Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00467 010623 7486585 na godz. na dobę w sumie
Może wiem - ebook/pdf
Może wiem - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 13
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3785-9675-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kryminał, sensacja, thriller >> kryminał
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Powieść 'Może wiem' to kryminał.
Akcja dzieje się w niewielkiej mazurskiej miejscowości Ostaszewie.
Pewnego dnia miejscowość elektryzuje wiadomość o śmierci młodej dziewczyny, która została w brutalny sposób zamordowana. Mieszkańcy są przerażeni. Zawsze wydawało im się, że takie historie zdarzają się tylko w filmach. Nie potrafią uwierzyć, że wśród nich jest morderca.
Ogarnia ich jeszcze większy strach gdy dowiadują się o następnej zbrodni, zbrodni której nie potrafią zrozumieć. Miejscowi policjanci szukają jakiegokolwiek związku pomiędzy oba morderstwami. Jednak ich wysiłki nie dają rezultatu. Do pomocy zostaje im przydzielony komisarz z Warszawy, który też nie potrafi znaleźć żadnego dowodu, niczego co mogłoby naprowadzić na ślad mordercy lub morderców. Czas płynie zwierzchnicy naciskają, a tu nic. Śledztwo stoi w miejscu.
I gdyby nie pewne wydarzenie, morderca uniknąłby odpowiedzialności, a sprawa nie zostałaby wyjaśniona.

Agata Chmielewska

Będąc mała dziewczynką marzyłam, że zostanę wielką pisarką lub sławną malarką, lub bardzo dobrym adwokatem, który będzie stawał w obronie niesłusznie skazanych.

Życie jednak zweryfikowało moje marzenia. Nie jestem tym kim chciałam być, mimo to nie żałuję swoich marzeń, bo póki jeszcze żyję to wszystko może się zdarzyć.

Mam za to wspaniałe córki , kochającego męża, psa, kota, chomika, rybki w akwarium, pełne półki książek i to jest mój cały świat.
Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Agata Chmielewska Może wiem © Copyright by Agata Chmielewska e-bookowo Projekt okładki: e-bookowo ISBN 978-83-7859-675-2 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2016 Prawda jest jak dobre wino. Często znajduje się je w najciemniejszym kącie piwnicy. Michael Dobbs 4 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem Rozdział I Kaśka otarła spoconą twarz, odrzuciła do tyłu warkocz i, mrużąc oczy, spojrzała w dal, tam gdzie las odcinał się ciemną wstęgą. Przez chwilę przyglądała się zacienionym drzewom, a kiedy nie dostrzegła niczego niepokojącego, po- nownie pochyliła się nad bujnymi krzaczkami truskawek. Wybierała każdy kawałek komosy, mleczu i najbardziej znie- nawidzonego perzu, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po kilku dniach wypuszczał nowe pędy. Mozolnie posuwała się do przodu, a kiedy dotarła do ostat- niej kępki, zawracała i znów wygrzebywała trzymające się ziemi korzenie. Kończyła właśnie któryś z kolei rządek, kiedy ponownie usłyszała dziwny odgłos. Miała wrażenie, jakby ktoś krzyczał takim cienkim, rozpaczliwym głosem. Przypa- trywała się ciemności między drzewami, ale nic się tam nie działo. Pomyślała, że to ptak. Co prawda, takie krzyki wydają puchacze, ale w nocy. Teraz zbliżała się dziewiąta godzina, słońce zaczynało niemiłosiernie grzać, więc to niemożliwe, aby puchacze błąkały się o tej porze po lesie. Jeszcze raz popatrzyła w tamtym kierunku, a kiedy ni- czego niepokojącego nie spostrzegła, ponownie zabrała się za robotę. – No – mruknęła do siebie – jeszcze godzinka i pora wracać. Słońce już wysoko na niebie. Matuchna znowu bę- dzie marudziła, że za długo na polu jestem, że robota w domu czeka i że przy mojej chorobie nie powinnam tak długo prze- 5 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem bywać na słońcu. Zawsze tylko: tego ci nie wolno, z tym to uważaj, a tego nie rusz. Cholera!– mruknęła ze złością i prze- ciągnęła brudną ręką po twarzy, ścierając drobniutkie kro- pelki potu. Szara pręga została na policzku. Nie zwróciła na to uwagi, tylko mocniej zacisnęła dłoń na drewnianym trzonku, za- wzięcie wycinając zielsko wokół sadzonek. Kaśka lubiła pracę na polu. Uwielbiała wcześnie wstawać i obserwować jak słońce powoli wysuwa się zza horyzontu. Tu miała zupełną swobodę. Mogła podziwiać śpiewające ptaki i sama śpiewać ile dusza zapragnie, bo w pobliżu ni- kogo nie było, tylko las, pole i niewielkie bagno. W domu musiało być cicho, bo matka ciągle skarżyła się na ból głowy, a latem letnicy przyjeżdżali. Wreszcie skończyła. Zebrała swoje narzędzia pracy i scho- wała je w niewielkiej szopie. Wzięła pusty koszyk po śnia- daniu, obmyła dłonie w pobliskim bagienku i ruszyła w po- wrotną drogę do domu. Słońce wspinało się po błękitnym niebie coraz wyżej i wyżej, smagając wszystko swymi gorącymi promieniami. Dziewczyna raz po raz ocierała kropelki potu zbierające się na czole. Jeszcze kilka kroków i już było widać skryty wśród drzew dom z czerwoną dachówką. Matka pojechała do miasta, trzeba obiad zrobić, bo na pewno wróci dopiero po południu, a i jakiś lokator miał przyjechać – przypomniała sobie i przyspieszyła. Kaśka była piękną dziewczyną. Mimo swoich niespełna siedemnastu lat, była bardzo zgrabna. Wysoka, smukła z burzą blond włosów, które zawsze nosiła zaplecione w war- 6 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem kocz. Duże błękitne oczy, namiętne wargi i piękny uśmiech niejednego mężczyznę przyprawiał o bicie serca. Tak, Kaśka była piękna, o tym wiedzieli wszyscy miesz- kańcy Ostaszewa. Niejeden miał na nią ochotę, gdyby nie jej choroba, która wszystkich skutecznie odstraszała. Niby to nic strasznego, niby dwudziesty pierwszy wiek, a wiarę w za- bobony trudno wykorzenić. Od najmłodszych lat stroniła od rówieśników. Wolała siedzieć w domu, pomagać matce, niż uganiać się z innymi dzieciakami ze wsi. Jedyną jej rozrywką było patrzenie na konie. Kiedy była mała, tylko jeden gospo- darz miał konie, Maciej Dobrowolski. Właściwie, to żaden był z niego rolnik. Miał kilka hektarów łąki. Kosił trawę, su- szył i sprzedawał. Nie był z tego żaden zysk, ale jego koniom było za dużo, a szkoda, jak mawiał, żeby siano przez zimę się zmarnowało. Dobrowolski raz w tygodniu w niedzielę zaprzęgał konie do powozu i jechał z żoną do pobliskiej wsi, gdzie mieszkała ich córka. Wracali wieczorem obok domu Sarneckich. Wów- czas Kaśka biegła za nimi, próbując przegonić konie. Czuła ostrą woń końskiego potu, widziała mięśnie prężące się pod skórą i czarne, rozwiane grzywy. Kiedy tak pędziła, wyda- wało się jej, że sama jest koniem. Przymykała oczy, by lepiej wczuć się w rolę. A gdy powóz skręcał w stronę wsi padała na trawę i ciężko łapiąc oddech głośno się śmiała. Niestety, Dobrowolski zmarł. Własne konie go strato- wały. Kaśka dokładnie nie wiedziała jak zginął. Była za mała. Matka powiedziała, że Pan Maciej umarł, a konie ktoś za- brał. Dopiero niedawno dowiedziała się, że były to konie fryzyjskie. Widziała je w telewizji. Nie mogła od nich oczu 7 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem oderwać. Były takie piękne, dostojne i gdy galopowały pęd wiatru rozwiewał ich długie, ciemne grzywy. Wyglądały jak czarne okręty płynące po zielonym morzu. I o takim koniu marzyła. Wiedziała, że nigdy nie będzie miała konia, nie tylko dlatego, że nie mieli pieniędzy, ale dla- tego że jest chora i nigdy nie wyzdrowieje. I tak marzenia o koniu stały się tylko marzeniami. 8 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII Rozdział IX Rozdział X Rozdział XI Rozdział XII Rozdział XIII Rozdział XIV Rozdział XV Rozdział XVI Rozdział XVII Rozdział XVIII Rozdział XIX Rozdział XX Rozdział XXI Rozdział XXII Rozdział XXIII Rozdział XXIV Rozdział XXV Rozdział XXVI Spis treści 162 5 9 13 16 19 23 26 30 35 39 45 51 55 59 61 66 69 73 76 80 84 88 94 97 103 110 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem Rozdział XXVII Rozdział XXVIII Rozdział XXIX Rozdział XXX Rozdział XXXI Rozdział XXXII Rozdział XXXIII Rozdział XXXIV Rozdział XXXV Rozdział XXXVI Rozdział XXXVII 115 119 125 130 137 141 144 147 151 156 160 163 e-bookowoAgata Chmielewska Może wiem
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Może wiem
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: