Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00067 005606 13260267 na godz. na dobę w sumie
Pętla - ebook/pdf
Pętla - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 224
Wydawca: Wydawnictwo Miejskie Posnania Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3776-8108-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kryminał, sensacja, thriller >> kryminał
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Zaduszki 1938 roku. Mglista, zimna jesień w Poznaniu. Fale Warty wyrzucają na brzeg zwłoki nieznanego mężczyzny. Komisarz Zbigniew Kaczmarek nie ma wątpliwości: to zabójstwo. Kim była ofiara? Czy jej śmierć to polityczna prowokacja? A może za zbrodnią stoi tajna organizacja? Czyli kto? Ta sprawa śmierdzi na kilometr stwierdza pesymistycznie komisarz i nie myli się. Przed nim skomplikowane, wielowątkowe śledztwo. Doświadczony policjant przystępuje do rozwikłania zagadkowego zgonu. Polityka, rozgrywki międzypartyjne, narodowościowe, społeczne... Czy i tym razem dopisze mu szczęście?
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

„Pętla” Początek I rozdziału Zaduszki nad Wartą Poznań, Łazienki Rzeczne, środa 2 listopada 1938 roku, ósma z minutami Topielec leżał twarzą do dna, kołysząc się na mętnej wodzie. Anemiczne fale Warty wprawiały jego popielaty korpus w makabryczny pląs. Wyglądał dość oryginalnie jak na zaawansowaną jesień – pławił się bowiem w rzece odziany tylko w slipy. Zupełnie jakby kilka godzin wcześniej pomylił porę roku, wsko- czył do lodowatej rzeki i wyzionął w niej ducha – niechybnie na skutek ataku serca. Nad denatem pochylało się z powagą trzyosobowe konsylium. Naj- większy z mężczyzn, słusznych rozmiarów jegomość pod czterdziestkę, ubra- ny w eleganckie spodnie i modny płaszcz od Konkiewicza, czochrał prawą dłonią rozwichrzone baki. Na jego szerokim obliczu malowało się zdumienie, pomieszane z niepewnością. – I powiada pan, że znalazł nieboszczyka po siódmej? – zagadnął w zamyśle- niu w stronę staruszka, który przestępował nerwowo z nogi na nogę, chucha- jąc przy tym w zmarznięte dłonie. Watowana kamizelka na chudych plecach dyrektora Alojzego Wuttkego naj- wyraźniej nie dawała mu należnego komfortu cieplnego. – W rzeczy samej, panie komisarzu. To było nie później niż kwadrans po siódmej. Robiłem właśnie jak co dzień obchód i… – I natknął się pan na tego amatora kąpieli – mruknął Zbigniew Kaczmarek, komisarz wydziału śledczego poznańskiej Policji Państwowej. Puenta raczej nie przypadła do gustu wiekowemu szefowi Miejskich Łazienek Rzecznych. – Za pozwoleniem pana komisarza – odezwał się drżącym głosem. – Nie są- dzę, żeby ten delikwent istotnie zażywał dzisiaj kąpieli… Kaczmarek rzucił w jego stronę szybkie, poirytowane spojrzenie. Z szacunku dla siwej głowy powstrzymał się jednak od ciętego komentarza. – I ja tak sądzę – powiedział. – Choć gacie na jego tyłku miały nam zasuge- rować coś innego… Wuttke zrobił duże oczy. – O czym pan komisarz mówi? – zapytał. Kaczmarek zignorował pytanie. Zamiast odpowiedzieć, schylił się z wysiłkiem jeszcze niżej i raz jeszcze przyjrzał szyi denata. Czerwona pręga pod prawym uchem nie dawała mu spokoju. – Nowak! – Na rozkaz! – Trzeci z mężczyzn, najwątlejszej postury, odziany w granatowy mundur przodownika, wyprężył się jak struna. – Gdzie są nasi technicy, do diaska? Chyba kazałem wam po nich dzwonić! Piegowata twarz rudzielca wykrzywiła się w sztucznym uśmiechu. – Dzwoniłem z Łazienek, panie komisarzu. Pięć minut temu. Odebrał aspi- rant Borowczak. Mówił, że zaraz… – Co za ludzie! – warknął komisarz. – Co za pokolenie! Nie mają poczucia czasu. Nie mają! A doktor Marciniak zawiadomiony? – Wedle rozkazu, panie komisarzu! – To ładnie, Nowak. Bardzo ładnie. Może będą z was jeszcze ludzie… Wypowiadając te słowa, komisarz wyprostował plecy, w duchu przeklinając swoją wagę. Wiele dałby, aby zgubić w pasie nieco centymetrów ze szlachet- nej spuścizny po przodkach. (…)
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pętla
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: