Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00084 009100 17294376 na godz. na dobę w sumie
Miłosz i Putrament. Żywoty równoległe - ebook/pdf
Miłosz i Putrament. Żywoty równoległe - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 393
Wydawca: WAB Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7747-299-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biografie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

Dzieje kontaktów Jerzego Putramenta i Czesława Miłosza układają się w powieść awanturniczą, którą przewrotnie pisała historia XX wieku. Losy obu bohaterów, byłych kolegów z Uniwersytetu Stefana Batorego i „Żagarów', potoczyły się bowiem w sposób zdumiewający, pełen zaskakujących wolt. Putrament rozpoczął w Wilnie zarówno swoją drogę pisarską, jak i polityczną karierę. Jako literat osiągnął pozycję drugorzędnego pisarza PRL. Jako działacz zaczął w Młodzieży Wszechpolskiej, by jeszcze w latach trzydziestych przeobrazić się w gorliwego komunistę, co w przyszłości miało mu zapewnić wysokie stanowisko dygnitarza partyjnego, ale później skazać na stopniową degradację i zapomnienie. Miłosz przez kilka powojennych lat należał do komunistycznego establishmentu, pracując w służbie dyplomatycznej. Gdy w 1951 roku poprosił o azyl polityczny we Francji, został przez władze PRL uznany za renegata; do 1980 istniał na niego zapis cenzorski. Jego dramatyczne życiowe perypetie rekompensowała sława literacka, której ukoronowaniem stała się Nagroda Nobla.

Obaj stale się rozmijali. Kiedy Putrament sympatyzował z endecją, Miłosz był w apogeum lewicowości; kiedy Miłosz powędrował w rejony metafizyczne, Putrament coraz bardziej komunizował. Istniał między nimi związek miłości-nienawiści, „zajady wyższości-niższości'. Po zerwaniu kontaktów przyszły noblista unieśmiertelnił swojego kolegę w Zniewolonym umyśle, w ironicznym wizerunku Gammy. Ten nader złośliwie sportretował Miłosza w swoich pamiętnikach. Nie szczędząc sobie docinków, pisali: „niewolnik dziejów', „tchórz honoris causa'. Z biegiem lat ich stosunki uległy poprawie, dawne namiętności wygasły, mówili o sobie z pewną sympatią, powracając pamięcią do wspólnie przeżytych lat młodości oraz atmosfery przedwojennego Wilna.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

EMIL PASIERSKI Mi∏osz i Putrament ˚ywoty równoleg∏e Wyczuwam tutaj jakiÊ szczególny nas ∏àczàcy w´ze∏ psychiczny, nie bez zajadów wy˝szoÊci-ni˝szoÊci. Troch´ z tego rozumiem, ale nie ryzykowa∏bym diagnozy. Czes∏aw Mi∏osz Emil Pasierski (ur. 1979) – absolwent Uniwersytetu Wroc∏awskiego, historyk literatury polskiej XX wieku, redaktor. Ostatnio opracowa∏ wznowiony w edycji Dzie∏ zebranych tom esejów Czes∏awa Mi∏osza O podró˝ach w czasie. W kr´gu jego zainteresowaƒ znajdujà si´ kwestie z szeroko poj´tego pogranicza literatury i polityki w latach PRL-u. Emil Pasierski postawi∏ tez´, ˝e kole˝eƒsko-literacka relacja Mi∏osza i Putramenta, trwajàca od czasów studenckich do póênego wieku obydwu pisarzy, mo˝e byç, po pierwsze, bardzo interesujàca sama w sobie, a po drugie, mo˝e okazaç si´ wartoÊciowym poznawczo wàtkiem kluczowego dla ÊwiadomoÊci dwudziestowiecznej sporu pomi´dzy ideologià liberalnà i totalitarnà, pomi´dzy postawà demokratycznà a dyktaturà. prof. Andrzej Zawada Emil Pasierski odgrywa w swojej pracy rol´ detektywa, pos∏ugujàc si´ m.in. historycznà metodà „krytyki êróde∏”. Nie dowierza wypowiedziom bezpoÊrednim, konfrontuje ze sobà rozmaite Êwiadectwa, pochodzàce z ró˝nych lat, nieufny, sceptyczny, nigdy do koƒca nieusatysfakcjonowany, doczytuje si´ w tekstach zatajonych czy ukrytych treÊci. Uparcie docieka, na przyk∏ad, kiedy i w jakim miejscu dosz∏o do pierwszego spotkania poetów. Jakie by∏y êród∏a kryzysu ideologicznego Mi∏osza i Putramenta w latach trzydziestych. A nawet – w jakich okolicznoÊciach dosz∏o mi´dzy nimi wówczas do bokserskiego pojedynku! prof. Aleksander Fiut EMIL PASIERSKI Mi∏osz i Putrament ˚ywoty równoleg∏e Dofinansowano ze (cid:307)rodków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Copyright © Wydawnictwo W.A.B., 2011 Wydanie I Warszawa 2011 Spis tre(cid:307)ci Wst(cid:247)p I. „Dialog” z babci(cid:227) w tle II. Na wspólnej bie(cid:337)ni III. Niedomówienia IV. Apokalipsa ca(cid:287)a oraz po(cid:287)owiczna V. Dygnitarz i urz(cid:247)dnik? VI. Ponad pó(cid:287) wieku pami(cid:247)ci Zako(cid:289)czenie Pos(cid:287)owie Podzi(cid:247)kowania Bibliografia Kalendarium Przypisy Wykaz (cid:335)róde(cid:287) ilustracji Indeks nazwisk 9 13 39 106 154 190 223 287 293 301 303 313 321 357 361 Kilkana(cid:307)cie postaci, wrzuconych w kocio(cid:287) spo(cid:287)ecze(cid:289)stwa prze- (cid:337)ywaj(cid:227)cego paroksyzm, spotyka si(cid:247), mija, traci siebie z oczu, znów si(cid:247) spotyka, a ich (cid:307)cie(cid:337)ki wyznacza Los. Czyli schemat romansu w jego (cid:307)wietnych pocz(cid:227)tkach... Cz. Mi(cid:287)osz, Komentarz do komentarzy o Nagrodzie Nobla [Doktor (cid:336)ywago] Wst(cid:247)p Krótkie, uproszczone stwierdzenie, (cid:337)e byli po prostu wrogami, by(cid:287)oby prawdopodobnie zbie(cid:337)ne z powszechnymi odczuciami i nietrudne do przekonuj(cid:227)cego uzasadnienia. Ale czy w pe(cid:287)ni odzwierciedla(cid:287)oby nieby- wa(cid:287)(cid:227) z(cid:287)o(cid:337)ono(cid:307)(cid:229) sytuacji? Trzeba wszak pami(cid:247)ta(cid:229), (cid:337)e w kontek(cid:307)cie relacji Czes(cid:287)awa Mi(cid:287)osza i Jerzego Putramenta pojawia(cid:287)o si(cid:247) niekiedy nawet s(cid:287)o- wo „przyja(cid:335)(cid:289)”... Okres ich blisko dwudziestoletnich kontaktów – pocz(cid:227)wszy od spo- tkania w murach Uniwersytetu Wile(cid:289)skiego, przez ponowne zetkni(cid:247)cie si(cid:247) w powojennym Krakowie po s(cid:287)u(cid:337)b(cid:247) w polskiej dyplomacji – obfitu- j(cid:227)cy w dramatyczne momenty zwrotne, które z czasem splot(cid:287)y si(cid:247) w sie(cid:229) wzajemnych zale(cid:337)no(cid:307)ci, w ci(cid:227)gu jednego grudniowego dnia 1950 roku do- bieg(cid:287) ko(cid:289)ca. Wtedy to, gdy przy udziale Putramenta zapad(cid:287)a decyzja, by przyby(cid:287)ego do Polski na (cid:307)wi(cid:247)ta poet(cid:247) zatrzyma(cid:229) w kraju si(cid:287)(cid:227), wszelkie nici dotychczasowego porozumienia zosta(cid:287)y przeci(cid:247)te, a bezpo(cid:307)rednie kontak- ty definitywnie zerwane. Owa ostra cezura nie k(cid:287)ad(cid:287)a jednak wcale kresu wzajemnym relacjom; wr(cid:247)cz przeciwnie – wyznacza(cid:287)a pocz(cid:227)tek nowego w nich rozdzia(cid:287)u. Pierwsze próby opisu owych zwi(cid:227)zków, jakie wysz(cid:287)y spod pióra obu bohaterów tej ksi(cid:227)(cid:337)ki, pojawi(cid:287)y si(cid:247) stosunkowo szybko. Mi(cid:287)osz zrobi(cid:287) to ju(cid:337) przy okazji Zniewolonego umys(cid:287)u, wydanego na emigracji w 1953 roku, w którym zamie(cid:307)ci(cid:287) unie(cid:307)miertelniaj(cid:227)cy Putramenta rozdzia(cid:287) Gamma czyli niewolnik dziejów1; ten natomiast zrewan(cid:337)owa(cid:287) mu si(cid:247) trzy lata pó(cid:335)niej, publikuj(cid:227)c w cyklu felietonów o swojej podró(cid:337)y do Stanów Zjednoczonych tekst zatytu(cid:287)owany Co(cid:307) z Mi(cid:287)osza.2 Owe wzajemne portrety, w ró(cid:337)nym stopniu przesi(cid:227)kni(cid:247)te gorycz(cid:227) osobistych animozji – by nie u(cid:337)ywa(cid:229) moc- niejszych okre(cid:307)le(cid:289) – by(cid:287)y, jak nietrudno si(cid:247) domy(cid:307)li(cid:229), w znacznej mierze WST(cid:246)P 9 summ(cid:227) zasz(cid:287)o(cid:307)ci nagromadzonych od lat oraz ostatniego warszawskiego spotkania, gdy roztrz(cid:247)sionego i szukaj(cid:227)cego pomocy Mi(cid:287)osza Putrament – podówczas wszechw(cid:287)adny sekretarz generalny Zwi(cid:227)zku Literatów Polskich – wyrzuci(cid:287) ze swojego gabinetu. O dziwo ostro(cid:307)(cid:229), z jak(cid:227) obaj si(cid:247) o sobie wypowiadali, ju(cid:337) wkrótce zacz(cid:247)(cid:287)a ust(cid:247)powa(cid:229) tonom nieco (cid:287)agodniejszym... Nawet pobie(cid:337)ne prze(cid:307)ledzenie burzliwych relacji opisywanej dwójki prowokowa(cid:287)o do snucia na ten temat daleko id(cid:227)cych rozwa(cid:337)a(cid:289), a o tym, jak bardzo absorbuj(cid:227)ce intelektualnie mo(cid:337)e okaza(cid:229) si(cid:247) to zagadnienie, prócz kilkuset stron tej ksi(cid:227)(cid:337)ki, niech (cid:307)wiadczy tekst Zbigniewa Mentzla opisuj(cid:227)cy jego sen, w którym Mi(cid:287)osz z nowego wydania Zniewolonego umys(cid:287)u usun(cid:227)(cid:229) mia(cid:287) fragmenty dotycz(cid:227)ce bójki z Putramentem. Po prze- budzeniu i przewertowaniu ksi(cid:227)(cid:337)ki wszystko okaza(cid:287)o si(cid:247) by(cid:229) na szcz(cid:247)(cid:307)cie na swoim miejscu...3 Daj(cid:227)c(cid:227) wiele do my(cid:307)lenia potencjaln(cid:227) skal(cid:247) odniesie(cid:289) nakre(cid:307)li(cid:287) bardzo sugestywnie Marek H(cid:287)asko, który w Pi(cid:247)knych dwudziestoletnich pos(cid:287)u(cid:337)y(cid:287) si(cid:247) ni mniej, ni wi(cid:247)cej porównaniem obu m(cid:287)odych pisarzy do bohaterów Dostojewskiego – Piotra Wierchowie(cid:289)skiego i Miko(cid:287)aja Stawrogina – a ich relacji do demonicznej wi(cid:247)zi mi(cid:247)dzy nimi.4 Inna znana para – rodem z Cza- rodziejskiej góry Tomasza Manna – zw(cid:287)aszcza z uwagi na kolosalne zna- czenie tej powie(cid:307)ci dla pokolenia (cid:337)agarystów wydaje si(cid:247) strza(cid:287)em nie mniej celnym. Podobnie, cho(cid:229) na nieco innym planie, jest w przypadku powie(cid:307)ci Janusza Krasi(cid:289)skego Przed agoni(cid:227), gdzie podszyta wieloma symbolami sce- na z Putramentem recytuj(cid:227)cym podczas zjazdu pisarzy w Moskwie wiersze (cid:307)wie(cid:337)o upieczonego noblisty jest jednym z najg(cid:287)(cid:247)biej zapadaj(cid:227)cych w pa- mi(cid:247)(cid:229) fragmentów ksi(cid:227)(cid:337)ki.5 Niejednokrotnie zreszt(cid:227), kiedy sytuacja uleg(cid:287)a ju(cid:337) pewnemu uspoko- jeniu, znajomo(cid:307)(cid:229) pisarzy stawa(cid:287)a si(cid:247) nawet przedmiotem humorystycznych docinków, jakie pod adresem Mi(cid:287)osza kierowali jego paryscy przyjaciele – z Zygmuntem Hertzem i Jerzym Giedroyciem na czele. Miar(cid:227) pow(cid:307)ci(cid:227)gli- wego, jak wie(cid:307)(cid:229) niesie, poczucia humoru Redaktora mo(cid:337)e by(cid:229) na przyk(cid:287)ad to, (cid:337)e w 1955 roku zdecydowa(cid:287) si(cid:247) on na druk pastiszu poetyckiego podpi- sanego nazwiskiem Mi(cid:287)osza, a traktuj(cid:227)cego o relacjach dwójki (cid:337)agarystów. Jego prawdziwym autorem by(cid:287) Józef (cid:286)obodowski; warto przytoczy(cid:229) ów krótki tekst: W barze paryskim my(cid:307)la(cid:287)em o tobie, który(cid:307) pozosta(cid:287) na warszawskim bruku. Drzwi si(cid:247) zamkn(cid:247)(cid:287)y z przejmuj(cid:227)cym skrzypem, wtargn(cid:247)(cid:287)a fala mro(cid:335)nego podmuchu. 10 WST(cid:246)P Któ(cid:337) to nam taki los na wieki uku(cid:287), (cid:337)e my, co razem grywali(cid:307)my w klip(cid:247), dzi(cid:307) rozdzieleni... Putramencie, druhu, wspólnie wile(cid:289)skie toczyli(cid:307)my boje, dzi(cid:307) – ty tam siedzisz, a ja – tutaj stoj(cid:247).6 Specjali(cid:307)ci analizuj(cid:227)cy dorobek Mi(cid:287)osza dopatrywali si(cid:247) w jego twórczo(cid:307)ci mnogich odniesie(cid:289) do my(cid:307)li najznamienitszych reprezentantów kultury (cid:307)wiatowej, nie tylko z dziedziny literatury, lecz tak(cid:337)e filozofii, historii czy nawet teologii. By(cid:287)y to nieraz analogie i zale(cid:337)no(cid:307)ci bardzo subtelne, pozo- staj(cid:227)ce niekiedy na dosy(cid:229) wysokich pi(cid:247)trach abstrakcji. Na tym tle kontakty bohaterów tej ksi(cid:227)(cid:337)ki wydaj(cid:227) si(cid:247) prezentowa(cid:229) skromnie i zarazem bardzo konkretnie – by nie rzec namacalnie – tak jak konkretny i namacalny by(cid:287) ich s(cid:287)awetny pojedynek bokserski w wile(cid:289)skim mieszkaniu Putramenta. Jest to jednak wra(cid:337)enie zwodnicze, które do(cid:307)(cid:229) szybko traci racj(cid:247) bytu, wskazuj(cid:227)c na ów pojedynek jako na symptom znacznie powa(cid:337)niejszych procesów – z czasem zyskuj(cid:227)cy wymiar wprost symboliczny. Zarówno Mi(cid:287)osz, jak i Putrament doskonale zdawali sobie spraw(cid:247) ze znacznego stopnia zagmatwania swych relacji. Pierwszy z nich unika(cid:287) rozstrzygaj(cid:227)cych ocen, pisz(cid:227)c jedynie o wr(cid:247)cz perwersyjnym i demonicz- nym ich charakterze oraz o przejawiaj(cid:227)cych si(cid:247) w zale(cid:337)no(cid:307)ciach tych „zaja- dach wy(cid:337)szo(cid:307)ci-ni(cid:337)szo(cid:307)ci”, drugi natomiast jeszcze bardziej enigmatycznie wspomina(cid:287) o dziwno(cid:307)ci stosunków (cid:287)(cid:227)cz(cid:227)cych go z Mi(cid:287)oszem, a ponadto, paradoksalnie, w latach PRL-u s(cid:287)yn(cid:227)(cid:287) z szacunku, jakim nadal darzy(cid:287) wczes- n(cid:227) poezj(cid:247) autora Ocalenia. Nieliczni badacze podejmuj(cid:227)cy to zagadnienie formu(cid:287)owali równie niejednoznaczne i zarazem intryguj(cid:227)ce tezy wskazu- j(cid:227)ce mi(cid:247)dzy innymi na istnienie „dziwnego zwi(cid:227)zku mi(cid:287)o(cid:307)ci-nienawi(cid:307)ci” mi(cid:247)dzy obu (cid:337)agarystami.7 Cho(cid:229) o samym skomplikowaniu wzajemnych stosunków tych pisa- rzy mog(cid:287)y decydowa(cid:229) równie(cid:337) powody, które nie zosta(cid:287)y jeszcze dot(cid:227)d w pe(cid:287)ni upublicznione, to bez w(cid:227)tpienia ca(cid:287)e to zap(cid:247)tlenie zas(cid:287)uguje na szczególn(cid:227) uwag(cid:247), gdy(cid:337), zdaniem pisz(cid:227)cego te s(cid:287)owa, zwi(cid:227)zki wilnian by(cid:287)y o wiele bli(cid:337)sze, ni(cid:337) obaj pisarze chcieli, czy nawet z ró(cid:337)nych przyczyn mo- gli, to przedstawi(cid:229), a ponadto ich relacje wydaj(cid:227) si(cid:247) reprezentatywne dla znacznie szerszego kr(cid:247)gu ni(cid:335)li (cid:307)rodowisko literackie. Jednoczesne prze(cid:307)le- dzenie losów dwójki (cid:337)agarystów – jednej z najbardziej intryguj(cid:227)cych par „dwudziestowiecznych polskich (cid:337)ywotów równoleg(cid:287)ych” – pozwoli bo- wiem nie tylko ukaza(cid:229) dodatkowe aspekty obu biografii, niedostrzegalne w pe(cid:287)ni w ogl(cid:227)dzie oddzielnym, a stanowi(cid:227)ce, by(cid:229) mo(cid:337)e, dodatkowy klucz WST(cid:246)P 11 do dok(cid:287)adniejszego poznania obu bohaterów, lecz przy okazji umo(cid:337)liwi spojrzenie na dramatyczne dzieje bardzo znacz(cid:227)cej cz(cid:247)(cid:307)ci (cid:307)rodkowoeuro- pejskich elit intelektualnych minionego stulecia. Za nie mniej satysfakcjonuj(cid:227)ce uznam jednak tak(cid:337)e i to, je(cid:307)li uda mi si(cid:247) przekona(cid:229) Czytelników, (cid:337)e relacje Mi(cid:287)osza i Putramenta zdecydowanie wymykaj(cid:227) si(cid:247) ujmowaniu ich w kategoriach czysto antagonistycznych... I „Dialog” z babci(cid:227) w tle 1 Oto stoj(cid:247) przed wej(cid:307)ciem do ko(cid:307)cio(cid:287)a (cid:306)wi(cid:247)tego Jana, na dziedzi(cid:289)cu okolonym arkadami, obok mnie drzwi wej- (cid:307)ciowe do uniwersyteckiego gmachu. Jak(cid:337)e wa(cid:337)ne dla mnie to miejsce, pami(cid:247)tne wydarzeniami w moim (cid:337)y- ciu osobistym, które mnie ukszta(cid:287)towa(cid:287)y. I teraz jestem (cid:307)wiadomy, (cid:337)e prawie nikt z moich kolegów i kole(cid:337)anek, tutaj niegdy(cid:307) chodz(cid:227)cych, nie (cid:337)yje. A. Bujak, Cz. Mi(cid:287)osz, Wilno, serce Litwy Na ilustracji opublikowanej w 1936 roku w „Kurierze Wile(cid:289)skim” przed- stawiony zosta(cid:287) zespó(cid:287) wspó(cid:287)pracowników „Kalumnii Literackiej” – saty- rycznego dodatku do tego pisma.1 W trakcie upojnej uczty z „wypisanym na twarzach Portretem Doryana Graya” widzimy: Józefa Ma(cid:307)li(cid:289)skiego, Aleksandra Rymkiewicza, Stefana Zagórskiego, Teodora Bujnickiego, Je- rzego Putramenta, Czes(cid:287)awa Mi(cid:287)osza, Arona Pirmasa, Jerzego Zagórskie- go i nogi Janiny Kowalskiej. Nie by(cid:287)oby w tym mo(cid:337)e nic nadzwyczajnego2, gdyby nie fakt, (cid:337)e dwaj z grona uwiecznionych poetów, przyszli autorzy Ocalenia i Rzeczywisto(cid:307)ci, którzy kilkana(cid:307)cie lat pó(cid:335)niej napisz(cid:227) o sobie „niewolnik dziejów” i „tchórz honoris causa”, uchwyceni zostali w rados- nym tanecznym u(cid:307)cisku po(cid:307)ród reszty wzgl(cid:247)dnie spokojnego, z wyj(cid:227)tkiem mo(cid:337)e ta(cid:289)cz(cid:227)cego na stole Bujnickiego, towarzystwa. Fakt ten potwierdza jedynie to, (cid:337)e ksi(cid:227)(cid:337)ki, z których zaczerpni(cid:247)to po- wy(cid:337)sze epitety – Zniewolony umys(cid:287) i Dwa (cid:287)yki Ameryki, niewykraczaj(cid:227)- ce ponadto poza rzeczywisto(cid:307)(cid:229) pierwszej po(cid:287)owy lat pi(cid:247)(cid:229)dziesi(cid:227)tych – s(cid:227) dla uchwycenia istoty relacji Mi(cid:287)osza i Putramenta tyle(cid:337) zasadnicze, co absolutnie niewystarczaj(cid:227)ce. W(cid:307)ród ich zas(cid:287)ug nale(cid:337)y upatrywa(cid:229) przede wszystkim tego, (cid:337)e w ogóle sta(cid:287)y si(cid:247) impulsem do (cid:307)ci(cid:307)lejszego (cid:287)(cid:227)czenia obu by(cid:287)ych (cid:337)agarystów – impulsem, na co warto zwróci(cid:229) uwag(cid:247), wys(cid:287)anym przez Mi(cid:287)osza, przez Putramenta za(cid:307) wtórnie podj(cid:247)tym. I. „DIALOG” Z BABCI(cid:226) W TLE 13 Negatywny i nosz(cid:227)cy pi(cid:247)tno mniejszych lub wi(cid:247)kszych emocji wy- d(cid:335)wi(cid:247)k szkiców po(cid:307)wi(cid:247)conych przez Putramenta i Mi(cid:287)osza sobie nawzajem na d(cid:287)ugie lata zago(cid:307)ci(cid:287) jednak w (cid:307)wiadomo(cid:307)ci literaturoznawców i zdomi- nowa(cid:287) j(cid:227) do tego stopnia, (cid:337)e nawet nie podejmowali oni powa(cid:337)niejszych prób rozpoznania tej materii, nie mówi(cid:227)c ju(cid:337) o uj(cid:247)ciach polemicznych. Tymczasem oba wzmiankowane portrety by(cid:287)y zwie(cid:289)czeniem ca(cid:287)ego ci(cid:227)gu wydarze(cid:289), których rangi si(cid:247) dzi(cid:307) nie docenia, a cz(cid:247)sto nawet j(cid:227) pomija i o niej zapomina. Ponadto teksty te, przedstawiaj(cid:227)ce do(cid:307)(cid:229) czarno-bia(cid:287)(cid:227) wizj(cid:247) owych kontaktów, mocno zaw(cid:247)zi(cid:287)y pole widzenia dzisiejszym bada- czom, sprowadzaj(cid:227)c relacje obu pisarzy do narastaj(cid:227)cego przez lata kon- fliktu politycznego, który, jak postaram si(cid:247) pokaza(cid:229), stanowi(cid:287) zaledwie w(cid:227)ski wycinek ca(cid:287)o(cid:307)ci – najbardziej zewn(cid:247)trzn(cid:227) warstw(cid:247) „w(cid:247)z(cid:287)a psychicz- nego”, jaki zawi(cid:227)za(cid:287) si(cid:247) mi(cid:247)dzy Putramentem i Mi(cid:287)oszem. Omawianie kontaktów obu poetów opieraj(cid:227)ce si(cid:247) na tym tylko punk- cie widzenia by(cid:287)oby powa(cid:337)nym niedopatrzeniem, podobnie jak proste rzu- towanie powojennego stanu ich wi(cid:247)zi na okres wile(cid:289)ski. Dopiero bowiem z odleglejszej perspektywy rysuj(cid:227) si(cid:247) one szczególnie intryguj(cid:227)co na szerszym tle (cid:336)agarów, nie mówi(cid:227)c ju(cid:337) o zupe(cid:287)nie bliskiej nam perspektywie ostatnich kilkunastu lat, gdy na sporo nowych w(cid:227)tków zwróci(cid:287) uwag(cid:247) sam Mi(cid:287)osz. W latach trzydziestych biografie obu autorów splata(cid:287)y si(cid:247) ze sob(cid:227) w bardziej subtelny, nie tak oczywisty i bezpo(cid:307)redni sposób, jak mia(cid:287)o to miejsce pó(cid:335)niej. Trzeba te(cid:337) pami(cid:247)ta(cid:229), (cid:337)e Mi(cid:287)osz i Putrament obracali si(cid:247) wtedy w rozleg(cid:287)ych kr(cid:247)gach skupiaj(cid:227)cych wile(cid:289)sk(cid:227) m(cid:287)odzie(cid:337) akademick(cid:227), wi(cid:247)c wy(cid:287)owienie z g(cid:247)stej sieci – cz(cid:247)sto za(cid:337)y(cid:287)ych – kontaktów tych (cid:307)rodo- wisk nici porozumienia (cid:287)(cid:227)cz(cid:227)cych bezpo(cid:307)rednio autorów Poematu o czasie zastyg(cid:287)ym i Wczoraj powrót mo(cid:337)e nastr(cid:247)czy(cid:229) wielu trudno(cid:307)ci. Pokonanie ich jednak i przebrni(cid:247)cie przez mas(cid:247) przewijaj(cid:227)cych si(cid:247) w przypadku obu poetów nazwisk dostarczy(cid:229) mo(cid:337)e dodatkowych przes(cid:287)anek do podj(cid:247)cia te- matu ich wspólnych powi(cid:227)za(cid:289), bo osoby, których wp(cid:287)yw – pozytywny lub negatywny – na Mi(cid:287)osza i Putramenta nale(cid:337)a(cid:287)oby odnotowa(cid:229), niejedno- krotnie si(cid:247) powtarza(cid:287)y, czego przyk(cid:287)adem mog(cid:227) by(cid:229) mi(cid:247)dzy innymi: Teo- dor Bujnicki , Stefan J(cid:247)drychowski, Stefan Zagórski czy Aleksander Wat . By zerwa(cid:229) z mnóstwem stereotypów naros(cid:287)ych wokó(cid:287) kontaktów Mi- (cid:287)osza i Putramenta i dotrze(cid:229) do sedna problemu, trzeba na nowo si(cid:247)gn(cid:227)(cid:229) do (cid:335)róde(cid:287) i niemal krok po kroku zrekonstruowa(cid:229) przebieg skomplikowa- nego procesu dojrzewania obu poetów. Dopiero wtedy uzyska si(cid:247) podsta- w(cid:247) do wyci(cid:227)gania wi(cid:227)(cid:337)(cid:227)cych wniosków. Oka(cid:337)e si(cid:247) tak(cid:337)e, na ile rysunek Ma(cid:307)li(cid:289)skiego by(cid:287) prowokacj(cid:227), a na ile odzwierciedla(cid:287) – na razie trudn(cid:227) do zaakceptowania w takiej postaci – rzeczywisto(cid:307)(cid:229). 14 I. „DIALOG” Z BABCI(cid:226) W TLE Próbuj(cid:227)c ustali(cid:229) dla ksi(cid:227)(cid:337)ki tej mo(cid:337)liwie pewny punkt wyj(cid:307)cia, nale(cid:337)y pa- mi(cid:247)ta(cid:229), by wszelkie fakty – zw(cid:287)aszcza te omawiane w pierwszych trzech rozdzia(cid:287)ach – w miar(cid:247) dok(cid:287)adnie umiejscawia(cid:229) w czasie. (cid:306)wiadomy dyna- miki wydarze(cid:289) prze(cid:287)omu lat dwudziestych i trzydziestych, zwraca(cid:287) na to szczególn(cid:227) uwag(cid:247) sam Mi(cid:287)osz. W Autoportrecie przekornym nawo(cid:287)ywa(cid:287): „Zawsze, pisz(cid:227)c o tym okresie, trzeba stawia(cid:229) daty. Jeszcze raz powtarzam: co jest wa(cid:337)ne dla jednego miesi(cid:227)ca, mo(cid:337)e nie by(cid:229) wa(cid:337)ne dla innego”3. Le(cid:337)(cid:227)ca u podstaw przestróg poety ideologiczna (cid:337)ywio(cid:287)owo(cid:307)(cid:229) i niesta- (cid:287)o(cid:307)(cid:229) pogl(cid:227)dów ówczesnego m(cid:287)odego pokolenia – jako jego differentia spe- cifica – nie umkn(cid:247)(cid:287)a równie(cid:337) czujno(cid:307)ci profesora Wiktora Sukiennickiego – wyk(cid:287)adowcy Uniwersytetu Stefana Batorego i Instytutu Bada(cid:289) Europy Wschodniej, z którym wielu spo(cid:307)ród (cid:337)agarystów zetkn(cid:247)(cid:287)o si(cid:247) w toku stu- diów i podczas egzaminów. W ksi(cid:227)(cid:337)ce Legenda i rzeczywisto(cid:307)(cid:229) w nast(cid:247)pu- j(cid:227)cy sposób opisa(cid:287) on ten fenomen: Gdy my(cid:307)l(cid:227) przebiegam szeregi swoich kolegów, nie widz(cid:247), by który(cid:307) z nich radykalnie zmieni(cid:287) w ci(cid:227)gu (cid:337)ycia przekonania z czasów m(cid:287)odzie(cid:289)czych. Oczywi(cid:307)cie zachodzi(cid:287)y pewne ewolucje: „endecy” stawali si(cid:247) bardziej libe- ralni lub totalitarni; „katolicy” bardziej radykalni i „spo(cid:287)eczni” lub bardziej „formalni”; „post(cid:247)powcy” bardziej sanacyjni lub socjalistyczni; „socjali(cid:307)ci” bardziej radykalni lub umiarkowani itp., itd., lecz ka(cid:337)dy starza(cid:287) si(cid:247) lub umie- ra(cid:287) tym, kim by(cid:287) za m(cid:287)odu; nawet karierowicze karierowiczami. W drugim natomiast „pokoleniu” [(cid:337)agarystów i ich rówie(cid:307)ników] [...] mia(cid:287)y miejsce najbardziej zasadnicze zmiany „przekona(cid:289)” i przynale(cid:337)no(cid:307)ci organizacyjnej w tempie kinematograficznym. Szaw(cid:287)owie nagle przemieniali si(cid:247) w Paw(cid:287)ów, lub odwrotnie, ale zawsze z powodów – ex post – uzasadnianych „ideolo- gicznym dojrzewaniem”, nigdy – bro(cid:289) Bo(cid:337)e – (cid:337)adnych innych.4 Sw(cid:227) diagnoz(cid:247) spuentowa(cid:287) ponadto nie mniej celn(cid:227) konkluzj(cid:227), niepozosta- j(cid:227)c(cid:227) równie(cid:337) bez znaczenia dla dalszego ci(cid:227)gu niniejszej ksi(cid:227)(cid:337)ki: W sumie „pokolenie” drugie przychodzi(cid:287)o na uniwersytet, przechodzi(cid:287)o przeze(cid:289) i go opuszcza(cid:287)o, prawdopodobnie znacznie lepiej od pierwszego przygotowane (cid:337)yciowo i intelektualnie, nie maj(cid:227)c (cid:337)adnych trudno(cid:307)ci i pro- blemów z polszczyzn(cid:227) czy polsko(cid:307)ci(cid:227), posiada(cid:287)o natomiast na ogó(cid:287) do(cid:307)(cid:229) od- mienne cechy tego, co si(cid:247) nazywa charakterem.5 Jerzy Putrament – urodzony wed(cid:287)ug wskaza(cid:289) nowego stylu 27 listopada 1910 roku, syn, co sam wielokrotnie podkre(cid:307)la(cid:287), zruszczonej Polki i spol- 2 I. „DIALOG” Z BABCI(cid:226) W TLE 15 szczonego Litwina, czyli Marii z Rutkowskich i W(cid:287)adys(cid:287)awa Putramenta, oficera – przyjecha(cid:287) do Wilna we wrze(cid:307)niu 1930 roku po nieudanym epi- zodzie w szkole wojskowej i po odbyciu kursów przygotowawczych do sto(cid:287)ecznej politechniki, z której ostatecznie zrezygnowa(cid:287). Wile(cid:289)ska polo- nistyka, jak przyznawa(cid:287), opowiadaj(cid:227)c o swoim ówczesnym trudnym po- (cid:287)o(cid:337)eniu6, by(cid:287)a rozwi(cid:227)zaniem wszystkich jego problemów – w ko(cid:289)cu nie raz s(cid:287)ysza(cid:287) nawet od nauczycieli, (cid:337)e ma talent pisarski, a w gimnazjalnym (cid:307)rodowisku nie bez przyczyny uchodzi(cid:287) za poet(cid:247). Dodatkow(cid:227) zalet(cid:227) tej sy- tuacji by(cid:287) fakt, (cid:337)e nie traci(cid:287) ca(cid:287)kowicie kontaktu ze swym dotychczasowym (cid:307)rodowiskiem. Rol(cid:247) przewodnika wtajemniczaj(cid:227)cego Putramenta w (cid:337)ycie akademickie miasta odegra(cid:287) bowiem jego towarzysz ze szko(cid:287)y (cid:307)redniej, Gimnazjum im. Karola Chodkiewicza w Lidzie, Leon Szreder – wówczas student pierwszego roku prawa na Uniwersytecie Stefana Batorego, a pó(cid:335)- niej cz(cid:287)onek (cid:336)agarów. Z pierwszego tomu Pó(cid:287) wieku dowiadujemy si(cid:247), (cid:337)e przedstawi(cid:287) on wtedy Putramenta kilku kolegom, których zna(cid:287) jeszcze z pocz(cid:227)tkowych klas swojej wcze(cid:307)niejszej szko(cid:287)y – wile(cid:289)skiego I Gimna- zjum M(cid:247)skiego im. Króla Zygmunta Augusta. Czy by(cid:287) w(cid:307)ród nich jej ab- solwent, Czes(cid:287)aw Mi(cid:287)osz – urodzony 30 czerwca 1911 roku, syn Wero- niki z Kunatów i Aleksandra Mi(cid:287)osza, in(cid:337)yniera, absolwenta politechniki w Rydze – wtedy student pierwszego roku prawa, z którym losy Szredera zbieg(cid:287)y si(cid:247) ponownie, tym razem w (cid:287)awach akademickich? (cid:336)aden z pisarzy o tym nie wspomina(cid:287). Leon Szreder , poeta, autor tekstów Szopki Akademickiej, (cid:337)agarysta, to pierwsza z wielu osób szczególnie wa(cid:337)nych dla relacji Mi(cid:287)osza i Putra- menta. Po latach obaj pisarze wspominali go z wielk(cid:227) atencj(cid:227), zwracaj(cid:227)c jednocze(cid:307)nie uwag(cid:247), (cid:337)e mimowolnie sta(cid:287) si(cid:247) przyczyn(cid:227) ich sporu. Mi(cid:287)osz po(cid:307)wi(cid:247)ci(cid:287) mu ust(cid:247)p w napisanym nied(cid:287)ugo przed emigracj(cid:227) poemacie Toast – opowiadaj(cid:227)cym o gimnazjalnych kolegach. Pierwotnie utwór by(cid:287) planowany na dziesi(cid:247)ciolecie matury (rok 1939), lecz wybuch wojny opó(cid:335)ni(cid:287) jego powstanie i zasadniczo zmieni(cid:287) wymow(cid:247) ca(cid:287)o(cid:307)ci. Czytamy tam mi(cid:247)dzy innymi: Czy pami(cid:247)ta kto(cid:307) jeszcze L e o n a S z r e d e r a ? To jest przyk(cid:287)ad, jak (cid:307)miesznie czasem si(cid:247) umiera. Dawno ju(cid:337) bardzo, w szkole, komedyjk(cid:247) grano. Szreder by(cid:287) w niej amantem. Pok(cid:287)óci(cid:287) si(cid:247) z dam(cid:227), Udawa(cid:287), (cid:337)e si(cid:247) strzela, chwyta(cid:287) si(cid:247) za brzucho, Ogromny (cid:307)miech by(cid:287) wtedy, (cid:337)e tak ju(cid:337) z nim krucho. Przesz(cid:287)y lata. Na tyfus chorowa(cid:287) w Taszkencie 16 I. „DIALOG” Z BABCI(cid:226) W TLE
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Miłosz i Putrament. Żywoty równoległe
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: