Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00112 005207 12754612 na godz. na dobę w sumie
Od faktu naukowego do produkcji wiedzy - ebook/pdf
Od faktu naukowego do produkcji wiedzy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1457-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Publikacja poświęcona myśli Ludwika Flecka, wybitnego polskiego mikrobiologa, a także filozofa i socjologa wiedzy - twórcy społecznej teorii wiedzy. W tomie zebrano artykuły najbardziej znanych europejskich badaczy tej problematyki, uczestników międzynarodowego sympozjum ''Od faktu naukowego do produkcji wiedzy. Ludwik Fleck i jego znaczenie dla dyskusji o wiedzy i władzy w Niemczech i w Polsce''.

Zdaniem Flecka każdy fakt naukowy to zjawisko uwarunkowane historycznie i kulturowo i jako taki nie jest dziełem poszczególnych badaczy, lecz produktem kolektywów myślowych. Kiedy dane podejście przestaje wystarczać, trzeba poszukiwać nowych formuł, za pomocą których będzie można skorygować lub wręcz odrzucić to, co uznawało się dotychczas za fakt naukowy. Teoria Flecka wywarła znaczący wpływ na poglądy Thomasa S. Kuhna, autora słynnej Struktury rewolucji naukowych, podczas pracy nad ideą zmiany paradygmatu.

Publikacja adresowana jest do studentów i badaczy filozofii nauki oraz osób zainteresowanych kulturowymi i socjologicznymi uwarunkowaniami współczesnej wiedzy.

********

W postaci Ludwika Flecka (1896-1961) splatają się różne losy: lekarza, przyrodoznawcy i kulturoznawcy, Żyda i Polaka. W swoich koncepcjach wyszedł daleko poza granice mikrobiologii, którą zajmował się zawodowo, a w prowadzonych przez siebie eksperymentach laboratoryjnych przypomina nieco kulturoznawcę zastanawiającego się nad powstawaniem wiedzy. Czy znajdziemy u niego jedynie impulsy intelektualne, które trafiają to tu, to tam, bo interdyscyplinarność w praktyce naukowej pozostaje najczęściej tylko postulatem, a rzadko staje się metodą, czy może jednak jego sposób myślenia i pracy otwiera przed nami możliwość takiej interdyscyplinarności, którą dałoby się też stosować?
Ze Wstępu

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Bożena Chołuj Wprowadzenie W postaci Ludwika Flecka (1896–1961) splatają się różne losy: lekarza, przyrodoznawcy i kulturoznawcy, Żyda, Polaka. W swoich koncepcjach wyszedł daleko poza granice mikrobiologii, którą zajmował się zawodowo, a w prowa- dzonych przez siebie eksperymentach laboratoryjnych przypomina nieco kul- turoznawcę zastanawiającego się nad powstawaniem wiedzy. Czy znajdziemy u  niego jedynie impulsy intelektualne, które trafiają to tu, to tam, bo inter- dyscyplinarność w praktyce naukowej pozostaje najczęściej tylko postulatem, a rzadko staje się metodą, czy może jednak jego sposób myślenia i pracy otwiera przed nami możliwość takiej interdyscyplinarności, którą dałoby się też sto- sować? Taki był przecież w końcu cel jego działalności. Oprócz pracy nauko- wej i praktycznej aktywności laboratoryjnej interesowały go przede wszystkim związki i relacje dające się splatać w strukturę faktów naukowych, za każdym razem na nowo, w toku niekończącego się procesu. To, w jaki sposób dochodzi do tego procesu i  jak on funkcjonuje, było dla Flecka nie mniej ciekawe niż mechanizm poznania naukowego. Decydującą rolę odgrywa tu według niego nie sama jednostka, lecz kontekst, w jakim ona żyje i działa. Czasem powsta- je wrażenie, że mechanizm ten funkcjonuje na zasadzie samonapędzającej się maszyny. Tak jednak nie jest, bo cały czas powstaje przecież coś nowego. Jak tylko nazwiemy elementy poznania naukowego i zdefiniujemy tak zwane fakty, zrodzą się nowe pytania, otworzą się nieznane dotąd perspektywy, a niektóre z  tych faktów zaczną być inaczej nazywane i  zmienią swój kształt. Podczas gdy poznanie prowadzi raczej do destabilizacji poznanego, powtórzenia służą ugruntowaniu zdobytej wiedzy. Tymi kwestiami zajmują się autorzy i autorki w niniejszym tomie, który jed- nocześnie czerpie inspiracje z doświadczeń środowiska naukowego znad polsko- -niemieckiej granicy. Okazuje się, że w kontaktach międzynarodowych znacze- nie ma nie tylko zebrana wiedza, którą się sobie nawzajem prezentuje. Tak samo 8 Bożena Chołuj ważna, jeśli nawet nie ważniejsza, okazuje się znajomość tradycji i kontekstów socjokulturowych, w których ta wiedza powstaje, oraz sposobu, w jaki się ją gro- madzi i przekazuje dalej. Szczegółów zwykle dość łatwo można się nauczyć, ale nie reguł, według których poznanie staje się częścią lokalnego dorobku kultu- rowego. I to właśnie te reguły mogą utrudniać codzienną komunikację w śro- dowiskach multikulturowych, podobnie jak w stosunkach międzynarodowych, a  nawet w  kontaktach akademickich, co do których istnieje mylne założenie, że pozwalają one bezproblemowo porozumieć się reprezentantom jednej dyscy- pliny naukowej. Także tutaj, w  miejscu, w  którym produkuje się i  przekazuje wiedzę, dają się zauważyć kulturowe różnice. Można tego szczególnie inten- sywnie doświadczyć w obszarze granicznym, w którym nie dochodzi jedynie do sporadycznych spotkań podczas konferencji czy sympozjów, lecz kontakty te są permanentne i stanowią integralną część codzienności akademickiej, jak to ma miejsce w polsko-niemieckim regionie granicznym – na Viadrinie i w Collegium Polonicum. Utrzymuje się tu od lat dziewięćdziesiątych ciągła międzynarodo- wa kooperacja na płaszczyźnie naukowej. W codziennej praktyce akademickiej napotykamy przy tym ciągle na aspekty i  sygnały dające do zrozumienia, że przeszkodą w produktywnym transferze poznania jest brak wiedzy na temat jego kulturowych uwarunkowań. Wgląd w  zasady, na jakich w  różnych tradycjach rodzi się wiedza, okazuje się istotny, jeśli chce się współpracować w środowiskach międzynarodowych. I tak, w trakcie sympozjum na temat „Od faktu naukowego do produkcji wiedzy. Ludwik Fleck i jego znaczenie dla dyskusji o wiedzy i wła- dzy w Niemczech i w Polsce”, które odbyło się w Collegium Polonicum w roku 2005, skoncentrowaliśmy się, w ścisłej korelacji z teoriami Flecka, na problema- tyce powstawania wiedzy. Fleckowska teoria faktu naukowego i kolektywu myś- lowego dostarcza, jak się okazało, dobrego materiału wyjściowego do namysłu nad postawionymi przez nas kwestiami. Za pomocą jego kategorii można bo- wiem analizować procesy poznawcze, do których nie mamy dostępu ani na dro- dze empirycznej, ani apriorycznej. Jego teza, mówiąca, że każdy fakt naukowy to zjawisko uwarunkowane historycznie i kulturowo i że nie jest nigdy po prostu dany, lecz wynika zawsze z różnych – jak byśmy to dziś określili – dyskursów, zasadza się na wiedzy o tym, że nie jest on dziełem poszczególnych badaczy, lecz produktem kolektywów myślowych. Pojęcie kolektywu myślowego Fleck ujmu- je bardzo szeroko. Odnosi się ono zarówno do specjalistów (kręgów ezoterycz- nych), jak i do środowisk, w których żyją (kręgów egzoterycznych). Tak więc nie tylko środowisko akademickie, lecz także interesy polityczne, wartości etyczne, przekonania religijne, a  nawet doświadczenia życia codziennego współtworzą- ce świat, w którym żyją naukowcy, współdecydują o tym, w jakiej konstelacji przedmioty tego świata społecznego zostaną ze sobą splecione w  procesie ba- dań naukowych. Znaczenie mogą mieć tu przypadki, błędy i niekonsekwencje. Wprowadzenie 9 Kiedy dane podejście przestaje wystarczać, ponieważ jego metoda natrafia na zbyt duży opór w kontakcie z przedmiotem, trzeba poszukiwać nowych formuł, za pomocą których będzie można skorygować lub wręcz odrzucić to, co uznawa- ło się dotychczas za fakt naukowy. Lektura Flecka zainspirowała amerykańskiego filozofa nauki Thomasa S. Kuhna do stworzenia idei zmiany paradygmatu1. Mimo że w jego zamierzeniu koncepcja ta miała się ograniczać tylko do nauk przyrodniczych, stała się z cza- sem obiegowym określeniem wszelkich przemian strukturalnych. Świadczy to o  potrzebie zrozumienia, co tak naprawdę prowadzi do przełomów, przemian i  nowego poznania. Potrzeba ta wydaje się jeszcze bardziej wyraźna po poli- tycznych przemianach w  Europie Środkowo-Wschodniej (1989) i  rozszerzeniu Unii Europejskiej na Wschód (2004). Ludzie mogą się łatwiej przemieszczać, a kontakty między nimi, także w sferze naukowej, stały się intensywniejsze. Ist- niejące kolektywy myślowe weszły w fazę reorganizacji, szukając nowej orientacji i uporządkowania. Wydaje się więc, że już pora, by wrócić do rozważań Ludwika Flecka i jego koncepcji, nie ograniczając się tylko do jego głównego dzieła Po- wstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym. Rainer Egloff, kończąc swój wywód zaprezentowany w niniejszym to- mie, stwierdza, że Fleck „nie tyle jest klasykiem socjologii czasów minionych, co raczej czasów współczesnych i przyszłych”. Idee Flecka dotyczą bowiem szero- kiego spektrum dziedzin życia, które dostarczają faktów naukowych, a co za tym idzie – wiedzy. Można testować ich metodologiczną skuteczność w odniesieniu do możliwie różnych dyscyplin naukowych i praktyki społecznej, nie trzymając się ograniczenia wprowadzonego przez Kuhna. Widać to w większości artykułów zebranych w niniejszym tomie, których autorki i autorzy specjalizują się w różnych dziedzinach wiedzy (takich jak kul- turoznawstwo, literaturoznawstwo, historia medycyny, filozofia, fizyka, socjolo- gia i nauki prawne). Tym, co ich łączy, są refleksje, które każą im wyjść poza gra- nice własnych dyscyplin i poruszać się w przestrzeni teorii i historii nauki. Obok egzegezy teorii Flecka (Gert-Rüdiger Wegmarshaus), analizy jego idei i inspiracji (Rainer Egloff), ukazania innowacyjności jego myśli (Karol Sauerland) i  prak- tycznego zastosowania kategorii Fleckowskich do przedstawienia nowych faktów naukowych (Erich Graf, Karl Mutter, Dorothea Dornhof), mamy tu cały czas do czynienia z twórczym odniesieniem do jego metody. Zarówno Torger Möller oraz Arnd Wasserloos, jak i Claus Zittel szukają luk, usiłując je zarazem wypełnić treścią i „domknąć” tym samym metodę Flecka od strony teoretycznej. W ich krytycznym podejściu do Flecka widać duże uznanie dla jego dokonań i chęć zachowania ich potencjału w celu zgłębienia mechanizmów powstawania wiedzy 1 T. S. Kuhn, Struktura rewolucji naukowych, tłum. H. Ostromęcka, Aletheia, Warszawa 2001. 10 Bożena Chołuj i jej znaczenia w różnych konstelacjach władzy. W innym kierunku idą Reinhard Schulz i Alexander Schütz. Konfrontują oni koncepcje Flecka z poglądami in- nych naukowców i rozszerzają w ten sposób jego perspektywę. Reinhard Schulz robi to w nawiązaniu do idei Karla Poppera i Edgara Winda. Pokazuje punkty styczne, których można się doszukać w  ich koncepcjach mimo odmiennych założeń. Prowadzi to do rozszerzenia koncepcji Flecka na dziedzinę, o  której wspomina on w swoim eseju Patrzeć, widzieć, wiedzieć, gdzie zauważa, że studiując historię instrumentów i  narzędzi, można zarazem badać kolektywy myślowe i kręgi ezoteryczne. Alexander Schütz pisze o ideach na temat stylu myślowe- go u Karla Mannheima. Poszukuje przy tym sposobu, by uściślić Fleckowskie pojęcie prawdy. Stwierdza też trwały przyrost prawdy ontologicznej i stara się zachować „stabilność i pewność bytu”. Gunnar Berg jest w swoich rozważaniach radykalniejszy i zestawia ze sobą fragmenty dzieł Flecka przyznające „pewien prymat” empirii. Na przykładzie dziejów fizyki kwantowej próbuje pokazać, jak ważna jest dla empiryka świadomość istnienia rzeczywistości. Karol Sauerland ostrzega natomiast w swoim tekście przed klasyfikowa- niem Fleckowskiego myślenia i przyporządkowaniem go jakiejś określonej kon- cepcji naukowej. Podkreśla oryginalność jego idei, które w  znacznym stopniu różniły się od popularnych wówczas w Polsce nowych koncepcji Twardowskiego, Chwistka, Ajdukiewicza i innych myślicieli. Fleck był według Sauerlanda inte- lektualistą myślącym na przekór panującym tendencjom, czerpiącym inspiracje z różnych źródeł, które wykorzystywał jednak zawsze przekornie i zaczerpnięte z nich idee rozwijał często w ich przeciwieństwa. Sauerland twierdzi, że przy- padki i niekonwencjonalność odegrały dla myśli Flecka dużo większą rolę, niż zwykło się dotychczas uważać. Wiąże to z doświadczeniami Flecka w dziedzinie mikrobiologii i medycyny. Są to dyscypliny, w których zawodzi poznanie nauko- we, bo chorzy przychodzą do lekarza z bardzo różnymi objawami i za każdym razem trzeba ich traktować indywidualnie. Niejednokrotnie okazuje się, że obec- ność bakterii w danym organizmie nie oznacza bynajmniej konieczności zacho- rowania. Poznanie naukowe służy z  tego względu raczej komunikacji między lekarzami niż terapii pacjentów. Przez połączenie myślenia lekarskiego, które ciągle ma do czynienia z „nietypowymi, nienormalnymi” zjawiskami, i myślenia naukowego, poszukującego prawidłowości, Fleck zyskuje, jak pisze Sauerland, szczególny wgląd w mechanizmy kolektywnego procesu myślowego, na potrze- by którego rozwinął własną metodę badawczą. Sauerland kończy swój wywód stwierdzeniem: „Dla jego refleksji nie było po prostu takiego kolektywu myślo- wego, jakiego by sobie życzył, nawet wśród socjologów”. Należałoby zadać pytanie, czy tych, którzy pracują według Fleckowskich zasad, można już uznać za taki kolektyw. Myśl taka rodzi się zwłaszcza pod- czas lektury dość niekonwencjonalnych tekstów Karla Muttera i Ericha Grafa, Wprowadzenie 11 którzy prezentują, w jaki sposób można bezpośrednio zastosować idee kolekty- wu i stylu myślowego. Pokazują, że stosując te kategorie, da się osiągnąć więcej niż za pomocą rozwiniętej przez Kuhna koncepcji zmiany paradygmatu. Moż- na też dzięki nim poruszać się w dziedzinach, w których niekoniecznie chodzi o rozstrzygnięcie kwestii naukowych. Bettina Berger idzie w podobnym kierun- ku, pokazując, w jaki sposób traktuje się chorych na cukrzycę po odkryciu łatwo przyswajalnej insuliny. Także Josef N. Neumann zwraca się ku medycynie, choć nie traktuje jej egzemplarycznie. Stawia sobie za cel przeanalizowanie założeń Fleckowskich w odniesieniu do współczesnej medycyny i wykazanie, że stanowią one model wyjaśniający nie tylko naukowe, lecz także niefachowe ujęcia choroby i procesu leczenia. Wskazuje ponadto kierunki umożliwiające porównanie syste- mów medycznych na płaszczyźnie międzynarodowej i interkulturowej. Mimo że Fleck działał w Polsce do roku 1957, to jednak popadł tu w zapo- mnienie. Jego główne dzieło nie zalicza się ani do kanonu literatury filozoficz- nej, ani literatury z zakresu historii nauki. Zaczęto się nim bardziej interesować dopiero po przełomie politycznym w roku 1989, chociaż polski przekład książki Powstanie i rozwój faktu naukowego ukazał się w roku 1986. Do dzisiaj jednak, mimo wysiłków Zdzisława Cackowskiego i Stefana Symotiuka, recepcja Flecka przebie- ga opornie. Dopiero po naszym sympozjum ukazał się z ich inicjatywy pierwszy tom prezentujący drobne pisma Flecka w języku polskim2. Kolejny został przy- gotowany przez zespół międzynarodowy3. W krajach zachodnich dzieło Flecka należy natomiast do kanonu historii i teorii nauki, odkąd stało się znane dzięki uwadze Thomasa Kuhna, a zwłaszcza za sprawą dysertacji Thomasa Schnellego. Swoistym novum jest w niniejszym tomie artykuł Jana C. Joerdena, który zajmuje się – według modelu Fleckowskiego – ideą faktu jurysdykcyjnego i po- kazuje, w jaki sposób pojęcie kolektywu myślowego można wykorzystać także w  analizie dyskursów prawniczych. Dorothea Dornhof włącza poglądy Flecka do arsenału pojęciowego jednej z  najnowszych dyscyplin naukowych, jaką są gender studies, i śledzi historię gender jako faktu naukowego. Koncepcje inte- gracyjne stanowią też punkt wyjścia dla Franka Stahnischa. Postuluje on nawet bezpośrednie włączenie poglądów Flecka z zakresu socjologii i historii nauki do dyskursu współczesnej filozofii nauki. Dochodzi do tego postulatu, analizując rolę „harmonii złudzeń” jako tendencji zachowawczych w nauce i praktyce ba- dawczej, na którą w  swoim dziele zwrócił uwagę Fleck. Petra Schaper-Rinkel bada za pomocą kategorii Fleckowskich dziedzinę polityki technologicznej na przykładzie nanotechnologii. Udaje się jej pokazać, w jaki sposób za pomocą tej 2 L. Fleck, Psychosocjologia poznania naukowego, red. Z. Cackowski, S. Symotiuk, Wydawnic- two UMCS, Lublin 2006. 3 Tenże, Style myślowe i fakty. Artykuły i świadectwa, red. S. Werner, C. Zittel, F. Schmaltz, Wydawnictwo Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, Warszawa 2007. 12 Bożena Chołuj nowej technologii uprawia się politykę naukową mającą na celu „generację moż- liwie największej liczby nowych produktów i modeli postępowania”. Nanotech- nologia prowadzi do powstania sfery publicznej, którą można wykorzystać na płaszczyźnie polityczno-ekonomicznej. To, że wynalazki i sfera publiczna mogą zostać ze sobą ściśle powiązane, gdy w grę będą wchodzić interesy ekonomiczne, pokazuje – w perspektywie historycznej – Peter Heering. Są to aspekty, które wychodzą daleko poza teorię Flecka, ale dają się bez trudu z nią zintegrować. Fleck napisał bowiem w 1960 roku w Izraelu: „Wszy- scy politycy i biznesmeni wiedzą, że propaganda, tzn. rozbudzanie pożądanego kolektywnego nastroju, stanowi fundament każdego wspólnotowego działania. Naukowcy ignorują – przynajmniej oficjalnie – to zagadnienie i  sami padają ofiarą”4. Pozostaje kwestią otwartą, czy jest to stwierdzenie naukowca, który doświadczył jako Żyd i jako Polak zarówno narodowosocjalistycznego systemu prześladowań i zagłady, jak i rzeczywistości reżimu komunistycznego, czy raczej rozwinięcie koncepcji z  zakresu nauki o  stylu myślowym i  kolektywie myślo- wym, które zawarł już w 1935 roku w swoim głównym dziele teoriopoznawczym Powstanie i rozwój faktu naukowego. Z dzisiejszej perspektywy bardzo szeroko za- krojona Fleckowska koncepcja stylu myślowego i kolektywu myślowego stanowi ciekawy model pozwalający wyjaśniać kulturowe i socjologiczne uwarunkowania współczesnej produkcji wiedzy. Dysponując dodatkową kategorią politycznego wymiaru dyspozycyjności wiedzy, możemy – kontynuując Fleckowski sposób myślenia – wypracować instrumentarium do analizy polityki wiedzy i polityki nauki, czyli dziedzin, które w dzisiejszym społeczeństwie opartym na wiedzy zyskują coraz większy potencjał władzy. Jest jeszcze wiele pytań otwartych dotyczących nie tylko dzieła Flecka, lecz także jego życia. Najsłabiej zbadane są jego losy w  Polsce Ludowej po II woj- nie światowej. Dlatego też inaugurujemy ten tom szkicem biograficznym Justyny Górny i Katarzyny Leszczyńskiej opisującym ten właśnie okres. W Polsce epoki realnego socjalizmu, w której nauki przyrodnicze i humanistyczne miały przede wszystkim służyć legitymizacji materializmu dialektycznego i  historycznego, Fleckowska koncepcja ich procesualności nie miała szans na zakorzenienie się. Na temat badań prowadzonych przez Flecka w powojennej Polsce i w Izraelu trzeba byłoby zebrać jeszcze wiele informacji. Istotne dokumenty z czasów przedwojen- nych odnalazł Erich Graf, który założył w Bazylei małe archiwum fleckowskie i dzięki kontaktom z Markiem Klingbergiem doprowadził do powstania Centrum Ludwika Flecka w Collegium Helveticum Uniwersytetu Zuryskiego. Teksty zamieszczone w naszym tomie zostały zgrupowane w czterech roz- działach tematycznych: Życie i koncepcje socjologiczne; Medycyna i jej kontekst 4 Tenże, Kryzys w nauce. Ku nauce wolnej i bardziej ludzkiej, [w:] tenże, Psychosocjologia pozna- nia naukowego, s. 328–329. Wprowadzenie 13 kulturowy; Działać i badać po fleckowsku; Dyskusja z ideami Flecka. Miały być pierwotnie wzbogacone o dokumentację wystawy „… was überhaupt möglich ist” – Zugänge zum Leben und Denken Ludwik Flecks im Labor der Moderne [„co jest w ogóle możliwe” – Drogi dojścia do życia i  myśli Ludwika Flecka w  laboratorium nowoczesno- ści], prezentowanej w 2002 roku w Instytucie Historii Nauki im. Maksa Plancka z inicjatywy Pita Arensa, Ericha Otto Grafa, Stefana Hespera, Karla Muttera, Martiny Schlünder i Antke Tammen. Zabrakło jednak instytucji finansujących, które kierowałyby się duchem Flecka i przekraczały granice dyscyplinarne, czyli – podobnie jak on – wychodziłyby z założenia, że między osiągnięciami nauko- wymi i artystycznymi nie ma w zasadzie aż tak wielkiej różnicy, jak zwykło się przyjmować. Mimo to mamy nadzieję, że nasz tom przyczyni się do pogłębienia badań nad Fleckiem i ich rozwoju w możliwie wielu dyscyplinach. Nota edytorska Cytaty – jeśli nie podano inaczej – przełożył tłumacz niniejszego tomu.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Od faktu naukowego do produkcji wiedzy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: