Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00261 005115 13082612 na godz. na dobę w sumie
O jedenastej-powiada autor-sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka - ebook/pdf
O jedenastej-powiada autor-sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 346
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-242-1580-5 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Polityka zagraniczna jest wielką szachownicą, na której zamiast figur z kości słoniowej stoją w polach żywe narody. (…) Naród może być tak przez swego ministra pchnięty, że śmierć i pożar przebiegną nad jego miastami i wsią, że niewola na długo stanie się jego udziałem. Na szachownicy polityki zagranicznej gra się bogactwem i nędzą, życiem i śmiercią milionów ludzi. Biada narodom, które się oddają w niezręczne lub nieumiejętne ręce. Stanisław Cat-Mackiewicz

Spory wokół tamtych polskich decyzji mogą być dobrą szkołą politycznego myślenia zarówno o podstawowych elementach polskiej racji stanu, jak też o sensie uwzględniania w politycznym myśleniu imponderabiliów czy choćby tylko o sztuce poprawnego kalkulowania. Tym większego znaczenia nabiera możliwość zapoznania się z praktycznie współczesnemu czytelnikowi nieznanym tekstem, jakim jest O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona.
prof. Stanisław Żerko

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Kropki nad i Dziś i jutro Stanisław CAT-MACKIEWICZ universitas Polityka jednak jest dziedziną, w której kierunek drogi jest rzeczą najważniejszą; ważniejsze jest zawsze w polityce to, „gdzie idziemy”, niż to, „gdzie się w danej chwili znajdujemy”. Polityka zagraniczna jest wielką szachownicą, na której za- miast figur z kości słoniowej stoją w polach żywe narody. (… ) Naród może być tak przez swego ministra pchnięty, że śmierć i pożar przebiegną nad jego miastami i wsią, że nie- wola na długo stanie się jego udziałem. Na szachownicy polityki zagranicznej gra się bogactwem i nędzą, życiem i śmiercią milionów ludzi. Biada narodom, które się oddają w niezręczne lub nieumiejętne ręce. Stanisław Cat-Mackiewicz Spory wokół tamtych polskich decyzji mogą być dobrą szkołą politycznego myślenia zarówno o podstawowych elementach polskiej racji stanu, jak też o sensie uwzglę- dniania w politycznym myśleniu imponderabiliów czy choć- by tylko o sztuce poprawnego kalkulowania. Tym większego znaczenia nabiera możliwość zapoznania się z praktycznie współczesnemu czytelnikowi nieznanym tekstem, jakim jest O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Stanisław Cat-Mackiewicz prof. Stanisław Ż erko ISBN 978-83-242-1711-3 www.universitas.com.pl 9 788324 217113 T A V z ł z 0 0 , 6 3 w ła s i n a t S Z C I W E I K C A M - T A C a k c e B a f e z ó J a k y t i l o P O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka Stanisław CAT-MACKIEWICZ universitas Fot. z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego Stanisław Mackiewicz (1896–1966), publicysta, pisarz, po- lityk, z wykształcenia prawnik. W okresie I wojny światowej członek Zetu i POW, uczestnik wojny polsko-bolsze- wickiej. Redaktor naczelny wileńskiego dziennika „Słowo” (1922–1939), działacz grupy wileńskich konserwatystów, poseł na sejm z ramienia BBWR (1928–1935). Monarchista, piłsudczyk, czołowy zwolennik porozumienia polsko-nie- mieckiego w latach 30. Więziony w Berezie Kartuskiej (1939). Po 17 września 1939 na emigracji. Członek Rady Narodowej na uchodźstwie (1940–1941), przeciwnik polityczny gen. Władysława Sikorskiego, redaktor pisma „Lwów i Wilno” (1946–1950), premier rządu emigracyjnego (1954–1955). Po powrocie do kraju (1956) zajął się przede wszystkim dzia- łalnością pisarską. Był autorem licznych, pełnych oryginalnych sądów i polemicznej werwy publikacji, głównie o tematyce politycznej, historyczno-politycznej i literackiej. Zmarł w War- szawie. Pseudonim „Cat” zaczerpnął z opowiadania Rudyarda Kiplinga o kocie, który chodził własnymi ścieżkami. Polityka Józefa Becka Stanisław CAT-MACKIEWICZ p i s m a w y b r a n e wybór i opracowanie Jan Sadkiewicz Kropki nad i • Dziś i jutro Myśl w obcęgach. Studia nad psychologią społeczeństwa Sowietów Historia Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939 O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka Lata nadziei: 17 września 1939 – 5 lipca 1945 Był bal Europa in flagranti Herezje i prawdy Dom Radziwiłłów Zielone oczy Stanisław August O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka Stanisław CAT-MACKIEWICZ Kraków © Copyright by Aleksandra Niemczyk and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2012 © Copyright for Książka rozczarowań i pasji by Stanisław Żerko and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2012 ISBN 978-83-242-1580-5 Opracowano na podstawie wydania: Stanisław Mackiewicz (Cat), O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka, M.I. Kolin (Publishers) Ltd., London 1942. Wykorzystano rysunki Bronisława Fedyszyna, publikowane w latach 30. w piśmie „Mucha”. W książce zachowano styl Autora, uwspółcześniając jedynie pisownię i ortografię. Podkreślenia w tekście są oryginalne. Wszystkie przypisy pochodzą od redakcji niniejszego wydania. Opracowanie redakcyjne Jan Sadkiewicz Projekt okładki i stron tytułowych Ewa Gray Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego www.universitas.com.pl o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 5 O jedenastej – powiada aktor – sztuka jest skończona Dnia 2 li sto pa da 1932 r. pol skim mi ni strem spraw za gra - nicz nych zo sta je p. Jó zef Beck, do tych cza so wy pod se kre - tarz sta nu w tym re sor cie, z za wo du pod puł kow nik ar ty - le rii. W nie ca łe trzy mie sią ce póź niej, 30 stycz nia 1933 r., Adolf Hi tler zo sta je kanc le rzem, a nie ba wem i dyk ta to - rem Nie miec. Dnia 17 wrze śnia 1939 r. Beck prze kro czył gra ni cę Pol ski, uda jąc się do Ru mu nii na tu łacz kę i emi - gra cję. Jak kru ki le cą ce na po bo jo wi sko, le cia ły za nim zło rze cze nia i prze kleń stwa ro da ków. Czy słusz ne i o ile słusz ne? W Pol sce Beck był naj bar dziej nie po pu lar nym mi - ni strem, mo dlo no się do Bo ga, by Rydz go prze pę dził. Beck był znie na wi dzo ny przez opo zy cję, znie na wi dzo ny przez sfe ry rzą do we, nie lu bi ło go i nie ufa ło mu woj sko. Roz po wszech nia no o nim po kry jo mu oszczer cze ulot - ki, że jest prze ku pio ny przez Niem ców. We Fran cji tak że umia no go cza sa mi na zwać słu gą Nie miec, naj mi tą lub szpie giem. By ło wie lu pu bli cy stów fran cu skich, dla któ - rych Beck był wcie le niem wszel kich prze wrot no ści, i nie 5 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 6 by ło we Fran cji ni ko go, kto by go kie dy kol wiek w ja ki - kol wiek spo sób bro nił. W An glii miał Beck nie co lep szą opi nię i pra sę, ale i tu taj zga dza no się na okre śle nie, że Beck to Me fi sto fe les po li ty ki eu ro pej skiej. Re cep ta po wie ści o Sher loc ku Hol me sie po le ga na sku pie niu na kimś wszel kich moż li wych po szlak do - ko na nia zbrod ni. Po tem do pie ro, na koń cu książ ki oka - zu je się, że po szla ki wy da wa ły się tyl ko tak strasz li we, a w isto cie by ły błęd ne i fał szy we. Za cznij my od ta kich po szlak, któ re wska zu ją, że Beck dzia łał ja ko in stru ment w rę ku Ber li na. 1) Beck w ro ku 1933 od prę ża sto sun ki pol sko -nie miec - kie i Beck 26 stycz nia 1934 r. za wie ra pakt z Hi tle rem o nie sto so wa niu przez lat dzie sięć si ły w sto sun kach pol sko -nie miec kich. 2) Beck la tem 1934 r. nie do pusz cza do za war cia pro - jek to wa ne go przez Bar thou pak tu wschod nie go. 3) Beck ob ni ża au to ry tet Li gi Na ro dów, z któ rą wal czy prze cież tak że Hi tler. Dnia 13 wrze śnia 1934 r. Beck oświad cza, że Pol ska nie bę dzie współ pra co wa ła z Li gą Na ro dów w za kre sie wy ko ny wa nia prze pi sów mniej szo ścio wych. 4) Beck nie jed no krot nie w cza sie swej po li ty ki wy - stępu je prze ciw ko za sa dzie pak tów ogól nych i oświad cza, że jest zwo len ni kiem pak tów tyl ko dwu - stron nych. To sa mo twier dzi i do te go sa me go dą ży Hitler. 5) Beck wy wo łu je je sie nią 1935 r. kon flikt pol sko -cze - ski na trzy la ta przed Su de ta mi, Mo na chium, za bo - rem Pra gi. 6 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 7 6) Beck w spra wie abi syń skiej i Beck w spra wie hisz - pań skiej za cho wu je się tak, jak gdy by był po stro nie państw to tal nych. 7) Beck za po wia da w grud niu 1937 r. nie uchron ność An schlus su, do ko na ne go w mar cu 1938 r., i wy cią ga z nie go po li tycz ne ko rzy ści w for mie ul ti ma tum wy - sto so wa ne go do Li twy. 8) Beck w ro ku 1938 sta ra się, by pań stwa skan dy naw - skie osła bły w swej po li ty ce po pie ra nia Li gi. 9) Beck w mar cu 1939 r. za po wia da nie pod le głość Sło - wa cji i na tych miast uzna je te go pu pi la Nie miec. Sło - wa cja ma przed sta wi cie li dy plo ma tycz nych je dy nie w Niem czech, we Wło szech i w Pol sce. Oto są – jak po wie dzia łem – po szla ki. Do peł no ści ob ra zu do dać trze ba, obok te go wszyst - kie go, że Beck wy ska ki wał cza sa mi z po su nię cia mi dy - plo ma tycz ny mi, któ re w ża den spo sób nie mie ści ły się w okre śle niu: „in stru ment po li ty ki Ber li na”. Ale wte dy pra sa fran cu ska pi sa ła, że Beck to Me fi sto fe les. Książ ka ni niej sza, nie bę dąc obro ną Bec ka, wręcz prze ciw nie, bę dzie ka te go rycz nie po le mi zo wa ła z te zą, że Beck był in stru men tem w rę ku Nie miec. Je den z bo ha te rów po wie ści o sta ro żyt no ści po wia - da o pasz kwi lu, któ ry o nim na pi sa no: „Au tor chy bił. Nie je stem ani tak pła ski, ani tak cno tli wy, za ja kie go mnie przed sta wił”. O Bec ku na le ża ło by po wie dzieć coś od wrot ne go. Mia no wi cie: nie był on ani tak prze bie gły, ani tak zło śli wy, za ja kie go go mia no. Beck nie był Me fi sto fe le sem. 7 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 8 Me fi sto fe les to po tę ga in te li gen cji i mak si mum na - pię cia złej wo li. Bec ko wi nie do pi sy wa ła czę sto wła śnie in te li gen cja, a dziś wie my na pew no, że nie miał on z Hi - tle rem nie tyl ko żad nych taj nych umów czy po ro zu mień, ale na wet kon tak tu. Beck nie miał złej wo li w tej ska li, któ rą mu przy pi sy wa no, a na pew no je go zła wo la nie mia ła ani hi tle row skich wy mia rów, ani hi tle row skie go kie run ku. Bec ko wa zła wo la to ra czej dzie cin ne czy ofi - cer skie fi gle, a nie dzia ła nie zło śli we skie ro wa ne na nie - ko rzyść świa ta. Beck był czło wie kiem o wie le mniej złym, za ja kie - go go mia no, i w ogó le czło wie kiem o wie le mniej szym, za ja kie go go mia no. Pa sjo nu je mnie te mat książ ki ni niej szej. Przy stą pi - my po ko lei do uni ce stwia nia tych po szlak o „in stru men - 8 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 9 cie Ber li na”, któ re po wy żej wy li czy łem, do roz wa la nia le - gend czy an ty le gend Bec ko wych. Bę dzie my się sta rali wy ka zać i udo wad niać, że to wszyst ko by ło zu peł nie ina - czej, wręcz ina czej niż się wy da je. A o Bec ku, nie ste ty, po wie my, że są w dzie jach po sta cie po li tycz ne, jak w ostat nich cza sach Ve ni ze los czy Be neš, Stre se mann czy Li twi now, oraz są tak że ak to rzy, któ rzy gra ją ro le po sta - ci po li tycz nych. Ro la, któ rą grał Beck, by ła ro lą sztucz - ną, po li ty ka je go nie bę dąc wca le ta ką, za ja ką zo sta ła okrzy cza na, nie bę dąc ni gdy po li ty ką dyk to wa ną z Ber - li na, by ła jed na ko woż po li ty ką pro wa dzo ną w świe cie nie rze czy wi stym lecz uro jo nym, po li ty ką bez opar cia na ele men tach re al nych, po li ty ką la wi ro wa nia wśród oko licz no ści uro jo nych i nie re al nych. Cień haj du ka czy - ści cień ka re ty cie niem mio tły. Aż dziw ne, że Beck, uczeń tak ge nial ne go re ali sty po li tycz ne go, ja kim był Pił sud ski, po śmier ci Wiel kie go Mar szał ka grał swo ją ro lę mi ni stra spraw za gra nicz nych, żon glu jąc ele men ta mi niebę dą cy - mi re al ny mi ele men ta mi współ cze sno ści po li tycz - nej. I dla te go – jak kie dyś za cy to wał Bi smarck: „O je de - na stej – po wia da ak tor – sztu ka jest skoń czo na”. o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 10 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 11 Liga Narodów i sojusz polsko-francuski Z „po szlak”, któ re wy mie ni łem w po przed nim roz dzia le, dwie ob cią ża ją nie Bec ka, lecz ko goś in ne go. To Mar sza - łek Pił sud ski zgo dził się w ro ku 1934 na pakt o nie uży - wa niu si ły mię dzy Niem ca mi a Pol ską, to Mar sza łek Piłsud ski w tym że ro ku nie do pu ścił do pak tu wschod - nie go p. Bar thou. Beck był tu taj tyl ko wy ko naw cą. O ile w tym, co póź niej Beck zro bił, bę dę upa try wał wie le błę - dów, to oba te po su nię cia Mar szał ka Pił sud skie go uwa - żam za ar cy słusz ne i bę dę się sta rał to uza sad nić. Trze ba so bie zdać spra wę, że Pił sud ski zgo dził się na od prę że nie sto sun ków pol sko -nie miec kich w la tach 1933–1934 po dwóch wy da rze niach: po swo jej ini cja ty wie wy wo ła nia w mar cu 1933 r. woj ny pre wen cyj nej Eu ro py z Niem ca mi i po pak cie czte rech. Fran cja, Wło chy, An - glia nie chcia ły woj ny z Niem ca mi i z Hi tle rem w mar cu 1933 r., na to miast chcia ły w tym że mar cu 1933 r. za wrzeć z ty miż Niem ca mi i z tym że Hi tle rem pakt czte rech, aby am bi cje je go za spo ko ić pol skim Po mo rzem i Gdań - skiem. By li śmy wte dy przez Eu ro pę wy raź nie opusz cze - 11 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 12 ni; jak Abra ham po świę cił Iza aka Bo gu, tak nas chcia no po świę cić Hi tle ro wi. Aby unik nąć lo su ofia ry, Pił sud ski mu siał ga dać bez po śred nio z Niem ca mi. Nie miał wów - czas ab so lut nie in ne go wyj ścia. Aby dojść do tych wy da rzeń prze ło mo wych, tj. do: 1) pro wo ka cji Pił sud skie go na We ster plat te, 6 mar ca 1933 r., ob li czo nej na wy wo ła nie woj ny pre wen cyj - nej z Hi tle rem, 2) pak tu czte rech, za ini cjo wa ne go w dniu roz mo wy Mus so li nie go z Mac Do nal dem w Rzy mie 18 mar ca 1933 r., 3) od prę że nia pol sko -nie miec kie go, da tu ją ce go się od roz mo wy Hi tle ra z pol skim mi ni strem w Ber li - nie Al fre dem Wy soc kim 2 ma ja 1933 r., aby te wy da rze nia na le ży cie zro zu mieć – trze ba za cząć od Li gi Na ro dów i wza jem ne go sto sun ku Pol ski i Fran - cji na tle Li gi Na ro dów. Ini cja ty wa po ko jo wa Wo odro wa Wil so na, uze - wnętrz nio na w Li dze Na ro dów, by ła o wie le mniej prak - tycz na, niż ini cja ty wa ce sa rza i au to kra ty ro syj skie go Miko ła ja II, któ ra się ujaw ni ła po raz pierw szy na kon fe - ren cji ha skiej w ro ku 1899. Mi ko łaj II chciał tak że wiecz - ne go, ab so lut ne go po ko ju mię dzy na ro da mi, ale dą że nie swo je do po ko ju oparł (względ nie opar li je go do rad cy) na stwo rze niu mię dzy na ro do wej wła dzy są do wej, nie za - leż nej od wpły wów po li ty ki mię dzy na ro do wej. We dług ma rzeń Mi ko ła ja II w Ha dze miał za sia dać try bu nał zło - żo ny z apo li tycz nych praw ni ków, któ rzy by, kie ru jąc się wy łącz nie du chem pra wa i li te rą za war tych trak ta tów mię dzy na ro do wych, są dzi li spo ry mię dzy na ro da mi, 12 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 13 przy zna wa li ra cję te mu al bo tam te mu na ro do wi. Oczy - wi ście, try bu na ło wi ha skie mu bra ko wa ło ra mie nia wy - ko naw cze go, któ re by mo gło je go wy ro ki wpro wa dzać w czyn, ale mi mo to na le ży uznać, że ini cja ty wa Mi ko - łaja II po szła po wła ściw szej dro dze, niż ini cja ty wa Woodro wa Wil so na. Pre zy dent Sta nów Zjed no czo nych swój spo sób za - pew nie nia po ko ju świa ta za czął nie od two rze nia mię - dzy na ro do wej wła dzy są do wej, apo li tycz nej i moż li wie od in te re sów mo carstw od da lo nej i izo lo wa nej, lecz wła - śnie od two rze nia wła dzy po li tycz nej, któ ra by sta no wi - ła wierz cho łek świa ta i w ten spo sób za pew nia ła po kój. W skład in sty tu cji ge new skiej mie li wcho dzić nie apo li - tycz ni praw ni cy, głu si na in te re sy po li tycz ne państw, lecz wła śnie po li tycz ni przed sta wi cie le wszyst kich państw na pra wach rów no rzęd no ści państw ma łych z po tęż ny - mi, z tym jed nak, że wła dza wy ko naw cza ca łej Li gi Na - ro dów mia ła spo czy wać w rę kach państw po tęż nych, i to tych, któ re woj nę wy gra ły. W Zgro ma dze niu Li gi Na ro - dów wszyst kie pań stwa by ły rów ne, lecz Ra da Li gi Naro - dów mia ła się skła dać w rów nej ilo ści z człon ków sta łych, re pre zen tu ją cych sta le wiel kie mo car stwa, i człon ków obie ral nych, któ rzy mie li być obie ra ni przez wszyst kie in ne pań stwa. Zgro ma dze nie Li gi Na ro dów we dług pro jek tu Wilso na mia ło być jak gdy by par la men tem świa ta. Ra da Li gi Na ro dów rzą dem świa ta. W par la men cie mia ła panować rów ność, w rzą dzie – uprzy wi le jo wa nie mo - carstw. 13 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 14 Wła dza usta wo daw cza mia ła na le żeć do wszyst kich, wła dza wy ko naw cza – do naj sil niej szych. Mia ło to być prak tycz ne, ale szwan ko wa ło lo gicz nie. W rze czy wi sto ści Ame ry ka do Li gi Na ro dów nie przy stą pi ła, i Ra da Li gi Na ro dów skła da ła się po cząt ko - wo z 9 człon ków: An glia, Fran cja, Wło chy i Ja po nia mia - ły sta łe miej sca, 5 in nych człon ków by ło obie ral nych. Li ga Na ro dów, któ ra mia ła być rzą dem i par la men - tem świa ta, upodob ni ła się jed nak pod wzglę dem kon - struk cji praw nej ra czej do to wa rzy stwa ak cyj ne go, w któ - re go wła dzach po sia da cze naj więk szych pa kie tów ak cji ma ją uprzy wi le jo wa ne sta no wi ska. Ale to wa rzy stwa ak - cyj ne po wsta ją, aby za ra biać, Li ga Na ro dów mia ła go dzić in te re sy swych człon ków, aby nie by ło mię dzy ni mi woj - ny. W in te re sie wiel kich mo carstw mia ło le żeć, aby ma - łe pań stwa tak że z so bą nie wo jo wa ły. Trud niej by ło us- trzec, aby wiel kie mo car stwa nie pod po rząd ko wy wa ły in te re sów ma łych państw swo im wła snym in te re som po - li tycz nym. Je śli te raz po wró ci my do pa ra le li kon cep cji Mi ko - łaja II i Wil so na, je śli wol no nam bę dzie tak so bie nomen kla tu rę upro ścić, to oczy wi ście kon cep cja Mi ko - ła ja II by ła o ty le gor sza, że nie stwa rza ła wła dzy wy ko - naw czej. Naj re al niej szym za pew nie niem wie czy ste go po ko ju by ło by stwo rze nie świa to wej wła dzy cen tral nej. Nie gdyś feu da ło wie wo jo wa li nie ustan nie mię dzy so bą, w mia rę po tęż nie nia wła dzy kró lew skiej król brał ba ro nów za mor dę i za ka zy wał wo jen, zmu szał do uda wa nia się na dro gę są do wą w ra zie spo rów. Gdy by Wil son mógł 14 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 15 wła dzę nad świa tem od dać pre zy den to wi Sta nów Zjed - no czo nych, kró lo wi an giel skie mu lub pre zy den to wi Re - pu bli ki Fran cu skiej, był by nie wąt pli wie utrwa lił po kój wie czy sty. Ale Wil son o tym na wet nie ma rzył. Je go Li ga Na ro dów mia ła utrzy my wać po kój mię dzy na ro da mi, nie tyl ko po zo sta wia jąc cał ko wi tą au to no micz ność po li tycz - ną wiel kim mo car stwom, ale teo re tycz nie na wet wzmac - nia jąc, a nie krę pu jąc swo bo dy po li tycz ne ma łych państw. Ży cie bra ło, rzecz pro sta, bez trud no ści gó rę nad teo - ria mi, i Li ga Na ro dów z miej sca sta ła się miej scem ko or - dy na cji po li ty ki An glii z po li ty ką Fran cji. Li ga Na ro dów sła bła – w la tach na stę pu ją cych bez po śred nio po trak ta - cie wer sal skim – gdy po li ty ka an giel ska od da la ła się od fran cu skiej, wzmac nia ła się – gdy An glia uzgad nia ła swe po su nię cia z po li ty ką Fran cji. Spe cjal ne go jed nak cha rak te ru, zwłasz cza do tkli we - go dla Pol ski, na bie ra Li ga Na ro dów po ukła dach lo kar - neń skich i po wstą pie niu Nie miec do Li gi Na ro dów. 16 paź dzier ni ka 1925 r. w Lo car no Pol ska po nio sła klę skę po li tycz ną. Lo car no mia ło być po wtó rze niem trak ta tu wer sal skie go w spo sób spo koj ny i przy ja zny, Niem cy mia ły wte dy do bro wol nie uznać stan rze czy wy two rzo - ny 28 czerw ca 1919 r. w Wer sa lu. Cho dzi ło o po wo jen ną gra ni cę fran cu ską i po wo jen ną gra ni cę Pol ski. Do szło do wiel kiej róż ni cy w za bez pie cze niu trwa ło ści tych gra - nic. Fran cji nie ty kal ność jej gra nic gwa ran to wa ły An glia i Wło chy, oba te pań stwa zo bo wią za ły się bro nić Fran - cji, gdy by ktoś na gra ni ce jej na sta wał. Pol ska ta kiej obiet - ni cy od ni ko go nie otrzy ma ła, mu sia ła się kon ten to wać 15 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 16 prze dłu że niem przy mie rza z Fran cją i umo wą dwu stron - ną, pod pi sa ną z Niem ca mi. Nie rów ność bez pie czeń stwa Fran cji i bez pie czeń stwa Pol ski za ry so wa ła się w ca łej peł ni. Zna ko mi ty pu bli cy sta pol ski prof. Stroń ski na der świet nie uwy dat niał tę róż ni cę w swo ich ar ty ku łach. Ale prof. Stroń ski nie miał ra cji, gdy wi nę zwa lał na ów cze - sne go na sze go mi ni stra spraw za gra nicz nych hr. Alek - san dra Skrzyń skie go. Gdy by Stroń ski sam był wów czas mi ni strem, nie wąt pli wie nie uzy skał by od Fran cu zów ani o jo tę lep szych wa run ków. Fran cja dba ła o wła sne bez - pie czeń stwo, a na Pol skę pa trzy ła ja ko na pań stwo, które bę dzie mia ło sta le na sta wie nie an ty nie miec kie (prze wi - dy wa li to zresz tą już fran cu scy au to rzy trak ta tu wer sal - skie go) i stąd tak czy ina czej będzie „ska za ne” – że się tak wy ra żę – na trzy ma nie się fran cu skiej po ły w po li ty ce za - gra nicz nej. To też Fran cu zi żą da li od Niem ców pew nych ak tów przy zwo ito ści wo bec Pol ski, ale nie szli i nie po - trze bo wa li iść da lej. Od po wie dzial ność za cha rak ter ukła dów lo kar neń - skich spa da na Fran cję, na Stre se man na. Skrzyń ski był cał ko wi cie bez sil ny. Do wej ścia Nie miec Li ga Na ro dów by ła po lem współ pra cy An glii i Fran cji, te raz po wej ściu Nie miec Li - ga Na ro dów sta je się wprost pseu do ni mem po li tycz nej współ pra cy An glii i Fran cji z Niem ca mi. Po li ty ka ja poń - ska z na tu ry rze czy, z po wo du eks cen trycz no ści swo ich in te re sów, w Li dze Na ro dów żyw sze go udzia łu nie bra - ła, a Wło chy nie są do pusz cza ne zbyt chęt nie do gło su. Epo ka zbli że nia Briand–Stre se mann, wy peł nia ją ca do - 16 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 17 bre kil ka lat hi sto rii Li gi, Eu ro py i świa ta, to epo ka w któ - rej Fran cja po świę ca in te re sy Pol ski dla do brych sto sun - ków z Niem ca mi, ale tak że epo ka, w któ rej Fran cja zbli - ża jąc się do Nie miec lek ce wa ży so bie Wło chy, igno ru je ich zna cze nie po li tycz ne. Póź niej La val bę dzie się sta rał na pra wić błę dy Brian da w sto sun ku do Włoch. W cza - sach jed nak Briand–Stre se mann–Au sten Cham ber la in (cy tu ję od naj sil niej szej in dy wi du al no ści do naj słab szej) Li ga Na ro dów to pseu do nim an giel sko -fran cu sko -nie - miec kiej współ pra cy z za po zna niem Włoch, Pol ski i resz ty państw zrze szo nych w Li dze. Wpływ w Li dze ma - ją nie nie któ re słab sze pań stwa, lecz nie któ rzy wy bit niej - si mi ni stro wie słab szych państw, któ rzy umie ją wsko czyć do gry An glii i Fran cji z Niem ca mi. Do pó ki Niem cy by ły po za obo zem państw Li gi Na - ro dów, pro wa dzi ły po li ty kę zbli że nia z Ro sją so wiec ką, z któ rą 16 kwiet nia 1922 r. za war ły trak tat w Ra pal lo. Obec nie Stre se mann chce zbli żyć się do Eu ro py, nie zry - wa jąc jed nak z Ro sją. For mu łą po li ty ki stre se man now - skiej bę dzie nie wąt pli wie ode gra nie się kosz tem Pol ski. Ce lem Stre se man na jest uzy ska nie od Fran cji zgo dy na „po ko jo we” ode bra nie Pol sce Gdań ska, Po mo rza, ewen tu al nie Ślą ska. Po dwój na po li ty ka Stre se man na, dą - żą ca do do brych sto sun ków z Za cho dem z jed no cze snym kon ser wo wa niem przy jaź ni so wiec kiej, nie cier pli wie zdą ża do te go ce lu. Po li ty kę Fran cji w po lo kar neń skiej epo ce fir mu je naj le piej po stać Ary sty de sa Brian da. Mą dry ten po li tyk wie, że Fran cję nie stać jest na dru gi, rów nie he ro icz ny wy si łek wo jen ny po świe żej, strasz li wej woj nie. Dą ży 17 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 18 do po ko ju, czy li do do brych sto sun ków z Niem ca mi, ale nie chce ura zić po wa gi i do sto jeń stwa Fran cji. Go tów jest Niem com za pła cić kosz tem Pol ski. Li ga Na ro dów sta je się w tych cza sach ogro dem udrę czeń dla pol skich dy plo ma tów. Nie chcąc od da wać Niem com od ra zu Po mo rza, dy plo ma cja za chod nia oku - pu je do bry hu mor Nie miec po świę ca niem pol skich am - bi cji i pol skich dru go rzęd nych in te re sów. Fran cja uśmie - cha się po ko jo wo i ła god ną dło nią wstrzy mu je ma czu gę pol ską, któ ra się zza niej ku Niem com wy chy la. Wo jen - na po li ty ka Pol ski wo bec Nie miec ja ko je dy ny sku tek re - al ny ma co raz peł niej sze zbli ża nie się pol skie go so jusz ni - ka, Fran cji, ku Niem com. W ten spo sób Pol ska, wo ju jąc z Niem ca mi i osła bia jąc tym sie bie, nie tyl ko nie osią ga swych ce lów – po ko na nia dy plo ma tycz ne go Nie miec, lecz wy wo łu je stan wręcz prze ciw ny swo im za mie rze niom. Jak że in na by ła po li ty ka Fran cji przed woj ną wo bec An glii i Ro sji. Fran cja w la tach 1891–1893 za wie ra po ro - zu mie nie z Ro sją i Fran cja po ro ku 1900 zbli ża się do swe go od wiecz ne go an ta go ni sty, tj. do An glii. W ro ku 1904 omal że nie do cho dzi do woj ny po mię dzy An glią a Ro sją na tle woj ny ja poń skiej z po wo du słyn ne go in cy - den tu w Hul l1. Ale fran cu ska dy plo ma cja ro bi wszel kie ¹ In cy dent na Dog ger Bank (21–22 paź dzier ni ka 1904) – w cza sie woj - ny ro syj sko -ja poń skiej (1904–1905) okrę ty ro syj skiej Drugiej Eska - dry Pacyfi ku, pły ną ce z Bał ty ku na Da le ki Wschód, ostrze la ły na Morzu Pół noc nym bry tyj skie ku try ry bac kie, bio rąc je omył ko wo za okrę ty ja poń skie. Wiel ka Bry ta nia by ła wów czas zwią za na so ju - szem z Ja po nią, cho ciaż nie wzię ła udzia łu w woj nie. 18 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 19 moż li we wy sił ki, by an ta go nizm ro syj sko -an giel ski za ła - go dzić i obu tych swo ich so jusz ni ków do sie bie zbli żyć. Moż na po wie dzieć, że Stre se mann po wia da Fran cu - zom: „Nie chce cie woj ny, mu si cie nam ustą pić coś z Pol - ski”. Fran cu zi zaś mo gą pro wa dzić po li ty kę po ko jo wą wo bec Nie miec wła śnie dla te go, że czu ją się rów nym w po tę dze wo bec Nie miec part ne rem, a to głów nie ze wzglę du na owe pol skie 30 dy wi zji, któ re wca le nie źle uzu peł nia ją ar mię fran cu ską. So jusz pol sko -fran cu ski, za war ty w ro ku 1921, któ ry miał być pod sta wą po li ty ki pol skiej, a dla Fran cu zów sen sem sa me go wskrze sza nia Pol ski przez trak tat wer sal ski, dzia ła te raz nie nor mal nie. So jusz ten miał oczy wi ście an ty nie miec ki cha rak ter. I oto te raz je den z tych so jusz ni ków pro wa dzi wo bec Nie miec po li ty kę po ko jo wą, ro bi im ustęp stwa, zbli ża się do nich i czer pie z te go po ko jo we go sto sun ku wszel kie moż li we ko rzy ści. In ny so jusz nik, mia no wi cie Pol ska, cią gle przez tych Niem ców pro wo ko wa na i na pa sto wa na, pro wa dzi co - raz bar dziej w sto sun ku do nich po li ty kę wo jen ną. Im są lep sze i bar dziej po ko jo we sto sun ki z Niem ca mi jed ne go z so jusz ni ków, tj. Fran cji, tym są gor sze, za wzięt sze i bar - dziej dla nas nie ko rzyst ne sto sun ki z ty miż Niem ca mi dru - gie go so jusz ni ka, tj. Pol ski. Fran cja swo ją po ko jo wą po li - ty ką wzmac nia Niem cy, wzmac nia sie bie, osła bia Pol skę. Dla peł no ści ob ra zu na le ży pod kre ślić, że ta wo jen - na po li ty ka Pol ski nie wy ni ka ła z ży czeń Pol ski, lecz by - ła wy wo ły wa na za cho wa niem się i Nie miec, i Fran cji. Na le ży tak że pod kre ślić, że je dy nie i wła śnie owa wo jow - ni cza po sta wa Pol ski wo bec Nie miec umoż li wia Fran cji po ko jo we zbli ża nie się do tych Nie miec. Fran cja bez Pol - 19 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 20 ski nie jest wo bec Nie miec part ne rem rów no sil nym. Dopie ro Pol ska trwa ją ca w an ty nie miec kim wy sił ku, na - pię ciu, ze swy mi 30 dy wi zja mi, da je Fran cji po czu cie rów no ści sił wo bec nie miec kie go part ne ra. Za rów no Briand, jak Stre se mann otrzy ma li na gro - dę po ko ju No bla, któ rą im przy znał Stor ting, tj. par la - ment nor we ski. Opi nia Fran cji, An glii i Sta nów Zjed no - czo nych chcia ła po ko ju, mia ła dość woj ny, lu dzie, któ rzy jak jej się zda wa ło, ten po kój za bez pie cza li, by li dla niej bo ha te ra mi. Ale Stre se mann nie był znów zbyt wiel kim pa cy fi stą. Nie zry wał ni ci łą czą cych go z so wiec ką Mo - skwą, bo chciał na dal w ten spo sób umoż li wić gwałt nad Pol ską, a tak że dla te go, by da lej móc Eu ro pę szan ta - żo wać wid mem woj ny, w któ rej Ro sja i Niem cy we zmą udział ja ko so jusz ni cy. Po za tym Stre se mann szan ta żo - wał Eu ro pę jesz cze w in ny spo sób. Za ma wiał na sa me go sie bie ata ki w pra sie nie miec kiej ja ko na zbyt wiel kie go ugo dow ca, ja ko na zbyt ustę pli we go mi ni stra. Stre se - mann po wia dał Eu ro pie: „Bądź cie ustę pli wi, bo je śli zmu si cie mnie do re zy gna cji, to przyj dzie kto in ny, przyj - dzie nasz ra dy ka lizm na ro do wy, a z tym bę dzie cie mu - sie li wo jo wać”. Stre se mann umarł, ale i po je go śmier ci sto so wa no po li ty kę ustępstw czy nio nych Niem com, aby nie przy - szedł ten kto in ny, z któ rym już trze ba bę dzie wo jo wać. I oto przy szedł ten kto in ny. Na zy wał się Adolf Hi tler. Eu ro pa za re ago wa ła nie woj ną lecz pak tem czte rech, czy li kon ty nu owa niem po li ty ki ugo dy z Niem ca mi kosz - tem Pol ski. o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 21 Inicjatywa wojny prewencyjnej – pakt czterech – rozmowa Wysocki–Hitler Do cho dzi my te raz do prze ło mo we go ro ku w hi sto rii Pol - ski – 1933. Dnia 30 stycz nia Hi tler zo sta je kanc le rzem Nie miec. W mar cu Pił sud ski świa do mie i ce lo wo pró bu - je wy wo łać woj nę z Niem ca mi. Nie któ rzy pu bli cy ści pi - szą cy w ro ku 1941, jak np. André Si mo ne w J’ac cu se! (książ ka wy da na w Lon dy nie po an giel sku1) twier dzą, że w lu tym 1933 r. Pił sud ski zwró cił się do ga bi ne tu Da la - die ra ze wska za niem, że Hi tler zbroi Niem cy w sza lo nym tem pie, i że wo bec te go na le ży się de cy do wać na woj nę pre wen cyj ną. Da lej Si mo ne twier dzi, że w mar cu 1933 r. Pił sud ski przy słał do Pa ry ża spe cjal ny w tej spra wie me - mo riał, któ ry po zo sta wio ny zo stał przez Da la diera bez od po wie dzi. Pan André Si mo ne po sia da du żo wia do mo ści z pierw szo rzęd nych źró deł fran cu skich. W źró dłach pol - skich po twier dze nia fak tu pi sa nia me mo ria łu przez Pił - sud skie go nie zna la złem. Ale po li ty ka ów cze sna pol ska ¹ André Simone, J accuse! The Men who Betrayed France, London 1941. 21 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 22 star czy za wie le me mo ria łów. By ła to po li ty ka wy raź ne - go dą że nia do wy wo ła nia kon flik tu. 4 mar ca 1933 r. Hitler prze la tu je po nad te ry to rium Wol ne go Mia sta Gdań ska w dro dze na wiec do Kró lew ca. 6 mar ca Pił sud ski ka że umoc nić gar ni zon na We ster plat te, tj. na ma łym pół - wyspie w Gdań sku, na któ rym we dług prze pi sów znaj - do wać się mia ło tyl ko 90 żoł nie rzy pol skich. Te raz podno si się ich licz bę do 200 wbrew prze pi som, któ re podpi sa ła Pol ska w 1921 i 1924 r. Ko mi sarz Li gi w Gdań - sku p. Ro sting pro te stu je i po wia da mia o tym Li gę Na - ro dów. Nasz przed sta wi ciel w Gdań sku p. Papée żą da, by ko mi sarz Ro sting po wia do mił Li gę tak że o tym, że Gdańsk bez praw nie wy co fał po li cję por to wą pod le głą Ra dzie Por tu i że za stą pił ją wła sną po li cją bez pie czeń - stwa. (Ra da Por tu by ła to in sty tu cja mie sza na, pol sko - -gdań ska, z oso bą neu tral ną ja ko prze wod ni czą cym). Jed no cze śnie pra sa rzą do wa w Pol sce bi je w naj ostrzej - szy spo sób na alarm. Pol ska pra sa opo zy cyj na dziel nie jej se kun du je. Po przed nik mi ni stra Bec ka na sta no wi sku mi ni stra spraw za gra nicz nych, za wsze umiar ko wa ny i opa no wa ny p. Au gust Za le ski, oświad cza mi wte dy, że Eu ro pa, je śli nie chce ścią gnąć na sie bie cięż kiej ka ta stro - fy, mu si się zde cy do wać na woj nę pre wen cyj ną z Hi tle - rem. Woj na pre wen cyj na prze ciw ko Niem com w 1933 r., gdy by ją wsz czę ła Pol ska, Fran cja i An glia jed no cze śnie, mia ła by wszel kie szan se po wo dze nia. Hi tler prze ła mał so li dar ność mię dzy na ro do wych pa cy fi stów, któ rych przed sta wi cie la mi by ły przede wszyst kim le wi co we lub le wi cu ją ce stron nic twa po li tycz ne. Hi tler w ro ku 1933 nie 22 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 23 miał ani pie nię dzy, ani zor ga ni zo wa ne go go spo dar stwa wo jen ne go, ani ar mii, ani au to strad, ani od po wied niej mo to ry za cji kra ju, ani lot nic twa, ani wa łu obron ne go Zyg fry da, ani zmi li ta ry zo wa nej Nad re nii. Ist nia ły wów - czas nie za leż ne Au stria i Cze chy ze swo imi for ty fi ka cjami i swo ją ar mią. Wło chy by ły wów czas na stro jo ne anty nie - miec ko, i nie mo gło być na wet mo wy, by Mus so li nie mu przy szło do gło wy brać udział w woj nie po stro nie nie - miec kiej. Na le ży przy pusz czać, że Hi tler był by po bi ty w krót kiej i nie kr wa wej woj nie. Ini cja ty wę wy wo ła nia woj ny bra ła na sie bie Pol ska, jak za wsze naj bar dziej za gro żo na. Hi tler do szedł do wła - dzy pod ha słem bez li to snej woj ny ze świa to wym bol sze - wi zmem i ży do stwem, a jed nak nie mo że być cał kiem pew ne, że Ro sja w 1933 r. nie za ata ko wa ła by Pol ski, w ra - zie uwi kła nia się nas w woj nę z Niem ca mi. Na le ży bo - wiem przy jąć za pra wi dło hi sto rycz ne, że każ da na sza woj na z Niem ca mi wy wo łu je agre sję bol sze wic ką na na - sze zie mie wschod nie. Jed nak w ra zie woj ny pol sko -fran - cu sko -an giel skiej z Niem ca mi w 1933 r. by ło to mniej praw do po dob ne, niż w ro ku 1939. Ale na pol ską ini cja ty wę woj ny pre wen cyj nej z Niem ca mi po tęż ne za chod nio eu ro pej skie de mo kra cje da ły od po wiedź w po sta ci pak tu czte rech, opar te go na prze ko na niu, że kosz tem Pol ski da się za spo ko ić ape - ty ty Hi tle ra. Pre mier bry tyj ski Mac Do nald zje chał 16 mar ca 1933 r. do Ge ne wy na kon fe ren cję roz bro je nio wą, któ ra bie dzi ła się nad usto sun ko wa niem sił zbroj nych Eu ro py do czę ścio wo roz bro jo nych przez trak tat wer sal ski Nie - 23 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 24 miec. 18 mar ca Mac Do nald był w Rzy mie, gdzie zgo dził się na pro jek to wa ny przez Mus so li nie go pakt czte rech głów nych mo carstw eu ro pej skich, tj. An glii, Fran cji, Nie - miec i Włoch. Pakt czte rech był wła ści wie mó wiąc kon ty nu owa - niem sta nu rze czy, któ ry po wstał i na ro dził się w Ge ne - wie ja ko Li ga Na ro dów. Jak pi sa łem w po przed nim rozdzia le, Li ga Na ro dów prze isto czy ła się w po li tycz ną ko la bo ra cję An glii i Fran cji z Niem ca mi, sta ła się pseu - do ni mem tej współ pra cy. Zgo da i ugo da z Niem ca mi by - ła pod trzy my wa na at mos fe rą wy od ręb nie nia za gad nień, zwią za nych ze ws chod nią gra ni cą Nie miec, ze sfe ry spraw za wa run ko wa nych bez względ ny mi gwa ran cja mi. Obec nie ten sam stan rze czy miał ulec du żym zmia nom. Oto współ pra ca trzech mo carstw roz sze rzy ła się, prze - kształ ci ła się na współ pra cę czte rech państw, Fran cja i An glia uzu peł nio ne zo sta ły przez Wło chy. Do tych czas Wło chy by ły igno ro wa ne przede wszyst kim przez Fran - cję. Do tych czas Fran cja uwa ża ła, że mo że dojść do po - ro zu mie nia z Niem ca mi bez oglą da nia się na Wło chy i cho ciaż Lo car no by ło skon stru owa ne w ten spo sób, że Fran cja w ra zie agre sji mo gła wy ma gać po mo cy woj sko - wej i od An glii, i od Włoch, to jed nak Fran cja nie li czy - ła się z Wło cha mi. Doj ście Hi tle ra do wła dzy mia ło ten sku tek, że Wło chy przez An glię wpra sza ją się do to wa - rzy stwa, Hi tler wy wo łu je tę ko niecz ność wzmoc nie nia bez pie czeń stwa, a przez to i za prze sta nia igno ro wa nia Włoch. Po za tym jed nak tak ty ka wo bec Nie miec nie ule - ga zmia nie w po żą da nym kie run ku, a ra czej od wrot nie, przy śpie sza i po tę gu je po czu cie ko niecz no ści drob nych 24 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 25 ustępstw wo bec Nie miec. Pakt czte rech w swej pier wot - nej, rzym skiej re dak cji mó wi o moż li wo ściach re wi zji tery to rial nej. In ny mi sło wy, Niem com za po kój ma się na dal pła cić kosz tem Pol ski, tyl ko w spo sób bar dziej re - al ny i bez względ ny. W tych wa run kach na le ży przy znać ra cję tym za - chod nio eu ro pej skim pu bli cy stom, któ rzy pi szą, że pakt czte rech zmu sił Pol skę do szu ka nia bez po śred nich roz - mów z Niem ca mi. Pol ska w mar cu 1933 r. nie tyl ko zo - ba czy ła, że Eu ro pa nie chce się z Hi tle rem bić, lecz tak - że, że chce się z Hi tle rem jej kosz tem go dzić. Pakt czte rech wy wo łał ży wą re ak cję we wszyst kich pań stwach środ ko wo eu ro pej skich. Zwłasz cza gwał tow - na by ła re ak cja Czech: 7 kwiet nia mi ni ster Be neš oświad - czył, że je śli by pakt czte rech miał wejść w ży cie, Cze cho - sło wa cja wy stą pi z Li gi Na ro dów. Pol ska za re ago wa ła natych miast prze ciw ko ini cja to ro wi pak tu, Mus so li nie - mu, ogło siw szy, że hr. Je rzy Po toc ki, któ ry już był mia - no wa ny pol skim am ba sa do rem w Rzy mie, do Włoch nie po je dzie. Pakt czte rech zmu sił Pił sud skie go do szu ka nia po - ro zu mie nia z Niem ca mi, z któ ry mi prze cież sam nie mógł się bić, ani też sam na nich zbroj nie na pa dać, bo to by da ło wów czas tyl ko po wód do po świę ce nia Pol ski przez Eu ro pę Za chod nią przy jed no cze snej na nas na pa - ści ze stro ny So wie tów. Za pierw szą pró bę po ro zu mie - nia z Niem ca mi uwa żam po su nię cie Pił sud skie go ujaw - nio ne 21 kwiet nia w de mon stra cji wi leń skiej. Dnia 20 kwiet nia pra sa wi leń ska wy da ła do dat ki nad zwy czaj ne, że Pił sud ski przy jeż dża do mia sta, że ma ją być ja kieś za - 25 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 26 rzą dze nia woj sko we, a po mie ście roz po wszech nia no wia do mość, że go tu je się na tych mia sto wy po chód na Kow no. Ga ze tom nad bał tyc kim pol scy urzęd ni cy pra - so wi tak że za su ge stio no wa li tę wia do mość. Pił sud ski przy je chał, przy jął de fi la dę wojsk i od je chał. W de mon - stra cji tej nie wąt pli wie nie cho dzi ło o Li twę, lecz Pił sud - ski miał dwa róż ne ce le na wi do ku: (1) chciał wy ba dać sta no wi sko Ro sji, o ile So wie ty są go to we do ak cji an ty - pol skiej; (2) agre sja na Li twę mu sia ła też za in te re so wać Niem cy, Pił sud ski uwa żał, że mo że dro gą po bu dze nia reak cji Nie miec bę dzie moż na ja koś tra fić z ni mi do poro zu mie nia. W każ dym ra zie nasz po seł w Ber li nie p. Al fred Wy soc ki, idąc do Hi tle ra w dniu 2 ma ja na roz - mo wę, nie miał żad nych in nych in struk cji prócz utrzy - ma nia sta no wi ska twar de go i żą da nia wy ja śnie nia sto - sun ków. Nie za wio dła Pił sud skie go ani je go wspa nia ła in tu icja ani ten dziw ny czyn nik, któ ry rzu cał na sza lę hi - sto rii, mia no wi cie je go szczę ście oso bi ste. W cza sie roz mo wy z mi ni strem Wy soc kim Hi tler za czął mó wić o nie bez pie czeń stwie so wiec kim dla Nie - miec i dla Pol ski. Wy gło sił do Wy soc kie go mo no log, w któ rym wska zy wał na wspól ne in te re sy Pol ski i Nie - miec. Po roz mo wie wy da no ko mu ni kat za wie ra ją cy oświad cze nie kanc le rza, iż swo ją po li ty kę wo bec Pol ski oprze na ist nie ją cych i obo wią zu ją cych trak ta tach, oraz ży cze nie kanc le rza, by in te re sy obu kra jów by ły roz pa - try wa ne z obu stron bez na mięt no ści. Roz mo wę Hi tler–Wy soc ki uwa żam za da tę kra - wędzio wą. Uwa żam, że przy czy ni ła się ona do oba le nia pak tu czte rech, któ re go isto tą by ła prze cież chęć na kar - 26 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 27 mie nia dra pież ni ka nie miec kie go pol ską ofia rą. Pakt czte rech zo sta je póź niej pod pi sa ny w lip cu 1933 r., ale nie ra ty fi ku ją go ani Niem cy, ani Fran cja. Od ro dzi się ten pakt czte rech do pie ro we wrze śniu 1938 r. w Mo na chium, gdzie rów nież Niem cy, An glia, Fran cja i Wło chy bę dą de cy do wa ły o lo sach Eu ro py bez udzia łu in nych mniej - szych państw, gdzie rów nież kar mić się bę dzie dra pież - ni ka nie miec kie go ofia ra mi na je go wschod niej gra ni cy. Prze ciw ko te mu od no wie niu pak tu czte rech Beck bę dzie się sta rał rów nież pro te sto wać, bę dzie się sta rał to od - nowie nie pak tu czte rech prze ła mać – ale w ja kiż nie - udolny, w ja kiż ka ta stro fal ny dla Pol ski i sie bie spo sób. W ze sta wie niu tych dwóch przy kła dów 1933 i 1938 r. zo - ba czy my ca łą róż ni cę po mię dzy mi strzem a uczniem. o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 28 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 29 Briand i Stresemann Cof nij my się w tył i po now nie wejdź my w epo kę pa cy fi - zmu eu ro pej skie go, sym bo li zo wa ne go dwo ma na zwi ska - mi: Brian da i Stre se man na. Na le ża łem do tych Po la ków, któ rzy oba wia li się dla Pol ski woj ny w Eu ro pie, któ rzy twier dzi li że jak pierw sza wiel ka woj na eu ro pej ska da ła Pol sce nie pod le głość, tak dru ga – go to wa jest ją ode brać. Dla te go też ra czej sym pa ty zo wa łem z wnio ska mi ru chu pa cy fi stycz ne go, nie po dzie la jąc je go za ło żeń ide owych. Od ro ku 1933 pa cy fi ści eu ro pej scy prze stra sze ni są wi do - kiem Hi tle ra, je go ide olo gią su per mi li ta ry stycz ną, i za - czy na ją py tać się sa mych sie bie, czy pa cy fizm w swej miło ści po ko ju ma iść tak da le ko, by bez pro te stów i wy - sił ków po zwo lić na zwy cię stwo nad Eu ro pą te mu hi per - mi li ta ry ście. Pa cy fi sta za czy na się oglą dać za orę żem. Stre se mann był zresz tą pa cy fi stą nie z prze ko na nia, ale z wy ra cho wa nia, z nie miec kiej me to dy, któ ra roz wa - ży ła wszyst kie wyj ścia z sy tu acji i do szła do wnio sku, że uży cie ha seł pa cy fi stycz nych przez pe wien czas le ży w in - te re sie pań stwa nie miec kie go. Stre se mann, ten cięż ki 29 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 30 i ane micz ny Nie miec, dok tor piw no -bu tel ko wy (Fla - schen bier dok tor), jak go na zy wa li ro da cy, po nie waż swo - ją roz pra wę dok tor ską na pi sał o han dlu bu tel ka mi od pi - wa – był wier nym i szcze rym słu gą sta rych Nie miec, Prus i dy na stii Ho hen zol ler nów. W cza sie gdy mi ni stro wał re - pu bli ce nie miec kiej, pi sy wał uni żo ne i ser decz ne li sty– ra por ty do Kron prin za Wil hel ma, któ re go uwa żał za kan dy da ta na ce sa rza i któ re mu chciał dać do rąk klu - cze do re stau ra cji mo nar chii w Niem czech. O pa cy fi zmie Stre se man na mo że my więc na pi sać, że był to pa cy fizm uda ny. Briand, po dob nie jak Stre se mann, miał na wi do ku in te res swej oj czy zny, a nie re ali za cję ja kichś ogól no ludz - kich ide ałów. Gdy Briand umie rał i ko na jąc bre dził, po - wta rzał wy ra zy: Ca la is, Ver dun, Sa lo ni ki – by ły to miej - sco wo ści new ral gicz ne za cza sów wiel kiej woj ny. Ale nie moż na zno wuż po wie dzieć, aby Brian do wi ide ały pa cyfi - stycz ne by ły w ta kim sa mym stop niu ob ce, co Stre se man - no wi. Briand na wet w cza sie wiel kiej woj ny po ci chu na - le żał do tych, któ rzy upa try wa li oka zji, by ją za koń czyć ja kimś kom pro mi so wym po ko jem. Briand od mło do ści zwią za ny był z ru cha mi ide owy mi, któ re zwal cza ły ha sła woj ny, zwal cza ły woj sko, kor pus ofi ce rów, dla któ rych po brzę ki wa nie sza bel ką i ha sła pa trio tycz no -woj sko we by ły nie sym pa tycz ne. Przez pe wien czas na wet pew - na część li te ra tu ry fran cu skiej z gry ma sem nie sma ku pi - sa ła o ha słach ode bra nia Al za cji, re wan żu itd. W ta kich np. cza sach pro ce su Drey fu sa ha sła obro ny na ro do wej uwa ża no za rów no znacz ne z ha sła mi obro ny ide ałów ofi - cer sko -re ak cjo ni stycz no -kle ry kal nych i bu dzo no do nich 30 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 31 nie chęć, je śli nie po gar dę. Briand wy szedł z tej at mos fe - ry, na le ży o nim po wie dzieć, że prze rósł ją, że in stynkt mę ża sta nu jesz cze przed woj ną ka zał mu za opa trzyć ar - mię fran cu ską w nie zbęd ną ar ty le rię, no ta be ne bez po - par cia fa cho wych ge ne ra łów, któ rzy za wsze naj go rzej się do każ dej woj ny przy go to wu ją. Ale ro zu miał i od czu wał pa cy fizm eu ro pej ski ja ko ha sło pięk ne, po stę po we, ja ko cel wznio sły po ko leń i kie run ków ide al nych. Moż na więc po wie dzieć, że o ile Stre se mann tyl ko grał ro lę pa cy fi sty, Briand, bę dąc do brym Fran cu zem, był tak że szcze rym pa cy fi stą. Rok 1933 jest dla mnie da tą kra wę dzio wą ru chu i ha - seł pa cy fi stycz nych. Briand i Stre se mann po wta rza li ide - olo gię sprzed woj ny 1914 r., gło szą cą, że wy dat ki na ar - mię, na zbro je nia są nie po trzeb ne, że mię dzy na ro da mi po win ny za pa no wać sto sun ki bra ter skie, że im pe ria li - zmy, po wsta ją ce w ce lu wy zy sku jed nych na ro dów przez in ne, są dzie łem feu da łów lub ka pi ta li zmu, że pro le ta riat po doj ściu do wła dzy spro wa dzi po kój na zie mię. Ca ła ide olo gia ge new ska by ła od bi ciem tych jesz cze przed tam tą woj ną zro dzo nych po glą dów, bra ła ona źró dło w okrzy ku: „Precz z orę żem!”, by ła kon ty nu acją wiel kich prą dów ide owych, któ rych źró deł szu kać na le ży jesz cze w XVIII wie ku lub w so cja li zmie, o ile oczy wi ście nie bę - dzie my szu ka li ich jesz cze da lej i głę biej w wie rze niach re li gij nych, w na uce o mi ło ści bliź nie go. Cho dzi mi w da - nej chwi li, że pa cy fizm po wo jen ny, czy też mię dzy wo jen - ny, był wy two rem szkół ide owych le wi cy spo łecz nej w Eu ro pie. Ta eu ro pej ska „le wi ca spo łecz na” od ro ku 1933 za czy na zbro ić się prze ciw Hi tle ro wi. Czy wpły nę ło 31 o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 32 to jed nak na cał ko wi ty za nik pa cy fi zmu lub też nie chę ci do woj ny w Eu ro pie? Otóż wła śnie o to cho dzi, że pa cy - fizm, któ ry na zwie my pa cy fi zmem spo łecz nym, za ła mał się w ro ku 1933, ale na to miast oka za ło się, że ha sła pa cy - fi stycz ne zbyt głę bo ko już wżar ły się w Eu ro pę i że stron - nic twa, gru py po li tycz ne, po li ty cy, któ rzy je uprzed nio gło si li, już ich od wo łać z po wro tem nie są w sta nie. Na miej sce pa cy fi zmu spo łecz ne go wstą pił pa cy fizm anar chicz ny. Zwłasz cza we Fran cji oka za ło się, że mnó - stwo lu dzi nie chce woj ny nie dla te go, iż tak ich uczy ła ich par tia, ga ze ta czy ich ide ał po li tycz ny, lecz dla te go, że so bie ży cie oso bi ste wy żej ce nią niż wszel kie in te re sy pań stwo we czy spo łecz ne i że nie chcą się da wać za bi jać. W ro ku 1940 ob ser wo wa li śmy licz bo wą po tę gę te go pa - cy fi zmu anar chicz ne go w Eu ro pie. Ko mu nizm przez pe - wien czas gło sił an ty hi tle row skie ha sła wo jen ne i ra zem z in ny mi par tia mi po li tycz ny mi po pie rał kre dy ty wo jen - ne, póź niej bar dziej od po wied nie go so bie so jusz ni ka zna lazł w tym pa cy fi zmie anar chicz nym i ca łą du szą się z nim sprzy mie rzył. Tu taj tkwi ge ne za klę ski i hań by Fran cji w ro ku 1940. o_11_Layout 1 6/12/2012 5:28 PM Page 33 Spra wa pol ska jest funk cją sto sun ków nie miec ko -ro syj skich W po li ty ce mię dzy na ro do wej ist nie ją pra wa, dzia ła ją ce z ta ką sa mą do kład no ścią, z ja ką np. w sto sun kach go - spo dar czych dzia ła pra wo po py tu i po da ży. Ta kim pra - wem w po li ty ce pol skiej jest za leż ność po tę gi pol skiej od sto sun ku Nie miec do Ro sji. Pol ska prze gry wa, je śli po mię dzy Niem ca mi i Ro sją ist nie je współ dzia ła nie i so - li dar ność. Sta no wi sko Pol ski od ra zu się wzmac nia, je śli po mię dzy Niem ca mi i Ro sją za czy na się an ta go nizm. Pol ska upa dła pod ko niec XVIII w. skut kiem współ - dzia ła nia Ber li na i Pe ters bur ga, Pol ska cu dow nie po wo - ła na zo sta ła do ży cia przez woj nę Nie miec z Ro sją w wie - ku XX, Pol skę spo tka ła w ro ku 1939 po now na ka ta stro fa i po now ny roz biór zno wuż dzię ki uzgod nie niu po li ty ki po mię dzy Niem ca mi a Ro sją. Trak tat wer sal ski prze wi dy wał an ta go nizm Nie miec i Pol ski, co wię cej, ten an ta go nizm miał być jed nym z czyn ni ków bez pie czeń stwa Fran cji. Zro bio ne to by ło świa do mie i ce lo wo. 2 ma ja 1933 r. do cho dzi do od prę że - nia sto sun ków pol sko -nie miec kich, a po tem 26 stycz nia 33
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O jedenastej-powiada autor-sztuka jest skończona. Polityka Józefa Becka
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: