Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00323 006745 15380131 na godz. na dobę w sumie
Pewnego Dnia - ebook/pdf
Pewnego Dnia - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 62
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-935993-1-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> sztuka >> kino i teatr
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Pewnego dnia wszystko się zaczyna. Ze Słowa wyłania się obraz i zamienia w rzeczywistość. Genialny Artysta tworzy... W kolejnych uwerturach powstaje życie. Wirują nasiona dmuchawca. Unoszą się... Splatają... Aż powstaje człowiek i poprzez dar życia kolejni ludzie. I tak pewnego dnia wszystko zaczyna się od nowa. Wstaje świt i spotykają się On i Ona, bohaterowie tej i wszystkich historii tego świata. Ich historia jak zwykle zaczyna się i kończy na peronie ich małej stacji. Czas tego spotkania, choć od początku zapisany w Księdze Życia, jest nieokreślony. Jego upływ wyznaczają jedynie pory roku i kolejne fazy księżyca, z którymi zmieniają się ich nastroje. Tymczasem nasi bohaterowie czekają... Czekają tak mocno, na śmierć i życie. Czekają na wszystko to, co związane jest z istnieniem. Z nadzieją i wiarą, czekają na miłość... Aż pewnego dnia...

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Radosław Lemański Pewnego Dnia Skład: www.mpress.cba.pl No okładce: fresk Adam i Ewa, Rafael Santi Copyright© Radosław Lemański Zielona Góra 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Wydanie I Zielona Góra 2012 ISBN:978-83-935993-1-8 4 Osoby GŁOS (NIEWIDOCZNY NARRATOR): słyszany przez głośnik ONA i ON: Obaj w podobnym, średnim wieku. On raczej szczupły, ona trochę przy kości. DRÓŻNIK: starszy mężczyzna, ubrany w mundur, z akcesoriami ko- lejowymi. ECHO 5 AKT PIERWSZY Wiosna Scenografia Scena nie jest do końca oświetlona, nie widać górnej części. Peron małego, starego dworca kolejowego z jednym to- rem, nad którym jest tabliczka z nazwą „Piszon” i sema- for. Jedna ławka przed peronem, koło niej rośnie drzewo – jabłoń – właśnie się zazielenia, co świadczy o wiośnie. Na ławce śpi mężczyzna, za nim, przyklejona do niego kobieta. W tle (mało widoczny) ekran, na którym będzie wyświet- lany film, i który posłuży też za parawan. GŁOS (NIEWIDOCZNY NARRATOR) Słowo... To ono było na początku, zanim jeszcze wszystko się za- częło. Przed nim nic nie było. Pustka i ciemność... I pewnego dnia wszystko się zaczyna. Ze Słowa wyłania się obraz i zamienia się w rzeczywistość. Genialny Ar- tysta tworzy... Tak rodzi się piękno. W kolejnych uwerturach powstaje życie. Rodzi się w wodzie i na lądzie. W powietrzu i pod ziemią. Wirują nasiona dmuchawca. Unoszą się... Splatają... 6 Aż powstaje człowiek i poprzez dar życia kolejni ludzie. I tak pewnego dnia wszystko zaczyna się od nowa. Wstaje świt i spotykają się On i Ona, bohaterowie tej i wszyst- kich historii tego świata. Ich historia jak zwykle zaczyna się i kończy na peronie ich małej stacji. Czas tego spot- kania, choć od początku zapisany w Księdze Życia, jest nieokreślony. Jego upływ wyznaczają jedynie pory roku i kolejne fazy księżyca, z którymi zmieniają się ich na- stroje. Tymczasem nasi bohaterowie czekają... Na co? Nie sposób tego opisać, oddać jednym zdaniem. Bo i czy wszyscy wiemy, na co w życiu czekamy? Na tyle rzeczy ludzie wciąż czekają: pociąg, spotkanie, zmianę. Ślub, dziecko, przygodę. Słowem, czekają na wszystko to, co związane jest z istnieniem. Wszyscy czekamy wie- rząc, że pewnego dnia... Pewnego dnia... Podobnie czekają nasi bohaterowie. A ich czekanie to naprzemienny dialog między nimi... Dialog uniwersalny, który od pierwsze- go słowa toczy się wciąż pomiędzy nami. Padają słowa mówione i te niewymówione. Rozbrzmiewają myśli po- układane i te ledwo zaczynające kiełkować. Wszystkim tym wyściełamy sobie Drogę, czekając aż pewnego dnia... Pewnego dnia... I tak wszyscy wciąż na coś czekamy. Na lepsze jutro, bycie starszym, mądrzejszym, na pieniądze, dziewczynę, żonę, dziecko, emeryturę. Sami do końca nie wiemy na co, podczas gdy przez palce przepływa nam całe życie. I później często szkoda tych wszystkich słów. Tych błysków radości i uniesień, których nie docenili- śmy. A szkoda. Rzeka nie będzie na nas czekać. Pewnego dnia... Pewnego dnia... 7 ONA Budzi się i podnosi zza niego. Rozgląda wkoło. ON Budzi się i patrzy na nią. Tak... ONA Tak... Ty. ON Ja i ty. ONA Jesteśmy. ON Tu i tam. ONA Wczoraj i dziś. ON Jutro, albo i nie. ONA Czekamy. ON Czekamy. 8 Przez jakiś czas czekają bez słowa, machają nogami, zie- wają. Po chwili milczenia. ONA To idź i coś załatw. ON Ale co? ONA Cokolwiek. Załatw coś. Przecież nie będziemy tak tu cze- kać. ON Ale nic innego nie ma. Musimy poczekać. ONA Nic nie musimy. Gdybyś zechciał ruszyć dupę to na pew- no byś coś znalazł. ON Ale przecież sama wiesz, że nic nie ma. ONA Ty zawsze wiesz wszystko lepiej. Jak zwykle. Nie ma i już. Nie pójdzie, nie sprawdzi, tylko od razu nie ma i nie ma, i tak jest cały czas, przez całe życie, nic nie może, nie zrobi, nie... Nie kończy, bo On jej przerywa. 9
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pewnego Dnia
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: