Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00563 012771 16916129 na godz. na dobę w sumie
Moje trzy wina z Siulą - ebook/pdf
Moje trzy wina z Siulą - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 368
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-61154-04-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
„Opowiadania Ruty to jego własna wizja lat 80. Wizja prowokująca; ja nie tak pamiętam nasze granie z Gedeonem, tydzień w Bułgarii, wypadek Kujawy, moje własne zderzenie z Cyganami. Nie jest to historia zespołu, raczej kilka scen pociągniętych do absurdu, w których widać jednak nasze emocje i uwikłania. Z wódki i ganji, miłości i zdrady, opresji systemu a nawet śmierci wyłania się prawda o życiu w tamtych latach. To więcej niż historia zespołu.”
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Moje trzy wina z Siulą Moje trzy wina z Siulą Krzysztof Ruciński (Symeon Ruta) Jirafa Roja Warszawa 2008 © Copyright by Krzysztof Ruciński, 2008 © Copyright by Jirafa Roja, 2008 Redakcja: Korekta: Łukasz Gołębiewski Marta Brzozowska Rysunek na okładce: Mariusz Nowak Projekt okładki: Ruta Nowak Zdjęcie autora: Carmela Iscla Łamanie: Tatsu tatsu@tatsu.pl Druk i oprawa: Sowa – druk na życzenie www.sowadruk.pl Zdjęcia pochodzą z kolekcji prywatnej autora. ISBN 978-83-61154-04-4 www.jirafaroja.pl Wydanie I Warszawa 2008 Spis฀treści Od฀autora฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀ 9 Niezapowiedziana฀wizyta ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 11 Rok฀wilka฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 23 Gwałt฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 51 Eli฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 61 Wino฀I฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀ ฀143 Grażynka฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 153 Wino฀II฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 235 Modliszki฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀247 Wino฀III฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ 277 Pocałunek฀na฀powitanie฀฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀฀ ฀281 Oddaj฀mi฀moje฀ciało,฀jest฀moje,฀jest฀moje฀ To฀nie฀jest฀rzecz,฀z฀którą฀zrobić฀byś฀mógł,฀co฀chcesz฀ Moje฀ciało฀jest฀święte฀ To฀właśnie฀w฀nim฀żyję Pier฀Paolo฀Pasolini,฀Calderón Czytelniku! Zbiór,฀jaki฀trzymasz฀w฀tej฀chwili฀w฀dłoni,฀nie฀powstał฀wczo- raj,฀ani฀nie฀został฀napisany฀w฀przypływie฀nagłej฀twórczej฀eufo- rii ฀Najstarsze฀opowiadanie฀pochodzi฀z฀lat฀osiemdziesiątych,฀ najnowsze฀ukończyłem฀w฀zeszłym฀roku฀i฀trudno฀mi฀już฀dzisiaj฀ prześledzić,฀a฀przede฀wszystkim฀wytłumaczyć,฀mechanizmy฀ i฀emocje฀związane฀z฀ich฀tworzeniem ฀Jak฀każdy,฀przeszedłem฀ długą฀drogę฀tylko฀po฀to,฀by฀stać฀się฀tym฀kim฀jestem฀obecnie;฀ styl฀oraz฀tematy฀moich฀opowieści฀ilustrują฀być฀może฀kilka฀eta- pów฀mojego฀życia ฀Nie฀jest฀to฀jednak฀autobiografia,฀ani฀historia฀ efemerycznego฀zespołu,฀jaki฀przez฀lata฀współtworzyłem ฀Na฀ pewno฀nie฀historia฀obiektywna,฀raczej฀moja฀własna฀wizja฀tego฀ kim฀byłem฀gdzieś฀i฀kiedyś,฀jeśli฀nim฀kiedykolwiek฀byłem Nie฀spodziewaj฀się฀znaleźć฀w฀tej฀książce฀cennych฀encyklo- pedycznych฀informacji฀lub฀sensacji฀ze฀świata฀muzyki ฀Mimo฀ iż฀osadzone฀w฀jednym฀czasie฀i฀zamkniętej฀(geopolitycznie)฀ przestrzeni,฀moje฀opowiadania฀są฀literacką฀fikcją,฀tworzoną฀ na฀bazie฀realnych฀przeżyć฀z฀perwersyjną฀przyjemnością฀i฀pre- medytacją ฀Jedyna฀prawda,฀jaką฀chciałem฀w฀nich฀przekazać฀ to฀prawda฀o฀kruchości฀naszych฀uczuć฀oraz฀iluzorycznej฀natu- rze฀długiej฀serii฀snów฀i฀urojeń,฀które฀—฀z฀braku฀lepszych฀po- mysłów฀—฀nazywamy฀życiem ฀Jest฀to฀też฀hołd฀złożony฀pewnej฀ epoce,฀pewnemu฀miastu฀i฀pewnej฀dzielnicy,฀a฀także฀ludziom,฀ którzy฀zdawali฀nam฀się฀niezbędni฀i฀niezastąpieni,฀a฀którzy฀już฀ nigdy฀do฀nas฀nie฀powrócą 9 Historie,฀jakie฀za฀chwilę฀zaczniesz฀czytać,฀mogą฀wydać฀ci฀ się฀brutalne,฀cyniczne,฀niemoralne,฀masochistyczne,฀narcy- styczne฀i฀pełne฀bezwstydnego฀ekshibicjonizmu ฀Zapewne฀ta- kie฀są ฀Kluczem฀do฀ich฀zrozumienia,฀akceptacji,฀do฀swobod- nego฀poruszania฀się฀w฀ich฀gęstej฀i฀często฀zamglonej฀atmosfe- rze฀jest฀personalna฀wizja฀polskiego฀społeczeństwa฀lat฀osiem- dziesiątych฀wraz฀z฀jego฀paradoksami,฀hipokryzją฀i฀długo฀nie฀ spełnianymi฀nadziejami ฀Nie฀ma฀w฀nich฀jednak฀żadnej฀poli- tycznej฀ambicji,฀ani฀moralnej฀czy฀socjalnej฀misji,฀raczej฀prosta฀ nadzieja,฀że฀gdzieś฀z฀gęstwiny฀liter,฀spomiędzy฀znaków,฀pauz฀ i฀linii฀wyłania฀się฀pytanie฀o฀drogę,฀o฀metodę,฀o฀decyzje฀jakie฀ każde฀z฀nas฀musi฀samotnie฀podejmować฀wessane฀w฀próżnię฀ własnej฀wolności Chciałbym฀dedykować฀ten฀zbiór฀naszym฀wszystkim฀pięk- nym฀zmarłym,฀których฀mam฀nadzieję฀choćby฀na฀chwilę฀obu- dzić:฀Agnieszka฀Łotkowska,฀Polo,฀Mariusz฀Kujawa,฀Dresiak,฀ Janek฀Wiliszewski,฀Kochany,฀Paweł฀Wilecki,฀Rysiek฀Sarbak,฀ Dave฀i฀Stéphanie฀z฀Montrealu฀oraz฀Mirek฀Breguła฀(który฀sam฀ był฀świadkiem฀śmierci฀Kujawy฀w฀naszym฀koncertowym฀au- tobusie!)฀powinni฀czuć฀się฀zaproszeni ฀Nie฀mogę฀zapomnieć฀ o฀kolegach฀z฀zespołu,฀którzy฀będą฀musieli฀przetrawić฀moją฀su- biektywną฀wizję฀kilku฀wydarzeń฀w฀jakich฀sami฀uczestniczy- li,฀ani฀o฀Siuli,฀którego฀uznałem฀za฀autentyczny฀symbol฀naszej฀ dzielnicy,฀jaka฀—฀na฀dobre฀i฀na฀złe฀—฀uformowała฀mnie฀blisko฀ trzydzieści฀lat฀temu Przede฀wszystkim฀jednak,฀chciałem฀dedykować฀tę฀książkę฀ mojemu฀ojcu ฀On฀zawsze฀wierzył,฀że฀sposród฀wszystkich฀szko- dliwych฀i฀nieistotnych฀rzeczy,฀jakimi฀się฀w฀życiu฀zajmowałem,฀ pisanie฀było฀tą฀najmniej฀nieistotną฀i฀najmniej฀szkodliwą Krzysztof฀Ruciński, Montreal,฀kwiecień฀2008 NiezapowiedziaNa฀ wizyta Dla฀Jarka฀i฀Kasi,฀którzy฀byli฀ze฀mną฀ tamtego฀upiornego฀grudniowego฀poranka.฀ Pamięci฀Pussy฀i฀Wilfreda฀Bammenhoffa.฀ Dla฀mojej฀Mamy. Doktor฀powoli,฀leniwie,฀dokładnie฀opłukiwał฀ręce฀brudne฀od฀ ropy฀i฀śliny฀pod฀strumieniem฀gorącej฀wody ฀Przyglądał฀się฀swoim฀ palcom,฀różowym฀i฀pulchnym,฀śledził฀bieg฀błękitnych฀żył฀rysu- jących฀pod฀skórą฀przedramienia฀niewyraźną฀mapę฀tętniących฀ rzek ฀Myślał฀o฀psie,฀który฀na฀pewno฀zdechnie฀tej฀nocy฀z฀milczą- cym฀żalem฀w฀oczach,฀kiedy฀usłyszał฀jęk฀żeliwnej฀furty฀podwó- rza฀i฀poprzez฀pomalowaną฀na฀biało฀szybę฀ujrzał฀zarys฀zbliżającej฀ się฀męskiej฀sylwetki ฀Oszklone฀drzwi฀przedsionka฀uchyliły฀się฀ bezszelestnie฀i,฀wraz฀z฀mroźnym฀powiewem฀niosącym฀wirujący฀ kłębek฀błyskawicznie฀topniejącego฀śniegu,฀do฀gabinetu฀wsunął฀ się฀miękko฀młody฀mężczyzna฀z฀dużą฀torbą฀turystyczną฀w฀ręce ฀ Doktor฀natychmiast฀zakręcił฀kurek฀i฀chrząknął,฀szykując฀głos฀ do฀rozmowy฀po฀kwadransie฀milczenia,฀w฀jakim฀trwał฀od฀wyjścia฀ ostatniego฀klienta ฀Wycierał฀dłonie฀w฀białą฀szmatkę฀służącą฀jako฀ ręcznik฀i฀przyglądał฀się฀obojętnie฀młodemu฀człowiekowi,฀który฀ uważnie฀zasunął฀za฀sobą฀drzwi,฀jak฀gdyby฀bojąc฀się฀wtargnąć฀ zbyt฀brutalnie฀w฀senną฀atmosferę฀ambulatorium Był฀to฀młody฀chłopak฀—฀nie฀miał฀jeszcze฀dwudziestu฀lat฀—฀ ubrany฀w฀jeansową฀kurtkę฀stalowego฀koloru฀i฀szare฀spodnie฀ pokryte฀ledwie฀widocznym฀geometrycznym฀wzorem ฀Przybysz฀ zmarszczył฀nos,฀uderzony฀zapachem฀psiego฀strachu฀i฀uryny,฀ którą฀doktor฀wytarł฀ze฀stołu฀tuż฀przed฀jego฀nadejściem,฀po฀ czym฀podszedł฀do฀szerokiego฀biurka฀pod฀oknem฀i฀opuścił฀torbę฀ na฀krzesło฀bardzo฀delikatnym,฀czułym฀wręcz,฀ruchem 13 —฀ Dzień฀dobry฀—฀powiedział฀cicho,฀rzucając฀szybkie฀spoj- rzenie฀przez฀okno,฀za฀którym฀świt฀rozpraszał฀ciemność฀i฀od- słaniał฀powoli฀ulicę฀pokrytą฀brudną฀warstwą฀mokrego฀śniegu ฀ —฀Nie฀wiem,฀czy฀nie฀przyszedłem฀za฀późno —฀ Nie,฀właśnie฀przed฀chwilą฀skończyłem฀zabieg฀—฀odparł฀ doktor฀spokojnie฀i฀dopiero฀po฀chwili฀dotarła฀do฀niego฀dwu- znaczność฀zdania,฀jakim฀chłopak฀rozpoczął฀rozmowę ฀Chrząk- nął฀raz฀jeszcze,฀kryjąc฀zakłopotanie฀i฀zapytał: —฀ Co฀tam฀mamy?฀Pieska?฀—฀ruchem฀głowy฀wskazał฀tor- bę,฀delikatnie฀poruszającą฀się฀na฀krześle —฀ Nie ฀To฀kotka ฀Chodzi฀o฀zabieg฀sterylizacji ฀Mama฀dzwo- niła฀do฀pana฀przedwczoraj Twarz฀doktora฀przeciął฀szeroki฀uśmiech,฀choć฀pod฀tym฀gry- masem฀kryło฀się฀kolejne฀zakłopotanie ฀Nie฀pamiętał฀żadnej฀ kotki,฀ani฀telefonicznej฀rejestracji,฀podszedł฀jednak฀do฀biurka฀ i฀z฀udaną฀obojętnością฀przerzucił฀palcami฀kilka฀kartek฀w฀ka- lendarzu ฀Zmarszczył฀brwi —฀ Kotka,฀kotka,฀kotka,฀kotka…฀—฀powtarzał฀w฀zamyśle- niu ฀—฀Cóż,฀musiałem฀zapomnieć฀zanotować Dawno฀przekroczył฀już฀pięćdziesiątkę฀i฀jego฀pamięć฀by- wała฀zawodna,฀pierwszy฀raz฀jednak฀zdarzyło฀mu฀się฀nie฀zano- tować฀umówionej฀wizyty฀w฀kalendarzu,฀który฀zawsze฀stał฀na฀ biurku฀obok฀telefonu;฀wydało฀mu฀się฀to฀co฀najmniej฀dziwne ฀ Chrząknął฀po฀raz฀trzeci฀i฀chciał฀powiedzieć฀coś฀na฀ten฀temat,฀ w฀oczach฀chłopaka฀ujrzał฀jednak฀bolesny฀błysk,฀lękliwy฀nakaz,฀ prośbę,฀która฀zamknęła฀mu฀usta฀i฀kazała฀podejść฀do฀blaszane- go฀stołu฀na฀środku฀gabinetu —฀ Wyciągnij฀ją฀z฀torby฀i฀daj฀tu,฀na฀stół฀—฀powiedział฀krótko Chłopak฀odsunął฀zamek฀błyskawiczny฀jedną฀ręką,฀drugą฀ chwytając฀czarną฀główkę,฀która฀natychmiast฀wychyliła฀się฀ z฀ciemnej฀pochwy฀i,฀trzepiąc฀uszami,฀lękliwie฀wpatrywała฀się฀ w฀swojego฀pana —฀ Spokojnie,฀spokojnie฀—฀szeptał฀chłopiec,฀wyciągając฀ kotkę฀z฀torby฀za฀kark,฀jak฀iluzjonista฀łowiący฀gołębie฀z฀kape- 14 lusza ฀Prawą฀ręką฀podtrzymywał฀kota฀od฀dołu,฀za฀podwinięty฀ ogon฀i฀tylne฀łapy,฀w฀ten฀sposób฀przeniósł฀go฀na฀stół฀i฀zamarł฀ w฀oczekiwaniu,฀nie฀wypuszczając฀z฀dłoni฀puszystego฀karku ฀ Doktor฀z฀podziwem฀przyglądał฀się฀pięknej฀samicy฀o฀gęstej,฀ czarnej฀sierści,฀długim฀ogonie฀i฀żółtych,฀przenikliwie฀patrzą- cych฀oczach ฀Kotka฀miauknęła฀i฀zwinęła฀się฀w฀kulkę,฀zniewo- lona฀lękiem฀i฀pewnym฀chwytem฀pana ฀Nie฀wyrywała฀się,฀jak- by฀w฀instynktowny฀sposób฀rozumiejąc฀konieczność฀takiego฀ postępowania ฀W฀czasie,฀gdy฀doktor฀przygotowywał฀zastrzyk฀ usypiający,฀chłopak฀czule฀głaskał฀kota฀po฀stroszącym฀się฀fu- terku฀i฀szeptał฀do฀ucha฀niedosłyszalne฀zaklęcia,฀mające฀roz- luźnić฀napięte฀nerwy฀pupila —฀ Przytrzymaj฀ją฀teraz฀mocno ฀Koty฀lubią฀się฀wyrywać฀przy฀ zastrzykach฀—฀polecił฀weterynarz,฀po฀czym฀natarł฀sierść฀na฀ grzbiecie฀kotki฀watą฀nasączoną฀spirytusem฀i฀energicznym฀ru- chem฀wbił฀igłę฀w฀miękką฀skórę฀na฀wysokości฀lędźwi฀zwierzęcia ฀ Kotką฀wstrząsnął฀gwałtowny฀dreszcz฀bólu,฀a฀z฀jej฀krtani฀dobiegł฀ długi,฀przeszywający฀skowyt ฀Doktor฀ostrożnie฀dociskał฀tłoczek฀ strzykawki,฀przez฀plecy฀przeszła฀mu฀jednak฀niepokojąca฀fala฀ chłodu ฀Dopiero฀po฀dłuższej฀chwili฀uświadomił฀sobie,฀iż฀chłopak฀ przez฀cały฀czas฀wpatruje฀się฀w฀jego฀twarz,฀że฀czuje฀na฀swoich฀po- wiekach฀—฀mając฀wzrok฀opuszczony฀na฀grzbiet฀zwierzęcia฀—฀in- tensywne,฀natarczywe฀spojrzenie฀pełne฀napięcia฀i฀nieufności Dostrzegał฀coś฀dziwnego฀w฀twarzy฀tego฀chłopca ฀Długie,฀ ciemne฀włosy,฀nie฀czesane฀i฀nie฀myte฀chyba฀od฀dawna,฀pozbi- jane฀miał฀w฀cienkie฀skołtunione฀strąki ฀Żółte฀światło฀jarzenio- wych฀lamp฀brzęczących฀pod฀sufitem,฀w฀połączeniu฀z฀szarą฀bar- wą฀budzącego฀się฀dnia,฀dawało฀jego฀cerze฀niezdrowy฀odcień,฀ a฀całości฀obrazu฀dopełniały฀drobne฀kobiece฀dłonie฀i฀żółtozie- lone฀oczy,฀w฀senny฀sposób฀upodabniające฀chłopaka฀do฀kota,฀ którego฀przyniósł —฀ Ile฀lat฀ma฀kotka?฀—฀zapytał฀doktor฀przyjaźnie,฀szyku- jąc฀drugą฀dawkę฀leku,฀nie฀udało฀mu฀się฀jednak฀zupełnie฀roz- luźnić฀głosu 15 —฀ W฀marcu฀skończy฀cztery฀—฀padła฀swobodna฀odpowiedź ฀ —฀Rodziła฀już฀nie฀raz ฀Czasem฀dwa฀razy฀w฀roku Chłopak,฀gdy฀mówił,฀sprawiał฀wrażenie฀bardzo฀młodego;฀ zaniedbane฀paznokcie฀i฀ciemny฀meszek฀pod฀nosem฀potwier- dzały฀tę฀ocenę —฀ Tak฀tak…฀Tyle฀kłopotu฀z฀tymi฀małymi฀—฀mruczał฀dok- tor฀jakby฀do฀siebie,฀wbijając฀igłę฀po฀raz฀drugi ฀Tym฀razem฀poszło฀ mu฀znacznie฀lepiej,฀mimo฀iż฀kot฀znów฀zaskowyczał,฀a฀chłopak฀ nie฀spuszczał฀wzroku฀z฀jego฀czoła,฀patrząc฀uparcie฀i฀przeni- kliwie Zapadła฀cisza ฀Kotka฀trzymana฀silnym฀chwytem฀właści- ciela฀zasypiała฀powoli,฀raz฀po฀raz฀wstrząsana฀gwałtownymi฀ drgawkami,฀a฀doktor฀schował฀strzykawki฀do฀pojemnika฀i฀przy- gotowywał฀miskę฀z฀narzędziami฀na฀stoliku฀pod฀ścianą ฀Chło- pak฀rozluźnił฀uścisk฀dłoni฀i฀kotka฀oparła฀głowę฀o฀blat฀stołu,฀ opadając฀bezwładnie฀na฀lewy฀bok ฀Teraz฀obydwaj฀czekali฀bez- czynnie,฀stojąc฀twarzą฀w฀twarz฀po฀przeciwnych฀stronach฀stołu,฀ z฀uwagą฀przyglądając฀się฀zasypiającemu฀zwierzęciu Cóż฀to฀za฀dziwny฀poranek,฀myślał฀doktor,฀spoglądając฀z฀uko- sa฀w฀okno,฀czy฀dzisiaj฀w฀ogóle฀się฀nie฀rozjaśni? Zegar฀na฀biurku฀tykał฀głośno,฀a฀dwaj฀mężczyźni฀przy฀sto- le฀wymieniali฀między฀sobą฀krótkie฀spojrzenia฀nie฀napędzane฀ niczym฀szczególnym,฀obojętnie฀przerzucali฀wzrok฀z฀kota฀na฀ siebie,฀z฀siebie฀na฀okno,฀z฀okna฀na฀plakaty฀zdobiące฀seledyno- we฀ściany,฀na฀wielką฀szachownicę฀psich฀portretów฀wiszącą฀ nad฀drzwiami฀prowadzącymi฀na฀zaplecze,฀na฀szkice฀koni฀na฀ przeciwległej฀ścianie,฀by฀wreszcie฀powrócić฀do฀siebie฀nawza- jem฀i฀czarnej฀kotki฀nieruchomiejącej฀na฀stole Doktor฀dotknął฀palcami฀szyi฀zwierzęcia฀i฀poczuł฀nagły฀za- wrót฀głowy ฀Ciało฀kota฀było฀sztywne฀i฀chłodne,฀a฀oczy฀powoli฀ znikały฀pod฀mleczną฀błonką฀zachodzącą฀na฀wąskie฀jak฀pazno- kieć฀czarne฀źrenice ฀Musiał฀wykonać฀jakiś฀niekontrolowany฀ gest,฀gdyż฀chłopak,฀przyglądający฀się฀dotychczas฀biurku฀na฀ którym฀doktor฀utrzymywał฀pedantyczny฀porządek,฀odwrócił฀ 16 gwałtownie฀głowę฀i฀oparł฀się฀obiema฀rękami฀o฀stół,฀pochylając฀ lekko฀w฀stronę฀doktora —฀ Coś฀nie฀tak?฀—฀zapytał฀krótko Coś฀było฀nie฀tak,฀mimo฀iż฀rutynowa฀procedura,฀jaką฀za- stosował฀przy฀usypianiu฀zwierzęcia฀weterynarz,฀była฀prosta฀ i฀nienaganna ฀Osłabiony฀organizm,฀może฀jakieś฀ukryte฀scho- rzenie;฀pewne฀było,฀że฀kotka฀umierała,฀pozwalała฀umykać฀ życiu,฀niezdolna฀teraz฀do฀utrzymania฀go฀epileptycznie฀roze- drganymi฀łapkami —฀ Cholera!฀Cholera,฀co฀jest?!฀—฀zaklął฀doktor฀pod฀nosem฀ i฀szybkim฀ruchem฀sięgnął฀do฀miseczki฀po฀małą฀strzykawkę฀ze฀ środkiem฀pobudzającym ฀—฀Co฀jej฀jest? Chłopak฀patrzył฀na฀kotkę฀ze฀spokojem ฀Jego฀oczy฀wyraża- ły฀chłodne฀zainteresowanie,฀lekkie฀napięcie฀zdradzały฀tylko฀ pulsujące฀przy฀zaciśniętych฀szczękach฀mięśnie ฀Wodził฀mar- twym฀wzrokiem฀za฀dłońmi฀doktora,฀który฀właśnie฀wyciągnął฀ strzykawkę฀z฀szyi฀zwierzęcia฀i฀napełniał฀ją฀po฀raz฀drugi Niebezpieczna฀huśtawka,฀myślał฀weterynarz,฀najpierw฀ko- ta฀za฀dobrze฀uśpić,฀a฀potem฀budzić฀go฀końską฀dawką ฀Kolejnego฀ szoku฀może฀nie฀wytrzymać฀serce ฀Czuł,฀że฀obecność฀chłopca฀ mu฀przeszkadza ฀Wolałby฀pozostać฀sam฀ze฀swoją฀pacjentką฀ lecz฀wiedział,฀że฀nie฀może฀wyprosić฀go฀teraz฀za฀drzwi ฀Palące฀ spojrzenie฀gościa฀paraliżowało฀ruchy฀doktora,฀chociaż฀nie฀po฀ raz฀pierwszy฀w฀wieloletniej฀praktyce฀zaskakiwała฀go฀nieprze- widziana฀reakcja฀zwierzęcego฀organizmu Co฀będzie,฀jeśli฀nie฀wytrzyma,฀roztrząsał฀w฀myślach ฀Prze- cież฀to฀tylko฀kotka,฀była฀za฀słaba฀na฀normalną฀dawkę฀nasen- nika,฀a฀on฀nie฀mógł฀tego฀przewidzieć ฀Z฀drugiej฀strony,฀po฀co฀ to฀wszystko?฀Nie฀raz฀rodziłaby฀jeszcze฀kocięta฀i฀swobodnie฀ biegała฀po฀ogrodach,฀zamiast฀zdychać฀na฀stole฀operacyjnym,฀ bezbronna฀i฀poniżona Czoło฀pokrył฀mu฀chłodny฀pot ฀Nieruchomy฀chłopak฀po฀dru- giej฀stronie฀stołu,฀mrużący฀swoje฀kocie฀oczy฀nad฀umierającym฀ ciałem฀nie฀dawał฀mu฀spokoju ฀Doktor฀odrzucił฀strzykawkę฀ 17 i฀szybkimi,฀energicznymi฀ruchami฀dłoni฀zaczął฀ugniatać฀klat- kę฀piersiową฀zwierzęcia,฀czując฀jak฀kości฀uginają฀się฀pod฀jego฀ palcami Ożyj,฀bydlaku,฀błagał฀w฀milczeniu,฀zaczynając฀rozumieć,฀ że฀prowadzi฀go฀teraz฀już฀coś฀więcej฀niż฀zawodowy฀obowiązek,฀ że฀czuje฀w฀długich฀paznokciach฀chłopaka฀po฀tamtej฀stronie฀ jakąś฀groźbę,฀niejasne฀ostrzeżenie,฀prośbę฀i฀rozkaz฀jedno- cześnie ฀Paznokcie฀chłopca฀zagłębiły฀się฀wyraźnie฀w฀cienkiej฀ warstwie฀blachy฀pokrywającej฀stół;฀doktor฀odniósł฀wrażenie,฀ iż฀chłopak฀ściska฀blat฀całą฀siłą฀swoich฀kobiecych฀dłoni,฀jakby฀ wyzwalał฀w฀ten฀sposób฀energię฀potrzebną฀do฀ożywienia฀kot- ki,฀i฀właśnie฀wtedy฀poczuł฀pod฀palcami฀pierwsze฀delikatne฀ uderzenia฀serca Uderzenia฀były฀słabe฀lecz฀doktor฀uczepił฀się฀ich,฀przywarł฀ do฀nich,฀słyszał฀jak฀pulsują฀w฀jego฀własnych฀skroniach ฀Chło- pak฀odsunął฀się฀krok฀od฀stołu฀i฀patrzył,฀nieruchomy฀jak฀posąg ฀ W฀kotce฀tliło฀się฀życie,฀mała฀iskra,฀którą฀można฀było฀rozdmu- chać฀w฀płomień,฀więc฀doktor฀włożył฀w฀to฀wskrzeszenie฀całą฀ swoją฀wolę฀i฀wyobraźnię ฀Wiedziony฀instynktem฀i฀doświadcze- niem,฀bez฀wahania฀przyłożył฀usta฀do฀wyschniętego฀pyszczka฀ i฀wdmuchnął฀w฀kocie฀płuca฀sporą฀dawkę฀zaczerpniętego฀przed฀ chwilą฀powietrza ฀Dotknął฀dwoma฀palcami฀tętnicę฀na฀szyi฀i,฀ czując฀poprawę,฀powtórzył฀zabieg฀kilkakrotnie ฀Po฀chwili฀kot- ka฀była฀już฀bezpieczna —฀ Wszystko฀dobrze,฀no,฀już฀dobrze…฀—฀uspokajał฀siebie฀ samego฀weterynarz ฀Cieszył฀się,฀że฀kotka฀przeżyła;฀w฀końcu,฀ zawsze฀czuł฀się฀lepiej฀gdy฀udało฀mu฀się฀uratować฀zwierzę,฀tym฀ razem฀jednak฀było฀to฀coś฀więcej ฀Chłopak฀wyglądał฀na฀zadowo- lonego,฀i฀doktor฀odczuł฀z฀tego฀powodu฀wyraźną฀ulgę ฀Trudno฀ było฀ogarnąć฀sekwencję฀pastelowych฀doznań฀przenikających฀ jego฀własną฀świadomość฀w฀ciągu฀minionych฀sekund,฀odebrał฀ jednak฀jako฀pewnik฀niepokojącą฀aurę,฀którą฀tworzyli฀wokół฀sie- bie฀chłopak฀i฀kotka ฀Tak,฀oboje,฀to฀jasne,฀chłopak฀z฀kotką฀uzu- pełniali฀się฀wzajemnie,฀osiągając฀energetyczne฀porozumienie฀ 18 poza฀świadomością฀weterynarza,฀jakby฀nadawali฀na฀wspólnej฀ częstotliwości,฀która฀bardzo฀przeszkadzała฀doktorowi ฀Było฀za฀ późno,฀żeby฀się฀wycofać ฀Właściwie,฀nawet฀przez฀chwilę฀nie฀ istniała฀taka฀możliwość Powrót฀do฀rutynowych฀czynności ฀Pasy,฀którymi฀trzeba฀ umocować฀łapy฀kotki฀w฀metalowych฀uchwytach฀przy฀naroż- nikach฀stołu ฀Nożyczki฀i฀maszynka฀z฀żyletką,฀by฀usunąć฀sierść฀ z฀podbrzusza ฀Ukrzyżowany,฀bezwładny฀Chrystus,฀nagi฀i฀owło- siony฀z฀ogonem ฀Wąskie฀szparki฀zakrytych฀białą฀mgłą฀oczu฀ i฀powolne,฀dokładne฀cięcie฀skalpelem฀zanurzonym฀w฀tłusz- czu฀brzucha฀po฀rękojeść,฀nie฀dłuższe฀jednak฀niż฀dwa,฀mo- że฀trzy฀centymetry ฀Dalej฀wszystko฀miało฀pójść฀bez฀żadnych฀ problemów,฀zwyczajny฀zabieg฀jakich฀wiele:฀podwiązać฀jeden฀ z฀jajników,฀wyciąć฀tkankę฀łączną฀drugiego,฀by฀w฀końcu฀uważ- nie฀zaszyć฀ledwie฀krwawiącą฀jamkę฀rozpuszczalną฀chirur- giczną฀dratwą Chłopak฀stał฀nad฀kotem฀i฀milczał,฀śledząc฀wzrokiem฀uwi- jające฀się฀różowe฀palce,฀które,฀mimo฀wszelkich฀prób฀kontroli,฀ drżały฀niespokojnie ฀Zabieg฀zbliżał฀się฀do฀końca,฀i฀doktor,฀im฀ mniej฀zostało฀mu฀do฀zrobienia,฀tym฀większej฀nabierał฀pewno- ści,฀że฀kiedyś฀już฀czuł฀na฀swoich฀dłoniach฀podobne฀spojrzenie,฀ że฀poznaje฀to฀palące฀świerzbienie฀na฀skórze,฀a฀nawet฀więcej,฀ że฀kiedyś฀już฀operował฀to฀ciało,฀że฀poznaje฀—฀cóż฀za฀absurd!฀ —฀te฀wnętrzności,฀mdlący฀zapach฀delikatnie฀wydzielający฀ się฀z฀kocich฀trzewi ฀Czuł฀też฀wyraźnie,฀że฀zaczyna฀coraz฀in- tensywniej฀odbierać฀ich฀falę,฀że฀chłopak฀z฀kotką฀chcą฀mu฀coś฀ przekazać,฀coś฀mu฀dać฀do฀zrozumienia,฀odkurzyć฀w฀nim฀ja- kąś฀zasnutą฀pajęczynami฀komórkę฀pamięci ฀Cały฀ten฀zabieg,฀ ta฀niezapowiedziana฀wizyta,฀mimo฀jej฀oczywistej฀realności,฀ była฀tylko฀pretekstem฀zmuszającym฀go฀do฀spojrzenia฀w฀żół- tozielone฀oczy,฀prowokującym฀rozładowanie฀czegoś,฀co฀poza฀ świadomością฀doktora฀spiętrzało฀się฀między฀nimi ฀Chciał฀jak฀ najszybciej฀zakończyć฀tę฀sprawę,฀usiąść฀samotnie฀za฀biurkiem฀ i฀czekać฀aż฀zagotuje฀się฀woda฀na฀herbatę,฀by฀potem฀wrócić฀do฀ 19 psich฀robaków฀i฀suchych฀nosów ฀Właśnie฀sypał฀na฀świeże,฀go- towe฀już฀szycie฀dezynfekujący฀proszek฀z฀małej฀fiolki,฀kiedy฀ chłopak฀odezwał฀się฀cicho —฀ Pracował฀pan฀kiedyś฀w฀ambulatorium฀Akademii฀Rol- niczej,฀prawda? Było฀to฀zbędne฀pytanie ฀Obydwaj฀wiedzieli,฀że฀to฀prawda,฀ i฀doktor฀nie฀widział฀powodu,฀dla฀którego฀miałby฀zaprzeczyć ฀ Dopiero฀niedawno,฀wraz฀z฀kilkoma฀kolegami฀otworzył฀tę฀pry- watną฀spółdzielnię,฀by฀leczyć฀zwierzęta฀na฀własny,฀nie฀pań- stwowy,฀rachunek —฀ Już฀kiedyś฀kroił฀pan฀mojego฀kota฀—฀powiedział฀chło- piec,฀a฀twarz฀jego฀stała฀się฀blada฀jak฀papier ฀Lodowaty฀dreszcz฀ przeszedł฀doktora฀po฀krzyżu —฀ Doprawdy?฀—฀zapytał฀szorstko,฀broniąc฀się,฀gdyż฀nie฀ było฀go฀stać฀na฀żadną฀rozsądną฀odpowiedź —฀ Moja฀kotka฀miała฀przepuklinę Doktor฀chrząknął฀po฀raz฀kolejny฀tego฀ranka —฀ Czy฀to฀ona?฀—฀mruknął฀odpinając฀jeden฀z฀pasków฀krę- pujących฀przednie฀łapy฀zwierzęcia ฀Usiłował฀przypomnieć฀so- bie,฀kiedy฀po฀raz฀ostatni฀leczył฀kota฀z฀przepukliny฀lecz฀w฀gło- wie฀miał฀pustkę —฀ Nie,฀ale฀pochodziła฀z฀tej฀samej฀podwórkowej฀rodziny ฀ Czarna฀kotka฀o฀żółtych฀oczach,฀taka฀sama฀jak฀ta฀tutaj Doktor฀nerwowo฀odpinał฀kolejne฀pasy,฀zaczynając฀rozu- mieć฀z฀lękiem,฀że฀—฀chociaż฀nie฀pamiętał฀tamtego฀zabiegu฀—฀ zapach,฀jaki฀czuł฀dzisiaj฀pochylając฀się฀nad฀otwartym฀kotem,฀ był฀zapachem฀przepukliny ฀Czuł,฀że฀boi฀się฀dalszej฀rozmowy —฀ Nasza฀kotka฀męczyła฀się฀bardzo,฀więc฀przyszliśmy฀do฀ pana฀któregoś฀dnia,฀ja฀i฀moja฀młodsza฀siostra฀—฀ciągnął฀chło- pak฀bezbarwnym,฀nagle฀zmęczonym฀głosem ฀—฀Miałem฀nie฀ więcej฀niż฀jedenaście฀lat,฀a฀moja฀siostra฀dziewięć;฀w฀ambu- latorium฀czuć฀było฀mocno฀zwierzęcymi฀wydzielinami,฀paliły฀ się฀jasne฀szpitalne฀lampy ฀Potraktował฀nas฀pan฀jak฀asystentów฀ i฀kazał฀trzymać฀nam฀kotkę฀za฀łapy,฀cały฀czas,฀w฀trakcie฀zabie- 20 gu ฀Uśpił฀ją฀pan฀niedokładnie,฀przeciął฀skalpelem฀brzuch฀i฀za- czął฀wyciągać฀żółtą฀cuchnącą฀maź฀pełnymi฀garściami ฀Wycią- gał฀ją฀pan฀i฀wyciągał,฀myśleliśmy,฀że฀nigdy฀się฀to฀nie฀skończy ฀ Kotka฀raz฀po฀raz฀wyszarpywała฀się,฀unosiła฀głowę฀i฀patrzyła฀ zamglonymi฀oczami฀na฀mnie฀lub฀na฀siostrę,฀która฀znosiła฀to฀ wszystko฀bardzo฀dzielnie ฀Wielka฀szpitalna฀lampa฀świeciła฀mi฀ prosto฀w฀oczy,฀bolała฀mnie฀głowa฀i฀było฀mi฀niedobrze ฀Wtedy฀ zaproponował฀pan฀sterylizację,฀żebyśmy฀nie฀mieli฀już฀więcej฀ kłopotów฀z฀małymi,฀a฀my฀zgodziliśmy฀się฀bez฀chwili฀namysłu,฀ skoro฀była฀możliwość฀zrobienia฀tego฀przy฀okazji ฀W฀połowie฀ zabiegu฀musiałem฀wyjść฀z฀sali,฀bo฀przed฀oczami฀miałem฀czar- ne฀plamy,฀a฀pan฀żartował,฀że฀moja฀siostra฀jest฀dzielniejsza฀ode฀ mnie ฀Wyszedłem฀na฀dwór฀i฀nacierałem฀twarz฀śniegiem฀nie฀ mogąc฀zwymiotować;฀był฀grudzień฀i฀poprzedniej฀nocy฀pada- ło ฀W฀domu,฀kotka฀leżała฀w฀kącie฀pokoju฀i฀miauczała,฀a฀w฀nocy฀ zdechła฀na฀kolanach฀mojej฀siostry Przez฀dłuższą฀chwilę฀w฀gabinecie฀panowała฀grobowa฀cisza ฀ Doktor฀usiadł฀za฀biurkiem฀i฀wystukiwał฀palcami฀bezgłośnego฀ marsza฀na฀okładce฀kalendarza ฀Patrzył฀uważnie฀na฀chłopca,฀ jego฀nagły฀monolog฀odsłonił฀przed฀weterynarzem฀przyćmio- ne,฀bliżej฀nie฀sprecyzowane฀obrazy,฀dodając฀mu,฀wbrew฀jego฀ własnym฀przeczuciom,฀odrobinę฀odwagi —฀ To฀było฀tak฀dawno฀—฀powiedział฀doktor฀cichym฀głosem ฀ —฀Dzieci฀na฀wszystko฀patrzą฀inaczej —฀ Tak,฀z฀pewnością฀ma฀pan฀rację฀—฀odparł฀krótko฀chło- pak,฀jakby฀w฀ogóle฀nie฀chciał฀słuchać฀wyjaśnień฀mężczyzny฀ za฀biurkiem ฀—฀Czy฀mam฀przyjść฀z฀nią฀do฀zdjęcia฀szwów฀za฀ jakiś฀czas?฀—฀zmienił฀nagle฀temat —฀ Nie฀—฀odpowiedział฀doktor฀z฀wyraźną฀ulgą฀—฀szwy฀same฀ się฀rozpuszczą ฀Dziś฀kotka฀będzie฀jeszcze฀w฀szoku฀po฀nasenni- ku,฀trzeba฀na฀nią฀uważać,฀od฀jutra฀jednak฀powinna฀szybko฀wra- cać฀do฀siebie ฀Dam฀ci฀jeszcze฀maść,฀żeby฀rana฀lepiej฀się฀goiła Długą฀chwilę฀siedzieli฀w฀milczeniu,฀czekając฀aż฀kotka฀od- zyska฀świadomość,฀by฀następnie,฀po฀krótkich฀oględzinach,฀ 21 umieścić฀ją฀z฀powrotem฀w฀torbie฀turystycznej,฀w฀której฀zosta- ła฀przyniesiona —฀ Ile฀się฀panu฀za฀to฀wszystko฀należy?฀—฀zapytał฀w฀koń- cu฀chłopak,฀chowając฀do฀kieszeni฀kurtki฀fiolkę฀z฀żółtą฀maścią฀ na฀ranę —฀ Nie,฀nie฀—฀odpowiedział฀szybko฀doktor฀wyrwany฀z฀za- myślenia ฀—฀Zostawmy฀to,฀proszę… Chłopak฀podniósł฀torbę฀z฀krzesła ฀Chwilę฀stał฀nierucho- mo,฀patrząc฀na฀weterynarza ฀Powoli,฀jakby฀niechętnie,฀ruszył฀ w฀kierunku฀wyjścia —฀ Bardzo฀się฀cieszę,฀że฀dzisiaj฀się฀panu฀udało,฀doktorze฀ —฀rzucił฀od฀drzwi,฀uśmiechając฀się฀delikatnie฀i฀szybko฀wy- szedł฀z฀gabinetu,฀zostawiając฀za฀sobą฀chłodny฀powiew฀z฀kil- koma฀wirującymi฀płatkami฀śniegu฀oraz฀doktora,฀który฀—฀za- patrzony฀w฀swoje฀odbicie฀w฀ciemnej฀szybie฀okna฀—฀z฀dużym฀ zdumieniem฀spostrzegł,฀że฀na฀dworze฀ciągle฀jeszcze฀nie฀zro- biło฀się฀jasno
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Moje trzy wina z Siulą
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: