Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00371 006199 14677151 na godz. na dobę w sumie
Naruszenie prawa ochronnego na renomowany znak towarowy - ebook/pdf
Naruszenie prawa ochronnego na renomowany znak towarowy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 542
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-391-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Monografia stanowi pierwsze kompleksowe opracowanie problematyki rozszerzonej ochrony znaków renomowanych pod rządami ustawy - Prawo własności przemysłowej (omówionej na tle dyrektywy nr 2015/2436) oraz rozporządzenia nr 2017/1001 o znaku towarowym Unii Europejskiej. Autor równolegle odnosi się do podejścia do ochrony znaków renomowanych przyjętego we Francji, gdzie ochrona znaków towarowych ma szczególnie bogatą tradycję.

Autor omawia pojęcie znaku renomowanego, zagadnienia wykazania renomy w postępowaniu spornym, odróżnienia pokrewnego pojęcia znaku powszechnie znanego i wyznaczenia granic jego ochrony, przesłanki naruszenia prawa do znaku renomowanego, w tym warunek powstania „związku' pomiędzy oznaczeniami, poszczególne postaci naruszenia polegające na wyrządzeniu szkody lub czerpaniu nienależnych korzyści ze znaku, a także warunki negatywne naruszenia, w tym przesłankę uzasadnionej przyczyny używania. Ponadto autor sytuuje reżim wzmocnionej ochrony znaku renomowanego na tle ogólnych przepisów prawa znaków towarowych oraz omawia kwestię nakładania się i uzupełniania regulacji prawnoznakowych przez przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji odnoszące się do pasożytnictwa. Praca zawiera również część poświęconą sankcjom majątkowym z tytułu naruszenia prawa do znaku renomowanego, które do tej pory nie były przedmiotem odrębnej analizy w polskiej doktrynie.

Monografia stanowi uaktualnioną wersję rozprawy przygotowanej w ramach cotutelle na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Paris II Panthéon-Assas, która uzyskała I nagrodę w konkursie organizowanym corocznie przez Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej na najlepszą pracę doktorską, II nagrodę Fundacji im. Roberta Abdesselama na najlepszą pracę doktorską z dziedziny prawa własności intelektualnej oraz została wyróżniona przez Uniwersytet Paris II Panthéon-Assas jako jedna z najlepszych prac doktorskich obronionych na uczelni w 2017 r.

Mogę śmiało powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich lat nie spotkałam pracy doktorskiej tak znakomitej i interesującej. Pracę czytało się świetnie, zarówno z uwagi na język, jakim posługiwał się Autor, przejrzystą konstrukcję, a nade wszystko – zawartość. Śledząc wywody i konkluzje Autora, wręcz trudno było oderwać się od lektury rozprawy.

Prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska, Uniwersytet Warszawski

 

Lektura rozprawy ukazuje doskonałe opanowanie przez autora prawa znaków towarowych, ale także ogólną kulturę prawną i niezwykłą dojrzałość w tej dyscyplinie. Cechy wybitnego prawnika uzupełniają cechy literata (....). Autor niezwykle sprawnie omawia najważniejsze zagadnienia, które zajmują prawników (...). Czytelnik będzie pod wrażeniem całościowego i doskonale opanowanego omówienia form naruszeń prawa do znaku renomowanego.

Prof. Yves Reboul, Uniwersytet w Strasbourgu (tłumaczenie fragmentu recenzji opublikowanej w kwartalniku Propriétés intellectuelles 2019, nr 70)

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego 12. Zrozumienie istoty aktualnego reżimu szczególnej ochrony znaku re- nomowanego wymaga pogłębionego studium jego ewolucji. Unijny reżim roz- szerzonej ochrony stanowi bowiem rezultat wielu teorii doktrynalnych i kon- cepcji stosowanych w orzecznictwie wielu krajów, na przestrzeni kilku dzie- sięcioleci (zob. § 1). Różne krajowe praktyki orzecznicze i teoretyczne wizje wzmocnienia ochrony znaku renomowanego wypracowane w przeszłości nie pozostały bez wpływu na kształt regulacji przyjętych przez ustawodawcę unij- nego, który, w pewnym sensie, dokonał ich kombinacji w jednolity system. Stu- dium ewolucji szczególnej ochrony znaku renomowanego pozwoli nam lepiej określić i zrozumieć aktualny reżim ochrony, a także zidentyfikować niektóre wynaturzenia, pojawiające się w obecnym orzecznictwie, koncepcji, które są u źródeł reżimu wzmocnionej ochrony znaku renomowanego (zob. § 2). § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku renomowanego 13. Regulacje dotyczące znaków towarowych przyjęte w ustawodawstwach europejskich w XIX w., jak francuska ustawa o znakach fabrycznych i handlo- wych z 23.6.1857 r., przewidywały sankcje tylko wobec dwóch hipotez naru- szeń – wiernej, nazywanej też całkowitą lub bezwzględną, reprodukcji znaku1, oraz imitacji mogącej wprowadzić odbiorcę w błąd2. Poza przypadkiem re- produkcji znaku w odniesieniu do towarów nim oznaczonych, do naruszenia prawa do znaku towarowego mogło dojść zatem tylko w razie użycia ozna- czenia podobnego wywołującego ryzyko konfuzji. Ustawodawca uznał tym sa- mym ochronę relatywną znaku towarowego w granicach funkcji oznaczenia 1 Zob. E. Pouillet, Traité des marques, s. 242. 2 Odpowiednio w art. 7 i 8 ustawy z 23.6.1857 r. 13 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego pochodzenia, jako środka ochrony przed nieuczciwą konkurencją i szkodą, która z niej wynikała. Jak podnosił J. Bédarride, w tym celu nowy znak musiał być mylony z wcześniejszym znakiem. W przeciwnym razie zakazanie używa- nia nowego znaku nie miałoby racjonalnej podstawy i nie dałoby się usprawie- dliwić zasadami słuszności czy sprawiedliwości3. Aby znak towarowy mógł zatem pełnić funkcję odróżniającą i gwaranto- wać, że wszystkie towary oznaczone znakiem pochodzą od uprawnionego, ustawodawca przyznał znakowi zakres ochrony wykraczający poza używanie identycznego oznaczenia dla towarów wskazanych w zgłoszeniu do rejestra- cji4. Jako że ustawodawstwo chroniło jedynie funkcję oznaczenia pochodzenia, ochrona znaku ograniczała się jedynie do towarów, które mogły być przypi- sane do tego samego źródła handlowego pochodzenia5. Z uwagi na realia eko- nomiczne tamtego okresu podnoszono, że ryzyko konfuzji było możliwe je- dynie wtedy, kiedy znak był używany przez uzurpatora dla towarów ze swej natury podobnych. Uważano, że reprodukcja znaku w innej dziedzinie gospo- darki wykluczała wszelkie niebezpieczeństwo pomyłki, nie prowadziła zatem do naruszenia prawa do znaku towarowego6. W swoim komentarzu do fran- cuskiej ustawy z 23.6.1857 r. J. Bédarride pisał, że z celu, jakiemu przyświeca ustawa, wynika, iż przedsiębiorca jest chroniony tylko przed użyciem znaku w pokrewnych dziedzinach gospodarki. Na czym polegałaby bowiem konku- rencja i ryzyko szkody, gdyby handlarz jedwabiem użył znaku handlarza ko- ronkami lub pościelą7? Ponieważ celem ustawy było przeciwdziałanie nieuczci- wej konkurencji i w konsekwencji niebezpieczeństwu konfuzji, a nie ochrona znaku towarowego jako takiego, zrodziła się zasada nazwana zasadą specjali- zacji, w myśl której ochrona znaku ograniczona jest do użycia oznaczenia dla towarów identycznych lub podobnych. Tym sposobem podobieństwo towa- rów stało się warunkiem koniecznym naruszenia prawa do znaku. 3 J. Bédarride, Commentaire des lois, s. 56. 4 Tak w prawie francuskim pod rządami ustawy Nr 64-1360 z 31.12.1964 r. o znakach towa- rowych. P. Mathély, Le droit français des signes distinctifs, Paryż 1984, s. 600, który podkreślał, że rozszerzenie ochrony podyktowane było ochroną funkcji odróżniającej znaku towarowego. Wy- pada przy tym zaznaczyć, że również zgodnie z ustawą z 1964 r. naruszenie prawa do znaku to- warowego polegało w prawie francuskim na wiernej reprodukcji lub imitacji uzależnionej od ry- zyka konfuzji. P. Mathély mawiał, że imitacja to naruszenie prawa, które próbuje się ukryć. Tamże, s. 528. 5 Zob. C. Galli, Funzione del marchio, s. 6. 6 Zob. M. Amar, Dei nomi, dei marchi, s. 100–102; H. Allart, A. Allart, Traité théorique et pratique des marques de fabrique et de commerce, Paryż 1914, s. 82. 7 J. Bédarride, Commentaire des lois, s. 57. 14 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... W omawianym okresie w ramach oceny podobieństwa towarów orzecznic- two przypisywało zasadnicze znaczenie naturze towarów i poszukiwało kon- fuzji pomiędzy samymi towarami. Jeden z sądów w wyroku z 6.4.1866 r. wy- kluczył wszelkie podobieństwo pomiędzy szpilkami a igłami. Z kolei w wy- roku z 9.4.1888 r. Sąd Apelacyjny w Douai ocenił, że len nie jest podobny do bawełny. Wedle sądu wytrzymałość i wygląd towarów nie są takie same; by doszło do konfuzji pomiędzy tymi towarami, trzeba by bardzo niedoświad- czonego kupującego i jednocześnie bardzo nieskrupulatnego sprzedającego8. Tym samym początkowo można było dostrzec w orzecznictwie tendencję do uznawania za podobne towarów wzajemnie substytucyjnych. Podejście to było generalnie aprobowane w doktrynie. W swoim traktacie A. Rendu pisał, że znak towarowy ma na celu zapobieganie konfuzji pomiędzy towarami podob- nymi, wskazywał: na jakiej podstawie producent świeczek mógłby sprzeciwić się użyciu takiego samego znaku przez producenta nici? W jaki sposób mo- głoby dojść do konfuzji? Czy weźmiemy kiedykolwiek świeczkę za nić i od- wrotnie9? Podobnie autorzy w innych jurysdykcjach podnosili, że naruszenie prawa do znaku towarowego wymagało nie tylko zaistnienia niebezpieczeń- stwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia, ale także pomiędzy samymi towarami10. Ta wykładnia przepisów nie była wolna do krytyki11. Zresztą już A. Rendu przyznawał, że może zdarzyć się, iż dziedzina gospodarki, w której znak był początkowo używany, będzie dość bliska tej, w której będzie on użyty przez osobę trzecią, co może rodzić ryzyko konfuzji12. Z czasem ocena kryterium podobieństwa towarów ewoluowała, oddalając się od poszukiwania konfuzji pomiędzy samymi towarami. Jednakże natura towarów pozostała podstawowym czynnikiem branym pod uwagę w ramach oceny podobieństwa towarów i w konsekwencji naruszenia prawa do znaku towarowego. Tymczasem na przestrzeni dziesięcioleci kontekst ekonomiczny uległ przeobrażeniom. Z jednej strony, przedsiębiorstwa zaczęły rozszerzać działalność na sektory gospodarki pokrewne, a czasem dalece oddalone, co uzasadniało szerszą ocenę ryzyka konfuzji. Z drugiej strony, możliwości pro- 8 Za: P. Fauchille, De ce qu’il faut entendre par des industries ou des commerces similaires en matière de marques de fabrique, Ann. dr. comm. 1890, s. 268–269. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Douai z 9.4.1888 r. został uchylony przez Sąd Kasacyjny. Wyr. Cass. com. z 1.12.1890 r., PI 1891, s. 22. 9 A. Rendu, Traité pratique, s. 24. 10 Por. C. Galli, Funzione del marchio, s. 17. 11 Zob. w szczególności P. Fauchille, De ce qu’il faut entendre, s. 270–271. 12 A. Rendu, Traité pratique, s. 25. 15 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego dukcyjne zmieniły się, co pozwoliło na rozwój „produkcji masowej”. Ponadto reklama, która potrzebuje oznaczenia odróżniającego jako nośnika, przeżyła rozkwit. W efekcie znaki towarowe mogły o wiele łatwiej powiększyć swoją rozpoznawalność oraz uzyskać wyższą wartość13. W pierwszej kolejności to doktryna i orzecznictwo uzupełniły niedostatek ustaw prawno-znakowych, które postrzegały znak towarowy wyłącznie jako oznaczenie wskazujące na handlowe pochodzenie towarów nim opatrzonych. W wielu przypadkach rozstrzygnięcia zapadły w odniesieniu do nazw handlo- wych, oznaczeń przedsiębiorców, firm itp. Przyznawano jednak, że nadawały się one do zastosowania w przypadku znaków towarowych14. Źródła szczególnej ochrony znaku renomowanego sięgają ostatniego dzie- sięciolecia XIX w. W tym czasie sądy w różnych krajach zaczęły obejmować sankcjami używanie znaków cieszących się szczególną sławą pomimo braku podobieństwa towarów, ocenianego ściśle, które nie stanowiło tym samym na- ruszenia prawa do znaku towarowego (zob. pkt I). Takie podejście wymagało znalezienia podstawy prawnej, na której można było oprzeć rozstrzygnięcia (zob. pkt II). I. Przypadki użycia znaku towarowego objęte szczególną ochroną 14. Analiza orzecznictwa i doktryny z końca XIX w. i pierwszej połowy XX w. pozwala wyróżnić dwie zasadnicze hipotezy, w których sądy przyzna- wały znakom sławnym ochronę poza granicami specjalizacji. Pierwszą sta- nowiło ryzyko konfuzji w szerokim znaczeniu, obejmujące także niebezpie- czeństwo wprowadzenia konsumenta w błąd pomimo różnic co do natury porównywanych towarów (zob. pkt 1). Druga pozwala objąć sankcjami uży- wanie znaku, które – pomimo nieistnienia ryzyka konfuzji – mogło wyrządzić uszczerbek dla zdolności atrakcyjnej znaku renomowanego (zob. pkt 2). 15. W obu przypadkach użycie znaku renomowanego podlegało sankcjom, jeśli powodowało szkodę dla uprawnionego według ogólnych zasad odpowie- dzialności cywilnej. Wypada jednak zauważyć, że obok tych głównych hipo- tez orzecznictwo obejmowało sankcjami czasem również samą bezprawność czynu polegającą na czerpaniu nienależnej korzyści z renomy sławnego znaku, pomimo nieistnienia ryzyka konfuzji ani szkody dla siły atrakcyjnej znaku, tak 13 H. Portet, Les marques notoirement, s. 8–10; por. P. Mathély, Le droit français, s. 18. 14 R. Perent, Marques notoirement, s. 166. 16 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... jak przewiduje to wyraźnie obecne ustawodawstwo. Chodzi tu jednak o nowsze orzecznictwo, przede wszystkim orzecznictwo niemieckie z lat 80. XX w., które obejmowało sankcjami sam transfer wizerunku renomy na towary uzurpatora znaku15. Ponadto ten przypadek naruszenia znaku renomowanego przewidy- wały projekty zmian konwencji paryskiej pochodzące z lat 50., które przedsta- wimy w dalszej części pracy16. Niemniej u źródeł szczególnej ochrony znaku re- nomowanego znajduje się przede wszystkim idea objęcia sankcjami nieuczci- wego zachowania osoby trzeciej mogącego wyrządzić szkodę uprawnionemu do znaku. 1. Ryzyko konfuzji sensu largo 16. Pod koniec XIX w. sądy w Europie zaczęły obejmować sankcjami ry- zyko konfuzji sensu largo, które było oceniane w sposób mniej rygorystyczny. Wystarczało bowiem, by odbiorca mógł uwierzyć, że uprawniony rozszerzył zakres swojej działalności bądź że oba przedsiębiorstwa utrzymywały ze sobą związki gospodarcze. Używano wtedy również określenia „ryzyko konfuzji przedsiębiorstw”, by odróżnić je od klasycznego przypadku ryzyka konfuzji to- warów. Tym sposobem renoma znaku pozwoliła wyjść poza regułę specjaliza- cji w rozumieniu wąskim. Podejście to było aprobowane przez dużą część ów- czesnej francuskiej doktryny, która podkreślała, że niebezpieczeństwo wpro- wadzenia w błąd w braku podobieństwa towarów uzasadniało rozszerzenie ochrony znaków towarowych17. Ryzyko konfuzji tak wywołane pozwało uzurpatorowi czerpać korzyść z re- nomy znaku, co decydowało o bezprawności czynu (zob. pkt A). W części orzecznictwa szkoda była jasno określona jako degradacja wizerunku znaku (zob. pkt B). A. Ryzyko konfuzji jako czyn bezprawny 17. Wedle naszej wiedzy najstarszym orzeczeniem, w którym sławnemu oznaczeniu przyznana została rozszerzona ochrona, jest wyrok Sądu Handlo- wego w Paryżu z 1.10.1891 r.18. W sprawie tej spółka prowadząca działalność pod nazwą „Bureau Veritas” i mająca za przedmiot działaności doradztwo w zakresie wartości i żeglowności statków morskich przeciwstawiła się używa- 15 Zob. I. Simon Fhima, Exploring the roots of European dilution, IPQ 2012, Nr 1, s. 31–32. 16 Zob. niżej Nb. 57–58. 17 Zob. R. Perent, Marques notoirement, s. 178 i n. oraz powołana tam doktryna. 18 Wyr. Trib. comm. w Paryżu z 1.9.1891 r., potwierdzony wyr. CA w Paryżu z 24.2.1892 r., Ann. propr. ind. 1893, s. 319, „Bureau Veritas”. 17 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego niu nazwy „Agence Veritas” przez agencję świadczącą usługi doradztwa han- dlowego. Według sądu pozwany, uzurpując sobie część nazwy powoda, miał jedynie na celu, dzięki wywołanej konfuzji, uzyskanie korzyści z niewątpliwej sławy, jakim cieszyło się Bureau Veritas w świecie handlowym. W ocenie sądu obie spółki prowadziły działalność w różnych dziedzinach gospodarki, ale po- dobieństwo istniejące między samymi nazwami było wystarczające dla spowo- dowania niebezpieczeństwa pomyłki wśród obiorców. Jak zauważył D. Brandt, wyrok ten pozostawał we Francji przez długie lata bez echa19. Ryzyko konfu- zji sensu largo zostało uznane dopiero niemal 40 lat później przez Sąd Ape- lacyjny w Paryżu z 21.1.1930 r. w wyroku dotyczącym słynnego oznaczenia „Urbaine”20. Niemniej wypada zauważyć, że w obu sprawach, cytując orzecze- nie „Veritas”, istniała „pewna analogia” pomiędzy działalnością prowadzoną przez strony spory. Tym samym za pierwszą sprawę, w której pojawiła się idea wzmocnionej ochrony znaku towarowego, wykraczająca w sposób jednoznaczny poza za- kres specjalizacji, często uważa się spór, który miał miejsce w Anglii w 1898 r., w którym producent aparatów fotograficznych znanych pod znakiem „Kodak” pozwał używającego tę nazwę producenta rowerów. Producent rowerów został skazany na podstawie skargi passing off z uwagi na ryzyko konfuzji wywołane poza specjalizacją, możliwe, zgodnie z orzeczeniem, jako że towary obu stron były często sprzedawane w tych samych sklepach21. W innej sprawie, osądzonej w 1902 r., sąd angielski zdecydował, że użycie oznaczenia „Times” przez pro- ducenta rowerów mogło spowodować, że odbiorcy uwierzą w istnienie związ- ków z uprawnionym do znaku słynnego dziennika22. W obu orzeczeniach sądy uznały istnienie ryzyka konfuzji, by móc oprzeć wyroki na przepisach dotyczą- 19 D. Brandt, La protection élargie, s. 196. 20 Wyr. CA w Paryżu z 21.1.1930 r., Ann. propr. ind. 1930, s. 101, „Urbaine”. W sprawie do- szło do użycia przez spółkę zajmującą się obrotem nieruchomościami oznaczenia „Urbaine-Im- mobilière”, podczas gdy od ponad wieku towarzystwo ubezpieczeniowe posługiwało się ozna- czeniami wykorzystującymi element „Urbaine” (takimi jak „Urbaine-Incendie”, „Urbaine-Vie”, „Urbaine-Crédit”, itp.). W ocenie sądu spółka, która obrała nazwę „Urbaine Immobilière”, z pew- nością skorzysta z zaufania i sławy, którymi cieszą się te znaki i przez wielu odbiorców będzie po- strzegana jako spółka zarządzająca majątkiem nieruchomym, która powiązana jest z pozostałymi spółkami. 21 Za: J. Wolff, Non-competing goods in trademark law, Columb. L. Rev. 1937, s. 588; D.S. We- lkowitz, Trademark dilution, Waszyngton 2002, s. 9. 22 Za: I. Simon Fhima, Exploring the roots, s. 26. 18 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... cych nieuczciwej konkurencji, choć, jak zauważono w doktrynie, uzasadnienia wydają się nieco sztuczne23. Znaki sławne zaczęły w tym czasie korzystać z rozszerzonej ochrony w kra- jach skandynawskich. W 1909 r. używanie oznaczenia „Aladin”, renomowa- nego w dziedzinie kuchenek gazowych, dla paliw zostało uznane za bezprawne w Szwecji. Uprawniony do znaku „Ford” uzyskał szczególną ochronę prze- ciw używaniu oznaczenia dla papierosów w 1924 r. w Danii oraz dla tytoniu w 1925 r. w Norwegii24. Poczynając od lat 30. XX w. sądy holenderskie wielokrotnie uznały po- wództwa oparte na istnieniu ryzyka konfuzji sensu largo. Tytułem przykładu, w 1931 r. znak produktów farmaceutycznych „Rheumasan” uzyskał szczególną ochronę przeciw jego używaniu dla materacy, a w 1932 r. znak papierosów „Turmacq” przeciw jego używaniu dla ostrzy do golenia25. W 1949 r. sąd w Turynie uznał powództwo producenta papierosów „Lucky Strike” przeciw producentowi perfum używającemu znak, przyznając po raz pierwszy we Włoszech rozszerzoną ochronę znakowi renomowanemu26. Zgod- nie z orzeczeniem używanie słynnego oznaczenia dla towarów niepodobnych mogło spowodować ryzyko konfuzji co do ich pochodzenia27. W innym orze- czeniu z 1954 r. sąd w Arezzo uznał ryzyko konfuzji wywołane w następstwie użycia sławnego znaku polegające na tym, że konsument pomyśli, iż oba pod- mioty są ze sobą powiązane28. Ta tendencja orzecznicza nie była obecna jedynie w judykaturze europej- skiej. W Stanach Zjednoczonych w trzech sprawach osądzonych w latach 20. XX w. uprawnieni do znaków „Rolls-Royce”, „Vogue” i „Dunhill” podnieśli reputację oznaczeń, by skutecznie przeciwstawić się ich używaniu dla odpo- wiednio odbiorników radiowych, kapeluszy i koszul29. 23 Tamże. 24 D. Brandt, La protection élargie, s. 196. 25 Za: L. Wichers Hoeth, Étude comparative de quelques aspects de l’usage de la marque, Lejda 1963, s. 143–144; D. Brandt, La protection élargie, s. 196. 26 Za: R. Franceschelli, Dei marchi notori, del modo come si construiscono i principi giuridici consolidati, e della fortuna delle sentenze, Riv. Dir. Ind. 1961, II, s. 396. 27 W wyroku zaznaczono przy tym, że, choćby nie wystąpiła konfuzja, używanie znaku „Lucky Strike” pozwalało osobie trzeciej czerpać nienależną korzyść z renomy znaku. Tym samym w orze- czeniu obecna jest też koncepcja objęcia sankcjami samego faktu czerpania nienależnej korzyści z renomy znaku towarowego. 28 Za: C. Galli, Funzione del marchio, s. 37. 29 Za: J. Wolff, Non-competing goods, s. 601–603; R. Callmann, Unfair competition without competition?, Univ. Pen. Law Rev. 1947, vol. 95, Nr 4, s. 446. Sądy stwierdziły ryzyko konfuzji 19 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego Jak zaznaczył G. Dassas, jako że w sprawach „Veritas” i „Urbaine” po- między działalnością stron istniała pewna analogia, to w wyroku Sądu Ape- lacyjnego w Paryżu z 23.11.1937 r. dotyczącym oznaczenia „Paris Soir”30 po raz pierwszy francuski sąd przyznał renomowanemu oznaczeniu szczególną ochronę przed jego użyciem dla towarów zupełnie różnych31. W sprawie tej ty- tuł słynnego dziennika został użyty przez producenta aperitifów32. Sąd ocenił, że pierwszeństwo używania tytułu dało prawo zakazania osobie trzeciej jego używania stanowiącego nadużycie i wyrządzającego szkodę, nawet jeśli użyte zostało w innej dziedzinie gospodarki. Takie nadużycie zostało uznane za dzia- łanie bezprawe. Wyrok zasługuje na szczególną uwagę, bowiem, jak podnosi G. Dassas, choć ryzyko konfuzji jest w nim wspomniane, za mało prawdopo- dobne należy uznać, że konsument pomyśli, iż wydawca dziennika „Paris-Soir” rozpoczął produkcję aperitifów. W ocenie autora nie chodziło zatem ani o ry- zyko konfuzji pomiędzy towarami, ani o ryzyko konfuzji pomiędzy przedsię- biorstwami, innymi słowy – ani o ryzyko konfuzji w wąskim, ani w szerokim rozumieniu, ale o samo skojarzenie wywołane przez siłę atrakcyjną i renomę nazwy „Paris-Soir”33. Ponadto warto zauważyć, że z jednej strony sąd oparł rozstrzygnięcie wyraźnie jedynie na intencji po stronie uzurpatora wywoła- nia konfuzji, a nie ryzyku konfuzji jako takim, a z drugiej strony uzasadnie- nie wyroku nie pozwala określić szkody, jaką poniósł uprawniony. Dlatego zresztą F. Jacq krytykował orzeczenie, podkreślając znaczenie zasady specja- lizacji oraz brak odniesień w wyroku do ryzyka konfuzji, które mogłoby wy- rządzić szkodę powodowi34. Tym samym orzeczenie jawi się jako wyjątkowo nowoczesne, bowiem bliskie obecnemu modelowi ochrony znaku renomowa- nego, w którym wywołanie samego skojarzenia pomiędzy oznaczeniami sta- nowi czyn bezprawny, niezależnie od ryzyka konfuzji. sensu largo bez odwołań do rozwodnienia znaku towarowego, koncepcji, która, jak wykażemy, powoli zdobywała już wtedy zwolenników w doktrynie. Zob. niżej Nb. 24–27. 30 Wyr. CA w Paryżu z 23.11.1937 r., Ann. propr. ind. 1939, s. 269, z glosą F. Jacqa, „Paris Soir”. 31 G. Dassas, L’élargissement de la protection, s. 136–137. 32 Wypada zauważyć, że tytuł utworu był, zdaniem E. Pouillet, w rzeczywistości oznaczeniem towaru. E. Pouillet, Traité des marques, s. 998–999. Był zatem poddany warunkom ochrony znaku towarowego, w tym zasadzie specjalizacji. F. Jacq, Note sous CA Paris 23 nov. 1937, Ann. propr. ind. 1939, s. 270. 33 G. Dassas, L’élargissement de la protection, s. 137. 34 F. Jacq, Note sous CA Paris 23 nov. 1937, s. 271. 20 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... B. Ryzyko konfuzji wywołujące szkodę dla reputacji znaku towarowego 18. W części orzeczeń z omawianego okresu szkoda wynikająca z wywoła- nia ryzyka konfuzji była jasno określona i polegała na wyrządzeniu uszczerbku dla reputacji znaku towarowego, innymi słowy – degradacji jego wizerunku. 19. Idea ochrony wizerunku oznaczenia, w tym wypadu nazwy handlowej, pojawia się w szczególności w słynnym wyroku Sądu Handlowego w Seine z 5.1.1940 r. dotyczącym oznaczenia piór „Waterman” użytego przez produ- centa ostrzy do golenia35. Zgodnie z orzeczeniem użycie dla ostrzy do golenia tego oznaczenia (nazwy handlowej) sławnego w odniesieniu do artykułów pi- śmienniczych, pomimo różnic między towarami, powodowało ryzyko konfu- zji, które przynosiło korzyść pozwanemu, a także wyrządzało szkodę upraw- nionemu, jeśli towary były złej jakości lub metody sprzedaży sprzeczne z lo- kalnymi zwyczajami. W orzeczeniu pojawia się zatem idea szkody w postaci degradacji wizerunku znaku wynikającej z ryzyka konfuzji ocenianego sze- roko36. Sąd Apelacyjny w Bourges odniósł się do wyroku „Waterman” w orze- czeniu z 28.1.1958 r. dotyczącym użycia nazwy handlowej słynnego produ- centa maszyn do szycia „Singer” przez producenta rowerów37. Sąd uznał wy- stąpienie ryzyka konfuzji, które mogło wyrządzić szkodę, w szczególności jeśli rowery byłyby niższej jakości lub metody sprzedaży nie odpowiadały lokalnym zwyczajom38. W orzecznictwie francuskim idea degradacji wizerunku znaku pojawiła się również w wyroku z 26.6.1974 r. wydanym przez Sąd Apelacyjny w Nancy, do- tyczącym znaku towarowego „Anne de Solène”39. W świetle orzeczenia upraw- niony do sławnego znaku ma interes w jego obronie nie tylko przed uzurpacją przez bezpośredniego konkurenta, ale także przed użyciem, które prowadzi do degradacji przez wywołanie wątpliwości co do pochodzenia, natury czy jakości towaru i do utraty w następstwie banalizacji siły atrakcyjnej przez znak, który 35 Wyr. Trib. com. w Seine z 5.1.1940 r., Ann. propr. ind. 1940–1948, s. 289, „Waterman”. 36 Odnośnie do tego wyroku zob. R. Perent, Marques notoirement connues, s. 160–161. 37 Wyr. CA w Bourges z 28.1.1958 r., PI 1959, s. 32, „Singer”. 38 Zob. również wyr. CA w Paryżu z 3.11.1958 r., Ann. propr. ind. 1959, s. 24, „Lu”. Zgodnie z wyrokiem nie można tolerować, by osoby trzecie mogły, powołując się na wąsko rozumianą zasadę specjalizacji, korzystać z renomy znaku cieszącego się wielką sławą, w celu sprzedaży pod tą nazwą towarów mniej lub bardziej podobnych kupującym zmylonym co do ich pochodzenia, i tym samym zmniejszać wartość znaku towarowego w następstwie używania zbyt częstego i zbyt zróżnicowanego, czy wywoływać jeszcze większą szkodę, gdy sprzedawane przedmioty nie są jed- nakowej jakości. 39 Wyr. CA w Nancy z 26.6.1974 r., Ann. propr. ind. 1975, s. 161, JCP 1975, s. 18178, z glosą G. Bonet, „Anne de Solène”. 21 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego był uważany za znak prestiżowy40. Szkoda dla wizerunku znaku stanowi cen- tralny punkt orzeczenia41. 20. Szkoda polegająca na osłabieniu wizerunku znaku na skutek zaistnie- nia ryzyka konfuzji sensu largo podlegała sankcjom także w innych krajach. Jak podnosił J. Wolff, pomimo stosowania przez sądy niemieckie koncep- cji rozwodnienia, którą omówimy poniżej, sądy jeszcze częściej opierały roz- strzygnięcia dotyczące uzurpacji znaków sławnych, odwołując się do koncep- cji ryzyka konfuzji w szerokim znaczeniu, przejawiającym się w wyobrażeniu odbiorców o istnieniu związków pomiędzy przedsiębiorstwami. Szkoda dla uprawnionego do znaku sławnego wyrażała się w wyrządzeniu uszczerbku dla reputacji znaku w sytuacji, w której towary osoby trzeciej były gorszej jakości42. Idea degradacji wizerunku znaku związana z ryzykiem konfuzji sensu largo była również obecna w orzecznictwie holenderskim. Zgodnie z wyrokiem z 8.12.1948 r. użycie znaku papierosów „Players” przez producenta słodyczy w kształcie papierosów, pomimo braku konfuzji, szkodziło renomie znaku z uwagi na fakt, że opakowanie słodyczy było złej jakości. Podobnie w orzecze- niu z 5.5.1953 r. użycie znaku „Lucky Smile” dla gum do żucia zostało uznane za wyrządzające szkodę uprawnionemu do znaku „Lucky Strike”, jeśli towary pozwanego były gorszej jakości. W świetle wyroku towary uprawnionego do znaku „Lucky Strike” utraciłyby poważanie w oczach odbiorców, w konse- kwencji sprzedałby on ich mniej niż wcześniej. Wartość znaku uległaby zatem zmniejszeniu, bowiem znak miałby mniejsze oddziaływanie reklamowe43. 2. Szkoda dla siły atrakcyjnej znaku towarowego pomimo braku ryzyka konfuzji 21. Drugi rodzaj przypadków użycia znaków renomowanych, które podle- gały sankcjom poza granicami specjalizacji stanowią hipotezy, w których, po- mimo nieistnienia ryzyka konfuzji u odbiorców, przypisanie sławnego znaku do towaru osoby trzeciej wyrządzało szkodę dla siły atrakcyjnej znaku. Przy- padki te obejmują dwie formy szkody dla znaku, które w doktrynie często okre- śla się mianem „rozwodnienia” (zob. pkt A) oraz „degradacji” (zob. pkt B). 40 Odnośnie do tego wyroku zob. H. Portet, Les marques notoirement, s. 192. 41 W nowszym orzecznictwie zob. wyr. CA w Paryżu z 21.2.1989 r., PIBD 1989, Nr 461, III, s. 450, „American Express”, dotyczący używania znaku towarowego „American Express” dla ubrań. Zgodnie z wyrokiem takie wykorzystanie renomy znaku prowadzi do zmniejszenia jego prestiżu. 42 J. Wolff, Non-competing goods, s. 588. 43 Za: L. Wichers Hoeth, Étude comparative, s. 144–145. 22 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... Koncepcje te są u źródła dwóch postaci naruszenia prawa do znaku renomo- wanego, które dzisiaj ustawodawca obejmuje sankcjami – szkody dla odróż- niającego charakteru i szkody dla renomy znaku. Choć sądy częściej orzekają dziś degradację, wykażemy, że początki rozszerzonej ochrony znaku towaro- wego wiążą się przede wszystkim z teorią rozwodnienia. A. Rozwodnienie znaku towarowego 22. Teoria rozwodnienia pozwala przyznać szczególną ochronę znakowi renomowanemu przeciw banalizacji charakteru odróżniającego. Początkowo koncepcja pojawiła się w orzecznictwie niemieckim (zob. pkt a). Później zo- stała rozwinięta w doktrynie anglosaskiej (zob. pkt b) i odniosła pewien sukces w innych krajach europejskich (zob. pkt c). Wypada podkreślić, że idea roz- wodnienia wychodzi z założenia, że nie istnieje ryzyko konfuzji co do pocho- dzenia towarów44. Tymczasem zobaczymy, że koncepcja ta została w pewnym sensie wynaturzona przez orzecznictwo w niektórych krajach, które łączyło rozwodnienie z ryzykiem konfuzji sensu largo. a. Źródła teorii rozwodnienia w orzecznictwie niemieckim 23. Teoria rozwodnienia ma swoje źródło w orzecznictwie niemieckim z lat 20. XX w. Wypada w szczególności przywołać orzeczenia z 11.4.1923 r. dotyczące użycia słynnego znaku perfum „4711” przez producenta pończoch oraz z 11.9.1924 r. dotyczące reprodukcji znaku „Odol”, znanego w odniesie- niu do płynów do mycia zębów, przez producenta sztućców45. W obu sprawach nie było mowy o ryzyku konfuzji46. Sąd w sprawie „Odol” uznał, że „Odol” sta- nowi w rzeczywistości slogan (Schlagwort), który zdobył siłę reklamową wy- kraczającą poza zwyczajową rolę znaków towarowych, tak że ktokolwiek widzi lub słyszy słowo „Odol”, myśli o płynach do mycia zębów. Uprawniony do znaku ma zatem interes w tym, aby znak nie został rozwodniony. Znak utra- ciłby bowiem swoją siłę reklamową, gdyby każdy mógł go używać dla ozna- czenia różnych towarów, choćby były one niepodobne. W ocenie sądu takie przywłaszczenie owoców cudzej pracy jest sprzeczne z uczciwymi zwyczajami. Gdyby każdy mógł używać wyrażenia „Odol”, znak „Odol” utraciłby wartość Por. E.D. Offner, International trademark protection, Nowy Jork 1965, s. 75. 45 Za: L. Baeumer, La protection de la marque de haute renommée en droit français et en 44 L. Wichers Hoeth, Étude comparative, s. 150; D. Brandt, La protection élargie, s. 155. droit allemand, Rev. Inter. Dr. Comparé 1962, s. 550. 46 R. Perent, Marques notoirement, s. 167. 23 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego dla uprawnionego47. W cytowanych orzeczeniach użycie słynnych oznaczeń przez osoby trzecie podlegało sankcjom z powodu istnienia ryzyka rozwodnie- nia charakteru odróżniającego znaków (Verwässerung). To orzecznictwo po- zwoliło niemieckiej doktrynie rozwinąć teorię Verwässerungsgefahrt, czyli nie- bezpieczeństwa rozcieńczenia znaków cieszących się renomą48. Pojęcie rozwodnienia pojawiło się na nowo w orzecznictwie niemieckim po II wojnie światowej w wyroku z 14.5.1952 r. dotyczącym uzurpacji znaku „Kaffee Hag”49. W tę linię orzeczniczą wpisuje się również wyrok niemieckiego Sądu Federalnego z 11.11.1955 r. w sprawie „Magirus”. Sąd stwierdził w nim, że ryzyko osłabienia znaku nie jest związane z niebezpieczeństwem wprowa- dzenia w błąd, które mogłoby zostać wywołane u odbiorców na skutek użycia podobnych oznaczeń. Znaki cieszące się wysoką renomą, czyli ogólnie znane poza kręgiem kupujących, muszą podlegać ochronie, nawet jeśli nie istnieje ryzyko konfuzji u odbiorców z racji różnic pomiędzy towarami, przed użyciem znaków identycznych i podobnych. Ich użycie może bowiem wyrządzić szkodę dla unikalności znaku towarowego na rynku i w konsekwencji dla siły jego przyciągania, którą ten zawdzięcza owej unikalności50. b. Rozwój teorii rozwodnienia w doktrynie anglosaskiej 24. Teoria rozwodnienia została następnie rozwinięta w doktrynie anglosa- skiej przez amerykańskiego prawnika F. Schechtera, który w słynnym artykule z 1927 r. opowiedział się za przyznaniem szczególnej ochrony znakom towa- rowym mającej na celu zachowanie ich charakteru odróżniającego niezależ- nie od ryzyka konfuzji w świadomości odbiorców. F. Schechter podkreślał, że obok podstawowej funkcji, jaką pełni znak towarowy, polegającej na wskazy- waniu handlowego pochodzenia towarów, znak ma również na celu stymulo- wanie zakupów przez wpływ na wybory konsumentów. Autor uznał klasyczną ochronę znaku towarowego za nieadekwatną, bowiem ignorującą ten pod- stawowy aspekt istoty znaku51. Za archaiczne F. Schechter uznawał założenie, zgodnie z którym prawo znaków towarowych miało opierać się na ochronie funkcji odróżniającej i że w konsekwencji uprawniony mógł ponieść szkodę 47 Zob. G. Dassas, L’élargissement de la protection, s. 155. Odnośnie do tego wyroku zob. rów- nież J. Wolff, Non-competing goods, s. 588. 48 Zob. L. Baeumer, La protection de la marque, s. 550–551. 49 Za: M.-A. Pérot-Morel, L’extension de la protection des marques notoires, RTD com. 1966, 50 Za: R. Perent, Marques notoirement, s. 171. 51 F.-I. Schechter, The rational basis of trademark protection, Harv. L. Rev. 1927, vol. XL, s. 818. s. 33. 24 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... wyłącznie w przypadku zaistnienia ryzyka konfuzji. Podnosił, że w nowocze- snej gospodarce znak towarowy ma za zadanie już nie wskazanie handlowego pochodzenia towaru, ale wytworzenie i utrzymanie nawyku (creation and re- tention of custom) wśród klienteli52. Tym samym F. Schechter stwierdził, że użycie znaku przez nie-konkuren- tów może być równie szkodliwe dla uprawnionego. Szkodę stanowić miało rozwodnienie (whittling away) znaku towarowego. Wedle autora im bardziej znak jest odróżniający lub unikalny, tym mocniej oddziałuje na odbiorcę, w konsekwencji tym bardziej uzasadniona jest potrzeba ochrony przed osła- bieniem skojarzenia znaku z towarem, dla którego ten był początkowo uży- wany53. Należy jednak zaznaczyć, że F. Schechter proponował wzmocnioną ochronę niekoniecznie dla znaków sławnych, ale dla znaków „wymyślonych, arbitralnych lub fantazyjnych”54. 25. Koncepcja F. Schechtera była wielokrotnie krytykowana w doktrynie anglosaskiej za próbę tworzenia prawa własności do znaku „wymyślonego, ar- bitralnego lub fantazyjnego”, na wzór prawa autorskiego czy patentu55. W oce- nie J. Wolffa teoria F. Schechtera była nazbyt rewolucyjna, bowiem prowadziła do porzucenia przesłanki ryzyka konfuzji, na której oparte było amerykańskie prawo znaków towarowych oraz nieuczciwej konkurencji. Autor uważał, że ten sam cel mógł być osiągnięty, opierając się na koncepcji ryzyka konfuzji sensu largo, którą w orzecznictwie amerykańskim zastosowano w sprawie „Vo- gue” czy w orzecznictwie angielskim w sprawie „Kodak”56. Pomimo głosów krytycznych wobec teorii F. Schechtera, w znaczącym stop- niu wpłynęła ona na rozwój koncepcji rozwodnienia, którą ostatecznie przyjął ustawodawca. Zresztą przywołanie prac F. Schechtera przez rzecznika general- 52 Tamże, s. 822. 53 Tamże, s. 825. 54 Koncepcja ta została niedawno zaaprobowana przez jednego z autorów, który podważa zasadę specjalizacji i uważa, że każdy znak unikalny powinien cieszyć się całkowitą ochroną przed użyciem dla wszelkich towarów. D. Friedmann, The uniqueness of the trade mark: a critical ana- lysis of the specificity and territoriality principles, EIPR 2016, vol. 38, Nr 11, s. 677 i n. 55 Zob. I. Simon Fhima, Dilution by blurring: a conceptual roadmap, IPQ 2010, Nr 1, s. 48 i n. Autorka przedstawia różne teorie ochrony znaków renomowanych wypracowane w doktrynie anglosaskiej. 56 J. Wolff, Non-competing goods, s. 602–603. Na temat spraw „Vogue” i „Kodak” zob. wyżej Nb. 17. 25 Rozdział I. Reżim szczególnej ochrony znaku renomowanego nego F.G. Jacobsa w sprawie „Adidas Salomon”, jako pierwszego autora, który opisał teorię rozwodnienia, świadczy o jego znaczeniu57. 26. W Stanach Zjednoczonych jedną z pierwszych spraw, w których sąd odwołał się do koncepcji rozwodnienia, była sprawa „Tiffany”, w której słynny producent biżuterii pozwał producenta filmowego. Sąd, wyraźnie zainspiro- wany pracami F. Schechtera, podkreślił, że w tego typu sprawach, dotyczących użycia znaków dla towarów niekonkurencyjnych, szkoda polegała na stopnio- wej banalizacji lub też rozproszeniu tożsamości (gradual wittling away or di- spersion of the identity) znaku towarowego58. 27. Do teorii F. Schechtera nawiązał następnie R. Callmann, który podkreślił różnice pomiędzy hipotezą ryzyka konfuzji oraz rozwodnienia i zaproponował stosowanie koncepcji rozwodnienia w braku niebezpieczeństwa pomyłki co do pochodzenia towarów. Według tego niemiecko-amerykańskiego autora roz- wodnienie polega na zacieraniu się znaku, co prowadzi powoli, lecz skutecznie do zniszczenia unikalności i wyjątkowości znaku, w efekcie osłabiając jego siłę reklamową59. W ślad za F. Schechterem, R. Callmann ograniczał ochronę cha- rakteru odróżniającego znaków sławnych do znaków unikalnych i silnie dys- tynktywnych60. c. Recepcja teorii rozwodnienia w Europie 28. Poza Niemcami koncepcja rozwodnienia cieszyła się pewnym powo- dzeniem też w innych krajach europejskich. Doskonały przykład wyroku, w którym zastosowana została teoria rozwodnienia, odnajdujemy w polskim orzecznictwie okresu międzywojennego. W wyroku z 4.10.1938 r. Sąd Okrę- gowy w Nowym Sączu uznał powództwo uprawnionego do znaku przedsta- wiającego młynek do kawy zarejestrowanego dla kawy przeciw producentowi nici do szycia, który użył oznaczenia61. Z uwagi na długoletnią eksploatację 57 Opinia rzecznika generalnego F.G. Jacobsa w sprawie C-408/01, „Adidas Salomon”, pkt 37. Ponadto rzecznik generalny przywołał tytułem przykładu amerykański model ochrony przed roz- wodnieniem. W doktrynie amerykańskiej ten fragment opinii został uznany za zaskakujący, bo- wiem F. Schechter oparł swoją koncepcję na orzecznictwie niemieckim. Zob. J.T. McCarthy, Dilu- tion of a trademark: European and United States law compared, TMR 2004, Nr 94, s. 1165–1166. 58 Za: D.S. Welkowitz, Trademark dilution, s. 10. Przy czym warto zauważyć, że w wy- roku „Tiffany” pojawia się również kwestia ryzyka konfuzji. Zob. J. Wolff, Non-competing goods, s. 601–602. 59 The dilution presages a process of attrition that slowly but surely destroys the uniqueness or singularity of a trademark – R. Callmann, Unfair competition, s. 448. 60 Tamże, s. 461. 61 Wyr. SO w Nowym Sączu z 4.10.1938 r., WUP 1938, Nr 12, poz. 93, I C 180/28, PI 1939, s. 99. 26 § 1. Ewolucja reżimu szczególnej ochrony znaku... znaku sąd uznał znak za powszechnie znany i mogący wskazywać pochodze- nie towaru od uprawnionego, by następnie stwierdzić, że szkoda, jaką upraw- niony mógł ponieść, polegała na rozwodnieniu siły przyciągania znaku. Zgod- nie z wyrokiem wizerunek młynka do kawy utraci swoją siłę odróżniającą, jeśli będzie używany przez różne przedsiębiorstwa dla oznaczenia towarów o róż- nym charakterze. W konsekwencji zachodzi ryzyko rozcieńczenia odróżnia- jącego charakteru znaku62. Sąd zastosował w sposób przykładowy koncepcję rozwodnienia. Wartość atrakcyjna znaku jest tu bowiem powiązana z jego zna- jomością wśród odbiorców, a nie szczególnym wizerunkiem, jaki znak miałby reprezentować. Szkoda polega przy tym wyraźnie na banalizacji charakteru odróżniającego znaku. 29. Jak zauważył D. Brandt, w przeciwieństwie do orzecznictwa innych kra- jów, w tym orzecznictwa niemieckiego, sądy francuskie stosowały teorię roz- wodnienia wąsko, jedynie jako konsekwencję ryzyka konfuzji63. Tymczasem francuska doktryna trafnie opisywała istotę rozwodnienia. M.-A. Pérot-Morel tłumaczyła, że w razie równoczesnego używania znaku, nawet pomimo braku ryzyka konfuzji, dochodzi do zniekształcenia skojarzeń, na których opiera się wartość znaku towarowego. W istocie, jeśli jedno oznaczenie odnosi się do wielu towarów o różnej naturze, skojarzenie, jakie znak spontanicznie wywo- łuje w świadomości obiorcy, a tym samym siła oddziaływania znaku, ulega znacznemu osłabieniu. Ponadto fascynacja, jaką wywołuje unikalność znaku, zanika, gdy znak staje się oznaczeniem używanych powszechnie. To co banalne nie ma bowiem takiej samej siły przyciągania. W konsekwencji wartość znaku ulega zmniejszeniu64. Nawiązanie do koncepcji rozwodnienia można odnaleźć w wyroku Sądu Apelacyjnego w Paryżu z 3.11.1958 r. dotyczącym sprawy, w której upraw- niony do sławnego znaku ciastek „Lu” pozwał producenta sucharków uży- wającego oznaczenia „Luc”65. W świetle wyroku jest nie do zaakceptowania, by osoby trzecie mogły korzystać z renomy znaku cieszącego się powszechną znajomością w celu sprzedaży własnych towarów kupującym wprowadzonym w błąd co do pochodzenia, osłabiając tym samym wartość znaku poprzez zbyt częste i zbyt zróżnicowane używanie oznaczenia. 62 Na temat tego wyroku zob. D. Brandt, La protection élargie, s. 185–186; J. Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Warszawa 2001, s. 178. 63 D. Brandt, La protection élargie, s. 137 i n. 64 M.-A. Pérot-Morel, L’extension de la protection, s. 30. 65 Wyr. CA w Paryżu z 3.11.1958 r., Ann. propr. ind. 1959, s. 24, „Lu”. Zob. G. Dassas, L’élar- gissement de la protection, s. 176. 27
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Naruszenie prawa ochronnego na renomowany znak towarowy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: