Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00375 006213 14677136 na godz. na dobę w sumie
O naturze wojny - ebook/pdf
O naturze wojny - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 122
Wydawca: Biblioteka Analiz Sp. z o.o. Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-62948-37-6 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami – pisał Carl von Clausewitz. Jego traktat O naturze wojny, opublikowany po raz pierwszy w 1832 roku, już po śmierci autora, do dziś pozostaje najważniejszą rozprawą poświęconą prowadzeniu działań wojennych, wciąż jest zresztą podstawową lekturą we wszystkich akademiach wojskowych, nie wyłączając amerykańskiej Army War College. Był teoretykiem wojny totalnej, wskazywał na rolę polityków i przywódców w działaniach zbrojnych, jako pierwszy scharakteryzował czynniki decydujące o sukcesie bądź porażce.

 

Carl Philips Gottlieb von Clausewitz urodził się w 1780 roku w pobliżu Magdeburga. Miał dwanaście lat, kiedy wstąpił do wojska. Jednym z jego przełożonych był wybitny pruski strateg, generał Gerhard von Scharnhorst, który zwrócił uwagę na młodego oficera. Clausewitz został adiutantem księcia Augusta. Walczył przeciwko wojskom Napoleona w latach 1812-1814 (w armii rosyjskiej, m.in. w bitwie pod Borodino) i 1814-1815 (w armii pruskiej). Jako pułkownik dowodził m.in. atakiem kawalerii pruskiej pod Lutzen. W 1815 roku został doradcą szefa sztabu dowódcy III Pruskiego Korpusu, który uniemożliwił Napoleonowi połączenie sił pod Waterloo. Dosłużył się stopnia generała. W latach 1818-1830 był dyrektorem berlińskiej Akademii Wojennej (Allgemeine Kriegschule). Zmarł na cholerę w 1831 roku.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

O naturze WOJNY O naturze WOJNY Carl von Clausewitz Tłumaczył Andrzej Hildebrandt Jirafa Roja Warszawa 2007 Tytuł oryginału: „Über die Natur des Krieges” © Copyright for the polish edition by Jirafa Roja 2006 Tłumaczył: Andrzej Hildebrandt Redakcja: Klaudyna Hildebrandt Koordynacja projektu: Quendi Language Services, www.quendi.pl Korekta: Magdalena Rejnert Opracowanie graficzne serii: Grzegorz Zychowicz | Tatsu Łamanie: Tatsu ISBN 978-83-6 2948 37-6 - Wydanie II Warszawa 2007 SPIS TREŚCI Wstęp: Polityka wojny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Od Autora . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19 Czym jest wojna? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Cel i środki na wojnie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51 Gałęzie sztuki wojny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 O teorii Wojny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 Nauka czy Sztuka Wojny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 Metodologia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 97 Krytyka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 O przykładach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 Polityka wojny „Wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami”, to zdanie Carla von Clausewitza nie traci na aktualności, po- dobnie jak wiele innych tez zawartych w traktacie „O natu- rze wojny”. Pruski generał i teoretyk wojskowości dał pod- waliny nowoczesnego myślenia o wojnie. Wojnie, której ce- lem jest nie tylko podbój, ale też doprowadzenie do rozbro- jenia wroga i podpisania pokoju. „Rozbrojenie czy pokona- nie przeciwnika, bez względu na to, jak będziemy rzecz na- zywać, musi zawsze być celem działań wojennych”. „Wojna jest aktem przemocy, mającym na celu nagięcie przeciwni- ka do naszej woli”. „Tendencja do zniszczenia adwersarza, leżąca u podstaw idei wojny, w żadnym razie nie zmienia się wraz z rozwojem cywilizacyjnym” – pisał. Oczywiście odbiega to od współcze- snego języka politycznej poprawności, ale czyż tym właśnie nie jest interwencja zbrojna; nawet prowadzona pod płasz- czykiem ochrony interesów, poszanowania praw człowieka czy – jak to ładnie określił doradca Reagana, Roberta Ka- gan – „gotowością do wzięcia na siebie obowiązku ochrony innych krajów” (w kontekście interwencji w Iraku). Język Clausewitza być może różni się od oficjalnych komunikatów strategów z Pentagonu, ale diagnozy są te same. Jeśli „cel polityczny nie nadaje się na cel działań zbrojnych; wtedy 8 O NATURZE WOJNY należy dokonać wyboru celu, stanowiącego jego ekwiwalent, i zastępującego go przy zawarciu pokoju”. „Wojna społecz- ności – całych narodów, a zwłaszcza narodów cywilizowa- nych – zawsze zaczyna się od uwarunkowań politycznych, i powodowana jest motywem politycznym. Jest ona zatem aktem politycznym”. „Wojna nie jest tylko aktem politycz- nym, ale także rzeczywistym instrumentem polityki, konty- nuacją politycznych przetargów, polityką postępującą dalej przy użyciu innych środków. Wszystko poza tymi sprawami, które są właściwe samej wojnie, odnosi się tylko do szcze- gólnego charakteru wykorzystywanych przez nią środków”. Sam podbój jednak nie wystarcza, gwarantuje zaledwie krótkotrwałe zwycięstwo. Oznacza dalsze koszty związane z rebelią, tłumienie zamieszek, niezadowolenia mieszkań- ców. Zwycięstwo musi być usankcjonowane przez obydwie strony. O tym zresztą współcześni stratedzy także doskona- le wiedzą. Nowoczesna wojna jakże bliska jest idei Clause- witza, społeczność podbitego kraju ma nie tyle pogodzić się z losem, ma go z entuzjazmem zaaprobować. Nie przypad- kiem amerykańska propaganda pokazywała żołnierzy wi- tanych przez Irakijczyków kwiatami. Później rzeczywistość nie była już tak różowa, bo podłożem wojny – jak pisał Clau- sewitz – jest nie tylko polityka, ale także tłumiona mniej lub bardziej nienawiść. „Jeśli dwie strony uzbroiły się do walki, musiało popchnąć je do tego uczucie wrogości, i tak długo jak są uzbrojone, czyli nie rozmawiają o pokoju, uczucie to musi trwać”. „Siła militarna musi zostać zniszczona, to zna- czy sprowadzona do takiego stanu, w którym nie będzie już zdolna kontynuować wojny. Kraj musi zostać podbity, ponie- waż w przeciwnym wypadku w kraju tym przeciwnik może sformować nowe siły. Jednak nawet jeśli oba te postulaty zo- staną wypełnione, w dalszym ciągu nie można uznać wojny, czyli stanu istnienia wrogich uczuć i działań wrogich sił, za skończoną, tak długo jak nie uda się również stłamsić woli WSTĘP: POLITYKA WOJNY 9 przeciwnika; a to oznacza, że rząd i sojusznicy przeciwni- ka muszą zostać zmuszeni do podpisania pokoju, albo lud- ność musi zostać poddana naszej woli; inaczej nawet gdy będziemy całkowicie okupować wrogi kraj, wojna może wy- buchnąć na nowo, albo gdzieś na jego terenie, albo dzięki pomocy udzielonej przez sojuszników. Może się to również rzecz jasna zdarzyć po podpisaniu pokoju, ale fakt ten nie wskazuje na nic innego jak tylko na to, iż żadna wojna nie zawiera w sobie elementów całkowitego i zupełnego zakoń- czenia. Ale mimo tego, że tak się rzeczy mają, wraz z zawar- ciem pokoju wygasa jednak zawsze kilka ognisk zapalnych, które inaczej tliłyby się w ukryciu, a namiętności stają się stłumione, jako że wszyscy, których umysły skłaniają się ku pokojowi, a których w każdym kraju i w każdym czasie jest wielka liczba, odchodzą zupełnie od ścieżki zbrojnego opo- ru. Cokolwiek by się później wydarzyło, zawsze musimy po- strzegać cel jako osiągnięty, a sprawy wojenne zakończone, poprzez zawarcie pokoju”. Clausewitz zwracał też uwagę na czynnik ludzki, na ro- lę przywódcy, na morale żołnierzy, ich wolę walki i wiarę w zwycięstwo. Gloryfikował wielkich wodzów, przypisując im cechy przynależne geniuszom. Przypomina to słynne zdanie Napoleona, że „na wojnie nie ludzie są ważni, lecz człowiek”. Także współcześni wodzowie lubią występować w roli mężów stanu, realizując „wolę większości”. Nawet je- śli tej większości nie podpierają badania społecznej opinii. Właśnie opinia społeczna jest tym elementem, który Clausewitz pomijał całkowicie, żył wszakże w zmilitaryzowa- nym państwie pruskim. Nastrojów społecznych współcześni wodzowie lekceważyć nie mogą, bo ich władza w demokra- cji jednak absolutną nie jest, czego dobitnym przykładem była wojna w Wietnamie. Wydarzenia z 11 września 2001 roku, nasilające się zagrożenie terroryzmem są kolejnym sy- gnałem. Nowoczesna wojna to już nie okopy, piechota i ar- 10 O NATURZE WOJNY tyleria, wróg często jest niewidzialny, co całkowicie zmie- nia nasze wyobrażenie o wojnie. Właściwie można obecnie mówić o permanentnej wojnie z wrogiem, którego nie da się zlokalizować na mapie. Dla polityków to wyjątkowo nie- przyjemna sytuacja. „Każda bez wyjątku osoba jest poten- cjalnym terrorystą” – pisał po upadku Word Trade Center francuski filozof Jean Baudrillard. „Zamach z 11 września dramatycznie uzmysłowił to, co rozumiano już od dawna: bogatym i silnym nie przysługuje już monopol na przemoc” – pisał z kolei Noam Chomsky. I dalej zacytujmy Baudrillar- da: „Jest całkowicie logiczne, że kiedy siła rośnie w siłę, na- sila się także wola jej zniszczenia. Ale to nie wszystko: siła ta jest w pewien sposób współwinna własnego zniszczenia. Au- toregeneracja systemu narasta w miarę, jak staje się on co- raz bardziej doskonały i wszechmocny”. Clausewitz lekce- ważył doświadczenia historii, uważając je za mało użyteczne w epoce rodzącego się industrializmu. Z militarnego punk- tu widzenia pewnie miał rację, zwłaszcza że próby powiela- nia schematów rozegranych już bitew dawały często żałosne efekty. Rzym upadł jednak nie w wyniku najazdu barbarzyń- ców – one były tylko skutkiem – ale z powodu własnej dege- neracji, a ta grozi wszystkim politykom… nawet jeśli mienią się genialnymi strategami. Współcześnie dla prowadzenia wojny na szeroką skalę konieczne jest społeczne przyzwolenie, uzyskiwane często dzięki propagandowym kłamstwom i manipulacjom polity- ków (doskonałym przykładem są zarzuty brytyjskiego społe- czeństwa pod adresem Tony’ego Blaira, który oszukał opinię publiczną, mówiąc, że Irak dysponuje bronią chemiczną; wcześniej, w 1982 roku, Brytyjczycy byli świadkami innej manipulacji, związanej z wojną o Falklandy, ale rząd That- cher umiejętnie wykorzystał wówczas społeczne przyzwole- nie). W Europie przyzwolenia dla wojny nie ma; jak pisał wspominany już Robert Kagan: „Amerykanie są z Marsa, WSTĘP: POLITYKA WOJNY 11 Europejczycy z Wenus”. Ale to Ameryka, a nie Europa jest światowym żandarmem. Istotnym czynnikiem rozstrzygającym o losach bitew w czasach Clausewitza była odwaga, męstwo w boju. „Jeśli przyjrzymy się subiektywnej naturze wojny, czyli warunkom, na których jest prowadzona, będzie nam przypominała grę. Pierwszorzędnym składnikiem, w obecności którego prowa- dzone są wszelkie działania na wojnie, jest niebezpieczeń- stwo; a która z cech moralnych ujawnia się w niebezpie- czeństwie jako pierwsza? Odwaga. Oczywiście do pewnego stopnia można pogodzić odwagę z ostrożną kalkulacją, ale należą one do dwóch różnych kategorii i reprezentują różne cechy umysłu. Wojna najbardziej przypomina hazard”. Dziś oczywiście na uprawianie hazardu politycy pozwolić sobie nie mogą, ale też „mgła wojny” z czasów Clausewitza opa- dła, współczesne satelity i systemy szpiegowskie pozwala- ją namierzać cele z ogromną precyzją bez ryzyka strat wła- snych (co najwyżej w lokalnej ludności, a więc społeczności wroga – nawet jeśli oficjalny język propagandy tak tego nie ujmuje). Nie ma już miejsca na męstwo, miejsce dawnych bohaterów zajęły zdalnie sterowane pociski, a purpurowe serce – jedno z najstarszych i najważniejszych amerykań- skich odznaczeń za poniesione w boju rany – przyznaje się za przypadkowe obrażenia pijanych żołnierzy zabawiających się z dziwkami w kantynie. Nie znaczy to jednak, że nie powinniśmy uważnie wczytać się w traktat Carla von Clausewitza. Jego diagno- za roli polityki w tym co nazywa „sztuką wojny” jest aktu- alna. „Wojna w prawdziwym świecie nie jest rzeczą ekstre- malną, istniejącą i kończącą się tylko w jednym, pojedyn- czym wybuchu; jest to działanie sił, które nie rozwijają się całkowicie w tym samym stopniu i w ten sam sposób, lecz które w jednym momencie zyskują dość mocy, aby poko- nać opór, jaki daje inercja lub tarcie, a w innym momencie 12 O NATURZE WOJNY są zbyt słabe, aby wywołać jakikolwiek efekt. Jest to zatem w pewnym stopniu pulsowanie gwałtownej siły, bardziej lub mniej zaciekłej, wybuchającej i wyczerpującej swą energię wolniej lub szybciej – innymi słowy, prowadzącej zwykle szybciej lub wolniej do celu, ale zawsze trwającej na tyle długo, aby na owej drodze pozwolić wywierać na się wpływ dla zmiany swego kierunku – w skrócie, aby podle- gać woli kierującej nią inteligencji. Jeśli przypomnimy so- bie, iż wojna ma swe korzenie w celu politycznym, wtedy rzecz jasna ten pierwotny motyw, który powołał ją do ist- nienia, winien być niezmiennie najważniejszym powodem jej prowadzenia. Jednak cel polityczny nie jest tu jakimś despotycznym prawodawcą – musi on dostosować się do charakteru środków i choć zmiany w nich mogą wymu- sić modyfikacje celu politycznego, cel ów musi zachować bezwzględne pierwszeństwo. Polityka zatem przeplata się nieustannie z samą materią wojny i musi na nią wywierać stały wpływ – na tyle, na ile pozwoli na to charakter uwol- nionych przez nią sił”. * * * Carl Philips Gottlieb von Clausewitz urodził się w 1780 ro- ku w pobliżu Magdeburga. Wywodził się z biednej szlachty, a kompleksy pochodzenia bardzo widoczne są w jego pra- cach teoretycznych. Miał dwanaście lat, kiedy wstąpił do wojska. Jednym z jego przełożonych był wybitny pruski stra- teg, generał Gerhard von Scharnhorst, który zwrócił uwagę na młodego oficera. Clausewitz został adiutantem księcia Augusta. Walczył przeciwko wojskom Napoleona w latach 1812-1814 (w armii rosyjskiej, m.in. w bitwie pod Borodino) i 1814-1815 (w armii pruskiej). Jako pułkownik dowodził m.in. atakiem kawalerii pruskiej pod Lutzen, w której po- legł von Scharnhorst (Clausewitz wspomina o tym w swoim WSTĘP: POLITYKA WOJNY 13 traktacie). W 1815 roku został doradcą szefa sztabu dowód- cy III Pruskiego Korpusu, który uniemożliwił Napoleonowi połączenie sił pod Waterloo. Dosłużył się stopnia genera- ła. W latach 1818-1830 był dyrektorem berlińskiej Akade- mii Wojennej (Allgemeine Kriegschule). Zmarł na cholerę w 1831 roku. ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O naturze wojny
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: