Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00137 007738 10468298 na godz. na dobę w sumie
Niedola Nibelungów, inaczej Pieśń o Nibelungach czyli Das Nibelungenlied - ebook/pdf
Niedola Nibelungów, inaczej Pieśń o Nibelungach czyli Das Nibelungenlied - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 321
Wydawca: Wydawnictwo Armoryka Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-60276-74-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Pieśń o Nibelungach (niem. Nibelungenlied) lub Niedola Nibelungów (niem. Nibelunge Not) oba tytuły równoprawne [!] – średniowieczny germański epos bohaterski, napisany w języku średnio-wysoko-niemieckim ok. 1200 roku przez nieznanego, autora pochodzącego prawdopodobnie z okolic Pasawy, który opierał się na opowieściach zawartych w Eddach, Sadze rodu Wolsungów i Sadze o Dytryku z XIII w. (Dietrichsage). Pod nazwą Nibelungowie (także Niflungowie) rozumie się w tekście ród karłów których skarb zagarnął Zygfryd, a póżniej takżę Burgundów gdyż stali się posiadaczami tego złota. Etymologię słowa Nibelungowie wiąże się ze słowem Nebel (staromien. Nebul) oznaczającego 'mgłę'. Zatem Nibelungowie to 'mieszkańcy krainy mgieł' co należy łączyć z Niflheimem czyli nazwą krainy zmarłych mitologii skandynawskiej. (źródło: Wikipedia)


Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Niedola Niedola Nibelungów Nibelungów Armoryka NIEDOLA NIBELUNG(cid:211)W . Niedola Nibelung(cid:243)w inaczej Pie(cid:156)æ o Nibelungach czyli Das Nibelungenlied prze‡o¿y‡ i wstŒpem opatrzy‡ LUDOMI£ GERMAN Armoryka SANDOMIERZ 2009 Redaktor: Marta Sarwa Projekt ok‡adki: Juliusz Susak ISBN 978(cid:150)83(cid:150)60276(cid:150)74(cid:150)7 Copyright by Wydawnictwo (cid:147)Armoryka(cid:148) 2009 Wydawnictwo ARMORYKA ul. Krucza 16 27(cid:150)600 Sandomierz tel (0(cid:150)15) 833 21 41 e(cid:150)mail: wydawnictwo.armoryka@interia.pl http://www.armoryka.strefa.pl/ WST˚P Pocz„tek i powstanie epopei, kt(cid:243)rej przek‡ad podajemy, po- krywa tajemnica. W r. 1757 wyda‡ profesor Bodmer w Zury- chu z starego rŒkopisu druga czŒ(cid:156)(cid:230) niniejszego poematu pod tytu‡em: (cid:132)Zemsta Krymhildy(cid:147), a My Her, profesor w Berlinie wydrukowa‡ w r. 1782 ca‡y poemat, korzystaj„c z rŒkopisu przez Bodmera u¿ytego (zwanego rŒkopisem A) a znajduj„cego siŒ pod(cid:243)wczas w bibliotece zamku Hohenems ko‡o Bregencyi (obec- nie za(cid:156) z Monachium) i innego (C), r(cid:243)wnie¿ w Hohenems prze- chowanego, kt(cid:243)ry dzisiaj nale¿y do biblioteki ksi„¿Œcej w Do- naueschingen. Opr(cid:243)cz tych dw(cid:243)ch rŒkopis(cid:243)w, odkryto prawie r(cid:243)wnocze(cid:156)nie i trzeci (B), a odnalaz‡ go Beda, opat klasztoru w St. Gallen w r. 1773. Od tego czasu uda‡o siŒ wykry(cid:230) jeszcze kilkana(cid:156)cie innych rŒkopis(cid:243)w, pochodz„cych z r(cid:243)¿nych okres(cid:243)w wiek(cid:243)w (cid:156)rednich, lecz te manuskrypta okaza‡y siŒ w przewa¿- nej czŒ(cid:156)ci odpisami lub fragmentami poprzednich, albo te¿ czŒ- (cid:156)ciowemi przer(cid:243)bkami. Mnogo(cid:156)(cid:230) znalezionych rŒkopis(cid:243)w (cid:156)wiadczy o wielkiej po- pularno(cid:156)ci poematu, a dalszem jej (cid:156)wiadectwem jest wielka ilo(cid:156)(cid:230) opracowaæ p(cid:243)(cid:159)niejszych, dodatk(cid:243)w, dalszych ci„g(cid:243)w. Jednak ponowne wydobycie zapomnianej epopei w drugiej po‡owie XVIII. wieku wcale niewielkie wywar‡o na wsp(cid:243)‡cze- snych wra¿enie. Znakomici poeci i pisarze tego okresu zacho- wali siŒ nader obojŒtnie w obec tego zabytku czas(cid:243)w ma‡o zbadanych, ma‡o znanych; dla ludzi wieku, kt(cid:243)ry zwa‡ siŒ z du- m„ wiekiem o(cid:156)wiecenia, d(cid:159)wiŒk barbarzyæskiego jŒzyka, po- chodz„cy z okresu historyi, na kt(cid:243)ry z lekcewa¿eniem spogl„- dano, wyda‡ siŒ obcym, mo¿e nawet przykrym. 6 WstŒp W bibliotece w Zurychu le¿y pod szk‡em orygina‡ listu kr(cid:243)la pruskiego Fryderyka II. z dnia 22. lutego 1784 r., w kt(cid:243)rym kr(cid:243)l pdowiadaj„c po dw(cid:243)ch latach na dedykacjŒ Myllera, za- rzuca mu, i¿ zbyt korzystnie wyra¿a siŒ o nŒdzocie, kt(cid:243)rej on nie cierpia‡by w swojej bibliotece, a kt(cid:243)ra ani jednego naboju prochu nie warta. Szorstki ten s„d kr(cid:243)la, zami‡owanego w wsp(cid:243)‡- czesnej francuskiej literaturze, by‡ mo¿e wyrazem og(cid:243)lnego zapatrywania chwili wsp(cid:243)‡czesnej. Lecz w kr(cid:243)tkim czasie zmieni‡ siŒ s„d og(cid:243)‡u. Zwrot ku romantyczno(cid:156)ci, rozlubowanie siŒ w poezyi ludo- wej, zaciekanie siŒ w dziejach wiek(cid:243)w (cid:156)rednich, odkrycie ca‡ych skarb(cid:243)w poezyi z zamierzch‡ej epoki, bo z XII. i XIII. wieku pochodz„cej, studya nad history„ niemieckiego jŒzyka, zapew- ni‡y wkr(cid:243)tce poematowi o losach Nibelung(cid:243)w ogromn„ popu- larno(cid:156)(cid:230), a w czasach nowszych za‡y szereg pierwszorzŒdnych uczonych oddaje siŒ studyom nad jŒzykiem, form„, pochodze- niem tej epopei. Wzbogacono dzisiaj jŒzyk wielu zapo¿yczone- mi z niej wyra¿eniami i zwrotami, przyjŒto w wielu poenatach formŒ zwrotki epopei o Nibelungach, budowŒ jej zbadano bli¿ej i dok‡adniej, a rezultatem tych prac krytycznych jest og(cid:243)lne uzna- nie, i¿ poemat (cid:132)Niedola Nibelung(cid:243)w(cid:147) jest jednym z najcenniej- szych zabytk(cid:243)w poezyi i ¿e mu w literaturze powszechnej nale- ¿y siŒ jedno z miejsc najprzedniejszych. Co siŒ tyczy powstania poematu, toczy siŒ od wielu ju¿ lat walka pomiŒdzy uczonymi. Podczas gdy jedni twierdz„, ¿e po- wsta‡ on przez zebranie pie(cid:156)ni ludowych, przez proste zestawie- nie i porz„dkowanie wedle naturalnego porz„dku wydarzeæ i wtr„cenie kilku zwrotek tam, gdzie pie(cid:156)ni te bezpo(cid:156)rednio siŒ nie ‡„czy‡y (tego zdania broni‡ K. Lachman) dowodz„ inni (W. Grimm, A. Holzman, Zarnke, K. Bartsch), ¿e jedno(cid:156)(cid:230) planu i uk‡a- du, ekonomia w traktowaniu materya‡u, harmonia w budowie poematu, a nareszcie jednolito(cid:156)(cid:230) jŒzyka, budowy zdania, formy poetycznej i t. d. (cid:150) mo¿e by(cid:230) tylko rezultatem pracy jednego cz‡owieka, kt(cid:243)ry na podstawie podaæ i pie(cid:156)ni ludowych, lecz samodzielnie je odtwarzaj„c, napisa‡ tŒ epopejŒ. Jest to walka NajskrzŒtniejsi mo¿e z tych badaczy, Fr. Pfeiffer i K. Bartsch, doszli na podstawie wszechstronnych poszukiwaæ do wnio- sku, i¿ tw(cid:243)rc„ poematu o Nibelungach nie mo¿e by(cid:230) nikt inny jak rycerz K(cid:252)renberger z G(cid:243)rnej Austryi, ¿yj„cy oko‡o po‡owy XII. wieku, (cid:150) a hipoteza ta szeroko siŒ przyjŒ‡a. Przypuszczaj„ dalej na podstawie badaæ jŒzykowych i por(cid:243)wnania wsp(cid:243)‡cze- snych zabytk(cid:243)w poezyi, i¿ poemat spisany zosta‡ oko‡o r. 1140, ¿e przerobi‡ go inny poeta oko‡o r. 1170 (rŒkopisy A. i B.) a p(cid:243)(cid:159)- niej jeszcze wprowadzi‡ inny przerabiacz (rŒkopis C,) pewne zmiany w rymowaniu szczeg(cid:243)lniej, stosownie do zmian, kt(cid:243)re zasz‡y w jŒzyku, i do (cid:156)ci(cid:156)lejszych wymagaæ pod wzglŒdem formy, kt(cid:243)re by‡y wynikiem rozbudzonej poetycznej produkcyi i wydoskonalenia zewnŒtrznej poetycznej szaty. Wedle tej hipotezy, nie posiadamy wiŒc poemayu o Nibe- lungach w pierwotnej formie, lecz jedynie w opracowaniach tu wymienionych i innych p(cid:243)(cid:159)niejszych, kt(cid:243)re jednak z ma‡emi zmianami podaje tekst rŒkopis(cid:243)w B. i C. (cid:150) Pierwotny tytu‡: (cid:132)Der Nibelunge N(cid:244)t(cid:147) (Niedola Nibelung(cid:243)w) zmieni‡ przera- biacz C. na og(cid:243)lniejszy (cid:132)Pie(cid:156)æ o Nibelungach(cid:147) (der Niebelun- ge liet), gdy¿ tamten wydawa‡ siŒ mu jedynie dla drugiej czŒ- (cid:156)ci stosownym. WstŒp 7 taka sama, jaka toczy‡a siŒ i toczy oko‡o wielkich greckich epo- pei, Iliady i Odyssei i oko‡o osoby Homera. Poemat ca‡y spisany jest w formie dla epepei nie bardzo korzystnej, t. j. w zwrotkach czterowierszowych o rymie mŒz- kim. Wiersz ka¿dy rozpada siŒ na dwie po‡owy, z kt(cid:243)rych pierw- sza ma cztery, druga za(cid:156) trzy akcentowane zg‡oski; tylko druga po‡owa czwartego wiersza ma ich r(cid:243)wnie¿ cztery. MiŒdzy ak- centowanemi znajduj„ siŒ tak¿e nieakcentowane zg‡oski; jedna, dwie, nawet trzy lub ¿adna. Wiersz liczy zwykle 15(cid:150)16 zg‡osek. Zwrotka tego rodzaju u¿ywana w lirycznej poezyi (cid:156)redniowiecz- nej (w‡a(cid:156)nie w pozosta‡ych kilku pie(cid:156)niach K(cid:252)renbergera) z ma‡„ zmian„ wprowadzona i do nowej (np. w poezyach) Uhlanda), ma w zastosowaniu do poezyi epickiej tŒ niedogodno(cid:156)(cid:230), i¿ jako zamkniŒta w sobie ca‡o(cid:156)(cid:230) zmusza poetŒ do zamkniŒcia my(cid:156)li 8 WstŒp w ma‡ych, r(cid:243)wnomiernych okresach. Gdy tre(cid:156)(cid:230) jest zbyt obszer- n„ i obfit„, musi poeta przenie(cid:156)(cid:230) j„ i do nastŒpnej zwrotki, nie koæcz„c zdania z koæcem czwartego wiersza; je¿eli za(cid:156) nie star- czy my(cid:156)li na wype‡nienie czterech d‡ugich wierszy, rozwadnia j„, rozwija nad potrzebŒ, lub wype‡nia wiersz czwarty zdaniem wtr„conem, kt(cid:243)re zwykle jest zapowiedzi„ tego, co ma w przy- sz‡o(cid:156)ci nast„pi(cid:230), (cid:150) subjektywnem zdaniem, przerywaj„cym tok naturalny objektywnego opowiadania. Tych niedostatk(cid:243)w nie uniknŒli i inni epicy, kt(cid:243)rzy dla swych poemat(cid:243)w wybrali formŒ zwrotki zamiast ci„g‡ego opowiadania, jak Tasso i Ariosto, pod- czas gdy epopeje grackie, starofrancyskie, nasz (cid:132)Pan Tadeusz(cid:147) i inne, nie krŒpuj„c siŒ (cid:156)cis‡„ form„ zwrotki mog„ utrzyma(cid:230) jed- nostajny ton i tok naturalny opowiadania, nie wysuwaj„ co chwila osobisto(cid:156)ci poety. W moim przek‡adzie zachowa‡em dok‡adnie podzia‡ zwrotek, zamykaj„c w zwrotce polskiej zawsze my(cid:156)li zwrotki oryginalnej; znajdzie w nim czytelnik (cid:156)lad wstawek i zdaæ wsuniŒtych, kt(cid:243)re s„ charakterystyczn„ cech„ poematu. Wiersz obra‡em trzynastozg‡oskowy, jako najbardziej zbli¿ony do wiersza orygina‡u, a w naszej poezyi powszechnie przyjŒty; rytm mŒzki, niezmiernie trudny i nienaturalny w jŒzyku pol- skim i w poemacie tych rozmiar(cid:243)w, zast„pi‡em rymem ¿eæskim. * * * T‡o historyczne poematu nie jest jednolite. Wielkie przewro- ty i zmiany, kt(cid:243)re stanowi„ prze‡om miŒdzy dziejami staro¿yt- nemi a wiekami (cid:156)rednimi, zmiana rozsiedlenia lud(cid:243)w prawie w ca‡ej Europie, wielkie pochody i wyprawy, napady, wŒdr(cid:243)wki lud(cid:243)w, (cid:150) oto t‡o i motywy akcyi. Ale dla poety dwunastego wieku nie roz(cid:156)ciela‡ siŒ jeszcze yok wydarzeæ na szereg kilku stuleci, nie mia‡ on przed sob„ obrazu jasnego tych pochod(cid:243)w, wstrz„(cid:156)nieæ, przewrot(cid:243)w, mia‡ tylko fantastyczny obraz nadzwy- czajnych wypadk(cid:243)w, zgrupowany w wyobra(cid:159)ni ludu oko‡o kil- ku wybitnych nazwisk, kilku nadzwyczajnych postaci. Podanie ludowe ‡„czy‡o w jednŒ ca‡o(cid:156)(cid:230) dawne mityczne tradycye, siŒga- j„ce czas(cid:243)w przedhistorycznych, z postaciami historycznemi, kt(cid:243)re WstŒp 9 w tem towarzystwie wyrasta‡y na p(cid:243)‡bog(cid:243)w; wyobra(cid:159)nia szuka- ‡a zwi„zku miŒdzy wydarzeniami, dorabia‡a go, bior„c w„tek z klechd i podaæ, a z czasem urasta‡a z tego ca‡o(cid:156)(cid:230), dziwna mieszanina historyi, mitologii i fantazyi. Anachronizm, dzisiaj jaskrawy dla nas i nienaturalny, nie razi‡ i nie m(cid:243)g‡ razi(cid:230) wcale w czasach, w kt(cid:243)rych nie rozgmatwano jeszcze k‡Œbka wyda- rzeæ; naiwna poezya ludu zestawia‡a z sob„ wypadki i postacie o kilka wiek(cid:243)w od siebie odleg‡e. Attyla (Ecel), i Bleda (Bledelin) s„ w niniejszym poemacie wsp(cid:243)‡czesnymi Teodoryka, kr(cid:243)la wschodnich Got(cid:243)w, kt(cid:243)ry ¿y‡ p(cid:243)(cid:159)niej o jedno pokolenie, obok nich staje biskup Pilgrym z Passowy, ¿yj„cy w X. wieku, wple- ciony tu ju¿ zapewne nie przez podanie, ale przez autora, (cid:150) za(cid:156) z temi historycznemi postaciami ‡„cz„ siŒ postacie mityczne, kt(cid:243)- rych (cid:156)lad odnajdujemy w mitologii skandynawskiej, mianowicie w dawniejszym, prozaicznym zbiorze podaæ, Eddzie starszej, osnutej na tle dawnych pie(cid:156)ni. Temi postaciami s„: Zygfryd, bo- hater frankoæski, Brunehilda, kr(cid:243)lowa Islandyi, (w dawniejszych pie(cid:156)niach Walkyra) kr(cid:243)lowie Burgundzcy, Hagen, Krymhilda. Wszystkie te postacie z¿y‡y siŒ w wyobra(cid:159)ni ludu zmieszane z sob„ w jednŒ ca‡o(cid:156)(cid:230), by‡y przedmiotem podaæ i pie(cid:156)ni, a poeta czerpa‡ z nich swobodnie, wiedz„c, i¿ zrozumie go nar(cid:243)d, cho- cia¿ nie dopowie, nie do(cid:156)piewa mu wszystkiego. Tre(cid:156)(cid:230) nie by‡a jego w‡asno(cid:156)ci„, ale jedynie spos(cid:243)b opracowania. St„d te¿ znaj- dujemy dzisiaj w poemacie o Nibelungach kilka rzeczy, kilka wypadk(cid:243)w, z kt(cid:243)rych nie mo¿emy zda(cid:230) sobie sprawy, je¿eli nie zagl„dniemy do innych (cid:159)r(cid:243)de‡, kt(cid:243)re mog„ zagadkŒ rozwi„za(cid:230). Tak„ zagadk„ jest dla nas maprz(cid:243)d sama nazwa Nibelun- g(cid:243)w. Nibelungami zowi„ siŒ ksi„¿Œta i rycerze, zamieszkuj„cy kraj obszerny i strzeg„cy skarbu w jaskini. Nibelungiem staje siŒ frankoæski Zygfryd, gdy zabi‡ ksi„¿„t Szilbunga i Nibelunga i po- siad‡ ich skarb. Nibelungami nareszcie nazywa poeta Burgun- d(cid:243)w, gdy zabili Ztgfryda i skarb sobie przyw‡aszczyli a potem zatopili w Renie. (cid:150) Drug„ zagadk„ jest dawniejszy stosunek Bru- nehildy do Zygfryda, widoczny z zwrotek 385(cid:150)387, 411, 416, 419, (cid:150) jej niechŒ(cid:230) ku niemu, a nareszcie straszna nienawi(cid:156)(cid:230), kt(cid:243)ra 10 WstŒp siŒ staje przyczyn„ (cid:156)mieci bohatera. Trzecim tajemniczym punk- tem jest narzekanie Krymhildy i jej dopytywanie siŒ o skarb, kt(cid:243)ry j„ wiŒcej zajmuje ni¿ zemsta za mŒ¿a. Te zagadki rozwi„¿e nam przytoczenie nastŒpuj„cego stresz- czenia podaæ o Zygfrydzie, zawartych w Eddzie (Volsunga Saga). Sigurd (w poemacie Zygfryd), syn Zygmunta, wychowuje siŒ u m„drego i zrŒcznego kowala, Reigina i wyrasta na dziel- nego, bohaterskiego m‡odzieæca. Reigin, kt(cid:243)remu niegdy(cid:156) brat Fafnir wydar‡ by‡ dziedzictwo ojcowskie, namawia Sigurda do zabicia Fafnira. Z mieczem, zwanym Gram, w d‡oni i na koniu Grane, przez Odina darowanym, wyrusza m‡odzian przeciw Fafnirowi, kt(cid:243)ry w postaci smoka strze¿e niezmiernego skar- bu, zwanego skarbem Nibelung(cid:243)w. Trzej bogowie Odin, Loki i H(cid:246)nir wydobyli niegdy(cid:156) skarb z g‡Œbi (Niflheim (cid:150) g‡Œbina, kraj mg‡y, kraj umar‡ych; mieszkaæcy tego¿ niflungar, Nibelun- gi), lecz musieli go odda(cid:230) Hreidmarowi, ojcu Reigina i Fafnira, za zabicie trzeciego syna Ottera (wydry), rzucaj„c naæ prze- kleæstwo, i¿ to z‡oto ka¿demu, kto je posiŒdzie, (cid:156)mier(cid:230) przy- niesie. Pierwszego posiadacza tego skarbu na ziemi, ojca swe- go, zabili Reigin i Fafnir z chciwo(cid:156)ci. Sigurd zabija drugiego posiadacza, Fafnira, pije krew serdeczn„ smoka, i rozumie na- gle mowŒ ptak(cid:243)w, kt(cid:243)re mu radz„, a¿eby zabi‡ Reigina, gdy¿ ten czyha na jego ¿ycie. (cid:140)cina wiŒc g‡owŒ Reiginowi, skarb ‡„duje do dw(cid:243)ch skrzyæ i przywi„zuje do konia. Powracaj„c napotyka w drodze zamek, otoczony p‡omieniami; przeje¿d¿a przez p‡omieæ i znajduje w zamku u(cid:156)pionego wojownika, zdej- muje mu he‡m i poznaje, ¿e to kobieta w zbroi. Zbudzona opowiada mu, ¿e jest dziewic„ walk, Walkyr„ Brynhild„ (Bru- nehilda w poemacie), kt(cid:243)r„ Odin zak‡u‡ cierniem i w sen po- gr„¿y‡ za to, i¿ w walce, wbrew jego woli, (cid:156)mier(cid:230) na pewnego rycerza zes‡a‡a. Odt„d nie ma ju¿ walczy(cid:230), lecz ma po(cid:156)lubi(cid:230) rycerza, kt(cid:243)ry nie zna trwogi. Wkr(cid:243)tce ‡„czy siŒ Sigurd z Bryn- hild„ przysiŒg„ wiecznej mi‡o(cid:156)ci i wierno(cid:156)ci. (cid:150) Po niejakim czasie uda‡ siŒ Sigurd z karbem do pewnego kr(cid:243)la nad Renem i za- WstŒp 11 war‡ przyja(cid:159)æ z jego trzema synami (w podaniu Gunnar, H(cid:246)gni i Guthorm, w poemacie Gunter, Gernot i Gizelher i ich rycerz Hagen). SiostrŒ ich GudrunŒ (w poemacie Krymhilda) trapi„ sny z‡owrogie, matka jej radzi, by Zygfrydowi poda‡a nap(cid:243)j zapomnienia, (cid:150) Zygfryd wychyla r(cid:243)g tego p‡ynu, zapomina przysi„g, kt(cid:243)re go ‡„cz„ z Brynhild„ i ¿eni siŒ z Gudrun„. Gun- nar za(cid:156), najstarszy z jej braci, chce poj„(cid:230) BrynhildŒ za ma‡¿onkŒ; Sigurd, przybrawszy posta(cid:230) Gunnara przeskakuje przez p‡omieæ oko‡o zamku i w jego imieniu bierze BrynhildŒ za ¿onŒ. Podczas wesela Gunnara z Brynhild„, budzi siŒ w Zygfrydzie wspomnie- nie dawnych przysi„g, jednak milczy. Pewnego dnia idzie Gudruna z Brynhild„ do Renu, by ob- my(cid:230) sobie w‡osy. Tam rozpoczyna siŒ sp(cid:243)r o warto(cid:156)(cid:230) i godno(cid:156)(cid:230) ma‡¿onk(cid:243)w, a w sprzeczce powiada Gudruna, i¿ Sigurd za Gunnara przez ogieæ przejecha‡ i poj„‡ BrynhildŒ za ¿onŒ. Bryn- hilda my(cid:156)li o zem(cid:156)cie, ¿„da od mŒ¿a i krewnych, by zabili Sigurda. Zrazu opieraj„ siŒ lecz przystaj„ wreszcie na jej usilne ¿„danie; Guthorm ma zamach wykona(cid:230). Dwa razy pdstraszy‡y go b‡yszcz„ce oczy Sigurda; za trzecim razem, gdy go znalaz‡ we (cid:156)nie, zabija go u boku Gudruny. Z narzekaæ wdowy (cid:156)mieje siŒ Brynhilda. (cid:150) Gudruna siedzi w smutku nad zw‡okami Si- gurda, lecz Brynhilda ukarawszy wiaro‡omnego kochanka, nie pragnie niczego wiŒcej w ¿yciu i zabija siŒ. Wkr(cid:243)tce potem wychodzi Gudruna powt(cid:243)rnie zam„¿. Ma‡- ¿onkiem jej jest Atli (w podaniu brat Brynhildy, w poemacie Attyla, Ecel, kr(cid:243)l Hun(cid:243)w). Pragnie on posi„(cid:156)(cid:230) skarb Zygfryda, kt(cid:243)ry zosta‡ w posiadaniu braci jego ¿ony; zaprasza ich przeto zdradziecko na sw(cid:243)j dw(cid:243)r. Gudruna nadaremnie ostrzega ich pismem runicznem, kt(cid:243)re da‡a pos‡om. Bracia przyje¿d¿aj„; gdy Atli ¿„da skarbu, chwytaj„ za broæ, lecz w walce gin„ wszyscy. Mszcz„c siŒ za (cid:156)mier(cid:230) braci zabija Gudruna swoje i Atlego dzie- ci i ma‡¿onka swego, podpala zamek a sama rzuca siŒ w morze. Oto zarys zdarzeæ, jak je podanie opowiada. Wyja(cid:156)nia siŒ st„d najprz(cid:243)d znaczenie skarbu. Z‡oto budzi niepomiern„ ¿„- dzŒ ludzi i przynosi zgubŒ temu, kto je posiada; z‡oto jest prze- 12 WstŒp kleæstwem, przez nie ginie Hreidmar, Fafnir, Feigin, Sigurd, bracia Gudruny i Atli; kto skarn posiŒdzie staje siŒ Nibelun- giem, mieszkaæcem Niflheimu, po(cid:156)wiŒconym (cid:156)mierci. Dla tego nazwisko to przechodzi na ka¿dego posiadacza skarbu. Tw(cid:243)r- ca poematu (cid:147)Niedola Nibelung(cid:243)w(cid:147) przenosi te¿ tŒ nazwŒ z jed- nych os(cid:243)b na drugie, ale nie t‡(cid:243)maczy, bo t‡(cid:243)maczy(cid:230) go nie potrzebowa‡, skoro ka¿dy z jego s‡uchaczy (cid:156)wiadom by‡ w‡a- (cid:156)ciwego zwi„zku. R(cid:243)wnie¿ dawniejszy stosunek Brunehildy do Zygfryda, nie- jasny w poemacie, dopiero z tego podania wysnuwa siŒ jasno i t‡(cid:243)maczy bieg wypadk(cid:243)w. Nie jest on epizodem tylko, ale integraln„ czŒ(cid:156)ci„ i motywem akcyi, chocia¿ poeta usun„‡ wia- ro‡omstwo z ram swego opowiadania, nie chc„c obni¿a(cid:230) mo- ralnej warto(cid:156)ci bohatera i za(cid:230)miewa(cid:230) jasnej jego postaci. Demoniczne rysy Sigurda zatar‡y siŒ w poemacie z ma‡ym wyj„tkiem. Mit o Sigurdzie i Brynhildzie jest tylko fantastycz- nem rozszerzeniem i uplastycznieniem kilku wa¿nych my(cid:156)li i pojŒ(cid:230) starogermaæskiego kultu natury; Sigurd jest niejako ucz‡o- wieczeniem mitologicznych postaci Baldera, Freyra a nawet po- czŒ(cid:156)ci Odina; lecz w poemacie (cid:156)lad boskiego jego pocz„tku pozosta‡ tylko w nadzwyczajnej sile, w przymiocie, i¿ cia‡a jego miecz przeci„(cid:230) nie zdo‡a, i w posiadaniu cudownego p‡asz- cza. Zreszt„ jest to piŒkna posta(cid:230) rycerska, a pobudki jego dzia- ‡ania le¿„ nie w demonizmie, lecz w cz‡owieczej naturze. W og(cid:243)- le poemat odrzuca z podania przwie wszystko, co wybiega nad miarŒ natury ludzkiej pojŒtej szeroko; fantastyczny ¿ywio‡, trudny do zrozumienia dla ludzi innych pojŒ(cid:230) zastŒpuje pier- wiastkiem etycznym, a zachowuj„c bezwiednie prawie g‡(cid:243)wn„ my(cid:156)l podania o przekleæstwie ci„¿„cem na z‡ocie, wysuw na- prz(cid:243)d my(cid:156)l inn„, na gruncie feudalnego rycerstwa wyros‡„, tj. pojŒcie wierno(cid:156)ci i kolizye wynikaj„ce z tego obowi„zku. Wier- no(cid:156)(cid:230) wzglŒdem pana lennego, wzglŒdem przyjaci(cid:243)‡, go(cid:156)ci, ma‡¿onka, wierno(cid:156)(cid:230) posuniŒta do ostateczno(cid:156)ci, oto my(cid:156)l prze- wodnia poematu. Okazuje siŒ to w postaciach, kt(cid:243)re poeta sam wpeowadzi‡, szczeg(cid:243)lnie w piŒknej postaci margrabiego Rydi- WstŒp 13 gera z Bechlarn (XXXVII), kt(cid:243)ra jest w‡asn„ kreacya autora, w Krymhildzie, Hagenie, Volkerze i innych. Pr(cid:243)cz tych zmian zasadniczych wprowadzi‡ poeta tak¿e wiele innych, zastosowanych do ducha epoki, w kt(cid:243)rej pisa‡. Poeci i arty(cid:156)ci (cid:156)redniowieczni nie starali siŒ wcale o zachowanie kolo- rytu w‡a(cid:156)ciwego czasowi i miejscu, kt(cid:243)re przedstawiali; anachro- nizm chronologiczny nie razi‡ ich, r(cid:243)wnie jak anachronizm w stop- niu cywilizacyi. Jak przedtem w (IX-m. wieku) tw(cid:243)rca poematu (cid:132)Heliand(cid:147) (Zbawiciel) nadaje Chrystusowi znamiona dobrego lecz potŒ¿nego niemieckiego kr(cid:243)la a Izraelito w Palestynie bez wahania ka¿e zachowywa(cid:230) niemiecki obyczaj i spos(cid:243)b ¿ycia, jak p(cid:243)(cid:159)niej £ukasz Cranach postacie ewangeliczne przedstawia na swych obrazach w szatach swego czasu i kraju, (cid:150) tak i tw(cid:243)rca (cid:132)pie(cid:156)ni o Nibelungach(cid:147) nie widzi w tem ¿adnej sprzeczno(cid:156)ci, i¿ Zygfryd, Brunehilda, kr(cid:243)lowie Burgundzcy, Rydygier, Dytrych s„ chrze(cid:156)cijanami, pe‡ni„cymi pilnie przepisy ko(cid:156)cielne. Tylko Ecel (Attyla) jest poganinem, ale szanuj„cym chrze(cid:156)ciaæstwo, pe‡nym tolerancyi i wyrozumia‡o(cid:156)ci religijnej (zwr. 1261, 1262); pozwala on nawet ochrzci(cid:230) swego syna, urodzonego z matki chrze(cid:156)cijanki (zwr. 1388). Wprawdzie z pod pokostu cywilizacyi chrze(cid:156)cijaæskiej, wygl„da czasami i wybucha pierwotna dzika natura, wprawdzie zabytki zabobon(cid:243)w i dawnych wierzeæ i prze- s„d(cid:243)w widac obok naiwnej, dzieciŒcej wiary, ale o ile to z jednej strony jest naturalne i usprawiedliwione w spo‡eczeæstwie nie- dawno nawr(cid:243)conem, o tyle z drugiej strony uzna(cid:230) w tem nale¿y nie zamiar poety, lecz minowolnie przejŒte rysy dawniejszych podaæ. Okres wojen krzy¿owych, a do drugiej czŒ(cid:156)ci poematu walki toczone w kraju dawniej przez Hunn(cid:243)w, a w czasie po- wstania poematu przez WŒgr(cid:243)w zamieszkanym, wywar‡y te¿ wp‡yw znaczny na koloryt epopei. Z tem wszystkiem, mimo r(cid:243)¿norodno(cid:156)ci ¿ywio‡(cid:243)w sprzŒ- ¿onych tu i zwi„zanych fantastycznie, mimo rozmaito(cid:156)ci tre(cid:156)ci, wziŒtej z podaæ, opowiadaæ, w‡asnego do(cid:156)wiadczenia poety i z jego wyobra¿eæ, poemat ten sprawia wra¿enie jednolitej ca‡o(cid:156)ci, a zas‡uga w tem tw(cid:243)rcy, kt(cid:243)ry obj„‡ my(cid:156)l„ i w logiczny 14 WstŒp ci„g zdarzeæ przela‡ mozajkŒ ludowych pie(cid:156)ni. Budowa tej epo- pei dowodzi, i¿ czasy owe mia‡y trafne poczucie artystycznej ca‡o(cid:156)ci i perspektywy, nie(cid:156)wiadome zapewnie, a tkwi„ce w po- jŒciu potocznego tworzenia. Stosunek epizod(cid:243)w do g‡(cid:243)wnego w„tku opowiadania, harmonijny rozk‡ad tre(cid:156)ci, grupowanie os(cid:243)b i wypadk(cid:243)w, okazuj„ genialn„ poetyczn„ naturŒ, a poemat ten stawiaj„ w przednim szeregu arcydzie‡ literatury powszechnej. Dzisiaj jest to ju¿ rzecz„ powszechnie uznan„, a dowodz„ tego miŒdzy innemi liczne przek‡ady na jŒzyk nowoniemieki, jakote¿ przek‡ady na jŒzyk francuski, w‡oski, angielski i wŒgierski. W r. 1831 pojawi‡ siŒ pierwszy przek‡ad polski A. Szabraæ- skiego (w Bibliotece najcelniejszych utwor(cid:243)w literatury euro- pejskiej), lecz jest on raczej parafraz„ orygina‡u. Przek‡ad niniejszy jest pierwszym wiernym przek‡adem pol- skim, a stara‡em siŒ w nim nie tyle o wierno(cid:156)(cid:230) s‡(cid:243)w, ile o wier- no(cid:156)(cid:230) my(cid:156)li i kolorytu; pragn„‡em literaturze naszej przywr(cid:243)ci(cid:230) jedno z arcydzie‡ obcych w formie takiej, kt(cid:243)ra nie zra¿a‡aby czytelnika dziwaczno(cid:156)ci„ i nie by‡a dlaæ zupe‡nie obc„. Pierwsze wydanie tego przek‡adu wysz‡o przed dziesiŒciu laty w Warszawie; niniejsze (drugie) wydanie jest niewiele zmie- nione. Lw(cid:243)w w grudniu 1893 r. Dr Ludomi‡ German. I. Niedola Nibelung(cid:243)w. Prawi„ nam stare pie(cid:156)ni o przesz‡o(cid:156)ci cudach: O bohaterach s‡ynnych, o znojach, o trudach, O godach i rozkoszy, o ‡zach i bole(cid:156)ci, O bojach i zapasach (cid:151) s‡uchajcie powie(cid:156)ci Niegdy(cid:156) w Burgundyi (cid:156)liczne dorasta‡o dzieciŒ Krwi kr(cid:243)lewskiej, (cid:151) Krymhilda. fladna jej na (cid:156)wiecie Nie dor(cid:243)wna urod„, co z latami ros‡a (cid:151) A potem mŒ¿om tylu zag‡adŒ przynios‡a. Niejeden chrobry rycerz na (cid:156)lubne kobierce Pragn„‡ j„ poprowadzi(cid:230), pozyska(cid:230) jej serce, Bo urocza jej krasa ka¿de oko pie(cid:156)ci A cnoty zdobi(cid:230) mog„ ca‡y r(cid:243)d niewie(cid:156)ci. Trzech j„ braci chowa‡o: kr(cid:243)le mo¿ni, s‡awni, Gunter i Gernot, obaj wojownicy sprawni, I Giselher, m‡odzieniec pe‡en mŒskiej cnoty; Mia‡a w nich i opiekŒ i siostry pieszczoty. R(cid:243)d to zacny, wysoki a serca wspania‡e, (cid:151) Si‡ wszelakich dostatek, mŒstwo te¿ zuchwa‡e, (cid:151) Kr(cid:243)lowali w burgundzkiej ziemi, a stoczyli Cudowne potem boje w krainie Atylli. W Wormacyi sta‡ nad Renem zamek ich potŒ¿ny (cid:151) Z lennych w‡o(cid:156)ci rycerzy garn„‡ siŒ huf mŒ¿ny, Do grobu wiernie s‡u¿„c, mŒ¿e dumni, butni. (cid:151) ZginŒli potem marnie dla dw(cid:243)ch kobiet k‡(cid:243)tni. (cid:151) 1 2 3 4 5 6 16 Niedola Nibelung(cid:243)w. I. Z moznej siŒ i bogatej porodzili matki Uoty; ojciec Dankrat nie ¿y‡, (cid:151) wiŒc dostatki WziŒli po nim, (cid:151) a pan to mo¿ny by‡ i (cid:156)mia‡y I za m‡odu rozg‡o(cid:156)nej dobi‡ siŒ ju¿ chwa‡y. Trzej kr(cid:243)le, jako rzek‡em, i mŒstwem i si‡„ S‡ynŒli, a w bojowej dru¿ynie s‡uzy‡o Rycerzy mŒ¿nych grono, poczt chrobry i dzielny, Co bez trwogi, bez dr¿enia szed‡ na b(cid:243)j (cid:156)miertelny. WiŒc by‡ tam Hagen z Tronje, by‡ i Dankwart ¿wawy, Brat jego, by‡ i Ortwin (cid:151) w Metzu mia‡ dzier¿awy (cid:151) Byli Gere, Ekewart obaj margrabiowie, Volker z Alzejie, dzielny rycerz, co siŒ zowie. Rumolt, kuchmistrz koronny, ma¿ chrobry, odwa¿ny, Sindolt i Hunolt zasiŒ mieli urz„d wa¿ny: Urz„dzali biesiady, przyjŒcia na dworze; A tylu innych jeszcze kt(cid:243)¿ wyliczy(cid:230) mo¿e? Marsza‡kiem by‡ (cid:243)w Dankwart, a u kr(cid:243)la sto‡u Stawa‡ Ortwin podstoli, s‡u¿y‡ z nim pospo‡u Sindolt, podczaszy kr(cid:243)la, Hunolt dba‡ o szatni„; Wiec dw(cid:243)r kr(cid:243)lewski ja(cid:156)nia‡ poczestnie, dostatnio! Lecz ktoby opowiada(cid:230) chcia‡ o ich przymiotach, O mocy i potŒdze, o rycerskich cnotach, Jakiemi a¿ do skonu ja(cid:156)nieli kr(cid:243)lowie, Nie skoæczy nigdy, ani godnie nie opowie! (cid:140)ni‡o siŒ raz Krymhildzie, i¿ jej ulubiony Sok(cid:243)‡, ptak (cid:156)liczny, dziki, morderczemi szpony Dw(cid:243)ch or‡(cid:243)w pad‡ zabity, rozdarty bole(cid:156)nie: Pierwsza to bole(cid:156)(cid:230) w ¿yciu spotka‡a j„ we (cid:156)nie. W trwodze do matki bie¿y, pyta, co to znaczy? A matka sen z‡owieszczy ze smutkiem t‡umaczy: (cid:132)Tw(cid:243)j sok(cid:243)‡ to ma‡¿onek przysz‡y, c(cid:243)rko luba, (cid:132)Lecz go (cid:151) niech B(cid:243)g odwr(cid:243)ci! wczesna czeka zguba!(cid:147) 7 8 9 10 11 12 13 14 Niedola Nibelung(cid:243)w. I, II. (cid:151) (cid:132)Nie m(cid:243)w, matko, o mŒ¿u! B‡aga ciŒ twe dzieciŒ (cid:151) (cid:132)Nie m(cid:243)w! ja nie chce pozna(cid:230) mi‡o(cid:156)ci na (cid:156)wiecie! (cid:132)Chce pozosta(cid:230) tak piŒkn„, a¿ mnie w gr(cid:243)b po‡o¿„ (cid:151) (cid:132)Rycerze sw„ mi‡o(cid:156)ci„ przera¿aj„, (cid:151) trwo¿„ (cid:151)(cid:147) (cid:151) (cid:132)Nie zarzekaj siŒ, dzieciŒ, mŒ¿a i zamŒ(cid:156)cia! (cid:132)Je¿eli chcesz na ziemi zakosztowa(cid:230) szczŒ(cid:156)cia, (cid:132)Da ci je mŒ¿a mi‡o(cid:156)(cid:230) ! Nie stracisz urody, (cid:132)Gdy ciŒ sw„ ¿on„ nazwie m„¿ piŒkny i m‡ody!(cid:147) (cid:151) (cid:132)O, nie m(cid:243)w tego!(cid:147), rzek‡a, (cid:132)nie m(cid:243)w, matko luba ! (cid:132)Ilu¿ to niewiast przyk‡ad poucza i zguba, (cid:132)Jak mi‡o(cid:156)(cid:230) trosk„ ciŒ¿k„ trzeba w koæcu p‡aci(cid:230); (cid:132)WolŒ obu nie pozna(cid:230), i szczŒ(cid:156)cia nie straci(cid:230)!(cid:147) Mi‡o(cid:156)(cid:230) obca jej by‡a, (cid:151) nie w my(cid:156)li ma‡¿onek (cid:151) Spokojnie ¿y‡a, p‡yn„‡ jej za dzionkiem dzionek, A serce dla nikogo ra(cid:159)niej nie uderza. Przecie¿ zosta‡a potem ma‡¿onk„ rycerza. Jak sen proroczo wie(cid:156)ci‡, sok(cid:243)‡ to by‡ ¿wawy! Straci‡a go, lecz pomsty podjŒ‡a siŒ krwawej Na zab(cid:243)jcach, na w‡asnej m(cid:156)ci‡a go rodzinie: Za jego krew (cid:151) strumieniem krew rycerska p‡ynie. II. O Zygfrydzie. KŒdy Ren siŒ do morza toczy przez flu‡awy, Sta‡ niegdy(cid:156) zamek Santen, gr(cid:243)d rozg‡o(cid:156)nej s‡awy, Tam r(cid:243)s‡ Zygmunta kr(cid:243)la dziedzic urodziwy, Syn Zygelindy, pani mo¿nej a cnotliwej. Zygfryda nosi‡ miano kr(cid:243)lewicz on (cid:156)mia‡y. Dalekie, obce ziemie imiŒ to pozna‡y, Bo duch rycerski wszŒdzie szuka‡ zapa(cid:156)nik(cid:243)w. W Burgundyi jeno godnych znalaz‡ przeciwnik(cid:243)w. 17 15 16 17 18 19 20 21 18 Niedola Nibelung(cid:243)w. II. Kiedy w kwiecie m‡odo(cid:156)ci by‡ kr(cid:243)lewicz, ano Cuda o nim i dziwy w (cid:156)wiecie powiadano: S‡awiono piŒkno(cid:156)(cid:230), si‡Œ, rycerskie zalety; Przepada‡y te¿ za nim z mi‡o(cid:156)ci kobiety. Ojciec go chowa‡, jako kr(cid:243)lowi przysta‡o (cid:151) A w m‡odzieæcu cn(cid:243)t by‡o wszelakich nie ma‡o: Okry‡ s‡aw„ szeroko ojcowskie dzier¿awy, fle wszŒdzie tak siŒ stawi‡, jako rycerz prawy. Dor(cid:243)s‡ ju¿ lat, i¿ m(cid:243)g‡ siŒ pokaza(cid:230) na dworze. Ludzie go pokochali, a serduszko mo¿e Niejedno pragnie, aby pozosta‡ tu stale. fle ma mi‡o(cid:156)(cid:230) i wzglŒdy, widzia‡ doskonale. Nie spuszczano go z oka, a stroje i szaty Dawa‡a matka, dawa‡ kr(cid:243)l Zygmunt bogaty; Osiwiali go mŒ¿e (cid:230)wiczyli w m„dro(cid:156)ci: WiŒc umia‡ potem zyska(cid:230) i ludy i w‡o(cid:156)ci. Nareszcie ju¿ i zbrojŒ m(cid:243)g‡ ud(cid:159)wign„(cid:230) snadnie, Bo si‡Œ mia‡ po temu a nosi‡ siŒ sk‡adnie; Budzi‡a siŒ ju¿ w duszy my(cid:156)l o wdziŒkach dziewic, A spodoba‡ siŒ pewnie ka¿dej cny kr(cid:243)lewic. Wtedy kr(cid:243)l Zygmunt kaza‡ wolŒ sw„ objawi(cid:230), Ze z przyjaci(cid:243)‡mi swymi chcia‡by siŒ zabawi(cid:230). Chy¿o siŒ wie(cid:156)(cid:230) roznios‡a w ziemie okoliczne, Bo Zygmunt dawa‡ konie, szaty, dary liczne. A kaza‡ kr(cid:243)l zaprosi(cid:230) na rycerskie gody, KŒdy by‡ tylko jaki szlachecki syn m‡ody Pokrewny rodem, aby z Zygfrydem pospo‡u Przyj„‡ miecz i ostrogi, i go(cid:156)ci‡ u sto‡u. Radosne by‡y gody a sute przyjŒcie! Zygmunt i Zygelinda mogli przy tem (cid:156)wiŒcie Cze(cid:156)(cid:230) pozyska(cid:230), bo byli znani z ‡askawo(cid:156)ci, WiŒc zewsz„d do nich jad„ ca‡e t‡umy go(cid:156)ci. 22 23 24 25 26 27 28 29 Niedola Nibelung(cid:243)w. II. 19 30 31 32 33 M‡odzi rycerskiej by‡o w Zygfryda orszaku Czterysta, jednej barwy i jednego znaku; Trudzi‡y siŒ te¿ d‡ugo dziewki, bia‡og‡owy, Dla mi‡o(cid:156)ci Zygfryda szyj„c z‡otog‡owy I zdobi„c je wstŒgami, drogimi klejnoty Dla m‡odych, butnych zuch(cid:243)w. (cid:151) Do(cid:156)(cid:230) by‡o roboty! A kr(cid:243)l kaza‡ dla go(cid:156)ci pozastawia(cid:230) ‡awy: Na zwrot s‡oæca rozpocz„(cid:230) mia‡y siŒ zabawy. Razem sz‡o do ko(cid:156)cio‡a cnych pachol„t grono I rycerzy wytrawnych; jako im s‡u¿ono, Tak i oni wyrostkom bez sromu s‡u¿yli, A mieli zt„d uciechy do(cid:156)(cid:230) i krotochwili. Najprz(cid:243)d Bogu na chwa‡Œ msza siŒ (cid:156)piewa (cid:156)wiŒta, A ju¿ garn„ siŒ t‡umnie m‡ode pacholŒta, By zyska(cid:230) cze(cid:156)(cid:230) rycerska u (cid:156)wiŒtych o‡tarzy W takim dniu, co siŒ znowu nie prŒdko wydarzy. Potem na dw(cid:243)r kr(cid:243)lewski pobiegli do koni, Harc zawiedli rycerski, a od szczŒku broni Zagrzmia‡y mury grodu i pa‡acu (cid:156)ciany Trzask, zgie‡k, chrzŒst, tentent koni wszcz„‡ siŒ nies‡ychany. I starzy ju¿ wojacy i rycerze m‡odzi Gonili wrŒcz na ostre, a kt(cid:243)ry ugodzi W tarcz przeciwnika ca‡ym zapŒdem, w tej walce Kruszy kopiŒ i rzuca przed pa‡ac kawalce. Prosi‡ kr(cid:243)l, by zaprzesta(cid:230): odwiedziono konie A tarcze potrzaskane i rzŒdy i bronie I kamienie szlachetne wala‡y siŒ w trawie, Co z puklerzy wypad‡y w gor„cej rozprawie! Czas by‡o zje(cid:156)(cid:230) i wypi(cid:230), wiec go(cid:156)ci gromadŒ Na ‡awach zasadzono, zaczŒto biesiadŒ (cid:151) Gn„ siŒ sto‡y zastawne, wino kr„¿y stare (cid:151) Czego jeno kto pragn„‡, (cid:151) dostawa‡ nad miarŒ, 34 35 36 37 20 Niedola Nibelung(cid:243)w. II, III. A chocia¿ przez dzieæ ca‡y zabaw by‡o wiele, Spocz„(cid:230) go(cid:156)ciom i w nocy nie dali minstrele; Sowicie kr(cid:243)l obdarzy‡ wŒdrowna dru¿ynŒ, A pie(cid:156)ni jej s‡awi‡y Zygmunta go(cid:156)cinŒ. Zygfryd za ojca wol„ obdarza‡ lennik(cid:243)w Po zwyczaju grodami, ziemi„; r(cid:243)wie(cid:156)nik(cid:243)w, Co z nim razem rycerskie przyjŒli ostrogi, Obdarzy‡ najwspanialej. Nie ¿al by‡o drogi! Tydzieæ trwa‡a zabawa i huczna ochota, Kr(cid:243)lowa te¿ otwar‡a skrzynie pe‡ne z‡ota, I dla syna mi‡o(cid:156)ci, dzieli‡a dostatki, By go ludzie kochali, pomni dar(cid:243)w matki. Kto przyby‡ z niczem, do dom wi(cid:243)z‡ dary sowite: Konie z rzŒdem kr(cid:243)l dawa‡, zbroje, szaty lite, Jak by my(cid:156)la‡, ze ¿ycia na jutro nie stanie; Pe‡nemi te¿ rŒkami dawali dworzanie. Wreszcie hucznie, weso‡o skoæczy‡y siŒ gody. Panowie miŒdzy sob„ m(cid:243)wili, ¿e m‡ody Kr(cid:243)lewicz bŒdzie dla nich po¿„danym panem; Ale nie takie my(cid:156)li miota‡y m‡odzianem. P(cid:243)ki ¿ycia rodzicom, nie chcia‡ syn na tronie Zasiada(cid:230), ani w‡o¿y(cid:230) koronŒ na skronie; Tej jeno pragn„‡ w‡adzy, by mu by‡o danem, Gromi(cid:230) przemoc, a broni(cid:230) kraju, gdzie by‡ panem. III. Jak Zygfryd przyby‡ do Wormacyi. Zy‡ m‡odzieniec bez troski, ¿y‡ w szczŒ(cid:156)ciu, swobodzie, A¿ pos‡ysza‡ o owej przecudnej urodzie Kr(cid:243)lewny ziem burgundzkich. Jej to wdziŒki potem Raj mu i zgon przynios‡y za losu przewrotem. 38 39 40 41 42 43 44
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Niedola Nibelungów, inaczej Pieśń o Nibelungach czyli Das Nibelungenlied
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: