Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00578 006729 11256608 na godz. na dobę w sumie
Motocyklizm. Droga do mindfulness - ebook/pdf
Motocyklizm. Droga do mindfulness - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 264
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-2720-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia >> uwodzenie
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Motocyklizm oznacza nie tylko motocyklową pasję czy styl życia. To przede wszystkim sposób widzenia świata. Indywidualny, daleki od sztampy i nudy. Taki, w którym słowo „wolność” ma nadrzędne znaczenie. To przeżywanie życia, z którego czerpie się garściami doświadczenie, radość i szczęście. Zarówno na oświetlonej słońcem prostej, jak i na smaganym deszczem zakręcie.

Ale nie dość tego, bo jak się okazuje, motocyklizm może pomóc w zrozumieniu wielu idei socjologii, psychologii, filozofii zen, taoizmu czy wreszcie mindfulness. Jest niezwykle pojemną metaforą naszej życiowej drogi.

Z tej książki dowiesz się, jak:

Lektura tej książki rzuca nowe światło na to, z czym borykamy się w naszym życiu, czego doświadczamy i jaką wiedzę czerpiemy z tych doświadczeń, by wzrastać!


Jarosław Gibas — socjolog, były dziennikarz i publicysta, obecnie nauczyciel. Prowadzi autorskie szkolenia z zakresu inteligencji emocjonalnej, duchowej, mindfulness czy coachingu transpersonalnego. Autor kilku książek obejmujących szeroko rozumianą tematykę rozwoju osobowości, idei zmiany czy psychologii transpersonalnej. Napisał również doskonale przyjęty przez motocyklistów poradnik Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki). Jest entuzjastą dużych cruiserów, prowadzi motocyklowego bloga bigbiker.pl, a na co dzień garażuje w Katowicach.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Joanna Gubernat Projekt okładki: Jan Paluch Fotografia na okładce: Radosław Kaźmierczak Dziękujemy firmie Yamaha Motor Polska za udostępnienie motocykla do zdjęcia okładkowego Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/motozy Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-283-2427-5 Copyright © Helion 2016 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:258)ci Wst(cid:266)p 1. Motocykle 2. Motocyklizm 3. Biker 4. Mindfulness 5. Równowaga 6. 7. Zespolenie Zen 8. Praca 9. Tao 10. Samotno(cid:286)(cid:252) 11. Wolno(cid:286)(cid:252) Epilog 7 13 35 57 79 99 119 139 161 181 203 225 245 Poleć książkęKup książkę 6 | S P I S T R E (cid:165) C I Poleć książkęKup książkę 1. MOTOCYKLE Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS (cid:31) 14 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE W pewnym cichym klasztorze mnisie (cid:285)ycie toczy(cid:239)o si(cid:218) po mni- siemu. Nikomu nigdzie si(cid:218) nie (cid:258)pieszy(cid:239)o, nikt te(cid:285) specjalnie nie by(cid:239) zainteresowany tym, co dzieje si(cid:218)(cid:3)na zewn(cid:200)trz. Z biegiem lat wszyscy tak si(cid:218)(cid:3)do tego stanu przyzwyczaili, (cid:285)e nikomu nawet nie przysz(cid:239)o do g(cid:239)owy, by zainteresowa(cid:202)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)(cid:258)wiatem zewn(cid:218)trz- nym. A(cid:285)(cid:3)tu nagle w klasztorze pojawi(cid:239)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) w(cid:218)drowny mistrz. Mistrz mistrzów. Autorytet. Nauczyciel. Kiedy przyby(cid:239), mnisi usiedli obok niego, a najodwa(cid:285)niejszy z nich zada(cid:239)(cid:3)mu pytanie: —(cid:3) Mistrzu, czy dobrze pod(cid:200)(cid:285)amy (cid:258)cie(cid:285)k(cid:200)(cid:3) duchowo(cid:258)ci? Czy czynimy nasz(cid:200) powinno(cid:258)(cid:202)? Czy zdobywamy wiedz(cid:218)(cid:3)niezb(cid:218)d- n(cid:200)(cid:3)do kierowania si(cid:218)(cid:3)ku (cid:258)wiat(cid:239)u? —(cid:3)Nie —(cid:3)odpowiedzia(cid:239) mistrz, czym wzbudzi(cid:239) szmer nieza- dowolenia mnichów.(cid:3)—(cid:3)Nie zmierzacie ku (cid:258)wiat(cid:239)u, bo (cid:258)wiat(cid:239)o jest wsz(cid:218)dzie. —(cid:3)Jak mamy to rozumie(cid:202)? —(cid:3)przekrzykiwali si(cid:218)(cid:3)w pytaniach mnisi. —(cid:3)To proste —(cid:3)odpar(cid:239)(cid:3)mistrz.(cid:3)—(cid:3)Tak bardzo zamkn(cid:218)li(cid:258)cie si(cid:218) w sobie, (cid:285)e nie widzicie (cid:258)wiata zewn(cid:218)trznego. Piel(cid:218)gnujecie grz(cid:200)dki, odprawiacie mod(cid:239)y i czytacie (cid:258)wi(cid:218)te ksi(cid:218)gi. Nie wi- dzicie jednak (cid:258)wiat(cid:239)a, które jest poza klasztorem, a wi(cid:218)c nie widzicie ca(cid:239)o(cid:258)ci. —(cid:3) Co zatem powinni(cid:258)my uczyni(cid:202), by nauczy(cid:202)(cid:3) si(cid:218) m(cid:200)dro(cid:258)ci (cid:258)wiata? —(cid:3)zapytali mnisi.(cid:3)—(cid:3)Przecie(cid:285) nie zg(cid:239)(cid:218)bimy ca(cid:239)ej wie- dzy ludzko(cid:258)ci. (cid:191)ycia nam na to nie starczy. —(cid:3)Racja —(cid:3)rzek(cid:239)(cid:3)mistrz —(cid:3)ale mo(cid:285)ecie si(cid:218)(cid:3)wiele nauczy(cid:202)(cid:3)za pomoc(cid:200)(cid:3)prostej sztuczki. —(cid:3)Jak to sztuczki? —(cid:3)wykrzykn(cid:218)li podekscytowani mnisi.(cid:3)— Naucz nas jej. 15 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS —(cid:3)Dobrze —(cid:3)odpar(cid:239)(cid:3)mistrz —(cid:3)ale musicie zrobi(cid:202)(cid:3)dok(cid:239)adnie to, co wam powiem. Bez sprzeciwu, nawet je(cid:258)li wyda wam si(cid:218) to nieroztropne. —(cid:3)Tak uczynimy —(cid:3)mnisi przysun(cid:218)li si(cid:218), by by(cid:202) bli(cid:285)ej mistrza —(cid:3)tylko powiedz, co mamy robi(cid:202). Mistrz rozpar(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)wygodnie na swoim siedzeniu, nie(cid:258)piesznie poprawi(cid:239)(cid:3)swoj(cid:200)(cid:3)szat(cid:218), wiedzia(cid:239)(cid:3)bowiem, (cid:285)e ka(cid:285)da zw(cid:239)oka zwi(cid:218)k- sza zaciekawienie s(cid:239)uchaczy. —(cid:3) Pami(cid:218)tacie, jak wygl(cid:200)da szosa, która biegnie nieopodal wschodniego muru klasztoru? —(cid:3)mistrz wstrzyma(cid:239)(cid:3)na chwil(cid:218) g(cid:239)os, gdy(cid:285)(cid:3)bawi(cid:239)o go narastaj(cid:200)ce zdziwienie mnichów.(cid:3)—(cid:3)Jest tam niedaleko ma(cid:239)a zatoczka, co(cid:258)(cid:3)w rodzaju skromnego parkin- gu, przy którym stoi jedna samotna (cid:239)awka. —(cid:3)Tak —(cid:3)wykrzykn(cid:200)(cid:239)(cid:3)jeden z mnichów.(cid:3)—(cid:3)Ja znam to miejsce! —(cid:3)No w(cid:239)a(cid:258)nie —(cid:3)kontynuowa(cid:239)(cid:3)mistrz.(cid:3)—(cid:3)Chc(cid:218), by(cid:258)cie w waszej klasztornej pracowni stolarskiej wykonali znak drogowy. Identyczny jak te, które obowi(cid:200)zuj(cid:200)(cid:3)w tutejszym prawie drogo- wym. Ma to by(cid:202) znak oznaczaj(cid:200)cy parking. Mnisi spojrzeli po sobie nieco zaskoczeni, ale nikt nie (cid:258)mia(cid:239)(cid:3)za- negowa(cid:202)(cid:3)polece(cid:241)(cid:3)mistrza. Ten za(cid:258)(cid:3)kontynuowa(cid:239): —(cid:3)Znak ma by(cid:202)(cid:3)okaza(cid:239)y, taki, aby by(cid:239)o go wida(cid:202)(cid:3)z daleka, za(cid:258) tu(cid:285)(cid:3) pod tym znakiem umie(cid:258)(cid:202)cie napis: „WY(cid:146)(cid:107)CZNIE DLA MOTOCYKLI”. —(cid:3)Zrobimy, jak ka(cid:285)esz —(cid:3)rzek(cid:239)(cid:3)jeden z mnichów.(cid:3)—(cid:3)Ale jaki jest w tym cel? —(cid:3)Nie b(cid:200)d(cid:283)cie niecierpliwi —(cid:3)skarci(cid:239) pytaj(cid:200)cego mistrz.(cid:3)—(cid:3)Tu(cid:285) za t(cid:200)(cid:3)(cid:239)awk(cid:200)(cid:3)jest spory krzak. W sam raz na to, by ka(cid:285)dego dnia inny z was móg(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)w nim skry(cid:202)(cid:3)i obserwowa(cid:202) to, co si(cid:218)(cid:3)b(cid:218)dzie dzia(cid:239)o. Do dzie(cid:239)a zatem! (cid:31) 16 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE Mnisi, chc(cid:200)c nie chc(cid:200)c, wykonali znak dok(cid:239)adnie wed(cid:239)ug wska- zówek mistrza. By(cid:239) identyczny jak te stosowane na drogach i do- datkowo zawiera(cid:239)(cid:3)odpowiedni napis. Nast(cid:218)pnego ranka umie- (cid:258)cili znak we wskazanym miejscu, a jeden z nich —(cid:3)zaopatrzony w prowiant i wod(cid:218)(cid:3)—(cid:3)ukry(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)za krzakiem, by obserwowa(cid:202) sytuacj(cid:218). Pozostali mnisi wrócili do klasztoru i oddali si(cid:218)(cid:3)rutyno- wym zaj(cid:218)ciom. Tylko mistrz siedzia(cid:239)(cid:3) wci(cid:200)(cid:285)(cid:3) na swoim miejscu i u(cid:258)miecha(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)znacz(cid:200)co pod nosem. Tu(cid:285)(cid:3)przed wieczorem pierwszy mnich wróci(cid:239)(cid:3)ze swojego dy- (cid:285)uru i zda(cid:239)(cid:3)szczegó(cid:239)ow(cid:200)(cid:3)relacj(cid:218)(cid:3)z tego, co si(cid:218)(cid:3)wydarzy(cid:239)o. Otó(cid:285) po jakiej(cid:258)(cid:3)godzinie od rozpocz(cid:218)cia dy(cid:285)urowania na parking pod- jecha(cid:239)(cid:3) motocyklista. Trudno by(cid:239)o odgadn(cid:200)(cid:202)(cid:3) jego wiek ponad to, (cid:285)e wydawa(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)do(cid:258)(cid:202) stary. D(cid:239)ugie siwe w(cid:239)osy sp(cid:239)ywa(cid:239)y mu na ramiona, a zaokr(cid:200)glony brzuch zdradza(cid:239)(cid:3)sk(cid:239)onno(cid:258)(cid:202)(cid:3)do zbyt cz(cid:218)stego picia piwa. Przyjecha(cid:239)(cid:3)na du(cid:285)ym, do(cid:258)(cid:202)(cid:3)wys(cid:239)u(cid:285)onym, chromowanym motocyklu, z którym ewidentnie (cid:239)(cid:200)czy(cid:239)a go wi(cid:218)ksza za(cid:285)y(cid:239)o(cid:258)(cid:202). Zaparkowa(cid:239), zdj(cid:200)(cid:239)(cid:3) kask, r(cid:218)kawice, skórzan(cid:200) kurtk(cid:218)(cid:3) i niedbale rzuci(cid:239) j(cid:200)(cid:3) na tylne siedzenie motocykla, po czym usiad(cid:239)(cid:3)na (cid:239)awce i wyj(cid:200)wszy z kieszeni kanapk(cid:218), zacz(cid:200)(cid:239)(cid:3)j(cid:200) z apetytem pa(cid:239)aszowa(cid:202). Zanim sko(cid:241)czy(cid:239), na parkingu pojawi(cid:239) si(cid:218)(cid:3)drugi motocyklista. O wiele m(cid:239)odszy i na pewno na o wiele m(cid:239)odszym i dro(cid:285)szym motocyklu. Mia(cid:239)(cid:3)nowiutkie motocyklowe ubranie(cid:3)— wygl(cid:200)da(cid:239), jakby w(cid:239)a(cid:258)nie naby(cid:239)(cid:3)je w drogim salonie. Przysiad(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)do starego i te(cid:285)(cid:3)wyci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239)(cid:3)kanapk(cid:218). Jedli chwil(cid:218) w milczeniu, po czym m(cid:239)odszy przerwa(cid:239)(cid:3)cisz(cid:218): —(cid:3)Widzia(cid:239)em ci(cid:218)(cid:3)ju(cid:285)(cid:3)kilka razy. Chyba d(cid:239)ugo ju(cid:285) je(cid:283)dzisz… —(cid:3)Hm…(cid:3)—(cid:3)u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)pod nosem starszy motocyklista —(cid:3)mo(cid:285)e i d(cid:239)ugo, a mo(cid:285)e i nie d(cid:239)ugo. Po prostu je(cid:285)d(cid:285)(cid:218). 17 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS —(cid:3)A powiedz mi —(cid:3)po d(cid:239)u(cid:285)szej chwili m(cid:239)ody ponownie zagai(cid:239) —(cid:3)po co s(cid:200)(cid:3)motocykle? Bo ja dopiero co kupi(cid:239)em i chcia(cid:239)bym si(cid:218)(cid:3)czego(cid:258)(cid:3)nauczy(cid:202). —(cid:3) Odpowiedz mi najpierw na jedno pytanie —(cid:3) westchn(cid:200)(cid:239) stary, czuj(cid:200)c, (cid:285)e ta rozmowa nie sko(cid:241)czy si(cid:218) po jednym zdaniu. —(cid:3)Gdzie teraz jedziesz? —(cid:3)Teraz? W tej chwili? —(cid:3)Tak. —(cid:3) No, teraz to nigdzie specjalnie —(cid:3) powiedzia(cid:239)(cid:3) zaskoczony m(cid:239)ody.(cid:3)—(cid:3)Po prostu wybra(cid:239)em si(cid:218)(cid:3)na przeja(cid:285)d(cid:285)k(cid:218). —(cid:3)A, widzisz —(cid:3)stary w(cid:239)a(cid:258)nie sko(cid:241)czy(cid:239)(cid:3)je(cid:258)(cid:202).(cid:3)—(cid:3)Czyli motocykle nie musz(cid:200)(cid:3)s(cid:239)u(cid:285)y(cid:202)(cid:3)do pokonania trasy od punktu A do punktu B, tak jak wi(cid:218)kszo(cid:258)(cid:202)(cid:3)(cid:258)rodków transportu. Mog(cid:200)(cid:3)s(cid:239)u(cid:285)y(cid:202)(cid:3)do jaz- dy samej w sobie. Bez celu. Je(cid:258)li za(cid:258) nie musi by(cid:202)(cid:3) celu, to przeja(cid:285)d(cid:285)ka nie musi by(cid:202)(cid:3)okre(cid:258)lona w (cid:285)adnym czasie. Przecie(cid:285) oboj(cid:218)tne ci teraz, czy wrócisz do domu za godzin(cid:218), czy za trzy. —(cid:3)No, w sumie tak…(cid:3)—(cid:3)nie(cid:258)mia(cid:239)o odpar(cid:239)(cid:3)m(cid:239)ody. —(cid:3)Skoro tak, to po co wzi(cid:200)(cid:239)e(cid:258)(cid:3)ze sob(cid:200)(cid:3)na przeja(cid:285)d(cid:285)k(cid:218)(cid:3)zegarek? —(cid:3)stary za(cid:258)mia(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)pod nosem. —(cid:3)E, tam —(cid:3)(cid:285)achn(cid:200)(cid:239)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)m(cid:239)ody.(cid:3)—(cid:3)Zamiast sobie ze mnie robi(cid:202) jaja, lepiej powiedz mi, po co naprawd(cid:218)(cid:3)s(cid:200)(cid:3)motocykle, a mo(cid:285)e wtedy przestan(cid:218)(cid:3)zabiera(cid:202)(cid:3)na przeja(cid:285)d(cid:285)ki zegarek. —(cid:3) Widzisz, kolego —(cid:3) stary ze (cid:258)miechem poklepa(cid:239)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) po udach —(cid:3)motocykle s(cid:200)(cid:3)po to, by zobaczy(cid:202), (cid:285)e mo(cid:285)liwe jest (cid:285)y- cie bez zegarka. Kiedy jedziesz samochodem, z regu(cid:239)y jedziesz gdzie(cid:258), dok(cid:200)d(cid:258)(cid:3)zmierzasz. Nie widzisz rzeczy, jakimi w istocie s(cid:200), bo oddziela ci(cid:218)(cid:3) od nich metalowa puszka. Jad(cid:200)c motocy- klem, widzisz wi(cid:218)cej, wi(cid:218)cej odczuwasz, ale te(cid:285)(cid:3)nara(cid:285)asz si(cid:218)(cid:3)na wi(cid:218)ksze niebezpiecze(cid:241)stwo. Warto jednak zaryzykowa(cid:202), bo (cid:31) 18 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE uzyskujesz mo(cid:285)liwo(cid:258)(cid:202)(cid:3) zobaczenia czego(cid:258), czego do tej pory nie widzia(cid:239)e(cid:258). Widzisz (cid:285)ycie z innej strony. Kiedy pracujesz w korporacji… —(cid:3)Ja akurat pracuj(cid:218)(cid:3)—(cid:3)podpowiedzia(cid:239)(cid:3)m(cid:239)ody. —(cid:3) To nie wyobra(cid:285)asz sobie, (cid:285)e mo(cid:285)e istnie(cid:202)(cid:3) inny (cid:258)wiat. (cid:191)e mo(cid:285)na by(cid:202)(cid:3)szcz(cid:218)(cid:258)liwym i spe(cid:239)nionym bez ganiania za wynikiem finansowym. Dopiero kiedy odchodzisz z korporacji, odkry- wasz, (cid:285)e istnieje nie-korporacja. Tak samo jest z motocyklem. Wsiadasz na niego i odkrywasz, (cid:285)e mo(cid:285)e istnie(cid:202)(cid:3)inny (cid:258)wiat. Kiedy mówi(cid:218)(cid:3) „korporacja”, to co ci pierwsze przychodzi na my(cid:258)l? —(cid:3)stary nagle zni(cid:285)y(cid:239)(cid:3)g(cid:239)os. —(cid:3) No…(cid:3) —(cid:3) m(cid:239)ody podrapa(cid:239)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) po g(cid:239)owie —(cid:3) zm(cid:218)czenie, stres, brak czasu. —(cid:3)A kiedy mówi(cid:218)(cid:3)„motocykl”? —(cid:3)Wolno(cid:258)(cid:202), przyjemno(cid:258)(cid:202), rado(cid:258)(cid:202)(cid:3)—(cid:3)m(cid:239)ody wypali(cid:239)(cid:3)bez zasta- nowienia. —(cid:3) Widzisz —(cid:3) stary u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) od ucha do ucha —(cid:3) bez motocykla by(cid:258)(cid:3)tego nie dostrzeg(cid:239). Ale nie wszyscy potrzebuj(cid:200) motocykli. Wszyscy jednak powinni odkry(cid:202), (cid:285)e skoro istnieje system, to musi równie(cid:285) istnie(cid:202)(cid:3)nie-system. Dobrze —(cid:3)wsta(cid:239) z (cid:239)awki i ruszy(cid:239)(cid:3)w stron(cid:218)(cid:3)swej wys(cid:239)u(cid:285)onej maszyny —(cid:3)pora w drog(cid:218). —(cid:3)Czy kiedy(cid:258)(cid:3)si(cid:218)(cid:3)jeszcze zobaczymy? —(cid:3)zapyta(cid:239)(cid:3)m(cid:239)ody. —(cid:3)Któ(cid:285)(cid:3)to mo(cid:285)e wiedzie(cid:202)(cid:3)—(cid:3) odpar(cid:239)(cid:3) stary, wsiadaj(cid:200)c na moto- cykl.(cid:3)—(cid:3)Trzymaj si(cid:218). * * * Kiedy mnich po powrocie do klasztoru precyzyjnie zrelacjono- wa(cid:239)(cid:3)t(cid:218)(cid:3)rozmow(cid:218), mistrz zapyta(cid:239)(cid:3)zgromadzonych: 19 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS —(cid:3)Czego si(cid:218), mnisi, dzisiaj nauczyli(cid:258)cie? —(cid:3) Nauczyli(cid:258)my si(cid:218)(cid:3) —(cid:3) wyrwa(cid:239)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) pierwszy —(cid:3) (cid:285)e widok z wn(cid:218)trza naszego klasztoru jest zbyt okrojony. (cid:191)e aby zoba- czy(cid:202)(cid:3)ca(cid:239)o(cid:258)(cid:202), musimy umie(cid:202)(cid:3)patrze(cid:202)(cid:3)z zewn(cid:200)trz. —(cid:3)I te(cid:285)(cid:3)—(cid:3)doda(cid:239)(cid:3)drugi —(cid:3)(cid:285)e prawdziwe oblicze systemu wi- da(cid:202)(cid:3)dopiero wtedy, kiedy si(cid:218)(cid:3)z niego wyjdzie. —(cid:3)(cid:191)e istniej(cid:200)(cid:3)rzeczy —(cid:3)dorzuci(cid:239)(cid:3)kolejny —(cid:3)które z perspek- tywy wn(cid:218)trza systemu wydaj(cid:200)(cid:3) si(cid:218)(cid:3) bez sensu —(cid:3) jak jazda bez celu, dla samej jazdy. Ale kiedy si(cid:218)(cid:3)wyjdzie z tego systemu, te rzeczy nabieraj(cid:200)(cid:3) sensu. Staj(cid:200)(cid:3) si(cid:218) istotne z powodów, których z wn(cid:218)trza systemu nie wida(cid:202). —(cid:3) (cid:191)e motocykl to tylko metafora —(cid:3) wykrzykn(cid:200)(cid:239)(cid:3) nast(cid:218)pny mnich —(cid:3)ale wystarczaj(cid:200)co pojemna, aby zrozumie(cid:202), jak dzia- (cid:239)aj(cid:200)(cid:3)systemy. —(cid:3)Co wi(cid:218)cej —(cid:3)kolejny mnich zacz(cid:200)(cid:239)(cid:3)przekrzykiwa(cid:202)(cid:3)reszt(cid:218)(cid:3)— (cid:285)e to mo(cid:285)e by(cid:202)(cid:3)metafora ca(cid:239)ego ludzkiego (cid:285)ycia, je(cid:258)li spojrzy si(cid:218)(cid:3)na ni(cid:200)(cid:3)pod odpowiednim k(cid:200)tem. —(cid:3)Dobrze —(cid:3)odpar(cid:239)(cid:3)zadowolony mistrz —(cid:3)na dzisiaj wystar- czy. Jutro na motocyklowy parking wy(cid:258)lemy kolejnego mni- cha i zobaczymy, czego si(cid:218)(cid:3)jeszcze nauczymy. Kiedy jeste(cid:286)(cid:3)tylko i wy(cid:225)(cid:261)cznie w(cid:225)a(cid:286)cicielem motocykla, poruszasz si(cid:266)(cid:3) najprawdopodobniej z punktu A do punktu B. Nawet je(cid:286)li planujesz motocyklow(cid:261)(cid:3)przeja(cid:298)d(cid:298)k(cid:266)(cid:3)dla samej przyjemno(cid:286)ci jazdy, to zak(cid:225)adasz, jak(cid:261)(cid:3) tras(cid:261)(cid:3) b(cid:266)dziesz jecha(cid:225), ile ta trasa zabierze Ci czasu i kiedy zamierzasz wróci(cid:252)(cid:3) do domu. Kiedy stajesz si(cid:266) motocyklist(cid:261), zauwa(cid:298)asz, (cid:298)e przestajesz planowa(cid:252). Nie uk(cid:225)adasz trasy. Nie zak(cid:225)adasz jej przebiegu. Po prostu wsiadasz na motocykl i jedziesz. Dopiero wówczas mo(cid:298)esz dostrzec, (cid:298)e skoro istnieje jaki(cid:286) (cid:31) 20 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE system, to musi równie(cid:298)(cid:3) istnie(cid:252)(cid:3) jaki(cid:286)(cid:3) nie-system, b(cid:266)d(cid:261)cy lustrza- nym odbiciem tego pierwszego, a jednak pozostaj(cid:261)cy w opozycji do niego. To dualizm istniej(cid:261)cy w naturze: je(cid:286)li istnieje (cid:286)miech, to musi istnie(cid:252)(cid:3)równie(cid:298)(cid:3)p(cid:225)acz. Je(cid:286)li istnieje pogoda, to musi istnie(cid:252) równie(cid:298)(cid:3)niepogoda, bo sk(cid:261)d by(cid:286)my wiedzieli, (cid:298)e to, co nas otacza w danej chwili, to (cid:225)adna pogoda? Bez wiedzy, czym jest brzydka pogoda, nie mogliby(cid:286)my stwierdzi(cid:252), (cid:298)e ta akurat jest (cid:225)adna. Je(cid:286)li przyk(cid:225)adowo oceniasz motocykl jako fajny, to musisz wiedzie(cid:252), (cid:298)e istniej(cid:261)(cid:3) motocykle brzydkie. Bez nich fajne nie mog(cid:225)yby ist- nie(cid:252), bo nie wiedzieliby(cid:286)my, (cid:298)e te, które podziwiamy, s(cid:261)(cid:3)fajne. I to prawo dualizmu dzia(cid:225)a równie(cid:298)(cid:3)w systemach spo(cid:225)ecznych: skoro istnieje prawo, to musi istnie(cid:252)(cid:3) bezprawie, skoro istnieje nie- sprawiedliwo(cid:286)(cid:252), to musi istnie(cid:252)(cid:3)sprawiedliwo(cid:286)(cid:252), a skoro istnieje Matrix, to jednocze(cid:286)nie musi istnie(cid:252)(cid:3)jaki(cid:286)(cid:3)nie-Matrix. I teraz wy- starczy, (cid:298)e to kosmiczne prawo zastosujemy w (cid:298)yciu. Je(cid:286)li istnieje kierat pracy, znój (cid:298)ycia, konieczno(cid:286)(cid:252)(cid:3) ciu(cid:225)ania od pierwszego do pierwszego, to musi istnie(cid:252)(cid:3) opozycyjna mo(cid:298)liwo(cid:286)(cid:252). Skoro ist- nieje korporacyjna niewola, to musi istnie(cid:252)(cid:3) pozakorporacyjna wolno(cid:286)(cid:252). Skoro istnieje zamkni(cid:266)te w metalowej puszce prze- mieszczanie si(cid:266)(cid:3)z puntu A do punktu B, to musi istnie(cid:252)(cid:3)uwolnione z puszki przemieszczanie si(cid:266)(cid:3) dla samego przemieszczania. Mo- tocykle same w sobie nie s(cid:261)(cid:3)niczym szczególnym. Ot, kupa (cid:286)ru- bek, wihajstrów i innego (cid:298)elastwa. Ale to w(cid:225)a(cid:286)nie motocykle, dziwnym trafem, pozwalaj(cid:261)(cid:3) odkry(cid:252), (cid:298)e mo(cid:298)e istnie(cid:252)(cid:3) co(cid:286)(cid:3) wi(cid:266)cej ni(cid:298)(cid:3)tylko codzienne obowi(cid:261)zki. Ni(cid:298)(cid:3)wstawanie do roboty i k(cid:225)adzenie si(cid:266)(cid:3) spa(cid:252). Ni(cid:298)(cid:3) telewizja, portale spo(cid:225)eczno(cid:286)ciowe i dzieciak, który poza ekranem swojego telefonu nie rozpoznaje ju(cid:298)(cid:3)rzeczywisto- (cid:286)ci i nie potrafi dostrzec emocji maluj(cid:261)cych si(cid:266)(cid:3)na ludzkiej twa- rzy. Motocykl daje moc odkrywania smaku (cid:298)ycia na nowo — oto nagle jeste(cid:286)(cid:3) sam ze sob(cid:261), nikt nic nie mówi, niczego nie oczekuje, nie miele ozorem. Oto nagle s(cid:225)yszysz d(cid:296)wi(cid:266)ki dooko(cid:225)a 21 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS siebie, czujesz wiatr, zapachy, ca(cid:225)y (cid:286)wiat dozna(cid:276), których (cid:286)piesz(cid:261)c si(cid:266)(cid:3)z domu do pracy i z powrotem, nawet nie zauwa(cid:298)asz. I nawet kiedy na tym motocyklu jedziesz do pracy, a zatem poruszasz si(cid:266) z punktu A (domu) do B (pracy), to i tak jeste(cid:286)(cid:3)w stanie uzna(cid:252), (cid:298)e ten dzie(cid:276)(cid:3)jest w jaki(cid:286)(cid:3)cudowny sposób inny od pozosta(cid:225)ych. Bo da(cid:225) Ci male(cid:276)k(cid:261)(cid:3)namiastk(cid:266)(cid:3)wolno(cid:286)ci. Dodajmy: bezcenn(cid:261)! Cech(cid:261)(cid:3)systemów, w których (cid:298)yjemy, jest mi(cid:266)dzy innymi to, (cid:298)e nasza czujno(cid:286)(cid:252)(cid:3)i d(cid:261)(cid:298)enie do zrozumienia natury rzeczy s(cid:261)(cid:3)usypiane. Kiedy znajdujesz si(cid:266)(cid:3) wewn(cid:261)trz systemu, cz(cid:266)(cid:286)(cid:252)(cid:3) rzeczy umyka Twojej uwadze. Nie dostrzegasz ich, bo system jest tak skon- struowany, aby w ramach jego funkcjonowania nie by(cid:225)y istotne. Zobacz: kiedy jedziesz samochodem, mo(cid:298)esz nie dostrzec piachu rozsypanego na drodze. Nie stanowi wi(cid:266)kszego problemu, a za- tem nie wymaga, by(cid:286)(cid:3) jako(cid:286)(cid:3) specjalnie zwraca(cid:225)(cid:3) na niego uwag(cid:266). Kiedy jednak przesiadasz si(cid:266) na motocykl, ten sam piach na drodze, nawet w najmniejszej ilo(cid:286)ci, musi Ci(cid:266)(cid:3)zainteresowa(cid:252), bo stanowi w tej sytuacji zagro(cid:298)enie. Z wn(cid:266)trza samochodu wiele rzeczy wygl(cid:261)da zupe(cid:225)nie inaczej ni(cid:298)(cid:3) z motocykla. System w po- staci wn(cid:266)trza samochodu usypia czujno(cid:286)(cid:252). Przebywanie poza tym systemem, czyli jazda na motocyklu, tak(cid:261)(cid:3)czujno(cid:286)(cid:252)(cid:3)budzi. Kiedy(cid:286) w Australii przeprowadzono badania ruchu drogowego i okaza(cid:225)o si(cid:266), (cid:298)e tam, gdzie na drogach motocykle pojawiaj(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)rzadko, praw- dopodobie(cid:276)stwo motocyklowego wypadku (zderzenia z samocho- dem) ro(cid:286)nie. Jest tak dlatego, (cid:298)e kierowcy na tych obszarach od- zwyczaili si(cid:266)(cid:3)od dzielenia drogi z motocyklist(cid:261), a zatem ich czujno(cid:286)(cid:252) dotycz(cid:261)ca takich sytuacji zmala(cid:225)a. System wp(cid:225)ywa wi(cid:266)c na obni- (cid:298)enie czujno(cid:286)ci. Mogliby(cid:286)my powiedzie(cid:252), (cid:298)e system niejako usy- pia swoich uczestników. Obudzi(cid:252)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)mo(cid:298)na dopiero na zewn(cid:261)trz systemu, bo tylko wtedy wida(cid:252), jak si(cid:266)(cid:3) naprawd(cid:266)(cid:3) rzeczy maj(cid:261). Przypatrzmy si(cid:266)(cid:3)temu zjawisku na innych przyk(cid:225)adach. Otó(cid:298) kiedy jeste(cid:286)(cid:3)cz(cid:266)(cid:286)ci(cid:261)(cid:3)jakiej(cid:286)(cid:3)spo(cid:225)eczno(cid:286)ci, to nie dostrzegasz wszystkich (cid:31) 22 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE jej cech, mimo (cid:298)e masz je równie(cid:298)(cid:3)w sobie. Ich zauwa(cid:298)enie staje si(cid:266)(cid:3) mo(cid:298)liwe dopiero, kiedy wyjdziesz na zewn(cid:261)trz. To dlatego Niemcy nie dostrzegaj(cid:261)(cid:3)w sobie tych cech, które precyzyjnie wi- dz(cid:261)(cid:3) w nich Francuzi. Francuzi nie widz(cid:261)(cid:3) swoich cech tak, jak widz(cid:261)(cid:3)je w nich Anglicy, podobnie jak ci ostatni, którzy tak(cid:298)e nie widz(cid:261)(cid:3)siebie w pe(cid:225)ni, ale ju(cid:298)(cid:3)Niemcy s(cid:261)(cid:3)w stanie zobaczy(cid:252)(cid:3)w nich du(cid:298)o charakterystycznych cech. Funkcjonowanie w granicach danego systemu mo(cid:298)na by przyrówna(cid:252)(cid:3)do stania w du(cid:298)ym wia- drze. Tak du(cid:298)ym, (cid:298)e nawet kiedy podskakujesz jak najwy(cid:298)ej, nie jeste(cid:286)(cid:3)w stanie zobaczy(cid:252)(cid:3)tego, co znajduje si(cid:266)(cid:3)poza nim. (cid:285)ciany wiadra s(cid:261)(cid:3) bowiem tak wysokie, (cid:298)e zas(cid:225)aniaj(cid:261)(cid:3) Ci widok. Kiedy wi(cid:266)c tkwisz w wiadrze swojego systemu, nie jeste(cid:286)(cid:3)w stanie zoba- czy(cid:252)(cid:3)siebie z poziomu pozawiadrowego. Nie jeste(cid:286)(cid:3)w stanie pod- nie(cid:286)(cid:252)(cid:3)wiadra, w którym stoisz. (cid:297)ycie w wiadrach jest za(cid:286)(cid:3)mo(cid:298)liwe na dwóch poziomach (cid:286)wiadomo(cid:286)ci. Na pierwszym poziomie nie zdajemy sobie sprawy z tego, (cid:298)e mo(cid:298)e istnie(cid:252)(cid:3) jakie(cid:286)(cid:3) nie-wiadro (nie-system), a na drugim poziomie odkrywamy, (cid:298)e mo(cid:298)e istnie(cid:252) nie-wiadro, i dopiero wtedy mo(cid:298)emy podj(cid:261)(cid:252)(cid:3)dzia(cid:225)ania zmierzaj(cid:261)ce do wyj(cid:286)cia z wiadra (systemu), by zobaczy(cid:252)(cid:3)jego pe(cid:225)ny obraz. Innymi s(cid:225)owy, by dostrzec pe(cid:225)ni(cid:266)(cid:3) systemu, musisz si(cid:266)(cid:3) sta(cid:252) wi(cid:266)kszy ni(cid:298)(cid:3) ten system. Stoj(cid:261)c w wiadrze, musisz odpowiednio urosn(cid:261)(cid:252), aby móc z niego wyj(cid:286)(cid:252). To powolny proces. Najpierw jeste(cid:286)(cid:3)na tyle du(cid:298)y, (cid:298)e z wiadra wystaje Ci g(cid:225)owa. Wtedy widzisz ju(cid:298), (cid:298)e systemów jest wiele i (cid:298)e czasem si(cid:266)(cid:3)przenikaj(cid:261), ale dostrze- gasz te(cid:298)(cid:3)co(cid:286), co nazwiemy tu przestrzeni(cid:261)(cid:3)mi(cid:266)dzywiadrow(cid:261). Aby jednak móc wyj(cid:286)(cid:252)(cid:3)z wiadra, musisz sta(cid:252)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)jeszcze wi(cid:266)kszy. Tak wielki, by koniec wiadra si(cid:266)ga(cid:225)(cid:3) Ci zaledwie do kolan. Wtedy do- piero mo(cid:298)esz uczyni(cid:252)(cid:3)krok, by si(cid:266)(cid:3)z niego wydosta(cid:252). Poka(cid:298)(cid:266)(cid:3)Ci ten mechanizm na przyk(cid:225)adzie kategorii spo(cid:225)ecznych. We(cid:296)my dwa zwa(cid:286)nione sportowe kluby z tego samego kraju: niech to b(cid:266)dzie X i Y. Kibice klubu X nie znosz(cid:261)(cid:3)kibiców klubu Y 23 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS i zawsze znajd(cid:261)(cid:3)okazj(cid:266)(cid:3)do mordobicia. Dzieje si(cid:266)(cid:3)tak dlatego, (cid:298)e ci pierwsi znajduj(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)w systemie X, w którym jedn(cid:261)(cid:3)z zasad jest nienawi(cid:286)(cid:252)(cid:3)w stosunku do systemu Y. Ci drudzy za(cid:286)(cid:3)znajduj(cid:261)(cid:3)si(cid:266) w systemie Y, w którym maj(cid:261)(cid:3) tak(cid:261)(cid:3) sam(cid:261)(cid:3) zasad(cid:266): kibic X to (cid:286)miertelny wróg. Stoj(cid:261)(cid:3)sobie zatem nawzajem we w(cid:225)asnych sys- temowych wiadrach i szukaj(cid:261)(cid:3) okazji do naparzanki. Czy mog(cid:261) urosn(cid:261)(cid:252)(cid:3)na tyle, by wyj(cid:286)(cid:252)(cid:3)z wiader? Oczywi(cid:286)cie! Dzieje si(cid:266)(cid:3)tak za ka(cid:298)dym razem, kiedy przychodz(cid:261)(cid:3)na mecz reprezentacji swojego kraju, w której graj(cid:261)(cid:3)zarówno zawodnicy klubu X, jak i zawodnicy klubu Y. I w ten dzie(cid:276)(cid:3) niejako znikaj(cid:261)(cid:3) kibice X i Y, by razem stworzy(cid:252)(cid:3)nowy system kibicuj(cid:261)cy ich reprezentacji. Co si(cid:266)(cid:3)wówczas dzieje? Otó(cid:298)(cid:3)kibice X i Y rosn(cid:261)(cid:3)na tyle, by móc wyj(cid:286)(cid:252)(cid:3)ze swoich wiader. Oczywi(cid:286)cie wychodz(cid:261)c z w(cid:225)asnych wiader, wchodz(cid:261)(cid:3) do wiadra sporo wi(cid:266)kszego. To wiadro reprezentacji kraju, które te(cid:298) ma swoich przeciwników —(cid:3)czyli kibiców reprezentacji przeciw- nika —(cid:3)tego, z kim w danym dniu rozgrywany jest mecz. Kiedy wchodz(cid:261)(cid:3) do wi(cid:266)kszego systemu, uzyskuj(cid:261)(cid:3) zdolno(cid:286)(cid:252)(cid:3) do ujrzenia pe(cid:225)niejszego obrazu mniejszego systemu. Tworz(cid:261)(cid:3)now(cid:261)(cid:3)kategori(cid:266) spo(cid:225)eczn(cid:261)(cid:3)zawieraj(cid:261)c(cid:261)(cid:3)w sobie dwie mniejsze. Mo(cid:298)liwa jest jednak jeszcze jedna droga. Otó(cid:298)(cid:3)pe(cid:225)ni(cid:266)(cid:3)obrazu otrzymuje si(cid:266) nie tylko z pozycji wy(cid:298)szego systemu, ale te(cid:298)(cid:3)z pozycji przestrzeni mi(cid:266)dzy- systemowej. I tu wracamy do motocykli. Kiedy przesiadasz si(cid:266)(cid:3)na motocykl, odkrywasz nie tylko, (cid:298)e istnieje nowy system „motocyklowy”, ale o wiele wi(cid:266)cej. Zacznijmy po kolei. Najpierw odkrywasz, (cid:298)e system motocy- klowy jest wi(cid:266)kszy od systemu samochodowego, bo przecie(cid:298)(cid:3)zdecy- dowana wi(cid:266)kszo(cid:286)(cid:252)(cid:3)motocyklistów (o ile nie wszyscy) to równie(cid:298) kierowcy samochodów, przy czym nie wszyscy kierowcy samocho- dów (a raczej zdecydowana mniejszo(cid:286)(cid:252)) to motocykli(cid:286)ci. Wsia- daj(cid:261)c wi(cid:266)c na motocykl, automatycznie wychodzisz z mniejszego (cid:31) 24 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE wiadra samochodowego, do wi(cid:266)kszego —(cid:3)motocyklowego. I nie ma tu znaczenia, (cid:298)e wiadro samochodowe ma wielokrotnie wi(cid:266)- cej cz(cid:225)onków. Znaczenie ma to, z którego wiadra wida(cid:252)(cid:3) wi(cid:266)cej. Ju(cid:298)(cid:3) wiemy, (cid:298)e z motocyklowego, bo kierowcy nie s(cid:261)(cid:3) (cid:286)wiadomi wielu zagro(cid:298)e(cid:276), o których motocykli(cid:286)ci musz(cid:261)(cid:3) pami(cid:266)ta(cid:252). Przyj- rzyjmy si(cid:266) kilku z nich, by udowodni(cid:252)(cid:3)t(cid:266)(cid:3)tez(cid:266). Pierwsza to ocena odleg(cid:225)o(cid:286)ci. Kierowca samochodu, widz(cid:261)c drugi samochód, jest mniej wi(cid:266)cej w stanie oceni(cid:252)(cid:3)odleg(cid:225)o(cid:286)(cid:252)(cid:3)od niego, poniewa(cid:298)(cid:3)widzi przed sob(cid:261)(cid:3)dwa (cid:296)ród(cid:225)a (cid:286)wiat(cid:225)a pochodz(cid:261)ce z przednich reflektorów. Stosuj(cid:261)c za(cid:286)(cid:3) prost(cid:261)(cid:3) taktyk(cid:266)(cid:3) porównania odleg(cid:225)o(cid:286)ci pomi(cid:266)dzy dwoma (cid:286)wiat(cid:225)ami w danej chwili i chwil(cid:266)(cid:3)pó(cid:296)niej, mózg kierowcy odczytuje, czy ten samochód si(cid:266)(cid:3) do niego zbli(cid:298)a i z jak(cid:261)(cid:3) mniej wi(cid:266)cej pr(cid:266)dko(cid:286)ci(cid:261). Potrafi tego dokona(cid:252), bo dostrzega, (cid:298)e dystans pomi(cid:266)dzy jednym a drugim reflektorem samochodu zwi(cid:266)ksza si(cid:266) wraz z przybli(cid:298)aniem si(cid:266)(cid:3)pojazdu. Jednak w przypadku, w którym kierowca samochodu obserwuje zbli(cid:298)aj(cid:261)cy si(cid:266)(cid:3)motocykl, widzi tylko jedno (cid:296)ród(cid:225)o (cid:286)wiat(cid:225)a. Jego mózg jest zatem pozbawiony mo(cid:298)liwo- (cid:286)ci oceny odleg(cid:225)o(cid:286)ci, a co najgorsze, szybko(cid:286)ci zbli(cid:298)ania si(cid:266)(cid:3)mo- tocykla. Mi(cid:266)dzy motocyklowymi reflektorami nie ma dystansu, bo wi(cid:266)kszo(cid:286)(cid:252)(cid:3)motocykli (pomijam oczywi(cid:286)cie te z zamontowany- mi lightbarami) ma tylko jeden przedni reflektor. W tej sytuacji (cid:286)wiadomy motocyklista musi mie(cid:252)(cid:3)wi(cid:266)ksz(cid:261)(cid:3)wiedz(cid:266)(cid:3)od kierowcy samochodu i przewidzie(cid:252), (cid:298)e kiedy si(cid:266)(cid:3)do niego szybko zbli(cid:298)a, kie- rowca nie jest w stanie oceni(cid:252), jak d(cid:225)ugo to mo(cid:298)e potrwa(cid:252). I ju(cid:298) samo to pokazuje, (cid:298)e (cid:286)wiadomo(cid:286)(cid:252)(cid:3)motocyklisty (je(cid:286)li oczywi(cid:286)cie chcesz prze(cid:298)y(cid:252)(cid:3)na drodze) musi by(cid:252)(cid:3)wi(cid:266)ksza od (cid:286)wiadomo(cid:286)ci kie- rowcy samochodu. We(cid:296)my inny przyk(cid:225)ad. Motocyklista jedzie drog(cid:261), a za jego plecami rozci(cid:261)ga si(cid:266)(cid:3)przepi(cid:266)kny zachód s(cid:225)o(cid:276)ca. Dla kierowcy samochodu to jedynie barwny obrazek. Ale ju(cid:298)(cid:3)dla motocyklisty to wyj(cid:261)tkowo niebezpieczna sytuacja. Je(cid:286)li bowiem jedziesz, a za Tob(cid:261)(cid:3) (cid:286)wieci nisko zawieszone s(cid:225)o(cid:276)ce, którego 25 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS (cid:286)wiat(cid:225)o k(cid:225)adzie przed Tob(cid:261)(cid:3)d(cid:225)ugi cie(cid:276), to musisz by(cid:252)(cid:3)wyj(cid:261)tkowo czujny i ostro(cid:298)ny, bo to oznacza, (cid:298)e s(cid:225)o(cid:276)ce prawdopodobnie o(cid:286)lepia kierowc(cid:266)(cid:3)nadje(cid:298)d(cid:298)aj(cid:261)cego z przeciwka samochodu i ten mo(cid:298)e Ci(cid:266)(cid:3)po prostu nie widzie(cid:252). Takie przyk(cid:225)ady mo(cid:298)na by mno(cid:298)y(cid:252), ale nie o to tu chodzi. Najwa(cid:298)niejsze jest to, i(cid:298) motocykl pozwala zrozumie(cid:252), (cid:298)e istniej(cid:261)(cid:3)ró(cid:298)ne systemy i (cid:298)e jedne mog(cid:261)(cid:3)by(cid:252)(cid:3)wi(cid:266)k- sze od drugich. To za(cid:286)(cid:3) powoduje, (cid:298)e wchodz(cid:261)c do nich, odkry- wamy co(cid:286), czego nie wiedz(cid:261)(cid:3)ani czego nie s(cid:261)(cid:3)(cid:286)wiadomi ci, którzy pozostaj(cid:261)(cid:3) w systemach mniejszych. I wtedy —(cid:3) wraz z tymi od- kryciami —(cid:3)ro(cid:286)nie nasza wiedza, a przy okazji te(cid:298) musz(cid:261)(cid:3)wzrosn(cid:261)(cid:252) nasze umiej(cid:266)tno(cid:286)ci. To mniej wi(cid:266)cej tak, jakby(cid:286)(cid:3)przez ca(cid:225)e (cid:298)ycie uczy(cid:225)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)ta(cid:276)czy(cid:252)(cid:3)flamenco. Dochodzisz w nim do perfekcji i my- (cid:286)lisz, co by tu zrobi(cid:252), aby by(cid:252)(cid:3)jeszcze lepszym. Kto(cid:286)(cid:3)Ci podpowiada, (cid:298)eby(cid:286)(cid:3) teraz nauczy(cid:225)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) kung-fu. I co si(cid:266)(cid:3) dzieje? Po opanowaniu kung-fu zaczynasz…(cid:3) lepiej ta(cid:276)czy(cid:252)(cid:3) flamenco. Bo zaczynasz wi- dzie(cid:252)(cid:3)flamenco z poziomu innego systemu i mo(cid:298)esz zacz(cid:261)(cid:252)(cid:3)ulep- sza(cid:252)(cid:3) swoje umiej(cid:266)tno(cid:286)ci. To dlatego tak wielu motocyklistów przyznaje, (cid:298)e po tym, jak nauczyli si(cid:266)(cid:3) je(cid:296)dzi(cid:252)(cid:3) na motocyklach, stali si(cid:266)…(cid:3)lepszymi kierowcami samochodów. Musi si(cid:266)(cid:3)tak dzia(cid:252), poniewa(cid:298)(cid:3) Twoje umiej(cid:266)tno(cid:286)ci wzros(cid:225)y, gdy(cid:298)(cid:3) do umiej(cid:266)tno(cid:286)ci pro- wadzenia samochodu doda(cid:225)e(cid:286)(cid:3) umiej(cid:266)tno(cid:286)(cid:252) prowadzenia moto- cykla. Nie do(cid:286)(cid:252), (cid:298)e zdobywasz wi(cid:266)ksz(cid:261)(cid:3)wiedz(cid:266), to jeszcze jest Ci dane zobaczy(cid:252)…(cid:3) jakie b(cid:225)(cid:266)dy pope(cid:225)nia(cid:225)e(cid:286)(cid:3) jako kierowca samo- chodu. I dopiero teraz masz mo(cid:298)liwo(cid:286)(cid:252)(cid:3) ich skorygowania. Je(cid:286)li wcze(cid:286)niej (b(cid:266)d(cid:261)c w wiadrze-systemie samochodowym) podje(cid:298)- d(cid:298)a(cid:225)e(cid:286)(cid:3) do motocykla na 20 centymetrów, by przyjrze(cid:252)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) mu bli(cid:298)ej, to teraz ju(cid:298)(cid:3)wiesz, (cid:298)e w takiej sytuacji niewiele trzeba, aby motocyklista zgin(cid:261)(cid:225). Wystarczy, (cid:298)e najedzie na dziur(cid:266)(cid:3)w asfalcie, bo nie da(cid:225)e(cid:286)(cid:3)mu miejsca na jej omini(cid:266)cie —(cid:3)i wypadek gotowy. Jad(cid:261)c w aucie, nie zdawa(cid:225)e(cid:286)(cid:3) sobie z tego sprawy. Prowadz(cid:261)c motocykl, ju(cid:298)(cid:3)to widzisz i jako kierowca samochodu nigdy wi(cid:266)cej (cid:31) 26 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE czego(cid:286)(cid:3)takiego nie zrobisz. Co si(cid:266)(cid:3)sta(cid:225)o? Sta(cid:225)e(cid:286)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)lepszym kie- rowc(cid:261)(cid:3)samochodu. Ale (cid:286)wiadomo(cid:286)(cid:252), (cid:298)e istniej(cid:261)(cid:3) systemy i (cid:298)e mo(cid:298)na wychodzi(cid:252) z mniejszych, by pojawia(cid:252)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)w wi(cid:266)kszych, to nie wszystko. Kolej- nym bonusem jest nasz pe(cid:225)ny(cid:3)(cid:298)yciowy rozwój. Rozwój w ramach jednego systemu jest bowiem bardzo ograniczony. Tworzy si(cid:266) specjalizacja. Stajesz si(cid:266)(cid:3)coraz lepszy w jednej, w(cid:261)skiej dziedzinie. Podobnie jak mnisi z przypowie(cid:286)ci z pocz(cid:261)tku rozdzia(cid:225)u. Zamkni(cid:266)ci w swoim wiadrze (pardon: klasztorze) nie mog(cid:261)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) nauczy(cid:252)(cid:3) ni- czego, co by(cid:225)oby u(cid:298)yteczne poza klasztorem. Staj(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)niewolni- kami jednego klasztoru, jego systemu wiedzy, tradycji i regu(cid:225). Nie do(cid:286)(cid:252)(cid:3) tego —(cid:3) nie wiedz(cid:261), (cid:298)e u(cid:298)yteczna wiedza znajduje si(cid:266) równie(cid:298)(cid:3)poza murami klasztoru. Spójrzmy na ten mechanizm na przyk(cid:225)adzie lekarza specjalisty od jakiego(cid:286)(cid:3) fragmentu naszego cia(cid:225)a. Przychodzimy do niego z problemem. Dokuczaj(cid:261)(cid:3)Ci, dajmy na to, zatoki. No i ten superspecjalista leczy Ci zatoki. Stosuje najnowocze(cid:286)niejsze technologie, najlepsze medykamenty, korzysta z najnowocze(cid:286)niejszej wiedzy. Jest przecie(cid:298)(cid:3) superekspertem od zatok. Ale, niestety, mimo jego stara(cid:276) zatoki dalej Ci dokuczaj(cid:261). Idziesz zatem do mniej znanego specjalisty —(cid:3)powiedzmy, lekarza ogólnego. I on Ci mówi: „A niech pan si(cid:266)(cid:3)uda do dentysty, bo te zatoki to mo(cid:298)e by(cid:252)(cid:3)efekt jakiego(cid:286)(cid:3)niedoleczonego z(cid:266)ba”. Idziesz do dentysty, ten leczy z(cid:261)b i problem z zatokami znika jak r(cid:266)k(cid:261) odj(cid:261)(cid:225). I teraz, gdyby(cid:286)my zadali pytanie, który z tych lekarzy ma wi(cid:266)ksz(cid:261)(cid:3)wiedz(cid:266)(cid:3)na temat zatok, trzeba by przyzna(cid:252), (cid:298)e pierwszy, bo przecie(cid:298)(cid:3)jest superspecjalist(cid:261)(cid:3)w tej dziedzinie. OK. A który Ci pomóg(cid:225)? I tutaj dotykamy sedna. Wiedza z jednego wiadra w sys- temie sk(cid:225)adaj(cid:261)cym si(cid:266)(cid:3) z wielu wiader mo(cid:298)e by(cid:252)(cid:3) bezu(cid:298)yteczna, gdy nie jeste(cid:286)my (cid:286)wiadomi, (cid:298)e wiadra ze sob(cid:261)(cid:3)wspó(cid:225)dzia(cid:225)aj(cid:261), po- niewa(cid:298)(cid:3)wszystkie sk(cid:225)adaj(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)na wi(cid:266)kszy system. 27 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS Motocykl uczy wi(cid:266)c, (cid:298)e istniej(cid:261)(cid:3)inne systemy, i pokazuje, ja- kie korzy(cid:286)ci p(cid:225)yn(cid:261)(cid:3) z przechodzenia z systemów mniejszych do wi(cid:266)kszych. Pytanie, które Ci si(cid:266)(cid:3)pewnie teraz, drogi Czytelniku, ci(cid:286)nie na usta, jest takie: „Czy motocykli(cid:286)ci to wiedz(cid:261)?”. A po có(cid:298) by mieli to wiedzie(cid:252)? Od rozumienia mechaniki systemów s(cid:261)(cid:3)so- cjolodzy i inni fachowcy. Motocykli(cid:286)ci mog(cid:261)(cid:3) korzysta(cid:252)(cid:3) z jej efektów i kompletnie nie zajmowa(cid:252)(cid:3)si(cid:266) nazywaniem zachodz(cid:261)cych pomi(cid:266)dzy systemami procesów. Ptaki nie musz(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)zna(cid:252)(cid:3)na or- nitologii, by lata(cid:252). Ornitolodzy, je(cid:286)li chc(cid:261)(cid:3)wykonywa(cid:252)(cid:3)swój zawód i zarabia(cid:252) pieni(cid:261)dze, ju(cid:298)(cid:3)raczej tak. Motocykl, w kontek(cid:286)cie logiki systemów, mo(cid:298)e nam si(cid:266)(cid:3)przy- s(cid:225)u(cid:298)y(cid:252)(cid:3) bardziej, ni(cid:298)(cid:3) mog(cid:225)oby si(cid:266)(cid:3) wydawa(cid:252). Otó(cid:298)(cid:3) za jego pomo- c(cid:261) mo(cid:298)na nie tylko pokaza(cid:252), (cid:298)e istniej(cid:261)(cid:3)wi(cid:266)ksze systemy ni(cid:298)(cid:3)te, w ramach których dotychczas funkcjonowali(cid:286)my. Mo(cid:298)e równie(cid:298) pokaza(cid:252), (cid:298)e obok systemów istniej(cid:261)(cid:3) nie-systemy. (cid:297)e nawet jak upchniemy obok siebie wiadra (i to najcia(cid:286)niej, jak si(cid:266)(cid:3)tylko da), to i tak pomi(cid:266)dzy nimi pojawi si(cid:266)(cid:3)pusta przestrze(cid:276). To przestrze(cid:276) mi(cid:266)dzywiadrowa. I tak si(cid:266)(cid:3)jako(cid:286)(cid:3)dzieje, (cid:298)e kiedy uda si(cid:266)(cid:3)wyj(cid:286)(cid:252) z jakiego(cid:286)(cid:3)wiadra i cho(cid:252) na chwil(cid:266)(cid:3)pozosta(cid:252)(cid:3)w tej pustej przestrzeni, to wówczas wida(cid:252) wi(cid:266)cej. Dzieje si(cid:266)(cid:3) tak, poniewa(cid:298)(cid:3) nawet naj- wi(cid:266)ksze i najbardziej pojemne systemy maj(cid:261)(cid:3)t(cid:266)(cid:3)sam(cid:261)(cid:3)u(cid:225)omno(cid:286)(cid:252) co systemy najmniejsze. One równie(cid:298)(cid:3)ograniczaj(cid:261)(cid:3)pole widzenia swoich mieszka(cid:276)ców. Si(cid:225)(cid:261)(cid:3)rzeczy wi(cid:266)c(cid:3)— mimo (cid:298)e z olbrzymiego systemu ma si(cid:266)(cid:3)pe(cid:225)ny wgl(cid:261)d w ma(cid:225)e systemy(cid:3)— to jednak nie ogar- niamy ca(cid:225)o(cid:286)ci w(cid:225)asnego systemu. Bo có(cid:298)(cid:3)z tego, (cid:298)e jest to ogromne wiadro zawieraj(cid:261)ce w sobie miliony ma(cid:225)ych wiader, skoro z jego perspektywy tak(cid:298)e nie wida(cid:252)(cid:3)wszystkiego. Poka(cid:298)my to na przyk(cid:225)adzie motocykla. Wy(cid:298)ej omówili(cid:286)my mniej- sze (system samochodowy) i wi(cid:266)ksze wiadro (system motocyklowy). Na poziomie wi(cid:266)kszego wiadra zdobywamy nowe motocyklowe umiej(cid:266)tno(cid:286)ci i wiedz(cid:266) (uzyskujemy wgl(cid:261)d) niedost(cid:266)pn(cid:261) z poziomu (cid:31) 28 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE ma(cid:225)ego wiadra, czyli poziomu samochodowego. To dotyczy sytuacji, w której przemieszczamy si(cid:266)(cid:3)z punktu A do punktu B, a zmiana dotyczy jedynie bardziej wymagaj(cid:261)cego i przy okazji niebez- piecznego (cid:286)rodka transportu. Niezale(cid:298)nie jednak od tej zmiany nadal pozostajemy w jakim(cid:286)(cid:3) systemie. Wci(cid:261)(cid:298)(cid:3) stoimy w jakim(cid:286) wiadrze. Tymczasem metafora motocykla pokazuje, (cid:298)e mo(cid:298)e istnie(cid:252) mo(cid:298)liwo(cid:286)(cid:252) wyj(cid:286)cia z jednego systemu bez wchodzenia w drugi. Ist- nieje zatem mo(cid:298)liwo(cid:286)(cid:252) obserwacji systemu z przestrzeni pomi(cid:266)dzy wiadrami. I to jest w(cid:225)a(cid:286)nie sytuacja, w której motocyklista od- krywa, (cid:298)e motocykl nie uczy jedynie lepszej techniki jazdy, ale po- zwala tak(cid:298)e dokona(cid:252)(cid:3)odkrycia „antysystemowego”. Je(cid:286)li jedziesz dla samej przyjemno(cid:286)ci przeja(cid:298)d(cid:298)ki, je(cid:286)li nie ma znaczenia, dok(cid:261)d zmierzasz i ile Ci to czasu zajmie, to w(cid:225)a(cid:286)nie znalaz(cid:225)e(cid:286)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)poza systemem. A poza systemem nic nie istnieje. Nie mo(cid:298)e wi(cid:266)c ist- nie(cid:252)(cid:3)czas. I to dlatego siwow(cid:225)osy biker pyta(cid:225)(cid:3)m(cid:225)odego koleg(cid:266), po co mu na przeja(cid:298)d(cid:298)ce zegarek. To oczywi(cid:286)cie tylko kolejna me- tafora, ale moim zdaniem znakomicie obrazuje, o jak(cid:261)(cid:3) perspek- tyw(cid:266)(cid:3) chodzi. O t(cid:266), w której zaczynasz funkcjonowa(cid:252)(cid:3) bez iden- tyfikacji z czymkolwiek. Nic nie jest ani dobre, ani z(cid:225)e. To chwila w (cid:298)yciu, w której po raz pierwszy (cid:298)aden z systemów nie ma do Ciebie dost(cid:266)pu, a Ty z kolei jeste(cid:286)(cid:3)w stanie dostrzec pe(cid:225)ni(cid:266)(cid:3)logiki ich funkcjonowania. Jedziesz na motocyklu w swoim tempie, nigdzie si(cid:266) nie (cid:286)piesz(cid:261)c, i z pozoru czynisz to bez celu. Ale tylko z pozoru, bo przecie(cid:298) tam, na dnie, jest ukryty cel. Celem jest odpoczynek po funkcjonowaniu w systemach. Jakichkolwiek. Bo dopiero z tej perspektywy jeste(cid:286)(cid:3)w stanie inaczej spojrze(cid:252)(cid:3)na ludzi, którzy zabiegani wypruwaj(cid:261)(cid:3)flaki w pogoni za pieni(cid:261)dzem. Z tej perspektywy widzisz kierowców, którzy nawzajem sobie pokazuj(cid:261) wyprostowane (cid:286)rodkowe palce, i widzisz, (cid:298)e robi(cid:261)(cid:3) to, poniewa(cid:298) pozwalaj(cid:261), aby ich w(cid:225)asne emocje mia(cid:225)y nad nimi w(cid:225)adz(cid:266). Dostrze- gasz p(cid:266)dz(cid:261)ce wokó(cid:225)(cid:3)szalone (cid:298)ycie i jeste(cid:286)(cid:3)nieco zadziwiony tym, 29 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS jak dok(cid:225)adnie to wida(cid:252)(cid:3) z tej perspektywy i (cid:298)e zupe(cid:225)nie tego nie widzia(cid:225)e(cid:286), b(cid:266)d(cid:261)c w (cid:286)rodku. Nie masz zegarka, ale nawet gdyby(cid:286) mia(cid:225), to nie by(cid:225)by Ci do niczego potrzebny. Jedynym wska(cid:296)nikiem czasu jest zapadaj(cid:261)cy zmrok. Mo(cid:298)e on oznacza(cid:252)(cid:3)zarówno potrze- b(cid:266)(cid:3) powrotu do domu, jak i przystani(cid:266)cia na jakim(cid:286)(cid:3) najbli(cid:298)szym parkingu, (cid:298)eby si(cid:266)(cid:3) cieplej ubra(cid:252), bo na motocyklu zapadaj(cid:261)cy zmrok b(cid:225)yskawicznie przek(cid:225)ada si(cid:266)(cid:3)na poziom odczuwalnej tem- peratury. Ale to nadal Ty decydujesz, co zrobi(cid:252). Wci(cid:261)(cid:298)(cid:3) mo(cid:298)esz przebywa(cid:252)(cid:3)poza jakimkolwiek systemem. Odzyskujesz to, czego wi(cid:266)kszo(cid:286)(cid:252)(cid:3)ludzi nie do(cid:286)wiadcza —(cid:3)poczucie wolno(cid:286)ci. I to wolno(cid:286)ci totalnej, która mo(cid:298)liwa jest jedynie poza systemem. Zwró(cid:252)(cid:3) uwag(cid:266), jak wielu motocyklistów, szczególnie pocz(cid:261)t- kuj(cid:261)cych, (cid:225)amie przepisy. Nie zastanawiaj(cid:261)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) nad logik(cid:261)(cid:3) syste- mów i przestrzeni mi(cid:266)dzy nimi. Pod(cid:286)wiadomie jednak czuj(cid:261)(cid:3)jaki(cid:286) niezwykle silny imperatyw, co(cid:286), co zdaje si(cid:266)(cid:3)silniejsze od nich sa- mych: przemo(cid:298)n(cid:261)(cid:3)ch(cid:266)(cid:252)(cid:3)odkr(cid:266)cenia manetki gazu na maksa. Sza- lonego przy(cid:286)pieszenia, po(cid:225)o(cid:298)enia motocykla w zakr(cid:266)cie, tak by dotkn(cid:261)(cid:252)(cid:3)granic mo(cid:298)liwo(cid:286)ci w(cid:225)asnych i maszyny. Z jednej strony oczywi(cid:286)cie wielu z nich robi to, bo zarz(cid:261)dza nimi ich w(cid:225)asne, rywa- lizuj(cid:261)ce ze (cid:286)wiatem ego. Ale równie wielu robi to, by cho(cid:252)(cid:3)przez chwil(cid:266)(cid:3)wej(cid:286)(cid:252)(cid:3)do przestrzeni, w której nie ma praw (cid:298)adnych sys- temów. Bo w tej przestrzeni nic nie istnieje. Skoro nic, to przecie(cid:298) nie mo(cid:298)e równie(cid:298)(cid:3)istnie(cid:252)(cid:3)prawo. Jednak szybko(cid:286)(cid:252)(cid:3)i (cid:225)amanie przepi- sów to tylko wierzcho(cid:225)ek góry lodowej. Zastanawia(cid:225)e(cid:286)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)kiedy(cid:286), dlaczego sporo grup motocyklowych jest uznawanych w oficjal- nym policyjnym nurcie za grupy przest(cid:266)pcze? Z tego samego powodu. Motocykli(cid:286)ci(cid:3) — dzi(cid:266)ki swym motocyklom(cid:3) — pod(cid:286)wia- domie czuj(cid:261)(cid:3)pokus(cid:266)(cid:3)p(cid:225)yn(cid:261)c(cid:261)(cid:3)z mo(cid:298)liwo(cid:286)ci funkcjonowania poza prawem (outlaw). Korci ich nie-system. Wabi ich mo(cid:298)liwo(cid:286)(cid:252)(cid:3)prze- ciwstawienia si(cid:266)(cid:3) systemowym ramom. Przecie(cid:298)(cid:3) zdecydowana wi(cid:266)kszo(cid:286)(cid:252)(cid:3)ameryka(cid:276)skich ruchów motocyklowych wyros(cid:225)a z buntu (cid:31) 30 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE przeciwko systemowi. Weterani wojenni wracali do domu i odkry- wali, (cid:298)e system nie ma im nic do zaoferowania. Zak(cid:225)adali wi(cid:266)c skórzane kurtki i dosiadali olbrzymich maszyn, by tworzy(cid:252)(cid:3) spo- (cid:225)eczno(cid:286)ci wyj(cid:266)te spod prawa. Podobnie by(cid:225)o w Wielkiej Brytanii, gdzie ruch the ton-up boys, tworz(cid:261)cych swoje customowe cafe racery,(cid:3) (cid:286)ciga(cid:225)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) pomi(cid:266)dzy knajpami, by zamanifestowa(cid:252)(cid:3) swój sprzeciw wobec systemu. Oni tak(cid:298)e wchodzili w przestrze(cid:276)(cid:3)„poza prawem”, aby uwolni(cid:252)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) od systemu. Je(cid:286)li przyjrze(cid:252)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) historii (cid:286)wiatowego motocyklizmu, to okazuje si(cid:266), (cid:298)e takich przyk(cid:225)adów jest o wiele, wiele wi(cid:266)cej: kobiety walcz(cid:261)ce o swoje prawa na motocyklach, motocykli(cid:286)ci pokonuj(cid:261)cy mordercze trasy czy cu- stomowcy przerabiaj(cid:261)cy swoje maszyny. Motocykl w zadziwiaj(cid:261)cy sposób uruchomi(cid:225)(cid:3) w ludziach ch(cid:266)(cid:252) buntu. Do dzisiaj przecie(cid:298) kojarzony jest w(cid:225)a(cid:286)nie z takim antysys- temowym buntem. Jeste(cid:286)(cid:3)bikerem, wi(cid:266)c antysystemowo(cid:286)(cid:252)(cid:3)masz wypisan(cid:261) na twarzy. Niestety, nie wszystko posz(cid:225)o tak, jak mia(cid:225)o i(cid:286)(cid:252). Oto bowiem motocykli(cid:286)ci w pogoni za dotkni(cid:266)ciem antysystemo- wego absolutu zacz(cid:266)li tworzy(cid:252)(cid:3) kolejne systemy i tylko nielicz- nym uda(cid:225)o si(cid:266)(cid:3)przed tym obroni(cid:252). Pami(cid:266)tasz jedn(cid:261)(cid:3)z fina(cid:225)owych scen (cid:286)wietnej komedii Gang Dzikich Wieprzy, w której czwórka bohaterów, po konfrontacji z band(cid:261)(cid:3)Del Fuegos, spotyka samot- nego, starego motocyklist(cid:266), granego przez Petera Fond(cid:266)(cid:3)(nawiasem mówi(cid:261)c, majstersztyk z nawi(cid:261)zaniem do jego roli w Easy Riderze). Mamy tu oto obraz buntowników, antysystemowców, czyli ban- d(cid:266)(cid:3) Del Fuegos, która nie zauwa(cid:298)y(cid:225)a, (cid:298)e sama stworzy(cid:225)a nowy system. Uciekli z wiadra ameryka(cid:276)skiej spo(cid:225)eczno(cid:286)ci, ale nim si(cid:266) zorientowali, wskoczyli do wiadra o nazwie Del Fuegos. Wewn(cid:261)trz tego nowego wiadra stworzyli swoje w(cid:225)asne systemowe zasady. To pu(cid:225)apka. To sztuczka, któr(cid:261)(cid:3)rz(cid:261)dz(cid:261)(cid:3)si(cid:266)(cid:3)systemy. To w(cid:225)a(cid:286)nie to mia(cid:225)(cid:3)na my(cid:286)li wielki Krishnamurti, kiedy odmówi(cid:225)(cid:3)Towarzystwu Teozoficznemu pe(cid:225)nienia roli nowego mesjasza i niesienia (cid:286)wiatu 31 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS nowej religii. A odmówi(cid:225), argumentuj(cid:261)c, (cid:298)e ci wszyscy wielcy my- (cid:286)liciele chc(cid:261)cy wyzwoli(cid:252)(cid:3) si(cid:266)(cid:3) z religijnych klatek niepostrze(cid:298)enie dla samych siebie stworzyli kolejn(cid:261)(cid:3) klatk(cid:266). Krishnamurti za(cid:286) chcia(cid:225)(cid:3)by(cid:252)(cid:3)„bezklatkowcem”, poniewa(cid:298)(cid:3)wiedzia(cid:225), (cid:298)e wewn(cid:261)trz klatki —(cid:3)nawet najpi(cid:266)kniejszej — o(cid:286)wiecenie nie jest mo(cid:298)liwe. Rozwój (cid:286)cie(cid:298)ki duchowej jest w klatce niemo(cid:298)liwy, poniewa(cid:298)(cid:3) w klatce jeste(cid:286)my niewolnikami. I nawet je(cid:286)li stworzymy w(cid:225)asne, niezwy- kle przytulne klatki, to nie przestaj(cid:261)(cid:3)one by(cid:252)(cid:3)klatkami. I niewa(cid:298)ne, czy mowa o klatce, wiadrze, czy systemie —(cid:3)to dok(cid:225)adnie to samo. Prawdziwymi motocyklowymi antysystemowcami nie s(cid:261)(cid:3) Del Fuegos. Jedyn(cid:261)(cid:3) w tym filmie postaci(cid:261), która naprawd(cid:266)(cid:3) wyzwoli(cid:225)a si(cid:266)(cid:3)z systemu, jest bohater grany przez Petera Fond(cid:266). Tylko on jest tak naprawd(cid:266)(cid:3)wolny. Jedynie on mo(cid:298)e do(cid:286)wiadcza(cid:252)(cid:3) wolno(cid:286)ci absolutnej. I on jako jedyny radzi Dzikim Wieprzom: „Wyrzu(cid:252)cie zegarki”. Bo w przestrzeni pozasystemowej nie istnieje czas, a zatem zegarek nie jest do niczego potrzebny. Motocykl (oprócz tego, w co g(cid:225)(cid:266)boko wierz(cid:266), (cid:298)e ma dusz(cid:266)) jest wspania(cid:225)ym narz(cid:266)dziem pozwalaj(cid:261)cym zrozumie(cid:252)(cid:3)nie tylko logik(cid:266) systemów, ale te(cid:298)(cid:3)wiele innych, bezcennych dla ludzkiego rozwoju rzeczy. Tak si(cid:266) jako(cid:286)(cid:3) z(cid:225)o(cid:298)y(cid:225)o, (cid:298)e z jego pomoc(cid:261)(cid:3) mo(cid:298)na (cid:286)wietnie wyja(cid:286)ni(cid:252)(cid:3) pewne zale(cid:298)no(cid:286)ci. Z metafor(cid:261)(cid:3) motocykla jest mniej wi(cid:266)cej tak jak z wykorzystywan(cid:261)(cid:3) w socjologii metafor(cid:261)(cid:3) teatru, stworzon(cid:261)(cid:3)przez Goffmana. Ta teoria tak dobrze oddaje ludzk(cid:261) aktywno(cid:286)(cid:252)(cid:3)w relacji z innymi, (cid:298)e chocia(cid:298)(cid:3)ma ju(cid:298)(cid:3)z sze(cid:286)(cid:252)dziesi(cid:261)t lat, do dzisiaj nikomu nie uda(cid:225)o si(cid:266)(cid:3)stworzy(cid:252)(cid:3)pojemniejszej metafory. Wierz(cid:266), (cid:298)e jest tak równie(cid:298)(cid:3)w przypadku motocykla, za pomoc(cid:261) którego mo(cid:298)na opisa(cid:252)(cid:3)ludzk(cid:261)(cid:3)drog(cid:266)(cid:3)przez (cid:298)ycie, ale te(cid:298)(cid:3)zarazem fascynuj(cid:261)cy proces odkrywania samego siebie. I nie ma tu zna- czenia, czy proces ten b(cid:266)dziemy nazywa(cid:252)(cid:3)rozwojem, czy te(cid:298)(cid:3)wkra- czaniem na duchow(cid:261)(cid:3) (cid:286)cie(cid:298)k(cid:266). Nie ma to wp(cid:225)ywu na jego fascy- nuj(cid:261)cy charakter. Motocykl wi(cid:266)c to co(cid:286)(cid:3)wi(cid:266)cej ni(cid:298)(cid:3)jedynie zestaw (cid:31) 32 Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLE (cid:286)rubek i innego (cid:298)elastwa. To narz(cid:266)dzie do odkrywania logiki systemów i rodzaj pomocnego(cid:3) (cid:298)yciowego drogowskazu. Nie bez powodu mówi si(cid:266)(cid:3) przecie(cid:298), (cid:298)e na parkingu pod gabinetem psy- choterapeuty nie u(cid:286)wiadczysz nigdy (cid:298)adnego motocykla(cid:3) — bo posiadanie motocykla oznacza, (cid:298)e nie potrzebujesz (cid:298)adnej psy- choterapii. To oczywi(cid:286)cie uproszczona idea. W rzeczywisto(cid:286)ci samo posiadanie motocykla jeszcze niczego nie zmienia, ale wskazuje na pewien potencja(cid:225)(cid:3)poznania. B(cid:266)d(cid:261)(cid:3)i tacy, którzy nie zechc(cid:261)(cid:3)nigdy po ten potencja(cid:225)(cid:3)si(cid:266)gn(cid:261)(cid:252), jednak na szcz(cid:266)(cid:286)cie s(cid:261)(cid:3)te(cid:298) tacy, którzy w pe(cid:225)ni z niego skorzystaj(cid:261). 33 (cid:31) Poleć książkęKup książkę MOTOCYKLIZM. DROGA DO MINDFULNESS (cid:31) 34 Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Motocyklizm. Droga do mindfulness
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: