Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00264 004804 14460929 na godz. na dobę w sumie
Moje wiersze - Ja - ebook/pdf
Moje wiersze - Ja - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 41
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3988-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Tomik wierszy zawiera utwory napisane na przełomie lat nastoletnich i studenckich. Przepełnione są wątpliwościami oraz refleksją nad tym co nas otacza z odrobiną młodzieńczej fantazji.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tak wspaniałego przyjaciela nie znaleziono. W twej obecności tracą znaczenie problemy, Kunszt wychowania, maniery – bez ściemy. Uśmiech twój rozświetla moją duszę, Tyś przy mnie zawsze, nawet jak rozjuszę. Choćby zgasły wszystkie gwiazdy w niebie, Nigdy nie wyprę się, żem kochał Ciebie! Nie mam przyjaciół zbyt wielu, Można by rzec – ich liczba bliska zeru. Mieć setki przyjaciół fałszywych, Czy też nie mieć żadnego? Nie potrafię wprost kłamać, Prawdy wolę nie wyłaniać. Zrozumieć siebie i was, Mieć zasady – wewnętrzny kwas. Za szybko czas nas zmienia, Nie to kłamstwo jest nie do zniesienia. Skrajność 13 Okłamany Niepewność Miłość nie istnieje, jest to kwestia pożądania, Przez ludzi fałszywie kochaniem nazwana. Za wszelką cenę chęć posiadania, W zamian najwyżej kłamstw karawana. Dążenie na oślep do błędnego celu, To pogoń ta nadaje sens dla wielu. Odważnym i głupim zarazem być trzeba, Ażeby rządziła nami banalna potrzeba. Dorosłość zabija we mnie nadzieje, O ile jeszcze mam jakąś nadzieje. Teraźniejszość zamknięta w izolatce charakteru, Czuję swą odmienność, ale nie zaradzę temu. W przyszłości upatruje cel swojej upartości, Lecz niczego nie mogę dostrzec – widmo nicości. Jak to będzie, co los przyniesie? Gdzie? Kim? Co będę mówić im? Może posmakuje uczucia miłości? Żył z kimś, czy jednak w samotności. 14 Proza codzienności Zima 15 Każdego dnia walczysz o swoje. Pierdolą cię innych potrzeby – są nie twoje. Od chujów i cip ich wyzywasz, mieszasz z błotem, Nakazujesz wypierdalać by nie wrócili z powrotem. A gdy chcesz coś od innych, to dupę im liżesz, Kurewsko błogim uśmiechem adorujesz. Pierdolec więc z ciebie i kutas. Codzienności tej poduczony pejzaż. Oziębło-wesoły okres ten zimowy. Chorobo-grypowy tydzień antybiotykowy. Błotno-deszczowy dzień zasmucony. Mgłą-melancholią przepełniony. Biało-śniegowa błyszcząca szata, Mięciuchno-puszysta suknia dla świata. Świąteczno- bajkowa kolorów paleta. Słoneczno-gwiaździsty widok jak żyleta. Zimnym mym oczu spojrzeniem, Uległo serce chłodu zmrożeniem. Lato Ciało zostało, reszta jak u trupa. Grubym lodem pokryta skorupa. Ogrzać nic jej nie może. Nawet Ty – Boże? Groźno-lajtowy czas letni. Oślepiająco-piekące słońce szpetni. Wichrowo-burzowy oblicza strach, Powodzio-pożarny demoniczny fach. Wesoło-sielankowy obrazek smakowity. Jasno-niebieskawy, obłoków obfity. Tęczowo-różnobarwna Ziemia cała, Migocząco-szumiąca jakby śpiewała. Rozum prawdę widzi doświadczeniem, Dusza broni się przed tym objawieniem. W otoczeniu dziwnych kontrastów, Jam pole pełne zboża i chwastów. Świata zmienić nikt nie może. 16 Nawet On nic nie pomoże. Nie patrz nigdy do tyłu. Nie wracaj w to samo miejsce. Idź naprzód i nie oglądaj się więcej. Mosty, które łączyły twoją drogę, Już na nic ich pseudo chęci, Spal, wymaż je ze swej pamięci. Zaczynam nowe życie. Nigdy już mnie nie zobaczycie. Hormono-miłosny czas tej wiosny. Praco-obowiązkowy harmonogram ciasny. Początko-końcowy zalążek podróży, Zmiano-porządkowy nowości wróży. Budząco-rodzący świat wokoło. Soczysto-zielona trawa i wszelkie zioło, Latająco-śpiewający powrót gości, Pachnąco-kwitnący rozkwit radości. Pożegnanie Wiosna 17 Ciemnością ludzkości się wkurzam, Coraz głębiej w mrok zapadam. Widzę błędy innych i błędne tezy, Niedostatek wszechobecnej wiedzy. Nadzieja, wiara zaistnieć nie może. Pozostało czekać na… cud w pokorze. Czy wierzysz w to co wierzysz? Odprawiasz stare obrzędy zwane tradycją, Są one bardziej magiczną fikcją. Powtarzasz je cyklicznie bez zastanowienia, Uczestniczysz w nich, a tak cię to nie zmienia. Boisz się kary za ich znieważenie, Spać nie daje ci chore sumienie. A czy to jest celem by żyć dla siebie i sobie? Widzisz tylko interes co przynosi korzyść tobie. Wiara to godna postawa, zastanów się co robisz Gdyż okaże się, że zamiast pomagać, szkodzisz. 18 Religia Jak bezmyślne na zagonie, żujące trawę krowy, Tak wy idziecie w schematów utarte rowy. Ostentacyjnie paw pierś i ogon demonstruje, Nikt z was krytyki nie ma w sobie i tym szpanuje. Niczym jeleń na rykowisku chce posiąść łanie, Takie jest wasze nadrzędne powołanie. Lis, który chytrze przed zabiciem ofiarę swą zwiódł, Ja na was wszystkich żem się zawiódł. Jesteście jakby z obcego tłumu, Zwierzęta, bez serc i rozumu. Wesołych Świąt życzę Ci mój kolego. By życie Twoje z dala było od złego. Niech radość i miłość w sercu Twym gości, Nic i nikt nigdy Cię nie złości. By świat na zawsze pozostał wspaniały, A najskrytsze marzenia Tobie się spełniały. Wszystkiego co może być najlepszego, Szczerze życzę Ci mój kolego. Animal rationale 4 lata 19 Moja Arkadia Odnalazłem niebo na naszej ziemi. Zaczarowałem się widokami rajskimi. W cichym zakątku urokliwej zieleni, Gdzie drzewo kwiatem się rumieni. Pejzaż jak z obrazka się maluje stale, Góry i szczyty pokrywają chmur fale. Przyroda w pełni żyje wokoło, Naturalnie spokojnie, cicho i wesoło. Czuję atmosferę całą tą wspaniałą, Otaczającą wolność i swobodę doskonałą. Spotkałem tu najważniejsze – przyjazne dusze. To one budują tą aurę niezapomnianą, Budzą we mnie radość niewypowiedzianą. Aż chce się by zostało tak na zawsze. Destynacja I cóż pięknego jest w tym życiu? I tak jesteśmy najważniejsi sami dla siebie, Bogiem i demonem w jednej osobie, 20 Kłamcą żyjącym w nieprawdzie utopii. Zanurzam się coraz głębiej w mizantropii. Wykorzystując wszystko i wszystkich bez litości, Szukającymi łatwej drogi do profitów obfitości. Żaden wybór nie jest pozbawiony wad… I z każdym dniem ponurszy staje się świat. Jakeś ty potężny Wszechświecie. Gdzież krańce Twoje-nigdy się nie dowiecie! Kiedyś powstał, jak długo będziesz panował? W niezliczonych obłokach galaktyk świetlistych, Stworzył jedną Ziemie i rozumnych ludzi tych? Rozum ten podpowiada, iż nie jesteśmy sami, Uświadamiając też jacyś my niedoskonali, Zdani na Twoją łaskę, całkowicie mali. Wszechmogący Uniwersie, cóż planujesz z nami? Never ending… 21 Syntetyczny bohater tragiczny Bez głębszego sensu i wędrówki swej celu, Raz zafascynowany, innym rozgoryczony, pełen żalu. Szukając omackiem powołania, otoczony słabością krat, Egzystując na granicy realu i wirtualu, tworzy swój świat. Nie robiąc nic roztrwania mu przydzielony czas, Żyjąc wspomnieniami i marzeniami, udoskonalając was. Udający bezwzględnego mądrale przed samym sobą i wami, Nie potrafi powstrzymać słonego płaczu momentami. Wierząc w banalne historie doskonałe, serce ma za ster, Pragnie kochać nieskazitelnie piękną miłością, taką fair. Czasem wołałby pozostawić zakłamany utopi tej fatum, Odejść młodo póki nie ma: żony, dzieci, wartościowych sum, Po cichu, by bliskim mu, osoby tej nie brakowało. Lecz ciekawość go powstrzymuje - co będzie się działo? Choć znam jego tak dobrze jak mało kto, To nie jestem w stanie, określić podsumowanie to. Studia – prolog Losu swego nie da się zaprogramować, Niejednokrotnie potrzebujesz improwizować. 22 Nie wszystko jakbyś chciał idzie, Czasem ciężko ci przez to będzie. Lecz nie smuć się, zbierz siły i podejmij próbę, Uparcie silny – odpuszczanie oznacza twą zgubę, Osobistą porażkę, ośmieszenie i gorzką skruchę. Mając szeroki asortyment otwartych spraw, Staram się nie reżyserować przyszłych lat. Koncentracja na sprawy dwie, wpierw mieszkanie, Także równie ważne, zaliczenie i zdanie. Dwa wykrzykniki wśród tysiąca pytajników, Ja sam, najważniejszy test z dojrzałości egzaminów. Szczęście – a cóż to? 23 Szczęście to, to co nie zauważamy, Szczęście jest tym co mamy. Szczęście snów nie osiągalne, Szczęście – jakie to banalne! Szczęście to: Adrenaliną się rozkoszować, Wiedzieć kiedy się opanować, Pokonywać swe słabości, Powiedzieć nie, trochę zawziętości, Mieć co jeść i pić, Po pijaku nie bić, Posiadać najnowsze PC, Wykupić kanały HD wraz z TV, Mieć gdzie spać, Móc bieliznę prać, Zaufać całkowicie mamonie, Wydawać straszliwie skromnie. Szczęście - tylko w jednej chwili, Szczęście - byście długo żyli. Szczęście - widzieć siebie w Niebie, Szczęście - mieć przyjaciół blisko siebie. Szczęście - wnosić coś swa osobą, Szczęście to być razem z Tobą. Szczęście, czymżesz jest ono? Szczęście… niewypowiedziono. Cóż trzeba po odpoczywać, Przejść w stan hibernacji, Przyznasz, iż dużo w tym racji. Położyć się i w kołdrę przytulać, 24 Idę spać Just a moment Ze znużenia oczy pozamykać, Zasypiając się powyłączać… A to już rano. Trzeba wstawać. Są chwile wspaniałe, Wydają się takie doskonałe. W pełni improwizowane, Naprawdę nieźle zwariowane, Spontaniczne i takie naturalne, Aż takie jakieś nie realne. Pełne radosnego zaskoczenia, Nie popsute przez marzenia. Moment magią zaczarowany, Szczęścia esencją nazwany. Warto czekać na nią tyle, Tę piękną poczuć chwile. Jestem… 25 Potokiem, wijącym się niczym zaskroniec, Przestraszonym jelonkiem, co musiał uciec, Zajęczymi skokami pomiędzy szczytami, Kałużą wypełnioną koncertującymi żabami, Tęczą kolorów barwnych motyli, Oddechem jeży - co miedzy liście się skryli, Świergotem skrzypków z letniej polany, Kopiec - pracowicie przez mrówki wybudowany, Skowronkiem, wysoko śpiewającym wesoło, Wzrokiem myszołowa spoglądającym wokoło, Drzewem, lasu strażnikiem, Wilkiem, rysiem, żbikiem, Skała, paprocią i spróchniałą kłodą. Tym wszystkim całym sercem i osobą, Gdyż bez was pagórki mój świat zamiera, Płaska i martwa staje się ziemia. Swym niewzruszeniem i potęgą odbieracie dech, Nie podziwiać was – to prawdziwy grzech. Zawsze znajdę dla mych przełęczy czas, Bo ja góry, tak naprawdę – kocham was! Mamo Wyjeżdżam od Ciebie moja droga mamo. Zobaczysz, później nie będzie to samo. Zmienie się, choćbym nie chciał tego, 26
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Moje wiersze - Ja
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: