Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00763 013392 17012930 na godz. na dobę w sumie
O Henryku Wiercieńskim - ebook/pdf
O Henryku Wiercieńskim - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 357
Wydawca: My Book Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7564-200-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biografie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Postać Wiercieńskiego, mimo iż nie zasługuje na zapomnienie, znana jest stosunkowo niewielkiej grupie osób. Za walkę z bronią w ręku w szeregach powstańczych zesłano go na Sybir, skąd powrócił dopiero po paru latach. W kraju zajął się początkowo prowadzeniem rodzinnego majątku ziemskiego, co dawało mu ogromną satysfakcję i stosunkowo małe dochody. Sukcesy przyszły znacznie później i w innych dziedzinach. Z czasem został cenionym publicystą i działaczem społecznym, statystykiem i ekonomistą, historykiem i etnografem, kolekcjonerem pamiątek narodowych i znakomitym regionalistą. Dzięki wrodzonym zdolnościom popartym mrówczą pracowitością zajmował się on wieloma sprawami jednocześnie i tak było przez całe długie, bo osiemdziesięcioletnie życie. Zaskakuje zwłaszcza to, że potrafił umiejętnie łączyć pracę zawodową i społeczną z działalnością publicystyczną. A był on nadzwyczaj płodnym autorem – ogłosił drukiem kilkanaście książek i broszur, parę map i przypuszczalnie 2100–2300 artykułów.
Miejsce zamieszkania predestynowało go do podjęcia kompleksowych badań regionalnych. Początkowo ograniczał się do relacjonowania w prasie wydarzeń lokalnych i propagowania Lubelszczyzny, którą postrzegał jako „małą ojczyznę”. Z czasem rozpoczął samodzielne, wielokierunkowe badania, stając się nieświadomie jednym z pierwszych polskich regionalistów. Postępował on zresztą zgodnie z duchem czasu, albowiem zainteresowanie regionalizmem wystąpiło już pod koniec XIX stulecia. Ale pierwszym Polakiem, który zrozumiał istotę regionalizmu, był Władysław Orkan.
Niniejsza książka poświęcona jest życiu i działalności Henryka Wiercieńskiego, który wytrwale i w różny sposób walczył o niepodległość Rzeczypospolitej i lepsze jutro rodaków. Uwzględnia wprawdzie wielorakie formy jego aktywności społecznej, ale koncentruje się zasadniczo na jego działalności publicystycznej, inspirowanej w znacznym stopniu pracą o charakterze społeczno-politycznym i regionalnym. Jego dorobek piśmienniczy ujęty jest przede wszystkim pod kątem zawartości treści; analiza literacka pozostaje poza sferą zainteresowań badawczych.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

WSTĘP O powszechnie znanych osobistościach życia politycznego, spo- łecznego, kulturalnego, czy ekonomicznego na ogół pisze się często i chętnie. Inni muszą cierpliwie czekać na uśmiech losu. . . Ale udaje się tylko nielicznym. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku postaci historycznych. Tylko tym najbardziej znanym poświęca się setki, a nawet tysiące stronic, o pozostałych pisze się nader rzadko i z reguły w myśl raz przyjętego wzorca. Według obiegowych sądów napisanie biografii jest zadaniem nadzwyczaj łatwym, wręcz banalnym. Ale tak nie jest. Napisać rzetelną i wyczerpującą biografię jest bardzo trudno, bo zajęcie to i żmudne, i czasochłonne, obwarowane możliwościami dostępu do bazy źródłowej. Przed autorem piętrzą się zawsze niezliczone niebezpieczeństwa i trudności, by z dostępnych źródeł wydobyć prawdę o bohaterze, bynajmniej nie pozbawionym zalet i wad. Chcąc nie chcąc musi on koncentrować się na tych aspektach jego życia, które wywarły największy wpływ na otoczenie w danym okresie. Niestety, umykają sprawy poboczne i błahe, które nieko- niecznie takimi były dla tegoż bohatera. Autor musi więc przy tym uwzględnić ewolucję jego poglądów w kontekście przemian dziejo- wych, co jest szczególnie trudne w przypadku, gdy jest nim publi- cysta, tak jak Henryk Wiercieński. Postać Wiercieńskiego, mimo iż nie zasługuje na zapomnienie, znana jest stosunkowo niewielkiej grupie osób. Za walkę z bronią w ręku w szeregach powstańczych zesłano go na Sybir, skąd powró- cił dopiero po paru latach. W kraju zajął się początkowo prowa- dzeniem rodzinnego majątku ziemskiego, co dawało mu ogromną satysfakcję i stosunkowo małe dochody. Sukcesy przyszły znacznie 9 później i w innych dziedzinach. Z czasem został cenionym publicy- stą i działaczem społecznym, statystykiem i ekonomistą, history- kiem i etnografem, kolekcjonerem pamiątek narodowych i znakomi- tym regionalistą. Dzięki wrodzonym zdolnościom popartym mrów- czą pracowitością zajmował się on wieloma sprawami jednocześnie i tak było przez całe długie, bo osiemdziesięcioletnie życie. Zaska- kuje zwłaszcza to, że potrafił umiejętnie łączyć pracę zawodową i społeczną z działalnością publicystyczną. A był on nadzwyczaj płodnym autorem – ogłosił drukiem kilkanaście książek i broszur, parę map i przypuszczalnie 2100–2300 artykułów. Trzeba przyznać, że umiał pisać szybko i ciekawie, a co najważniejsze, lubił to ro- bić. Wbrew pozorom praca publicystyczna nie była podstawowym źródłem jego utrzymania. Środki finansowe czerpał najpierw z go- spodarstwa rodzinnego w Niezabitowie, a po jego sprzedaży z pracy w sądzie gminnym w Polanówce. W niepodległej Polsce otrzymy- wał emeryturę przynależną weteranom powstania styczniowego. Miejsce zamieszkania predestynowało go do podjęcia komplek- sowych badań regionalnych. Początkowo ograniczał się do relacjo- nowania w prasie wydarzeń lokalnych i propagowania Lubelszczy- zny, którą postrzegał jako „małą ojczyznę”. Z czasem rozpoczął sa- modzielne, wielokierunkowe badania, stając się nieświadomie jed- nym z pierwszych polskich regionalistów. Postępował on zresztą zgodnie z duchem czasu, albowiem zainteresowanie regionalizmem wystąpiło już pod koniec XIX stulecia. Ale pierwszym Polakiem, który zrozumiał istotę regionalizmu, był Władysław Orkan1. Dla ogółu społeczności lokalnych najbardziej przydatne i zro- zumiałe są prace popularnonaukowe, co podkreślają współcześni historycy2. Wiercieński wyczuwał to intuicyjnie i już na przeło- mie lat 70. i 80. zaczął zgłębiać wiedzę i publikować pierwsze ar- 1R. Wapiński, Regionalizm – doświadczenia z przeszłości (od schyłku wieku XIX do roku 1939), [w:] Regionalizm jako folkloryzm, ruch społeczny i formuła ideologiczno-polityczna. Materiały sesji naukowej pod red. M. Latoszka. Gdańsk 1993, s. 43; K. Handke, Przedmowa, [do:] Region, regionalizm – pojęcia i rze- czywistość. Zbiór studiów pod red. K. Handke. Warszawa 1993, s. 8. 2A. Tomczak, Historyczne badania regionalne i ich znaczenie, [w:] O upra- wianiu i znaczeniu historii regionalnej. Materiały konferencji naukowej „Hi- storia regionalna – jej miejsce w świadomości społecznej”. Toruń 6–7 kwietnia 10 tykuły popularnonaukowe o regionie lubelskim. Wnet doszedł do wniosku, że stan badań jest niezadowalający i konieczne jest zaini- cjowanie systematycznych prac badawczych. Nie oglądając się na innych, zajął się wertowaniem dokumentów, korespondencji, sta- rych książek i czasopism, pozyskiwaniem wiadomości w terenie, zbieraniem i katalogowaniem pamiątek historycznych. Został też członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nałęczowa (przez pewien czas był nawet członkiem Zarządu). Osobne, wyjątkowe miejsce zajmo- wały jego nieregularne badania ludoznawcze i archeologiczne. Dużą pomoc okazywali mu sąsiedzi, znajomi i przyjaciele. O swoich osią- gnięciach informował z reguły mieszkańców Królestwa Polskiego w prasie codziennej. Naśladowców miał jednak niewielu. Sprawy regionalne dominowały w publicystyce Henryka Wier- cieńskiego. Można śmiało przyjąć, że około 60 proc. jego prac dotyczy bezpośrednio Lubelszczyzny. Jakkolwiek zakres tema- tyczny ich był bardzo szeroki, to najczęściej i najchętniej poruszał w nich zagadnienia społeczno-gospodarcze. Niedoścignionym do dzisiaj jego dziełem pozostaje, jakże chętnie wykorzystywany przez historyków-regionalistów, Opis statystyczny guberni lubelskiej. Pomimo że obracał się on w kręgach dziennikarskich, koledzy po piórze nie kwapili się ani do przeprowadzania z nim wywiadów, ani do pisania o nim prac, co najwyżej wspominali o jego osią- gnięciach. Wyłamał się w zasadzie tylko Kazimierz Sochaniewicz, kreśląc prace popularyzatorskie3. Natomiast ogłoszone po zgonie Wiercieńskiego wspomnienia pośmiertne, zwykle od redakcyj, da- lekie są od doskonałości; na ogół są zdawkowe i schematyczne. Spo- śród nich wyróżnia się artykuł ks. Jana Władzińskiego4. Kolejny artykuł ukazał się dopiero pod koniec lat 50. za sprawą W. Śladkowskiego, który zaprezentował w nim osiągnięcia Wier- 1990 r. Ciechanów – Toruń 1991, s. 13; S. Alexandrowicz, Różne pojęcia historii regionalnej i możliwości jej uprawiania, [w:] Region, regionalizm. . . , s. 45. 3K. Sochaniewicz, Trybun Ziemi Chełmskiej – Henryk Wiercieński, Zamość [1918]; idem, Henryk Wiercieński jako badacz ziem wschodnich Rzeczypospolitej, Lublin 1925. 4J. Władziński, Śp. Henryk Wiercieński, „Głos Lubelski” 1923, nr 286, s. 4–5. 11 cieńskiego w dziedzinie archeologii5. Obfity plon przyniosły lata następne, jako że wydrukowane zostały cztery artykuły autorstwa: J. Willaume’a6, H. Gawareckiego7, A. Zajączkowskiego8 i Z. Bie- lenia9. Pewien impas przełamał w 1967 r. S. Kieniewicz, który w oparciu o źródła archiwalne napisał Posłowie do wspomnień Wiercieńskiego Przyczynki do wypadków 1863 roku 10. W związku z pięćdziesiątą rocznicą śmierci Henryka Wiercień- skiego nowy rozdział zapoczątkowali S. Bubień11 i J. Smolarz12. Równocześnie A. Zajączkowski wypełnił rodzinne zobowiązanie i przygotował do druku Pamiętniki Wiercieńskiego, opatrując je obszerną przedmową13. Zawarł w niej sporo istotnych wiadomości o życiu pamiętnikarza, które uzyskał od rodziny, a zwłaszcza żony Krystyny, wnuczki Henryka Wiercieńskiego. Wydanie Pamiętników zaowocowało recenzjami J. Myśliń- skiego14, A. Koprukowniaka15 oraz artykułem R. Czepulis- 5W. Śladkowski, Henryk Wiercieński, „Z otchłani wieków” 1959, z. 3, s. 230– 233. 6J. Willaume, Henryk Wiercieński – badacz ziemi chełmskiej, [w:] Ziemia chełmska. (Materiały z sesji naukowej historyków odbytej w Chełmie 21 czerwca 1959 r.). Lublin 1961, s. 131–133. 7H. Gawarecki, Ulice Lublina, „Kurier Lubelski” 1966, nr 218, s. 6. 8A. Zajączkowski, Wynagrodzenia literackie w drugiej połowie XIX wieku, „Przegląd Historyczny” 1966, z. 2, s. 268–269. 9Z. Bieleń, Henryk Wiercieński, „Kalendarz Lubelski” 1967, s. 109–111. 10S. Kieniewicz, Posłowie, [w:] Spiskowcy i partyzanci 1863 roku. Opr. zbio- rowe pod red. S. Kieniewicza. Warszawa 1967, s. 406–411. 11S. Bubień, Henryk Wiercieński (1843–1923), „Kurier Lubelski” 1973, nr 248, s. 3. 12J. Smolarz, Henryk Wiercieński, „Biblioteczna Służba Informacyjna Woje- wództwa Lubelskiego” 1973, nr 3, s. 50–54. 13A. Zajączkowski, Przedmowa, [do:] H. Wiercieński, Pamiętniki, Lublin 1974, s. 5–28. 14J. Myśliński, Przyczynek do genealogii inteligencji polskiej, „Nowe Książki” 1974, nr 9, s. 59–60. 15A. Koprukowniak, Henryk Wiercieński: Pamiętniki, „Rocznik Lubelski” 1975, s. 197–200. 12 -Rastenis16, które przyczyniły się wyraźnie do spopularyzowania książki i jej bohatera. Bezsprzecznie największą wartość przedstawiają artykuły W. Micha17 i A. Koprukowniaka18, omawiające działalność poli- tyczną i społeczną Wiercieńskiego. Doskonale uzupełniają je dwie, spośród kilku napisanych, prace magisterskie B. Sobutki19 i W. Micha20, syntetyzujące dokonania Wiercieńskiego. Ich dodatkową zaletą jest próba usystematyzowania jego dorobku piśmienniczego, zwłaszcza w pracy B. Sobutki. Ostatnie artykuły i fragment książki A. Sitki o Wiercieńskim oparte są przede wszystkim na wcześniej wymienionych publi- kacjach21. Poniekąd wyłamała się A. Matczuk, kreśląc artykuł o jego działalności bibliotekarskiej22. Warto nadmienić, że w okresie 16R. Czepulis-Rastenis, W sprawie portretu inteligenta polskiego, „Kwartal- nik Historyczny” 1975, nr 3, s. 599–609. 17W. Mich, Działalność społeczno-polityczna Henryka Wiercieńskiego, „An- nales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska” 1980/1981, sectio F, s. 91–105. 18A. Koprukowniak, Poglądy Henryka Wiercieńskiego w kwestii niemieckiej, [w:] Szkice z dziejów polskiej myśli politycznej, pod red. J. Jachymka i A. Ko- prukowniaka. Lublin 1987, s. 141–162. 19B. Sobutka, Henryk Wiercieński (1843–1923) jako badacz Lubelszczyzny, (Instytut Historii UMCS), mps, Lublin 1963. 20W. Mich, Kwestia narodowa w poglądach Henryka Wiercieńskiego, (Insty- tut Historii UMCS), mps, Lublin 1979. 21L. Gawroński, Wesele nałęczowskie w relacji Henryka Wiercieńskiego, „Twórczość Ludowa” 1988, nr 3, s. 33–34; D. Góźdź, Henryk Wiercieński, „Ty- godnik Domowy” 1993, nr 6, s. 9; A. Wasilewski, Henryk Wiercieński, kra- joznawca i regionalista lubelski, „Na przykład” 1995, nr 24, s. 22–23; Henryk Wiercieński – patron Oddziału PTTK w Nałęczowie, [w:] Uzdrowisko Nałęczów. Przewodnik, Nałęczów 1998, s. 144–146; S. Butryn, Rodzina Wiercieńskich z Wąwozów w Nałęczowie, „Gazeta Nałęczowska” 2002, nr 2, s. 13–17; J. Wier- cieński, Henryk Wiercieński 1843–1923, „Dziennik Wschodni” 2003, nr 262, s. 15; A. Sitko, Darczyńcy Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie 1907–1939, Lublin 2005, s. 27–29; J.K. Cybulak, Uzupełnienie do tekstu zamieszczonego w tomie II rocznika „Ibidem”, „Ibidem” 2006, s. 123– 126; Jerzy M. Sołdek, Sybiracy w dziejach Nałęczowa, „Gazeta Nałęczowska” 2007, nr 4, s. 22–23; nr 5, s. 22–23; nr 6–7, s. 26–27; nr 8, s. 19; nr 9, s. 19; 2007/2008, nr 10, s. 23. 22A. Matczuk, Działalność bibliotekarska Henryka Wiercieńskiego, „Folia Bi- bliologica” 1996/1997, t. XLIV/XLV, s. 31–45. 13 powojennym ogłoszono kilkanaście poświęconych mu biogramów. Najważniejsze z nich ukazały się w Słowniku biograficznym miasta Lublina i Słowniku biograficznym statystyków polskich 23. W 2003 r. poetka Czesława Dąbrowska złożyła hołd naszemu bohaterowi, pisząc wiersz pt. Henryku Wiercieński 24. Podstawowym źródłem wiadomości pozostają Pamiętniki Wiercieńskiego, doprowadzone w zasadzie do końca lat siedem- dziesiątych XIX w., jego książki i niewiarygodnie wprost rozpro- szone artykuły. Kolosalne znaczenie ma prasa lubelska i warszaw- ska, a szczególnie tytuły: „Kurier Lubelski”, „Gazeta Lubelska”, „Ziemia Lubelska”, „Głos Lubelski”, „Gazeta Polska”, „Niwa”, „Gazeta Rolnicza”, „Gazeta Warszawska”, „Rola”, „Tygodnik Ilu- strowany”, „Ekonomista”, „Kurier Warszawski”. Nadzwyczaj przydatne przy pisaniu niniejszej pracy okazały się zbiory rękopiśmienne zgromadzone przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną im. H. Łopacińskiego w Lublinie, a ofiarowane jej bądź osobiście przez Wiercieńskiego, bądź przez jego rodzinę. Materiały te dotyczą przede wszystkim ostatnich dwudziestu lat działalności Wiercieńskiego, a składają się na nie notatki, bruliony, listy, ry- sunki, odręczne teksty artykułów, kopie memoriałów i opracowań, wycinki prasowe, mapki itd. Kompletne archiwum Wiercieńskiego nie zachowało się (znaczną część zbiorów utracił on w czasie I wojny światowej). Materiały te uzupełniają niejako archiwalia przecho- wywane w Archiwum Państwowym w Lublinie, a zwłaszcza cztery zespoły: Gimnazjum Wojewódzkie Lubelskie, Lubelski Obywatel- ski Komitet Gubernialny, Akta miasta Lublina i Komitet Wsparć Weteranów 1863 r. Drugorzędne znaczenie miały dokumenty od- nalezione w zasobach Archiwum Archidiecezjalnego Lubelskiego, Biblioteki Publicznej m. st. Warszawy, Biblioteki Naukowej Pol- skiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, 23A. Kaproń, Wiercieński Henryk Wojciech Jakub, [w:] Słownik biograficzny miasta Lublina, t. II, pod red. T. Radzika, A.A. Witusika i J. Ziółka. Lublin 1996, s. 297–298; J. Berger, Wiercieński Henryk 1843–1925, [w:] Słownik bio- graficzny statystyków polskich, Warszawa 1998, s. 348–349. 24Cz. Dąbrowska „Boyda”, Zapach nałęczowskiej poezji z iskierką Hiszpanii, Lublin 2006, s. 76. 14 Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej im. F. Morzyckiej w Nałę- czowie i Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wro- cławiu. Niniejsza książka poświęcona jest życiu i działalności Henryka Wiercieńskiego, który wytrwale i w różny sposób walczył o nie- podległość Rzeczypospolitej i lepsze jutro rodaków. Uwzględnia wprawdzie wielorakie formy jego aktywności społecznej, ale kon- centruje się zasadniczo na jego działalności publicystycznej, in- spirowanej w znacznym stopniu pracą o charakterze społeczno- -politycznym i regionalnym. Jego dorobek piśmienniczy ujęty jest przede wszystkim pod kątem zawartości treści; analiza literacka pozostaje poza sferą zainteresowań badawczych. Ogromna spuścizna piśmiennicza Wiercieńskiego i mnogość po- ruszanych tematów zmusiły autora do przyjęcia tradycyjnej, opar- tej na chronologii konstrukcji pracy. Wyraźnie wyodrębniające się etapy jego życia przemawiają również na korzyść tegoż układu, tym bardziej że okresy intensywnej jego działalności przeplatają się z okresami względnego spokoju, harmonii, stabilizacji. A prze- cież łatwo dostrzec, że przyszło mu żyć w czasach gwałtownych przemian społecznych i politycznych. Przyjęty układ pozwala śledzić systematyczne poszerzanie ho- ryzontów myślowych Wiercieńskiego i stopień jego zaangażowania w szeroko pojętą pracę społeczną. Istotną niedogodnością stała się konieczność selekcji problematyki występującej w piśmiennic- twie Wiercieńskiego. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydawało się autorowi zwrócenie szczególnej uwagi na te zagadnienia, które w danym okresie dominowały w jego publicystyce lub zyskiwały szerszy oddźwięk społeczny. I jeszcze jedna kwestia, a mianowicie pisowni. Ujednolicono ją w cytatach i tytułach zgodnie z powszech- nie przyjętymi zasadami, zachowując jedynie nieliczne archaizmy. Szczególną życzliwość podczas pracy nad książką okazał mi i udzielił pomocy prof. dr hab. Albin Koprukowniak, któremu skła- dam serdeczne wyrazy podziękowania. Dziękuję również za wiele cennych uwag prof. dr. hab. Wiesławowi Śladkowskiemu i prof. dr. hab. Wiesławowi Cabanowi. 15 Rozdział I W DOMU I SZKOLE Wiercieńscy herbu Ślepowron przez dziesięciolecia nie opusz- czali swojej rodzinnej wsi Wiercień na Podlasiu. W Lubelskie przy- byli dosyć późno, bo dopiero na przełomie lat 70. i 80. XVIII stule- cia za sprawą Wojciecha Wiercieńskiego (1749–1830), podstarosty drohickiego od 15 sierpnia 1776 r. Wojciech, po tym jak owdowiał, osiadł w Lublinie, gdzie zasłynął jako świetny obrońca przy ówcze- snym Trybunale. Z pewnością pragnął dorobić się majątku i wrócić w rodzinne strony, lecz los zrządził inaczej. Uratowawszy znaczne dobra rodzinne, a mianowicie Wierzchowiska, Lute, Pasiekę i Sto- jeszyn, wcześnie osieroconej panny Gertrudy Wierzbickiej, szybko zaskarbił sobie jej sympatię i wkrótce poślubił. Zamieszkali w jej dziedzicznym majątku w Wierzchowiskach. Gertruda i Wojciech Wiercieńscy utrzymywali bardzo dobre stosunki z sąsiadami. Wnet pozyskali wielu wpływowych i możnych przyjaciół, m.in. Koźmianów. Niestety, najwybitniejszy pamiętni- karz tego rodu, Kajetan Koźmian, ledwie o nich wspomina1. Za to jego syn, Andrzej Edward, uzupełnił niedopatrzenie: „Trzeci dom, który odwiedzałem, był o mil pięć w Wierzchowiskach u podstaro- stwa Wiercieńskich. Dom ten był już wówczas jedyny w swoim ro- dzaju [. . . ], był prawdziwie staropolski. Pan podstarosta Wiercień- ski, dostatni właściciel kilku wiosek, był jeszcze w całej rozciągłości tego wyrazu dawnym kontuszowym Polakiem. Jak ubiór jego, tak 1K. Koźmian, Pamiętniki, t. II, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1972, s. 336. 16 i wyobrażenia, obyczaje, uczucia, dom cały był prawdziwie pol- skim. W późnym wieku wszedłszy w powtórne związki ślubne, stał się żonie uległym, a ta serdecznością, gościnnością, słynną na całą okolicę, hojnością i trochę nierządem była także prawdziwą Polką. Oboje zacni byli ludzie, wylani z całą duszą dla przyjaciół, sąsiadów i rodziny. Największym było dla nich szczęściem, gdy się wydarzyła sposobność usłużenia przyjacielowi; największa przyjemność, gdy dom widzieli napełniony gośćmi. Gościnność ich przeszła w oko- licy w przysłowie [. . . ]. Zamieszkując wieś Wierzchowiska w powie- cie janowskim, mieli w niej dom mieszkalny drewniany i szczupły, ale zawsze pełny; w miarę jak Bóg ubłogosławił ich potomstwem, a cztery im dał córki [pięć: Paulinę, Walentynę, Mariannę, Ur- szulę i Antoninę – A.K.], przystawiano do starego domu jakiś nowy pokoik i wkrótce dom wierzchowiski stał się obszernym dworcem [. . . ]”2. Gdy córki były już dorosłe, Wiercieńscy doczekali się upra- gnionego syna – Seweryna (1815–1863). W Wierzchowiskach pomieszkiwało ich wielu krewnych. W ostatnich latach XVIII w. Wojciech Wiercieński, idąc za radą żony, sprowadził był z Podlasia dwóch uzdolnionych bratanków – Ignacego po jednym i Pawła po drugim bracie, którzy dzięki po- mocy stryja szybko zrobili karierę i doszli do zamożności. Losy Ignacego i jego zstępnych są mało znane3. W okresie powstania styczniowego zginęli jego trzej wnukowie, a synowie Teofila, Ignacy (1835–1863; zaginął bez wieści), Władysław (1841–1863; zginął tra- gicznie w niewyjaśnionych okolicznościach na Syberii, gdzie służył jako oficer carski) i Ksawery (1848–1863; ranny pod Panasówką zmarł w szpitalu w Zwierzyńcu). Czwarty syn Teofila, Seweryn (1842–1887), również walczył w powstaniu, ale zdołał ranny wyje- chać do Paryża, gdzie pozostał do śmierci. Paweł Wiercieński, syn cześnika drohickiego Andrzeja, ożenił się 27 kwietnia 1798 r. z Teklą Koźmianówną (1775–1851), córką Mariana i Marcjanny Koźmianów z Rzeczycy. Już w następnym 2A.E. Koźmian, Pamiętniki z dziewiętnastego wieku, t. I, Poznań 1867, s. 348. 3Ignacy Wiercieński w małżeństwie z Barbarą Marianną z Wierzbickich miał pięcioro dzieci: Urszulę, Zuzannę, Justynę, Anielę i Teofila. 17 roku doczekali się córki Pelagii. W późniejszych latach przyszły na świat kolejno dzieci: Justyna, Albert, Stanisław i Antoni. Obie córki, gdy dorosły, poślubiły rodzonych braci Pruszyńskich, star- sza – Józefa (1775–1831)4, a młodsza – Jakuba. Paweł Wiercieński zadbał o wykształcenie synów, posyłając ich najpierw do gimna- zjum, a następnie na studia prawnicze. Gdy wybuchło powstanie listopadowe, Albert wespół z młodszymi braćmi zaciągnął się do oddziału płk. Jana Nepomucena Łempickiego, który był zięciem Wojciecha Wiercieńskiego (żonaty z Antoniną). Niestety, z wojny polsko-rosyjskiej w komplecie nie wrócili; w oblężonym Modlinie zmarł na tyfus najmłodszy z nich, Antoni. W pierwszych latach popowstaniowych zarówno Albert, jak i Stanisław kontynuowali zajęcia rozpoczęte przed powstaniem. I tak starszy z braci powrócił do urzędowania w biurze kuzyna Kajetana Koźmiana, młodszy zaś na studia. Albert ożenił się wcześniej. W 1833 r. poślubił Anielę Dzie- dzicką, która po urodzeniu syna Gustawa podupadła na zdrowiu i lekarze zalecili jej zmianę klimatu. W tej sytuacji Albert postano- wił przeprowadzić się z żoną i dzieckiem do Starej Wsi, posiadłości rodzinnej koło Bychawy, mimo że mieszkał tam Stanisław. Bracia szybko doszli do porozumienia; już 17 września 1835 r. Stanisław zadowolił się spłatą w wysokości 115 000 złp.5 Pomimo usilnych starań, chora wkrótce umarła. W 1841 r. Albert ożenił się ponow- nie, biorąc za żonę 17-letnią pannę Agatę Głogowską. Szczęścia u jej boku nie zaznał wiele, jako że zaraz po porodzie zmarła (30 IV 1843), osierociwszy córkę Julię. W połowie lat czterdziestych sprzedał pechowy dla niego majątek i nabył Snopków pod Lubli- nem. Po raz trzeci się nie ożenił. Stanisław Wojciech Józef Wiercieński, ojciec Henryka, był dwu- krotnie żonaty. Pierwszy raz z Eleonorą Wybranowską, wnuczką znanego oponenta z czasów Sejmu Wielkiego Ignacego Wybranow- skiego, która po kilku miesiącach pożycia małżeńskiego niespodzie- 4Pobrali się w czerwcu 1816 r. Doczekali się czworga dzieci: Franciszka Woj- ciecha (1817), Melanii (1820), Bronisławy (1824) i Jana Augustyna (1831). 5APL, Notariusz E. Kozłowski, sygn. 16, s. 102. 18
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O Henryku Wiercieńskim
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: