Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00402 007497 11260825 na godz. na dobę w sumie
Pamięć sentymentalna - ebook/pdf
Pamięć sentymentalna - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1550-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> sztuka >> architektura
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Pamięć sentymentalna stanowi nową propozycję sposobu pisania o historii kultury polskiej, z wykorzystaniem nowoczesnych koncepcji antropologicznych: praktyk kulturowych oraz medialności pamięci. Dziewiętnastowieczne praktyki pamięci, zapośredniczone w sztuce słowa, piśmie, druku, obrazie, ciele i rytuale, wpisane w krajobrazy oraz w przestrzenie budowli, autorka śledzi na przykładzie działalności uczonych z Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk oraz pierwszego muzeum na ziemiach polskich, założonego w Puławach przez Izabelę Czartoryską.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wstęp Pałac Staszica i Świątynia Sybilli: te dwa punkty wyzna- czają horyzont mojej antropologicznej opowieści o początkach XIX stulecia na ziemiach polskich. Panorama epopei rozciąga się zatem między miastem a prowincją, między Warszawą a Puła- wami. Podróż w przeszłość będzie prowadzić i na publiczne zebrania męskiego grona uczonych z Towarzystwa Przyjaciół Nauk, i do pierwszego muzeum narodowego, założonego przez kobietę, Izabelę Czartoryską. Kreślony przeze mnie pejzaż wypełniają ludzkie działania i interakcje, które określam jako praktyki pamięci. Ich repertuar okazuje się niezwykle bogaty, a materiał źródłowy dostarcza wielu niespodzianek, ukazując często mało znane, a pasjonujące oblicza rodzimej historii. Oto prezes Towarzystwa, Stanisław Staszic, wędrujący sa - mo tnie po karpackich górach, podziwiający piękno przyrody, pośród tajemniczych kości mamutów i wielkosłoni odkrywający ślady dawnej Sarmacji i jej słowiańskich mieszkańców. Albo zbieracze numizmatów z grona Przyjaciół Nauk: stale walczący z obrazem dawnych Polaków płacących skórzanymi groszami z główek wiewiórczych i żmudnie poszukujący piękności w śre- dniowiecznych medalach, traktowanych jako źródła do poznania narodowych dziejów. Będzie też mowa o słowiańskich runach, które okazują się wyznacznikiem stopnia cywilizacji przod- ków. A także o kolekcjonowaniu zabieranych z grobów relikwii królów, poetów, wodzów i uczonych. Oraz o tym, dlaczego w oczach dziewiętnastowiecznych podróżnych Puławy są naro- dowym Westminsterem i Panteonem. I jeszcze o wielu innych, mam nadzieję, ciekawych i zastanawiających kwestiach. Być może podczas lektury czytelnik podzieli też moje przekonanie o wyraźnym związku przedstawianego w książce okresu ze 9 współczesnością: czy to jeśli chodzi o relacje i funkcjonowanie środowiska uczonych, czy o performatywny i multimedialny przebieg wizyty w puławskim muzeum. Figury pamięci, obrazy przeszłości i praktyki upamiętniania wydają się dominantami wyobraźni zbiorowej Polaków w pierw- szych trzech dekadach XIX wieku, u progu epoki zaborów. Tym, co przykuwa uwagę, jest z pewnością wielość nośników i mediów pamięci. Projekty zbiorowego pamiętania propono- wane przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Izabelę Czartoryską są wpisane w teksty, ale też w obraz i w przestrzeń; opierają się również na praktykach „wcielania”, czyli wykorzystywania ciała jako nośnika pamięci. Dlatego też w moich rozpoznaniach uwzględniam oprócz źródeł tekstowych – bardzo zresztą zróż- nicowanych, obejmujących zarówno rękopisy, jak i druki – rów- nież źródła pozatekstowe, materialne i wizualne. Analizuję zatem obrazy, rzeźby, przedstawienia herbowe, monety i medale, sztukę słowa czy ludzkie działania w przestrzeni budowli, współtwo- rzące odświętny „teatr pamięci”. Specyfi ka sytuacji polskiej omawianego okresu polega w moim odczuciu na spotkaniu i silnym złączeniu sentymenta- lizmu – ujmowanego znacznie szerzej niż prąd literacki, bo jako formacja antropologiczna – i patriotyzmu: pamiątki przeszłości i utraconej ojczyzny są traktowane w sposób szczególny. Stąd propozycja kategorii pamięci sentymentalnej, pojawiająca się w tytule i powracająca w pracy wielokrotnie, zarówno wprost, jak i pośrednio – w różnych odsłonach i w wielorakich kontekstach. Działalność Przyjaciół Nauk i ośrodka puławskiego jest zwią- zana z emocjonalnym patriotyzmem i kształtowaniem tożsamości narodowej opartej na więzach już nie politycznych, lecz etniczno- -kulturowych. Oddzielenie pojęć narodu i państwa skutkuje uję- ciem narodu jako wspólnoty wyobrażonej, która konstytutyw- nym czynnikiem świadomości swych członków czyni pamięć. Rekonstruowana przeszłość staje się zatem najważniejszym punktem odniesienia dla teraźniejszości i ma wymiar integrujący. W warstwie narracyjnej książki poziom metarefl eksji celowo został ograniczony do minimum, a warstwy faktografi czna, 10 historyczno-kulturowa oraz teoretyczno-antropologiczna są ze sobą silnie splecione. Rekonstrukcje teoretyczne pojawiają się tylko w miejscach niezbędnych dla zrozumienia toku wywodu, a obecność pewnych kontekstów sygnalizują przypisy i odsyłacze bibliografi czne. Dlatego zasadnicza część zagadnień z zakresu teorii i metodologii zostanie scharakteryzowana w tym miejscu. Od razu należy zaznaczyć, że pamięć jako przedmiot badań nie daje się zaszufl adkować, stanowi raczej „wędrujące pojęcie” i rozproszony czy też otwarty paradygmat badawczy. I stosow- nie do tego poruszam się na skrzyżowaniu wielu tradycyjnych dziedzin naukowych: historii literatury, historii sztuki, historii idei, historii politycznej i społecznej. Dokonując pewnych rein- terpretacji, o czym za chwilę, staram się przekraczać zakresy wskazanych dyscyplin, aby stworzyć własne pole badawcze. Założenia metodologiczne przyjęte w mojej pracy wiążą się z historią kulturową ujmowaną jako historia praktyk kulturo- wych; w tym konkretnym przypadku chodzi o praktyki pamięci. Posługuję się terminem „historia kulturowa”, aby odciąć się od tradycyjnie rozumianej historii kultury, która przedmiotem swego zainteresowania czyni kulturę wysoką: sztukę, literaturę, malar- stwo czy teatr. W mojej pracy kultura pojawia się w rozumieniu zaczerpniętym z antropologii, czyli szerokim i całościowym. To właśnie takie ujęcie jest charakterystyczne dla nowej historii kulturowej, zainteresowanej zarówno sferą symboliczną i jej interpretacją, świadomością zbiorową, wyobraźnią społeczną, jak i materialnymi aspektami kultury czy cywilizacji1. Natomiast koncepcję praktyk kulturowych zapożyczam od Pierre’a Bourdieu i Michela de Certeau2. Praktyki – poję- cie to zawsze występuje w liczbie mnogiej – pojmuję szeroko: przyglądam się ludzkim aktywnościom i sposobom działa- nia moich bohaterów w kontekście społecznym. W wielu 1 P. Burke, Historia kulturowa: wprowadzenie, tłum. J. Hunia, Kraków 2012. 2 P. Bourdieu, Szkic teorii praktyki poprzedzony trzema studiami na temat etnologii Kabylów, tłum. W. Kroker, Kęty 2007; M. de Certeau, Wyna- leźć codzienność: sztuki działania, tłum. K. Thiel-Jańczuk, Kraków 2008. 11 opisywanych w mojej pracy przypadkach praktyki będą ozna- czać sposób użycia danego medium pamięci i sposób przyswo- jenia jego przekazu (ludzie bowiem nie tylko są przez media kształtowani, lecz także je modyfi kują i wykorzystują na własny kulturowy użytek). Praktyki pamięci, choć nacechowane pewną widoczną z zewnątrz powtarzalnością czy regularnością, nie rzą- dzą się sztywnymi regułami: należy raczej mówić o biegunach konwencji i improwizacji oraz każdorazowo w celu zakreślenia konturu pytać o konkretne wybory w miejscu i czasie. Z mojej perspektywy ważny będzie fakt, że wybrany przeze mnie okres to epoka przejściowa, w której następuje rozkwit instytucji kul- tury i oświaty, stanowiący w wielu aspektach kontynuację przed- rozbiorowej Rzeczypospolitej. Upadek powstania listopadowego przyniesie stagnację kulturalną i na długo uniemożliwi działal- ność instytucjonalną. Jako nadrzędną przyjmuję zatem perio- dyzację historii kultury, a nie historii politycznej. Wydarzenia przykładowo z lat 1807, 1809 czy 1812 pojawiają się w pracy jako tło i są dla mnie o tyle ważne, o ile determinują w jakiś sposób opisywane przeze mnie praktyki pamięci. Koncepcja praktyk okazała się bardzo pomocnym narzędziem w badaniach historycznych, gdyż umożliwia przejście w refl eksji od poziomu pamięci jednostkowej do pamięci zbiorowej. W swojej pracy wykorzystuję przede wszystkim współ- czes ne ustalenia teoretyczne związane z problematyką pamięci. Najczęściej odwołuję się do zaproponowanej przez Aleidę i Jana Assmannów koncepcji pamięci ponadindywidualnej, zbiorowej: komunikacyjnej i kulturowej3. Pamięć komunikacyjna to pamięć trzech–czterech żyjących razem pokoleń, przekazywana najczę- ściej ustnie w kręgach nieformalnych, rodzinnych i przyjaciel- skich, a umocowana w indywidualnych doświadczeniach bio- grafi cznych. Pamięć kulturowa rodzi się, gdy odchodzą naoczni 3 J. Assmann, Pamięć kulturowa: pismo, zapamiętywanie i polityczna tożsamość w cywilizacjach starożytnych, tłum. A. Kryczyńska-Pham, War- szawa 2008; Pamięć zbiorowa i kulturowa. Współczesna perspektywa nie- miecka, red. M. Saryusz-Wolska, Kraków 2009; A. Assmann, Między histo- rią a pamięcią. Antologia, red. M. Saryusz-Wolska, Warszawa 2013. 12 świadkowie wydarzeń: przeszłość musi wówczas zostać utrwa- lona na zewnątrz. Znajduje oparcie w instytucjach, w material- nych nośnikach i mediach, przekazują ją słowo, pismo, obraz, druk czy rytuał. Wszystkie zabiegi są ukierunkowane na jak najdłuższe trwanie pamięci i zarazem wzmocnienie tożsamo- ści grupy. Wspólnotę pamięci konstytuują świadomy stosunek do przeszłości i społeczne zobowiązanie wobec tego, czego nie wolno zapomnieć. Pamięć służy teraźniejszości: wybrane wyda- rzenia z przeszłości stają się przedmiotem aktywnego pamięta- nia, a następnie są przekazywane i interpretowane. Współkształ- tując tradycję, pozwalają na powstanie struktury konektywnej. Kiedy zachodzi alians władzy i pamięci, nietrudno o manipula- cje: zresztą, jeśli w grę wchodzi kwestia tożsamości, pamięć kul- turowa nie może pozostać apolityczna. Jan Assmann zwraca też szczególną uwagę na materialny wymiar pamiętania, w którym idea stapia się z obrazem – osoby, miejsca czy zdarzenia. Takie fi gury pamięci zbiorowej cechuje rekonstruktywność i kon- kretne odniesienie do czasu, miejsca oraz grupy. Będzie mnie również zajmować kwestia, którą Assmann nazywa mitomoto- ryką pamięci kulturowej. Odniesienie do przeszłości powstaje bowiem często na skutek odczuwalnego braku, widzialnej róż- nicy, doświadczenia rzeczywistości kontraprezentnej. Pamięć kulturowa przekształca historię w mit. Dzięki niej następuje semiotyzacja historii, która staje się sensowna i konieczna. Wszystkie te kwestie okazują się pierwszorzędne dla mojego opisu sytuacji polskiej w dobie porozbiorowej. Omawianą koncepcję pamięci kulturowej wzbogacają propo- zycje Aleidy Assmann, która wprowadza rozróżnienie na pamięć funkcjonalną (selektywną, normatywną, zorientowaną przyszło- ściowo, aktualizowaną instrumentalnie przez grupę) i pamięć magazynującą (stanowiącą rezerwuar potencjalnych pamięci funk- cjonalnych). Badaczka uzupełnia także teorię pamięci kulturowej o zagadnienie zapominania. O ile po stronie aktywnego i bier- nego zapamiętywania stawia odpowiednio kanon i archiwum, to zapominanie aktywne wiąże z celowymi działaniami (na przy- kład cenzorskimi), w przypadku zaś zapominania biernego mówi 13 o rozproszeniu pamięci. Według Aleidy Assmann to właśnie około roku 1800 pamięć kulturowa staje się przedmiotem refl eksji naukowej: wiąże się to zarówno z pytaniem o medial- ność pamięci, jak i z nowoczesnym doświadczeniem prze- miany historycznej. Filozofów, takich jak Giambattista Vico czy Johann Herder, fascynuje różnica między społeczeństwami oralnymi a piśmiennymi; w ślad za fi lozofami idą uczeni: „im szybciej przyrastały zbiory bibliotek, a akademie i uniwersy- tety produkowały nową wiedzę, tym wyraźniej kształtował się ideał żywej kultury pamięci”4. To pękniecie medialne wyraź- nie widać w działalności Przyjaciół Nauk. W kręgu Towarzy- stwa bowiem oprócz badaczy gabinetowych, twórców leksy- konów i pomocy mnemotechnicznych działają podróżnicy po przeszłości zainteresowani kulturą ludową, tacy jak Jan Potocki czy Zorian Dołęga Chodakowski. Druga ważna kwe- stia wskazana przez Aleidę Assmann to narodziny dziewiętna- stowiecznego historyzmu: wraz z doświadczeniami zniszczeń rewolucji francuskiej i wojen napoleońskich w postrzega- niu czasu następuje ostateczny rozdział między przeszłością a teraźniejszością. I jednocześnie powstają instytucje pamięci magazynującej, służące zachowywaniu i ocalaniu krajowych starożytności: publiczne archiwa, biblioteki i muzea. Historyzm narodzony z ducha zniszczenia cechuje się zainteresowaniem przeszłością dla niej samej. Ten aspekt wyraźnie dochodzi do głosu w przypadku puławskiego muzeum Izabeli Czartoryskiej. Inspirująca dla moich badań okazuje się również praca Paula Connertona Jak społeczeństwa pamiętają5. Najważniejsze pytania zadawane przez autora dotyczą tego, w jaki sposób jest przeka- zywana i podtrzymywana międzypokoleniowa pamięć grup. Idąc tym tropem, koncentruję się nie tylko na przekazywanych treściach pamięci kulturowej, lecz także na jej formach, które warunkują i kształtują owe treści. Connerton zwraca szczególną uwagę na 4 A. Assmann, Między historią..., s. 133. 5 P. Connerton, Jak społeczeństwa pamiętają, tłum. M. Napiórkowski, Warszawa 2012. 14 czas, przestrzeń i ciało pojmowane jako nośniki pamięci. Bardzo ważne wydają mi się jego rozpoznania dotyczące performatyw- nego charakteru praktyk pamięci, a dokładniej praktyk cielesnych i ceremonii upamiętniających. Dodatkowo badacz przeciwstawia praktyki wcielania praktykom zapisu; zauważa, że pamięć jest podtrzymywana w odmienny sposób w społecznościach, w któ- rych dominuje medium słowa, i w takich, w których przeważa medium pisma (w koncepcji Assmanna pojawia się z kolei roz- różnienie między koherencją rytualną i tekstualną6). Nietekstu- alne praktyki pamięci, zapośredniczone w sztuce słowa, w rytuale angażującym ciało, odnajduję zwłaszcza w przebiegu zwiedzania muzeum pamiątek narodowych w Puławach Izabeli Czartoryskiej. Cennym uzupełnieniem teoretycznym okazują się dla mnie również prace problematyzujące relacje historii i pamięci. Spo- śród nich należy wyróżnić te autorstwa Jacques’a Le Goffa, Pier- re’a Nory, Krzysztofa Pomiana i Paula Ricoeura7. Dla Le Goffa i Nory pamięć wiąże się z przeszłością przeżywaną w teraźniej- szym doświadczeniu grupy. Słynne lieux de mémoire Nory, miej- sca pamięci opisywane w czterotomowej pracy zbiorowej pod jego redakcją, to zarówno przestrzenie symboliczne, jak i zbio- rowe wyobrażenia. Nora przeprowadza wyraźne rozgraniczenie między pamięcią a historią. Podobnie czyni Krzysztof Pomian: przeciwstawiając się fabulacji w historii, pragnie postrzegać ją jako naukę dążącą do prawdy, obiektywną i sprawdzalną. Zestawiając różne współczesne propozycje teoretyczne poświę- cone pamięci i historii, Aleida Assmann pokazuje, że bada- cze często przypisują im cechy opozycyjne. Historia oddziela przeszłość od teraźniejszości, jasno wskazuje na przedmiot 6 J. Assmann, Pamięć kulturowa..., s. 102–118. 7 J. Le Goff, Historia i pamięć, tłum. A. Gronowska, J. Stryjczyk, War- szawa 2007; Les lieux de mémoire, ed. P. Nora, Paris 1984–1992; K. Pomian, Historia – nauka wobec pamięci, tłum. H. Abramowicz, J. Pietrzak-The- bault, Lublin 2006; P. Ricoeur, Pamięć, historia, zapomnienie, tłum. J. Mar- gański, Kraków 2006. Najlepszego zestawienia tej perspektywy badań nad pamięcią dokonuje Magdalena Saryusz-Wolska, Spotkania czasu z miej- scem: studia o pamięci i miastach, Warszawa 2011, s. 32–40. 15 swoich dociekań, ale już nie na ich podmiot, traktuje fakty jako równoważne i ma ambicje dążenia do prawdy. Natomiast pamięć ujmuje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość jako continuum, jest też silnie wartościująca8. Poza przeciwstawne ujęcia pamięci i historii wykracza propozycja Paula Ricoeura. Tak jak Nora zwraca on uwagę na instrumentalizację historii, która jednak stanowi, jego zdaniem, instancję krytyczną między pamięcią i zapomnieniem: historia i pamięć to u niego części tego samego procesu. Również u Paula Connertona pamięć i historia nie są opozycyjne, lecz wzajemnie uwarunkowane; różnią się sposo- bami przechowywania i przekazywania ważnych dla grup treści. W historii dominuje medium pisma, tworzy ona wielkie narra- cje, ma swoich strażników i interpretatorów, dąży do centrali- zacji. Pamięć jako jej przeciwwaga jest często zapośredniczona w żywiole mowy, przechowuje małe narracje, jest bliska i nama- calna, wykorzystuje materialne nośniki oraz praktyki społeczne, a przede wszystkim – jest zawsze czyjaś (w perspektywie historii doświadczenia biografi czne są istotne tylko o tyle, o ile łączą się z dziejami powszechnymi)9. Na drugim poziomie inspiracji teoretycznych niniejszej książki w sukurs teoretykom pamięci przychodzą antropolodzy komunikacji. Szczególnie ważna dla mojej pracy jest bowiem podkreślana już wielokrotnie medialność pamięci. Historia pamięci może być przedstawiana podług okresów dominacji mediów: słowa, pisma czy druku. Przed Janem Assmannem taki porządek wprowadza w swojej pracy Jacques Le Goff. Sposób, w jaki krążą w społeczeństwie jednoczące wyobrażenia o prze- szłości, ma kapitalne znaczenie. Magdalena Saryusz-Wolska, parafrazując słynne ustalenie Marshalla McLuhana, pisze nawet: „The medium is the memory”10. Pamięć w kolejnych mediach 8 A. Assmann, Przestrzenie pamięci. Formy i przemiany pamięci kultu- rowej, tłum. P. Przybyła, [w:] Pamięć zbiorowa i kulturowa... 9 M. Napiórkowski, Jak społeczeństwa pamiętają Paula Connertona na tle współczesnych badań nad pamięcią zbiorową, [w:] P. Connerton, Jak społeczeństwa pamiętają, s. 7–28. 10 M. Saryusz-Wolska, Spotkania czasu z miejscem..., s. 96. 16 i ich nośnikach zyskuje nowe konteksty: pismo przynosi jej trwa- łość, druk poszerza jej zakres, obraz fotografi czny pozwala na dłuższą kontemplację zdarzenia z przeszłości, a komputer oka- zuje się archiwum o niemal nieskończonej pojemności. „Wiedza o kulturze musi opierać się więc na świadomości swoistego znaczenia sensu wszelkich systemów komunikacji – kinezyki i proksemiki, oralności i piśmienności, druku i audialno- ści, wizualności i multimedialności”11 – pisze Andrzej Mencwel. Nie chodzi o utożsamienie kultury i systemów komunikacyjnych, ale o rozumienie kultury poprzez komunikację, o uwzględnienie swoistości przekazów poszczególnych mediów – słowa, pisma, obrazu czy widowiska. Wskazane systemy komunikacji współ- istnieją, współdziałają, kumulują się; jedne przechowują w sobie obecność innych, tak jak w piśmie możemy znaleźć residuum oralności. Zmiany systemów komunikacji pociągają za sobą zmiany społeczne, przemiany struktur mentalnych i wzorów oso- bowych. Początki komunikacyjnego rozumienia kultury można odnaleźć w pracach badaczy oralności i piśmienności oraz bada- czy określanych umownie jako szkoła Palo Alto. W mojej pracy odnoszę się między innymi do propozycji Waltera Onga, Jacka Goody’ego, Davida Olsona, Edwarda Halla, Richarda Sennetta. Trzeci wreszcie krąg teoretycznego oddziaływania jest zwią- zany z ustaleniami badaczy historii kultury i historii cywilizacji, z ustaleń tych korzystam w rozdziałach analitycznych – zwłasz- cza poświęconych społeczności dworskiej w Puławach – oraz przy rekonstrukcji i opisie mitów cywilizacyjnych utopii sło- wiańskiej. Należy tutaj wskazać Norberta Eliasa, Krzysztofa Pomiana, Karola Modzelewskiego, Jerzego Kłoczowskiego i Jerzego Jedlickiego. Uważni czytelnicy odnajdą w mojej pracy ślady jeszcze wielu innych lektur: tych z zakresu historii mental- ności, antropologii historycznej, antropologii słowa i widowisk, socjologii emocji, nowej geografi i kulturowej, kultury wizualnej i reprezentacji. Tak przedstawiają się w skrócie najważniejsze 11 A. Mencwel, Wiedza o kulturze w kulturze współczesnej, [w:] tegoż, Wyobraźnia antropologiczna. Próby i studia, Warszawa 2006, s. 38. 17 naukowe inspiracje mające wpływ na operacjonalizację proble- matyki pamięci i tym samym na ramy badawcze prowadzonych przeze mnie rozważań. Niniejsza książka stanowi przede wszystkim propozycję nowego sposobu pisania o historii kultury polskiej. Kładę w niej nacisk na całościowe, szerokie i antropologiczne rozumienie kultury, koncepcja praktyk zaś dostarcza mi ważnego instru- mentarium dla konceptualizacji i opisu rodzimej przeszłości w wybranym okresie. Mam nadzieję, że moja opowieść okaże się interesująca zarówno dla środowiska naukowego, jak i dla czy- telników spoza kręgów akademickich. Tym pierwszym dostar- czy być może ciekawych wiadomości czy nowych materiałów, choćby takich jak pierwsze całościowe opracowanie puławskich ksiąg muzealnych wraz z przytoczeniem okolicznościowej poezji wpisywanej przez zwiedzających, tym drugim zaś czystej lektu- rowej przyjemności z antropologicznej podróży w czasie. Książka stanowi zmodyfi kowaną wersję rozprawy doktor- skiej, przygotowanej pod opieką Profesora Marka Prejsa w Zakła- dzie Historii Kultury w Instytucie Kultury Polskiej Uni wersytetu Warszawskiego. Za wszystkie cenne spostrzeżenia i kon struk- tywną krytykę dziękuję mojemu Promotorowi, pracownikom Zakładu i doktorantom, w tym uczestnikom czwartkowego seminarium doktoranckiego. Serdeczne podziękowania składam Profesorowi Andrzejowi Mencwelowi: dziękuję za wszystkie inspirujące uwagi i zawsze życzliwą lekturę oraz możliwość publikacji w serii Communicare: Historia i Kultura. Dziękuję wszystkim instytucjom, które zechciały objąć pa tro- nat nad moją publikacją: Towarzystwu Naukowemu Warszaw- skiemu, Fundacji XX Czartoryskich, Muzeum Narodowemu w Krakowie, Towarzystwu Przyjaciół Puław oraz Muzeum Nad- wiślańskiemu w Kazimierzu Dolnym z oddziałem w Puławach. Bydgoszcz, 8 kwietnia 2014 Hanna Jurkowska 18
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pamięć sentymentalna
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: