Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00254 005266 15187014 na godz. na dobę w sumie
O Istocie Magii - ebook/pdf
O Istocie Magii - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 143
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-4124-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne >> budownictwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-9%), audiobook).

Czy możliwe jest zaginanie świata fizycznego w sposób metafizyczny? Czy fenomen człowieczeństwa, a nawet geniuszu leży w ludzkiej ułomności? Czy logika może być konsekwencją absurdu? Czasy stosów mamy za sobą jednak niewiedza i zamykanie się na tych, którzy świat widzą i czują pozawymiarowo, tworzą dzieci indygo zamiast filozofów pokroju Ojca Pio czy Jana Pawła II. Większość ludzi interpretuje magię w odniesieniu do Szatana, zła i ciemnoty, nie znając jej prawdziwej istoty, a przecież osoby pokroju Ojca Pio są przykładem czynienia magii w jej najczystszej postaci dając dowód na to, że człowiek jest w stanie metafizycznie kształtować fizyczną rzeczywistość przemieniając się w alchemicznym procesie w kamień filozoficzny identyfikowany z czynnikiem Qualia. Czas by do problematyki związanej z magią podejść w sposób naukowy bazując na neurologii, metafizyce, biochemii, ezoteryce, filozofii, psychiatrii, parapsychologii i alchemii symbolicznej, gdyż badania mózgu tworzą teorię, która może opisać i wyjaśnić absurd istoty magii. Wystarczy zrozumieć, że rzeczywistość jest projekcją, którą interpretujemy w zgodzie z własną świadomością, formą, wzorami, schematami i algorytmami myślowymi narzucanymi mózgowi, zaś świat jest wielowymiarowym tworem, który w zależności od punktu widzenia, tak jak woda, może przybrać stan ciekły, lotny lub gazowy. Wraz z rozwojem nauki możemy rozwinąć słowa A. Ensteina: To nie filozofia. To fizyka, mówiąc: To nie magia. To metafizyka, oraz przekroczyć i poszerzyć ramy teorii względności wkraczając w nowy wymiar. Magia to absurdalna psychoza, w którą możemy się wprowadzić, lecz zarazem logiczna i prawdziwa siła polegająca na zaginaniu fizycznej rzeczywistości w sposób metafizyczny, na patrzeniu międzyzmysłowym i międzywymiarowym...

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

1 TRAKTAT FILOZOFICZNY: „O ISTOCIE MAGII” Mgr Paulina Matysiak Radom 2013 ISBN : 978-83-272-4124-5 2 Spis treści: Wprowadzenie Widzenie aury a synestezja Sawantyzm i kundalini s.4 s. 8 s.35 Znaczenie symboliki w postrzeganiu świata s.80 Prawdziwa istota i siła magii Magia w różnych aspektach Magia w praktyce Podsumowanie Wykaz literatury s.94 s.116 s.122 s.131 s.134 Autorka: Paulina Matysiak - Z zawodu dziennikarka związana w przeszłości z takimi tytułami jak Tygodnik Radomski, Gazeta Radomska, tygodnikradomski.pl, radom24.pl. Mgr. Administracji. Autorka: Wspomnienie Umarłej (2013), Klątwa Salem (2012); Żniwo Piekielnego Lata (2012), Gdzie Lilith Mówi Dobranoc (2012), Mroczne Bajki dla Dorosłych (2011); współautorka: Asocjacje (2012), Na Szarym Początku (2010/2011), Nowa Teoria Literatury Użytkowej (2009) pod red. A. Szarego. 3 WPROWADZENIE: fizyczną Zainspirowana tematyką dot. sawantyzmu, synestezji i neurologii oraz w oparciu o moje własne spostrzeżenia, wiedzę z zakresu kundalini i magii oraz fachowe publikacje naukowe z różnych dziedzin i artykuły problematyczne potwierdzające moje teorie, postanowiłam napisać traktat wyjaśniający w sposób poparty naukowo istotę magii czy też kundalini oraz jej znaczenie dla kształtowania rzeczywistości. Mam nadzieję, że rozprawa ta przyczyni się do zmniejszenia uprzedzeń wśród ludzi do tematyki związanej z magią oraz zainspiruje osoby będące autorytetami w świecie nauki do głębszego przyjrzenia się i zbadania magii w ujęciu czysto-naukowym, co mogłoby stanowić przełom w zgłębieniu prawdziwej istoty magii będącej czystą siłą metafizyczną wpływającą na rzeczywistość materii. Większość ludzi interpretuje praktyki magiczne w odniesieniu do Szatana, zła, ciemnoty, zabobonów, nie znając i nie rozumiejąc prawdziwej istoty magii, a przecież osoby takie jak Ojciec Pio, czy inni święci dawali przykład czynienia magii w jej najczystszej i najświętszej postaci, czyniąc słowo ciałem i dając dowód na to, że człowiek jest w stanie metafizycznie kształtować rzeczywistość przemieniając się w alchemicznym procesie w kamień filozoficzny identyfikowany z czynnikiem Qualia. Dawniej, gdy natura przemawiała do nas bezpośrednio, łatwiej było nam zespolić się z to, co metafizyczne, kontemplować swobodnie, czerpać z energii natury, czuć jej westchnienie płynące w ogromie bytu, podróżować umysłem po bezkresie wszechświata, dlatego chociaż, że ludzkość stała na znacznie niższym poziomie intelektualnym niż łatwiej było podróżować umysłem po bezbrzeżach wszechświata i stawiać tak trafne i wciąż uniwersalne tezy oraz poglądy dotyczące natury bytu i naszego miejsca w nim. Dziś niebo nie przemawia do nas tak głośno, a noc oświetlona milionem ulicznych lamp i neonów zanika w hałasie szybkiego i głośnego życia pozbawionego głębszych refleksji nad samym sobą i wszechświatem. Nie ma miejsca na Getsemani, który pokazuje nam, że świat jest jedynie złudzeniem, zaś wszystko inne stanowi projekcję. Zamykamy nasze umysły w schematach, wzorach i algorytmach myślowych, które pomagają nam dostosować się do pędzącej czasoprzestrzeni, która kreujemy. Ale jeśli utworzymy nasze jaźnie, to wraz z rozwojem nauki możemy rozwinąć również słowa A. Ensteina: „To nie filozofia. To fizyka.”, mówiąc: „To nie magia. To metafizyka.” oraz przekroczyć i poszerzyć ramy teorii względności wkraczając w nowy wymiar poprzez badanie tego, co wymykające się spod schematów logiki, a co jednak, jednością wszechświata, poczuć teraz, starożytnym myślicielom i filozofom znacznie 4 do pewnego stopnia można badać, gdyż badanie magii, to jak badanie nowej teorii względności bazującej na logice absurdu, która jednak wraz z zgłębianiem jej natury, staje się bardzo logiczna. Podróż zaczyna się w naszym umyśle, który przecież do pewnego stopnia możemy badać w świecie rzeczywistym. Wszak chociażby terminologia kundalini pokazuje, że człowiek pracując nad swym umysłem, jest w stanie uaktywnić niezwykłe i kreatywne moce, zaś sawantyzm w sposób naukowy pokazuje, że pewne zmiany w mózgu odpowiadają, za pojawienie się geniuszu. Czy możliwe jest zaginanie świata fizycznego w sposób metafizyczny? Czy fenomen człowieczeństwa, a nawet geniuszu leży w ludzkiej ułomności? Czy widzenie aury można wyjaśnić synestezją? Czy teorie dotyczące działania umysłu Sawanta wyjaśniają i opisują zagadnienia związane z problematyką kundalini? Czy logika może być konsekwencją absurdu? Czy ułomność ludzkiego mózgu może być przyczyną jego fenomenu? Indygo czy heretycy? Prorocy czy szarlatani? Umysł niezwykły czy uszkodzony? Niebieskie ptaki czy wariaci? Zapewne jedno i drugie, zaś połączenie myślenia wyzbytego schematowości z teoriami opartymi na naukowych badaniach prowadzonych na ludzkim umyśle, tworzą teorię, która w sposób poparty faktami i nauką jest w stanie opisać i wyjaśnić absurd istoty magii. Wszak wszystko da się racjonalnie wyjaśnić, a kluczem do zrozumienia jest ludzki umysł. Człowiek jest jak czysta tablica. Myśl tworzy słowo, słowo tworzy normę, norma tworzy formę, a forma świat. Wszystko jest kwestią postrzegania, a to w jaki sposób postrzegamy, myślimy, czujemy, czy rozumiemy, zależy od tego w jaki sposób pracuje nasz mózg. Mózg szaleńca, seryjnego mordercy, schizofrenika czy też geniusza fizyki jądrowej albo wirtuoza fortepianu pracuje inaczej niż mózg zwykłego człowieka. Kiedy jednak można stwierdzić, że człowiek czy też ludzki umysł jest zwykły czy niezwykły? Normalny lub nienormalny? Gdzie stoi bariera między pasją a szaleństwem? Normą a archetypowością? Talentem a obłąkaniem? Gdzie leży granica między normalnością a nienormalnością? To czar zaklęty w ludzkiej psychice czy neuronach? A może jedno i drugie? Ale co najważniejsze – gdzie jest granica między możliwym a niemożliwym, i czy owa bariera istnieje? To kwestia postrzegania świata, który w zależności od sposobu patrzenia, tak jak woda – może przybrać stan stały, ciekły, czy lotny. Rzeczywistość zależy od sposobu jej kreowania i odbierania poprzez percepcję oraz wyuczone wzory i kody, stając się jedynie projekcją masową. Lecz im bardziej jesteśmy świadomi formy i tego, że poruszamy się zarówno mentalnie jak i psychicznie w pewnych złożonych i zamkniętych ramach i wiemy jak te 5 ramy wyglądają oraz zdajemy sobie sprawę w sposób świadomy z procesów, które rządzą naszą zmysłowością poznania, tym łatwiej jest nam owe ramy otworzyć i poszerzać. Zamykamy nasze umysły w schematach, wzorach i algorytmach myślowych, jednakże współczesna nauka już teraz dąży do rozwoju umysłu poprzez tworzenie nowych ram odniesienia jak w przypadku kursów szybkiego czytania czy rozwijania zdolności kreatywnego myślenia, na czym przecież bazują również pojęcia związane ze zjawiskami PSI. Choć zdaje nam się, że czasy stosów mamy już za sobą, nasza niewiedza, niezrozumienie i obojętność oraz kreowanie sztywnej rzeczywistości, w której bytujemy zamykając się na tych, którzy świat widzą i czują pozawymiarowo, tworzą mimowolnie dzieci indygo i nowych Arian zamiast myślicieli pokroju Ojca Pio czy filozofów podobnych Janowi Pawłowi II. Dlatego tak ważne jest, byśmy na nowo i w sposób oparty o naukę, a nie zabobony, zgłębiali istotę tej metafizycznej siły sprawczej, gdyż magia to po prostu niekonwencjonalny sposób patrzenia, obserwowania i badania świata. To otwarcie umysłu na nowe sposoby poznania, nowe wzorce, nowe archetypy, na tworzenie nowych szablonów. Magia to wpływanie siłą woli na rzeczywistość, to rozwój zdolności parapsychicznych. Magia to astral, aura, kundalini, bilokacja, psychokineza, medytacja, wizualizacja, wiara, psychologia, alchemia, wizjonerstwo, telepatia, intuicja, sen przenikający do jawy, bioenergetyka, wróżbiarstwo, voodu, okultyzm, rytuały i wiele innych pojęć nie mieszczących się w schematach uproszczonej logiki. To metafizyczna siła oddziałująca na fizyczną rzeczywistość. To sposób na ucieczkę z klatki umysłu, a jednocześnie na kształtowanie siły naszych myśli i wpływanie na rozwój świadomości oraz rozwijanie mózgu. To siła woli i pragnienie kształtujące czasoprzestrzeń, rzeczywistość i nasz umysł. To mentalna siła sprawcza. To absurdalna psychoza, w którą możemy się wprowadzić, lecz zarazem logiczna i prawdziwa siła. W magii nie ma nic nienormalnego. Polega jedynie na używaniu pewnych funkcji pozazmysłowym, pozawymiarowym, na głębszym poznaniu i zrozumieniu świata, w którym żyjemy. Jest owocem wszystkich naszych lęków, nadziei, pragnień, miłości czy też nienawiści skumulowanych w emocji burzącej fizyczną rzeczywistość i rozlewającą się w niej. naszego mózgu. patrzeniu Polega na Nie jest to rozprawa zupełnie naukowa, gdyż aby takową napisać trzeba by zdobyć kilka nobli lub chociażby potwierdzone dyplomami doktoranckie wykształcenie z różnych dziedzin nauki, lecz nie jest to też fantastyka czy 6 herezja, gdyż znajdziemy tu naukowe poparcia i fakty potwierdzające wysuwane tezy i teorie. Istota magii dotyczy wszak postrzegania świata, zmysłowości, semiotyki, dualizmu, psychologii, parapsychologii, zagadnień związanych z komunikacją społeczną czy też filozofii połączonej z anatomią, metafizyki, biochemii, neurologii, alchemii i alchemii symbolicznej, teologii oraz wielu innych nauk. Stanowi apel byśmy magii nie interpretowali w granicach ciemnoty i zabobonów i nie robili z niej tabu, lecz byśmy wreszcie zbadali to zagadnienie przez pryzmat nauki i w sposób racjonalny wyjaśnili to, co ucieka spoza granic schematycznego myślenia. Wszystko da się racjonalnie wyjaśnić, jeśli wyjść z założenia, że rzeczywistość jest jedynie złudzeniem, które odbieramy i interpretujemy w zgodzie z własną świadomością, sposobem myślenia i uwarunkowaniami neurologicznymi… istoty magii. W pierwszym Mimo naukowych wyrażeń i terminów, tekst jest napisany w sposób prosty i przystępny dla wszystkich, a każde zagadnienie wyjaśnione i opisane. Tekst jedynie jako zwarta całość daje pogląd na moją teorię dotyczącą prawdziwej rozdziale poprzez wykazanie podobieństw między naukowo badanym terminem synestezji oraz pojęciem aury, opartym na intuicji, postaram się wykazać, że zjawiska aurystyczne są naturalne dla naszego postrzegania. W drugim rozdziale poprzez porównanie kundalini z coraz aktywniej badanym terminem sawantyzmu, spróbuję udowodnić, że kundalini również jest terminem funkcjonalnym i powiązanym z sawantyzmem, oraz że nie doceniamy potencjału własnego mózgu, dzięki któremu możliwe jest poznawanie świata międzywymiarowo, a zjawiska takie jak telepatia, bilokacja, psychokineza etc, są na pewnym etapie rozwoju człowieka osiągalne. W trzecim rozdziale, bazując na wyklarowanych już tezach, wykażę, że nasze postrzeganie i interpretowanie rzeczywistości zależy od formy, wzorów i algorytmów, na których opiera się praca mózgu, zaś rzeczywistość jest pojęciem umownym, a nie stałym. W czwartym rozdziale przedstawię swoje stanowisko odnośnie interpretowania i stosowania magii, będącej procesem metafizycznym, dzięki któremu możliwe staje się przekraczanie fizycznego wymiaru i barier nakładanych przez umysł. W piątym i szóstym rozdziale na podstawie ciekawego, aczkolwiek nie przebadanego przypadku medycznego, wykażę czemu ludzie tak bardzo boją się magii. Postaram się też udowodnić, że jeśli, mimo uprzedzeń i strachu, nie zaczniemy zgłębiać prawdziwej istoty i siły magii w naukowym aspekcie, wciąż będzie ona stanowiła dla nas jedynie tajemniczą i mroczną siłę, absurd i mit, a nasze postrzeganie wielowymiarowej rzeczywistości będzie niepełne. 7 WIDZENIE AURY A SYNESTEZJA To co w magii, okultyzmie, czy filozofii Wschodu nazywane jest widzeniem aury, a większości z nas kojarzy się z czymś nieprawdopodobnym, możemy wytłumaczyć w sposób oparty o neurologię, badając zjawisko nazywane synestezją. Widzenie aury nie jest wcale czymś paranormalnym, lecz wynika z pewnych zależności anatomicznych, dzięki czemu ludzie widzą świat międzyzmysłowo. Nie ma nic paranormalnego we Wszechświecie, poza naszym ograniczonym rozumieniem Natury. W średniowieczu, gdy ktoś przyznał się do tego, że widzi aury, że myśli, interpretuje i widzi świat inaczej niż większość ludzi, że ma zdolności parapsychiczne, że potrafi wyczuwać czyjąś obecność, że czuje inaczej niż zwykli ludzie, że odczuwa deja vu, po prostu lądował na stosie. Dziś stosy zamieniliśmy na drwiny, a określenie czarownica na wariatka. Wraz z rozwojem nauki pojawia się jednak szansa na zrozumienie, gdyż synestezja jest logicznym określeniem i wytłumaczeniem tego, co niektórzy nazywają wariactwem lub czystą abstrakcją, a dotyczy ona w większym lub mniejszym stopniu każdego z nas. Spróbujmy zatem przyjrzeć się obu pojęciom porównując je i analizując ich istotę. Zaczniemy nieco eterycznie czy też mistycznie, zajmując się tematyką związaną z aurą, a następnie będzie już tylko fachowo i naukowo, gdy dojdziemy do terminu synestezji, który to w sposób racjonalny wyjaśni nam znaczenie ujęcia i postrzegania aury oraz ukaże stan umysłu, dzięki któremu ludzie są w stanie widzieć aury. nurt związany z na temat, gdyż słowo aura często bywa nieprawidłowo rozumiane Czym zatem jest owa aura? Istnieje bardzo mało fachowej literatury na ten i definiowane, a aura mylnie interpretowana jest z widzeniem optycznym czy ze zjawiskiem powidoku, z czym w ujęciu eterycznym tak naprawdę mało ma wspólnego. Również termin pola elektromagnetycznego często mylony jest z pojęciem aury, choć w tym przypadku akurat rzeczywiście pojawia się nowoczesny polu elektromagnetycznym, czego jednak nie zamierzam poruszać, gdyż pragnę skupić się jedynie na tantrycznym znaczeniu aury i wykazać powiązania nad takim postrzeganiem aury ze zjawiskiem synestezji. Chodzi o to, by wyjaśnić czemu ludzie są w stanie naturalnie widzieć aury i że jest to coś zupełnie normalnego i zwyczajnego. Niemniej jednak, osoby, które publikują na ten temat bardzo często bazują właśnie na zjawisku powidoku czy pola elektromagnetycznego, dając tym samym mylne informacje i wyobrażenie o tym, czym w rzeczywistości jest aura oraz twierdzą, że aurę można badać, a jak bioenergetyką bazujący 8 wykażę, jest to coś bardzo subiektywnego, co każdy może odbierać na swój sposób i nie można jej zmierzyć. Zacznijmy jednak od zdefiniowania aury. Aurę można nazwać żywą tęczą. Słowo to w języku łacińskim oznacza – bryzę.1Najprościej rzecz ujmując, jest to po prostu widzenie kolorów czy też otoczki wokół ludzi, zwierząt, zjawisk, napisów lub przedmiotów. Wszystko może mieć jakąś aurę. Aura według mistyki chrześcijańskiej oznacza aureolę świętości, w okultyzmie utożsamiana jest z emanacją ciała eterycznego, zaś w filozofii Wschodu z manifestacją sił witalnych. Aura określana jest też jako zmienne pole biologiczne, składające się między innymi z sił elektromagnetycznych, magnetycznych, elektrycznych i biograwitacyjnych człowieka. Niektórzy przypuszczają, że jest tożsama z polem morfogenetycznym (R. Sheldrake). W strukturze aury można wyróżnić trzy podstawowe płaszczyzny jej interpretacji. Jest to aura eteryczna – stanowi odzwierciedlenie żywotności i witalności organizmu; astralna – to przejaw życia emocjonalnego i uczuć; oraz aura mentalna – będąca przejawem aktywności myślowej i elementów życia duchowego. Nie będę podawała ich parametrów i wizualnych opisów podanych przez autorów, gdyż jak zamierzam udowodnić – aury nie da się obiektywnie opisać, bo podstawy widzenia aury leżą w przypadłości nazwanej synestezją i każdy może odbierać ją nieco inaczej. Charakterystyka aury w ujęciu nawiązującym do jej metafizycznego charakteru, zależy od pracy czakramów, czyli według filozofii Wschodu, głównych ośrodków przetwarzania energii witalnej, utożsamianych w medycynie zachodniej z głównymi gruczołami dokrewnymi i splotami nerwowymi. 2Tematykę czakramów i filozofii wschodu, poruszymy jednak w kolejnym rozdziale bazując na zjawisku nazywanym kundalini. Skupmy się teraz na postrzeganiu aury. Nie da się opisywać tego, co metafizyczne bazując na tym co fizyczne, jednakże wiele osób mylnie interpretuje i utożsamia aurę z polem elektromagnetycznym, dlatego powinniśmy przyjrzeć się w pierwszej kolejności i takiej interpretacji, by wiedzieć czym aura nie jest i by móc badać jedynie jej właściwy aspekt. Mylne teorie zakładają, że aby zobaczyć aurę musimy zwiększyć wrażliwość oczu i rozszerzyć zakres postrzeganych wibracji poza widzialne światło, gdyż oczami 1Artykuł: Halina Szejak, Aura – Aerodynamika duszy, [w:] http://bogowie.org.pl/baza.php3?ido=8 poz=20 2Artykuł: autor nieznany, Widzenie aury, [w:] http://www.bion.pl/podstawowe/widzenie_aury.html 9 niewielki zakres dostrzec częstotliwości możemy wibracji elektromagnetycznych od 0,3 do 0,7 mikrometrów, czyli od fioletu do czerwieni, którą to częstotliwość postrzegamy wzrokiem jako kolor, a zjawisko to możemy badać i mierzyć poprzez rejestrowanie spektrum światła, używając w tym celu instrumentów zwanych spektrofotometrami, zaś do obserwacji aury w takim ujęciu zaleca się widzenie peryferyjne czy zwiększenie naświetlania. W praktyce wygląda to w ten sposób, że jeśli długo wpatrujemy się w jeden punkt, kiedy wzrok się przesunie lub zmrużymy oczy, mamy wrażenie jakiegoś ruchu czy emanacji. Zjawisko to jednak nie ma nic wspólnego z aurą i wszelkie badania dotyczące pomiarów aury tak naprawdę dotyczą zjawisk załamywania się światła, fizyki, elektromagnetyki itp., a aura bywa tu mylona z powidokiem. Kiedy koncentrujemy się na konkretnym miejscu, zwiększamy naszą wrażliwość, ponieważ uśredniamy wpadające światło, kumulując jego efekt.3Różnica w jasności pochodzi od naświetlenia i innych czynników takich jak chociażby kolor obserwowanego punktu czy też nasz obecny stan fizyczny organizmu, stan dotlenienia mózgu w danej chwili i inne czynniki.4Może nam się zatem wydawać, że widzimy aurę, ale jest to jedynie zjawisko powidoku. Niemniej jednak taki aspekt poglądu na aurę, choć sprzeczny z jej prawdziwą naturą i dotyczący jedynie pola elektromagnetycznego, czy powidoku, jest dość powszechny. Pierwsze udokumentowane prace badające aurę w tym aspekcie, przeprowadził dr Walter Kilner w latach 1900 - 1920 przeprowadzając eksperymenty mające na celu określenie warunków, w jakich można zobaczyć aurę człowieka. Pod koniec XIX wieku dr Jakub Jodko-Narkiewicz wynalazł fotograficzną metodę zapisu tego zjawiska, nazwaną fotografią koronową mającą na celu rejestrację korony świetlnej wokół obiektu, a od roku 1936 Siemion Kirlian zaczął publikować fotografie przedmiotów i dłoni metodą fotografii koronowej, co spowodowało zmianę nazwy na fotografię kirlianowską. W Polsce badania prowadzone były od lat 80-tych, gdy dr Jan A. Szymański, za pomocą skonstruowanej przez siebie aparatury do pomiaru rozkładu pola elektrycznego, elektromagnetycznego i magnetycznego człowieka, przeprowadził eksperymenty, polegające na pomiarze zmian aury (pola) osoby, poddawanej oddziaływaniu bioenergoterapeuty. Zauważył również, że rozkład pola mierzonego sprzętem technicznym odpowiada obserwacjom poczynionym przez odpowiednio przeszkolonego lub specyficznie 3Artykuł: autor nieznany, Widzenie aury, [w:] http://ezodar.pl/index.php?/topic/1735- widzenie-aury/ 4 Artykuł: autor nieznany, Aura człowieka, przykłady aury… oraz jak ją odróżnić od powidoku?[w:] http://zenforest.wordpress.com/tag/widzenie-aury/ 10 uzdolnionego człowieka.”5Widać zatem, że wszelkie badania owej aury w tym ujęciu, mało mają wspólnego z prawdziwą aurą i metafizyką, a jedynie badają pole elektromagnetyczne czy też bazują na zjawiskach powidoku nawiązując do tego, co fizycznie zrozumiałe. Zbadajmy jednak postrzeganie aury w nieco innym kontekście. Bazując na jednym z artykułów, możemy przeczytać, iż: „Według Instytutu Inżynierii Informacji widzenie aury jest po prostu umiejętnością interpretacji zespołu bodźców podprogowych przy pomocy ośrodka wzroku. Każdy z nas odbiera za pomocą pięciu zmysłów około miliona jednostek informacji na sekundę, także takich jak szum krwi, dotyk różnych fragmentów ubrania, bicie serca. Z tej ogromnej ilości informacji około siedem (!) dochodzi do naszej świadomości, zaś reszta, czyli prawie milion, jest zbyt słaba, aby przebić się do świadomości, a więc jest przez świadomość pomijana, pozostając na poziomie wrażeń, czy halucynacji. Te informacje, które nie zdołały przekroczyć progu naszej świadomości, zostały nazwane bodźcami podprogowymi. Skoro bodźce podprogowe i tak są przez nas odbierane, możemy wytrenować taką metodę koncentracji, która pomoże je zarejestrować w świadomości. […] Bodźce podprogowe pojawiają się w postaci wizualizacji, czyli obrazu aury dlatego, że życzymy sobie tej formy”.6 Inne teorie przedstawiają natomiast, iż do ujrzenia aury wykorzystujemy tzw. trzecie oko, czy też szyszynkę, która jako gruczoł w płacie czołowym odpowiedzialna jest za wydzielanie melatoniny, hormonu młodości, przywraca prawidłowy rytm snu, leczy dezorientację czasową i przestrzenną związaną z długimi podróżami samolotem, a jako czakram daje umiejętność poruszania się Jaźni po czasoprzestrzeni7.Choć pogląd mówiący o trzecim oku i czakramach może wydawać się dość fantazyjny, rozbijemy to zagadnienie w kolejnym rozdziale opisując zjawisko kundalini i pokazując, że ma on dużo wspólnego z prawdziwą istotą widzenia aury, gdyż widzenie i interpretacja aury odbywa się wówczas na poziomie metafizycznym, jak również widzenie aury jest czymś bardzo subiektywnym i każdy może widzieć ją inaczej, a to, czy ją widzi czy też nie, zależy od pracy jego umysłu. Obok teorii nawiązujących do filozofii Wschodu, opisanie aury jako halucynacji wydaje się również jednym z najbardziej logicznych wyjaśnień, gdyż pojęcia te 5 Artykuł: autor nieznany, Widzenie aury, [w:] http://www.bion.pl/podstawowe/widzenie_aury.html 6 Artykuł: autor nieznany, Widzenie aury, [w:] http://www.bion.pl/podstawowe/widzenie_aury.html 7Artykuł: autor nieznany, Widzenie aury, [w:] http://www.bion.pl/podstawowe/widzenie_aury.html 11 poniekąd współgrają ze sobą, a proces dostrzegania aury jest procesem indywidualnym, osobistym, subiektywnym i zależy od pracy naszego umysłu oraz naszych fizycznych i psychicznych uwarunkowań, tak samo jak zjawisko synestezji. Aurę mogą widzieć osoby wprowadzające się poprzez medytacje w różnego rodzaju hipnotyczne i halucynacyjne stany świadomości. Piotr Jaczewski wyjaśnia widzenie aury jako sztuczne wprawianie organizmu w odmienne stany świadomości nawiązując zarówno do sposobu poznawania związanego z określoną pracą mózgu, jak i do astrala, który również wiąże się ze sposobem postrzegania. Zdaniem autora wystarczy rozluźnić nasz nawykowy sposób patrzenia na świat, ponieważ człowiek w ciągu życia uczy się koncentrować i filtrować w określony sposób doświadczenia wizualne, co tyczy się zarówno ruchów i napięć fizycznych, jak i procesów myślowych, a w transie, interpretowanym jako odmienny, a nie zawężony stan świadomości, filtrowanie i interpretacja tego, co postrzegamy jest nieco odmienna i w pewnym sensie zaburzona, gdyż ta część umysłu, która narzuca formę doświadczeniom, jest albo zakłócona, uśpiona, czy też zbyt zajęta walką z uporządkowaniem innej sfery wrażeń, co sprowadza się do innego odbierania bodźców i interpretowania rzeczywistości. Na głębszym wejściu w taki rodzaj postrzegania świata pojawia się rozumienie związków przyczynowo-skutkowych i ich współistnienia w danej, materialnej chwili, a nawet doświadczenie jedności z całością postrzegania, zaś dzięki owemu zrozumieniu, łatwiej jest zobaczyć to, co pozawymiarowe. Pojawia tu postrzeganie wielowymiarowe, gdyż świadomość obejmuje nie tylko ciało, ale też wszystko w danym miejscu, zaś przy jeszcze większym poziomie skupienia w świadomości uczestniczy przestrzeń i czas jak i materia czy ludzie. Zdaniem autora owych stanów świadomości, gdzie postrzeganie aury jest naturalne, jest nieskończenie duża ilość, jednakże dla celów wywołania ich można wymienić takie jak chociażby: świadomość peryferyjna (polega na tym, że zakładamy, że istnieje niezależna świadomość, która operuje na peryferiach-obrzeżach naszej zwykłej świadomości, a żeby działać na tej płaszczyźnie, należy skupić się na owych mglistych przeczuciach, niezwerbalizowanych myślach i niesprecyzowanych odczuciach w ciele) ; świadomość pierwotna (wystarczy się skupiać na emocjach, oddychać intensywniej, ”wąchać przestrzeń”, czuć pulsowanie krwi w żyłach , skupianie się na prostych odczuciach, na priopercepcji); świadomość rozległa( chodzi o objęcie świadomością wszechrzeczy, niewymiarowej przestrzeni, a stan ten można osiągnąć chociażby przez wyobrażanie na przemian rośnięcia i kurczenia własnego ciała, skupiając uwagę na przestrzeni się 12 integracji (wymaga ogromnej jako takiej, jednocząc się z nią, rozpływając się w niej, wysłać ją w odległe punkty horyzontu np. w czterech kierunkach jednocześnie); czy też świadomość widząca aurę i kooperacji z własną podświadomością i intuicją uznając stan wprowadzenia się w celowy stan halucynacyjny i uznanie go za naturalny). Autor zaznacza również, iż każdy z poziomów czy sposobów widzenia aury jest subiektywny, gdyż polega na skupianiu się na określonych treściach, a doświadczenie wytworzone w ten sposób jest indywidualne i w sporej części oparte na projekcjach treści wewnętrznych, a obraz aury, przypomina proces poznawania ludzi, gdyż jest odzwierciedleniem pierwszego wrażenia, ze względu na to, że skupia się na wewnętrznym procesie szufladkowania i interpretowania bodźców i zjawisk, zaś z obiektywnego punktu widzenia, takie widzenie świata i wchodzenie w odmienne stany postrzegania, to robienie sobie „krótkich spięć” w mózgu. Autor zwraca również uwagę, iż: „Możliwe jest że aura, energia Astral w sensie przestrzeni czy jakiejś odmiennej fizycznej wibracji nie istnieją. W takim przypadku wewnętrzne widzenie i wędrówka szamańska są jedynie wewnętrzną aktywnością mózgu, któremu zaburzono priopercepcję (czucie ciała) i dopływ bodźców z zewnątrz. Nie zmienia to faktu, że owe doświadczenia mogą być użyte jako narzędzia rozwoju świadomości i swoistego rodzaju autoregulacji - wychwytywania odrzucanych normalnie treści umysłowych, treningu zachowań w określonych sytuacjach, obróbki wspomnień etc. W tym kontekście widzenie aury, to zaburzenia widzenia fizycznego (powidoki lub pamięć rozmytych obrazów poza punktem skupienia soczewki oka) połączone z projekcją wewnętrznych treści(czyli nieświadomego odczytu mowy ciała + wspomnień, przekonań o danej osobie i o osobach podobnego typu). Doskonale to wtedy tłumaczy percepcje energii - są to uogólnione wrażenia, typu Gestalt (całościowe odczucie sytuacji)płynące z prawej półkuli, przetworzone na nowo(np. w wizje) poprzez lewą.” Taki sam proces widoczny jest w trakcie fizycznego czucia energii, jak np. dotykanie czegoś dłonią, gdyż są to odczucia priopercepcji zniekształcone poprzez aktywność wewnętrzną mózgu, dlatego zarówno założenia materialistyczne i „duchowe”, to koncepcje będące interpretacją wrażeń.8Osoby, które sztucznie wprowadzają się w pewne stany umysłu poprzez modlitwę, medytację, magię czy kundalini (ten termin szczegółowo rozpatrzymy w kolejnym rozdziale) mogą przedstawiać ją w jeszcze bardziej wyrafinowany i zdawałoby się nawet, że nieco heretyczny 8Artykuł: Piotr Jaczewski, O Widzeniu Aury, [w:] zamieszczony na stronie internetowej: http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=288 13 sposób, opisując zjawiska aurystyczne jako coś naturalnego. Warto jednak zauważyć, że to, co kiedyś nazywano herezją, jak chociażby heliocentryczna teoria Mikołaja Kopernika, dziś wydaje się czymś logicznym i oczywistym. Halina Szejak przedstawia aurę jako aerodynamikę duszy, pisząc, iż jest ona swojego rodzaju promiennikiem ciała biologicznego i łącznikiem pomiędzy materią i nie-materią, gdyż stanowi sferę dematerializującą otaczającą nas przestrzeń, aby jądra naszego istnienia mogły precyzyjniej doświadczać podróży, ewolucji i przygody, we wnętrzu żywego kosmicznego organizmu, którego jesteśmy współtwórcami. Wedle jej poglądu, aura to część zasobów pamięci kosmicznej, gdyż kosmos (makrokosmos) jest w nas, a my (mikrokosmos) w nim.9 Teoria ta nawiązuje jednocześnie do kundalini i sefirot, co precyzyjniej rozpatrzymy w kolejnym rozdziale. Jest ona bodźcem, który odbieramy wizualnie, toteż dużą rolę w widzeniu aury odgrywa kolor. Barwa aury może powiedzieć osobie, która ją odczytuje na zasadzie subiektywno-intuicyjnej, o nastroju czy też jakiś wewnętrznych cechach drugiej osoby. Jej interpretacja zależy od naszych subiektywnych odczuć, sposobu rozumowania i emocji. Jednemu zgniło-zielony kolor skojarzy się z zepsutym człowiekiem, a innemu ten sam kolor może skojarzyć się z harmonią natury, bo ciemna zieleń to kolor soczystego liścia. Jeden widząc taki kolor towarzyszący człowiekowi stwierdzi, że nie warto z nim się zaprzyjaźniać, inny wręcz przeciwnie. Taki dysonans poznawczy, zjawisko pierwszego wrażenia, ale też wewnętrzny sposób patrzenia na świat w sposób intuicyjny. Wszystko jest kwestią interpretacji, dlatego trochę może dziwić fakt, że osoby opisujące zjawiska aurystyczne, często podają gotowe implikacje na to, co dany kolor oznacza, choć przy poruszaniu tematyki synestezji, zauważymy, że rzeczywiście zdarza się, że wielu synestetykom niektóre rzeczy kojarzą się w podobny sposób. To jednak kwestia subiektywnej interpretacji i odczytywania bodźców zmysłowych, dlatego nie powinno się takich wyznaczników traktować zbyt sztywno. Kwestia wygląda podobnie jak w przypadku tłumaczenia snów, gdzie chociażby symbol wypadających zębów zwykło się interpretować jako nieszczęście, ale każde tłumaczenie i interpretacja biorą się z jakiś archetypów, a w przypadku owych zębów, taka interpretacja związana jest z Egiptem, gdzie ludzie często chorowali na choroby zębów, przez co skracała się ich średnia życia, więc sny o nich traktowali jako zapowiedź nieszczęścia. Gdybyśmy 9Artykuł: Halina Szejak, Aura – Aerodynamika duszy, [w:] http://bogowie.org.pl/baza.php3?ido=8 poz=20 14 codziennie jedli kanapki ze śladową ilością piachu, nasze zęby też częściej by się ścierały czy psuły, dlatego każda interpretacja wiąże się z odpowiednią czasoprzestrzenią i archetypami, więc warto podchodzić do owych „wyznaczników” przepuszczając je i filtrując przez pryzmat naszych własnych archetypów i doznań. W niektórych przypadkach można jednak zauważyć podobny rdzeń archetypowy, gdyż nie bez powodu w naszym nazewnictwie występują takie określenia jak kolor ciepły i zimny. Sam w sobie kolor teoretycznie nie może być ani ciepły ani zimny, a jednak nie bez powodu uważa się, że pomarańcz jest barwą ciepłą, a granat zimną, co jest oczywiste dla każdego i każdemu kojarzy się tak samo w zupełnie naturalny sposób. To czy kolor aury jest czymś obiektywnym czy subiektywnym, pozostaje zatem do pewnej granicy kwestią sporną. Nieznana autorka zajmująca się tematyką aurystyczną, na bazie książki Richarda Webmastera pt. „Odczytywanie Aury” oraz na podstawie swoich obserwacji i doświadczeń robi właśnie takie zestawienie opisując, co dany kolor oznacza. Według niej wyróżnić można kolor podstawowy aury człowieka związany z utrwalonymi cechami charakteru, osobowością, predyspozycjami i ogólną postawą życiową, który towarzyszy człowiekowi przez całe życie oraz kolory aury nastroju, które zmieniają się wraz z naszym nastrojem i obecnym stanem. Autorka zaznacza, iż ciężko jest w rzetelny i jednoznaczny sposób podać znaczenie wszystkich barw, jakie można dostrzec w aurze, ponieważ każdy wyraża siebie w inny sposób, bo różne uczucia mogą się zupełnie inaczej objawiać u różnych ludzi, a dodatkowym minusem jest to, że istnieje nieskończona różnorodność odcieni każdego koloru, więc najlepszym sposobem nauki jest obserwacja aury u jak największej liczby osób w najróżniejszych sytuacjach. Interpretacja anonimowej autorki wygląda następująco: 1.Znaczenie kolorów tradycyjnych, czyli stałych kolorów aury: Czerwony- siły żywotne, zdrowie, agresja, zmysłowość. Pomarańczowy - emocje, przyjemności, energia, współdziałanie. Żółty - optymizm, zadowolenie, zdolności, kreatywność. Zielony - uzdrawianie, serdeczność, współczucie, umiłowanie przyrody. Niebieski - nauczanie, kreatywność, komunikacja, rozwój, talenty. Indygo - mądrość, charyzma, dojrzałość, jasnowidztwo. Fiolet - duchowość, inspiracja, świadomość, humanitaryzm. Różowy - młodość, delikatność, wrażliwość, naiwność. Brązowy - pokora, poświęcenie, ostrożność. Biały - duchowość, czystość, bezinteresowność. Srebrny - intuicja, idealizm, marzycielstwo, wizjonerstwo. Złoty - nieograniczony potencjał.2. Znaczenie koloru aury nastroju: Czerwień sama w sobie, gdy jest kolorem nastroju oznacza po prostu żywotność, zdrowie oraz otwartość. Brudna czerwień – gwałtowne 15 emocje, wrogość. Pomarańczowy wskazuje na zadowolenie, pozytywne uczucia i emocje oraz otwartość na doznawanie w życiu przyjemności. Jeśli barwa jest jasna i przyjemna dla oka, oznacza ambicję, pozytywne podejście do świata i otwartą postawę wobec ludzi. Jasnopomarańczowy oznacza entuzjazm i dobry nastrój. Brudny pomarańczowy charakteryzuje egoizm i dumę. Żółty występuje jako barwa nastroju zawsze wtedy, gdy człowiek koncentruje się, wykorzystując swój intelekt i swoje zdolności. Czytanie, pisanie czy jakiekolwiek inne twórcze działanie uruchamiające lewą półkulę mózgu tworzą zależne od nastroju żółte zabarwienie aury. Jasnożółty oznacza aktywne myślenie i zaangażowanie. Żółty pojawia się i znika, oddając rytm zmian w naszym myśleniu. Brudny żółty to niegodziwość, negatywizm, chciwość, zazdrość. Zieleń oznacza spokój, refleksyjność, uważność, empatyczność, życzliwość, zdolności uzdrowicielskie, harmonię wewnętrzną i przyjazny stosunek do świata. Jasnozielony kolor oznacza dobre nastawienie, otwartość na wysłuchanie innych i głęboką empatię. Brudna zieleń wskazuje na to, że poziom energii się chwilowo obniża. Jeśli cała aura jest nasączona tą barwą, wyciszamy się, zamykamy w sobie, odsuwamy się od innych. Bardzo ciemna zieleń oznacza oszustwo i nieuczciwość. Jadowity odcień to zawiść. Kiedy zieleń i błękit pojawiają się w aurze nastroju razem, znaczą współczujące zrozumienie i intuicyjną świadomość. Błękit jako kolor nastroju wskazuje na wewnętrzną spójność, współpracę, pozytywne myślenie i chęć rozwoju. Jasnoniebieski oznacza otwartość, perceptywność i ciekawość. Ciemnoniebieski natomiast oznacza duchowość i natchnienie. Brudny niebieski to przemęczenie, przygnębienie. Indygo jako barwa nastroju oznacza duchową świadomość. Osoba, u której się pojawia, odważnie kwestionuje istniejący stan rzeczy i pogłębia swoją wiarę lub poglądy filozoficzne. Szafirowy odcień oznacza mądrość, przenikliwość i siłę woli. Ciemny odcień oznacza silne ego i umiejętności wpływania na innych. Fioletowy określa kogoś, kto ufa swojej wierze i rozwija swą duchowość. Nic dziwnego, że biskupi noszą fioletowe suknie, które wskazują na ich duchowe powołanie. Barwa ta na ogół pojawia się na obrzeżach aury nastroju, rzadko zajmuje cały jej obszar. Jasny fiolet oznacza otwartość na inspirację, czasem, w połączeniu ze złotym – ekstazę duchową. Ciemny fiolet oznacza umiejętność kontemplacji, ascezy, introspekcji i umiejętność wytrwania w izolacji bez odczuwania potrzeby ciągłego kontaktu z innymi ludźmi. Szaryj ako kolor nastroju podkreśla znużenie i przygnębienie. Oznacza chwilowy brak wyobraźni i konwencjonalne, nieciekawe czy wręcz nacechowane znudzeniem podejście do świata. Również stres może spowodować pojawienie się tego koloru. Jasny szary może oznaczać początek 16 choroby. Ciemny szary depresję. Różowy pokazuje, że człowiek jest czuły, dobry i łagodny. Jasny róż – delikatność, niedojrzałość, ufność. Ciemny róż – spokój, równowaga, inteligencja emocjonalna, opiekuńczość. Brudny róż – materializm, upór. Srebrny i złoty rzadko występują w charakterze kolorów nastroju. Kiedy już się pojawią, znaczą, że dana osoba ma natchnione lub intuicyjne myśli, nad którymi powinna się zastanowić, zanim je wprowadzi w czyn. Barwy te mogą także znaczyć, że człowiek przeżył chwilę olśnienia. Biały pojawia się jako kolor nastroju w chwilach przeczuć intuicyjnych. Osoba obdarzona zdolnościami parapsychicznymi w chwili jasnowidzenia będzie miała dużo białego w swojej aurze. Brązowy w aurze nastroju oznacza kogoś, kto bardzo chce zapanować nad sytuacją, ma jednak trudności, ponieważ jego nastawienie jest zbyt negatywne. Niewielkie obszary zabarwione na brązowo określają osobę mocno stąpającą po ziemi, nieco sztywną w poglądach, o zamkniętych horyzontach myślowych, która nie ma zamiaru uczyć się niczego nowego. Tacy ludzie mogą być bardzo nudni dla innych, ponieważ interesują się tylko sobą i pragną rozmawiać jedynie na ciekawe dla nich tematy. Czarny zawsze jest bardzo negatywny, szczególnie wtedy, gdy wchodzi w skład aury nastroju. Na ogół występuje zmieszany z inną barwą i naturę negatywnych cech określa właśnie ona. Na przykład czerwień i czerń oznaczają nienawiść, okrucieństwo i wrogość. Czarny z żółtym wskazują na negatywne i niegodziwe myśli, natomiast z zielonym na zawiść, skąpstwo i zdradę.10 Zastanówmy się jednak do czego służy widzenie aury. Zdaniem anonimowego teoretyka zajmującego się ezoteryką, kolory i intensywność aury mają szczególne znaczenie w życiu, gdyż: „Obserwując czyjąś aurę możesz dostrzec myśli tej osoby, zanim usłyszysz je wyrażone werbalnie. Jeśli nie zgadza się to z tym, co mówi ta osoba, zawsze zobaczysz, kiedy kłamie. Nikt nie może Ci niezauważenie skłamać, stojąc przed tobą. Nie możemy oszukać aury. Pokazuje ona prawdziwą naturę i intencje, które każdy może zobaczyć. Aura jest także duchowym znakiem rozpoznawczym. Kiedy widzisz osobę z jasną, czystą aurą, możesz być pewien, że osoba taka jest dobra i duchowo zaawansowana, nawet jeśli on/ona jest osobą skromną i sama nie jest świadoma tego. Kiedy widzisz osobę z szarą lub ciemną aurą, możesz być prawie pewnym, że taka osoba ma nieczyste intencje, bez względu na to, jak jest imponująca, 10Artykuł: autor nieznany, Aura człowieka, przykłady aury… oraz jak ją odróżnić od powidoku?[w:] http://zenforest.wordpress.com/tag/widzenie-aury/ 17 psychologią, neurologią, oraz archetypowym elokwentna, wykształcona, jak dobrze się prezentuje i jest ubrana.”11 Co do kolorów i interpretacji aury przez autora, pamiętajmy, że jest to dalej jedynie subiektywna ocena, jednak istotny jest fakt, że widząc czyjąś aurę, mamy jakieś wyobrażenie na temat tej osoby, co bardziej wiąże się z subiektywnymi odczuciami, pierwszym wrażeniem, skojarzeniem, dysonansem poznawczym, intuicją, rdzeniem przemawiającym z podświadomości symbolicznie do świadomości, czy też po prostu synestezją. Bywa zatem przydatna do oceniania sytuacji. Idąc jednak dalej tokiem uformowania myśli autora, czytamy, że: „Nie ma nic paranormalnego we Wszechświecie, poza naszym ograniczonym rozumieniem Natury. To, co myślimy, że wiemy o świecie jest jedynie maleńką kroplą w Oceanie Wiedzy. W odległej przeszłości ludzie podziwiali rzeczy, których nie mogli wyjaśnić i nazywali je cudami . Dawno temu, ludzie byli zdolni widzieć aury. Zaawansowani duchowo ludzie tacy jak Budda, Chrystus i ich najbliżsi uczniowie byli malowani ze złotymi aureolami (tzw. halo) wokół głów, ponieważ niektórzy z malarzy potrafili postrzegać aury”. Warto również dodać i zauważyć, że ludzie dalej są w stanie widzieć aury. Nie wszyscy oczywiście, bo zależy to od pracy ich mózgu, predyspozycji i stopnia w jakim patrzą na świat. Przypadłość taka jest w szczególności domeną synestetyków. Ostatnim zagadnieniem związanym z tematyką aurystyczną, który warto poruszyć, są mity dotyczące zjawisk paranormalnych i zabobonne podejście do praktyk związanych z aurą i magią, które warto obalić i zastanowić się, czemu do wszelakich odstępstw od normy podchodzimy z przymrużeniem oka i kto ponosi winę za złą interpretację owych zjawisk i szerzące się zabobony. Jeśli chodzi o prowadzenie pomiarów aury, jej opisywanie i badanie specjalnymi przyrządami i narzędziami, to „energia” , którą próbuje się badać, nie jest aurą, lecz po prostu polem elektromagnetycznym i nie powinno nazywać się go aurą, ponieważ przez takie nazywanie tego zjawiska, mylnie interpretuje się zagadnienia związane z aurą samą w sobie i „wizjonerstwem”. Owej „aury” nie powinno się już nazywać aurą, lecz po prostu polem elektromagnetycznym, bo z aurą w ujęciu emanacji ciała eterycznego czy też jako emanacja sił witalnych z nauk filozofii Wschodu, nie ma zupełnie nic wspólnego. Może prędzej z bioenergetyką czy fizyką, ale tak czy siak, jest to poważny błąd nazewnictwa, który prowadzi do komplikacji w definiowaniu i rozróżnianiu opisywanego zagadnienia. Aura to coś, czego zmierzyć się nie da. To bardziej wizja, dysonans 11Artykuł: autor nieznany, Czym jest aura, [w:] http://spojrzenie.com.pl/ezoteryka/aura/326- czym-jest-aura 18 nauki kursów rozpowszechnianie wszelkich poznawczy, uczucie, intuicja, wyobrażenie, na które wpływa praca mózgu, który w momencie odbierania bodźców, inaczej pracuje niż mózg zwykłego człowieka, pracując na pewnych płaszczyznach mocniej i głębiej. Dlatego też zarówno mierzi, jak i przyprawia o złą sławę, jak również szerzy pogląd o traktowaniu zjawisk aurystycznych jako kłamstwo i naciągactwo, każda próba bazowania na nieprawidłowej interpretacji magii, czy też nawet prawidłowej, która również niesie w sobie jakieś zakłamanie, by dać możliwość zarobku i komercji. Przykładem owej komercji i naciągactwa są odpłatne kursy wizjonerstwa lub nauki widzenia aury, gdzie internetowi „guru” opisują aurę jako obiektywną, podają jej „stałe kolory” czy parametry w centymetrach itp. Poprzez aury, magii, bioenergoterapii, wróżbiarstwa itp. przez osoby, które się na tym nie znają, a są jedynie zwykłymi naciągaczami, szerzy się tendencja uznawania wszelkich procesów parapsychologicznych jako ciemnota, głupota i zabobony. Nie ma czegoś takiego jak kurs rozwijania aury. Może być jedynie kurs rozwijania myślenia kreatywnego i do tego służą wszelakie ćwiczenia proponowane przez różnych teoretyków i „guru”. Przez złe nazewnictwo i złą interpretację istoty aury, oraz tendencje bałwochwalcze owych „znawców” powstaje zafałszowany obraz tego czym jest aura czy magia. Dopiero gdy mowa o medytacji, czy ćwiczeniach pomagających w myśleniu kreatywnym, można się z takim czymś zgodzić. Jedynie podchodząc do tego w ten sposób, można stwierdzić, że istnieje możliwość zbudzenia w sobie pewnych procesów mózgowych, które prowadzą do tego, że istnieje taka możliwość, byśmy tą aurę zobaczyli. Jako przykład takich nierzetelnych tendencji można przedstawić m.in. znany program telewizyjny pn. „Ręce, które leczą” prowadzony przez Zbigniewa Nowaka, który przedstawiony jest jako wizjoner i energoterapeuta. Nie twierdzę, że nim nie jest, ale niemożliwością jest by zwykły człowiek, który ogląda go w telewizji od tak, jedynie przykładając dłoń do telewizora, był w stanie poczuć jego co bioenergoterapeuta próbuje „przesłać”. To jak suszenie włosów odłączoną od prądu suszarką. Problem jest w tym, że człowiek, który myśli schematycznie i u którego nie istnieje rozwinięte myślenie kreatywne, nie jest w stanie odebrać takowych wizji. Człowiek taki jest jak drut w izolacji. Jego mózg działa w sposób „izolowany”. To takie „czary mary”. Zwykłe zabobony i robienie show. Przez właśnie takie osoby i pokazywanie aury czy magii w sposób komercyjny, nie zauważamy jej prawdziwej istoty i skupiamy się na iluzjach robionych pod publiczkę w celach komercyjnych i zarobkowych. Kolejnym przykładem jakkolwiek nazwać aurę, przekaz energetyczny czy to, 19 nabijania ludzi w butelkę jest chociażby bazowanie na zdjęciach Kirlianowskich różnych przedmiotów i wmawianie ludziom o niskiej wiedzy, że są to zdjęcia aury i że aurę można fotografować. Fotografia Kirlianowska to fotografowanie ulotu elektrycznego wychodzącego z przewodzącego prąd uziemionego przedmiotu. Do robienia zdjęć tą metodą wystarczy generator wysokiego napięcia przemiennego o wysokiej częstotliwości i jakiś płaski izolator oraz przewodnik. Wystarczy chociażby rozlać soloną wodę i mamy świecące fosforyzującym blaskiem zdjęcie dłoni czy jakiegokolwiek przedmiotu, ale z aurą nie ma to nic wspólnego.12Nie powinno się ślepo wierzyć ludziom, którzy twierdzą, że za pieniądze mogą uleczyć czyjąś aurę czy też nauczyć jej widzenia, ale też nie można do wszystkiego podchodzić sceptycznie i wszystkich oceniać jedną miarą. To, że głośne nurty dają nierzetelną wizję tego, czym jest aura, nie znaczy, że jest ona czymś nieprawdziwym i dlatego, warto szukać odpowiedzi na pytania czy jest ona w rzeczywistości i jak można ją wytłumaczyć poprzez pryzmat nauki. Poruszyliśmy już wszystkie bardziej istotne kwestie dotyczące zjawiska aury. Podsumowując, możemy stwierdzić iż aurę możemy interpretować ze względu na jej podział na:1.Aurę w ujęciu emanacji ciała eterycznego (magia czy okultyzm). W takim ujęciu nazwałabym ją aurą naturalną: Jest przejawem życia emocjonalnego i uczuć. To naturalne doznania. Naturalne w tym sensie, że nie są zależne od ćwiczeń ani środków odurzających, tylko umysł pracuje w taki sposób, że widzenie aury jest czymś naturalnym. Takie „naturalne spięcie w mózgu”. Osoby, które są w stanie naturalnie widzieć aurę to w większości synestetycy lub osoby, u których nad wyraz rozwinęło się myślenie kreatywne. Taka aura nie może podlegać fizycznym badaniom i opisom, gdyż nie da się jej zmierzyć i mało ma wspólnego z polem elektromagnetycznym. Głównie stanowi osobiste wrażenie. Osoba, która ma zdolność widzenia aury nie jest zaraz czarownicą czy szarlatanem, tylko intuicjonistą o rozwiniętym myśleniu kreatywnym lub synestetykiem, a jej mózg pracuje nieco inaczej niż większość mózgów i właśnie dzięki tej zależności czy też przypadłości, osoby te widzą aury, lecz bardziej na zasadzie kolorowych skojarzeń i intuicyjnego wyczuwania emocji zabarwionych kolorami. Nie nazwałabym tego żadnym darem itp., bo nie jest to nic nadzwyczajnego ani dziwnego, jeśli zbadamy czym jest synestezja. To takie „naturalne uszkodzenie mózgu”. Umysł pracuje inaczej niż umysł „zdrowego” człowieka. Jest po prostu inny, co nie oznacza ani, że gorszy, ani że 12 Artykuł: autor nieznany, Fotogrfia Kirlianowska, [w:] http://c4r0.elektroda.eu/_hv/index.php?page=hv/kirlian 20 rozumiana jest i elementem życia duchowego. Aura lepszy. To naturalny stan. Zaś stwierdzenie, że aury nie da się mierzyć i obiektywnie oceniać wynika z faktu, że człowiek w empirycznym ujęciu zdobywa wiedzę poprzez doświadczenie. Każdy z nas ma inne doświadczenia, mądrość życiową i skojarzenia, dlatego inaczej też może odczuwać aurę, widzieć jej kształt i interpretować jej kolor. Stuprocentowi synestetycy, mają jednak podobne skojarzenia jeśli chodzi o kolory pewnych słów czy przedmiotów, więc można by się pokusić o stwierdzenie, że może jednak znajdziemy tu też coś stałego i obiektywnego. 2.Aurę w ujęciu manifestacji sił witalnych czy teologii (filozofia Wschodu). W takim ujęciu nazwałabym ją aurą astralną czy mentalną: Aura to żywa tęcza. Jest przejawem aktywności myślowej jako aerodynamika duszy. Jest to bardziej stan umysłu, w który możemy się wprowadzić poprzez różnego rodzaju medytacje, pracę nad czakrami (czakry opiszę później) czy nawet też środki odurzające. Chodzi o zrobienie „krótkiego spięcia w mózgu”, które pozwoli nam zobaczyć coś, czego w normalnym stanie umysłowym zobaczyć byśmy nie mogli. Taki stan umysłu możemy osiągnąć chociażby przez ćwiczenia na rozwinięcie zdolności kreatywnego myślenia. Warto w tym momencie również dodać, że tą aurę również możemy opisać jako emanację ciała eterycznego i też może mieć wiele wspólnego z magią i okultyzmem jak powyższa. W zasadzie jest tożsama z magią i okultyzmem, bo jeśli mowa o sztucznym wprowadzaniu się w określony stan umysłu, mowa o podobnych technikach. Magia wszak z medytacją ma bardzo dużo wspólnego. Jeśli bowiem mamy choć małą zdolność myślenia kreatywnego, nic nie stoi na przeszkodzie, by poprzez ćwiczenia, sztucznie wprowadzić się w stan mentalny, w którym będziemy w stanie (na pewno nie w takim stopniu jak synestetycy) widzieć aurę. Te metody mają dużo wspólnego z kundalini nawiązującym zarówno do filozofii wschodu, mistyki, jak i samej w sobie magii.3. Aurę (nie nazwałabym tego aurą, bo to zupełnie coś innego i powinno mieć własną nazwę) w ujęciu pola elektromagnetycznego czy też biograwitacyjnego człowieka (nauki polem elektromagnetycznym:„Aura to: magnetyczne pole siłowe człowieka lub fala drgań światła o wysokiej częstotliwości.”13Oznacza to, że „Wszystko we wszechświecie wydaje się być po prostu wibracją. Każdy atom, każda część atomu, każdy elektron, każda elementarna cząstka, nawet nasze myśli i świadomość są po prostu wibracjami. W związku z tym, możemy zdefiniować „aurycznym” nazwałabym ścisłe). Taką aurę 13 Artykuł: Halina Szejak, Aura – Aerodynamika duszy, [w:] http://bogowie.org.pl/baza.php3?ido=8 poz=20 21 aurę jako elektrofotoniczne wibracje odpowiedzialne za zewnętrzne przejawy pewnych obiektów (jak np. światło atmosferyczne).” Ta definicja jest wystarczająca dla celów czytania aury, pod warunkiem, że będziemy traktować słowo „aura” jako pole elektromagnetyczne czy bioenergetyczne.14 W tym jedynym przypadku istnieją obiektywne sposoby i metody badania owej aury. Powyższych aur nie da się zbadać, opisać (opisać w sensie – aura pacjenta ma 1,5 cm i kolor taki a taki) i sformułować, gdyż są to jedynie subiektywne uczucia i doznania, a każdy może widzieć i interpretować je inaczej. W swej pracy nie mam zamiaru jednak bazować i wyjaśniać czym jest pole elektromagnetyczne, bo piszę o aurze, magii i kundalini w racjonalnym ujęciu, a nie jest to praca poświęcona fizyce i badaniom związanym z kątem nachylenia światła, powidoku, widzenia optycznego itp., gdyż w swych rozważaniach pragnę zgłębić istotę tego, co metafizyczne. W procesie widzenia aury dużą rolę odgrywa kolor, percepcja, subiektywne odczucia i procesy umysłowe. Piotr Janczewski, jak zauważyliśmy, porównuje wprowadzanie się w inne stany emocjonalne czy też stanu świadomości, jako zrobienie „krótkiego spięcia w mózgu”. Zastanówmy się zatem jak racjonalnie wyjaśnić zjawisko widzenia opisanej i zdefiniowanej już aury, zaglądając do procesów umysłowych i szukając tego spięcia, które to można wywołać, lub też może być czymś zupełnie naturalnym…Jakie jest racjonalne źródło i wytłumaczenie tego, że mózg pracuje w taki sposób, że widzi aury? Odpowiedź jest prosta – za naturalnym stanem widzeniem aury stoi zjawisko nazwane synestezją, zaś jeśli chodzi o sztuczne wprowadzanie się w stany halucynacyjne i medytacje, zajmiemy się tym przy interpretowaniu zjawiska kundalini, i choć w zasadzie słowo „sztucznie” najbardziej pasuje do owego kontekstu, to w jednak nie jest do końca właściwe, gdyż nie ma nic sztucznego w tym, że zmuszamy mózg do pewnego „sposobu” myślenia, co również nawiązuje do synestezji. Gdybyśmy żyli kilka wieków temu, określilibyśmy taką przypadłość jako diabelskie praktyki czy czarnoksięstwo, a posiadacza owych „zdolności”, który nie pasuje do z góry określonego i zdefiniowanego sztywno świata, spalilibyśmy na stosie, jednakże wraz z upływem czasu i rozwojem nauki pojawia się szansa na zrozumienie… Coraz częściej mówi się o synestezji – przypadłości, na którą zdaniem naukowców „zapadają” w większości kobiety i osoby obdarzone kreatywnym myśleniem. Najbardziej znani synestetycy to kompozytorzy, malarze, pisarze i artyści, u 14Artykuł: autor nieznany, Czym jest aura, [w:] http://spojrzenie.com.pl/ezoteryka/aura/326- czym-jest-aura 22
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O Istocie Magii
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: