Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00299 013908 14457788 na godz. na dobę w sumie
My Metafizyczni (Teksty) - ebook/pdf
My Metafizyczni (Teksty) - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 23
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3996-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne >> budownictwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-13%), audiobook).

Teksty piosenek z albumu „My metafizyczni”.

Album zawiera 12 piosenek autorskich.
Albumy „Międzygwiezdna'  i  „My metafizyczni” dostępne są w postaci audiobooków,
w księgarniach internetowych (Virtualo... ).

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

C O M P O R E C O R D E Y R O S MY METAFIZYCZNI Teksty piosenek z albumu „My metafizyczni” Comporecordeyros 2012 * Życie na zimno * A gdy wynajdą sztuczną szczękę na prąd, żeby już nie trzeba było gryźć. Cyfrowe lustro poprawiające wygląd. Okulary regulujące widzenia kąt.. Czy będzie jeszcze w tobie miejsce na mój błąd? Czy popłyniemy w słońcu pod prąd? Czy wybuch kwiatów na łące będzie pomniejszał sprawy bieżące? Czy dzikie potoki będą rwące? Czy góry będą zza chałup wystające? Wynajdźmy wynajdźmy sens, a nie używajmy do chodzenia rzęs. 1 * Szybka Wolność * O! Znowu wolność przekroczyła dozwoloną prędkość. Leniwie podniosłem lizak. Stój, dokąd pędzisz.. Wlepię ci mandat na pewno. Za przyśpieszanie wolności. Za grę na przepisach drogowych.. O, nie, ta łapówka na mnie jest zbyt mała. Mandat wlepię ci i kolegium. Nie klękaj, nie jęcz, nie pękaj. Za zbyt szybką wolność płaci się podwójnie. W przyszłości się opamiętaj. Spójrz wokół piękne widoki. Las, wille, ogrody, stodoły.. Na reklamy nie patrz i oderwij uszy od telefonu. Płacisz mandat na szczęście. Żebyś śpieszył się do domu, a nie wyprzedzał wolności szybkością, w pogoni za kolejną bujdą na kółkach. W pogoni za uciekającymi pieniędzmi. W ucieczce przed własnym sumieniem, i przed przepisów drogowych mym ramieniem. 2 O! Znowu wolność przekroczyła dozwoloną prędkość. Leniwie podniosłem lizak. Stój, dokąd pędzisz.. Wlepię ci mandat na pewno Stój, dokąd pędzisz.. Wlepię ci mandat na pewno. * Ja wariat * Z głębin psychiatryka, sercem do was tykam, ja wariat, ja wariat. Mam Dantego do pomocy, więc wierszyk wystrzeli niczym z procy. Po lewej Napoleon zawiesił się po lekach. Po prawej zagubiony Jezus wychowuje karalucha. A ja optymizmem w pasach bucham. W oczach spragnionych mam zielone doliny, w każdym po cztery. Duszą jestem na szczytach. Jak Dan Osman, pokonuję skalne zerwy 3 Pytają mnie na przesłuchaniach, po co mi te skrzydła, niezmiennie, choć zmieniają się systemów straszydła. Wciąż bezduszne jest psychiczne zdrowie, a za chorego uznany życia ogień. Kpiną z uczuć i rozumu omotany, wyglądam jakby sztucznie sterowany. W koło nie puszczają profesjonalnie białe ściany. Profesjonalnie się moim mózgiem zaopiekowali. Profesjonalnie od przyjaźni poodcinali. Nowi zdobywcy starych dziedzictw. Nadchodzący nowi wszyscy diabli. Nie to, nie to chciałem wam powiedzieć Nie to, nie to chciałem wam powiedzieć 4
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

My Metafizyczni (Teksty)
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: