Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00477 008032 13403532 na godz. na dobę w sumie
Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu - ebook/pdf
Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 272
Wydawca: Burda Książki Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7778-346-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Nie rób czegoś głupiego, nawet jeśli wszyscy tak postępują. Innymi słowy: Myśl samodzielnie, zamiast uczestniczyć w owczym pędzie. Chrzań ludzi skaczących z mostu. Podejmuj własne decyzje. Żyj po swojemu. Zmień swoje myślenie o życiu i pracy. Jeśli zamierzasz coś zmienić albo jeśli czujesz, że utknąłeś w miejscu, a zawsze uważałeś, że „w życiu chodzi o coś więcej”, ta książka jest dla ciebie!

Przyjrzyj się, jak nawiązywać przyjaźnie z ludźmi, których potrzebujesz. Naucz się rozpoznawać osobników, którzy będą chcieli ci zaszkodzić, takich jak strażnicy bram, krytycy i wampiry. Poznaj ich skryte zamiary i taktykę oraz to, jak ich pokonać.

Dowiedz się, czym jest podbój świata, kreatywne samozatrudnienie, niezależność zawodowa, radykalne wyznaczanie celów, alternatywne podróżowanie. Poznaj też inne niekonwencjonalne pomysły na życie. Jeśli przeczytasz tę książkę i zastosujesz się do podanych wskazówek, będziesz mógł zrealizować wszystkie swoje plany. A kto wie, może nawet spróbujesz zrobić coś, co do tej pory wydawało ci się niewykonalne?
Chris Guillebeau

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

USTAL WŁASNE ZASADY, ŻYJ TAK, JAK CHCESZ, I ZMIENIAJ ŚWIAT Czy gdyby wszyscy skoczyli z mostu, ty też byś to zrobił? Nie rób czegoś głupiego, nawet jeśli wszyscy tak postępują. Innymi słowy: Myśl samodzielnie, zamiast uczestniczyć w owczym pędzie. Chrzań ludzi skaczących z mostu. Podejmuj własne decyzje. Żyj po swojemu. Zmień swoje myślenie o życiu i pracy. Jeśli zamierzasz coś zmienić albo jeśli czujesz, że utknąłeś w miejscu, a zawsze uważałeś, że „w życiu chodzi o coś więcej”, ta książka jest dla ciebie! Przyjrzyj się, jak nawiązywać przyjaźnie z ludźmi, których potrzebujesz. Naucz się rozpoznawać osobników, którzy będą chcieli ci zaszkodzić, takich jak strażnicy bram, krytycy i wampiry. Poznaj ich skryte zamiary i taktykę oraz to, jak ich pokonać. Dowiedz się, czym jest podbój świata, kreatywne samozatrudnienie, niezależność zawodowa, radykalne wyznaczanie celów, alternatywne podróżowanie. Poznaj też inne niekonwencjonalne pomysły na życie. Jeśli przeczytasz tę książkę i zastosujesz się do podanych wskazówek, będziesz mógł zrealizować wszystkie swoje plany. A kto wie, może nawet spróbujesz zrobić coś, co do tej pory wydawało ci się niewykonalne? Chris Guillebeau CHRIS GUILLEBEAU pisze dla swojej małej armii niezwykłych ludzi na blogu ChrisGuillebeau.com. Poza tym regularnie udziela się w takich mediach jak CNN.com, „Business Week” czy „Huffi ngton Post”. Nie bój się pójść własną drogą to książka oparta na jego popularnym manifeście internetowym The Art of Non-Conformity. n e m e L n e J © Książki dostępne w księgarniach, na www.gjksiazki.pl i w sprzedaży wysyłkowej: tel. 22 360 37 77 cena 31,90 zł C H R I S G U I L L E B E A U N I E B Ó J S I Ę P Ó J Ś Ć W Ł A S N Ą D R O G Ą NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ PÓJŚĆ PÓJŚĆ WŁASNĄ WŁASNĄ WŁASNĄ WŁASNĄ WŁASNĄ WŁASNĄ DROGĄ U DROGĄ DROGĄ DROGĄ DROGĄ DROGĄ U A E B E L L I U G S I R H C S Z T U K A N O N K O N F O RM I ZM U S Z T U K A N O N K O N F O RM I ZM U S Z T U K A N O N K O N F O RM I ZM U S Z T U K A N O N K O N F O RM I ZM U S Z T U K A N O N K O N F O R M I Z M Nie bój się pójść własną drogą Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 1 11-04-07 12:43 Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 2 11-04-07 12:43 Nie bój się pójść własną drogą sztuka nonkonformizmu ustal własne zasady żyj tak, jak chcesz i zmieniaj świat CHRIS GUILLEBEAU Przełożył Andrzej Appel Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 3 11-04-07 12:43 Tytuł oryginału: The Art of Non-Conformity Copyright © 2011 by Chris Guillebeau All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement with Perigee, a member of Penguin Group (USA) Inc. Copyright for the Polish Edition © 2011 G + J Gruner + Jahr Polska Sp. z o.o. Co. Spółka Komandytowa 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15 Dział handlowy: tel. 22 360 38 41–42 faks 22 360 38 49 Sprzedaż wysyłkowa: tel. 22 360 37 77 Redakcja: Klara Szarkowska Korekta: Joanna Zioło, Jadwiga Piller Projekt okładki: Panna Cotta Zdjęcia na okładce: Fotolia Redakcja techniczna: Mariusz Teler Redaktor prowadząca: Agnieszka Koszałka ISBN: 978-83-62343-46-1 Skład i łamanie: Katka, Warszawa Druk: Abedik S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych – również częściowe – tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 4 11-04-11 14:11 Jolie, mojej partnerce w podboju świata i w życiu Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 5 11-04-07 12:43 Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 6 11-04-07 12:43 SPIS TREŚCI Prolog CZĘŚĆ PIERWSZA: NIEZWYKŁE ŻYCIE 1. Lunatycy i żywy świat 2. Tworzenie warunków do prowadzenia niekonwencjonalnego życia 3. Przebijanie ceglanego muru strachu 4. Jak walczyć z establishmentem i wygrać CZĘŚĆ DRUGA: PRZEJĘCIE KONTROLI NAD PRACĄ 5. Kompetencje to gwarant bezpieczeństwa 6. Szkoła wyższa versus blogosfera 7. Potęga twojej małej armii 8. Finanse osobiste 9 11 13 35 57 81 99 101 121 143 169 Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 7 11-04-07 12:43 8 Spis treści CZĘŚĆ TRZECIA: POTĘGA KONWERGENCJI 9. Radykalne wykluczenie i dążenie do obfitości 10. Alternatywne podróżowanie 11. Swoją spuściznę zacznij tworzyć już teraz Podsumowanie: Niebezpieczne idee Posłowie: najważniejsza rzecz Podziękowania Współpraca z organizacją „Charity: Water” niosącą pomoc Etiopii Często zadawane pytania Źródła online 191 193 211 231 249 257 259 263 265 269 Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 8 11-04-07 12:43 PROLOG Kiedy w  dzieciństwie chciałeś zrobić coś, co twoim rodzicom lub nauczycielom się nie podobało, zdarzało ci się pewnie usły- szeć pytanie: „Czy gdyby wszyscy skoczyli z mostu, ty też byś to zrobił?”. Chodzi o to, że nie powinno się robić czegoś głupie- go, nawet jeśli wszyscy tak postępują. Innymi słowy: Myśl samo- dzielnie, zamiast uczestniczyć w owczym pędzie. To nie jest zła rada, nawet jeśli czasami wykorzystuje się ją bardziej w  celu sprawowania nad kimś kontroli niż w  celu wspierania niezależnego myślenia. Ale pewnego dnia stajesz się dorosły i  nagle sytuacja się zmienia. Ludzie zaczynają oczeki- wać, że będziesz się zachowywał tak jak oni. Jeśli się z nimi nie zgadzasz i nie spełniasz ich oczekiwań, niektórzy z nich czują się zdezorientowani lub popadają w irytację. To niemal tak, jakby mówili: „Hej, wszyscy skaczą z mostu, więc czemu ty nie chcesz skoczyć?”. Napisałem tę książkę, by pomóc swoim czytelnikom zasto- sować przesłanie z dzieciństwa w dorosłym życiu. Chrzań ludzi skaczących z mostu. Podejmuj własne decyzje. Żyj po swojemu. Jeśli – tak jak trzyletnie dziecko – będziesz ciągle pytać, dla- czego, to przynajmniej nie skoczysz z mostu bez sprawdzenia, Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 9 11-04-07 12:43 10 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ czy istnieją jakieś alternatywne rozwiązania. Ilekroć spotykasz się z  prośbami, nakazami lub oczekiwaniami, które ci się nie podobają, weź pod lupę kryjące się za nimi motywy i pobudki. Jeśli zapytasz dlaczego i  usłyszysz w  odpowiedzi: „Bo tak należy postąpić”, będzie to oznaczało, że znów stoisz na moście i spoglądasz w dół. W codziennym życiu będziesz miał do czy- nienia z takimi sytuacjami wielokrotnie – w pracy, w związkach – i będziesz musiał podejmować różne decyzje oraz dokonywać niezliczonych wyborów. Obecność mostu i oczekiwania innych ludzi są nieuniknione. Jednak to, czy skoczysz z mostu, czy nie, zależy wyłącznie od ciebie. Nawet jeśli ludzie, którzy udzielili ci tej rady, kiedy byłeś dzieckiem, sami nie zawsze jej przestrzegali, nie zmienia to fak- tu, że jest to dobra rada. Miałbyś skoczyć z  mostu tylko dla- tego, że inni tak robią? Po co? Przecież możesz zejść z  mostu i przeżyć mnóstwo przygód, które wcześniej były tylko przelot- nym marzeniem. Możesz też pomóc innym zejść z mostu albo zmienić reguły, które sprawiły, że znalazłeś się na tym moście. Możliwości są nieograniczone, ale przede wszystkim musisz podjąć decyzję, że będziesz myśleć inaczej. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 10 11-04-07 12:43 Część pierwsza Niezwykłe życie To twoje życie, więc dlaczego nie miałbyś ustalić zasad, które w nim obowiązują? Możesz robić coś dobrego dla siebie i jednocześnie pomagać innym. Z  tej części książki dowiesz się, jak się do tego zabrać. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 11 11-04-07 12:43 Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 12 11-04-07 12:43 ROZDZIAŁ 1 Lunatycy i żywy świat Większość ludzi wiedzie życie w cichej desperacji i umiera wraz ze swoją niewyśpiewaną pieśnią. HENRY DAVID THOREAU Celem tej książki jest zmiana twojego myślenia o życiu i pra- cy. Przyda ci się takie nowe spojrzenie, jeśli na obecnym eta- pie życia zamierzasz coś zmienić. Jeśli z kolei nie rysują się na horyzoncie żadne ważne decyzje, ale chciałbyś stworzyć wa- runki ku ewentualnej zmianie, też skorzystasz na lekturze tej książki. Wreszcie, jeśli czujesz, że utknąłeś w miejscu, a zawsze uważałeś, że „w życiu chodzi o coś więcej”, ta książka jest dla ciebie. Podczas swojej podróży poznasz wielu różnych ludzi. Nie- którzy ci pomogą, a inni zrobią wszystko, byś nie odniósł suk- cesu. Przyjrzymy się temu, jak nawiązywać przyjaźnie z ludźmi, których potrzebujesz, i jak możecie sobie nawzajem pomóc. Po- za tym poznamy osobników, którzy będą chcieli ci zaszkodzić, Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 13 11-04-07 12:43 14 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ takich jak strażnicy bram, krytycy i  wampiry. Zdradzę ci ich skryte zamiary i taktykę oraz to, jak ich pokonać. Dowiesz się, czym jest podbój świata, kreatywne samoza- trudnienie, niezależność zawodowa, radykalne wyznaczanie ce- lów, alternatywne podróżowanie. Poznasz też inne niekonwen- cjonalne pomysły na życie. Niektóre z tych tematów wymagają dalszego zgłębienia w  celu ich gruntownego poznania, ale ta książka miała być zwięzła i obejmować całość zagadnień. Jeśli ją przeczytasz i zastosujesz się do podanych wskazówek, zdołasz bez trudu zrealizować wszystkie swoje plany. A kto wie, może nawet spróbujesz zrobić coś, co do tej pory wydawało ci się nie- wykonalne? Sukces, motywacja i lekcja za 32 tysiące dolarów Z potyczek między nadzieją i  strachem zazwyczaj wychodzi zwycięsko nadzieja. Dlatego ta książka jest dla tych, którzy chcą zmienić świat. Piszę dla ludzi, którzy w coś wierzą, nie dla cyników. Jeśli dzięki przeczytaniu opowieści i  przemyśleń za- wartych w tej książce dokonasz w swoim życiu istotnych zmian, będzie to oznaczało nasz wspólny sukces. Kiedy ten sukces zo- stanie osiągnięty, będziesz mógł, a  nawet musiał, żyć na wła- snych warunkach i przy okazji pomagać innym. Cel jest prosty: już nie może być tak jak do tej pory. Jeśli z czasu, który razem spędzimy, wyniknie cokolwiek in- nego, poniosę porażkę. Będę zasługiwał na recenzje oznaczone jedną gwiazdką na Amazon.com i będę ci winien przeprosiny za to, że zmarnowałeś przeze mnie czas. Nie chcę takich recenzji Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 14 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 15 i – jak każdy – nie lubię przepraszać, więc postaram się zdobyć twoje zaufanie i podzielić się z tobą czymś naprawdę cennym. Po spędzeniu czterech lat w  Afryce Zachodniej, gdzie jako wolontariusz pracowałem na rzecz potrzebujących, wróciłem do Stanów Zjednoczonych, by jesienią 2006 roku podjąć stu- dia magisterskie. Według oficjalnej wersji ukończyłem dwulet- nie studia magisterskie na kierunku stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Tak naprawdę jednak wy- dałem 32 tysiące dolarów tylko po to, by dowiedzieć się czegoś o motywach ludzkich działań. Później przyjrzymy się dość ogólnie kształceniu wyższemu w  kontekście rozwoju mojej kariery pisarskiej, którą wkrót- ce potem rozpocząłem. Na razie chcę tylko zwrócić uwagę na fakt, że po odfajkowaniu mniej więcej połowy kursów na studiach magisterskich zdałem sobie sprawę z tego, że oko- ło 80 procent zadań, które mi powierzono do wykonania, by- ło w dużej mierze lub całkowicie bezwartościowe. Te projekty miały na celu zajęcie czymś studentów, by system mógł funk- cjonować. Poza tym zauważyłem, że sporo takiej jałowej pracy muszą wykonywać nie tylko studenci, ale także wykładowcy oraz pra- cownicy administracyjni. Pewien profesor o  otwartym umyśle określił taką pracę mianem „bzdurnej”. Bzdurna praca polega wyłącznie na spełnianiu pewnych wymogów, robieniu dobrego wrażenia i zabijaniu czasu. Tworzenie pozorów może być skutecznym sposobem na przebrnięcie przez studia, ale podobne reguły obowiązują póź- niej – w  życiu zawodowym. Tam również nasza praca jest Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 15 11-04-07 12:43 16 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ oceniania przez pryzmat przeciętności. Jeśli już gdzieś praco- wałeś, zapewnie wiesz, jak to wygląda. Jeżeli kiedykolwiek wy- konałeś jakieś zadanie w  taki sposób, by zrobić dobre wraże- nie, nie dając ludziom (klientom, kolegom) niczego od siebie, to wziąłeś udział w grze przeciętności. Podobnie rzecz się ma, jeśli uczestniczyłeś w  jakimś bezsensownym spotkaniu, które ciąg- nęło się bez końca. Staram się trzymać jak najdalej od bzdur i przeciętności. To krótka książka obejmująca wiele zagadnień. Pozostałych 20 procent czasu spędzonego na studiach magisterskich pozwoli- ło mi dojść do pewnego ważnego wniosku: „Zawsze przyglądaj się uważnie motywom i  zamiarom innych ludzi”. Ilekroć czy- tasz jakąś książkę, zadaj sobie pytanie: „Dlaczego autor poświę- cił miesiące lub lata, by ją napisać? Jaki tak naprawdę przyświe- cał mu cel?”. Czasami motyw jest jasno przedstawiony, a czasami ukryty, ale zawsze jakiś motyw istnieje. Jeśli wcześniej o tym nie wie- działeś, gratuluję – już nie musisz iść na studia, a tym samym zaoszczędziłeś 32 tysiące dolarów. Nie dziękuj mi, tylko korzy- staj z tej wiedzy: zastanawiaj się nad motywami i zamiarami au- tora, ilekroć czytasz jakąś książkę. Jeśli chodzi o  tę książkę, nie musisz się doszukiwać żad- nych ukrytych motywów. Oszczędzę ci czasu i powiem wprost, dlaczego ją napisałem. Chcę pomóc ludziom rzucić wyzwanie obowiązującemu porządkowi i  pomóc im wieść ciekawe, nie- tuzinkowe życie. Mój cel to rewolucja na szeroką skalę, której główne przesłanie brzmi: Nie musisz żyć tak, jak się tego od ciebie oczekuje. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 16 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 17 Jeśli w  tym momencie przerwiesz lekturę i  zaczniesz żyć zgodnie z tym przesłaniem, twoje życie całkowicie się odmieni. Skoro informacja, że trzeba się bacznie przyglądać motywom działań innych ludzi, jest warta przynajmniej 32 tysiące dola- rów, nie mam pojęcia, ile warta jest informacja, że można wieść życie wolne od czyichkolwiek oczekiwań. Sam musisz to oszaco- wać. Mam jednak nadzieję, że będziesz czytać dalej, bo jest jesz- cze kilka spraw do omówienia. Ważne! Nie chcę marnować twojego czasu Zanim pójdziemy dalej, chcę zyskać pewność, że nie marnu- ję twojego czasu. Abyś mógł się przekonać, czy ta książka na cokolwiek ci się przyda, przedstawię teraz jej główne założenia oparte na czterech poniższych zasadach: • Musisz być otwarty na nowe idee. • Nie możesz się godzić na status quo. • Musisz być gotów wziąć na siebie odpowiedzialność. • Musisz być gotów do ciężkiej pracy. Większość ludzi, którzy diametralnie odmienili świat, kie- rowała się tymi właśnie zasadami. Przyjrzyjmy się bliżej każdej z nich. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 17 11-04-07 12:43 18 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ 1. MUSISZ BYĆ OTWARTY NA NOWE IDEE Nie obchodzi mnie, czy jesteś liberałem czy konserwatystą, wie- rzącym czy agnostykiem, człowiekiem zamożnym czy ubogim. Nie interesuje mnie takie szufladkowanie, charakterystyczne dla tych, którzy lubią mieszać. Według mnie tego rodzaju po- działy to fałszywe dychotomie, wymyślone po to, by z jakiegoś niejasnego powodu nastawiać ludzi wrogo wobec siebie. W każ- dym razie te podziały nie są istotne dla tego, o czym będzie tu mowa, więc przeważnie będziemy je ignorować. Przede wszystkim należy być otwartym na nowe idee. Nie chodzi o  to, by je bezkrytycznie przyjmować, ale raczej o  to, by każdą nową ideę gruntownie przeanalizować, zanim się ją ewentualnie odrzuci. Zresztą nie tylko nowe, ale i  stare idee wymagają twojej weryfikacji. Ani ta książka, ani zapewne żad- na inna nie odnosi się w stu pro- centach do twojej konkretnej sy- tuacji. Postaraj się skupić uwagę na tym, co jest dla ciebie istotne, i wykorzystaj to w swoim życiu. Nie rozumiem, dlaczego ludzie boją się nowych idei. Ja boję się starych. JOHN CAGE 2. NIE MOŻESZ SIĘ GODZIĆ NA STATUS QUO Musisz pragnąć wznieść się ponad to, co widzisz wokół siebie. Jeśli jesteś zadowolony z obecnego stanu rzeczy, życzę ci wszyst- kiego najlepszego – lektura tej książki to dla ciebie strata cza- su, bo na ponad dwustu kolejnych stronach będę prowadził frontalny atak na status quo. Ma ono swoich obrońców i wielu Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 18 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 19 biernych zwolenników, którzy akceptują obowiązujący porzą- dek. Ta książka jednak skierowana jest do osób, które nie są za- dowolone z obecnego stanu rzeczy i chcą coś zmienić. Żeby lepiej zrozumieć, czym jest status quo, rzuć okiem na zamieszczoną niżej listę „11 sposobów na bycie człowiekiem niezwykle przeciętnym”. Ta lista – podobnie jak jej inne wer- sje – pokazuje, na czym polega bezpieczne, wygodne życie. Li- sta nie jest pełna. Pewnie mógłbyś dodać do niej kilka punktów, sięgając do swoich osobistych doświadczeń lub doświadczeń lu- dzi, których znasz. 11 SPOSOBÓW NA BYCIE CZŁOWIEKIEM NIEZWYKLE PRZECIĘTNYM 1. Przyjmuj bez zastrzeżeń wszystko, co mówią inni. 2. Nie podważaj obowiązującego porządku. 3. Idź na studia, bo tak trzeba, a nie dlatego, że chcesz się czegoś nauczyć. 4. Wyjedź za granicę raz albo dwa razy w życiu, ale do bezpieczne- go kraju, takiego jak Anglia. 5. Nie ucz się żadnego obcego języka; w końcu wszyscy nauczą się angielskiego. 6. Myśl o założeniu własnej firmy, ale jej nie zakładaj. 7. Myśl o napisaniu książki, ale jej nie pisz. 8. Załatw sobie największy kredyt hipoteczny, jakiego zechcą ci udzielić, a potem przez 30 lat go spłacaj. 9. Siedź za biurkiem 40 godzin tygodniowo, robiąc coś produktyw- nego tylko przez 10 godzin. 10. Niczym się nie wyróżniaj i nie zwracaj na siebie uwagi. 11. Przeskakuj przez kolejne płotki. Odhaczaj kolejne sprawy. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 19 11-04-07 12:43 20 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ Niewielu skrytykuje cię za to, że idąc za przykładem innych, skoczyłeś z mostu. Takie życie jednak jest pozbawione wyzwań i ryzyka. To życie w cichej desperacji, która sprawia, że gdzieś z tyłu głowy rodzi się pytanie: „Czy nie ma nic więcej? Czy cze- goś nie przeoczyłem?”. Jeśli pragniesz od życia czegoś więcej niż cichej desperacji, czytaj dalej. 3. MUSISZ BYĆ GOTÓW WZIĄĆ NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ Musisz wziąć odpowiedzialność za swoją przyszłość, za to, co będzie w niej dobre, i za to, co będzie złe. Nasza przeszłość do pewnego stopnia determinuje to, kim jesteśmy obecnie, ale nie musi determinować naszej przyszłości. Jeśli miałeś straszne dzieciństwo albo ktoś wyrządził ci w przeszłości wielką krzyw- dę, możesz teraz udowodnić swoją wartość. Jeśli natomiast two- je dzieciństwo było szczęśliwe i nie zaznałeś żadnych krzywd ani trudnej sytuacji bytowej, jesteś osobą uprzywilejowaną. Jednak od tego, komu wiele dano, wiele się wymaga, więc czas spłacić dług. Bez względu na to, jak wyglądała twoja przeszłość, od tej chwili musisz wziąć pełną odpowiedzialność za siebie. 4. MUSISZ BYĆ GOTÓW DO CIĘŻKIEJ PRACY Wielu ludzi uważa, że receptą na lepsze życie jest mniej pracy. Ja uważam, że lepsza praca. Sądzę, że większość z nas chce ciężko pracować, ale pragniemy wykonywać pracę, która nas uskrzydla Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 20 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 21 i pozytywnie wpływa na życie innych ludzi. Taka praca jest war- ta zachodu, a inną najlepiej sobie odpuścić, niezależnie od tego, czy została ukończona, czy nie. Chwile, które najgłębiej zapa- dają w pamięć, to nie te, kiedy byliśmy najbardziej zajęci, ale te, gdy podejmowaliśmy jakieś wyzwania. Sprostanie wyzwaniu wynagradza wszelki trud, ale już samo podjęcie wyzwania sta- nowi wielką wartość. * * * Jeśli te zasady wydają ci się banalne, zapewniam cię, że mało kto się nimi kieruje. Niemal każdy twierdzi, że ma otwarty umysł, ale gdy przychodzi co do czego, większość z nas obawia się zmian. Lubimy, gdy wszystko pozostaje tak, jak jest, czy też raczej tak, jak nam się wydaje, że jest. Podobnie rzecz się ma z braniem na siebie odpowiedzialności za własne życie – niewielu to robi. Lu- dzie wolą liczyć na innych. Kiedy sprawy przestają się układać po ich myśli, obwiniają, kogo tylko się da – pracodawcę, partne- ra, rodziców, środowisko, rząd – wszystkich, tylko nie siebie. Większość ludzi akceptuje status quo bez zastrzeżeń, po- dążając przez życie w  lunatycznym śnie, patrząc na nie jakby z  zewnątrz. Kiedy komuś udaje się uciec, lunatycy marginali- zują lub ignorują kogoś takiego, doszukując się słabych punk- tów w jego planie ucieczki. Jeśli zaś chodzi o pracę, wielu ludzi poświęca na nią długie godziny, choć tak naprawdę wcale cięż- ko nie pracują. Ich uwaga jest skupiona na przyszłości odległej o lata, a nawet dekady. Praca, o której będzie mowa w tej książ- ce, to praca ciężka, lecz sensowna – taka, która coś znaczy teraz i będzie coś znaczyć w przyszłości. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 21 11-04-07 12:43 22 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ Nie przekonuje cię to, o czym piszę? Nie szkodzi. Nie ob- rażam się i  mam nadzieję, że ty też się na mnie nie obrazisz. Jednak ze względu na twój cenny czas i przyszłe recenzje o tej książce, lepiej będzie, jeśli się rozstaniemy. Po prostu szkoda twojego czasu. Jeśli natomiast na razie zgadzasz się ze mną albo przynajmniej zdołałem cię zaciekawić, zapraszam, byś odbył ze mną resztę tej podróży. Ostatnie ostrzeżenie: dokładne zapoznanie się z  przedsta- wionymi w tej książce ideami grozi poważnymi konsekwencja- mi. W wyniku głębokich przemyśleń na temat motywów swo- jego działania ludzie rzucają pracę, zmieniają zawód, zakładają organizacje charytatywne, odbywają podróże w najdalsze zakąt- ki świata, wracają do szkoły lub z niej rezygnują albo dokonują w swoim życiu wielu innych szalonych zmian. Przytoczę mnó- stwo takich historii, ale najpierw winien ci jestem kilka słów o sobie. Jakim prawem piszę o tym wszystkim? Postawmy sprawę jasno: wyznaję filozofię, która nie ma żadne- go guru. Nie twierdzę, że znam odpowiedzi na wszystkie pyta- nia. Uczyniłem z wolności swoją najwyższą wartość i wokół te- go wyboru nauczyłem się budować swoje życie. Mimo że nie ukończyłem szkoły średniej, poszedłem do col- lege’u (więcej na ten temat w rozdziale szóstym). Tam pozna- łem swoją przyszłą żonę. Jolie też chciała pomieszkać trochę za granicą i  obrać inną drogę zawodową niż nasi koledzy i  kole- żanki. Jesteśmy ze sobą już 10 lat. Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 22 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 23 Ostatnią „normalną” pracę wykonywałem w  wieku 20 lat. Targałem pudła na nocnej zmianie w  FedEksie w  Memphis, w stanie Tennessee. To była podła robota. Któregoś dnia wró- ciłem do domu o czwartej nad ranem (za pracę po północy do- stawało się dodatkowych 50 centów za godzinę) i usiadłem przy stole, który wydębiłem od Armii Zbawienia za 15 dolarów. Ro- zejrzałem się po pokoju i pomyślałem: „Chyba już nie chcę tego robić”. Pod wpływem impulsu postanowiłem zajrzeć na nową stro- nę internetową eBay.com. Następnie przeczesałem mieszkanie w poszukiwaniu różnych starych rzeczy, których już nie potrze- bowałem, a potem je sfotografowałem. Fotografia cyfrowa była jeszcze wtedy w powijakach, więc wszystko odbyło się metodą tradycyjną. Zrobiłem zdjęcia aparatem 35 mm, zaniosłem film do wywołania i następnego dnia odebrałem odbitki. Potem ze- skanowałem je w bibliotece szkolnej i wysłałem e-mailem swo- jemu 15-letniemu bratu, mieszkającemu w Montanie. Mój brat Ken miał własną stronę internetową poświęconą kreskówkom anime. Znalazł więc trochę wolnego miejsca na serwerze i wrzu- cił moje zdjęcia do sieci, aby można je było wykorzystać w au- kcji internetowej. W pierwszym tygodniu zarobiłem 19 dolarów za każdą go- dzinę, a więc ponad dwa razy więcej, niż dostawałem w FedEk- sie. W dniu, w którym ruszyła sprzedaż internetowa moich rze- czy, miałem wrócić do pracy po trzydniowym weekendzie. Był grudzień i  Memphis nawiedziła potężna burza lodowa, która praktycznie sparaliżowała miasto. Mimo to w FedEksie wszyst- ko szło zwykłym trybem, więc podjąłem próbę wyjechania Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 23 11-04-07 12:43 24 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ z  przydomowego podjazdu. Mój samochód najwyraźniej miał w nosie potrzeby sprzedawców detalicznych, uwijających się jak w ukropie w okresie przedświątecznym, bo kiedy zacząłem wy- cofywać auto, poślizgnęło się na lodzie i omal nie wpadło na za- parkowanego nieopodal pikapa należącego do mojego sąsiada. Wtedy zadałem sobie pytanie: „Po co ja to robię?”. Następnie zgasiłem silnik, wróciłem do mieszkania i nigdy już nie podją- łem żadnej normalnej pracy. Wkrótce nie miałem już nic więcej do sprzedania, więc za- cząłem się rozglądać za jakimś towarem, który mógłbym od- sprzedać z zyskiem. Uznałem, że niezły interes da się zrobić na kawie z Jamajki. Mogłem ją kupować po 10 dolarów za pół ki- lo, a  następnie sprzedawać po 17 dolarów koneserom w  Sta- nach. Niebawem więc zacząłem otrzymywać z  cotygodniową regularnością 20-kilogramowe worki z ziarnem kawy. Po jakimś czasie jednak doszło do incydentu, który później zyskał miano „wielkiej katastrofy kawowej 1999 roku”. Otóż pewnego dnia kupiony od Armii Zbawienia stół runął pod ciężarem 80 paczek świeżo zmielonego towaru. Incydent wywołał popłoch u moje- go kota, a podłogę w mieszkaniu pokryła trudno usuwalna war- stwa pyłu kawowego, lecz ja niespecjalne się przejąłem ponie- sioną stratą. Wówczas bowiem było mnie stać już na kupienie porządnego stołu za 40 dolarów w Home Depot. W tamtym okresie nauczyłem się projektować strony in- ternetowe i  tworzyć mailingowe bazy danych potencjalnych klientów. Przez dwa lata utrzymywałem się dzięki różnym for- mom kreatywnego samozatrudnienia. Nie zarabiałem milionów i wszystko to było dość chaotyczne, ale jakoś działało. Poza tym Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 24 11-04-07 12:43 Lunatycy i żywy świat 25 już od kilku lat parałem się amatorsko muzyką. Zacząłem więc częściej występować publicznie. Rano pracowałem, po południu poświęcałem parę godzin na zgłębianie jazzu i  teorii muzyki, a wieczorem gdzieś grałem. Natomiast w weekendy jeździłem na lokalne festiwale. Ogólnie rzecz biorąc, świetnie się bawiłem. Granie sprawia- ło mi frajdę i byłem zadowolony, że mogę pracować, kiedy chcę. Czegoś jednak brakowało – czułem, że moje życie jest fajne, ale pozbawione głębszego sensu. Wprawdzie udzielałem się ja- ko wolontariusz w swojej parafii i przekazywałem pieniądze na instytucje charytatywne, lecz to wszystko wydawało się działa- niem zbyt skromnym i dalece niewystarczającym w obliczu pil- nych potrzeb na całym świecie. Gdy przygnębiony po 11 wrze- śnia szukałem w internecie okazji do niesienia pomocy ludziom w szerszym wymiarze, natrafiłem na tekst o chirurgu pracują- cym w Afryce, który od 17 lat przebywał w miejscach dotknię- tych wojną. Ta historia mnie zafascynowała. Wielu lekarzy i przedsta- wicieli innych profesji wyjeżdża co jakiś czas za granicę, by trochę tam popracować, ale tu chodziło o  człowieka, który postanowił spędzić niemal całe swoje życie zawodowe w naj- biedniejszych krajach świata. Kiedy dowiedziałem się, że ten lekarz mieszka na pokładzie statku-szpitala i że potrzebni są tam wolontariusze gotowi zaangażować się na dłużej, sprawa była przesądzona. Razem z  Jolie, która pracowała wtedy jako nauczycielka w  szkole średniej, podjęliśmy dwuletnie zobowiązanie, które później przerodziło się w czteroletnie. Tamta praca i styl życia Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 25 11-04-07 12:43 26 NIE BÓJ SIĘ PÓJŚĆ WŁASNĄ DROGĄ całkowicie mnie odmieniły. Pracowałem z  uchodźcami, kacy- kami i prezydentami. Przemierzałem Afrykę Zachodnią wzdłuż i wszerz, prowadząc negocjacje z ramienia medycznej organiza- cji charytatywnej, do której należał statek-szpital. Chociaż pra- cowałem za darmo, była to najlepsza praca na świecie. Żaden uniwersytet nie dałby mi tak solidnego fundamentu na przy- szłość. Pora, by rozstać się z najlepszą pracą na świecie, przychodzi wówczas, gdy człowiek zaczyna być nią zmęczony. Z wyjątkiem Gary’ego Parkera, chirurga, o którym przeczytałem w interne- cie, właściwie wszyscy moi znajomi, którzy długimi latami pra- cowali w krajach postkonfliktowych, z czasem stali się zgorzk- niali i  cynicznie nastawieni do otaczającej ich rzeczywistości. Nie mam im tego za złe – ciężko się pracuje w miejscach do- tkniętych wojną, ale nie chciałem, by ze mną stało się to samo. Po czterech latach zacząłem odczuwać zmęczenie i  nie zamie- rzałem zasilić szeregów cyników. Jolie i ja wróciliśmy do Stanów i rozpoczęliśmy nowe życie w Seattle, w stanie Waszyngton. Podjąłem studia magisterskie, prowadziłem działalność wydawniczą i odwiedzałem 20 krajów rocznie. Poza tym trenowałem do maratonów. W Afryce naby- łem doświadczenia w kierowaniu ludźmi, więc postanowiłem to wykorzystać, udzielając się w  lokalnej organizacji non-profit, w której pełniłem obowiązki szefa zarządu. Innymi słowy, nie próżnowałem, a jednak znów miałem po- czucie, że czegoś mi brakuje. Nie byłem pewien, czego szu- kam, ale wiedziałem, że to coś istnieje. Zawsze uwielbiałem po- znawać nowe miejsca, a lata spędzone w Afryce oswoiły mnie Nie boj sie pojsc wlasna droga.indd 26 11-04-07 12:43
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Nie bój się pójść własną drogą. Sztuka nonkonformizmu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: