Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00063 006493 13236425 na godz. na dobę w sumie
O Wandzie, córce Kraka - ebook/pdf
O Wandzie, córce Kraka - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Armoryka Język publikacji: polski
ISBN: 9788380641419 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> historia, militaria, wojskowość
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Legendarna królowa Polski Wanda objęła władzę po śmierci ojca Kraka i wygnaniu jego syna bratobójcy. Mimo nadzwyczajnej urody nigdy nie wyszła za mąż, samotnie sprawując władzę. W najstarszym zapisie legendy – kronice Mistrza Wincentego – opowieść układa się wokół czterech sytuacji: Po bezpotomnej śmierci obu braci, piękna Wanda obejmuje tron. Władca germański słysząc, że Polską rządzi kobieta, napada na kraj. Wojska nieprzyjaciela zobaczywszy urodziwą, Wandę uchylają się od walki. Wódz ich przebija się mieczem, a na swoich żołnierzy rzuca klątwę, by zawsze pozostawali pod rządami kobiet. Publikacja Artura Lisa „O Wandzie, córce Kraka” stanowi szeroką analizę historiograficzną legendy od średniowiecznych kronik do literatury współczesnej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

A r t u r  L i s A r t u r  L i s O WANDZIE, O WANDZIE, CÓRCE KRAKA CÓRCE KRAKA Armoryka Artur Lis O WANDZIE, CÓRCE KRAKA Artur Lis O WANDZIE, CÓRCE KRAKA Armoryka Sandomierz 2016 Seria: BIBLIOTEKA TRADYCJI SŁOWIAŃSKIEJ Nr 36 Redaktor serii: Andrzej Sarwa Projekt okładki: Juliusz Susak Na okładce: Portret Wandy według Miechowity (1521), licencja public domain, źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Chronica_Polonorum_Vanda.jpg Recenzenci: prof. dr hab. Czesław Deptuła dr hab. Piotr Nowakowski Copyright © 2016 by Artur Lis   Wydawnictwo „Armoryka” Wydawnictwo ARMORYKA ul. Krucza 16 27­600 Sandomierz tel. 15 833 21 41 e­mail: wydawnictwo.armoryka@interia.pl http://www.armoryka.pl/ ISBN 978­83­8064­148­8 Legenda o Wandzie Zagadnienie samotności, która nie jest tylko znakiem naszych czasów, znane jest już z utworów antycznych. Bywa samotnością z wolnego wyboru, na skutek odrzucenia przez otoczenie, rodzi­ nę, przyjaciół, a nawet niezauważalną samotnością w grupie. Le­ gendarna królowa Polski Wanda objęła władzę po śmierci ojca Kraka i wygnaniu jego syna bratobójcy1. Mimo nadzwyczajnej urody nigdy nie wyszła za mąż, samotnie sprawując władzę2. 1  M. Plezia , Wanda, geneza imienia – geneza legendy, „Prace Komisji Filologii Klasycznej PAU”, R. 23, 1995, s. 7­21. Przedruk [w:] tenże, „Scripta minora”. Łacina średniowieczna i Wincenty Kadłubek, Kra­ ków 2001, s. 345–358. 2   Rys omawianej problematyki dostarcza:  Słownik Starożytności Słowiań­ skich. Encyklopedyczny zarys kultury Słowian od czasów najdawniejszych do schyłku wieku XII, t. VI, red. G. Labuda, Z. Stiebera, Wrocław 1977, s. 311. 1. Wanda, legendarna władczyni Pol. Wymienia ją najpierw kronika Wincen­ tego Kadłubka: od jej imienia miała powstać druga nazwa Wisły – Vandalus. Podtrzymuje tę wiadomość Kronika Boguchwała, dodając od siebie, że imię Wanda tłumaczy się na łacinę jako hamus („fluvius Wisła a Wąda regina Wandalus nomen accepit […] Wąda […] quae latine hamus nominatur”). Identyfikację z hamus powtarza glosa marginesowa w jednym z rękopisów Kroniki Mierzwy: Wanda „alias hamus dicta propter eius pulcritudinem”. 5 Przedmiotem mojego artkułu będzie analiza historiografii doty­ czącej losów Wandy3. Mierzwa zresztą inaczej ujmuje stosunek Wandy i Vandalusa: to królowa otrzymała nazwę od rzeki bądź też od protoplasty Lechitów, czyli Polaków – Vandalusa. Ze śr. zapisków i z identyfikacji imienia z łac. humus wynika jasno, że imię wymawiano Wąda (z a nosowym). Pisownia literacka Wanda opiera się na pisowni Kadłubka, u którego on oznaczało zresztą właśnie a no­ sowe. Imię jest tworem sztucznym Kadłubka lub starszego odeń uczonego, bo jak zauważa A. Brückner, „nigdy się żad na Polka­Słowianka podobnie nie nazwała (wędą, wędką piękności późniejsi to tłumaczli)”. Imię zostało spopularyzowane dopiero w XIX w. na tle mody na romantyczne średniowie­ cze. (oprac. Sławomir Urbańczyk). 2. Wanda postać utworzona drogą urobienia nazwy osobowej z rzekomej na­ zwy Wisły – Vandalus (za Izydorem, Etym. IX, 2) i zespolenia z nią antycz­ nych i innych wątków literackich (ludowe mało prawdopodobne). Erudycyj­ ne zrównanie Vandalus – Vandali – Vanda mogło już powstać w krakow­ skim środowisku uczonych połowy XII w.; literacko opracował je mistrz Wincenty (ks. I, rozdz. 7), który może też obmyślił imię Wandy, a nieco uzu­ pełniła go Kronika wielkopolska. Legenda o W. tworzy w kronice Wincente­ go cykl małopolski z epizodami o Kraku (I) i smoku, o Kraku (II) i o W., cór­ ce Kraka (I), pełnej powabu i roztropności. Odparła ona najazd księcia niem. (Lemanorum),  który przebił  się mieczem,  a sama zmarła  wzgardziwszy związkami małżeńskimi. Mierzwa dorobił do tej opowieści protoplastę naro­ du imieniem Vandalus; Kronika wielkopolska dodała, że W. po samobój­ stwie ks. sama rzuciła się do Wisły, która od niej miała przybrać nazwę Van­ dalus. Kopiec (mogila sive tumba, 1222) we wsi Mogiła nie nosił w w. XIII imienia W., nadał mu je najpewniej dopiero Długosz; wnętrze tego kopca zo­ stało zniszczone w czasie I wojny światowej; przypuszcza się jego pochodze­ nie starsze niż z wieków średnich, bądź – jako kopca Krakusa – z w. VI/VII (ob. Wandy Kopiec). (oprac. Aleksander Gieysztor). 6 Kronika polska mistrza Wincentego Kadłubka W najstarszym zapisie legendy – kronice mistrza Wincen­ tego – opowieść układa się wokół czterech sytuacji: 1. Po bezpotomnej śmierci obu braci, piękna Wanda – córka Kraka obejmuje  tron,   a  dzięki  własnemu   urokowi   zjednuje   sobie najzagorzalszych wrogów. 2. Pewien władca (tyrannus) le­ mański (alemański, germański), słysząc, że Polską rządzi ko­ bieta,   chce   wykorzystać   to   osłabienie   i   napada   na   kraj. 3. Wojska niemieckie zobaczywszy Wandę, uchylają się od walki. 4. Wódz ich przebił się mieczem, a na swe wojsko rzu­ cił klątwę, by zawsze pozostawali pod rządami kobiet. Wan­ da zmarła bezpotomnie. Przejdźmy teraz do interesującego nas fragmentu kroniki Kadłubka: „Tak wielka zaś miłość do 3  A.   Lis,  Spory wokół biografii mistrza Wincentego Kadłubka, Lublin 2013; tenże, Sapere aude. Szkice o Kadłubku, Stalowa Wola 2013; tenże, Magnum oppidum Opatów. Szkice historyczne, Stalowa Wola 2013; ten­ że, Legenda o Wandzie w historiografii – spór o interpretacje, [w:] Pra­ wo w Europie średniowiecznej i nowożytnej, t. II, red.  A.   Lis, Lublin 2012, s. 131­154. 7 zmarłego władcy ogarnęła senat, możnych i cały lud, że jedy­ nej jego dzieweczce, której imię było Wanda, powierzyli rzą­ dy po ojcu. Ona tak dalece przewyższała wszystkich zarówno piękną postacią, jak powabem wdzięków, że sądziłbyś, iż na­ tura obdarzając ją, nie hojna, lecz rozrzutna była. Albowiem i najrozważniejsi z roztropnych zdumiewali się nad jej rada­ mi, i najokrutniejsi spośród wrogów łagodnieli na jej widok. Stąd, gdy pewien tyran lemański srożył się w zamiarze znisz­ czenia tego ludu, usiłując zagarnąć tron niby wolny, uległ ra­ czej jakiemuś [jej] niesłychanemu urokowi niż przemocy orę­ ża. Skoro tylko bowiem wojsko jego ujrzało naprzeciw królo­ wę, nagle rażone zostało jakby jakimś promieniem słońca: wszyscy jakoby na jakiś rozkaz bóstwa wyzbywszy się wro­ gich uczuć, odstąpili od walki; twierdzą, że uchylają się od świętokradztwa, nie od walki; nie boją się [mówili] człowie­ ka,   lecz   czczą   w   człowieku   nadludzki   majestat.   Król   ich, tknięty udręką miłości czy oburzenia, czy obojgiem, rzecze: Wanda morzu, Wanda ziemi, obłokom niech Wanda rozkazu­ je, bogom nieśmiertelnym za swoich niech da się w ofierze, a ja za was, o moi dostojnicy, uroczystą bogom podziemnym składam ofiarę, abyście tak wy, jak i wasi następcy w nie­ przerwanym trwaniu starzeli  się pod niewieścimi  rządami! Rzekł i na miecz dobyty rzuciwszy się, ducha wyzionął, Ży­ cie zaś gniewne między cienie uchodzi ze skargą.  Od niej, mówią, pochodzić ma nazwa rzeki Wandal, ponieważ ona stanowiła środek jej królestwa; stąd wszyscy, którzy podlega­ 8 li   jej   władzy,   nazwani   zostali   Wandalami.   Ponieważ   nie chciała nikogo poślubić, a nawet dziewictwo wyżej stawiała od małżeństwa, bez następcy zeszła ze świata. I jeszcze długo po niej chwiało się państwo bez króla”4. 4   Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika Polska,  wyd.  B.   Kürbis, Wrocław 2008, s. 16­18. 9 Kronika Czechów Kosmasa Rozbiór mitu Kadłubkowego implikuje potrzebę studium porównawczego, które by rzuciło wiązkę światła na splot po­ ruszonych spraw. Warto mianowicie porównać postać Wandy z czeską Luboszą w kronice Kosmasa5. Ów kanonik praski zaczął pisać swe dzieło po roku 1110 i kontynuował je aż do śmierci w 1225 roku6. Zgodzić się wypada ze zdaniem Brygi­ dy Kürbis, która stwierdziła, iż „trudno łączyć polską Wandę z   postaciami   kobiecymi   podania   czeskiego   zanotowanego przez Kosmasa, chociaż Jan Długosz zrobił z niej siostrę Li­ buszy”7. Nie będziemy w tym miejscu zajmować się mitem dynastycznym Przemyślidów w kronice Kosmasa, wyczerpu­ 5  Cosmae Pragensis Chronica Boemorum, ed. B.  Bretholz, [w:] Mon­ umenta Germaniae Historica.  Scriptores rerum Germanicarum, nova series, t. II, Berlin 1923. 6  M.   Wojciechowska , Kosmas, [w:] Słownik Starożytności Słowiań­ skich, t. II, Wrocław 1964, s. 483­485; J.   Dąbrowski, Dawne dziejo­ pisarstwo polskie (do roku 1480), Wrocław 1964, s. 113­115. 7   B.   Kürbis, Wstęp,  [w:]  Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika Polska, wyd. B. Kürbis, Wrocław 2008, s. LXXXVIII­LXXXIX. 10 jąco zajął się tą kwestią Czesław Deptuła w swojej rozprawie pt. „Galla  Anonima  mit  genezy  Polski8”.  Pozwólmy  sobie jednak na szczególnie interesujący nas fragment czeskiej kro­ niki: „Trzecia, najmłodsza wiekiem, lecz roztropnością naj­ starsza, nazywała się Lubosza; ona również zbudowała gród, wówczas najpotężniejszy, koło lasu, który ciągnie się ku wsi Zbečno i od swego imienia nazwała Luboszyn. Była zupełnie wyjątkową kobieta między kobietami, przezorna W radzie, obrotna w mowie, czysta ciałem, prawych obyczajów, niko­ mu nieustępująca w wydawaniu wyroków na sądach ludo­ wych,   dla   wszystkich   miła,   lecz   więcej   miłowania   godna, ozdoba i chwała płci niewieściej, rozstrzygająca przewidują­ co sprawy należące do mężczyzn. Ale ponieważ nikt nie jest ze wszech stron szczęśliwy, taka i tak wielkiej sławy kobieta – och, sroga właściwości ludzka! – była wróżką. A ponieważ przepowiedziała ludowi liczne i prawdziwe przyszłe zdarze­ nia, cały ów lud po śmierci jej ojca zszedłszy się na wspólną naradę, ustanowił ją swoim sędzią”9. „Kronika polska” mistrza Wincentego  była wykorzysty­ wana jako źródło informacji przy tworzeniu kolejnych opra­ cowań o treści historycznej jak dzieła związanego z Krako­ wem franciszkanina – „Kroniki Dzierzwy” oraz spisanej naj­ 8  Cz. Deptuła, Galla Anonima mit genezy Polski. Studium z historiozo­ fii i hermeneutyki symboli dziejopisarstwa średniowiecznego, wyd. II, Lublin 2000, s. 173­208. 9  Kosmasa Kronika Czechów, przetłumaczyła, wstęp i komentarze opra­ cowała M. Wojciechowska , Warszawa 1968, s. 91. 11 pewniej w środowisku cystersów śląskich „Kroniki polsko­ śląskiej”10. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj dysertacja Jacka   Banaszkiewicza   zatytułowana   „Kronika   Dzierzwy XIV­wieczne kompendium historii ojczystej”11. Badacz ten uważa, że autor kroniki zmienił „nieczytelny dla odbiorcy” przekaz Kadłubka w „nowy utwór historiograficzny wolny już od zauważonych niedociągnięć swojego pierwowzoru”. W efekcie ostała się tylko część, stanowiąca około 1/3 wersji mistrza Wincentego12. „Kronika Dzierzwy” ukończona zosta­ ła zapewne pomiędzy rokiem 1306 a 1320. Dla naszych do­ ciekań istotny jest fakt, że jej autor wskazał, iż Wanda pocho­ dzi od mitycznego przodka Wandalusa13. Tak też podał kolej­ ny kompilator, anonimowy śląski dziejopis, być może cysters 10 W.   Mrozowicz, Z problematyki recepcji kroniki Wincentego w śre­ dniowiecznym   dziejopisarstwie   polskim   (ze   szczególnym   uwzględnie­ niem śląskiej „Kroniki polskiej”), [w:]  Onus Athlanteum. Studia nad Kroniką biskupa Wincentego, pod red.  Andrzeja   Dąbrówki   i   Wi­ tolda   Wojtowicza , Wydawnictwo Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2009, s. 326­336. [Studia Staropolskie Series Nova, t. XXV (LXXXI)]. 11  Wrocław 1979, ss. 188.  12  Tamże, rozdział I: „Kronika Dzierzwy” a dzieło mistrza Wincentego: Wyciąg i technika kompilacji, s. 10­31. 13 Dzierzwa pisze, że Polacy pochodzą z rodu Jafeta, z niego wywodzi się Javan, z niego Filir, itd., aż do Alana, który pierwszy wkroczył do Euro­ py; z niego począł się Negno z niego z kolei jako „pierworodny Wan­ dal, od którego pochodzą Wandalici, którzy teraz nazywani są Polaka­ mi”. Zob.  Kronika Mierzwy, wyd.  A.   Bielowski, [w:]  Monumenta Poloniae Historica, t. II, Lwów 1872, s. 163­190 [o Wandzie: s. 169­ 171]. 12 lubiąski,   który   w   latach   osiemdziesiątych   XIII   w.   spisał „Kronikę polską14” (dawniej nazywaną też „Kroniką polsko­ śląską15”).  14  Chronicon polono­silesiacum, wyd. W. Arndt, [w:] Monumenta Ger­ maniae Historica. Scriptores, Bd. 19, Hannoverae 1866, s. 553­570; Kronika polsko­śląska (Kronika polska), wyd.  L.   Ćwikliński, [w:] Monumenta Poloniae Historica, t. III, Lwów 1878, s. 578­656. „Tantus vero amor universos circa mortuum principem devinxerat, ut unicam eius filiam, virgunculam, patris imperio subrogarent, que Vanda dicebatur, a qua fluvius regni centro preterfluens Vandalus dictus, qui nunc Wizla vocatur, et populus Vandali nuncupantur, quo discisso pars eius Huni dicti sunt, quorum rex fuit primus Atyla, rex Wandalorum, quibus multe inmixte fuerunt gentes, tam ritu quam lingua [diverse]. De hac Wanda multa fabulos dicuntur, que, quia omnium sprevit connubia, sine prolis successione decessit, diuque post eam claudicavit Wandali­ cum imperium” [tamże, s. 609]; Por.  Kronika książąt polskich, wyd. Z.   Węclewski, [w:]  Monumenta  Poloniae Historica, t. III,  Lwów 1878, s. 428­578 [o Wandzie: s. 431]. Zob.  J.   Dąbrowski,  Dawne dziejopisarstwo polskie (do roku 1480), Wrocław 1964, s. 119­123. 15  Podstawowa literatura na temat „Kroniki polskiej” („Kroniki polsko­ śląskiej”):  W.   Mrozowicz , Śląska „Kronika polska”. Wstęp do stu­ dium źródłoznawczego (cz. 1), [w:] Studia z historii średniowiecza. red. M.   Goliński,   „Acta   Universitatis   Wratislaviensis.   Historia” 163(2003), s. 106­107;  R.   Heck,  „Chronica principium Poloniae” a „Chronica Polonorum”, „Sobótka” 31 (1976), s. 185­196; Z.  Wiel­ gosz, „Kronika polska” – metoda prezentacji dziejów, [w:] Dawna hi­ storiografia   śląska.   Materiały   sesji   naukowej   odbytej   w   Brzegu w dniach 26­27 listopada 1977 r., Opole 1980, s. 44­60; tenże, „Kroni­ ka   polska”   w   twórczości   dziejopisarskiej   klasztoru   lubiąskiego, [w:] Scriptura custos memoriae. Prace historyczne, red. D.   Zydorek, 13 Kronika wielkopolska Kolejni ekscerptorzy i kontynuatorzy ożywiali treści win­ centyńskie   w   dalszych   opracowaniach   jak,   chociażby w   „Kronice   wielkopolskiej”.   Badacze   datujący   powstanie „Kroniki wielkopolskiej” wysuwali hipotezę, iż była ona dru­ gim wybitnym dziełem Janka z Czarnkowa. Przez długi czas dominował  w literaturze  pogląd Brygidy  Kürbis, iż  dzieło w zasadniczym swym trzonie powstało już w końcu XIII w., skończone za rządów Przemyśla II (1295­1296), a jej auto­ rem miał być kanonik poznański Godzisław Baszko16.  [Publikacje Instytutu Historii UAM nr 44], Poznań 2001, s. 231­252; E. Skibiński, Początki Polski w „Kronice polskiej” i w kronice Dzierz­ wy, [w:] Cognitioni gestorum. Studia z dziejów średniowiecza dedyko­ wane   Profesorowi   Jerzemu   Strzelczykowi,   red.  D.   M.   Sikorski, A. M. Wyrwa , Poznań­Warszawa 2006, s. 196.  16  Zob. B. Kürbis, Studia nad Kroniką Wielkopolską, Poznań 1952, taż, Dziejopisarstwo   wielkopolskie   XIII   i   XIV   wieku,   Warszawa   1959; J. Bieniak, Fragment 1333­1341 w twórczości dziejopisarskiej Janka z Czarnkowa. Część 1,  „Zapiski Historyczne” 48(1983), z. 4, s. 5­29; tenże, Część 2, „Zapiski Historyczne” 49(1984), z. 1, s. 5­30; M. Der­ wich, Janko z Czarnkowa a Kronika Wielkopolska, „Acta Universitatis 14 W omawianym dziele historycznym pojawia się istotnie zmieniona struktura narracji w stosunku do Kadłubkowego pierwowzoru. „Kronika wielkopolska” organizuje ją następu­ jąco:   1.   Autor   wywiódł   imię   Wandy   od   polskiego   słowa „węda” (wędka). 2. Wieś o niesłychanej piękności królowej Wandy dociera do pewnego księcia Lemańskiego. 3. Usiłuje on   na   próżno   zdobyć   Wandę   prośbami   i   pieniędzmi. 4. W drugiej próbie decyduje się siłą zdobyć rękę opierającej się królowej. 5. Po bezkrwawym zwycięstwie nad najeźdźcą Wanda oddaje się w ofierze bogom, skacząc w nurt Wisły i ginie.  W literaturze podkreślono, że oryginalny w tejże kronice szczegół o śmierci Wandy w nurtach Wisły jest logicznym wypełnieniem luki myślowej w relacji mistrza Wincentego, który niejasno łączył z rzeką zarówno imię Wandy, jak i ludu Wandalów17. Oddajmy głos autorowi kroniki: „Otóż podają, że ów [Krak – A.L] miał dwóch synów i jedną córkę; jeden z nich, Krak zwany Młodszym, podstępnie i potajemnie zabił starszego brata, by wstąpić na tron po ojcu, a sam umarł bez­ potomnie, tak iż została jedynie siostra imieniem Wanda, co Wratislaviensis, Historia” 50, Wrocław  1985, s. 127­162;  H.   Łow­ miański, Kiedy powstała Kronika Wielkopolska, „Przegląd Historycz­ ny” 51(1960), z. 2, s. 398­410; E. Skibiński, Między intencją tekstu a pragmatyką. Kronika wielkopolska, „Acta Universitatis Wratislaviensis, Historia” CLXXI, Wrocław 2005, s. 505­511. 17   Kronika Wielkopolska, wyd.  B.   Kürbis, [w:]  Monumenta Poloniae Historica, seria nova, t. VIII, Warszawa 1970, s. 136 przypis 57. 15 po łacinie znaczy  hamus, czyli węda. Piszą bowiem, że tak była piękna i miłego wejrzenia, iż uroczym swym wyglądem wszystkich  patrzących na nią pociągała do miłowania; stąd zaczęto nazywać ją wąda, to jest węda. Ona bardzo roztrop­ nie gardząc małżeństwem, nader korzystnie rządziła króle­ stwem   polskim   zgodnie   z  życzeniami  narodu.   Aż   doszła wieść o jej urodzie do pewnego króla Alemanów. A gdy ani podarkami, ani prośbami nie mógł skłonić jej do małżeństwa z sobą, pragnąc i spodziewając się nagiąć ją do swoich ży­ czeń   pogróżkami   nieprzyjacielskimi   i   obelgami   miotanymi przez wojska, zgromadził niezmierne wojska i zbliżając się do ziem Lechitów, usiłował wrogo je  najechać. Naprzeciw jego potęgi szła ze swymi Wanda, wspomniana królowa Le­ chitów, i wcale się nie lękała. Wspomniany zaś król widząc, że przybyła ze swoimi odważnymi zastępami, do głębi poru­ szony, nie wiadomo, miłością czy oburzeniem, rzekł: Wanda niech rozkazuje morzu, Wanda ziemi, Wanda powietrzu, i za swoich bogom nieśmiertelnym niech składa ofiary! a ja za was wszystkich, dostojnicy, zmarłym klnę się uroczyście, aby tak wasze, jak i waszych następców potomstwo starzało się pod niewieścimi rządami. I wkrótce mieczem się przebiwszy, życie zakończył. Wanda zaś otrzymawszy od Alemanów po­ rękę wierności i hołd, wróciła do swego państwa i ofiarowu­ jąc siebie bogom za tak wielką chwałę i pomyślne wyniki do­ browolnie skoczyła do Wisły; zstępując w progi umarłych, spłaciła dług ludzkiej natury. Stąd rzeka Wisła od królowej 16 Wandy otrzymała nazwę Wandal. Od tego Polacy i inne ludy słowiańskie graniczące z ich państwami zostali nazwani [już] nie Lechitami, lecz Wandalitami”18. Należy dalej podnieść, że w XV wieku kronika Kadłubka przeżyła renesans zainteresowania, a walnie przyczynił się do tego Jan z Dąbrówki, wychowanek i profesor uniwersytetu krakowskiego   (zmarł   w   1472   roku),   autor   komentarza   do dzieła Wincentego. Okres powstania nowych kopii „Kroniki” w XV w. zbiega  się z datą ukończenia (1436) przez Jana z Dąbrówki komentarza  do niej. Tak przygotowane dzieło mistrza   Wincentego   Dąbrówka   obrał   za   przedmiot   swoich wykładów w katedrze retoryki Uniwersytetu Krakowskiego19. Dla naszych rozważań ważne jest, że Dąbrówka dokonał re­ cepcji legendy o Wandzie za „Kroniką wielkopolską”20. Konkludując, idąc za Wojciechem Mrozowiczem, możemy stwierdzić, że zaproponowana przez mistrza Wincentego wi­ 18   Kronika Wielkopolska, tłum.  K.   Abgarowicz, wstęp i komentarze B.   Kürbis, Warszawa 1965, s. 56­57;  Kronika Wielkopolska, wyd. B.   Kürbis, [w:]  Monumenta Poloniae Historica, seria nova, t. VIII, Warszawa 1970, s. 8­9. 19  M.   Zwiercan , Komentarz Jana z Dąbrówki do Kroniki mistrza Win­ centego zwanego Kadłubkiem, Wrocław 1969 (Monografie z dziejów nauki i techniki, t. 57); tenże, Komentarze i przeróbki Kroniki mistrza Wincentego, „Studia Źródłoznawcze” 20(1976), s. 106­114. 20  Jan   z   Dąbrówki, Komentarz do Kroniki Polskiej Mistrza Wincente­ go   zwanego   Kadłubkiem,   wydał,   wstępem   i   przypisami   opatrzył M.   Zwiercan , przy współpracy  A.   Z.   Kozłowskiej   i   M.   Rze ­ pieli, [w:]  Monumenta Poloniae Historica, nova series, t. XIV, Kra­ ków 2008, s. 31­32. 17 zja najwcześniejszej przeszłości Polski, wywierała olbrzymi wpływ na sposób widzenia i przedstawiania polskiej historii przez   całe   późniejsze   średniowiecze,   osiągając   u   schyłku epoki status podręcznika uniwersyteckiego21. 21  W.   Mrozowicz, Z problematyki recepcji kroniki Wincentego, s. 326 i nn. 18 Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jan Długosz herbu Wieniawa (1415­1480) kanonik, histo­ ryk, hagiograf to jedna z najwybitniejszych postaci w histo­ riografii polskiej22. „Roczniki, czyli kroniki sławnego Króle­ stwa Polskiego” rozpoczął opracowywać w 1455 roku. W 12 księgach opisał, w oparciu o bogaty zasób źródeł, dzieje Pol­ ski od jej zarania do 1480 roku. Dla naszych badań istotnym faktem   jest,   iż   w   księdze   pierwszej   przyjął   on   podanie o Wandzie w wersji, jaką nadano mu w „Kronice wielkopol­ 22 Długosz (Dlugossius, Longinus) Jan, [w:] Staropolskie piśmiennictwo hagiograficzne, t. I:  Słownik  hagiografów  polskich, oprac.  A.   Wit­ kowska, J. Nastalska , Lublin 2007, s. 58­61. Szersza literatura: M. Bobrzyński,   S.   Smolka,  Jan Długosz, Kraków 1893;  S.   Kuraś, Regestrum Ecclesiae Cracoviensis. Studia nad powstaniem tzw. „Liber beneficiorum” Jana Długosza, Warszawa 1966; M. Koczerska , Men­ talność Jana Długosza w świetle jego twórczości, „Studia Źródłoznaw­ cze” 15(1971), s. 109­140; J.   Mrukówna, Jan Długosz. Życie i twór­ czość, Kraków 1972; U.  Borkowska, Treści ideowe w dziełach Jana Długosza, Lublin 1983. 19 skiej”. Jan Długosz rozbudował i wzbogacił warstwę dziania się akcji, jednak wiernie zachował nadany tam opowiadaniu nowy   szkielet   dramatycznego   rozwoju   fabuły.   W   punkcie wyjścia jest również: 1. Piękna Wanda i starający się o nią Rudiger (Długosz jako pierwszy podał imię władcy zabiega­ jącego o rękę Wandy). 2. Rudiger wysyła do polskiej królo­ wej posłów z oświadczynami, których odrzucenie grozi woj­ ną. 3. Nie przestraszywszy tym wybranki, najeżdża Polskę, lecz przed starciem raz jeszcze próbuje zmienić obietnicami decyzję Wandy. 4. Wojska owe tyrana lemańskiego, zoba­ czywszy Wandę, odmawiają walki. 5. Ich dowódca składa devotio i odbiera sobie życie. 6. Wanda za zwycięstwo składa z siebie ofiarę bogom – rzuca się do Wisły z mostu, jej ciało wyłowiono o milę w dół rzeki od Krakowa i tam pochowano nad rzeką Dłubnią, a nad grobem usypano kopiec (od tego kopca pobliska miejscowość nazwano Mogiłą). Poniżej cytu­ ję   obszerny   fragment   z   „Roczników”   Długosza   dotyczący królowej  Wandy:  „Obaj   synowie   Kraka   umarli  bezdzietni. Ster rządów w Polsce objęła za zgodą wszystkich Polaków jedyna córka Kraka, którą nazywano Wanda, co znaczy po ła­ cinie wędka. Tak bowiem wielkie przywiązanie tkwiło u Po­ laków do Kraka, tak żywa była pamięć jego prawości i dziel­ ności w obronie i rozszerzeniu granic. Niemało przyczyniła się do tego wielka jej piękność i szczególny wdzięk postaci, tak że samym wyglądem zwracała uwagę wszystkich spoglą­ dających  i jednała  sobie serca, tak szczodrze  obdarzyła ją 20 sama natura. Stąd i dla piękności otrzymała imię swe, gdyż szczególnym wdziękiem postaci jakby wędką zwracała ku so­ bie   podziw   i   miłość   wszystkich,   urokiem   oblicza,   miłym spojrzeniem, układnością słów i całą swą pięknością słodko przemawiała do słuchaczy. Wszyscy też panowie polscy mie­ li niewątpliwą nadzieję, że po rękę Wandy, która dotąd od­ rzucała wszystkie związki, sięgnie jakiś książę, odznaczający się roztropnością i bogactwem, który by przysporzył Polsce nowych sąsiednich krain, a mogło się wydawać, że teraz licz­ niejsi niż dawniej zechcą pozyskać jej rękę znęceni jej pięk­ nością i rozległością jej państwa. Lecz ona, o duszy wzniosłej i pięknej, gdy osiągnęła ojcowskie królestwo, wszystkim pro­ szącym ją o rękę odmawiała małżeństwa i rządziła tak roz­ sądnie, tak roztropnie i sprawiedliwie wszystkimi częściami swej Rzeczypospolitej, że wszystkich wprawiała w zdumie­ nie jej umiejętność i pilność i mówiono powszechnie, że iście męski duch mieszka w tej kobiecie, gdy najmądrzejsi i najpo­ ważniejsi mężowie postanowienia jej wynosili wielkimi po­ chwałami, a nawet najbardziej wrogo nastawieni ulegali w jej obecności jej urokowi. I tak, gdy pod rządami Wandy Rzecz­ pospolita kwitła, ówczesny książę niemiecki Rytygier sławny rodem   i   potęgą,   sąsiad   Królestwa   Polskiego,   gdy   usłyszał o przymiotach dziewicy Wandy, którą opiewano w wielu kra­ jach, mając nadzieję tak jej piękność, jak i Królestwo Polskie posiąść, wysłał posłów z prośbą o rękę Wandy pod groźbą wojny.   Lecz   Wanda,   która   całe   życie   ślubowała   spędzić 21 w czystości, niczyimi prośbami ni poselstwami nie dała się pozyskać i z niczym oddaliła posłów. Książę niemiecki Ryty­ gier widząc, że nie może jej skłonić ani prośbami, ani podar­ kami do małżeńskich związków, w poczuciu wzgardy i od­ mowy zebrał ogromne wojsko i wkroczył do Polski, chcąc wywalczyć orężem to, czego nie mógł uzyskać prośbą. Nie zatrwożyła się jednak królowa Polski, Wanda, chrzęstu oręża, lecz szybko rozkazała zgromadzić się wojskom polskim, sta­ nęła przeciwko Niemcom. Wydając pole do bitwy. Zachwiało się nieco męstwo Rytygiera i pragnął powtórnie użyć wpierw próśb niż oręża. Wysłał zatem kilku ze starszyzny swej do dziewicy Wandy, która czekała w gotowości do boju – prosi o jej rękę, wylicza swe bogactwa, ukazuje potęgę, dorzuca groźby, nie tracąc otuchy, że potrafi jakoś pozyskać serce ko­ biety prośbami lub też złamać groźbą. Przyszliśmy – mówią – do ciebie. Królowo Wando, jako posłowie w imieniu nasze­ go księcia Rytygiera i prosimy cię O zgodę na małżeństwo z nim, będziesz miała męża młodego, słynnego i potężnego. Który złoży ci najwspanialsze upominki, jeśli nie odmówisz mu ręki, a w przeciwnym razie skłoni cię do tego orężem. Ona zaś, zaiste kobieta serca stałego i mężnego, tak odpowie­ działa  posłom: Czyż do tego stopnia wydaję  się waszemu księciu kobietą niską i niegodną małżeństwa, że śmie żądać, abym królestwa mego sławą potęgą wzgardziła i zapomniała o krzywdach, które królestwu memu wyrządził i teraz czyni, najeżdżając je, a zechciała poddać się jemu wraz z mym kró­ 22 lestwem i ubliżyła jego godności? Odpowiedzcie waszemu księciu, że nienawistne jest mi jego i jakiekolwiek inne mał­ żeństwo i że bardziej mi przystoi zwać się panią niż małżon­ ką panującego. Wojnę mi wypowiedział, niechże wojnę gotu­ je, lecz jakże to sromotne dla księcia i męża porzuciwszy Marsa i Wenerę wchodzić w układy i poniechawszy oręża rozprawiać o małżeństwie.  Gdy dała taką odpowiedź, rozkazała trąbić do boju i woj­ skom swoim stawać w szyku, by zwycięskim orężem upoko­ rzyć wrogie i dumne poselstwo. Skoro jednak co znaczniejsi rycerze   niemieccy   uważnie   się   przyjrzeli   obliczu   królowej polskiej Wandy, chcąc się przekonać czy zgodne są z prawdą pogłoski o jej szczególnej piękności, nagle serca wszystkich, tak tych, którzy ją widzieli, jak wszystkich innych, którzy od opowiadających tylko słyszeli o niej, zmiękły i jakby roztopi­ ły się, po czym jednomyślnie i głośno oświadczyli się prze­ ciwko dalszemu prowadzeniu zaczętej w sprawie niesłusznej wojny z siłami przeważającymi, a przywiodła ich do tego nie bojaźń przed bitwą, lecz przed niegodziwością i że nie chcą dla sprawy złej i nieprawej narażać się na oczywiste niebez­ pieczeństwa. Opuścili pole walki i do obozu wrócili i ani na­ pominaniem, ani namową nie dali się skłonić do podjęcia po­ rzuconego oręża. Przeto książę niemiecki Rytygier w wiel­ kim wzburzeniu umysłu i zwątpieniu, gdy wypadki pokrzy­ żowały jego nadzieje i plany, nie chcąc wracać z niesławą do domu i także, by nie wystawiać się na szyderstwo sąsiadów, 23 którzy mu zarzucali, że samym wejrzeniem niewiasty uległ pokonany, postanowił raczej pozbawić się życia, a zgroma­ dziwszy rycerzy, rzekł: Ponieważ zdradziliście mnie, stało się to dla mnie gorsze niż śmierć i ja, który wojnę podjąłem, je­ stem zwyciężony bez walki. Wanda bowiem, która rozkazuje morzu,   powietrzu   i   ziemi,   z   woli   bogów   nieśmiertelnych uczyniła was lękliwymi, niezdolnymi do walki, a nawet serca wasze oczarował blask jej wejrzenia i obrócił na wieczną wa­ szą i moją hańbę. Ja jednak, o dostojnicy i towarzysze moi, poświęcam siebie na ofiarę bogom podziemnym, ale z prośbą do bogów, do których idę i których opuszczam, ślę zarazem to przekleństwo, aby potomstwo wasze, jak i waszych synów i wnuków, za zbrodnię przeciwko mnie popełnioną gnuśniało pod   rządami   niewieścimi.   [Gdy   to   wyrzekł]   pozbawił   się Żyda, rzucając się na miecz, którego ostrze zwrócił ku sobie, Wanda zaś zawarła przymierze z panami niemieckimi i nie­ tknięte wojsko z tryumfem i dumą odprowadziła do Krako­ wa, ujdzie po osobowym zakończeniu tak groźnej wojny do­ browolną śmiercią jednego, przyjmowano ją z wielkim sza­ cunkiem i uroczyście. Za tak wielkie  i znakomite  zwycię­ stwo, za pomyślność, którą przepełnione było jej całe życie więcej niż innych śmiertelnych, wpierw rozkazała przez dni trzydzieści odprawiać modły do bóstw we wszystkich świąty­ niach za pomyślne zakończenie wojny, a gdy je zakończono, siebie samą postanowiła ofiarować bogom, ulegając błędowi swej epoki, ponieważ  wówczas sądzono, że czyn taki jest 24 Spis treści Legenda o Wandzie       5 Kronika polska mistrza Wincentego Kadłubka       7 Kronika Czechów Kosmasa       10 Kronika wielkopolska       14 Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego       19 Nowożytna historiografia o Wandzie       28 Bibliografia        49 60
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O Wandzie, córce Kraka
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: