Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00316 005556 13634609 na godz. na dobę w sumie
NLP - najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces - książka
NLP - najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces - książka
Autor: , , Liczba stron: 136
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-7908-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> perswazja i nlp
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Czas na zmiany

Wyobraź sobie, że zamiast czytać książki z zakresu NLP, możesz wziąć udział w seminarium prowadzonym przez samego Richarda Bandlera! Ta-dam! Twoje życzenie stało się faktem! To jedyna książka na rynku, która daje Ci taką możliwość. Zamiast tradycyjnego poradnika otrzymujesz niepowtarzalną okazję uczestnictwa w warsztatach prowadzonych przez guru NLP. W ten sposób możesz dużo łatwiej i szybciej opanować proste techniki, które Bandler wypracował przez trzydzieści pięć lat swojej działalności.

Książka ta podsunie Ci narzędzia, które pomogą podnieść jakość Twojego życia oraz pokonać przeszkody uniemożliwiające Ci działanie, takie jak fobie, depresja, szkodliwe nawyki, choroby psychosomatyczne czy trudności w uczeniu się. Pozwolą Ci również przejąć większą kontrolę nad własnym życiem, zmodyfikować sposób myślenia i udzielić innym pomocy we wprowadzaniu zmian.

Dołącz do aktywnego ruchu NLP. Zacznij już teraz - to Twój czas!

 


 

Dr Richard Bandler jest współtwórcą NLP oraz twórcą Design Human Engineering™ i Neuro Hypnotic Repatterning™. Przez ostatnie czterdzieści lat wnosił szczególny wkład w metodologię i metodykę rozwoju osobistego. Jako matematyk, filozof, nauczyciel, artysta i kompozytor w jednej osobie jest autorem wielu książek oraz nagrań audio i wideo, które trwale zmieniły obszary terapii i edukacji.

Alessio Roberti jest dyrektorem do spraw coachingu biznesowego w Society of NLP, największym na świecie międzynarodowym stowarzyszeniu entuzjastów NLP, oraz licencjonowanym Master Trainer of NLP. W ramach prowadzonych przez siebie zajęć wyszkolił ponad 60 000 osób. Jest absolwentem Harvard Business School oraz Oxford Business School.

Owen Fitzpatrick jest psychologiem, międzynarodowym mówcą oraz autorytetem w dziedzinie motywacji i charyzmy. Zdobył tytuł magistra psychologii stosowanej, studiował negocjacje strategiczne w Harvard Business School. Jest wykwalifikowanym psychoterapeutą i hipnoterapeutą, a także współzałożycielem Irish Institute of NLP. Jako dwudziestotrzylatek został najmłodszym człowiekiem z dyplomem Master Trainer of NLP.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: The Ultimate Introduction to NLP Tłumaczenie: Katarzyna Rojek ISBN: 978-83-246-7908-9 Originally published in the English language by HarperCollins Publishers Ltd. under the title The Ultimate Introduction to NLP. © Richard Bandler, Alessio Roberti and Owen Fitzpatrick 2013. Polish edition copyright © 2014 by Helion S.A. All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/nlpnaj Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREŚCI Podzi(cid:218)kowania Wst(cid:218)p 1. Warsztaty ze wspó(cid:239)twórc(cid:200) NLP 2. Krótka historia NLP 3. Jak poczu(cid:202) si(cid:218) naprawd(cid:218) dobrze 4. Jak zosta(cid:202) mistrzem komunikacji 5. Jak (cid:285)y(cid:202) pe(cid:239)ni(cid:200) (cid:285)ycia 6. Po warsztatach 7. Dziennik Joego 8. Techniki wykorzystane w ksi(cid:200)(cid:285)ce Pozbywanie si(cid:218) z(cid:239)ych wspomnie(cid:241) Wywo(cid:239)ywanie pozytywnych uczu(cid:202) poprzez kotwiczenie Wzmacnianie pozytywnych uczu(cid:202) Eliminowanie negatywnych uczu(cid:202) Moc harmonizowania: komunikacja niewerbalna 3 5 9 13 19 33 61 91 105 109 115 115 116 116 117 118 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES Pytania metamodelu Tworzenie lepszej przysz(cid:239)o(cid:258)ci Lista submodalno(cid:258)ci (cid:189)ród(cid:239)a Ksi(cid:200)(cid:285)ki P(cid:239)yty CD i DVD Strony internetowe Society of Neuro-Linguistic Programming O autorach 119 120 121 123 123 125 125 127 129 4 Poleć książkęKup książkę Rozdział 1. WARSZTATY ZE WSPÓŁTWÓRCĄ NLP Joe schowa(cid:239) z powrotem telefon do kieszeni, z(cid:239)apa(cid:239) oddech i zacz(cid:200)(cid:239) si(cid:218) uspokaja(cid:202). Przed momentem pok(cid:239)óci(cid:239) si(cid:218) ze swoj(cid:200) dziewczyn(cid:200), wi(cid:218)c nie by(cid:239) w najlepszym nastroju. Wiedzia(cid:239) jednak, (cid:285)e warto do(cid:239)o(cid:285)y(cid:202) wszel- kich stara(cid:241), aby jak najwi(cid:218)cej wynie(cid:258)(cid:202) z zaczynaj(cid:200)cego si(cid:218) dnia. Wszed(cid:239) do hotelowego holu, gdzie w(cid:258)ród asystentów, którzy zajmowali si(cid:218) reje- stracj(cid:200), zauwa(cid:285)y(cid:239) od razu znajom(cid:200) twarz. U(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) i poczu(cid:239) si(cid:218) nieco pokrzepiony widokiem Alana. — Joe! — zawo(cid:239)a(cid:239) Alan. — Ciesz(cid:218) si(cid:218), (cid:285)e ci(cid:218) znowu widz(cid:218)! — Nawzajem! — odpowiedzia(cid:239) Joe. — Czeka(cid:239)em niecierpliwie na dzisiejszy dzie(cid:241). Postanowi(cid:239)em wreszcie dowiedzie(cid:202) si(cid:218) czego(cid:258) wi(cid:218)cej o tym ca(cid:239)ym NLP. NLP to akronim utworzony z pierwszych liter angielskiego terminu „Neuro-Linguistic Programming”, czyli „programowanie neurolingwi- styczne”. Joe widzia(cid:239) wiele ksi(cid:200)(cid:285)ek na ten temat, wi(cid:218)c mia(cid:239) (cid:258)wiadomo(cid:258)(cid:202) popularno(cid:258)ci tego zjawiska. Wiedzia(cid:239) te(cid:285), (cid:285)e NLP to pewne podej(cid:258)cie i metodologia, które pozwalaj(cid:200) ludziom my(cid:258)le(cid:202) i komunikowa(cid:202) si(cid:218) w skuteczniejszy sposób — a Joe chcia(cid:239) popracowa(cid:202) nad obiema tymi umiej(cid:218)tno(cid:258)ciami. A(cid:285) do zesz(cid:239)ego roku trwa(cid:239) w przekonaniu, (cid:285)e by(cid:239), jaki by(cid:239), (cid:285)e jego (cid:285)ycie by(cid:239)o, jakie by(cid:239)o — i (cid:285)e nic si(cid:218) nie da(cid:239)o z tym zrobi(cid:202). 13 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES Pó(cid:283)niej jednak odkry(cid:239), (cid:285)e mo(cid:285)na wprowadza(cid:202) pewne zmiany w swoim trybie funkcjonowania. Obecnie za(cid:258) naprawd(cid:218) chcia(cid:239) pracowa(cid:202) nad so- b(cid:200) i ulepsza(cid:202) swoje (cid:285)ycie. — Pozwól, (cid:285)e powiem par(cid:218) s(cid:239)ów o tym, co ci(cid:218) tutaj czeka — zacz(cid:200)(cid:239) Alan. — Kiedy(cid:258) ju(cid:285) mia(cid:239)e(cid:258) okazj(cid:218) widzie(cid:202) Richarda w akcji. Dzisiaj poznasz bli(cid:285)ej sam(cid:200) dziedzin(cid:218) NLP. Alan mia(cid:239) oczywi(cid:258)cie na my(cid:258)li doktora Richarda Bandlera, wspó(cid:239)- twórc(cid:218) NLP. Joe pozna(cid:239) go podczas kursu, w którym uczestniczy(cid:239) w poprzednim roku. Wtedy by(cid:239) samotny i mocno przygn(cid:218)biony. Aby pomóc Joemu, jego siostra Maria da(cid:239)a mu ulotk(cid:218), która reklamowa(cid:239)a trzydniowy warsztat pod tytu(cid:239)em Wybierz wolno(cid:258)(cid:202) prowadzony w(cid:239)a(cid:258)nie przez Bandlera. Wtedy te(cid:285) Joe pozna(cid:239) Alana, który podczas kursu pe(cid:239)ni(cid:239) funkcj(cid:218) asystenta. — I jak zawsze — doda(cid:239) Alan — b(cid:218)d(cid:218) w pobli(cid:285)u, (cid:285)eby ci pomóc w razie potrzeby. — (cid:165)wietnie, bardzo to doceniam — odpowiedzia(cid:239) Joe. Podczas wcze(cid:258)niejszego kursu Joe stopniowo u(cid:258)wiadomi(cid:239) sobie, (cid:285)e zmiany w (cid:285)yciu s(cid:200) mo(cid:285)liwe, nawet gdy przeszkody wydaj(cid:200) si(cid:218) nie do pokonania. Obecnie pragn(cid:200)(cid:239) dowiedzie(cid:202) si(cid:218) jeszcze wi(cid:218)cej na ten temat. — Jakie zatem atrakcje czekaj(cid:200) mnie dzisiaj? — zapyta(cid:239) Joe. — Dzisiaj opanujesz par(cid:218) wa(cid:285)nych strategii, które pozwalaj(cid:200) wcho- dzi(cid:202) w intensywne stany emocjonalne, doskonali(cid:202) zdolno(cid:258)ci komunikacyj- ne oraz naprawd(cid:218) skutecznie podnosi(cid:202) poziom funkcjonowania w ró(cid:285)nych sferach swojego (cid:285)ycia. Prawdopodobnie has(cid:239)o, które najcelniej podsu- mowuje te zagadnienia, brzmi: „ma(cid:239)a zmiana mo(cid:285)e zrobi(cid:202) du(cid:285)(cid:200) ró(cid:285)nic(cid:218)”, bo tutaj chodzi o to, jak wie(cid:258)(cid:202) (cid:285)ycie pe(cid:239)ne sukcesów. Joe odczuwa(cid:239) naprawd(cid:218) siln(cid:200) potrzeb(cid:218) odniesienia wkrótce cho(cid:202)by drobnego sukcesu. Sta(cid:239) bowiem w obliczu dwóch istotnych problemów. Od pierwszego kursu NLP sporo si(cid:218) zmieni(cid:239)o w (cid:285)yciu Joego. Mia(cid:239) do- br(cid:200) prac(cid:218) i tworzy(cid:239) udany zwi(cid:200)zek z dziewczyn(cid:200), za któr(cid:200) wprost szala(cid:239). Mia(cid:239) wszystko, co tylko móg(cid:239) sobie wymarzy(cid:202) — co jednocze(cid:258)nie ozna- cza(cid:239)o, (cid:285)e mia(cid:239) wiele do stracenia. Tymczasem gdzie(cid:258) w (cid:258)rodku czu(cid:239) si(cid:218) bardziej spi(cid:218)ty ni(cid:285) dwana(cid:258)cie miesi(cid:218)cy temu! Kiedy(cid:258) nie czerpa(cid:239) z (cid:285)ycia 14 Poleć książkęKup książkę WARSZTATY ZE WSPÓŁTWÓRCĄ NLP szczególnej przyjemno(cid:258)ci, niemal oboj(cid:218)tnie podchodzi(cid:239) do tego, czego do(cid:258)wiadcza(cid:239). Obecnie za(cid:258) wiedzia(cid:239), (cid:285)e je(cid:258)li pragnie zachowa(cid:202) wszystko to, co si(cid:218) dla niego naprawd(cid:218) liczy, musi co(cid:258) zrobi(cid:202) — i to szybko. Alan wzi(cid:200)(cid:239) Joego na stron(cid:218). — Jak leci? — zapyta(cid:239). — Co u twojej pi(cid:218)knej dziewczyny? — W porz(cid:200)dku. Powoli planujemy… Ale (cid:285)ycie nie zawsze jest us(cid:239)ane ró(cid:285)ami, prawda? Zastanawiamy nad tym, czy nie zamieszka(cid:202) razem… — Zamieszka(cid:202) razem? Joe, to (cid:258) wietna wiadomo(cid:258)(cid:202)! Mam nadziej(cid:218), (cid:285)e nie zapomnicie o mnie w ten wielki dzie(cid:241)! — Wstrzymaj konie, Alanie. (cid:165)lub to zupe(cid:239)nie inna bajka! Ale jest dobrze — Joe urwa(cid:239). Wiedzia(cid:239), (cid:285)e nie brzmi zbyt przekonuj(cid:200)co. — Oczywi(cid:258)cie teraz znamy si(cid:218) du(cid:285)o lepiej… no i troch(cid:218) si(cid:218) ró(cid:285)nimy, dla- tego potrzebujemy czasu, (cid:285)eby si(cid:218) do tego przyzwyczai(cid:202) — Joe spu(cid:258)ci(cid:239) wzrok na my(cid:258)l o tym, (cid:285)e przed momentem pok(cid:239)óci(cid:239) si(cid:218) z dziewczyn(cid:200). — Joe — powiedzia(cid:239) Alan powa(cid:285)nie — je(cid:285)eli czujesz, (cid:285)e ona jest t(cid:200) jedn(cid:200) jedyn(cid:200), musisz zrobi(cid:202) wszystko, (cid:285)eby j(cid:200) zatrzyma(cid:202). W przeciw- nym razie b(cid:218)dziesz (cid:285)a(cid:239)owa(cid:239) do ko(cid:241)ca (cid:285)ycia. Kiedy Joe podniós(cid:239) wzrok, zauwa(cid:285)y(cid:239) szczególn(cid:200) intensywno(cid:258)(cid:202) spojrze- nia Alana. O co w tym wszystkim chodzi? Joe wiedzia(cid:239), (cid:285)e Alan ma ra- cj(cid:218), ale przez sam(cid:200) rozmow(cid:218) o swoim zwi(cid:200)zku poczu(cid:239) si(cid:218) gorzej. Po- stanowi(cid:239) wi(cid:218)c zmieni(cid:202) temat. — W pracy idzie mi du(cid:285)o lepiej — powiedzia(cid:239) Joe z przekonaniem. — Dosta(cid:239)em awans, z czego oczywi(cid:258)cie bardzo si(cid:218) ciesz(cid:218). Czasami — ci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239) nieco wolniej — zmagam si(cid:218) troch(cid:218) z moimi nowymi obowi(cid:200)z- kami. Teraz mam znacznie wi(cid:218)cej do czynienia z klientami, no i… Wydaje mi si(cid:218), (cid:285)e nie jestem najbardziej kontaktowym cz(cid:239)owiekiem na (cid:258)wiecie. Nagle Joe zda(cid:239) sobie spraw(cid:218), (cid:285)e Alan przygl(cid:200)da mu si(cid:218) badawczo, i poczu(cid:239) si(cid:218) zak(cid:239)opotany. — Pewnie to wszystko brzmi gorzej, ni(cid:285) naprawd(cid:218) wygl(cid:200)da. Po pro- stu my(cid:258)l(cid:218) sobie, (cid:285)e jest par(cid:218) spraw, przy których NLP mo(cid:285)e mi pomóc. Sam zapyta(cid:239)e(cid:258)! — u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) z zak(cid:239)opotaniem. 15 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES — Tylko sobie zapami(cid:218)taj — odpowiedzia(cid:239) Alan z u(cid:258)miechem — (cid:285)e nie istnieje nikt taki jak „najbardziej kontaktowy cz(cid:239)owiek na (cid:258)wiecie”. Mo(cid:285)e jednak okaza(cid:202) si(cid:218) pomocne, je(cid:285)eli nauczysz si(cid:218) czu(cid:202) bardziej kom- fortowo w towarzystwie innych ludzi i lepiej si(cid:218) z nimi komunikowa(cid:202). Joe pokiwa(cid:239) g(cid:239)ow(cid:200). — My(cid:258)l(cid:218), (cid:285)e seminarium ci pomo(cid:285)e — powiedzia(cid:239) Alan krzepi(cid:200)co. — Tyle formalno(cid:258)ci: zosta(cid:239)e(cid:258) ju(cid:285) zarejestrowany. Powodzenia, Joe! — Dzi(cid:218)ki! Gdy tylko si(cid:218) obróci(cid:239) i ruszy(cid:239) w kierunku sali seminaryjnej, zobaczy(cid:239) kolejn(cid:200) znajom(cid:200) twarz. Teresa, pani doktor z Irlandii, któr(cid:200) pozna(cid:239) pod- czas pierwszego kursu z Richardem Bandlerem, rzuci(cid:239)a si(cid:218) Joemu na szyj(cid:218). — Joe, co za wspania(cid:239)a niespodzianka! Pozwól, (cid:285)e przedstawi(cid:218) ci moj(cid:200) pi(cid:218)kn(cid:200) córk(cid:218), Emily. Emily wygl(cid:200)da(cid:239)a na starsz(cid:200) nastolatk(cid:218). Mia(cid:239)a d(cid:239)ugie, rude w(cid:239)osy, a ubrana by(cid:239)a w d(cid:285)insy i koszulk(cid:218) z Myszk(cid:200) Minnie. U(cid:258)miechn(cid:218)(cid:239)a si(cid:218) grzecznie, wymieniaj(cid:200)c u(cid:258)cisk d(cid:239)oni. — Czy — zacz(cid:200)(cid:239) Joe z zamiarem prze(cid:239)amania pierwszych lodów — dla ciebie te(cid:285) to wszystko tu jest zupe(cid:239)nie nowe, czy jestem jedyny? — Tak, ja te(cid:285) dzisiaj debiutuj(cid:218) — odpowiedzia(cid:239)a Emily. — Prze- czyta(cid:239)am tylko par(cid:218) ksi(cid:200)(cid:285)ek, które mamy w domu, nic poza tym. To ona jest ekspertem do spraw NLP w naszej rodzinie. Dziewczyna wskaza(cid:239)a kciukiem na matk(cid:218). — Jak mówi przys(cid:239)owie — doda(cid:239)a Emily — ucz si(cid:218), ucz, a garb ci sam wyro(cid:258)nie. — Bardzo zabawne, kochanie, ale wol(cid:218) wersj(cid:218): ucz si(cid:218), ucz, bo na- uka to pot(cid:218)gi klucz! — odpowiedzia(cid:239)a Teresa ciep(cid:239)ym, matczynym to- nem. — To prawda, (cid:285)e ju(cid:285) od paru lat ucz(cid:218) si(cid:218) NLP, (cid:285)e stosuj(cid:218) na co dzie(cid:241) w domu i w pracy, ale w (cid:285)adnym razie nie jestem ekspertem. Szczerze mówi(cid:200)c, najlepsza moim zdaniem lekcja w dziedzinie NLP brzmi: „nauki nigdy do(cid:258)(cid:202)”. Je(cid:258)li wi(cid:218)c ma si(cid:218) wra(cid:285)enie, (cid:285)e wie si(cid:218) ju(cid:285) wszystko, to jest to oczywi(cid:258)cie sygna(cid:239), (cid:285)e czego(cid:258) si(cid:218) nie widzi! Najgorsze jest to, (cid:285)e czasami jest si(cid:218) tak za(cid:258)lepionym przez w(cid:239)asn(cid:200) pewno(cid:258)(cid:202), (cid:285)e nawet si(cid:218) nie zauwa(cid:285)a, (cid:285)e co(cid:258) si(cid:218) przeoczy(cid:239)o. 16 Poleć książkęKup książkę WARSZTATY ZE WSPÓŁTWÓRCĄ NLP — No, no — Joe zwróci(cid:239) si(cid:218) do Emily z zawadiackim u(cid:258)miechem — twoja mama jest w tym naprawd(cid:218) niez(cid:239)a! — Jest najlepsza! — przytakn(cid:218)(cid:239)a Emily. — Czasami si(cid:218) zastana- wiam, czy ona mówi na serio! — Ach, przesta(cid:241)cie ju(cid:285)! — Teresa (cid:285)artobliwie klepn(cid:218)(cid:239)a Joego w rami(cid:218). Kiedy tak szli we troje w kierunku sali seminaryjnej, Joe i Teresa za- cz(cid:218)li sobie opowiada(cid:202), co si(cid:218) wydarzy(cid:239)o w ich (cid:285)yciu od ostatniego spo- tkania. W pewnym momencie jednak przerwali rozmow(cid:218), poniewa(cid:285) zauwa(cid:285)yli kobiet(cid:218), która energicznie szuka(cid:239)a czego(cid:258) w swojej torbie. Twarz kobiety by(cid:239)a czerwona i wyra(cid:285)a(cid:239)a przera(cid:285)enie. Joe i Teresa ju(cid:285) mieli zapyta(cid:202) kobiet(cid:218), czy co(cid:258) si(cid:218) sta(cid:239)o, gdy ona wyj(cid:218)(cid:239)a z torby ma(cid:239)e lu- sterko i g(cid:239)o(cid:258)no odetchn(cid:218)(cid:239)a z ulg(cid:200). Joe wymieni(cid:239) znacz(cid:200)ce spojrzenie z Teres(cid:200) i potrz(cid:200)sn(cid:200)(cid:239) g(cid:239)ow(cid:200). „Tyle stresu z powodu lusterka do makija(cid:285)u” — pomy(cid:258)la(cid:239). — „Je(cid:285)eli to semi- narium b(cid:218)dzie cho(cid:202) troch(cid:218) przypomina(cid:239)o poprzednie, ta kobieta z pew- no(cid:258)ci(cid:200) z niego skorzysta”. Joe, Teresa i Emily weszli do sali seminaryjnej i znale(cid:283)li trzy wolne miejsca obok siebie mniej wi(cid:218)cej w po(cid:239)owie g(cid:239)ównego przej(cid:258)cia. Joe usiad(cid:239) mi(cid:218)dzy Teres(cid:200) a m(cid:218)(cid:285)czyzn(cid:200), który mia(cid:239) oko(cid:239)o pi(cid:218)(cid:202)dziesi(cid:218)ciu lat, by(cid:239) ubrany w elegancki garnitur, a na nos za(cid:239)o(cid:285)y(cid:239) stylowe, czerwone okulary. — Dzie(cid:241) dobry, mam na imi(cid:218) Joe. — Edgar Martin, tak mnie zw(cid:200), a na co dzie(cid:241) pomagam lu-dziom — odpowiedzia(cid:239) m(cid:218)(cid:285)czyzna ze (cid:258)miechem. — Mi(cid:239)o ci(cid:218) pozna(cid:202), Joe. Co ci(cid:218) tu sprowadza? Joe u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) szeroko. — W du(cid:285)ym skrócie: rok temu by(cid:239)o mi naprawd(cid:218) (cid:283)le w (cid:285)yciu. Siostra przekona(cid:239)a mnie, (cid:285)ebym wzi(cid:200)(cid:239) udzia(cid:239) w pewnym seminarium i dzi(cid:218)ki niemu zobaczy(cid:239)em par(cid:218) wa(cid:285)nych spraw w zupe(cid:239)nie nowym (cid:258)wietle. Wiem, (cid:285)e stosowano tam wtedy techniki NLP, wi(cid:218)c dzisiaj jestem tutaj, (cid:285)eby bli(cid:285)ej je pozna(cid:202). A ty? — Ciekaw(cid:200) drog(cid:218) sobie wybra(cid:239)e(cid:258) — odpowiedzia(cid:239) Edgar. — Ja przy- szed(cid:239)em tutaj, (cid:285)eby w(cid:239)o(cid:285)y(cid:202) par(cid:218) nowych rzeczy do swojej skrzynki z na- rz(cid:218)dziami, (cid:285)e tak powiem. Chocia(cid:285) nie jestem hydraulikiem. No chyba (cid:285)e hydraulikiem ludzkiego umys(cid:239)u! 17 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES M(cid:218)(cid:285)czyzna jeszcze raz za(cid:258)mia(cid:239) si(cid:218) z w(cid:239)asnego (cid:285)artu. — Jestem psychiatr(cid:200) i psychoterapeut(cid:200) — doda(cid:239). — Nie(cid:283)le — Joe u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) uprzejmie i si(cid:218)gn(cid:200)(cid:239) po swój dziennik. — (cid:146)adny dziennik — skomentowa(cid:239) Edgar. — Zawsze nosisz go przy sobie? Joe przytakn(cid:200)(cid:239). — No mo(cid:285)e nie zawsze. Zrobi(cid:239) perskie oko, aby si(cid:218) dopasowa(cid:202) do poczucia humoru Edgara, ale ten zareagowa(cid:239) tylko nierozumiej(cid:200)cym spojrzeniem. — Wiem z poprzedniego kursu — ci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239) Joe, lekko si(cid:218) rumieni(cid:200)c — (cid:285)e Richard Bandler uczy, opowiadaj(cid:200)c historie, tak (cid:285)e s(cid:239)uchacze przy- swajaj(cid:200) wiele koncepcji nie(cid:258)wiadomie. Mimo to chcia(cid:239)bym (cid:258)wiadomie zapami(cid:218)ta(cid:202) chocia(cid:285) cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) najcelniejszych uwag, którymi b(cid:218)dzie si(cid:218) dzieli(cid:239) w czasie warsztatów. Moim zdaniem notatki to naprawd(cid:218) dobry sposób, (cid:285)eby pó(cid:283)niej sobie przypomnie(cid:202) najwa(cid:285)niejsze zagadnienia i techniki. Edgar by(cid:239) pod wra(cid:285)eniem. — Nie przysz(cid:239)o mi do g(cid:239)owy, (cid:285)eby wzi(cid:200)(cid:202) ze sob(cid:200) dziennik, ale by(cid:202) mo(cid:285)e rozejrz(cid:218) si(cid:218) za czym(cid:258) do notowania w czasie przerwy. Chocia(cid:285) tak naprawd(cid:218) trzeba by(cid:239)o przynie(cid:258)(cid:202) iPada, (cid:285)ebym móg(cid:239) synchronizowa(cid:202) dane zawarte tutaj ze swoj(cid:200) pami(cid:218)ci(cid:200) zewn(cid:218)trzn(cid:200)! — Edgar wskaza(cid:239) na swoj(cid:200) g(cid:239)ow(cid:218) i znowu si(cid:218) roze(cid:258)mia(cid:239). Joe pokiwa(cid:239) g(cid:239)ow(cid:200), tym razem bez u(cid:258)miechu. — Pierwszy raz b(cid:218)d(cid:218) si(cid:218) uczy(cid:239) bezpo(cid:258)rednio od Richarda Bandlera — ci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239) Edgar. — Dowiedzia(cid:239)em si(cid:218) tak du(cid:285)o od Alana, mojego pierw- szego trenera NLP, wi(cid:218)c… Pomy(cid:258)la(cid:239)em, (cid:285)e nadszed(cid:239) czas, (cid:285)eby si(cid:218) na- uczy(cid:202) czego(cid:258) od jego mentora. Dzisiaj Alan te(cid:285) tu jest, tyle (cid:285)e jako asystent. — Tak, rzeczywi(cid:258)cie. Ja te(cid:285) znam Alana — odpowiedzia(cid:239) Joe zain- trygowany. — Jaki jest Alan jako trener? Zanim Edgar zd(cid:200)(cid:285)y(cid:239) odpowiedzie(cid:202), zacz(cid:218)(cid:239)a gra(cid:202) muzyka i Richard Bandler pojawi(cid:239) si(cid:218) na ko(cid:241)cu sali. Spojrzeniem i kiwni(cid:218)ciem g(cid:239)owy Edgar i Joe uzgodnili, (cid:285)e doko(cid:241)cz(cid:200) rozmow(cid:218) pó(cid:283)niej. W(cid:239)a(cid:258)nie zaczy- na(cid:239)o si(cid:218) seminarium. 18 Poleć książkęKup książkę Rozdział 2. KRÓTKA HISTORIA NLP Kiedy Richard Bandler szed(cid:239) w stron(cid:218) sceny, Joe przygl(cid:200)da(cid:239) mu si(cid:218) z nieskrywanym zaciekawieniem. S(cid:239)ysza(cid:239), (cid:285)e najlepsi dyrektorzy firm, olimpijczycy, a nawet prezydenci ró(cid:285)nych krajów korzystali z NLP, ale wci(cid:200)(cid:285) nie mia(cid:239) pewno(cid:258)ci, czym to dok(cid:239)adnie jest. Jednocze(cid:258)nie szczerze chcia(cid:239) si(cid:218) tego dowiedzie(cid:202), a poniewa(cid:285) Richard Bandler jest jednym ze wspó(cid:239)twórców tej dziedziny, która powstawa(cid:239)a na pocz(cid:200)t- ku lat siedemdziesi(cid:200)tych zesz(cid:239)ego wieku, rozpoczynaj(cid:200)ce si(cid:218) semina- rium wydawa(cid:239)o si(cid:218) najlepszym punktem wyj(cid:258)cia. Gdy tylko Richard zacz(cid:200)(cid:239) mówi(cid:202), Joe otworzy(cid:239) dziennik. — Pozwólcie, że zacznę od naszkicowania tła. Wszystko się zaczęło, szczerze mówiąc, od szczęśliwego zbiegu okoliczności. Początkowo moja edukacja koncentrowała się przede wszystkim na matematyce, logice i przedmiotach przyrodniczych. Kiedy się uczyłem w koledżu, mieszkałem w domu, który należał do pewnego psychiatry i który był po sufit wypeł- niony książkami. Ponieważ sam byłem molem książkowym, sięgałem po kolejne książki ze zbioru właściciela domu — w nadziei, że dotrę do ja- kichś źródeł, które wreszcie mi powiedzą, co należy zrobić, żeby pomóc pacjentowi. 19 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES Niestety, jedyna książka, która rzeczywiście mówiła, jak postępować z pacjentem, była poświęcona farmakoterapii. Proste: jeżeli pacjent cho- ruje na przykład na depresję, należy mu przepisać antydepresanty. Naj- gorsze jednak było dla mnie to, że wielu ludzi, mimo przyjmowania prze- pisywanych im leków, nadal cierpi. Nie jest przecież dobrze, kiedy zażywa się lekarstwa, a i tak się myśli: „Moje życie jest do niczego”. Ponieważ jestem pragmatykiem, nie mogłem uwierzyć, że nic więcej nie da się zrobić w tej dziedzinie — zacząłem więc zgłębiać temat. Jeżeli miałbym wskazać na jedną rzecz, która przez te wszystkie lata motywowała mnie do działania, to byłoby nią pragnienie, żeby znaleźć proste rozwiązania trudnych problemów. Poszukiwania zaś zaprowadziły mnie do wspaniałych ludzi. Dziś opowiem wam trochę o niektórych z nich, a także o tym, czego miałem okazję się od nich nauczyć. Na początku zajmowałem się wyłącznie obserwacją ludzkich zacho- wań. Byłem przekonany, że musi istnieć jakiś lepszy sposób na uporząd- kowanie wiedzy o tym, jak funkcjonuje człowiek. Kiedy się stykałem ze schizofrenikami, myślałem sobie, że w gruncie rzeczy bardzo przypomi- nają moich sąsiadów — naprawdę, nie umiałem powiedzieć, czym grupy te miałyby się różnić od siebie. Schizofrenicy po prostu myślą o świecie inaczej, a ich modele czy też mapy świata nie odzwierciedlają być może powszechniejszych ludzkich doświadczeń. Zresztą założenie, że mapa nie jest terytorium, stanowi jeden z fun- damentów NLP. Oznacza to, że nasze rozumienie świata wyrasta ze spo- sobu, w jaki ten świat reprezentujemy na własny użytek — czyli z naszej jego mapy — a nie ze świata jako takiego. Joe mia(cid:239) wra(cid:285)enie, (cid:285)e w(cid:200)tek ten jest naprawd(cid:218) wa(cid:285)ny, wi(cid:218)c stara(cid:239) si(cid:218) bardzo uwa(cid:285)nie s(cid:239)ucha(cid:202) wszystkiego, co Richard mia(cid:239) do powiedzenia. — Żeby rozumieć świat, tworzymy jego mapę w swoim mózgu. Z kolei żeby stworzyć taką mapę, przeprowadzamy trzy podstawowe procesy. Po pierwsze, pomijamy część informacji, tak jak na planie miasta nie umieszczamy samochodów, dachów czy innych tego rodzaju szczegó- łów. Proces ten jest przydatny, chyba że pomijamy coś naprawdę waż- nego — na przykład na planie miasta nie został uwzględniony cały sze- reg budynków, a potem my staramy się tamtędy przejechać, ponieważ według mapy nic w tym miejscu nie ma. 20 Poleć książkęKup książkę KRÓTKA HISTORIA NLP Ilu z was zna z własnego doświadczenia taką sytuację: idziemy dobrze sobie znaną ulicą i nagle zauważamy, że chyba otwarto nowy sklep. Wchodzimy do środka, pytamy, od jak dawna sklep funkcjonuje — i wte- dy się okazuje, że od pięciu lat! S(cid:239)uchacze kiwaj(cid:200) g(cid:239)owami potakuj(cid:200)co. Joe tak(cid:285)e przypomnia(cid:239) sobie, (cid:285)e cz(cid:218)sto mu si(cid:218) zdarza co(cid:258) takiego. — Po drugie, gdy tworzymy swoją mapę świata, uogólniamy. Na mapie wszystkie drogi krajowe wyglądają tak samo — niezależnie od tego, jak wyglądają w rzeczywistości; kiedy zaś widzimy niebieski kształt, domy- ślamy się, że to jezioro albo morze. Uogólnienie stanowi część procesu uczenia się. Kiedy się bawimy ogniem i się sparzymy, zapamiętujemy, że nie wolno dotykać tego, co gorące. I to jest dobre. Gdy jednak współmałżonek nas zdradza, a my do- chodzimy do wniosku, że wszystkie kobiety albo wszyscy mężczyźni to świnie, wówczas może się to okazać nadmiernym uogólnieniem. Zatem sam mechanizm nie jest ani dobry, ani zły — decyduje sposób, w jaki się tym mechanizmem posługujemy. Wreszcie, po trzecie, zniekształcamy część informacji. Plan miasta jest zazwyczaj wyraźnie mniejszy niż samo miasto, prawda? Poza tym, wydru- kowany na arkuszu papieru, jest płaski. W życiu codziennym dokonujemy zniekształceń za każdym razem, kiedy tracimy należyte proporcje w po- dejściu do jakiejś sprawy: albo ją wyolbrzymiamy, albo pomniejszamy jej znaczenie. Inny — bardziej subtelny — sposób zniekształcania informacji polega na przypisywaniu znaczeń temu, co się wydarzyło albo co ktoś powie- dział czy zrobił. Kiedy znajomy wchodzi do biura i nie wita się z nami, domyślamy się, że jest zły, przygnębiony, urażony. I znów: w żadnym razie nie twierdzę, że zniekształcenie jest wyłącznie złe. Przeciwnie, może prowadzić do całkiem trafnych wniosków. Istotne jest jednak, by mieć w pamięci, że cały czas zachodzi pewien proces i że sposoby, w jakie postrzegamy rzeczywistość, okazują się nieraz bardzo odmienne. Co najważniejsze: cokolwiek się waszym zdaniem dzieje, chcę, żebyście pamiętali, że macie do czynienia wyłącznie z mapą. I że wasza mapa niekoniecznie jest identyczna z mapami innych ludzi. 21 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES Pomyślcie o tym następnym razem, kiedy będziecie się z kimś kłócić. Dopóki będziecie się trzymać kurczowo własnej mapy, dopóty będziecie przekonani, że to wy macie rację. Tak samo druga osoba będzie przeko- nana, że to ona ma rację. Gdy się okazuje, że wasza mapa i mapy innych ludzi się różnią, wówczas zaczynają się kłopoty. Kiedy zdałem sobie z tego sprawę, zrozumiałem pewną zależność: żeby mieć więcej możliwości, pozytywniejsze uczucia i lepszy kontakt z innymi ludźmi, warto poszerzać własną mapę. Warto umieć patrzeć na to samo z różnych perspektyw. Im więcej szczegółów zawiera nasza ma- pa, w tym wyższym stopniu jesteśmy wolni i elastyczni. Joe, notuj(cid:200)c w dzienniku to, co uzna(cid:239) za istotne, pomy(cid:258)la(cid:239) o relacji ze swoj(cid:200) dziewczyn(cid:200): o nieporozumieniach i o problemach, z którymi si(cid:218) ostatnio borykali, a tak(cid:285)e o tym, (cid:285)e u(cid:258)wiadamia(cid:239)y mu one bole(cid:258)nie, jak bardzo si(cid:218) boi straci(cid:202) t(cid:218) osob(cid:218). Kocha(cid:239) j(cid:200), ale jednocze(cid:258)nie cz(cid:218)sto czu(cid:239) si(cid:218) ura(cid:285)ony tym, co mówi(cid:239)a, albo mia(cid:239) wra(cid:285)enie, (cid:285)e partnerka go nie rozumie i stopniowo si(cid:218) od niego oddala. Teraz jednak Joe zda(cid:239) sobie spraw(cid:218) z tego, (cid:285)e jego dziewczyna — jak i on sam — ma przecie(cid:285) swoj(cid:200) map(cid:218) i w(cid:239)asny sposób my(cid:258)lenia o zwi(cid:200)zku. S(cid:239)uchaj(cid:200)c Richarda, Joe stwierdzi(cid:239), (cid:285)e postara si(cid:218) porozmawia(cid:202) ze swoj(cid:200) dziewczyn(cid:200), aby dowiedzie(cid:202) si(cid:218) wi(cid:218)cej o tym, co ona czuje i my(cid:258)li o zwi(cid:200)zku, zamiast skupia(cid:202) si(cid:218) wy(cid:239)(cid:200)cznie na w(cid:239)asnych spostrze(cid:285)e- niach i niepokojach. Richard tymczasem podsuwa(cid:239) kolejne cenne wskazówki: Radzę wam zatem, żebyście od czasu do czasu weryfikowali aktualność swojej mapy w zestawieniu z rzeczywistością. Gdy ludzie przestają wi- dzieć, co faktycznie znajduje się na mapie, a zaczynają przerabiać wyłącz- nie stare dane, gubią się — z dwóch powodów: albo wyobrażają sobie jakieś ograniczenia tam, gdzie ich nie ma, albo działają w sposób, który powinien być efektywny, a jeśli okazuje się, że nie jest, tylko intensyfikują te same nieskuteczne działania. Wiem, że wielu z was uogólnia doświadczenia z przeszłości i projek- tuje w przyszłość. Prawda jednak jest taka, że niczyja przyszłość nie zo- stała jeszcze przesądzona. Życie stwarza mnóstwo różnych możliwości, 22 Poleć książkęKup książkę KRÓTKA HISTORIA NLP a te znajdują się dopiero przed wami, znajdują się w przyszłości. Nie po- zwólcie nikomu ani niczemu — nawet własnej mapie — przekonać sie- bie, że jest inaczej. Na przykład to, że mamy pewne negatywne doświadczenia, dajmy na to, z partnerami w biznesie, nie oznacza, że wszyscy ludzie na całym świecie tylko czekają, żeby wbić nam nóż w plecy i nas okraść. Być może oznacza to, że powinniśmy się nauczyć lepiej dbać o własne interesy; być może oznacza to, że powinniśmy zmienić sposób, w jaki dobieramy sobie partnerów w interesach. Wyobraźcie sobie tylko, jakie byłoby nasze życie, gdyby przyszłość miała być wyłącznie powtórką tego, czego doświadczyliśmy w przeszło- ści: świat stałby się wtedy naprawdę przygnębiającym miejscem. Nie wspominając już o tym, że pewnie nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach oraz jedlibyśmy surowe mięso i gorzkie korzonki. Na szczęście wszechświat cały czas ewoluuje — czyli podlega działa- niu siły, która jest tak potężna, że pokonuje chaos, i która pobudza ludzi do działania. Joe poczu(cid:239) swego rodzaju lekko(cid:258)(cid:202), kiedy u(cid:258)wiadomi(cid:239) sobie ten fakt. Zapisa(cid:239) w dzienniku: „Niewa(cid:285)ne, kto ma racj(cid:218), a kto si(cid:218) myli. Nie- wa(cid:285)ne te(cid:285), jaka jest »prawda«. Dobra mapa to taka mapa, która po- zwala nam patrze(cid:202) z ró(cid:285)nych perspektyw i pomaga dzia(cid:239)a(cid:202) maksy- malnie zaradnie w danej sytuacji”. Richard zmierza(cid:239) do spraw najistotniejszych. — Zatem NLP nie można się nauczyć, po prostu czytając albo rozma- wiając o nim. NLP można się nauczyć tylko poprzez praktykę! Dlatego program dzisiejszego spotkania koncentruje się na technikach i jest wy- pełniony przede wszystkim ćwiczeniami. Chciałbym jednak zastrzec, że chociaż nasze spotkanie ma charakter warsztatowy, mam zamiar włożyć do waszych głów dużo różnych wia- domości, które się przydadzą nieco później. Może się zdarzyć, że nie zro- zumiecie wszystkiego od razu, ale pamiętajcie, że wasza nieświadomość także wszystko słyszy. 23 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES Wszystko się zaczęło od dość prostego pomysłu. Chciałem po prostu znaleźć ludzi, którzy umieją robić coś szczególnie dobrze, a potem od- kryć, jakim nieświadomym procesom zawdzięczają swoje sukcesy. W tym momencie Joe us(cid:239)ysza(cid:239), jak Emily szepcze do Teresy: — Co to jest nie(cid:258)wiadomy proces? — Nie(cid:258)wiadome procesy — odpowiedzia(cid:239)a cicho Teresa — s(cid:200) to jakby receptury, wed(cid:239)ug których powstaj(cid:200) nasze my(cid:258)li, uczucia, za- chowania. Je(cid:258)li sobie u(cid:258)wiadomimy te procesy, b(cid:218)dziemy mogli je doskonali(cid:202) albo zmienia(cid:202), jak chcemy. Emily pokiwa(cid:239)a g(cid:239)ow(cid:200), my(cid:258)l(cid:200)c nad tym, co us(cid:239)ysza(cid:239)a. — Uznałem, że taka wiedza pozwoli mi później uczyć innych ludzi, jak świadomie kierować tymi procesami, żeby rozwiązywać własne problemy albo opanowywać określone umiejętności. To, co ludzie mówią, że robią, albo wierzą, że robią — często, niestety, ma niewiele wspólnego z tym, co robią faktycznie. NLP ma rewolucyjne znaczenie, bo — moim zdaniem — po raz pierwszy posiadamy takie narzędzie, które pozwala nam świadomie i ce- lowo kształtować treści naszych umysłów. Dzięki niemu jesteśmy w sta- nie znaleźć to, czego nie chcemy, i zastąpić to czymś, czego pożądamy. S(cid:239)owa te nie przekona(cid:239)y Joego. Owszem, jego (cid:285)ycie do(cid:258)(cid:202) wyra(cid:283)nie si(cid:218) zmieni(cid:239)o od pierwszego seminarium z Richardem. Mimo to kon- cepcja, wed(cid:239)ug której mo(cid:285)na intencjonalnie kszta(cid:239)towa(cid:202) tre(cid:258)ci w(cid:239)a- snego umys(cid:239)u, wydawa(cid:239)a si(cid:218) Joemu troch(cid:218) naci(cid:200)gana. Richard kontynuowa(cid:239). — Nie rodzimy się ze złymi nawykami. Nie rodzimy się z umiejętnościami. Nie rodzimy się z przekonaniami. Ogromnej większości rzeczy, które ro- bimy teraz, po prostu się kiedyś nauczyliśmy — na przykład umiemy chodzić bez zastanawiania się nad każdym krokiem albo wymieniać uści- ski dłoni z innymi ludźmi. Wyuczyliśmy się nawet naszych lęków! Czy wiecie, że istnieją tylko dwa rodzaje naturalnych lęków? Są to lęk przed głośnym dźwiękiem i lęk 24 Poleć książkęKup książkę KRÓTKA HISTORIA NLP wysokości — tyle. Pozostałych lęków się wyuczyliśmy. Część z nich, oczywiście, jest pożyteczna — na przykład to dobrze, że się boimy grzechot- ników. Część lęków jednak okazuje się mniej przydatna. Dlatego nie cho- dzi o to, żeby się pozbyć ich wszystkich, ale o to, żeby się nauczyć odczuwać lęk we właściwych dla niego sytuacjach. Na przykład paniczny lęk przed zdradzeniem swojego partnera — tak, taką fobię naprawdę warto mieć! Kiedy zaczynałem, ludzie mówili mi: „Richardzie, ty nic nie rozumiesz. Zmiana zawsze jest powolna i bolesna”. Tymczasem mnie nie brakuje wyrozumiałości dla ludzi — ja po prostu sprzeciwiam się akceptowaniu przekonań, które mnie ograniczają, tylko dlatego, że ktoś mi każe w nie wierzyć. Uważam, że ludzie najczęściej zmieniają się szybko, bez żadnych zbędnych nonsensów, na bardzo róż- ne sposoby. Zdarza się, że obejrzymy film, przeczytamy książkę, poroz- mawiamy z przyjacielem albo z kimś obcym w autobusie i takie zdarzenie odmieni nasze życie. Natychmiast. Nie musimy czytać tego samego zda- nia przez trzynaście lat — czasami wystarczy, że przeczytamy je raz, i stwierdzamy: „Tak, to naprawdę ma sens!”. „Trudno si(cid:218) z tym nie zgodzi(cid:202)” — pomy(cid:258)la(cid:239) Joe. — Często też słyszę, jak ludzie mówią: „Trzeba odkryć, kim się naprawdę jest, i zaakceptować samego siebie”. Cóż, stoję tutaj, żeby wam powie- dzieć, że nie ma takiej konieczności. Nie musicie być nikim, kim nie chcecie być. To, że dotychczas zachowywaliście się jak nieśmiałe osoby, nie ozna- cza, że jesteście skazani na nieśmiałość do końca życia. To, że wcześniej ule- galiście lenistwu albo postępowaliście lekkomyślnie, nie oznacza, że będzie- cie już zawsze leniwi i lekkomyślni — to tylko pewne wzorce zachowań, które nie są tożsame z wami. Możecie być, kimkolwiek tylko zechcecie. Zmiany zachodzą cały czas — to jedyna niezmienna rzecz w naszym życiu. Ważne jest więc to, czy postanowicie samodzielnie nadawać swojemu życiu określony kierunek i stawać się takimi, jakimi chcecie, czy też będziecie siedzieć z założonymi rękami i przyglądać się swojemu życiu z boku. Dzięki NLP możemy zmieniać swoje sposoby myślenia, odczuwania i zachowania. Wystarczy, że weźmiemy to, co robimy — wewnątrz siebie i na zewnątrz — a następnie się przeprogramujemy, żeby wprowadzić w swoim umyśle ważne zmiany. Jak więc widzicie, dzięki NLP macie szansę 25 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES przejąć kontrolę nad własnym życiem i zdołacie to osiągnąć, pod warun- kiem że naprawdę się zaangażujecie, przygotujecie niezbędny grunt, a następnie urzeczywistnicie pożądaną zmianę. Możecie się czuć nie tylko tak dobrze jak kiedyś w przeszłości, ale na- wet jeszcze lepiej. Trzeba się tylko nauczyć, jak sobie odpicować mózg! Joe si(cid:218) za(cid:258)mia(cid:239). Bardzo mu si(cid:218) spodoba(cid:239)o porównanie procesu prze- prowadzania zmian w ludzkim umy(cid:258)le do programu telewizyjnego, w którym stare, przerdzewia(cid:239)e graty s(cid:200) przemieniane w l(cid:258)ni(cid:200)ce super- samochody! Joe przypomnia(cid:239) te(cid:285) sobie w(cid:239)asny sceptycyzm, kiedy sio- stra proponowa(cid:239)a, by wzi(cid:200)(cid:239) udzia(cid:239) w poprzednim seminarium. Wte- dy czu(cid:239), (cid:285)e utkn(cid:200)(cid:239) w martwym punkcie, (cid:285)e zosta(cid:239) przyparty do muru, a pomys(cid:239) dokonywania jakiegokolwiek wyboru, kim naprawd(cid:218) chce by(cid:202), wydawa(cid:239) si(cid:218), w najlepszym razie, pobo(cid:285)nym (cid:285)yczeniem. Teraz Joe mia(cid:239) zgo(cid:239)a inne odczucia. S(cid:239)ucha(cid:239) wi(cid:218)c uwa(cid:285)nie, co jeszcze Richard mia(cid:239) do powiedzenia. — Pewnego dnia zadzwonił do mnie właściciel domu, w którym wynaj- mowałem pokój. Powiedział, że niedługo zatrzyma się w naszej okolicy Virginia Satir, i zapytał, czy mógłbym w tym czasie się nią zająć. Szczerze mówiąc, właśnie przez Virginię rzuciłem matematykę i nauki przyrodnicze, a włączyłem się w tworzenie NLP: była bardzo utalentowaną psychotera- peutką, która umiała konsekwentnie osiągać w swojej pracy dobre wyniki. Pierwszy raz zobaczyłem Virginię, kiedy zmieniałem jakiś filtr w samo- chodzie. Pojawiła się nagle na podjeździe przed domem. Wyglądała zja- wiskowo: wysoka, ubrana w lekko błyszczącą, zieloną sukienkę, na nogach miała jasnoczerwone buty na obcasach, a na nosie spoczywały duże okulary w rogowej oprawie. Patrzyła na mnie z szerokim uśmiechem, więc wstałem, spojrzałem na nią i zapytałem: „Czy mogę pani jakoś pomóc?”. Odpowiedziała: „Tak, jestem pewna, że tak. Nigdy wcześniej nie korzy- stałam z pieca opalanego drewnem, a nie chciałabym z tego powodu puścić z dymem całego domu”. Kiedy szliśmy w kierunku jej miejsca pobytu, powiedziałem: „A więc to pani jest tą Virginią Satir. Wszyscy mówią o pani, że jest świetną psycho- terapeutką. Czym dokładnie się pani zajmuje?”. 26 Poleć książkęKup książkę KRÓTKA HISTORIA NLP „Cóż”, odpowiedziała, „nie robię tego samego, co robią zazwyczaj psy- choterapeuci. Po prostu staram się pomagać klientom być szczęśliwymi”. Brzmiało to bardzo przekonująco, więc zapytałem: „Czy udaje się to pani?”. „Mam dużo szczęścia”, odpowiedziała, „ponieważ udało mi się pomóc wielu ludziom, którym nikt inny nie był w stanie udzielić pomocy”. „A komu pani pomogła?” „Pracowałam często między innymi z hospitalizowanymi schizofreni- kami. Odkryłam wtedy, że niektórzy przestają się zachowywać jak chorzy psychicznie, jeżeli zbierze się wokół nich całą rodzinę”. Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ sam uczyłem trochę o funk- cjonowaniu systemów. Virginia zaproponowała więc, że mnie weźmie ze sobą — a miała właśnie poprowadzić szkolenie dla pracowników szpitala psychiatrycz- nego. Kiedy ją obserwowałem przy pracy, wszystko, co tylko robiła, miało dla mnie głęboki sens. Pytania, jakie zadawała, okazywały się niezwykle trafne, a zarazem bardzo uporządkowane. Niemniej od pracowników szpitala słyszałem tylko: „Jest wspaniała! Ma genialną intuicję!”. Tłumacząc te wypowiedzi na ludzki język: „Nie jest moim obowiązkiem opanowy- wanie tego rodzaju umiejętności, ponieważ wynikają one z tego, kim ta kobieta jest, a nie z tego, co umie”. Virginia dobrze rozumiała, że mapa to nie terytorium, dlatego mogła wcielać w życie tę koncepcję w taki sposób, który dla mnie graniczył z obja- wieniem. Oczywiście, robiła też wiele innych rzeczy — niektóre opanuje- cie jeszcze dzisiaj — ale zasadniczo to, co mówią ludzie, Virginia odczy- tywała nie metaforycznie, ale dosłownie. Gdy ktoś mówił, że sprawa nie „wygląda” dobrze, terapeutka zakładała, że osoba ta mówi o pewnym obrazie, jaki ma w głowie. Gdy ktoś stwierdzał, że coś „brzmi” w jakiś spo- sób, Virginia wiedziała, że osoba ta odwołuje się do dźwięku, który słyszy w swoim wnętrzu. Co jednak najważniejsze, terapeutka rozumiała, że lu- dzie niezmiennie poszukują kogoś, kto „mówi tym samym językiem”, „wi- dzi świat tak samo” czy też, jak kto woli, „chwyta w lot, o co chodzi”. Joe poczu(cid:239) si(cid:218) zdezorientowany: „Co w(cid:239)a(cid:258)ciwie Richard ma na my(cid:258)li?”. — Pozwólcie, że podam przykład, który rozjaśni wam to, o czym mówię. Pewnego razu Virginia pracowała z małżeństwem, które tak często się kłóciło, że było na krawędzi rozpadu. 27 Poleć książkęKup książkę NLP — NAJWYŻSZY STOPIEŃ WTAJEMNICZENIA, CZYLI JAK BUDOWAĆ WŁASNY SUKCES „On nigdy nic nie robi w domu”, zaczyna żona, „jakby tam wcale nie mieszkał. To ja cały dzień biegam i staram się, żeby dom wyglądał jako ta- ko, a on tylko przychodzi i bałagani”. „Widzę, co masz na myśli, Lucy”, odpowiada Virginia. Virginia po prostu zauważyła, że kobieta opisuje kolejne obrazy, które widzi w głowie. Następnie terapeutka patrzy na męża i pyta: „A jakie jest twoje zdanie, Bob?”. „Ona cały czas się drze”, mówi Bob. „Nie da się z nią normalnie po- rozmawiać. W jednej chwili nic nie mówi, ale już w następnej zaczyna lamentować nad czymś, o czym ja nie mam bladego pojęcia”. Mąż często posługuje się słowami, które opisują wrażenia dźwiękowe. Słyszycie? Dobrze. Wtedy Virginia odpowiada: „Słucham cię uważnie, Bob. Lucy, czy próbowałaś powiedzieć mężowi to samo, ale jeszcze zanim się zde- nerwujesz?”. „Nie da się”, mówi Lucy. „Popatrz, stawiam worek ze śmieciami przy drzwiach, żeby go na pewno zobaczył, kiedy będzie wychodził, i żeby go wyniósł. Czy Bob to robi? Oczywiście, nie. Przeczekuję więc, bo może Bob wyniesie śmieci po powrocie z pracy. Następnego dnia rano worek ze śmie- ciami cały czas stoi przy drzwiach. Wtedy sama idę wyrzucić śmieci, a kiedy w moim polu widzenia pojawia się Bob, we mnie już wszystko się gotuje”. „W porządku”, mówi Virginia, „zobaczmy teraz, czy będę potrafiła przedstawić Bobowi jaśniejszy obraz sytuacji. Bob, usłyszałeś zdanie żony. A co ty chciałbyś powiedzieć na ten sam temat?” „Jest tak, jak już powiedziałem: kiedy do niej mówię, ona jakby się wyłącza, głuchnie. Skąd mam wiedzieć, o co chodzi, skoro nie chce ze mną rozmawiać? Przecież nie mam szczególnego upodobania w słucha- niu przez cały czas lamentów i krzyków”. Po krótkich negocjacjach Virginia — za każdym razem dostosowując swój język do osoby, z którą w danej chwili rozmawia — przekonuje Lucy, żeby próbowała mówić mężowi, czego raczej nie powinien przeoczać. Wtedy klientka porusza kolejny palący problem. „Cały czas mówi, że mnie kocha”, stwierdza Lucy, „ale nigdy mi tego nie okazuje”. „Jak chciałabyś, żeby Bob okazywał ci miłość?”, pyta Virginia. 28 Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

NLP - najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: