Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00329 007856 15715378 na godz. na dobę w sumie
Niezapomniany - ebook/epub
Niezapomniany - ebook/epub
Autor: Liczba stron: 248
Wydawca: Rafael Język publikacji: polski
ISBN: 9788375695496 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka łączy świadectwa 22 przyjaciół i bliskich współpracowników św. Jana Pawła II. Rozpoczyna się wywiadem z emerytowany papieżem Benedyktem XVI, który dla tej rozmowy odstąpił od reguły nieudzielania wywiadów, w którym składa hołd wysiłkowi i myśli polskiego papieża. Wśród rozmówców Włodzimierz Rędziocha, obok Benedykta XVI, znaleźli się m.in.: kard. Angelo Amato, kard. Tarcisio Bertone, Renato Buzzonetti, kard. Andrzej Deskur, kard. Stanisław Dziwisz, Arturo Mari, kard. Stanisław Nagy, Joachim Navarro Valls, Wanda Półtawska i wielu innych.

Powstała książka, która jest wiernym, szczegółowym, żywym portretem Świętego Papieża nakreślonym przez osoby szczególnie Jemu bliskie. Polecamy, by przy okazji 10. rocznicy odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca, przyjrzeć się mu bliżej. 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:



Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...NIEZAPOMNIANY Jan Paweł II we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników W ł o d z i m i e r z R ę d z i o c h Amato Benedykt XVI Bertone Biocca Buzzonetti Deskur Dziwisz Echevarría Grygiel Kabongo Mari Mokrzycki Mora Díaz Nagy Navarro Valls Normand Oder Półtawska Ptasznik Ruini Sodano Svidercoschi NIEZAPOMNIANY Jan Paweł II we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników Tytuł oryginału Accanto a Giovanni Paolo II. Gli amici e i collaboratori raccontano Edizioni Ares, Mediolan, Włochy Tłumaczenie Bogusław Steczek SJ – tłuma- czenie z języka włoskiego rozmów  z: kard. Tarcisio Bertone, kard. Sta- nisławem Dziwiszem, abp. Emerym  Kabongo, abp. Mieczysławem  Mokrzyckim, kard. Camillo Ru- inim, kard. Angelo Sodano i Gian- franco Svidercoschim. Tłumaczenia z języka włoskiego  rozmów z: kard. Angelo Ama- to, bp. Javierem Echevarríą,  ks. prał. Sławomirem Oderem, pa- pieżem seniorem Benedyktem XVI,  siostrą Marie Simon-Pierre Nor- mand oraz Floribeth Mora Diaz,  udostępnił Tygodnik „Niedziela”. Redakcja Michał Jakubczyk Anna Kendziak Korekta Agata Chadzińska Marek Chadziński Skład Andrzej Witek Projekt okładki Łukasz Kosek Zdjęcie na okładce fot. Martin Athenstädt/UPPA/MJS Projekt wkładki zdjęciowej Izabela Puk Zdjęcia we wkładce Maria Budzińska (s. VIII – garnitur) Paweł Ulatowski (s. I – oba zdjęcia,  s. IV – salon, s. VIII – replika łodzi,  s. IX – zdjęcie górne) Andrzej Wiktor (s. XI – zdjęcie górne,  s. XV) Halina Marchut (s. II – oba zdjęcia, s. III,  s. IV – sypialnia,  s. V – toaletka i kuchnia  z piecem, s. VI, s. VII, s. VIII – figura Matki  Bożej Fatimskiej, pistolet, s. IX – replika  krzyża, s. X –  trzy zdjęcia, s. XI – zdjęcie  dolne, s. XII – oba zdjęcia, s. XIII,  s. XIV – oba zdjęcia, s. XVI – oba zdjęcia) © 2015 Dom Wydawniczy „Rafael” © 2015 Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach © 2015 Włodzimierz Rędzioch ISBN 978-83-7569-675-2 ISBN 978-83-931948-2-7 Dom Wydawniczy RAFAEL ul. Dąbrowskiego 16 30-532 Kraków tel./fax: 12 411 14 52 e-mail: rafael@rafael.pl www.rafael.pl Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach ul. Kościelna 7 34-100 Wadowice e-mail: muzeum@domjp2.pl www.domjp2.pl Druk: Drukarnia RAFAEL WSTĘP Niezapomniany. Długi czas w muzeum poszukiwa- liśmy nici spajającej wywiady zamieszczone w tej książce. Rozmowy na temat człowieka, papieża, świętego, którego imię wielce zdewaluowano przez częste, a mało odpowiedzialne wypowiadanie i od- mianę przez wszystkie przypadki w polskiej media sferze, są z natury różne. Dwadzieścia dwa głosy łączy jednak wiele wątków: wiara, człowieczeństwo, troska o stan Kościoła, o Polskę, pielgrzymowanie, praca, ewangeliczna postawa, historia, powołanie, miłość, społeczeństwo, słuchanie, papiestwo... Jako tytuł spajający to wszystko wybraliśmy jednakże słowo przynależące do słownika odczuć, które nada- je sens narracji wielu głosów zarówno przyjaciół, jak i współpracowników, tak że stanowią jedno jakby polifoniczne świadectwo o Niezapomnianym. Oni go nie zapomnieli. Oni mówią o nim jak o żyjącym. Dlatego nazywamy ich wspólne wyznania jednym słowem: Niezapomniany. Dodać tutaj należy, że te głosy ludzi zostały wypowiedziane dobrych kilka lat po śmierci Jana Pawła II. Spisał je Włodzimierz Rędzioch, watykanista, korespondent prasowy i dłu- goletni mieszkaniec Rzymu. On sam nadaje rytm 5 opowieści i oddaje niezwykłe dziedzictwo, kierując tory rozmów na wciąż nowe pola. Zachwyca wywiad z Benedyktem XVI, papieżem seniorem, który łamie silentium i opowiada o swojej współpracy ze swoim byłym przełożonym: „Pierw- szym wielkim wyzwaniem, z którym się spotkali- śmy, była szerząca się w Ameryce Łacińskiej teologia wyzwolenia. Ogólna opinia o niej zarówno w Eu- ropie, jak i w Ameryce Północnej była następująca: w grę wchodziło tu świadczenie pomocy ubogim, a więc sprawa, której, ogólnie rzecz biorąc, można tylko przyklasnąć. Jest to jednak błąd”. Kto z nas jeszcze pamięta, jaki to błąd? Innych strun dotyka opowieść kard. Angelo Sodano. Długoletni watykański sekretarz stanu opowiada o pracy papieża: „To była wspaniała synteza trady- cji i współczesności w świetle nauki Jezusa, który w znanej przypowieści pochwalał człowieka umie- jącego ze swego skarbca wydobywać „rzeczy nowe i stare”, nova et vetera – zgodnie z pięknym tekstem łacińskim Ewangelii według św. Mateusza. W rzą- dzeniu inspirował się wielkimi zasadami Chrystu- sowej Ewangelii, kierując się zawsze pochodzącym z wysoka światłem wiary”. Osobliwe miejsce w publikacji zajmują rozmowy z dwiema uzdrowionymi kobietami. Francuska za- konnica Marie Simon-Pierre Normand opowiada o swoim cudownym uzdrowieniu z choroby Parkin- sona. Co ciekawe, uważa, że wielce zlaicyzowana Francja bardzo potrzebowała tego cudu uczynione- go przez papieża Polaka. Natomiast Kostarykanka 6 Floribeth Mora Díaz składa świadectwo, w jaki sposób została cudownie uratowana ze śmiertelne- go zagrożenia tętniakiem mózgu. Jej zdaniem cuda zdarzają się po to, abyśmy odkrywali Boga działają- cego, a patron uzdrowienia całe życie służył właśnie Bogu działającemu... Dzięki rozmowom przedstawionym w tej książce mo- żemy dotknąć tajemnicy jej głównego bohatera, który odszedł do domu Ojca, lecz nie w zapomnienie. Muzeum, które w centrum działania stawia sobie ambitny cel upamiętnienia osoby Papieża i prze- chowania dla następnych pokoleń najważniejszych perspektyw jego duchowego testamentu, nie mogło znaleźć piękniejszej okazji do rozpoczęcia serii wy- dawnictw, które mają przypominać nadchodzącym pokoleniom o tym, czego byliśmy mimowolnymi świadkami. Z tego powodu zbudowaliśmy nową ekspozycję, którą w roku ubiegłym odwiedziło w niewielkich Wadowicach prawie 230 tysięcy piel- grzymów i turystów dosłownie z całego świata. Dla- tego w gościnnej Polsce staramy się pokazać nasze najważniejsze bogactwo: człowieka, który zmieniał oblicze ziemi nad Wisłą i nad innymi rzekami na wszystkich kontynentach i z którego jesteśmy bar- dzo dumni. Wadowickie muzeum powstawało stopniowo. Od narodzin pomysłu do realizacji marzeń upłynę- ło sporo czasu. Ale tu wszystko się zaczęło. Tutaj przyszło na świat najmłodsze dziecko Karola Woj- tyły seniora i Emilii z Kaczorowskich. Tutaj był jego pierwszy dom. W nim uczył się mówić, czytać, 7 Wstęp kochać, zdobywać przyjaciół. I tutaj przychodzimy do niego po lekcję życia. Chronologicznie pierwszym, który zapisał się w hi- storii naszej instytucji, był inicjator powstania ko- ścielnej placówki muzealnej ks. inf. Edward Zacher, wieloletni katecheta Karola i proboszcz parafii. Ra- zem z kard. Franciszkiem Macharskim udostępnili miejsce narodzin Karola Wojtyły dla publiczności jeszcze w 1984 roku, oddając je w troskliwe ręce sióstr nazaretanek. Po zmiennych kolejach losu dzię- ki Fundacji Ryszarda Krauze archidiecezja krakow- ska stała się właścicielem całego budynku. Wówczas to metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz użyczył wnętrz i eksponatów na potrzeby nowej ekspozycji. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Na- rodowego oraz Województwo Małopolskie wsparli materialnie pomysł przebudowy domu i wykonania zupełnie nowej ekspozycji wedle projektu autorstwa Barbary i Jarosława Kłaputów z Warszawy. Stąd spo- żytkowanie społecznych, także europejskich pienię- dzy przyniosło owoc w postaci działającej instytucji kultury, która ma ambicje aktywnego oddziaływania również na rynku wydawnictw dokumentujących sylwetkę swojego patrona. Te ambicje znajdują swo- je pierwociny w publikacji, którą oddajemy do rąk czytelników i rekomendujemy do każdej domowej biblioteki. Nie zapomnimy wówczas łatwo o tym, który uśmiecha się do nas z okładki. ks. dr Dariusz Raś dyrektor muzeum 8 I WSPOMNIENIA PAPIEŻA SENIORA JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ BENEDYKT XVI „Stawało się dla mnie coraz bardziej oczywiste, że Jan Paweł II był świętym” Nazwiska kard. Karola Wojtyły i kard. Josepha Ratzingera związane są nierozerwalnie z Soborem Watykańskim II. Czy poznaliście się w czasie prac soborowych? Pierwsze moje w pełni świadome spotkanie z kard. Wojtyłą miało miejsce dopiero w czasie konklawe, na którym został wybrany papieżem. Wprawdzie podczas soboru pracowaliśmy razem nad Konstytucją duszpasterską o Kościele w świecie współczesnym, jednak w różnych sekcjach i dlatego nie spotkaliśmy się ze sobą. W czasie wizyty polskich biskupów w Niemczech we wrześniu 1978 roku by- łem w Ekwadorze jako osobisty wysłannik Jana Paw- ła I. Kościół monachijsko-fryzyngijski jest w związku partnerskim z Kościołem Ekwadoru utworzonym przez abp. Echeverríę Ruiza (Guayaquil) i kard. Ju- liusa Döpfnera. Dlatego, ku swemu wielkiemu 11 Wspomnienia Papieża senioraI żalowi, straciłem okazję osobistego spotkania się wtedy z krakowskim arcybiskupem. Słyszałem oczywiście o jego dokonaniach filozoficznych i dusz- pasterskich i od dawna pragnąłem się z nim poznać. Ze swej strony Karol Wojtyła czytał moje Wprowadze- nie w chrześcijaństwo, a także przytaczał je w rekolek- cjach, które w Wielkim Poście w 1976 roku głosił dla Pawła VI i kurii. W duchu niejako czekaliśmy więc obydwaj na spotkanie ze sobą. Metropolitę krakowskiego od początku darzyłem głębokim szacunkiem i serdeczną sympatią. Podczas prekonklawe w roku 1978 dokonał on dla nas anali- zy istoty marksizmu, która wywarła duże wrażenie. Przede wszystkim jednak bardzo wyraźnie od razu odczułem promieniowanie jego człowieczeństwa, a jego postawa modlitewna mówiła mi, jak głęboko jest zjednoczony z Bogiem. Od początku pontyfikatu Jan Paweł II pragnął mieć kard. Ratzingera przy sobie w Kurii Rzym- skiej. Z jakimi uczuciami została przyjęta papie- ska propozycja? W roku 1979 Jan Paweł II powołał mnie na prefekta Kongregacji do Spraw Wychowania Katolickiego. Od moich święceń biskupich w Monachium upłynęły zaledwie dwa lata, więc uznałem za niemożliwe po- nowne, tak szybkie, opuszczenie stolicy św. Korbi- niana. Sakra biskupia była przecież w pewnym sensie przyrzeczeniem wierności złożonym mojej macie- rzystej diecezji. Dlatego poprosiłem wtedy Papieża 12 o zrezygnowanie z tej nominacji. Na ten urząd powołał on wówczas kard. Williama Bauma z Waszyngtonu. Jednocześnie już wtedy zapowiedział, że zwróci się do mnie z prośbą o pełnienie innej funkcji. I rzeczywi- ście, w 1980 roku powiedział mi, że pod koniec roku 1981 będzie chciał mianować mnie prefektem Kongre- gacji Nauki Wiary jako następcę kard. Franja Šepera. Ponieważ nadal czułem się zobowiązany wobec swo- jej macierzystej diecezji, pozwoliłem sobie postawić warunek przyjęcia tego urzędu uważany przeze mnie za niemożliwy do spełnienia. Powiedziałem, że czu- ję się w obowiązku dalszego publikowania prac teo- logicznych. Gdyby dało się to pogodzić z urzędem prefekta, wtedy mógłbym go przyjąć. Papież, który zawsze okazywał mi wiele dobroci i wyrozumiało- ści, wyjaśnił mi, że zasięgnie informacji w tej sprawie i wyrobi sobie opinię. Podczas następnej mojej wizyty oświadczył, że publikacje teologiczne dadzą się pogo- dzić z urzędem prefekta. Także kard. Gabriel-Maria Garrone jako prefekt Kongregacji do Spraw Wycho- wania Katolickiego publikował dzieła teologiczne. Wobec tego przyjąłem tę funkcję, wiedząc, jak trud- ne jest to zadanie, jednak również ze świadomością, że teraz posłuszeństwo wobec Papieża zobowiązuje mnie do wyrażenia zgody. Jak układała się współpraca między Papieżem a prefektem Kongregacji Nauki Wiary? Współpraca z Ojcem Świętym zawsze była nace- chowana przyjaźnią i zaufaniem. Przede wszystkim przebiegała ona na dwóch płaszczyznach: oficjalnej 13 Wspomnienia Papieża senioraI i prywatnej. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary ma w każdy piątek o godzinie 18.00 audiencję u Papieża i przedkłada mu wtedy do rozstrzygnięcia aktualne problemy. Są to, rzecz jasna, w pierwszym rzędzie problemy dotyczące nauki wiary, ale także kwestie dyscyplinarne: przeniesienie do stanu świeckiego proszących o to księży, udzielenie przywileju Paw- łowego małżeństwom, w których jedna strona jest niechrześcijańska itd. Później dołączyły do tego bie- żące prace nad Katechizmem Kościoła Katolickiego. Za każdym razem Ojciec Święty otrzymywał w od- powiednim czasie istotną dokumentację, znał więc już wchodzące w grę kwestie. W ten sposób zawsze mogliśmy prowadzić ze sobą owocną dyskusję nad problemami teologicznymi. Papież był bardzo oczy- tany, znał również najnowszą literaturę niemiecką i dla obydwu stron zawsze było piękną rzeczą szu- kanie w tych sprawach właściwych decyzji. Obok tych ściśle oficjalnych kontaktów były różne- go rodzaju spotkania półoficjalne i nieoficjalne. Pół- oficjalnymi nazwałbym audiencje, podczas których w grupach ze zmieniającym się składem przez wiele lat omawiane były we wtorkowe przedpołudnia śro- dowe katechezy. Papież podjął decyzję omawiania w nich Katechizmu; wcześniej podawał tematy i po- lecał przygotować różne punkty widzenia służące ich opracowaniu. Ponieważ na tych audiencjach zawsze byli obecni przedstawiciele rozmaitych specjalizacji, były to bardzo piękne i pouczające rozmowy, które chętnie wspominam. Także tutaj wychodziła na jaw teologiczna kompetencja Jana Pawła II. Jednocześnie jednak podziwiałem jego gotowość uczenia się. 14 Ojciec Święty miał zwyczaj zapraszać na obiad za- równo biskupów przybywających z wizytą ad  limi- na, jak również inne, przy różnych okazjach, grupy biskupów i kapłanów. Były to zawsze „posiłki robo- cze”, podczas których często omawialiśmy jakiś temat teologiczny. Na początku była cała seria obiadów, podczas których dyskutowano nad kolejnymi tema- tami Kodeksu Prawa Kanonicznego. Mieliśmy do dyspozycji prowizoryczną wersję końcową, nad którą pracowaliśmy w czasie tych posiłków, przygotowując wersję ostateczną. Później debatowano nad najrozma- itszymi innymi tematami. Ze względu na dużą liczbę rozmówców zawsze zwracano uwagę na wiele aspek- tów. Nigdy jednak nie brakło też elementów humory- stycznych. Papież śmiał się chętnie, tak że te „posiłki robocze”, przy całej powadze omawianych tematów, dawały sposobność do radosnego bycia razem. Jakimi najważniejszymi wyzwaniami doktrynal- nymi musiał się zająć Jan Paweł II z prefektem Kongregacji Nauki Wiary? Pierwszym wielkim wyzwaniem, z którym się spo- tkaliśmy, była szerząca się w Ameryce Łacińskiej teologia wyzwolenia. Ogólna opinia o niej zarów- no w Europie, jak i w Ameryce Północnej była na- stępująca: w grę wchodziło tu świadczenie pomocy ubogim, a więc sprawa, której, ogólnie rzecz biorąc, można tylko przyklasnąć. Jest to jednak błąd. Ubó- stwo i ubodzy byli niewątpliwie tematem teologii wyzwolenia, jednak w bardzo specyficznej perspek- tywie. Pomoc wyświadczana bezpośrednio ubogim, 15 Wspomnienia Papieża senioraI reformy polepszające ich położenie były uważane za utrwalający system reformizm. Mówiono, że tłumią one gniew i wzburzenie, jednak konieczne są do re- wolucyjnej przemiany systemów. Potrzebne są nie bezpośrednia pomoc i reformy, lecz radykalny prze- wrót, który doprowadziłby do powstania nowego świata. Wiarę chrześcijańską traktuje się przy tym jako motor tego rewolucyjnego ruchu i w ten sposób przemienia się ją w siłę polityczną. Religijne trady- cje wiary służą akcji politycznej. Tym samym wiara zostaje pozbawiona swej istotnej treści, osłabiona zo- staje również autentyczna miłość do ubogich. Idee te występują oczywiście w rozmaitych wariantach i nie zawsze obecne są w całej swej ostrości, jednak ogólny ruch zmierzał w tym kierunku. Temu wypaczaniu wia- ry chrześcijańskiej – właśnie też ze względu na ubogich i na służenie im – należało się przeciwstawić. Opiera- jąc się na doświadczeniach swej ojczyzny, papież Jan Paweł II rzucał na to istotne światło. Z jednej strony przeżył on zniewolenie, do którego doprowadza ide- ologia marksistowska, będąca matką chrzestną teologii wyzwolenia. Dlatego z powodu własnego bolesnego doświadczenia oczywiste było dla niego, że temu ty- powi „wyzwolenia” musimy się przeciwstawić. Z dru- giej strony właśnie w sytuacji swojej ojczyzny widział, że Kościół musi prowadzić działalność zmierzającą do wolności i wyzwolenia nie metodami politycznymi, lecz budząc w ludziach – przez wiarę – siły prowadzące do autentycznego wyzwolenia. Papież uczył nas mówie- nia o jednym i drugim: z jednej strony demaskowania błędnej idei wyzwolenia, a z drugiej – ukazywania rze- czywistego powołania Kościoła do wyzwalania ludzi. Próbowaliśmy powiedzieć to w obydwu instrukcjach 16 o teologii wyzwolenia, które powstały na początku mojej pracy w Kongregacji Nauki Wiary. Głównym problemem naszej pracy w latach, w któ- rych pełniłem funkcję prefekta, była walka o właści- we rozumienie ekumenizmu. Również tutaj mamy do czynienia z dwojakim stanem rzeczy. Z jednej strony trzeba z całą mocą ukazywać zadanie przywracania jedności i otwierania prowadzących do tego dróg, z drugiej zaś – odrzucać błędne wizje jedności, któ- re przez rozmywanie wiary otwierałyby drogę do jedności wiary idącą na skróty. W powiązaniu z tym powstały teksty poświęcone różnym aspektom eku- menizmu. Największe emocje wzbudził dokument Dominus  Iesus zawierający streszczenie niepodwa- żalnych elementów wiary katolickiej. Istotnym tematem jest nadal dialog międzyreligijny; temu tematowi mogliśmy jednak poświęcić tylko kilka pomniejszych tekstów. Kwestię tę usiłowaliśmy powoli zgłębiać przede wszystkim przez rozmowy prowadzo- ne z teologami i Konferencjami Episkopatów. Istotne znaczenie miało tu przede wszystkim spotkanie z ko- misjami wiary z krajów azjatyckich w Hongkongu. Kwestia ta pozostanie niewątpliwie na dłuższy czas jeszcze jednym z najważniejszych wyzwań. Wielkim wyzwaniem był wreszcie nasz udział w przygotowywaniu encykliki Ojca Świętego poświę- conej problemom teologii moralnej – Veritatis splendor. Na koniec zajmowaliśmy się także kwestią istoty i zadań teologii w naszych czasach. Naukowy wy- miar i posłuszeństwo Kościołowi są dzisiaj często 17 Wspomnienia Papieża senioraI odbierane jako sprzeczność. Wbrew tej opinii teolo- gia może jednak istnieć tylko w Kościele i z Kościo- łem. Na ten temat opublikowaliśmy instrukcję. Jan Paweł II napisał 14 encyklik. Które z nich we- dług Waszej Świątobliwości są najważniejsze? Myślę, że szczególne znaczenie mają trzy encykliki. Na pierwszym miejscu wymienię Redemptor hominis – pierwszą encyklikę Papieża; zawarł on w niej swą osobistą syntezę wiary chrześcijańskiej. Tekst ten sta- nowi swoistą sumę jego własnych zmagań z wiarą i tym samym daje całościową wizję logiki chrześcijań- stwa. Jako odpowiedź na pytanie, jak dzisiaj można być chrześcijaninem i wierzyć jak katolik, ten z gruntu osobisty, a zarazem z gruntu kościelny tekst może być bardzo pomocny dla każdego szukającego. Na drugim miejscu chciałbym wymienić encykli- kę Redemptoris  missio. Jest to tekst ukazujący nie- przemijające znaczenie misyjnego zadania Kościoła i poruszający przy tym szczególnie problemy chrze- ścijaństwa w Azji, nieobojętne dla teologii świata zachodniego. Została w nim naświetlona relacja za- chodząca między dialogiem międzyreligijnym a za- daniem misyjnym. Uzasadnione jest też, dlaczego także dzisiaj istotne znaczenie ma głoszenie ludziom wszystkich części ziemi i wszystkich kultur orędzia Chrystusa, Zbawiciela wszystkich. Na trzecim miejscu wymieniłbym encyklikę po- święconą problemom moralnym – Veritatis splendor. 18
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Niezapomniany
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: