Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00469 007324 16395071 na godz. na dobę w sumie
Piosenki trudne (teksty) - ebook/pdf
Piosenki trudne (teksty) - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 20
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-4020-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook (-13%), audiobook).

Teksty piosenek z albumu 'Piosenki trudne' wydanego w wersji MP3 w formie audiobooka. To najmniej wesołe z piosenek Comporecordeyrosa. Niektóre można uznać za wyniki osobistego wkurzenia na rzeczywistość i na te niełatwe czasy. Są reminiscencje na temat okresu transformacji. Raczej przeznaczona dla tych co po 50-tce... Bo młodsi mogą nie pamiętać niektórych problemów w nich poruszanych. Zachęcam do przesłuchania audiobooka, ale koniecznie w całości, gdyż jako całość dopiero album się stanowi. Cytat z jednej z piosenek:
'...O tym się nie śpiewa, o tym nawet się nie płacze...'

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Piosenki trudne Comporecordeyros © Copyright by Comporecordeyros Projekt okładki Comporecordeyros ISBN 978-83-272-4020-0 Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie całości lub części publikacji zabronione bez pisemnej zgody autora. * Nie wprost * Udowodnijmy sobie że warto być sobą. Choć świat wymaga od nas cudów kłamstw i pełno w nim pomylonych spraw. Choć w walce o byt jedno drugie może zjeść szczerze, jak jakieś dzikie zwierze. Być sobą choćby trochę każdemu należy się. Uwierzcie w sens tej bieganiny, żeby nie zwątpić nawet podczas strzelaniny. W ten dziwny sens robienia do przyszłości wybranej miny. W ten dziwny sens szukania domu i dziewczyny. Udowodnijcie sobie że warto być sobą, żeby nie utonąć wpośród nauk egoizmem wymyślonych, tylko po to, żeby okłamać siebie i innych i sprzedać sfałszowany los na wolnego rynku stos. Udowodnijcie sobie że warto być sobą, choć świat domaga się cudów kłamstw. Udowodnijcie sobie to choćby nie wprost, choćby zawile. Lecz tak żebyście na zawsze uwierzyli, a nie tylko na chwilę. 1 * Okruszyna * Nie dajmy mu powiedzieć, przecież nie chcemy wiedzieć tego co on na pewno wie. Mamy od tego odpowiednią sprawiedliwość społeczną Niech ona tym zajmie się. I ta piosenka też nie podpowie niczego. Sam musisz domyślić się kolego; Skąd te nerwowe kształtowanie myślenia. Skąd ten sztuczny śmiech. Skąd ten cały międzynarodowy pic. I po co nam na głowach psychotechniczny kit. Nie dajmy mu powiedzieć. A gdyby coś mówił, zatkajmy uszy, bo jeszcze nam sumieniem poruszy i będzie trzeba za ciężkie pieniądze do psychologa iść. Nie dajmy mu powiedzieć. A gdyby jednak coś mówił przestrójmy myśli falę, żebyśmy nie zrozumieli go wcale. Już tacy jesteśmy wysokorozwinięci, że potrafimy inteligentnie do prawdy się zniechęcić, jeśli tylko coś nas komfortem zanęci. A jeśli jeszcze ktoś nas przekupi i przestraszy, to sami wymyślimy chętnie jak na świecie okruszyny prawdy omijać pokrętnie. Nie pozwólmy sobie wiedzieć co on chce nam powiedzieć. 2 * Żaluzje w paski * Do świata mam żaluzje w paski z żalu i aluzji, że brak lordów Byronów nam, Witkacych i reszty metafizycznych przeciwwag. A zamiast tego psychotechnicznych hunów gwar w głowie i w telewizji. No, po prostu wariatów w sztuce brak No, po prostu wariatów w sztuce brak No, po prostu wariatów w sztuce brak Sami psychotechnicznie chorzy oraz antenowy czas. A wyświetliliby na billboardach coś mądrego na wolność, a nie tylko ten materialistyczny krach. To zaślepienie duszy towarami, ten kłamstw aksamit, te sprawiedliwości ubytki, zamiast coś mądrego na wolność sobie dać. zamiast coś mądrego na wolność sobie dać. Siekierą słowa chyba walnę ten telewizor, może poprawi się moja wartość na giełdzie żywych prawd. Siekierą słowa chyba walnę ten telewizor, może poprawi się moja wartość na giełdzie żywych prawd. 3 * Gadżetomania * Psychotechniczna mamałyga jeszcze tę piosenką do was mryga. Już nawinęliście reklamy na materiał zasobów ludzkich, na mózg klienta, na biopsychomasę. I oczekujecie podniesienia sprzedaży. Choć macie tylko gadżet do sprzedania. I dodatkowo jeszcze ten gadżet potaniał Gadżetomania, gadżetomania, gadżetomania Gadżetomania, gadżetomania, gadżetomania 4 * Klątwa * Wrogowie mojej swobody po stokroć niech będą przeklęci. Spolaryzowali przyjaźni układy, zniweczyli natchnienie młodych serc. Chamstwem nachalnym zagasili płomienie nadziei, by na pustynię kpiny i głupoty wyrzucić resztki żywotów przemienionych w obłęd.. Żeby nie wydało się jaki biznes plan terenowy uknuły ich złodziejskie pomioty. Bo na okazję rzuciła się ich złośliwość i plan bezczelny Po stokroć niech będą przeklęte ich nędzne kreatury. A psychotechnicznie zabitych przez nich niech Bóg przemieni w jadowite węże. Żeby jad zemsty wsączyli w struktury wredne kreatur psychotechnicznego zwycięstwa. Na palące zatrucie wieczne wszelkiego poszczególnego ich satysfakcji bezeceństwa. Żeby każdy ich sukces przeciw nim i ich płodom zawsze obracał się, niewidzialnie, a każde następne zwycięstwo nad życia swobodą żeby mnożyło sumę ich klęsk. I żeby tej klątwy nie mogły odwrócić żadne słowa. Żeby nie odpuścił realizacjom przeklętym żaden gest. Żeby nie zasłonili się dziećmi, kalekami, kobietami i starcami. Żeby nie rozmyła się ich odpowiedzialność przez zorganizowane odpowiedzialności umywanie. Po stokroć niech będą przeklęci za ohydą na mózgi nawijane bezduszne uzależnienia mentalne i ich wulgarną międzynarodową sieć. 5 * Numery przemalowane * Kiedy Polskę rozbierali, byliśmy jeszcze młodzi lub mali. Nas nie dotyczyły ich wyrafinowane plany. Nas nie dotyczyły ich wyrafinowane plany. To właśnie nas głównie nie dotyczyły wyrafinowane plany. To nie nas rozproszyli po szachownicach okupacji na wesoło, okupacji na śmiesznie. To nie nam przemalowali na kolejny numer czoło. To nie nas otoczyli psychiatryczna opieką wraz z szantażem dobrowolnym. To nie nam przetworzyli myślenie i świadomość w sposób dowolny. Udajemy, ze nie wiemy. Udajemy, że nie rozumiemy. O, udawać to my umiemy. Udawaliśmy za Hitlera, udawaliśmy za komuny, no to i teraz poudajemy. Poudajemy, że nic nie wiemy, że nic nie rozumiemy, żeby przetrwać tę klątwę magii zachłanności. Te ogólne zaklęcia taktyczne, te szczegółowe skurwysyństwa, tę nową mowę, przeznaczoną do nierozumienia sobie. tę kreatywną psychotechniczną ubudowę. To dziel i rządź na chama, do klasycznego gęb zatykania. Krzykniesz coś bracie szczerze do druhów, a zaraz zrozumieć z tego da się zupełnie coś innego, coś jakby umysłowo porąbanego. To przetwarzanie danych w rzeczywistym czasie. To nowoczesny fotoshoping w atmosferze. 6 Musiałeś krzyknąć w dobrej wierze coś niewygodnego. Nie żeby dla Boga, nie żeby dla kolegów... Musiałeś krzyknąć coś niewygodnego dla systemu anonimowego, dla magii wygodnych układów. Krzyknijcie sobie kolego coś innego. Krzyknijcie sobie kolego coś innego. Oj, nie ma jeszcze na to poczucia humoru, żeby okupanta wyśmiać szczerze, zamiast chodzić pod jego kpiną z Polaka. Kpiną złośliwą, bo wymyśloną na siłę, na dowcipy nieprawdziwe., takie ze śmiechem publiki osobno nagranym. Każdego okupanta trzeba wyśmiać, choćby tylko nasyłał demony, zamiast stawiać pod ścianą. Ale to już tak tylko, na ewentualną przyszłość powiedziane. Nie ma i nie będzie na świecie okupanta mądrzejszego niż narody okupowane. Nie ma i nie będzie na świecie okupanta mądrzejszego niż narody okupowane. No to teraz już wszystko rozumiecie co w tej piosence chciało być powiedziane. Jeszcze tylko jedna uwaga, ale to już chyba sami wiecie, że i tak ważniejsze są przyjaciół paczki, niż jakiekolwiek dziennikarskie kaczki. I tak ważniejsze są przyjaciół paczki, niż jakiekolwiek dziennikarskie kaczki. 7
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Piosenki trudne (teksty)
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: