Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00637 008528 11521666 na godz. na dobę w sumie
Na kierunku głównego przeciwnika … - ebook/pdf
Na kierunku głównego przeciwnika … - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 183
Wydawca: Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk Język publikacji: polski
ISBN: 9788364091803 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> historia, militaria, wojskowość
Porównaj ceny (książka, ebook (-50%), audiobook).

„Historia wywiadu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych była dosyć burzliwa, wywiad podlegał wielokrotnie zmianom i poważniejszym reorganizacjom czy to wypływającym z ogólnych przesłanek politycznych, czy będących reakcją na mniej lub bardziej przypadkowe wydarzenia, które zaszły w obrębie samego wywiadu, czy też wynikającym z działań zmierzających do racjonalizowania działalności jego poszczególnych komórek” – piszą Andrzej Paczkowski i Władysław Bułhak w 22. zeszycie serii Dokumenty do dziejów PRL.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Spis treści 7 Wstęp ......................................................................... Uczestnicy narady ....................................................... 33 Dokumenty Notatka do narady ................................................... 63 Stenogram .............................................................. 72 Notatka z narady .................................................... 169 Indeks nazwisk ........................................................... 175 Wykaz skrótów ............................................................ 181 Wstęp Wywiad zagraniczny MBP/MSW w latach 1945–1966 Pierwsza komórka wywiadu Resortu (później Ministerstwa) Bez- pieczeństwa Publicznego (MBP) – pod nazwą Wydział Wywiadu – zo- stała formalnie uruchomiona w początku stycznia 1945 r., ale dopó- ki trwały działania wojenne, miała zadania zwiadu pozafrontowego, których zresztą chyba nie realizowała, a przynajmniej w archiwach nie ma po nich śladu. Dopiero pół roku później, po przemianowa- niu na Wydział II Samodzielny MBP (od marca 1946 r. Wydział II), którego kierownikiem został Juliusz Burgin, stała się zalążkiem wy- wiadu zagranicznego w ścisłym znaczeniu tego terminu, choć począt- kowo była raczej zagranicznym ramieniem lokalnej bezpieki. Wydział rozbudowywany był w miarę powstawania przedstawicielstw zagra- nicznych „warszawskiej” Polski – ambasad, konsulatów, urzędów czy instytucji gospodarczych (jak placówki Ministerstwa Przemysłu i Handlu, MPH) – które dawały oparcie do tworzenia jego zagranicz- nych placówek zwanych rezydenturami1. Pierwsze próby wysłania agenta za granicę miały miejsce już we wrześniu 1945 r., ale rozkaz organizacyjny, określający strukturę wywiadu, wydano dopiero wios- ną 1946 r. Można więc powiedzieć, że latem 1966 r., kiedy powstał publikowany tu dokument, wywiad Ministerstwa Spraw Wewnętrz- nych, istniejący nieco ponad dwadzieścia lat (podobnie jak rówieśny mu wywiad wojskowy), był już w systemie bezpieczeństwa państwa instytucją utrwaloną. Historia tej instytucji była dosyć burzliwa, wy- wiad podlegał wielokrotnie zmianom i poważniejszym reorganizacjom czy to wypływającym z ogólnych przesłanek politycznych, czy będą- cych reakcją na mniej lub bardziej przypadkowe wydarzenia, które zaszły w obrębie samego wywiadu, czy też wynikającym z działań 1 Termin „rezydentura” do polskiej terminologii wywiadowczej został przejęty z ro- syjskiego. Upowszechnił się on też w światowej literaturze dotyczącej szpiegostwa, choć w zasadzie do określania placówek wywiadowczych państw komunistycznych. Angiel- skim odpowiednikiem są terminy station oraz (rzadziej używany) residency, zaś fran- cuskim antenne. Kierownikiem takiego „ogniwa” był rezydent (po angielsku head of station lub resident). W wywiadzie II Rzeczypospolitej używano określenia „placówka”. 7 zmierzających do racjonalizowania działalności jego poszczególnych komórek. Zmieniały się nazwy2, a także relacje z jej wojskowym od- powiednikiem (łącznie z okresem unii personalnej w latach 1947– –1950). Należy podkreślić, że przemożny wpływ na te zmiany, zwłasz- cza przed rokiem 1956 r., miało „otoczenie zewnętrzne”, przede wszystkim ówczesna linia polityki Związku Sowieckiego i sytuacja w jego służbach wywiadowczych, które przekładały się następnie na stosunki w służbach krajów satelickich, m.in. za pośrednictwem sie- ci wszechwładnych (choć kryjących się w cieniu) sowieckich dorad- ców (tzw. sowietników)3. Z punktu widzenia niniejszych rozważań dwa wydarzenia przed 1966 r. były zapewne najważniejsze. Pierwsze miało miejsce w latach 1949/1950, kiedy w ramach „czystki” wynikającej z przyspieszenia procesu sowietyzacji (stalinizacji) Polski usunięto z Departamentu VII MBP 185 z 359 pracowników, dekapitując prawie wszystkie rezyden- tury i ogałacając z fachowców pion analiz i informacji4. Nastąpił też spektakularny upadek gen. Wacława Komara, ówczesnego szefa połą- czonych w latach 1947–1950 obydwu polskich służb wywiadowczych – „bezpieczniackiej” i wojskowej. Oznaczało to wszystko daleko idącą wymianę kadr. Drugie, z punktu widzenia niniejszej publikacji znacz- nie ważniejsze, miało miejsce mniej więcej dziesięć lat później, w la- 2 Po Wydziale II MBP były to: od lipca 1947 r. Departament VII MBP, od stycznia 1955 r. Departament I Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego, od grudnia 1956 r. Departament I MSW. 3 Na ten temat ewolucji „resortowego” wywiadu we wspomnianym okresie istnie- je już spora literatura, na przykład: Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (dalej: AIPN), 002559/1, M. Chabros, Przyczynek do historii Departamentu I MSW, [Warsza- wa, 1971]; A. Paczkowski, Wywiad cywilny Polski komunistycznej. 1945–1989. Próba ogólnego zarysu, „Zeszyty Historyczne” 2005, z. 152, s. 3–23; tenże, Wywiad (cywilny) PRL w 1955 r., „Zeszyty Historyczne” 2004, z. 150, s. 129–153 (wraz z załącznikiem: Zakresem działania i strukturą Departamentu I MSW); Wywiad polski w roku 1949. Sprawozdanie z działalności, [oprac.] Andrzej Paczkowski, Instytut Studiów Politycz- nych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2009; Z. Siemiątkowski, Wywiad a władza. Wywiad cywilny w systemie sprawowania władzy politycznej PRL, Ofi cyna Wydawni- cza Aspra-JR, Warszawa 2009; W. Bagieński, Wywiad cywilny Polski Ludowej w la- tach 1945–1961, „Dzieje Najnowsze” 2015, t. 47, nr 1, s. 191–201; tenże, Departament Pierwszy. Organizacja i metody pracy wywiadu cywilnego PRL w latach 1955–1990, [Warszawa 2016] (w druku); S. Łukasiewicz, Wywiad cywilny PRL wobec polskiej emi- gracji na Zachodzie – przegląd struktur i kierunków działania do początku lat sześćdzie- siątych, [w:] Tajny oręż czy ofi ary zimnej wojny. Emigracje polityczne z Europy Środko- wej i Wschodniej, red. S. Łukasiewicz, Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Lublin–Warszawa 2010, s. 154–161. 4 „Czystka” ta zaczęła się w wywiadzie wojskowym, a Departament VII MBP ob- jęła głównie z uwagi na istniejącą wówczas unię personalną obu wywiadów. Nieco szczegółów patrz: A. Paczkowski, Razem czy osobno: próba „organicznego połączenia” wywiadów Polski Ludowej w latach 1947–1950, „Dzieje Najnowsze” 2015, t. 47, nr 4, zwłaszcza s. 136–145. „Czystki” w wojsku nie ograniczyły się do zwolnień i przenie- sień, ale przybrały też formę represji, w tym aresztowań i procesów. Wykonano kilka wyroków śmierci, miały też miejsce samobójstwa. 8 tach 1960/1961, kiedy w związku z dezercją dwóch ważnych pracow- ników Departamentu (Michała Goleniewskiego, naczelnika wywiadu naukowo-technicznego i Władysława Mroza, wieloletniego funkcjo- nariusza w pionie „N”) przeprowadzono weryfi kację kadr. W sumie zwolniono lub przeniesiono poza wywiad 73 osoby (w tym około 30 pełniących stanowiska kierownicze)5, przy czym często chodziło o funkcjonariuszy (w tym z rezydentur oraz działających za granicą nielegalnie), których dezerterzy mogli zdekonspirować (lub faktycznie zdekonspirowali). Jak się wydaje skorzystano też z okazji, aby pozbyć się części osób pochodzenia żydowskiego, które ostały się w wywia- dzie po 1956 r. W okresie samych zmian personalnych, ale także jesz- cze przez pewien czas po ich zakończeniu, aktywność wywiadowcza została faktycznie zawieszona: „Od końca 1960 r. do sierpnia 1961 r. – pisał na ten temat dyrektor Departamentu I MSW płk Henryk So- kolak – nastąpiło całkowite zahamowanie pracy wywiadowczej [...] W okresie tym Departament I nie prowadził aktywnej działalności wy- wiadowczej, a zajmował się analizowaniem kadry operacyjnej, weryfi - kacją sieci agenturalnej i dokonywaniem zmian organizacyjnych”6. W obu przypadkach zmieniono też szefa: w 1950 r. stanowisko to objął Witold Sienkiewicz7, a w 1961 r. jego miejsce zajął Henryk Sokolak. W odróżnieniu od swoich poprzedników (Burgin, Komar, Sienkiewicz), którzy w chwili obejmowania stanowiska szefa wywiadu nie mieli doświadczenia z pracy w tego rodzaju instytucji8, Sokolak był funkcjonariuszem Departamentu VII MBP dysponującym całkiem spo- rym doświadczeniem „terenowym” i to nawet jeżeli nie liczyć jego dzia- łań jako szefa „komórki bezpieczeństwa” w komunistycznej organizacji działającej w niemieckim obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. Był on zatem rezydentem „resortowego” wywiadu najpierw w Paryżu, jako II sekretarz tutejszej ambasady PRL, a następnie w Berlinie pod przykrywką korespondenta Polskiej Agencji Prasowej (PAP) i „Trybuny Ludu”. Funkcję wicedyrektora Departamentu I MSW objął w grudniu 1956 r., w wieku 35 lat. Nie jest oczywiste, że posiadanie terenowej praktyki wywiadowczej musi mieć pozytywny wpływ na zarządza- nie wywiadem jako całością, ale z pewnością nie było mankamentem 5 AIPN BU, 00259/25/4, „Notatka służbowa dot[ycząca] sytuacji w pracy De- partamentu I (wywiadu) MSW”, 16 stycznia 1962, k. 126 i 128e [tu i dalej litera „e” po numerze strony oznacza paginację pliku pdf]. 6 Tamże, k. 133e. 7 W latach 1955–1956 był on członkiem Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publiczne- go, zawieszając swoją aktywność na stanowisku dyrektora departamentu, na którym zastępował go Józef Czaplicki. 8 W przypadku Komara chodzi o objęcie w grudniu 1945 r. funkcji szefa Oddziału II Sztabu Generalnego WP. Dyrektorem Departamentu VII MBP został w lipcu 1947 r., a więc wtedy gdy miał już pewne doświadczenie organizacyjne, ale nigdy nie prowadził pracy wywiadowczej „w terenie”, jeżeli nie liczyć podziemnej działalności w przedwo- jennym ruchu komunistycznym. 9 i pomagało Sokolakowi budować prestiż wśród podwładnych. O tym, że go zbudował może świadczyć fakt, iż po jego śmierci (w grudniu 1984 r.) uczyniono go patronem Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadu (OKKW) w Starych Kiejkutach. Wydaje się jednak, że w rzeczywistości zmiany dokonane w 1961 r. nie miały kluczowego znaczenia pod względem organizacyjnym, gdyż praktycznie rzecz biorąc zarówno generalne zasady działania, jak i niemal wszystkie podstawowe elementy struktury zostały zacho- wane. Takie same pozostały główne obszary działania i nie dodano nowych, chociaż w duchu „gomułkowskim” (ostrożnie, aby nie draż- nić Moskwy) starano się odejść od „globalnych” ambicji związanych z ogólnoświatowymi interesami ruchu komunistycznego, na rzecz skupienia się na kierunkach działania kluczowych z punktu widzenia „racji stanu” PRL, na czele z „kierunkiem niemieckim”. I rzeczywiście, można zauważyć, że wywiad MSW wyraźnie unikał w tym czasie ak- tywniejszego angażowania się we wspierane przez Związek Sowiecki „ruchy narodowowyzwoleńcze” w różnych krajach Trzeciego Świata9. Nie zaszły poważniejsze zmiany na liście państw, na których tere- nie prowadzono działalność wywiadowczą, utrzymano też zasadę ist- nienia rezydentur wykonujących zadania pomocnicze w państwach graniczących z głównymi obiektami zainteresowania (jak Meksyk wobec USA czy Dania wobec RFN). Ważnym obiektem zainteresowa- nia pozostawała nadal polska emigracja, zaczęto jednak traktować ją jako część składową „dywersji ideologicznej” prowadzonej przede wszystkim przez Stany Zjednoczone. Energicznie poszerzano zasięg działania wywiadu naukowo-technicznego, ale pion ten został utwo- rzony już w 1954 r. Nie nastąpiły też zasadnicze zmiany, jeśli cho- dzi o liczebność personalnej obsady departamentu: plan na 1966 r. przewidywał 294 etaty w centrali oraz 369 etatów niejawnych, do tej kategorii, obok pracowników kadrowych rozsianych po zagra- nicznych rezydenturach lub przygotowujących się do wyjazdu, zali- czali się także coraz liczniejsi ofi cerowie tzw. drugiej linii ulokowani na stałe w różnych krajowych „instytucjach przykrycia” (np. w MSZ, w różnych resortach gospodarczych czy w centralach handlu zagra- nicznego). Byli oni najczęściej „ukadrowionymi” tajnymi współpra- cownikami, których przeszkalano w trybie indywidualnym. Słowem obsada personalna wywiadu utrzymywała się w latach sześćdziesią- tych XX w. na osiągniętym już w 1955 r. poziomie 600–700 etatów; w praktyce jednak spora ich część pozostawała nieobsadzona10. 9 Podobną, faktyczną reorientację prac wywiadu MSW „na Niemcy Zachodnie” pod- kreśla w swoich wspomnieniach Jan Jakowiec, jeden z uczestników narady, której steno- gram publikujemy, zob. AIPN, 02559/9, Wspomnienia ofi cerów wywiadu, t. 2, k. 60e. 10 Zob. AIPN, 02093/54, „Etat Nr 08/I”, k. 1. Rozbieżność między „etatem” a fak- tycznym stanem zatrudnienia wynikała z bardzo różnych przyczyn, m.in. z ruchów kadrowych i trzymania rezerwy dla świeżo przyjmowanych pracowników. 10 Główną komponentę Departamentu I MSW stanowił w interesują- cym nas okresie wywiad polityczny sensu stricto na który zasadniczo składały się trzy wydziały terytorialne (w istocie niejako polityczno- -lingwistyczne) – anglosaski, romański i niemiecki. Była to w su- mie struktura najbardziej rozbudowana także pod względem obsady etatowej, zwłaszcza jeżeli pamiętać o przypisanych do niej ofi cerach przebywających aktualnie „w terenie”. Interesującą nas tutaj najbar- dziej problematyką anglosaską zajmował się Wydział IV, pozostały- mi pionami wywiadu politycznego były Wydział V (niemiecki), który zajmował się RFN, krajami ościennymi i Skandynawią, oraz Wydział VI (romański) zajmujący się Francją, Włochami (Watykanem) oraz Belgią. W połowie lat sześćdziesiątych XX w. najliczniejszą częścią wywiadu politycznego był Wydział V (niemiecki), na rzecz którego pracowało w praktyce około siedemdziesięciu ofi cerów; co wskazuje ponad wszelką wątpliwość, że ten właśnie kierunek działań wywia- du MSW uznawano rzeczywiście za priorytetowy. Wydziały anglo- saski i romański były w przybliżeniu o połowę mniejsze, przy czym liczba pracowników rozkładała się mniej więcej w równych częściach pomiędzy Centralę i „teren”, gdzie odpowiednio pracowało po około 20 osób11. W interesującym nas okresie przy poszczególnych wydzia- łach wywiadu politycznego afi liowani byli też ofi cerowie tzw. pionu nielegalnego, odpowiedzialni za operacje realizowane przez agentów i ofi cerów kadrowych „N”, występujący zazwyczaj pod zmienionymi tożsamościami i działający w oderwaniu od ofi cjalnych placówek zagranicznych PRL, dlatego też trudnych do wykrycia przez wrogi kontrwywiad. W praktyce odnosiło się do głównie do wydziału nie- mieckiego12. Dużymi jednostkami wywiadu MSW, dysponującymi też ofi cerami „na przykryciu” za granicą i w kraju, były rozbudowany Wydział III – kontrwywiadu zagranicznego i ochrony rezydentur oraz placówek (w sumie ponad setka funkcjonariuszy), zyskujący ciągle na znacze- niu Wydział VII – wywiadu naukowo-technicznego (w sumie około 11 AIPN, 017141/39, „Wydatki poszczególnych Wydziałów w stosunku do wydat- ków Departamentu” [za lata 1967–1968], [bez daty i miejsca wytworzenia], k. 8 (w do- kumencie-tabeli wykazano stan pracowników poszczególnych wydziałów w Centrali i w terenie). 12 Zajmująca się tą problematyką w latach 1954–1960 odrębna komórka wywiadu MSW została zlikwidowana, a pracujący w niej funkcjonariusze „rozparcelowani” mię- dzy wydziały terenowe, odpowiedni wydział odtworzono w roku 1970. Szerzej o wywia- dzie nielegalnym, zob. W. Bułhak, Pion „N” wywiadu cywilnego PRL. Ewolucja struktur, uwarunkowania organizacyjno-prawne i przykłady operacji tzw. wywiadu nielegalnego w strukturach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, [w:] Studia nad wywiadem i kontr- wywiadem Polski w XX wieku, red. W. Skóra, P. Skubisz, t. 1, Instytut Pamięci Na- rodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Szczecin 2012, s. 607–684. 11 70 ofi cerów), wreszcie Wydział VIII zajmujący się przeciwdziałaniem tzw. dywersji ideologicznej i rozpracowaniem polskiej emigracji (w su- mie ponad 40 realnie zatrudnionych osób). W warszawskiej Centra- li działało wreszcie kilka tzw. jednostek ogólno-departamentalnych, wśród których najważniejszy był Wydział X (informacyjno-analitycz- ny) zatrudniający prawie 40 osób. Pozostałe komórki „ogólnodeparta- mentalne” zajmowały się sprawami szkoleniowymi, obsługą sztabową kierownictwa Departamentu, „pracą z pozycji kraju”, inspiracją i dez- informacją, wreszcie wywiadowczą techniką operacyjną (WTO) czyli np. tworzeniem dokumentów legalizacyjnych, „operacyjną” fotografi ą, czy „warzeniem” sympatycznych atramentów. Wywiad MSW w du- żej części odpowiadał też za łączność z zagranicznymi placówkami PRL. W związku z tym jego częściami były w praktyce Departament Łączności MSZ i niektóre komórki Biura „A” MSW (odpowiedzialne- go za resortową łączność)13. Dodatkowo wypada zauważyć, że w inte- resujących nas latach nie działała szkoła wywiadu, nie prowadzono też zorganizowanych grupowych szkoleń funkcjonariuszy za granicą (w Moskwie), odbywały się jedynie szkolenia indywidualne. Można więc chyba stwierdzić, iż po wstrząsach z lat 1960–1961 w grę wcho- dziło raczej – żeby trzymać się ówczesnej nowomowy – „powolne dal- sze doskonalenie” niż radykalne przekształcenia; w pewnym sensie było to zgodne z duchem czasu – „małą stabilizacją” epoki Władysła- wa Gomułki. Wywiad MSW dysponował wówczas niemal trzydziestoma rezy- denturami różnych kategorii, których ilość i lokalizacja mogły ulegać zmianom w zależności od potrzeb. Zasadniczo na jeden kraj przypa- dała jedna rezydentura, mieszcząca się w jego stolicy. Wyjątkami były Stany Zjednoczone, w których były trzy rezydentury (w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Chicago) i Szwajcaria, w której były dwie (w Bernie i Genewie). Odrębnym przypadkiem były Niemcy, podzielone na dwa państwa – „wrogą” RFN, nieutrzymującą wówczas stosunków dyplo- matycznych z PRL i „bratnią” NRD – dlatego też działały w nich dwie rezydentury mieszczące się odpowiednio w Kolonii i Berlinie. Rezy- dentury istniały też w krajach komunistycznych, ale w owym czasie wypełniały raczej funkcje łącznikowe, a nie wywiadowcze. Moskiew- ska (istniejąca krótko na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdzie- siątych) została zlikwidowana, a część jej funkcji przejęła tzw. Gru- pa Operacyjna „Wisła”, będąca formalnie częścią kontrwywiadu MSW 13 AIPN, 01821/3, Zakres pracy Departamentu I MSW, Warszawa, 3 lutego 1964, k. 248e; tamże, Zarządzenie 0045/70 Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie zakre- su pracy oraz regulaminu organizacyjnego Departamentu I MSW, Warszawa, 17 maja 1970, k. 325e; AIPN, 017141/39, Wydatki poszczególnych Wydziałów w stosunku do wydatków Departamentu [za lata 1967–1968], [bez daty i miejsca wytworzenia], k. 8 (w dokumencie-tabeli wykazano stan pracowników poszczególnych wydziałów w Cen- trali i w terenie). 12 (Departamentu II). Odrębna „zagraniczna” struktura kontrwywiadu działała też w Berlinie (Grupa Operacyjna „Karpaty”). Aczkolwiek oczywiste było, iż najważniejszym przeciwnikiem bloku sowieckiego, a zatem także Polski komunistycznej, są Stany Zjednoczone, o uznanie tego w odniesieniu do aktywności wywiadu już w 1948 r. dopominał się gen. Komar14, przez wiele lat koncen- trowano się na krajach europejskich. Wynikało to nie tylko z tego, iż łatwiej było w nich zorganizować rezydentury i zbudować sieci agen- turalne, ale przede wszystkim dlatego że przez długi czas kluczowym przedmiotem zainteresowań wywiadu była polska emigracja, której niemal wszystkie najważniejsze instytucje i organizacje znajdowały się w Zachodniej Europie, głównie w Wielkiej Brytanii i we Francji. Jako bardzo ważny traktowany był – m.in. z uwagi na liczbę Pola- ków przebywających tam w pierwszych latach po wojnie – teren za- chodnich stref okupacyjnych w Niemczech, a później Republika Fe- deralna Niemiec (z Berlinem Zachodnim), traktowana w istocie jako „główny przeciwnik” PRL, także przez wzgląd na nieustabilizowany wówczas międzynarodowy status polskich Ziem Zachodnich i Pół- nocnych. Świadczyć może o tym liczba agentów: w końcu 1960 r. sieć agenturalna w RFN liczyła 90 osób (co stanowiło blisko 30 ca- łości sieci) i 15 tajnych współpracowników, następne pod względem rozmiarów były Francja (45 agentów, 15 współpracowników) i Anglia (32 agentów, 17 współpracowników), zaś w Stanach Zjednoczonych było tylko 11 agentów („małowartościowych” – dodawał Sokolak) i 10 tajnych współpracowników15. Tymczasem – jak konstatował w połowie 1963 r. dyrektor depar- tamentu – „Stany Zjednoczone jako przodujący kraj w obozie impe- rialistycznym są faktycznym organizatorem wszelkich wrogich po- czynań [...] szczególnie od czasu objęcia władzy przez Kennedy’ego [w styczniu 1961 r.] strategia walki politycznej USA [...] uległa bar- dzo poważnym zmianom, a dywersja ideologiczna i działalność wy- wiadowcza stały się bardziej intensywne”. Dzwonkiem alarmowym był kryzys kubański (październik 1962 r.), gdy – wedle opinii dyrek- tora – okazało się, że Waszyngton „samodzielnie podejmuje decyzje nawet w sprawach wojny [...] bez konsultacji z innymi partnerami”, a zatem „najbardziej wartościowe mogą być informacje tylko ze źró- 14 „Jednym z zasadniczych braków naszej pracy – pisał samokrytycznie w rocznym sprawozdaniu – jest niewystarczające i opóźnione skoncentrowanie wysiłków na naj- ważniejszym terenie – na Stanach Zjednoczonych”, a w innym miejscu deklarował, iż Stany Zjednoczone winny być „podstawowym obiektem wywiadu” – „Sprawozdanie za rok 1948”, A. Paczkowski, S. Łukasiewicz, Wywiad Polski Ludowej w 1948 r., „Apa- rat Represji w Polsce Ludowej 1944–1989” 2011, t. 1 (8–9), s. 525 i 527. 15 AIPN BU, 00259/25/4, „Notatka służbowa dot[ycząca] sytuacji w pracy Depar- tamentu I (wywiadu) MSW”, 16 stycznia 1962, k. 130. Oczywiście liczba nie mówi nic o jakości agentów ani o znaczeniu „urobku” informacyjnego rezydentur. 13 deł amerykańskich”. „To wszystko – konkludował Sokolak – determi- nuje konieczność skoncentrowania wysiłków i wzmożenie przez cały Departament działalności wywiadowczej przeciwko Stanom Zjedno- czonym, traktując je w naszej pracy jako głównego przeciwnika”16. Owe deklaracje mogą zresztą, jak już wspominaliśmy, budzić pewne wątpliwości co do tego, czy były rzeczywiście szczere. W istocie – jak można sądzić – za „pierwszoplanowe” w wywiadzie MSW uznawa- no nadal „rozpracowywanie NRF, która stanowi dla nas największe niebezpieczeństwo”, Stany Zjednoczone zaś traktowano, jako „drugi podstawowy kierunek naszej pracy”, której jakość – dodajmy – wy- magała rzeczywiście natychmiastowej poprawy17. Wszystko wskazuje na to, że hasło do „wzmożenia pracy” na kie- runku amerykańskim nie było samodzielnym pomysłem wywiadu MSW ani też władz PRL, a wynikało z potrzeb (i ponawianych naci- sków) „przyjaciół radzieckich” z wywiadu KGB. Można tak interpre- tować treść ustaleń pomiędzy służbami polską i sowiecką podjętych w czasie ich spotkania w Moskwie w dniach 18–21 września 1961 r., a potwierdzonych i uszczegółowionych w czasie kolejnego ze spotkań „na szczycie” przedstawicieli najważniejszych pionów KGB i MSW w Warszawie w dniach 1–3 lipca 1963 r. Jak pisano w odpowied- niej notatce, miały wówczas nastąpić: „uzgodnienie i koordynacja przedsięwzięć agenturalno-operacyjnych, a także wzajemna wymia- na informacji wywiadowczych i operacyjnych”, co z kolei miało się przyczynić do „lepszego ukierunkowania wysiłków organów bezpie- czeństwa naszych krajów w pracy przeciwko głównemu przeciwniko- wi – USA i ich sojusznikom”18. W ślad za nimi przywołane już „Zarządzenie Nr 003/63” nakazy- wało „włączyć do zakresu pracy wszystkich jednostek operacyjnych Departamentu I organizowanie i wykonywanie operacyjnych przed- 16 AIPN, 002559/25/6, „Zarządzenie Nr 003/63 (…) w sprawie wzmożenia pracy operacyjno-wywiadowczej przeciwko USA” z dnia 25 czerwca 1963 r., k. 54. Całość dokumentu k. 54–58. 17 AIPN, 002559/25, t. 5, „Wytyczne dla pracy operacyjnej i informacyjnej Depar- tamentu I na lata 1968–1970 wypływające z narady zawodowej aktywu Dep[artamentu] I w dniu 23 II 1968 r.”, k.1 i 2. 18 AIPN, 0236/212, t. 1, Notatka dot[ycząca] rozmów, które odbyły się 18–21 września 1961 r. w Moskwie na temat podsumowania i dalszego rozszerzenia współ- pracy między KBP ZSRR przy Radzie Ministrów ZSRR i MSW PRL w zakresie koor- dynacji przedsięwzięć wywiadowczych i kontrwywiadowczych oraz wspólnej realizacji niektórych z nich, [bez daty i miejsca wytworzenia], k. 377–378; AIPN, 0236/212, t. 2, Notatka dot. współdziałania organów bezpieczeństwa MSW PRL i KBP ZSRR, Warszawa, 20 czerwca 1963, k. 45; tamże, Skrótowy przegląd rozwoju współpracy po- między Dep[atramentem] II MSW (kontrwywiadem) a KBP ZSRR, Warszawa, [brak daty dziennej], czerwiec 1963, k. 100, 103–104 (notatka zawiera także skrótowe informacje dot. współpracy w dziedzinie wywiadu); tamże, Notatka dot[ycząca] podsumowania i dalszego rozwoju współpracy między KBP przy RM ZSRR i MSW PRL, Warszawa, 3 lipca 1963, k. 108; tamże, Notatka ze spotkań delegacji [MSW PRL i KGB w Moskwie w dniach 4–10 czerwca 1965], Warszawa, k. 227–228. 14 sięwzięć wywiadowczych przeciwko Stanom Zjednoczonym”. Zobo- wiązywało je m.in. do „wytypowania odpowiednich jednostek [agentu- ry] mających możliwość przeniesienia się na dłuższy pobyt do USA”, do „rozpracowywania i werbunku agentury”, w tym zarówno oby- wateli USA, jak i obywateli państw trzecich urodzonych w Stanach Zjednoczonych, którzy z tego tytułu mają „możliwość przeniesienia się bez większych trudności do USA” lub takich, którzy „z tytułu po- wiązań rodzinnych lub ze względu na posiadanie określonych kwa- lifi kacji [...] względnie poprzez koneksje” mają możliwość dotarcia do „interesujących nas danych”. Obligowano też Samodzielne Gru- py Specjalne, istniejące w Komendach Wojewódzkich Milicji Oby- watelskiej (MO)19, aby „zabezpieczały możliwość doboru i werbunku agentury spośród naukowców, stażystów i innych osób wjeżdżają- cych do Stanów Zjednoczonych”. Wydział Studiów (czyli Wydział X) zobowiązano z kolei do „wydzielenia grupy do pracy wyłącznie nad zagadnieniami amerykańskimi” oraz „komasowania informacji i za- dań otrzymywanych od innych służb wywiadowczych krajów socjali- stycznych”. Do rzadkości w tego typu dokumentach należały przepisy końcowe nie tylko nakazujące podawanie zarządzenia do wiadomości „wszystkich pracowników operacyjnych Departamentu I w Centrali i w terenie”, ale nawet polecanie, aby naczelnicy wydziałów i rezy- denci „przeprowadzili osobisty instruktaż z całym zespołem”20. Sło- wem był to przypadek swego rodzaju totalnej mobilizacji. Rezydentury zagraniczne w systemie pracy wywiadu MSW w latach sześćdziesiątych XX w. „Instrukcja o podstawowych zasadach organizowania, kierowania i koordynowania pracy rezydentur placówkowych oraz punktów ope- racyjnych”, wydana z datą 15 grudnia 1969 r. przez dyrektora De- partamentu I, w paragrafi e 1 stanowiła, iż „Rezydentury placówkowe [...] są tajnymi ogniwami operacyjnymi Departamentu I MSW, dzia- łającymi za granicą pod przykryciem ofi cjalnych przedstawicielstw i instytucji PRL”. Z czym – dodajmy od siebie – wiązał się immunitet dyplomatyczny gwarantujący podstawowe osobiste bezpieczeństwo pracowników zagranicznych placówek wywiadu21. Jest to defi nicja 19 AIPN, 002559/25/6, „Zarządzenie Nr 003/63 (…) w sprawie wzmożenia pracy operacyjno-wywiadowczej przeciwko USA” z dnia 25 czerwca 1963 r., k. 54. SGS były to niewielkie, kilkuosobowe, komórki wywiadu zajmujące się głównie wyszukiwaniem kandydatów do werbunku na tajnych współpracowników. 20 AIPN, 002559/25/6, „Zarządzenie Nr 003/63 (…) w sprawie wzmożenia pracy operacyjno-wywiadowczej przeciwko USA” z dnia 25 czerwca 1963 r., k. 54. 21 AIPN, 01784/17, „Instrukcja o podstawowych zasadach organizowania, kie- rowania i koordynowania pracy rezydentur placówkowych oraz punktów operacyj- 15 nader skrótowa, ale chyba wystarczająco oddaje główną cechę tego rodzaju komórek wywiadu, tzn. połączenie tajności z funkcjonowa- niem w ramach ofi cjalnych – a więc z natury rzeczy jawnych – urzę- dów, głównie dyplomatycznych i konsularnych. Obok „rezydentur placówkowych” w teorii winny funkcjonować także tzw. rezydentury nielegalne („N”) Departamentu I MSW, jako zagraniczne jednostki operacyjne pracujące metodami wywiadu nie- legalnego, tj. – jak już wspomnieliśmy – działającego w oderwaniu od ofi cjalnych instytucji PRL. Uznawano, że istnienie tych ostatnich jest niezbędne w świetle możliwości wybuchu konfl iktu wojennego w Europie czy na świecie, kiedy to z natury rzeczy przestaną funk- cjonować ofi cjalne przedstawicielstwa PRL stanowiące oparcie dla wywiadu „placówkowego” w głównych krajach zachodnich. W okre- sie, którego dotyczą publikowane tu dokumenty, w wywiadzie cywil- nym rezydentur „N” praktycznie nie było (o ile nie liczyć tzw. grupy pozaplacówkowej z bazą w Berlinie)22. Nie istniały wówczas jeszcze tzw. rezydentury krajowe wywiadu MSW, utworzone kilka lat później w niektórych resortach i instytucjach gospodarczych, co było związa- ne głównie z rozbudową wywiadu naukowo-technicznego23. Analogiczne „ogniwa operacyjne” posiadał za granicą wywiad wojskowy (od 1951 r. Zarząd II Sztabu Generalnego WP; poprzed- nio Oddział II). Jego rezydentury ulokowane były z reguły w atasza- tach wojskowych przy placówkach dyplomatycznych i były odrębne od tworzonych przez wywiad MSW. Wzajemne relacje obydwu pla- cówek regulowała w interesującym nas okresie wspólna instrukcja obydwu szefów jednostek wywiadu (nr 001/66 z 15 lutego 1966 r.) czyli płk. Henryka Sokolaka (szefa wywiadu MSW) i gen. Włodzimie- rza Oliwy (szefa wywiadu MON). Jej najważniejszym postanowieniem była zasada wzajemnego ujawniania w centrali i w „terenie” tożsamo- ści rezydentów partnerskiej służby. Kolejne punkty określały szcze- gółowo różne aspekty ich współpracy, w tym zwłaszcza w zakresie „zabezpieczenia pracy wywiadowczej przed kontrwywiadem przeciw- nika”. Instrukcja dotykała także takich kwestii jak: praca punktu szyfrowego danej ambasady PRL na rzecz obydwu rezydentur czy też nych”, k. 174. Całość instrukcji (tamże, k. 174–183) stanowiła załącznik do Zarządze- nia nr 0014/69 dyrektora Departamentu I MSW [płk. Mirosława Milewskiego] z dnia 15 grudnia 1969 r. (w druku zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywia- du cywilnego PRL z lat 1953–1990, wybór i opracowanie W. Bagieński, A.K. Piekarska, Warszawa 2016, s. 363–376, paginacja maszynopisu). 22 Szerzej o tzw. wywiadzie nielegalnym MSW PRL zob. W. Bułhak, Pion „N” wy- wiadu cywilnego PRL..., s. 607–684. 23 Wielu funkcjonariuszy wywiadu zatrudnionych w urzędach i instytucjach pań- stwowych – przede wszystkim w centrali MSZ – w MSW było na tzw. etatach niejaw- nych, ale do końca lat sześćdziesiątych nie organizowano ich w formalne rezyden- tury. 16 wzajemne przekazywanie tzw. naprowadzeń na osoby czy sprawy in- teresujące dla drugiego partnera24. W szerszym aspekcie, funkcjonowania wywiadu MSW PRL jako ważnej części aparatu bezpieczeństwa państwa, zagraniczne rezy- dentury stanowiły podstawowy operacyjny segment „łańcucha infor- macyjnego” (lub „cyklu informacyjnego”), którym w istocie jest każdy wywiad. W ujęciu modelowym Centrala wywiadu MSW, odpowiadając na zapotrzebowania informacyjne różnych kategorii odbiorców infor- macji wywiadu, a także formułując zapotrzebowania własne, wyzna- czała zadania i wysyłała odpowiednie instrukcje do zagranicznych rezydentur. Zatrudnieni w nich funkcjonariusze (ofi cerowie kadrowi), kierowani przez szefa placówki zwanego rezydentem, realizowali in- strukcje otrzymane z Centrali, zbierając, za pośrednictwem różnego rodzaju „osobowych źródeł informacji” (nie tylko agentów) „informacje wywiadowcze” (czyli swego rodzaju surowiec informacyjny), a często też rozmaite przedmioty, materiały i w ogóle wszelką wiedzę interesu- jącą z punktu widzenia potrzeb służby. Podobne „informacje wywia- dowcze”, po wstępnej ocenie przez rezydenta, były kierowane do ko- lejnych ogniw wywiadu, znajdujących się już w kraju, w których były klasyfi kowane, weryfi kowane, analizowane i przetwarzane. W formie roboczej wykorzystywano je na potrzeby własne wywiadu, najczęściej w formie oryginalnej (tj. umożliwiającej identyfi kację źródła informa- cji). Informacje zaklasyfi kowane do wykorzystania na zewnątrz jed- nostki były w sposób sformalizowany przetwarzane w odpowiedniej komórce wywiadu (wydziale informacyjnym) na tzw. informacje wy- wiadu, zasadniczo niezawierające danych umożliwiających identyfi - kację źródła, a jedynie ocenę jego wiarygodności (np. „sprawdzone”). Trafi ały one do różnego rodzaju upoważnionych odbiorców, zgodnie z odpowiednim rozdzielnikiem dostosowanym do znaczenia i treści danej informacji. Najwyżej cenione były informacje kierowane na tzw. wysoki rozdzielnik, to jest do I Sekretarza KC PZPR, premiera rzą- du PRL, czy innych członków tzw. kierownictwa partyjno-rządowego (KPR). Bardziej standardowymi odbiorcami informacji wywiadu były: kierownictwo resortu, inne jednostki i służby MSW, tzw. bratnie służ- by (zwłaszcza PR, czyli przyjaciele radzieccy), a także „sąsiedzi” z wy- wiadu wojskowego czy wreszcie urzędnicy MSZ, czy MHZ25. Na naj- 24 Zob. AIPN, 2602/14188, „Instrukcja nr 001/66 z dnia 15 lutego 1966 r., kie- rownictwa Centrali [Zarządu II SG WP] dla [rezydentury w Rzymie]”, k. 43–45 (w druku zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywiadu cywilnego PRL z lat 1953– –1990, s. 299–302, paginacja maszynopisu); zob. też W. Bułhak, Sąsiedzi dalsi i bliżsi. Relacje pomiędzy wywiadem wojskowym, a wywiadem cywilnym w Polsce w latach 1947–1990, „Wrocławskie Studia z Historii Wojskowości”, t. 2: Wojsko-Polityka Społe- czeństwo. Studia z historii społecznej od antyku do współczesności, red. J. Jędrysiak, D. Koreś, G. Strauchold, K. Widziński, Wrocław 2013, s. 604–607. 25 Zob. W. Bułhak, Ujęcia teoretyczne, metodologiczne i komparatystyczne jako punkt odniesienia w badaniach nad wywiadem cywilnym w strukturze aparatu bezpie- 17 wyższe szczeble państwowej hierarchii PRL, docierały też równolegle w pewnym sensie „konkurencyjne” informacje z innych instytucji: z wywiadu wojskowego, kontrwywiadu MSW, MSZ czy od korespon- dentów Polskiej Agencji Prasowej. Tak więc Departament I nie był monopolistą, choć w tej swoistej „walce konkurencyjnej” miał w pew- nym sensie „nieuczciwą” przewagę wynikającą z możliwości werbo- wania pracowników wymienionych instytucji (poza wywiadem woj- skowym) i korzystania z tkwiących w nich swoich funkcjonariuszy czyli „pracowników na przykryciu”. Wywiad MSW PRL nie korzystał wówczas zasadniczo z „technicz- nych” metod pozyskiwania informacji (Signals Intelligence, w skrócie SIGINT). Podstawowym narzędziem służącym do napełniania treś- cią jego „cyklu informacyjnego” były zatem osobowe źródła informa- cji (Human Intelligence, w skrócie HUMINT), związane bezpośrednio z aktywnością funkcjonariuszy znajdujących się w rezydenturach (bądź też obsługujących agenturę w czasie „doraźnych czynności operacyjnych za granicą”). Dodatkowo korzystano z tzw. źródeł jaw- nych (np. prasa czy wydawnictwa), względnie półofi cjalnych (np. ro- bocze materiały z konferencji międzynarodowych czy naukowych). Znaczna część tego rodzaju materiałów docierała zresztą do Centrali za pośrednictwem rezydentur, które starały się je metodycznie pozy- skiwać. Korzystano wreszcie z tzw. kontaktów przykrycia (informato- rów nie będących agentami), co bywa nazywane „wywiadem białym” lub „bezagenturalnym”. W teorii, a także w specyfi cznej ideologii służb specjalnych bu- dowanych wedle sowieckiego wzorca, kluczowym elementem pra- cy operacyjnej miał być „agent”; przy czym owi „agenci” winni być: „głównym źródłem zdobywania tajnych dokumentów i informacji z rozpracowanych obiektów oraz podstawowym narzędziem realiza- cji zadań wywiadowczych”. Konkretnie chodziło o osoby: „pozyskane do współpracy w sposób zapewniający jej konspirację”, które zgodziły się w pełni świadomie na współpracę z wywiadem oraz „podporząd- kowują się jego dyspozycjom w przedmiocie postępowania i realizacji zadań”26. czeństwa PRL w latach 1954–1990, [w:] Archiwalia komunistycznego aparatu represji – zagadnienia źródłoznawcze, red. F. Musiał, Wydawnictwo „Dante”, Kraków 2012, s. 128–133 i passim; tenże, Similar but not the same. In search of the methodology in the Cold War communist intelligence studies, [w:] Need to Know. Eastern and Western Perspectives, red. W. Bułhak, T. Wegener Friis, University Press of Southern Den- mark, Odense 2014, s. 19–43. 26 AIPN, 01225/390, Instrukcja nr 01/61 [płk. Henryka Sokolaka] Dyrektora De- partamentu I MSW z 10 listopada 1961, k. 101–104; zob. też AIPN, 01821/3, Za- rządzenie 0045/70 Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie zakresu pracy oraz re- gulaminu organizacyjnego Departamentu I MSW, Warszawa, 17 maja 1970, k. 324 „podstawowym środkiem działania operacyjnego jest agentura w obiektach wywia- dowczego rozpracowania (…), względnie mająca do nich bezpośredni dostęp”; W. Ba- 18 W praktyce jednak, właśnie w latach sześćdziesiątych XX w., w pracy operacyjnej wywiadu MSW nastąpiło, także w przypadku operacji na „kierunku amerykańskim”, słabo zauważane dotąd w li- teraturze przedmiotu, przesunięcie akcentów w kierunku szerszego wykorzystywania w pracy dwóch, niejako mniej wymagających, ka- tegorii „środków osobowych”, a mianowicie „tajnych współpracow- ników krajowych” (za granicą określanych też jako „placówkowi”), a także tzw. kontaktów informacyjnych. Do tych pierwszych zali- czano obywateli PRL pozyskanych przez sam Departament I bądź przejętych w momencie wyjazdu za granicę „na kontakt” od innych pionów Służby Bezpieczeństwa MSW, zaś tych drugich defi niowa- no jako: „obywateli obcego państwa, bezpaństwowców lub obywateli polskich stale zamieszkałych poza granicami PRL”, którzy „w ramach ułożonych stosunków, świadomie lub nieświadomie przekazują do- kumenty lub informacje z zakresu bezpośrednich zainteresowań wy- wiadowczych Departamentu I”. W celu odróżnienia tej ostatniej kate- gorii od „zwykłych” agentów w odpowiednim normatywie wskazywano na takie aspekty, jak „brak świadomie wyrażonej zgody na współpra- cę z wywiadem i podporządkowania się jego dyspozycjom”, połączony z „brakiem cech świadomej tajności utrzymywanego kontaktu”27. W połowie lat sześćdziesiątych XX w. rezydentury wywiadu MSW dzieliły się na trzy kategorie, co nie tylko miało znaczenie merytorycz- ne, ale też przekładało się na wysokość dodatków do wynagrodzenia ofi cerów „w terenie” (według zasady im wyższa kategoria, tym lepsze zaszeregowanie). I tak do rezydentur kategorii I zaliczano placówki działające w najważniejszych „krajach kapitalistycznych”, zarazem priorytetowych z punktu widzenia zadań wywiadu MSW (tj. Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i we Włoszech), do kategorii II – w krajach mniej znaczących, ale istotnych np. dla działań pomocniczych na zasadniczych kierunkach pracy, takich jak Argentyna, Brazylia, Meksyk, Izrael czy Kanada. Wreszcie kategoria III obejmowała kraje bloku sowieckiego (początkowo łącznie z ZSRR), gieński, Departament Pierwszy.., s. 178, praca w druku, paginacja maszynopisu; W. Bułhak, Wywiad, Watykan, Ostpolitik, Studium z badań nad wywiadem typu so- wieckiego na przykładzie operacji Departamentu I MSW PRL na tzw. kierunku watykań- skim w latach 1962–1978, [Warszawa 2017], s. 122–127, praca w druku, paginacja maszynopisu. 27 Zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych nr 0041/72 z 6 maja 1972 r. wraz z Instrukcją o pracy wywiadowczej Departamentu I MSW zob. aneks źródłowy do pub- likacji Pawła Piotrowskiego, Metodologia pracy informacyjnej Departamentu I MSW, [w:] Osobowe źródła informacji – zagadnienia metodologiczno-źródłoznawcze, red. F. Musiał, Wydawnictwo Towarzystwa Naukowego „Societas Vistulana”, Kraków 2008, s. 361; zob. też AIPN, 01225/390, Instrukcja nr 01/61 [płk. Henryka Sokolaka] Dy- rektora Departamentu I MSW z 10 listopada 1961, k. 106; W. Bagieński, Departament Pierwszy, s. 179, praca w druku, paginacja maszynopisu; W. Bułhak, Wywiad, Waty- kan, Ostpolitik, s. 122–127, praca w druku, paginacja maszynopisu. 19 a także inne małe placówki w krajach w pewnym sensie „nietypo- wych” (Jugosławia, ChRL, Japonia, Egipt, Indie)28. Rezydenci podlegali bezpośrednio dyrektorowi departamentu, a w sprawach „operacyjnych” naczelnikowi wydziału Centrali rea- lizującego daną sprawę. Ich zakres obowiązków i uprawnień różnił się jednak nieco w zależności od ich „stanowiska służbowego” (czy- li w praktyce od kategorii danej placówki). Podstawowym zadaniem szefów rezydentur było „zdobywanie tajnych, wiarygodnych informa- cji [...] przy pomocy pracowników rezydentury i sieci agenturalnej”. Osobiście werbować i „pracować z agenturą” wolno im było jednak wyłącznie za odrębną zgodą Centrali (przy czym rezydenci z kluczo- wych placówek mogli sobie sami udzielić podobnej zgody, jeżeli sytu- acja tego wymagała). Rezydent odpowiadał ponadto za przydzielanie zadań pozostałym pracownikom i nadzór nad realizacją, wystawiał im okresowe opinie i miał prawo udzielania „pochwał i kar”, łącznie z tą najgorszą czyli wnioskiem o odwołanie z placówki. Zadaniem re- zydenta była wreszcie ocena wiarygodności „materiałów agentural- nych przesyłanych do centrali”. Rezydent brał też udział w opracowa- niu planów pracy danej rezydentury (w oparciu o wytyczne centrali), a także przygotowywał odpowiednie okresowe sprawozdania. Dys- ponował też „funduszem operacyjnym”, przy czym jednorazowy wy- datek mógł wynosić (znów w zależności od znaczenia danej placów- ki) od 100 do 250 dolarów. Kierownictwo departamentu miało duży wpływ na funkcjonowanie placówek, nie tylko dokonywało ich okre- sowych ocen i zatwierdzało (wówczas zazwyczaj dwuletnie) plany pra- cy oraz instrukcje wyjazdowe rezydentów i pracowników, ale m.in. zatwierdzało werbunki agentów oraz decydowało o wydatkach z fun- duszu operacyjnego przekraczających przywołane wyżej stosunkowo niskie maksimum29. Należy tutaj dodatkowo zwrócić uwagę na znaczenie, jakie dla codziennej pracy wywiadu MSW miały tzw. instytucje przykrycia na czele z MSZ i MHZ. Kluczowa była tajna umowa zawarta w czerw- cu 1960 r. pomiędzy ówczesnymi szefami odpowiednich resortów: Adamem Rapackim a Władysławem Wichą. Określano w niej zasady funkcjonowania przedstawicieli aparatu bezpieczeństwa na placów- kach zagranicznych PRL. Mniej więcej w tym samym czasie utrwalił 28 AIPN, 002559/25, t. 4, Zarządzenie wewnętrzne Dyrektora Departamentu I MSW Nr 06/58 odnośnie zaszeregowania stanowisk etatowych pracowników wywia- du delegowanych do krajów kapitalistycznych w celu wykonania zadań służbowych raz z załącznikiem wykazem rezydentur poszczególnych kategorii, k. 86–90 (w druku zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywiadu cywilnego PRL.., s. 98–103, paginacja maszynopisu) 29 AIPN, 002559/25, t. 4, k. 64–68, „Zakres uprawnień i obowiązków poszczegól- nych ogniw operacyjnych Departamentu I”, Warszawa, 7 luty 1957, k. 64–68 (w druku zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywiadu cywilnego PRL.., s. 81–85, paginacja maszynopisu). 20 się w ministerstwach spraw zagranicznych i handlu zagranicznego system tzw. rotacji. W ramach tego systemu pracownicy ambasad PRL, konsulatów i biur radcy handlowego (BRH) spędzali za granicą około 4–5 lat, po których wracali do kraju (aby niecierpliwie czekać na wyjazd na następną placówkę). Siłą rzeczy, system ten został też przyjęty jako obowiązujący dla większości funkcjonariuszy wywiadu MSW, pracujących „pod przykryciem” dyplomatycznym, co z punk- tu widzenia specyfi cznych potrzeb wywiadu ułatwiało skądinąd pla- nowanie długoletnich prac na terenie odpowiednich rezydentur30. Mankamentem systemu usytuowania ofi cerów „pod przykryciem” była konieczność wypełniania codziennych obowiązków służbowych także w tzw. instytucjach przykrycia – zazwyczaj w ambasadzie, konsulacie bądź biurze radcy handlowego. Ofi cerowie wywiadu byli więc w gruncie rzeczy „dwuetatowcami”, przy czym praca ofi cjalna, zwłaszcza w pionie konsularnym, potrafi ła pochłaniać bardzo wiele czasu i energii. Zgodnie z przepisami o pełnieniu przez nich podwój- nej roli powinien wiedzieć tylko ofi cjalny szef placówki (zazwyczaj był to ambasador zwany „gospodarzem”), ale w praktyce właściwe pod- porządkowanie funkcjonariuszy wywiadu MSW było tajemnicą poli- szynela wśród ogółu pracowników dyplomacji PRL, stanowiącej mały, zamknięty i rozplotkowany światek31. W istocie wywiad nie mógłby funkcjonować bez placówek ofi cjalnych. Choć zdarzało się, że ofi ce- rowie działali „pod przykrywką” korespondentów prasowych, a na ta- kim statusie mógł znaleźć się nawet rezydent (był to m.in. przypadek płk. Sokolaka), to przytłaczająca ich część instalowana była za grani- cą w przedstawicielstwach dyplomatycznych, konsularnych i biurach radców handlowych. W początkach 1968 r., a więc niespełna półto- ra roku po naradzie, która nas tu interesuje, w 34 placówkach za- granicznych MSZ zatrudnionych było 107 pracowników MSW, w tym 84 operacyjnych (pozostali zajmowali stanowiska tzw. techniczne, w większości kierowców), a w 23 placówkach MHZ pracowało ich 42, w tym 35 ofi cerów operacyjnych32. O ile podwójne przyporządkowanie pracowników rezydentury mo- gło być ambarasujące i ograniczać ich czas przeznaczany na aktyw- 30 W. Bagieński, Departament Pierwszy, s. 147–148 (w druku, paginacja maszy- nopisu]. 31 Ogólne zasady współpracy – a w tym także kohabitacji – MSW i MSZ określała przywołana umowa podpisana 29 czerwca 1960 r. przez szefów obydwu (jej treść zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywiadu cywilnego PRL.., s. 121–123, w druku, paginacja maszynopisu). 32 AAN, KC PZPR, 3015, „Dane dotyczące pracowników MSW pracujących aktu- alnie w MSZ i MHZ na różnych stanowiskach służbowych na dzień 20.04.1968”, b.d., s. 120. Do tych prawie 150 osób należy doliczyć jeszcze 12 zatrudnionych w różnych departamentach centrali MSZ i 7 w MHZ, a nadto 32 osoby zatrudnione w Departa- mencie Łączności MSZ, wśród których najwięcej znajdowało się w służbie kurierskiej (tamże, k. 118). 21 ność wywiadowczą, o tyle fakt, iż w jednej rezydenturze pracowa- ły osoby skierowane tam z własnymi zadaniami przez różne wydzia- ły operacyjne, kreował nieraz wiele komplikacji. Dość często bowiem dochodziło do swoistego konfl iktu „priorytetów” pomiędzy wywiadem politycznym (w naszym przypadku reprezentowanym przez wydział „anglosaski”) a pionami kontrwywiadu zagranicznego czy „dywersji ideologicznej”, również posiadającymi w terenie „swoich ludzi”. W inte- resującym nas tu okresie próbę uregulowania wzajemnych relacji pod- jęto zarządzeniem z 20 listopada 1964 r. „w sprawie koordynacji pracy Wydziałów operacyjnych Departamentu I MSW w związku z kierowa- niem rezydenturami”33. Dokument ten stanowił, iż rezydentury pla- cówkowe „są rezydenturami ogólno-departamentalnymi”, a rezydent za „całokształt pracy” odpowiada „bezpośrednio przed Kierownictwem Departamentu”. Wydziały terenowe „prowadzące rezydentury” mogą wydawać zlecenia wykonywania zadań osobom należącym do ich „pio- nu” (tj. wydziału), jeśli zaś wydział zagadnieniowy posiada w danej re- zydenturze własnych pracowników, może wydawać im zlecenia, a jeśli takowych nie ma, musi realizację zadania uzgodnić z wydziałem te- renowym odpowiedzialnym za daną rezydenturę. Kontakty „poziome”, między rezydenturami mogły odbywać się tylko za zgodą Centrali, po- dobnie kontakty w sprawach operacyjnych z „Sąsiadami”, czyli rezy- denturą wywiadu wojskowego, i kontakty z rezydentami PR („przyjaciół radzieckich”) oraz innych „bratnich służb”. W sumie postanowienia tego dokumentu ograniczały zarządzanie rezydenturami ze strony wy- działów terenowych, rozszerzając jednocześnie kompetencje kierowni- ctwa departamentu nie tylko, jeśli chodzi o nadzór, ale także kierowa- nie bieżącą pracą. Rezydentury, zwłaszcza większe, były więc w istocie konglomeratami, zarządzanie nimi było regulowane wieloma szczegó- łowymi przepisami i często wymagało ekwilibrystyki w poruszaniu się między życiem a paragrafem. Zresztą cała działalność wywiadu była mocno scentralizowana, a pracownicy zarówno w Warszawie, jak i te- renie niekiedy wręcz sterowani przez zwierzchników z „wierchuszki” departamentu i to nie tylko w naprawdę ważnych sprawach. Najważniejsze uwarunkowania pracy i podstawowe zadania rezydentur na terenie Ameryki Północnej w połowie lat sześćdziesiątych XX w. Podejmowane przez polski wywiad komunistyczny od końcu lat czterdziestych aż po lata sześćdziesiąte XX w. próby działania na 33 AIPN BU, 01748/162, k. 0014–0018. Pod tą sygnaturą znajduje się tylko pro- jekt zarządzenia, który być może nie wszedł w życie, jednak niezależnie od tego, dosyć dobrze przedstawia on problemy współpracy różnych ogniw operacyjnych w związku z działalnością rezydentur. 22 „kierunku amerykańskim” nawet przez samych zainteresowanych były uznawane za dalece niewystarczające i nieskuteczne. Przy czym wskazywano na wiele wewnętrznych i zewnętrznych przyczyn podob- nej sytuacji. Do tych pierwszych zaliczano błędy samego wywiadu, zarówno niejako koncepcyjne (w sensie źle ustawionych priorytetów i ich nadmiaru w stosunku do realnych możliwości), jak i „operacyj- ne” (sprowadzające się do swoistego pójścia na „wywiadowczą łatwi- znę” choćby w postaci skupienia się na Polakach w Ameryce i Polo- nii). Jeżeli zaś chodzi o przyczyny, które nazwaliśmy „zewnętrznymi”, to zwracano uwagę na wyjątkowo trudną „sytuację wywiadowczą te- renu”, to jest po prostu na bardzo skuteczne działania amerykańskie- go kontrwywiadu (FBI), połączone z wspieraną aktywnie przez Ame- rykanów prawdziwą plagą „ucieczek” pracowników polskich placówek dyplomatycznych. W okresie i na terenie, którymi się zajmujemy, naj- bardziej katastrofalna w skutkach okazała się „dezercja” dokonana w 1964 r. przez Stanisława Szymonika, szyfranta przedstawicielstwa PRL przy ONZ, wtajemniczonego praktycznie we wszystkie zasadnicze arkana działań obydwu służb wywiadu PRL (tj. resortowego i wojsko- wego) na terenie amerykańskim, ponieważ obsługiwał on obie rezy- dentury, a nadto przedstawicielstwo (w randze ambasady)34. W tej sytuacji niewątpliwie bardzo ambitny wykaz tzw. obiek- tów zainteresowania wywiadu MSW na terenie USA był w praktyce przejawem myślenia życzeniowego, co w języku amerykańskich go- spodarzy zwykło się określać jako wishful thinking. Odnotujemy jed- nak, że owa „lista marzeń”, uszczegółowiona i nieco skrócona w roku 1964 r., obejmowała: amerykańskie służby wywiadu i kontrwywia- du na czele z Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA) i Federalnym Biurem Śledczym (FBI), instytuty i ośrodki „wojny psychologicznej”, w tym Centralną Agencję Informacyjną USA (USIA) czy Komitet Wol- nej Europy (KWE), oraz „podstawowe instytucje państwowe” na czele z Białym Domem, Departamentem Stanu i Pentagonem, a w szcze- gólności ich jednostki i komórki odpowiedzialne za wywiad, politykę zagraniczną, kwestie bezpieczeństwa państwowego, handel między- narodowy, nowoczesne technologie (ze szczególnym uwzględnieniem atomistyki), a także za problematykę polską i „komunistyczną”. Do tego na pewno doliczyć należy jeszcze Kongres i dwie główne ame- rykańskie partie polityczne (tj. demokratów i republikanów), związki zawodowe (AFL/CIO), centralne struktury ONZ oraz organizacje Po- lonii amerykańskiej35. Aby zadania takie wykonać, należałoby dys- 34 AIPN, 002559/1, M. Chabros, Przyczynek do historii Departamentu I MSW, k. 207–216e; AIPN, 002559/13, t. 2, Dokumentacja sprawy kpt. Stanisława Szymo- nika, k. 35–49e. 35 AIPN, 002559/1, M. Chabros, Przyczynek do historii Departamentu I MSW, k. 207–209e; „Notatka dot. zadań operacyjnych Departamentu I MSW na 1964 rok, 23 ponować armią doświadczonych ofi cerów i zaufanych agentów oraz ogromnymi środkami. Ponieważ nie było ani jednego, ani drugiego, w praktyce od połowy lat pięćdzięsiątych skupiano się na odcinku polonijnym, uznawanym za „operacyjnie najłatwiejszy”. Znajdowano oczywiście wiele, mniej lub bardziej racjonalnych, uzasadnień dla ta- kiego stanu rzeczy, np. koordynowanie i inspirowanie akcji „powro- towej” skierowanej do emigracji36. W połowie lat sześćdziesiątych wyciągnięto już pewne wnioski z dotychczasowych doświadczeń. Niestety nieznane są szczegółowe zadania powierzone we wrześniu 1964 r. płk. Czesławowi Makow- skiemu-Mackiewiczowi pseudonim „Ret”, szefowi kluczowej rezyden- tury wywiadu MSW na terenie USA, to jest mieszczącej się w stołecz- nym Waszyngtonie i noszącej kryptonim „Atlantik”. Na pewno jednak nakazywały one skupić się na: „obiektach pozostających w głównym zainteresowaniu Centrali”, np. CIA i współpracujące z nią „ośrodki i agencje, które prowadzą działalność wywiadowczą przeciwko Pol- sce”, Departament Stanu ze szczególnym uwzględnieniem „komórek i ludzi zajmujących się sprawami polskimi” (czyli przede wszystkim obsada tzw. Polish desk), wreszcie na „ośrodkach wojny psycholo- gicznej”. W „operacyjnym zasięgu rezydentury” miał się też znajdo- wać amerykański Kongres. Jedno nie ulega wszakże wątpliwości: płk Makowski-Mackiewicz nie był w stanie zadowalająco wywiązać się z powierzonych mu zadań, co było skądinąd jedną z ważnych przy- czyn zwołania narady, której stenogram tutaj publikujemy37. Jeszcze mniej wiadomo o zadaniach powierzonych ppłk. Józefowi Anczurze pseudonim „Star”, szefowi małej (przez pewien czas wręcz jednooso- bowej) placówki w Chicago pod kryptonimem „Jezioro”. W każdym bądź razie miał on włożyć spory wysiłek (oceniany jako raczej bez- owocny) w „rozpoznanie ośrodków dywersji ideologicznej” i „organów specjalnych wroga”, a także „na odcinku zdobywania informacji poli- tycznych”38. Warszawa, 10 grudnia 1963 (zob. zob. Departament Pierwszy. Instrukcje i przepisy wywiadu cywilnego PRL.., s. 275–277, w druku, paginacja maszynopisu). 36 AIPN, 002559/1, M. Chabros, Przyczynek do historii Departamentu I MSW, k. 209 i 211e; AIPN, 01168/428, Kierunkowy plan działania [Departamentu I Kds.BP] na odcinku Polonii Amerykańskiej, Warszawa, 29 kwietnia 1955, k. 1–6a; zob. też S. Cenckiewicz, Geneza Towarzystwa Łączności z Polonią Zagraniczną „Polonia”, „Pa- mięć i Sprawiedliwość” 2002, nr 1, s. 161–168; tenże, Udział aparatu bezpieczeństwa PRL w drugiej kampanii reemigracyjnej (1955–1957), [w:] tenże, Śladami bezpieki i par- tii. Rozprawy – źródła – publicystyka, Wydawnictwo LTW, Łomianki 2009, s. 51–90. 37 AIPN, 003175/565, Wyciąg z oceny pracy rezydentury w Waszyngtonie z dnia 5 lutego 1966 r. za okres od 1 października 1964 do 31 grudnia 1965 r., Warszawa, 6 kwietnia 1967, k. 123–124e (opracowanie mjr. Henryka Szefsa). 38 AIPN, 0604/423, Charakterystyka zawodowo-polityczna płk. Anczury Józefa za okres 1 stycznia 1963 r. – 31 sierpnia 1968 r., Warszawa, 17 stycznia 1969, k. 154– –156e (pod dokumentem podpisał się naczelnik Wydziału IV Departamentu I MSW płk Tadeusz Ziółkowski). 24 Udało się natomiast dotrzeć do bardziej kompletnych danych odnoszących się do – wyznaczonych także pod koniec 1964 r. – za- dań rezydentury w Nowym Jorku o kryptonimie „Imperium”, za któ- re odpowiadał rezydent ppłk Jan Słowikowski pseudonim „Sfi nks”. Obejmowały one zatem: „zdobywanie tajnych i źródłowych informacji ujawniających zamierzenia i plany rządowych organów USA, m.in. ośrodków wywiadu i kontrwywiadu USA wobec Polski i pozostałych krajów naszego obozu”, a także „rozpracowanie ośrodków i instytu- cji zaangażowanych w prowadzeniu wojny psychologicznej i dywersji ideologicznej”. Ponadto wyraźnie polecano „Sfi nksowi”, aby nie roz- praszał swoich wysiłków i skupił się na „rozpracowaniu niektórych tylko obiektów”, a konkretnie na „organach wywiadu i kontrwywiadu” oraz na „instytucjach i ośrodkach” współdziałających z CIA, zwłasz- cza tych „działających przeciwko Polsce z pozycji Nowego Jorku”. Przy czym „zalecenia Centrali” sugerowały „Sfi nksowi” aktywniejsze zajęcie się „rozpracowaniem amerykańskich uczelni i instytucji”, któ- re „pracują nad rozwiązywaniem i analizą problemów międzynaro- dowych na polecenie i potrzeby amerykańskich agencji rządowych”, tj. na potrzeby Departamentów Stanu i Obrony, CIA, USIA itd. Co ten zresztą rzeczywiście starał się robić. Dodatkowo jeszcze naka- zywano rezydenturze skupienie się na „rozeznaniu i rozpracowaniu warunków dotarcia z pozycji Nowego Jorku do Departamentu Sta- nu oraz zdobywanie użytecznej informacji ujawniającej zamierzenia i plany USA w istotnych sprawach i zagadnieniach stawianych na forum ONZ”39. Udało się też dotrzeć do listy zadań powierzonych mjr. Wiesławo- wi Bednarczukowi pseudonim „Rej”, szefowi rezydentury w Ottawie, kryptonim „Dominium” traktowanej jako „pomocnicza”. Expressis verbis stwierdzano w nich, że „Kanada jest terenem z którego pro- wadzimy robotę operacyjną przeciwko Stanom Zjednoczonym”, wo- bec czego mjr. Bednarczukowi powierzono: po pierwsze, „wypracowa- nie warunków do bezpośredniej działalności wywiadowczej przeciwko Stanom Zjednoczonym”, po drugie, „prowadzenie systematycznego opracowania i ujawniania form i metod pracy kanadyjskich organów wywiadu i kontrwywiadu skierowanej przeciwko Polsce i ich powią- zań z CIA”, wreszcie po trzecie, „organizowanie sieci kontaktów in- formacyjnych celem zapewnienia dopływu użytecznej informacji poli- tycznej z terenu Kanady”, miała ona jednak dotyczyć głównie Stanów Zjednoczonych. Była to znów praktycznie placówka jednoosobowa 39 AIPN, 003175/22, Ocena pracy rezydentury nowojorskiej pod kierownictwem ppłk. Jana Słowikowskiego ps. „Sfi nks” za okres od października 1964 r. [do] lipca 1966 roku, Warszawa, 15 sierpnia 1966, k. 270–271e (pod oceną podpisał się naczel- nik Wydziału IV Departamentu I MSW płk Tadeusz Ziółkowski). 25 (drugi ofi cer – Janusz Mazurek pseudonim „Rusłan” stacjonował bo- wiem w konsulacie w Montrealu)40. Nieco poważniejsze od wykonywanych przez mjr. Bednarczuka, były zadania zlecone jego koledze z miasta Meksyk ppłk. Janowi Ja- kowcowi pseudonim „Aztek”. Miał on bowiem zajmować się „wypra- cowaniem bazy wyjściowej do pracy wywiadowczej przeciwko Stanom Zjednoczonym”, ale z „pozycji Meksyku”. Powierzono mu dodatkowo „organizację łączności”, „zdobywanie informacji politycznych, gospo- darczych i wojskowych”, a także prowadzenie „inspiracji prasowej”. „Aztek” miał też zwrócić uwagę na „młodą kadrę naukową wyjeżdża- jącą do USA po linii wywiadu naukowo-technicznego”, wreszcie (nie- co później, bo w grudniu 1965 r.) zlecono mu „organizowanie pra- cy w zakresie rozpracowania wywiadu amerykańskiego działającego na terenie Meksyku”41. Wypada tutaj jeszcze wspomnieć, choć jest to wątek nieco po- boczny wobec głównego tematu narady, jakim były Stany Zjednoczo- ne, o trochę odrębnych zadaniach, jakie wykonywał w tym samym okresie londyński rezydent Antoni Czajer pseudonim „Aton”, kieru- jący placówką o kryptonimie „Wyspa”. Placówka londyńska nie mia- ła wyraźniej postawionych zadań związanych z aktywnością wywiadu w Stanach Zjednoczonych i właściwie zajmowała się tylko realiza- cją wytycznych dotyczących kontrwywiadu i wywiadu brytyjskiego, „dywersji politycznej” (w wizji wywiadu MSW uprawiały ją m.in. re- nomowany Chatham House42 i „wydziały slawistyczne i wschodnio- europejskie niektórych wyższych uczelni brytyjskich”), dość roz- budowanego „wywiadu politycznego”, wreszcie tradycyjnie polskiej emigracji politycznej43. „Aton” został zaprosz
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Na kierunku głównego przeciwnika …
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: