wszyscy jesteśmy aktorami na scenie32. Pisząc o konstrukcjonizmie społecznym, należy wskazać, że wła- ściwie powstał on na gruncie niezadowolenia z metod edukacji, które wymuszały bezmyślne zapamiętywanie i odrzucanie faktów oraz po- dział wiedzy na różne przedmioty, co w konsekwencji doprowadziło do sytuacji, w której uczniowie nie byli w stanie zastosować tego, czego się nauczyli, w prawdziwym życiu. Na tę swoistą dysfunkcję szkoły wskazywał już w 1928 roku Florian Znaniecki, stwierdzając, że szkoła przygotowuje do życia w szkole, a nie do życia społeczne- 30 Antabi Z., Post on Williams and Gramsci, Introduction to Literary Study Class Blog, 26 IX 2007 (tłum. własne). 31 Więcej w: Hall S., Lumley B., McLennan G., Politics and Ideology: Gram- sci, [w:] On Ideology, University of Birmingham Centre for Contemporary Cul- tural Studies, 1978 (tłum. własne). 32 Talcot Parsons użył słowa „blask”, aby opisać, jak umysł konstruuje rze- czywistość. Jesteśmy nauczeni, jak „poskładać świat razem”, przez innych, po- pierających konsensus rzeczywistości – który wiele prądów myślowych, jak np. buddyzm zen, stara się przezwyciężyć. Badania wykazały, że nasz mózg niejako filtruje dane, pochodzące od naszych zmysłów. To filtrowanie jest przeważnie nieświadome, kreowane i determinowane przez biologię, kulturowe konstrukty (jak język), osobiste doświadczenie, systemy wartości itp. Różne kultury tworzą – zdaniem Parsonsa – różne blaski. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 24 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa go33. W roku 1929 Alfred North Whitehead34 twierdził, że sposób, w jaki uczniowie uczą się wielu rzeczy w szkole, produkuje obojęt- ną wiedzę. Wiedza obojętna to taka, która może być wykorzystana do odpowiedzi na pytania w szkolnym teście, ale nie jest przydat- na, kiedy dysponujący nią człowiek próbuje rozwiązać rzeczywisty problem35. Ta fundamentalna sprzeczność doprowadziła do powsta- nia stwierdzenia, że nauczyciele czy instruktorzy powinni jedynie organizować właściwe sytuacje nauczania, które pozwolą uczniom rozwijać ich własną wiedzę, rozumienie i prawdę oraz które będą użyteczne w późniejszym życiu. Dostarczanie kontekstu, nakiero- wanego na rozwiązywanie problemów, poprzez aktywne angażowa- nie uczniów w przemyślane stosowanie wiedzy, jest ważną zmienną poziomu nauczania36. Ten pogląd na edukację nazywany jest kon- struktywizmem kognitywnym i został zaczerpnięty z pracy Piageta, a ostatecznie sformułowany przez Johna Hurleya Flavella w roku 196337. Definiuje on uczenie się jako wewnętrzny proces przystoso- wania, asymilacji i zrównoważenia – Jean Piaget postrzegał ucze- nie się jako proces, w którym jednostka tworzy swoje włas ne rozu- mienie w wyniku procesu kognitywnego. Główne założenie, leżące u podstaw konstruktywizmu, jest takie, że proces konstruowania własnego, osobistego znaczenia i rozumienia rzeczy, mający źródło w doświadczeniach własnych jednostki, uaktywnia się już od naro- dzin. Ta oparta na działaniu teoria jest częściej łączona z samym procesem uczenia się niż z tym, co zostało nauczone, przyswojone38. Konstruktywizm społeczny wykracza więc, jak twierdzi John Save- ry, poza studiowanie sposobu, w jaki mózg przechowuje i pobiera informacje i sięga do sposobów, w jakie uczniowie tworzą znaczenia 33 Więcej w: Znaniecki F., Socjologia wychowania, t. 1, PWN, Warszawa 34 Więcej w: Whitehead A.N., The Aims of Education and Other Essays, Free 2001. Press, 1985 (tłum. własne). 35 Więcej w: Piaget J., The Child’s Construction of Reality, Routledge and Kegan Paul, London 1955 (tłum. własne). 36 Więcej w: McMahon M., Social Constructivism and the World Wide Web – a paradigm for learning, ASCILITE Conference, Perth, XII 1997 (tłum. własne). 37 Więcej w: Flavell J.H., Developmental Psychology of Jean Piaget, D. Van Nostrand Company Inc., Princeton 1963 (tłum. własne). 38 McMahon M., Social Constructivism and the World Wide Web – a para- digm for learning, ASCILITE Conference, Perth, XII 1997 (tłum. własne). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 25 z doświadczenia39. Uczenie się jest raczej wewnętrznym procesem interpretacji, niż „zwykłym” przekazywaniem wiedzy przez na- uczyciela. Jak stwierdził Martin McMahon, „Uczniowie, który nie transferują wiedzy ze świata zewnętrznego do swoich [magazynów] pamięci, raczej tworzą interpretacje świata, oparte na swoich wcześ- niejszych doświadczeniach i swoich interakcjach w tym świecie. To, jak ktoś konstruuje świat, swoje istniejące metafory, jest przynaj- mniej tak potężnym czynnikiem, wpływającym na to, co zostało nauczone, jak jakakolwiek właściwość świata”40. Te właśnie prze- myślenia na temat ucznia i uczenia, nazywane dziś kognitywnym konstrukcjonizmem, utorowały drogę konstrukcjonizmowi społecz- nemu. Nieoceniony wkład w kładzenie podwalin takiego rozumienia miał z pewnością Lew Wygotski41, który wskazał na mediację jako integralną część psychologii człowieka: „Centralnym faktem naszej psychologii jest fakt mediacji”42 – chociaż jego praca została doce- niona dopiero w latach 60. ubiegłego wieku. Krytyka ówczesnego piagetowskiego konstruktywizmu kognitywnego, doprowadziła Wy- gotskiego do zrozumienia wagi kultury, języka i kontekstu w proce- sie konstruowania wiedzy. Podczas gdy Piaget dowodził znaczenia współpracy i wzajemnego szacunku w oddziaływaniach społecz- nych, jako niezbędnego warunku kognitywnego rozwoju, Wygotski podkreślał znaczenie dyskusji z innymi, prowadzonej po to, żeby po- przez proces mediacji dotrzeć do wyższego poziomu prawdy. Później podobne spostrzeżenie poczynił Umberto Eco, stwierdzając, że sło- wa zyskują znaczenie w wyniku negocjacji w obrębie konkretnych społeczności, a tożsamość powstaje w drodze wzajemnych układów 39 Savery J.R., What is problem-based learning?, Meeting of the Professors of Instructional Design and Technology, Indiana State University, Bloomington, V 1994 (tłum. własne). 40 McMahon M., Social Constructivism and the World Wide Web – a para- digm for learning, ASCILITE Conference, Perth, XII 1997 (tłum. własne). 41 Lew Siemionowicz Wygotski (Lev Semenovich Vygotsky), (1896–1934), psycholog i pedagog rosyjski, profesor w Moskiewskim Instytucie Psychologii Eksperymentalnej. Twórca kulturowo-historycznej teorii rozwoju psychiki. 42 Vygotsky L.S., Mind in society: The development of higher psychological processes, Harvard University Press, Cambridge 1978, s. 166 (tłum. własne). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 26 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa i kompromisów43. „Strefa rozwoju zbliżeniowego” Wygotskiego jest prawdopodobnie jego najlepiej znaną koncepcją. Dowodzi, że ucznio- wie mogą – z pomocą dorosłych lub rówieśników, którzy są bardziej zaawansowani – opanować koncepcje i idee, których nie są w sta- nie zrozumieć na własną rękę. Nacisk kładziony jest więc przede wszystkim na uczniów, aktywnie konstruujących wiedzę i znaczenia, poprzez udział w zajęciach i podejmowanie wyzwań, ze szczególnym uwzględnieniem roli nauczyciela, oddziałującego na ucznia, w celu osiągnięcia wyższego poziomu prawdy44. Według założeń konstruk- tywizmu społecznego najbardziej optymalne środowisko do nauki to takie, w którym dynamiczna interakcja między nauczycielami/ instruktorami, uczniami i zadaniami dostarcza uczniom szans na stworzenie swojej własnej prawdy, dzięki interakcji z innymi. Kon- struktywizm społeczny podkreśla zatem wagę kultury i kontekstu dla zrozumienia tego, co dzieje się w społeczeństwie i w tworzeniu wiedzy w oparciu o to zrozumienie45. Paul Ernest w swojej książce Social Constructivism as a philosophy of mathematics46 podsumo- wuje główne fundamenty konstruktywizmu społecznego, formułu- jąc je w następujący sposób: wiedza nie jest przyswajana pasywnie, ale budowana aktywnie, poprzez poznanie przedmiotu. W podobnym tonie wypowiada się von Glaserfeld, twierdząc, że „Funkcja pozna- nia jest przystosowawcza i służy organizacji empirycznego świata, a nie odkryciu ontologicznej rzeczywistości”47. Osobiste teorie, które wypływają z organizacji empirycznego świata, muszą wpasowywać się w ograniczenia wymuszone przez fizyczną i społeczną rzeczywi- 43 Eco U., McEwen A., Kant and the Platypus: essays on language and cog- nition, Trade Paperback, 1999 (tłum. własne); także: Griffiths S., Prognozy. Trzydziestu myślicieli o przyszłości, Zysk i S-ka, Atropos, Warszawa 2006. 44 Więcej w: Sternberg R.J., Williams W.D., Intelligence, instruction, and assessment: Theory into practice, Lawrence Erlbaum Associates Inc. Publisher, Mahwah 1998 (tłum. własne). 45 Por.: McMahon M., Social Constructivism and the World Wide Web – a paradigm for learning, ASCILITE Conference, Perth, grudzień 1997 (tłum. włas ne) oraz Derry G.N., What science is and how it works, Chicago University Press, Chicago 1999 (tłum. własne). 46 Więcej w: Ernest P., Social constructivism as a philosophy of mathema- tics, State University of New York Press, Albany 1998 (tłum. własne). 47 Glaserfeld E. von, Cognition, Construction of Knowledge and Teaching, „Synthese” 80, VI 1989, s. 182 (tłum. własne). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 27 stość. Osiąga się to poprzez uczestnictwo w cyklu teoria–przewidy- wanie–sprawdzanie–niepowodzenie–przystosowanie–nowa teoria. To z kolei przyczynia się do powstawania społecznie uzgodnionych teorii świata, wzorów społecznych i reguł używania języka. Chociaż na kostrukcjonizm społeczny składa się szeroka gama nurtów i przekonań48, może on być ogólnie podzielony na dwa obo- zy: konstrukcjonizm silny i słaby, nazywane tu także konstrukcjo- nizmem radykalnym i umiarkowanym. Tak zwani słabi konstruk- cjoniści społeczni zdają się zauważać pewne zasadnicze elementy faktyczne w rzeczywistości, podczas gdy silni konstrukcjoniści spo- łeczni widzą wszystko w pewnej mierze jako konstrukcję społeczną. Warto w tym miejscu przytoczyć za Elżbietą Hałas pytanie Floriana Znanieckiego o tożsamość realnych obiektów. „Według niego [Zna- nieckiego] nie ma żadnej szczególnej, absolutnej rzeczywistości. W konkretnej, humanistycznej rzeczywistości każdy przedmiot może być określony na rozmaite sposoby co najmniej potencjalnie, żaden przedmiot nie jest wcześniej dostatecznie określony co do swej tre- ści i systemu, do którego przynależy, jak zakładała to scholastyczna metafizyka. (…) Kulturowa rzeczywistość staje się w swym histo- rycznym istnieniu polegającym na ciągłym pojawianiu się nowych odmian przedmiotów konstruowanych albo rekonstruowanych przez rozmaite jednostki w różnych momentach”49. Nie jest jednak tak, że konstrukcjoniści silni widzą świat jako ontologicznie nierzeczywisty – raczej sugerują, że wyobrażenia „rzeczywiste” i „nierzeczywiste” 48 Konstrukcjonizm społeczny może być na przykład postrzegany jako źró- dło ruchu postmodernistycznego, który wywierał wpływ na studia kulturowe – niektórzy nawet przypisują konstrukcjonizmowi społecznemu zasadniczy wpływ na rozwój studiów kulturowych (zwrot kulturalny). W konstrukcjonistyczno-społecznym nurcie postmodernizmu koncepcja spo- łecznie skonstruowanej rzeczywistości podkreśla stale trwające budowanie/ formowanie masy oglądów świata przez jednostki w dialektycznej interakcji ze społeczeństwem w każdym czasie. Zgodnie z owym poglądem, tak sformowa- ne liczne rzeczywistości tworzą wyimaginowane światy ludzkiej społecznej ak- tywności i egzystencji, stopniowo krystalizowane poprzez przyzwyczajenie do instytucji, podpieranej przez konwencje językowe i stale uzasadniane poprzez mitologię, religię oraz filozofię, podtrzymywane przez terapię i socjalizację oraz subiektywnie przyswajane poprzez wychowanie i edukację – tak, aby stać się częścią tożsamości obywateli, http://projects.coe.uga.edu/epltt/index.php?title- =Social_Constructivism (tłum. własne). 49 Hałas E., Symbole w interakcji, Oficyna Naukowa, Warszawa 2001, s. 62. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 28 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa są same w sobie konstruktami społecznymi, a co za tym idzie, py- tanie o to, czy coś jest „rzeczywiste”, jest raczej kwestią konwencji społecznej. W nurcie umiarkowanego konstrukcjonizmu niewątpliwie pla- suje się Steven Pinker50, który twierdzi, że niektóre kategorie na- prawdę są tylko i wyłącznie konstrukcjami społecznymi – istnieją tylko dlatego, że ludzie milcząco zgadzają się zachowywać tak, jakby istniały. Jako przykłady Pinker podaje pieniądze, piastowanie stano- wisk, obywatelstwo, odznaczenia za męstwo czy też urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych51. W podobnym tonie wypowiada się Stanley Fish52, dowodząc, że amerykańskie baseballowe „balls and strikes” również są konstruktami społecznymi53. Zarówno Fish, jak i Pinker zgadzają się, że pewne rodzaje wskazanych tutaj obiektów mogą być opisane jako część tego, co John Searle54 nazywa „rzeczywistością społeczną”. Są nią [rzeczywistością], a w szczególności – używając słownictwa Searle’a – są ontologicznie subiektywne, ale obiektywne 50 Steven Arthur Pinker – amerykański psycholog eksperymentalny, kognity- wista, lingwista, najbardziej znany z popularyzowania i wspierania uduchowio- nej psychologii ewolucyjnej i teorii obliczalnego umysłu. 51 Pinker S., The Blank Slate: The Modern Denial of Human Nature, Pengu- in Books, London 2002, s. 202 (tłum. własne). 52 Fish Stanley – kontrowersyjny amerykański historyk i teoretyk literatury, współtwórca teorii rezonansu czytelniczego, tzw. Reading-Response Criticism. W tej teorii interpretacji Fish rozwija koncepcję, w myśl której wyłączne znacze- nie w procesie interpretacji ma czytelnik (odbiorca), jako reprezentant jakiejś wspólnoty interpretacyjnej, znaczenie tekstu zaś, choć zawsze dobrze określone, nigdy nie jest niezmienne. 53 Fish S., Professor Sokal’s Bad Joke, „The New York Times”, 21.05.1996. Fish często przytaczał pozornie tylko zabawną historyjkę, związaną z amery- kańskim trenerem ligi baseballowej, który, zapytany przez swojego zniecierpli- wionego pałkarza o to, jakiego rodzaju rozgrywkę zastosował miotacz („Co to było?”) odpowiedział: „Nic, dopóki ja tego nie nazwę” (tłum. własne, oryg.: The batter turns around and says, ‘O.K., so what was it, a ball or a strike?’ And Klem says, ‘Sonny, it ain’t nothing ‘till I call it’). To do niej odniósł się w przytaczanym artykule, dowodząc: 1. Are there balls and strikes in the world? Yes. 2. Are there balls and strikes in nature (if by nature you understand physi- cal reality independent of human actors)? No. 3. Are balls and strikes socially constructed? Yes. 4. Are balls and strikes real? Yes. 54 John R. Searle – amerykański filozof języka, umysłu, mózgu, instytucjo- nalnej rzeczywistości społecznej oraz racjonalności. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 29 epistemologicznie55. Wymagają praktykowania przez ludzi, dla pod- trzymania swojego bytu, ale odnoszą skutek – są obecne – czyli jest na nie uniwersalna zgoda. Nie ma jednak zgody co do tego, czy taka kategoria powinna być nazywana „skonstruowaną społecznie”. Ian Hacking56 twierdzi, że nie. Zastanawia się także, co w ogóle jest kon- struowane społecznie – fakty, płeć, rzeczywistość, osoby, obiekty, idee, czy może teorie? – bowiem każdy z tych przykładów, a także wiele innych, poddawanych analizie przez Hackinga, implikuje inne rozumienie społecznej konstrukcji. Hacking twierdzi ponadto, że nie jest jasne czy autorzy – umiarkowani konstrukcjoniści, piszący o „konstrukcji społecznej” – mają w ogóle na myśli konstrukcję społeczną w rozumieniu, zaproponowanym przez Pinkera57. Jego zdaniem „konstrukcja społeczna” może oznaczać różne rzeczy dla różnych osób. Dlatego też, po przestudiowaniu wielu książek i artykułów, opatrzonych tytułami w rodzaju: The social construc- tion of X lub Constructing X, wnioskuje, że kiedy coś określa się mi- anem „społecznie skonstruowanego”, to jest to skrót przynajmniej dwóch z poniższych twierdzeń58: (0) W aktualnym stanie spraw X jest brane za oczywiste; X wy- daje się być nieuniknione59. (1) X nie musiało istnieć, lub wcale nie musiało być takie, jakie jest. X lub X-takie-jakie-jest-obecnie nie jest określane przez naturę rzeczy; nie jest nieuniknione60. Hacking dodaje, że następujące założenia są także często – choć nie zawsze – implikowane przez użycie frazy „konstrukcja społecz- na”: (2) X jest całkiem złe, takie, jakie jest. 55 Więcej w: Searle J.R., Umysł, język, społeczeństwo, Wydawnictwo CiS i Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 1999. 56 Ian Hacking – kanadyjski filozof, specjalizujący się w filozofii nauki, zna- ny przede wszystkim z popularyzacji historycznego ujęcia tej dziedziny. Autor m.in. The social construction of what? 57 Więcej w: Hacking I., The social construction of what?, Harvard Univer- sity Press, Cambridge 1999 (tłum. własne). 58 Por.: en.wikipedia.org/wiki/social_construcionism. 59 Hacking I., The social construction of what?, Harvard University Press, Cambridge 1999, s. 12 (tłum. własne). (Numeracja, zaczynająca się od (0), zasto- sowana w publikacji przez Hackinga). 60 Tamże, s. 6. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 30 Wstęp. Tradycja muzyczna jako konstrukcja kulturowa (3) Bylibyśmy w znacznie lepszej sytuacji, jeżeli X by nie było lub byłoby przynajmniej radykalnie przekształcone/zmodyfikowane61. Zatem na przykład twierdzenie, że płeć jest skonstruowana spo- łecznie, prawdopodobnie znaczy, że nie jest ona, w obecnym rozu- mieniu, nieuniknionym wytworem biologii, ale jest wysoce zależna od procesów społecznych i historycznych. W dodatku, w zależności od tego, kto wygłasza owo twierdzenie, może ono znaczyć, że na- sze obecne rozumienie płci jest szkodliwe/niewłaściwe i powinno zostać zmodyfikowane lub wyeliminowane w takim stopniu, jak to możliwe. Według Hackinga twierdzenia o „konstrukcji społecznej” nie zawsze są precyzyjne co do tego, co właściwie nie jest „nieunik- nione” lub czego dokładnie „należałoby się pozbyć”. Przyjmijmy, za Hackingiem, hipotetyczne założenie, że kwarki62 są skonstruowane społecznie. W jednej interpretacji znaczy to, że same kwarki nie są „nieuniknione” lub „zdeterminowane przez naturę rzeczy”, w in- nej – że nasza idea (lub koncepcja, albo rozumienie) kwarków nie jest „nieunikniona” lub „zdeterminowana przez naturę rzeczy”63. Hacking jest przychylny temu drugiemu rozumieniu znacznie bar- 61 Tamże, s. 6. 62 Kwarki to jedna z dwóch grup cząstek elementarnych, które według dzisiejszego stanu wiedzy są niepodzielne. Hipotezę istnienia kwarków (któ- re początkowo nazywano partonami), jako elementarnych składników materii wysunęli niezależnie G. Zweig i Gell-Mann w 1964 roku. Nazwę zaproponował Gell-Mann. Słowo „quark” wyczytał on w zdaniu Three quarks for Muster Mark! w powieści Finnegans Wake Jamesa Joyce’a. Spodobało mu się to zdanie, bo była w nim mowa o trzech „kwarkach” – a to właśnie istnienie trzech cząstek: u, d i s, oraz ich antycząstek początkowo postulował. Joyce prawdopodobnie na- pisał wspomniane zdanie pod wpływem zasłyszanego po niemiecku Drei Mark für Muster Quark!, a niemiecke Quark (twaróg) jest słowem pochodzenia sło- wiańskiego. Przypuszcza tak Jan Miodek, powołując się na Bernarda Jancewi- cza – fizyka, który, podobnie jak Gell-Mann, interesuje się też językoznawstwem. Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/kwark. 63 Rozróżnienie pomiędzy „kwarkami samymi w sobie” a „naszą ideą (lub koncepcją lub rozumieniem) kwarków” będzie niewątpliwie sprawiało problem osobom z zacięciem filozoficznym. Rozróżnienie to jest, według Hackinga, opar- te na intuicyjnej metafizyce, z rozdzieleniem pomiędzy tymi rzeczami, które ist- nieją gdzieś w świecie z jednej strony, a koncepcjami tegoż świata, które są obec- ne w naszych umysłach, ze strony drugiej. Hacking w mniejszym stopniu broni poważnej, konkretnej metafizyki, a raczej sugeruje efektywne sposoby analizy założeń, dotyczących „konstrukcji społecznej” (tłum. własne). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 2. Konstrukcjonizm – metoda interpretacji 31 dziej niż pierwszemu64. Co więcej, twierdzi, że jeżeli przyjąć drugie twierdzenie, nie zawsze musi istnieć konflikt między tezą, że kwar- ki są społecznie skonstruowane, a twierdzeniem, że są prawdziwe65. W przytoczonym wcześniej przykładzie z płcią oznacza to, że pod- czas gdy prawomocne podstawy biologiczne dla rozróżniania płci mogą istnieć, część z tego, jak społeczeństwo (społeczność) postrze- ga płeć, może być skonstruowana społecznie. Jeżeli chodzi o konstrukcjonizm silny, radykalny, to jego istotę najlepiej oddaje następujący cytat: „Nauka jest opracowanym w wy- sokim stopniu zestawem konwencji, wypromowanym przez jedną, konkretną kulturę (naszą własną), w okolicznościach jednego kon- kretnego okresu w historii. Zatem nie jest tak, jak prezentowałby to standardowy pogląd – korpus wiedzy i sprawdzalne domniemanie, dotyczące prawdziwego świata. Jest to dyskurs, wymyślony przez i dla jednej, wyspecjalizowanej społeczności interpretacyjnej, na warunkach, stworzonych przez skomplikowaną sieć okoliczności społecznej, politycznej opinii, bodźca ekonomicznego i klimatu ide- ologicznego, który tworzy nieuniknione środowisko ludzkie naukow- ca. Zatem nauka ortodoksyjna jest poza jedną społecznością dyskur- sywną pośród wielu, które teraz istnieją, które istniały historycznie. Konsekwentnie, jej twierdzenia o prawdzie (…) mogą być przestrze- gane tylko poprzez odwołanie się do standardów, które definiują spo- łeczność naukową i odróżniają ją od innych formacji społecznych”66. Radykalny konstrukcjonizm twierdzi więc, że rzeczywistość, którą opisujemy i dostrzegamy, wynika z naszego sposobu życia – z tego, jak ją postrzegamy i charakteryzujemy. Silny konstrukcjonizm moż- na także – ja
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Między folklorem a folkiem. Muzyczna konstrukcja nowych tradycji we współczesnej Polsce
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: