Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00351 008328 10501498 na godz. na dobę w sumie
Ósmy dzień tygodnia. Zaświaty w wierzeniach kościołów tradycji bizantyjskiej - ebook/pdf
Ósmy dzień tygodnia. Zaświaty w wierzeniach kościołów tradycji bizantyjskiej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 191
Wydawca: Wydawnictwo Armoryka Język publikacji: polski
ISBN: 978–83–60276–92–1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Ósmy dzień tygodnia to koniec czasów, odnowienie wschechświata i odpoczynek ludzkości w szczęściu i miłości w nowej rzeczywistości. To czas eschatologiczny.
Eschatologia jest częścią doktryny religijnej, która odnosi się do rzeczy ostatecznych w perspektywie indywidualnej - pojedynczego człowieka - jak i kosmicznej - całego świata. Zajmuje się więc zagadnieniem sensu śmierci oraz istotą przyszłego życia, a także kwestiami końca dziejów i obrazem nowego świata. Między innymi zawiera doktryny na temat sądu ostatecznego oraz świata pośmiertnego, w którym dusza odbiera nagrodę lub karę.
Przybliżając ujęcie tych zagadnień w doktrynie wschodnich odłamów Kościoła chrześcijańskiego, autor dąży do zachowania maksymalnego obiektywizmu, a swój wywód opiera na obficie przytaczanych tekstach źródłowych. Naszkicowuje również historię rozłamu Kościoła powszechnego i zwraca uwagę na różnice pomiędzy Kościołem wschodnim a rzymskokatolickim.


Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Andrzej Sarwa ÓSMY DZIEŃ TYGODNIA Jeśli chcesz połączyć się z Wydawnictwem i Księgarnią Internetową „Armoryka” aby zapoznać się z jego pełną ofertą kliknij na link poniżej: http://armoryka.strefa.pl/ Andrzej Sarwa ÓSMY DZIEŃ TYGODNIA ZAŚWIATY W WIERZENIACH KOŚCIOŁÓW TRADYCJI BIZANTYJSKIEJ Armoryka SANDOMIERZ WIELKA KSIĘGA UMARŁYCH TOM trzeci: ZAŚWIATY W WIERZENIACH chrześcijańskiego wschodu część druga: kościoły tradycji bizantyjskiej Redaktor: Marta Sarwa Na pierwszej stronie okładki: Спас Нерукотворный. Киевская школа иконописи, ок. 1100 г. (licencja public domaine), źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Christos_Acheiropoietos.jpg Na czwartej stronie okładki Andrzej Sarwa, foto. Piotr Sławiński Pierwsze wydanie niniejszej książki ukazało się w roku 2003 nakładem Wydawnictwa „Ravi” pod tytułem: „Rzeczy ostateczne człowieka i świata. Eschatologia Kościoła Wschodniego” © Copyright by Andrzej Sarwa 2002, 2008 Wydawnictwo ARMORYKA ul. Krucza 16 27–600 Sandomierz tel (0–15) 833 21 41 e–mail: wydawnictwo.armoryka http://armoryka.strefa.pl/ @interia.pl ISBN 978–83–60276–92–1 SPIS TREŚCI Wstęp 7 Człowiek 13 Kim jest szatan i skąd się wziął? 17 Wolność człowieka i jej skutki 21 Skutki grzechu Prarodziców 23 Zbawienie człowieka 29 Śmierć cielesna 43 Śmierć nadzieją ludzkości 49 Ku zaświatom 57 Mytarstwa, to jest tułaczka dusz po zgonie i ich badanie, czyli sąd częściowy po śmierci fizycznego ciała 61 „Opowiadanie o mytarstwach Wielebnej Teodory 64 Miejsce przebywania dusz po śmierci 75 Ważność modlitw za umarłych 81 W oczekiwaniu zmartwychwstania 89 Zmartwychwstanie umarłych 97 Koniec świata 107 SŁOWO ŚWIĘTEGO PROROKA IZAJASZA SYNA AMOSA 108 Ewangelia będzie głoszona na całym świecie 110 Żydzi nawrócą się do Chrystusa 110 Powszechna apostazja ludzkości od prawdziwej wiary i pojawienie się Antychrysta 111 Przybycie Henocha i Eliasza 113 Niezwykłe znaki, klęski, wojny, choroby, głód ... 114 Paruzja Pana Jezusa Chrystusa i Sąd Ostateczny 115 Kto będzie sądził żywych i umarłych? 123 Zostaną zgromadzone wszystkie narody 127 Przebieg Sądu 131 Piekło - śmierć druga 135 Kary piekielne 139 Czy piekło jest wieczne? 145 Wędrówka Bogarodzicy po miejscach męki 148 Stopnie kar 153 Raj - królestwo wiecznego życia i wiecznego szczęścia 155 Deifikacja ludzi sprawiedliwych 165 „Ósmy dzień tygodnia” - wieczny szabat - uleczenie Wszechświata 110 Bibliografia 183 5 6 Wstęp Istnieje spora trudność w zaprezentowaniu prawosławnej eschatologii, wynikająca z faktu, iż nie została ona dokładnie usystematyzowana na podobieństwo eschatologii rzymskokatolickiej. Poszczególnych zagadnień nie definiują tutaj orzeczenia dogmatyczne Świętej Cerkwi, lecz zawarte są one gównie w teologumenach i opiniach teologicznych. Istnieje zatem możliwość pewnej dowolności w patrzeniu na poszczególne kwestie eschatologiczne. Teologumena są to powszechnie przyjęte wypowiedzi Ojców Kościoła1 oraz wybitnych i świątobliwych nauczycieli, ogłoszone w czasie od powstania Kościoła aż po dziś dzień. Nie są to jednak opinie obowiązujące wszystkich wiernych, w sposób bezwzględnie wiążący, do wiary absolutnie zgodnej z owymi opiniami i poglądami. Teologumena obejmują m. in. naukę o grzechu pierworodnym, o łasce, o życiu pozagrobowym, kulcie maryjnym, przeistoczeniu (transsubstancjacji) w Sakramencie Eucharystii itp. Chociaż teologumena przyjmowane są przez wiernych i hierarchię duchowną na ogół bez zastrzeżeń, niemniej dopuszczalna jest pewna swoboda w ich interpretacji. Co się zaś tyczy opinii teologicznych, to są one wyrazem poglądów prywatnych, a zajmują się zagadnieniami spornymi, których dotychczas jeszcze nie rozstrzygnięto w sposób autorytatywny, takimi jak na przykład ważność sakramentów udzielanych w innych Kościołach niż Prawosławny.2 Zarówno teologumena, jak i opinie teologiczne formułowane są w oparciu o przekaz Objawienia zawarty w dwóch źródłach: w Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu (przy czym w Starym Testamencie, w Prawosławiu, nie ma wyraźnego, jasnego rozróżnienia pomiędzy księgami kanonicznymi a deuterokanonicznymi1), oraz w Tradycji Świętej3 (niezbędnej do interpretowania Biblii).4 Na temat eschatologii prawosławnej starokatoliccy autorzy, Szczepan Włodarski i Władysław Tarowski tak piszą: 1 2 3 4 Określeń „Kościół” i „Cerkiew” będę używał zamiennie, ponieważ oznaczają to samo, z tym że określenie „Cerkiew” jest jakby „zastrzeżone” dla wschodniej gałęzi Kościoła Powszechnego. S. Włodarski, W. Tarowski, Kościoły chrześcijańskie, Warszawa 1968, s. 77 – 78. Formami tradycji dogmatycznej w Prawosławiu są: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, nauki Ojców Kościoła, orzeczenia Wielkich Soborów (siedmiu powszechnych), wyznania wiary - Apostolskie, Atanazjańskie, i Nicejsko-Konstantynopolitański Symbol Wiary, orzeczenia niektórych późniejszych soborów wschodnich (jakie miały miejsce po zaistnieniu schizmy w 1054 r.), księgi liturgiczne, Kanony Kościoła (czyli prawo kanoniczne), wreszcie sztuka chrześcijańska (ikony, architektura) - por.: Bp Maximos (Aghiorgoussis), Wiara Kościoła [w:] prac., Prawosławie. Światło wiary i zdrój doświadczenia, Lublin 1999, s. 28 – 34. S. Włodarski, W. Tarowski, Kościoły...,s. 78. 7 „W eschatologii (...) prawosławie poszło za opinią większości Ojców Kościoła pierwszych czterech wieków. Nie mówi wyraźnie o tzw. sądzie szczegółowym tuż po śmierci człowieka (chociaż przyjmuje tzw. sąd prowizoryczny), gdyż swą uwagę koncentruje na sądzie „ostatecznym”. Przyjmując więc zasadę nieśmiertelności duszy, umieszcza ducha zmarłego w „przedniebiu” lub w „przedpieklu”, czyli w jakimś stanie oczekiwania na sąd ostateczny. W przeciwieństwie jednak do rzymskokatolicyzmu prawosławie odrzuca opinię teologiczną o tzw. czyśćcu, czyli o miejscu męczarni dusz ludzi zmarłych z grzechami „lekkimi”5 lub z nieodpokutowaną karą za grzechy.6 Zdaniem prawosławia po śmierci nie można już sobie samemu niczym pomóc, a więc także cierpieniem, a kary za grzechy są odpuszczone tylko za życia razem z grzechami. Pomóc zmarłym mogą tylko żywi swymi modłami oraz ofiarami, wyjednywując łaskę miłosierdzia. Większość teologów prawosławnych uważa ponadto, że w „przedniebiu” czekają na „koniec świata” również dusze ludzi świętych, męczenników i Apostołów. To przekonanie posiada częściowo podstawę w księgach liturgicznych, a więc nie tylko w modłach za zmarłych w ogóle, lecz np. w modlitwach znajdujących się w anaforze eucharystycznej św. Jana Chryzostoma w tzw. Wielkiej Modlitwie wstawienniczej - po epiklezie. (Patrz: Metropolite Seraphim, L’Eglise Orthodoxe, Les dogmes, la liturgie, la vie spirituelle, Paris 1952, s. 71: „Ponieważ święci nie uczestniczą jeszcze w pełnej szczęśliwości, Kościół również za nich składa święte dary eucharystyczne”, Por. Nicolas Zernow, Wschodnie chrześcijaństwo, Z.W. Pax 1967 r., s. 175)”7 A oto słowa owej anafory z Liturgii św. Jana Złotoustego: „Aby te Dary dały przyjmującym je ożywienie duszy, odpuszczenie grzechów, uczestnictwo Świętego Twego Ducha, wypełnienie Królestwa Niebieskiego, świętość doskonałą, a nie sąd lub potępienie. Ofiarujemy jeszcze Tobie tę ofiarę duchową za tych, którzy z wiarą odeszli, za praojców, ojców, patriarchów, proroków, apostołów, kaznodziejów, ewangelistów, męczenników, wyznawców, pokutujących oraz za wszystkie dusze sprawiedliwych, którzy z wiarą odeszli”.8 „A nade wszystko za 5 7 8 Prawosławie zresztą nie zna rozróżnienia na grzechy „ciężkie, śmiertelne” oraz „lekkie, powszednie”. 6 W prawosławiu, inaczej niż w katolicyzmie, rozgrzeszenie kapłańskie w sakramencie pokuty nie tylko odpuszcza grzechy, ale i karę za nie. S. Włodarski, W. Tarowski, Kościoły..., s. 81 – 82. Obrzęd Świętej i Boskiej Liturgii świętych Ojców naszych Jana Złotoustego i Bazylego Wielkiego, [w:] św. Jan Chryzostom, Wybór Pism. Modlitwy liturgiczne. Pisma o charakterze wychowawczym, Warszawa 1974, s. 99. 8 Przenajświętszą, Przeczystą, Przebłogosławioną, Pełną chwały Panią naszą, Bogurodzicę i zawsze Dziewicę, Maryję.”9 Grecki biskup Maximos (Aghiorgoussis) w taki oto zwięzły, bardzo oszczędny, sposób ujmuje zagadnienie eschatologii prawosławnej: „Święty Duch Boga, działający poprzez Kościół i jego życie sakramentalne, prowadzi plan zbawienia w Chrystusie do ostatecznego wypełnienia. Ostateczna walka ze złem, które istnieje w świecie, zosta- nie stoczona tuż przed ponownym przyjściem Pana. Do tego czasu trwać będzie zmaganie z diabłem i mocami ciemności. Jest to normalny stan życia Kościoła, będącego zapoczątkowaniem Królestwa Bożego, które nie nadeszło jeszcze w pełni. W chrześcijańskiej eschatologii prawosławnej należy mówić o dwóch różnych stadiach: „sądzie częściowym”, „częściowej” - bądź „zrealizowanej” - eschatologii oraz o „sądzie ostatecznym” podczas ponownego przyjścia Pana - w końcu czasów. Sąd częściowy - godzina naszej śmierci. Śmierć fizyczną, skutek grzechu pierwszego człowieka, którego wciąż doświadczamy, można postrzegać na dwa sposoby: negatywnie - jako rodzaj katastrofy, zwłaszcza dla tych, którzy nie wierzą w Chrystusa i życie wieczne w Nim; oraz pozytywnie - jako koniec procesu dojrzewania, który prowadzi nas do spotkania ze Stwórcą. Chrystus zniszczył moc „ostatniego wroga” - śmierci (por. 1 Kor 18, 26). Chrześcijanin, godzien tego miana, nie obawia się śmierci fizycznej, o ile nie wiąże się ona ze śmiercią duchową. Sąd częściowy ma miejsce zaraz po śmierci fizycznej. Po nim znajdujemy się w przejściowym stanie częściowej szczęśliwości (dla sprawiedliwych) i częściowego cierpienia (dla niesprawiedliwych). Odrzucając wiarę w czyściec, o którym naucza chrześcijański Zachód, Kościół prawosławny wierzy, że możliwa jest przemiana w czasie trwania tego stanu pośredniego. Kościół, walczący i triumfujący, pozostaje wciąż jeden, co oznacza, że możemy wzajemnie oddziaływać na siebie poprzez modlitwy i święte (bądź grzeszne) życie. To właśnie z tego powo- du modlimy się za zmarłych.10 Ponadto rozdawanie jałmużny w imię zmarłych może być dla nich jakąś pomocą - oczywiście bez przekonania, że ci, którzy udzielają jałmużny w pewien sposób „kupują” czyjeś zbawienie. Sąd powszechny - ponowne przyjście Chrystusa. W pierwszych wiekach chrześcijanie żyli w oczekiwaniu „Dnia Pana”, dnia Jego powtórnego przyjścia. Później Kościół uświadomił sobie, że czas ten jest Ciąg dalszy cytowanej anafory, cyt. za: A. Mień, Sakrament słowo obrzęd. Prawosławna Służba Boża, Łuków 1992, s. 62; por. też: Porównanie wyznań. Rzymsko-katolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego, ewangelicko-reformowanego, Warszawa 1988, s. 125. 10 Н. И. Флоринский, Согласно ли съ Евангеліем действовалъ и училъ Лютеръ, Москва 1896, s. 9 139. 9 znany jedynie Bogu, chociaż wciąż wskazywano znaki powtórnego przyjścia Chrystusa: 1. Ewangelia będzie głoszona na całym świecie (por. Mt 24,14; Łk 18,8; J 10,16); Żydzi nawrócą się do Chrystusa (por. Rz 11,25-16; Oz 3,5); 3. Przyjdzie Eliasz i wszystko naprawi (por. Mk 9,11 ); 4. Objawi się Antychryst z wieloma fałszywymi prorokami, którzy będą mu towarzyszyć (por. 1 J 2,10; 2 Tes 2,3; Mt 24,5); 5. Będą miały miejsce trzęsienia ziemi, wojny, choroby (por. Mt 24,6; Mk 13,26; Łk 21,25); 6. Świat zostanie zniszczony przez ogień (por. 2 P 3,5). Wszystkie te znaki wystąpią we właściwej porze; bez nich koniec czasów nie nadejdzie. Zmartwychwstanie umarłych jest cudem, który wydarzy się podczas drugiego przyjścia Pana. W Wyznaniu Wiary mówimy: „I oczekuję wskrzeszenia umarłych”. Zmartwychwstanie będzie nowym stworzeniem. Nasze fizyczne ciała - takie, jakie teraz posiadamy - zostaną odnowione i wejdą w stan uduchowionej egzystencji, podobnej do egzystencji Pana po Jego Zmartwychwstaniu. Sąd ostateczny nastąpi po zmartwychwstaniu wszystkich. Według teologii szkolnej niektórzy powstaną do zmartwychwstania życia, a niektórzy do zmartwychwstania sądu i potępienia. Chrystus będzie Sędzią - weźmie pod uwagę nasze uczynki, dzieła miłości bądź akty niegodziwości. W końcu nastanie nowe niebo i nowa Ziemia, zamieszkałe przez sprawiedliwych (por. 2 P 3,13). Królestwo Boga zapanuje w pełni, a Kościół przestanie istnieć. Ostatecznie Syn Boga przywróci Królestwo Bogu Ojcu, „ażeby Bóg był wszystkim we wszystkim” (1 Kor 15, 28).”11 Nauka o sądzie częściowym, noszącym miano mytarstw, jest nauką tak charakterystyczną dla Cerkwi Prawosławnej, że aby ją objaśnić, posłużę się obszernym cytatem: „Mytarstwa - coś w rodzaju strażnicy czy urzędów celnych, które napotykają dusze zmarłych podczas wędrówki, wznoszenia się do Tronu Niebieskiego. Stoją tam duchy złości i pobierają od każdej grzesznej duszy swego rodzaju cło czy wykup, polegający na przeciwstawieniu grzechów i jakiegoś czynu dobrego. Nazwy: mytarstwa i celnicy zostały zapożyczone z historii żydowskiej. Tak nazywano osoby wyznaczone przez Rzymian do zbierania podatków. Do wykupienia brali oni zwykle te zebrane podatki, nie przebierali wówczas w środkach, by wyciągnąć dla siebie jak największe korzyści. Celnicy stali przy szczególnych miejscach celnych czy strażnicach 11 Bp Maximos (Aghiorgoussis), Wiara..., s. 46 – 47. 10 i od przywożonych towarów pobierali cło. Te strażnice nazywały się mytnicami lub mytarstwami. Pisarze chrześcijańscy przenieśli tę nazwę również na miejsce tortur powietrznych, w których złe duchy zatrzymują dusze wznoszące się do Tronu Wiekuistego Sędziego. Złe diabły starają się potępić te dusze i strącić je do piekła. Istota nauki o mytarstwach zawarta jest w traktacie świętego Cyryla Aleksandryjskiego o wyjściu duszy, zamieszczanym zwykle w Psałterzu Uzupełnionym. ‘Podczas rozłączenia naszej duszy z ciałem - stwierdza się tam - staną przed nami z jednej strony Wojowie i Siły Niebieskie, z drugiej - władze mroku, powietrzni władcy - celnicy, demaskatorzy naszych czynów. Na ich widok dusza drgnie, zatrzepoce się, w zamieszaniu i strachu będzie szukać sobie obrony u Aniołów Bożych. Jednak nawet pod ich opieką spotka po drodze różne mytarstwa, które będą zagradzać przejście do Królestwa Niebieskiego i zatrzymywać ją. Na każdym z mytarstw żąda się rozliczenia ze szczególnych grzechów... Swoich celników i dręczycieli ma każda namiętność, każdy grzech. Obecne są przy tym i siły Boskie, i zastępy duchów nieczystych, i o ile pierwsze będą przedstawiać dobre uczynki duszy, te ostatnie - demaskują grzechy... Jeśli za pobożne i bogobojne ży- cie zasłuży dusza na nagrodę, to przejmą ją Aniołowie i bez przeszkód trafi ona do Królestwa... I odwrotnie: jeśli życie upłynęło na zaniedbaniach i braku wstrzemięźliwości, to usłyszy dusza straszny głos: niech wynagrodzi cię nieprawy, niech nie ujrzy chwały Boskiej (Iz. 26, 10); wówczas porzucają Aniołowie Boży i porwą straszne demony, które strącają do piekielnych czeluści’. Widać z tego, że mytarstwa stanowią drogę nieuniknioną, po której wszystkie dusze ludzkie dokonują przejścia od życia ziemskiego do wiecznego. Na tej drodze każda dusza - w obecności Aniołów i demonów - zostaje poddana kolejnym i szczegółowym rozliczeniom, obrachunkom za wszystkie, dobre i złe, czyny. Dobre dusze na wszystkich mytarstwach zostają usprawiedliwione i oczyszczone, przez co trafiają do przystani w raju, grzeszne natomiast, obwinione za niegodziwość, zostają zatrzymane na którymś mytarstwie, po czym przez demony strącone do mrocznych miejsc przebywania. Są zatem mytarstwa jakby częściowym sądem, dokonywanym nad ludzkimi duszami przez niewidzialnego Same- go Pana naszego oraz dopuszczonych do tego Aniołów i - z drugiej strony - oszczerców naszych braci (Apok. 12, 10), złych duchów. Jest to sąd, na którym przypomina się duszy oraz bezstronnie ocenia wszystkie jej czyny i wyznacza znany jej los. Sąd ten nazywa się częściowym w odróżnieniu od ogólnego, który dokona się nad wszystkimi ludźmi przy końcu świata, kiedy Syn człowieczy znów w swojej chwale zstąpi na ziemię. W żywocie świętego Bazylego Nowego przedstawione są szczegóły sądu częściowego, jaki ma miejsce na mytarstwach.12 Ale czytając te opisy, 12 Te opisy zostały zamieszczone w dalszej części opracowania. 11 należy pamiętać, że jest to przedstawienie świata duchowego, które dla czytelnika, przyobleczonego w ciało, musi zawierać cechy dotyczące zmysłów. Należy więc koniecznie uwzględnić uwagę, jaką wystosował Anioł do wielebnego Makarego Aleksandryjskiego: „Rzeczy (przedmioty) ziemskie odbieraj jako najsłabsze odzwierciedlenie niebiańskich”. Mytarstwa należy przedstawiać nie w sposób prymitywny, zmysłowy, lecz - o ile się da - duchowy, bez zbytnich szczegółów, które różni pisarze i sama Cerkiew w różnych opowieściach - przy całym wspólnym ogólnym rozumieniu tej myśli - traktują różnie.”13 Chociaż powyższe cytaty pozwalają nam wyrobić sobie pogląd na temat eschatologii prawosławnej, to przecież, nawet w znikomym procencie, nie wyczerpują tematu. Dlatego niżej zajmę się poszczególnymi zagadnienia- mi wchodzącymi w zakres prawosławnej nauki o rzeczach ostatecznych człowieka i świata, w głównej mierze opierając się na doskonałym, jasnym, przejrzystym (i chyba jedynym tak wyczerpującym) opracowaniu greckiego autora, mnicha Nikolaosa P. Vassiliadisa: Το μυστηριον του θανατου 14, sięgając oczywiście i do innych źródeł. 13 Żywot świętego Bazylego Nowego. Mytarstwa świętej Teodory, Hajnówka 1999, s. 57 – 59. 14 A dokładniej: na rosyjskim przekładzie tego dzieła, noszącym tytuł Таинство смерти, wydanym w 1998 roku, oraz na przekładzie angielskim pt. The mystery of death wydanym w roku 1997. 12 Człowiek Zgodnie z nauką Cerkwi Prawosławnej człowiek nie pojawił się na ziemi przypadkiem i nie dzięki jakimś nieokreślonym „siołom natury”, lecz jest stworzeniem Bożym, o czym jasno mówi Pismo Święte: „A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rodz. 1, 26 - 27 BT15) Jasne stwierdzenie, iż nasze materialne ciało zostało stworzone przez Boga z prochu ziemi, posiada życie dzięki Jego tchnieniu, a istnieje dzięki opiece Najwyższego, znajdujemy także w innych miejscach Biblii: „Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.” (Rodz. 2, 7 BT) albo: „Kto Jemu zlecił ziemię, a kto założył cały świat? Niech tylko zwróci uwagę, niech życie i tchnienie odbierze, a wszelkie ciało zginie i człowiek w pył się obróci.” (Hiob. 34, 13 - 15 BT) Stworzenie człowieka to nie przypadek, kaprys czy zachcianka, lecz wspaniałe dzieło miłości Bożej, niepojęte dla ludzkiego rozumu. Mimo, iż ciało ludzkie jest materialne, a zatem śmiertelne i zniszczalne, o czym można dowiedzieć się z kart Pisma Świętego - „Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci...” (Syr. 17, 1 BT), to przecież jest ono cenne, p o n i e w a ż Bóg stworzył człowieka na S w ó j obraz 15 BT - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, tzw. BIBLIA TYSIĄCLECIA, Poznań-Warszawa 1990. 13 i podobieństwo. Dlatego nikt prócz Boga, nie ma prawa rozporządzać ludzkim życiem, zgodnie z tym, co pisze natchniony autor: „[Jeżeli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony przez Boga.” (Rodz. 9, 6 BT) Człowiek jest ciałem i duszą (to znaczy: jest istotą psychofizyczną, złożoną z ciała i duszy), zaś ciało ludzkie jest cenne i dlatego także, iż stanowi miejsce życia duszy, czy też mieszkanie duszy. Słowo Boże określa materialne ludzkie ciało mianem „domu”, „świątyni”, bądź „odzienia” duszy. Człowiek, taki jakim go stworzył Bóg stał się więc ogniwem pośrednim pomiędzy światem duchowym, a światem materialnym, zaś Stwórca wyznaczył mu misję doprowadzenia całego stworzenia16 do wspólnoty z Bogiem, jak mówi św. Maksym Wyznawca.17 Zatem człowiek, ze swym śmiertelnym ciałem oraz ze swą niematerialną, rozumną i nieśmiertelną duszą, należy do dwóch porządków - zarówno do świata materialnego, jak i do świata duchowego. Człowiek stanowiący jedność psychofizyczną mieszka w świecie jako jedna, niepodzielna istota, mimo iż dusza, związana z ciałem i działająca poprzez ciało, sama nie jest cielesna, a jako taka, sama, bez łączności z ciałem, nie ma możliwości działania w porządku materialnym. Ciało można zobaczyć, dotknąć, posłyszeć, dusza natomiast jest niedostępna dla naszych zmysłów.18 Dusza zjednoczona z ciałem, posiada własną naturę, zupełnie różną od natury ciała, naturę która ma właściwe sobie dążenia i cele. Tym niemniej pełny człowiek istnieje jako jedna duchowo-cielesna istota. Tak jak sa- mo ciało nie jest pełnym człowiekiem, także i sama dusza nim nie jest. Człowiek od chwili stworzenia stał się nieodmiennym przedmiotem bezwarunkowej miłości Bożej i Jego Opatrzności, a Bóg uczynił go panem ziemi i „koroną stworzenia”. Pierwszy człowiek, Adam, żył w pokoju i bez trosk. Obce były mu ból, kłopoty, łzy... Był podobny aniołom, przepełniony szczęściem. Adam mieszkał w Rajskim Ogrodzie, gdzie wszystko było cudowne i doskonałe, gdzie nawet klimat był łagodny i sprzyjał beztroskiej egzystencji. Ale prócz tego Adam posiadał głęboką, nieskażoną mądrość oraz dar proroczy. Przejawem tej mądrości było to, iż nadał nazwy wszystkim 16 A więc i mieszkańców Niebios. 17 Bp Maximos (Aghiorgoussis), Wiara..., Lublin 1999, s. 38. 18 G. Florovsky, The “Immortality” of the Soul, [w:] Missionary Leaflet # E95d, s. 1 - 15; por też: Alexander (Mileant) Glory to God for Evrthing [w:] Missionary Leaflet 33E, 1996, s. 1 – 3. 14 zwierzętom.19 Adam nie miał być w Raju do końca sam, jako jedyna ludzka istota. Oto Bóg miłujący człowieka, uśpiwszy go, wyjął jedno z jego żeber i ukształtował z niego drugą ludzką istotę - kobietę, którą przydał za towarzyszkę Adamowi, a on ujrzawszy ją, wypowiedział te oto słowa: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta20” (Rodz. 2, 22 BT) Pierwszy człowiek prócz radości i szczęścia, będących rezultatem pozbawionej jakichkolwiek trosk egzystencji, największą radość i rozkosz czerpał ze swej społeczności z Bogiem, którego głos słyszał i z którym obcował w Ogrodzie Rajskim. Wiódł zatem życie spokojne, czyste, bezpieczne, radosne, nieobciążone troską o byt, ani ciężką pracą, we wspólnocie z aniołami. Niestety, ów cudowny stan nie trwał wiecznie, ponieważ do Raju, za sprawą diabła, zawitał grzech, a razem z grzechem śmierć. W tym miejscu należy przyjrzeć się bliżej temu nieprzyjacielowi Boga i rodzaju ludzkiego. 19 Н. Василидис, Таинство смерти, Свято-Троицкая Сергиева Лавра 1998, s. 48. 20 Przekład „niewiasta - mężczyzna” nie oddaje hebrajskiej gry słów isz (mąż), isza (niewiasta); Ks. Jakub Wujek S.J. oddał to lepiej, jako „mąż – mężyna”. 15 16 20 Kim jest szatan i skąd się wziął? Nauka chrześcijańska mówi, że Szatana oczywiście stworzył Bóg, ale nie jako istotę złą, lecz jako dobrą — najwspanialszego, najpiękniejszego i najmędrszego z aniołów i postawił go na czele wszystkich zastępów niebieskich nadając mu cudowne imię: Lucyfer — Nosiciel Światłości. Imię, które dopiero później nabrało pejoratywnego wydźwięku.21 A zatem Szatan jest aniołem. Słowo to pochodzi z greki („angelos”) i dosłownie znaczy „zwiastun”, „posłaniec”. Jak nas poucza teologia chrześcijańska, aniołowie są bezcielesnymi duchami posiadającymi rozum i wolną wolę. Duchy owe są pomocnikami i wysłannikami Boga. Niektórzy z nich są jako „anioły stróże” przydzieleni tak poszczególnym ludziom, jak i całym narodom na opiekunów. Pismo Święte i Tradycja przekazały nam imiona niektórych aniołów: Michała, Rafała, Gabriela, Uriela, Serafiela, Jehudiela, i Barachiela.22 Ale Lucyfer jako ów dobry anioł, w hierarchii niebieskiej ustępujący miejsca tylko Bogu samemu, będący istotą duchową obdarzoną rozumem i wolną wolą, popadł w pychę i na jej skutek zgrzeszył, co znaczy — mówiąc prostszymi słowami — odrzucił prawo i zwierzchność Bożą. Mało tego, doszedł do przekonania, że jest równy Bogu i dlatego nie musi mu służyć. W ten właśnie sposób stał się ojcem wszelkiego zła.23 Nie tylko, że sam odwrócił się od Boga, to jeszcze na dodatek podburzył do buntu zastępy innych aniołów, które skuszone obietnicami jakie im zaprezentował, jemu dały posłuch i po jego opowiedziały się stronie, stając się tym samym ze świętych i dobrych aniołów — demonami.24 „Niektóre z tych duchów [Aniołów] uległy pokusie szatana, zbuntowały się przeciw Bogu i przemieniły się w duchy zła. Ukarane za to wraz ze swoim wodzem, Lucyferem, zostały strącone do otchłani i stały się aniołami ciemności, demonami, diabłami”.25 Zbuntowani Aniołowie, wraz ze swoim przywódcą - Lucyferem, utworzyły własne królestwo, które jest w ustawicznym stanie wojny z Królestwem Bożym. Skoro wcześniej zaprezentowałem co na temat aniołów mówi teologia, sądzę, że wypada wspomnieć jak ona definiuje postać Szatana. Szatan nie jest bynajmniej postacią mityczną, lecz realnym osobowym bytem. Mimo, iż jest on przeciwnikiem Boga, to w najmniejszym na- 21 A. J. Sarwa, O Szatanie, czarach, opętaniu i czcicielach Złego, Tarnów 1993, s. 5. 22 K. Rahner, H. Vorgrimler, Mały słownik teologiczny, Warszawa 1987, s. 11, oraz: O Aniołach świętych, [w:] „Bratczyk”, Nr 229, Listopad 2000; por. też: Żywoty świętych. Księga trzecia. Listopad, Lublin 1998, cz. I, s. 139 - 146; por. też: Alexender (Mileant) Angels Blessed Messengers of God, [w:] Missionary Leaflet 14E, Los Angeles 1996, s. 1 - 6 23 A. J. Sarwa, O Szatanie..., s. 6. 24 Tamże. 25 O Aniołach świętych..., s. 3. 17 wet stopniu nie jest jego rywalem. Dlaczego? Otóż dlatego, że jako istota przez Boga stworzona i skończona, jest całkowicie podległa Najwyższemu, chociaż Pan Bóg pozwala mu korzystać z wolnej woli, jaką został obdarowany w chwili stworzenia. Tak więc zło, którego ojcem i reprezentantem jest Szatan, również ma charakter i czasowy, i skończony. Wspomnę jeszcze o sługach i podwładnych Lucyfera, innych zbuntowanych aniołach, którzy opowiedziawszy się po stronie pierwszego z aniołów, stali się demonami. W potocznym rozumieniu tego słowa są oni generalnie złymi duchami (absolutnie nie są to dusze zmarłych złych ludzi, jak to można wyczytać w niektórych popularnych publikacjach). Owe złe duchy posiadają swoją hierarchię, której zwierzchnikiem jest Pierwszy Buntownik. BIBLIA mówi nawet o królestwie złych duchów26, które znajduje się w stanie ustawicznej walki z Królestwem Bożym i zagraża ludziom, starając się ich nakłaniać do grzechu, szkodząc im na najrozmaitsze sposoby, nawet poprzez opętanie opanowując niektórych z nich. Ale — w tym miejscu raz to jeszcze podkreślę — zło ma charakter skończony i czasowy. Otóż z tejże przyczyny całkiem spora część współczesnych ludzi albo bagatelizuje osobę Szatana, usuwając ją w cień, niejako wymazując ze świadomości, albo wyraźnie głosi, że Szatan jako inteligentna i wol- na osoba duchowa w ogóle nie istnieje. Prawosławny chrześcijanin nie powinien jednak lekceważyć Szatana, ale przeciwstawiać się mu z całych sił. „Nil Synaita doradza, by być „łagodnym wobec ludzi, ale zadziornym wobec wroga naszego, bo na tym właśnie polega naturalne wykorzystanie gniewu: aby z wrogością przeciwstawiać się staremu wężowi”. I jeszcze: „Kto ma w sobie zawziętość wobec demonów, ten nie ma zawziętości wobec ludzi.”27 Zgodnie zatem z ortodoksyjną nauką diabła należy rozumieć tak, że nie jest to bynajmniej brak dobra, lecz realna, określona, osobowa siła, że to istota duchowa, z gruntu zła i zdeprawowana, która nieustannie dybie i czyha na człowieka pragnąc go za wszelką cenę zdeprawować i doprowadzić do takiego stanu, w jakim sama się znajduje. Szatan i jego zwolennicy po buncie przeciwko Stwórcy zostali ukarani przez pozostałą, wierną Bogu część aniołów, będącą pod dowództwem Archanioła Michała. Szatana przepędzono z Raju. Lecz rychło — ciągle przepełniony nienawiścią — znalazł sobie nowe pole do działania. Otóż, gdy udało mu się zwieść pierwszych rodziców: Adama i Ewę w Edenie, sprawiając że zgrzeszyli (przez co zostali ukarani dziedzicznym pra- wem śmierci), toczy wojnę przeciwko Bogu w ludziach i poprzez ludzi. 26 Mk 3, 22–26. 27 Sakrament spowiedzi. O grzechach jawnych i tajnych namiętnościach duszy. Wyjątki z książki Archimandryty Łazarza, [w:] Bratczyk, Nr 196, marzec 2000, s. 20. 18 Choć wie o tym doskonale, że nigdy nie uda mu się pokonać swego Przeciwnika, i że kiedyś nadejdzie kres tej rzeczywistości, a on sam odejdzie do piekła na nieskończoność wraz z demonami i ludźmi, którzy swym złym życiem opowiedzieli się po jego stronie, wciąż próbuje atakować Królestwo Niebieskie. Bowiem Szatan ciągle ziejący nienawiścią do wszystkiego co dobre, sam przez tę nienawiść jest opętany. Ale Szatan to nie tylko przeciwnik Boga (chociaż skończony i absolutnie Mu nie równy i podlegający jak każde stworzenie), Szatan bowiem to kłamca i ojciec kłamstwa i „zabójca od początku” który nakłonił serce Kaina do zbrodni. Działający najchętniej w ukryciu i atakujący z ukrycia. Doskonale wykorzystuje ludzkie namiętności, kierując je ku złu, ku totalnej negacji dobra. Wpływając pośrednio lub bezpośrednio na umysł człowieka podsuwa mu, że wszelkie nakazy i zakazy dane ludzkiemu rodzajowi przez Boga, wcale nie zostały dane dla jego dobra, lecz stanowią tylko dyby, które bezwzględnie powinno się zrzucić. A więc według Szatana, aby być szczęśliwym, należy żyć odwrotnie niż nakazuje to DEKALOG — czyli: mieć innych bogów niż Bóg, kraść, zabijać, cudzołożyć... I tu może zrodzić się pytanie: No dobrze, skoro wpływ Szatana jest tak ogromny, a on sam jest nieomal wszechobecny posługując się upadłymi istotami — demonami, to dlaczego nie sposób dostrzec go bezpośrednio? Otóż, to nieprawda, że świat zła przenikający nasz świat nie da się nigdy dostrzec bezpośrednio, ponieważ Szatan i demony — chociaż dość rzadko, to jednak manifestują się przez opętania. No właśnie, dość rzadko. Dlaczego? Ponieważ Szatan woli by pomiędzy popełnionym złem, a jego osobą nie postrzegano związku. Szatan woli być anonimowy. Ba! On jest najszczęśliwszy, kiedy uda mu się sprawić, że ludzie przestają wierzyć w jego istnienie! Bo wtedy właśnie najłatwiej mu ich zwodzić i atakować. Mało tego, Szatan może zniewalać nie tylko jednostki, lecz nawet całe grupy ludzkie. Przecież jednak ojciec wszelkiego zła jest ograniczony i skrępowany w swym działaniu skierowanym przeciw człowiekowi przez to, iż może go tylko kusić, ale nie ma absolutnie żadnej możliwości, by — bez mniej, czy bardziej świadomej zgody — zawładnąć wolą człowieka i przymusić go do popełnienia grzechu. W tym miejscu jednak uwaga: otóż Szatan może z człowiekiem walczyć, może go doświadczać różnorodnymi udrękami, chociaż nie ma możliwości opanowania jego woli. Niemniej, jeśli człowiek da mu powód po temu, może z nadarzającej mu się okazji skorzystać. Św. Antoni Wielki tak to obrazowo przedstawia: „...kto zostawiając świat, zatrzymuje przy sobie choćby jakąś cząstkę majętności, demony okryją go ranami i rozszarpany upadnie w boju z pokusami.”28 28 Żywot i pouczenia św. Antoniego Wielkiego, Hajnówka 2000, s. 16. 19
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ósmy dzień tygodnia. Zaświaty w wierzeniach kościołów tradycji bizantyjskiej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: