Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00330 008288 15928750 na godz. na dobę w sumie
Odtajniona korespondencja - ebook/pdf
Odtajniona korespondencja - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 103
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3294-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Odtajniona korespondencja' to zbiór wierszy, w których autor zawarł swoje obserwacje rzeczywistości. Ponad 100 stron zawierających poetyckie obrazy - pozycja obowiązkowa dla wielbicieli poezji.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

I bez kozery nie ćwierkał o artystach pieszczochach publiczności na których czeka wypucowana estetyczna scena Uwolniły mnie z niewoli ... wielkie i białe czapy kucharzy Wierzynka i tęskniące za przyjaźnią gołębie 8 Zaczęło się od pigwy Plutarch radził podobno pannom „by jadły pigwy przed nocą poślubną” [z tym symbolem płodności - w sztuce spotykamy Wenus] Słysząc profesora - bałem się że przytroczył wystarczająco boleśnie moje kości do wyświechtanej kulbaki swego czasu Krew mi pod zwoje mózgu podeszła niespodziewanie jak pod białe kamienie twierdzy szumiące w stepie gniewem kozactwo Ledwie miałem siły na bierne patrzenie na fortyfikacje Zaporoża ... albo floresy gdy palił z bata „na ten dozgonny węzeł wypróbowanej przyjaźni” szarpany nad błotem odpadającym od kopyt i wpisujący się z rozmachem w ormiański folklor Chaczaturiana argumentowany „tańcem z szablami” A już pognaliśmy przez podtopione wodami gruntowymi ruiny by natknąć się na stadion i agorę rzymskiego miasta z II wieku Ciepły powiew niósł olejek różany szum pinii na gór szczycie a czasami i cienie długie jak nogi Marleny Dietrich 9 Rozpoznałem bez trudu teatr ... w krąg leżały maski które odpadły od fryzów a tuż obok scalały się wątki hagiograficzne malowideł ukruszonych na mozaikę tarasu bizantyjskiej świątyni Lewie zdołałem pomyśleć ... mogłaby to być Święta Trójca Rublowa albo i Cesarzowa Teodora z dworem z kościoła ciut-ciut podobnego do Rawenny A już gnaliśmy z profesorem za różem kwiatu cydonii czyli pigwy w jej azjatyckie królestwo naruszając pielesze ptactwa wodnego szuwary lęgowe żab ... fasadowe małżeństwo żółwi i schronienie wilków Niesieni tumultem wydarzeń i od panoramy do panoramy stuleci mijając po drodze Adorujące anioły i Królową Saby z orszakiem za którym ciągnęła się smużka farby na fresku Piero della Francesca dotarliśmy całkiem nieoczekiwanie przed odrzwia Kodeksu czeskiej proweniencji Tuż za progiem czas kazał wyciągać zza pasa olifanty – myśliwskie rogi drążone na południu Italii z kła słoniowego 10 Na korpusie rogu usadowiły się orły i sfinksy centaury ... lwy i syreny a przy ustniku czuło się jeszcze zastany oddech dumnych Saracenów Czuło się jak życie wypełnia się bezgranicznie emocjonalnym dostatkiem i kuszącą mitologią 11 Zagubiły mi się gdzieś te pigwy Nie koniec na tym – choć w sercu grał Moniuszko profesor powiódł mnie w dorzecze Mozy ... i do Saksonii Polecał mi jak krople waleriany - Liège gdzie chrzcielnica z brązu była wykonana przez Reniera na wzór dostojnych kadzi ze świątyni Salomona [o czym mówią Księgi królewskie ] Opłacał się trud podjęty dla skarbów opactwa Stavelot i prac „Aurifexa G.” Jego pierwsze kompozycje figuralne szokowały mądrością i techniką wielobarwnej emalii Witał nas jak senator „Guten Tag” - złoty tryptyk bo zapobiegliwy opat Wibald kazał weń wprawić relikwię „drzewa Krzyża Chrystusa” przywiezioną w 1154 roku z Konstantynopola A marzy się prawie każdemu by znaleźć się w księstwie Saksonii które rozpadło się po śmierci Henryka Lwa 12 Rozpadło się ... lecz pigwa życia pozwoliła w marchii miśnieńskiej stawiać zamczyska Wettynów i wypalać kruche porcelany Pozwoliła drążyć fosy wokół Magdeburga Dessau ... Miśni ... Plaufen Drezna i Lipska Plutarch radził pannom „by jadły pigwy przed nocą poślubną” i wiedział co mówi 13 Przeholowaliśmy lecz ... Przyszło opamiętanie ... i zaczęliśmy odradzać się jak rzeźba romańska po wiekach nieobecności Szedłem za profesorem prawie jak nokturn przez salony Pleyela po kamiennych i rzeźbionych grobowcach po obrośniętych bluszczem związkach zawodowych Wypływałem na turkusowe wody trzymając w rękach zamiast steru zasłużone Koło Wędkarskie Kraków-Stare Miasto Musimy zdać się na współczesność profesorze a nie peklować starocie – powtarzałem choć kusiło by wejść w sitwę z biordurą złotych czasów A z nimi przywołać czasy Karola IV i w królewskim skarbcu katedry złotą koronę Świętego Wacława kapiącą od pereł podtrzymywanych przez szlachetne kamienie Chciało się jeszcze zostać na lewym brzegu Wełtawy i patrzeć na Hradczany - siedzibę władców Czech 14 Ale pod pokładem niby miecz stabilizujący kroił toń życia - Urząd Skarbowy i łopotał nad nami Stowarzyszony Gołąb Polski Czekałem na głos profesora jak Paryż na Villona Czekałem czujnie jak fizyka plazmy na równania Einsteina Mój organizm zgłaszał brak selenu beta-karotenu i cynku żalił się na ubytki mazi stawowej i na gwałtowny niedobór witaminy C i B 12 Czekałem na głos profesora jak głodna mewa na suchary z okrętu Czekałem cierpliwie jak zespół Coopera i Broone a na znalezienie kolejnej największej liczby pierwszej Czekałem na profesora i na jego analizę zbieżności ciągów zespolonych prowadzących do pszczół miodnych fraktali Uderzałem się w piersi boleśnie i pokutniczo przypominając pokusy tkwiące w fast foodach pizzach i gazowanych napitkach 15
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Odtajniona korespondencja
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: