Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00397 009550 11743069 na godz. na dobę w sumie
Obrazki z romantyzmu. Szkice o ludziach, tekstach i podróżach - ebook/pdf
Obrazki z romantyzmu. Szkice o ludziach, tekstach i podróżach - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 220
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3808-8510-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> filologia polska
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Książka Krystyny Poklewskiej, uznanej badaczki epoki romantyzmu, zwłaszcza twórczości Aleksandra Fredry oraz dziewiętnastowiecznej Galicji, jest kolejnym świadectwem Jej wieloletnich i głębokich fascynacji rodzimym romantyzmem.

Na publikację składa się wybór tekstów powstałych w latach 1989–2013, w większości uprzednio publikowanych w czasopismach i monografiach zbiorowych. Są to interpretacyjne studia i szkice dotyczące zarówno najważniejszych dzieł polskiej literatury romantycznej, ujmowanych często w kontekście europejskim, jak i równie ciekawych, choć mniej znanych tekstów. Autorka wnikliwie analizuje utwory liryczne, epickie, dramatyczne, publicystyczne oraz prozę dokumentu osobistego, co – przy wielkiej różnorodności problematyki podejmowanej w zbiorze – tworzy interesującą panoramę dorobku rodzimego romantyzmu, postaw i fascynacji jego twórców. Wartość i oryginalność przedstawionych studiów wiąże się z prezentacją indywidualnego punktu widzenia, często polemicznego wobec ugruntowanych literaturoznawczych opinii.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

RECENZENT Anna Kurska REDAKTOR INICJUJĄCY Urszula Dzieciątkowska REDAKTOR WYDAWNICTWA UŁ Danuta Bąk SKŁAD I ŁAMANIE Munda – Maciej Torz PROJEKT OKŁADKI Katarzyna Turkowska https://commons.wikimedia.org/Caspar_David_Friedrich_-_Meeresstrand_im_Nebel Zdjęcie wykorzystane na okładce: © Copyright by Krystyna Poklewska, Łódź 2016 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2016 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.07557.16.0.M Ark. wyd. 13,0; ark. druk. 13,75 ISBN 978-83-8088-381-9 e-ISBN 978-83-8088-510-3 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 SPIS RZECZY Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 I. O wierszach Mickiewicz i Mérimée . Z dziejów dwóch wierszy Mickiewicza . . . . . . . . . . . . . . „Jestem w stanie wody najczęściej” . O trzech wodnych wierszach Mickiewicza Poeta i żywioły . O wierszu Do Samotności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Mickiewiczowskie wariacje na horacjański temat . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Na sprowadzenie prochów Napoleona: Romantyczne epicedium . . . . . . . . . . . . . . . Romantyczny podróżnik, czyli rzeczywistość w  poezję przemieniona . O wierszu Na szczycie piramid . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . II. O podróżach i miejscach Seweryna Goszczyńskiego wędrówki do Tatr i po Tatrach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Z Fredrą dyliżansem i koleją . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Zaproszenie do podróży . O  Wspomnieniach Wołynia, Polesia i  Litwy Józefa Ignacego Kraszewskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Podróże i narodziny miłości, czyli o trzech romantycznych komediach (Stacja pocztowa w Hulczy, Noc 1002, Świeczka zgasła) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Konno przez życie . O  Mickiewiczowskim Farysie i  Dumie o  Wacławie Rzewuskim Słowackiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Przestrzeń i trwanie w Panu Tadeuszu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . „Kraj młodości szczęśliwy” w Beniowskim. Zwyczajny − niezwyczajny . . . . . . . . Piękno Szwajcarii – piękno W Szwajcarii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . III. O publicystyce i prozie „Wielkie odmiany porządku europejskiego” . O antyutopijnej wizji fragmentów Historii przyszłości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Między romantyzmem a pozytywizmem (O grupie lwowskiego „Dziennika Literackiego” w latach 1856–1870) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . O tajemnicach Zaklętego dworu – powieści politycznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . „Życie moje dwoistym prądem płynie” . O  Zofii Romanowiczównie i  jej dziennikach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 19 29 35 41 49 61 79 93 107 113 123 129 139 151 163 181 189 215 WSTĘP Książka Krystyny Poklewskiej, uznanej badaczki epoki romantyzmu, zwłasz- cza twórczości Aleksandra Fredry oraz dziewiętnastowiecznej Galicji, jest kolej- nym świadectwem Jej wieloletnich i  głębokich fascynacji rodzimym romanty- zmem . Na publikację składa się wybór tekstów powstałych w  latach 1989–2013, w większości uprzednio publikowanych w czasopismach i monografiach zbioro- wych . Są to interpretacyjne studia i szkice dotyczące zarówno najważniejszych dzieł polskiej literatury romantycznej, ujmowanych często w  kontekście euro- pejskim, jak i równie ciekawych, choć mniej znanych tekstów, przypomnianych przez Autorkę . Krystyna Poklewska wnikliwie analizuje utwory liryczne, epickie, dramatyczne, publicystyczne oraz prozę dokumentu osobistego, co – przy wiel- kiej różnorodności problematyki podejmowanej w zbiorze – tworzy interesującą panoramę dorobku rodzimego romantyzmu, postaw i fascynacji jego twórców . Wartość i oryginalność przedstawionych studiów wiąże się z prezentacją indywi- dualnego punktu widzenia, często polemicznego wobec ugruntowanych literatu- roznawczych opinii . I O WIERSZACH MICKIEWICZ I MÉRIMÉE Z DZIEJÓW DWÓCH WIERSZY MICKIEWICZA* W petersburskim wydaniu Poezyj Mickiewicza z roku 1829 wśród licznych nowych wierszy ukazały się dwa, które splotły ze sobą twórczość polskiego i fran- cuskiego romantyka: Adama Mickiewicz i Prospera Merimee . Były to: zamyka- jący tom I Morlach w Wenecji, z podtytułem Z serbskiego oraz w tomie II Trzech Budrysów, ballada litewska. Oba powstały w tym samym czasie – na przełomie 1827 i 1828 roku, ich podtytuły zaś wskazywały na przynależność do romantycz- nej szkoły zainteresowań historycznych, ludowych i regionalnych . Trzech Budrysów, wytwór poetyckiej wyobraźni Mickiewicza, to ballada o  nowelistycznej konstrukcji . Wprowadzenie służy tu do zarysowania sytuacji fabularnej (stary Budrys wysyła trzech synów na trzy wojenne wyprawy) i stwo- rzenia kolorytu lokalnego i historycznego średniowiecznej Litwy . Akcja właściwa zostaje sprowadzona do konstatacji: „Idzie jesień i zima, Synów nie ma i nie ma”, zakończenie zaś gwałtownie przyspiesza akcję ballady, przynosząc humorystycz- ną pointę: trzej synowie bowiem miast oczekiwanych łupów przywożą z wojny, jako zdobycz najbardziej pożądaną, Laszki-synowe . „Czyż może się naturalniej, i prościej, i logiczniej zakończyć wyprawa trzech tęgich junaków w świata trzy strony, jak potrójnym małżeństwem z  trzema najmilszymi kochankami?”– za- pytywał Kleiner1, zwracając uwagę na zdrowy pogląd na świat, apologię miłości i młodości, afirmację życia w balladzie, której pointa nie jest zaskoczeniem, po- goda zaś i humor wyrażają się w radosnym dukcie rytmicznym . W zakończeniu interpretacji dodawał jednak, że rady ojcowskie starego Budrysa tchną atmosfe- rą prymitywnych czasów, „kiedy to i łupów szukano u sąsiednich plemion, i ko- biet”2 . W Trzech Budrysach nie było (jak pisał Zgorzelski3) atmosfery powiato- wej swojszczyzny, ludowej naiwności i nadprzyrodzonej cudowności, obecnych we wcześniejszych balladach . Był natomiast podaniowy historyzm niezwykłej anegdoty rodzinnej, dystans epickiego narratora posługującego się chętnie przy- toczeniem, lecz niewłączonego w wydarzenia, logiczna i zwarta narracja nieza- dziwiająca tajemnicą, lecz zmierzająca ku niespodziance . Były, nieomal nieznane * Pierwodruk: Mickiewicz et Mérimée. L’Histoire de deux poemes de Mickiewicz, [w:] Actes du Colloque: Bicentenaire Adam Mickiewicz. Poete qui unit la Lituanie, la Pologne et la France, ed . W . Podgórski, Lyon 1999, s . 63–70 . 1 J . Kleiner, Mickiewicz, t . 2, cz . 1, Lublin 1948, s . 146 . 2 Tamże, s . 158 . 3 Cz . Zgorzelski, Wstęp do: A . Mickiewicz, Wybór poezyj, t . 2, Wrocław 1997, s . XXXVI−XXXVII . 12 O wierszach wcześniej Mickiewiczowi, optymizm, witalizm i erotyzm wpisane w opowieść ujętą w niezwykłą strofę, nazwaną później strofą Mickiewiczowską, wzorowaną zaś na rytmicznej budowie ballady angielskiej . Oryginalność zawartości i artystycznego kształtu uczyniła z Trzech Budry- sów balladę niezwykłą i niepowtarzalną nie tylko w twórczości Mickiewicza, ale i w dorobku balladowym europejskiego romantyzmu . Przełożona przez Puszki- na w roku 1839 (28 X), ukazała się w przekładzie rosyjskim w roku następnym w „Bibliotiekie dla Cztienija” (t . 2, z . 3 z roku 1834) . W Puszkinowskiej właśnie wersji zapoznał się z nią Prosper Mérimée . Co więcej – uznał Trzech Budrysów za oryginalny utwór Puszkina (dowód na to odnalazł Andrzej Biernacki w Episode de L’Histoire de Russie: Les Faux Demetrius, 18524) i jako balladę „wielkiego rosyj- skiego poety” przetłumaczył prozą na język francuski . Wyprowadzony z błędu co do autorstwa, nie publikował przekładu osobno, nie przesłał go też do żadnej an- tologii poezji Słowian, wykorzystał natomiast przytaczając tłumaczenie w całości w swej ostatniej noweli – Lokisie, napisanym w roku 1868, opublikowanym zaś w “Revue des Deux Mondes” 15 września 1869 . Jak Mérimée odczytał balladę Mickiewicza, jaką wyznaczył jej rolę w swej noweli, o tym opowiem dalej . * * * Morlach w  Wenecji to elegijne żale młodego dalmatyńskiego górala, który – wyrwany ze stron rodzinnych – narzeka na swój los w „morskim mieście” . Sześć sestynowych jedenastosylabowych strof tworzy miniaturową scenę dramatyczną . W lirycznym monologu Morlacha trzy pierwsze wersy wprowadzają w sytuację bohatera lirycznego, ubogiego i zdradzonego przez „chytrą niewiastę” młodzień- ca . Dalej następuje przytoczenie mowy Włocha (wcześniejsze „ja” staje się „ty” lirycznym) roztaczającego przed Dymitrym miraż dostatniego, wesołego i zapew- niającego powodzenie u dziewcząt życia wojskowego . Trzy zwrotki końcowe to skontrastowane z owym mirażem wyznanie zniewolenia, samotności, niezrozu- mienia na cudzej ziemi i w obcej służbie, które bohater pointuje (po każdej zwrot- ce) porównaniem swej sytuacji egzystencjalnej do sytuacji psa zdychającego na łańcuchu, usychającego drzewa i mrówki zaniesionej z wiatrem na środek stawu . Zróżnicowanie form podawczych monologu (wprowadzenie doń przytocze- nia), kontrast między dwiema częściami wiersza (mirażem i spełnieniem), bogac- two konkretnego obrazowania, wreszcie wyliczenia, epitety i porównania nasy- cające wiersz prawdą wewnętrznego przeżycia i realiami świata marzeń i doznań lirycznego bohatera, decydują o wysokim miejscu Morlacha w Wenecji w dorobku poetyckim Mickiewicza . 4 A . Biernacki, Wprowadzenie do: P . Mérimée, Lokis, Warszawa 1969, s . 7 . Mickiewicz i Mérimée. Z dziejów dwóch wierszy Mickiewicza 13 W petersburskim wydaniu Poezyj Morlach w Wenecji należał do sporej grupy wierszy tłumaczonych z literatur obcych . Tłumaczenia te, jak pisał Zgorzelski, za- dziwiają „wielotorowością prób pióra i poszukiwań poetyckich . Idą [one] w różne strony dawnych lub ówczesnych kierunków literackich; dotyczą najznamienniej- szych zjawisk literatury światowej Południa, Wschodu i Zachodu . Są wśród nich dzieła nie tylko Byrona, ale i Petrarki, nie tylko Szekspira, ale i Goethego, nie tyl- ko Dantego, ale i Puszkina”5 . Tłumacząc, Mickiewicz mierzył wysoko, dobierając utwory wybitnych twórców, umieszczenie zatem Morlacha w Wenecji w plejadzie utworów wielkich pisarzy świadczy (moim zdaniem) o przemyślanym wyborze, o niepośledniej randze przyznanej utworowi z serbskiego. Nie z serbskiego wszakże tłumaczył Mickiewicz Morlacha, lecz z francuskie- go, utwór zaś przezeń przełożony nie pochodził ni z serbskiej, ni z żadnej z litera- tur południowosłowiańskich (o czym tłumacz początkowo nie wiedział) . To La Guzla on Choix de poesies illyriques, recuellies dans la Dalmatie, la Bosnie, la Croatie et l’Herzgovine, genialna mistyfikacja Prospera Mériméego, zawierała tekst prozą, który stał się podstawa Mickiewiczowskiego wiersza . Ten zbiór „wierszy iliryj- skich” dotarł do polskich i rosyjskich środowisk literackich już w roku wydania – 1827 – stając się m .in . przedmiotem rozmów między Mickiewiczem i Puszki- nem, który w kilka lat później przetłumaczył trzynaście utworów Guzli, włączając je w swe Pieśni Słowian zachodnich (1835) . O mistyfikacji Mériméego Mickiewicz i Puszkin dowiedzieli się z listu autora Guzli do znajomego obydwóch poetów, Sergiusza Sobolewskiego (z 13 I 1835): genezę i sposób powstania zbioru południowosłowiańskich pieśni tłumaczył tu Mérimée tak samo, w tych samych niemal słowach, jak w znanej nocie wstępnej do II wydania Guzli (już pod własnym nazwiskiem) w roku 18406 . Wtedy to w przed- dzień wigilii 1840 roku Mickiewicz napisał do Micheleta: „Je connais Popuscule de Mérimée . Il a traduit avec beacoup d’esprit les chansons slaves qui n’existent pas”7 . W wykładzie XXII z I kursu literatury słowiańskiej (19 III 1841) mówił o „oszukaństwie” niewymienionego z nazwiska autora francuskiego, który wydał bezimiennie jako zbiór poezji słowiańskich utwory przez siebie wymyślone . Odkrycie mistyfikacji nie zmieniło oczywiście w niczym miejsca, jakie Mor- lach w  Wenecji zajął w  dorobku poetyckim Mickiewicza . Tekst wybrany przez poetę stał się dlań (podobnie jak inne wybrane do tłumaczenia utwory) próbą sprawności poetyckiej, sprawdzeniem umiejętności posługiwania się słowem, ob- 5 Cz . Zgorzelski, op. cit., s . V . 6 H . Batowski, Mickiewicz a  Słowianie do roku 1840, Lwów 1936, s . 171−172; Cz . Zgorzelski, Uwagi edytorskie do: A . Mickiewicz, Dzieła wszystkie. Wiersze, t . 1, cz . 2 (1825−1829), Wrocław 1972, s . 276 . 7 Cyt . za: H . Batowski, Mickiewicz a  serbska pieśń ludowa, „Pamiętnik Literacki” 1934, R . XXXI, z . 1−2, s . 37 . 14 O wierszach razem i wierszem adekwatnymi wobec oryginału . Jednakże (jak stwierdził w ślad za Kleinerem Zgorzelski) o doborze tłumaczonych utworów decydowała w pew- nej mierze „współdźwięczność z własnymi doznaniami psychicznymi”8 . W Mor- lachu w Wenecji wyznania smutnego górala kryją bliskie Mickiewiczowi treści we- wnętrzne: poczucie obcości w „kraju lodów” (jak nazywał Rosję) i tęsknota do kraju rodzinnego . Tak więc tekst Mériméego, utwór nieistniejącego iliryjskiego barda, owoc nieodbytej podróży po wybrzeżu Adriatyku, intelektualny żart mło- dego pisarza z literackich gustów Europy, ceniącej to, co nieogładzone, sponta- niczne i prymitywne, stał się w przekładzie Mickiewicza naprawdę dobrym wier- szem, umieszczonym w doborowym towarzystwie utworów najlepszych poetów . Przez niepojęte fata rządzące literaturą napisany prozą pastisz poezji prymityw- nej stał się – dzięki talentowi Mickiewicza – tekstem poezji najwyższych lotów, co więcej – rzekoma pieśń słowiańska weszła do kanonu najwyższych dokonań „słowiańskich Muz”, choć w innym – niż wskazany przez mistyfikatora – języku . * * * Odmienne, choć równie ciekawe, były losy Trzech Budrysów. Mickiewiczow- ska ballada wprowadzona do noweli Mériméego spełniała w niej rolę podwójną: zwornika kompozycji i istotnego elementu mrocznego i fantastycznego kolory- tu lokalnego . Sceną wydarzeń Lokisa. Rękopisu profesora Wittembacha uczynił Mérimée Żmudź, zachodnią część Litwy, daleki północny kraniec ówczesnej Eu- ropy . Tę odległą od Francji krainę zwiedza i poznaje w roku 1866 (tak bowiem określony jest czas wydarzeń) uczony poliglota, ewangelicki pastor Wittembach z Królewca, wolą autora powołany na narratora i uczestnika niezwykłych wyda- rzeń, których bohaterem jest Michał Szemiot, do którego odnosi się tajemniczy i egzotyczny tytuł noweli, oznaczający po litewsku niedźwiedzia . Ten wykształ- cony i kulturalny właściciel dużych dóbr i wspaniałego zamku ma coś dziwnego w wyglądzie i w zachowaniu . Znika z domu i po nocach wspina się po drzewach „jak jakieś bardzo ciężkie zwierzę”9, boją się go psy i konie, trapią go ciężkie sny o krwi, w czasie których ryczy i gryzie poduszkę, stara zaś czarownica przepowia- da mu, że zostanie królem zwierząt . . . Jest, jak można wywnioskować z opowie- ści domowników, z pełnego strachu i nienawiści stosunku doń matki, owocem gwałtu, „minotaurem puszcz litewskich”, pół-człowiekiem, pół-niedźwiedziem . Michał Szemiot jest świadomy dwoistości swej natury, ścierania się w nim czło- wieczeństwa i zwierzęcości (bestialstwa) . Bestialstwo ostatecznie zwycięża: Mi- 8 Cz . Zgorzelski, op. cit., s . V . 9 P . Mérimée, Lokis, przełożył L . Staff, Warszawa 1969, s . 37 . Wszystkie dalsze cyta- ty z przekładu według tego wydania . Mickiewicz i Mérimée. Z dziejów dwóch wierszy Mickiewicza 15 chał (zwany zdrobniale Miszką, synonimiczną nazwą lokisa) w  noc poślubną przybiera postać niedźwiedzia, który rozrywa gardło i wypija krew młodej żony, by następnie zniknąć na zawsze w żmudzkiej puszczy . Świadomość kulturowa, wiedza i  umiejętności Wittembacha nie przystają do fantastycznej rzeczywistości wykreowanej w  noweli . Wprowadzona prze- zeń semantyczna i paremiologiczna wykładnia jako komentarz do wydarzeń nie przystaje do przebiegu akcji noweli będącego dla czytelników epistemologicz- nym i ontologicznym skandalem10 . Otwierające i zamykające Lokisa przysłowie, którym Wittembach usiłuje wytłumaczyć to, co racjonalnie niewytłumaczalne, wprowadza nas w atmosferę noweli: gry z faktami, z językiem i tekstem, która obejmuje także balladę Mickiewicza . „Kilka miesięcy temu wręczono mi w Wilnie balladę prawdziwie piękną, co więcej historyczną . Poezja jej jest godna uwagi . . . [ . . .] . Tytuł brzmi: Trzech synów Budrysa”11. Tak oto, jako oryginalną dajnę żmudzką wprowadza do Lokisa Mic- kiewiczowski tekst królewiecki profesor . Rychło zostaje wyprowadzony z błędu: ballada znana jest Michałowi Szemiotowi . To przetłumaczona „na mniej lub wię- cej poprawny język żmudzki jedna z pięknych ballad Mickiewicza”12 . Twórczynią mistyfikacji, której ofiarą padł Wittembach, jest „mała szalona dziewczyna” Julka Iwińska . Profesor czuje się nieco urażony żartem, lecz przy najbliższym spotkaniu komplementuje pannę: „Dzięki pani dowiedziałem się, że muza litewska odradza się świetniej niż kiedykolwiek”13 . Dzięki Trzem Budrysom w noweli pojawia się więc, najpierw pośrednio, w roz- mowie, następnie zaś bezpośrednio, postać Julki Iwińskiej, heroiny łączącej dwa wątki opowieści Wittembacha: erotyczno-fantastyczny i  folklorystyczno-uczony, w  których każda z  postaci ma określoną rolę do odegrania . Obu mężczyznom, Wittembachowi i Szemiotowi, kojarzy się Julka z piękną Laszką, której wdzięki wy- mienia w balladzie stary Budrys: „Folätre comme une chatte . . ., blanche comme la creme . . . ses yeux brillent comme deux etoiles . . . To jej portret”14 – powiada Michał, profesor zaś, powtarzając cytat na dalszych kartach noweli, potwierdza: „Zdawało mi się, że pisząc te wiersze Mickiewicz chciał dać portret panny Iwińskiej”15 . 10 Odwołuję się tutaj do definicji fantastyki R . Caillois, Od baśni do science-fiction, tłum . J . Lisowski, [w:] R . Caillois, Odpowiedzialność i styl, Warszawa 1967 . 11 Lokis, s . 42 . W tłumaczeniu polskim „quelques semaines” oryginału zmieniono na „kilka miesięcy” . Przywracam tytuł, pod którym Mérimée przetłumaczył balladę: Les trois fils de Boudrys. 12 Tamże, s . 46 . 13 Tamże, s . 61 . 14 Cytuję za tekstem francuskim według wydania: P . Mérimée, Lokis et autres contes, Joulliard, Paris 1961, s . 268; Lokis, s . 47 . 15 Lokis, s . 69 . 16 O wierszach W oczach dwóch zauroczonych jej urodą mężczyzn szalona Julka jawi się jednak w odmiennej postaci . Michał Szemiot o walorach jej charakteru i intelek- tualnych możliwościach nie ma dużego wyobrażenia . To, co budzi jego zwierzęce pożądanie, erotyzm związany nierozdzielnie z chęcią mordu, to białość i cienkość skóry Julki, krew pulsująca pod przejrzystą powłoką . Utożsamienie jej ze zmysło- wym portretem Laszki z ballady wciąga Michała w – początkowo niechciany – ro- mans z Julką . Ta zaś – przywołana czytaniem ballady – wtedy właśnie wkracza na drogę wiodącą ją do strasznej śmierci . Dla Wittembacha mistyfikacja związana z  Trzema Budrysami włącza Jul- kę w krąg sojuszników jego działań mających ocalić od zagłady język i kulturę żmudzką . Urocza, płocha i lekkomyślna dziewczyna staje się dlań osobą, która nie tylko mówi, ale i pisze po żmudzku . Za autentyczny wytwór folkloru przyj- muje taniec panny Iwińskiej „la roussalka”16, będący nową mistyfikacją kokietki, wciągającej nieświadomie Michała w śmiertelną grę . Julka, zachęcona podziwem i uznaniem profesora, wchodzi w przypisaną jej rolę, zaproszenie Wittembacha na ślub rozpoczynając zdaniem: „Ja, muza Litwy, piszę po żmudzku”17 . Gra podjęta przez Julkę z  Michałem odwołuje się do instynktów, emocji, zmysłowych reakcji; gra z profesorem wykorzystuje jego intelektualne zaintere- sowania i aspiracje . W obu wypadkach początkiem gier jest „bardzo niestosowny figiel” z Trzema Budrysami. Tak więc bez wątpienia w kompozycji Lokisa tekst Mickiewicza wprowadzony do tekstu Mériméego inicjuje dwuwątkową akcję, w której zakończeniu Michał rozedrze gardło nowo poślubionej żony, profesor zaś podejmie uczony i jałowy trud wyjaśnienia dwuznaczności imienia i dwoisto- ści natury człowieka-niedźwiedzia . Dlaczego jednak właśnie Trzech Budrysów zostało przez Mériméego wy- branych jako tekst wprowadzony do jego opowiadania? Próbowano tu różnych odpowiedzi, wskazując np . na urodę panny Iwińskiej, białość cery właściwą Laszkom-brankom i jej, „białej gołąbce”, skazanej na śmierć18, lub na podjęcie przez Mériméego pewnych motywów ballady a rebours: zastąpienie kochające- go synów ojca przez oszalałą matkę nienawidzącą syna-bestii, szczęśliwych mał- żeństw Litwinów przez morderstwo dokonane w noc poślubną19 . Sensu istnienia 16 Scenariusz tańca przypomina Świteziankę Mickiewicza i  Rusałkę Puszkina . O jego salonowym charakterze, niemającym nic wspólnego z folklorem, pisałam w roz- prawie Czwarty Budrys i Laszka. Jak Mérimée czytał Mickiewicza?, [w:] W krainie pamią- tek. Prace ofiarowane [ . . .] Bogdanowi Zakrzewskiemu, Wrocław 1996 s . 183 . 17 Lokis, s . 81 . 18 J . Decottignies, Lokis: fantastique et dissimulation, “La Revue d’histoire littéraire de la France” 1971, no 1: Mérimée, s . 24 i n . 19 D . Leuwers, Une lecture de Lokis, “Europe”, Septembre 1975: Prosper Mérimée, s . 76 . Mickiewicz i Mérimée. Z dziejów dwóch wierszy Mickiewicza 17 tekstu w tekście, Trzech Budrysów w Lokisie, nie można jednak (moim zdaniem) uzasadniać cząstkowo przez przywołanie analogicznych lub przeciwstawnych motywów . Należy postawić pytanie o sposób konkretyzacji, sposób odczytania ballady przez Mériméego, co powinno wyjaśnić, dlaczego uczynił z niej istotny element kompozycji swego opowiadania . Otóż, jak pisałam o tym w innej pracy poświęconej Lokisowi, Litwa i Żmudź jako jej część wiele ze swego kolorytu lokalnego zawdzięczają Mickiewiczowi i jego akolitom20 . Mit Litwy osobliwej, który swymi wykładami w College de France szerzył Mickiewicz, był połączeniem wojowniczej dzikości i pogańskości z kulturą In- dów i antyku, całkowitej odrębności obyczajów, historii i organizacji społeczeń- stwa tego „ludu Północy” w zestawieniu z ludami zachodnimi i (jednocześnie) jego modelowości jako reliktu najstarszych kultur Europy . Mit ten rozwijał i kul- tywował znany osobiście Mériméemu Edmund Chojecki (Charles Edmond), który w wydanej na kilka lat przed Lokisem pracy La Pologne captive et ses trois poetes dowodził, że – by zrozumieć Pana Tadeusza – zgłębić trzeba wpływ ziemi rodzinnej, Litwy, na geniusz Mickiewicza . Ziemia ta była – dla Chojeckiego – ist- nym rezerwatem odwiecznych, pogańskich jeszcze, wierzeń i przesądów . Pisał: „La Lithuanie possede un aspect unique en Europe . Enfoncee dans les sombres forets seculaires presente un caractere mysterieux, impenetrable . Le voyageur qui s’y aventure eprouve un sentiment de vague terreur, une emotion, qu’il ne saurait s’expliquer; il lui semble, qu’a chaque pas fait en avant, quelque chose de sumatu- rel doive surgir devant lui”21 . Trudno oprzeć się wrażeniu, że szok, jakiego doznaje Wittembach w zetknię- ciu z niezrozumiałym dlań i obcym światem przyrody, ludzi, obyczajów, ma swoje źródło w owych opisanych przez Chojeckiego doznaniach podróżnika; że zazna- czony w Lokisie ambiwalentny stosunek Wittembacha do Żmudzinów, jako do dzikusów i zarazem twórców dzieł sztuki równych antycznym, wywodzi się ze sprzeczności zawartej w micie Litwy stworzonym przez Mickiewicza-profesora . Roztargniony i naiwny Wittembach przenosił na karty Lokisa niekonsekwencje i niespójności mitu Północy, rozwijanego we Francji Południa przez przybyszów spod Gwiazdy Polarnej . Dla Mickiewicza perspektywa gminnego podania i historycznej legendy two- rzyła obraz domowy i swojski, godny życzliwej uwagi i poetyckiego opisania na- wet wtedy, gdy wyrastał z magicznych wyobrażeń o świecie . Dla Mériméego Mic- kiewiczowskie teksty czytane z żartobliwym dystansem poprzez zdewaluowany mit Północy, przez niechętne Mickiewiczowi relacje o wykładach w College de 20 Por . przypis 16 . 21 [E . Chojecki], La Pologne captive et ses trois poetes: Mickiewicz, Krasiński, Sło- wacki, Leipzig, Londres 1864, s . 18 . 18 O wierszach France22, przez apologetyczne wprowadzenie Chojeckiego, były pretekstem do gry literackiej . Swoiście skonkretyzowany literacki przekaz Mickiewicza wyko- rzystał dla stworzenia kolorytu lokalnego Lokisa. W  miejscu istotnym noweli, tam gdzie zawęźlała się dwuwątkowa akcja, umieścił Trzech Budrysów. W jego konkretyzacji na plan pierwszy wysuwał się obraz barbarzyńskiej dzikości Litwi- nów . W swym przekładzie pozbawił trzech synów Budrysa motywacji wyższej: służby krajowi23, wysłał ich po prostu na łupieżczą wyprawę, z której przywożą piękne branki przeznaczone na żony . Ballada nie była dla Mériméego ni pogodna, ni żartobliwa, ni optymistyczna . Przeczytana przez mroczny (acz zironizowany) mit Północy była dramatyczną historią o pożądaniu i zniewoleniu . Wprowadzona do Lokisa, była zapowiedzią dalszych wydarzeń noweli, ta zaś dopisywała tragicz- ny finał związkowi Litwina z piękną Polką . Do barbarzyństwa, pożądania i znie- wolenia dodawała okrutną śmierć . Mit Litwy, czas wiecznie trwający, pozwalał umieścić w XIX-wiecznej współczesności historię czwartego Budrysa i jego bran- ki, Michała Szemiota i Julki Iwińskiej . * * * Habent sua fata… wiersze . Wydobyty z nieczytanej dziś Guzli Mériméego Morlach w Wenecji, wzbogacony o osobiste przeżycia Mickiewicza, został pod- niesiony na wyżyny wielkiej poezji polskiej . Trzech Budrysów wprowadzonych do tekstu Lokisa stało się częścią wspaniałego dorobku nowelistyki francuskiej . 22 S . Markiewicz, Mérimée et la Pologne, “Revue de littérature comparée” 1953, z . 2, s . 148–159 . 23 W oryginale polskim: „Wyście krzepcy i zdrowi, jedźcie służyć krajowi”; w tłu- maczeniu: „Vous etes jeunes, forts, hardis, allez combattre” . „JESTEM W STANIE WODY NAJCZĘŚCIEJ” O TRZECH WODNYCH WIERSZACH MICKIEWICZA* To zapisane w tytule zdanie: „Jestem w stanie wody najczęściej”, pochodzi z listu Mickiewicza, podówczas nauczyciela kowieńskiego, do przyjaciela, Onu- frego Pietraszkiewicza1 . W metaforycznym języku filomatów znaczyło to tyle, co „jestem obojętny” lub „jestem zobojętniały na wszystko”2, gdyby jednakże ową metaforę potraktować dosłownie, wskazywałaby ona na charakterystyczną wła- ściwość wyobraźni poetyckiej i poetyckiego świata Mickiewicza, w których woda jako żywioł, woda jako temat i motyw, woda jako podstawa przenośni budującej nową wiedzę o poecie i poezji, o człowieku i rzeczywistości, odgrywa rolę wiel- ką i odkrywczą . Pojawiają się w wierszach Mickiewicza najpierw wody rodzin- ne: Niemen i Świteź, dalej odkryte w orientalnej krainie poezji Morze Czarne, wreszcie nie nazwany, ale rozpoznany Leman ze swą wodą „wielką i czystą” . Każda z owych wód jest znakiem przeżycia duchowego Poety, kamieniem milowym na drodze odkrywania sensów najgłębszych świata, człowieka, poezji . Woda towa- rzyszy kontemplacji i odważnym poszukiwaniom poznawczym, jawiąc się już to jako mroczne głębie, już to jako prześwietlone słońcem morze (Widzenie) . Wy- obraźnia akwatyczna Mickiewicza każe mu przywołać (zadomowiony w poezji świata) obraz – wielkiej i niebezpiecznej morskiej żeglugi w kruchym „korabiu” sterowanym przez „żeglarza” – jako metaforę życia i  losu własnego (Żeglarz, 1821) . W olśniewająco nowym widzeniu świata wielkie równiny jawią się jako ocean i morze . Stepy akermańskie to „suchego przestwór oceanu”, konny zaś fa- rys pędzący przez pustynię jest „jak łódź wesoła, gdy uciekłszy z ziemi znowu po modrym zwija się krysztale” (Farys) . Poezja codzienności w Panu Tadeuszu staje się poezją niezwykłości, gdy na karmienie drobiu przez Zosię spojrzymy – dzięki poecie – jak na wodno-podmorską feerię barw i ruchów: Tu dzioby bursztynowe, tam czubki z korali Wznoszą się z gęstwy pierza jak ryby spod fali, Wysuwają się szyje i w ruchach łagodnych * Pierwodruk: „Miscellanea Łódzkie” 1999, nr 1(6), s . 41–45 . 1 List do O . Pietraszkiewicza z Kowna, 1/13 listopada 1820, [w:] A . Mickiewicz, Dzieła, t . XIV: Listy. Część I, Warszawa 1955, s . 131 . 2 Tak wynika z zestawienia w haśle Woda „terminologii filomatycznej” w Słowniku języka Adama Mickiewicza, t . 10, Wrocław 1980, s . 64 . 20 O wierszach Chwieją się ciągle na kształt tulipanów wodnych; Tysiące oczu jak gwiazd błyskają ku Zosi . (ks . V, 71–75) Tyle tytułem wstępu, by wykazać, że wodne wiersze Mickiewicza, którymi się zajmuję, należą do Mickiewiczowskiej całości, do jego opus magnum nie na za- sadzie wyjątkowości, lecz właśnie reprezentatywności, że przedstawiają charak- terystyczne właściwości wyobraźni Poety, jego odbioru świata i kreowania świata w poezji . Trzy wybrane wiersze – Świteź, Do Samotności, Wsłuchać się w szum wód, pochodzą z różnych okresów życia i twórczości Mickiewicza . Czym łączy je woda i co – poza wodą – je łączy, o tym w dalszym wywodzie . * * * Na początku więc Świteź, plon przyjaźni z Michałem Wereszczaką i odbytej z nim latem 1821 roku wycieczki do Płużyn i nad jezioro3 . Dedykowana Weresz- czace ballada weszła do pierwszego tomu Poezyj . Sensacyjną historię wyłowienia niewodem z  jeziora „żywej kobiety”, która zgromadzonym na brzegu wyjawia historię „cudnej topieli”, niegdyś średniowiecznego miasta, poprzedza liryczny wstęp, który zaprasza k a ż d e g o do krainy Poety: Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie, Do Płużyn ciemnego boru Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie, Byś się przypatrzył jezioru . (1–4) Znamienna jest ta wstępna strofa nawiązania rozmowy, zaproszenia do obejrze- nia jeziora, dobrze znanego – już wcześniej! – zapraszającemu, który wie, że Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona, W wielkiego kształcie obwodu, Gęstą po bokach puszczą oczerniona, A gładka jak szyba lodu . (5 –8) Ten sensualnie, wzrokiem odebrany obraz, mimo swej oczywistości zawie- ra elementy niepokojące i kierujące uwagę na treści transcendentne, istniejące 3 Podaję za: Cz . Zgorzelski, Uwagi edytorskie do: A . Mickiewicz, Dzieła wszystkie. Wiersze 1817–1824, Wrocław 1971, s . 193–195, gdzie dyskusja na temat daty napisania ballady . Za tymże wydaniem cytaty z wiersza .
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Obrazki z romantyzmu. Szkice o ludziach, tekstach i podróżach
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: