Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00395 008796 10443520 na godz. na dobę w sumie
Nietypowe przypadki Public Relations. Wydanie II - książka
Nietypowe przypadki Public Relations. Wydanie II - książka
Autor: Liczba stron: 256
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2081-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> public relations
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Krok dalej niż promocja reputacji

Nastała era konsumenta. Konkurencja depcze wszystkim po piętach, jeśli akurat nie jest krok dalej niż oni. Trudno o stworzenie i wypromowanie naprawdę unikatowego produktu. W cenie są wartości niematerialne, oferowane wraz z dobrem bądź usługą. Co więc się teraz sprzedaje?

Wizerunek. Jednak nie sprzedawaj go, tylko wykreuj, stwórz, wypromuj. Postaw na świetną reputację firmy, płynną komunikację z otoczeniem, doskonałe relacje z mediami i własnymi pracownikami. To od nich zależy teraz być albo nie być Twojej organizacji, jej sukces lub porażka. A jeśli znasz już reguły rządzące pracą specjalisty od PR, przyszedł czas, byś nauczył się je łamać.

Specjalista od PR nigdy nie może być pewny tego, co będzie robił jutro. Niespodziewane wydarzenia, nieoczekiwane reakcje mediów -- to wszystko nakazuje Ci reagować w sposób niestandardowy i nieszablonowy. Książka uczy, że okazji i szans na ciekawe przedsięwzięcia PR warto stale poszukiwać. Szybka odpowiedź może zaś sprawić, że niskim kosztem osiągniesz skutki podobne do tych z najdroższych kampanii -- a nawet lepsze. W tej publikacji znajdziesz rzeczywiste przykłady nietuzinkowych i zaskakujących działań, prowadzonych przez największe i najlepsze firmy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Nietypowe przypadki Public Relations. Wydanie II Autor: Rafa³ Szczepanik ISBN: 978-83-246-2081-4 Format: A5, stron: 256 • Dlaczego premier Tusk ujawni³, ¿e wy³ysieje? • Komu Bóg daje dobrze popaliæ i za darmo promuje firmê? • Jak utajniæ informacje o szemranej przesz³oœci prezesa, ujawniaj¹c j¹ mediom? • Dlaczego penisy Francuzów i kratki œciekowe w Szwecji to œwietne noœniki komunikatów PR? • Co robi agent CIA w centrali IBM? • Czy homoseksualiœci promuj¹ Ikeê? Krok dalej ni¿ promocja reputacji Nasta³a era konsumenta. Konkurencja depcze wszystkim po piêtach, jeœli akurat nie jest krok dalej ni¿ oni. Trudno o stworzenie i wypromowanie naprawdê unikatowego produktu. W cenie s¹ wartoœci niematerialne, oferowane wraz z dobrem b¹dŸ us³ug¹. Co wiêc siê teraz sprzedaje? Wizerunek. Jednak nie sprzedawaj go, tylko wykreuj, stwórz, wypromuj. Postaw na œwietn¹ reputacjê firmy, p³ynn¹ komunikacjê z otoczeniem, doskona³e relacje z mediami i w³asnymi pracownikami. To od nich zale¿y teraz byæ albo nie byæ Twojej organizacji, jej sukces lub pora¿ka. A jeœli znasz ju¿ regu³y rz¹dz¹ce prac¹ specjalisty od PR, przyszed³ czas, byœ nauczy³ siê je ³amaæ. Specjalista od PR nigdy nie mo¿e byæ pewny tego, co bêdzie robi³ jutro. Niespodziewane wydarzenia, nieoczekiwane reakcje mediów — to wszystko nakazuje Ci reagowaæ w sposób niestandardowy i nieszablonowy. Ksi¹¿ka uczy, ¿e okazji i szans na ciekawe przedsiêwziêcia PR warto stale poszukiwaæ. Szybka odpowiedŸ mo¿e zaœ sprawiæ, ¿e niskim kosztem osi¹gniesz skutki podobne do tych z najdro¿szych kampanii — a nawet lepsze. W tej publikacji znajdziesz rzeczywiste przyk³ady nietuzinkowych i zaskakuj¹cych dzia³añ, prowadzonych przez najwiêksze i najlepsze firmy. S p i s t r e ś c i PRZEDMOWA Bądź oryginalny! 7 CZĘŚĆ I POSTAWY 9 ZNIENAWIDZONE KONFERENCJE PRASOWE Złam zasady, jeśli Cię ograniczają 11 BIURKA NA GODZINY Kreuj różne płaszczyzny wizerunku firmy 19 TYLKO BÓG DAJE LEPIEJ POPALIĆ Rób to, co pozornie niemożliwe 27 CELNICY WIERZĄ W ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA Wykazuj się dowcipem i refleksem 31 PROTEST W SPRAWIE HOROSKOPU Naucz się z siebie śmiać 37 MAFIA SIEDZI W RZĄDZIE Traktuj dziennikarza jak klienta 41 TAK, TO NASZA WINA Przyznawaj się do błędów 49 CZĘŚĆ II POMYSŁY I METODY 53 DO ŹRÓDEŁ AMAZONKI Dbaj o wizerunek firmy jako pracodawcy 55 AGENT CIA W CENTRALI IBM Stosuj wywiad konkurencyjny, by zdobyć niezbędną wiedzę 71 JOLANTA KWAŚNIEWSKA I OLEK K. Wykorzystuj w kampaniach uznane autorytety 77 3 4 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s DZIEŃ BEZ WIERTŁA Uczyń produkt Twojej firmy bohaterem kampanii PR 83 JAK U PAŃSTWA NA PROWINCJI… Zorganizuj lokalne działania PR 91 LEPPER W KAJDANKACH Mądrze korzystaj z czarnego public relations 97 7×10 DO POTĘGI 256 BAJTÓW Wysyłaj dziennikarzom liczby, rankingi i badania 105 KATASTROFA NA ALASCE Dbaj o wizerunek swojego szefa 113 NIEMIECKA JAKOŚĆ ŠKODY Stosuj techniki transferu wizerunku 125 STU KLIENTÓW, ZEROWE KOSZTY Znajdź patrona medialnego 129 TWOJA OPINIA JEST DLA NAS CENNA Kreuj wizerunek firmy w internecie 135 NIEEKOLOGICZNY GREENPEACE Zorganizuj kampanię w odpowiednim momencie 147 WIĘKSZOŚĆ MA RACJĘ Wykorzystuj społeczny dowód słuszności 155 ŁYSIEJĄCY TUSK I MILIONERZY Korzystaj z siły kontrolowanej plotki 159 OPERA Z KRATEK ŚCIEKOWYCH Znajdź nietypowy nośnik przekazu 165 KACZYŃSKI JAK JARUZELSKI Zorganizuj kampanię społecznościową 171 NIETOPERZ KOWALSKI Sprzedaj odbiorcy sławę lub elitarność 181 CZĘŚĆ III PROBLEMY I ZAGROŻENIA 185 KAZACH NA HARLEYU Uważaj na różnice międzykulturowe w public relations 187 KOREK NA GRANICY Podnoś jakość nienamacalną 195 REENGINERING RENIFERÓW Unikaj biznesowej odmiany „poprawności politycznej” 201 S p i s t r e ś c i 5 ZAPOMNIAŁ ODDAĆ SAMOCHÓD Prezenty dziennikarzom dawaj skromne 209 NIE CHCEMY ŚWIECĄCYCH POMIDORÓW Przewiduj kryzysy i reaguj na nie szybko 217 NACISKI I GROŹBY Prawo prasowe wykorzystuj tylko w ostateczności 233 WYGRAJ POGRZEB Wywołuj tylko przemyślane skandale 243 NAPISZ KOLEJNY ROZDZIAŁ TEJ KSIĄŻKI 249 ČysiejÙcy Tusk i milionerzy Korzystaj z sičy kontrolowanej plotki W yïysiejÚ i stracÚ 15 , ale wezmÚ na siebie ten brud, którego inni nie chcieli dokoñczyÊ. Gdybym wiedziaï, na czym bÚdzie polegaïo moje rzÈdzenie, nie pchaïbym siÚ, bo ani to pasjonujÈce, ani przyjemne” — to sïowa premiera Donalda Tuska, wypowiedziane podczas spotkania ze zwiÈzkowcami domagajÈcymi siÚ pozostawienia im emerytur pomostowych. Ujawniïa je stacja telewizyjna TVP Info. Przez dwa dni wszystkie media ĝyïy tylko tym: z tajnego spo- tkania „wyciekïo” nagranie z wypowiedziÈ premiera. Jak to moĝliwe? Jak tÚ wypowiedě interpretowaÊ? Te dwa pytania dziennikarze stawiali niemal na okrÈgïo. To byï news dnia. Tymczasem jest bardzo prawdopodobne, ĝe to wspóïpra- cownicy premiera stali za „wyciekiem” (minister pracy potwier- dziïa póěniej, ĝe spotkanie byïo nagrywane dla celów doku- mentacyjnych). I nie zrobili tego wbrew szefowi, tylko dla jego dobra. „WyděwiÚk nagrania jest korzystny dla premiera” — mówiï kilka dni póěniej, w rozmowie z „GazetÈ WyborczÈ”, poli- tolog Marek Migalski. „Tusk wychodzi w nim na mÚĝa stanu. 1 5 9 1 6 0 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s JeĂli siÚ dokïadnie wsïuchaÊ w to nagranie, to pokazuje ono pre- miera w dobrym Ăwietle, jako czïowieka zdeterminowanego w rozwiÈzaniu problemu emerytur pomostowych. PokuszÚ siÚ o hipotezÚ, ĝe to sami PR-owcy premiera mogli wypuĂciÊ to w sumie korzystne dla Tuska nagranie”. Zadajmy sobie jednak pytanie: czy te sïowa byïyby tak szeroko cytowane, gdyby byïy jawnÈ i oficjalnÈ wypowiedziÈ z konferen- cji prasowej? To aura tajemnicy, „ujawnienia sekretu”, sprawiïa, ĝe staïy siÚ gïównÈ wiadomoĂciÈ. I przyÊmiïy wypowiedzi zwiÈz- kowców — niekorzystne dla rzÈdu. Dobrze wyreĝyserowana „plotka kontrolowana” czÚsto daje duĝo lepszy efekt niĝ oficjalne ujawnienie informacji. Bo plotkÚ siÚ powtarza, rozprzestrzenia. Posiadacz plotki jest zaintereso- wany jej nagïoĂnieniem, bo w oczach znajomych, którym jÈ prze- kazuje, uchodzi za dobrze poinformowanego, majÈcego dostÚp do tajemnic. Swego czasu w kilku serwisach internetowych na temat mu- zyki hip-hop znalazïo siÚ „tajne” nagranie zespoïu muzycznego „Detox”. Serwisy te umieĂciïy na swoich stronach plik děwiÚ- kowy z wielkÈ pompÈ. „Posïuchaj fragmentu nagrania, które swojÈ oficjalnÈ premierÚ bÚdzie mieÊ dopiero za jakiĂ czas” — informowaïy. Redaktorzy z dumÈ podkreĂlali, ĝe posiadajÈ super- tajne fragmenty nagrañ, które otrzymali od „nieoficjalnych informatorów na wyïÈcznoĂÊ”. OczywiĂcie ci tajni informatorzy to pracownicy PR, a fragmenty muzycznych zapowiedzi to nic innego jak nagïoĂnienie faktu, ĝe pïyta zaraz siÚ ukaĝe. Takĝe plotka sprawiïa, ĝe przez kilka dni gïoĂno byïo w prasie o programie Milionerzy, emitowanym przez stacjÚ TVN. To byï tydzieñ, w którym studentka Paulina Kowalczyk doszïa do pyta- nia za milion. JeĂliby wygraïa, byïaby pierwszÈ w Polsce wïaĂci- cielkÈ gïównej nagrody turnieju. Program, w którym miaïo siÚ to wydarzyÊ, byï oczywiĂcie gratkÈ dla TVN — dawaï szansÚ na wielkÈ oglÈdalnoĂÊ. Tymczasem kilka dni przed emisjÈ miesiÚcz- nik „Press” napisaï na swojej stronie internetowej, powoïujÈc siÚ Č y s i e j Ù c y T u s k i m i l i o n e r z y 1 6 1 na nieoficjalne informacje, ĝe Paulina miliona nie zdobyïa (pro- gram nie jest emitowany na ĝywo — co daje moĝliwoĂÊ wycieku informacji w czasie pomiÚdzy nagraniem a emisjÈ). Branĝowy miesiÚcznik „Press” czytajÈ dziennikarze. Wielu z nich oczywiĂcie podchwyciïo temat, opisujÈc fakt przecieku (zastrzegajÈc, ĝe nie jest pewny). OczywiĂcie przy okazji przy- toczenia plotki musieli opisaÊ sam teleturniej. Czy przeciek i zwiÈzane z nim teksty zwiÚkszyïy czy zmniej- szyïy oglÈdalnoĂÊ programu? Czy byï to przeciek kontrolowany? Tego pewnie siÚ nie dowiemy. Jak wykreowaÊ plotkÚ kontrolowanÈ? Metod jest kilka: 1. RozsiaÊ jÈ za poĂrednictwem forów dyskusyjnych, czatów, portali spoïecznoĂciowych itp. 2. UmieĂciÊ „tajne” nagranie w youtube i podesïaÊ link zna- jomym albo rozpowszechniÊ za poĂrednictwem forów dyskusyjnych. 3. PodesïaÊ dziennikarzom, którzy nie bÚdÈ potrafili jej zweryfikowaÊ. Klasyczna metoda: wysyïa siÚ dwustustro- nicowy raport naszpikowany fachowÈ terminologiÈ, a jed- noczeĂnie jego streszczenie, w którym ukrywa siÚ spre- parowanÈ plotkÚ. Dziennikarz nie przeczyta raportu, ale uzna go za uwiarygodnienie streszczenia. I tylko stresz- czenie opublikuje. A potem — jeĂli temat jest ciekawy — podchwycÈ go inne media. One nie majÈ juĝ raportu do weryfikacji, wiÚc bÚdÈ siÚ powoïywaÊ na tego pierwszego dziennikarza. Najlepiej wysïaÊ raport do maïej, nieprzy- gotowanej merytorycznie redakcji, która nie ma jak go zweryfikowaÊ. 4. PrzekazaÊ coĂ poczÈtkujÈcemu reporterowi plotkarskiej lub tabloidowej gazety. 5. WykorzystaÊ internetowe serwisy plotkarskie typu plotek.pl czy pudelek.pl, które czÚsto publikujÈ teksty od czytelników, bez ich dokïadnego sprawdzenia. 1 6 2 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s 6. KupiÊ w gazetach kilka pïatnych „sprostowañ”, w których przemycona jest sensacyjna plotka. Trudniejsze od samego rozpowszechnienia plotki jest jej opracowanie — czyli stworzenie jej treĂci. Powinna ona bowiem speïniaÊ kilka kryteriów: 1. Musi byÊ atrakcyjna, ciekawa, waĝna albo zaskakujÈca dla danej grupy docelowej (np. klientów danego produktu, dziennikarzy, zwolenników danej partii). 2. Jej tematyka, treĂÊ albo forma musi mieÊ w sobie aurÚ tajemniczoĂci, niedostÚpnoĂci, „zakazanego owocu”. 3. Sposób „wypuszczenia” plotki (czyli zainicjowanie jej dys- trybucji) musi sprawiaÊ wraĝenie faktycznego „przecieku”. Nie moĝe wiec byÊ nachalny — bo wtedy wszyscy siÚ zo- rientujÈ, ĝe coĂ jest nie tak (a to oznacza kompromitacjÚ osoby lub firmy, której udowodni siÚ tworzenie fikcyjnych plotek na swój temat). Z drugiej strony, nie moĝe byÊ teĝ zbyt tajemniczy, zaadresowany do zbyt wÈskiej grupy. Wówczas istnieje ryzyko, ĝe osoba, która poznaïa pïotkÚ, nie przekaĝe jej dalej — treĂÊ przekazu umrze wiÚc Ămier- ciÈ naturalnÈ. Np. przekazujÈc plotkÚ dziennikarzom, nie moĝna rozesïaÊ jej do wszystkich redakcji, bo straci ona wymiar „tajemniczoĂci”. „Przeciek” nie trafia przecieĝ do wszystkich. Z drugiej strony, wysïanie informacji tylko do jednego reportera grozi tym, ĝe nie zainteresuje siÚ on tematem i plotka siÚ nie uda. To, ĝe pogïoska moĝe byÊ „spalona” zbytniÈ nachalnoĂciÈ, udowodnili specjaliĂci jednej z polskich agencji PR, którzy zajmowali siÚ kwestiÈ prywatyzacji PZU (wiÚcej o tym pisaïem w czÚĂci poĂwiÚconej czarnemu PR). Chcieli oni ukryÊ fakt, ĝe osoba strategiczna dla prywatyzacji wczeĂniej pracowaïa w fir- mie oskarĝanej o przestÚpstwa gospodarcze. Przygotowali wiÚc komunikat, w którym ujawnili niechlubnÈ przeszïoĂÊ menedĝera. Po czym… rozesïali go faksem do wszystkich moĝliwych redakcji. Č y s i e j Ù c y T u s k i m i l i o n e r z y 1 6 3 Dziennikarze, widzÈc, jak ïatwo i szeroko rozszedï siÚ ten news, potraktowali go jako próbÚ nieuczciwego oczerniania bohatera tekstu. I w efekcie nie opublikowali wiadomoĂci, uznajÈc jÈ za niewiarygodnÈ i sztucznie opracowanÈ plotkÚ. Wizerunek czïonka zarzÈdu pozostaï nienaruszony. Opera z kratek Ħciekowych ZnajdŅ nietypowy noĦnik przekazu Na pierwszy rzut oka trudno je odróĝniÊ od prawdziwych banknotów euro. Dopiero po dokïadniejszym spojrzeniu moĝna dostrzec, ĝe przy znajdujÈcych siÚ na awersach romañskich, renesansowych czy barokowych bramach stojÈ skÈpo ubrane kobiety. Nie ma wÈtpliwoĂci, ĝe to prostytutki. W ten sposób jedna z ukraiñskich organizacji pozarzÈ- dowych ostrzega mïode dziewczyny przed pracÈ na czarno w krajach Unii Europejskiej. PracÈ, która bardzo czÚsto okazuje siÚ Ăwiadczeniem usïug seksualnych. Jeszcze jedna niewielka róĝnica — tuĝ pod podpisem szefa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude’a Tricheta ostrzegawczy napis: „Tak moĝe wyglÈdaÊ cena za TwojÈ zgodÚ na nielegalnÈ pracÚ za granicÈ” i logo MiÚdzynaro- dowej Organizacji ds. Migracji, która patronuje niedawno rozpoczÚtej kampanii. To fragment artykuïu Bartïomieja Niedziñskiego i Michaïa Potockiego, który ukazaï siÚ w paědzierniku 2008 r. w „Dzien- niku”. Opisuje on kampaniÚ spoïecznÈ, jakÈ prowadzi na Ukrainie 1 6 5 1 6 6 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s Kobiecy Ruch Femen. Celem akcji jest zwrócenie uwagi na pro- blem prostytucji, HIV i wyjazdów do nielegalnej pracy w Unii Europejskiej. ZwróÊmy uwagÚ: to, co nas zaskakuje, to nie temat — podob- nej problematyce poĂwiecono juĝ wiele kampanii. Takĝe nie treĂÊ i forma przekazu sÈ tu kluczowe: póïnagie kobiety pojawiajÈ siÚ w setkach filmów reklamowych, na fotografiach i obrazach. ZaskakujÈcy jest jednak noĂnik przekazu — imitacja banknotu euro. Z jednej strony, niewiele reklam wykorzystuje wizerunek banknotu — taki noĂnik zaskakuje wiÚc i przykuwa uwagÚ. O to chodziïo organizatorom akcji. Z drugiej strony, banknot ideal- nie pasuje do tematu seksu za pieniÈdze i nielegalnego zarob- kowania, przez co wzmacnia wyděwiÚk wydrukowanych na nim treĂci. Znalezienie ciekawego noĂnika przekazu moĝe byÊ kluczem do sukcesu kampanii public relations. Holenderski oddziaï MTV wymyĂliï projekt wizerunkowy zwiÈzany z globalnym ocieple- niem — temat jest na czasie. W Holandii oznacza on przede wszystkim ryzyko podniesienia siÚ poziomu wody i zalania czÚĂci miast. MTV zamówiïo wiec prostÈ ïódě podwodnÈ w skali mikro, która pïywaïa po amsterdamskich kanaïach. Na zanurzonej metr pod powierzchniÈ wody ïódce zainstalowano plastikowe rÚce, które wystawaïy z wody (wyglÈdaïo to jak topielec proszÈcy o ratunek). Dïonie trzymaïy napis: „Globalne ocieplenie — o co w tym wszystkim chodzi?”. Przez kilka dni nietypowa konstruk- cja staïa siÚ tematem rozmów amsterdamczyków i artykuïów w lokalnej prasie. AkcjÚ uznano za duĝy sukces i powielono w innych miastach. Ciekawym pomysïem byïa teĝ kampania promujÈca spektakl „Podziemny Ăwiat” w Operze Ludowej w Sztokholmie. NoĂni- kiem staïy siÚ… kanaïy Ăciekowe. W kratkach Ăciekowych za- instalowano gïoĂniki, które emitowaïy muzykÚ operowÈ. Zasko- czenie przechodniów byïo ogromne. Wszyscy byli ciekawi, O p e r a z k r a t e k Ħ c i e k o w y c h 1 6 7 o co chodzi. WyjaĂnienie mogli znaleěÊ na plakatach, ulotkach i w artykuïach prasowych. Sukces akcji byï ogromny — niemal zabrakïo biletów na spektakle. Równieĝ w Polsce moĝna znaleěÊ ciekawe przykïady kam- panii opartych na nietypowym noĂniku przekazu. Orange POP promowaï siÚ na specjalnych metkach doïÈczanych do ubrañ w sieci sklepów odzieĝowych Cropp Town. Kompania Piwowar- ska reklamowaïa swoje piwo „Dog in the fog” (pies we mgle) za pomocÈ smyczy i niewidzialnych psów. Przez kilka dni w du- ĝych miastach spacerowali wynajÚci przez agencjÚ reklamowÈ PZL „wïaĂciciele psów”. Tyle ĝe psy byïy „niewidzialne”. Tak naprawdÚ, wynajÚte osoby chodziïy z usztywnionymi imitacjami smyczy — co sprawiaïo o tyle ciekawe wraĝenie, ĝe odgrywaïy róĝne scenki typu „pies sika pod drzewem”, „dwa psy siÚ ob- wÈchujÈ”. Wzbudzaïo to zaciekawienie i uĂmiech, robiïo sym- patyczne wraĝenie. WiÚkszoĂÊ przechodniów wiedziaïa, jaka marka jest promowana — piwo byïo równolegle reklamowane w telewizji. Oprócz wynajÚtych osób do akcji zachÚcano teĝ internautów, wysyïajÈc im nastÚpujÈcego e-maila: Zróbmy Flashmoba. Spotykamy siÚ na Placu Zamkowym, pod KolumnÈ Zygmunta, o godzinie 16:20. Udajemy, ĝe siÚ nie znamy (ale w znakomitej wiÚkszoĂci i tak siÚ nie znamy, wiÚc duĝo nie musimy udawaÊ). Kaĝdy z uczestników powi- nien przynieĂÊ ze sobÈ smycz. Na miejsce przychodzimy ze smyczami, ale bez psów, nawet jak je mamy i chcieliby- Ămy je wziÈÊ. BÚdziemy spacerowaÊ z NIEWIDZIALNYMI PSAMI. Wykonamy prostÈ choreografiÚ, trochÚ jak z tresury psów, i znikniemy. Uwaga! BÚdÈ wĂród nas aktywiĂci z pre- parowanymi, usztywnionymi smyczami. Oni to bÚdÈ dawaÊ znak do rozpoczÚcia nastÚpnej fazy akcji. Sami moĝemy ïatwo usztywniÊ swojÈ smycz przy pomocy kawaïka drutu czy cienkiego prÚta — zïudzenie prowadzenia niewidzialnych 1 6 8 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s psów bÚdzie peïne. PoczÈtek akcji równo o godzinie 16:30. Zaczynamy spacerowaÊ z naszymi niewidzialnymi psami, gadamy sobie w grupkach: „Jaka oryginalna rasa. Niespo- tykana jakaĂ”, „Jaki inteligentny”, „Pasuje do mnie”, „A co to za rasa? To jakaĂ rasa w ogóle?”;). Decydujemy, kiedy od- chodzimy, albo czyni to za nas pies:), i znajdujemy nastÚpnÈ osobÚ. NastÚpna faza — formujemy koïo (zaczynajÈ aktywi- Ăci) poruszajÈce siÚ w lewo, tak ĝeby psy byïy na zewnÈtrz. To wszystko tak, jak byĂmy chcieli uczyÊ je karnoĂci i za- razem pochwaliÊ siÚ, ĝe nas sïuchajÈ. Chodzimy dumni i zadowoleni z siebie i naszych psów. W pewnym momencie psy zaczynajÈ siÚ szarpaÊ:) i wyciÈgajÈ nas z koïa i z pola akcji. ROZBIEGAMY SI} kaĝdy ze swoim NIEWIDZIAL- NYM psem i w swojÈ stronÚ. Akcja koñczy siÚ po 5 minu- tach. Czyli tak: 1. Zbieramy siÚ pod Zygmuntem o 16:20. 2. Równo o 16:30 wyciÈgamy smycze i zaczynamy spacero- waÊ z naszymi niewidzialnymi psami, podchodzimy do sie- bie i zaczynamy rozmawiaÊ na temat psów. 3. Formujemy koïo i chodzimy z naszymi psami (w kóïko) w lewÈ stronÚ. 4. Na znak (aktywiĂci) psy zaczynajÈ siÚ szarpaÊ, my próbu- jemy je jakoĂ przywoïaÊ do porzÈdku, ale one i tak wyciÈ- gajÈ nas z koïa. 5. Rozbiegamy siÚ (nie rozchodzimy, tylko ROZBIEGAMY SI}). Do zobaczenia 17 kwietnia. Dajcie siÚ porwaÊ zabawie i niewidzialnym psom. PrzeĂlijcie tÚ wia- domoĂÊ innym. Moĝna w ciekawy sposób promowaÊ piwo, moĝna i tabletki na kaca. Potrzebny jest tylko… pomnik. W czerwcu 2008 r. Katarzyna WÚĝyk z TVN 24 informowaïa: Przez cztery godziny w centralnym punkcie miasta war- szawiacy mogli podziwiaÊ nowy pomnik. Statua podpisana „Mikolaj Wasiliewicz Onowaïow, twórca kapsuïki Spectab przyspieszajÈcej dziaïanie alkoholu” stanÚïa niedaleko miej- sca, gdzie przez prawie 40 lat staï inny funkcjonariusz radzieckiej bezpieki, Feliks Dzierĝyñski. O p e r a z k r a t e k Ħ c i e k o w y c h 1 6 9 OczywiĂcie byï to happening, który przygotowano na zlece- nie Jelfy, producenta leku na kaca Spec Tab. W ten nietypowy sposób firma chciaïa zaistnieÊ w mediach. Zamiar siÚ udaï. Szczególnie ĝe wymyĂlonÈ postaÊ Onowaïowa uwiarygodniono przez „stworzenie” jej w internecie historii. W Wikipedii dodano ĝyciorys naukowca (który rzekomo wymyĂliï specyfik na uĝytek radzieckich sïuĝb specjalnych), a na Youtube.com pojawiïy siÚ stylizowane, czarno-biaïe filmy dokumentujÈce ĝycie naukowca (obejrzaïo je kilkaset tysiÚcy osób). O pomniku napisaïa „Gazeta Wyborcza” i „¿ycie Warszawy”, a oĝywione dyskusje na temat Onowaïowa prowadzili internauci. Promowanie siÚ za poĂrednictwem nietypowego noĂnika jest na tyle skuteczne, ĝe niektóre agencje PR i reklamowe wykorzystujÈ takie pomysïy do wïasnej autopromocji. Firma Effica Direct przeprowadziïa w 2008 roku kampaniÚ zatytuïo- wanÈ: „Czy moĝna zbudowaÊ skutecznÈ komunikacjÚ za pomocÈ jednej zapaïki?”. Do potencjalnych klientów wysïano specyficznÈ paczkÚ — etui zawierajÈce tylko jednÈ zapaïkÚ i intrygujÈce pyta- nie: „Czy moĝna zbudowaÊ skutecznÈ komunikacjÚ za pomocÈ jednej zapaïki? Sprawdě na stronie www.jednazapalka.pl”. Kto wejdzie na stronÚ, moĝe przeczytaÊ odpowiedě: „Jak widzisz — moĝna. Skoro jesteĂ na naszej stronie…”. W pierwszym tygodniu 26 adresatów zareagowaïo na prze- syïkÚ, wchodzÈc na odpowiedni adres WWW. Kaczyďski jak Jaruzelski Zorganizuj kampanií spočecznoĦciowÙ Obywatele i obywatelki! Ojczyzna nasza znalazïa siÚ nad przepaĂciÈ. Wybory zostaïy sfaïszowane. Dlatego w dniu dzisiejszym ukonstytuuje siÚ Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. JednoczeĂnie wprowadzam stan wyjÈtkowy na obszarze caïego kraju. Jarosïaw Kaczyñski Dowcip tej treĂci dostaïem SMS-em od znajomego w dniu wyborów parlamentarnych w 2007 roku. To wtedy Platforma Obywatelska odsunÚïa od wïadzy Prawo i SprawiedliwoĂÊ. Son- daĝe juĝ przed wyborami pokazywaïy duĝÈ przewagÚ PO, a nie- którzy analitycy mówili, ĝe Kaczyñscy nigdy siÚ z tym nie pogo- dzÈ. Na tym bazowaï powyĝszy ĝart. Nie byï to jednak niewinny dowcip, lecz element kampanii. Kierownictwo Platformy wiedziaïo doskonale, ĝe im wyĝsza bÚdzie frekwencja, tym lepszy PO otrzyma wynik. Badania wska- zywaïy jednoznacznie, ĝe wiÚkszoĂÊ osób, które nie planujÈ gïosowaÊ, popiera PO. Wniosek byï prosty: im wiÚcej z nich 1 7 1 1 7 2 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s zachÚcimy do odwiedzenia lokalu wyborczego, tym wiÚksze poparcie otrzymamy. Zostaï wiÚc wyznaczony cel: mobilizowaÊ zobojÚtniaïych Polaków, walczyÊ o frekwencjÚ. Platforma wykorzystaïa do realizacji tego celu frustracjÚ nagromadzonÈ w ogromnej czÚĂci spoïeczeñstwa. Bardzo wielu ludzi byïo zmÚczonych i poirytowanych rzÈdami koalicji: PiS — LPR — Samoobrona. Tymczasem frustracja to caïkiem niezïa energia: dobrze wykorzystana popycha do dziaïania. Wystarczy jÈ ukierunkowaÊ w odpowiedniÈ stronÚ, a konsumenci (lub wyborcy) sami poprowadzÈ kampaniÚ spoïecznoĂciowÈ. Bo to jest wïaĂnie istota tego typu akcji: pozwoliÊ spoïecznoĂciom sa- modzielnie propagowaÊ danÈ ideÚ lub zachowanie. WykreowaÊ swoisty ruch na rzecz czegoĂ lub przeciw czemuĂ. Platformie udaïo siÚ to znakomicie, bo wïaĂciwie wykorzy- staïa uĂpionÈ energiÚ swoich zwolenników. Zrobiïa to poprzez dobrze dobrany dowcip. SMS byï zabawny, a poniewaĝ mnie samego rzÈdy PiS irytowaïy, to chÚtnie posïaïem go dalej, do kilku znajomych. Oni jeszcze dalej… I tak kampania samodziel- nie siÚ rozprzestrzeniaïa, przypominajÈc wïaĂcicielom telefonów komórkowych, ĝe dziĂ wybory i pora iĂÊ gïosowaÊ. PO sprytnie ominÚïa ciszÚ wyborczÈ — nie obowiÈzuje ona wszak Kowal- skiego, który chce rozbawiÊ trzech znajomych SMS-em. Ten SMS nie byï zresztÈ odosobniony. Dowcipów przesy- ïanych tÈ drogÈ byïo znacznie wiÚcej. Komentatorzy po wybo- rach zwracali uwagÚ, ĝe PO byïa duĝo bardziej od PiS aktywna zarówno w komórkach, jak i internecie. Powstawaïy serwisy WWW naigrywajÈce siÚ z Andrzeja Leppera, Romana Giertycha i braci Kaczyñskich. Internauci chÚtnie przesyïali sobie linki do nich. To typowy marketing wirusowy: wyĂlij linka do piÚciu znajomych, kaĝdy z nich do kolejnych piÚciu, kaĝdy z tamtych do kolejnych piÚciu … nagle mamy 125 osób, które otrzymaïy e-maila. Na tym wïaĂnie bazujÈ kampanie spoïecznoĂciowe: przekaz trafia do odbiorcy nie z reklamy telewizyjnej, ale za po- Ărednictwem wiadomoĂci od znajomego. Jest wiÚc skuteczniejszy, K a c z y ď s k i j a k J a r u z e l s k i 1 7 3 z dwóch powodów. Po pierwsze, czÚsto na czas reklam wyïÈ- czamy telewizor, a e-maile z reklamami kasujemy. WiadomoĂÊ od znajomego na pewno przeczytamy lub jej wysïuchamy. Po dru- gie — zaczynamy rozumowaÊ na zasadzie: „Skoro to siÚ podoba mojemu znajomemu, to moĝe jednak coĂ w tym jest?”. W jÚzyku angielskim takie kampanie okreĂla siÚ mianem „word of mouth”, czyli „z ust do ust”. W Polsce dziaïa nawet agencja Streetcom, która specjalizuje siÚ wyïÈcznie w tego typu dziaïaniach. Firma proponuje m.in. usïugÚ tzw. ambasadora marki. Na swoich stronach internetowych tak go charakteryzuje: „Ambasadorami marki” nazywamy konsumentów, którzy wysoko oceniajÈ produkty danej marki i polecajÈ jÈ w swoim Ărodowisku. CzujÈ siÚ oni dumni z faktu, iĝ zostajÈ zapro- szeni do „wspóïpracy” z tÈ markÈ i mogÈ jej doradzaÊ. Fakt bycia „ambasadorem marki” to nie tylko prestiĝ i moĝliwoĂÊ wymiany opinii z innymi ambasadorami, ale i przywileje w dostÚpie do informacji, konkursów i promocji konsu- menckich. Krótko mówiÈc, ambasador jest swoistym „gadatliwym zwo- lennikiem produktu”. Dumny, ĝe otrzymaï go wczeĂniej od innych albo ma go za darmo lub teĝ posiada model z limitowanej serii, obnosi siÚ z tym faktem, opowiada znajomym, szerzÈc dobrÈ opiniÚ o produkcie wïaĂnie „z ust do ust”. W taki sposób zaplanowana zostaïa kampania wprowadza- jÈca na amerykañski rynek… buty sportowe na kóïkach (to coĂ innego niĝ rolki lub wrotki). Producent — firma HLS — po prostu wrÚczaï buty za darmo uczniom, którzy byli liderami opinii w swoich szkoïach. Rzecz jasna inne nastolatki chciaïy mieÊ te same buty, co ich popularni i lubiani koledzy. Streetcom w swoim internetowym magazynie buzzreporter.pl przytacza przykïad skutecznej kampanii spoïecznoĂciowej: 1 7 4 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s Dla produktu Vaseline Clinical Therapy stworzono specjalny program marketingu szeptanego „Prescribe the Nation”, który zostaï przeprowadzony na Alasce. IdeÈ projektu byïo poda- rowanie lotionu Vaseline Clinical Therapy jednej kobiecie i poproszenie jej, by przekazaïa produkt wszystkim osobom, które kocha. W efekcie do programu Vaseline Clinical The- rapy przystÈpiïo 1000 osób z szeĂciotysiÚcznej spoïecznoĂci mieszkañców. Wszystko dziÚki temu, ĝe kaĝda nastÚpna osoba takĝe przekazywaïa produkt osobom, które kocha. Na stronie www.prescribethenation.com moĝemy zobaczyÊ osoby, które doïÈczyïy do programu. Dlaczego Alaska? W tym amerykañskim stanie wiele osób pracuje na powietrzu, naraĝajÈc swoje dïonie na ciÈgïe dziaïanie zimna. Klimat na Alasce jest wyjÈtkowo suchy i ludzie szczególnie potrzebujÈ silnie dziaïajÈcych kosme- tyków, które normalnie moĝna kupiÊ tylko na receptÚ. W 2006 roku firma McDonald’s przygotowywaïa siÚ do glo- balnej kampanii reklamowej pod hasïem „I’m lovin’it”. Szukaïa tzw. twarzy — bohaterów reklam. Zwykle w takich wypadkach korzysta siÚ z tzw. banków twarzy (fotograficznych baz danych modeli i statystów) lub firm organizujÈcych castingi. Tym razem postanowiono takĝe sam casting wykorzystaÊ do przeprowa- dzenia lojalnoĂciowej kampanii wizerunkowej. Do uczestnictwa w nim zaproszono po prostu klientów McDonald’s. PoczÈtkowo nie ogïaszano tego jednak oficjalnie, lecz rozpowszechniono drogÈ „z ust do ust”. Efekt przeszedï oczekiwania — szansa udziaïu w reklamie okazaïa siÚ duĝÈ atrakcjÈ, szczególnie dla mïodych ludzi. Rozrywkowy portal dla nastolatek 4girls.pl infor- mowaï swoje czytelniczki: Do wygrania fantastyczna sesja zdjÚciowa i moĝliwoĂÊ zaprezentowania siebie i swojej pasji caïemu Ăwiatu. Na poczÈtku kwietnia 2006 roku McDonald’s ogïosiï program Globalny Casting, który daje ludziom na caïym K a c z y ď s k i j a k J a r u z e l s k i 1 7 5 Ăwiecie moĝliwoĂÊ zaistnienia na opakowaniach McDo- nald’s oglÈdanych codziennie przez 50 milionów ludzi w ponad 100 krajach. Aby wziÈÊ udziaï w castingu, wystarczy napisaÊ o sobie i swojej pasji w maksimum 100 sïowach oraz doïÈczyÊ swoje cyfrowe zdjÚcie, bÚdÈce ilustracjÈ do opisu, na stro- nie internetowej www.mcdglobalcasting.com. Strona ta jest dostÚpna w 16 jÚzykach, w tym w jÚzyku polskim. W programie Globalny Casting McDonald’s stawia na prawdziwych ludzi, prawdziwe pasje, historie, inspiracje, co stanowi istotÚ stylu „I’m lovin’it”. Nowe kubki i torebki, na których znajdÈ siÚ zdjÚcia wybranych w castingu osób, bÚdÈ dostÚpne w restauracjach na caïym Ăwiecie w 2007 roku. W ten sposób zwyciÚzcy konkursu doïÈczÈ do gwiazd, które goĂciïy na opakowaniach produktów, takich jak teni- sistki Venus i Serena Williams czy koszykarz Yao Ming. — DziÚki nowoczesnej technologii internetowej moĝemy poïÈczyÊ siÚ z goĂÊmi na caïym Ăwiecie, dajÈc im moĝli- woĂÊ wyraĝenia siebie w taki sposób, jaki kochajÈ — mówi Krzysztof Kïapa, dyrektor ds. korporacyjnych McDonald’s Polska. — Trzymamy kciuki za to, aby wĂród zwyciÚzców znaleěli siÚ teĝ Polacy. Okazuje siÚ wiÚc, ĝe nawet przygotowywanie klasycznej kam- panii reklamowej moĝe byÊ okazjÈ do przeprowadzenia innej — spoïecznoĂciowej. Sukces zaleĝy tu od dwóch elementów: 1. Ciekawego, atrakcyjnego tematu kampanii — takiego, który przyciÈgnie uwagÚ, zachÚci do przekazywania infor- macji dalej. JeĂli takiego motywu nie ma, zastÈpiÊ go moĝe nagroda (krem do rÈk nie jest zbyt ciekawy, ale skoro mogÚ go dostaÊ gratis i jeszcze wrÚczyÊ znajomym…). 2. Odpowiednio dobranej grupy „ambasadorów” lub inicja- torów kampanii, którzy zacznÈ rozprzestrzeniaÊ wiado- moĂÊ w swoich spoïecznoĂciach. JeĂli nie bÚdÈ to osoby 1 7 6 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s lubiane, szanowane lub podziwiane, efekt moĝe byÊ zerowy lub nawet ujemny (na zasadzie: „Skoro on tego uĝywa, to ja nie wezmÚ tego do reki”). Oba te kryteria speïniïa kampania promujÈca nowy portal studencki studi.net. Projekt odniósï ogromny sukces — w miesiÈc zwiÚkszyï zasiÚg portalu o 870 . Magdalena Mazur z agencji Immersum, która akcjÚ przeprowadziïa, opisuje jej przebieg w serwisie internetowym Marketing More: (…) Celem kampanii byïo zdobycie nowych polskojÚzycz- nych uĝytkowników serwisu, zwiÚkszenie zainteresowania portalem wĂród studentów, a tym samym — zintensyfikowa- nie rozpoznawalnoĂci marki w grupie docelowej. W praktyce oznaczaïo to wprowadzenie serwisu na polski rynek oraz skïonienie adresatów kampanii do rejestracji w serwisie. (…) Zdecydowano siÚ na zaangaĝowanie odbiorców poprzez stymulacjÚ ich zainteresowania wïasnÈ osobÈ, zaĂ do dystrybucji przekazu uĝyto mechanizmu wirusowego — od znajomego do znajomego. (…) Pierwszym krokiem do wciÈgniÚcia uĝytkownika do zabawy byïo otrzymanie od znajomego e-maila zatytu- ïowanego „Tu imiÚ i nazwisko w TV — to chyba o Tobie!”. W treĂci wiadomoĂci pojawiaï siÚ link odsyïajÈcy do strony www.videownia.pl, gdzie wyĂwietlaï siÚ spersonalizowany filmik, z którego adresat e-maila dowiadywaï siÚ, ĝe atrak- cyjna dziewczyna (Kinga) lub przystojny chïopak (Kamil) poszukujÈ pewnej osoby za pomocÈ plakatu umieszczonego w centrum miasta. Szybko okazywaïo siÚ, ĝe na billboardzie byïy umieszczane dane wkrÚcanej wïaĂnie osoby, a takĝe adres bloga Kingi i Kamila. Mimo ĝe e-mail z linkiem do filmu byï ĝartem, olbrzymi odsetek odbiorców (prawie poïowa z nich) czuï potrzebÚ zaspokojenia wïasnej ciekawoĂci (a to kolejny krok pro- K a c z y ď s k i j a k J a r u z e l s k i 1 7 7 wadzÈcy do rejestracji) i odwiedzenia strony kinga.studi.net lub kamil.studi.net. Ponad 10 proc. tych, którzy to zrobili, zarejestrowaïo siÚ takĝe w studi.net. Kluczem do sukcesu byïa personalizacja komunikatu i wykorzystanie autentycznych informacji o odbiorcy. Pomie- szano rzeczywistoĂÊ ze Ăwiatem wirtualnym. Widz miaï byÊ przekonany, ĝe billboard istnieje naprawdÚ. Kiedy stawaïo siÚ jasne, ĝe filmik to nic innego jak dobry ĝart, kaĝdy mógï wkrÚciÊ kolejnych znajomych za pomocÈ formularza, wyĂwietlajÈcego siÚ automatycznie po jego obejrzeniu. Wirus rozprzestrzeniaï siÚ bïyskawicznie. Kampanie spoïecznoĂciowe sÈ uwaĝane za jednÈ z najmïod- szych dziedzin public relations. Tymczasem pierwszÈ tego typu akcjÚ przeprowadzono juĝ w latach dwudziestych ubiegïego wieku w Stanach Zjednoczonych! Opisaï jÈ w serwisie Proto.pl Paweï PorÚba: (…) Byï to czas, kiedy palenie papierosów stawaïo siÚ bar- dzo popularne. JednoczeĂnie w tym samym czasie opinia publiczna i obowiÈzujÈce regulacje prawne nie pozwalaïy kobietom na swobodne palenie w miejscach publicznych (zakaz ten nie obowiÈzywaï w ich prywatnych mieszka- niach). Taki stan rzeczy doprowadzaï w pewnych przypad- kach do precedensów, takich jak w 1922 roku, kiedy areszto- wano kobietÚ, która zapaliïa papierosa na ulicy w Nowym Jorku. Takiej sytuacji towarzyszyï jednoczeĂnie silny rozwój ruchu sufraĝystek, majÈcy na celu przywrócenie równoĂci praw. Z czasem kobiety wywalczyïy prawo gïosu, zaczÚïy zajmowaÊ siÚ politykÈ, zdobywajÈc fotele gubernatorów (np. w Texasie i Wyoming). Wiele z nich uczÚszczaïo do college’u, a nawet zaczynaïo pracÚ zawodowÈ. Jednym sïowem kobiety aktywnie uczestniczyïy w ĝyciu publicznym. 1 7 8 N i e t y p o w e p r z y p a d k i P u b l i c R e l a t i o n s Tymczasem George Washington Hill, prezes American Tobacco Company, szukajÈc nowych obszarów zbytu, zorientowaï siÚ, ĝe ogromna czÚĂÊ rynku, jakÈ stanowiÈ kobiety, nie jest naleĝycie wykorzystana. Wiedziaï o tym, ĝe jeĂli przekona do publicznego palenia znacznÈ czÚĂÊ kobiet, sprzedaĝ papierosów wzroĂnie. Dlatego w 1928 roku wyna- jÈï Bernaysa, aby ten zwiÚkszyï sprzedaĝ papierosów marki Lucky Strike. Badania rynku wykonane przez Bernaysa pokazaïy, ĝe kobiety sÈ silnie zwiÈzane z ruchem sufraĝy- stek. Bernays wykorzystaï tÚ wiedzÚ do stworzenia programu swojej kampanii. Skonsultowaï siÚ z psychoanalitykiem, dr. A.A. Brillem, aby dowiedzieÊ siÚ, jakie sÈ psychologiczne powody palenia papierosów przez kobiety. Doktor Brill stwierdziï, ĝe papierosy, których zwykle uĝywajÈ mÚĝczyěni, dla kobiet sÈ symbolem wyzwolenia. SÈ takimi pochodniami wolnoĂci — miaï powiedzieÊ podczas spotkania. Bernays wiedziaï juĝ, co ma robiÊ. Zgromadziï nazwiska ponad trzy- dziestu sufraĝystek, które otrzymaï od przyjaciela z maga- zynu „Vouge”. NastÚpnie wysïaï do kaĝdej z nich telegram informujÈcy o planowanej manifestacji. Informacja pod- pisana byïa przez sekretarkÚ Bernaysa, BerthÚ Hunt. Tele- gram byï sformuïowany w taki sposób, aby rozbudziÊ w kobietach chÚÊ walki o swoje prawa. Przemarsz ustalono na NiedzielÚ WielkanocnÈ, o godzinie pierwszej, wzdïuĝ PiÈ- tej Alei. Pomysïem Bernaysa byïa prowokacja przypadkowego tïumu. Kobiety nie miaïy zapaïek, przez co musiaïy pod- chodziÊ do mÚĝczyzn i prosiÊ o ogieñ. Ponadto zaleĝaïo mu na tym, aby byïy ïadne i szczupïe (pasowaïy w sam raz do panujÈcej mody), przy czym nie mogïy wyglÈdaÊ jak pro- fesjonalne modelki. Równieĝ wybór dnia nie byï przypad- kowy. Niedziela Wielkanocna, kojarzona z wyzwoleniem Chrystusa od Ămierci, nasuwaïa skojarzenia, dziÚki którym ïatwiej moĝna byïo zaakceptowaÊ coĂ nowego. Kampania K a c z y ď s k i j a k J a r u z e l s k i 1 7 9 i jej realizacja okazaïa siÚ wielkim sukcesem. Spacer bÚdÈcy niejako manifestem niezaleĝnoĂci kobiet wywoïaï naro- dowe poruszenie. Informacje na ten temat ukazaïy siÚ w prawie wszystkich krajowych gazetach. Od tej pory kobiety, aby zademonstrowaÊ swojÈ niezaleĝnoĂÊ, zaczÚïy gromadziÊ siÚ na rogach ulic w róĝnych miastach, palÈc wspólnie papierosy.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Nietypowe przypadki Public Relations. Wydanie II
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: