Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00141 009746 10452030 na godz. na dobę w sumie
NewConnect - nowa szansa na duże zyski - książka
NewConnect - nowa szansa na duże zyski - książka
Autor: Liczba stron: 232
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1988-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> giełda i inwestycje
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Nowa nadzieja na GPW

Dołącz do NewConnect

Idzie nowe na Giełdzie Papierów Wartościowych! NewConnect to rynek przeznaczony dla młodych, prężnych spółek, reprezentujących sektor tzw. nowych technologii, takich jak IT, media elektroniczne, biotechnologia czy energia uzyskiwana ze źródeł odnawialnych. NewConnect ma status rynku zorganizowanego, lecz prowadzony jest przez GPW jako alternatywny systemu obrotu. W swoim założeniu ma on stanowić początek kariery giełdowej dla notowanych na nim przedsiębiorstw. Dla inwestorów lokowanie tu kapitału to z jednej strony podwyższone ryzyko, ale z drugiej szansa na wysoki zwrot z inwestycji.

Ta książka nie stanowi teoretycznego zbioru założeń dotyczących rynku NewConnect. Jest raczej przewodnikiem po zmianie przyzwyczajeń -- ze stosowania tradycyjnych metod inwestycyjnych na te najodpowiedniejsze na nowym, dynamicznym parkiecie. Podręcznik zawiera również część poświęconą firmom, które chcą stać się spółkami giełdowymi, notowanymi na rynku NewConnect.

Wraz z książką otrzymasz możliwość korzystania z programu Giełda 2008 5.5 oraz opis jego praktycznego zastosowania zarówno do inwestycji krótkoterminowych, jak i długoterminowych na rynku NewConnect. Program ten zawiera bardzo rozbudowane narzędzia do analizy fundamentalnej oraz wiele nowych narzędzi analiz, niespotykanych w innych programach.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

NewConnect — nowa szansa na duże zyski Autor: Adam Jagielnicki ISBN: 978-83-246-1988-7 Format: A5, stron: 232 Nowa nadzieja na GPW • Specyfika rynku i cechy inwestycji NewConnect • Organizacja rynku NewConnect • Podmioty wspieraj¹ce debiutantów • Strategie dla inwestorów • Manipulacje gie³dowe • Obni¿anie ryzyka inwestycji • Uniwersalny program Gie³da 2008 5.5 Do³¹cz do NewConnect Idzie nowe na Gie³dzie Papierów Wartoœciowych! NewConnect to rynek przeznaczony dla m³odych, prê¿nych spó³ek, reprezentuj¹cych sektor tzw. nowych technologii, takich jak IT, media elektroniczne, biotechnologia czy energia uzyskiwana ze Ÿróde³ odnawialnych. NewConnect ma status rynku zorganizowanego, lecz prowadzony jest przez GPW jako alternatywny systemu obrotu. W swoim za³o¿eniu ma on stanowiæ pocz¹tek kariery gie³dowej dla notowanych na nim przedsiêbiorstw. Dla inwestorów lokowanie tu kapita³u to z jednej strony podwy¿szone ryzyko, ale z drugiej szansa na wysoki zwrot z inwestycji. Ta ksi¹¿ka nie stanowi teoretycznego zbioru za³o¿eñ dotycz¹cych rynku NewConnect. Jest raczej przewodnikiem po zmianie przyzwyczajeñ — ze stosowania tradycyjnych metod inwestycyjnych na te najodpowiedniejsze na nowym, dynamicznym parkiecie. Podrêcznik zawiera równie¿ czêœæ poœwiêcon¹ firmom, które chc¹ staæ siê spó³kami gie³dowymi, notowanymi na rynku NewConnect. Wraz z ksi¹¿k¹ otrzymasz mo¿liwoœæ korzystania z programu Gie³da 2008 5.5 oraz opis jego praktycznego zastosowania zarówno do inwestycji krótkoterminowych, jak i d³ugoterminowych na rynku NewConnect. Program ten zawiera bardzo rozbudowane narzêdzia do analizy fundamentalnej oraz wiele nowych narzêdzi analiz, niespotykanych w innych programach. Spis treści Wstęp CZĘŚĆ I POZNAJEMY RYNEK 1 Cechy inwestycji Horyzont czasowy inwestycji Dopuszczalny poziom ryzyka Oczekiwana stopa zwrotu Wpływ wielkości inwestowanych środków Wiedza i doświadczenie inwestora Minimalizacja kosztów inwestycji 2 Dostęp do informacji Przez internet Źródła drukowane Telewizja i teletekst 3 Cechy szczególne rynku Etapy rozwoju przedsiębiorstwa Metody wyceny przedsiębiorstw Efektywność rynku 11 19 19 21 21 22 23 23 25 25 35 39 41 41 42 44 6 NewConnect — nowa szansa na duże zyski Charakterystyka rynku NewConnect Wskaźnik Growth Indicator Dobre praktyki spółek 4 Organizacja rynku NewConnect System notowań Warset Rodzaje notowanych walorów Nazwy i kody walorów Rodzaje systemów notowań Podział sektorowy walorów Indeks rynku NewConnect Harmonogram sesji Rodzaje zleceń i ich składanie Rozliczanie transakcji Arkusz zleceń Dopuszczalne zmiany kursu na sesji Wyniki notowań Różnice pomiędzy NewConnect a rynkiem głównym CZĘŚĆ II WPROWADZAMY NOWĄ SPÓŁKĘ 5 Wymogi dopuszczeniowe dla spółek Dla jakich spółek jest rynek NewConnect? Warunki do spełnienia przez kandydatów Obowiązki informacyjne 6 Debiut na NewConnect Trzy drogi na rynek Poszczególne etapy Publiczny dokument informacyjny Koszty debiutu i notowań 45 48 51 53 53 54 56 57 58 60 60 61 64 65 68 69 70 75 75 77 80 85 85 88 91 95 7 Organizacje wspierające debiutantów Autoryzowany doradca Animator rynku lub market maker Ranking autoryzowanych doradców Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych 8 Przepisy prawne Podstawowe akty prawne Regulacje obowiązujące na rynku NewConnect CZĘŚĆ III INWESTUJEMY NA NEWCONNECT 9 Strategie inwestycyjne Dystans wobec rynku Spekulacje pod informacje Naśladownictwo Uśrednianie Uwzględnienie cykli koniunkturalnych Wykorzystanie danych statystycznych Strategia „myśliwego” Wykorzystanie różnicy kursów sprzedaż – kupno Zlecenia czekające na okazję 10 Manipulacje giełdowe Wynikające z organizacji rynku Stosunek GPW do notowanych spółek Wpływ gazety „Parkiet” Manipulacje analityków Raporty spółek giełdowych Emisje prywatne Spis treści 7 97 97 99 100 101 107 107 109 113 113 115 116 116 117 118 119 120 121 123 123 126 127 127 131 136 8 NewConnect — nowa szansa na duże zyski Manipulacje inwestorów Przewinienia biur maklerskich Telewizyjna propaganda 11 Obniżanie ryzyka inwestycji Inwestowanie w oparciu o analizę techniczną Inwestowanie w oparciu o analizę fundamentalną Inwestowanie w oparciu o płynność Ograniczanie strat Zarządzanie gotówką Zarządzanie ryzykiem 12 Przykłady inwestycji Krótkoterminowa inwestycja w akcje Długoterminowa inwestycja w akcje Łapanie okazji fundamentalnych Spekulacja na prawach poboru Zakup akcji nowych spółek na rynku pierwotnym Zakup akcji nowych spółek na rynku wtórnym Zarabianie na akcjach spółek groszowych 13 Uniwersalny program Giełda 2008 5.5 Zarządzanie danymi Analiza techniczna Dane fundamentalne Inne analizy Portfele inwestycyjne Zakończenie 137 138 139 143 143 144 147 148 148 152 157 157 159 161 162 163 165 166 169 170 172 178 183 194 199 DODATKI A Lista autoryzowanych doradców B Lista dystrybutorów informacji i raportów ze spółek C Spis stron WWW Skorowidz Spis treści 9 205 217 221 225 Manipulacje giełdowe 10 Wynikające z organizacji rynku Na początek rozważań o manipulacjach proponuję przyjrzeć się za- sadom, według jakich dokonują się transakcje w systemie Warset. Powinny one uniemożliwiać jakiekolwiek manipulacje. A jak jest w rzeczywistości? Kurs zamknięcia sesji Kurs zamknięcia sesji jest bardzo ważny, ponieważ wiele rozliczeń fi- nansowych jest dokonywanych w oparciu o niego. Poza tym jest on kursem odniesienia dla następnej sesji. Dlatego na rynku są inwesto- rzy zainteresowani tym, aby na sam koniec sesji go podnieść lub zbić. Takich manipulacji dokonują głównie duzi inwestorzy, bo tylko oni dys- ponują odpowiednimi środkami. Jeśli duży inwestor skupuje akcje ja- kiejś spółki, to powoduje to wzrost kursu w czasie sesji. Aby następ- nego dnia nie płacić więcej, daje na otwarcie dogrywek duże zlecenie sprzedaży i zbija kurs z powrotem. Dysponując dużym kapitałem, może w ten sposób robić z kursem zamknięcia danej spółki, co chce. Kurs pierwszej transakcji na dogrywkach jest końcowym kursem zamknięcia w danym dniu. Oznacza to, że kupując jedną akcję głów- nej spółki na rynku, można wyraźnie zmienić kurs zamknięcia tej spółki oraz indeksu, w skład którego wchodzi. Jeszcze lepszy efekt otrzymamy, jeśli po jednej stronie rynku złożymy zlecenie karnetowe 124 Inwestujemy na NewConnect po PKC (opisane poniżej) na spółki o największym wpływie na indeks NewConnect, a po drugiej stronie rynku odpowiednie zlecenie kup- na po niskim kursie lub sprzedaży po wysokim. Takie zlecenia, których głównym celem jest manipulowanie kursem, są prawnie zabronione, jednak nie słyszałem o przypadku, aby komuś to udowodniono i go za to skazano. A szkoda wyrządzana przez takie ustalanie kursu jest ogromna. O ile można zmienić kurs zamknięcia w stosunku do stanu sprzed dogrywek? 12 listopada 2008 roku udało się dzięki tej manipulacji zmniejszyć wielkość zmiany indeksu WIG20 z –9 do –5 , czyli o 4 . Sprawiło to duże zlecenie inwestora zagranicznego. Jednak KNF nie dopatrzyła się w tym zdarzeniu żadnej manipulacji. Taka nagła zmiana wartości indeksu spowodowana przez manipulacje na otwarciu dogrywek nazy- wana jest przez inwestorów cudofiksem. Inne giełdy nie urządzają dogrywek, uważając, że czasu do za- wierania transakcji w ciągu dnia jest pod dostatkiem i te dodatkowe 10 minut nie jest do niczego potrzebne. Poza tym na niektórych gieł- dach kurs zamknięcia jest obliczany jako wartość średnia z transakcji zawartych w ciągu kilku ostatnich minut. Te mechanizmy prawie uniemożliwiają manipulowanie kursem zamknięcia sesji. Od 1 września 2006 roku zmniejszono kroki notowań walorów. Dzię- ki temu możliwości manipulacji kursem zamknięcia trochę zmalały, ale nadal istnieją. Z powodu wielokrotnej krytyki dogrywek prezes GPW obiecał ich likwidację w najbliższej przyszłości i ustalanie kur- sów zamknięcia w oparciu o średnią wartość kursów z ostatnich kilku minut. Jednak ostatnio znowu upiera się przy zachowaniu dogrywek, motywując to dużymi obrotami w tej części sesji. Proponuje natomiast skrócenie czasu składania zleceń na dogrywki do pięciu minut. Byłaby to nic nieznacząca zmiana. Manipulacje giełdowe 125 Zlecenia karnetowe Aby ułatwić inwestorom składanie zleceń, system Warset umożliwia składanie całego zestawu (karnetu) zleceń jednocześnie. Okazało się, że to świetne narzędzie do manipulowania kursem. Wystarczy przy- gotować karnet zawierający sprzedaż po PKC akcji głównych spółek wchodzących w skład indeksu NewConnect. Wprowadzenie go na ry- nek spowoduje duży spadek indeksu wynikający z aktualnego arkusza zleceń. Inwestowanie na rynku narażonym na zlecenia karnetowe znacz- nie zwiększa ryzyko inwestycji. Poza tym zlecenia takie wprowa- dzają nierówność wśród uczestników rynku, ponieważ są przeważnie domeną dużych inwestorów. Teoretyczny kurs otwarcia Zlecenia na sesję można składać od godziny 8. Nie są one realizowa- ne od razu, ponieważ sesja jeszcze się nie rozpoczęła. Zlecenia te można w każdej chwili anulować. W oparciu o nie są ustalane teore- tyczne kursy otwarcia (TKO) dla poszczególnych walorów oraz war- tość indeksów. Mamy więc doskonałe narzędzie do wprowadzania w błąd mniej doświadczonych inwestorów. W ostatniej minucie przed rozpoczęciem sesji wycofywanych jest wiele zleceń. Okazuje się wtedy, że obraz rynku jest inny, niż suge- rowały TKO. TKO można wykorzystać do badania podaży lub popytu. Jeśli chce- my zorientować się, ile akcji jest po stronie podaży przed sesją, to możemy złożyć odpowiednie zlecenie kupna. Oczywiście nie jest ono realizowane, ponieważ jeszcze nie rozpoczęła się sesja. W oparciu o na- sze zlecenie ustalany jest teoretyczny kurs otwarcia, który mówi nam, o ile wzrósłby kurs akcji tej spółki, jeśli wystąpiłby na nią taki popyt jak nasze zlecenie. W ten sposób można znaleźć spółki najbardziej po- datne na wzrost kursu. Trzeba jednak uważać, aby w porę anulować zlecenie przed rozpoczęciem się sesji. Badanie popytu jest trudniejsze, ponieważ trzeba mieć akcje badanej spółki. 126 Inwestujemy na NewConnect TKO jest stosowane również na innych giełdach. Aby TKO nie wprowadzało inwestorów w błąd, należałoby wprowadzić jakieś ogra- niczenia, na przykład uniemożliwienie anulowania zleceń złożonych pięć minut przed rozpoczęciem sesji. Stosunek GPW do notowanych spółek GPW jest instytucją, której byt zależy od notowanych spółek. Spółki są jak klienci w sklepie — powinny być traktowane przychylnie. Jednak nie zawsze tak jest. Parę lat temu kapitał akcyjny spółek składał się z akcji, których cena nominalna nie mogła być niższa niż 1 zł. Powo- dowało to odpowiednie przełożenie na kursy akcji na rynku, których wartość tylko czasami spadała poniżej 1 zł. Spotykało to przeważnie spółki małe, słabe, znajdujące się nieraz na granicy bankructwa. Jednak nasi organizatorzy rynku finansowego lubią się czymś wy- kazać i wprowadzili zmiany. Po zmianach najniższa cena nominalna mogła wynosić 1 gr. Nikt nie zastanawiał się wtedy, jakie zmiany spowoduje to na rynku. Spółki skrzętnie wykorzystały nowe zasady zatwierdzone przez KNF i wprowadzone przez giełdę. Zaczęły doko- nywać splitów akcji, słusznie wychodząc z założenia, że więcej akcji o niższym nominale spowoduje większą płynność i łatwiejszy dostęp do akcji dla drobnych inwestorów. Niektóre spółki wykorzystały te zmiany, wypuszczając kilka nowych emisji z prawem poboru z ceną równą niekiedy nawet 1 gr. Skutek był taki, że kursy tych spółek na sesji rosły o 100 (zmiana kursu z 1 gr na 2 gr) lub spadały o 50 (zmiana kursu z 2 gr na 1 gr). To zaczęło mocno psuć statystykę sesji i denerwować zarząd giełdy. Ale kto był temu winien? Przecież to były skutki błędów GPW i KNF. W końcu giełda znalazła wyjście z sytuacji: takie spółki zostały wpisane na tak zwaną Listę Alertów, karnie usunięte z notowań cią- głych oraz z indeksów, jeśli miały wpływ na jakiś indeks, i przeniesione do notowań jednolitych. Powstał więc klasyczny przypadek karania kogoś za własne błędy. Manipulacje giełdowe 127 Nie dotyczyło to spółek z rynku NewConnect. Na razie rynek ten jest przedstawiany jako sukces obecnego zarządu, więc żadne sankcje nie spotkają spółek z niego. Wpływ gazety „Parkiet” „Parkiet” jest jedyną gazetą całkowicie poświęconą giełdzie. Dlatego ma znaczny wpływ na inwestorów. Czasami jest to wykorzystywane do wywierania na nich presji. Do treści samych artykułów nie mam zastrzeżeń. Presja wywierana jest bardziej delikatnie. Jak wiemy, na ten sam temat można napisać artykuł o wymowie pozytywnej, jak i negatywnej. Obydwie wersje artykułów będą zawie- rać fakty. Jednak właściwy ich dobór i komentarz mogą wywołać ocze- kiwane wrażenie. Niektóre artykuły są przez dłuższy czas aktualne, zwłaszcza jeśli poruszają sprawy bardziej ogólne. Mając przygotowane takie mate- riały, wystarczy zadbać tylko o właściwy moment ich publikacji. Manipulacje analityków Tak zwani „analitycy” to na naszym rynku przeważnie maklerzy pra- cujący w jakimś biurze maklerskim lub inne osoby powiązane z jakąś instytucją rynku finansowego. Z racji zajmowanego stanowiska nie są oni obiektywni. Oprócz maklerów mamy na rynku również doradców inwestycyj- nych, jednak ci ze względu na swoją opinię nie chcą wypowiadać się na temat sytuacji na rynku. Ciekawą formą manipulacji jest przedstawianie możliwości, jak gdyby były to fakty. Często dowiadujemy się, że jakaś spółka „coś może zmienić”. Oczywiście każda spółka coś może, ale z tego nic nie wynika. Ma to nieraz krótkotrwały wpływ na kurs. Spółka przeważnie nic nie zmienia, bo przecież do niczego się nie zobowiązała. Jest to forma rozpowszechniania plotek albo wniosków z fusologii. 128 Inwestujemy na NewConnect Rekomendacje Rekomendacje wydawane są przez biura maklerskie. Najpierw wy- dawane są rekomendacje płatne dla klientów biura maklerskiego. Po upływie pewnego czasu, na przykład miesiąca, rekomendacje zostają odtajnione i podawane do publicznej wiadomości. Oczywiście klienci biura mają już akcje w chwili odtajnienia rekomendacji. Na co więc liczą biura maklerskie, odtajniając rekomendacje? Na to, że nowi inwestorzy podniosą kurs. Spowoduje to, że rekomendacja okaże się słuszna i komuś będzie można sprzedać akcje z zyskiem. Znam biuro, które postępowało jeszcze bardziej perfidnie. Zajmo- wało się również zarządzaniem powierzonymi pieniędzmi. Najpierw samo kupowało za nie akcje, później sprzedawało na te akcje rekomen- dacje, a na końcu odtajniało rekomendacje. Dzięki temu po kupieniu akcji wywoływało dwa razy sztuczny popyt na danym walorze. Wydawane są następujące rekomendacje: • KUPUJ — akcje spółki mają ponad 20-procentowy potencjał wzrostu, • AKUMULUJ — akcje spółki mają ponad 10-procentowy poten- cjał wzrostu, • NEUTRALNIE — cena akcji spółki pozostanie stabilna (+/– 10 ), • REDUKUJ — akcje spółki są przewartościowane o 10 – 20 , • SPRZEDAJ — akcje spółki są przewartościowane o ponad 20 . Niektórzy inwestorzy rekomendacje traktują jak antywskaźnik. Jeśli zetkną się z rekomendacją „kupuj”, sprzedają akcje, i odwrotnie — jeśli rekomendacją jest „sprzedaj” — kupują je; i wcale na tym źle nie wy- chodzą. Rekomendacje są ważne przez sześć miesięcy od daty wyda- nia, o ile wcześniej nie zostały zmienione. Oznacza to, że powinno się podawać tylko aktualnie ważne, a nie te, które pasują do wywołania zamierzonego efektu. Manipulacje giełdowe 129 Wyceny Dla inwestorów wycena wartości akcji jakiegoś waloru jest bardzo istotna, ponieważ pozwala ocenić, czy papier jest przewartościowany, czy niedowartościowany. Jak jednak ocenić sytuację, gdy w tym samym czasie jedno biuro wycenia akcje spółki na 150 zł, a inne na 90 zł? Co można powiedzieć o biurze, które w krótkim czasie podnosi wycenę z 30 zł na 60 zł, 88 zł, 95 zł, 115 zł, 135 zł i w końcu na 150 zł? Przecież wartość spółki zmienia się powoli. Otóż wyceny dostosowywane są do bieżącego kursu oraz do ocze- kiwań wystawiającego wycenę. Wycen tych nikt nie weryfikuje. Dlate- go można ustalać je prawie dowolnie. W jaki sposób dokonuje się wycen? Prawo wymaga, aby rekomendacja oparta była na wcześniej spo- rządzonej za pomocą dwóch metod wycenie. Najczęściej wybiera się metodę DCF (discounted cash flow) i metodę porównawczą. Metoda DCF, czyli metoda zdyskontowanych przepływów pieniężnych, oparta jest na szeregu założeń (stopa wolna od ryzyka, premia rynkowa, beta, koszt długu i stopa wzrostu). Zmieniając założenia, możemy otrzymać prawie dowolną wycenę. Wyceny dokonuje się w oparciu o analizę fundamentalną i dotych- czasowe osiągnięcia spółki. Zakłada się, że spółka będzie się rozwijać w przyszłości tak szybko jak dotychczas, co nie zawsze jest prawdzi- we. Spółka może znajdować się na szczycie swoich możliwości. Druga metoda to wycena akcji spółki metodą porównawczą: porównuje się jej współczynniki fundamentalne do współczynników innych spółek z tej samej branży. Zapomina się przy tym o fakcie, że cała branża może być właśnie mocno przewartościowana lub niedowartościowa- na. W metodzie tej poszczególnym współczynnikom nadaje się od- powiednią wagę, zmieniając w ten sposób ich wpływ na końcową wycenę. Wystarczy zmienić je odpowiednio, a znowu otrzyma się oczekiwaną wycenę. 130 Inwestujemy na NewConnect Wyceny odnoszą się przeważnie do przyszłości, a nie do wartości bieżącej. Jeśli jednak zapomnimy o tym drobnym szczególe, uzyska- my zamierzony skutek. Większość inwestorów zakłada, że wycena wydawana teraz jest wyceną bieżącej wartości akcji. Komentarze Komentarze publikowane są po każdej sesji oraz po pojawieniu się ważnej informacji. Wydawane są w celu przekonania inwestorów o własnej wiarygodności, co następnie wykorzystuje się do manipu- lowania inwestorami. Większość komentarzy jest zachowawczych lub zgodnych z bieżącą sytuacją na rynku. Komentarze zachowawcze najczęściej opisują, co działo się na minionej sesji — a to inwestorzy przecież wiedzą — a następnie po- dają wszelkie możliwości rozwoju sytuacji, nie preferując żadnej z nich. Po przeczytaniu takiego komentarza inwestor nadal nie wie, jaką przyjąć strategię. Ponieważ wymienione zostały wszystkie możliwości (wzrost, spadek, konsolidacja), to któraś na pewno zaistnieje i wtedy można uważać, że komentarz się sprawdził. Komentarze zgodne z bieżącą tendencją pisane są zgodnie z zało- żeniem, że na rynku występuje trend. Taki komentarz ma więc naj- większe prawdopodobieństwo sprawdzenia się. Po uzyskaniu wiary- godności wśród inwestorów można realizować własne ukryte cele, namawiając ich do kupna lub sprzedaży określonych lub dowolnych walorów. Wystarczy, że rynek zacznie tylko trochę iść do góry, a zaraz sły- chać komentarze: „Duzi inwestorzy zagraniczni kupują” czy „Napłynęły pieniądze z zagranicy”. Oczywiście to przeważnie nieprawda, ale pol- scy inwestorzy lubią, gdy na naszej giełdzie pojawia się kapitał zagra- niczny, i jest to wykorzystywane w komentarzach. Manipulacje giełdowe 131 Prognozy wyników Od jakiegoś czasu media próbują manipulować danymi makroeko- nomicznymi. Ponieważ podawanych liczb nie mogą zmienić, próbują zmienić wzorzec, do którego wartości te są porównywane. Przedtem porównywało się dane bieżące z danymi sprzed miesiąca i danymi sprzed roku. I można było wyciągnąć prawidłowe wnioski na temat tego, czy dany współczynnik rośnie, czy maleje. Porównywanie do danych sprzed roku eliminuje sezonowość, która może wystąpić w ciągu roku. Teraz pojawiła się nowa moda: porównywanie bieżących danych do oczekiwań analityków. Oczywiście nie wiemy, jakich analityków; nie wiemy też, dlaczego oni akurat tyle oczekują. Cóż za wspaniałe narzędzie do manipulacji! Wystarczy tylko ustalić odpowiednie ocze- kiwana analityków i mamy pożądany skutek. Jeśli bieżąca wartość wskaźnika jest gorsza niż przed rokiem, a chcemy, by zostało to ode- brane pozytywnie, to obniżamy oczekiwania analityków. I teraz mo- żemy powiedzieć, że, owszem, jest trochę gorzej, ale spodziewaliśmy się, że będzie znacznie gorzej. Inwestorzy oddychają z ulgą i pomimo złych danych giełdy rosną. Raporty spółek giełdowych Efekty inwestycji zależą od jakości spółek, w które zainwestowaliśmy. Aby określić właściwe postępowanie spółek publicznych, zostały opra- cowane i wydane w dokumencie Dobre praktyki spółek notowanych na NewConnect zasady ich postępowania. Czy spółki ich przestrzegają? Wyniki finansowe Spółka publiczna jest zobowiązana do składania raportów finansowych w określonych terminach. Na początku roku każda spółka podaje harmonogram ich ukazywania się. W praktyce terminy te nie zawsze są przestrzegane, zwłaszcza jeśli przekazywany wynik nie jest dobry, nieraz celowo podawany jest z opóźnieniem. 132 Inwestujemy na NewConnect Treść przekazywanych raportów też nie zawsze jest właściwa. Zdarzają się zwykłe pomyłki, brak ważnych danych lub raporty za in- ny okres sprawozdawczy. Pomyłki te nieraz są zamierzone, ponieważ umieszczone później sprostowanie zauważy już niewiele osób. Poza tym może już być znana reakcja kursu akcji danej spółki na błędne dane. Forma przekazywanych raportów była ostatnio kilka razy zmienia- na, co również utrudnia ich ocenę. Usunięto numerację pozycji i wpro- wadzono podawanie danych w formie narastającej. Jeśli ktoś nie ma danych poprzednich, to tak naprawdę nie wie, ile ostatnio zarobiła dana spółka. Niektóre spółki zagraniczne podają raporty w innej wa- lucie. Do tego dochodzi jeszcze przyjęta jednostka. Większość spółek podaje wyniki w tysiącach złotych, ale są wyjątki — spółki podające wyniki w złotówkach lub w milionach złotych. Spółki publiczne mogą podawać prognozy swoich wyników finan- sowych. Nie jest to obowiązkowe, ale spółka, która podaje prognozy, cieszy się większym zaufaniem wśród inwestorów. Jednak jaka jest rzetelność tych prognoz? Znanych jest wiele przypadków podawa- nia wspaniałych prognoz na dany rok, z których spółka wycofuje się w grudniu lub nawet na początku stycznia następnego roku. Jest to kpina z inwestorów, ponieważ zarząd spółki zna już wyniki za dany rok, a o tym, że w spółce źle się dzieje, wiedział od dawna. Niektórym spółkom zdarza się nieoczekiwane podanie bardzo złego zysku netto za dany kwartał. Jako przykład niech posłuży strata netto spółki BRE za IV kwartał 2004 roku, która w raporcie skonsolidowa- nym wyniosła 385 mln zł. W poprzednich kwartałach spółka ta wyka- zywała zyski. Strata była porównywalna z dwuletnim zyskiem tej spółki. Dlaczego wcześniej nie było sygnału, że efekty działalności spółki się pogarszają? Można to wytłumaczyć tylko w jeden sposób — prowadzenie „kre- atywnej księgowości”, czyli ukrywanie przed akcjonariuszami stanu faktycznego. Oczywiście ukrywać można do czasu, a gdy sprawa się wyda, spółka w jeden raport wrzuca wszystkie poprzednie straty. Co daje takie ukrywanie, zwłaszcza że i tak w końcu sytuację poznają inwestorzy? Manipulacje giełdowe 133 Osoby związane ze spółką przeważnie mają jej akcje. Akcje są wy- soko notowane, ponieważ rynek nie wie, co się w spółce dzieje. Jest więc czas, aby dobrze je sprzedać, zanim to zrobią inni. Inną ciekawostką są zyski spółki wchodzącej na giełdę. Spółki sła- be w cudowny sposób zaczynają dużo zarabiać. Powstaje to na skutek odpowiedniego prowadzenia księgowości spółki. Ale jak się to robi? Metod jest kilka. Najprostsza to tworzenie dużych rezerw pod przy- szłe zdarzenia. Utworzone rezerwy pomniejszają zysk netto w danym okresie. Następnie rezerwy te rozwiązuje się w okresie dla nas pożą- danym i mamy nagle duże zyski. Aby ocenić, jak traktowani są inwestorzy na polskim rynku, wystar- czy porównać obowiązujące u nas reguły z regułami stosowanymi na rynku amerykańskim. W USA wyniki spółki podaje się po dwóch ty- godniach od zakończenia okresu rozliczeniowego — u nas po sześciu. Dlaczego nasze spółki potrzebują trzy razy więcej czasu na podanie wyników? Czyżby miały inne komputery? A może potrzeba czasu, aby osoby wtajemniczone dokonały wcześniej kupna lub sprzedaży akcji tych spółek? Następna sprawa to to, co się podaje oficjalnie. U nas najważniej- szy jest zysk netto, a na rynku amerykańskim zysk przypadający na jedną akcję. Różnica jest istotna, jeśli spółka wypuszczała nową emi- sję. Bardzo często po takiej emisji zysk netto lekko rośnie, natomiast zysk na akcję spada, i to znacznie. Inna sprawa to polityka dywidend. Na rynku amerykańskim istnieje zasada, że spółka jest warta tyle, ile wynosi suma dywidend wypłaca- nych w ciągu roku. Często dywidenda dzielona jest na cztery części i wypłacana co kwartał. Jeśli spółka ma przejściowe kłopoty, to aby wypłacić dywidendę, bierze kredyt lub emituje nowe akcje za dywi- dendę. U nas zarząd spółki często uważa się za jej właściciela, który gdy ma gest, to dywidenda będzie, a jeśli nie, to jej nie będzie. Brak dywidendy zawsze uzasadniany jest „potrzebami spółki”. 134 Inwestujemy na NewConnect Na rynku amerykańskim wszelkie ważne decyzje muszę być oparte na dokładnych analizach. Jeśli nie jest wypłacana dywidenda, to spółka musi wykazać, jaki dodatkowy zysk osiągną zatrzymane w spółce do- datkowe środki pieniężne z dywidendy. Jeśli spółki chcą się połączyć, to musi być przedstawione dokład- ne wyliczenie korzyści z tego wynikających. U nas połączenie lub przejęcia spółek są często tylko wynikiem ambicji prezesa, a nie wy- nikają z rachunku ekonomicznego. Poza tym nikt nie przedstawia żad- nych symulacji korzyści wynikłych z przyszłego połączenia. Na rynku amerykańskim każdy akcjonariusz może brać udział w spotkaniach z zarządem spółki, na których ma prawo zadawać pytania zarządowi, przez internet. Jest to mechanizm pozwalający na kontrolę zarządu spółki przez zwykłych akcjonariuszy. U nas takich spotkań nie ma, są tylko walne zgromadzenia, na któ- re można przyjechać, ale wiąże się to z kosztami, dużą stratą czasu, dużą biurokracją i pozostaje praktycznie bez żadnego wpływu na podejmowane decyzje. W przypadku spółek z rynku NewConnect trudno ocenić wyniki finansowe ze względu na ich krótką historię. Często nie ma bazy po- równawczej do prawidłowej oceny. Poza tym spółki z tego rynku zostały zwolnione z podawania raportów kwartalnych. Jedyna sen- sowna ocena to porównywanie bilansów do prognoz — jeśli spółka wcześniej je opublikowała. Emisje Nową emisję akcji spółka powinna wypuszczać, jeśli ma plany dyna- micznego rozwoju. Pieniądze te powinny sfinansować potrzebne in- westycje, które w przyszłości mają dać dodatkowe zyski dla akcjona- riuszy. W prospektach emisyjnych spółki roztaczają miraże wspaniałej przyszłości i obiecują krociowe zyski akcjonariuszom. A jak wygląda rzeczywistość? Manipulacje giełdowe 135 Na giełdę nieraz wchodzą spółki, które chcą się wzbogacić nie poprzez swoją działalność gospodarczą, ale poprzez wypuszczanie akcji. Zamiast realizować plany przedstawione w prospekcie emisyjnym, pie- niądze są wydawane na podwyżki dla zarządu lub na spłacanie dłu- gów spółki. Niektóre spółki przed wejściem na giełdę wypuszczały dla swoich pracowników i zarządu emisje po niskich cenach, a w chwili wchodzenia na giełdę następną emisję dla inwestorów po wysokiej cenie. Przykładowo spółka ATON-HT w grudniu 2007 roku wypu- ściła emisję z ceną 1 zł dla dużych i dotychczasowych akcjonariuszy, a miesiąc później następną emisję dla mniejszych inwestorów po 2,1 zł. Wiele spółek pod pretekstem wiązania pracowników zarządu ze spółką wypuszczało tak zwane „emisje menedżerskie”. Akcje były sprze- dawane nieraz po cenie nominalnej wielokrotnie niższej niż kurs na rynku. Różnica cen powodowała spadek kursu, czyli pokrywali ją inni akcjonariusze. Ostatnio pojawiła się moda na emisje z prawem poboru po bardzo niskiej cenie emisyjnej. Są to pewnego rodzaju emisje przymusowe, ponieważ niewykupienie akcji z nowej emisji wiąże się z poważnymi stratami. Zarządzanie spółką Zarząd i rada nadzorcza spółki to jej główne organy kierownicze. Od rzetelności osób zasiadających w tych organach zależy opinia spółki na rynku. Ta z kolei przekłada się na kurs spółki. Jak spółka można popsuć sobie opinię? Do częstych przewinień należy nieobiektywne przekazywanie lub brak informacji ze spółki. Niefrasobliwe wypowiedzi prezesa nieraz już powodowały zachwianie kursów akcji spółki. Większe możliwości manipulacji mają holdingi. Aby spółka głów- na osiągnęła zysk, wystarczy, że dokona odpowiednich transakcji ze swoimi „córkami”. Znane są przypadki, że w holdingu jedną „córkę” wyznaczano do pełnienia roli śmietnika. Wykazywała straty, za to cała reszta holdingu prezentowała się wspaniale. Po pewnym czasie można było ogłosić bankructwo tej „córki” i po kłopocie. 136 Inwestujemy na NewConnect Inną korzyścią z istnienia holdingu jest możliwość utworzenia spółki-córki w tak zwanym raju podatkowym. Można wtedy prawie całe zyski holdingu przesunąć na tę „córkę”, aby nie płacić dużych podatków. Jednak ten proceder nie uderza w akcjonariuszy, lecz nawet zwiększa ich zyski. Co zrobić, gdy ma się popsutą opinię? Naprawić ją jest trudno, ale można proces ten przyspieszyć, stosując zacieranie śladów. Można zmienić prezesa i inne osoby winne złej opinii. Dobrą metodą jest podział spółki na dwie nowe, połączenie z inną, utworzenie holdingu, split akcji, wypuszczenie nowej emisji lub zmiana nazwy spółki. Wszyst- kie te posunięcia spowodują, że trudno będzie porównywać dane historyczne z bieżącymi i kojarzyć obecną spółkę z jej poczynaniami z przeszłości. Niektóre zarządy traktują spółkę jak swoją własność, którą trzeba systematycznie przenosić na prywatne konta. Robi się to poprzez bar- dzo wysokie pensje i dodatkowe nagrody przyznawane bez względu na stan finansowy spółki. Przykładem niech będzie spółka Wistil, gdzie zarząd i rada nadzorcza w 2007 roku zarobili 19,4 mln zł, nato- miast spółka wykazała stratę w wysokości 17,7 mln zł. Sprawą tą za- jęło się już Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, a powinna Komisja Nadzoru Finansowego. Emisje prywatne Na rynku NewConnect mamy jeszcze emisje prywatne (private pla- cement) dokonywane przed wejściem na rynek. Ceny akcji w tych emisjach często znacznie odbiegają od ich rzeczywistych wartości. Powoduje to znaczące różnice między ceną sprzedaży a kursem na ryn- ku na pierwszym notowaniu. Emisje prywatne mogą być skierowane do maksymalnie 99 inwestorów, jednak w praktyce są obejmowane nieraz przez kilku lub kilkunastu inwestorów. Mogą to być znajomi oraz członkowie rodziny. Cenę akcji można ustalić wspólnie na niskim poziomie. Potem wystarczy tylko „zadbać” o popyt na pierwszym notowaniu i już jesteśmy bogaci. Manipulacje giełdowe 137 Sprawa jest na tyle poważna, że zwróciła już na nią uwagę Komi- sja Nadzoru Finansowego. Niektóre spółki na pierwszym notowaniu rosły po kilkaset procent. Manipulacje inwestorów Duża część manipulacji dokonywanych przez inwestorów została przed- stawiona przy opisie systemu Warset. Ale to jeszcze nie wszystko. Główne zarzuty wobec inwestorów to działanie w zmowie i manipu- lowanie kursami. Na naszym rynku działają tak zwane spółdzielnie. Są to nieformalne grupy inwestorów, którzy inwestują razem. Jednoczesne uderzenie wielu inwestorów w ten sam walor powoduje duże zmiany jego kursu. Dlatego takie postępowanie jest w naszym prawie zakazane. W niektó- rych krajach działają kluby inwestorów, w których razem ustala się najlepsze walory do inwestowania i nikomu to nie przeszkadza. Aby zniechęcić inwestorów do zakładania klubów, wprowadzono przepisy nakazujące członkom takiego klubu inwestowanie poprzez wspólną go- tówkę. A kto zaryzykuje powierzenie swojej gotówki komuś z klubu? Walka ze „spółdzielniami” jest tak naprawdę walką z konkurencją. Duży inwestor dysponuje dużą gotówką i często ma duży wpływ na kurs jakiejś spółki. Zlecenia drobnych inwestorów działających bez porozumienia nawzajem się redukują, ponieważ część sprzedaje, a część kupuje. Poza tym kapitał drobnych inwestorów może być rozproszo- ny na wiele spółek. Dopiero wspólne działanie wytwarza duży kapitał mogący skutecznie przeciwstawić się kapitałowi dużych inwestorów. Manipulować kursem można jeszcze inaczej. Wystarczy, że dwóch lub więcej inwestorów umówi się, że będą na zmianę sprzedawać i kupować duże ilości akcji po podnoszonym stopniowo kursie. Ich rzeczywiste koszty ograniczą się do zapłaconych prowizji, ponieważ resztę rozliczą pomiędzy sobą poza rynkiem. Spowoduje to wyraźny wzrost kursu oraz wzrost wolumenu obrotów na tym walorze. A to, 138 Inwestujemy na NewConnect jak wiemy, jest wyraźnym sygnałem do kupna, który spowoduje zainteresowanie się walorem przez innych inwestorów na rynku. Po wyraźnym wzroście kursu wystarczy sprzedać posiadane walory i podzielić zyski. Ponieważ takie działania można łatwo wykryć, sprawdzając, jakie operacje były dokonywane na kontach osób podejrzanych, poradzono sobie z tym „problemem”. Założono konto w biurze maklerskim pew- nej Ukraince. Przez konto tej pani dokonywano transakcji, a gdy zro- biło się gorąco, właścicielka konta po prostu wyjechała na Ukrainę i ślad po niej zaginął. Inną specjalnością naszych inwestorów jest rozpuszczanie plotek. Kiedyś ktoś podszył się pod znanego inwestora i wysłał pocztą infor- mację do spółki o nabyciu przez niego znacznego pakietu akcji. Spółka nie sprawdziła źródła tej informacji i podała ją jako oficjalny komuni- kat do systemu ESPI. Kurs oczywiście skoczył gwałtownie do góry, a później spółka musiała się tłumaczyć z tego komunikatu. Oprócz poważnych manipulacji zdarzają się też zachowania, które niedoświadczony inwestor może odczuć boleśnie. Jako przykład po- dam, jak można zniechęcić innych inwestorów do kupowania akcji danej spółki. Jeśli chcemy sprzedać 100 akcji jakiejś spółki, dajemy 100 zleceń po jednej akcji. Jeśli ktoś, kto kupi te akcje, ma prowizję liniową, nic mu się nie stanie, ale jeśli rozliczany jest według tabeli lub ma ustaloną mini- malną prowizję od każdej transakcji, zapłaci 100 minimalnych prowizji, ponieważ prowizja będzie liczona oddzielnie od każdego zrealizowa- nego zlecenia. Jeśli przykładowo jedna akcja kosztowała 10 zł, a mini- malna prowizja w tabeli wynosi 5 zł, to kupujący zapłaci 50 więcej. Przewinienia biur maklerskich Biura maklerskie to chyba najbardziej zdrowy fragment rynku kapi- tałowego. Spotkałem wielu życzliwych maklerów, służących pomocą zwłaszcza początkującym inwestorom. Biura maklerskie można podzie- lić na dwie główne grupy: bankowe i pozostałe. Manipulacje giełdowe 139 Biura bankowe to takie, które są własnością jakiegoś dużego ban- ku. Ze względu na opinię banku biuro takie podlega ścisłemu nadzo- rowi z jego strony. Pozostałe biura maklerskie takiego nadzoru nie posiadają. Są więc w większym stopniu narażone na działanie na pograniczu prawa lub nawet na jego łamanie. Główne zarzuty stawiane biurom maklerskim to wycieki informa- cji i niekorzystne zapisy w umowach z inwestorami. W biurach ma- klerskich obowiązują tak zwane chińskie mury, to znaczy, że makler przyjmujący zlecenia musi zachować ich treść w tajemnicy oraz sam nie może składać zleceń. Obecnie nie jest to już taki duży problem, ponieważ większość zleceń i tak jest widoczna w arkuszu zleceń. Jeśli umowa jest dla nas wyraźnie niekorzystna, można jej nie pod- pisać i wybrać inne biuro. Oprócz drobnych przewinień zdarzają się też bardzo poważne afery, takie jak historia Warszawskiej Grupy Inwe- stycyjnej (WGI). WGI zarządzała powierzonymi przez inwestorów pieniędzmi. Jed- nak robiła to nieuczciwie. Prowadziła podwójną księgowość — inną dla klienta, inną dla siebie. Często inwestowała czyjeś pieniądze, a zyski odprowadzała na własny rachunek. Kiedy giełda dynamicznie rosła, taki proceder przynosił niezłe zyski. Jednak kiedyś na giełdzie mu- siały się pojawić spadki. Kilka nieudanych transakcji i sprawa się wy- dała. Teraz inwestorzy dochodzą sądownie swoich pieniędzy, a sprawę WGI bada prokurator. Telewizyjna propaganda Obecnie mamy dwa kanały telewizyjne poświęcone inwestowaniu na rynku kapitałowym. To CNBC Biznes i TV Biznes. Telewizja tema- tyczna powinna przekazywać bieżące informacje w sposób obiektywny, bez żadnej stronniczości. Czy tak jest w rzeczywistości? Najpierw przyjrzyjmy się, jak wygląda oferta informacyjna telewi- zji CNBC Biznes. Mam dużo zastrzeżeń do jakości przekazywanych przez nią informacji. 140 Inwestujemy na NewConnect Na dole ekranu znajduje się ruchomy pasek z notowaniami w czasie rzeczywistym. Jest to bardzo ważna rzecz dla inwestorów w czasie sesji. Ale niestety jego kolory zostały źle dobrane. Jasnozielone napisy na białym tle są prawie niewidoczne. Druga sprawa to reklamy. Rozumiem, że stacja żyje z reklam, ale nadawanie całych pakietów co 15 minut to znaczna przesada. Poza tym zawsze zapowiadane są bieżące informacje, lecz najpierw nadawane są reklamy, a bieżące informacje przekazywane są w środku pakietu reklam. W trakcie nadawania reklam wygaszany jest pasek z notowa- niami. W tym czasie nie wiemy, co dzieje się na rynku, a mogą dziać się ważne rzeczy. Następna sprawa to nadawany bardzo często okropnie nieprzy- jemny i głośny sygnał. Słychać go nawet w trakcie wypowiedzi prowa- dzącego redaktora. Zamiast poważnej telewizji o inwestycjach mamy dyskotekę. Przejdźmy teraz do przekazywanych treści. Tak się składa, że naj- więcej dobrze płatnych reklam pochodzi od banków. Również zapra- szani maklerzy i analitycy są zwykle związani z jakimś bankiem. Dlatego o bankach nie można powiedzieć złego słowa. Często urządzane są nagonki na jakąś branżę czy też spółkę. Ostatnio trwa nagonka na deweloperów. Dlaczego? Ponieważ banki podniosły oprocentowanie kredytów hipotecznych. Aby końcowa wartość kredytu nie wzrosła za dużo, należy zmusić deweloperów do obniżki cen mieszkań. Prowadzący program redaktorzy nie potrafią zachować dystansu wobec poglądów gości. Jeśli poglądy redaktora są inne, to ucina on temat, tłumacząc się brakiem czasu. Poza tym goście nie mogą się swobodnie wypowiadać. Muszą odpowiadać tylko na zadawane pyta- nia, często typu: „Czy przestał pan już bić swoją żonę i dzieci?”. Do tego dochodzą wrzucane do pytań tendencyjne wyrazy czy określenia. Informacje przekazywane przez telewizję CNBC Biznes są tenden- cyjne. Często aby udowodnić swoją tezę, redaktorzy wygrzebują zda- rzenia z nieistotnych krajów czy gospodarek. Zaskakują inwestorów nazwami indeksów, o których nikt nie słyszał. Do tego dochodzą pomyłki i późniejsze sprostowania. Manipulacje giełdowe 141 9 października 2008 roku na rynku były duże spadki. Aby uspokoić nastroje, bank Millennium podał wstępne dane za III kwartał, z których wynikało, że kondycja banku jest dobra. Niestety, redaktor z CNBC się pomylił i podał, że wynik jest gorszy o 60 w stosunku do po- przedniego roku, co było nieprawdą, ponieważ wynik był praktycznie taki sam jak przed rokiem, a narastająco za trzy kwartały był nawet kilkanaście procent lepszy. Spowodowało to silny spadek akcji banku Millennium, a ponieważ bank ten jest głównym składnikiem indeksu mWIG40, to również i spadek tego indeksu. Po kilku godzinach spro- stowano tę informację, ale skutki wyrządzonej szkody pozostały. Następna sprawa to nadmiar informacji z gospodarki amerykańskiej. Jest ich stanowczo za dużo i są traktowane zbyt poważnie. Redakto- rzy zapominają, że inwestujemy w Polsce, na polskiej giełdzie i mamy akcje polskich spółek, a nie amerykańskich. To, co dzieje się w USA, dla polskiego inwestora jest tylko dodatkiem, a nie sednem sprawy. Zwłaszcza że w tym czasie pomija się często ważne komunikaty z na- szych spółek. Giełdę amerykańską pokazują codziennie, natomiast re- portażu z którejś z polskich spółek czy dokładnej, rzeczowej analizy jej działalności jeszcze nie widziałem. Widocznie nikomu nie chce się opuścić ciepłego fotela w studiu. Inną ciekawostką jest sposób przeprowadzania wywiadu z osobą spoza Warszawy. Osoba taka siada na wysokim stołku na tle okna z ładnym widokiem na zewnątrz. Jedynym środkiem łączności ze stu- diem w Warszawie jest głos w słuchawce telefonicznej od telefonu komórkowego. Trzeba uważać, aby nie spaść z tego stołka. Nie ma żadnego podglądu obrazu, więc nie bardzo wiadomo, co dzieje się w studiu. Jeśli redaktor zada pytanie, a w rozmowie bierze udział kil- ka osób, to często słyszymy dwie odpowiedzi, ponieważ nie wiadomo, komu zadano owo pytanie. Na koniec jeszcze notowania indeksów. Nie są podawane notowa- nia takich głównych indeksów światowych, jak Dow Jones, FT-SE100, DAX, natomiast mamy indeksy drugorzędnych giełd z Turcji i Szwaj- carii. Z czego to wynika? Prawdopodobnie z oszczędności. 142 Inwestujemy na NewConnect Telewizja TV Biznes jest znacznie spokojniejsza, ale przekazuje mniej informacji. Tu też istnieją problemy z doborem kolorów. Aby wypełnić czymś program, często oprócz reklam nadawane są pokazy mody lub inne materiały całkowicie niezwiązane z rynkiem kapitało- wym (na przykład „Święto bogini Durga” z Bangladeszu). Ciekawost- ką są powtórki programów, na których widać pasek z notowaniami z poprzedniego dnia. Inną atrakcją jest puszczanie paska zawsze od początku po każdej reklamie. Ponieważ reklam jest dużo, więc noto- wania spółek na literę A widzimy bardzo często, natomiast na literę Z lub notowanych na rynku NewConnect bardzo rzadko. Twórcy obydwu telewizji powinni zobaczyć, jak to robią koledzy z CNBC Europe lub Bloomberg TV Europe. Tam nie ma problemu z kolorami, tłem dźwiękowym czy reklamami zasłaniającymi pasek notowań, a wszystkie prezentowane informacje są związane z rynkiem kapitałowym.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

NewConnect - nowa szansa na duże zyski
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: