Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00056 005866 11250736 na godz. na dobę w sumie
Niebezpieczne związki. Macierzyństwo, ojcostwo i polityka - ebook/pdf
Niebezpieczne związki. Macierzyństwo, ojcostwo i polityka - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1717-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka skupia się na kluczowych aspektach upolitycznienia rodzicielstwa. W poszczególnych tekstach poddano analizie charakter tego zjawiska, jego źródła, konteksty i lokalną specyfikę w Polsce i w Rosji, a także wpływ, jaki na wykonywanie rodzicielstwa mają procesy globalne, takie jak neoliberalizacja i migracja. Autorki i autorzy krytycznie analizują poszczególne obszary polityki społecznej, pokazując, w jaki sposób jest ona kształtowana przez państwo, Kościół katolicki czy ruchy społeczne, uwidaczniając przyczyny oraz skutki ścierania się różnych dyskursów i ideologii dotyczących rodzicielstwa, opieki i obywatelstwa w przestrzeni publicznej oraz polityce społecznej w Polsce.

Macierzyństwo, a także – choć w mniejszym stopniu – ojcostwo trafiły ostatnio do głównego nurtu debaty publicznej. Politycy i eksperci mówią o „katastrofie demograficznej”, rządzący próbują zachęcić Polki i Polaków do posiadania dzieci, m.in. wydłużając urlop macierzyński, podczas gdy rodzice, zwłaszcza matki, coraz częściej protestują, żądając realnego wsparcia państwa. Teksty zebrane w tym tomie pozwalają lepiej zrozumieć te zmiany. Pokazują, że to, co często uważa się za prywatne, np. decyzje o posiadaniu dzieci, sposoby organizowania opieki czy jej podział w rodzinie, jest w istocie polityczne, zależy m.in. od polityki państwa, zbiorowych wyobrażeń dotyczących tego, co to znaczy być dobrą matką bądź dobrym ojcem, obowiązujących wzorców obywatelstwa i modeli ekonomicznych, a także działań samych rodziców.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Niebezpieczne związki Macierzyństwo, ojcostwo i polityka Redakcja naukowa Renata E. Hryciuk El˝bieta Korolczuk ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Niebezpieczne związki Macierzyństwo, ojcostwo i polityka ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Niebezpieczne związki Macierzyństwo, ojcostwo i polityka Redakcja naukowa Renata E. Hryciuk El˝bieta Korolczuk ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Warszawa 2015 Recenzentka Krystyna Slany Redaktor prowadząca Kaja Kojder-Demska Redakcja Piotr Walkowicz Korekta Elwira Wyszyńska Indeks Renata E. Hryciuk Projekt okładki i stron tytułowych Anna Gogolewska Ilustracja na okładce Agnieszka Kraska Skład i łamanie Beata Stelęgowska ISBN 978-83-235-17 17 7 (PDF) - © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2015 Publikacja dofinansowana przez Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego oraz ze środków własnych UW Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 www.wuw.pl e-mail: wuw@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie 1 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Profesor Annie Titkow, prekursorce badań nad gender w Polsce i naszej nieocenionej mentorce ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Podziękowania Książka ta nie mogłaby się ukazać bez wsparcia wielu osób i instytucji, którym pragniemy w tym miejscu podziękować. Podziękowania kierujemy do prof. Anny Malewskiej-Szałygin i Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW oraz Fun- dacji im. Heinricha Bölla za wkład w organizację ogólnopolskiej konferencji Ma- cierzyństwo i polityka – niebezpieczne związki, która odbyła się we wrześniu 2012 r. na Uniwersytecie Warszawskim, a  także za wsparcie finansowe tej książki. Za dofinansowanie tomu dziękujemy również Prorektorowi UW prof. Alojzemu Z. Nowakowi, prof. Jerzemu S. Wasilewskiemu oraz prof. Kerstin Jacobsson z Uni- wersytetu w Göteborgu, kierującej projektem Institutional constraints and creative solutions: Civil society in Poland in comparative perspective, w ramach którego kon- tynuowałyśmy nasze badania nad upolitycznieniem rodzicielstwa w Polsce. Serdecznie dziękujemy również prof. Krystynie Slany za recenzję, naszym studentom i studentkom za inspirację i wiele ważnych rozmów, a także osobom, które zechciały podzielić się z nami swoimi wrażeniami i komentarzami dotyczą- cymi wstępu do książki, czyli Agnieszce Graff, Katarzynie Jezierskiej i Dorocie Szelewie. Renata E. Hryciuk Elżbieta Korolczuk ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Wstęp Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce . . 11 Część I. Wzorce rodzicielstwa i polityka społeczna w PRL i ZSSR – perspekty- wa historyczna Katarzyna Stańczak-Wiślicz Od neomatriarchatu do szpitala-pomnika Matki Polki. Ideologie macierzyń- stwa w dyskursach władzy i opozycji w Polsce (1945–1989) . . . . . . . . . . . . . . . . . Tatiana Busygina-Wojtas „Rodzić dla państwa”. Rodzicielstwo narzędziem polityki wewnętrznej w ZSRR 75 45 Część II. „Prywatne jest polityczne” – wybrane aspekty polityki społecznej we współczesnej Polsce Dorota Szelewa Polityka rodzinna w  Polsce po 1989 roku: od familializmu prywatnego do publicznego? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 Paweł Kubicki Rodzice dzieci z niepełnosprawnością. Analiza polityk publicznych we współ- czesnej Polsce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 133 Kaja Kojder-Demska Kobiety, mleko i polityka karmienia we współczesnej Polsce . . . . . . . . . . . . . . . 159 Magdalena Radkowska-Walkowicz Płaczące zarodki, polskie dzieci. O in vitro w polskim parlamencie . . . . . . . . . . 183 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 Spis treści Część III. Rodzicielstwo, opieka, ekonomia – lokalny wymiar procesów global- nych Anna Zachorowska-Mazurkiewicz Koncepcja opieki w ekonomii – związki pomiędzy teorią i polityką ekonomicz- ną a opieką . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 205 Marta Trawinska Obywatelstwo matek w neoliberalnym mieście . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 225 Sylwia Urbańska Migracje, macierzyństwo i płeć. Zmiana społeczna z perspektywy migrujących robotnic (1989–2010) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 247 Część IV. Upolitycznione rodzicielstwo i zmiana społeczna – ruchy społeczne wokół rodzicielstwa w Polsce i Rosji Elżbieta Korolczuk Między wolnym rynkiem a Kościołem. Obywatelstwo i rodzicielstwo w kontek- ście sporu o in vitro w Polsce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 273 Tova Höjdestrand Moralne odrodzenie i  obywatelski aktywizm: rosyjski ruch rodziców (przeł. Marta Elas) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299 Bunt przeciwko rzeczywistości. Rozmowa z Anną Otffinowską, inicjatorką akcji Rodzić po ludzku, założycielką i w latach 1996–2012 prezeską Fundacji Rodzić po Ludzku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 327 Musimy pokazać swoją siłę. Rozmowa z Elżbietą Dyś, w latach 2002–2007 akty- wistką zaangażowaną w ruch na rzecz przywrócenia funduszu alimentacyjnego 343 Między Matką Polką a  sexy mamą. Rozmowa z  Sylwią Chutnik i  Patrycją Dołowy, przedstawicielkami Fundacji MaMa, organizacji pozarządowej założo- nej w 2006 r. w Warszawie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 357 Indeks osobowo-rzeczowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 372 Noty o autor(k)ach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 384 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce Myślę, że czas już nastał, aby zakończyć rozmowy ze stroną rządową […], trzeba zacząć się szykować do potężnego protestu, który uzmysłowi temu towarzystwu wzajemnej ado- racji, że to rodzice mają największe prawa decydowania i nikt tego prawa nie może ich pozbawiać i ograniczać. Zbieramy więc siły i środki na kolejny protest. Nie możemy pozwolić, aby kolejna grupa lobbystów okazała się silniejsza niż 100 tys. rodzin z nie- pełnosprawnymi dziećmi!!! (Forum Rodzin Osób Niepełnosprawnych Rodziny ON)1. Powyższy cytat pochodzi z dyskusji na profilu społecznościowym jednej z orga- nizacji zrzeszających rodziców osób niepełnosprawnych biorących udział w przy- gotowaniu protestów wiosną 2014 r. w Warszawie. Protesty te sprawiły, że problem polityki społecznej państwa dotyczącej osób z niepełnosprawnością trafił wreszcie na pierwsze strony gazet. Stało się tak głównie z  powodu radykalnych działań podjętych przez protestujących: w marcu 2014 r. grupa matek z dziećmi zaczęła długotrwałą okupację pomieszczeń Sejmu, pod budynkiem parlamentu zaś zorga- nizowano miasteczko namiotowe opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, w którym odbył się m.in. protest głodowy (por. Kubicki w tym tomie). Ów protest to jedna z wielu mobilizacji rodziców, jakie pojawiły się w Polsce w ostatnich la- tach. Inne to: zainicjowany w 2008 r. sprzeciw wobec reformy edukacji pod ha- słem „Ratuj maluchy!”; masowa mobilizacja kobiet w ciąży, które nie skorzysta- łyby z wydłużenia urlopu macierzyńskiego w 2013 r. (Matki I Kwartału), czy ruch ojców, dążących do zmian w kwestii opieki nad dziećmi po rozwodzie (np. kon- federacja stowarzyszeń ojcowskich w Polsce Dzielny Tata). Są one reakcją na kon- kretne zmiany w  polityce społecznej lub ich brak oraz próbą zwrócenia uwagi opinii publicznej na problemy, które rzadko stanowią przedmiot publicznej de- baty, np. sytuację ekonomiczną rodzin osób niepełnosprawnych czy podział opie- ki nad dziećmi po rozwodzie. Ruchy rodzicielskie są dobitną ilustracją znanego 1 Cytat pochodzi z profilu organizacji na Facebooku: www.facebook.com/pages/Forum- -Rodzin-Osób-Niepełnosprawnych-Rodziny-ON/105429839513829 , dostęp 4.08.2014. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk stwierdzenia, że „prywatne jest polityczne”. Na ich przykładzie można zaobser- wować, jak polityka państwa i debata publiczna wpływają na praktyki rodziciel- skie, ale też jak prywatna tożsamość matek lub ojców może stać się podstawą do budowania tożsamości kolektywnej i punktem wyjścia do wspólnego działania w przestrzeni publicznej (por. Wojnicka 2013). Wymienione przypadki mobilizacji rodziców stały się dla nas jednym ze źró- deł inspiracji do refleksji nad powiązaniami między szeroko rozumianą polity- ką a  rodzicielstwem. Efektem jest niniejszy tom poświęcony różnym aspektom upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce. Upolitycznie- nie rozumiemy jako złożony proces, w ramach którego polityka instytucjonalna wpływa na obszary do niej bezpośrednio nienależące (w tym przypadku na ro- dzicielstwo), obywatele i obywatelki zaś wprowadzają do sfery publicznej wiele zagadnień, doświadczeń i tożsamości kojarzonych ze sferą prywatną (tu: macie- rzyńskich i  ojcowskich). Proces ten odbywa się na przecięciu tego, co publicz- ne i prywatne, tego, co lokalne i globalne. Taka perspektywa pozwala pokazać, że decyzje prokreacyjne, sposób wykonywania macierzyństwa i  ojcostwa2 oraz wzorce rodzicielskie nie są jedynie kwestią prywatnych wyborów – ulegają one przekształceniom pod wpływem koniunktur politycznych, zmian w prawie i domi- nujących ideologiach. Jednocześnie rodzice na poziomie indywidualnym i kolek- tywnym upolityczniają swoją tożsamość i role społeczne, posługując się dyskursem praw człowieka, dziecka czy obywatela, żądając zmian w polityce społecznej bądź sprzeciwiając się takim zmianom. Procesy te zachodzą w określonym momencie historycznym i kontekście kulturowo-społecznym, gdy na praktyki rodzicielskie wpływają hegemoniczne ideologie dotyczące rodzicielstwa, płci i  seksualności, znajdujące swoje odzwierciedlenie w debacie publicznej – w polskim kontekście przyjmują one różną formę: od konserwatywnych wizji katolickiej, tradycyjnej ro- dziny po (post)modernistyczne nowe formy życia rodzinnego, z wszechobecnym dyskursem eksperckim przyjmującym często formę poppsychologii. Zarazem na kontekst lokalny wpływają procesy o charakterze globalnym, takie jak migracja czy neoliberalizacja rozumiana jako wycofanie się państwa ze sfery opieki i uza- leżnienie praw obywatelskich od ekonomicznej wartości jednostki. Książka poświęcona jest kluczowym, naszym zdaniem, aspektom upolitycz- nienia rodzicielstwa we współczesnej Polsce, w tym przede wszystkim politykom państwa i oddolnym mobilizacjom współczesnych matek i ojców, a także hegemo- nicznym ideologiom rodzicielstwa i płci oraz procesom globalnym, które kształ- tują zarówno debatę publiczną, jak i rozwiązania instytucjonalne. Poszczególne teksty poddają analizie: 2 Pojęcie „wykonywania macierzyństwa” wprowadziłyśmy w  tomie Pożegnanie z  Matką Polką? (2012). Odnosi się ono do sfery praktyki i stanowi spolszczenie pojęcia mothering. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 13 − charakter procesów upolityczniania macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce oraz ich źródła, konteksty i specyfikę (także w perspektywie porównaw- czej – Rosja); − dyskursy i ideologie dotyczące rodzicielstwa i opieki, które ścierają się w prze- strzeni publicznej oraz politykach publicznych w Polsce, a także wpływ, jaki na wykonywanie rodzicielstwa mają procesy globalne, takie jak neoliberalizacja i prywatyzacja opieki czy migracja; − to, w jaki sposób polityki publiczne są kształtowane przez poszczególnych akto- rów społecznych, np. państwo, Kościół katolicki czy ruchy społeczne; − strategie, do których w procesie upolityczniania macierzyństwa i ojcostwa się- gają instytucje i ruchy oddolne, oraz efekty ich działań. Inspiracje teoretyczne i stan badań Podstawową kategorią organizującą jest dla nas rodzicielstwo, a nie rodzina, która jest zmiennym historycznie konstruktem kulturowym. Jak trafnie podsumo- wała feministyczna badaczka Jane Flax: Bardzo trudno jest analizować rodzinę. W żadnej innej sferze naszej egzystencji ideolo- gie, uczucia, wyobrażenia, pragnienia i rzeczywistość nie są w tak kompleksowy sposób powiązane. W rzeczywistości Rodzina nie istnieje. [Rodzina to] splot relacji społecznych przybierający formę pozornie stabilnych struktur; reifikacja tych struktur prowadzi do abstrakcyjnej całości, którą nazywamy rodziną (1982, s. 223; por. Collier, Rosaldo, Yanagisako 2007). Diagnoza ta wydaje się tym bardziej trafna, że w praktyce współczesne ro- dzinne relacje społeczne mogą tworzyć bardzo różne konfiguracje i przyjmować rozmaite formy (np. rodziny rozszerzone, nieheteroseksualne, patchworkowe) (Slany 2002; Szlendak 2011; Kwak, Bieńko 2012), a  poszczególne osoby nale- żące do rodziny mogą mieć odmienne, czasem sprzeczne, potrzeby, interesy i tożsamości (Okin 1998; Majewska 2009). Socjologia próbuje radzić sobie z tym problemem, skupiając się na „kryzysie” nuklearnej, korezydencjalnej, heterosek- sualnej rodziny, dla nas jednak bardziej inspirujące jest podejście antropologicz- ne, które pozwala spojrzeć na rodzinę jako „ideologiczną konstrukcję związaną z nowoczesnym państwem, a nie jako na konkretną instytucję przeznaczoną do spełniania uniwersalnych potrzeb ludzkich” (Collier, Rosaldo, Yanagisako 2007, s. 60). W konsekwencji w tym tomie skupiamy się nie na rodzinie jako instytucji, ale na rodzicielstwie rozumianym jako sprawowanie opieki nad potomstwem (nie- koniecznie biologicznym), czyli jako fizyczna, emocjonalna i intelektualna praca, ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk której wykonywanie jest zapośredniczone przez kulturę, uwarunkowania ekono- miczne i polityki państwa (por. Charkiewicz, Zachorowska-Mazurkiewicz 2009; Hryciuk, Korolczuk 2012). Jest to również zjawisko silnie upłciowione (gende- red), co oznacza że społeczne oczekiwania, ideały, reprezentacje i praktyki są róż- ne w przypadku kobiet, mężczyzn czy osób transgenderowych (Majewska 2009; O’Reilly 2010; Slany 2013a). W tym ujęciu rodzicielstwo nie jest więc uniwersali- zującą kategorią zamazującą różnice płci i hierarchie władzy w układach rodzin- nych, ale soczewką, która pozwala lepiej dostrzec podobieństwa i  rozbieżności w upolitycznianiu tej sfery odpowiednio dla kobiet i mężczyzn. W konsekwencji, jak wskazuje Ewa Majewska, analiza procesu upolitycznienia rodzicielstwa staje się „okazją nie tylko do namysłu nad filozoficzną konceptualizacją płci, ale rów- nież nad całokształtem relacji społecznych, w których nierówność płci jest nadal nie tylko praktyką, ale także elementem teorii” (2009, s. 13; por. Slany 2013b). Z takiego ujęcia rodzicielstwa wypływa skupienie się na opiece jako ważnej kategorii analitycznej – autorzy i autorki poszczególnych tekstów poddają analizie jej definicję, podział, opłacanie i prawo do niej, skupiając się głównie na kolektyw- nym, a nie indywidualnym wymiarze tego doświadczenia. Do kwestii opieki odnosi się również koncepcja „upolitycznionego macierzyństwa”, rozumianego jako for- ma feminizacji obywatelstwa, czyli rekonstrukcja „pojęcia obywatelstwa ujętego w język wartości kojarzonych z kobiecymi rolami karmicielek, opiekunek, obroń- czyń rodziny zarówno jako całości, jak i  poszczególnych jej członków” (Werb- ner 2007, s. 94; por. też Hryciuk 2012). Kategoria ta może się również odnosić do kwestii ojcostwa i ruchów rodzicielskich, chodzi bowiem nie tyle o to, że kobiety i mężczyźni charakteryzują się zupełnie innymi cechami, np. kobiety są opiekuń- cze, a mężczyźni waleczni, ile o „wprowadzenie nowych wartości ludzkich w obręb sfery publicznej oraz zdefiniowanie ich jako równoprawnych podstaw wspólnoty politycznej” (Werbner 2007, s. 99). Ważne jest przede wszystkim dostrzeżenie znaczenia i  dowartościowanie opieki, przy założeniu, że choć obecnie jest ona wykonywana głównie przez kobiety, to mogą i powinni angażować się w nią także mężczyźni. Dlatego też używamy kategorii „upolitycznionego rodzicielstwa”, któ- re pozwala włączyć także doświadczenia mężczyzn jako faktycznych i potencjal- nych opiekunów dzieci bądź osób zależnych. Jedną ze strategii upolityczniania macierzyństwa jest maternalizm, który stanowi dla nas ważną kategorię analityczną, a odnosi się do specyficznej wizji rozwoju społecznego odzwierciedlanej w programach i działaniach państw oraz ruchów politycznych (Plant, Klein 2012). Pojęcie to było w różnych kontekstach kulturowych i momentach historycznych różnie definiowane i oceniane. Mianem tym określano ruchy społeczne, podejście historiograficzne czy strategię poli- tyczną. Z  perspektywy feminizmu liberalnego, koncentrującego się na kwestii równości praw, maternalizm był postrzegany jako: „odmienna ideologia, która ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 15 dostarcza kobietom alternatywnych, mniej kontrowersyjnych podstaw do poli- tycznej mobilizacji, lub jako zestaw polityk społecznych, które skupiają się na ko- bietach i dzieciach (w przeciwieństwie do »paternalistycznych« polityk skierowa- nych do mężczyzn jako pracowników i żywicieli rodzin)” (Plant, Klein 2012, s. 5). Z jednej strony, w niektórych przypadkach maternalizm oznaczał np. zaangażo- wanie kobiet z elit w działania dobroczynne, polityka państw kolonialnych zaś była niejednokrotnie oparta na maternalistycznym dyskursie i biopolityce. Z drugiej strony, szczególnie w krajach globalnego Południa, istnieją dobrze zakorzenione tradycje politycznego mobilizowania się matek bądź szerszych grup społecznych pod sztandarami macierzyństwa, a  także powstały lokalne odmiany feminizmu o  zdecydowanie macierzyńskim charakterze (por. Craske 1999; Hryciuk 2008). W ostatnich dekadach w społeczeństwach zachodnich odnotować należy ponow- ne zainteresowanie maternalizmem jako formą postfeministycznej polityki (por. Michel 2012). Pomimo ambiwalentnego charakteru maternalizm pozostaje więc użytecznym narzędziem analitycznym w studiach nad konkretnymi przypadkami przecinania się macierzyństwa (czy szerzej rodzicielstwa) i polityki. W polskim kontekście mamy do czynienia z prywatnym maternalizmem, czyli przeniesieniem obowiązków i kosztów związanych z pracą reprodukcyjną i opieką głównie na kobiety, co stanowi odmianę familializmu, czyli systemu, w ramach którego kwestie te spychane są do sfery prywatnej (por. Szelewa w tym tomie). Chodzi tu nie tylko o konkretne decyzje (np. wydłużenie czy skrócenie urlopów macierzyńskich), ale też ideologię, która na te decyzje wpływa i je uzasadnia. Jak pokazują m.in. analizy Katarzyny Stańczak-Wiślicz i  Tatiany Busyginy-Wojtas (w tym tomie), w zależności od koniunktury politycznej państwo chętnie sięga po maternalistyczną retorykę, która jednak może przybierać bardzo zróżnicowane formy polityki społecznej. Jednocześnie możliwości upolitycznienia macierzyń- stwa przez ruchy oddolne wydają się dziś w Polsce nader ograniczone (Hryciuk 2012), co może wynikać po części z tego, że o ile polityki społeczne w okresie PRL nosiły wyraźne cechy maternalizmu politycznego (Stańczak-Wiślicz w tym tomie), o tyle w okresie po 1989 r. mamy do czynienia właśnie z familializmem, czyli działaniami państwa skierowanymi nie tyle do matek, ile do specyficznie po- jętej rodziny jako całości (Szelewa w tym tomie). Niniejszy zbiór wpisuje się w nowy nurt w studiach nad rodziną i rodziciel- stwem w naukach społecznych w Polsce (m.in. Slany 2002 i 2013a; Giza-Polesz- czuk 2005; Fuszara 2008; Olcoń-Kubicka 2009; Sikorska 2009; Mizielińska 2012; Urbańska 2014). W ramach tego nurtu badaczki i badacze przyglądają się prze- obrażeniom praktyk rodzicielskich na tle zmian społeczno-kulturowych i politycz- nych, uwzględniając kategorie płci, klasy i  seksualności. O  ile jednak prace te w istotny sposób poszerzają naszą wiedzę na temat tego, co znaczy być rodzicem we współczesnej Polsce, o tyle mniej uwagi poświęca się w nich niektórym aspektom ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk upolityczniania rodzicielstwa, np. mobilizacjom rodziców. Drugi ważny nurt ba- dań, do którego się odnosimy, dotyczy analiz polityk społecznych i ich wpływu na praktyki macierzyństwa i rodzicielstwa, głównie w kontekście zmian demograficz- nych (m.in. Saxonberg, Sirovátka 2006; Rymsza 2013; Szelewa 2013; Kotowska 2014; Lisowska w  druku). Są to zwykle prace pisane z  perspektywy socjologii, politologii i ekonomii, dotyczące różnych modeli polityki społecznej; ich autorzy i autorki skupiają się głównie na mechanizmach instytucjonalnych, opierając się na wynikach badań ilościowych. I wreszcie trzeci ważny obszar krytycznej refleksji nad upolitycznieniem rodzicielstwa to badania nad konsekwencjami neoliberali- zacji polityk społecznych i kryzysem opieki, zainicjowane w polskim kontekście przez akademiczki i aktywistki związane z Think Tankiem Feministycznym. Poka- zują one, jak „neoliberalizm w jego różnych wersjach, konserwatywnej i lewicowej, przeobraził warunki życia kobiet i mężczyzn, podmiotowości, relacje z rynkiem i  państwem, jak i  formy tych instytucji, oraz zaakcentował nowe podziały mię- dzy kobietami po dwóch stronach ekonomicznej barykady”3 (por. Charkiewicz, Zachorowska-Mazurkiewicz 2009; Maciejewska 2010). W tym nurcie krytycznych analiz wskazuje się na ideologiczne podstawy nie tylko polityk państwa, ale też teorii ekonomicznych (Zachorowska-Mazurkiewicz w tym tomie). W tekstach opublikowanych w niniejszym tomie jest omawianych wiele wąt- ków obecnych we wszystkich wymienionych wcześniej nurtach, skupiają się jed- nak one głównie na upolitycznieniu rodzicielstwa. Celem jest pokazanie powiązań pomiędzy teoriami ekonomicznymi, ideologiami płci i rodziny, polityką państwa a  indywidualnymi wyborami kobiet i  mężczyzn. Chcemy w  ten sposób uzupeł- nić lukę w  dziedzinie rodzimych nauk społecznych, w  których wciąż stosunko- wo niewiele jest publikacji o charakterze interdyscyplinarnym, uwzględniających perspektywę gender. Jednocześnie tom jest pomyślany jako głos w toczącej się obecnie, zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w środowiskach kobiecych, deba- cie na temat polityki społecznej. Dlatego też w dalszej części tekstu prezentujemy przyczyny i konsekwencje oddolnych mobilizacji wokół rodzicielstwa w Polsce, jak również poddajemy analizie niektóre wątki debaty publicznej o polityce społecz- nej państwa oraz feministycznej debaty na temat macierzyństwa. Książka odzwierciedla nasze zainteresowania badawcze, które w  ostatnich latach obejmują m.in. ruchy społeczne związane z rodzicielstwem, nowe wymiary obywatelstwa oraz działania państwa skierowane do rodziców w Polsce i w Mek- syku4, i stanowi kontynuację analiz zamieszczonych w opublikowanym w 2012 r. 3 www.ekologiasztuka.pl/think.tank.feministyczny/articles.php?article_id=514 , dostęp 20.08.2014. Więcej o tekstach teoretycznych na stronie Think Tanku Feministycznego. 4 Badania nad ruchami rodzicielskimi prowadzimy lub prowadziłyśmy w ramach nastę- pujących projektów: Mothering for hard times? Negotiating private identities within public space: the analysis of the Single Mothers’ movement in Poland (Renata E. Hryciuk, finansowany przez ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 17 zbiorze pod naszą redakcją Pożegnanie z Matką Polką? Dyskursy, praktyki i repre- zentacje macierzyństwa we współczesnej Polsce. O ile jednak teksty zawarte w Po- żegnaniu… dotyczyły przede wszystkim macierzyństwa, a upolitycznienie praktyk i wzorców macierzyńskich było tylko jednym z podejmowanych wątków, o tyle ta publikacja uwzględnia także problematykę szerzej pojętego rodzicielstwa (w tym ojcostwa), koncentrując się na różnych wymiarach jego upolitycznienia5. Poszcze- gólne teksty zamieszczone w tomie dotyczą różnych obszarów tematycznych, łączy je jednak skupienie na przenikaniu się sfery prywatnej i publicznej, a także otwar- cie na interdyscyplinarność, perspektywa krytyczna i intersekcjonalna. Wszystkie powstały na podstawie wyników nowych badań czy analiz, których większość nie była dotychczas publikowana. Kwestia przecinania się polityki oraz praktyk, ideologii i wzorców macierzyń- stwa i ojcostwa została zaprezentowana w perspektywie historycznej, socjologicz- nej, antropologicznej, a także ekonomicznej i politologicznej. Konsekwencją tego podejścia jest różnorodność stosowanej przez autorów i autorki metodologii: od analiz polityk, ideologii kulturowych czy dyskursów, przez wyniki długotrwałych badań terenowych, aż po teksty zawierające urefleksyjnione doświadczenie bada- czy/badaczek-aktywistów/aktywistek piszących niejako z wewnątrz doświadczenia. Autorki i autorzy poszczególnych tekstów poddają krytycznej analizie różne aspek- ty polityki społecznej we współczesnej Polsce (Szelewa, Kubicki, Kojder-Demska), historyczne i ideologiczne konteksty jej konstruowania, także w perspektywie po- równawczej (Stańczak-Wiślicz i  Busygina-Wojtas), charakter debat dotyczących polityki społecznej na przykładzie in vitro (Korolczuk i Radkowska-Walkowicz), wpływ globalnych zmian społeczno-ekonomicznych, zwłaszcza procesów neolibe- ralizacji i migracji, na praktyki rodzicielskie (Zachorowska-Mazurkiewicz, Trawin- ska i Urbańska), a także konteksty społecznych mobilizacji rodziców jako obywa- teli (Kubicki, Korolczuk, Höjdestrand). Większość tekstów skupia się na sytuacji The Swedish Institute Baltic Sea Region Exchange Program – Visby Program, Uniwersytet Södertörn, Sztokholm); Institutional constraints and creative solutions: Civil society in Poland in comparative perspective (Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk, finansowany przez The Swedish Research Council, Uniwersytet Södertörn, Sztokholm) oraz ‘We are no second-rate quality citizens’. Negotiating biological citizenship in social mobilizations around infertility issues and access to in vitro in Poland (Elżbieta Korolczuk, Foundation for Baltic and East European Studies, Uniwersytet Södertörn, Sztokholm). 5 Tej właśnie problematyce była poświęcona ogólnopolska konferencja Macierzyń- stwo i polityka – niebezpieczne związki, zorganizowana przez nas we współpracy z Instytutem Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Fundacją im. Heinricha Bölla, która odbyła się we wrześniu 2012 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Niniejsza książka, stanowiąca pokłosie tej konferencji, została poszerzona o teksty poddające analizie politykę społeczną w Polsce (Szelewa; Kubicki) oraz aktywizm rodziców w Polsce i w Rosji (rozmowy; Höjdestrand). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk w Polsce, zdecydowałyśmy się jednak włączyć do tomu analizy dotyczące ZSSR i współczesnej Rosji. Takie porównanie pozwala na pełniejsze zrozumienie histo- rycznych procesów upolitycznienia rodzicielstwa w kontekście transnarodowych, a ostatnio globalnych przepływów wzorców jego upolityczniania. Zgodnie z  postulatami feministycznej metodologii i  praktyki oddajemy też głos osobom zaangażowanym w  oddolne działania na rzecz rodziców. Dlatego w ostatniej części książki umieściłyśmy rozmowy z aktywistkami przeprowadzone w ramach naszych badań nad ruchami rodzicielskimi w Polsce. Wywiady te pre- zentują jedynie wycinek ruchów rodzicielskich w kraju, nie obejmują też wszyst- kich inicjatyw, które badamy (np. ruchów ojcowskich, mobilizacji osób niepłod- nych czy konserwatywnych ruchów rodzicielskich spod znaku antygender). Stało się tak po części ze względu na ograniczenia objętości tomu, a po części dlatego, że nasz projekt badawczy nie został jeszcze zakończony. Zależało nam również na tym, by pokazać inicjatywy mające dłuższą historię, konkretne osiągnięcia lub porażki, na przykładzie których można dostrzec, jak zmiany polityczne, społeczne i kulturowe wpływają na działania rodzicielskich ruchów społecznych i vice versa w dłuższym okresie. Upolitycznione rodzicielstwo – ruchy społeczne i mobilizacje oddolne Mobilizacje matek i ojców bądź osób, które pragną być rodzicami, nie są zja- wiskiem charakterystycznym tylko dla Polski i od kilku dekad stanowią przedmiot badań w  różnych kontekstach kulturowych i  politycznych (np. Molyneux 1985; Crowley 2008). Co więcej, jak pokazuje analiza szwedzkiej antropolożki Tovy Höjdestrand (w tym tomie), masowe mobilizacje rodziców pojawiają się także w krajach takich jak Rosja, w których aktywność obywatelska jest przez państwo ograniczana, a udział obywateli w tradycyjnych formach życia politycznego nie- wielki. Tak jest i w polskim kontekście, gdzie, mimo generalnie niewielkiego za- angażowania obywateli i obywatelek w tradycyjne formy politycznej aktywności, w ostatnich latach pojawiły się liczne oddolne inicjatywy rodziców (por. Hryciuk, Korolczuk 2013; Wojnicka 2013). Warto przy tym zauważyć, że aktywizm rodzi- ców nie został jak dotąd dogłębnie zbadany, być może dlatego, że niektóre grupy zaczęły działać stosunkowo niedawno, choć znaczenie może mieć też to, że wiele z tych mobilizacji ma charakter konserwatywny i antyliberalny, nie pasują więc do normatywnego ideału społeczeństwa obywatelskiego, jaki dominuje w Polsce. W  perspektywie związków między rodzicielstwem a  polityką wzrost aktyw- ności rodziców interpretujemy przede wszystkim jako reakcję na lokalny model ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 19 polityki społecznej, który należałoby uznać za szczątkową wersję instrumentalne- go maternalizmu. Doświadczenia ostatnich dekad wskazują, że zmiany w obrębie polityk społecznych mają zwykle charakter naskórkowy i doraźny, a choć teore- tycznie skierowane są do rodzin, przedmiotem debaty i negocjacji rzadko stają się interesy i potrzeby konkretnych grup, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Model ten przez badaczki tematu uznawany jest za minimalistyczny i liberalny. Jak pisze Dorota Szelewa, charakteryzuje go: specyficzny rodzaj zaniechania, brak działania i wycofanie się państwa, które uznaje sferę życia rodzinnego za domenę prywatną, względnie wspiera świadczenie usług opie- kuńczych przez podmioty prywatne działające na zasadzie rynkowej (nastawione na zysk) bądź przez organizacje trzeciego sektora. Najczęściej w takim wypadku obowiązek finansowania i świadczenia opieki spada na rodzinę (familializm), a w rezultacie na kobietę, czyli matkę (maternalizm) (w tym tomie, s. 105). Model ten wynika w dużej mierze z konserwatywnego i patriarchalnego kon- traktu płci (por. Titkow 2007), promowanego przez państwo i Kościół katolicki; w ramach tego modelu wychowywanie dzieci jest domeną kobiet i ma być orga- nizowane głównie w obrębie gospodarstwa domowego. Wzmacnia go proces pry- watyzacji opieki, przejawiający się m.in. brakiem miejsc w żłobkach i przedszko- lach oraz brakiem usług opiekuńczych dla osób niepełnosprawnych czy starszych (Charkiewicz, Zachorowska-Mazurkiewicz 2009). Postępująca prywatyzacja opieki w połączeniu z pronatalistyczną polityką wy- wołują określone skutki społeczne. Z jednej strony mamy do czynienia ze strajkiem reprodukcyjnym Polek (Hryciuk, Korolczuk 2012), z drugiej zaś ojcowie i matki, którzy mają dzieci lub chcą je mieć, coraz częściej domagają się zmiany reguł gry, czyli większej pomocy od państwa (np. dostępności żłobków czy dofinansowania in vitro) i/lub większego wpływu rodziców na tę sferę (np. na edukację, w ramach ruchu Ratuj Maluchy). W efekcie, choć mobilizacje macierzyńskie nie są w Polsce zjawiskiem nowym – już w latach 90. powstała akcja Rodzić po ludzku, w 2004 r. pojawił się zaś ogólnopolski ruch matek na rzecz przywrócenia funduszu alimen- tacyjnego (Hryciuk 2012; Hryciuk, Korolczuk 2013; por. rozmowy w tym tomie) – to w ostatnich latach obserwujemy nasilenie się tego typu inicjatyw i zmianę ich charakteru. Pierwsze skupiały się głównie na problemach i potrzebach matek, dziś obserwujemy większą aktywność różnego rodzaju grup: ojców, kobiet w ciąży, rodziców dzieci niepełnosprawnych bądź w wieku (przed)szkolnym. Zwiększyła się liczba problemów, na których skupiają się aktywiści i  aktywistki, a  sposoby upolityczniania rodzicielskich praktyk i  tożsamości są bardziej zróżnicowane, np. mobilizują się osoby należące do klasy średniej, które prezentują swoją aktyw- ność jako element społeczeństwa obywatelskiego (por. rozmowy i Höjdestrand w tym tomie). Rodzicielski lobbing zwraca uwagę władz i opinii publicznej na owe ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk problemy, zmuszając do krytycznej analizy nie tylko założeń polityk społecznych, ale też ich skutków. W tym sensie aktywizm rodziców do pewnego stopnia wypełnia lukę w procesie tworzenia polityk publicznych w Polsce, w ramach którego nawet gdy pojawiają się rozwiązania odpowiadające społecznym potrzebom, deklaracje i zapisy prawa rzadko udaje się przełożyć na codzienną praktykę. Zwraca na to uwagę np. Marek Rymsza odnośnie do polityki zatrudnienia, wskazując, że ogra- niczeniem nie jest w Polsce prawo, ale brak koordynacji działań. Zawodzi „przede wszystkim poziom wykonawczy – operacjonalizowania celów polityki społecznej oraz administrowania i zarządzania dostępnymi zasobami” (2013, s. 257). Jednocześnie mobilizacje rodziców są też elementem wojen kulturowych, czy- li sporów dotyczących wartości, stylów życia, ale też praw obywatelskich i kształtu polskiej demokracji (por. Korolczuk w tym tomie). Jak zaznaczyłyśmy we wstępie do książki Pożegnanie z Matką Polką? (2012), macierzyństwo stanowi teren spor- ny, czyli przestrzeń konfrontacji różnych wizji i ideologii życia społecznego, w tym życia rodzinnego, ról rodzicielskich i płci. Dotyczy to także ojcostwa oraz poten- cjalnego rodzicielstwa czy też prawa do zostania rodzicem, tak jak w przypadku in vitro. We współczesnej Polsce kwestie związane z rodzicielstwem stały się wręcz polem bitwy nie tylko o modele rodziny, ale też o kształt życia społecznego i de- mokracji. Działania poszczególnych aktorów społecznych, np. niektórych grup rodziców czy Kościoła katolickiego, przybierają formę krucjat na rzecz obrony „normalnej” rodziny bądź „naturalnej” reprodukcji, próbujących ustanowić hege- moniczny paradygmat „publicznej moralności” (Kulawik 2011). W tym paradyg- macie dezawuuje się prawa obywatelskie na rzecz „prawa naturalnego”, prawa indywidualne zostają podporządkowane interesom wspólnoty, demokrację zaś definiuje się jako dyktaturę większości, w której prawa niektórych mniejszości, np. seksualnych, mogą być jedynie tolerowane, a i to pod określonymi warunkami. Tendencję tę widać wyraźnie np. w działaniach środowisk przeciwstawiających się in vitro, uznających prawa osób niepłodnych do leczenia i indywidualne pragnie- nie posiadania dzieci za drugorzędne w stosunku do interesów narodu i zasad wy- znaczanych przez Kościół (Korolczuk i Radkowska-Walkowicz w tym tomie), ale też w retoryce niektórych grup rodziców przeciwstawiających się takim zjawiskom społecznym, jak rozwody czy edukacja równościowa w przedszkolach i szkołach. Warto zauważyć, że choć organizacje takie jak Fundacja Mamy i Taty, posługu- jąca się hasłem „Cała Polska chroni dzieci!”, deklarują, że działają powodowane „szczerą troską o dzień dzisiejszy i jutro swoich dzieci”6, to ich inicjatywy obejmują z reguły dość wąski zakres problemów. Grupy te koncentrują się na promowaniu konserwatywnego modelu rodziny rozumianej jako heteroseksualne małżeństwo z dziećmi i zwalczają zjawiska, które mają jej zagrażać lub „godzą w moralność 6 www.mamaitata.org.pl/o-fundacji , dostęp 20.08.2014. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 21 publiczną i dobre obyczaje” (np. rozwody, niska dzietność, działalność środowisk feministycznych i LGBT oraz edukacja seksualna skierowana do dzieci i młodzie- ży)7, marginalnie natomiast traktują wiele innych kwestii, takich jak przemoc oraz ubóstwo i społeczne wykluczenie wśród dzieci (por. Tarkowska 2011). Cele i dzia- łania tych organizacji odzwierciedlają dzieciocentryczny charakter współczesnej kultury, przy czym figura zagrożonego dziecka staje się nośnikiem lęków związa- nych nie tylko z przemianami w sferze rodziny (interpretowanymi jako jej kryzys), ale także z licznymi współczesnymi zjawiskami o charakterze zarówno lokalnym, jak i globalnym. Rodzicielski aktywizm jest także przestrzenią negocjowania relacji jednostka – państwo, o czym świadczy również przykład mobilizacji Ratuj Maluchy, w ra- mach której krytykuje się zasadność reformy edukacji i wzywa rodziców do boj- kotu rozszerzenia obowiązku szkolnego na sześciolatki. Podobnie jak założycielki i założyciele Fundacji Mamy i Taty, inicjatorzy tej akcji – państwo Elbanowscy – używają dyskursu praw obywatelskich i miłości rodzicielskiej do podważenia wła- dzy państwa w sferze wychowania dzieci, argumentując, że tylko rodzice powinni mieć prawo do decyzji, kiedy ich dzieci pójdą do szkoły i  jaki będzie program nauczania. Tak jak w  przypadku współczesnych ruchów rodzicielskich w  Rosji (Höjdestrand w tym tomie), kwestia władzy rodzicielskiej jest elementem szer- szej agendy, chodzi bowiem o „obronę” konserwatywnego modelu rodziny i życia społecznego. W haśle obrony konstytucyjnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami zawiera się np. sprzeciw wobec edukacji równościowej bądź – w przypadku Rosji – wobec równouprawnie- nia osób nieheteroseksualnych oraz redefinicja idei obywatelstwa. Są to w swej istocie ruchy antypaństwowe i antymodernizacyjne, choć jednocześnie, jak pisze Tova Höjdestrand odnośnie do Rosji, są one: przejawem nie tylko historycznej, lokalnej tradycji antyzachodniej, ale też współczesne- go, globalnego, konserwatywnego, społecznego „ideoobrazu” (ideoscape) (Appadurai 2005). Rosyjska retoryka antyseksualna jest bardzo podobna do tej, którą posłu- gują się moralne krucjaty w  innych krajach, a  od np. retoryki amerykańskiej Nowej Chrześcijańskiej Prawicy różni ją głównie tęsknota za komunizmem i  podejrzliwość wobec neoliberalnego kapitalizmu (w tym tomie, s. 302). W polskich ruchach rodzicielskich także pojawia się nuta krytyki wobec neo- liberalnego indywidualizmu, który sprawia, że kształt polityk społecznych jest podporządkowany przede wszystkim potrzebom rynku, a państwo ma być raczej nadzorujące niż opiekuńcze. Widać to szczególnie na przykładzie mobilizacji ma- tek – jednym z pierwszych ruchów przeciwstawiających się likwidacji pozostałości 7 Na przykład www.mamaitata.org.pl/raporty/przeciw-wolnosci-i-demokracji , dostęp 20.08.2014. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk państwa opiekuńczego8 w Polsce był ruch na rzecz przywrócenia funduszu alimen- tacyjnego (Hryciuk 2012; Hryciuk, Korolczuk 2013), zdecydowanie antysystemo- wy charakter miały także protesty związane z polityką mieszkaniową w dzielnicy Biały Kamień w Wałbrzychu (Maciejewska 2010) oraz opór rodziców wobec neo- liberalnej polityki miejskiej we Wrocławiu (Trawinska w tym tomie). Ruchy rodzicielskie stanowią tylko jeden z aspektów upolitycznienia rodziciel- stwa – upolitycznienie to obejmuje całą sferę kształtowania polityk państwa i wizji rozwoju społecznego (por. Craske 1999; Werbner 2007; Plant, Klein 2012), a także modele ekonomiczne, w przypadku których szczególnie istotny jest upłciowiony (gendered) wymiar opieki (Colen 1995; Badgett, Folbre 1999; Charkiewicz, Za- chorowska-Mazurkiewicz 2009). Są one jednak ważnym zjawiskiem społecznym, stanowią bowiem jednocześnie barometr zachodzących zmian oraz siłę sprawczą, która na owe zmiany wpływa. Dlatego też, choć w niniejszym tomie omawiamy jedynie wybrane aspekty „niebezpiecznych związków” między macierzyństwem, ojcostwem i polityką, zwracamy szczególną uwagę na sprawczość samych rodzi- ców oraz grup, które występują publicznie pod sztandarem „obrony dzieci”. Upolitycznione rodzicielstwo w Polsce – debata publiczna na temat polityki społecznej Niniejszy tom jest pomyślany także jako głos w debacie publicznej dotyczącej modelu polityki społecznej i zmieniających się wzorców rodzicielstwa i płci. Warto zauważyć, że w ostatnich latach debata ta przybrała na intensywności i zmienił się jej charakter. W latach 90. i na początku nowego wieku kwestia dostępności przedszkoli bądź urlopy rodzicielskie dla ojców były na marginesie zainteresowa- nia większości aktorów społecznych i instytucji publicznych, włączając w to ruch feministyczny. Właściwie jedyną kwestią dotyczącą reprodukcji, która pojawiła się w sferze publicznej niemal natychmiast po 1989 r., było prawo do aborcji. Los tzw. dzieci nienarodzonych na długi czas przesłonił sytuację polskich rodzin z dzieć- mi, czyli prozaiczne kwestie, takie jak brak miejsc w żłobkach, fatalny standard opieki okołoporodowej w szpitalach, narastającą pauperyzację, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, czy fakt, że urlop macierzyński nie przysługuje całej rzeszy kobiet 8 To, w jakim stopniu (jeśli w ogóle) PRL była państwem opiekuńczym we współczesnym rozumieniu welfare state, jest przedmiotem debaty, której nie zamierzamy w tym miejscu roz- strzygać. Niewątpliwie jednak w różnych okresach realnego socjalizmu istniało wiele zabezpie- czeń społecznych oraz instytucji kojarzonych z państwem opiekuńczym, które – jak np. żłobki – zostały w dużej mierze zlikwidowane po 1989 r. (por. Stańczak-Wiślicz i Szelewa w tym tomie). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 23 bezrobotnych bądź zatrudnionych na umowach śmieciowych. Dopiero panika de- mograficzna, wynikająca z niskiego poziomu przyrostu naturalnego i wysokiej mi- gracji po 2004 r., sprawiła że polityka społeczna stała się przedmiotem publicznej debaty oraz działań polityków. Naszym celem w tym miejscu nie jest szczegółowa analiza owej debaty oraz programów zmian proponowanych przez poszczególne instytucje, chciałybyśmy jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii, a mia- nowicie na to, jakie problemy są poruszane w  sferze publicznej, kto tę debatę kształtuje oraz jak uzasadniane są propozycje zmian w polityce państwa. Przede wszystkim należy zauważyć, że obecna polityka społeczna ma cha- rakter jawnie pronatalistyczny, jest bowiem redukowana do kwestii tzw. polityki prorodzinnej, czyli działań mających na celu zwiększenie przyrostu naturalnego, najlepiej przy jak najmniejszych nakładach i w możliwie krótkim czasie (Szele- wa w tym tomie). Znacznie rzadziej porusza się np. problemy dotyczące polity- ki wsparcia osób niesamodzielnych. Dominuje przy tym założenie, że wsparcie powinno być udzielane jedynie najbardziej potrzebującym, tym, którzy niejako z definicji znajdują się poza nawiasem rynku pracy i życia społecznego (Kubicki w tym tomie). Choć szeroko rozumiana polityka społeczna obejmuje też polity- kę zatrudnienia, kwestie związane z  migracją, edukacją, ochroną zdrowia oraz ochroną środowiska naturalnego, to powiązania pomiędzy tymi obszarami są wciąż mało widoczne w polskich mediach i debatach organizowanych przez insty- tucje publiczne i polityków. Z kolei podejmowane działania mają zwykle charakter doraźny i obejmują głównie rodziny mieszkające w dużych ośrodkach miejskich. W ostatnich latach wprowadzono np. program Maluch, który miał zwiększyć dostęp do opieki in- stytucjonalnej w przypadku dzieci do lat trzech, oraz wydłużono o sześć tygodni urlop rodzicielski (w praktyce głównie macierzyński), a także wprowadzono dwa tygodnie urlopu tylko dla ojców. W  zamyśle chodziło o  rozwiązanie problemu opieki nad małymi dziećmi, w praktyce jednak doprowadziło to do dalszej pry- watyzacji opieki, bądź w domu, bądź też w prywatnych przedszkolach czy mini- żłobkach, szczególnie poza dużymi aglomeracjami. Jak wskazuje Dorota Szelewa, „rozwój usług opiekuńczych jest bardzo nierównomierny – ich dostępność rośnie głównie w  miastach i  w województwach opolskim czy dolnośląskim, natomiast wciąż około 80 proc. gmin nie ma żadnej oferty dla rodziców z małymi dziećmi” (w tym tomie, s. 118). Jednocześnie zmiany w innych obszarach, jeśli w ogóle były wprowadzane, to głównie na skutek dramatycznych protestów samych zaintereso- wanych, np. w sferze zabezpieczeń społecznych osób niepełnosprawnych (Kubicki w tym tomie), bądź przybierały formę populistycznych kampanii, jak w przypadku tzw. eurosierot (Urbańska 2014). Aby zahamować „demograficzną katastrofę”, podjęto ostatnio szereg inicja- tyw, np. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska ogłosiła rok 2013 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 24 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk Rokiem Rodziny. W związku z tym w kilku dużych miastach, m.in. Warszawie, Lu- blinie i Poznaniu, zorganizowano dyskusje pod nazwą Forum dla Rodziny. Miały one stać się forum szerokiej debaty społecznej, dlatego wzięli w nich udział nie tylko premier, pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, osoby reprezentujące Ministerstwo Pracy i Polityki Społecz- nej oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej, ale także „parlamentarzyści, przed- stawiciele instytucji samorządowych, dyrektorzy szkół i przedszkoli, organizacji pozarządowych i świata nauki oraz rodzice”9. Program poszczególnych spotkań objął kilka obszarów, które mają być dla decydentów priorytetowe, skupiono się jednak głównie na kwestii godzenia pracy i rodzicielstwa oraz opiece instytucjo- nalnej nad dziećmi. Innym omawianym kwestiom, np. problemom rodzin wie- lodzietnych, polityce mieszkaniowej oraz bezpieczeństwu rodziny, poświęcono mniej uwagi, w ogóle nie zajęto się natomiast takimi problemami, jak ubóstwo, migracja czy specyficzna sytuacja rodziców mieszkających na wsi. Warto podkreś- lić, że jako osobny temat pojawiło się także ojcostwo (czy raczej „tacierzyństwo”), często przedstawiane jako wyzwanie dla mężczyzn i rodzin oraz nowy obszar dzia- łań państwa, rzadko natomiast były poruszane problemy matek jako specyficznej grupy społecznej, której potrzeby niekoniecznie muszą pokrywać się z potrzebami innych członków rodzin. Innym przykładem na to, jak instytucje publiczne defi- niują priorytety w  polityce społecznej, może być opublikowany w  maju 2013 r. Dobry klimat dla rodziny. Program Polityki Rodzinnej Prezydenta RP, w  którym zarysowano wizję rozwoju społecznego Polski w  warunkach kryzysu demogra- ficznego i ekonomicznego. Jak piszą autorzy i autorki programu, „traktuje [on] politykę rodzinną jako inwestycję w potencjał rozwojowy społeczeństwa polskie- go. Dobre rodzicielstwo i wyższa dzietność stają się celem strategicznym rozwoju gospodarczego i społecznego Polski” (Dobry… 2013, s. 6). Drogą do tego rozwoju jest umożliwienie rodzicom godzenia obowiązków zawodowych z rodzinnymi, ela- styczny system urlopów, poprawa sytuacji mieszkaniowej rodzin z dziećmi, system podatkowy wspierający ekonomicznie osoby mniej zamożne i wielodzietne, a tak- że wspieranie równości płci w pracy i w dzieleniu się opieką. Tu także warto zwró- cić uwagę na kwestie pominięte w programie, czyli to, co uznano za nieistotne dla budowania „dobrego klimatu dla rodziny”. W programie można przeczytać, że skupia się on: na czynnikach mających bezpośredni wpływ na decyzje rodzicielskie. Zagrożenie biedą, bezrobociem, sytuacja zdrowotna, specyficzne problemy osób z  niepełnosprawnością oraz problemy rodzin dysfunkcyjnych, takie jak uzależnienia i przemoc w rodzinie, to 9 www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/premier-na-forum-dla-rodziny-w-pozna- niu.html , dostęp 20.08.2014. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 25 niezwykle ważne aspekty życia. Jednak ich różnorodność wymaga odrębnego komplek- sowego podejścia (Dobry… 2013, s. 7). W  ten sposób poza obszarem zainteresowania autorów programu znajduje się duża część polskich rodziców, którzy najwyraźniej nie dają nadziei na wzmac- nianie „potencjału rozwojowego państwa polskiego”: chodzi o rodziny najbied- niejsze, dotknięte strukturalnym bezrobociem czy te, w których pojawia się prze- moc. Ich problemy są przesuwane w obszar działania pomocy społecznej, mającej wspierać tych, którzy niejako z definicji nie mogą lub nie chcą pomóc sobie sami (por. Tarkowska 2012; Kubicki w tym tomie). Tymczasem w raporcie Niska dziet- ność w Polsce w kontekście percepcji Polaków (Kotowska 2014) osoby zaliczone do tzw. rezerwy prokreacyjnej, czyli te, które chciałyby mieć dzieci, ale ich nie mają, jako najważniejsze powody takiego stanu rzeczy podają właśnie problemy ekonomiczne: Wśród wszystkich podanych powodów najpowszechniej wymieniane były trudne warun- ki bytowe (44 osób z rezerwy prokreacyjnej), na drugim miejscu pod względem często- ści znalazła się niepewna przyszłość (33 osób), następnie wysokie koszty wychowania i złe warunki mieszkaniowe (Czapiński 2014, s. 77). Innymi słowy, kwestie, które Kancelaria Prezydenta RP uznaje za marginalne, dla wielu Polaków i Polek są najważniejsze przy podejmowaniu decyzji dotyczą- cych prokreacji. To tylko jeden z wielu przykładów na to, że ich realne potrzeby często się rozmijają z wizjami polityków (por. Kubicki w tym tomie). Analiza programu Dobry klimat dla rodziny oraz inicjatyw rządowych wska- zuje, że w polskiej debacie na temat polityki społecznej, a także w konkretnych rozwiązaniach instytucjonalnych odzwierciedla się paradygmat „rozwarstwionej reprodukcji” (stratified reproduction), według którego pewne grupy społeczne, głównie miejska klasa średnia, są zachęcane do reprodukcji, inne zaś – przede wszystkim osoby ubogie – są do niej zniechęcane, a ich prawo do rodzicielstwa jest podważane (Colen 1995; Hill Collins 2005). To, co nie zostaje wyrażone wprost w dokumentach państwowych, jest przedmiotem dyskusji nie tylko na forach in- ternetowych, ale też w liberalnej prasie. I tak np. w tygodniku opinii „Polityka” pojawił się artykuł poświęcony osobom określonym mianem „roszczeniowych” i „rozrzutnych prokreacyjnie” (Gietka, Iwaszczyszyn 2014). Jak można wyczytać z rozmowy kontynuującej temat, która ukazała się w następnym numerze czasopis- ma, chodzi przede wszystkim o „kobiety bezwolne i ospałe życiowo, które rodzą jedno dziecko po drugim, mnożąc biedę i życiowy bezwład” (Podgórska 2014). Jak sugeruje dziennikarka przeprowadzająca wywiad, być może powinniśmy jako społeczeństwo „dać sobie prawo, by powiedzieć reprodukcyjnie rozrzutnym: nie ródź?”, a w każdym razie napiętnować kobiety, które mają dzieci, mimo że nie za- wsze stać je na ich wychowanie (Podgórska 2014). Podobne głosy pojawiły się już ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 26 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk na początku tego wieku w kontekście mobilizacji w wałbrzyskiej dzielnicy Biały Kamień i walki o fundusz alimentacyjny (por. Charkiewicz 2009; Hryciuk 2012; Tarkowska 2012). Ten jawnie eugenistyczny dyskurs na temat biednych i  zmarginalizowanych można za Ewą Charkiewicz (2009) określić mianem „neoliberalnego rasizmu”, jednak o  ile jeszcze kilka lat temu jego przejawy można było znaleźć przede wszystkim na forach internetowych, obecnie, jak widać, przeniósł się on do me- diów głównego nurtu, także tych liberalnych. Wspomniany artykuł nie jest bo- wiem odosobnionym przypadkiem. Z  tekstów publicystycznych, dyskusji na fo- rach internetowych i  z wypowiedzi osób publicznych wyłania się wizja będąca nową odsłoną społecznego darwinizmu, zgodnie z którym polityka państwa mia- łaby wspierać reprodukcję i dobrostan (welfare) tylko niektórych grup społecz- nych, podczas gdy innym ma zapewnić co najwyżej podstawowy poziom przeżycia (por. Hill Collins 2005; Tarkowska 2012). W debacie tej dokonuje się specyficznej redefinicji obywatelstwa. Zamiast mówić o prawach matek czy rodziców, mówi się o „nienależnych przywilejach” lub „nadmiernych roszczeniach” oraz piętnuje się nie poszczególne osoby, ale całe grupy społeczne, których obywatelstwo – przede wszystkim socjalne – zostaje tym samym podważone (Hryciuk, Korolczuk 2013). W polskim kontekście widać też wyraźnie, że „rozwarstwienie reprodukcji” ma charakter głęboko ideologiczny. Inne grupy, których prawo do stania się ro- dzicami jest kontestowane, głównie przez Kościół katolicki i środowiska konser- watywne, są osoby niepłodne oraz nieheteroseksualne. Ich wartość dla wspólnoty, definiowanej nie jako społeczeństwo, ale jako naród, jest podważana w kategorii zarówno wartości biologicznej, jak i  wartości moralnej (por. Mizielińska 2012; Korolczuk 2014b i w tym tomie). Jednocześnie np. osoby niepłodne są przez część decydentów i ekspertów uznawane za ważną „rezerwę prokreacyjną” (Czapiński 2014), w dużej mierze dlatego, że reprezentować mają zasobną, dobrze wykształ- coną klasę średnią, której dzieci nie odziedziczą życiowej bezradności i „roszcze- niowości”, tak jak w przypadku „życiowo ospałych”. Przykład in vitro pokazuje, że czasem hegemoniczne dyskursy dotyczące reprodukcji są wewnętrznie sprzeczne, zazwyczaj jednak dyskurs neoliberalny współgra z hegemonicznym paradygmatem publicznej moralności i z narastającą psychologizacją życia społecznego (por. Urbańska 2012; Stefaniak, Zierkiewicz 2012). Upolitycznienie rodzicielstwa znajduje bowiem odzwierciedlenie nie tylko w politykach państwa, ale też we wzorcach promowanych przez prawodawców, ekspertów i media. I tak we wspomnianym już programie prezydenckim Dobry klimat dla rodziny pojawia się definicja dobrego rodzicielstwa, ujęta w kategoriach zarówno odpowiedzialności ekonomicznej, jak i cech psychologicznych rodziców: Dobre rodzicielstwo to takie, w którym skupienie uwagi na dziecku (dzieciach) nie ozna- cza braku troski rodziców o siebie nawzajem: o swoje zdrowie, o możliwie niezakłócone ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 27 wypełnianie innych ról, w tym zawodowych i towarzyskich, o wysoką jakość wspólnego życia, o  partnerski podział obowiązków. Dobre rodzicielstwo jest dobre zarówno dla dzieci, jak i dla ich rodziców (2013, s. 27). To wizja państwa, które ma wspierać zachodzące procesy przemian kulturo- wych w podziale obowiązków rodzinnych przez promowanie modelu równościo- wego rodzicielstwa i równowagi między życiem zawodowym i życiem rodzinnym (work-life balance). Model ten państwo miałoby propagować m.in. za pomocą edukacji prorodzinnej w szkołach, kampanii społecznych wskazujących na korzy- ści płynące dla ojców z większego zaangażowania się w opiekę nad dziećmi oraz włączenie obojga rodziców w działanie instytucji opieki. Warto jednak zauważyć, że używany język jest zakorzeniony w neoliberalnym dyskursie opłacalności (także psychologicznej) oraz indywidualnego wyboru i odpowiedzialności (rządzący pod- kreślają bowiem często, że nie zamierzają narzucać żadnych rozwiązań), a równo- ściowy wzorzec nie przekłada się na konkretne działania (np. w postaci wydłuże- nia urlopu ojcowskiego lub premiowania równego podziału opieki). W praktyce jest promowany dość konserwatywny model, w którym, dzięki wydłużonym urlo- pom macierzyńskim, to matki pozostają odpowiedzialne za wychowywanie dzieci, a „zaangażowanym ojcom” mają wystarczyć dwa tygodnie urlopu ojcowskiego. Maternalizm polityczny a polski feminizm Jak zaznaczyłyśmy, analizy zawarte w zbiorze mogą być także odczytane w kon- tekście dyskusji o macierzyństwie wewnątrz ruchu kobiecego w Polsce, w której bierzemy udział jako zarówno badaczki, jak i osoby zaangażowane w ruch femini- styczny (np. Graff, Korolczuk 2012). W tym miejscu chcemy zaproponować nieco szerszą perspektywę, która być może pozwoli na zrozumienie trudności z upoli- tycznieniem macierzyństwa w polskim kontekście oraz na zasygnalizowanie jego potencjału dla ruchu feministycznego (por. Hryciuk 2008 i 2012). Przede wszystkim warto pamiętać, że znaczenie opieki oraz pożądane modele polityki społecznej państwa były przedmiotem debat w środowiskach kobiecych w  różnych kontekstach kulturowych właściwie od początków ruchu kobiecego. Już w XIX i na początku XX w. w wielu państwach walka o prawa wyborcze ko- biet opierała się na dwóch dyskursach płci: równościowym, który odnosił się do praw indywidualnych kobiety, oraz maternalistycznym, w świetle którego macie- rzyństwo stanowiło podstawę kobiecego obywatelstwa (por. Craske 1999; Klein i in. 2012). Działo się tak np. w Meksyku, gdzie jak wskazuje Renata E. Hryciuk (2008), oba dyskursy funkcjonowały w debacie publicznej od początku ruchu na ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 28 Renata E. Hryciuk, Elżbieta Korolczuk rzecz praw kobiet, przy czym dyskurs równościowy dominował w pierwszym okre- sie mobilizacji, podczas rewolucji meksykańskiej (1910–1920) i w okresie rekon- strukcji państwa, a dyskurs maternalistyczny przybrał na sile w latach 40. XX w., współgrając z silnie pronatalistyczną polityką państwa i obowiązującym, oficjalnym kultem macierzyństwa. Temu właśnie maternalistycznemu zwrotowi w obrębie ru- chu kobiecego Meksykanki zawdzięczają uzyskanie praw wyborczych w 1953 r. Warto przy tym zaznaczać, że poglądy meksykańskich działaczek wpisywały się w  ogólniejszy trend w  latynoamerykańskim ruchu kobiecym, traktujący macie- rzyństwo jako najważniejszą powinność kobiet, obowiązek wobec społeczeństwa i narodu, ale też przywilej, który miał im zapewnić pełnię praw. W Ameryce Ła- cińskiej maternalizm polityczny, nazywany również feminizmem macierzyńskim, ma swoje kolejne odsłony, upolitycznianie macierzyństwa pozostaje bowiem efek- tywną strategią polityczną do dziś (por. Craske 1999; Nash 2004; Hryciuk 2012). W Polsce dyskurs maternalistyczny nigdy nie był tak mocno eksploatowany. Choć sufrażystki odwoływały się do wzorca Matki Polki jako podstawy legitymi- zacji kobiecego obywatelstwa, to realna siła polityczna macierzyństwa i przypi- sywany mu kapitał kulturowy są w Polsce znacznie mniejsze niż np. w Meksyku (Hryciuk 2012). Wynika to m.in. z historycznie ukształtowanej wizji relacji między macierzyństwem a narodem. W książce Damy, rycerze i feministki Sławomira Wal- czewska twierdzi, że mit Matki Polki, według którego macierzyństwo miało być sposobem na wkupienie się we wspólnotę narodową, jest w istocie antyemancy- pacyjny i nawet jeśli kobieta matka zostaje włączona w nurt życia publicznego, to jej rola w sferze prywatnej nie podlega renegocjacji (1999, s. 53). Jak wskazują współczesne badaczki, sufrażystki odwoływały się głównie do argumentu zaanga- żowania kobiet w walkę narodowowyzwoleńczą oraz podkreślały kobiece poświę- cenie dla sprawy narodowej (Sierakowska 2000; Kałwa 2001). Nie oznacza to, że macierzyńska rola kobiet była pomijana, jak bowiem podaje – za Dobrochną Kałwą (2001) – Agnieszka Mrozik, prawa kobiet zyskiwały na znaczeniu, gdy: szermujące tym hasłem emancypantki sięgały do metafor domowych, by przygotować grunt dla kobiet w sferze publicznej (np. o kobiecie aktywnej w życiu publicznym mó- wiono jak o dobrej, mądrej gospodyni, która uporządkuje państwo tak, jak porządkuje swoje domostwo), a także gdy odwoływały się do etosu Matki Polki częściej niż do etosu Żołnierki (np. Emilii Plater czy Mickiewiczowskiej Grażyny) (Mrozik 2007). Wydaje się jednak, że macierzyństwo było akcentowane jako nie tyle wartość sama w sobie, ile element szerszego etosu kobiecego poświęcenia dla narodu. Także w późniejszym okresie rzadko pojawiały się próby wykorzystywania ma- cierzyństwa jako legitymizacji żądań wysuwanych przez kobiety w sferze publicz- nej. Wśród przykładów można wymienić marsze głodowe łódzkich włókniarek w 1981 r. (Mazurek 2010) czy mobilizację na rzecz funduszu alimentacyjnego na ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Konteksty upolitycznienia macierzyństwa i ojcostwa we współczesnej Polsce 29 początku pierwszej dekady XXI w. W obu przypadkach były to jednak mobili- zacje matek realizujących swoje cele praktyczne, a nie akcje zainicjowane przez ruch kobiecy bądź feministyczny (Molyneux 1985). Co więcej, jak pokazuje przy- kład walki o  przywró
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Niebezpieczne związki. Macierzyństwo, ojcostwo i polityka
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: