Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00376 005847 14492926 na godz. na dobę w sumie
Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych - książka
Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych - książka
Autor: Liczba stron: 224
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-3531-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Modelowy czytelnik tej książki to osoba, która weszła lub wchodzi już na drogę do zostania zawodowym inwestorem. To częste marzenie. Kto by nie chciał mieć pokaźnego konta inwestycyjnego i nie chodzić codziennie do pracy...

Sama książka nie uczyni Cię jeszcze rekinem giełdowym, ale...

Giełda może uwolnić Cię od konieczności zarobkowania na etacie, pod warunkiem, że poznasz ją dogłębnie. Przede wszystkim jednak musisz nauczyć się myśleć samodzielnie, a więc oddzielić prawdę o inwestowaniu od półprawd i mitów na temat giełdy, jakimi karmią nas w mediach, na studiach i w literaturze poświęconej tej tematyce. Wszystko to są w gruncie rzeczy 'niby-prawdy' - wiedza tak uproszczona, że staje się kłamstwem.

Paweł Zaremba-Śmietański napisał książkę dla ludzi, którzy interesują się giełdą, chcą na niej zarabiać, ale czują, że muszą gruntownie poznać zagadnienie - oddzielając prawdę od mitów. Po przeczytaniu tej pozycji nic na rynku kapitałowym nie będzie takie samo, jak przedtem...



Paweł Zaremba-Śmietański - rynkami kapitałowymi zajmuje się od ponad osiemnastu lat, zarówno profesjonalnie, jak i jako prywatny inwestor. Pracował jako makler papierów wartościowych, analityk, zajmował się doradztwem na rynku kapitałowym oraz operacjami kapitałowymi. Obecnie jest dyrektorem działu operacji kapitałowych w DM IDMSA i jednym z czołowych polskich specjalistów giełdowych, zwłaszcza w dziedzinie emisji publicznych. W latach 1994 - 2008 przygotowywał cotygodniowe komentarze giełdowe, publikowane w 'Rzeczpospolitej'.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych Autor: Paweł Zaremba-Śmietański ISBN: 978-83-246-3531-3 Format: 158 × 235, stron: 224 Modelowy czytelnik tej książki to osoba, która weszła lub wchodzi już na drogę do zostania zawodowym inwestorem. To częste marzenie. Kto by nie chciał mieć pokaźnego konta inwestycyjnego i nie chodzić codziennie do pracy… Sama książka nie uczyni Cię jeszcze rekinem giełdowym, ale… Giełda może uwolnić Cię od konieczności zarobkowania na etacie, pod warunkiem, że poznasz ją dogłębnie. Przede wszystkim jednak musisz nauczyć się myśleć samodzielnie, a więc oddzielić prawdę o inwestowaniu od półprawd i mitów na temat giełdy, jakimi karmią nas w mediach, na studiach i w literaturze poświęconej tej tematyce. Wszystko to są w gruncie rzeczy „niby-prawdy” — wiedza tak uproszczona, że staje się kłamstwem. Paweł Zaremba-Śmietański napisał książkę dla ludzi, którzy interesują się giełdą, chcą na niej zarabiać, ale czują, że muszą gruntownie poznać zagadnienie — oddzielając prawdę od mitów. Po przeczytaniu tej pozycji nic na rynku kapitałowym nie będzie takie samo, jak przedtem… Co należy przemyśleć w zakresie: • światowych finansów, • rynku kapitałowego, • inwestowania, • reguł zakupów i sprzedaży na giełdzie, • zarabiania na parkiecie? IDŹ DO:  Spis treści  Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:  Katalog online  Bestsellery  Nowe książki  Zapowiedzi CENNIK I INFORMACJE:  Zamów informacje o nowościach  Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online Do koszyka Do przechowalni Nowość Promocja Onepress.pl Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl redakcja: redakcjawww@onepress.pl informacje: o księgarni onepress.pl Spis treħci Przedsïowie .................................................................................................................5 Rozdziaï 1. Szwindel pod nazwÈ Ăwiatowe finanse ..................................................9 1.1 Skrócona historia pieniÈdza .........................................................................................9 1.2. Gieïda jako piramida finansowa .................................................................................15 1.3. NajwiÚksze bañki spekulacyjne w historii ..................................................................18 1.4. Wspóïczesny system finansowy a schemat Ponziego ..................................................26 1.5. Bañka spekulacyjna a kryzys ......................................................................................31 Rozdziaï 2. Prawdy i nieprawdy rynku kapitaïowego ............................................33 2.1. Teorie i zjawiska rynku kapitaïowego .........................................................................33 2.1.1. Hipoteza rynku efektywnego ...........................................................................33 2.1.2. Teoria zwrotnoĂci Sorosa .................................................................................37 2.1.3. Teoria chaosu ...................................................................................................39 2.1.4. Teoria Elliotta ..................................................................................................40 2.1.5. Nietypowe zachowania rynku ..........................................................................41 2.2. Metody analizy i wyceny na rynku kapitaïowym ........................................................47 2.2.1. Analiza portfelowa ...........................................................................................47 2.2.2. Analiza techniczna ...........................................................................................49 2.2.3. Analiza fundamentalna i wyceny firm ..............................................................59 Inne powszechne mity i zïudzenia ..............................................................................71 2.3.1. Porzekadïa gieïdowe kontra gieïdowe porzekadïa ...........................................71 2.3.2. Inne mity i zïudzenia ........................................................................................75 Rozdziaï 3. Jak inwestowaÊ ......................................................................................81 3.1. Mniej tradycyjne analizy .............................................................................................81 3.2. Czy istotnie przepïywy spóïki majÈ znaczenie ............................................................83 3.3. Czy inwestowaÊ w instrumenty pochodne .................................................................89 3.4. Czy inwestowanie w akcje siÚ opïaca .........................................................................95 3.5. Co musi posiadaÊ inwestor ......................................................................................103 Inwestor profesjonalny a emocjonalny .....................................................................113 3.6. 3.7. Inwestowanie a moralnoĂÊ .......................................................................................115 2.3. 4 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H 3.8. Czy masz szansÚ? .....................................................................................................116 3.8.1. Pozornie groěna konkurencja .........................................................................116 3.8.2. ProfesjonaliĂci kontra amatorzy .....................................................................119 3.8.3. Sposób inwestowania .....................................................................................123 3.8.4. Czyli jak graÊ? ................................................................................................133 Rozdziaï 4. JakÈ spóïkÚ kupiÊ ................................................................................135 JakÈ wartoĂÊ majÈ akcje? ..........................................................................................135 4.1. 4.2. Wskaěniki rynkowe — co znaczÈ? ...........................................................................137 4.3. Puïapki na inwestorów .............................................................................................147 JakÈ spóïkÚ wybraÊ ...................................................................................................154 4.4. 4.4.1. Jak radzÈ inni .................................................................................................154 4.4.2. Jak uniknÈÊ kupna spóïki zagroĝonej bankructwem ......................................158 4.4.3. Czy spóïka powinna pïaciÊ dywidendÚ ...........................................................160 4.4.4. Czyli jakÈ spóïkÚ wybraÊ ................................................................................164 4.4.5. Mniej typowe inwestycje ................................................................................167 Rozdziaï 5. Kiedy kupiÊ i sprzedaÊ .......................................................................171 5.1. Krótka historia naszej gieïdy ....................................................................................172 5.2. Tendencje ogólne .....................................................................................................180 5.3. Podaĝ i popyt na rynku ............................................................................................182 5.4. Inne niĝ analiza techniczna metody badania nastrojów inwestorów ........................188 5.5. Hossa i bessa vs korekta ..........................................................................................193 5.6. Kiedy kupiÊ i sprzedaÊ .............................................................................................199 5.6.1. Kiedy kupiÊ akcje ...........................................................................................199 5.6.2. Kiedy sprzedaÊ akcje ......................................................................................200 Rozdziaï 6. Jak zarabiaÊ .........................................................................................203 6.1. Jak ja bym to robiï ....................................................................................................203 6.2. ZarzÈdzanie Ărodkami finansowymi .........................................................................207 6.3. Jak moĝna wyceniaÊ spóïki na podstawie dywidendy ...............................................209 6.4. Metoda inwestycyjna dopasowana do osoby ............................................................221 Rozdziaã 2. Prawdy i nieprawdy rynku kapitaãowego Jak mawiaï ks. Józef Tischner, sÈ w ĝyciu tylko trzy prawdy: ĂwiÚta prawda, tysz prawda i g… prawda. Problem tylko, jak odróĝniÊ jedno od drugiego. Ja od siebie dodaïbym jeszcze jeden rodzaj prawdy-nieprawdy: kïamstwo dla dzieci, o którym piszÚ we wstÚpie. Na rynku kapitaïowym funkcjonuje wiele ĂwiÚtych prawd, ale teĝ wiele prawd, które pod przykrywkÈ ĂwiÚtoĂci okazujÈ siÚ w istocie tym ostatnim rodzajem prawdy wspomnianym przez ks. Tischnera. W tym rozdziale próbujÚ odrzeÊ z nimbu ĂwiÚtoĂci wiele schematów na rynku kapita- ïowym czÚsto uchodzÈcych za „oczywistÈ oczywistoĂÊ”. WiÚkszoĂÊ tych teorii ma cechy „kïamstwa dla dzieci”. SÈ to zwykle modele poprawne w teorii, ale oparte na tak dalece upraszczajÈcych zaïoĝeniach, ĝe nie sÈ i nie mogÈ w rzeczywistoĂci byÊ prawdÈ. 2.1. Teorie i zjawiska rynku kapitaãowego 2.1.1. Hipoteza rynku efektywnego Hipoteza rynku efektywnego jest królowÈ wszelkich teorii gieïdowych. Fun- damentem teoretycznych rozwaĝañ dotyczÈcych parkietu. PodstawÈ wielu, wielu innych teorii próbujÈcych w sposób naukowy opisaÊ rynek kapitaïowy i zawierane na nim transakcje. Zgodnie z tÈ hipotezÈ w kaĝdej chwili ceny papie- rów wartoĂciowych w peïni odzwierciedlajÈ wszystkie informacje dostÚpne na ich temat. Jak kaĝda hipoteza czy teoria dotyczÈca rynku kapitaïowego, która ma w sobie sformuïowania „wszystkie”, „w kaĝdej chwili”, „zawsze” lub „w peïni”, tak i hipoteza rynku efektywnego od razu budzi mojÈ nieufnoĂÊ jako kïamstwo dla dzieci. Aby rynek moĝna byïo okreĂliÊ jako efektywny, musi on speïniaÊ nastÚpujÈce zaïoĝenia teoretyczne: 34 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H „ Dziaïa na nim nieskoñczona liczba uczestników; kaĝdy z nich niezaleĝnie od innych wycenia wartoĂÊ akcji, dÈĝÈc do maksymalizacji zysku przynoszonego przez te akcje. „ Dziaïanie pojedynczego inwestora nie jest w stanie zmieniÊ cen akcji. „ Komunikaty mogÈce wpïywaÊ na wartoĂÊ firm sÈ generowane w sposób nieskorelowany ze sobÈ. „ Informacje docierajÈ natychmiast do wszystkich uczestników rynku. „ Informacja jest bezpïatna. „ Koszty transakcji nie istniejÈ. „ Wszyscy inwestorzy od razu wykorzystujÈ otrzymanÈ informacjÚ. „ Kaĝdy z inwestorów ma takie samo zdanie co do kierunku wpïywu informacji na cenÚ waloru oraz takÈ samÈ oczekiwanÈ stopÚ zwrotu. „ Horyzonty inwestycyjne wszystkich graczy sÈ jednakowe. Juĝ na pierwszy rzut oka widaÊ, ĝe wïaĂciwie ĝadne z tych zaïoĝeñ nie jest faktycznie speïnione na ĝadnym z realnych rynków. Rynki mogÈ tylko próbowaÊ nieco przybliĝyÊ siÚ do podanego wyĝej modelu poprzez np. zapewnienie niskich kosztów transakcji, niskiego kosztu informacji itp. Skoro zaĂ zaïoĝenia sÈ zbyt idealne, to i sama hipoteza pewnie nie bÚdzie siÚ sprawdzaÊ w praktyce. Gdyby jednak te zaïoĝenia byïy faktycznie speïnione, na rynku efektywnym ceny zachowywaïyby siÚ wedïug reguï: „ Ceny akcji w kaĝdej chwili idealnie oddajÈ ich wartoĂÊ. „ Ceny akcji natychmiast zmieniajÈ siÚ na podstawie nowych informacji, a nastÚpnie utrzymujÈ siÚ na staïym poziomie, aĝ do pojawienia siÚ nowej informacji. „ Dïugotrwaïe osiÈganie zysków wiÚkszych od przeciÚtnych nie jest moĝliwe. „ Zmiany cen na kolejnych sesjach sÈ od siebie niezaleĝne. Moĝna by powiedzieÊ — niewaĝne poczÈtkowe zaïoĝenia, to tylko teoretyczne rozwaĝania. Jeĝeli wszakĝe rynki zachowujÈ siÚ tak, jak opisano powyĝej, nie ma co dzieliÊ wïosa na czworo. Ale tak nie jest. Zaïoĝenia nie sÈ speïnione, ale i akcje wcale nie zachowujÈ siÚ w opisany wyĝej sposób. WïaĂciwie ĝadna z tych reguï nie zachodzi faktycznie na parkiecie. Ponadto zakïada siÚ tutaj istnienie jakiejĂ wyraěnej dla wszystkich kategorii zwanej „wartoĂciÈ akcji”. Co miaïoby byÊ tÈ uniwersalnÈ wartoĂciÈ? Przecieĝ nie wycena analityka, która zaleĝna jest od wielu zaïoĝeñ i subiektywna — o czym mowa dalej. P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 35 Zgodnie z zaïoĝeniem teorii efektywnoĂÊ rynku moĝe byÊ sïaba, semi-mocna i mocna. Sïaba hipoteza rynku efektywnego zakïada, ĝe obecne ceny papierów war- toĂciowych odzwierciedlajÈ wszystkie informacje dotyczÈce historycznych noto- wañ gieïdowych. Gdyby przyjmowaÊ tÚ hipotezÚ, na podstawie historycznych notowañ nie moĝna byïoby przewidzieÊ przyszïych kursów, jako ĝe juĝ obecne kursy odzwierciedlaïyby te przewidywania. Tym samym stosowanie analizy tech- nicznej staïoby siÚ bezuĝyteczne, a jej wykorzystywanie jako narzÚdzia do podej- mowania decyzji o zakupie czy sprzedaĝy papierów wartoĂciowych nie mogïoby przynieĂÊ ponadprzeciÚtnych zysków. Semi-mocna hipoteza rynku efektywnego zakïada, ĝe obecne ceny papierów wartoĂciowych odzwierciedlajÈ wszystkie publicznie dostÚpne informacje. A wiÚc nie tylko historyczne notowania, ale i raporty finansowe, bieĝÈce komunikaty, dane i prognozy ekonomiczne, artykuïy prasowe itp. Gdyby przyjmowaÊ tÚ hipo- tezÚ, na podstawie historycznie dostÚpnych informacji nie moĝna byïoby prze- widzieÊ przyszïych kursów, jako ĝe juĝ obecne kursy odzwierciedlaïyby prze- widywania wynikajÈce z dostÚpnych informacji. Tym samym stosowanie zarówno analizy technicznej, jak i fundamentalnej staïoby siÚ bezuĝyteczne, a ich wyko- rzystywanie jako narzÚdzia do podejmowania decyzji o zakupie czy sprzedaĝy papierów wartoĂciowych nie mogïoby przynieĂÊ ponadprzeciÚtnych zysków. Mocna hipoteza rynku efektywnego zakïada, ĝe obecne ceny papierów wartoĂciowych odzwierciedlajÈ wszystkie dostÚpne informacje, zarówno pu- bliczne, jak i niepubliczne. Gdyby przyjmowaÊ tÚ hipotezÚ, w ogóle nie moĝna byïoby przewidzieÊ przyszïych kursów, jako ĝe juĝ obecne kursy odzwiercie- dlaïyby przewidywania wynikajÈce ze wszystkich informacji. Tym samym nie tylko stosowanie analizy technicznej i fundamentalnej staïoby siÚ bezuĝyteczne. Równieĝ insider (posiadacz informacji poufnej) nie mógïby osiÈgnÈÊ ponad- przeciÚtnych zysków. Jak wiele bytów idealnych, tak i hipoteza rynku efektywnego zawiera w sobie wewnÚtrznÈ sprzecznoĂÊ. Mianowicie przy braku moĝliwoĂci osiÈgniÚcia ponad- przeciÚtnych zysków inwestorzy zaprzestaliby nieracjonalnej dziaïalnoĂci — tj. np. analizy technicznej, fundamentalnej lub wykorzystywania informacji poufnych. Tym samym rynek znów nie byïby w peïni efektywny w ĝadnej z wymienionych powyĝej form. Hipoteza rynku efektywnego pomija bowiem miÚdzy innymi koszt (czy to liczony w pieniÈdzu, czy w jednostkach czasu) uzyskania i zanali- zowania informacji, a takĝe choÊby koszty transakcji. Wynika z tego, po pierwsze, 36 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H ĝe rynki nie mogÈ byÊ efektywne w sposób idealny w ĝadnej z form. Po drugie, rynki mogÈ byÊ tym bardziej efektywne, im mniejszy jest stosunek kosztu uzy- skania i analizy informacji oraz kosztów transakcji do spodziewanego efektu. Czyli powinniĂmy np. obserwowaÊ wiÚkszÈ efektywnoĂÊ w stosunku do wiÚkszych rynków, wiÚkszych spóïek, do rynków, gdzie informacje sÈ ïatwiej dostÚpne, gdzie koszty transakcji sÈ niĝsze itp. Wydaje siÚ, ĝe co nieco z tego jest na rzeczy. Jeĝeli ktoĂ chce szukaÊ okazji inwestycyjnych czy spekulacyjnych, powinien raczej wybraÊ maïe spóïki, maïe rynki czy rynki o wiÚkszym koszcie zdobycia informacji. Hipoteza rynku efektywnego jest bohaterem pewnej anegdoty. Mianowicie dwóch finansistów, zwolenników wspomnianej teorii, wybraïo siÚ na spacer. Jeden z nich zauwaĝyï leĝÈcy na ulicy banknot studolarowy. Chce go zabraÊ, ale powstrzymuje go drugi: „Gdyby tu leĝaï banknot, juĝ dawno podniósïby go ktoĂ inny”. Pomimo swojej wyraěnej nieprawdziwoĂci hipoteza rynku efektywnego jest podstawÈ innych teorii dotyczÈcych rynku kapitaïowego. Zapewne dlatego, ĝe naukowcy lubiÈ idealne modele, za które moĝna dostaÊ NagrodÚ Nobla, a gubiÈ siÚ w twardej rzeczywistoĂci. RozwiniÚciem hipotezy efektywnego rynku jest miÚdzy innymi teoria bïÈdzenia losowego. Istota tej hipotezy sprowadza siÚ do tego, ĝe na efektywnym rynku nie ma okazji inwestycyjnych. Generalnie wiÚc nikt nie moĝe wygraÊ z rynkiem dziÚki np. analizie informacji, choÊ zdarzajÈ siÚ róĝne przypadkowe wahania cen, czyli okazje do losowych zarobków lub strat. Teoria bïÈdzenia losowego bywa w teorii rynku kapitaïowego traktowana caï- kiem serio, pomimo ĝe zaprzeczajÈ jej fakty. Na hipotezie efektywnego rynku kapitaïowego opiera siÚ teĝ szereg innych teorii. Przykïadem jest choÊby CAPM (capital asset pricing model), czyli model wyceny aktywów kapitaïowych. Model ten jest wykorzystywany szczególnie w liczeniu kosztu kapitaïu wïasnego, jak np. w modelu DCF, ale teĝ do oceny efektywnoĂci inwestycyjnej instytucji takich jak fundusze. Poniewaĝ model CAPM bazuje na zaïoĝeniu efektywnoĂci rynku, bywa teĝ uĝywany do badania stopnia efektywnoĂci rynku — tj. na ile rynek pozostaje zgodny z teoretycznym modelem CAPM. Generalnie model ten przedstawia zaleĝnoĂÊ miÚdzy ponoszonym ryzykiem rynkowym a oczekiwanÈ stopÈ zwrotu. ZaleĝnoĂÊ ta w tradycyjnym modelu przybiera postaÊ linii SML (Security Market Line) opisanej wzorem: R R f  ȕ R m‚ R f P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 37 gdzie: R — oczekiwana stopa zwrotu, Rf — stopa wolna od ryzyka (zazwyczaj stopa zwrotu ze skarbowych instrumentów dïuĝnych, np. obligacji), Rm — stopa zwrotu z rynku, róĝnica (Rm – Rf) zwana jest teĝ rynkowÈ premiÈ za ryzyko, ȕ —wspóïczynnik okreĂlajÈcy udziaï ryzyka danego papieru wartoĂciowego w ryzyku rynkowym. Iloczyn ȕ i rynkowej premii za ryzyko to premia za ryzyko danego instrumentu finansowego. CAPM opiera siÚ na szeregu zaïoĝeñ: 1. Rynek finansowy jest w równowadze. 2. Dla inwestora uĝytecznoĂÊ posiadanego portfela papierów wartoĂciowych zaleĝy wyïÈcznie od jego stopy zwrotu oraz ryzyka. 3. Wariancja zwrotów jest wïaĂciwÈ miarÈ ryzyka. 4. Model obejmuje jeden okres, w którym parametry modelu sÈ niezmienne. 5. Rynek obejmuje wszystkie aktywa, ïÈcznie z kapitaïem ludzkim. Jak w przypadku wszystkich tego typu modeli, powyĝsze zaïoĝenia sÈ w prak- tyce co najmniej wÈtpliwe, a tym samym stworzony model moĝna poddawaÊ pod dyskusjÚ. Nie przeszkadza to w powszechnym stosowaniu modelu, w szczegól- noĂci jako bazy do obliczania kosztu kapitaïu wïasnego poprzez wykorzystanie wspóïczynnika ȕ. Pozwoliïem sobie bardziej szczegóïowo omówiÊ model CAPM (choÊ jest on na ogóï dobrze znany), gdyĝ dalej w paru miejscach odwoïujemy siÚ do niego. 2.1.2. Teoria zwrotnoħci Sorosa To teoria pozostajÈca w zasadzie w pewnej opozycji do teorii rynku efektywnego. Owa zwrotnoĂÊ (czy teĝ moĝe lepiej byïoby powiedzieÊ „sprzÚĝenie zwrotne”) ma zwiÈzek z tym, ĝe pomiÚdzy procesami myĂlowymi i zachowaniami uczestni- ków wydarzeñ gospodarczych i spoïecznych a samymi wydarzeniami zachodzi oczywista relacja. Dotyczy to w szczególnoĂci rynków kapitaïowych. Inwestor dziaïajÈcy na rynku ma o nim okreĂlone zdanie. Na tej podstawie podejmuje 38 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H decyzjÚ, a ta decyzja wpïywa na sam rynek. Z kolei rynek wpïywa na zdanie inwestorów i w efekcie na ich decyzje — np. kupujemy akcje dlatego, ĝe ich ceny na rynku rosnÈ, wiÚc spodziewamy siÚ dalszych wzrostów. Nikt nie jest nieomylny. MyĂlenie, a w konsekwencji dziaïanie poszczególnych ludzi zawsze jest skaĝone subiektywizmem. To przenosi siÚ na rzeczywiste trendy na rynkach. W rezultacie rynki bez przerwy naraĝone sÈ na groěbÚ fun- damentalnej utraty równowagi. Zgodnie z tÈ teoriÈ rynki, a w szczególnoĂci rynki finansowe, sÈ niestabilne. Ich uczestnicy nie funkcjonujÈ do koñca racjo- nalnie, a zatem same rynki nie dajÈ racjonalnych zachowañ czy wycen. Nie moĝe w zwiÈzku z tym byÊ mowy o „rynkach efektywnych” czy „racjonalnych wycenach rynkowych”. Stwierdzenie, ĝe wszyscy jesteĂmy omylni, wydaje siÚ banaïem. ChoÊ wedïug teorii rynku efektywnego jest inaczej. Ta omylnoĂÊ moĝe wynikaÊ z braku naszej wiedzy czy doĂwiadczenia. Ale jest jeszcze coĂ innego. Sam charakter rzeczy- wistoĂci, którÈ obserwujemy, powoduje, ĝe to, co siÚ wydarzy, jest niemoĝliwe do przewidzenia — wïaĂnie ze wzglÚdu na zwrotnoĂÊ zjawisk spoïecznych, w tym notowañ gieïdowych. W pewnym sensie jest to wiÚc zjawisko analogiczne do fizycznej zasady nieoznaczonoĂci, czyli sytuacji, kiedy akt pomiaru jednej wiel- koĂci wpïywa na ukïad tak, ĝe czÚĂÊ informacji o drugiej wielkoĂci jest tracona (np. zasada nieoznaczonoĂci Heisenberga). Nikt nie jest w stanie poznaÊ myĂli kaĝdej z osób uczestniczÈcych w danym procesie oraz przewidzieÊ wszystkich dziaïañ. JesteĂmy skazani na omylnoĂÊ w myĂleniu (a tym samym w dziaïaniu), co jest teĝ przyczynÈ bïÚdnoĂci teorii dotyczÈcych zjawisk spoïecznych, w tym teorii ekonomicznych, a w szczególnoĂci teorii dotyczÈcych rynku kapitaïowego. WiÚkszoĂÊ teorii rynku kapitaïowego opiera siÚ bowiem na zaïoĝeniu, ĝe rynki sÈ efektywne. Niezaleĝnie od tego, czy zaïoĝenie to jest wypowiadane wprost, czy w sposób bardziej pokrÚtny — jak w analizie technicznej zasada, ĝe „rynki dyskontujÈ wszystko”. Praktyka wyraěnie potwierdza zaïoĝenia teorii zwrotnoĂci. Widzimy, ĝe wszyst- kie rynki opisywane teoriÈ zwrotnoĂci sÈ w zasadzie rynkami niestabilnymi. Równieĝ gieïda jest wyraěnie niestabilna i przechodzi wciÈĝ od euforii do paniki. Równowaga na gieïdzie jest stanem wyjÈtkowym, a przyszïoĂÊ jest nieomal nie- moĝliwa do przewidzenia. P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 39 2.1.3. Teoria chaosu Nieco podobne podejĂcie do stanowiska Sorosa prezentuje teoria chaosu w odniesieniu do rynków kapitaïowych. Teoria chaosu opiera siÚ na zaïoĝeniu, ĝe w niektórych procesach drobna zmiana warunków poczÈtkowych powoduje skrajnie róĝne skutki. W zwiÈzku z tym w odniesieniu do rynku kapitaïowego teoria chaosu przyjmuje, ĝe rynek jest w kategoriach dotychczasowej analizy nieprzewidywalny — co nie znaczy, ĝe zupeïnie przypadkowy. Nie jest jednak moĝliwe wyciÈganie zbyt ïatwych wniosków na podstawie analizy przeszïoĂci. W analizie chaosu kluczowe sÈ odkrycia matematyków: Hursta i Mandelbrota oraz teoria fraktali. Za najistotniejszÈ cechÚ fraktali uwaĝa siÚ podobieñstwo fraktala do jego czÚĂci oraz czÚĂci fraktala do innych jego czÚĂci. Charaktery- styczne jest powtarzanie siÚ tych samych elementów w coraz mniejszej skali. Generuje to szereg ciekawych wïaĂciwoĂci nie tylko matematycznych, ale i gra- ficznych. Z pewnymi elementami fraktali mamy do czynienia nawet w przy- rodzie — np. maïy fragment gïówki kalafiora jest podobny do jego wiÚkszej czÚ- Ăci i do caïego kalafiora. Zaïoĝenia rynku fraktalnego sÈ nastÚpujÈce: „ Rynek skïada siÚ z duĝej liczby inwestorów inwestujÈcych w róĝnych horyzontach czasowych. „ Informacja jest róĝnie interpretowana przez uczestników rynku. „ Czas reakcji róĝnych inwestorów nie jest jednakowy. „ Rynek, tworzony przez wielu inwestorów o róĝnych poglÈdach i horyzontach inwestycyjnych, jest idealnie pïynny. „ Ceny odzwierciedlajÈ wypadkowÈ dÈĝeñ tych zróĝnicowanych inwestorów. „ Akcje nie majÈ powiÈzañ z pozagieïdowymi procesami i ich ceny nie sÈ w stanie zachowywaÊ siÚ w dïuĝszym czasie w sposób jednoznacznie okreĂlony. Model ten jest z pewnoĂciÈ bliĝszy rzeczywistoĂci niĝ model rynku efektyw- nego. Niestety samo wyjĂciowe zaïoĝenie teorii chaosu mówi, ĝe prognozowanie przyszïoĂci i przewidzenie zmian rynkowych nie jest realne. Drobne róĝnice w warunkach poczÈtkowych skutkujÈ bowiem daleko idÈcymi zmianami w efek- tach koñcowych i róĝnice te nawarstwiajÈ siÚ wykïadniczo, w miarÚ postÚpu procesu. IlustracjÈ procesu chaosu jest i przemienne waïkowanie, i skïadanie na póï ciasta na pierogi, w którym to cieĂcie umieszczamy ziarnko maku. ChoÊ caïe dziaïanie nie byïo chaotyczne, to po kilku operacjach skïadania i waïkowania 40 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H ciasta ziarnko maku znajdzie siÚ w zupeïnie przypadkowym miejscu, a caïego procesu nie da siÚ ponownie odtworzyÊ z podobnym efektem lokalizacji maku. Teoria chaosu przynosi w stosunku do rynku kapitaïowego szereg ciekawych intelektualnie spostrzeĝeñ wzbogacajÈcych nasze spojrzenie na to, co siÚ dzieje na parkiecie. Tyle ĝe spostrzeĝeñ niemoĝliwych do praktycznego wykorzystania w dziaïalnoĂci inwestycyjnej. 2.1.4. Teoria Elliotta JednÈ z bardziej dziwacznych teorii dotyczÈcych rynku kapitaïowego jest teoria Elliotta. Moĝna teĝ powiedzieÊ, z pewnym przymruĝeniem oka, ĝe teoria ta jest równieĝ teoriÈ fraktalnÈ — zakïadajÈcÈ istnienie podobnych elementów w róĝ- nej skali. W przeciwieñstwie do podanych wyĝej teorii o charakterze bardziej fundamentalnym teoria Elliotta wchodzi w zakres analizy technicznej. Podstawowym zaïoĝeniem teorii jest to, ĝe ruch podstawowy (fala impulsu) odbywa siÚ w piÚciu pomniejszych falach, a ruch korygujÈcy w trzech. Prócz tego teoria Elliotta szuka szeregu zaleĝnoĂci w ciÈgach Fibonacciego, zïotym podziale i liczbie Phi (0,618) oraz jej odwrotnoĂci (1,618). W tych proporcjach zasiÚgu i czasu powinny siÚ m.in. ukïadaÊ róĝne fale. Dodatkowo jednak teoria ta wiÈĝe siÚ z szeregiem warunków specjalnych czy przypadków szczególnych. SprawiajÈ one, ĝe teoretyczne fale impulsu nie zawsze sÈ w istocie piÚcioczïonowe, podobnie jak fale korekty nie sÈ zawsze falami trójczïonowymi. DochodzÈ do tego niejasnoĂci w interpretowaniu, gdzie fala siÚ zaczyna, a gdzie koñczy. W istocie zatem teoria Elliotta zostawia mnóstwo miejsca na dowolnÈ interpretacjÚ — podobnie jak przepowiednie Pytii. Z tego samego wykresu dwaj interpretatorzy mogÈ wyciÈgnÈÊ sprzeczne ze sobÈ wnioski. Zapewne wiÚc nie bez powodu zwolennicy teorii Elliotta cieszÈ siÚ sïawÈ tych, którzy Ăwietnie potrafiÈ zinterpretowaÊ wykresy gieïdowe — najczÚĂciej jednak juĝ po fakcie. SïaboĂciÈ teorii jest teĝ brak jakichkolwiek podstaw teoretycznych prócz pewnej dawki ezoteryki w rodzaju „porzÈdku wszechĂwiata”. Tym samym teoria Elliotta reprezentuje szerokÈ grupÚ „teorii mistycznych”. Takie teorie nie odwo- ïujÈ siÚ do okreĂlonych zaïoĝeñ, z których siÚ wyciÈga wnioski, ale do pewnej wiary, ĝe zjawiska dziejÈ siÚ w okreĂlony sposób. Innym przedstawicielem tej grupy jest teoria Ganna, a takĝe kalendarz spiralny Carolana czy wrÚcz siÚganie do astrologii w dziaïalnoĂci inwestycyjnej. P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 41 W drugiej poïowie XX wieku sïawÈ cieszyli siÚ dwaj czoïowi interpretatorzy teorii Elliotta: Robert Prechter i A.J. Frost. Postawili oni kilka prognoz, które siÚ speïniïy. Jednak na poczÈtku lat dziewiÚÊdziesiÈtych zaczÚli wieszczyÊ czeka- jÈcy juĝ u progu kataklizm gieïdowy niepodobny do niczego, co znamy z prze- szïoĂci — korektÚ kilkuwiekowych wzrostów. Przed tym kataklizmem indeks DJIA miaï osiÈgnÈÊ niebotyczny jak na owe czasy poziom 3600 punktów. Gdy kataklizm nie nadchodziï, zasiÚg wzrostów byï przez Elliottowców przesuwany w czasie i wartoĂci — aĝ do poziomu 4 tysiÚcy punktów do osiÈgniÚcia w poïowie roku 1995. Jednak DJIA osiÈgnÈï 5000 punktów 21 listopada 1995 roku. 10 000 punktów 29 marca 1999 roku. 9 paědziernika 2007 roku DJIA osiÈgnÈï 14 164 punkty. RzeczywistoĂÊ dalece wiÚc rozminÚïa siÚ z przepowiedniami interpre- tatorów teorii Elliotta. Niezraĝony tym Robert Prechter wciÈĝ pozostaje gïosi- cielem tej samej tezy od blisko 20 lat — oczekuje, ĝe indeksy spadnÈ co najmniej o 90 . Prechter i teoria Elliotta wciÈĝ majÈ zaprzysiÚgïych zwolenników, jednak ostatnie rozmijanie siÚ prognoz z rzeczywistoĂciÈ sprawiïo, ĝe teoria ta jest trak- towana mniej powaĝnie i pomaïu odchodzi do lamusa. Jeĝeli jednak odejdziemy od pewnego mistycyzmu tej teorii i pozorów nauko- woĂci, to w gruncie rzeczy teoria Elliotta doĂÊ trafnie nawiÈzuje do poszczegól- nych faz hossy. Elliottowska pierwsza fala hossy to etap niezauwaĝenia hossy. Fala ta ma zwykle ograniczony zasiÚg, a póěniejsza korekta (wedïug Elliotta fala 2.) znosi wiÚkszoĂÊ wzrostów z fali pierwszej. Trzecia fala Elliotta to etap wÈtpliwoĂci, stopniowo przechodzÈcy w stan pewnoĂci. I wreszcie piÈta fala cyklu Elliotta to etap euforii koñczÈcy siÚ budowÈ formacji szczytowych. 2.1.5. Nietypowe zachowania rynku Specjalne okresy na parkiecie Jest jeszcze jedna zïa wiadomoĂÊ dla zwolenników teorii rynku efektywnego. Powiedzmy sobie prawdÚ. Prócz tego, ĝe na rynku istniejÈ ordynarne manipulacje cenami akcji, to sÈ takĝe „trzy wieděmy” i godzina cudów, window dressing, rajd Ăw. Mikoïaja i efekt stycznia, efekt piÈtku, efekt pierwszej poïowy miesiÈca i inne podobne zjawiska. Wszystkie one sprowadzajÈ siÚ do tego, ĝe w pewnych momen- tach czy przy danych uwarunkowaniach gieïda zachowuje siÚ w okreĂlony spo- sób. Wszystkie one przez swoje istnienie przeczÈ teorii rynku efektywnego. 42 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H Najbardziej chyba znanym zjawiskiem jest rajd ĂwiÚtego Mikoïaja i jego przedïuĝenie — efekt stycznia. W tym okresie, czyli w grudniu i w styczniu, zwykle mamy na parkiecie ĂwietnÈ koniunkturÚ. Próbuje siÚ to tïumaczyÊ na róĝne sposoby. NajczÚĂciej uwaĝa siÚ, ĝe wzrosty w okresie koñcówki roku wyni- kajÈ gïównie z dwóch powodów. Pierwszym jest fakt, ĝe zarzÈdzajÈcy aktywami chcÈ sobie na koniec roku poprawiÊ wyniki. Dzieje siÚ tak i w ramach samych instytucji finansowych, i wĂród osób zarzÈdzajÈcych. Instytucje chcÈ w reklamach swoich produktów wykazaÊ wysokie stopy zwrotów za dany rok. ZarzÈdzajÈcy chcÈ personalnie otrzymaÊ wysokie premie. Takie sztuczne zawyĝanie wycen moĝe teĝ mieÊ miejsce na koniec kaĝdego kwartaïu. Nazywa siÚ to „strojeniem okien”, czyli „window dressing”. Drugi powód styczniowych wzrostów przypisuje siÚ kwestiom podatkowym. Otóĝ inwestorzy mogÈ na koniec roku unikaÊ sprze- dawania walorów, aby odroczyÊ pïatnoĂÊ podatków o rok. Skutkuje to mniejszÈ podaĝÈ, a w efekcie wzrostami. Moĝna by podaÊ kontrargument: „inwestorzy bÚdÈ za to skïonni sprzedawaÊ akcje ze stratÈ”, wydaje siÚ jednak, ĝe nie ma tu peïnej symetrii zachowañ — ze stratÈ sprzedaje siÚ zawsze niechÚtnie. Gru- dniowe wzrosty moĝna teĝ czÚĂciowo przypisaÊ oczekiwaniom na spodziewany efekt stycznia. Wzrosty styczniowe z kolei przypisuje siÚ zwykle napïywom Ăwieĝych Ărodków do funduszy. CzÚĂciowo moĝe to wynikaÊ równieĝ ze spodziewanych dobrych wyników spóïek za grudzieñ — wiadomo bowiem, ĝe w wielu branĝach grudzieñ jest okresem ĝniw i wzmoĝonej sprzedaĝy oraz wysokich zysków. Przeïom roku jest równieĝ czasem zwiÚkszonego dopïywu gotówki dla wielu osób — w formie rozmaitych bonusów, premii itp. wypïacanych pod koniec lub tuĝ po zakoñcze- niu roku. Badania pokazujÈ, ĝe stopa zwrotu na NYSE w styczniu byïa istotnie wyĝsza niĝ stopa zwrotu z pozostaïych miesiÚcy. Szczególnie wyraěnie byïo to widoczne w przypadku maïych spóïek, gdzie styczeñ odpowiadaï za niemal poïowÚ rocznego wzrostu ceny. WĂród miesiÚcy zïÈ sïawÈ cieszy siÚ paědziernik — niezasïuĝenie, bo staty- styki nie potwierdzajÈ, aby byï to na parkiecie szczególnie zïy okres. Za to rze- czywiĂcie czasem siÚ zdarzaïo, ĝe byï on miesiÈcem przeïomowym, przynoszÈcym zmianÚ dotychczasowego trendu. SwojÈ zïÈ sïawÚ paědziernik zawdziÚcza gïów- nie jednemu najwiÚkszemu krachowi na parkiecie, który zdarzyï siÚ w paě- dzierniku 1929 roku. Inna zasada gieïdowa (zwana jako Halloween indicator) mówi „Sell in May and go away”. Czyli sprzedaj w maju i wycofaj siÚ, aĝ gdzieĂ do okolic Hallo- P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 43 ween — przed oczekiwanym grudniowym rajdem Ăw. Mikoïaja. Ta zasada, pa- trzÈc historycznie, potwierdza siÚ. Stopy zwrotów z okresu listopad – kwiecieñ sÈ wyĝsze niĝ z okresu maj – paědziernik, co powiÈzane jest równieĝ ze wspo- mnianym rajdem Ăw. Mikoïaja i efektem stycznia. Do przesÈdów z kolei naleĝy raczej zaliczyÊ przekonanie, ĝe styczeñ wskazuje, jaki bÚdzie caïy rok gieïdowy (January Barometer). Niektórzy wierzÈ nawet, ĝe 12 pierwszych sesji stycznia daje wskazówki odnoĂnie do kolejnych 12 miesiÚcy. Niczego takiego nie potwierdzajÈ statystyki. Udowodniona statystycznie jest natomiast zaleĝnoĂÊ od cyklu prezydenckiego w USA. Jest to jedyna reguïa, która nigdy nie zawodzi. Na przestrzeni ostatnich 76 lat pojawiïo siÚ 19 sygnaïów kupna i wszystkie one przyniosïy dodatniÈ stopÚ zwrotu. ¥rednia z tych 19 stóp zwrotu to +26,2 , mediana +31,9 , najniĝszy zysk to +1,8 , najwyĝszy +47,9 . Szkoda tylko, ĝe sygnaï pojawia siÚ wyïÈcznie raz na 4 lata. Otóĝ reguïa mówi, ĝe najlepszy dla inwestycji jest trzeci rok urzÚdowania prezydenta USA. Nie spo- sób straciÊ na akcjach, inwestujÈc w tym okresie. Chodzi tu konkretnie o inwe- stycje dokonywane pod koniec III kwartaïu drugiego roku po wyborach i likwi- dowane na koniec trzeciego roku po wyborach. Przypomnijmy, ĝe obecnym trzecim rokiem jest rok 2011. Wspomniany wynik jest przypisywany dziaïaniom banku centralnego dÈĝÈcego do maksymalizacji liczby miejsc pracy w dniu wybo- rów, czyli manipulowania przebiegiem cyklu koniunkturalnego w gospodarce poprzez regulowanie poziomu stóp procentowych, w taki sposób, aby gospodarka rozwijaïa siÚ najlepiej na przeïomie trzeciego i czwartego roku prezydentury. Poziom zatrudnienia jest wskaěnikiem opóěnionym w stosunku do koniunktury gospodarczej, a tÈ z kolei Ărednio o kilka miesiÚcy wyprzedza zmiana cen na rynku akcji, czyli najpierw mamy wzrosty cen akcji, póěniej oĝywienie gospodar- cze i wreszcie najwyĝszy poziom zatrudnienia. Najgorszym dla akcji sÈ z kolei pierwsze dwa lata urzÚdowania prezydenta. To teĝ moĝna logicznie wyjaĂniÊ. W pierwszym i drugim roku wprowadza siÚ zwykle najwiÚcej niepopularnych ograniczeñ i prowadzi siÚ najbardziej restrykcyjnÈ politykÚ finansowÈ. Efekt piÈtku, zwany teĝ efektem weekendu, polega z kolei na tym, ĝe inwe- storzy starajÈ siÚ ograniczaÊ portfele akcji w okresie, kiedy nie bÚdÈ mogli szybko zareagowaÊ. Kto wie bowiem, jakÈ wiadomoĂÊ usïyszy siÚ w weekend. Ponadto wielu inwestorów woli mieÊ w weekend wolnÈ gïowÚ i gotówkÚ na koncie, zamiast wsïuchiwaÊ siÚ w wiadomoĂci gieïdowe. Dlatego w piÈtki sÈ oni bardziej chÚtni do sprzedawania akcji. Efektem sÈ niĝsze niĝ przeciÚtnie notowania w piÈtek. Moĝna by oczekiwaÊ, ĝe odwrotnoĂciÈ tej tendencji bÚdzie efekt poniedziaïku, czyli ĝe 44 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H inwestorzy bÚdÈ wtedy skïonni do odkupywania akcji. Jednak w rzeczywistoĂci dzieje siÚ to w sposób bardziej zïoĝony. Jeĝeli bowiem ktoĂ sprzedaï akcje w piÈtek, wolaïby je odkupiÊ taniej. Czyli jeĝeli notowania spadaïy w piÈtek, to nie od razu w poniedziaïek moĝe pojawiÊ siÚ wzmoĝony popyt. Statystycznie rzecz biorÈc, efekt piÈtku jest wÈtpliwy, sprawdza siÚ za to efekt poniedziaïku. Wedle badañ amerykañskich poniedziaïek przynosiï znaczÈce straty, a pozostaïe dni tygodnia zyski. Jeszcze dokïadniej mówiÈc, spadek nastÚpowaï w poniedziaïek gïównie w czasie pierwszych 45 minut notowañ. Jest jeszcze efekt miesiÈca. Wedle wspomnianych wyĝej badañ amerykañskich pierwsza poïowa miesiÈca jest statystycznie lepsza od drugiej. Praktycznie caïy wzrost w ciÈgu danego miesiÈca nastÚpuje w jego pierwszej poïowie. To bar- dzo istotna zaleĝnoĂÊ statystyczna. Badania przeprowadzone na danych dla lat 1963 – 1981 wykazaïy, ĝe skumulowana stopa zwrotu dla pierwszej poïowy kaĝdego miesiÈca w ciÈgu tych 19 lat wyniosïa 2552 , podczas gdy skumulowana stopa dla drugiej poïowy miesiÈca wynosi okoïo 0 . Gdyby tÚ zasadÚ przenieĂÊ na nasz parkiet, moĝna by siÚ spodziewaÊ szczytów hossy raczej w okolicach poïowy miesiÈca niĝ jego koñca. Szczyty hossy wypadaïy u nas ósmego, dziesiÈ- tego i szóstego dnia miesiÈca — wiÚc nieco wczeĂniej niĝ w poïowie. Jak do tej pory, moĝna powiedzieÊ, ĝe szczególnie niebezpieczny pod wzglÚdem zakoñ- czenia hossy jest drugi tydzieñ miesiÈca. „Trzy wieděmy” — nie chodzi tu o ani o Makbeta, ani o humorystycznÈ powieĂÊ fantasy Terry’ego Pratchetta. To trzeci piÈtek kaĝdego ostatniego mie- siÈca kwartaïu (czyli marca, czerwca, wrzeĂnia i grudnia). W tych czterech dniach P r a w dy i n i e p r a w d y r y n ku k a p i t a ã o w e g o 45 wygasajÈ na Ăwiatowych parkietach kolejne derywaty, w naszym przypadku — kolejne serie kontraktów terminowych. Podczas wspomnianych sesji szczególnie istotna jest ostatnia godzina handlu zwana godzinÈ cudów lub godzinÈ trzech wieděm. Nie zawsze tak jest, ale czÚsto ten dzieñ, a zwïaszcza koñcówka noto- wañ, upïywa pod znakiem dramatycznych zwrotów i bardzo wysokich obrotów. Wszystko to bierze siÚ wïaĂnie z rozliczania kontraktów. Instytucje finansowe, chcÈc uzyskaÊ korzystniejszy kurs rozliczenia derywatów, starajÈ siÚ w tym celu wpïynÈÊ na kasowy indeks WIG20 przez operacje na akcjach najwiÚkszych spóïek. Takie dziaïanie moĝe byÊ opïacalne z uwagi na wysokÈ děwigniÚ finansowÈ, jaka jest stosowana przy derywatach. Co straci siÚ na rynku kasowym, z nawiÈzkÈ odrobi siÚ na instrumentach pochodnych. Podaje siÚ teĝ argumenty przeciwko szukaniu róĝnych „efektów”, takich jak podane wyĝej. Po pierwsze, moĝemy tu mieÊ do czynienia z czymĂ analogicznym do optymalizacji wskaěników analizy technicznej — tak dïugo bÚdziemy dopaso- wywaÊ róĝne dane, aĝ znajdziemy historyczne korelacje — co nie znaczy, ĝe te korelacje wystÈpiÈ równieĝ w przyszïoĂci, zwïaszcza jeĝeli nie widaÊ fundamen- talnej przyczyny istnienia zwiÈzku. W roku 2001 trzej amerykañscy naukowcy: Sullivan, Timmerman i White przeprowadzali badania wspomnianych efektów kalendarzowych. Wedïug nich anomalie kalendarzowe nie wystÚpujÈ — co jed- nak przeczy innym badaniom. Po drugie, wedle teorii, gdyby wspomniane efekty istotnie zachodziïy, to byïyby dyskontowane juĝ wczeĂniej, co doprowadziïoby w rezultacie do zaniku „efektu”. To ostatnie twierdzenie moĝe byÊ jednak czÚ- Ăciowo kwestionowane, gdyĝ wywodzi siÚ je z przyjmowanego na wiarÚ aksjomatu rynku efektywnego, który niekoniecznie sprawdza siÚ w praktyce. Pomimo prób kwestionowania wiÚkszoĂÊ z powyĝszych przykïadów okreso- wych zachowañ rynków jest potwierdzona statystycznie. PodwaĝajÈ one hipo- tezÚ rynku efektywnego, podobnie jak zaleĝnoĂci pokazane niĝej. Zachowania zaleijne od innych czynników Sytuacji, kiedy gieïda zachowuje siÚ w pewien specyficzny sposób, zbadano mnóstwo. Poniĝej przykïady najpopularniejszych zjawisk. Wszystkie one by nie zachodziïy, gdyby rynek istotnie byï efektywny. 46 P I E N I č D Z E L E IJ č N A P A R K I E C I E . G I E âD A D L A N I E PO K O R N Y C H Kontynuacja stóp zwrotu Zjawisko to polega na kontynuacji stóp zwrotu w przyszïoĂci w sposób analo- giczny, jak to siÚ dziaïo w przeszïoĂci. Inaczej mówiÈc, rynek ma pewnÈ bezwïad- noĂÊ lub innymi sïowy, trendy sÈ faktem potwierdzonym statystycznie. Ceny akcji, które w przeszïoĂci rosïy, bÚdÈ czÚĂciej rosnÈÊ równieĝ w przyszïoĂci. Efekt wskaıników rynkowych Statystycznie wykazano, ĝe akcje notowane przy niskich wskaěnikach C/Z oraz C/Wk wykazujÈ ponadprzeciÚtnÈ stopÚ zwrotu. Trudno siÚ zresztÈ temu fak- towi dziwiÊ. Wprawdzie pewna grupa spóïek notowanych przy niskich wskaě- nikach rynkowych bÚdzie istotnie w sïabej kondycji i ich akcje nie przyniosÈ zysku, ale statystycznie rzecz biorÈc, wĂród spóïek o niskich wskaěnikach czÚĂciej niĝ przeciÚtnie znajdÈ siÚ spóïki niedowartoĂciowane. ChoÊ rzecz jasna na rynku efektywnym miaïo jakoby nie byÊ spóïek niedowartoĂciowanych i tym samym okazji do zakupów. Efekt maãych firm Udokumentowano, ĝe spóïki o niskiej kapitalizacji przynoszÈ wiÚksze stopy zwrotu niĝ spóïki o kapitalizacji wysokiej. Nie jest to zaskoczenie. Spóïki maïe majÈ wiÚkszy potencjaï rozwojowy niĝ giganci rynkowi. Ponadto niska kapitali- zacja moĝe po czÚĂci wynikaÊ z niedowartoĂciowania spóïki. Spóïka niedowar- toĂciowana to spóïka tañsza, a zatem spóïka o statystycznie mniejszej kapitali- zacji. Analogicznie na rynku efektywnym pewna grupa spóïek nie powinna odnotowywaÊ ponadprzeciÚtnego wzrostu. Efekt niskiej ceny akcji Akcje, których ceny jednostkowe sÈ niskie (np. 2 zï), rosnÈ szybciej na wartoĂci niĝ akcje o duĝej jednostkowej cenie (np. 500 zï). Dzieje siÚ tak, gdyĝ te pierwsze akcje sÈ odbierane przez drobnych inwestorów jako relatywnie tañsze, a ponadto umoĝliwiajÈ ïatwiejsze konstruowanie zdywersyfikowanego portfela o niewielkiej wartoĂci. Poza tym drogie akcje bÚdÈ Ărednio czÚĂciej przewartoĂciowywane — tak jak spóïki o wiÚkszej kapitalizacji. W konsekwencji efektu niskiej ceny juĝ same informacje o planowanych podziaïach akcji (splitach) byïy czÚsto powodem wzrostu notowañ.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pieniądze leżą na parkiecie. Giełda dla niepokornych
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: