Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00094 007257 13462047 na godz. na dobę w sumie
Niepozorne historyjki - ebook/pdf
Niepozorne historyjki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7859-878-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe >> opowiadania
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Treścią tej książki jest pięć różnych historii, z których trzy pierwsze dzieją się gdzieś pod koniec dziewiętnastego wieku, a dwie ostatnie w końcówce dwudziestego. Każda z nich jest inna i każda z nich w inny sposób porusza temat spraw ostatecznych. Pozornie zwyczajne, lecz naruszające  utarte przekonania i prowokujące  do własnych przemyśleń.
Arthur de Fer
Urodzony w Gdańsku, od ponad czterdziestu lat zamieszkujący w przeuroczej nadmorskiej dzielnicy miasta. Był grafikiem, nauczycielem i pracownikiem muzeum. Jest aktywnym członkiem jednego z lokalnych stowarzyszeń. W roku 2014 trochę niechcący wydał pierwszą książkę „Zły Wilk i Królowa Śniegu”. Jest to bajkowe przedstawienie rzeczywistych wydarzeń, obejmujące zapis pewnej niełatwej relacji damsko-męskiej.
Tworzy przewrotne historie okraszone uszczypliwym humorem i odrobiną nonszalanckiego podejścia do życia.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Arthur de Fer NIEPOZORNE HISTORYJKI © Copyright by Arthur de Fer e-bookowo Projekt okładki: Arthur de Fer ISBN e-book 978-83-7859-878-7 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2017 Fryderyk Fryderyk nie miał w sobie niczego czym, w sposób zna- czący, wyróżniałby się z tłumu. Jako buchalter zajmował się finansami ludzi, którzy podobnie jak on, prowadzili zupełnie zwyczajne, drobne interesy. Mieszkał sam w niewielkim mieszkaniu, w zwyczajnej, szarej kamienicy. I nikt nie zwracał na niego uwagi. Miał też nadzieję, że tak już pozostanie na zawsze, że nic już tego nie zmieni. Fryderyk mniej więcej raz w tygodniu spotykał się ze swoimi dwoma przyjaciółmi, Alojzym i Marcelem. Obydwaj byli równie nieciekawi jak on sam. Wspólnie spędzali zazwy- czaj czas na grze w karty przy butelce palinki i rozmowach o polityce, ekonomii i sprawach dnia codziennego. Przyja- ciele Fryderyka mieli zazwyczaj trochę więcej od niego do powiedzenia w tym ostatnim temacie, albowiem obydwaj po- siadali rodziny. Takie zwyczajne rodziny z nudną żoną, trójką rozwydrzonych dzieci oraz psem i kotem. Nadawało to ich życiu charakteru niedostępnego Fryderykowi. Można by powiedzieć, że w życiu całej trójki nie działo się nic ciekawego. Spokojne, niewielkie miasteczko sprzyjało ta- e-bookowo kiemu zwyczajnemu życiu, co zresztą bardzo sobie cenili. Ale nawet w takim życiu zdarzają się niespodzianki. Marcel i Alojzy zauważyli pewnego dnia zmianę w swoim przyjacielu. Małomówny i nieciekawy Fryderyk zrobił się jeszcze bardziej małomówny. Jego twarz stała się ponura i momentami wyrażała jakieś nieokreślone cierpienie. Przy- jaciele nie wiedzieli, co jest tego przyczyną, więc zaczęli po męsku prowokować go, żeby Fryderyk ową tajemnicę zdra- dził. Marcel, którego żona słynęła z niepowtarzalnej urody i paskudnego charakteru, często skubał rękaw Fryderyka i ze złośliwym uśmiechem mówił: - Hej, przyjacielu, czy ty się czasem nie zakochałeś w ja- kiejś piękności, hę? Fryderyk tylko spoglądał na niego z wyrzutem i odpychał go, pokazując swoją niechęć do odpowiedzi na to pytanie. Alojzy z kolei, który miał okropnie brzydką, ale za to miłą i sympatyczną żonę, mawiał: - Może trafiłeś na jakąś podłą zołzę, która odrzuciła twoje awanse? W odpowiedzi dostawał tylko niechętne mruknięcie i ob- rażoną minę. Dopiero po kilku miesiącach obaj przyjaciele dowiedzieli się, co dręczyło Fryderyka. Podczas jednego z ich zwyczajowych spotkań uraczył ich bowiem tą ważną infor- macją na swój temat. Z początku wydawała się ona dobrą, a nawet radosną wiadomością, kiedy oznajmił swoim przy- jaciołom: 5 e-bookowo - Otóż zakochałem się. - Świetnie! Gratuluję! – ucieszył się Alojzy. - No nareszcie! Już myślałem, że się to nigdy nie wydarzy! - Marcel z radości od razu wypił cały kieliszek palinki. Szczerze uradowani tą wieścią, zaczęli snuć plany na to, jaki wystawny urządzą mu ślub i jaką sensacją będzie on w miasteczku. Pewnie będzie tak wspaniały, że gazety z całej guberni będą o nim pisały. Ślubu oczywiście będzie udzielał biskup, więc będzie to wielkie wydarzenie. Ich radość i wy- bujałe fantazjowanie trwało tylko do momentu, w którym odpowiedział na pytanie, kim jest jego wybranka. - Przyjaciele, trudno mi jest wyjawić tę tajemnicę. Sprawa może wydać wam się trochę niewłaściwa... - Co ty gadasz? Nie wygłupiaj się, kamratom nie powiesz?! - nalegali na niego. – Gadaj, nicponiu, kto to jest? Fryderyk popatrzył na nich bezradnie, po czym szybko, ze wstydem, wyrzucił z siebie: - Kalista. - Cooo?! - wrzasnęli z oburzeniem, aż inni goście restau- racji zaczęli się na nich oglądać. – Czyś ty zwariował?! Żarty sobie robisz?! Oburzeni nie mogli się uspokoić. Ta wiadomość zbu- rzyła cały ich świat. Ich drobnomieszczański porządek Belle Epoque nie mógł znieść takiego przekroczenia ram przyzwo- itości. Ten wybór zakrawał na jakieś okropne, niewybaczalne bluźnierstwo. 6 e-bookowo Fryderyk Hotel Landauer Tajemnica Sophie Dziewczyna bez kota Emilia Spis treści 4 17 35 56 84 108 e-bookowo
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Niepozorne historyjki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: