Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00319 007379 15345558 na godz. na dobę w sumie
Paleografia łacińska - ebook/pdf
Paleografia łacińska - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 544
Wydawca: Universitas Język publikacji: polski
ISBN: 978-832-421-534-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-9%), audiobook).

To niezwykle ważna publikacja z zakresu kultury piśmienniczej – polskiej i europejskiej. Przynosi szereg istotnych informacji dotyczących produkcji książki rękopiśmiennej średniowiecznych bibliotek, a także pisma epigraficznego i średniowiecznych zapisów muzycznych. „Paleografia” jest nie tylko syntetycznym ujęciem dziejów pisma w łacińskiej kulturze europejskiej na przestrzeni dwóch tysięcy lat, lecz także historią szeroko rozumianej kultury piśmienniczej, historią materiałów piśmienniczych, historią bibliotek.
Podręcznik Semkowicza nie stracił na aktualności – jest ciągle wykorzystywany i cytowany w opracowaniach specjalistycznych, a biorąc pod uwagę fakt, iż autor w „Paleografii” niejednokrotnie odnosi się do źródeł, które znał z autopsji, a które zaginęły w czasie wojny, znaczenie tego dzieła jest jeszcze większe. Książka służy zarówno historykom, historykom sztuki, jak i studentom i adeptom edytorstwa, bibliotekoznawstwa, muzykologii, kulturoznawstwa oraz innych kierunków humanistycznych. To wykład z historii kultury europejskiej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

UNIVERSITAS poleca: Karol Maleczyński BOLESŁAW III KRZYWOUSTY Tadeusz Grudziński BOLESŁAW ŚMIAŁY-SZCZODRY I BISKUP STANISŁAW. DZIEJE KONFLIKTU Władysław Konopczyński FRYDERYK WIELKI A POLSKA Jan Dąbrowski KORONA KRÓ LESTWA POLSKIEGO W XIV WIEKU. STUDIUM Z DZIEJÓ W ROZWOJU POLSKIEJ MONARCHII STANOWEJ KRONIKA WIELKOPOLSKA red. Brygida Kürbis tłum. Kazimierz Abgarowicz To niesłychanie ważna publikacja z zakresu kultury piśmienniczej – polskiej i europejskiej. Przynosi szereg istotnych informacji dotyczących produkcji książki rękopiśmiennej średniowiecznych biblio- tek, początków drukarstwa, a także pisma epigra- ficznego i średniowiecznych zapisów muzycznych. Paleografia jest nie tylko syntetycznym ujęciem dziejów pisma w łacińskiej kulturze europejskiej na przestrzeni dwóch tysięcy lat, lecz także historią szeroko rozumianej kultury piśmienniczej, historią materiałów piśmienniczych, historią bibliotek. Podręcznik Semkowicza nie stracił na aktualności – jest ciągle wykorzystywany i cytowany w opracowa- niach specjalistycznych, a biorąc pod uwagę fakt, iż autor Paleografii niejednokrotnie odnosi się do źródeł, które znał z autopsji, a które zaginęły w cza- sie wojny, znaczenie tego dzieła jest jeszcze więk- sze. Książka służy zarówno historykom, history- kom sztuki, jak i studentom i adeptom edytorstwa, bibliotekoznawstwa, muzykologii, kulturoznaw- stwa oraz innych kierunków humanistycznych. To wykład z historii kultury europejskiej. A I F A R G O E L A P A K S Ń I C A Ł z c i w o k m e S w ła s y d ła W Władysław Semkowicz PALEOGRAFIA ŁACIŃ SKA UNIVERSITAS poleca: Maria Bogucka KAZIMIERZ JAGIELLOŃ CZYK I JEGO CZASY Stanisław Cat-Mackiewicz STANISŁAW AUGUST Jan Dąbrowski, Roman Grodecki, Stanisław Zachorowski DZIEJE POLSKI ŚREDNIOWIECZNEJ Władysław Semkowicz ENCYKLOPEDIA NAUK POMOCNICZYCH HISTORII Vytautas Ališauskas, Liudas Jovaiša, Mindaugas Paknys, Rimvydas Petrauskas, Eligijus Raila KULTURA WIELKIEGO KSIĘSTWA LITEWSKIEGO. ANALIZY I OBRAZY 50,00 zł z VAT ISBN 97883-242-1303-0 www.universitas.com.pl 9 7 8 8 3 2 4 2 1 3 0 3 0 universitas PALEOGRAFIA ŁACIŃ SKA Władysław Semkowicz PALEOGRAFIA ŁACIŃ SKA Kraków Podręcznik akademicki dotowany przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego © Copyright by Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS (na podstawie wydania: Władysław Semkowicz, Paleografia łacińska, Universitas, Kraków 2002), Kraków 2011, wyd. III ISBN 97883–242–1534–8 TAiWPN UNIVERSITAS Opracowanie redakcyjne Wanda Lohman Projekt okładki i stron tytułowych Sepielak www.universitas.com.pl OD WYDAWNICTWA Śmierć prof. Władysława Semkowicza w lutym 1949 r. przerwała druk Jego Paleografii łacińskiej, której 24 arkusze były już odbite na czysto, a połowa 25 arkusza w korekcie. Dalsza część dzieła pozostała w maszynopisie, przy czym notatki umieszczone na marginesie ręką śp. prof. Wł. Semkowicza świadczyły, że pragnął On uzupełnić maszynopis paru stronami o piśmie wieku XIV i XV w Polsce oraz ustępami o piśmie humanistycznym w Polsce i o skrótach w rękopisach prawniczych. Ponadto ostatni ustęp, Polska epigrafika średniowieczna, pozostał niedokończony. Luki te, z wyjątkiem ostatniej, oraz materiał ilustracyjny uzupełniła doc. Zofia Budkowa. Ustępy od niej pochodzące oznaczono w tekście gwiazdkami. Indeksy bibliotek i imion własnych zestawiła dr Halina Zdzitowiecka-Jasieńska, dokumentów i inskrypcyj oraz kodeksów – doc. Z. Budkowa. Uwagi do wydania II Niniejsza edycja opiera się na wydaniu z r. 1951; tekst został oddany wiernie, dokonano jedynie modernizacji pisowni i drobnych retuszy na- tury stylistycznej. SPIS TREŚCI PRZEDMOWA 11 Wstęp NAUKI POSIŁKUJĄCE I NAUKI POMOCNICZE HISTORII 15 Literatura. Związek historii z innymi gałęziami nauki. – a) Nauki posiłkujące historię: Nauki o naturze fizycznej i psychicznej człowieka. Geografia i jej odga- łęzienia. Prehistoria i ludoznawstwo. Językoznawstwo. Inne gałęzie wiedzy związane z różnymi odgałęzieniami historii. – b) Nauki pomocnicze historii (sensu stricto): Ich cel i zakres. Zadania paleografii, epigrafiki i papirologii. Filologia średniowieczna z onomastyką. Chronologia. Dyplomatyka. Sfragistyka. Rozdział I A. POJĘCIE I ZAKRES PALEOGRAFII 27 Paleografia teoretyczna i praktyczna. Studium paleografii na uniwersytetach i specjalne instytuty naukowe. B. HISTORIA PALEOGRAFII ŁACIŃSKIEJ I WSKAZÓWKI BIBLIOGRAFICZNE 28 Literatura. Mabillon i Maffei. Paleografia w w. XVIII związana z dyplomatyką. Rozkwit w w. XIX i zastosowanie fotografii. Francuskie wydawnictwa paleogra- ficzne. Leopold Delisle i prace paleografów francuskich. Wpływ wydawnictwa Monumenta Germaniae Hist. na rozwój paleografii w Niemczech i W. Watten- bach. T. Sickel i Instytut wiedeński. Inni paleografowie niemieccy i szwajcarscy. Rozwój paleografii we Włoszech. Paleografia w Anglii i Belgii. Paleografia w in- nych krajach Europy i Stanach Zjednoczonych. Prace i wydawnictwa paleo- graficzne polskie. Rozdział II MATERIAŁ I PRZYBORY PISARSKIE 44 Literatura. A. Materiał, na którym pisano: 1. Kamień i metal. – 2. Tabliczki woskowe. Znaleziska tabliczek rzymskich. Okazy średniowieczne. – 3. Papirus: Znaleziska papirusów i papirologia. Wyrób i właściwości papirusu. Opistogra- fia. Zastosowanie papirusu w w. średnich. – 4. Pergamin: Użycie skóry na Wscho- dzie i rola miasta Pergamon. Powolne rozpowszechnianie się pergaminu. Wy- rób i gatunki. Palimpsesty. Wywoływanie wyblakłego pisma. Palimpsesty w Pol- sce. Barwienie pergaminu. – 5. Papier: Dawne poglądy na początki papieru. Wynalazek chiński. Udoskonalenie go przez Arabów. Rozpowszechnienie się pa- pieru w Europie i w Polsce. Początki papiernictwa polskiego. Znaki wodne, czyli 8 Spis treści filigrany. Metoda datowania papieru za pomocą filigranów. B. Przybory do pisa- nia: Pióro. Atrament. Inne przybory. Rozdział III PISARZ I JEGO WYTWORY 67 A. Osoba pisarza: Określenia i wyobrażenia średniowiecznego pisarza. Skrypto- rie klasztorne we wcześniejszym średniowieczu. Pisarze zawodowi i ich związek ze szkołami. Katedralisi i bracia pióra. Kolofony kopistów. B. Wytwory rękopi- śmienne. – 1. Zwój, czyli rola: Rola skórzana i papirusowa. Zwoje pergaminowe. Rotuły średniowieczne. – 2. Księga, czyli kodeks: Powstanie księgi związane z pergaminem. Kodeksy papirusowe. Składki, kustosze i reklamanty. Numera- cja i format. Liniowanie. – 3. Zdobienie rękopisu. Literatura. – a) Rubrykowa- nie. – b) Inicjały. Pochodzenie wyrazu miniatura. Znaczenie miniatur w księ- gach kościelnych. Miniatury właściwe różnym rodzajom ksiąg. Iluminacja jako pomoc przy określaniu czasu i miejsca pochodzenia rękopisu. Miniatury dedy- kacyjne. – c) Rozwój stylu zdobniczego: Iluminacje w okresie przedkarolińskim. Zdobnictwo irlandzkie i jego rozpowszechnienie. Renesans karoliński. Szkoła pałacowa i szkoła w Tours. Grupa kodeksu Ady. Inne szkoły malarskie. Epoka romańska: Czasy Ottonów w Niemczech. Szkoła w Reichenau i inne skryptorie nadreńskie. Szkoła ratyzbońska i jej wpływ na Czechy. Szkoły malarskie nie- mieckie w w. XII, malarstwo angielskie i nadmozańskie. Miniatorstwo w Italii i wpływy bizantyńskie. Wpływy bizantyńsko-ruskie w Polsce. Inicjały romań- skie. Epoka gotycka: Popularyzacja książki ozdobnej. Styl gotycki w miniatu- rach i dekoracji. Inicjały obrazkowe i floratura. Okres późnogotycki. Polskie mi- niatorstwo w dobie gotyckiej. Konieczność współpracy paleografów z historykami sztuki. – d) Zdobienie dokumentów. – 4. Oprawa rękopisu. Literatura. – a) Oprawy średniowieczne na Zachodzie Europy: Znaczenie badań nad oprawami. Polipty- cha i codicilli. Technika średniowiecznych opraw. Okucia i łańcuchy. Zdobienie opraw: Kość słoniowa, wyroby złotnicze i emalia. Nacinanie skóry. Tłoczenie skóry. Proste oprawy XIII w. Rozkwit introligatorstwa cechowego w późnym śred- niowieczu i oprawy renesansowe. – b) Oprawy średniowieczne w Polsce: Ślady najstarszych opraw. Okładka Ewangeliarza Anastazji. Najstarsze tłoczone opra- wy skórzane. Okładki ledersznytowe. Oprawy sakwowe. Rozdział IV BIBLIOTEKI ŚREDNIOWIECZNE 136 Literatura. A. Biblioteki średniowieczne na Zachodzie Europy. Biblioteki w sta- rożytności. Monte Cassino i Vivarium. Rola mnichów irlandzkich i angielskich. Rozwój bibliotek klasztornych w IX–XII w. Księgozbiory dworskie i uniwersy- teckie. Rola humanizmu. Biblioteka watykańska. Urządzenie średniowiecznych bibliotek. Zniszczenia i rozpraszanie rękopisów. Zbiory nowoczesne. Międzybi- blioteczne katalogi rękopisów. B. Biblioteki średniowieczne w Polsce: Pierwsze księgi przybywające z Zachodu. Ślady biblioteki tynieckiej. Zbiór katedry krakow- skiej. Inni posiadacze ksiąg. Książki powstałe w Polsce. Księgozbiory Ludwika ks. Brzegu i Kazimierza W. Biblioteka królowej Jadwigi. Założenie uniwersyte- tu ważną datą w dziejach książki w Polsce. Biblioteki w kolegiach i bursach. Ceny książek. Bibliofile z II połowy w. XV. Wędrówki rękopisów polskiego po- chodzenia i losy bibliotek. C. Księgi rękopiśmienne interesujące historyka: I. Księgi kościelne: Biblia, glosy i konkordancje. Ojcowie kościoła i scholastycy. Księgi liturgiczne: – 1. Mszał rzymski i księgi, z których powstały: sakramen- Spis treści 9 tarz, antyfonarz, lekcjonarz, ewangeliarz. Dyptychy żywych i zmarłych. Nekro- logi i kalendarze. – 2. Brewiarz i jego części składowe. – 3. Ordinales. Pontyfi- kał. Rytuał. – 4. Martyrologium. – II. Księgi prawnicze: 1. – Corpus iuris civilis. – 2. Księgi składające Corpus iuris canonici. – III. Dzieła literackie. Roczniki i zapiski w kalendarzach. Biografie i gesta 188. – IV. Inne księgi biblioteczne. Rozdział V ROZWÓJ PISMA W WIEKACH ŚREDNICH 179 A. Ogólny pogląd na rozwój pisma aż do powstania alfabetu: Literatura. Znacze- nie pisma i jego stosunek do mowy. Znaki własnościowe, wojskowe i rodowe. Karby, Quippu i Wampun. Symbole plastyczne. Znaki magiczne. Pierwotny ideo- graficzny charakter pisma chińskiego. Pisma wyrazowo-obrazowe. Pismo klino- we. B. Początki i rozwój alfabetu aż do powstania pisma greckiego: Literatura. Najdawniejsze pismo egipskie. Spółgłoskowy alfabet egipski. Pisma hieratycz- ne i demotyczne. Semickie pismo alfabetyczne. Pismo cypryjskie i kreteńskie. Pismo Hetytów. Związek pisma semickiego z egipskim. Pismo synajskie. Pisma z Ras Szamrah i z Biblos. Hipoteza o sztucznym pochodzeniu alfabetu semickie- go (fenickiego). Biblos domniemaną ojczyzną tego alfabetu. Przejęcie pisma se- mickiego przez Greków. Wprowadzenie doń samogłosek. Rozwój pisma greckie- go. C. Początki pisma łacińskiego: Literatura. Alfabet etruski. Lapis niger. Wy- tworzenie się alfabetu łacińskiego. D. Rozwój pisma łacińskiego do reformy ka- rolińskiej: Literatura. – 1. Majuskuła i minuskuła. – 2. Kapitała: – a) monumen- talna, czyli kwadratowa; b) chłopska. – 3. Uncjała. – 4. Kurrenta i kursywa. Starsza rzymska kursywa. Młodsza rzymska kursywa. – 5. Półuncjała. Litery typowe półuncjały. – 6. Tzw. pisma szczepowe: Teoria Mabillona i sprostowanie Maffeiego. Ogólna charakterystyka pisma w dobie przedkarolińskiej. – a) Ita- lia. Kuriała papieska. Pismo montekassyńsko-benewenckie. Szkoła weroneńska. Inne skryptorie i ich oddziaływanie poza Alpy. – b) Hiszpania. – c) Francja (pismo merowińskie). Kursywa kancelaryjna. Pismo książkowe z Luxeuil i Cor- bie. Prekarolina w Tours i Corbie. – d) Wyspy Brytyjskie. Półuncjała irlandzka. Ostra minuskuła irlandzka. Wpływ pisma irlandzkiego na kontynent i Anglię. – 7. Rzut oka na pierwszy okres rozwoju pisma łacińskiego. E. Renesans karoliń- ski pisma i jego rozwój do końca w. XII: Literatura. – 1. Początki minuskuły karolińskiej. Różne zdania uczonych o powstaniu tego pisma. Niewielki udział Karola W. i Alkuina. Dążenie do reformy pisma w różnych skryptoriach. Typ Maurdramnusa w Corbie. Karolina typem dworskim. – 2. Charakterystyka mi- nuskuły karolińskiej w VIII i IX w. – 3. Rozpowszechnienie się minuskuły karo- lińskiej w Europie zachodniej. – 4. Minuskuła romańska X–XII w.: – a) Minu- skuła książkowa. Powolna ewolucja minuskuły karolińskiej. Pismo w. X. Cechy pisma w. XI. Większa odrębność graficzna pisma w. XII i początki gotyzacji. – b) Minuskuła dyplomatyczna: Pozostałości pisma merowińskiego w kancelarii cesarskiej. Minuskuła w kancelarii papieskiej i jej walka z kuriałą. Minuskuła w dokumentach prywatnych. – c) Pismo w Polsce do końca w. XII: Najstarsze rę- kopisy polskich bibliotek pisane prekaroliną. Ewangeliarz gnieźnieński z w. IX. Inne rękopisy z IX w. Karolina najdawniejszym pismem używanym w Polsce. Codex Gertrudianus. Ordo Romanus Mieszka II. Sacramentarium tynieckie. Ewangelistarz gnieźnieński i Złoty Kodeks pułtuski. Ewangeliarz emmeram- ski. Gnieźnieńskie Missale plenarium. Benedykcjonał katedry krakowskiej. Ewangeliarz poznański z w. XI/XII. Pontyfikał biskupów krakowskich. Zwrot ku kulturze romańskiej. Szkoła w Laon i Rocznik tzw. świętokrzyski dawny. 10 Spis treści Uczeń Iwona z Chartres w Polsce i dwa kodeksy Tripartity. Związki kulturalne Polski z krajem nadmozańskim w w. XII i pochodzące stamtąd rękopisy. Pery- kopy i Album lubińskie. Napływ nowych zakonów i ksiąg w w. XII. Początki polskiej produkcji piśmiennej. Dokumenty łekneński i lubiąski a zagadnienie prowincji i szkół pisarskich (pismo leodyjskie i portyjskie). Pismo joannickie. Brak składów odrębnej polskiej prowincji pisarskiej w XII w. 343. F. Pismo tzw. gotyckie (XIII–XV w.): Literatura. Początki pisma łamanego w pn. Francji w IX– XI w. Pochodzenie nazwy gotyk i gotycki. – 1. Minuskuła gotycka: typ kaligra- ficzny i odżycie kursywy. – a) Kaligraficzna minuskuła gotycka (littera forma- ta): Cechy ogólne. Rozpowszechnienie. Tekstura i fraktura. Rotunda. Gotykoan- tykwa. Pismo perłowe. Kształty poszczególnych liter w minuskule kaligraficz- nej. – b) Kursywa gotycka. Zacieranie łamań przy większym pośpiechu. – c) Typ pośredni. Bastarda florencka i francuska. Typy prowincjonalne niemieckie. – 2. Majuskuła gotycka. – 3. Pismo dyplomatyczne w epoce gotyku. – a) Pismo ku- rialne: Ogólna charakterystyka. Różnice graficzne między listami jedwabnymi i konopnymi. Ewolucja pisma kurialnego w XIV i XV w. Pismo regestów. – b) Pi- smo kancelarii świeckich: Pismo kancelarii sycylijskiej i francuskiej. Dokumen- ty cesarskie. Wpływ kursywy od końca w. XIII. – c) Pismo wydłużone. – d) Meto- da porównawcza przy badaniu pisma. Elementy pisma, które należy uwzględ- niać przy porównywaniu. – 4. Pismo w Polsce doby gotyckiej (XIII–XV w.): Wzrost kultury piśmiennej w Polsce w w. XIII. Mylny pogląd o stuletnim opóźnieniu rozwoju pisma w Polsce, Danii i Węgrzech, sprostowania Krzyżanowskiego i Haj- nala. Współczesność starszych i młodszych form (dokumenty zagojskie). Jedna- kie tempo rozwoju pisma dokumentów i ksiąg. Bogactwo nie opracowanego mate- riału. Spadek liczby ksiąg miniaturowych w Polsce w w. XIII. Pisma treści histo- rycznej z XIII w. dochowane w oryginale: Rotuł z cudami św. Stanisława. Kalen- darz i Rocznik kapituły krakowskiej. Nekrolog klasztoru św. Wincentego i Księ- ga henrykowska. Modlitewnik i Kalendarz trzebnicki. Collectarium lądzkie. Kroniki i roczniki w kopiach z XIV i XV w. Przekazy Kroniki Galla. Przekazy Kroniki Kadłubka. *Inne rękopisy z XV w. treści historycznej. Kursywa i ba- starda w książce bibliotecznej, zwłaszcza naukowej w XV w. Rodzima produkcja książki ozdobnej od w. XIII. Przewaga pisarzy zawodowych od drugiej połowy w. XIV. Katedralisi. Tekstura krakowska. Bastarda ozdobna. Konkurencja dru- ku*. Dokument w epoce gotyckiej. Pismo dyplomatyczne i książkowe w dokumen- tach w. XIII. Coraz większa przewaga typów kursywnych. Szybki wzrost liczby dokumentów i rozwój kancelarii w II poł. XIII w. *Trudności w oznaczaniu osoby pisarza. Stan badań nad kancelarią królewską XIV i XV w. Wzrost działalności kancelarii i ogólnej piśmienności od czasów Kazimierza W. Pismo dokumentów i ksiąg kancelaryjnych XIV i XV w.* G. Pismo humanistyczne, czyli renesanso- we. Literatura. Naśladowanie pisma epoki karolińskiej i romańskiej. Gotyko- antykwa prekursorką humanistyki. Niccoli i Bracciolini ojcami antykwy. Różni- ce między antykwą a autentyczną karoliną. Humanistyka książkowa i kursywa (italika). Pismo kancelaryjne II poł. XVI w. *Pismo humanistyczne w Polsce*. H. Pismo drukowane. Literatura. Inkunabuły przejmują ówczesne typy pisma książkowego. Tekstura, gotykoantykwa, antykwa, rotunda i bastarda (szwa- bacha) w Niemczech w. XV. Fraktura i dalszy rozwój typów pisma drukowanego w XVI w. w Niemczech. Antykwa najstarszym typem druku we Włoszech i Hi- szpanii. Rola gotyckiej rotundy i kursywy (italiki) w tychże krajach w XVI w. Pismo druków francuskich i niderlandzkich. Polscy drukarze w. XV za granicą i początki druku w Krakowie. Gotykoantykwa Kaspra Straubego i tekstura Spis treści 11 Unglera. Rotunda gotycka Hochfedera i Hallera. Próby oddania polskiej orto- grafii. Fraktura i szwabacha w polskich drukach XVI w. Zwycięstwo całkowite antykwy i kursywy około poł. XVII w. Rozdział VI A. LIGATURY 402 Powstawanie ligatur w starożytnym rzymskim piśmie epigraficznym i kursyw- nym. Ligatury w majuskule. Połączenia liter w młodszej kursywie. Zlepianie się liter okrągłych w teksturze gotyckiej. B. SKRACANIE WYRAZÓW (ABREWIATURY) 406 Literatura. Brachygrafia a tachygrafia. – 1. Rozwój brachygrafii: – a) Czasy rzym- skie. Litterae singulares. Noty tyrońskie. Notae iuris. Nomina sacra. – b) Śred- niowiecze. Podstawy średniowiecznego systemu skróceń. Zastosowanie not ty- rońskich. Noty zgłoskowe i ich pozostałości w skrótach średniowiecznych. Zapo- życzenia ze starożytnych notae iuris. Skróty wyspiarskie. Ich wpływ na zastoso- wanie skrótów w minuskule karolińskiej. – 2. System abrewiacyjny wieków śred- nich. Opracowania w postaci słowników skróceń. Opracowania systematyczne. – a) Suspensja. – b) Kontrakcja. Jej zastosowanie w deklinacji i koniugacji. Kontr- akcja przez literę nadpisaną. – c) Znaki skróceniowe z określonym znaczeniem. – d) Skombinowane skrócenia i ligatury skróceń. – e) Abrewiacje w tekstach polskich i niemieckich. – *f) Skrócenia w rękopisach prawniczych. C. CYFRY RZYMSKIE I ARABSKIE 434 Literatura. – a) Cyfry rzymskie przejęte od Etrusków. Sposób pisania cyfr rzym- skich w wiekach średnich. – b) Cyfry arabskie i ich pochodzenie z Indii. Znajo- mość cyfr arabskich i abakusa w Europie zachodniej. Zmiany form tych cyfr w ciągu wieków i ich użycie w Polsce. D. ODDZIELANIE WYRAZÓW I ZDAŃ. INTERPUNKCJA I INNE ZNAKI 439 Znaki przestankowe według gramatyków łacińskich IV–VI w. Dzielenie wyra- zów i zdań w najstarszych rękopisach i w minuskule karolińskiej. Różne posta- cie znaków przestankowych w w. średnich. Znak zapytania, nawiasy, znaki ko- rektorskie i akcenty. Stosowanie interpunkcji w Polsce. Rozdział VII NUTACJA MUZYCZNA W WIEKACH ŚREDNICH 444 Literatura. Tworzenie się neum łacińskich pod wpływem Bizancjum. Łączność z greckimi akcentami. System neum akcentowych. Neumy ornamentalne. Różni- ce lokalne w kształtach neum. Typy z St. Gallen i z Metzu. Znaczenie neum pi- sanych na jednym poziomie (cheironomicznych). Neumy diastematyczne. Zasto- sowanie linii. Nutacja kwadratowa i gotycka. Oznaczenie miary tonów i taktu. Nutacja muzyczna w Polsce: Najdawniejsze zabytki. Nutacja metzka w antyfona- rzu gnieźnieńskim z XII w. i w tekście lubińskim z XIV w. Zabytki nutacji rzym- skiej i gotyckiej. Zastosowanie mensury i wczesne pojawienie się nut pustych. Rozdział VIII PISMO EPIGRAFICZNE 467 Literatura. – 1. Pojęcie epigrafiki. – 2. Metodyka epigrafiki średniowiecznej. Świeże początki tej nauki. Uwagi metodyczne K. Brandiego. Trudność dokład- 12 Spis treści nego datowania inskrypcji. Różnice w rozwoju pisma pisanego i rytego. – 3. Roz- wój pisma epigraficznego na Zachodzie Europy. Punktem wyjścia pismo lapi- darne rzymskie z czasów cesarstwa. Zmiany w III w. pod wpływem greckim. Obniżenie smaku i techniki w IV w. Wpływy wschodnie. Zróżnicowanie regional- ne pisma epigraficznego w VII i VIII w. Wpływ renesansu karolińskiego. Maju- skuła epigraficzna epoki romańskiej XI–XIII w. Rozwój pisma grawerowanego w XII w. Majuskuła monumentalna gotycka. Minuskuła gotycka. Kapitała rene- sansowa. – 4. Polska epigrafika średniowieczna. Napisy na monetach X–XI w. Najdawniejsza pieczęć. Tablica w grobie biskupa Maura. Podobieństwo jej pi- sma do ewangeliarzy gnieźnieńskiego i pułtuskiego. Napisy z XII. w. z Góry Sobótki i kościoła NPMarii na Piasku. Zaginiony tympanon kościoła św. Mi- chała we Wrocławiu. Napis na słupie w Koninie. Tympanon w Strzelnie. Pismo grawerowane na drzwiach płockich. Patena Mieszka Starego w Kaliszu. Jej wiek i pochodzenie. Napisy na Szczerbcu, autentyczne i fałszywe. Wiek autentycz- nych napisów. Ich związek z Bolesławem, synem Mieszka Starego. Inskrypcje na kielichach trzemeszeńskich z końca XII w. WYKAZ BIBLIOTEK 507 WYKAZ DOKUMENTÓW I INSKRYPCJI 509 WYKAZ KODEKSÓW 512 INDEKS NAZWISK I NAZW GEOGRAFICZNYCH 519 POSŁOWIE – B. Wyrozumska 539 Przedmowa Opracowania nauk pomocniczych historii w literaturze naszej dotąd nie było. Wydana przed 125 laty książeczka Lelewela pt. Nauki dające poznawać źródła historyczne (Wilno 1822)1, wobec pogłębienia histo- rycznych metod badawczych, rozwoju na polu wydawnictw źródłowych i w ogóle rozkwitu nauk historycznych w ostatnim stuleciu, w rachubę dziś wchodzić nie może. Odkąd zwłaszcza na Uniwersytecie Jagielloń- skim powstała katedra nauk pomocniczych historii (1892), piastowana przez wielce zasłużonego prof. Stanisława Krzyżanowskiego, a po nim przez podpisanego (1916), odkąd później i na innych uniwersytetach polskich (Lwów, Warszawa i in.) zaczęto uprawiać te nauki, które weszły nadto w zakres egzaminów obowiązkowych do uzyskania stopnia magi- stra historii, taka książka dla młodzieży uniwersyteckiej w tym przedmio- cie stała się potrzebą piekącą. Nie mogły jej zaspokoić „skrypta” uniwersy- teckie wydawane przez krakowską młodzież historyczną, do niedawna bez autoryzacji wykładającego profesora, przepełnione wskutek tego błę- dami i niedokładnościami2. Bibliograficzny charakter posiada wydany drukiem przez prof. St. Ptaszyckiego w Lublinie w r. 1922 podręcznik uniwersytecki Encyklope- dii nauk pomocniczych historii i literatury polskiej, którego ukazała się w druku tylko pierwsza część, obejmująca Bibliografię, Księgoznawstwo i Archiwistykę3. Rzecz ta, napisana raczej z punktu widzenia dziejów literatury, dla historyka wystarczająca nie jest. Charakter podręcznikowy posiada natomiast znakomita książka prof. Stanisława Kętrzyńskiego Zarys nauki o dokumencie polskim wieków średnich, którego tom I ukazał się w Warszawie w r. 1934. Zajmuje się 1 Przedrukowana w r. 1863 w Poznaniu pod niezmienionym tytułem. 2 Dopiero w r. 1946 pojawiło się w maszynopisie pierwsze autoryzowane wydanie Encyklopedii nauk pomocniczych historii według wykładów podpisanego a niemal równocześnie ukazał się w Warszawie Zarys nauk pomocniczych histo- rii doc. dra Aleksandra Gieysztora, również jako maszynopis. 3 Całość wykładu Encyklopedii prof. Ptaszyckiego obejmuje skrypt litogra- fowany, wydany przez młodzież uniwersytecką w Lublinie (b. d.). 14 Przedmowa ona dziejami dokumentu polskiego, opartymi przeważnie na własnych badaniach autora, nie wyczerpując jednak całości zagadnienia, co miało znaleźć miejsce w zapowiedzianym drugim tomie. Czysto praktyczny charakter podręcznika dla studiów archiwalnych, przede wszystkim w zakresie chronologii i kalendariografii, posiada Vademecum Teodora Wierzbowskiego (Warszawa 1908), uzupełnione w drugim wydaniu przez K. Tyszkowskiego i B. Włodarskiego krótkimi objaśnieniami pojęć i cy- klów chronologicznych. To jest wszystko, co w zakresie literatury podręcznikowej do nauk pomocniczych historii dotąd posiadamy. Niezwykle rozbudowane dzięki badaniom monograficznym i wzbogacone ich poważnymi wynikami, wy- magają te nauki ogólniejszego ujęcia w formie opracowania, które stano- wiłoby zarazem dla przyszłych historyków niezbędne wprowadzenie do średniowiecznego studium historycznego. Podejmując się tego zadania na podstawie długoletniej praktyki wy- kładowczej na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz własnych specjalnych studiów naukowych w zakresie tych nauk, zamierzam w trzech tomach zamieścić ich zarys ze szczególnym uwzględnieniem tego wszystkiego, co wiąże się z Polską, tak by na tle powszechnodziejowym przedstawić rozwój pisma (paleografia), następnie rozwój dokumentu (dyplomatyka) wraz z rachubą czasu (chronologia), a w grupie sfragistyczno-heraldycz- nej nauk pomocniczych historii dzieje pieczęci (sfragistyka), rozwój her- bu (heraldyka) i metodę badań pokrewieństwa (genealogia). Literaturę przedmiotu starałem się wyczerpać do ostatnich czasów; podaję ją częścią na początku rozdziałów (prace ogólniejsze), a częścią w przypisach u dołu strony (literatura specjalna). Tak pojęte przedstawienie rzeczy nie może ograniczyć się do choćby najbardziej wyczerpującego słownego opisu przedmiotów i zagadnień, wchodzących w zakres tych nauk, ale wymaga uzupełnienia tego opisu podobiznami. Z tego względu okazała się potrzeba wprowadzenia do książki możliwie bogatego zasobu ilustracji, które obok słowa spełniać będą niemal równorzędną rolę środka uzmysławiającego cały szereg pojęć, które bez tego niełatwo byłoby poznać i zrozumieć. W końcu poczuwam się do obowiązku wyrażenia serdecznej podzięki tym Osobom, które zechciały łaskawie przejrzeć całość czy też poszcze- gólne rozdziały niniejszej pracy i poczynić swoje cenne uwagi, a miano- wicie PP. Stanisławowi Kętrzyńskiemu, Zdzisławowi Jachimeckiemu, Adamowi Bochnakowi, Tadeuszowi Kowalskiemu, Zofii Kozłowskiej-Bud- kowej, ks. Konstantemu Michalskiemu, Aleksandrowi Birkenmajerowi, wreszcie Aleksandrowi Semkowiczowi. Zakładowi graficznemu P. J. Stachowskiego w Krakowie wyrażam uznanie za wzorowe wykonanie klisz cynkowych do pracy, a Drukarni Uniwersytetu Jagiellońskiego za staranny druk. Pisałem w Krakowie w czasie okupacji niemieckiej 1941–1945. Władysław Semkowicz Wstęp Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii Literatura: Langlois Ch. i Seignobos Ch., Wstęp do badań historycznych (przekł. pol. L. Górkowej, Lwów 1912). – Bernheim E., Lehrbuch der historischen Me- thode, Leipzig 1908 (V i VI wyd.). – Handelsman M., Historyka, Warszawa 1928 (II wyd.). – Lelewel J., Nauki dające poznawać zrzódła historyczne, Wilno 1822. – Ptaszycki St., Encyklopedia nauk pomocniczych historii i literatury polskiej, Lublin 1922. – Semkowicz Wł., Potrzeby w zakresie nauk pomocniczych historii (Nauka Polska I 1918). – Kętrzyński St., Stan nauk pomocniczych historii i ich potrzeby (Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu historyków polskich w Warsza- wie. I. Referaty 1930 s. 180 i II. Protokoły 1931 s. 134). – Semkowicz Wł., Nauki pomocnicze historii (Kwartalnik Historyczny t. 51, 1937). – Semkowicz Wł., Encyklopedia nauk pomocniczych historii, wyd. III (maszynopis), Kraków 1946. – Gieysztor A., Zarys nauk pomocniczych historii (maszynopis), Warszawa – Łódź 1945. – Redlich O., Die Bedeutung der historischen Hilfswissenschaften für die wissenschaftliche Forschung (Verhandlungen der Versammlung deut- scher Philologen u. Schulmänner, Leipzig 1894). – Pivec K., Die Stellung der Hilfswissenschaften in der Geschichtswissenschaft (MIÖG 54, 1941). W przeciwieństwie do średniowiecznego uniwersalizmu naukowego, ogarniającego całokształt wszechwiedzy ludzkiej a streszczającego się w pojęciu polihistorii, zasadniczą cechą nowoczesnej nauki jest z jednej strony dążność do różniczkowania się wiedzy i coraz bardziej postępują- cej specjalizacji. Prowadzi to do powstawania coraz to nowych gałęzi wiedzy, z drugiej zaś strony objawia się tendencja do szukania łączności i zacieśniania węzłów między poszczególnymi naukami. Żadna z tych nauk nie może zamknąć się na swym własnym podwórku, lecz zwraca się ustawicznie o pomoc do innych, mniej lub więcej pokrewnych nauk specjalnych, korzystając z ich metod oraz z wyników badań. Słowem, niemal wszystkie nauki wzajem się wspierają, składając się na podbu- dowę całokształtu wszechwiedzy. Ta dzisiejsza specjalizacja przy równo- czesnym wzajemnym wspomaganiu się poszczególnych nauk przeciw- stawia się wyraźnie dawnemu, polihistorycznemu systemowi wiedzy. 16 Wstęp Mało jednak która gałąź nauki posiada tak wiele stycznych z innymi naukami, jak historia. Mając za przedmiot badanie przeszłości człowie- ka i jego czynów jako istoty społecznej, a to szczególnie od chwili, kiedy pozostawił on pisemne świadectwa swej działalności (poprzednie bowiem czasy, z których pochodzą tylko źródła niepisemne i niemówiące, pomni- ki, należą do zakresu badania prehistorii), musi historia z natury rzeczy nawiązać kontakt z wszystkimi naukami, które zajmują się człowiekiem, jego czynami i wytworami oraz środowiskiem, w którym żył i obracał się. Stosunek historii do tych nauk jest wzajemny, gdyż zarówno histo- ria zwraca się do nich o pomoc, jak i one korzystają niejednokrotnie z metod i rezultatów badań historycznych. Metoda historyczna uczy ujmować wszelkie zjawiska i stosunki w pewien związek genetyczny oraz układ chronologiczny, śledząc proces rozwojowy tych zjawisk i stosunków w czasie i przestrzeni. Stosowanie tych metod oddało też nieocenione usługi nie tylko naukom humani- stycznym, ale i niektórym naukom ścisłym (np. biologii). Szczególnie jednak pośród nauk humanistycznych cieszy się metoda historyczna dużym powodzeniem i uznaniem, coraz częściej też bywa stosowana, niektóre zaś z tych nauk, jak zwłaszcza socjologia, etnologia, prawoznaw- stwo, zawdzięczają jej w dużym stopniu swój świetny rozwój w ostatnich czasach. Historia służąc innym naukom, w wyższym jeszcze stopniu korzysta z ich zdobyczy, niewiele też jest gałęzi wiedzy, nie pozostających w mniej lub więcej bliskim stosunku pomocniczym do historii1. Zależnie od stop- nia, w jakim te różne nauki mogą być historii przydatne, dzielimy je na dwie grupy: a) Nauki posiłkujące historię; należą do nich wszystkie samoistne gałęzie nauk, z których metod i wyników badań korzysta historyk dla swoich celów. b) Nauki pomocnicze historii (w ścisłym znaczeniu tego słowa) obej- mują nauki, które służą historykowi jako niezbędne przy odczytaniu, zrozumieniu, określeniu czasu i miejsca zdarzeń tudzież przy krytycz- nej ocenie źródła historycznego. a) Nauki posiłkujące historię I. Przedmiotem historii jest – jak wyżej powiedziano – człowiek, dzieje jego czynów społecznych, gospodarczych, politycznych, wojennych itp., tudzież dzieje jego wytwórczości kulturowej. Działalność i twórczość czło- wieka zależy przede wszystkim od jego natury fizycznej i duchowej, dla- tego historykowi nie może być obojętne podłoże fizyczne i psychiczne 1 Nawet chemia i fizyka nie są w tym względzie obojętne dla historyka; Che- mii zawdzięczamy różne sposoby wywoływania dawnego wyblakłego atramentu, fizyce fotografowania tegoż przy pomocy promieni pozafiołkowych, gdy z daw- nego pisma prawie nie ma już widocznych gołym okiem śladów (palimpsesty). Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii 17 człowieka, jego cechy rasowe i typ populacyjny jako też te wszystkie zagadnienia, którymi zajmuje się antropologia. W szczególności niezmier- nie ważnym czynnikiem, wpływającym na stan i losy tak poszczegól- nych jednostek jak i całych grup społecznych, jest strona psychiczna czło- wieka. Przeważna część zjawisk dziejowych jest wypływem ludzkiego działania kierowanego uczuciem, wolą, ambicją, gniewem i innymi funk- cjami psychicznymi, tak jeśli chodzi o psychikę indywidualną, jak i zbio- rową. Historyk winien uwzględnić te stany psychiczne i w tym celu zwraca się do specjalnych nauk, zajmujących się ich badaniem, psychologii indy- widualnej i psychologii społecznej. Do psychologii indywidualnej sięga historia, ilekroć idzie o poznanie stanów psychicznych oraz o wyjaśnienie pobudek działania wybitnych, kierowniczych jednostek, władców, wodzów, mężów stanu, przy czym niejednokrotnie będzie on musiał sięgnąć do psychopatologii celem właściwego zrozumienia i oświetlenia czynów ta- kich jednostek na tle pewnych zboczeń psychicznych, będących niekiedy wynikiem obciążeń dziedzicznych2. Działanie kolektywne mniejszych lub większych grup ludzkich jest również wynikiem pewnych zbiorowych stanów i procesów psychicznych, których badaniem zajmuje się psy- chologia społeczna. Historykowi śledzącemu rozwój dziejowy ludzkości i pragnącemu wniknąć w podłoże duchowe wszelakich zjawisk społecz- nych, nauka ta oddaje doniosłe usługi. Wszak nie tylko jednostka ale i grupa społeczna ma swoje nastroje, swoje porywy, swoją zbiorową wolę, ba nawet objawy patologiczne3. Jakkolwiek jednostka jest dzieckiem czasu i środowiska, w którym żyje i działa, a jej psychika niewiele odbie- ga od ogólnego tła psychicznego, to przecież wybitne indywidualności potrafią wywrzeć na swoje otoczenie wpływ doniosły i decydujący, który ocenić i zrozumieć można dopiero w świetle wzajemnego oddziaływania na siebie obu tych czynników, indywidualnego i społecznego4. Znajomość, zatem podstaw psychologicznych jest dla historyka niezbędna i do zdo- byczy wspomnianych nauk będzie się on uciekał niejednokrotnie. II. Tyle o człowieku samym i potrzebie poznania jego natury fizycz- nej i psychicznej. Lecz poza nim istnieje jeszcze otoczenie, istnieją wa- runki zewnętrzne, wśród których człowiek żyje, porusza się, działa i roz- wija. Historyk, śledząc te kierunki działania i procesy rozwojowe czło- wieka, musi wziąć pod uwagę owe warunki, przede wszystkim musi po- 2 Jako przykład przytoczyć można próbę St. Zakrzewskiego naświetlenia postaci Bolesława Szczodrego i jego czynów na tle dziedzicznego obciążenia: Bolesław Szczodry, próba portretu. Księga pam. Uniw. lwow., Lwów 1912, t. II. 3 Np. przejawy sadyzmu uprawianego masowo w czasie ostatniej wojny w obozach koncentracyjnych; z dawnych czasów sekta biczowników jako wytwór pewnego stanu ekstatycznego u mas; sądy boże oparte na sugestii o działaniu siły nadprzyrodzonej, która dopomaga organizmowi do zwycięskiego wyjścia z próby. 4 Przykładami z dziejów naszych postacie takie jak Chrobry, Kazimierz Wiel- ki, Oleśnicki, Batory i in. 18 Wstęp znać wpływ otaczającej przyrody oraz środowiska geograficznego. Wia- domo, jaki wpływ na fizyczną i psychiczną naturę człowieka wywiera klimat, jaką rolę odgrywają w życiu ludów rzeki, stanowiące naturalne szlaki osadnicze i komunikacyjne, a niekiedy i naturalne granice; wia- domo, jakie znaczenie dla osadnictwa i granic ma prócz rzek ukształto- wanie pionowe kraju, a jak na losy ludów nadmorskich wpływa rozwi- nięcie wybrzeża. Nie będę się też rozwodził nad znaczeniem warunków florystycznych i faunistycznych w życiu ludzkości, bo to są rzeczy po- wszechnie znane. Wpływ tych wszystkich czynników fizycznych na czło- wieka, jego losy i rozwój bada geografia, w szczególności dział jej zwany antropogeografią, która też wybija się do rzędu ważnych nauk posiłku- jących historię. Również doniosłe znaczenie posiada dla historyka inny dział geografii, mianowicie geografia polityczna, zajmująca się zagadnie- niami stosunków terytorialnych różnych jednostek politycznych w za- leżności od wpływu warunków fizjograficznych. Historyka interesować muszą też same problemy z punktu widzenia dziejowego rozwoju. Po- trzeba uwzględnienia z jednej strony wpływu środowiska geograficzne- go na rozwój historyczny danych grup ludzkich, ich działań i wytworów społecznych, politycznych, gospodarczych i kulturalnych, z drugiej stro- ny niezaprzeczony fakt oddziaływania człowieka na naturę, na zmiany jego środowiska fizycznego, dały początek nowej gałęzi nauki, stojącej na pograniczu geografii i historii – geografii historycznej, którą niektórzy zaliczają do nauk pomocniczych historii sensu stricto. W ścisłym związ- ku z tą nauką pozostaje topografia historyczna, zajmująca się wyzna- czeniem położenia pewnych interesujących historyka elementów topo- graficznych (miejscowości, rzek, granic krajów etc.), oraz kartografia historyczna, przenosząca te elementy na mapę. Są to nauki posiłkujące historię nieraz pierwszorzędnego znaczenia, ile że trudno pomyśleć o przedstawieniu dziejów ludzkości bez podstawy geograficznej, w szcze- gólności bez unaocznienia przestrzennych warunków procesu rozwojo- wego różnych zjawisk dziejowych na karcie geograficznej. III. Inny dział nauk posiłkujących historię stanowią te nauki, które za przedmiot swych badań mają różne kierunki działań ludzkich oraz wynikłe z tych działań wytwory, czy to materialnej, czy duchowej, czy wreszcie społecznej natury. Składają się one na to środowisko kulturo- we, w którym człowiek czasów historycznych żyje i rozwija się. Historyk interesuje się bezpośrednio przeszłością i rozwojem tych działań oraz ich wytworów, słowem tego, co stanowi treść kultury ludzkiej w czasach historycznych. Zachowały się jednak zabytki tej kultury z czasów, z któ- rych braknie świadectw pisemnych, a zatem z czasów tzw. przedhisto- rycznych, wyprzedzających czasy zainteresowań historyka. Nauka, zaj- mująca się badaniem kultury ludzkiej w epoce przeddziejowej na pod- stawie materiału wykopaliskowego, zwana prehistorią, jak sama jej na- zwa wskazuje, wiąże się z historią bezpośrednio, jest niejako jej poprze- dniczką, zachodząc na nią na pograniczu obu epok, przedhistorycznej i historycznej, w ten sposób, że co do Polski np. ostatnia epoka przed- Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii 19 historyczna, tzw. grodziskowa, pokrywa się z okresem wczesnohistorycz- nym. Historyk więc tych czasów, ograniczony w zakresie swych badań do bardzo szczupłego zasobu źródeł pisemnych, zniewolony jest w dość szerokiej mierze korzystać z wyników badań przedhistorycznych i musi z tą nauką utrzymywać bezpośredni i ustawiczny kontakt. Prehistoria, operując materiałem wyłącznie wykopaliskowym, obraca się z natury rzeczy przeważnie w ramach kultury materialnej. Jeśli zaś idzie o kul- turę duchową lub społeczną, to wiele jej przeżytków, pochodzących z od- ległych epok wczesnohistorycznych, ale i późniejszych, z okresu istnie- nia już źródeł historycznych, przechowała kultura ludu (zwłaszcza ludu wiejskiego), a także ludów pierwotnych, niecywilizowanych. Nauka, która zajmuje się badaniem tej kultury, nazywa się najogólniej ludoznawstwem czyli etnografią. W ścisłym związku z etnografią pozostaje etnologia, która w przeciwieństwie do etnografii, mającej bardziej opisowy charakter, jest nauką więcej teoretyczną, interesując się całymi zespołami kultur i re- konstrukcją ich związków. Etnologia jest wreszcie uważana za część so- cjologii, jednej z najmłodszych nauk, jako najogólniejszej teorii rozwoju społeczeństw i kultur. Wszystkie te nauki razem wziąwszy i każda z nich z osobna, zajmu- jąc się kulturą materialną, społeczną i duchową ludu względnie różnych grup ludowych, przynoszą historykowi częstokroć ważną pomoc, tam szczególnie, gdzie źródła zawodzą i gdzie okazuje się potrzeba uzupeł- nienia ich innym materiałem źródłowym, „niemówiącym”, którym się te właśnie nauki posługują. Odnosi się to zwłaszcza do najwcześniejszych epok dziejowych, z których tylko bardzo skąpe i fragmentaryczne docho- wały się źródła. Jeśli o Polskę idzie, to mam tu przede wszystkim na myśli pierwociny jej kultury z doby jeszcze pogańskiej i początku bytu państwowego, otoczone mgłą legend, przekazanych nam przez najstar- sze kroniki nasze. W pojęciach i wierzeniach dzisiejszego ludu przetrwały ślady dawnych kultów religijnych, sięgające epoki jeszcze przedchrześ- cijańskiej, dochowały się szczątki dawnego ustroju społecznego, zwycza- jów prawnych, pierwotnej sztuki i obyczaju. Umiejętne zużytkowanie tego całego materiału szczątkowego przez historyka dla odtworzenia za- marłej kultury wczesnohistorycznej możliwe jest tylko przy pomocy ludo- znawstwa, które przeżytki te gromadzi, systematyzuje oraz krytycznie i porównawczo bada. Podobnie przychodzi ludoznawstwo z pomocą hi- storykowi w oczyszczaniu tradycji historycznej z nalotu legendarnego, jak niemniej w rozumieniu i wyjaśnianiu pewnych zwyczajów pierwot- nych, występujących w dawnych źródłach (np. postrzyżyn) i zrozumia- łych dopiero po zapoznaniu się z współczesną kulturą ludową. Niemniej też historyk osadnictwa, czy historyk gospodarczy, histo- ryk prawa, literatury lub sztuki, pełną dłonią czerpać będą z materia- łów ludoznawczych, tyczących się dzisiejszych form gospodarstwa, bu- downictwa, zdobnictwa, kultury technicznej, obrzędowej, kultowej i umy- słowej ludu naszego, przechowującego wiele pozostałości dawnych sto- sunków i urządzeń, dawnych pojęć i twórczości duchowej człowieka. 20 Wstęp IV. Niewątpliwie najdawniejszym a zarazem najcelniejszym dla hi- storyka tworem duchowym człowieka jest mowa. Słusznie nazwano ją skarbnicą, przechowującą wiadomości o minionych losach ludzkości i rozwoju jej kultury w tych odległych epokach, z których nie posiadamy innych jej śladów i źródeł. Wszak w języku odzwierciedla się najwyra- źniej charakter ludu, jego kultura, stan wiedzy, jak niemniej wpływy postronne na nie oddziaływające. Język jednak dzieli losy swego twórcy – ludu, doznaje wraz z nim ciągłych zmian, ulega ustawicznej ewolucji. Historyk nie może przejść do porządku nad tak ważnym elementem, odbijającym rozwój duchowy i materialny ludzkości, jakim jest mowa, ale nie umiałby wyzyskać dla swoich celów tak cennego materiału, gdy- by mu nie przyszła w pomoc specjalna gałąź wiedzy, zwana językoznaw- stwem (wraz ze swymi działami: etymologią i dialektologią). Wystarczy zwrócić tylko uwagę, ile cennych zdobyczy naukowych zawdzięcza hi- storia etymologii imion i nazw miejscowych (onomastyka, toponomasty- ka). Fachowo stosowana etymologia rzuciła już niejeden snop światła na zamierzchłe stosunki, dozwoliła np. określić rasową i szczepową przy- należność dawno wymarłych ludów, które te nazwy po sobie pozostawiły (np. Słowianie połabscy). A ileż to cennego materiału przy pomocy języ- koznawstwa wydobyła historia z toponomastyki dla dziejów osadnictwa pierwotnego, dla poznania społecznego charakteru danego ludu, dla wy- świetlenia jego pojęć religijnych, społecznych, kulturalnych5. Każdy dział kultury czy objaw życia społecznego może być badany pod kątem widzenia rozwoju historycznego przy pomocy źródeł i metod historycznych. Stąd każdy niemal z tych działów i kierunków ma swoje dzieje. I tak mamy historię gospodarczą, historię ustroju i prawa, histo- rię religii, historię literatury, sztuki, wreszcie historię kultury, obejmu- jącą te wszystkie zagadnienia bądź z zakresu kultury materialnej, bądź z zakresu kultury duchowej, które nie weszły w obręb wspomnianych specjalnych nauk historycznych. Rzecz jednak jasna, że każdy z history- ków, zajmujący się takim specjalnym działem życia i twórczości człowie- ka w przeszłości, musi dokładnie znać podstawy i warunki rozwoju da- nej gałęzi wiedzy w dobie współczesnej. Tak historyk gospodarczy musi uciekać się do pomocy ekonomii, historyk ustroju i prawa musi sam po- siadać wykształcenie prawnicze i sięgać nieraz do instytucji i zasad pra- woznawstwa. Ale i historyk polityczny nie może się obejść bez gruntow- nej znajomości nauki o państwie, o formach ustroju i warunkach rozwo- ju organów życia politycznego. Historyk kultury materialnej winien po- siadać w pewnym stopniu wiedzę technologiczną. b) Nauki pomocnicze historii (sensu stricto) Historyk bada przeszłość i odtwarza jej obraz na podstawie źródeł historycznych. Źródłami historycznymi nazywamy wszelkie dochowane 5 Por. prace Aleksandra Brücknera z zakresu historii języka, mitologii i w ogóle kultury. Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii 21 ślady życia i działalności człowieka oraz środowiska, w którym bytował on w minionych czasach: są to bądź pozostałe po nim przypadkowo szcząt- ki, przeżytki, zabytki, dokumenty, bądź celowo stworzone przez człowie- ka pomniki i pamiątki z myślą przekazania ich pamięci potomnych. Te liczne, wielorakie i różnorodne źródła wymagają przy opracowywaniu różnych, nieraz bardzo specjalnych metod, które doprowadziły do po- wstania szeregu odrębnych nauk historycznych, jak prehistoria, archeo- logia, numizmatyka, historia sztuki i literatury, geografia historyczna itd. Każda z tych specjalnych nauk, rozporządzająca innym rodzajem materiału zabytkowego, wytworzyła sobie własne metody poznania, ba- dania oraz opracowywania źródeł i związanych z nimi zagadnień histo- rycznych. Historyk w ścisłym tego słowa znaczeniu ma przeważnie do czynie- nia z materiałem źródłowym przekazanym pisemnie. Są to albo tzw. źródła historiograficzne (roczniki, kroniki, biografie, nekrologi etc.), spi- sane niegdyś z zamiarem przekazania potomności pewnych zdarzeń lub faktów historycznych, albo są to źródła dyplomatyczne (dyplomaty, listy, regestry, różnego rodzaju księgi urzędowe), pozostające w związku z czyn- nościami i urządzeniami człowieka w zakresie zorganizowanego już ży- cia społecznego, prawnego, gospodarczego, państwowego, kościelnego itp., źródła, które przetrwały i dochowały się wprawdzie także mniej lub wię- cej szczątkowo, podobnie jak tyle innych zabytków natury materialnej, ale które są bezpośrednim i obiektywnym świadkiem i rezultatem dzia- łań człowieka w minionych wiekach. Aby ze źródła pisanego wydobyć głęboko nieraz ukrytą treść myślo- wą, by ją poznać, zbadać i przetworzyć w celu przedstawienia rzeczywi- stości dziejowej, musi historyk pokonać cały szereg przeszkód i trudnoś- ci, częściowo natury technicznej a częściowo związanych z kwestią wia- rygodności przekazu źródłowego. Dla pokonania tych trudności i utoro- wania drogi właściwej krytyce historycznej służą tzw. „nauki pomocni- cze historii”. Nazwę tę wprowadził do nauki przed 70 laty niemiecki uczo- ny Teodor Sickel, obejmując nią tę grupę specjalnych nauk historycz- nych, które dopomagają badaczowi przy poznaniu i krytyce pisanego materiału źródłowego. Już wcześniej określił w podobny sposób pojęcie i zakres tych nauk znakomity polski historyk Joachim Lelewel, który dziełku swemu wydanemu w r. 1822 dał tytuł Nauki dające poznawać źródła historyczne. Dziś nazwa ta nie odpowiada już właściwemu cha- rakterowi i zakresowi tych nauk, które w miarę swego rozwoju znacznie rozszerzyły ramy pierwotnej swej roli, przestały być już tylko naukami „pomocniczymi” w stosunku do historii i zasłużyły raczej na miano pod- stawowych umiejętności historycznych, spełniających oprócz pomocni- czych własne zadania, stawiających samoistne zagadnienia i szukają- cych odrębnych dróg i środków metodycznych do ich rozwiązania. Zakres nauk pomocniczych historii ulegał z biegiem czasu pewnym zmianom i do dziś jeszcze nie ma powszechnej zgody co do tego, które przedmioty zaliczyć do tych nauk. Gdy powstały one w końcu XVII w., 22 Wstęp obejmowały paleografię, dyplomatykę, sfragistykę i chronologię. Później dodano jeszcze heraldykę i numizmatykę, zaczęto też zaliczać do nich geografię i statystykę, bibliografię i archiwistykę, wreszcie filologię. Naj- wcześniej wyzwoliły się z więzów nauk pomocniczych historii geografia i statystyka, które wywalczyły sobie odrębne i samoistne w rzędzie nauk stanowiska. Numizmatyka operująca materiałem źródłowym o specjal- nym charakterze (monety) wiąże się raczej z archeologią historyczną, która to nauka w zakresie swego materiału źródłowego, nie pisanego lecz przeważnie wykopaliskowego, o ile chodzi o epokę historyczną, po- winna w przyszłości wyemancypować się zarówno spod władzy prehi- storii jak i historii sztuki i zostać samodzielną nauką pomocniczą histo- rii w obrębie materiału niepisanego. O zakresie tzw. nauk pomocniczych historii sensu stricto decyduje obecnie ich wartość praktyczna dla samej badawczej pracy około pozna- nia i krytyki źródła pisanego. To określenie nie uwłacza bynajmniej zna- czeniu tych nauk dla rozwiązywania własnych, już nie wyłącznie tylko pomocniczych w stosunku do historii zagadnień naukowych. Ponieważ przy tej badawczej pracy źródłowej najwięcej trudności nastręczają hi- storykowi źródła średniowieczne, przeto nauki pomocnicze wiążą się najściślej ze studium średniowiecza, jakkolwiek z tego nie wynika, by starożytnik czy nowożytnik nie musiał też niejednokrotnie uciekać się do ich pomocy. Z tego punktu widzenia zalicza się dziś bezspornie do nauk pomocniczych paleografię, filologię (średniowieczną), chronologię, dyplomatykę, sfragistykę i heraldykę wraz z genealogią. Inne nauki, jak zwłaszcza geografia historyczna i archiwistyka, mogą, choć nie muszą, wchodzić do tego kręgu, ile że wykraczają już poza określone wyżej ści- śle ramy „pomocniczej” roli przy poznaniu i krytyce źródła. * * * Treść myślowa rękopiśmiennego przekazu źródłowego dochodzi do naszej świadomości za pośrednictwem pisma i języka, w jakich dane źródło jest pisane. Stąd pierwszą trudność, jaką musi przezwyciężyć hi- storyk, aby wniknąć w treść źródła rękopiśmiennego, stanowi poprawne odczytanie tekstu. Łacińskie bowiem pismo średniowieczne, choć nieraz na pierwszy rzut oka bardzo wyraźne i pozornie czytelne, nastręcza nie- obeznanemu z nim dość znaczną, niekiedy wprost niepokonalną prze- szkodę, która zwiększa się w miarę tego, jak to pismo staje się mniej staranne a bardziej kursywne. Główną trudność sprawia mający szero- kie zastosowanie w średniowieczu system skracania czyli abrewiacji wy- razów (brachygrafia); poza tym i kształty liter są, zwłaszcza w formach kursywnych, odmienne od dzisiejszych i z rozwojem pisma ulegają cią- głym zmianom. Historyk oddany badaniu dziejów Litwy i Rusi będzie miał ponadto do czynienia z pismem używanym w tych krajach w śre- dniowieczu, tzw. cyrylicą, która tkwiąc swymi korzeniami w piśmie grec- kim, miała inny charakter graficzny i nieco inny system abrewiacyjny niż pismo łacińskie. Trzeba przeto znać pismo średniowieczne i sposoby jego skracania, aby uniknąć błędów w poprawnym odczytywaniu tekstu Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii 23 – i tu przychodzi historykowi z pomocą nauka, zwana paleografią, która wraz z epigrafiką, zajmującą się pismem rytym lub kutym w twardym materiale (kamieniu, metalu) oraz z papirologią, której przedmiot bada- nia stanowią starożytne (i wczesnośredniowieczne) papirusy, uczy przede wszystkim praktycznie czytać dawne pismo. Obok tych praktycznych, „pomocniczych” zadań ma paleografią włas- ne, odrębne cele naukowe: bada rozwój pisma jako jednego z przejawów kultury i w tym zakresie stanowi samoistną umiejętność o własnych zagadnieniach i środkach metodycznych. Paleografia śledzi ewolucję pi- sma w ciągu wieków i wykrywa wpływy najrozmaitszych czynników materialnej i duchowej natury na powstawanie typów pisma, układa ich rodowody i ustala cechy graficzne dla poszczególnych stadiów rozwoju. W tym charakterze samoistnej nauki nie zatraca paleografia swego po- mocniczego zadania względem historii. Pismo bowiem stanowi ważne, nieraz rozstrzygające kryterium przy określaniu czasu i miejsca pocho- dzenia rękopisu, a jeśli chodzi o dokumenty, pomocne jest pismo przy ocenie ich autentyczności oraz przy wykryciu środowiska (kancelarii, szkoły pisarskiej, pisarza), w którym dany dokument został sporządzony. Do poznania paleografii służą teoretyczne podręczniki, kreślące roz- wój pisma i systemu abrewiacyjnego (skracania wyrazów), oraz atlasy paleograficzne, które zawierając wzory dawnego pisma, służą do zilu- strowania jego rozwoju a ponadto dostarczają materiału do praktyczne- go nabycia wprawy i biegłości w czytaniu. Samo jednak odczytanie pisma nie wystarcza do poznania treści źródła. Badacz ma tu do zwalczenia drugą jeszcze trudność, mianowicie musi doskonale opanować język, w którym pisane jest źródło, bo tylko w tym razie będzie mógł z treści jego wydobyć myśl, jaką chciał jej nadać piszący. Wiadomo, że językiem powszechnie używanym w Europie Za- chodniej była w średniowieczu łacina, lecz tej łacinie daleko było do jej klasycznego pierwowzoru i myliłby się, kto by sądził, że znajomość łaci- ny klasycznej wystarcza do pełnego zrozumienia średniowiecznego języ- ka łacińskiego, zwanego żartobliwie łaciną „kuchenną”. Język ten został pod wpływem języka greckiego oraz języków ludowych, romańskich, germańskich i słowiańskich do tego stopnia zniekształcony, przy tym zaś tak przepełniony wyrazami technicznymi dostosowanymi do potrzeb życia średniowiecznego, odmiennego aniżeli w starożytności, że znajo- mość filologii średniowiecznej jest niezbędnym warunkiem dla badacza źródeł z tej epoki. Dodajmy do tego, że już wcześnie wchodzić poczynają w użycie języki narodowe. U nas język polski pojawia się źródłowo już w początkach wieku XII, naprzód w zakresie imionnictwa oraz nazw miejscowych, później sporadycznie w zakresie terminologii technicznej, zwłaszcza prawniczej. Poprawne odczytanie i zrozumienie form, w ja- kich imiona i nazwy polskie występują w źródłach średniowiecznych, wymaga opanowania zasad onomastyki (dla nazw miejscowych topono- mastyki), która to nauka wchodzi tym samym w zakres nauk pomocni- czych historii w dziale filologii. W XIV w. mamy już pełne teksty pisane 24 Wstęp po polsku, jak roty przysiąg, opisy granic itp. wraz z całym aparatem wyrazów technicznych, których znajomość jest badaczowi potrzebna do należytego odczytania i zrozumienia tekstów źródła. Później, od pocz. XIV w., pojawia się w naszych źródłach miejskich język staroniemiecki, dość daleko odbiegający od dzisiejszej niemczyzny i wymagający pewne- go opanowania. Wreszcie historyk Litwy i Rusi nie może poprzestać na odcyfrowaniu cyrylicy, ale musi też dokładnie zrozumieć język, w którym pisane były czy to latopisy czy też hramoty litewsko-ruskie. Walnej po- mocy przy pokonywaniu trudności językowych dostarczają historykowi specjalne słowniki łaciny średniowiecznej tudzież historyczne słowniki innych języków, o których przed chwilą była mowa. Widać z powyższego, że paleografia i filologia średniowieczna stano- wią niezbędne dla każdego historyka narzędzia do przełamania pierw- szych trudności, stojących na drodze do poznania treści rękopiśmienne- go źródła współczesnego. Przechodząc z kolei do krytycznego zbadania odczytanej i zrozumianej już treści historycznej źródła, natrafia historyk niekiedy na poważne trudności z powodu niezwykłych sposobów określania czasu w dawnych wiekach. Istniały bowiem w różnych czasach i w różnych krajach odmien- ne sposoby mierzenia i oznaczania dat. Były w użyciu nieznane dziś już cykle lat, obejmujące okresy wieloletnie, którymi posługiwano się w śred- niowieczu. Początek roku przypadał na różne jego pory i dnie, inaczej niż dziś określano dnie w tygodniu, inaczej dzielono dobę względnie dzień i określano ich cząstki. Bez pomocy nauki zwanej chronologią, która uczy poznawać te sposoby, rozwiązywać daty i redukować je do dzisiejszej rachuby czasu, błądziłby historyk po omacku, gdyż element czasu od- grywa w historii tak doniosłą rolę, że precyzyjne określenie chronologii zdarzeń dziejowych jest zasadniczą podstawą wszelkiego historycznego myślenia. Ułatwiają historykowi orientację w tym zakresie podręczniki chronologii, zawierające wykazy świąt i świętych, tablice kalendarzowe (wedle dat wielkanocnych), a wreszcie tzw. cykle paschalne, obejmujące różne znamiona chronologiczne dla każdego roku. O ile trzy omówione nauki pomocnicze, paleografia, filologia i chro- nologia, służą historykowi przy poznaniu i badaniu każdego pisanego źródła średniowiecznego zarówno historiograficznego, jak i dyplomatycz- nego, to następne trzy nauki wiążą się już bezpośrednio lub pośrednio z pewnym odrębnym typem źródła średniowiecznego, mianowicie z do- kumentem. Dokument wyróżnia się spośród źródeł historycznych swą formą ze- wnętrzną i strukturą wewnętrzną, pozostając przy tym w bliskim związku z życiem prawnym. Zewnętrznie przedstawia się typowy dokument jako karta (papirusowa, pergaminowa, papierowa), zazwyczaj z jednej tylko strony zapisana pismem o charakterze często odmiennym i ozdobniej- szym od pisma książkowego, zaopatrzona z reguły przytwierdzoną do niej pieczęcią. Treść dokumentu (w przeważnej mierze prawna) zawarta jest w ramach uroczystych formuł, które stanowią, niemniej jak postać Nauki posiłkujące i nauki pomocnicze historii 25 zewnętrzna, charakterystyczne znamię dokumentu, mające na celu nada- nie mu waloru wiarygodności. Takiej właśnie ustalonej formy zewnętrz- nej i formuł potrzebowały dla nadania im uroczystej powagi zarówno listy jak i mandaty (nakazy urzędowe), a przede wszystkim dokumenty w ścisłym tego słowa znaczeniu o treści prawnej, zaświadczające jakiś fakt czy stan prawny, lub wprost stwarzające taki stan prawny (dyplo- my, przywileje, traktaty polityczne, umowy prywatne, testamenty, wy- roki etc.). Zaliczamy do źródeł dyplomatycznych także tzw. akty, którym to pojęciem określa się wszelkie uboczne produkta pisemne, pozostające w związku z powstaniem dokumentów, więc przede wszystkim koncepty a dalej także formularze, regestry, kopiarze, inwentarze itp. Od razu rzuca się w oczy różnica między źródłami historiograficznymi, których zamierzonym w założeniu celem jest przekazanie pamięci po- tomnych pewnego zdarzenia lub splotu zdarzeń historycznych, a źródła- mi dyplomatycznymi, które są pisemnymi produktami pewnych funkcji prawnych, administracyjnych czy też codziennych potrzeb koresponden- cji. Ta różnica wystąpi jeszcze jaskrawiej, jeśli spojrzymy na obie te gru- py źródeł z punktu widzenia ich wewnętrznej wartości dla historyka: oto gdy źródła historiograficzne noszą na sobie zawsze znamię pewnego, zrozumiałego zresztą subiektywizmu i zabarwienia osobistego, to źródła dyplomatyczne są w zasadzie zupełnie obiektywnym odbiciem czynnoś- ci prawnych czy administracyjnych, które je stworzyły; jeśli więc chodzi o wiarygodność, to dokumenty są o wiele pewniejszym i rzetelniejszym źródłem historycznym aniżeli np. kroniki czy biografie, pod jednym wszakże warunkiem, niezmiernie ważnym: o ile są autentyczne i nie- sfałszowane, nic bowiem nie było dawniej tak narażone na podrobienie lub pofałszowanie, jak dokumenty. Dlatego historyk, pragnący korzy- stać z materiału dokumentalnego, tak niezwykle bogatego, cennego i wartościowego dla historii, zwłaszcza wewnętrznej, musi doń przystę- pować z pewną dozą ostrożności i krytycyzmu, aby w swych wnioskach historycznych nie paść ofiarą fałszerstwa. I otóż tu właśnie przychodzi mu w pomoc dyplomatyka, która uczy go przede wszystkim discernere vera ac falsa, badać, czy dany dokument jest prawdziwy czy sfałszowa- ny, gdyż dopiero przeprowadziwszy takie badanie, będzie on mógł z tego źródła korzystać lub je jako bezwartościowe odrzucić. Dyplomatyka jest nauką stosunkowo młodą, datą jej urodzenia bowiem jest rok wydania epokowego dzieła Mabillona De re diplomatica libri VI (1681), ale mało jest nauk humanistycznych, które by wykształciły sobie tak ścisłe pod- stawy metodycznego badania, jak ta właśnie nauka, dostarczająca kry- teriów do rozpoznania autentyczności i oceny stopnia wiarygodności dokumentów na zasadzie dokładnej znajomości ich formy zewnętrznej i budowy wewnętrznej. Na tym jednak nie kończy się zadanie dyplomatyki. Poza tym, że jest ona niezwykle ważną nauką pomocniczą przy krytyce źródłowej, rozwinęła swój program dziś już znacznie szerzej. Traktuje ona doku- ment jako niezmiernie ciekawy wytwór kultury, bada jego genezę i po- 26 Wstęp szczególne stadia powstawania, organizację i rozwój kancelarii oraz ca- łego szeregu związanych z nią urządzeń; na tej drodze rozwoju dyplo- matyka dzisiejsza jest już nie tylko czysto opisową – jak dawniej – nau- ką w służbie historii, ale wrastając coraz bardziej w historię samą, zwła- szcza zaś w historię prawa i ustroju, stanęła na wysokim szczeblu orygi- nalnej i znakomicie wykształconej umiejętności. Integralną częścią oryginalnego dyplomu a zarazem jednym ze środ- ków, służących do jego uwierzytelnienia, jest pieczęć. Badaniem pieczę- ci, która podobnie jak dokument ulegała dość często w średniowieczu fałszerstwu, zajmuje się specjalna nauka pomocnicza historii, związana bardzo blisko z dyplomatyką, mianowicie sfragistyka. Poza tym ściśle dyplomatycznym celem badania i rozpoznawania autentyczności pieczęci ma jednak sfragistyka jeszcze inne cele na oku: dostarcza ona history- kowi sztuki i kultury materiału ikonograficznego do dziejów architektu- ry i ornamentyki, ubiorów i broni, paleografowi zaś materiału epigra- ficznego występującego w napisach pieczętnych, wreszcie heraldykowi najstarszego materiału herbowego. W najściślejszym związku ze sfragistyką pozostaje heraldyka i bli- sko z nią związana genealogia. Na pieczęciach zjawiają się znaki i godła herbowe reprezentujące osoby (fizyczne lub prawne), do których pieczę- ci te należały; zastępowały one podpisy tych osób i uwierzytelniały pi- sma tymi pieczęciami zaopatrzone. Często tylko po herbie możemy rozpo- znać osobę, która pieczęć przywiesiła (zwłaszcza gdy napis pieczętny jest zniszczony) i wówczas historyk zwraca się o rozwiązanie tej zagadki do heraldyki. Nauka ta długi czas służyła zainteresowaniom prywatnym, dogadzając próżności ludzkiej i dopiero w ostatnich kilku dziesiątkach lat zdobyła sobie dzięki znakomitym wynikom badań należne jej w rzę- dzie nauk pomocniczych historii stanowisko. Rozszerzyła ona przy tym znacznie swó
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Paleografia łacińska
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: