Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00213 004769 15203191 na godz. na dobę w sumie
O sukcesie - książka
O sukcesie - książka
Autor: Liczba stron: 264
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-3605-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> kompetencje osobiste
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Siła tkwi w relacjach!

Każdy człowiek, którego potomność nazwała wielkim, każdy człowiek, któremu powiodło się w życiu, osiągnął wielkość bądź sukces, ponieważ potrafił skupić się na celu i konsekwentnie dążyć w jednym wytyczonym kierunku.

Wielu osobom wydaje się, że są biedne, podczas gdy tak naprawdę otacza je bogactwo możliwości, ale one ich nie dostrzegają.

Złota okazja, której poszukujesz, znajduje się w Tobie. Nie w Twoim otoczeniu, nie w szczęściu, przypadku czy pomocy innych osób. Tylko Ty masz do niej klucz.

Wszędzie dookoła jest ukryty potencjał, czekający na wnikliwe oko, aby go dojrzało.

We współczesnym świecie, w którym wciąż zmieniają się technologie, a ludzie zajęci są nieustanną pogonią za pieniądzem oraz bezpowrotnie straconym czasem, zbyt często gubimy z oczu to, co najistotniejsze. Porzuciliśmy autorytety, oderwaliśmy się od korzeni, brak nam cierpliwości i wytrwałości. Pragniemy otrzymywać wszystko od razu, bez wysiłku, dlatego tak trudno nam docenić wartość tego, co posiadamy, i ciągle czujemy się niespełnieni. Bez wytchnienia szukamy tego, co pozwoli nam uwierzyć, że możemy jeszcze dokonać czegoś wielkiego, czegoś wartościowego, czegoś, co po nas zostanie.

Chcesz się dowiedzieć, jak osiągnąć trwały sukces, który zapewni Ci nie tylko satysfakcję finansową? Zależy Ci na poczuciu, że zrealizowałeś marzenia o wielkim celu? Szukasz tekstów, które zainspirują Cię i skłonią do głębokich przemyśleń? Oto wyjątkowa książka o nieprzemijającej mądrości, która dostarczy Ci wiedzy i odpowiednich narzędzi. Dzięki nim zmienisz własne życie z pasma szarych, podobnych do siebie dni w niezwykły korowód okazji, pomyślnych decyzji, właściwych wyborów i codziennego poczucia spełnienia.

Psychologia pozytywna robi dziś zawrotną karierę na całym świecie. Niewielu jednak pamięta, że jednym z pionierów ruchu pozytywnego myślenia był Orison Swett Marden. W ogromnym stopniu właśnie on wpłynął na to, jak dziś myślimy o sukcesie osobistym. Warto sięgnąć po tę wiedzę, która nie tylko nie zestarzała się ani odrobinę mimo upływających dziesięcioleci, ale - niczym dobre wino - zyskała nowy kontekst i nową jakość.



Orison Swett Marden był doktorem medycyny, magistrem nauk humanistycznych oraz przedsiębiorcą. Największy sukces osiągnął jednak jako autor kilkunastu książek motywacyjnych, w tym An Iron Will, The Optimistic Life czy Prosperity - How to Attract It. Marden uważał, że sposób myślenia wpływa na nasze działanie i w efekcie na nasze życiowe osiągnięcia oraz porażki. Swoimi motywacyjnymi książkami dążył do przełamania tych negatywnych schematów i uświadomienia ludziom, iż każdy ma równe szanse na osiągnięcie w życiu sukcesu oraz spełnienia.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: How to Succeed Tłumaczenie: Katarzyna Sapeta-Czajka Projekt okładki: Jan Paluch ISBN: 978-83-246-3605-1 Copyright © 1896 by Louis Klopsch Polish edition copyright © 2012 by Helion S.A. All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/osukce Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis treĂci KL 1. Po pierwsze, bÈdě czïowiekiem 7 2. Wykorzystuj okazje 13 3. Takie byïy ich poczÈtki 23 4. Nie na swoim miejscu 39 5. Czym powinienem siÚ zajÈÊ? 47 6. Czy jesteĂ gotowy zapïaciÊ odpowiedniÈ cenÚ? 53 7. Kamienie wÚgielne 65 8. PokonaÊ przeszkody 77 9. Caïkowicie na powaĝnie 89 10. Aby staÊ siÚ wielkim, skoncentruj swoje siïy 99 11. Nie zwlekaj 107 12. DokïadnoĂÊ 115 13. Drobiazgi 123 14. Odwaga 131 15. Siïa woli 141 16. Na straĝy wïasnych sïaboĂci 149 17. WytrwaïoĂÊ 161 18. OszczÚdzaj 169 19. Mierz wysoko 177 2 Wykorzystuj okazje KL „WiejÈcy wiatr to nasz sïuga, jeĂli tylko zdecydujemy siÚ podnieĂÊ ĝagiel”. Musisz sobie uzmysïowiÊ, ĝe kaĝdy godny podziwu geniusz to nurek penetrujÈcy morze peïne pereï, które naleĝy do ciebie. Emerson Ten, kto czeka, aĝ umilknie wiatr, I nigdy nie jest gotów, aby wyjĂÊ na pole z kosÈ, Lecz obserwuje chmury, ten nigdy nie bÚdzie siÚ cieszyï plonami swej pracy. H.H. Jackson Sekretem sukcesu ĝyciowego jest, aby byÊ gotowym do wykorzystania okazji, kiedy siÚ nadarzy. Disraeli Zrób, co tylko jest moĝliwe w danej chwili, a Bóg otworzy ci nowe drzwi i usïyszysz gïos: „Pójdě tutaj, w wyĝszÈ sferÚ”. Beecher Najwaĝniejsze nie jest dostrzeĝenie tego, co majaczy niewyraěnie w oddali, ale zajÚcie siÚ tym, co znajduje siÚ wyraěnie w zasiÚgu rÚki. Carlyle 14 L O sukcesie „Gdy byïem chïopcem”, powiedziaï generaï Grant, „pewnego ranka moja matka zorientowaïa siÚ, ĝe nie ma masïa na Ăniadanie, i wysïaïa mnie, abym poĝyczyï trochÚ od sÈsiada. WchodzÈc do jego domu bez pukania, usïyszaïem niechcÈcy, jak czyta list od swojego syna, który przebywaï akurat w Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych, w West Point. Syn pisaï, ĝe oblaï egzamin i wraca do domu. Poĝyczyïem od sÈsiada masïo, zaniosïem je do domu i nie czekajÈc na Ăniadanie, popÚdziïem do gabinetu kongresmena naszego okrÚgu. »Panie Hamer«, zwróciïem siÚ do niego, »czy wyznaczy mnie pan do West Point?«. »Nie, —— juĝ tam jest i ma przed sobÈ jeszcze trzy lata sïuĝby«. »Ale gdyby jemu siÚ nie powiodïo, czy wysïaïby pan mnie?«. Pan Hamer rozeĂmiaï siÚ: »JeĂli jemu by siÚ nie udaïo, nie byïoby sensu, ĝebyĂ ty próbowaï, Uly«. »Niech pan mimo wszystko obieca mi, ĝe dostanÚ tÚ szansÚ«. Pan Hamer zïoĝyï obietnicÚ. NastÚpnego dnia przegrany mïodzieniec powróciï do domu, a kongresmen, ĂmiejÈc siÚ z mojej przenikliwoĂci, przydzieliï mnie w wymarzone miejsce. W ten wïaĂnie sposób brak masïa w kuchni mojej matki uczyniï ze mnie generaïa i prezydenta”. Ale generaï Grant nie miaï racji, wypowiadajÈc te sïowa. To jego wïasna przenikliwoĂÊ, pozwalajÈca mu zauwaĝyÊ szansÚ, i poĂpiech, z którym jÈ wykorzystaï, popchnÚïy go w górÚ. „Nie ma takiej osoby”, powiedziaï rzymski kardynaï, „której szczÚĂcie nie nawiedziïoby co najmniej raz w ĝyciu, ale kiedy czïowiek nie jest gotowy na jego przybycie, ono umyka przez drzwi i okna”. SzczÚĂcie jest ulotne. Czïowiek beztroski, powolny, maïo spostrzegawczy i leniwy nie zdoïa go dojrzeÊ lub siÚgnie po nie dopiero, gdy ono dawno zniknie. Osoba bystra wyczuje szczÚĂcie natychmiast i zïapie je w locie. Najcelniej moĝna to ujÈÊ, mówiÈc, iĝ kombinacja okolicznoĂci, chÚci i czynów w pewnych momentach ĝycia pomaga czïowiekowi, a w innych przeszkadza. To kaĝdy przyzna, ale trzeba dodaÊ, iĝ powiÈzaniami tymi nie rzÈdzi ĝadne fatum, nie ma teĝ mowy o „ïucie szczÚĂcia” czy „szansie” w typowym rozumieniu tych sïów. Sytuacje te pojawiajÈ siÚ i znikajÈ jak wszystkie inne okazje i szanse w naszym ĝyciu, a ten, kto je uchwyci i wykorzysta, moĝe zostaÊ nazwany szczÚĂliwcem. Ten jednak, kto pozwoli im przeminÈÊ, to nieszczÚĂnik. Wykorzystuj okazje K 15 „Charley”, mówi Moses H. Grinnell do swojego pracownika urodzonego w Nowym Jorku, „zanieĂ ten pïaszcz do mojego domu na PiÈtej Alei”. Pan Charley bierze pïaszcz i ociÈgajÈc siÚ, mruczy pod nosem coĂ w stylu: „Nie jestem chïopcem na posyïki, przyszedïem tu, ĝeby siÚ czegoĂ nauczyÊ”. Pan Grinnell widzi to. W tym samym czasie jeden z jego pracowników z Nowej Anglii proponuje: „Ja mogÚ siÚ tym zajÈÊ”. „Dobrze, wiÚc ty to zrób”, odpowiada pan Grinnell, a w myĂlach mówi do siebie: „Ten chïopak jest bystry, chce pracowaÊ”, i przydziela mu wiele zadañ. Wkrótce mïodzieniec awansuje, zyskuje zaufanie wspóïpracowników i pracodawców i osiÈga sukces. Mïody czïowiek zdecydowany zrobiÊ jak najlepszy uĝytek ze swoich oczu i nie przegapiÊ niczego, co mogïoby przynieĂÊ mu korzyĂÊ; z uszami gotowymi wychwyciÊ najdrobniejszy děwiÚk; z rÚkami otwartymi na zïapanie kaĝdej szansy; bÚdÈcy w ciÈgïej gotowoĂci, ĝeby przyjÈÊ wszystko, co popchnie go nieco dalej; który kaĝde doĂwiadczenie przerabia na farbÚ pozwalajÈcÈ mu malowaÊ wspaniaïy obraz swojego ĝycia; o sercu wyczulonym na najmniejszy impuls i inspiracjÚ — taki ktoĂ moĝe byÊ pewny, ĝe odniesie sukces w ĝyciu, nie ma co do tego najmniejszych wÈtpliwoĂci. JeĂli tylko dopisuje mu zdrowie, nic nie moĝe go powstrzymaÊ przed osiÈgniÚciem sukcesu. Zgodnie z tym, co napisano w Zion’s Herald, Isaac Rich, który przeznaczyï prawie dwa miliony, aby ufundowaÊ Boston University of the Methodist Episcopal Church, rozpoczÈï swÈ karierÚ w nastÚpujÈcy sposób. W wieku osiemnastu lat wyruszyï z Cape Cod do Bostonu z zaledwie trzema czy czterema dolarami w kieszeni i rozpoczÈï poszukiwanie jakiegoĂ zajÚcia. Wstawaï wczeĂnie, duĝo chodziï, uwaĝnie obserwowaï i wiele rozmyĂlaï. Wkrótce wpadï na pomysï: kupiï trzy buszle ostryg, wypoĝyczyï taczki, znalazï odpowiednich rozmiarów deskÚ, kupiï szeĂÊ maïych talerzyków, szeĂÊ metalowych widelców, pojemniczek na pieprz oraz jeszcze kilka drobiazgów. O trzeciej rano kupowaï ostrygi prosto z ïodzi, wiózï je przez trzy mile, ustawiaï stragan z deski niedaleko targu i zaczynaï handlowaÊ. Sprzedawaï ostrygi w szybkim tempie za dobrÈ cenÚ. Handlowaï na tym targu ostrygami i rybami przez czterdzieĂci lat, staï siÚ królem w swojej branĝy, a na koñcu ufundowaï uniwersytet. Swój sukces zawdziÚcza pracowitoĂci i uczciwoĂci. 16 L O sukcesie „Daj mi szansÚ”, mówi Halliburton’s Stupid, „a pokaĝÚ ci, na co mnie staÊ”. Jednak najprawdopodobniej miaï juĝ swojÈ szansÚ, ale jej nie wykorzystaï. „Cóĝ chïopaki”, powiedziaï pan A., nowojorski handlowiec, do swoich czterech pracowników pewnego zimowego poranka 1815 roku, „dobre wieĂci. Ogïoszono pokój. Teraz musimy wziÈÊ siÚ w garĂÊ i ciÚĝko pracowaÊ. BÚdziemy mieli peïne rÚce roboty, ale potrafimy pracowaÊ jak nikt inny”. MÚĝczyzna ten byï wïaĂcicielem i wspóïwïaĂcicielem kilku statków, pokrytych wtedy grubÈ warstwÈ lodu, które w czasie wojny leĝaïy rozmontowane w odlegïoĂci trzech mil w górÚ rzeki. Zdawaï sobie sprawÚ, ĝe zanim lód stopnieje, minie miesiÈc, a do tego czasu handlowcy z innych miast, gdzie porty byïy otwarte, zdÈĝÈ dotrzeÊ na zagraniczny rynek przed nim. Mimo to jego decyzje zostaïy natychmiast wprowadzone w ĝycie. „Reuben”, kontynuowaï, zwracajÈc siÚ do jednego ze swoich pracowników, „idě i zbierz tylu robotników do pracy w górze rzeki, ilu tylko bÚdzie moĝna. Charles, znajdě pana ——, takielarza, i pana ——, ĝaglomistrza, i powiedz im, ĝe ich pilnie potrzebujÚ. John, zatrudnij szeĂciu transportowców na dziĂ i na jutro. Stephen, skontaktuj siÚ z jak najwiÚkszÈ liczbÈ mÚĝczyzn trudniÈcych siÚ wierceniem i uszczelnianiem i zwerbuj ich do pracy u mnie”. Sam pan A. wyruszyï na poszukiwanie narzÚdzi potrzebnych do ïamania lodu. Nim nadeszïa godzina dwunasta tego dnia, ponad stu ludzi udaïo siÚ trzy mile w górÚ rzeki i rozpoczÚïo oczyszczanie ïodzi oraz usuwanie lodu z rzeki. Robotnicy ciÚli lód na wielkie pïaty, a nastÚpnie uderzali nimi w pozostaïe fragmenty, tworzÈc w ten sposób przejezdny kanaï. Pokrycie dachowe statków zostaïo zerwane, a wokóï rozpÚtaï siÚ przypominajÈcy burzÚ gradowÈ stukot drewnianych mïotków. Ogromne iloĂci takielunku przetransportowano po lodzie; takielarze biegali tam i z powrotem, dzierĝÈc w rÚkach pasy i noĝe, a ĝaglomistrze puĂcili w ruch swoje igïy. Wszystko to stanowiïo niesamowitÈ scenÚ ruchu, dziaïania i dobrze zarzÈdzanej pracy. Nim nastaïa noc, wszystkie statki znalazïy siÚ na wodzie i przepïynÚïy krótki dystans wzdïuĝ kanaïu. Do czasu, kiedy ostatecznie przycumowaïy przy nabrzeĝu, Wykorzystuj okazje K 17 czyli w ciÈgu kolejnych oĂmiu czy dziesiÚciu dni, zostaïy otaklowane, wszystkie ich fragmenty drewniane zostaïy uszczelnione i poczyniono wszelkie przygotowania niezbÚdne do wypïyniÚcia w morze. W taki wïaĂnie sposób pan A. stanÈï na równych prawach do rywalizacji z handlowcami otwartych portów morskich. Duĝe i szybkie zyski nagrodziïy jego przedsiÚbiorczoĂÊ, a wtedy sÈsiedzi zaczÚli mówiÊ w sposób umniejszajÈcy jego zasïugom o „szczÚĂciu”, które go spotkaïo. Jednak jak pisze autor tej historii, pan A. wykorzystaï szansÚ, która mu siÚ nadarzyïa, i to byï sekret jego szczÚĂcia. Jedna z dam Baltimore zgubiïa na balu kosztownÈ diamentowÈ bransoletÚ i wysunÚïa przypuszczenie, iĝ biĝuteria ta zostaïa skradziona z kieszeni jej peleryny. Wiele lat póěniej przechadzaïa siÚ ulicami nieopodal Peabody Institute i próbowaïa zdobyÊ trochÚ pieniÚdzy na jedzenie. RozciÚïa starÈ, znoszonÈ, poszarpanÈ pelerynÚ, aby zrobiÊ z niej narzutÚ, kiedy — co to?! W podszewce znalazïa wspomnianÈ diamentowÈ bransoletÚ. Przez caïy czas, gdy cierpiaïa biedÚ, znajdowaïa siÚ w posiadaniu trzech i póï tysiÈca dolarów, ale nie miaïa o tym pojÚcia. Wielu osobom wydaje siÚ, ĝe sÈ biedne, podczas gdy tak naprawdÚ otacza je bogactwo moĝliwoĂci, ale one ich nie dostrzegajÈ. SÈ to moĝliwoĂci, które majÈ moc czynienia dobra, warte wiÚcej niĝ diamentowe bransolety. W duĝych wschodnich miastach USA odkryto, ĝe co najmniej 94 osoby na 100 znalazïy szczÚĂcie po raz pierwszy w domu lub w jego pobliĝu, zaspokajajÈc swoje codzienne potrzeby. To smutny dzieñ dla mïodego czïowieka, który nie widzi wokóï siebie ĝadnych moĝliwoĂci i wydaje mu siÚ, ĝe znajdzie je gdzieĂ indziej. Grupa brazylijskich pasterzy zorganizowaïa wyprawÚ do Kalifornii w celu poszukiwania zïota i zabraïa ze sobÈ garĂÊ przejrzystych kamyków, aby graÊ w warcaby podczas podróĝy. Po przybyciu do Sacramento pasterze odkryli, ĝe wspomniane kamienie, których juĝ niemal w caïoĂci zdÈĝyli siÚ pozbyÊ, byïy diamentami. Po powrocie do Brazylii dowiedzieli siÚ, ĝe kopalnie, z których pochodziïy ich kamienie, zostaïy przejÚte przez innych i sprzedane pañstwu. 18 L O sukcesie Najbardziej zasobna w bogactwa kopalnia zïota i srebra w Nevadzie zostaïa sprzedana za czterdzieĂci dwa dolary przez wïaĂciciela, który w ten sposób chciaï zdobyÊ pieniÈdze na dotarcie do innych kopalni, które — jak sÈdziï — uczyniÈ go bogatym. Profesor Agassiz opowiedziaï harwardzkim studentom o farmerze, który znajdowaï siÚ w posiadaniu setek akrów ziemi, na której znajdowaïy siÚ nieprzynoszÈce zysku drewno i skaïy. Farmer postanowiï sprzedaÊ ziemiÚ i znaleěÊ bardziej dochodowe zajÚcie. Zainteresowaï siÚ pokïadami wÚgla i badaï kwestiÚ oleju wÚglowego. Przez dïugi czas eksperymentowaï. Sprzedaï swojÈ farmÚ za dwieĂcie dolarów i zaangaĝowaï siÚ w biznes olejowy dwieĂcie mil dalej. Niedïugo potem nowy wïaĂciciel farmy odkryï, ĝe zalewa go olej wÚglowy — którego pozbyï siÚ jego poprzednik, nic nie wiedzÈc o tym bogactwie. Pewien mÚĝczyzna, siedzÈc w niewygodnym krzeĂle w Bostonie, zastanawiaï siÚ w rozmowie z przyjacielem, co teĝ mógïby zrobiÊ, aby pomóc ludzkoĂci. „Wydaje mi siÚ, ĝe dobrze by byïo”, poradziï mu przyjaciel, „zaczÈÊ od przemyĂlenia sprawy prostszych i tañszych krzeseï”. „Tak zrobiÚ”, wykrzyknÈï mÚĝczyzna, wstajÈc i oglÈdajÈc swoje krzesïo. Znalazï duĝÈ iloĂÊ rattanu wyrzuconego ze statków handlowych ze wschodnich Indii, w który pakowano przewoĝony ïadunek. RozpoczÈï produkcjÚ rattanowych krzeseï oraz innych mebli i zaskoczyï Ăwiat tym, co udaïo mu siÚ stworzyÊ z wyrzuconego wczeĂniej materiaïu. MÚĝczyzna ten marzyï o jakimĂ odlegïym sukcesie, podczas gdy szczÚĂcie czekaïo na jego pomysïowoĂÊ i pracowitoĂÊ tuĝ obok. JeĂli chcesz staÊ siÚ bogaty, zastanów siÚ dokïadnie nad sobÈ i nad tym, o czym marzysz. Miliony innych ludzi majÈ te same pragnienia i ĝÈdania. Najbezpieczniejszy biznes zawsze wiÈĝe siÚ z podstawowymi potrzebami czïowieka. Kaĝdy musi w coĂ siÚ ubraÊ, gdzieĂ mieszkaÊ, coĂ jeĂÊ itp. Czïowiek potrzebuje wygody, udogodnieñ róĝnego rodzaju do celów uĝytkowych i dla przyjemnoĂci, luksusu, Wykorzystuj okazje K 19 wyksztaïcenia, kultury. Kaĝdy, kto moĝe zaspokajaÊ potrzeby ludzi, usprawniaÊ metody, z których korzysta czïowiek, czy w jakikolwiek sposób przyczyniÊ siÚ do jego dobrobytu, moĝe zbiÊ fortunÚ. Ale podejmowanie siÚ czegoĂ jedynie dlatego, ĝe przynosi zyski, moĝe byÊ przeszkodÈ w osiÈganiu najwyĝszego sukcesu. JeĂli jakieĂ zajÚcie nie zaspokaja ludzkich potrzeb, nie jest zdrowe, przynosi jedynie hañbÚ i ogranicza, nie podejmuj go. Samolubne zajÚcie nigdy nie popïaca. JeĂli jakieĂ dziaïanie umniejsza wartoĂci czïowieka, niszczy uczucia, ignoruje ĝycie intelektualne, oziÚbia miïoĂÊ do bliěniego i wyjaïawia duszÚ, nie podejmuj go. Jeĝeli to moĝliwe, zajmij siÚ tym, co bÚdzie pomocne jak najwiÚkszej liczbie osób. Szacuje siÚ, ĝe piÚciu na siedmiu producentów bÚdÈcych milionerami rozpoczynaïo swojÈ karierÚ, wytwarzajÈc siïÈ wïasnych rÈk produkty, na których póěniej zbili fortunÚ. JednÈ z najwiÚkszych przeszkód stojÈcych na drodze do rozwoju i awansu w ĝyciu jest brak spostrzegawczoĂci oraz niechÚÊ, aby zadaÊ sobie trud. Wnikliwa i sprawna obserwacja pozwoli dostrzec fortunÚ tam, gdzie inni widzÈ tylko biedÚ. MÚĝczyzna umiejÈcy obserwowaÊ, w którego butach pojawiïy siÚ dziury, ale który nie mógï sobie pozwoliÊ na zakup nowej pary, powiedziaï do siebie: „ZrobiÚ metalowy haczyk na sznurówki, który bÚdzie moĝna przytwierdziÊ do skórzanej czÚĂci buta”. Pomysï ten okazaï siÚ sukcesem, a wspomniany mÚĝczyzna jest teraz bardzo bogatym czïowiekiem. Pewien obdarzony zmysïem obserwacji fryzjer z Newark chciaï ulepszyÊ noĝyce sïuĝÈce do obcinania wïosów i wynalazï maszynkÚ do strzyĝenia. DziÚki temu staï siÚ bardzo bogaty. Inny mÚĝczyzna, z Maine, zostaï ĂciÈgniÚty z sianokosów, aby wypraÊ ubrania dla swojej niepeïnosprawnej ĝony. Nigdy wczeĂniej nie zdawaï sobie sprawy, na czym polega ta praca. Wynalazï pralkÚ i zdobyï fortunÚ. Jeszcze inna osoba, cierpiÈca na okropny ból zÚba, powiedziaïa do siebie: „Musi byÊ jakiĂ sposób wypeïniania zÚbów, aby przeciwdziaïaÊ ich bólowi”, i wynalazïa zïotÈ plombÚ. 20 L O sukcesie Wielkie rzeczy tego Ăwiata nie zostaïy wynalezione przez ludzi dysponujÈcych pokaěnymi Ărodkami. Potrzeba byïa zwykle nauczycielem. Potrzeba okazaïa siÚ matkÈ wszystkich wielkich wynalazków. Ericsson rozpoczÈï konstruowanie Ăruby okrÚtowej w ïazience. John Harrison, wielki wynalazca chronometru morskiego, zapoczÈtkowaï swojÈ karierÚ na strychu starej stodoïy. Elementy pierwszej ïodzi parowej w Ameryce powstaïy pod okiem Fitcha w zakrystii starego koĂcioïa w Filadelfii. McCormick skonstruowaï swojÈ sïynnÈ ĝniwiarkÚ w starym mïynie. Pierwszy modelowy suchy dok powstaï na poddaszu. Clark, zaïoĝyciel Clark University w Worcester, w stanie Massachusetts, zapoczÈtkowaï swojÈ wielkÈ fortunÚ, robiÈc zabawkowe wózki w szopie dla koni. MoĝliwoĂci? SÈ ich chmary wokóï nas. Siïy natury bïagajÈ, ĝeby czïowiek zrobiï z nich uĝytek na swojÈ korzyĂÊ — bïyskawice na przykïad od wieków próbowaïy zwróciÊ ludzkÈ uwagÚ na elektrycznoĂÊ. To tyle, jeĂli chodzi o wysiïek ze strony natury, czïowiekowi pozostaje juĝ tylko wykorzystaÊ zdolnoĂci, którymi obdarzyï go Bóg. WszÚdzie wokoïo jest ukryty potencjaï, czekajÈcy na wnikliwe oko, aby go dojrzaïo. Po pierwsze, dowiedz siÚ, czego ludzie potrzebujÈ, a nastÚpnie postaraj siÚ zaspokoiÊ te potrzeby. Wynalazek sprawiajÈcy, ĝe dym w kominie bÚdzie wylatywaï w niewïaĂciwym kierunku, do wnÚtrza domu, moĝe charakteryzowaÊ siÚ pomysïowoĂciÈ, ale na nic zda siÚ czïowiekowi. Biuro patentowe w Waszyngtonie peïne jest wspaniaïych urzÈdzeñ i pomysïowych mechanizmów, jednak ani jeden z nich nie ma najmniejszego zastosowania na tym Ăwiecie. Wynalezienie wielu z nich byïo okupione ciÚĝkÈ pracÈ i wieloletnimi zmaganiami ojca i ĝywiciela rodziny, która przez caïy okres jego pracy cierpiaïa biedÚ i gïód. MÚĝczyzna ten nie zastanowiï siÚ wczeĂniej, jakie sÈ potrzeby ludzi. A.T. Stewart jako chïopiec straciï osiemdziesiÈt siedem centów, inwestujÈc w guziki i nici, których ludzie nie chcieli kupowaÊ, podczas gdy jego caïkowity kapitaï wynosiï póïtora dolara. Od tego czasu kierowaï siÚ zasadÈ, aby nigdy nie inwestowaÊ w coĂ, czego ludzie nie potrzebujÈ. Wykorzystuj okazje K 21 Wedïug gazety „Boston Herald” pierwszÈ rzeczÈ, którÈ musi zrobiÊ mïody czïowiek przyjeĝdĝajÈcy do miasta, w którym chce osiÈĂÊ, jest sprawienie, ĝeby jego przyszïy pracodawca poczuï, ĝe go potrzebuje. Taki nowicjusz poczuje, ĝe rzeczywiĂcie jest w domu, kiedy zrobi coĂ, co poĂwiadczy, jakie umiejÚtnoĂci w nim drzemiÈ. JeĂli bÚdzie siÚ uchylaï od pracy, równieĝ ona bÚdzie go wkrótce unikaÊ. Ale mïody czïowiek, który wkroczy do nowego miasta w poszukiwaniu swojego miejsca i który nie bÚdzie siÚ baï dawaÊ z siebie wszystkiego, niezaleĝnie od tego, czy otrzyma za to zapïatÚ, czy teĝ nie, wkrótce doczeka siÚ opïacalnego zajÚcia. Ludzie, którzy wykazujÈ pozornie obojÚtny stosunek do zatrudniania mïodych pracowników ze wsi, bacznie przyglÈdajÈ siÚ nowo napïywajÈcej sile roboczej. Tym, czego szukajÈ, zanim obdarzÈ kogoĂ zaufaniem i uznaniem, sÈ cechy charakteru i umiejÚtnoĂci praktyczne. Mïody czïowiek, który sobie na to zasïuĝy, wychodzi na wiodÈcÈ pozycjÚ, a gdy siÚ sprawdzi, jego awans jest juĝ tylko kwestiÈ czasu. To samo tyczy siÚ mïodych kobiet. Na pozór nie ma miejsc pracy, gdzie mogïyby wystarczajÈco zarobiÊ na ĝycie, ale jeĂli potrafiÈ godnie wypeïniÊ obowiÈzki na danym stanowisku, znajdzie siÚ dla nich posada i zacznÈ szybko siÚ rozwijaÊ. W mieĂcie najbardziej poszukuje siÚ ludzi, którzy potrafiÈ objÈÊ waĝne stanowiska, a kwestia przyjÚcia kogoĂ do pracy wiÈĝe siÚ czÚsto z odpowiedziÈ na pytanie, co taka mïoda osoba wyniosïa z domu. Tym, co liczy siÚ obecnie, sÈ staïe cechy nabyte w dzieciñstwie, a sukces dziewczyny czy chïopaka jest czÚsto uzaleĝniony od tego, w jakim stopniu energiczny charakter zostaï u niego wyksztaïcony od najmïodszych lat w domu. Wystarczy przeĂledziÊ doĂwiadczenia wszystkich kobiet i mÚĝczyzn, którzy zaznaczyli swÈ obecnoĂÊ w mieĂcie przez ostatnie sto lat, a okaĝe siÚ, ĝe to niezawodne cechy wyksztaïcone w domu rodzinnym wpïynÚïy na osiÈgniÚcie sukcesu w póěniejszym ĝyciu. Nie daj siÚ zwieĂÊ twierdzeniu, ĝe nie masz szans w ĝyciu, poniewaĝ brak ci kapitaïu poczÈtkowego. Dzisiejsi bogacze w wiÚkszoĂci byli kiedyĂ biedakami. Wszystko wskazuje na to, ĝe gdybyĂ posiadaï kapitaï, byïbyĂ zrujnowany. Moĝesz uĝyÊ dla wïasnej korzyĂci tego, czym zostaïeĂ obdarowany i co stanowi czÚĂÊ ciebie, udowadniajÈc w ten sposób, ĝe na ten dar zasïugujesz. Szacuje siÚ, ĝe nawet jeden 22 L O sukcesie na dziesiÚÊ tysiÚcy synów bogatych ludzi nie umiera zamoĝny. Bóg obdarowuje kaĝdego czïowieka kapitaïem startowym, rodzimy siÚ bogaczami. Bogaty jest kaĝdy, kto posiada dobre zdrowie, silne ciaïo, mocne miÚĂnie, a takĝe dobre usposobienie, dobre serce oraz dwie sprawne rÚce, a u kaĝdej po piÚÊ szans. Dobrze przygotowany? Kaĝdy czïowiek jest przygotowany na tyle, na ile Bóg mu pozwoli. Niesamowita fortuna jest ukryta we wspaniaïych mechanizmach ludzkiego ciaïa i umysïu. DziÚki indywidualnemu wysiïkowi moĝna zdobyÊ wszystko, co warto osiÈgnÈÊ na tym Ăwiecie. PieniÈdze na poczÈtku stanowiÈ coĂ na ksztaït kul inwalidzkich. JeĂli jakieĂ nieszczÚĂcie wytrÈci je z twoich rÈk, moĝesz byÊ jeszcze bardziej pewny, ĝe upadniesz.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

O sukcesie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: