Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00549 010280 10709771 na godz. na dobę w sumie
Naturalna pewność siebie. Siła, która zmieni Twoje życie - ebook/pdf
Naturalna pewność siebie. Siła, która zmieni Twoje życie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 240
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-2226-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia >> uwodzenie
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Śmiało krocz przez życie — odważnym szczęście sprzyja!

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, ile sukcesów, przyjemności i przygód omija Cię w życiu tylko dlatego, że nie masz wystarczająco dużo odwagi, by realizować swoje potrzeby i plany? Dlatego, że nie masz wewnętrznej siły, by głośno powiedzieć, co myślisz, uderzyć pięścią w stół i żyć po swojemu? Jeśli tak, należysz prawdopodobnie do olbrzymiej rzeszy ludzi, którym brak naturalnej pewności siebie.

To niezbyt dobra wiadomość: oznacza, że nigdy nie zrealizujesz w pełni swoich celów, nawet jeśli będziesz superinteligentny, bardzo sympatyczny, kulturalny, zdyscyplinowany, pomysłowy i co tam jeszcze chcesz... Te wszystkie zalety nie zostaną wykorzystane, jeśli obawa przed wzięciem odpowiedzialności za swoje decyzje okaże się silniejsza od potrzeby działania. Na szczęście istnieje także druga strona medalu: pewność siebie to coś, co możesz wyćwiczyć. Jeśli chcesz pozbyć się paraliżującego lęku i nieśmiałości, odrzucić niewłaściwe założenia, nauczyć się słuchać siebie i odpowiednio działać w sytuacjach stresujących lub konfliktowych, powinieneś koniecznie przeczytać tę książkę. Jej autor na własnej skórze przetestował opisane tu metody, zmierzył się z frustracją, strachem i odrzuceniem. Dobrze wie, o czym pisze, i wie, jak Ci pomóc. Weź swoje życie we własne ręce!

Tomasz Marzec – jest prawdopodobnie najlepszym ekspertem w zakresie pewności siebie i swobodnych relacji oraz cenionym specjalistą rozwoju osobistego. Poprzez swoje książki, szkolenia, warsztaty, coachingi oraz materiały wideo co roku pomaga tysiącom mężczyzn i kobiet w osiąganiu lepszych rezultatów na polu prywatnym i zawodowym. Klienci cenią go przede wszystkim za przyjazne, skuteczne, praktyczne i kompleksowe podejście, które gwarantuje szybkie rezultaty.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Joanna Gubernat Projekt okładki: Jan Paluch Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shuttestock. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/natpew Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-283-1258-6 Copyright © Tomasz Marzec 2015 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:258)ci Wst(cid:218)p 5 1 Waga pewno(cid:258)ci siebie 17 Przyjemniejsza praca .............................................................................19 Szybsze znalezienie zatrudnienia .........................................................26 Łatwiejsze nawiązywanie kontaktów towarzyskich ...........................29 Bezproblemowe relacje damsko-męskie .............................................33 Ekspresowe rozwiązywanie konfliktów ..............................................37 Bezstresowe prezentacje i wystąpienia ................................................42 Realizowanie celów i marzeń ................................................................45 Życie po swojemu ...................................................................................51 Czy coś jeszcze? ......................................................................................54 2 Pewno(cid:258)(cid:202) siebie od kuchni 57 Czy każdy może stać się pewny siebie? ...............................................59 Dlaczego niektórzy są nieśmiali? .........................................................63 Dlaczego inni są pewni siebie? .............................................................74 Składniki pewności siebie .....................................................................78 Jak budować swoją pewność siebie? ....................................................85 Ile trwa proces zmiany? .......................................................................101 Czy można stracić swoją śmiałość? ...................................................107 3 Zdrowe podej(cid:258)cie do (cid:258)mia(cid:239)o(cid:258)ci 109 Prototyp pewności siebie ....................................................................111 Dążenie do niemożliwego ...................................................................116 Czy na pewno jesteś człowiekiem? ....................................................122 Chęć bycia określonym .......................................................................128 Dystans do siebie i innych ..................................................................132 Poleć książkęKup książkę 4 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE Przegięta pewność siebie .....................................................................134 Siła oznaką słabości ..............................................................................140 Wiem, że nic nie wiem ........................................................................143 4 Strefa komfortu 147 Przyzwyczajeni do wygody .................................................................149 Blokada przed zmianą .........................................................................153 Iluzja ryzyka ..........................................................................................157 Nie panikuj! ..........................................................................................161 Lęk czy ekscytacja? ...............................................................................165 Nowy status quo ...................................................................................167 5 Przejmowanie si(cid:218) innymi 173 Właściwe pytanie .................................................................................175 Śmierć przez wykluczenie ...................................................................177 Niezdrowe instalacje ............................................................................179 Czy ta opinia coś zmienia? ..................................................................183 Nie chciej być lubiany! ........................................................................187 Prawo do własnego zdania ..................................................................190 Ludzie zawsze będą gadać ...................................................................193 Jak długo o Tobie pamiętają? .............................................................196 Kto ma rację? ........................................................................................198 Czy i kogo warto słuchać? ...................................................................200 6 Przejmowanie si(cid:218) sob(cid:200) 205 Przed sobą nie uciekniesz ....................................................................207 Niewłaściwe założenia .........................................................................211 Być chodzącym ideałem ......................................................................217 Ideały mają ciężej .................................................................................220 Czy niedoskonałości są problemem? .................................................222 Ludzie mają Cię gdzieś ........................................................................225 Czy Twoje zdanie się liczy? .................................................................227 Utożsamianie przyczyną napięcia ......................................................230 Zako(cid:241)czenie 233 Poleć książkęKup książkę 1 Waga pewno(cid:258)ci siebie Poleć książkęKup książkę 18 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 19 Przyjemniejsza praca Wiele lat temu, kiedy byłem na etapie poszukiwania siebie, czyli próbowania różnych rzeczy i sprawdzania, czy mają one dla mnie jakikolwiek sens (w tamtym okresie testowałem również pomysł bycia trenerem i autorem), zająłem się pracą przedstawiciela han- dlowego w branży finansowej. Konkretnie jedno z moich pod- stawowych zadań polegało na dzwonieniu do klientów naszego banku i oferowaniu im dodatkowych produktów lub usług z naci- skiem na karty kredytowe. Nie było w tym nic trudnego ani emo- cjonującego; owszem, trafiają się różni klienci, a co za tym idzie — ich reakcje bywają rozmaite, ale na ogół są nastawieni neutralnie lub pozytywnie, a konwersja sprzedaży zawsze pozostaje w nor- mie. Jednak oprócz kontaktowania się z obecnymi klientami moim obowiązkiem było również obdzwaniać potencjalnych klientów, nazywanych w branży „zimnymi kontaktami”. W mojej pracy „potencjalny klient” oznaczał osobę, której numer telefonu posiadaliśmy, ale która go dobrowolnie w banku nie zostawiła. Jest to dosyć popularne zjawisko — wiele firm sku- puje ogromne bazy danych przypadkowych ludzi, które później wykorzystuje właśnie do telefonicznej sprzedaży swoich produk- tów i usług. Dzwoniłem więc z konkretną ofertą do osób, które nie spodziewały się tego telefonu, ponieważ nie miały żadnego związku z bankiem, w którego imieniu się kontaktowałem. Śmiało mogę powiedzieć, że byłem „domokrążcą”, z tą różnicą, że zamiast chodzić od drzwi do drzwi, po prostu wykręcałem numer za nume- rem. Jak nietrudno się domyślić — była to bardzo inwazyjna i wręcz niepożądana forma proponowania komuś produktów finansowych. Czasem wiązała się ona, niestety, z wysłuchiwa- niem przeze mnie wyzwisk, byciem obrażanym, oskarżeniami, Poleć książkęKup książkę 20 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE grożeniem sądem i wszelkiej maści innymi, negatywnymi reak- cjami osób po drugiej stronie słuchawki. I to wszystko od kilkuna- stu do kilkudziesięciu razy dziennie. Kiedy zatrudniałem się na tym stanowisku, mówiono mi, że to, co będę robić, jest bardzo proste i nie wymaga Bóg wie jakich sta- rań ani specjalnych umiejętności. Owszem, proste to wszystko było, ale łatwe — już niestety nie. Prostota tej pracy polegała na tym, że wykonywaliśmy powtarzalne, nieskomplikowane zadania, klepaliśmy przez telefon te same teksty i robiliśmy to w kółko, do znudzenia. Równie dobrze mogliby tam zamiast nas posadzić przeszkolone gadające małpy i na pewno osiągałyby podobne wyniki. Ale w pracy przedstawiciela handlowego oprócz „prostoty” mamy do czynienia również z „brakiem łatwości”. W praktyce oznacza to umiejętność poradzenia sobie z oporami i reakcjami osób, którym próbuje się coś sprzedać. Bo choć schemat rozmowy jest prosty i wiesz, jak odpowiadać na obiekcje czy wyzwiska, to czy jesteś nauczony nie brać do siebie tego, co inni mówią, i pozo- stawać w emocjonalnej harmonii? Koledzy z mojej firmy do ataków telefonicznych byli już przy- zwyczajeni. Odpowiadali na nie to, co mieli w obowiązku mówić, i cierpliwie, bez emocji wykonywali swoje zadania. Nie ruszały ich groźby, obelgi ani rozłączanie się w trakcie rozmowy. Było to godne podziwu i niesamowicie interesujące. Zazdrościłem im, ponieważ w porównaniu ze mną nie odczuwali totalnie nic. Ja za to prze- żywałem każdy telefon i modliłem się, aby nikt mnie przy okazji nie zbluzgał. Moje nastawienie zaowocowało bardzo słabymi wyni- kami sprzedażowymi, a także nerwowością i ciągłym poczuciem winy. Nastawienie moich współpracowników było zupełnie inne, przez co przynosiło im korzyści w postaci absolutnego spokoju, zadowolenia z pracy i wynagrodzenia, o jakim wiele osób (w tym ja) mogło tylko pomarzyć. Mój epizod na stanowisku przedstawiciela handlowego trwał zaledwie dwa miesiące. Nie nadawałem się do tego, ponieważ nie Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 21 potrafiłem sobie poradzić z kluczowym czynnikiem potrzebnym w tej pracy, czyli z kontrolą własnych emocji. Nie umiałem oddzie- lić pracy od rzeczywistości i — napotykając na swojej drodze mur w postaci negatywnych odpowiedzi rozmówców — wiązałem to z poczuciem mojej własnej wartości, przez co z dnia na dzień czułem się coraz gorzej. Miałem także nie najlepsze podejście do tego, co robiłem, bo wewnętrznie nie byłem przekonany do tego, co sprzedaję. Zwyczajnie brakowało mi pewności siebie, takiej naturalnej, zdrowej i normalnej. Takiej, jaką inni w mojej pracy na ogół posiadali. Co ciekawe, mimo że nie wspominam posady przedstawiciela handlowego jako czegoś, co było dla mnie przyjemne, uważam, że było mi to bardzo potrzebne. Bowiem niedługo po odejściu z firmy zrozumiałem, że koniecznie muszę wzmocnić swoją psychikę i popracować nad rzeczami, które blokowały mnie wewnętrznie przed osiąganiem oczekiwanych efektów. Ponadto przyjrzałem się innym zawodom i zauważyłem, że w każdym fachu — mniej lub bardziej — przydaje się pewność siebie, odwaga i spokój wewnętrzny, więc tym większą koniecznością jest dalsza praca nad sobą. Tu się zatrzymam, aby rozwinąć ten temat, biorąc pod lupę kilka profesji. Weźmy zawód kelnera. Czy sądzisz, że w jego pracy przydaje się pewność siebie? Nie ma co kryć — absolutnie tak! Kelner ma prze- cież kontakt z innymi ludźmi — a to siłą rzeczy wymaga choć odrobiny twardości. Przecież codziennie rozmawia z dziesiątkami lub setkami osób (w zależności od rodzaju obiektu gastronomicz- nego). Podchodzi do nich, rozpoczyna rozmowę, przyjmuje zamó- wienie. Ale te podstawowe czynności to jedynie część jego zajęcia. Wyobraź sobie, że pracujesz na stanowisku kelnerskim i… co, jeśli trafiają Ci się goście obcokrajowcy, na dodatek nieznający języków, którymi Ty się posługujesz (nawet jeśli znasz ich kil- ka)? A jeśli pracujesz w restauracji, w której obowiązuje kolejka i trzeba czekać na wolny stolik, a pomimo to ktoś wejdzie bez Poleć książkęKup książkę 22 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE czekania i usiądzie przy wybranym przez siebie, nieposprzątanym stoliku, to jak go kulturalnie wyprosisz? Jak się zachowasz, kiedy ta osoba zacznie się z Tobą kłócić? Co zrobisz, kiedy gościom nie będzie smakować jedzenie lub znajdą w daniu muchę? Jak się zachowasz, kiedy wylejesz na klienta wino? Czy pobiegniesz za klientem, który wyszedł z restauracji bez płacenia (zakładamy, że nie możesz tego rachunku usunąć z systemu i to Ty odpowiadasz za płatność)? Czy zachowasz spokój ducha w kontakcie z osobami wyniosłymi, traktującymi Cię, jakbyś był nikim? Czy wydawanie kilku zamówień w ciągu minuty, pamiętanie, co kilkanaście osób od Ciebie przed chwilą chciało, w międzyczasie rozliczanie płat- ności i sprzątanie nie wywoła w Tobie paraliżującego strachu? Gdy połączymy to wszystko i dodamy setki innych sytuacji, otrzymamy dzień z życia kelnera przystępnie prosperującego lokalu. Nikt chyba nie ma złudzeń, że to praca bardzo wymagająca, w której potrzeba śmiałości i samokontroli. Pomyślmy teraz o zawodzie stewardesy. Możemy zacząć od kompletnych podstaw, czyli od tego, że obowiązkowe jest pozby- cie się strachu przed lataniem (jeśli takowy się posiada) i przed śmiercią w powietrzu. Raczej mało profesjonalnie wyglądałaby ste- wardesa, która by w trakcie turbulencji piszczała, krzyczała czy panikowała. Do tego znów, jak w przypadku kelnera, dochodzi sprawa komunikacji z innymi. Od mówienia w innym języku, przez kierowanie ludźmi w samolocie, wydawanie im poleceń, po przyjmowanie zamówień i spełnianie próśb. Pewnie zdajesz sobie sprawę, że w samolotach zdarzają się różni pasażerowie. Jedni są agresywni, inni pijani, jeszcze inni niekulturalni czy wyjątkowo głośni. Oprócz tego trzeba sobie radzić w sytuacjach kryzysowych: ktoś zasłabnie, dostanie ataku serca, wpadnie w panikę, będzie chciał wyjść z samolotu, będąc w powietrzu, czy zacznie wymio- tować. Stewardesę spotykają niezliczone zdarzenia, przy których kluczowe są zdecydowanie i odwaga. Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 23 Zejdźmy na ziemię i zatrzymajmy się przy profesji listonosza. Roznoszenie listów — ot, nic strasznego ani wymagającego. Ale pamiętajmy, że listonosz nie tylko nosi listy i paczki, ale także — w wielu krajach — pieniądze. Musi wchodzić do budynków wie- lorodzinnych, co wiąże się z dzwonieniem domofonem do obcych mieszkań. Wchodzi na podwórka, po których biegają psy. Zanosi przekazy pieniężne, więc może zostać napadnięty i pobity. Musi dyskutować z osobami, które mają do niego pretensje o to, że jakiś list chyba zaginął, bo czekają na niego od kilku dni. Czy więc wyobrażasz sobie osobę totalnie nieśmiałą w roli listonosza? Dzwoniącego do obcych mieszkań, dyskutującego ze zdenerwo- wanymi ludźmi lub radzącego sobie w sytuacji zagrożenia? Może się wydawać, że to drobiazgi, a jednak trzeba posiadać pewność siebie, aby być pocztowcem. A co z zawodem kasjerki w supermarkecie? Czy śmiałość jest jej potrzebna? Z pozoru to zawód niewymagający, tymczasem bar- dzo obciąża psychikę. Przecież nagle zrobiła się ogromna kolejka, którą trzeba rozładować, a czynna jest tylko jedna kasa. Z minuty na minutę stojący w kolejce ludzie stają się coraz bardziej sfru- strowani. Jedni patrzą na zegarki, inni nerwowo drepczą w miej- scu, jeszcze inni rzucają wulgaryzmami albo mówią przez tele- fon, że się spóźnią. Nagle okazuje się, że skasowany przez panią kasjerkę przedmiot miał na półce inną cenę niż wybita w kasie. Oburzony klient krzyczy, że to oszustwo. Ruch przy kasie ustaje, bo trzeba zawołać kierowniczkę i załatwić sprawę. Kolejkowi- czom puszczają nerwy. Robią się dla kasjerki niemili. Rzucają pieniędzmi, zachowują się, jakby to była jej wina. A jednak prawie zawsze sklepowa dezorganizacja, kolejki czy błędne ceny to wina kogoś innego, tylko nie kasjerek. Pomyśl, czy ta biedna kobieta, na której wszyscy się wyżywają, zdecydowała o zatrudnieniu mniej- szej liczby osób w sklepie — dokładając tym samym sobie pracy oraz narażając się na napięcie psychiczne związane z rozładowy- waniem kolejek? Oczywiście, że nie! Niestety, niewielu to rozu- Poleć książkęKup książkę 24 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE mie — możemy jedynie życzyć kasjerkom większej pewności siebie, aby nie przejmowały się zdenerwowanymi klientami, i zauważyć, że w tej profesji także wymagane są stalowe nerwy. W każdym z wymienionych wyżej zawodów dochodzą jeszcze zagadnienia związane z porozumieniem z grupą, radzeniem sobie z szefem idiotą, egzekwowaniem swoich praw, nieprzekładaniem emocji na innych itp. Jeśli ktoś chce sobie z tym wszystkim gładko radzić, pewność siebie jest absolutną podstawą. To rzecz jasna nie dotyczy tylko kelnera, stewardesy, listonosza czy kasjerki. Mógłbym wymienić jeszcze przynajmniej kilkaset zawodów, w któ- rych musimy kontaktować się z innymi, umieć się z nimi porozu- mieć, potrafić coś załatwić, sprostać problemom, zachować zimną krew w sytuacjach kryzysowych. Szczerze powiedziawszy, liczba profesji, w których pewność siebie się nie liczy, jest znikoma. Nawet jeżeli pomyślimy o freelancerach czy właścicielach firm — śmiałość i odwaga są w ich pracy także nieodzowne. Ci pierwsi — na przykład programiści, graficy, fotografowie, copywriterzy, tłu- macze, trenerzy personalni, styliści, coachowie — oprócz tego, że muszą świetnie wykonywać swoją pracę, to jeszcze powinni umieć się sprzedać, współpracować z klientami i ich obsługiwać. Miałem przyjemność pomagać dziesiątkom freelancerów, którzy zwracali się do mnie, ponieważ okazywało się, że sam fach w ręku nie wystarczy, aby osiągnąć sukces. Trzeba jeszcze między innymi być otwartym, przyjaznym i rzeczowym człowiekiem, z którym łatwo jest się dogadać i ustalić szczegóły zlecenia. Trzeba rów- nież umieć o sobie mówić, negocjować ceny swoich usług czy postawić na swoim. Wielu freelancerów ma z tym niestety ogromny kłopot; jeżeli ktoś jest, dajmy na to, programistą i spędza czas głównie przed komputerem, siłą rzeczy cierpią na tym relacje z ludźmi, pewność siebie i poczucie własnej wartości. W pracy na etacie przeważnie od razu widać, kto powinien poświęcić uwagę swojemu wnętrzu (nie panuje nad emocjami, nie odzywa się do innych, stresuje się w różnych sytuacjach itp.), co Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 25 może dać do myślenia i być bodźcem do ewentualnych zmian. W pracy freelancerskiej na ogół trudno jest dostrzec problemy z nieśmiałością, ponieważ jeśli wspomniany przeze mnie przykła- dowy programista siedzi zamknięty w domu i wykonuje zlece- nia przez internet, to wmawia sobie, że „on tak po prostu ma”, że „na tym polega praca programisty”, że „nie musi wychodzić do ludzi”, a ponadto jego znajomi to akceptują i mówią, że jest archetypowym programistą dziwakiem. Ani nasz bohater, ani jego znajomi nie zdają sobie sprawy z problemu, którego rozwiąza- nie mogłoby przynieść mnóstwo pozytywnych efektów, czy to w karierze, czy w relacjach z innymi. Pewność siebie jest niezwykle istotna nie tylko w życiu freelan- cerów czy etatowców, ale także właścicieli firm. Sam zaliczam się do takich osób i dokładnie widzę, jak wymagająca jest to funkcja. Codzienny kontakt z klientami, pracownikami, dostawcami, usługodawcami, pracownikami urzędów, księgowymi, podwyko- nawcami i wieloma innymi osobami jest dużo łatwiejszy i przy- jemniejszy, jeśli ma się pewność siebie i potrafi się z każdym odpowiednio rozmawiać (nierzadko walczyć o swoje). Na pewno przyda się odwaga i wytrwałość, gdy na naszej drodze staną prze- ciwności: niezadowoleni klienci, nieuczciwi pracownicy, niesłowni dostawcy czy ogólnoświatowy kryzys odciskający piętno na naszej branży. Natomiast cierpliwość, zaufanie do siebie i zdrowe podej- ście do własnego perfekcjonizmu to cechy, które pomogą w przy- padku popełniania różnych błędów na przestrzeni lat. Szybsze znalezienie zatrudnienia Pisałem przed chwilą o tym, jak ważne są odwaga i pewność siebie w pracy w różnych zawodach oraz gdy jest się freelancerem czy właścicielem firmy. Jeśli chodzi o pracę na etacie, w danym fachu, to nie możemy zapominać, że najpierw trzeba ją zdobyć. Poleć książkęKup książkę 26 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE Czasami wystarczą kontakty czy łut szczęścia — i praca wręcz spada nam z nieba. Jednak w zdecydowanej większości przy- padków musimy podjąć określone działania, aby jakieś stanowi- sko zdobyć. I tu znów kłania się aspekt bycia pewnym siebie. Nie wiem, czy kiedykolwiek się nad tym zastanawiałeś, ale zauważ, że na przykład osoby nieśmiałe, z zaniżoną samooceną lub z małą wiarą w siebie z reguły popełniają błąd już na po- czątku — w momencie wyszukiwania ofert pracy. Takie osoby czują, że powinny zaczynać od najniższych szczebli kariery, że nie zasługują na stanowiska dobrze płatne, kierownicze, w renomo- wanych firmach czy z wymagającymi zadaniami. Głos wewnętrzny podpowiada nieśmiałemu, że nikt go nie zechce, nie da sobie rady, nie spełni oczekiwań pracodawcy, musi startować od zera, nie powinien się wychylać itd. W efekcie — mimo że ma doświad- czenie, odpowiednie kompetencje lub po prostu sprawdziłby się na stanowisku kierowniczym czy menedżerskim — może pod- świadomie sabotować swoje działania i omijać szerokim łukiem wszelkie, naprawdę dobre oferty pracy. Nie tak dawno jeden z moich znajomych, zatrudniony w fir- mie, która zajmuje się pozyskiwaniem pracowników na zlecenie innych przedsiębiorstw, opowiadał mi, że duża marka odzieżowa potrzebowała do swojego nowego sklepu pięciu sprzedawców i jednego kierownika (firma znajomego prowadziła proces rekru- tacji). Mimo że stanowisko kierownicze nie było wcale wymagające, a ponadto było dużo lepiej płatne i wiązało się z mniejszą ilością wykonywanej pracy, było na nie zaledwie siedmiu kandydatów. Za to na stanowiska sprzedawców otrzymali prawie trzysta zgłoszeń, w których — jak się później okazało — kilkanaście osób mogłoby spokojnie zostać kierownikami sklepu (ze względu na doświad- czenie i referencje). Zaprosili te osoby na rozmowę kwalifika- cyjną i w jej trakcie zadali im pytanie, dlaczego nie aplikowały na kierowników. Padło wiele odpowiedzi typu: „Nie wiem, czy bym się sprawdziła”, „Wydawało mi się, że i tak nie mam na nie Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 27 szans”, „Są pewnie lepsi ode mnie”, „Konkurencja na taki etat jest ogromna”, „Przeczytałem tę ofertę, ale nie przeszło mi przez myśl, że to mógłbym być ja” itp. Co zabawne — kierownikiem, a raczej kierowniczką ostatecznie została dziewczyna, która liczyła jedy- nie na bycie sprzedawcą i w trakcie rozmowy powiedziała, że nie wie, czy by się sprawdziła. Ostatecznie zostało to szybko zwery- fikowane w pierwszych tygodniach jej pracy — okazała się świetną osobą na właściwym miejscu. To prawdopodobnie nauczyło ją, by w przyszłości wymagać od siebie więcej i wierzyć we własne możliwości. Jedna z osób zapytanych, dlaczego nie aplikowała na kierow- nika, odpowiedziała, że nie zrobiła tego ze względu na konkurencję. To również interesująca kwestia, warta uwagi. Bowiem przeważnie wydaje nam się, że tam, gdzie są duże pieniądze, duża popular- ność, duża odpowiedzialność, duże ambicje, duże projekty czy duże możliwości, panuje duża konkurencja. Sęk w tym, że w rze- czywistości jest na odwrót. Przykładem może być chociażby to, że stanowiska wysoko usytuowane w hierarchii firmy są najmniej oblegane. Za to o te z samego dołu ubiegają się czasami nawet tysiące osób. Powoduje to, że otrzymanie bardzo przyziemnej posady graniczy nierzadko z cudem ze względu na bycie jednym z ogromnej rzeszy kandydatów. To wszystko natomiast bierze się z bardzo popularnego problemu braku wiary w siebie i we własne możliwości. Ludzie na ogół starają się robić to, co więk- szość, ponieważ boją się myśleć o sobie jako o kimś, kto zasłu- guje na więcej niż na: przeciętną pracę, przeciętne zarobki, prze- ciętne wakacje, przeciętne relacje, przeciętne życie. Dodatkowo wydaje im się, że taki sposób działania jest najbezpieczniejszy i gwarantuje sukces. Wystarczy jednak spojrzeć na problem próby zdobycia szeregowego miejsca pracy, na problem otwarcia kolej- nego, malutkiego sklepiku osiedlowego, na problem próby umó- wienia się z przeciętną dziewczyną, która ma wielu adoratorów, Poleć książkęKup książkę 28 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE czy na jakikolwiek inny problem związany z robieniem tego, co wszyscy, i tego, co bezpieczne. Wróćmy do kwestii znalezienia pracy: wspomniałem już, że pewność siebie przydaje się na etapie samego wyszukiwania ofert. Rzecz jasna nie tylko. Kolejnym momentem, gdy pewność siebie jest kluczowa, jest tworzenie życiorysu czy — jak kto woli — CV. Jak wiemy, dokumenty te są nie tylko skróconym opisem nas samych, ale przede wszystkim reklamą tego, co potrafimy, w czym jesteśmy dobrzy i czemu pracodawcy powinni wybrać właśnie nas. Osoby odważne i pewne siebie napiszą o sobie w superlatywach, podkreślając swoje mocne strony, a nawet delikatnie koloryzując obraz siebie. Mniej odważni kandydaci będą unikać mocniej- szego reklamowania siebie, chcąc zachować skromność, nie kładąc nacisku na swoje zalety i tym samym nie dając się zbytnio zapa- miętać. Jasne jest to, że ci odważniejsi na tle pozostałych wypadną dużo lepiej — i otrzymają bardziej intratne propozycje zawo- dowe. W dzisiejszych czasach powściągliwość wcale nie jest cnotą i nie warto się jej kurczowo trzymać. Następnie mamy do czynienia z rozmową kwalifikacyjną. W zależności od firmy i kultury organizacji musimy udać się na jedną lub kilka rozmów, podczas których przez cały czas jesteśmy wnikliwie oceniani przez sztab specjalistów od rekrutacji. Wów- czas najbardziej — ze wszystkich etapów zdobywania pracy — będzie nam potrzebna pewność siebie, ponieważ będziemy mieć prawdopodobnie tylko jedną szansę na zrobienie dobrego wra- żenia i sprzedanie siebie. Stres, który zapewne pojawi się w trakcie, może spowodować, że nie będziemy myśleć trzeźwo, będziemy odpowiadać chaotycznie na pytania, nie będziemy potrafili o sobie opowiedzieć czy też nie będziemy w stanie udowodnić swoich kompetencji. Dlatego nawet najlepsze doświadczenie, wykształ- cenie czy wiedza mogą przegrać w boju z brakiem swobody i luzu na rozmowie kwalifikacyjnej, na której właściwe zaprezentowa- nie siebie liczy się w szczególności. Co więcej, osoby, którym nie Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 29 będzie dość mocno zależeć na zdobyciu danej pracy (na przy- kład mają własne mieszkanie, zaoszczędzone pieniądze, szukają tylko dodatkowego zajęcia), mimo wszystko mogą na rozmowie kwalifikacyjnej przez brak pewności siebie dać się zamknąć w szu- fladce osoby „ocenianej”, co wywołuje automatycznie reakcje stre- sowe i obronne. Ostatnim etapem zdobywania pracy jest okres próbny. Rzecz jasna wtedy kandydat jest punktowany za zaangażowanie, ambicję, dociekliwość czy pracowitość, ale(cid:125) czy jeśli ta osoba będzie zamknięta w sobie, mało towarzyska lub przestraszona, praco- dawca będzie chciał ją zatrzymać w firmie? Mało prawdopodobne. Nawet jeśli — w jakiś magiczny sposób — osoba mająca pro- blemy z pewnością siebie czy poczuciem własnej wartości trafi do firmy na okres próbny, szybko wyjdzie prawda o tym, jak funk- cjonuje w grupie, pod presją czasu czy w kontakcie z klientami. I to ostatecznie zaważy o jej przydatności i otrzymaniu etatu. (cid:146)atwiejsze nawi(cid:200)zywanie kontaktów towarzyskich Zostawmy tematy związane z pracą i karierą i skupmy się na relacjach stricte towarzyskich oraz na tym, jak pewność siebie (lub jej brak) oddziałuje na ten aspekt życia. Mówiąc o relacjach towarzyskich, mam na myśli relacje czysto koleżeńskie bez koncen- trowania się na relacjach damsko-męskich (o tym nieco dalej). Kiedy chodziłem do szkoły podstawowej, moja pewność sie- bie w relacjach z innymi dość mocno kulała. To znaczy byłem zwyczajnym chłopakiem, który miał kolegów i koleżanki, ale były to kontakty bardzo powierzchowne. Dużo lepiej czułem się na uboczu, zamknięty w swoim świecie, ewentualnie mając blisko siebie dwóch czy trzech przyjaciół. Siatka pozostałych kontak- tów istniała bardziej z przymusu niż z chęci — ponieważ ze względu na nieśmiałość trudno mi było dogadywać się z innymi, Poleć książkęKup książkę 30 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE wolałem pozostawać odludkiem. W mojej klasie za to zawsze był ktoś, kto znajdował się w centrum uwagi, był liderem, wzbudzał szacunek i miał dokoła siebie mnóstwo znajomych. Na takie osoby patrzyłem z podziwem i fascynacją, ponieważ nawet pomimo pozornych chęci trzymania się na uboczu w głębi duszy chcia- łem być osobą towarzyską. Jednak strach przed oceną, odrzuce- niem, brakiem akceptacji powodował, że podchodziłem do relacji bardzo asekurancko. Z czasem, kiedy wszedłem w okres dojrzewania, zmieniło się moje podejście do innych. Z wzajemnością interesowałem się płcią przeciwną, co skutkowało skokiem wiary w siebie, dzięki czemu otworzyłem się przed innymi i stałem się nieco bardziej towarzyski. I tak z roku na rok małymi kroczkami, dzięki różnym wydarzeniom postępowała we mnie transformacja w stronę osoby kontaktowej, takiej jaką zawsze chciałem być. W szkole średniej wydawało mi się, że radzę sobie całkiem nieźle, jeśli chodzi o kon- takty towarzyskie. Podczas studiów byłem już wręcz chodzącym ekstrawertykiem i wyróżniałem się pod tym względem z tłumu. Byłem zabawny, otwarty, gadatliwy i rozrywkowy. Niezła zmiana, patrząc na to, jak zamknięty w sobie byłem w podstawówce! Pro- blem jednak w tym, że pomimo mojej przemiany — z cichego chłopca unikającego kontaktów z innymi w faceta, który potra- fił gadać bez przerwy, prowadził szkolenia i brylował w towarzy- stwie — moja pewność siebie w relacjach wcale drastycznie nie wzrosła. Wiem, że to może wydawać Ci się dziwne i nielogiczne, ale jest absolutną prawdą. Otóż kiedy byłem młodszy i na przykład szedłem na szkolną imprezę, w której brali udział wszyscy moi znajomi, to będąc w ich towarzystwie, martwiłem się i przejmowałem różnymi dro- biazgami. Między innymi zastanawiałem się, czy zostanę przez nich zauważony, czy będą chcieli ze mną rozmawiać, czy nie będę wyglądać jak idiota, stojąc samotnie pod ścianą, czy jakaś dziew- czyna będzie mną zainteresowana itp. To było moje myślenie. Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 31 A zachowanie? Jak to u nieśmiałego i zamkniętego w sobie czło- wieka — byłem wycofany, mało rozmowny, miałem niską ener- gię, nie uśmiechałem się i obserwowałem wszystko z boku. Kiedy wydoroślałem, to — jak już wiesz — nauczyłem się towa- rzyskości oraz nabrałem cech ekstrawertycznych. Musisz jednak wiedzieć, że wbrew pozorom moje martwienie się i przejmowa- nie pozostało. I tak, gdy szedłem na jakąś domówkę, zastana- wiałem się, jak wypadnę, czy się nie zbłaźnię, czy poznam jakąś interesującą dziewczynę, czy będą tam faceci lepsi ode mnie, jak poradzę sobie z „konkurencją”, czy ktoś nie będzie próbował mnie zdyskredytować w oczach innych itd. Mimo że wciąż brakowało mi pewności siebie w relacjach (cały czas żyłem w lęku, niepo- koiłem się), to — inaczej niż w czasach szkolnych — wiedziałem, jak ten brak ukryć. A zakrywałem go gadaniem, zabawnością, opo- wiadaniem historii. I to była praktycznie jedyna różnica pomię- dzy mną z podstawówki a mną ze studiów. Zarówno za czasów, gdy byłem cichy i zamknięty, jak i wtedy, gdy dużo mówiłem i byłem duszą towarzystwa, wewnętrznie odczuwałem spięcie, stresowałem się tym, czy zostanę odebrany tak, jak tego oczekiwałem. Na dodatek nie zwracałem uwagi na to, co dzieje się dokoła mnie, ponieważ osoba zestresowana nie ma zbyt mocnego kontaktu z rzeczywistością (jest zajęta „siedzeniem we własnej głowie”), w efekcie czego trudno było mi zbudować silną nić porozumienia z innymi. Owszem, moje relacje poprawiły się dzięki temu, że stałem się kontaktowy. Jednak ciągłe starania w towarzystwie, próby przypodobania się innym i zdobycia uwagi wszystkich wokół kończyły się dość marnie. Na krótką metę byłem odbierany świetnie, ale po kilkunastu minutach ludzie mieli dosyć mnie, mojego ciągłego gadania i mojej wysokiej energii. Po pro- stu stawałem się cholernie męczący. Od małego wydawało mi się, że ekstrawertyczne osoby prze- noszą góry i zdobywają świat. Kiedy sam już stałem się taką osobą, ślepo w to wszedłem, nie zauważywszy, że ekstrawersja nic nie Poleć książkęKup książkę 32 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE znaczy, jeśli brakuje zdrowej i naturalnej pewności siebie. Bez pewności siebie ekstrawertyk na imprezie nie robi nic oprócz myślenia, jak zabłysnąć, analizowania, czy ktoś chce podkopać jego pozycję, przejmowania się nic nieznaczącymi docinkami, opowiadania historii swojego życia i zabawiania ludzi wokół niczym tańczący klaun. Owszem, przyjemnie jest być na świeczniku i dać znać o swoim istnieniu, ale co z tego, skoro przynosi to rezul- taty podobne (a czasami nawet gorsze) do stania samotnie pod ścianą i nieodzywania się do nikogo? Dopóki nie stałem się wewnętrznie prawdziwie pewną siebie osobą, dopóty moje działania nie przynosiły wymiernych efektów w kontekstach towarzyskich. Przy okazji wszelkie próby zwrócenia na siebie uwagi i wyjścia na „jakiegoś” kosztowały mnie sporo energii i nerwów. Zgodzisz się chyba ze mną, że siedzenie w grupie osób i ciągłe przejmowanie się tym, jak mnie odbierają, co o mnie sądzą, co mam teraz powiedzieć czy jak się zachować, nie jest zbyt przyjemne ani komfortowe. Osoby pewne siebie na ogół nie muszą zaprzątać sobie głowy tego typu dialogami wewnętrznymi. Nie poszukują ciągłego potwierdzenia na zewnątrz, kim naprawdę są. One po prostu przebywają w towarzystwie innych osób, czerpiąc z tego przyjemność, czując się ze sobą dobrze i akceptując zarówno siebie, jak i innych. To wszystko powoduje, że pewność siebie daje im mnóstwo psychicznego luzu, spokoju i swobody. Czegoś, co jest bezcenne i o co warto w życiu zadbać. I czegoś, co przyciąga innych niczym magnes. Takiego właśnie przyciągania chciałbym Cię nauczyć. Bezproblemowe relacje damsko-m(cid:218)skie Jeśli w piątkowy lub sobotni wieczór odwiedzisz jakiś klub i przej- dziesz się po nim w tę i z powrotem, na pewno zauważysz pewien obrazek. Mianowicie w każdym klubie spotkasz dziesiątki męż- Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 33 czyzn, którzy przez całą noc stoją pod ścianami, siedzą przy stolikach albo podrygują na skraju parkietu, jednocześnie pil- nując jak oka w głowie swojego piwa lub drinka (trzymają szklankę przed sobą i wyglądają, jakby jej bronili) oraz obserwując bawiące się osoby. Co więcej — ich wizyta w klubie ogranicza się głów- nie do tej jednej czynności, czyli „bronienia piwa”, połączonej z obserwacją, z ewentualnym pójściem raz na jakiś czas do baru, do toalety lub do palarni. Po co to robią? Po co stać całą noc z piwem przy ścianie i patrzeć na innych? Tu zaczynają się schody, ponieważ nie o samo patrzenie przecież chodzi, a o to, by wśród tłumu wypatrzyć atrak- cyjne kobiety i skupić się właśnie na nich! I co dalej? W więk- szości przypadków dalej nie ma nic — dziewięćdziesiąt procent mężczyzn wypija kilka piw i idzie do domu. Tak po prostu sobie idą?! To nie mogli wypić piwa w domu i popatrzeć na kobiety w internecie lub telewizji? Owszem, mogli. Jednak chodzi nie tylko o patrzenie, ale też o to, że w klubie mają szansę na poznanie tych kobiet, znalezienie miłości swojego życia lub przeżycie przygody na jedną noc. Rzadko kto prawdziwie zakochuje się w dziewczynie z filmu lub ze zdjęcia. A w kobiecie poznanej w klubie — owszem! Tak doszliśmy do pewnego bardzo powszechnego problemu. Napisałem, że dziewięćdziesiąt procent mężczyzn nic nie robi i idzie do domu. Absolutnie się nie pomyliłem. Po kilkunastu latach chodzenia do klubów i obserwacji tych środowisk śmiało mogę powiedzieć, że średnio jeden na dziesięciu facetów pod- chodzi do kobiety, która mu się spodobała, i zaczyna z nią roz- mawiać lub tańczyć. Pozostali jedynie stoją i patrzą, ponieważ dokładnie wiedzą, że podejście do obcej dziewczyny wiąże się z ryzykiem odrzucenia, co może urazić męską dumę. Wydawać by się mogło, że mężczyźni są silni, nie przejmują się takimi bła- hostkami, ale fakty pokazują coś całkowicie innego. Płeć brzydka ogromnie przejmuje się reakcjami kobiet i tym, czy zostanie się przez nie zaakceptowana! Dokładnie wiem, o czym mówię: nie Poleć książkęKup książkę 34 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE dość, że sam przez to przechodziłem, to jeszcze przez ostatnich kilka lat pomogłem bezpośrednio tysiącom mężczyzn rozwiązać u nich ten właśnie problem. Gdy byłem młody, myślałem, że lęk przed odrzuceniem dotyczy tylko nieudaczników. Facetów, którzy w ogóle sobie z niczym w życiu nie radzą, nie są towarzyscy, źle wyglądają, nie mają zna- jomych, wykształcenia, pieniędzy — i przez to, że każdy aspekt ich codzienności jest popsuty, relacje-damsko męskie także takie są. Później głębiej się nad tym zastanowiłem. W pierwszej kolejno- ści popatrzyłem na siebie i zauważyłem, że bardzo daleko mi do nieudacznika, a lęk przed odrzuceniem niestety dotyczy również mnie. Następnie porozmawiałem z moimi znajomymi, którzy świetnie radzili sobie w wielu sprawach, ale pomimo to mieli ten sam kłopot. Ostatecznie moja praca jako trenera pokazała mi, że nie ma żadnej zasady co do tego, jakiego typu mężczyzna boi się odrzucenia, a jaki się tego nie boi. Problem dotyczył zarówno nastolatków, jak i mężczyzn po pięćdziesiątce. Mieli go ci wykształ- ceni i ci bez wykształcenia. Z dużych miast i ze wsi. Atrakcyjni i bardzo przeciętni. Ekstrawertycy i introwertycy. Właściciele firm i pracujący na etacie. Czasami moimi klientami cierpiącymi na lęk przed odrzuce- niem są osoby na pierwszy rzut oka bardzo interesujące i niesa- mowicie pewne siebie. Aby lepiej to zobrazować, wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie trzydziestosiedmiolatek, właściciel kilku firm, zatrudniający ponad sto sześćdziesiąt osób, świetnie ubrany, wysoki, dobrze zbudowany, atrakcyjny fizycznie, bardzo elegancki, z klasą i wysoką kulturą osobistą, mający doktorat z ekonomii i kilka innych cech, dzięki którym można by powiedzieć, że osią- gnął sukces we wszystkim, w czym tylko mógł. We wszystkim oprócz relacji damsko-męskich. Bo choć zatrudnia wiele kobiet, nie potrafi z nimi rozmawiać o czymś innym niż praca. Nie wspo- minając o flircie, o którym myśl go paraliżuje! Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 35 Podczas pracy jeden na jeden okazało się, że ten mężczyzna odczuwa lęk przed odrzuceniem. Co więcej, szybko wyszło, że pogłębia się on systematycznie od kilku lat, co było dla mojego klienta zupełnie niezrozumiałe! Dlaczego lęk rośnie, skoro on coraz lepiej wygląda, więcej zarabia, ma lepsze życie itd.? Wytłumaczy- łem mu, że im więcej sukcesów osiągamy i im bardziej jesteśmy społecznie atrakcyjni, tym silniej przeżywamy odrzucenie, ponie- waż wydaje nam się, że takie osoby jak my nie powinny być igno- rowane! Pomyśl, jak by się poczuł Brad Pitt, gdyby podszedł do kobiety na ulicy i poprosił ją o numer telefonu, a ona by go zlek- ceważyła. Czy nie poczułby się okropnie? Czy nie zabolałoby go, że pomimo tego, kim jest, odrzuciła go przypadkowa dziewczyna? Prawdopodobnie okazałoby się, że międzynarodowa gwiazda prze- żywa to dużo mocniej od zwykłego, przeciętnego faceta, który w drodze do pracy poprosił o numer tę samą kobietę! Tak więc mnie absolutnie nie dziwi, że wielu dojrzałych mężczyzn ma tego typu lęki i problemy, bo wynika to z podstawowych zasad psy- chologii. Jednak nie zmienia to faktu, że z tym problemem można się uporać w zaledwie kilku prostych krokach, z czego warto sko- rzystać, by osiągnąć wewnętrzny luz i spokój. Ja sam, dopóki nie zbudowałem w sobie naturalnej i zdrowej pewności siebie, męczyłem się długo z lękiem przed odrzuceniem. Chodziłem po klubach i też grałem na pozycji „obrońcy piwa”, wycierając plecami ściany. Trudno mi to dokładnie policzyć, ale obstawiam, że byłem na kilkudziesięciu imprezach, na których nie podszedłem do ani jednej kobiety. Lęk przed odrzuceniem powodował, że stałem zablokowany, mając ciężkie nogi, głębszy oddech, czując szybsze bicie serca i ścisk w gardle. Nie potrafiłem sobie z tym w żaden sposób poradzić. Do czasu, kiedy między innymi zrozumiałem, że nie muszę się wszystkim podobać, a na dodatek normalne jest to, że nie każda kobieta będzie mną zain- teresowana, bo przecież ja także nie jestem zainteresowany każ- dą kobietą w klubie. To był początek większych zmian, które po Poleć książkęKup książkę 36 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE dłuższej pracy metodą prób i błędów zamieniły się w praktycznie pełną swobodę rozpoczynania nowych znajomości. Po tym pojawił się jednak kolejny problem w relacjach dam- sko-męskich. Zacząłem poznawać płeć piękną, ale kończyło się to na krótkich rozmowach lub tańcu. Byłem bowiem zbyt towarzy- ski, zbyt gadatliwy, miałem za wysoką energię i skupiałem się na rozśmieszaniu kobiet. Jako zabawny kolega, taki na chwilę, byłem OK, ale — o czym zresztą wspomniałem w poprzednim pod- rozdziale — szybko stawałem się męczący i kobiety mnie lekce- ważyły. Jednak praca nad pewnością siebie pomogła mi zauważyć, że mój ekstrawertyzm w relacjach z płcią przeciwną jest reakcją obronną na stres związany z chęcią bycia zaakceptowanym. Gdy odpuściłem sobie usilne dbanie o akceptację innych, nie dość, że akceptacja się pojawiła, to jeszcze stałem się spokojniejszy i zacząłem umawiać się z kobietami na randki. Przez kilka miesięcy, mimo że chodziłem na randki, znajomo- ści kończyły się na tym, że byłem tylko kolegą. Wierzyłem, że z biegiem czasu moje relacje z kobietami same się wyklarują. Że pewnego dnia obudzę się, a dziewczyna, którą znam od roku, nagle napisze do mnie wiadomość i wyzna mi miłość. Że z jakąś kobietą pójdę na kawę, a tam przez przypadek przejdziemy do pocałunków. Że na jakimś spotkaniu zapanuje atmosfera roman- tyczności i intymności, która zaowocuje powstaniem pomiędzy nami chemii. Niestety, nic takiego się nie działo, ponieważ nie pokazywałem kobietom swoich prawdziwych intencji. Zamiast być szczery i prawdziwy, zachowywałem się bardzo bezpiecznie, wierząc, że w końcu nadejdzie cud. Przez mój brak pewności siebie byłem bierny, obawiałem się reakcji, bałem się, że dostanę w twarz, że kobieta pomyśli sobie o mnie coś złego itp. Patrząc teraz na te wszystkie stracone szanse i zerwane po drodze kontakty, wiem, że dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zostać obśmianym lub dostać w twarz, niż nie wiedzieć, na czym się w ogóle stoi, i trwać w zawieszeniu długi czas. Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 37 Brak odwagi, wiary w siebie, zaniżona samoocena przyspa- rzają facetom wielu problemów w relacjach damsko-męskich. Nie tylko takich, że nie poznaje się żadnych kobiet. Ale także tych pobocznych, którymi są upijanie się do nieprzytomności, popa- danie we frustrację, zostawianie w klubach i kawiarniach mnó- stwa pieniędzy, uzależnianie się od masturbacji, brak wiary w to, że można być szczęśliwym czy założyć rodzinę. To, jak wyglą- dają relacje damsko-męskie, wpływa na nas wielowymiarowo. Kobiety bez pewności siebie wbrew pozorom także nie mają lekko. Wiem z autopsji, że brak śmiałości wywołuje u nich takie problemy jak niezauważanie męskiego zainteresowania, odrzuca- nie nawet atrakcyjnych facetów, lęk przed rozmową, strach przed zaangażowaniem, myślenie kategoriami „co on sobie o mnie pomyśli”, przejmowanie się opiniami koleżanek, lęk przed byciem niewystarczająco dobrą, obawa przed byciem zostawioną, strach przed nieznalezieniem miłości życia i wiele, wiele innych. To wszystko wpływa później na jakość relacji z innymi, jakość naszych związków, a co za tym idzie — jakość życia. Warto więc krok po kroku przeanalizować, czego boimy się w kontakcie z płcią prze- ciwną i jak możemy się tych lęków pozbyć. Ekspresowe rozwi(cid:200)zywanie konfliktów Od czasu do czasu każdy z nas znajduje się w sytuacjach konflik- towych. Kłócimy się z kimś, mamy do kogoś pretensje czy też ktoś inny ma pretensje do nas. Naszą codziennością są lekkie spięcia czy nieporozumienia z rodziną, przyjaciółmi, partnerem czy partnerką, szefem, klientami, panią z warzywniaka czy kierowcą, który właśnie zajechał nam drogę. Choć od dziecka przechodzimy przez różnego rodzaju sytuacje konfliktowe, to pomimo lat doświadczeń przeważnie nadal powodują, że się stresujemy. Na dodatek w konfliktach — oprócz zdenerwowania — wchodzimy Poleć książkęKup książkę 38 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE w jedną z dwóch ról: albo jesteśmy katem, albo ofiarą. Każda z nich zakłada dany rodzaj zachowania, podejścia do drugiego człowieka, a także emocje, jakie odczuwamy w trakcie sprzeczki. W rolę kata najczęściej wchodzą osoby, które zarzucają coś drugiej stronie i wywołują kłótnie. Ale także osoby „silniejsze psy- chicznie” mają skłonność do bycia katami, nawet jeśli to one zawiniły i stworzyły jakiś problem. W rolę ofiary — analogicz- nie — najczęściej wchodzą ci, którzy popełnili jakiś błąd i są o coś oskarżani. Problem jednak w tym, że w trakcie kłótni, choćby wina ewidentnie leżała po stronie kata, osoby ze skłonnościami do bycia ofiarą potrafią obwiniać się za coś, czego nie zrobiły. Modelowy kat w trakcie kłótni krzyczy, podnosi głos, wyma- chuje rękoma, ma bardzo wysoką energię, próbuje przejąć władzę, robi wokół siebie dużo zamieszania, próbuje wszystkim pokazać, że jest poszkodowany. To elementy związane z zachowaniem. Jeśli chodzi o podejście do drugiego człowieka, to kat między innymi nie szanuje drugiej osoby ani jej uczuć, nie przejawia empatii, nie chce zrozumieć drugiej strony i nie interesują go żadne tłumaczenia. Pod kątem emocji czuje wściekłość, gniew, irytację czy wpada w furię, ale także odczuwa ekscytację, zadowolenie, dumę (połączoną z wyższością) i cieszy go to, że może kogoś „skarcić”. Modelowa ofiara w trakcie kłótni przeprasza, jest wycofana, słucha, jest w szoku, podąża za katem (robi to, czego on chce), płacze, spuszcza wzrok, nie wie, jak się zachować. W podejściu do drugiego człowieka ofiara na przykład czuje respekt do drugiej strony, ma poczucie, że jest jej coś winna, chce jej wszystko wyna- grodzić czy też uznaje, że druga strona ma rację. Jeśli chodzi o emocje, to ofiara między innymi bierze na siebie winę, ma poczu- cie wstydu, czuje się niekomfortowo, czuje, że jest gorsza albo że zawsze stwarza problemy. Jednak — tak jak wcześniej wspomniałem — obie strony prze- żywają stres. Obie strony także nie myślą wystarczająco racjonalnie, Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 39 ponieważ emocje zaburzają obiektywne podejście do danej spra- wy. Obie strony prowadzą konflikt, zamiast go rozwiązywać. Obie strony to na ogół tylko zdefiniowane role wynikające z posiadania problemów z własną pewnością siebie. Pamiętam jak dziś, gdy kilka lat temu jechałem autem i pró- bowałem przebić się nim na drugi koniec miasta. Próbowałem, ponieważ z uwagi na roboty drogowe utworzył się na drodze ogromny korek i wszyscy poruszali się żółwim tempem, czyli maksymalnie dziesięć kilometrów na godzinę. W pewnym momen- cie musiałem zatrzymać samochód, ponieważ wszyscy przede mną stanęli. Pan jadący za mną najwidoczniej był zamyślony lub zapa- trzony, nie zauważył, że zahamowałem, i we mnie wjechał. Nie chcę używać ostrych słów, dlatego napiszę jedynie, że po wyjściu z auta po prostu wybuchnąłem. Jeśli miałbym określić swoje zdenerwowanie w skali od jednego do dziesięciu, to powie- działbym, że jedenaście. Rzuciłem okiem na stan mojego samo- chodu i podszedłem do sprawcy stłuczki, aby obrzucić go wszyst- kimi możliwymi wyzwiskami, jakie ślina przynosiła mi na język. Tamten kierowca zaczął mnie przepraszać, co spowodowało, że poczułem się w pewnym sensie silniejszy i jeszcze bardziej na niego naskoczyłem. Po kilku minutach przepychanek słownych — przy okazji utworzył się jeszcze większy korek — pożegnaliśmy się, ponieważ… okazało się, że na naszych samochodach nie ma absolutnie żadnych śladów uderzenia. Nie dość, że jechaliśmy bar- dzo powoli, to jeszcze uderzenie zostało zamortyzowane przez ochronne plastikowe elementy znajdujące się na zderzakach. Wróciłem do samochodu i pojechałem dalej. Początkowo dumny z siebie i zadowolony, ponieważ wygrałem tę małą bitwę — w pewnym stopniu to ja miałem rację, a kierowca popełnił błąd (do czego się przyznał). Jednak przez całą resztę dnia chodziłem rozkojarzony, podenerwowany i zły. Wszystko mnie irytowało, na niczym nie mogłem się skupić i pod wieczór czułem, że chcę, aby ten dzień zwyczajnie minął. Poleć książkęKup książkę 40 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE Jak pewnie zauważyłeś, w sytuacji stłuczki wybuchnąłem, jesz- cze zanim zerknąłem na stan mojego samochodu. A nawet gdy już zobaczyłem, że nic się nie stało, byłem tak emocjonalnie nakrę- cony, że po prostu musiałem te emocje wyrzucić z siebie i obrzucić nimi kogoś innego. Nie działałem racjonalnie, działałem praktycz- nie w stu procentach pod wpływem emocji i nawykowo, czyli bez pewności siebie (ponieważ pewność siebie oznacza również pewność samego siebie i samoświadomość). Przez lata wypraco- wałem w sobie schemat, który powodował, że robiłem ogromny problem nawet w przypadku błahostki. I to puknięcie w mój samochód było taką błahostką. Z kolei dla kontrastu — kilka miesięcy temu, jadąc samocho- dem, chciałem skręcić w osiedlową drogę. Kobieta jadąca za mną prawdopodobnie nie zauważyła, że skręcam, i uderzyła we mnie z ogromnym hukiem, w momencie kiedy znacznie zwolniłem. Sądzę, że jechała przynajmniej czterdzieści – pięćdziesiąt kilo- metrów na godzinę. Nie chcąc tarasować drogi i nie panikując, po prostu wjechałem w osiedlową uliczkę i zatrzymałem się z boku jezdni. Kobieta stanęła za mną. Nauczony doświadczeniami z prze- szłości, mając zupełnie inne podejście do konfliktów, wyszedłem z samochodu i nie czułem praktycznie żadnych nieprzyjemnych emocji. Nie byłem zdenerwowany, zły, rozdrażniony ani podiry- towany. Powiedziałbym nawet, że miałem znakomity humor, ponieważ jeszcze przed momentem słuchałem świetnej muzyki i rozmawiałem z dziewczyną. Ćwiczona latami pewność siebie dała mi absolutny spokój, zdolność do nieprzejmowania się rzeczami materialnymi, więc czułem, że nic ważnego się nie dzieje. Po wyj- ściu zerknąłem na tył swojego samochodu — trudno mi było uwie- rzyć w to, co zobaczyłem. Jedyną szkodą było pięciocentymetrowe, delikatne przytarcie u dołu mojego zderzaka. Bowiem całą siłę uderzenia zamortyzował hak holowniczy, który wystaje z tyłu mojego auta. Samochód, który we mnie wjechał, również nie nosił śladów kolizji — auto było dość stare i miało zamontowany czarny, Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 41 solidny zderzak z miękkiego plastiku. Po uderzeniu zderzak się ugina, a chwilę potem wraca do swojego dawnego kształtu. Biedna, zestresowana kobieta wysiadła z samochodu dopiero kilka sekund po moim wyjściu, ponieważ siedziała za kierownicą w ogromnym szoku. Popłakała się przy mnie i czekała, aż na nią nakrzyczę. Zamiast tego uśmiechnąłem się i powiedziałem, żeby jechała dalej, bo praktycznie nic nie widać i nie chce mi się tego roztrząsać. Przeprosiła, podziękowała i szybko zniknęła. Sytuacja ta nie zepsuła mi dnia i nie spowodowała, że czułem się gorzej. Wbrew pozorom czułem się jeszcze lepiej, ponieważ zobaczyłem, że praca nad wewnętrznym spokojem i emocjami naprawdę miała sens. Ostatnim przykładem z dróg, który chciałbym przytoczyć, jest takie zdarzenie: kierowca innego auta zjechał na pas, po którym jechałem, i przytarł bok mojego samochodu. Obydwaj skręcaliśmy w lewo, z dwóch pasów do skrętu, jednak z jakichś przyczyn ten człowiek zapomniał, że powinien jechać wyłącznie swoim pasem, i wjechał w moje auto, przycierając je od bagażnika aż po maskę. To również zdarzyło się dość niedawno, więc po zatrzymaniu się i wyjściu z samochodu, spokojny i uśmiechnięty, rzuciłem: „Jak fajnie, że wreszcie będę mógł sobie odmalować samochód”. Po co się denerwować, skoro nawet w nieprzyjemnych wydarzeniach można znaleźć coś pozytywnego? Jak widzisz, pewność siebie jest niezwykle ważna w rozwią- zywaniu konfliktów. To właśnie dzięki niej potrafimy nad sobą zapanować, kontrolować własne emocje, nie wprowadzać nerwowej atmosfery i zbudować odpowiedni grunt pod ostateczne rozstrzy- gnięcie sporu. Dużo szybciej załatwia się nieporozumienia, jeśli jasno, klarownie, szczerze i obiektywnie rozmawiamy z drugą osobą. Bez zbędnego krzyku, chaosu, emocjonalnego roztrzęsienia czy lęków. Pewność siebie oczywiście także pomaga, jeśli to my zawiniliśmy i ktoś na nas naskakuje. Poukładani wewnętrznie, nie musimy wchodzić w rolę ofiary (lub kata), nie musimy się stresować Poleć książkęKup książkę 42 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE ani panikować. Rzetelnie oceniamy sytuację, przyznajemy się do błędu, przepraszamy i w miarę możliwości go naprawiamy. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo pomaga podejście oparte na skoncentrowaniu się na rozwiązaniach i szczerym prze- kazywaniu swoich intencji przy jednoczesnym wyłączeniu z procesu niepotrzebnych emocji. Czasami można załatwić wielki problem zaledwie jednym zdaniem. I świetnie by było, gdybyś doszedł do poziomu, na którym w taki sposób to działa. Bezstresowe prezentacje i wyst(cid:200)pienia Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że według wielu badań wystą- pienia publiczne są jedną z najbardziej stresujących czynności? U niektórych ludzi poziom stresu przed wystąpieniem publicznym jest porównywalny do tego, jaki generuje pływanie z rekinami czy bycie napadniętym przez osobę uzbrojoną w ostre narzędzie. Oczy- wiście, w zależności od człowieka stopień napięcia jest różno- rodny — i nie należy tego generalizować. Faktem jest jednak to, że ludzie mocno przeżywają przemowy do innych, a nawet znale- zienie się, choćby na chwilę, na scenie. O ile jest to w pewien spo- sób zrozumiałe, jeśli wychodzimy przed kilkutysięczną publicz- ność, o tyle może dziwić w przypadku występu przed kilkoma lub kilkunastoma osobami. Tymczasem w przypadku i wielkiej publiki, i grupki widzów stres wbrew pozorom jest równie duży. Jednym z powodów, przez które wystąpienia publiczne są dla nas tak nieprzyjemne, jest… szkoła, a dokładniej to, że byliśmy brani do odpowiedzi na środek. Chyba każdy z nas setki razy znalazł się w takiej sytuacji. Przychodzisz na lekcję, siadasz odprę- żony w ławce, a nauczycielka otwiera dziennik i zapowiada, że za chwilę kogoś odpyta. W klasie zapada absolutna cisza. Każdy nerwowo rozgląda się dokoła i modli się, aby to nie był on. Nauczy- cielka buduje jeszcze większe napięcie, patrząc na listę uczniów i jeżdżąc po niej wzrokiem z góry na dół przez kilkadziesiąt sekund. Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 43 W pewnym momencie zapada decyzja, a z ust prowadzącej lekcję wypada Twoje imię i nazwisko. Oblewa Cię zimny pot. Wstajesz z krzesła zestresowany i zmierzasz w kierunku tablicy. Kiedy już tam stajesz, wszyscy patrzą na Ciebie, jednocześnie ciesząc się, że to nie oni zostali wybrani, tylko Ty. W pewien sposób śmieją się z Ciebie: dziś Ty jesteś kozłem ofiarnym i będziesz musiał wal- czyć. Nie dość, że jesteś w centrum uwagi, bez wsparcia rówie- śników, to na dodatek będziesz za chwilę odpowiadał na ocenę. Oznacza to, że nauczycielka w subiektywny sposób będzie decy- dować, jaką masz wiedzę, jak potrafisz ją przekazać i ile Twoja wypowiedź była warta. W trakcie odpowiadania na kolejne pyta- nia — kiedy się zastanawiasz i próbujesz połączyć myśli w całość — jesteś poganiany i krytykowany za to, że się jąkasz, nie potrafisz podać rozwiązania i powinieneś coś wiedzieć, bo to przecież pod- stawa. Krytyka nauczycielki jest wzmacniana przez śmiech niektó- rych kolegów i koleżanek. Czujesz się fatalnie, ponieważ wiesz, że pytania są proste, ale ze względu na stres po prostu nie wiesz, co powiedzieć. W końcu prowadząca daje Ci spokój, wstawia jedynkę i każe siadać. Z każdą kolejną tego typu sytuacją Twój mózg tworzy coraz silniejsze nawyki działania, myślenia i odczuwania emocji. Pierw- sze pójście do tablicy nie jest ciężkie z uwagi na to, że nie wiesz, czego się spodziewać, i dopiero uczysz się reagowania w danym kontekście. Ale drugie, trzecie, czwarte czy sto dwudzieste — to jest już bardziej stresujące i budzi za każdym razem te same lęki. Czy dam radę, czy zostanę wyśmiany, czy nauczyciel mnie skryty- kuje, czy stanę się pośmiewiskiem, czy prowadzący na mnie nakrzy- czy, czy będę znać odpowiedzi, czy wstawi mi dobrą ocenę itp. Na dodatek dużo zależy od tego, jaką osobą jest odpytujący nauczy- ciel. Jeśli ma zdrowe podejście do swoich podopiecznych, to biorąc do odpowiedzi, nie generuje napięcia i nie powoduje, że ktoś czuje się źle. Tacy nauczyciele są jednak rzadkością; w większości przy- padków mamy do czynienia z tymi, którzy nawet celowo stresują uczniów i wręcz czują przy tym radość i dumę. Poleć książkęKup książkę 44 NATURALNA PEWNO(cid:165)(cid:109) SIEBIE Jeśli przez wiele lat występowałeś publicznie w szkole, przed tablicą, to na pewno zbudowałeś w sobie schemat stresowania się wystąpieniami. Niedziwne więc, że jako dorosłego stresuje Cię przedstawienie prezentacji na studiach (wyjście na środek, przed grupę), wystąpienie przed kilkoma osobami w pracy, opowiedzenie czegoś wszystkim na domowej imprezie i jakakolwiek inna forma bycia na scenie. Po prostu przy każdym wejściu w kontekst pu- blicznych przemów reagujesz automatycznie i nawykowo. Bycie w centrum uwagi wywołuje u Ciebie stres, wzrok innych go wzmacnia, przejmujesz się wystąpieniem tak, jakby było przez kogoś oceniane, ogarniają Cię te same emocje i lęki co w szkole. Osoby naturalnie pewne siebie nie mają tak dużych proble- mów z public speaking. Rozumieją bowiem, skąd się bierze ich lęk i napięcie w czasie wystąpień. I nad tym, po kolei, pracują. Jest to proces wart przejścia, ponieważ dzięki niemu zyskuje się spokój na resztę życia, w wielu codziennych sytuacjach. W kolej- nych rozdziałach mojej książki znajdziesz sporo konkretnych rad, które na pewno przydadzą Ci się w zwalczaniu problemu z byciem na scenie. Opowiem Ci między innymi o strefie komfortu, o byciu człowiekiem, o traktowaniu swoich błędów jako czegoś normal- nego i przejmowaniu się innymi. Sam przechodziłem przez mo- zolny proces oduczania się strachu przed wystąpieniami, dlatego znam ten temat od podszewki i wiem, z jak dużymi barierami muszą sobie radzić zarówno osoby nieśmiałe, jak i te, które są dość towarzyskie, ale których pomimo to scena paraliżuje. Realizowanie celów i marze(cid:241) Nie wiem jak Ty, ale ja nigdy nie paliłem się do czytania szkol- nych lektur. Szczerze powiedziawszy — wręcz ich nienawidziłem. Nie dlatego, że były głupie, bezsensowne czy nudne, bo rzecz jasna zdarzały się wśród nich bardzo ciekawe pozycje. Ale nawet tych Poleć książkęKup książkę WAGA PEWNO(cid:165)CI SIEBIE 45 nie chciało mi się przerabiać, ponieważ do czytania ich byłem zwyczajnie zmuszany przez nauczycieli. A tak to już jest, że jeśli ktoś Cię do czegoś zmusza, siłą rzeczy reagujesz na to oporem. Nawet jeśli uwielbiałbyś słodycze, ale ktoś zmuszałby Cię do jedze- nia ich w kółko, w końcu by Ci obrzydły. Podobnie było z czy- taniem książek, które jako dziecko lubiłem — ale system edukacji skutecznie wbił mi do głowy, że książki to zło. Było tak do czasu, gdy na początku nauki w szkole średniej trafił w moje ręce poradnik dotyczący wpływu na innych (pierwszy poradnik, jaki przeczytałem) i spowodował, że na nowo poko- chałem czytanie. Od tamtej pory kupowałem lub pożyczałem wszelkie książki związane z rozwojem osobistym (niekoniecznie były to publikacje o wpływie) i wręcz je połykałem. Moja rozkwitła na nowo miłość ominęła jednak szkolne lektury, od których wciąż trzymałem się z daleka. Czytałem więc na szybko streszczenia lub oglądałem filmy, które powstały na podstawie literatury, aby mniej więcej wiedzieć, o co w tych książkach chodzi, i nie zbłaźnić się na języku polskim. Pomimo usilnych prób naj- częściej okazywało się, że nie pamiętam, jak nazywał się bohater powieści, nie umiem złożyć pięciu zdań wypracowania na temat fabuły książki lub nie potrafię zinterpretować tego, co pisarz miał na myśli. To wszystko skutkowało nie najlepszymi ocenami, a dokładniej mówiąc — przez całą szkołę średnią, jeśli chodzi o język polski, ślizgałem się na trójkach i dwójkach. Przyznasz, że nie rokowało to zbyt dobrze dla przyszłego autora bestsellerów. Od czasu do czasu, gdy przerabiałem kolejne poradniki, poja- wiała się w mojej głowie dość abstrakcyjna myśl: „A może sam bym kiedyś napisał książkę?”. Nie było to wtedy ani moim celem, ani marzeniem. To była tylko luźna idea przelatująca przez moją głowę, podobnie jak chmury przelatują sobie po niebie. To tak samo, gdy widząc na ulicy ferrari, mówimy sobie, że kiedyś będzie- my takie mieli. Ot, zwykłe gadanie do siebie o
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Naturalna pewność siebie. Siła, która zmieni Twoje życie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: