Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00282 007380 13828006 na godz. na dobę w sumie
Następstwo prawne treści cyfrowych na wypadek śmierci - ebook/pdf
Następstwo prawne treści cyfrowych na wypadek śmierci - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 315
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-812-8703-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Monografia stanowi uzupełnione i zaktualizowane wydanie rozprawy doktorskiej obronionej w 2018 r. na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. W opracowaniu autor podejmuje problematykę następstwa prawnego treści cyfrowych na wypadek śmierci użytkownika usług internetowych, w ramach aktywności użytkowników w serwisach społecznościowych, usługach poczty email, a także usługach chmury internetowej. Celem monografii jest odpowiedź na pytanie o dopuszczalność następstwa prawnego treści cyfrowych mortis causa w świetle obowiązujących przepisów prawa polskiego, a także zdiagnozowanie problemów, wyjaśnienie i rozstrzygniecie ewentualnych wątpliwości w tej kwestii.

Przeprowadzone w pracy badania zostały poparte analizą aktów prawnych prawa polskiego oraz prawa europejskiego, a także aktów typu soft law opublikowanych w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Do tego celu została wykorzystana również specjalistyczna literatura zawarta w szczególności w systemach prawa, komentarzach, opracowaniach monograficznych, artykułach, czasopismach naukowych oraz podręcznikach akademickich.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia treści cyfrowe § 1. Historia i pojęcie Internetu Wydaje się, że obecnie każdy potrafi w jakiś sposób opisać i wytłumaczyć czym jest Internet, ponieważ jest to medium, z którego ludzie korzystają na co dzień, choć obecnie może już nie tylko w celu wyszukania konkretnej informa- cji, ale również do wymiany informacji z innymi ludźmi – komunikacji. Dzięki Internetowi możliwe jest szybkie pozyskiwanie, gromadzenie i przechowywa- nie informacji, a od kilkunastu lat również wytwarzanie i wymiana informacji w niespotykanej dotąd skali. Globalny charakter Internetu pozwala w łatwy i szybki sposób na nawiązanie komunikacji pomiędzy osobami bez ich fizycz- nej obecności. Nie będzie ryzykownym stwierdzenie, że dla wielu osób Internet stał się sposobem na życie i szansą na jego rozwój. Bez tego medium utrud- nione byłoby prowadzenie działalności naukowej, kulturalnej, czy politycznej. Z kolei niektóre sposoby prowadzenia działalności zawodowej czy gospodar- czej byłyby niemożliwe, ponieważ dzięki Internetowi powstały nowe, niespo- tykane dotąd obszary, w których można prowadzić biznes. Trudno również nie dostrzec, że szybka wymiana informacji i możliwość komunikacji na odległość pozytywnie wpłynęła na wiele dziedzin życia społecznego, edukację, naukę oraz sztukę, gospodarkę, politykę, kulturę, a także możliwość sprawniejszego kontaktu z administracją publiczną i sądami1. Internet, oprócz możliwości ko- rzystania z zasobów informacyjnych i komunikacji za pomocą poczty elektro- nicznej, komunikatorów internetowych, czy video-rozmów, pozwala również na wymianę plików video, muzycznych, graficznych, czy chociażby dokumen- tów elektronicznych. Niemniej, wraz z rozwojem Internetu i przeniesieniem 1 Por. W.J. Kocot, Wpływ internetu na prawo umów, Warszawa 2004, s. 13; J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów. Szanse i zagrożenia elektronicz- nego przetwarzania danych w obrocie prawnym i działaniu administracji, Warszawa 2009, s. 322; J. Barta, R. Markiewicz, Internet a prawo, Kraków 1998, s. 11. 21 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... niektórych aktywności człowieka do świata online pojawiają się również pewne niespotykane dotąd zagrożenia oraz nowe pola do naruszeń obowiązującego prawa. Wśród poruszanych w literaturze problemów i zagrożeń związanych z aktywnością obywateli w Internecie, pojawiają się w szczególności problemy związane z ochroną danych osobowych, prywatnością, ochroną własności in- telektualnej, ochroną własności wirtualnej, potrzebami ochrony konsumen- tów, czy zjawiskiem cyberprzestępczości. Powyższe z kolei wymusza na usta- wodawcy konieczność ciągłych zmian w prawie lub dostosowywanie istnieją- cych norm do zmieniających się potrzeb2. W literaturze można spotkać się z wieloma definicjami pojęcia Internet, niemniej z uwagi na wykorzystywanie tego pojęcia w różnych aspektach oraz fakt dynamicznego rozwoju tego medium, trudno wskazać jedną i właściwą definicję pojęcia Internet. Zgodnie ze słownikową definicją Internet (skrót od ang. International network – międzynarodowa sieć) lub od ang. interconnect – łączyć, połączyć), to ogólnoświatowy i dynamicznie rozwijający się system po- wiązanych sieci komputerowych, za pomocą którego oferowane są usługi jak np. zdalne logowanie się użytkowników, przesyłanie plików, poczta elektro- niczna, WWW oraz grupy dyskusyjne3. W literaturze wskazuje się, że Internet to największa i najpopularniejsza, globalna oraz otwarta sieć informatyczna, za pomocą której połączone są miliony serwerów, poprzez które z kolei połą- czone są setki milionów komputerów użytkowników i lokalnych sieci kompu- terowych z różnych krajów świata4. Wydaje się, że przywołane wyżej definicje prawidłowo oddają istotę pojęcia Internetu oraz wskazują funkcjonalność tego medium, w wystarczającym na potrzeby niniejszej publikacji zakresie. Wątpliwości i problemy, poruszane w związku z następstwem prawnym treści cyfrowych, nie były obecne od początku istnienia Internetu. Zagadnie- nia poruszane w niniejszej publikacji dotyczą zjawisk będących następstwem rozwoju Internetu na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, niemniej jednak na- leży przynajmniej w skrócie przybliżyć historię rozwoju Internetu, co pozwoli na lepsze zrozumienie problemów sygnalizowanych w niniejszym opracowa- niu oraz unaoczni w jaki sposób problem następstwa prawnego cyfrowych dóbr w ogóle powstał. 2 Zob. K. Chałubińska-Jentkiewicz, M. Karpiuk, Prawo nowych technologii. Wybrane zagad- nienia, Warszawa 2015, s. 41; P. Podrecki, w: Prawo Internetu, pod red. P. Podereckiego, Warszawa 2004, s. 17. 3 Zob. B. Pfaffenberger, Słownik terminów komputerowych, s. 111. 4 Por. J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów, s. 323−327; W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 16. 22 § 1. Historia i pojęcie Internetu W literaturze przyjmuje się, że początki Internetu sięgają lat 60. XX w., kiedy agencja do spraw zaawansowanych projektów badawczych w Stanach Zjednoczonych Ameryki (ARPA)5 zbudowała pierwszą sieć dla zastosowań militarnych i nazywano ją wówczas ARPA-NET6. Ówczesna sieć była wyko- rzystywana w celach komunikacyjnych, co pozwalało na interaktywną wy- mianę informacji oraz wyników badań naukowych pomiędzy mniejszymi sie- ciami. Wskazuje się, że następnie prowadzono prace nad rozszerzeniem sieci i jej funkcjonalności, co pozwoliło na przyłączenie do sieci odległych centrów komputerowych umożliwiając tym samym wzajemne korzystanie ze sprzętu i oprogramowania, a także dzielenie wspólnych baz danych, pamięci dyskowej oraz wykorzystywanie mocy obliczeniowej komputerów dostępnych w sieci. W latach 70. stworzono pierwsze połączenie transatlantyckie poprzez przyłą- czenie specjalnymi łączami satelitarnymi sieci z Wielkiej Brytanii i Norwegii, a następnie dołączano kolejne ośrodki. W 1975 r. dokonano zmiany statusu sieci ARPA-NET z eksperymentalnej na użytkową i wówczas przekazano sieć pod zarząd DCA (Defense Comunications Agency)7. Kolejno w 1981 r. wprowa- dzono projekt BITNET pozwalający na łączenie się centrów komputerowych na świecie, a na 1983 r. datuje się powstanie EARN (Europe Academic Rese- arch Netware), który był europejskim przedłużeniem BITNET’u8. Następnie podkreśla się, że rozpoczął się proces upowszechniania się Internetu. Istnie- jącą sieć rozdzielono na dwie części – wojskową (MILITNET) oraz cywilną (ARPANET), z uwagi na przyłączenie się coraz większej liczby lokalnych sieci komputerowych, w tym instytucji niezwiązanych z wojskiem, czyli uniwersy- tetów i innych instytutów naukowych9. Powyższe wiązało się również z prze- kazaniem przez amerykańskich naukowców protokołu TCP/IP na potrzeby cywilne, co pozwoliło na przyłączenie do sieci licznych komputerów10. W lite- raturze wskazuje się, że w 1988 r. Amerykanie sfinansowali i uruchomili szybki rdzeń Internetu (backbone), który połączył główne gałęzie amerykańskiej sieci 5 Advanced Research Project Agency (ARPA) była główną agencją Departamentu Obrony w Stanach Zjednoczonych Ameryki. 6 Por. R. Cohen-Almagor, Internet History, International Journal of Technoethics 2011, Nr 2, s. 46; M. Pękala, Wybrane zagadnienia informatyki, Kraków 2006, s. 96; J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów, s. 332; W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 19; J.P. Hopkins, Afterlife in the Cloud: Managing a Digital Estate, Hastings Science And Technology Law Journal 2013, vol. 5/2, s. 212–213. 7 Zob. J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów, s. 332. 8 Zob. W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 19; R. Cohen-Almagor, Internet History, s. 52. 9 Zob. J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów, s. 332. 10 Zob. W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 19. 23 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... (NSFNET). Kolejno powstały niezależne od NSFNETu sieci, które nie były związane wyłącznie z działalnością naukową, a pojawienie się niezależnych dostawców Internetu dało możliwość podłączenia do sieci Internet prywatne przedsiębiorstwa, jak i gospodarstwa domowe. Sieć NSFNET formalnie zlikwi- dowano w 1995 r., gdyż uznano za niecelowe utrzymywanie rozdziału sieci wykorzystywanej w celach naukowych oraz tej, wykorzystywanej komercyjnie, dlatego fragmenty rdzenia NSFNETu przydzielono komercyjnym dostawcom Internetu11. Podkreśla się, że na powyższych działaniach nie zakończył się jed- nak rozwój sieci Internet, który w zasadzie trwa po dzień dzisiejszy. Niemniej jednak wart odnotowania jest fakt, że w 1999 r. opublikowano protokół WAP (Wirless Access Protocol), który umożliwił przesyłanie danych z Internetu do sieci telefonii bezprzewodowej GSM, co w konsekwencji pozwoliło na rozsze- rzenie sieci Internet i wykorzystywanie jej również poza sieciami ściśle kom- puterowymi12. Jeżeli chodzi o rozwój Internetu w Polsce, to początek sieci Internet da- tuje się na 1977 r. Datę tę określa się jako początek komputeryzacji Mini- sterstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, co w późniejszym czasie poskutko- wało powstaniem Międzyuczelnianej Sieci Komputerowej. Kolejno w 1983 r. uruchomiono w Polsce pierwszą sieć, która połączyła ośrodki akademickie w Warszawie, Wrocławiu i Gliwicach13. W 1990 r. przyjęto Polskę do systemu EARNet, a w 1992 r. Telekomunikacja Polska SA oddała do użytku sieć pakie- tową POLPAC. Utworzona, mocą decyzji przewodniczącego KBN, w 1993 r. sieć NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) została w 1995 r. połą- czona z POLPAC, co pozwoliło na wprowadzenie usług internetowych dla abo- nentów sieci zarządzanej przez Telekomunikację Polską SA14. Równolegle do TPSA połączenie internetowe wprowadzało na rynek przedsiębiorstwo ATM działające pod firmą IKP (Internet Komercyjny w Polsce), a w późniejszym czasie pojawili się również inni dostawcy Internetu. Podkreśla się, że w kolej- nych latach powstają pierwsze portale internetowe jak chociażby Wirtualna Polska oraz OptimusNet – później Onet15. W ramach dalszego rozwoju portali 11 Zob. J. Janowski, Technologia informacyjna dla prawników i administratywistów, s. 332. 12 Ibidem. 13 Ibidem, s. 333. 14 Por. W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 20; J. Janowski, Technologia informacyjna dla praw- ników i administratywistów, s. 333. 15 Zob. S. Czubkowska, Historia 20 lat internetu w Polsce, Gazeta Prawna, http://www.gazeta prawna.pl/wiadomosci/artykuly/538332,historia-20-lat-internetu-w-polsce.html (dostęp: 4.12.2016 r.). 24 § 1. Historia i pojęcie Internetu internetowych pojawią się możliwości założenia bezpłatnych kont poczty elek- tronicznej, internetowe sklepy, czy internetowe komunikatory umożliwiające wymianę wiadomości na odległość. W ten sposób Internet stał się medium, z którego na co dzień korzystają miliony użytkowników. Przywołane wyżej najważniejsze fakty z historii po- wstawania Internetu na świecie i w Polsce, nie oddają w pełni całokształtu jego potencjału i funkcjonalności. Z uwagi na fakt, że to właśnie coraz to nowe moż- liwości korzystania z Internetu rodzą wiele problemów prawnych, to należy w skrócie przytoczyć historię rozwoju i powstawania coraz to nowych funkcji oraz sposobów wykorzystywania Internetu. W literaturze wskazuje się, iż wiele lat upłynęło od powstania pierwszej przeglądarki WWW (World Wide Web)16, która w 1990 r. pozwalała na ko- rzystanie z sieci Internet. Możliwości zarezerwowane wcześniej wyłącznie dla specjalistów pozwalają obecnie na korzystanie z Internetu za pomocą WWW wszystkim posiadającym dostęp do sieci i to bez specjalistycznego oprogramo- wania oraz wiedzy na temat sieci i komputerów. Nie zagłębiając się szczegó- łowo w techniczne aspekty funkcjonowania WWW, należy wskazać że World Wide Web jest zbiorem rozproszonych w Internecie serwerów, za pomocą których zdalnym użytkownikom udostępniana jest zawartość stron interneto- wych. Podkresla się, że za pomocą przeglądarki internetowej komunikującej się z serwerem WWW przy pomocy protokołu HTTP (HyperText Transfer Protocol), możliwe jest zgłoszenie przez użytkownika żądania wyświetlenia za- wartości strony internetowej, natomiast internetowa przeglądarka odbiera in- formacje z serwera i odpowiada za wyświetlenie zawartości na ekranie konkret- nego urządzenia17. Zaznacza się, że początkowo strony internetowe (tzw. sta- tyczne) pozwalały jedynie na prezentację określonych informacji. Jednak po pewnym czasie, wobec coraz większej dostępności Internetu oraz zaintereso- waniem w kierunku komercyjnego wykorzystania tego rozwiązania, dostrze- żono potrzebę udoskonalania sposobu wyświetlania zamieszczonych na serwe- rach treści. Dodawano elementy multimedialne wzbogacające prezentowane treści, a także pojawiły się rozwiązania pozwalające na wymianę informacji po- między użytkownikiem Internetu i podmiotem prezentującym treści na stro- nie internetowej. Podkreśla się, że z upływem czasu, tworzono nowe języki 16 Zgodnie ze słownikową definicją pojęcie World Wide Web (WWW) to globalny system hi- pertekstowy wykorzystujący Internet jako mechanizm transportowy. Zob. B. Pfaffenberger, Słow- nik terminów komputerowych, s. 345–346. 17 Zob. J. Papińska-Kacperek, Usługi cyfrowe. Perspektywy wdrożenia, s. 38–39; D. Lubasz, Handel elektroniczny. Bariery, s. 261; W.J. Kocot, Wpływ internetu, s. 24–25. 25 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... programowania, wzbogacano możliwości internetowych aplikacji i wprowa- dzano coraz to nowsze rozwiązania włącznie z możliwością prezentacji ani- mowanych treści, które pozwalają na tworzenie interaktywnych programów i animacji np. gry Flash lub interaktywne formularze18. W literaturze wskazuje się, że okres rozwoju sieci WWW, o którym mowa powyżej, trwał mniej wię- cej do 2001 r. i określa się go obecnie mianem Web 1.0. Przedstawiona wy- żej technologia, pozwalająca prezentować treści w Internecie, charakteryzuje się brakiem możliwości ingerencji użytkownika Internetu w treści prezento- wane na stronie WWW, bowiem tylko podmioty zarządzające stroną interne- tową, mające dostęp do źródła witryny internetowej mają możliwość modyfi- kacji treści wyświetlanych na stronie. Z kolei użytkownicy mogą w zasadzie przeglądać lub pobierać prezentowane na stronie treści. Oznacza to, że przekaz treści pomiędzy ich autorem a użytkownikiem Internetu odbywał się w spo- sób jednostronny, choć wskazuje się, żę już wówczas pojawiły się narzędzia pozwalające na dzielenie się i wymianę informacji. Dla przykładu przytacza się tutaj wszelkiego rodzaju grupy dyskusyjne, które wraz z upływem czasu zostały przekształcone w internetowe fora i blogi19. Podkreśla się zatem, że po okresie funkcjonowania statycznych stron internetowych, które oczywiście do dzisiaj są wykorzystywane chociażby przez przedsiębiorstwa prywatne w ce- lach reklamowych lub instytucje rządowe, do dyspozycji użytkowników udo- stępniono nowe możliwości funkcjonowania w Internecie. Podkreśla się, że nowe tendencje tworzenia stron internetowych polegają, od strony technicznej, na możliwości pobierania odpowiednich danych z ser- wera na początku sesji, w chwili dostępu do strony internetowej. Z kolei po- brane dane są przetwarzane z wykorzystaniem urządzenia, z którego korzysta użytkownik, co eliminować ma konieczność każdorazowego odświeżania ca- łej strony internetowej w trakcie danej sesji20. Wskazuje się, że powyższe po- zwoliło na prezentowanie na stronach WWW dynamicznych treści, interak- tywnych aplikacji oraz możliwości współtworzenia i udostępniania treści przez użytkowników na stronach internetowych. Opisana wyżej tendencja została określona terminem Web 2.0, który w literaturze rozumie się jako narzędzia 18 Zob. J. Papińska-Kacperek, Usługi cyfrowe. Perspektywy wdrożenia, s. 40–41. 19 Por. A. Sidorczuk, A. Gogiel-Kuźmicka, Web 1.0, Web 2.0, czy może już Web 3.0? – narzędzia i technologie informacyjno-komunikacyjne stosowane na stronach WWW bibliotek technicz- nych szkół wyższych w Polsce, Biuletyn EBIB 2012, Nr 2, http://www.ebib.pl/images/stories/nu- mery/129/129_walkowska.pdf (dostęp: 23.11.2016 r.); B. Gregor, T. Kubiak, Pomiar mediów spo- łecznościowych WEB 1.0, a WEB 2.0, MINiB 2013, Nr 2, s. 4. 20 Zob. J. Papińska-Kacperek, Usługi cyfrowe. Perspektywy wdrożenia, s. 41–42. 26 § 1. Historia i pojęcie Internetu ułatwiające współpracę oraz dzielenie się informacjami np. serwisy społeczno- ściowe, a także serwisy służące publikowaniu materiałów video np. YouTube, czy wreszcie tzw. cloud computing, czyli udostępniane przez Internet opro- gramowanie pozwalające za pomocą internetowej aplikacji na wymianę pli- ków pomiędzy użytkownikami. Wśród funkcji charakterystycznych dla Web 2.0 wymienia się także blogi, internetowe fora, czy encyklopedie internetowe współtworzone przez użytkowników Internetu. Należy zaznaczyć, że pojęcie Web 2.0 definiuje się również poprzez wyliczenie cech, które są charaktery- styczne dla tego trendu. Jako najważniejsze cechy wskazuje się m.in.: interak- tywność polegającą na wykorzystaniu interaktywnych technik tworzenia stron internetowych, mechanizm wiki umożliwiający użytkownikom Internetu edy- towanie lub tworzenie nowych treści w danym serwisie za pomocą przeglą- darki internetowej, możliwość tworzenia grup pomiędzy użytkownikami In- ternetu, możliwości współdzielenia i współtworzenia treści z innymi użytkow- nikami Internetu oraz możliwości organizowania się użytkowników w ramach danego serwisu21. Trend nazywany Web 2.0 definiuje się również poprzez prze- ciwstawienie do Web 1.0. Istotną dla dalszych rozważań zmianą pomiędzy Web 1.0 a Web 2.0 jest przejście od biernej postawy użytkowników Internetu, ograniczającej się do przeglądania treści prezentowanych na stronach interne- towych (Web 1.0) do postawy czynnej/aktywnej, poprzez interakcję z treściami prezentowanymi na stronie i tworzeniu tych treści przez użytkowników (Web 2.0). Powyższa jakościowa i funkcjonalna zmiana korzystania z Internetu spo- wodowała pojawienie się szeregu problemów i zagrożeń nie tylko na gruncie prawa autorskiego, prawa prasowego, czy prawa kontraktów, ale również, choć może nie jest to w pierwszej chwili dostrzegalne, wielu problemów i wątpliwo- ści na gruncie prawa spadkowego. Chodzi mianowicie, o możliwość tworzenia i współtworzenia treści przez użytkowników Internetu, co nie było naturalnym i charakterystycznym za- chowaniem się użytkowników Internetu dla okresu określonego wyżej jako Web 1.0. Obecnie bowiem, wraz z powszechnym dostępem do Internetu i zmianą w funkcjonowaniu, tworzeniu i dostarczaniu treści dostępnych w In- ternecie, w znaczący sposób zmienił się sposób komunikowania, przechowy- wania i gromadzenia treści. Jak zostało wskazane na wstępie niniejszej pracy jeszcze w 2010 r. przeciętny użytkownik Internetu wytwarzał 3,3 mb danych 21 Por. B. Gregor, T. Kubiak, Pomiar mediów społecznościowych, s. 4–5; J. Papińska-Kacperek, Usługi cyfrowe. Perspektywy, s. 41–42. 27 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... dziennie i są to tylko te treści, które użytkownik samodzielnie wytwarza i udo- stępnia w sieci22. Nie obejdzie się w tym miejscu bez wyjaśnienia jednostek miary funkcjo- nujących w sieciach komputerowych. Pozwoli to na zobrazowanie jaką ilość danych użytkownicy wytwarzają każdego dnia. Należy wskazać, że Bit jest naj- mniejszą jednostką miary pojemności dysków i pamięci. Zwykle przyjmuje się, że 1 bajt to 8 bitów. Wskazuje się, że do oznaczenia większych ilości baj- tów stosuje się przedrostki dziesiętne układu SI, będące wielokrotnościami liczby 10 (103n), a zatem kilobajt (kilobyte, symbol kB) – 103 = 1000 bajtów, kolejno megabajt (megabyte, symbol MB) – 106 = 10002 = 1 mln bajtów, giga- bajt (gigabyte, symbol GB) – 109 = 10003 = 1 mld bajtów, a terabajt (terabyte, symbol TB) – 1012 = 10004 = 1 bilion bajtów23. Dla zobrazowania zaznacza się, że jeden znak zajmuje 1 bajt powierzchni dyskowej, co oznacza, że w przybli- żeniu jeden plik tekstowy o rozmiarze 1 kB zawiera 1024 znaków24. Trzeba również zaznaczyć, że na wytwarzane przez użytkowników dane, o których mowa wyżej, składa się wiele różnych działań podejmowanych przez użytkowników w sieci. Można do nich zaliczyć korzystanie z poczty e-mail, chodzi tutaj nie tylko o samą treść przesyłanej wiadomości, której „wielkość” można obliczyć na podstawie wpisanych znaków i określić w bajtach czy ki- lobajtach. Nie będzie odkryciem stwierdzenie, że do wiadomości e-mail moż- liwe jest dołączenie wszelkiego rodzaju załączników, w zasadzie wszystkich plików w postaci cyfrowej, od cyfrowej fotografii, pliku edytora tekstowego, zdigitalizowanych dokumentów, do plików wideo i całych programów kom- puterowych włącznie25. Dołączenie do wiadomości e-mail takiego załącznika znacznie zwiększa „wielkość” wiadomości e-mail, którą wówczas należy liczyć już w megabajtach, a nie w bitach czy kilobitach. Dodając do tego fakt, że przeciętny użytkownik Internetu wysyła kilka lub kilkanaście wiadomości e- mail dziennie, okazuje się, że każdego dnia użytkownicy wytwarzają dziennie ogromną ilość cyfrowych danych. Niemniej jednak działalność użytkowników w Internecie nie ogranicza się do wytworzenia kilku wiadomości e-mail dzien- nie. W podobny sposób należy traktować zmiany statusu w portalach społecz- nościowych, gdzie podobnie jak w przypadku wiadomości e-mail ilość znaków można przeliczyć na ilość wytwarzanych danych. Na powyższym nie kończy 22 Zob. E. Carroll, E. Romano, Your digital, s. 38. 23 Zob. M. Pękala, Wybrane zagadnienia, s. 18–19. 24 Zob. B. Pfaffenberger, Słownik terminów komputerowych, s. 127. 25 Zob. M. Pękala, Wybrane zagadnienia, s. 99. 28 § 2. Kwalifikacja prawna treści cyfrowych się jednak aktywność użytkowników Internetu. Coraz to nowe rozwiązania, in- ternetowe aplikacje, serwisy i portale ułatwiające, a wręcz zachęcające prostotą i całą paletą łatwych w obsłudze narzędzi, do publikowania przez użytkowni- ków treści w Internecie, skutkują tym, że użytkownicy Internetu mogą w sieci Internet publikować zdjęcia np. za pomocą portalu Facebook, przesyłać wy- tworzone przez siebie filmy, np. za pomocą portalu YouTube, przesyłać i prze- chowywać dokumenty tekstowe, czy prezentacje multimedialne np. za pomocą portalu Dropbox czy Google Drive. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że obecnie prawie każdy w swojej kieszeni ma telefon komórkowy, za pomocą którego wszelkie wskazane wyżej treści mogą być wytwarzane i automatycznie udostępniane we wspomnianych serwisach, a jako że za pomocą wspomnia- nych wyżej urządzeń, użytkownicy mogą wytwarzać treści coraz lepszej jako- ści to również wielkość dziennie wytwarzanych przez użytkowników danych jest coraz większa. Pojawia się zatem problem będący wynikiem korzystania przez użytkow- ników Internetu z wprowadzanych udogodnień charakterystycznych dla ak- tywności w ramach omówionego wyżej Web 2.0. Należy zatem odpowiedzieć na pytanie w oparciu o jakie kryteria zakwalifikować różnorodne pliki, dane, czy treści wytwarzane i udostępniane przez użytkowników w Internecie, co wydaje się być niezbędne dla późniejszych ustaleń w kontekście dziedziczenia tych treści. Czy będą to treści chronione prawem własności, prawem autor- skim, czy może są to dobra osobiste. A może, wytwarzane przez użytkowników treści stanowią pewien zbiór, mieszankę wszystkich lub niektórych ze wskaza- nych wyżej praw, które można określić zbiorczym określeniem treści cyfrowe. Z uwagi na powyższe wątpliwości, w kolejnym podrozdziale zostanie przed- stawiona możliwa kwalifikacja prawna wytwarzanych przez użytkowników In- ternetu treści, które w okresie nazwanym wcześniej okresem sieci Web 2.0, powstają w wyniku aktywności użytkowników w Internecie. § 2. Kwalifikacja prawna treści cyfrowych Jak już zostało wcześniej wskazane niektóre pliki lub dane wytwarzane i przesyłane do sieci lub przesyłane/współdzielone z innymi użytkownikami 29 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... Internetu mogą mieć charakter plików multimedialnych26. W związku z po- wyższym mogą to być np. wykonane przez użytkowników i umieszczone w sieci zdjęcia, filmy wideo lub nagrania dźwiękowe, ale także chociażby do- kumenty tekstowe. Poszukiwanie źródeł ewentualnych uprawnień do określo- nych w ten sposób treści należy zacząć od bezwzględnych praw rzeczowych i prawa własności. A zatem należy postawić pytanie, czy w kontekście wskaza- nych wyżej treści można mówić o prawie własności przysługującym użytkow- nikowi Internetu, który te treści wytwarza i udostępnia w Internecie. Na wstępie dla przypomnienia, należy wskazać, że w polskim systemie prawnym przedmiotem własności mogą być wyłącznie rzeczy w rozumieniu art. 45 KC. Zgodnie ze wskazanym przepisem rzeczami w rozumieniu Kodeksu cywilnego są tylko przedmioty materialne27. W tym miejscu pojawia się pro- blem, o którym była już mowa we wstępie niniejszej pracy, otóż treści, o któ- rych mowa powyżej, czyli zdjęcia, filmy wideo, nagrania dźwiękowe lub tek- sty umieszczone w sieci nie mają właściwości rzeczy w rozumieniu art. 45 KC. Oczywiście, nie oznacza to, że tego typu treści nie mają swojego analogowego odpowiednika, czyli klisza lub wywołana na papierze fotografia, materiał wi- deo na kasecie VHS, muzyka na płycie CD, czy w końcu odręcznie napisany lub wydrukowany na kartce papieru tekst. Niemniej jednak, treści umieszczone w sieci istnieją w postaci danych cyfrowych, a nie na materialnym nośniku, w stosunku do którego użytkownikowi przysługiwałoby prawo własności. Po- nadto istnieją również takie treści, które nie mają swojego analogowego odpo- wiednika i występują wyłącznie w postaci cyfrowej. Wytwarzane przez użyt- kownika treści, są dostępne wyłącznie w postaci cyfrowej, np., gdy użytkow- nik Internetu prowadzi blog, zamieszczane tam wpisy lub komentarze często mają postać wyłącznie cyfrową i przechowywane są na serwerach podmiotów trzecich. Kolejnym przykładem są wpisy na portalach społecznościowych lub wiadomości tekstowe wysyłane pomiędzy użytkownikami portali społeczno- ściowych takich jak Facebook lub Twitter, których, co do zasady, nie przecho- wuje się dodatkowo na dysku twardym komputera, a tym bardziej w postaci analogowej. Oznacza to, że tego typu treści nie można zakwalifikować w ka- tegoriach prawa własności i nie mogą być one również przedmiotem posiada- nia. W związku z powyższym, nasuwa się pytanie, czy praw do wytworzonych 26 Zgodnie ze słownikową definicją multimedia, to metoda prezentowania informacji używa- jąca wielu technicznych środków przekazu, takich jak np. tekst, dźwięk, grafika, wideo lub inte- rakcyjna praca użytkownika. Zob. B. Pfaffenberger, Słownik terminów komputerowych, s. 176. 27 Zob. J. Wasilkowski, Zarys prawa rzeczowego, Warszawa 1963, s. 8–9. 30 § 2. Kwalifikacja prawna treści cyfrowych przez użytkownika treści cyfrowych nie należy rozpatrywać w kategorii prawa użytkownika na dobrach niematerialnych chronionych przykładowo na grun- cie prawa autorskiego, ponieważ wskazane wyżej treści, naturalnie mogą koja- rzyć się z treściami o twórczym/artystycznym charakterze. A zatem, intuicyjnie nasuwa się spostrzeżenie, że będą one podlegały prawno-autorskiej ochronie. Należy zaznaczyć, że w kwestii prawno-autorskiej ochrony treści zamiesz- czanych przez użytkowników Internetu, decydujące znaczenie będzie miało ustalenie, czy konkretne zdjęcie, nagranie wideo, nagranie dźwiękowe lub do- kument tekstowy, będące przejawem działalności użytkowników w Interne- cie, można uznać na gruncie prawa autorskiego28 jako utwór. Jak wskazuje się w nauce prawa, nie ma tutaj znaczenia fakt, że określone dzieło wytworzone przez człowieka wyrażone pismem, dźwiękiem, czy obrazem ma cyfrowy cha- rakter29. Ustawodawca w art. 1 ust. 1 PrAut określił, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charak- terze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznacze- nia i sposobu wyrażenia (utwór)30. Na podstawie powyższego, w literaturze formułuje się trzy przesłanki, tzw. konieczne – cechy odróżniające utwór od innych rezultatów działalności człowieka. Dlatego jak się wskazuje w nauce prawa, rezultat działalności ludzkiej, aby mógł zostać określony jako utwór, musi spełniać łącznie następujące cechy: 1) powinien stanowić rezultat pracy człowieka; 2) powinien być przedmiotem działalności o charakterze twórczym, a także 3) powinien posiadać indywidualny charakter31. O ile w świetle powyższych przesłanek nie ma problemu ustalenie czy dane dzieło jest rezultatem pracy człowieka, to pozostałe dwie przesłanki są przed- 28 Ustawa z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 880 ze zm.). 29 Zob. J. Barta, R. Markiewicz, Internet a prawo, s. 112. Autorzy odnoszą się w tym miejscu do zdigitalizowanego utworu, niemniej jednak wydaje się, że nie ma przeciwskazań do możliwości określenia mianem utwór – dzieła powstałego wyłącznie w postaci cyfrowej. 30 Z kolei w art. 1 ust. 2 PrAut ustawodawca wskazuje, że przedmiotem prawa autor- skiego są w szczególności utwory: 1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe), 2) plastyczne; 3) fotograficzne; 4) lutnicze; 5) wzornictwa przemysłowego; 6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne; 7) muzyczne i słowno-muzyczne; 8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne; 9) audiowizualne (w tym filmowe). Wskazany przez ustawodawcę katalog ma charakter otwarty, co pozwala zaliczyć do kategorii utworu także dzieła multimedialne, gry komputerowe oraz bazy danych. 31 Zob. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, Warszawa 2016, s. 37 i n. 31 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... miotem sporów i pogłębionej analizy w nauce prawa oraz w naukach psycho- logicznych i filozoficznych32. W odniesieniu do przesłanki „twórczości, wska- zuje się, że konkretny rezultat działalności człowieka ma charakter kreacyjny, czyli wówczas gdy powstaje subiektywnie nowy wytwór intelektu”33. Podkre- śla się, że twórczość polega na wykreowaniu czegoś niepowtarzalnego i nieba- nalnego, nie może polegać zatem na naśladowaniu i charakteryzować się musi nowością rezultatu i samodzielnością twórcy34. Z kolei, ocena przesłanki indy- widualnego charakteru, odnosząca się do rezultatu działalności człowieka, po- lega na dokonaniu oceny czy istnieją w utworze właściwości związane z nie- powtarzalną osobowością człowieka35. Należy zatem postawić pytanie, czy wy- tworzone przez użytkowników treści, o których mowa na wstępie niniejszego akapitu, w świetle przywołanych przesłanek, będą podlegały ochronie na grun- cie PrAut. Jeżeli chodzi o wytworzone przez użytkowników i publikowane w sieci Internet fotografie, to należy zaznaczyć, że w nauce prawa wyróżnia się kilka płaszczyzn istnienia w fotografii przesłanek świadczących o jej twórczym charakterze36. Podkreśla się, że ustalenia faktyczne powinny dotyczyć takich aspektów jak sposób ukazania przedmiotu fotografowanego (w tym rodzaj techniki i sprzętu z jakiej korzystał twórca), co może wskazywać na indywi- dualne, przemyślane i nieprzypadkowe wyrażenie przedmiotu fotografii. Ko- lejną z badanych płaszczyzn może być ustalenie zastosowanej techniki przy powstawaniu fotografii, a także późniejszy proces obróbki zdjęcia. Wskazuje się również na konieczność zbadania sposobu w jaki został ukazany fotogra- fowany przedmiot, w szczególności wykorzystanie walorów czarno-białej fo- tografii, szczególne operowanie kolorem przy fotografii kolorowej, czy sposób operowania światłem. Co do samego fotografowanego przedmiotu, zwraca się również uwagę na wybór przedmiotu fotografii, jego sposób ustawienia lub aranżacji sytuacji, która ma być uwidoczniona na fotografii37. Powyższe ozna- cza, że sama umiejętność posługiwania się aparatem fotograficznym nie czyni 32 Zob. E. Ferenc-Szydełko, w: Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, pod red. E. Ferenc-Szydełko, Warszawa 2011, s. 9–12. 33 Zob. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, 2016, s. 49. 34 Zob. L. Jaworski, Utwór jako przedmiot prawa autorskiego, MoP 2009, Nr 6, s. 320. 35 Por. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, 2016, s. 49; L. Jaworski, Utwór jako przedmiot, s. 320; G. Michniewicz, Ochrona własności intelektualnej, Warszawa 2016, s. 2. 36 Zob. P. Ślęzak, Umowy w zakresie współczesnych sztuk wizualnych, Warszawa 2012, 37 Por. P. Białecki, H. Tuchołka, Fotografia na tle prawa autorskiego, MoP 2002, Nr 3; J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, 2016, s. 75–76. s. 112 i n. 32 § 2. Kwalifikacja prawna treści cyfrowych twórcy z posługującej się nim osoby38, a wyłącznie techniczne odwzorowanie rzeczywistości nie można uznać za twórcze działanie człowieka39. Należy za- tem stwierdzić, że problematyczne może być dokonanie oceny, czy konkretne zdjęcie można uznać za utwór fotograficzny, czy tylko fotografię nieposiada- jącą cech utworu. Wydaje się, że fotografie publikowane przez użytkowników w Internecie można zatem bardzo różnie kwalifikować. Niekiedy daną fotogra- fię, na podstawie przepisów PrAut, będzie można uznać za utwór, co pozwoli na przyznanie mu ochrony przewidzianej w przepisach ustawy, ale nie trudno sobie wyobrazić, że spora część publikowanych w sieci fotografii ze względu na swoje cechy nie będzie podlegać prawnoautorskiej ochronie. Kolejno należy zbadać, czy materiały wideo lub nagrania audiowizualne wytwarzane i publikowane przez użytkowników w Internecie są przedmiotem PrAut. Ustawodawca w art. 1 ust. 2 pkt 9 PrAut wskazał, że utworem mogą być również utwory audiowizualne (w tym filmowe). W nauce prawa wska- zuje się, że utwory audiowizualne składają się z dwóch warstw – dźwiękowej i wizualnej. Zalicza się do nich m.in. filmy kinematograficzne, dokumentalne, reportaże filmowe, teledyski, spoty reklamowe, czy impresje filmowe40. Pod- kreśla się, że charakter audiowizualny mają materiały składające się z obrazów wyrażonych jako sekwencja i sprawiających tym samym wrażenie ruchu, które mogą być udźwiękowione lub nieudźwiękowione41. Oczywiście o utworze au- diowizualnym można mówić jedynie wtedy, gdy w ogóle spełnione zostają przesłanki utworu, czyli wytworu posiadającego indywidualny i twórczy cha- rakter rezultatu pracy człowieka. Podkreśla się, że przesłanka twórczości może przejawiać się w sposobie utrwalenia dzieła audiowizualnego lub w utrwalo- nym przedmiocie, czyli tym co zostało utrwalone42. Powyższe oznacza, że nie każde zarejestrowane w postaci obrazu i dźwięku zdarzenie, będzie korzystało z prawnoautorskiej ochrony. Dlatego podobnie jak w przypadku fotografii na- leży ocenić występowanie cechy twórczości i indywidualności konkretnej au- diowizualnej produkcji. Wydaje się, że spora część wytwarzanych i publiko- wanych przez użytkowników w Internecie nagrań audio-wideo nie będzie po- siadać cech pozwalających zakwalifikować dane nagranie jako utwór. Trudno 38 Zob. uzasadnienie wyr. SN z 5.7.2002 r., III CKN 1096/00, Legalis. 39 Zob. uzasadnienie wyr. SA w Gdańsku z 21.6.2012 r., V ACa 549/12, Legalis. 40 Zob. E. Ferenc-Szydełko, w: Ustawa o prawie autorskim i prawach, s. 47; P. Ślęzak, Umowy 41 Por. P. Ślęzak, Umowy w zakresie, s. 122–123; J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, w zakresie, s. 122. 2016, s. 314. 42 Zob. J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, 2016, s. 309–310. 33 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... bowiem uznać, że relacja ze spożywania obiadu, koncertu, czy spaceru, utrwa- lona za pomocą kamery telefonu komórkowego zostanie zakwalifikowana jako utwór. Z kolei nie można całkowicie wykluczyć możliwości zakwalifikowania jako utworu audiowizualnego materiałów publikowanych w ramach popular- nych ostatnio wideoblogów prowadzonych przez użytkowników Internetu. Następnym, wartym zaznaczenia problemem, jest ocena i możliwość za- kwalifikowania, publikowanych przez użytkowników Internetu, komentarzy zamieszczanych pod zdjęciami czy artykułami prasowymi, publikowanie sta- tusów lub opinii np. w ramach portalu Facebook, a także opublikowanie tekstów w ramach prowadzonych przez internautów blogów. Ustawodawca w art. 1 ust. 2 pkt 1 PrAut do katalogu przykładowych utworów zaliczył rów- nież takie, które wyrażone są słowem, znakami graficznymi, czyli również utwory literackie i naukowe. Oczywiście, tak jak w poprzednich przypadkach konieczne będzie, aby opublikowany przez użytkownika Internetu tekst posia- dał cechy indywidualnej twórczości. W literaturze wskazuje się, że kwalifikacja prawa tekstu jako utworu budzi tym więcej zastrzeżeń im tekst jest krótszy. Nie wyklucza to możliwości zakwalifikowania, jako utworu jednozdaniowego sformułowania, ale musi on się wówczas odznaczać warstwą stylistyczną, czy zaskakującą zwięzłością i błyskotliwością43. W świetle powyższego należy za- uważyć, że nie wszystkie publikowane w ramach portali komentarze, opinie, czy opublikowanie statusu będą mogły zostać uznane za utwór w rozumieniu ustawy. Z kolei, jeżeli chodzi o teksty publikowane w ramach internetowych blogów, to w zasadzie nie należy mieć wątpliwości, że takowe publikowane w ramach internetowego bloga podlegają prawnoautorskiej ochronie44, oczy- wiście w przypadku twórczego i indywidualnego charakteru publikowanych treści. Analiza wskazanych powyżej przykładów możliwości ochrony treści wy- twarzanych i publikowanych przez użytkowników Internetu na gruncie PrAut nie pozwala na jednoznaczną kwalifikację tych treści i stwierdzenie, że zawsze wszelkie treści publikowane w ramach portali internetowych podlegają praw- noautorskiej ochronie. Taka kwalifikacja zależy bowiem od oceny, czy opu- blikowaną treść będzie można uznać za utwór w rozumieniu PrAut. Należy ponadto zaznaczyć, że działalność użytkowników w Internecie nie kończy się na wytwarzaniu i udostępnianiu treści, o których mowa była powyżej, czyli zdjęć, tekstów, czy nagrań audio i wideo. Użytkownicy wykorzystują sieć In- 43 Zob. ibidem, s. 67. 44 Zob. Ł. Goździaszek, Prawo blogosfery, Warszawa 2014, s. 36. 34 § 2. Kwalifikacja prawna treści cyfrowych ternet również w celu komunikacji z innymi użytkownikami przy wykorzysta- niu internetowych komunikatorów dostępnych chociażby w ramach portali internetowych, a także elektronicznej poczty e-mail. Nie należy mieć wątpli- wości, że i taki rodzaj działalności może podlegać prawnoautorskiej ochronie, w przypadku wystąpienia wskazanych wyżej przesłanek utworu45. Niemniej, skoro mowa o ochronie korespondencji, to nasuwa się jeszcze jedno pole moż- liwej ochrony treści publikowanych przez użytkowników w sieci Internet, mia- nowicie ochrona dóbr osobistych osób fizycznych, które te treści wytwarzają, na podstawie Kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 23 KC dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdro- wie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, ar- tystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cy- wilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Na pod- stawie powyższego ustawowego unormowania nietrudno będzie doszukać się możliwych płaszczyzn do naruszeń dóbr osobistych w Internecie, w kontek- ście treści wytwarzanych i udostępnianych przez użytkowników. Dla przy- kładu można w tym miejscu wskazać możliwość naruszenia właśnie tajemnicy korespondencji, wizerunku, czy prawa do prywatności, które co prawda nie jest wskazane wprost w przywołanym przepisie, ale w nauce prawa, z uwagi na otwarty charakter powyższego katalogu dóbr prawnie chronionych, nie ma wątpliwości, że prawo do prywatności jest dobrem osobistym człowieka46. Co do możliwej ingerencji w tajemnicę korespondencji, to należy zaznaczyć, że w przypadku korespondencji przedmiotem ochrony są wszelkie formy poro- zumiewania się interpersonalnego, także te prowadzone drogą elektroniczną47. Dlatego ingerencja w przesyłane komunikaty pomiędzy użytkownikami pro- wadzącymi korespondencję za pomocą internetowych komunikatorów, czy poprzez wzajemne przesyłanie korespondencji za pomocą poczty e-mail, chro- nione są przed ingerencją innych osób na podstawie przepisów KC. Dobro osobiste w postaci wizerunku również może zostać naruszone w Internecie, chociażby poprzez publikację w Internecie fotografii, na której przedstawiona jest całość lub część sylwetki osoby w sposób, który pozwala na jej identyfika- 45 Zob. J. Mazurkiewicz, „Nie ufaj żonie, nie licz na fanów”, s. 795 i n. 46 Por. A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 150–153; J. Braciak, Prawo do prywatności, Warszawa 2004, s. 134–135; Z. Radwański, Prawo cywilne – część ogólna, Warszawa 2009, s. 164. 47 Zob. uzasadnienie wyr. SA we Wrocławiu z 26.6.2012 r., I ACa 521/12, Legalis; uzasadnienie wyr. SO w Białymstoku z 30.1.2014 r., II Ca 1196/13, Legalis. 35 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... cję bez zgody tej osoby48. Nie ulega wątpliwości, że poprzez umieszczanie róż- nego rodzaju treści w sieci Internet możliwe jest także naruszenie prawa do prywatności, chociażby poprzez opublikowanie informacji dotyczących pry- watnej sfery jednostki49. Z powyższego wynika, że z uwagi na wielość możliwych środków ochrony treści publikowanych przez użytkowników w Internecie, trudności spra- wiać może kwalifikacja różnego rodzaju wyników aktywności użytkowników w sieci. Na początku zostało wykluczone prawo własności przesyłanych przez użytkowników treści. Niektóre aktywności użytkowników w Internecie mogą podlegać ochronie prawnoautorskiej, ale jak zostało wyżej wskazane, nie każda aktywność użytkownika może zostać zakwalifikowana jako utwór. Z kolei, ochrona na podstawie przewidzianych w Kodeksie cywilnym przepisów o do- brach osobistych jest nakierowana raczej na ochronę przed naruszeniami i również nie będzie obejmowała wszystkich możliwych aktywności użytkow- ników w sieci. Dlatego w nauce prawa ukształtowało się pojęcie tak zwanych treści cyfrowych, które niezależnie od innych przepisów pozwalają zbiorczo zakwalifikować aktywności użytkowników w sieci, a które polegają na wytwa- rzaniu i publikowaniu treści w Internecie. Taki sposób kwalifikacji jest wyko- rzystywany nie tylko do opisywania problematyki obrotu tego typu treściami, ale w kontekście niniejszej publikacji będzie bardzo pomocne dla podejmowa- nych rozważań na gruncie prawno-spadkowym. Chodzi o całościowe ujęcie danych wytworzonych przez użytkowników Internetu jako treści cyfrowych będących przedmiotem spadku. § 3. Próby stworzenia definicji treści cyfrowych w Stanach Zjednoczonych Ameryki Pojęcie treści cyfrowych nierozłącznie kojarzy się z danymi zgromadzo- nymi na dyskach w komputerach osobistych, najczęściej ze zdjęciami, nagra- niami wideo lub plikami tekstowymi. Dlatego jedne z pierwszych definicji tego pojęcia polegały w zasadzie na wyliczeniu treści, które można by zaliczyć do 48 Zob. M. Pazdan, w: Kodeks cywilny. Komentarz. Artykuły 1–44910, t. 1, pod red. K. Pie- trzykowskiego, Warszawa 2015, s. 122; Z. Radwański, Prawo cywilne – część ogólna, s. 161–162. 49 Powyższe kwestie, w kontekście następstwa prawnego treści cyfrowych i możliwości naru- szenia w ten sposób dóbr osobistych osób fizycznych, zostaną szczegółowo wyjaśnione w dalszej części pracy. 36 § 3. Próby stworzenia definicji treści cyfrowych... kategorii treści cyfrowych. Na tym polu nie można pomiąć prób stworzenia definicji treści cyfrowych podejmowanych przez przedstawicieli nauki prawa w Stanach Zjednoczonych Ameryki gdzie, o czym mowa była we wstępie ni- niejszej pracy, problem następstwa prawnego treści cyfrowych został dostrze- żony już kilkaście lat temu. W związku z powyższym, w tamtejszej literaturze można spotkać się z wieloma mniej lub bardziej trafnymi definicjami lub pró- bami różnej klasyfikacji treści cyfrowych. Jedna z definicji, mianem treści cy- frowych określa konta online oraz każde pliki przechowywane na komputerze lub w tzw. internetowej chmurze50. Zgodnie z inną podawaną definicją, treści cyfrowe to każdy plik przechowywany na dysku twardym komputera, strona internetowa oraz każdy rodzaj konta online51. Treści cyfrowe definiuje się rów- nież przez wyliczenie lub też wprowadza się różnego rodzaju podziały, ponie- waż cyfrowe treści mogą pojawiać się w rożnej postaci. W oparciu o ich prze- znaczenie, wyodrębnia się kilka rodzajów treści cyfrowych; są to treści perso- nalne, treści finansowe, treści biznesowe, treści związane z pocztą e-mail lub związane z serwisami społecznościowymi52. Treści personalne to w szczególno- ści zdjęcia, wiadomości e-mail, filmy wideo. Do treści finansowych można za- liczyć konta w sklepach internetowych, portalach służących do płatności online lub portalach, które prowadzą aukcje internetowe. Treści biznesowe, związane są z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zalicza się do nich dokumenty, rachunki, rozliczenia, czy „własność” konta na portalu internetowym. Treści związane z mediami społecznościowymi lub kontami e-mail, to wiadomości wysyłane pomiędzy użytkownikami, zdjęcia, filmy lub inne pliki oraz same konta53. Z kolei innym podziałem prezentowanym w literaturze, na który na- leży zwrócić uwagę, jest dychotomiczny podział treści cyfrowych na treści ma- 50 Zob. G.W. Beyer, K.M. Griffin, Estate planning for digital assets, Estate Planning Studies, lipiec 2011, s. 1–2. 51 Zob. J.Ch. Beier, S. Porter, The Digital Asset Dilemma, NYSBA Trusts and Estates Law Section Newsletter, Summer 2013, vol. 46, Nr 2, s. 5. 52 Por. J.P. Hopkins, I.A. Lipin, Viable Solutions to the Digital Estate Planning Dilemma, vol. 9, Nr 1, Iowa Law Review Bulletin 2014, s. 63–64; G.W. Beyer, N. Cahn, Digital Planning: the Future of Elder Law, vol. 9, Nr 1, NAELA Journal 2013, s. 137; N. Cahn, M. Dudley, The virtual estate part I: Planning for a client’s digital assets, The ElderLaw Report 2013, vol. XXV, Nr 1, s. 1–2; G.W. Beyer, K.M. Griffin, Estate planning for digital assets, s. 1–2; T.G. Tarney, A call for legislation to permit the transfer of digital assets at death, Capital University Law Review 2012, s. 775–778; J.C. Beier, S. Porter, The Digital Asset Dilemma, s. 5. 53 Zob. M. Załucki, „Facebook”, „Twitter”, „MySpace”, s. 238–240. 37 Rozdział I. Ustalenie i kwalifikacja prawna pojęcia... jątkowe lub niemajątkowe54. Treści majątkowe to takie, które posiadają okre- śloną wartość ekonomiczną, natomiast treści niemajątkowe, nie posiadają war- tości ekonomicznej. Wskazywane powyżej próby definicji treści cyfrowych nie wydają się być do końca trafne. Po pierwsze, pliki zapisane w pamięci komputera są treściami cyfrowymi, niemniej pliki zapisane w pamięci mogą znajdować się również na innych urządzeniach. Tworzenie katalogu urządzeń, na których mogą być zapisywane pliki wydaje się być bezcelowe z uwagi na różnorodność urządzeń oraz dynamiczny rozwój branży urządzeń elektronicznych. Określenie, iż tre- ściami cyfrowymi są pliki zapisane na stronie internetowej, również nie wy- daje się być trafne, ponieważ plików nie zapisuje się w pamięci stron interne- towych, a na przeznaczonych do przechowywania danych serwerach. Zaś one są elektronicznymi urządzeniami, wyposażonymi w pamięć, na których prze- chowuje się cyfrowe treści. Po drugie, nie wydaje się być słuszna próba wy- liczania i tworzenia katalogów treści cyfrowych w oparciu o wskazane wyżej kryteria, ponieważ jest to podejście bardzo kazuistyczne. Trudno przewidzieć jakie internetowe usługi zostaną udostępnione użytkownikom w przyszłości, a tym samym z jakiego rodzaju lub typu treści cyfrowe będą za ich pomocą wytwarzane. Po trzecie, w przypadku podziału treści cyfrowych na treści ma- jątkowe i niemajątkowe, należy mieć na uwadze fakt, iż granica pomiędzy tre- ściami majątkowymi i niemajątkowymi jest płynna i może opierać się na su- biektywnych odczuciach konkretnej osoby, ponieważ, z jednej strony, to co dla niektórych osób ma wartość wyłącznie sentymentalną, dla innych może mieć wartość majątkową. Chociaż wskazane wyżej próby klasyfikacji obecnie trudno uznać za szczególnie trafne, to pozwalają one przynajmniej wstępnie określić co kryje się pod pojęciem treści cyfrowych. Podkreślenia wymaga również fakt, iż w lipcu 2014 r. Uniform Law Com- mission uchwaliła Fiduciary Access To Digital Assets Act, w którym treści cy- frowe definiuje się jako zapis w postaci elektronicznej55. Powyższy akt, posze- rza uprawnienia powierników, którzy obecnie oprócz zarządzania dobrami materialnymi, mogą zarządzać cyfrowymi aktywami zmarłego. Chodzi przy tym o takie treści jak pliki komputerowe, domeny internetowe oraz wirtualne 54 Tak T. Tarney, A call for legislation, s. 775 i 785–786; J.P. Hopkins, I.A. Lipin, Viable Solu- tions, s. 63–64. 55 Zob. sekcja 2 (9), Fiduciary Access to Digital Assets Act z 22.7.2014 r. Zob. również: M. Bor- den, Covering your digital assets: Why the stored communications act stands in the way of digital inheritance, Ohio State Law Journal 2014, vol. 75, Nr 2, s. 444–445; D. Horton, The Stored Com- munications Act and digital assetss, Vanderbilt Law Review 2014, vol. 67, s. 7–8. 38 § 3. Próby stworzenia definicji treści cyfrowych... waluty. Niemniej jednak, uprawnienia powierników nie rozciągają się na do- stęp do komunikacji elektronicznej takiej jak korespondencja e-mailowa, SMS lub konta społecznościowe. Wyjątkiem jest jednak zgoda spadkodawcy na roz- szerzenie uprawnień powiernika, wyrażona w testamencie, truście, w pełno- mocnictwie lub innym dokumencie. Wypada w tym miejscu podkreślić, że powyższa regulacja nie zawiera norm prawnych, a wyłącznie propozycje re- gulacji dotyczących następstwa prawnego treści cyfrowych dla ustawodawstw stanowych. W Stanach Zjednoczonych Ameryki regulacje dotyczące następ- stwa prawnego treści cyfrowych były początkowo wprowadzane na poziomie prawa stanowego. Wówczas treści cyfrowe definiowało się poprzez wylicze- nie lub wskazanie usług internetowych, za pomocą których gromadzi, wytwa- rza lub przetwarza się treści cyfrowe. Niemniej jednak wprowadzane rozwią- zania budziły w tamtejszej nauce prawa wiele wątpliwości prawnych56. Obec- nie, w poszczególnych stanach wprowadza się zaproponowane w Fiduciary Access To Digital Assets Act rozwiązania dotyczące następstwa prawnego tre- ści cyfrowych, co ma na celu ujednolicenie stanowych regulacji dotyczących omawianego problemu. Warto również dodać, że w 2105 r. uaktualniono nie- które postanowienia FADA57, a aktualizacja dotyczyła m.in. definicji treści cy- frowych. Zgodnie z nową definicją treść cyfrowa to zapis w postaci elektro- nicznej, do którego dana osoba ma prawo lub służy jej interesom. Prace nad ujednoliceniem prawa dotyczącego następstwa prawnego treści cyfrowych są popierane m.in. przez Google Inc. oraz Facebook. Wskazać należy, że definicja zaprezentowana w Fiduciary Access To Digital Assets Act jest bardzo szeroka, ponieważ w odróżnieniu od regulacji stanowych lub podziałów tworzonych w nauce prawa swoim zakresem obejmuje nie tylko portale społecznościowe konta e-mail lub serwisy oferujące usługę zapisywania danych w chmurze, lecz również pliki zapisane w pamięci różnego rodzaju urządzeń elektronicznych. Należy zaznaczyć, że w powyższej materii pomocna wydaje się być legalna definicja wprowadzona przez polskiego ustawodawcę, która pomimo ukierun- kowania regulacji na potrzeby obrotu konsumenckiego, bardzo dobrze wpi- suje się w rozważania poczynione w niniejszej publikacji. 56 Zob. M. Mądel, Następstwo prawne treści cyfrowych z perspektywy prawa Stanów Zjed- noczonych Ameryki, PME 2016, Nr 1, s. 44 i n. 57 Zob. Revised Uniform Fiduciary Access To Digital Assets Act, www.uniformlaws.org/Ac- t.aspx?title=Fiduciary 20Access 20to 20Digital 20Assets 20Act, 20Revised 20(2015) (do- stęp: 6.1.2016 r.). 39
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Następstwo prawne treści cyfrowych na wypadek śmierci
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: