Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00281 004940 12750586 na godz. na dobę w sumie
Na jagody - ebook/pdf
Na jagody - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 36
Wydawca: Literat Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7898-523-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Utwór Marii Konopnickiej o wyprawie małego Janka na jagody od ponad stu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Piękne ilustracje przeniosą dzieci do bajkowego świata.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tuż nad Bugiem, z lewej strony, Stoi wielki bór zielony. Noc go kryje skrzydłem kruczem, Świt otwiera srebrnym kluczem, A zachodu łuna złota Zatrzaskuje jasne wrota. Nikt wam tego nie opowie, Moje panie i panowie, Jakie tam ogromne drzewa, Ile ptaszyn na nich śpiewa, Jakie kwiatków cudne rody, Jakie modre w strugach wody, Jak dąb w szumach z wichrem gada, Jakie bajki opowiada! Mało komu tam się uda Napatrzyć się na te cuda, Mało kto w wieczornej ciszy Tę borową baśń usłyszy, Mało kogo bór przypuści Do tajemnych swych czeluści, 1 Gdzie się kryją jego dziwy: Świat jak z bajki — a prawdziwy! Długo na to czekać trzeba, Aż się wicher ukoleba, Aż drożyny mech wygładzi, Aż nas dzięcioł poprowadzi, Aż się w dziuplach pośpią sowy, Aż zadrzemie dziad borowy, Aż obeschną w trawach rosy, Aż utkają dywan wrzosy. Wtedy — niech się co chce dzieje, Dalej, dzieci! Idźmy w knieje! 2 Żeby tylko, chowaj Boże, Nie napotkać gdzie ślimaka... Jak nic drogę zajść nam może, A to straszny zawadiaka! Płaszcz zwinięty ma na grzbiecie, Różki stawia na widecie. Wali tego cała rota: — Raz, dwa, trzy, i marsz, piechota! 3 A nad nimi lecą osy, Grają, trąbią wniebogłosy, Aż się echa w boru gonią... Nie zaczepiaj, bo pod bronią! Zaraz brzęk się ozwie krótki, Do ataku brzęk pobudki, Zaraz idą na bagnety... Utnie która? — Gwałtu, rety! A tam siedzi we fortecy Pająk, co ma krzyż przez plecy I krzyżakiem się nazywa: Bestia sroga a złośliwa! 4 Myślisz — nic, a tu zasadzka: Jak nie chwyci cię znienacka, Jak nie zwiąże w łyka, w sznury, To nie poznasz własnej skóry. I choć nic cię nie zaboli, Wziętyś, bratku, do niewoli! Co krok strachy, co krok trwogi... Z wojskiem ciągną marudery Gąsienice w poprzek drogi; A od głównej gdzieś kwatery Adiutanty złotem świecą, Na motylich skrzydłach lecą, Aż im z czubów idzie para: — Lewo w tył, i — naprzód, wiara! 5 Zanim dojdziem, zanim staniem Pod borowych szumów graniem, Nim na roścież się otworzy Świat borowy, nasz, a boży, Posłuchajcie, jak w poranek Na czernice, na jagody Szedł do boru mały Janek, Jakie w boru miał przygody. 6
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Na jagody
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: