Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00137 005201 13080967 na godz. na dobę w sumie
Pocałunek - ebook/pdf
Pocałunek - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 156
Wydawca: Harlequin Polska Język publikacji: polski
ISBN: 9788323875345 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> romans
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Summer Elliott, dziennikarka magazynu muzycznego „The Buzz”, jednego z wielu w rodzinnym imperium wydawniczym, planuje w ciągu najbliższych pięciu lat wyjść za mąż, urodzić dziecko i zrobić karierę. W tym ostatnim ma jej dopomóc przeprowadzenie wywiadu z gwiazdą rocka, Zekiem Woodlowem. Spotkanie z rockmanem nieoczekiwanie odmienia jej uporządkowany świat....

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

8 4 9 6 5 3 S K E D N I T A V 0 M Y T W Ł Z 9 9 5 A N E C 7 0 / 4 0 7 R N , ISSN 1641-5760 Anna DePalo 9 771641 576018 6 Pocałunek 04-GR-1.indd 1 04-GR-1.indd 1 2/22/07 10:57:21 AM 2/22/07 10:57:21 AM dla ka(cid:380)dej kobiety, ka(cid:380)dego dnia(cid:8230) Wi(cid:281)cej informacji znajdziesz na www.harlequin.com.pl Anna DePalo Pocałunek Tłumaczyła Anna Bielska Droga Czytelniczko! Nadeszła wiosna. Czas, w którym budzi się do życia przyroda i... uczucia. W tym miesiącu nasza oferta jest więc wyjątkowo różnorodna. A oto wszystkie tytuły w serii Gorący Romans: Pocałunek – kolejna część miniserii „Dynastia Elliottów”. Historia uczucia Summer Elliott i słynnego rockmana... Ślubny bukiet – pogodna opowieść o kobiecie, która postanawia poszukać sobie męża... Niebezpieczna znajomość i Księga czarów (Gorący Romans Duo) – dwie historie o miłości pełnej przygód, a nawet magii. Zapraszam do lektury Małgorzata Pogoda Harlequin. Każda chwila może być niezwykła. Czekamy na listy Nasz adres: Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa 12, skrytka pocztowa 21 Anna DePalo Pocałunek Toronto • Nowy Jork • Londyn Amsterdam • Ateny • Budapeszt • Hamburg Madryt • Mediolan • Paryż Sydney • Sztokholm • Tokio • Warszawa Tytuł oryginału: Cause for Scandal Pierwsze wydanie: Silhouette Books, 2006 Redaktor serii: Małgorzata Pogoda Opracowanie redakcyjne: Marzena Cieśla Korekta: Maria Kaniewska © 2005 by Harlequin Books S.A. © for the Polish edition by Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o., Warszawa 2007 Wszystkie prawa zastrzeżone, łącznie z prawem reprodukcji części lub całości dzieła w jakiejkolwiek formie. Wydanie niniejsze zostało opublikowane w porozumieniu z Harlequin Enterprises II B.V. Wszystkie postacie w tej książce są (cid:27) kcyjne. Jakiekolwiek podobieństwo do osób rzeczywistych – żywych czy umarłych – jest całkowicie przypadkowe. Znak (cid:27) rmowy Wydawnictwa Harlequin i znak serii Harlequin Gorący Romans są zastrzeżone. Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa, ul. Rakowiecka 4 Skład i łamanie: Studio Q, Warszawa Printed in Spain by Litogra(cid:27) a Roses, Barcelona ISBN 978-83-238-4445-1 Indeks 356948 GORĄCY ROMANS – 776 ROZDZIAŁ PIERWSZY Potrzebny był jej ten wywiad. Od niego zależała ca- ła kariera. Jak dotąd na przeszkodzie stało zaledwie kil- ku rosłych ochroniarzy, brak przepustki za kulisy oraz dwadzieścia tysięcy rozhisteryzowanych fanów Zeke’a Woodlowa. Summer spojrzała na scenę. Nawet z tak odległego rzędu widać było, że Zeke jest charyzmatycznym artystą. Niebieskie dżinsy i czarny T-shirt doskonale podkreślały jego męską sylwetkę. Miał długie ciemnobrązowe włosy opadające na kołnierz koszuli i nieco zmierzwione, co dodawało mu chłopięcego uroku. Ale to jego pociągają- ca twarz przysparzała mu fanów. Summer nie mogła się doczekać, by uwiecznić ją na zdjęciu. Wtedy właśnie Zeke spojrzał wprost na nią. Wstrzy- mała oddech. Trwało to zaledwie ułamek sekundy, ale Summer całym ciałem odczuła intensywność tego spoj- rzenia. Ledwie zdążyła wypuścić powietrze z płuc, a on już odwrócił wzrok. Nie było wątpliwości co do potęgi seks- apilu Zeke’a Woodlowa. Nie był on jednak w jej typie. 6 Anna DePalo Spojrzała na okrągły dwukaratowy brylant pierścion- ka zaręczynowego. Zupełnie nie. Znowu poczuła napór fanów i westchnęła zniecierp- liwiona, rozglądając się. Madison Square Garden. Jedna z najwspanialszych sal Nowego Jorku. Odbywały się tu zjazdy partii politycz- nych, niezliczone wydarzenia sportowe i imprezy, któ- re przeszły do historii. Frank Sinatra, Elvis Presley, * e Rolling Stones, Elton John, Bruce Springsteen, a teraz… Zeke Woodlow – zdobywca Grammy, objawienie rocka i obecnie jedna z najważniejszych postaci świata muzyki. Jego ostatni album Falling for You sprzedał się w milio- nowym nakładzie, uzyskując status platynowej płyty. Summer znała najważniejsze informacje na temat Zeke’a. Wiedziała, że wychował się w Nowym Jorku, a te- raz mieszka w posiadłości w Beverly Hills, że zdobył sła- wę dzięki piosenkom, których teksty były przepełnione erotyką, i że należał do inicjatorów Musicians for a Cure. Z tego powodu występował w serii koncertów w Madi- son Square Garden, wspomagając walkę z rakiem. Wiedza ta jednak nie umożliwiała jej dostępu do Zeke’a, a postanowiła przeprowadzić z nim wywiad dla „* e Buzz”. Od miesięcy zastanawiała się, w jaki sposób uzyskać awans w pracy. Jej stryjeczny dziadek, Patrick Elliott, uważał, że fakt, że jest się członkiem rodziny, nie zwalnia z obowiązku wspinania się po szczeblach kariery w rodzinnym imperium wydawniczym. Kiedy więc pewnego dnia Summer znalazła w skrzyn- Pocałunek 7 ce zaproszenie na Musicians for a Cure, zrozumiała, że oto nadarza się okazja, by z szeregowej dziennikarki przeobrazić się w prawdziwą reporterkę. Wywiad z Ze- kiem Woodlowem będzie tym, czego potrzebuje „* e Buzz”, toczący ostrą walkę z konkurencyjnym „Enter- tainment Weekly” oraz z innymi czasopismami Elliot- ta. Patrick Elliott oznajmił, że redaktor naczelny czaso- pisma, które pod koniec roku wykaże się największymi zyskami, zostanie po jego odejściu nowym szefem EPH, czyli holdingu wydawniczego Elliotta. Przestępowała z nogi na nogę, ściskając w ręku no- tes i długopis. Przyszła na koncert prosto z pracy i było jej niewygodnie. Stopy w panto/ ach na obcasach zosta- ły podeptane już setki razy. Spodnie w prążki nadawały się do biura, ale nie na koncert; w otoczeniu tysięcy lu- dzi ubranych w dżinsy czuła się nieswojo. Golf również nie był idealnym pomysłem; omal się nie udusiła pośród nagrzanych i roztańczonych ciał dookoła. Publiczność wrzała niczym rój pszczół, falując w stro- nę strumienia światła spowijającego sylwetkę Zeke’a Woodlowa. Summer była tylko młodszym redaktorem i dosko- nale wiedziała, że agentka prasowa artysty roześmiałaby się jej w twarz, gdyby poprosiła o wywiad. Miała jednak nadzieję, że kiedy zbliży się do Zeke’a, uda jej się namó- wić go na rozmowę. Była przecież ambitną, wygadaną, znającą się na muzyce dziewczyną i pracowała dla „* e Buzz”. Cóż z tego, że jej stanowisko nie kwali(cid:27) kowało jej do przepustki za kulisy. 8 Anna DePalo Kiedy Zeke skończył utwór, tłum oszalał. Żartował z publicznością, a jego seksowny głos wypełniający salę musnął skórę Summer niczym intymna pieszczota. – Jeszcze? – spytał niskim i łagodnym głosem, draż- niąc się z publicznością. Z tłumu rozległy się wrzaski i owacje. – Nie słyszę was – odezwał się, przykładając zwiniętą w trąbkę dłoń do ucha. Tłum zawył. – Dobrze! – Zeke dał muzykom znak ręką i zarzucił na ramię pas gitary elektrycznej. Rozległy się dźwięki mu- zyki i Zeke zaczął śpiewać jeden ze swoich największych hitów, balladę pod tytułem Beautiful in My Arms. Słowa piosenki o kochaniu się pod liśćmi palmy w wilgotnym powietrzu uwiodły tłum i Summer sama poddała się urokowi chwili. Czar prysł wraz z ostatni- mi taktami piosenki, upłynęło jednak kilka chwil, zanim doszła do siebie. Zabroniła sobie w myślach zachowywać się niemądrze. Musi pamiętać, że jest tutaj wyłącznie w jednym celu, a z pewnością nie jest nim powiększenie grona rozhisteryzowanych fanek Zeke’a Woodlowa. Pół godziny później, kiedy tłum ruszył ku wyjściom, zaczęła się przepychać pod prąd z zamiarem przedosta- nia się za kulisy. Niestety dążenie to zostało udaremnio- ne przez potężnego ochroniarza. – Przepraszam – powiedziała. – Chcę się dostać za kulisy. Ochroniarz zerknął na nią z góry, na ułamek sekundy zawieszając wzrok na jej pierścionku. Pocałunek 9 – Tak. Podobnie jak kilka tysięcy pozostałych osób. – Jestem z prasy – odparła tym samym tonem głosu, jaki setki razy słyszała od dyrektorki szkoły dla dziew- cząt, do której uczęszczała wraz ze Scarlet, siostrą bliź- niaczką. – Proszę o przepustkę. – Nie mam. Ja… Potrząsnął głową. – Nie ma przepustki, nie ma wejścia. To proste. Summer chciała powiedzieć: „Może o tym podysku- tujemy?”, ale ponieważ wątpiła, by te słowa podziałały, sięgnęła do torebki w poszukiwaniu wizytówki. – Widzi pan? Jestem pracownikiem – nie zawraca- ła sobie głowy, by tłumaczyć jakim – czasopisma „* e Buzz”. Z pewnością pan o nim słyszał. Pan Niezłomny ledwie zerknął na wizytówkę, nie tru- dząc się, by ją zabrać. – Powiedziałem już, że wstęp za kulisy mają jedynie osoby uprawnione. Och, mogła się tego spodziewać. – W porządku – rzekła wyczerpana i spróbowała ostatniej szansy. – Ale proszę mnie nie obwiniać, kiedy posypią się głowy, ponieważ Zeke Woodlow straci jedy- ną szansę na wywiad w wiodącym czasopiśmie na rynku rozrywki w tym kraju. Ochroniarz ledwie skrzywił brew. Dziewczyna odwróciła się na pięcie i odeszła, trzyma- jąc wysoko uniesioną głowę. Pani Donaldson ze szkoły byłaby z niej dumna. 10 Anna DePalo Dobra, pomyślała, nie przeprowadzi wywiadu z Zekiem w jego garderobie. Ale prędzej czy później będzie musiał wyjść z Madison Square Garden. A wtedy ona będzie na niego czekała. Nie na darmo spędziła niemal trzy godziny popychana przez rozgorączkowany tłum fanów. Jednak jakąś godzinę później czuła się tak, jakby przez całą wieczność stała w chłodzie marcowej nocy, i zaczęła zadawać sobie pytanie, jak bardzo ten wywiad jest jej po- trzebny. Była zmęczona, głodna i chciała iść do domu. Sięgnęła do torebki w poszukiwaniu cukierka mięto- wego, czegokolwiek do jedzenia, i w tej chwili kątem oka dostrzegła, że pojawił się Zeke. Niestety otaczali go ochroniarze. Niezrażona Summer podbiegła, wiedząc, że za chwilę artysta zniknie w limu- zynie. – Zeke! Panie Woodlow! Wokół piosenkarza rozgorzała wrzawa. Rozbłysły / e- sze paparazzich, a dziewczęta zaczęły skakać i piszczeć. Summer musiała się zatrzymać. Dotarła do ściany, a ra- czej została zablokowana przez ubranego na niebiesko no- wojorskiego stróża prawa. Niechętnie zrobiła krok w tył; jeden z kilku policjantów pilnujących limuzyny skutecznie uniemożliwiał jej przejście. – Proszę się cofnąć – rozkazał. Dziewczyna dostrzegła, jak Zeke znika w limuzynie, i zrezygnowana opuściła ręce. Cztery godziny dwadzieścia siedem minut i ponad dwadzieścia piosenek. Wszystko na marne. Poczuła, że zalewa ją fala rozgoryczenia. Nagle na jej Pocałunek 11 policzku pojawiła się kropla deszczu. Potem kolejna i ko- lejna. Summer spojrzała w górę z niechęcią i udała się na poszukiwanie taksówki przy Siódmej Alei. Zaraz się rozpada na dobre, a wówczas trudno będzie znaleźć ja- kąś wolną. Dwadzieścia pięć minut później była już na Upper West Side, w domu, który należał do jej dziadków i któ- ry ona i jej siostra traktowały jak własny. Kiedy znalazła się na piętrze, gdzie mieszkały ze Scar- let, jej siostra wypadła z pokoju, by się z nią przywitać. – Jak poszło? – spytała. Summer spojrzała na czerwoną jedwabną piżamę Scar- let i pomyślała, że bardzo się różnią z siostrą, pomimo że są jednojajowymi bliźniaczkami. Scarlet była szalona i rozrywkowa. O Summer mówiono, że jest metodyczna i rozsądna. – Okropnie – odparła, opadając na kanapę i rozpina- jąc buty. Z ulgą poruszyła palcami. – Nie wiem, skąd mi przyszło do głowy, że uda mi się przeprowadzić z nim wywiad. Nawet się do niego nie zbliżyłam! Ten facet ma lepszą ochronę niż papież i prezydent razem wzięci. Opisała pokrótce wydarzenia wieczora i wzruszyła ra- mionami. – To był od początku szalony pomysł. Teraz potrzeb- ny mi jakiś inny plan na rozwinięcie kariery. Przychodzi ci coś do głowy? – To wszystko? – spytała z niedowierzaniem Scarlet. – Ot tak – pstryknęła palcami – poddajesz się? 12 Anna DePalo – Nie ot tak – odparła Summer, pstrykając palcami. – Słuchałaś w ogóle, co do ciebie mówiłam? – Jutro wieczorem jest jeszcze jeden koncert. Nadal masz szansę na wywiad. – Scarlet, jesteś tam? – Była przyzwyczajona do przy- woływania siostry do rzeczywistości. – Nie będzie żad- nego wywiadu. Scarlet oparła ręce o biodra. – Jeśli będziesz tak ubrana, to z pewnością nie będzie. Summer przyjrzała się swojemu ubraniu. – A co jest złego w moich ciuchach? – Wyglądasz jak zakonnica. Jesteś zakryta od szyi po same stopy. – Na zewnątrz jest zimno – odparła obronnym tonem Summer. – Poza tym na serio mi sugerujesz, że zdobędę cokolwiek, pokazując nieco bielizny? – Cóż, nie zaszkodzi. – Domyślam się, że pomogłoby mi, gdybym pożyczy- ła kilka rzeczy z twojej garderoby – odparła oschłym to- nem. – O, to dobry pomysł. – W oczach Scarlet rozbłysły iskierki. Umiłowanie Scarlet do mody było znane wszem i wo- bec. Często sama projektowała ubrania, a niekiedy nawet je szyła. Summer podziwiała ją za to, chociaż sama miała bardziej stonowany gust. – Zapomnij. – To doskonałe! Czemu wcześniej na to nie wpadłaś? – Na co? Pocałunek 13 – Na pomysł, jak ominąć ochroniarzy Zeke’a. Ubierz się jak jedna z rock groupie. Atrakcyjne kobiety zawsze są wpuszczane za kulisy. – Dlaczego? Scarlet westchnęła z wyczerpania. – Summer, czasami mam wrażenie, że urodziłaś się z umysłem pięćdziesięciolatki. Jak myślisz, dlaczego? Czasem chodzi o seks, czasem o wzbudzenie zaintereso- wania, a czasem o pozytywny wizerunek, ponieważ ko- biety opowiedzą potem dziennikarzom o tym, jak roz- mawiały z gwiazdą rocka. – Och przestań! Mam się ubrać jak małolata? Chcę ra- czej wzbudzić szacunek jako dziennikarka, a nie kusić go jak jakaś lala. Scarlet odwróciła się na pięcie. – Daj spokój! Jutro ubierzesz się uwodzicielsko. Poważ- na część nastąpi, kiedy uda ci się przejść przez próg. Idziesz na koncert rockowy, a nie na wywiad do gmachu ONZ. Summer westchnęła, ale wstała i ruszyła za siostrą. Domyślała się, o co chodzi Scarlet, i w tym właśnie tkwił cały problem. Jedną stopą dotknęła chodnika i ruszyła ku swemu przeznaczeniu. Wysiadając z taksówki i powtarzając so- bie w duchu mantrę Scarlet, spojrzała na gmach Madi- son Square Garden. Uwolnij swoją wewnętrzną boginię… Uwolnij swoją wewnętrzną boginię… Powtarzała w myśli te słowa, idąc w stronę wejścia. 14 Anna DePalo O piątej po południu wstała zza biurka i zjechała win- dą do głównej siedziby EPH, do biur „Charismy”, gdzie pracowała jej siostra. Scarlet pomogła jej włożyć ubranie, które wybrały poprzedniego wieczora, a potem umalo- wała ją i ułożyła fryzurę. Summer nie musiała rozmyślać nad tym, jak wygląda. Zbyt długo wpatrywała się we własne odbicia w wielkich lustrach w biurze „Charismy”. Oszałamiająco. Seksownie. W dwóch słowach: nowa osoba. Wykrzywiła w grymasie usta. Jakaś nowa osoba, która wyglądała zupełnie jak Scarlet. Nie było w tym nic dziwnego; miała na sobie jej ubranie, a Scarlet, świado- mie lub nie, najwyraźniej uważała, że określenie „sek- sownie” oznacza strój, w jakim zwykle sama udawała się na podbój miasta. Summer dotknęła włosów. Były rozpuszczone i opa- dały lokami na plecy. Pod krótkim, ściągniętym paskiem płaszczykiem mia- ła czarną zamszową spódniczkę, kończącą się tuż nad kolanami, i czarne botki kończące się tuż pod nimi. Jeśli wierzyć Scarlet, kolana miały być seksowne. Ciemnoczerwona góra miała głęboki dekolt uwidacz- niający opalizującą bieliznę. Twarz Summer była uma- lowana. Zwykle wolała naturalny wygląd. Używała jedy- nie odrobiny szminki i różu na policzki. Tego wieczora jednak usta miała pomalowane na głęboką czerwień po- ciągniętą drobinkami złota, co nadawało im cudowny blask. Najwyraźniej dwudziestoczterokaratowe złoto było ja-
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pocałunek
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: