Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00383 007706 18432241 na godz. na dobę w sumie
Po prostu zrób to! - ebook/pdf
Po prostu zrób to! - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 183
Wydawca: Aktywa Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-957574-1-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Żyjemy w czasach, w których ludzie lubią marudzić i żalić się na swoją sytuację. Wszyscy narzekają na wszystko. Ale zamiast coś zmienić, wierzą, że inni wezmą na siebie odpowiedzialność za ich życie. Ilja Grzeskowitz postawił sobie za cel walkę z tą pasywną postawą „patrz i czekaj”.

W swojej książce „Po prostu zrób to!” pokazuje interesujące i zabawne sposoby, dzięki którym nawet bez posiadanych tytułów naukowych, pieniędzy lub pomocy innych ludzi można zmienić swoje życie. Odkryj ekscytujące historie, dzięki którym odkryjesz:

Dlaczego strach jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem.

Które dwa słowa mają taki potencjał, żeby zmienić Twoje życie.

Która cecha osobowości jest najważniejsza, żeby pozwolić sobie na wprowadzenie zmian w swoim życiu zawodowym oraz rodzinnym.

Cokolwiek chciałbyś zmienić w swoim życiu, nie wahaj się, użyj motta tej książki: „Po prostu zrób to!”. Bo jeśli Ty tego nie zrobisz, to nikt inny tego nie zrobi.

CZYTELNICY O KSIĄŻCE „PO PROSTU ZRÓB TO!”:

„Po prostu zrób to” Ilja Grzeskowitza jest wspaniale opowiedzianą i łatwą w czytaniu książką dla wszystkich tych, którzy nie mają odwagi wyrwać się z trudnej sytuacji, w której się znaleźli. Ta książka stanowi wielką zachętę do podjęcia takiej próby.
–Managementbuch.de

Przeczytaj tę ekscytującą książkę. Pozwól się zmotywować dzięki doskonałym radom w niej zawartym. Żyj własnym życiem i realizuj swoje marzenia, zanim będzie za późno!
–projektoffice.blogspot.de

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Mach es einfach! Copyright © 2016 GABAL Verlag GmbH, Offenbach © Copyright 2019 Wydawnictwo Aktywa Wszelkie prawa, również w zakresie powielania fotomechanicznego i fragmentarycznego wydruku, zastrzeżone. Żadna część niniejszej książki nie może być przetwarzana ani powielana jakąkolwiek techniką (fotokopia, mikrofilm lub inny proces) bez pisemnej zgody Wydawnictwa Aktywa. Projekt i wykonanie okładki: Grzegorz Kalisiak Redakcja: Jarosław Lipski Korekta: Alicja Laskowska, Piotr Witold, Bartosz Szpojda Projekt typograficzny i łamanie: Grzegorz Kalisiak Przekład: Karina Szymańska Przekład tekstów piosenek: Grzegorz Kołodziejczyk ISBN: 978-83-946528-8-3 Wydanie pierwsze Wydawnictwo Aktywa Piotr Witold Dystrybucja: www.wydawnictwoaktywa.pl Dla Silke, miłości mojego życia. SPIS T RE ŚCI PROLOG Co by było, gdyby…? • 9 PRZESTAŃ CZEK AĆ Dlaczego właściwy moment nigdy nie nadejdzie • 27 Wahasz się jeszcze, czy już realizujesz? • 29 Kto się nie zmieni, ten zostanie zmieniony • 35 Koniec z wymówkami • 44 Mentalność changemakera • 51 ROZBUDZENIE W SOBIE MOT Y WACJI DO ZMIAN Dlaczego okrzyk „czakka, czakka” już dawno jest niemodny • 59 Motywacja 1.0: Ucieczka przed tygrysem szablozębnym • 66 Motywacja 2.0: Kij i marchewka • 69 Motywacja 3.0: Czakka, dasz radę! • 73 Motywacja 4.0: Rozsądne zmiany zamiast pustych frazesów • 82 DROGA CHANGEMAKER A Dlaczego największe spełnienie ma swoje źródło w działaniu • 91 Changemaker to nie tytuł, tylko wewnętrzne nastawienie • 95 Koniec z autosabotażem • 103 Szefem może być każdy • 111 Pytanie, które wszystko zmienia • 116 8 NIE BÓJ SIĘ ZMIAN Dlaczego nasza najsłabsza strona jest jednocześnie naszą najmocniejszą stroną • 123 Strach to Twój przyjaciel • 127 Sens zamiast niezadowolenia • 135 Jedyny strach, jaki powinieneś odczuwać • 142 Intencja przebije wszystko • 146 W YJĄTKOW Y, NIE INNY Dlaczego opłaca się być wyjątkowym, a nie innym • 157 Wyjątkowy zamiast inny • 159 Twoja osobista deklaracja niepodległości • 165 Renesans wartości • 169 Dziesięć minut na stadionie olimpijskim • 183 Z AMIARY Z AMIENIĆ W REZULTAT Y Dlaczego dwa słowa posiadają tak duży potencjał, że mogą zmienić Twoje życie • 193 Powiedz zmianom „O, TAK!” • 198 Zdecyduj się podejmować decyzje • 201 Czy jesteś wystarczająco SEKSI? • 209 Wykorzystaj formułę 1 procenta • 218 SENSEM ŻYCIA JEST ŻYCIE Dlaczego Nowy Jork leży nieraz tuż za rogiem • 227 Szybki sprawdzian nowojorski dla trwałych zmian • 234 Jedna godzina robi różnicę • 241 Cztery etapy nauki • 246 Pozbądź się marud, mądrali i ponuraków • 252 EPILOG • 261 PODZIĘKOWANIA • 267 O AUTORZE • 269 Po Prostu zrób to! PRO LO G Co by było, gdyby…? To był zwyczajny wtorek jesienią 1994 roku. Chociaż tego dnia nic szczególnego nie wydarzyło się na ziemi, chyba nigdy go nie zapomnę. Bo w jednej chwili mój świat miał się wywrócić do góry nogami. Wówczas właśnie odbywałem swoją osiemna- stomiesięczną służbę zastępczą w integracyjnym ośrodku przy klinice uniwersyteckiej w hanzeatyckim mieście Lubeka. Przez cały dzień opiekowaliśmy się nie tylko dziećmi w ambulato- rium, mającymi problemy rozwojowe i w nauce, lecz również pacjentami z różnych oddziałów, aby im trochę urozmaicić pobyt w szpitalu. Jedno z dzieci polubiłem szczególnie. Tommy, bo o nim mowa, był dziewięcioletnim chłopcem, który miał guza mózgu i leżał na dziecięcym oddziale onkologicznym. Był już po kilku operacjach i nie miał włosów na głowie. Jedynie dwie ogromne blizny pokrywały jego łysą czaszkę. Były to zewnętrzne ślady rozpaczliwej walki lekarzy z tą podstępną chorobą. Lecz rak był już tak daleko rozwinięty, że Tommy nie mógł wygrać tej walki. Jedna rzecz była jednak w tym wszystkim zaskakująca. Ten dzielny chłopiec był, mimo tragicznej diagnozy, najwesel- szym dzieckiem w całym ośrodku. Z zaraźliwą pasją strugał małe figurki w warsztacie, godzinami układał puzzle albo ćwi- czył na gitarze utwory Herberta Grönemeyera. A gdy był już zbyt zmęczony, uwielbiał, gdy czytałem mu jedną z przygód Asteriksa i Obeliksa. 1 0 Fascynowała mnie niepohamowana radość życia Tommy’ego. Miał wszelkie podstawy, aby być przygnębiony. A jednak nie był. Zamiast tego dużo się śmiał, miał zawsze dobry humor i swoją odwagą zarażał inne dzieci. Jednocześnie jego stan fizyczny pogarszał się błyskawicznie, tak że były dni, kiedy w ogóle się z nim nie widziałem. Ale we wspomniany wtorek siedział znów na moich kolanach i razem czytaliśmy Asteriksa w Hiszpanii. Właściwie wszystko było jak zawsze, ale gdy doszliśmy do jego ulubionego miejsca (dla wtajemniczonych: do momentu, kie- dy to mały Pepe wstrzymuje powietrze, bo nie chce zjeść ryby), Tommy powiedział do mnie mimochodem zdanie, którego nigdy nie zapomnę: „Ilja, wiem, że niedługo umrę. Ale się nie boję, ponieważ Pan Bóg czuwa nade mną. Poza tym to super, że mi zawsze tyle czytasz. Sanitariusze nigdy na to nie mają ochoty. W podziękowaniu wystrugam ci jutro talizman w warsztacie”. Mimo że w tym momencie musiałem mocno powstrzymywać się od płaczu, zmusiłem się, aby nie można było niczego po mnie poznać. Powiedziałem za to: „Ekstra, bardzo się z tego cieszę”. Następnie – jak gdyby nigdy nic – czytałem dalej, zanim, jak zwykle, pożegnaliśmy się przybiciem piątki. Talizmanu nigdy nie dostałem, ponieważ dwa dni później Tommy zmarł. Mając wtedy dziewiętnaście lat, długo przeżywałem to doświad- czenie. Ale instynktownie zrozumiałem, że mimo tragicznej sytuacji otrzymałem od tego małego, dzielnego brzdąca szcze- gólny prezent. Ta znajomość nauczyła mnie więcej o motywacji niż wszystkie książki, seminaria i wykłady z późniejszych lat razem wzięte. Przez swoje nastawienie i niepohamowaną od- wagę życiową Tommy pokazał mi mianowicie, że pojedynczy Po Prostu zrób to! Prolo g 11 człowiek może czynić olbrzymią różnicę, nawet jeśli wszelkie okoliczności wydają się być mu przeciwne. Ten mały chłopiec był dla mnie przykładem tego, jak ruszyć świat z posad i trwale go zmienić. Właśnie dzięki świadomości, że już nie będzie długo żyć, rozkoszował się każdą pojedynczą chwilą i zarażał wszystkie dzieci oraz dorosłych swoim intensywnym stylem życia. Choć Tommy zmarł oczywiście o wiele za wcześnie, jestem mu do dzisiaj wdzięczny za to, że dzięki niemu mogłem się na- uczyć bardzo ważnej lekcji. W jakimś rodzaju naiwnego rytuału przysiągłem sobie wtedy, że w pełni będę się delektować swoim życiem. Postanowiłem odnieść sukces, zrobić karierę i prze- żyć wszystko to, czego Tommy został pozbawiony. Co prawda nie miałem żadnego wyobrażenia, co powinienem w tym kie- runku zrobić, ale z perspektywy czasu wiem, że to był jeden z tych punktów zwrotnych, który okazał się być decydującym dla przebiegu mojego dalszego życia. Do dziś korzystam z tego spotkania. Bo za każdym razem, kiedy znów zamierzam się zdenerwować z powodu jakiejś drobnostki, przypominam sobie, jacy wdzięczni powinniśmy być za to, że jesteśmy zdrowi i że kolejnego dnia mamy okazję pozostawić świat lepszym, niż go zastaliśmy. W tym miejscu chciałbym Cię bardzo serdecznie przywitać, Droga Czytelniczko lub Drogi Czytelniku. Bardzo się cieszę, że mi zaufałeś. Ponieważ wiem, że najbardziej ograniczonym zasobem jest Twój czas, ma on dla mnie bardzo duże znaczenie. Długo się zastanawiałem nad tym, czy książkę, która ma mówić o właściwej motywacji do zmian, rozpocząć historią o śmierci. 12 W końcu jednym z moich wielkich celów jest dawanie Ci na Twojej osobistej drodze optymistycznych, inspirujących i ukie- runkowanych na rozwiązanie impulsów. Dlatego wielokrotnie chowałem swoje wspomnienia o Tommym do wirtualnej szu- flady i próbowałem innego początku. Ale jak to bywa z upartymi pomysłami, pojawiają się wciąż od nowa i domagają się realizacji. A czy nie jest nierzadko tak, że dopiero dostrzeżenie własnej śmiertelności zmusza nas do przemyślenia własnej motywacji i wprowadzenia radykalnej zmiany kierunku w swoim życiu? WOLA ZMIANY JEST ZWIĄZANA Z NASZĄ ŚMIERTELNOŚCIĄ I WIEDZĄ, ŻE ŻYCIE JEST DAREM. Ile znasz osób, które tak bardzo boją się koniecznych zmian, że podporządkowały swoje własne wyobrażenia o życiu oczeki- waniom swojego otoczenia i właściwie raczej funkcjonują, niż żyją? Osób, które o wiele za długo poddawały się najmniejsze- mu wspólnemu mianownikowi dającemu iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa, zamiast wykorzystywać każdy dzień do tego, by zmieniać świat. Osób, które tak długo czekały na właściwy moment, aż wreszcie przepełnione żalem stwierdziły, że ich marzenia cichutko umarły. Osób, których jedyna motywacja często polega na tym, aby „skonsumować” wieczorny program telewizyjny. I często jakiś kryzys, cios od życia albo właśnie Po Prostu zrób to! Prolo g 13 konfrontacja ze śmiercią sprawiają, że żałujemy, iż czegoś nie zrobiliśmy, nie doznaliśmy ani nie przeżyliśmy. Im dłużej się nad tym zastanawiałem, tym bardziej sobie uświadamiałem, że nie ma lepszego początku dla tej książki niż opowieść, która uzmysławia nam naszą własną śmiertelność i dar, jakim jest życie. Dlatego od razu na początku chcę Ci przypomnieć, abyś wciąż miał świadomość jednej rzeczy: nasz czas na ziemi jest ograni- czony i kończy się nieraz, niestety, szybciej, niż sądzimy. Dlatego powinniśmy rozkoszować się nim tak intensywnie, jak tylko możemy, i czerpać maksimum ze wszystkich obszarów życia. Powinniśmy pracować, kochać i żyć tak, jakby w każdej sekun- dzie nie było nic ważniejszego. Co jednak czyni większość ludzi? Pozwalają swoim wymaganiom zgnić w jakiejś szufladzie, mają pracę, która im się nie podoba, i żyją w związkach, które ich nie uszczęśliwiają. Oczywiście kiedyś chciałoby się to jeszcze zmie- nić, ale teraz nie ma na to miejsca w wypełnionym do granic terminarzu. I tak czeka się na właściwy moment. Dni. Miesiące. Nieraz całe lata. Tymczasem nadzieja na ewentualne kiedyś jest niestety bardzo złudna, ponieważ często zamienia się w nigdy. Gdy pewnego dnia spojrzymy wstecz na nasze życie, pożałujemy nagle, że nie podjęliśmy większego ryzyka oraz że zaprzepaścili- śmy tyle pięknych rzeczy i nie odważyliśmy się przeżyć własnych marzeń. Z głębokim smutkiem popatrzymy wstecz na to, że nie dostrzegliśmy tak wielu szans, nie zdobyliśmy się na to, by pokonać strach, i tylu celów nie osiągnęliśmy. Czyż nie jest tak, że często doceniamy pewne rzeczy dopiero w momencie, kiedy 14 zaczynamy je tracić? Dokładnie pamiętam wrażenie, jakie od- niosłem, kiedy któregoś razu przez sześć tygodni miałem prawą rękę w gipsie, ponieważ złamałem nadgarstek. Właściwie była to drobnostka, ale z dnia na dzień coraz trudniej było mi wykony- wać codzienne, rutynowe czynności. A gdy gips został już zdjęty, poczułem dotychczas nieznaną mi wdzięczność za to, że znów jestem w stanie normalnie jeść, zawiązać buty lub prowadzić sa- mochód. Jim Rohn ujął to kiedyś bardzo trafnie: „Istnieją dwa ro- dzaje bólu. Wywodzący się z dyscypliny i wywodzący się z żalu”. Chciałbym dodać, że możemy uniknąć zawsze tylko jednego z nich. I tego wyboru musimy dokonywać codziennie od nowa. Czy nie uważasz, że za dużo okoliczności przyjmujemy po pro- stu jako oczywiste, mimo że takie wcale nie są? Praca, którą wol- no nam wykonywać, ludzie w naszym życiu i przede wszystkim nasze zdrowie są wspaniałymi tego przykładami. Za wszystkie te rzeczy powinniśmy być wdzięczni dopóty, dopóki dostajemy je w prezencie. A potem powinniśmy podjąć decyzję, że nigdy nie zadowolimy się status quo, lecz we wszystkich obszarach życia będziemy dążyć do osiągnięcia niesamowitych rezulta- tów. Nie pozwolimy umrzeć naszym marzeniom w ciszy, lecz codziennie będziemy czynić wszystko, aby zostały zrealizowane. I nie kiedyś w przyszłości, tylko dzisiaj. Zrób teraz to, co jest co prawda ryzykowane, ale przepełnia Cię tęsknotą i nie daje w nocy spać. Załóż własną działalność, zrób karierę, poderwij swojego wymarzonego partnera, wyrusz w podróż dookoła świa- ta, zaangażuj się w działalność charytatywną, napisz książkę, powiedz swoim dzieciom, jak bardzo je kochasz, zmień swój sposób żywienia, ciesz się niezapomnianymi zachodami słońca Po Prostu zrób to!

Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Pobierz darmowy fragment (epub)

Gdzie kupić całą publikację:

Po prostu zrób to!
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: