Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00426 006775 13595401 na godz. na dobę w sumie
Narkotyki - ebook/pdf
Narkotyki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 168
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-61154-43-3 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Napisane w 1932 roku „Narkotyki” są swego rodzaju rozprawą Stanisława Ignacego Witkiewicza z własnymi słabościami, ale też z — panującą wśród jemu współczesnych — opinią na temat jego stylu życia i skłonności do uzależnień. Witkacy opisuje własne stany „pod wpływem”, swoje upadki, słabości, powroty do nałogów, ale i fascynacje. Tekst ten po latach nie traci na świeżości dzięki obrazowości relacji, która jest podstawowym walorem tego dzieła, podczas gdy przesłanie pedagogiczne pozostaje mocno wątpliwe. Dziś odczytywane „Narkotyki” wydają się nie tylko niezwykłą wycieczką w krainę wyobraźni i językową zabawą, lecz także mimowolnym głosem w dyskusji nad legalizacją miękkich narkotyków. Obecne wydanie zostało opatrzone przypisami, nieznacznie uwspółcześnione, całkowicie zachowany został jednak swobodny, pełen neologizmów, język Witkacego.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Narkotyki Stanisław Ignacy Witkiewicz Jirafa Roja Warszawa 2010 © Copyright by Jirafa Roja, 2010 Redakcja: Łamanie: Druk i oprawa: Łukasz Gołębiewski Tatsu Fabryka Druku Sp. z o.o. | www.fabrykadruku.com.pl tatsu@tatsu.pl ISBN 978-83-61154-43-3 Wydanie I Warszawa 2010 Spis tre(cid:258)ci Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Nikotyna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21 Alkohol (C2H5OH) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 Kokaina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 73 Peyotl . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 81 Mor(cid:287)na . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Eter . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 133 Appendix . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 Wstęp Napisane w 1932 roku (cid:311)Narkotyki(cid:309) są swego rodzaju rozprawą Stanisława Ignacego Witkiewicza z własnymi słabo(cid:258)ciami, ale te(cid:285) z opinią (cid:317) panującą w(cid:258)ród jemu współczesnych (cid:317) na te- mat jego stylu (cid:285)ycia i skłonno(cid:258)ci do uzale(cid:285)nień. Tekst, jako for- ma polemiki z (cid:311)łatką(cid:309) degenerata tekst ani trochę nie przekonał krytyków autora (cid:311)Nienasycenia. Przekorno(cid:258)ć tej publicystyki, jej ironia, są a(cid:285) nadto widoczne. Nie palcie, nie pijcie, nie za(cid:285)y- wajcie kokainy (cid:317) spróbujcie w razie czego peyotlu. Myjcie się porządnie i gimnastykujcie, golcie się moją metodą, nie puszcie się, bo szkoda czasu (cid:317) pisze, kończąc swój esej, w którym tyle(cid:285) samo zło(cid:258)liwo(cid:258)ci pod adresem (cid:311)jadów(cid:309), jak i pochwał nieszczę- dzonych tym(cid:285)e. (cid:311)Narkotyki(cid:309), choć są tekstem w zamierzeniu eseistycznym, stanowią ciekawe uzupełnienie twórczo(cid:258)ci zarówno literackiej Witkacego, jak i swego rodzaju appendix (uwielbiał appendiksy) do malarstwa, które często sygnował literkami rejestrującymi stan, w jakim tworzył. Wielokrotnie zresztą w (cid:311)Narkotykach(cid:309) powtarza, (cid:285)e te, choć z natury swej toksyczne, mają swoje zasto- sowanie twórcze i w zasadzie mogłyby być dozwolone artystom i literatom, którzy wiedzą z absolutną pewno(cid:258)cią, (cid:285)e w krótkim czasie mogą się (cid:311)wyprztykać(cid:309) i (cid:285)e bezwzględnie bez pomocy al- koholu nic by warto(cid:258)ciowego nie stworzyli. 7 Obrazowy język jest podstawowym walorem tego dzieła, podczas gdy przesłanie pedagogiczne pozostaje mocno wątpli- we. Witkacy opisuje własne stany (cid:311)pod wpływem(cid:309), swoje upad- ki, słabo(cid:258)ci, powroty do nałogów, ale i fascynacje. Tekst ten po latach nie traci na (cid:258)wie(cid:285)o(cid:258)ci, wła(cid:258)nie dzięki obrazowo(cid:258)ci relacji. Oto próbka poetyckiej wizji u(cid:285)ywek: Czaszka pokrywa się sadzą (cid:317) w tej sadzy zawstydzone to- pazowe oczko. To jest nikotyna. Pół czaszki oddziela się. Z oczodołu wypełza wą(cid:285) w tęczo- wych kolorach i patrzy na mnie czarnymi oczkami. Jest pokryty piórkami kolibrzymi. To jest alkohol. Znowu pół czaszki oddziela się i pokrywa się białym puchem niezmiernie delikatnym. W puchu tym tkwią oczy kobiece błę- kitne (cid:317) cudownie piękne i mądre. U dołu wyrasta mała rączka z białego zamszu z czarnymi kocimi pazurkami. Rączka ta (cid:258)cią- ga i popuszcza białe lejce, które zachodzą mi na kark, ale bez wra(cid:285)eń dotykowych. To jest kokaina. Minęło niedawno 70 lat od samobójczej (cid:258)mierci Stanisła- wa Ignacego Witkiewicza. (cid:311)Narkotyki(cid:309) począwszy od 1975 ro- ku wydawane były zazwyczaj w jednym tomie z wygrzebanym przez Annę Micińską, wieloletnią badaczkę twórczo(cid:258)ci artysty, esejem (cid:311)Niemyte dusze(cid:309), w którym poruszone są zbli(cid:285)one za- gadnienia. Obecne wydanie zostało opatrzone przypisami, nie- znacznie uwspółcze(cid:258)nione, całkowicie zachowany został jednak swobodny, pełen neologizmów, język Witkacego, zgodnie zresz- tą z jego własną sugestią: język jest rzeczą (cid:285)ywą, gdyby zawsze uwa(cid:285)ano go za mumię i my(cid:258)lano, (cid:285)e nic w nim zmienić nie wol- no, to ładnie wyglądałaby literatura, poezja, a nawet to kocha- ne i przeklęte (cid:285)ycie. Dzi(cid:258) ponownie odczytywane (cid:311)Narkotyki(cid:309) wydają się jednak nie tylko niezwykłą wycieczką w krainę wyobra(cid:283)ni i językową zabawą, lecz tak(cid:285)e mimowolnym głosem w dyskusji nad legali- zacją miękkich narkotyków. W swoim traktacie o szkodliwo(cid:258)ci 8 (cid:311)jadów(cid:309) Witkacy zaleca przede wszystkim umiar, tak(cid:285)e umiar w krytyce, zwalczaniu, zakazywaniu, bo o karaniu w ogóle nie ma mowy (cid:317) dostateczną karą za u(cid:285)ywanie wydaje się zrujno- wane zdrowie. WYDAWCA
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Narkotyki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: