Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00295 006258 13225723 na godz. na dobę w sumie
Odważ się na zmiany. Jak pokonać strach przed nieznanym, by osiągnąć spełnienie - ebook/pdf
Odważ się na zmiany. Jak pokonać strach przed nieznanym, by osiągnąć spełnienie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 286
Wydawca: Studio Astropsychologii Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7377-898-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

Wiele osób nie wie, dokąd zmierza ich życie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nie podoba im się ten kierunek. Zamiast godzić się z niesatysfakcjonującą codziennością, każdy z nas może zrezygnować z niedziałających już schematów, a zamiast nich stać się współtwórcami teraźniejszości oraz przyszłości. Dzięki tej książce wyjdziesz poza swoją strefę komfortu i wypłyniesz na nieznane, ale pełne wspaniałości wody. Poznasz miejsce, w którym rodzą się wszystkie pomysły i nauczysz się nadawać swoim pragnieniom fizyczny kształt. Odzyskasz utracone części siebie i poznasz moc samodzielnej ewolucji. Wyćwiczysz również własną podświadomość dzięki opracowanemu przez Autorkę Procesowi Inwizji®. Wyrusz w nieznane i odnajdź skarb – siebie!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słuchaj radia Hay House na: www.hayhouseradio.com Redakcja: Mariusz Warda Skład: Łukasz Słupski Projekt okładki: Łukasz Słupski Tłumaczenie: Anna Lewicka Wydanie I BIAŁYSTOK 2018 ISBN 978-83-7377-898-6 Tytuł oryginału: Uncharted: The Journey through Uncertainty to Infinite Possibility UNCHARTED Copyright © 2016 by Colette Baron-Reid Originally published in 2016 by Hay House Inc. © Copyright for the Polish edition by Studio Astropsychologii, Białystok 2016 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku. www.facebook.com/Wydawnictwo.Studio.Astropsychologii 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.talizman.pl – detal strona wydawnictwa: www.studioastro.pl sklep firmowy: Białystok, ul. Antoniuk Fabr. 55/20 Więcej informacji znajdziesz na portalu www.psychotronika.pl PRINTED IN POLAND Dla Marka – wkroczyłam z tobą w Nieznane i odnalazłam magię SPIS TREŚCI KONIECZNIE PRZECZYTAJ TO NA POCZĄTKU! (Wyjaśnienie, kim jest Fred). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 NASTĘPNIE PRZECZYTAJ TO! (Wyjaśnienie terminów używanych w tej książce) . . . . . . . . . . . . . . . 19 WSTĘP . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 CZĘŚĆ I: NAWIGOWANIE W DUCHOWYM WYMIARZE . . . . . . . . . . . 35 Rozdział 1: NIEZBADANE WODY I UKRYTA MAGIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 Rozdział 2: ZADOMOWIENIE W DUCHOWYM WYMIARZE . . . . . . . . . . 55 Rozdział 3: KIEDY TRAFISZ NA MALOWNICZY SZLAK . . . . . . . . . . . . . . . 79 Rozdział 4: PODRÓŻ W NIEZNANE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 101 Rozdział 5: O TYCH WSZYSTKICH SMOKACH… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 CZĘŚĆ II: PIĘĆ WYMIARÓW WSPÓŁTWORZENIA . . . . . . . . . . . . . . . . . 143 Rozdział 6: POŁĄCZENIE MIĘDZY WSZYSTKIMI WYMIARAMI WSPÓŁTWORZENIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 Rozdział 7: WYMIAR UMYSŁU . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 173 Rozdział 8: WYMIAR ŚWIATŁA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 Rozdział 9: WYMIAR ENERGII . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 217 Rozdział 10: WYMIAR MATERII . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 243 Rozdział 11: RUSZAJ W DROGĘ! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 271 PODZIĘKOWANIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 283 O AUTORCE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 285 KONIECZNIE PRZECZYTAJ TO NA POCZĄTKU! (Wyjaśnienie, kim jest Fred) We wrześniu 2014 roku nagrałam w Toronto program dla ka- nadyjskiej telewizji państwowej, który nosił tytuł Messages from Spirit with Colette Baron-Reid. Dokonywałam w nim odczytów jako medium i doradca intuicyjny. Podczas 12 dni nagraniowych, rozplanowanych na przestrzeni trzech tygodni, wykonałam około 300 spontanicznych odczytów dla członków publiczności (a także ekipy nagraniowej, ku ich zaskoczeniu). To był dopiero maraton! Nigdy wcześniej podczas 26-letniej pracy w tej wyjąt- kowej i często kontrowersyjnej dziedzinie pracy intuicyjnej nie doświadczyłam czegoś podobnego. Stwierdzenie, że zmieniło to moje życie, byłoby znacznym niedopowiedzeniem. Na przestrzeni lat rozmawianie ze zmarłymi niejednokrotnie było darem, który przyjmowałam z otwartymi ramionami, ale 11 zdarzały się też chwile, kiedy chciałam od niego uciec. Z wielu różnych powodów nie był to kierunek, w którym pragnęłam podążać. Widzisz, wolę pracować nad umacnianiem żyjących (co zresztą nadal robię). Jednak nadszedł moment, kiedy moje am- biwalentne uczucia wobec roli interpretatora zmarłych zniknęło, a ja kompletnie zagłębiłam się w innym wymiarze mojego powo- łania – które wydawało się wręcz do mnie krzyczeć! Naprawdę nie żartuję, kiedy zmarli nalegają na skorzystanie z twoich ust, jest to propozycja nie do odrzucenia – o tym jednak powiem więcej w dalszej części książki. Energia zgromadzona podczas tego doświadczenia wcale mnie nie opuściła, kiedy wyszłam ze studia telewizyjnego. Zwyczajnie nie byłam już taka sama, jak wówczas, gdy do niego wchodziłam. Co zaskakujące, duchy nie odeszły tak jak przypuszczałam. Zamiast tego czułam się, jakby nadal pozostawały przy mnie i przez długi czas czułam ich obecność, gdziekolwiek się udawałam. Mimo że indywidualne odczyty były szczegółowe i osobiste, wiadomości, które otrzymywałam, stanowiły raczej zbiór prze- prosin, próśb o wybaczenie, wyznań miłości i słodkich pojed- nań. Wszystkie razem, duchy stworzyły niezwykle dominującą energię, która przypominała stado ptaków latających w formie wielkiej, wspólnej masy, poruszającej się zgodnie i wysyłającej wiadomości jako jedność. Na przestrzeni kolejnych kilku mie- sięcy, które nastąpiły po nagraniach, zaczęłam zauważać, że po- zostający przy mnie „oni” odróżniali się od grupy zmarłych, ni- czym nieproszeni goście na imprezie, którzy weszli tymi samymi drzwiami co reszta, ale już potem nie wyszli. „Oni” nadal w jakiś sposób gromadzili się na granicach mojej świadomości. Podczas nagrań programu, kiedy wykonywałam wszystkie odczyty, zdawałam sobie sprawę z tego, że dostrajam się do in- dywidualnych osobowości, które pojawiały się w celu ujawnienia 12 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY KONIECZNIE PRZECZYTAJ TO NA POCZĄTKU! aspektów tego, kim „były” wcześniej, po to, by nawiązać kon- takt z bliskimi. Jednak w tym samym czasie dostrajałam się do czegoś zupełnie innego, do jakiejś innej inteligencji, która nagle okazała się obecna – czy wręcz do zbiorowego źródła kochających inteligencji, która pojawiła się w celu nawiązania komunikacji. Czułam się, jakbym w swej podróży miała drugiego pilota, mru- czącego wesoło w tle i czekającego cierpliwie, aż włączę silnik! Wiem, że brzmi to dziwnie, a nawet trochę szalenie, ale to było i jest tak realne jak stojący właśnie przede mną kubek z kawą. Aż do tej chwili, otrzymując wiadomości, dostawałam szcze- gółowe informacje o ludziach, którzy przeszli na drugą stronę, a także o wydarzeniach z ich wcześniejszego życia, na kilka spo- sobów. Albo odczuwałam te wiadomości w formie emocji i ener- gii, albo słyszałam dźwięki lub głosy, albo też w swoim wnętrzu miałam wrażenie „jasnopoznania”, które przychodziło do mnie od duchów. Zarówno dla mnie, jak i dla osoby, dla której wyko- nywałam odczyt, zupełnie oczywiste było, że komunikowałam się z indywidualną świadomością, która zachowała swoją osobowość. Być może kwestia leżała w intensywności, z jaką wykonywałam tak wiele odczytów w tak krótkim czasie, co przepchnęło mnie poza granice mojej percepcji. Czułam się, jakby nagle pokazano mi, że zachowanie indywidualnej osobowości i pamięci po prze- kroczeniu na drugą stronę się zdarza, oczywiście, ale tak naprawdę duchy nie są wcale tak oddzielone od siebie ani od nas, jak my jesteśmy oddzieleni od siebie nawzajem w tym życiu. Co więcej, istnieją też inne inteligencje, które pragną nam pomóc. Jesteśmy otoczeni istotami, którym zależy na naszym sukcesie i rozwoju – zarówno indywidualnym, jak i zbiorowym. Nie jesteśmy sami, nawet jeśli odczuwamy separację. Tak naprawdę te duchy są ze swej natury połączone z nami wszystkimi i tworzą pajęczynę żyjącego Umysłu, egzystującego 13 wewnątrz Umysłu Wyższej Świadomości, który możemy na- zwać Bogiem, Duchem, Źródłem, Polem Kwantowym – czy jakimkolwiek innym spośród imion nieoddających w gruncie rzeczy kompleksowej i głębokiej natury tego, czym on napraw- dę jest. Zresztą nie wyobrażam sobie nawet, że ja sama zrozu- miem to wszystko, biorąc pod uwagę, że od tysięcy lat ludzkość zastanawia się nad naturą Wielkich i Tajemniczych Rzeczy. Przetworzenie moich doświadczeń zajęło mi całe miesiące. Nie byłam w stanie rozmawiać o tym nawet z innymi osobami o zdolnościach mediumicznych. Nie do końca rozumiałam, co się dzieje i chciałam w pewien sposób się ochronić. W między- czasie zaczęłam pisać tę książkę, która z początku miała być jedynie kontynuacją mojego bestsellera Mapa. Odnajdywanie magii i znaczenia w historii twojego życia. Koncepcja Odważ się na zmiany powstała, zanim nagrałam swój program telewizyjny, kiedy nie miałam jeszcze dostępu do tej „zbiorowej energii”. Mimo tego, chociaż spora część książki pozostała taka jak sobie od początku wyobrażałam, jestem przekonana, że nie napisałam jej, używając jedynie zasobów własnego umysłu. Raz na jakiś czas, kiedy zdawało mi się, że w pisanej treści zmierzam ku bar- dziej racjonalnemu i intelektualnemu podejściu, zalewała mnie ta sama „obca” inteligentna energia, delikatnie kierując mnie ku nowym, prostszym ideom i dając mi wgląd, który zdawał się nadchodzić właściwie znikąd. Miałam wrażenie, jakby „oni” po- siadali wszystkie kawałki układanki, a kiedy byłam już gotowa, podrzucali mi je po kolei na stronach książki, tak bym mogła je odnaleźć. Teraz zdaję sobie sprawę, że właśnie na tym pole- ga istota podłączania się do wyższych „istot”. Nigdy wcześniej tak do końca tego nie rozumiałam i obawiam się, że nie doce- niałam faktycznej potęgi tego procesu tak jak powinnam. Tu i teraz oficjalnie pozbywam się więc wewnętrznego, cynicznego 14 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY KONIECZNIE PRZECZYTAJ TO NA POCZĄTKU! krytyka, który wątpił w innych opowiadających o swoich do- świadczeniach dotyczących podłączania się do wyższych istot. Już to rozumiem. Wprawdzie nie pojmuję tego w 100 , ale to rozumiem. Na przestrzeni kilku miesięcy, kiedy próbowałam na siłę przeanalizować uzyskane informacje, zaczęłam wierzyć, że we mnie i poprzez mnie dzieje się coś bardzo ważnego, co przyniesie korzyść innym. Mój drugi pilot przekazywał mi informacje za pomocą słów, obrazów i idei, jako Chór składający się z wielu ele- mentów połączonych w jedną harmonijną inteligencję, zupełnie jakbym była jedynie przekaźnikiem. Mimo to ja i moja edytorka miałyśmy swobodę w kształtowaniu tej książki. Wszyscy praco- waliśmy razem! Dlaczego właśnie w tym momencie przytrafiła mi się taka for- ma komunikacji? Wierzę, że Duch przekazuje mi wiadomości za pomocą tego Chóru głosów, ponieważ moje doświadczenia me- diumiczne pozwoliły mi na lepsze zrozumienie tych informacji. Zawsze rozumiałam, że pojedyncze świadomości przeplatają się ze sobą w wyższej świadomości, którą jest Duch, jednak dopiero teraz, dzięki tej aktywnej i rozmownej inteligencji niebędącej ani jednostką, ani zbiorowością, tak naprawdę doświadczam tej prawdy. Zawsze wiedziałam, że powinniśmy być ciekawscy i ra- dośni oraz że powinniśmy pamiętać o dobrej zabawie, ale dopiero sposób, w jaki przekazał mi to Chór, kompletnie to rozjaśnił. Ufam w mądrość i przewodnictwo duchów, które zebrały się w jedność i zaczęły komunikować się ze mną, kiedy rozpo- częłam swój maraton odczytów. Czuję wdzięczność za ten głę- boki dar od Ducha. Z pokorą poprosiłam więc o pomoc Chór głosów, który przybył, by przywitać się ze mną na peryferiach mojej świadomości. Zapytałam, w jaki sposób powinnam się do nich zwracać. 15 Ich odpowiedzią było: Fred. Tak, Fred. Pozwól, że wyjaśnię. Kiedy po raz pierwszy oddałam mojej edytorce szkic tej sekcji mojej książki, powiedziała mi w swój racjonalny sposób, charakterystyczny dla Koziorożca: „Musisz nadać tym duchom jakieś imię. Potrzebuję nazwy własnej. Może być cokolwiek, w liczbie pojedynczej albo mnogiej. Potrzebuję konkretnego rzeczownika”. Nie czułam wcale, że „duchy” były odpowiednim określeniem dla tego Chóru. Nie były jakąś grupką odcieleśnionych duchów w liczbie mnogiej. Chociaż może to dziwnie zabrzmieć, czuję róż- nicę pomiędzy mówiącymi do mnie zmarłymi a tą zbiorowością. Może powinnam po prostu nazywać ją Chórem? W końcu słyszę ją jako chóralny dźwięk, brzmiący w pełnej harmonii. „Zapytaj ich!”, zasugerowała moja edytorka. Pogrążyłam się więc w medytacji, by dokładnie to zrobić, po czym zaczęłam nasłuchiwać odpowiedzi… i pogrążyłam się w transie tak głębo- kim, jakbym najadła się tak dużo cukru lub czuła takie zmęcze- nie, żeby nie być w stanie utrzymać otwartych oczu. Zerwałam się, kiedy głowa zaczęła mi opadać. Usłyszałam: „Jesteśmy Nami. Ty jesteś Nami. Jesteśmy Światłem. Jesteśmy, kiedy słuchasz”. Wtedy ponownie zamknęłam oczy i ujrzałam obraz Dany Carvey’a z komedii Świat Wayne’a (reż. Penelope Spheeris, z tą jego peruką i wielkimi okularami) i wiedziałam już, że wszystko zmierza zupełnie nie w takim kierunku, w jakim się spodzie- wałam. Ten film nawet mi się nie podobał, kiedy oglądałam go całe lata temu! Czy to była tylko gra wyobraźni? Z pewnością nie miałam takiego wrażenia. Zapytałam: „Hej – jesteście tam jeszcze?”. 16 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY KONIECZNIE PRZECZYTAJ TO NA POCZĄTKU! Buzujące, wesołe, radosne, pełne mądrości wrażenie przełado- wujące moje zmysły… Mogłam chyba przyjąć to za potwierdzenie. Zapytałam ponownie: „Nie wiem, jak was nazywać”. Odpowiedź nadeszła momentalnie. „My to «My»! Fred!” Wtedy przypomniałam sobie, że czasem w żartach odnosiłam się do Wyższej Potęgi lub Boga, używając określenia Kwantowy Fred. Jednak zawsze był to wyłącznie żartobliwy sposób na nazwa- nie Boskiej Inteligencji lub Ducha, pozwalający oderwać się od religijnych konotacji odnoszących się do Wyższej Świadomości. Mimo to, jeśli mam być szczera, wcale nie chciałam, żeby Chór nosił imię Fred! Musiałam bardzo głęboko pracować nad swoimi obawami, że nie będę przyjmowana poważnie lub że zostanę ob- wołana szaloną heretyczką w najgorszym przypadku, a w najlep- szym – że zostanie mi zarzucony brak intelektualnego wyczucia. Imię mogłoby przynajmniej brzmieć jakoś mitycznie – jak Rafael albo nawet Gandalf. Mogłoby brzmieć w jakiś sposób znajomo i chociaż w pewien sposób nawiązywać do kolektywnej świado- mości, na przykład Anioł Gabriel. Nie… trafił mi się Fred. Błagam, nie mów mi, że mam nazywać cię Fred. „Fred. Fred. Fred”. Tak więc… „Oni” to „Fred”. Kiedy skończyłam medytację i tę rozmowę, postanowiłam sprawdzić w internecie znaczenie imienia Fred. Okazało się, że oznacza „pokojowego władcę”. Aby przypomnieć sobie imię postaci granej przez Danę Carvey’a w Świecie Wayne’a, musia- łam wysłać wiadomość do przyjaciółki, a ona powiedziała mi, że brzmiało ono Garth. Ponownie więc przeprowadziłam po- szukiwania i dowiedziałam się, że Garth oznacza „ogród” oraz 17 „obrońcę”, a także „obrońcę niewinnych”. Przyjaciółka powie- działa mi, że w Świecie Wayne’a Garth jest niewinną postacią, mającą sprawiać, że widzowie będą śmiać się wraz z nim. To, co zaczęło się – a przynajmniej tak sądziłam – jako ekspo- zycja indywidualnej nieśmiertelnej świadomości złożonej z 300 ludzi, którzy przeszli na drugą stronę, przekształciło się więc w coś zupełnie nowego, coś jeszcze głębszego, a jednak posia- dającego niezwykłe poczucie humoru przypominające nam, żebyśmy nie brali życia zbyt poważnie, a zamiast tego cieszyli się i pozostawali bezbronni. „Oni” – wybaczcie mi – Fred to Świadomość Pokoju, Obrońca Ogrodu. Pozwolili mi zrozumieć, że jesteśmy tu, by tworzyć, i że zawsze musimy tego bronić, wbrew wszelkim obawom. Musimy cieszyć się sadzeniem, ho- dowaniem i współtworzeniem. W związku z tym, czy ci się to podoba, czy nie – będę od tej pory nazywać ich Fredem, aby przypominać i tobie, i sobie o ich przesłaniu. Uff… Założę się, że najlepsze pomysły w tej książce będą po- chodzić od nich. ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY NASTĘPNIE PRZECZYTAJ TO! (Wyjaśnienie terminów używanych w tej książce) Ponieważ będę w tej książce używać różnych terminów, z który- mi możesz nie być zaznajomiony, lub pojęć, których wyjaśnienia możesz potrzebować, kiedy na nie natrafisz, chciałabym, żebyś zrozumiał, o czym mówię, jeszcze zanim zaczniesz czytać. Dzięki temu będziesz miał całkowitą jasność, o co mi chodzi. Duch. Używam terminu Duch, by określić Świadomość Wszechświata. To tak, jakbym nazwała ją Wyższą Inteligencją. Duch jest niczym macierz, w której istnieją wszystkie możliwości, zanim jeszcze przybiorą formę. Ta inteligencja jest potężniejsza niż ty czy ja i stanowi Źródło wszystkiego. Duch jest czystą kreatywnością i znajduje się w ciągłym ruchu, śnie i tworzeniu, degradacji i ewolucji. Chociaż – jak już wcze- śniej wspomniałam – nie lubię nawiązywać do religijnych pojęć, 19 Duch jest jednoznaczny z Bogiem. Powiedziawszy to – Duch nie jest jednak boską istotą wyglądającą jak staruszek z białą brodą u bram nieba. Nie może zostać zawarty w żadnej postaci ani opisany przy pomocy dostępnych nam pojęć. Duch reprezentuje też głębię tej Świadomości. Zamiennie uży- wam pojęć, które mogą być ci znajome: Wyższy Umysł, Pole, Kwantowe Pole, Kosmiczna Świadomość, Wszechświat, Wyższa Potęga, Najwyższe Jestestwo i tak dalej. Każdy z nas, a właściwie każda żyjąca istota, stanowi część Ducha, ponieważ nasza siła życiowa jest jego częścią i wraca do Ducha jako do Źródła. Jesteśmy więc zjednoczeni w Duchu jako nieśmiertelne duchowe istoty przeżywające ograniczone do- świadczenie śmiertelności. Wymiar Ducha. Wymiar Ducha stanowi główną rzeczywistość. Duch jest Źródłem wszelkiego Życia: wszelkich idei, koncep- cji, potencjału i możliwości połączonych w tej niewidzialnej Świadomości bez żadnego wyjątku. Wymiar Ducha odnosi się do stanu braku formy, gdzie wszystko – nawet każda forma – jest możliwe. Czasem jest on nazywany „kwintesencją”, ponieważ idee istnieją tam w postaci czystej esencji, jeszcze zanim przyjmą formę. Wszystko istnieje w  Wymiarze Ducha, zanim oblecze się w formę, przywołane przez nasze pragnienia, intencje, przeko- nania i uwarunkowania. Na początku nie mamy formy, następ- nie ją przyjmujemy – wszystko to w otchłani Ducha. Można to porównać do wielkiej chmury danych, gromadzącej wszystkie idee, które kiedykolwiek narodziły się w umysłach ludzi lub zro- dziły się z samego Ducha, a nawet te, które jeszcze nie powstały. Możemy je „ściągnąć”, jeśli podłączymy się do tej esencji. 20 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY NASTĘPNIE PRZECZYTAJ TO! Współtworzenie. Kiedy dostrajamy się do Ducha, uświadamia- my sobie, że w rzeczywistości składamy się z dwóch połączonych ze sobą części – ludzkiej i duchowej. Współtworzenie jest umyśl- nym działaniem w postaci kreatywnej współpracy z Duchem. Wyobraź sobie, że Duch nas wyśnił, potem zamanifesto- wał się jako iskra w naszym wnętrzu, ożywiając nas – a kiedy ta iskra staje się naszą inspiracją, możemy wyśnić cały świat. Współtworzymy rzeczywistość razem z Duchem. Nasza ludzka osobowość i duchowa natura – ego i dusza – działają razem, by zrealizować wydarzenia, rzeczy i intencje. W pewien sposób jesteśmy pędzlem dla Ducha, jednocześnie będąc malarzami tworzącymi dzieło na płótnie życia. Duchowa amnezja. Jest to stan zapomnienia sprawiający, że nie pamiętamy o tym, iż stanowimy duchowe istoty, a wydaje nam się, że życie jest tworzone tylko poprzez naszą wolę. Zapominamy o naszym celu i patrzymy jedynie przez ograniczony pryzmat naukowego materializmu. Akceptujemy przekonanie, że rzeczy- wistość jest skończona i ogranicza się do doświadczeń pochodzą- cych z pięciu fizycznych zmysłów. Jako inkarnujące się dusze, a czasem również jako dzieci, wie- my, że jesteśmy duchowymi istotami. Jednak w jakiś sposób po drodze zapominamy o tej istotnej prawdzie. Ktoś, kto znajduje się w stanie duchowej amnezji, zapomina, że istnieje Wyższa Potęga lub Boska Inteligencja, z którą możemy się połączyć, by współ- tworzyć rzeczywistość. Duchowa amnezja sprawia, że uważamy fizyczne życie za jedyne, które istnieje, i uznajemy jedynie ludzki potencjał, a zaprzeczamy duchowemu. Duchowa narkolepsja. Ma miejsce, kiedy „zaśniesz za kierow- nicą” swojego życia. Stajesz się na ten czas ofiarą podświadomych 21 impulsów, które sprawiają, że zapominasz o umiejętności współ- tworzenia z Duchem, a także o tym, że tak naprawdę jesteś jego częścią. Nie pamiętasz, że fizyczny świat nie jest podstawową rzeczywistością i zaczynasz szukać innych punktów orientacyj- nych, do których możesz się odnieść lub dostroić. Dzieje się tak, kiedy w twoim życiu ma dojść do dużej zmia- ny i musiałbyś wyjść ze swojej strefy komfortu. To tak, jakbyś znalazł się w cyklu przypływów i odpływów, ale przez swoje braki i ograniczenia dostrzegła jedynie odpływ. Dzieje się tak z każdym, komu wydaje się, że jest rozwinięty duchowo. To zwyczajnie cecha ludzkiej natury. Zasypiamy raz na jakiś czas i pozwalamy, by nasze strachy przejęły ster. Fred. Grupa głosów, które mruczą i mówią w śpiewnej harmonii. Nie są ludźmi – nigdy nie były – i istnieją, by pomóc ludzkości (A przynajmniej tak określiły cel, dla którego się tu znalazły!). Objawiły mi się jako przewodnicy pod koniec nagrań mojego programu telewizyjnego Messages from Spirit. Mówią do mnie tylko wtedy, gdy się do nich dostroję i nasłuchuję ich głosu. Są tam cały czas, a ja nie jestem szalona! Proces Inwizji®. Nazwa dla mojej autorskiej techniki energetyczno- -psychologicznej, którą opracowałam w celu wyćwiczenia podświa- domości. Jej elementy zostały zainspirowane pradawnymi, trady- cyjnymi mądrościami i praktykami, w tym aktywną imaginacją Carla Junga, świadomą medytacją, ekopsychologią, konwersacjami z wewnętrznym głosem i szamańskimi podróżami. Wszystkie ćwi- czenia zawarte w tej książce opierają się na tym procesie. Proces Inwizji® jest nauczany poprzez Uniwersytet Hay House, a także Invision Lab, mój międzynarodowy instytut, w którym 22 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY NASTĘPNIE PRZECZYTAJ TO! organizuję warsztaty rozwoju osobistego, a także udzielam kur- sów pozwalających uzyskać certyfikat dla trenerów i terapeutów z całego świata, pragnących korzystać z tego procesu. Smoki. Metafora osobistej potęgi. Nieznane. Obszar, dla którego nie wyrysowano mapy, ponieważ nie został jeszcze odkryty. Nieznane odnosi się do nowych doświadczeń, które nie są oparte na tym, co już wiesz. Nie znasz tych miejsc w swoim wnę- trzu ani nawet nie widzisz dowodów na ich istnienie w zewnętrz- nym świecie, jednak wiesz, że wzywa cię przygoda. Nieznane oznacza nowe doświadczenia, które czekają, abyś je odkrył i po- znał. Na nieznanych terytoriach leży nieskończony potencjał. Pierwszy zmysł. Zmysł intuicji. Mimo że często nazywa się go „szóstym zmysłem”, odnoszę się do intuicji jako do pierwszego zmysłu, jako że stanowi zmysł nawigacji duszy. Ponieważ dusza istnieje, zanim powstanie oso- bowość, a ja odnoszę się do wymiaru Ducha jako do głównej rzeczywistości, intuicja nie może stanowić szóstego zmysłu – musi być pierwszym. Niższe ja. Ego lub osobowość, która jest niezbędna do zdefinio- wania subiektywnej rzeczywistości każdego człowieka. Stanowi generalnie narzędzie dla wyjątkowej ekspresji Ducha. Niższe ja zbudowane jest na wspomnieniach i doświadczeniach, a odnosi się do ludzkiej samoświadomości. Uważa, że jest oddzielone od duszy i wszystkiego, z czym ma do czynienia. Odnosi się do siebie jako „ja”. 23 WSTĘP Zaczęłam pisać Odważ się na zmiany, ponieważ pragnęłam stworzyć kontynuację dla mojego bestsellera pod tytułem Mapa. Odnajdywanie magii i znaczenia w historii twojego życia. Nie przejmuj się jednak, jeśli nie miałeś okazji przeczytać Mapy... – ta książka stanowi osobną pozycję. Chciałabym jednak w tym miejscu nakreślić dla ciebie ramy, dzięki którym lepiej zrozumiesz pracę, którą wykonasz dzięki tej książce. Mapa... stanowi wprowadzenie do mojego Procesu Inwizji – techniki pozwalającej obudzić tę część twojej świadomości, która jest w stanie wycofać się z obszaru emocjonalnej rzeczywistości i nawigować w nim, przełamując podświadome wzorce i uwarun- kowania. Kiedy tego doświadczysz, możesz zacząć podejmować potężne, pełne inspiracji wybory, które nie opierają się na starych strachach i oczekiwaniach służących jedynie do sprowadzania cię z powrotem do punktu wyjścia. Podświadomość jest bardzo potężną częścią twojego istnienia, a jej celem jest zatrzymanie cię na znajomym terytorium, nawet jeśli już ci to nie służy. Kiedy 25 przebudzisz się, zaczniesz podejmować wybory, będąc obecnym w teraźniejszości. To są właśnie świadome wybory. Na stronach Mapy... opisałam też sposoby na znalezienie sprzymierzeńców, którzy mogą tobą pokierować i pozwolić ci czuć się bezpiecznie w czasach niepewności, chaosu i emocjonal- nej karuzeli, a także zapobiec wpadaniu w kompletną panikę. Wielu czytelników powiedziało mi, że pomogło im to zrozumieć, jak działać w chwilach kryzysów i obaw. Naturalny instynkt każe ci uciekać, ale jeśli potrafisz go opanować i zacząć eksplorować miejsce, w którym się znalazłeś, zacznie się dziać cud alchemii. Chciałam rozwinąć idee opisane w Mapie... i pokazać ci, co ro- bić, kiedy stare mapy przestają być użyteczne, a ty znajdziesz się w nieznanych miejscach i zaczniesz doświadczać nieznanych rzeczy. Chciałam pokazać ci, że w tych niezbadanych obszarach tkwi potężna magia, mogąca pomóc ci w transformacji twojego życia na sposoby, jakich sobie nawet nie wyobrażałeś. Często odbywałam takie podróże. Czasem była to oczekiwana przygoda, ale nie zawsze. Kiedy nią nie jest, to uwierz mi, jak- kolwiek surowo byś się oceniał, jakiekolwiek głupoty byś robił z zagubienia i oszołomienia – rozumiem cię, bo ja też w pewien sposób tego wszystkiego doświadczyłam! Musimy jednak być szczerzy wobec siebie, jeśli chcemy współtworzyć życie, o którym marzymy, i doświadczać wewnętrznej ewolucji, potrzebnej, by nadać marzeniom realny kształt. Musimy znaleźć w sobie od- wagę, by wejść na niezbadane tereny. Właśnie o tym jest Odważ się na zmiany: mówi o stawianiu czoła niezbadanym miejscom i odpowiedzi na wołanie wzywające nas do transformacji swojego życia. I wiesz co? Jeśli to zrobisz, wylądujesz w miejscu sto razy wspanialszym, niż twoje niższe ja jest sobie w stanie wyobrazić. Zaczęłam pisać tę książkę, a wtedy, zupełnie niespodziewanie – co już wiesz – moja twórczość zaczęła być współtworzona przez 26 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY WSTĘP Chór o imieniu Fred. Tak, wiem, że oznaczało to, iż będę mu- siała w tej książce obnażyć się jeszcze bardziej, niż zamierzałam (zaczynając choćby od samego przyznania się do tego, że słyszę głosy każące nazywać się Fredem!). W związku z tym, czytając ten przewodnik do osobistej ewolucji, nie czuj się zaskoczony, gdy fragmenty o poważnych duchowych wyzwaniach będę prze- platała śmiesznostkami. Jeśli uczestniczyłeś już w jakichś moich warsztatach, z pewnością wiesz, że taka właśnie jestem. Dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że mogę jednocześnie mówić o po- ważnych rzeczach i zachować poczucie humoru. Jak chyba każdy, dorastałam w przekonaniu, że aby pisać o duchowości, należy zachować ciężki, intelektualny ton i nigdy, przenigdy nie pokazać nawet cienia uśmiechu. Nie potrafię tak, nie jestem taka. Jeśli mnie już znasz, wiesz, że mogę w ułamku sekundy przejść od głębokiego filozofowania do rzucania mięsem lub ataku śmiechu (nie zawsze zupełnie przypadkowo). Fred uczy mnie pozbywania się płynącej z niższego ja obawy przed byciem braną niewystarczająco poważnie. Żeby nie było nieporozumień – omawianie osobistej ewolucji i współtworze- nia jest naprawdę poważną kwestią. Jednak świat nie powinien zbytnio ciążyć nam na barkach, a my powinniśmy zrzucić z siebie maski, zrelaksować się i czerpać radość z życia. W związku z tym, czytając tę książkę, pamiętaj o tym, żeby zachować pozytywne nastawienie. Pozwól sobie cieszyć się i bawić życiem, bo osobista ewolucja to w sumie dość ciężka praca. Moja własna praca na przestrzeni lat zawsze skupiała się wo- kół prób zrozumienia, że dzięki ufności w potęgę Ducha i przy pewnym wkładzie własnych sił możemy zmieniać życie na lepsze. Jako osoba, która pokonała uzależnienia, i niepijąca alko- holiczka pozostająca – w chwili, gdy piszę te słowa – 29 lat w stanie trzeźwości, poświęciłam się przepisaniu własnej historii 27 mówiącej o byciu bezbronną ofiarą, gniewną i stłamszoną przez życie, zbyt inną i zbyt niewystarczającą. W służbie innym staram się być obrazem i dowodem na osobistą transformację. Wiem, że moje życie jest cudem, szczególnie jeśli porównam miejsce, w którym byłam kiedyś, z tym, w którym się obecnie znajduję. Kroczyłam w ciemności, a teraz niosę światło ludziom, którzy szukają drogi i wyjścia. Po straszliwym momencie, kiedy zna- lazłam się na dnie przez narkomanię i alkoholizm, doświadczy- łam głębokiego, zmieniającego życie duchowego przebudzenia prowadzącego do ewolucji świadomości. Mimo to wierzę, że im głębiej weń wkraczamy, tym mniej wiemy i tym więcej możemy się nauczyć. Niezwykle potężne doświadczenie mediumicznego maratonu, które opisałam w części zatytułowanej „Koniecznie przeczytaj to na początku!”, zanurzyło mnie w głębokiej duchowości. Można byłoby je też określić jako szybki kurs pokory i łaski, który ob- darzył mnie nowo odnalezioną wiarą w Niewidzialne. Czego się nauczyłam i co przyjęłam z tego przeżycia? Na pewno to, że postawionym przed nami wyzwaniem jest pozbycie się definiu- jących nas starych historii, a także wybaczenie innym oraz sobie. Pozwala to nam uwolnić się od ciężarów i ograniczeń powstrzy- mujących nas od spisania nowych historii. Duchy – zarówno nasi bliscy, którzy przeszli na drugą stroną, jak i nasze anioły, prze- wodnicy czy Fred – chcą, byśmy dokonali tego w celu uleczenia głębokiej wyrwy rozdzierającej świat, by Ziemia naszej przyszło- ści była pełna i uzdrowiona, i obdarzona szacunkiem oraz uwa- gą swoich mieszkańców. Ich wiadomością jest bezwarunkowa miłość, współczucie i autentyczność wynikająca z wyzbycia się kłamstw, które sobie wmawiamy, oraz przypomnienia sobie, kim naprawdę jesteśmy i co tu robimy. Jesteśmy duchowymi istota- mi ograniczonymi ludzkimi doświadczeniami, zdefiniowanymi 28 ODWAŻ SIĘ NA ZMIANY WSTĘP w określonym czasie w historii świata poprzez zdeformowaną soczewkę percepcji i perspektywy oraz pozostającymi w ciągłej śpiączce i w stanie duchowej amnezji. Czas się przebudzić. Zawsze o tym wiedziałam, gdzieś w swoim umyśle, i czułam to w moim sercu, ale nigdy wcześniej nie doświadczyłam tego w tak jasny i potężny sposób. Jestem pewna, że te przekazy mogą być znajome dla wielu z was, ale czy czujesz jeszcze większe przy- ciąganie do wprowadzenia ich w swoje życie, z jeszcze większą pasją? Tak wielu z nas słyszy wołanie z głębi duszy w tych czasach niezwykłych, globalnych zmian i czuje potrzebę transformacji w tych, kim powinniśmy być, aby doświadczać tego, czego po- trzeba nam do współtworzenia. Każda iluzja wmawiająca nam, że moglibyśmy nadal iść tą samą drogą co wcześniej, staje się niemożliwa do podtrzymania. Potrzeba przemiany z gąsienicy w motyla jest po prostu zbyt silna. Mój własny dyskomfort wynikający ze sposobu zdefiniowania swojej podróży powstrzymywał mnie przed odarciem się z kolej- nych warstw, które już przestały mi służyć. Wielu z nas odczuwa to samo. Czas już przestać starać się sklejać to, co się rozbiło, a zamiast tego współtworzyć coś nowego. Czas wypłynąć na nieznane wody. Oto objawienie, dar od tych, którzy znaleźli się po drugiej stronie zasłony: Nie musimy nosić w sobie bólu, wstydu ani prze- konania, że wydarzenia, które nas spotkały, są tylko naszą winą lub że nie jesteśmy warci tego, czego pragniemy – miłości, rado- ści, akceptacji, możliwości wyrażania samego siebie i poczucia przynależności. Jesteśmy potężnymi istotami współtworzącymi wraz z Duchem. Nie musimy już kierować się wskazaniami ze starych map wykreślonych przez te stare przekonania. 29
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Odważ się na zmiany. Jak pokonać strach przed nieznanym, by osiągnąć spełnienie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: